Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

UFC 141: Lesnar vs Overeem - wyniki


-Raven-

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 065
  • Reputacja:   111
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Walka wieczoru:

 

265 lbs.: Alistair Overeem pok. Brocka Lesnara przez TKO (kopnięcie na korpus i uderzenia), 2:26 runda 1

 

Główna karta:

 

155 lbs.: Nate Diaz pok. Donalda Cerrone przez jednogłośną decyzję, 2 x 30-27; 29-28

170 lbs.: Johny Hendricks pok. Jona Fitcha przez KO (lewy sierpowy), 0:12 runda 1

205 lbs.: Alexander Gustafsson pok. Vladimira Matyushenko przez TKO (lewy prosty i uderzenia w parterze), 2:13 runda 1

145 lbs.: Jim Hettes pok. Nama Phana przez jednogłośną decyzję, 2 x 30-25; 30-26

 

Walki w Spike TV:

 

145 lbs.: Ross Pearson pok. Juniora Assuncao przez jednogłośną decyzję, 2 x 29-28; 30-27

155 lbs.: Danny Castillo pok. Anthony’ego Njokuaniego przez niejednogłośną decyzję, 2 x 29-28; 28-29

 

Pozostałe:

 

170 lbs.: Dong Hyun Kim pok. Seana Piersona przez jednogłośną decyzję, 3 x 30-27

155 lbs.: Jacob Volkmann pok. Efraina Escudero przez jednogłośną decyzję, 3 x 29-28

170 lbs.: Luis Ramos (19-7) vs. Matt Riddle (5-3) *

145 lbs.: Diego Nunes pok. Manny’ego Gamburyana przez jednogłośną decyzję, 3 x 29-28

 

* z powodu choroby Riddle’a walka została w ostatniej chwili odwołana

 

Bonusy (po 75,000 dolarów)

Walka wieczoru: Nate Diaz vs. Donald Cerrone

Nokaut wieczoru: Jonhy Hendricks

Poddanie wieczoru: nie przyznano

 

 

1. Vladimir Matyushenko vs. Alexander Gustafsson - dużo krażenia dookoła przeciwnika i "wyczuwania się" + kilka ładnych low kicków ze strony utalentowanego Szweda. W pewnym momencie Vlad postanowił pójść do przodu i nadział się na szybkiego lewego-prostego, który posłał go na dechy, a tam Gustafsson nie zwykł przepuszczać okazji na skończenie przeciwnika.

Sama walka - nic ciekawego, ale Alex po raz kolejny udowadnia jak swietnym jest prospektem i że należą mu się teraz walki z jeszcze bardziej topowymi rywalami.

 

2. Jon Fitch vs Johny Hendricks - walka jeszcze bardziej "bez historii" niż poprzednia. Hendricks przy pierwszej szarży trafia czysto lewym sierpem na brodę Fitch'a i na glebie za specjalnie nie ma co dobijać. Hendricks zapewnia sobie jednym lucky punchem zajebistą windę w górę rankingu UFC i funduje przy okazji orgazm roku Łysemu, który teraz będzie miał idealną wymówke, aby już nigdy w życiu nie dać Fitch'owi ponownie title shot'a :roll:

 

3. Lesnar vs. Reem - walka, która się nie mogła zakończyc inaczej, skoro Brock postanowił poboksować z Alim, zamiast na wariata wjeżdżać mu w nogi. Głupia strategia Lesnara... Zamiast w jakikolwiek sposób próbować obalać, dawał się zapędzać pod siatkę, a tam Ali uruchamiał swoje zabójcze kolana, które Amerykanin zajebiście mocno odczuwał (było to zdecydowanie po nim widać). Po jednym z kicków Reema na korpus, Lesnar traci chęci do walki, przykuca i przyjmuje swoją standardową pozycję, kiedy zaczyna dostawać wpierdol (osłania łeb łapami i liczy na to, że rywal się zmęczy napierdalaniem go, tak jak Carwin). Overeem szybko dobija go jednak gradem ciosów.

Szkoda. Chciałem zobaczyć jak Reem powalczy z pleców po obaleniach Brocka, ale przy takiej strategii - Brock podpisał na siebie wyrok śmierci, a balon Overeema będzie pompowany dalej (przebije go jednak szybciutko JDS).

 

P.S. Lesnar zapowiedział po walce koniec kariery (to się chłopina nawalczył w tym MMA :twisted: ), tak więc znamy już chyba rywala Undertakera na najbliższej WrestleManii (a przynajmniej występ Brocka w WWE będzie obecnie jak najbardziej prawdopodobny)

 

4. Diaz vs. Cerrone - ależ łatwo to Diazowi przyszło... Spodziewałem się, że wynik może pójść tu w obydwie strony, ale nie myślałem, że Nate tak mocno zdominuje stójkowo Kowboja. Niestety, mindgames'y Diaza odniosły skutek (świetny motyw na początku, kiedy sędzia powiedział, aby zawodnicy podali sobie ręce, a Diaz odwrócił się na pięcie i odszedł. Sędzia na to, kończąc zdanie: "... albo nie" :lol: ) i Cerrone był zajebiście spięty (chyba psychicznie spalił się w blokach), bo za cholerę nie przypominał tego Cowboy'a, którego znamy. Punchował nieporadnie, bardzo rzadko używał swoich kopnięć, dając Diazowi wjeżdżać w siebie "prostymi", jak w masło. Jedyne co robił ładnie, to te wycinające low kicki, po których Nate lądował na glebie, ale jakoś nie zniszczyło to psychologicznie Diaza.

Świetna walka Nate'a, który po raz kolejny pokazał wyśmienity boks i pieknie wsadzał te swoje proste oraz montował kombinacje. Pięściarsko dawało się zauważyć ogromną przepaśc pomiędzy tymi zawodnikami.

Dziwię się trochę czemu Donald tak panicznie bał sie pójść w parter z Diazem. Fakt, że Nate ostro ćwiczy BJJ pod Cesarem Gracie, ale po tym jak Kowboj trafił kickiem i Diaz został zamroczony, należało dopaść go na ziemi, a nie dawać czas na regenerację.

Ładna walka, ale Cerrone nie będzie jej miło wspominał, bo jego marzenia o title shot'cie, własnie rozbiły na osobie Nate Diaz'a.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 8
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    5

  • Fox Mulder

    3

  • N!KO

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Nam Phan vs Hettes - Nie lubie azjatow w UFC, stad tez zawsze staram sie stawiac przeciwko nim. Chyba jedyny, ktory cos osiagnal to Yushin Okami, a on nie walczyl (albo nie trenowal) na tamtym kontynencie. Hettes zdominowal Nama w pieknym stylu. Od poczatku do konca rzucal nim jak tylko mu sie podobalo. Pochwalic wypada sprytne obalenia niepokonanego, ale dosc szybko sie zmeczyl, wiec nad tym trzeba popracowac.

 

Gustafsson vs Matyushenko - Ciezko tu cokolwiek napisac, bo sobie Panowie potanczyli, a Vlad sie sfrustrowal i ... dal sie zniszczyc jednym ciosem. Doswiadczony 40-latek poszedl jak młokos. To az sie prosilo o taki finish, wiec brawa dla Szweda, ze to wykorzystal

 

Hendicks vs Fitch - Marzylem o takim koncu. Przed ta walka bylem gotowy na przewijanie. Kolejnym 15minutom z Jonem mowie nie. Choc nie wierzylem w swoje slowa ("Hendricks skoncz to w pierwszej"), to okazaly sie prawda. Wrecz filmowe KO lewa reka.

 

Cerrone vs Diaz - Przede wszystkim brawa dla Deana przed gongiem!

Walka wieczoru, ale Kowboj zawiodl. Dobrze, ze nie stawialem pieniedzy, bo nie ukrywam, ze Donald by sie na kuponie znalazl. Wyrwal kilka strzalow w pierszej rundzie, i totalnie zwolnil tempo. Nie wiedzial co zrobic, a Nate to wykorzystywal. Kazdy normalny fighter by poszedl na obalenie, ale Cerrone wiedzial, ze w parterze lepszy jest jeden z braci. Byl w kiepskiej sytuacji, ale powinien tam szybko sprowadzic walke, i jakos blokowac proby submissionow. Pozniej sie troche rozkrecil lowkickami, ale wciaz lepszy boks nalezal do rywala. Nie lubie Nate'a, bo jest arogancki jak braciszek, a jeszcze na to nie zasluzyl. Wyglada jakby uciekl z auschwitz, a jego nozki sa cholernie chude, i Kowboj mial pomysl na ich destrukcje. Bylo nawet widac, jak szybko padal po lowkickach...

W kazdym badz razie w drabince awansowal Diaz, i teraz czeka go jakas powazna walka przed tytulem pretendenta. Stawiam, ze trafi na Maynarda. Jesli wygra, to zapraszamy do walki o zloto. Problem w tym, ze prawdopodobnie polegnie.

 

Lesnar vs Overeem - Muzyke Alistaira miala byc taka piekna... Czemu to cos zamienilo sie w techno! Mnie to dobrze wkrecalo w nadchodzacy, stojkowy popis tego giganta. Walka nie zachwycala, ale cieszy triumf Overeema. Walka z JDSem bedzie wielka. Brock byl zniszczony kolanami, i nie do konca wiem, co sie stalo pod koniec. Wygladalo nie groznie, a jednak poskladalo bestie. Lesnar bedzie na WrestleManii?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 065
  • Reputacja:   111
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Stawiam, ze trafi na Maynarda. Jesli wygra, to zapraszamy do walki o zloto. Problem w tym, ze prawdopodobnie polegnie.

 

Pewnie polegnie, bo każdy z Diaz'ów ma problemy z mocnymi zapaśnikami, a Nate już walczył wcześniej z Maynardem i poległ (chociaż "tylko" przez decyzję i to niejednogłośną). Stawiam, ze tu historia by się raczej powtórzyła (zwłaszcza jak sobie przypomnę jak glebę nim wycierał ostatnio Rory MacDonald).

 

Brock byl zniszczony kolanami, i nie do konca wiem, co sie stalo pod koniec.

 

Lesnar dostał middle kicka na wątrobę (a Ali ma jednak kopyto) i poskładał się, niczym chustka po wysmarkaniu nosa :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Napisze tutaj żeby nigdzie nie spoilerować wyników.

Po tym jak Brock przegrał i pożegnał się z MMA odniosłem wrażenie że te filmiki z RAW mogą zwiastować jego powrót w poniedziałek.

Myślę że mógł podpisać kontrakt z UFC do końca 2011 roku a od 2012 podpisał z WWE tylko czy przy ewentualnej wygranej z Overremem jego kontrakt mógł być przedłużony i tylko by pojawił się Undertaker.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 065
  • Reputacja:   111
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Po tym jak Brock przegrał i pożegnał się z MMA odniosłem wrażenie że te filmiki z RAW mogą zwiastować jego powrót w poniedziałek.

Myślę że mógł podpisać kontrakt z UFC do końca 2011 roku a od 2012 podpisał z WWE tylko czy przy ewentualnej wygranej z Overremem jego kontrakt mógł być przedłużony i tylko by pojawił się Undertaker.

 

Ja myślę, że jeśli Lesnar wróci, to nie na "pełny etat", ale np. na jedną walkę na WrestleManii. Gość jest zarobiony i nie musi już dymać po całym kraju z obwoźnym cyrkiem WWE.

Swoją drogą Brock zjebał sprawę, bo na jego miejscu zostałbym jeszcze w UFC i trzepnął kasiorę na kolejnej walce z Mir'em, którego Lesnar miał akurat realne szanse ponownie poskładać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Ja myślę, że jeśli Lesnar wróci, to nie na "pełny etat", ale np. na jedną walkę na WrestleManii. Gość jest zarobiony i nie musi już dymać po całym kraju z obwoźnym cyrkiem WWE.

 

Właśnie o to mi mniej więcej chodziło że Lesnar powróci razem z Undertakerem i rozpoczną przygotowania do Wrestlemanii wcale nie pojawiając się co tydzień na galach chociaż może częściej zniż Rock.

 

Swoją drogą Brock zjebał sprawę, bo na jego miejscu zostałbym jeszcze w UFC i trzepnął kasiorę na kolejnej walce z Mir'em, którego Lesnar miał akurat realne szanse ponownie poskładać.

 

Myślę że chodzi o jego zdrowie w UFC musiałby się bardziej przygotowywać i na walkę być w 100% sprawny a z tym u Brocka mogłoby być ciężko.

W takiej formie jak był w piątek to raczej przegrałby nie tylko z Mirem ale z większością czołowych zawodników w tej kategorii.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 065
  • Reputacja:   111
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

W takiej formie jak był w piątek to raczej przegrałby nie tylko z Mirem ale z większością czołowych zawodników w tej kategorii.

 

Niekoniecznie, bo Mir nie ma tak mocnej stójki jak Reem i Brock już wcześniej udowadniał, że nawet w tej płaszczyźnie, może Franciszka zdrowo pokaleczyć. Akurat Mir tak pasuje Lesnarowi "stylistycznie", że Brock z nim mógłby coś ugrać nawet przy obecnej formie (a kasiora za trzecią odsłonę byłaby potężna).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

a kasiora za trzecią odsłonę byłaby potężna

 

Tylko kiedy 3 odsłona miałaby się odbyć patrząc na problemy zdrowotne Brocka.

Poza tym mimo słabszej stójki niż Overeem i Cain Mir pokonałby raczej bez problemu Lesnara w formie z jego 2 ostatnich walk.

Jeśli by Brock byłby lepiej przygotowany to może miałby szanse ale tu wracamy do jego problemów zdrowotnych.

 

A i z tą kasą to zastanawiam się czy Vince nie dałby mu sporo więcej za walkę z Takerem niż dostałby za Mira.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 065
  • Reputacja:   111
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Tylko kiedy 3 odsłona miałaby się odbyć patrząc na problemy zdrowotne Brocka.

 

Ale przecież Lesnar z problemami zdrowotnymi to chyba już się uporał, tylko może jeszcze nie wrócił całkowicie do formy.

 

A i z tą kasą to zastanawiam się czy Vince nie dałby mu sporo więcej za walkę z Takerem niż dostałby za Mira.

 

Wątpię. Zwłaszcza jeżeli udałoby się (co jest bardzo prawdopodobne) Brockowi wkręcić z Mir'em do TUF'a. Znając ich zdolności w trash talking'u, to Łysy pewnie aż nogami by przebierał na samą myśl o takim wydaniu TUF'a :wink:

 

Poza tym mimo słabszej stójki niż Overeem i Cain Mir pokonałby raczej bez problemu Lesnara w formie z jego 2 ostatnich walk.

 

Tego bym nie powiedział. Jeżeli Brock sprowadziłby Mir'a, tak jak Caina w ostatniej walce, to Franciszek już by spod niego raczej nie wstał (przynajmniej do końca rundy). Pomiędzy Velasquezem i Mirem jest zapaśnicza różnica wielkości naszej galaktyki :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...