Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

TNA, czyli kwintesencja wrestlingowego syfu.


Bonkol

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  5 045
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Zapraszam do przeczytania mojej wyliczanki syfiastych gimmicków itp. związanych z TNA. W niedalekiej przyszłości możecie się spodziewać takich tekstów o WWF/E, a także WCW. TNA zostało podzielone na 2 części, bo tekst okazał się za długi, więc leniwych może to trochę odstraszyć.

 

http://www.attitude.pl/tna-czyli-kwin...


... przeczytaj wiecej na stronie Attitude : http://www.attitude.pl/news-tna-czyli-kwintesencja-wrestlingowego-syfu.html
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 23
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ceglak

    4

  • -Raven-

    2

  • Bonkol

    2

  • Schoop

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Dixie stara sie wyprowadzic cios, ale pieknie unika go Bonkol, i zadaje nokautujace uderzenie. Uzytkownik Attitude.pl, wygrywa starcie z pomoca Erica Younga, Abyssa, i innych kabareciarzy.

Szczerze to mnie pozytywnie zaskoczyles, bo myslalem, ze pisanie juz Ci nie na reke. W czasach tekstowej posuchy na stronie, wyskoczyles z potezna dawka wiedzy. Kojarze wszystkich, ale niektore storyline'y mi z glowy wypadly - nienawidze Cie, ze mi o nich przypomniales :wink:

Ciesze sie, ze za calokszatl zostali podsumowani Ci, ktorym zycze zwolnienia od lat. Wiekszosc sie ze mna nie zgadza, ale ja serio mam dosc Abyssa i Younga w Dixielandzie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Świetny artykuł - szacunek ogromny za dobrą pamięć. Nie jestem fanem TNA, ale przyjemnie się czytało. O WWF/WWE chętnie poczytam, bo tam zawsze było wiele dziwnych i pokręconych gimmicków i równie ciekawych starć, choć w tym przodowało zawsze ECW - Zombie czy Mumia rządzą, o jednym z moich ulubieńców - Boogeymanie nie wspominjąc :) Chyba trzeba będzie wziąć na celownik takich zawodników, jak: Eugene czy dwóch osobników, których osobiście nie znoszę - Santino i Khali'ego.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline

Dzięki Bonkol, znałem około 95% z tych zdarzeń, które opisałeś jednak o dużej części udało mi się zapomnieć. Teraz niestety znów pamiętam i nie jest to miłe :(

Świetna robota, każdy kolejny dobry felieton przyjmuje ze szczerym uśmiechem. Czekam na następne Twoje podejście :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline

Wciągnąłem cały artykuł w trakcie oczekiwania na studentów przychodzących po wpisy. Zajebiście opisane wpadki zaserwowane nam przez TNA. O niektórych rzeczach zapomniałem i przecierałem oczy ze zdumienia, kiedy czytałem o Rosie czy Bubbie. Zapomniałem o nich, bo nie warto było o nich pamiętać. Niestety takich wpadek czy to rodzajach walk czy gimmicków było więcej.

 

Wspominany przez Ciebie kontekście Suicide'a - Sangriento = marna kopia Sin Cary. Amazing Red wsadzony w strój i maskę niestety nie przyćmiewał w ringu pierwowzoru, bo nie uwierzę, że nie był odpowiedzią TNA na Mistico. Niestety tak szybko, jak w WWE okazało się, że Mistico to raczej Mistake, tak samo w TNA szybko zdjęto Sangriento, bo prezentował się przekomicznie.

 

Walka Robbie E vs Eric Young - przegrany ubiera strój indyka, to kolejny z brzegu przykład, że Dixieland zamiast uraczyć nas czymś bardziej sensownym i dojrzałym niż momentami WWE, robi dokładnie to samo, co ich oponenci.

 

AJ stylizowany na Flaira - sam pomysł dobry (Flair, jako manager), AJ'owi także trochę pomógł, ale na Boga - farbowane włosy i peleryna z frędzlami to nie styl AJ'a. Wyglądał w tym śmiesznie i niestety nie odbierałem go, jako tego złego, a bardziej coś na granicy "śmiać się, czy płakać".

 

Ostatnie Hardcore Justice PPV, na którym jedyny hardcore, który uświadczyliśmy, miał miejsce w walce kobiet.

 

Cieszy tak obszerny artykuł na łamach Attitude. Jednocześnie skłania do refleksji, dlaczego pomimo tak ogłupiających postaci, feudów czy storyline'ów dalej oglądamy bądź śledzimy wydarzenia w tych mainstreamowych federacjach. Choćbym nie wiem ile razy próbował od tego się oderwać, zawsze mnie do tego ciągnie.Czy to dlatego, że mam czasami ochotę poznęcać się nad sobą, katując się tymi produktami, czy może dlatego, że wciąż wierzę w pomysłowość ludzką i liczę, że może ten następny odcinek (Impact, RAW czy SD!) mnie zadziwi i będzie tym przełomowym, tym powiewem świeżości.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Świetna sprawa. Bardzo lubię czytać o różnych takich wrestlingowych syfach, a tu było tego bardzo dużo i bardzo fajnie napisane.

Ogólnie rzecz biorąc większość opisanych tu rzeczy jest mi raczej obca. Mało jest akurat rzeczy z czasów, kiedy regularnie oglądałem TNA (chyba mogę się cieszyć z tego powodu ;)? ), a rzeczy które kojarzę, znam po prostu z opisów innych osób, czy audycji które były lub są wrzucane na Attitude.

 

Jeszcze raz, dobra robota i z niecierpliwością czekam na to samo, ale o WWE ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  389
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.04.2007
  • Status:  Offline

Super artykuł. Bardzo fajnie napisany, co ułatwiło mi przeczytanie go w całości. Sporo z tych okropności kojarzyłem, jednak trafiły się również starsze "perełki" o których nie wiedziałem i raczej nie żałuję. Takich artykułów chciałoby się jak najwięcej, bo niestety materiału na nie jeszcze trochę zostało.Staram się wyobrazić sobie ogrom pracy jaki trzeba w taki twór włożyć. Wielkie dzięki :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline

Bonkol, wspomniałeś o Rellik`u, ale zapomniałeś go dodać. Zapomniałeś kompletnie o Trytanie. Mogłeś się odezwać do mnie to bym Ci podrzucił jeszcze trochę crapu z pierwszych lat.

Tyle, że trzeba od razu wspomnieć, że cześć(mała) wymienionych przez Ciebie rzeczy w sumie jest bardziej nowatorska, albo też oryginalna niż crapowata, a może słowo śmieszna by tu bardziej pasowało.

Można to powiedzieć o Ericu, który w sumie jest jedną wielką komedią, czasem mniej udaną, czasem bardziej.

 

W sumie jak na 10 lat istnienia to tak na dobrą aż tak dużo dramatycznie syfiastych gimmicków nie wyprodukowali. Gorzej natomiast sytuacja wygląda ze stypulacjami.

 

Puppet wymachujący pistoletem, to w sumie to samo co Austin celujący do McMahona, mam nadzieję, że nie zapomnisz o tym pisząc o WWF/WWE :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  389
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.04.2007
  • Status:  Offline

Przecież Trytan jest zawarty w części o Diamonds In The Rough.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline

mój błąd, przeoczyłem go w Diamonds in the Rough.

1. Zupełnie nie spodziewałem

2. Diamonds in the Rough nie byli dla mnie niczym więcej niż jobberami na dobrą sprawę i nie zasługują raczej na kategorię syfu. To jest jeden z niewielu punktów, gdzie bym się nie zgodził z Bonkolem

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

"Puppet wymachujący pistoletem, to w sumie to samo co Austin celujący do McMahona, mam nadzieję, że nie zapomnisz o tym pisząc o WWF/WWE :)"

 

LOL, między tymi segmentami jest zasadnicza różnica - ten pierwszy był idiotyczny, a ten drugi genialny :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline

segment opiera się na broni palnej i jego rozegranie nie ma tu nic do rzeczy kolego dangap, bo mamy do czynienia z zagrożeniem czyjegoś życia. To że broń Austina okazała się zabawką nie wyklucza, że Puppet miał też zabawkę, w końcu nigdy nie wypalił, więc się nie dowiemy.

 

Chodzi o sam fakt wykorzystania motywu z bronią palną.

 

p.s.

dla mnie osobiście segment z Puppetem był trochę zabawny, bo gość chciał pokazać Jarrettowi jak szybko można wyrównać między nimi różnicę wzrostu. Nie mówię że segment Austin/McMahon nie był śmieszny, bo też mnie rozbawił, ale nie pochwalam w ogóle wykorzystania broni palnej we wrestlingu, dlatego dla mnie to mimo wszystko kandydat do syfu, jakkolwiek śmieszne by nie było.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 955
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Nie wystraszyła mnie długość artykułu i przeczytałem go jednym tchem, bo jest bardzo dobrze napisany. Fajna sprawa dla kogoś takiego jak ja, kto ogląda federację TNA dopiero od paru lat i nie zna jej początków. Kilka wymienionych gimmicków jest mi znanych, ale o takich perełkach jak: Johnsons, Bruce, czy Puppet słyszę po raz pierwszy. Zdziwiła mnie trochę obecność na liście Suicide (lubiłem tą postać, nawet bardzo, a feud Suicide vs MCMG & Lethal Consequenes wzbudzał we mnie duże zainteresowanie) oraz Black Machismo (koleś był over z publiką i co prawda była to podróba Macho Mana, ale odgrywał swoją rolę świetnie, tak samo, jak parodiowanie Flaira). Jeszcze raz - świetna robota i z przyjemnością przeczytam następne Twoje prace o WWF/E i WCW.

 

Edit/ Ze storyline'ów przypomniał mi się jeden nadający się do listy "crapów" w sam raz. W 2006 roster X Divison naoglądał się "Jackass part 2" i robił sobie różne jaja. Coś tam wsypywali Peteyowi Williamsowi do żarcia i miał później problem z gazami, spuszczali z rampy Johnny'ego Devine w wózku tescowym, a szczyt debilizmu został osiągnięty na No Surrender, gdzie w walce o pas X Division "jackassy" zamienili Sabina na gumową lalę, żeby zmylić Sensiego. Publika zaczęła skandować "this is stupid" i to chyba było gwoździem do trumny tego storyline, bo na BFG owa dwójka walczyła już bez tej syfiastej otoczki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...