Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

GŁOSOWANIE MIESIĄCA - LISTOPAD 2011


Adrian!

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  615
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  06.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Czas na głosowanie na diary miesiąca listopada. Zasady są takie jak zwykle z jednym wyjątkiem - juror zobowiązany jest do oceniania każdego opowiadania, które zostało zakwalifikowane do konkursu, a najlepszej trójce standardowo przyznaje punkty (10 pkt za pierwsze miejsce, 8 pkt za drugie i 5 pkt za trzecie). Bijemy rekord, ponieważ każde opowiadanie oceni aż siedmiu członków jury, co pozwoli wyłonić niekwestionowanie najlepsze diary. W związku z tym czas na oddanie swoich głosów do 11 grudnia.

 

Lista nominowanych opowiadań:

1. "World Wrestling Entertainment - Rise Above Hate" -

http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=34241 - by JesionWWE

2. "WWE: Inna Droga" - http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=32133 - by Blaze9

3. "Power Wrestling Federation!" - http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?p=313017&sid=1e360a0edd92d2f8385467316ec95590#313017 - by Double S

4. "WSE by Majster" - http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=31597&start=15

5. "WWE by kikut" - http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=32094

6. "Wopio and RealAmerican presents: The WWE" - http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?p=307523&sid=1e360a0edd92d2f8385467316ec95590#307523

 

Wszelkie reklamacje, zażalenia itp proszę kierować na PW, bo w końcu nie jestem nieomylny i jakaś pomyłka mogła się trafić.

Edytowane przez Adrian!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 9
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vercyn

    2

  • maly619

    1

  • LeViathan

    1

  • Ghost

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2008
  • Status:  Offline

6. "WWE" by kikut - Po lekturze pozostałych diary, w oczy biją opisowe segmenty, zamiast dialogów. Niestety, ale taki typ prezentacji backu nigdy mnie nie przekonywał i na pewno ma wpływ na moją ogólną ocenę. Mało emocjonujące walki, napisane bardzo chaotycznie. Widać jednak ogromny potencjał autora, który systematycznie wydaje nowe odcinki diary i bierze sobie do serca uwagi kolegów. Na gali dużo się dzieje, mamy do czynienia z duża ilością mniej lub bardziej zaskakujących segmentów, ale tak jak wyżej napisałem - w ich odbiorze przeszkadza system opisów, zamiast porządnych dialogów. Polecam poczytać diary bardziej doświadczonych kolegów i przejść jednak na dialogi. W zasadzie nie mam nic więcej do dodania na temat tego diary - przed autorem czeka z pewnością dużo pracy, na galach dzieje się dużo, ale wszystko jest opisane po łebkach. Plus dla autora za regularne wydawanie kolejnych odcinków.

 

5. "The WWE" by Wopio & RealAmerican - Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to prymitywne wypowiedzi zapaśników. "Ja jestem najlepszy", "Ja przejmuję władzę" to motywy oklepane do bólu. Nie wiem, skąd pomysł na tak częste wykorzystywanie tego typu tekstów, ale nie czyta się tego zbyt dobrze, a nawet czasami odrzuca. Walki poprawne, nie mam zbyt dużo do zarzucenia. Jedynym mankamentem jest to, że nie zawsze dostajemy pełne opisy main eventów a szkoda, bo wychodzi to na ogromny plus dla diary i prezentuje się naprawdę dobrze. Wrzucanie titantronów wrestlerów moim zdaniem tylko przeszkadza. Większość czytelników zna postaci występujące w WWE, a "kliknij tutaj, by zobaczyć wiadomość", które pojawia się co drugą linijkę znacząco psuje odbiór tekstu. Styl pisania jest poprawny, tutaj nie ma większych wpadek. Ogółem rzecz biorąc walki (poza niektórymi pełnymi opisami) szału nie robią i nie zostawiają praktycznie żadnego śladu w mojej pamięci, segmenty są zbyt infantylne, a wypowiedzi wrestlerów momentami po prostu żałosne. Jednak szybkość wydawania gal i ich ilość zasługuje na uznanie, również długośći nie można nic zarzucić. Mimo wszystko diary jak najbardziej pozytywne.

 

4. "Power Wrestling Federation" by Double S - Należy zwrócić uwagę przede wszystkim na oryginalność tego diary. Autor poświęcił trochę czasu na stworzenie własnego, ciekawego rosteru, co sprawia większą frajdę z czytania, niż oklepany roster WWE. Worek pomysłów nie zawiązał się po utworzeniu rosteru, autor wykazuje się niebanalną wyobraźnią przez całe diary i potrafi naprawdę sprawić, że czytelnik wczuwa się w tekst. Jest jednak duża wada - długość. Wszystko jest zdecydowanie za krótkie, a w porównaniu do innych diary widać znacznie mniejszy nakład pracy. Roster jest na tyle duży, żeby spokojnie zapewnić więcej niż trzy walki na gali, więc tak krótkie epizody nieco rozczarowują. Dopieszczony i zadbany tekst jest świetny w odbiorze, nie dostrzegam większych błędów, czy rażących w oczy literówek, co jest ogromnym plusem. Biorąc powyższe pod uwagę, diary czyta się świetnie i na pewno miałoby dużą szansę na pierwsze miejsce w moich oczach, ale niestety - pozostałe twory prezentują o wiele większy nakład pracy i to również trzeba wziąć pod uwagę.

 

3. "WWE: Inna Droga" by (Blaze9) - 5 pkt - Ogromny chaos w walkach i po raz kolejny przechodzenie z opowiadania do relacji, czyli mieszanie czasów. O literówkach nie ma co wspominać, bo każdy, kto

potrafi czytać sam widzi, jak tekst jest nimi przepełniony. Bardzo pospolite słownictwo nie przeszkadza tak bardzo w ogólnym odbiorze wypowiedzi zapaśników, które są dość ciekawe i co najważniejsze - nie dłużą się, nawet pomimo ich obszerności. Jest kilka naprawdę ciekawych smaczków w budowie zdań i interpunkcji, które psują odbiór tekstu. Bardzo spodobał mi się fakt, że Randy został "zwycięzcom" swojego matchu w Beat The Clock Challenge, ale naprawdę... Wrzuć czasami tekst do worda i popraw ortografię, bo to jest aż przykre. Jeszcze odnośnie końcówek walk - poza tym, że jak już wspomniałem - są niezwykle chaotyczne, to wyglądają dość poważnie i wyróżniają się na tle konkurentów zarówno długością, jak i zawartością. Podsumowując - konkretne diary, dość przewidywalne i pisane wobec pewnego schematu, wciągające segmenty i bardzo dobre końcówki walk. Ogółem Inna Droga jak najbardziej na plus, z pewnymi mankamentami.

 

2. "WSE" by Majster - 8 pkt - Na samym początku chciałbym zaznaczyć ogromny błąd, mianowicie jeżeli ktoś staje się mistrzem, to "Winner and new ECW Championship is Christian !!!" oznacza dosłownie "Christian jest zwycięzcą i nowym mistrzostwem"... Niby mała rzecz, ale należy pamiętać, że zwycięzca nie staje się "Championship", ale "Champion". Być może za bardzo się czepiam, ale brzmi to idiotycznie :) Wracając do tematu - walki miażdżą. Długie, ciekawe, nietuzinkowe. Jestem za! Pod względem technicznym końcówki pojedynków również nie pozostawiają nic do życzenia. Widać, że autor wkłada dużo pracy w tworzenie tej części gali. Z drugiej strony w oczy bije zaniedbanie segmentów i backu, który przy świetnych walkach

wygląda po prostu blado i nie broni się w żaden sposób. Jest po prostu przeciętny, tak jakby dodany na siłę do walk. Elimination Chamber wyszło świetnie, długa, przyjemna i zadbana lektura. Będąc szczerym, gdyby back był chociaż odrobinę bardziej dopieszczony, diary byłoby moim faworytem do zwycięstwa, a tak - niestety dopiero drugie miejsce.

 

1. "World Wrestling Entertainment: Nowa Era" by JesionWWE - 10 pkt - Diary z ogromnym potencjałem, jednocześnie prezentujące masę błędów. O ortografii i literówkach nie wspominam, bo nie o to tu chodzi, ale jak wspomniał pewien użytkownik - w oczy bije przejście z czasu do czasu w walkach. Owszem, czasami można zastosować zabieg zamiany przeszłego na teraźniejszy, aby dodać smaczku konkretnej akcji, ale nagminne używanie tego typu zabiegów uderza w odbiór diary. Widać, że autor ma praktycznie nieskończoną ilość pomysłów na ciekawe walki i ich wyniki, co bardzo się chwali. Backstage i segmenty... Szczerze mówiąc, nie wiem jak je odebrać. Z jednej strony rzetelnie odzwierciedlają sytuacje, jakie mają miejsce w federacji, a jednocześnie bardzo ubogie słownictwo i infantylne wypowiedzi wrestlerów powodują, że momentami czyta się je jak książeczkę dla małych dzieci. Zdecydowanie trzeba nad tym popracować, co nie zmienia faktu, że merytorycznie oddają one w pełni emocje i relacje między zawodnikami. Pomysły na feudy - świetne. Bardzo dobre prowadzenie poszczególnych postaci, ogromny plus za to. Odnośnie walk - uważam, że zmiana pełnych relacji na same końcówki nie była dobrym pomysłem, tym bardziej, że te końcowe opisy są niezwykle chaotyczne i napisane po prostu niechlujnie. Jeśli jest jedna rzecz, której na pewno nie można odjąć temu diary, to na pewno jest nią poziom emocji i faktycznego odzwierciedlenia nastroju towarzyszącego federacji. Muszę przyznać, że pomimo błędów technicznych i dużych wpadek w płynności tekstu, to diary naprawdę potrafi wciągnąć. W skrócie - solidne, wciągające diary, z kilkoma konkretnymi wtopami w płynności przekazu i zbyt chaotycznymi walkami, oraz ogromny nakład pracy, który zapewnił autorowi pierwsze miejsce.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  258
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.09.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

WWE by kikut (5 miejsce ex-aequo)

Dobre jakościowo diary. Co prawda na samym początku jest mało szczegółowych danych, ale im dalej się czyta, tym więcej się dowiaduje i bardziej się interesuje przebiegiem danego storyline. Czytając, dopatrzyłem się sporej ilości chaotycznych zdań, ale z gali na galę jest ich coraz mniej. Najbardziej chaotyczne są opisy niektórych walk, ale da się czytać. Nie zauważyłem również ani jednego błędu ortograficznego lub interpunkcyjnego. Całość czasami po prostu mi się 'zlewała', ale jest coraz lepiej.

 

Wopio and RealAmerican presents: The WWE (5 miejsce ex-aequo)

Również diary na dosyć wysokim poziomie. Wszystko opisane jest szczegółowo i starannie. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to nieco za dużo 'i'. Mimo wszystko, przyjemnie się czyta. Walki zawierają dużo zwrotów akcji. Niektóre z pojedynków nudzą, fakt. Ta większość która nie nudzi, naprawdę interesuje. Podobało mi się również dodawanie w spoilerach themów wchodzących zawodników. Małe, a cieszy. Reszta jest jak najbardziej w porządku.

 

WWE: Inna Droga (Blaze9) (4 miejsce)

Bardzo fajne diary. Ciekawe feudy, gimmicki oraz wydarzenia. Mógłbym przyczepić się do

opisów niektórych walk. Te kilka pojedynków zwyczajnie mnie nudziło. Na szczęście były też starcia które trzymały w napięciu. Całość gali momentami jest nieco chaotyczna, ale podobnie jak w przypadku walk, nie wszystko. Czytając diary, widziałem kilka błędów ortograficznych i interpunkcyjnych. Nie było ich jednak dużo. Co by nie mówić, przyjemnie się czyta.

 

WSE by Majster (3 miejsce) 5 pkt

Diary bardzo dobrze napisane. Nie ma żadnych błędów ortograficznych, jedynie udało mi się natknąć na kilka interpunkcyjnych, których i tak dużo nie ma. Całość jest estetycznie zrobiona. Wszystko wygląda naprawdę ładnie, szczególnie karty pojedynków na PPV. Roster, jak i storyline są bardzo pomysłowo zrobione. Podoba mi się również częste występowanie walk o specjalnych stypulacjach. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić, to niekiedy nudne dla mnie opisy walk. Ogólnie nie jest źle, a wręcz przeciwnie.

Świetne diary.

 

World Wrestling Entertainment - Rise Above Hate (JesionWWE) (2 miejsce) 8 pkt

Tutaj bardzo mi się podobało. Wszystko jest czytelne i staranne, nie znalazłem żadnych błędów, pomyłek i chaotycznych zdań. Całość czyta się jakby był to prawdziwy scenariusz. Mimo wszystko, zapoznając się z przebiegiem niektórych walk, nudziłem się. Na szczęście storyline ratują sytuację. Ciężko jest mi powiedzieć więcej o tym diary. Krytykować nie ma co, a wychwalać można wszystko inne.

 

Power Wrestling Federation! (Double S) (1 miejsce) 10 pkt

Bardzo przyjemnie mi się czytało wypociny Double S. Pomysł z federacją w której walczyliby wrestlerzy z najróżniejszych stron świata wypalił. Początkowo kiedy czytałem roster myślałem, że nic mnie nie zainteresuje, a tu proszę! Ciekawe storyline, wspaniale opisane walki, świetne speeche. Ani trochę nie nudziłem się czytając to diary. Nie było też żadnej rzeczy do której mógłbym się przyczepić.

 

Po raz pierwszy oceniałem diary, więc te opisy mogą nie być na jakimś bardzo wysokim poziomie, ale starałem się żeby było OK :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  223
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.11.2011
  • Status:  Offline

1. World Wrestling Entertainment "Rise Above Hate" by JesionWWE.

 

Zacznę od tego, że nie jest to pierwsza przygoda z diary Jesiona, do tej pory próbował już coś osiągnąć w Bookingu, raczej średnio mu to wychodziło. Zwłaszcza były kłopoty z motywacją, szybko przerywał swoje opowiadania, nie wiem do końca co go zniechęcało do pisania, ale teraz widać że złapał pomysł i ma lekką rękę na pisanie takich rzeczy. No właśnie- teraz ma...A co będzie za kilka odcinków? To zależy tylko od jego motywacji. Nie mam większysz zastrzeżeń do tego diary, widać że Jesion zaangażował się w booking trochę mniej go w innych tematach, ale to nie problem. W tym diary na wysokim poziomie stoją walki. Nie wiem czy Jesion miał doczynienia z jakimiś efedami, ale jeśli miał to ja to widzę i chwalę, jeśli za to nie miał to należy jeszcze bardziej go pochwalić, że sam wszedł na ten poziom. Storyline mi szczerze nie do końca odpowiada, ale nie jestem przeciętnym czytelnikiem a sądząc po komentarzach innych...którym te storyline się podobają to twierdzę że jest dobrze. Dodatkowo co ważne nie ma w tym opowiadaniu częstych powtórzeń (co ciekawe także w walkach ich unika) co bardzo sobie chwale, literówek i błędów stylistycznych na pierwszy "rzut oka" czytelnika nie wykryto. Bardzo dobrym motywatorem dla tego opowiadania i jego punktem kulminacyjnym może być właśnie głosowanie na diary tego miesiąca. Gdyby poraz kolejny jego diary okazało się najlepsze, na pewno zmotywował by się do dalszego i lepszego pisania...ode mnie komplet punktów i zdecydowane...pierwsze miejsce. Gratulacje.

 

3. WWE: Inna droga by Blaze9

 

Moim zdaniem Blaze9 wypuszcza te odcinki strasznie szybko...Jednak jego treści nie są najlepsze, ma już wprawę w pisaniu, ale marnuje to wypuszaczjąc w sieć tak słabe odcinki...nie brakuje w nich literówek, i mimo iż aktywnie trzyma się w Booking Zone to zasługuje tylko na 3 miejsce, myślę że w wypadku takich umiętności, trzecie miejsce to słabe osiągnięcie, ma chłopak możliwości, ale chyba chęci niestety nie. Trzecie miejsce

 

2. Power Wrestling Federation! by Duble S

 

Tutaj chcę pochwalić pomysł, bo jest świetny, takiej fedki brakowało, mimo że w tym wszystkim jest łatwo się pomylić, to odcinki tego człowieka są coraz lepsze. Moim zdaniem nie jest on jakimś specem od japońskiego wrestlingu, poprostu wpadł na taki świetny pomysł i go realizuje, z każdym odcinkiem lepiej! Jestem w połowie przekonany co do takiego opowiadania, bo przemawia do mnie jego talent, umiętności które sobie wypracował, potrafi pisać. Ale z takim pomysłem zawsze jest ryzyko, tak czy inaczej w tym miesiącu był świetny, na tyle dobry że zasłużył na 2 miejsce.

 

----------------------------------

 

WSE by Majster

 

Jak dla mnie to opowiadanie jest takie przeciętne...powiem szczerze że niczym się nie wyróżnia, bez obrazy Majster ale czytałem już lepsze odcinki, lepsze niż te które ty tutaj wpuszczasz, ale trzymasz się dość długo i życzę Ci wielu sukcesów, bo masz smykałkę i zasługujesz na najgorsze miejsce...czyli na 4 troche przykro, ale cóż.

 

WWE by kikut

 

Która to próba? Nie wiem czy muszę to oceniać, bo tak na prawdę właśnie powstało kolejne opowiadanie kikuta...potrafisz chłopie, ale chyba nie chcesz...trzy razy nie dawałeś rady, może zrób sobie dłuższą przerwę. Jestem pewien że to opowiadanie nie wytrzyma długo, a umieszczenie go na podium byłoby nie poważne, także ze względu na poziom jaki prezentuje kikut...poziom pisania.

 

Wopio and RealAmerican presents: The WWE

 

To także przeciętne diary, autorzy nie próbują pierwszy raz...i im nie wychodzi, nie będę tutaj puszczał jakiejś wazeliny, ich odcinki na ten moment są za słabe na pierwszą trójkę, życzę powodzenia i chyba tylko tyle.

 

 

Sory, że tak krótko ale grypa mnie łapie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. "World Wrestling Entertainment - Rise Above Hate" -

http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=34241 - by JesionWWE:

 

Zmieniłeś trochę formę, np. pisząc dosłownie speeche i nie zawsze wychodzi ci to dobrze. Np. pierwsze RAW i speech Sheltona i Ceny dla mnie był słaby. Nie potrafiłem sobie wyobrazić Sheltona w takiej roli, w jakiej go dałeś. Oczywiście, nie mówię, że masz to zmienić z powrotem, bo później wychodziło ci to już lepiej (a np. na ostatnim RAW była już bardzo dobrze), więc pewnie leży to raczej po stronie tego, komu piszesz speech.

Często gubię się w tym co piszesz i uważam, że niektóre sytuacje powinieneś dokładniej opisywać, bo dla przykładu napisanie, że pojawia się stajnia Barretta niewiele mi mówi, bo po prostu nie wiem kto tam jest. Pamiętaj, nie każdy czyta regularnie twoje diary i może nie pamiętać niektórych sytuacji. Ja jako juror na pewno nie pamiętam wszystkiego, bo muszę przeczytać dosyć dużo tych diary :P

Za często też robisz interwencje po walkach. Praktycznie co walka interwencja. I tak jak pisałem wcześniej, niekiedy są one niezrozumiałe dla mnie. Sam nie wiem, czy ci zawodnicy mają ze sobą feud, czy z innego powodu jest atak. Niekiedy też mam wrażenie, że ktoś wbiega na ring i atakuje każdego na ringu, od tak, dla zasady. Ale to takie moje wrażenie. Tak jak pisałem, wystarczyłoby trochę bardziej opisać, że atak jest na przykład zemstą za coś, albo niech zawodnik krzyknie coś do zawodnika, którego zaatakował.

Mocniejsze opisywanie sytuacji, więcej opisów narratora na pewno poprawi twoje diary i to mocno.

Na pewno dużym plusem jest to, że gale wrzucasz często i masz naprawdę fajne pomysły. Widać, że masz jakąś myśl w tym co piszesz, kreujesz po swojemu WWE. Podobały mi się też newsy na ostatnim RAW listopada, gdzie wrzuciłeś cytaty z Twittera. Świetny pomysł

 

2. "WWE: Inna Droga" - http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=32133 - by Blaze9:

 

Ogólnie gale czytało mi się lepiej, niż ostatnie twoje gale. Pojawiają się ciągle różne literówki, chociaż ja nie zwracam na to aż takiej uwagi (dopóki nie pojawią się błędy straszliwie rażące w oczy ;) )

Nadal uważam jednak, że dużo jest chaosu w twoich galach. Chyba masz trochę za duży roster i za dużo pomysłów. Chciałbyś zrobić wszystko na raz i niestety nie wychodzi ci to za dobrze. Często jest tak, że mamy feudy, które polegają tylko na samych walkach i nie widzimy żadnych segmentów na ich temat, a innym razem mamy same segmenty, a walki występują bardzo rzadko. Nie podoba mi się takie jawne wymawianie nazw innych federacji, innych zawodników, którzy nie dołączą (chyba :P) do twojej federacji. Jest to takie jawne łamanie pewnych zasad. Oczywiście, u ciebie mogą być inne, ale jakoś nie przyjąłem tego pozytywnie.

Za szybko ogłosiłeś też składy drużyn do walki na Survivor Series. Potwierdza to tylko to co pisałem wcześniej, że masz za dużo pomysłów i zamiast wyczekać z nimi, chcesz je od razu realizować.

Duży plus jednak za galę PPV. Można powiedzieć, że poprawiła ona bardzo znacząco ocenę tego co robisz. Widać, że były tu najważniejsze feudy i wszystko było solidnie przemyślane.

 

3. "Power Wrestling Federation!" - http://forum.attitude.pl/...6ec95590#313017 - by Double S :

 

Fajny, ale i ryzykowny pomysł, z pisaniem diary, w którym nie mamy znanych nam zawodników. Sam z doświadczenia wiem (między innymi gdy wrzucałem na Atti gale naszej fedki PPWF), że ludziom raczej ciężko się w to wkręcić. Początki na pewno są trudne, ale jeśli uda ci się wykreować na tyle postacie, że będę o nich pamiętać, to na pewno osiągniesz sukces.

Duży plus, za wpisy komentatorów przed i po walkach. Też korzystałem z tego w swoich galach i wiem, jak bardzo może to pomóc w przekazanie niektórych rzeczy widzom (a już na pierwszej gali widzieliśmy ,ze komentatorzy w subtelny sposób przedstawiali nam charaktery i style zawodników zaraz walczących).

Masz też inny styl pisania walk, który nawet mi się podoba.

Te moje reakcje były jednak pisane, po przeczytaniu pierwszej gali. Potem niestety było już gorzej. Okazało się, że masz praktycznie same walki, a komentatorzy z czasem oceniają tylko starcie, nie zgodzą się ze sobą i tyle. PPV było już trochę lepsze, ale mimo to, jeszcze dużo pracy przed tobą.

Też kolejna sprawa, która mnie drażni, to praktycznie brak zakończeń gali. Czytamy, jak zakończyła się walka, i na tym koniec. A przydałby się jakiś opis, że zawodnik celebruje i w taki sposób kończy się gala, albo nawet niech coś ciekawego się stanie, żeby gale zakończyć "z pierdolnięciem" i zaciekawić widza przed następnym odcinkiem.

 

4. "WSE by Majster" - http://forum.attitude.pl/...=31597&start=15 :

 

Powiem tak, jest lepiej niż było. Nie ma już tylu błędów, czyta się to lepiej, ale i tak znów na tygodniówkach mamy ciągle te same schematy: zaczyna GM, coś zapowiada lub z kimś się kłóci, na gali walki, a między nimi najczęściej wywiady lub same wypowiedzi wrestlerów. Brakuje mi mimo wszystko większej kreatywności.

Jeszcze co do samego PPV: bardzo fajnie one wypadło i tu nie przeszkadzały mi wywiady, czy wypowiedzi, bo tak właśnie wyglądają gale PPV i na nich najważniejsze są walki. A właśnie walki. Naprawdę fajne i długie. Mam tylko jedno ale. Trochę za dużo tych walk na PPV. Ilość walk i ich czas trwania, dałby nam PPV razem trwające ponad 5 godzin ;P

Niemniej jednak jest poprawa i za to plus.

 

5. "WWE by kikut" - http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=32094:

 

Ostatnio słabo oceniłem twoją galę i nie wiem, czy zrobiłeś tak dużą poprawę, czy po prostu mam taki dzień, ale dobrze czytało mi się twoje gale. Nie widzę w nich jakiś poważnych błędów. Mam tylko wrażenie, że pisane jest to dosyć schematycznie. Mamy walki, pomiędzy nimi segmenty, które tak właściwie polegają tylko na wypowiedziach zawodników, do których potem dołączają następni i tak prowadzona jest cała dyskusja. Na koniec oczywiście dostajemy wiadomość od GMa, który zapowiada walki i tyle.

Ogólnie jednak, uważam, że jest jak najbardziej poprawnie.

 

6. "Wopio and RealAmerican presents: The WWE" - http://forum.attitude.pl/...6ec95590#307523:

 

W jednej z poprzednich gal to chwaliłem, także tu też to zrobię, a mówię, o dosłownych wypowiedziach komentatorów, które zawsze uważam za potrzebne i pozwalają w lepszym stopniu przyswoić galę i to co chce przekazać autor.

Ogólnie po pierwszym RAW, które przeczytałem mam mieszane uczucia. Na pewno ogromny plus za to, że wasze gale, to coś całkowicie nowego i bardzo pomysłowego. Dużo nowych drużyn, powroty, nowe stajnie, naprawdę jest tego dużo, ale właśnie, moim zdaniem za dużo. Czytałem RAW i ciągle zastanawiałem się, jak jeszcze długo. A to trwało i trwało :P Macie dużo pomysłów, ale lepiej byłoby, gdybyście rozłożyli je po galach, a nie wrzucali wszystko do jednej, bo po pierwsze ciężko się niekiedy w tym połapać, a po drugie, w końcu zabraknie wam pomysłów i będzie lipa.

Kolejna sprawa, to styl pisania. Najbardziej drażniły mnie końcówki segmentów, który były moim zdaniem za mało opisane. Często miałem wrażenie, że są za szybko urywane, a jeszcze jedno czy dwa zdania by się przydały. Kolejna rzecz, to sama budowa gali. Czytając ją, ma się nieodparte wrażenie, że jest ona składana z wielu kawałków. Pewnie wiele gal jest tak pisanych, ale u was odczuwałem to mocniej niż u innych ;)

Jeszcze jedna rzecz, która rzuciła mi się w oczy, to walki na RAW. Nie wiem, który z was pisze tam walki, ale wyraźnie lubi on walki z dużą ilością osób. Niekiedy jest to aż przesadzone. Radzę zmniejszyć ilość tego typu walk.

A jeszcze co do porównań SD! i RAW, to tak jak na RAW czepiałem się, że jest tego za dużo, tak na SD! było już dobrze, wręcz w sam raz.

Jeszcze kwestia historii jakie dajecie. Storyline Cena vs roster RAW fajny, ale mimo wszystko przesadzony. Ja rozumiem, że nie lubicie Ceny (tak wnioskuję z tego co pisaliście), ale trochę przesadzony jest ten cały feud. Pierwsza sprawa, że Cena i tak wypada na mega koksa, bo wielu rozwala, a kolejna rzecz, to tak wielu zawodników wspólnie przeciwko jednej osobie? Nierealne. Plusem tego feudu jest jednak to, że jak widzicie, zareagowałem na niego, a jeszcze przy ocenianiu czyiś gal, nie zdarzyło mi się to ;)

Jako, że piszę w trakcie czytania, to podczas segmentu Stone Cold-CM Punk, na SD! przeszkadzały mi przekleństwa, które tak właściwie były niepotrzebne. Nie mówię, że nie możecie używać takich słów, ale tu uważam, że były one zbędne i mi osobiście zawadzały. Ogólnie są momenty w których przeszkadza mi takie perfidne podkreślanie, że Rey czy Cena to osoby wielbione tylko przez dzieci i kobiety, albo gdy Sandman przyniósł pas Hardcore i poprosił dzieci o wyjście z hali. OK, z Sandmanem jeszcze przyjmuję to, bo jak widać szykuje się z tego jakiś dobry storyline, ale w innym przypadku, trochę mi to zawadzało. Miałem takie wrażenie, jakbyście chcieli na siłę być tacy anty-PG.

Ogólnie jak widać, po długości komentarza, to wasza gala wywołała największa u mnie reakcję i to dobrze o was świadczy, bo naprawdę jest ciekawie, a to dla mnie najważniejsza sprawa.

 

 

To były opinie, a teraz jako podsumowanie oceny:

1. "Wopio and RealAmerican presents: The WWE" - mimo iż zdarzały się wam błędy, to same pomysły rekompensują to wszystko i powodują, że naprawdę ciekawie czytało mi się wasze gale, przez co daję wam pierwsze miejsce i 10 pkt.

2. "World Wrestling Entertainment - Rise Above Hate" - by JesionWWE: - W poprzednim miesiącu twoja gala wywołała u mnie lepszą reakcję niż teraz. Nie mniej jednak nadal jest to bardzo dobre diary, a jeśli poprawisz parę elementów, to może byc naprawdę super. 8 pkt

3. Przyznam, że miałem duży problem z wyłonieniem tego lepszego diary, a że oba które chciałem tu nominować bardzo się poprawiły w porównaniu z zeszłym miesiącem, to uznałem, że oba nagrodzę w ilości 5 pkt. Są to: "WWE: Inna Droga" - by Blaze9 oraz "WSE by Majster".

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  399
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.04.2009
  • Status:  Offline

World Wrestling Entertainment - "Rise Above Hate" by JesionWWE:

Niezłe diary, ale nie powiem, że jest idealne. Widywałem lepsze. Po przeczytaniu ostatnich gal z miesiąca listopada muszę przyznać, że widać progres w stosunku do gal wcześniejszych w Twoim wykonaniu, ale muszę zwrócić uwagę na pewne rzeczy. Pierwszą rzeczą są reklamy, które są dobrym pomysłem, ale jest ich czasami aż za dużo i są wrzucane w momentach, w których nie są tak naprawdę potrzebne. Druga rzecz to błędy językowe. Czasami zdarza Ci się źle układać zdania. Trzecia rzecz.. czasem trudno jest mi sobie wyobrazić niektóre teksty, które padają z ust zawodników. Czwarta rzecz.. chaos. Próbujesz wykorzystać zbyt wielu zawodników naraz, dodatkowo sprowadzasz kolejnych.. co nie bardzo mi podchodzi tak naprawdę. Kiedy jest przepych w rosterze trudno jest dobrać każdemu program (nie zawsze starczy tego czasu antenowego dla wszystkich i tworzy się sytuacja rodem z TNA). Jednak nie próbuję wchodzić z buciorami w Twoje diary - Ty wiesz lepiej jak chcesz to pociągnąć. Poza tym co wymieniłem, cóż, nie lubię długich walk, więc to co prezentujesz w swoim diary mi się podoba - jedynie końcówki pojedynków czy jakieś skróty (battle royal czy elimination matche). Segmenty, mimo pewnych mankamentów, również mogę ocenić na plus. Nie są przepastnie długie, są treściwe, ale co mogę dodać.. czasami lepiej jest postawić kropkę, a nie kolejny przecinek. Natomiast co do storyline'ów - są naprawdę ciekawe i przyznam, że to jest właśnie to co może przyciągać do Twojego diary.

 

WWE: Inna Droga by Blaze9:

Gdybym miał napisać jakie jest moje pierwsze skojarzenie z tym diary.. od razu napisałbym, że masa literówek i błędów językowych. Blaze, czy Ty się spieszysz jak piszessz odcinek? Nie można na spokojnie przysiąść, przeanalizować odcinka żeby usunąć błędy, które popełniłeś w trakcie pisania? Czasem warto jest poświęcić te kilka czy kilkanaście minut na wykonanie tego zabiegu. Wtedy lepiej będzie to wyglądało, a i nam - czytelnikom - umili to czytanie, bo nie będzie trzeba patrzeć na takie babole typu "zarzenowany" czy inne tego typu. Co mnie jeszcze boli.. brak przecinków kiedy są one tak naprawdę potrzebne. Zauważyłem, że często piszesz jednym ciągiem. Uwierz mi, naprawdę warto przejmować się przecinkami, bo wtedy tekst jest łatwiejszy w odbiorze. Nie podoba mi się też, że czasami zamiast opisać sytuację przed segmentem (przykładowo: "Christian wchodzi do ringu przy swojej muzyce wejściowej, wita się z fanami..") piszesz poprostu "Promo Christiana" (to tylko przykład). Teraz czas na ocenę walk. Nie są one za długie, co wychodzi na plus, ale skłaniałbym się ku opisywaniu samej końcówki walki. Myślę, że jest to przyjemniejsze dla samego czytelnika gdy wie jedynie w jaki sposób wygrał dany zawodnik, czy ktoś interweniował (a jeśli interweniował to kto). Nie ma potrzeby rozpisywania aż tak bardzo walk na tygodniówkach, które służą głównie by podbudowywać starcia na PPV. Co do storyline'ów.. żaden za bardzo nie zapadł mi w pamięć tak naprawdę. Nie wiem czego jest to wina. Co dalej.. może to, że jest trochę za dużo zawodników. Strasznie nie lubię czegoś takiego. Ja naprawdę jestem w stanie zrozumieć, że ktoś chce przywrócić starych zawodników, jakieś legendy, etc., ale trzeba mieć na uwadze fakt, że inni zawodnicy zostaną wtedy zepchnięci na drugi plan, braknie dla nich czasu antenowego.. Jednak powtórzę to co napisałem w opisie diary Jesiona: "..nie próbuję wchodzić z buciorami w Twoje diary - Ty wiesz lepiej jak chcesz to pociągnąć." Na plus mógłbym dać wprowadzenie do głównego rosteru Husky'ego Harrisa.

 

PowerWrestling Federation! by Double S:

Tu miałem w zasadzie największy problem z oceną, bo żadnego z zawodników nie znałem (diary o WWE jest nieco łatwiej oceniać, bo można się w jakiś sposób opierać na prawdziwych, istniejących charakterach). Jednak gdy zacząłem czytać to diary.. muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem. W zasadzie nie mogę sie do niczego przyczepić.. chociaż nie, jednak jest jedna rzecz. Mianowicie brak oddzielenia segmentów od walk. Wszystko zlewa się w całość co nie nastraja pozytywnie, ale to jest tylko jeden, mały mankament. Do reszty rzeczy nie mam co się przyczepić - segmenty czyta się dobrze, walki również, pojawiają się jakieś ciekawe storyline'y. A, jeszcze jedno - mógłbyś wymyślić jakieś nowe nazwy dla finisherów dla zawodników. Fajnie by było gdyby mieli swoje własne, firmowe akcje z oryginalnymi nazwami. W sumie to by było wszystko.

 

WSE by Majster:

Chyba najgorsze diary jeśli chodzi o wszystkie z rozstawionych w tym miesiącu. Dość słabe segmenty, są jednak jakieś przebłyski co można było zaobserwować głównie na PPV. Kłuje trochę w oczy brak rozdzielenia między jednym a drugim segmentem. Dobrze jednak, że walki są w ładny sposób oddzielane od reszty. Z tego co widzę masz sporo pomysłów, ale z tak wielkim rosterem.. szybko możesz się ich pozbyć i w pewnym momencie wypruć się totalnie. Wracając jednak do walk, o których napomknąłem - je mogę ocenić na plus. Na tygodniówkach nie są za długie, natomiast na PPV.. są w sam raz. W dodatku są też bardzo przemyślanie napisane, co też mogę dać na plus. Storyline'y.. obecnie prowadzisz ich kilka i muszę przyznać, że ani jednego nie pamiętam. Widocznie musi w tym coś być, musisz wymyślić coś co sprawi, że w jakikolwiek sposób się w to wciągnę, bo póki co.. chyba nie ma na to szans.

 

WWE by kikut:

Pierwsze co rzuca się w oczy to fakt, że bardzo przejrzyście to wygląda. Pierwszy plus wyłapałem już na starcie, więc potem powinno być tylko lepiej. Drugim plusem są nie za długie walki, co uwielbiam poprostu. Dla mnie liczą się głównie segmenty, które tutaj stoją na wysokim poziomie jednak.. lepiej by wyglądało jakbyś pisał segmenty mówione, a nie w całości opisywane. Nie mówię, że z tego powodu segmenty są tragiczne, bo nie są, ale może czas o tym pomyśleć by segmenty dawać w formie dialogów? Pozostawiam to Tobie do przemyślenia. Teraz czas na małą naganę z mojej strony - czemu podczas walk nazwy akcji piszesz z małej litery? Wiem, że przyczepiłem się do sprawy mało istotnej, prawdopodobnie nie będzie to w jakimś większym stopniu rzutowało na ostateczną ocenę, ale jednak jestem zwolennikiem pisania nazw akcji z dużych liter. Do tego się przyzwyczaiłem. Mógłbym jeszcze tutaj wrzucić, że są literówki, ale w zasadzie "babole" zdarzają się każdemu, wystarczy tylko nad tym lekko popracować. Co zostało na koniec? Storyline'y. I tu muszę Ci zarzucić coś co jest dość poważnym błędem - schematyczność. Jakieś pojedynki słowne, brawle, ataki.. wiem, że to jest nieodzowna część wszystkiego, ale można się czasem pokusić o coś bardziej odkrywczego. Brak w programach czegoś takiego co by przyciągnęło na dłużej.

 

Wopio and RealAmerican presents: The WWE:

W zasadzie dość pozytywnie podchodziłem do tego diary i generalnie się nie zawiodłem.. chociaż mógłbym się przyczepić do kilku rzeczy. Jakich? Już piszę. Pierwsza rzecz to łamanie kayfabe. Może nie jest to dość częste zjawisko u was.. jednak nawet w małej ilości ("pozycja Openera" czy też "Co to za dialogi? Kto je wymyslił? Bookerzy chyba oszaleli"). Generalnie w diary, przynajmniej podczas gal pozory powinny zostać zachowane (według mnie) i kayfabe nie powinno być łamane. Drugi zarzut.. Santino. Wiem, że to wasze diary i to wy ustalacie większość rzeczy, ale.. push w jakiejkolwiek wersji dla Santino to pomyłka. Kolejna rzecz, do której chciałem się przyczepić.. zbyt duża ilość zawodników. Jak czytam niektóre segmenty to nie wiem po jaką cholerę wrzucacie tam jakichś losowych zawodników. Dodatkowo dajecie wracać kolejnym zawodnikom, którzy później znikają w tajemniczy sposób (pierwszy z brzegu przykład - Gangrel, po cholerę było serwować powrót The Brood jak przestało istnieć po jednej gali?). Jestem przeciwny tego typu zabiegom, wolę jak coś się układa w logiczną całość. Skoro już wypisałem negatywy, to teraz mogę wypisać pozytywy. Główny - segmenty, które mi osobiście się podobają. Utrzymujecie dość dobry poziom, gdy czytam kolejne teksty poszczególnych zawodników to potrafię sobie wyobrazić, że powiedzieli by tak naprawdę co oczywiście na plus. Co poza segmentami? Walki. Generalnie jeśli chodzi o długość nie narzekam. Wprowadziliście taki zabieg jak "końcówka" walki co osobiście bardzo mi się podoba, na PPV natomiast rozpisujecie pojedynki - strzał w dychę jak dla mnie. Ogólnie na plus jeszcze mógłbym zaliczyć to, że wszystko jest ładnie oddzielone i się nie zlewa. I to by było chyba na tyle.. chociaż nie, dwie małe rady na koniec. Pierwsza - poprawcie grafikę, bo mnie osobiście odstrasza. Druga - starajcie się eliminować literówki.

 

Punktacja:

1. WWE by kikut - 10 pkt.

2. PowerWrestling Federation! by Double S - 8 pkt.

3. World Wrestling Entertainment - "Rise Above Hate" by JesionWWE - 5 pkt.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline

Typy Adiego

 

1 miejsce - "World Wrestling Entertainment: Nowa Era" by JesionWWE - 10 pkt - powiem szczerze, że nieco mnie zawiodłeś, bo pisanie segmentów w trybie raportów bardziej trafia do mnie niż takie wypowiedzi pisane w pierwszej osobie i według mnie wychodzi Ci to nieco gorzej niż w trzeciej (akurat pisanie końcówek walk jest ok, bo jestem niemal pewny, że więcej osób przeczyta właśnie taki sposób pojedynku). Niemniej jednak zdecydowanie najlepsze diary w listopadzie, widać, że masz wiele fajnych pomysłów, które wcielasz w życie i nie pozostaje mi nic innego, jak przyznać Ci maksymalną ilość punktów i życzyć Ci powodzenia, bo robisz coś naprawdę dobrego. Cenię Twoje diary nie tylko za gale, ale ciekawe paczki newsów, co tworzy fajną otoczkę do przyszłych gal i wciąga czytelnika. Brawo.

 

2 miejsce - "WWE by kikut" 8 pkt - podoba mi się. Lubię takie segmenty jakie stosujesz i plusujesz tym u mnie, jednak wielki minus, to u mnie, podczas jednej z pogadanek w ringu, Del Rio, Cena i HHH kłócą się o to, kto będzie miał więcej razy pas WWE...To bardziej pasuje do div niż do takich wrestlerów, ale mogę Ci to wybaczyć. Ogólnie, to coś sprawia, że czytanie Twojego diary mnie nie męczy, a wręcz przeciwnie - to da się czytać. Ciekawi mnie, co dalej wykombinujesz.

 

3 miejsce - "WSE by Majster" 6 pkt - W Twoim diary brakuje mi trochę jakiejś większej interakcji z publicznością na galach, bo czasami można odnieść wrażenie, że nie ma fanów w hali - postacie w swoich wypowiedziach zamiast trochę pogadać z publiką, podlizywać się im, gdy jest to face, powkurzać ich, gdy jest to heel, to przechodzą od razu do spraw "galowych" i to nie jest moim zdaniem ok. Dialogi również mnie nie porywają, za to muszę pochwalić Cię za niezłe walki.

 

4 miejsce - "WWE: Inna Droga" by (Blaze9) - widać, że się starasz, widać, że Ci zależy, ale do mnie jakoś Twój tekst nie trafia. Nie podobają mi się dialogi, które są dla mnie nieco zbyt dziecinne i ogólnie wczucie w gimmicki różnych zawodników moim zdaniem strasznie kuleje. Bardziej podobają mi się już walki, znasz dużo ciosów i są w miarę ok.

 

5 miejsce - "Power Wrestling Federation!" by Double S - fajnie, chciałeś zrobić coś innego niż wszyscy i za to plusujesz, jednak moim zdaniem nie wytrwasz w tym długo. Możesz wynudzić się niestety tym, że nie masz w rosterze prawdziwych zawodników (chyba...) i pisanie skończy Ci sprawiać przyjemność. Piąte miejsce przyznaję Ci na zachęte i mam nadzieję, że mnie jeszcze zaskoczysz.

 

6 miejsce - "Wopio and RealAmerican presents: The WWE" - nie obrażajcie się na mnie panowie, ale diary jest po prostu słabe. Dialogi są na niskim poziomie, to samo walki i takie pisanie gal na dwie osoby nie rokuje dobrze na przyszłość, bo jestem pewien, że po jakims czasie jeden pisarz się może znudzić. Nie potrzebnie dajecie titantrony przy każdej walce. Czeka was jeszcze sporo roboty.

 

------------------------------------------------

 

Typy Vercyna

 

Wopio and RealAmerican presents: The WWE - 6 miejsce – Za cholerę nie potrafię się wkręcić w to diary. Cały czas razi mnie jakaś niekonsekwencja w tym wszystkim. Zapowiadacie „alumni Battle Royal”, potem wychodzi Shawn i mówi, że to będzie „Royal Rumble”, a na końcu jest ponownie „alumni Battle Royal”. Brak mi tutaj jakiejś ciągłości. Karta RAW Remember była tak rozdęta do granic wytrzymałości, że niewiele brakowało do jej pęknięcia – 10 walk i to jeszcze tak napakowanych zawodnikami?! To przypominało bardziej jakieś większe PPV, a nie tygodniówkę, nawet specjalną. Można było spokojnie zrobić PPV o takiej nazwie „WWE Night of Remember” i tam to wszystko zrobić. Czasami niektóre segmenty, jak dla mnie, kończą się zbyt wcześnie. Coś się zaczyna dziać i nagle ciach – inny segment. Podobnie z wypowiedziami komentatorów – są bardzo okrojone i w sumie przy takim obrocie spraw zbędne. Przez to wszystko nie mogę się niestety wciągnąć w diary. Pomijam oczywiście aspekty czysto techniczne czy językowe.

 

WSE by Majster - 6 miejsce – Mieszanie czasów jest największym minusem tego diary („widzimy”, „pytamy” a potem „wszedł”, „wykonał”). Kolejny to wciąż problemy z poprawnym składaniem zdań i ich sensownością („To kolejna moja obrona w przeciągu miesiąca czy czyni, że swojego pasa na Elimination Chamber nie muszę bronić.”), co niestety mnie odpycha. Przy opisach walk czuję się, jakbym brał udział w licytacji na nazwy poszczególnych akcji. Czasami nie mam pojęcia kto co komu wykonał bo jest tego napchane od cholery i ciut ciut. Myślałem, że będzie lepiej względem ostatniego miesiąca, ale jest tak, jak było. Mam też nieodparte wrażenie, że wrzucasz te odcinki, aby tylko kwalifikować się do głosowania.

 

WWE by kikut - 4 miejsce – Dalej nie potrafię się przekonać do tego diary dlatego, że wszystkie dialogi czy wypowiedzi są opisywane. Oczywiście to jest prywatny wybór każdego pisarza, ale zdecydowanie (przynajmniej dla mnie) liczy się realizm wypowiedzi danych osób. Przy opisie niestety tego nie uświadczymy. Natomiast jeżeli chodzi o prowadzenie historii pomiędzy zawodnikami, to niektóre nawet mi się podobają. Jestem ciekaw, jak zakończy się walka Punka i Tryplaka na SummerSlam, bo zapewne nie powielisz wykonania WWE z tegorocznej NoC PPV. Dodatkowo story pomiędzy Ortonem i Jericho oraz Ceną i del Rio są mocnymi punktami. Pozostałe to w sumie mnie, jakoś nie interesują mocno. Mam nadzieję, że tych trzech, które wymieniłem, nie masz zamiaru spaprać. Moim zdaniem Twojemu diary brakuje jednej rzeczy – tej, którą wymieniłem na początku – MÓWIENIA a nie opisywania wypowiedzi. To byłoby na bank wartością dodaną i zwiększyłoby moje zainteresowanie.

 

WWE: Inna Droga by Blaze9 - 3 miejsce – Tym razem tylko 3 miejsce. Dalej wiele literówek i błędów. Autor chyba spoczął na laurach po ostatnich punktach. Pomimo prowadzenia ciekawych feudów, te błędy zaczynają po pewnym czasie wkurzać przy czytaniu. W dalszym ciągu „+” za prowadzenie młodego Steamboata, chociaż chciałbym go jeszcze więcej w ringu. Z PPV podobały mi się tylko dwie walki – Morrison vs Bryan oraz CM Punk vs Barrett. Reszta była przeciętna.

 

Power Wrestling Federation! by Double S - 2 miejsce - Autor puścił wodze fantazji i stara się zrobić coś oryginalnego. Jednak ja czytając to diary mam pewien zgryz. Gdzieś już podobne nazwiska widziałem, a finishery pod tymi nazwami, które występują (RKO, AA, Pedigree, World Strongest Slam, K.O. Punch czy 619) mam przypisane do konkretnych zawodników. Ciężko jest mi przestawić się na innych zawodników. Przykładowo, kiedy BearMonster wykonuje K.O. Puncha, to ja nie widzę tej postaci, tylko Big Showa. Kiedy Double S wykonuje RKO, to widzę Ortona. Chwali się własna inicjatywa i pójście w inną stronę niż wszyscy, ale można było tę koncepcję jeszcze bardziej rozwinąć tworząc nazwy akcji nie kojarzące się z żadnymi konkretnym zawodnikiem. Rozmowy także do mnie nie przemawiają. Widać, że autor (nie pierwszy) stawia przede wszystkim na walki, które stoją na bardzo dobrym poziomie. Segmenty z rozmowami niestety leżą i kwiczą. Jednak za pewną oryginalność diary (która moim zdaniem nie została do końca wykorzystana) należy się miejsce w pierwszej trójce, ale to drugie. I jak na tę różnicę pomiędzy walkami a segmentami to TYLKO drugie miejsce.

 

World Wrestling Entertainment - Rise Above Hate by JesionWWE - 1 miejsce – Diary bardzo ciekawe. Widać, że masz na nie pomysł. Z takich zażaleń, to nie spodobało mi się to – “Jericho zrobił minę :roll: po czym odszedł” oraz fakt, że robisz baaaaaardzo rozbudowane zdania („Nie lubię obrażać ludzi, lecz jak słyszę takie brednie to muszę, jesteś nikim tutaj, nikt Ciebie nie potrzebuje, jeśli by Ciebie nie było, wątpię, aby jakiś fan tęsknił, czy pisał na Twitterze/facebooku 'Brakuje mi Sheltona Benjamina', niczym szczególnym tutaj nie błysnąłeś.”), za bardzo. Jednak to wszystko nie zraziło mnie do czytania i zdecydowanie (drugi raz z rzędu) jest to mój numer jeden.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline

Podsumowanie wyników wygląda następująco. Do zdobycia było 70 pkt.

 

6 miejsce - Wopio and RealAmerican presents: The WWE - 10 pkt.

5 miejsce - WWE by kikut - 18 pkt.

4 miejsce - WWE: Inna Droga by Blaze9 - 20 pkt.

3 miejsce - WSE by Majster - 24 pkt.

2 miejsce - Power Wrestling Federation! by Double S - 34 pkt.

1 miejsce - World Wrestling Entertainment - Rise Above Hate by JesionWWE - 61 pkt.

 

Gratulacje dla zwycięzcy, który na 70 pkt. zdobył ich 61. Gratuluję także wszystkim pozostałym uczestnikom konkursu. Życzę pomyślnej weny i powodzenia w kolejnych głosowaniach. Dziękuję sędziom za wywiązanie się ze zobowiązania. Zapraszam za miesiąc oraz do głosowania na Diary Roku w Attitude User Awards, które pojawi się w połowie grudnia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.04.2011
  • Status:  Offline

Jestem bardzo wdzięczny tym co głosowali na moje Diary. Dzięki Wielkie! Jestem również mocno usatysfakcjonowany, tym, że ponownie zdobyłem pierwsze miejsce. Gratulacje również dla reszty!

 

Tym, że jest chaos, to już wiem, że, żeby pisać galę muszę mieć wolną godzinę, gdyż bywało, że piszę, nagle telefon, wychodzę, wracam, nie spojrzę dokładnie co napisałem i wychodzą głupoty. Postaram się to poprawić, jeszcze raz - Dzięki

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.06.2010
  • Status:  Offline

Na początku złożę gratulację Jesionowi, który ponownie zwyciężył w moich oczach zasłużenie. Gratuluję także innym autorom diary, którzy wystąpili w głosowaniu. Człowiek uczy się na błędach i bardzo dziękuje za wytknięcie mi ich w komentarzach. Postaram się poprawić i z każdą galą być coraz lepszym pisarzem. Jeszcze raz gratulacje dla Jesiona i innych.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Najnowsze posty

    • KyRenLo
      373.  
    • Aigor
      1. The Judgment Day (Finn Bálor and Damian Priest) (c) vs. New Catch Republic (Pete Dunne and Tyler Bate) - Tag team match for the Undisputed WWE Tag Team Championship 2. Becky Lynch vs. Bianca Belair vs. Liv Morgan vs. Tiffany Stratton vs. Naomi vs. Raquel Rodriguez - Elimination Chamber match for a Women's World Championship match at WrestleMania XL 3. Rhea Ripley (c) vs. Nia Jax - Singles match for the Women's World Championship 4. Drew McIntyre vs. Randy Orton vs. Bobby Lashley vs. LA Knight vs. Kevin Owens vs. Logan Paul - Elimination Chamber match for a World Heavyweight Championship match at WrestleMania XL
    • CzaQ
      Sorry, ale muszę dodać, bo post zaginął, a jest sprzed 4 lat, a chciałem sobie go przypomnieć co głupiego się pisało xD Kontekst :  @ -Raven-  po zobaczeniu fot Lany (tej od Ruseva/obecnie Miro) zastanawiał się czy jej cycki są naturalne czy to silikony.   Potem przyszła pora na mój głupkowaty wywód     " Pragnę nadmienić, iż piersi Lany bez aparatu podtrzymująco-antygrawitacyjnego (czyt. stanika) prezentują się dość oryginalnie - położenie zazwyczaj większego worka tłuszczowego lewego jest odległe w stosunku do prawego jak oczy Anyi Taylor-Joy. Oczywiście nie jest to fenomen na miarę biustu Stefanii McMahon, w którym prawa i lewa pierś zainteresowanej powinna posiadać osobne kody pocztowe, ale jest znamienna.   Jako ekspert nie jestem w stanie stwierdzić czy CJ Perry - bo tak naprawdę nazywa się omawiana osoba - posiada biust sztuczny czy naturalny, ale wygląda jak najbardziej jędrnie oraz smakowicie co pozwala na postawienie tezy, iż (jeśli nie zaprzeczyła tego w jakimś wywiadzie niczym jej koleżanka po fachu Alexandra Bliss) jednak nie poprawiała go z pomocą medycyny estetycznej.   Jako osoba sławna, piękna oraz bogata może pozwolić sobie na tak kontrowersyjną decyzję jak prześwitujący podkoszulek co podkreśla jej pewność siebie oraz wiarę w swoją urodę przez co zadajmy sobie pytanie natury filozoficznej - czy jest to spowodowane zadowoleniem ze swojego ciała, nad którym tak pracowała? A może zadowolenie z pracy chirurga i wyzbycie się nieśmiałości spowodowanej wcześniejszymi defektami?   Wraz z tymi pytaniami stwierdziłem, że muszę zabrnąć dalej. Zrobiłem głęboki research - przeprowadziłem wywiad ze sławnym doktorem Ignacym Zielińskim zajmującym się zagadnieniem stanem faktycznym piersi w stosunku do ich nienaturalnych odpowiedników potoczniej znanym jako uberasilicongravitasacja. Specjalista prowadzi także znaną stronę boobpedia (pol. cyckopedia) i jednoznacznie po wielu dyskusjach, badaniach stwierdza iż piersi znanej wrestlerki są całkowicie naturalne. To przechyla szalę w kierunku tryumfu natury nad człowiekiem i jego inwazyjnej potrzeby modyfikacji. JEDNAK musiałem przekonać się na własne oczy i po krótkiej analizie wszystkich zdjęć oraz filmików z udziałem zainteresowanej oraz kilku nieprzespanych nocy byłem jeszcze bardziej skołowany. Gdzieniegdzie Lana wyglądała jakby biust nie był wypełniony zaledwie samym tłuszczem - może to ingerencja komputerowych programów graficznych, ale biust sterczał nienaturalnie. Z kolei fotografie topless przeczyły tym twierdzeniom. Byłem w dołku. Co mam uczynić żeby dostać odpowiedź? Z pewnością jej urządzenie ssąco-ciupciające (Mirosław) posiada wszelkie predyspozycje do tego, aby być zadowolonym z wyżej zaprezentowanych wdzięków.   No tak! Zapytam Ruseva! Udałem się więc w podróż do Rosji... w pociągu do Moskwy zdałem sobie sprawę, że przecież to był gimmick i tak naprawdę Mirek pochodzi z Bułgarii  Ale i tak było warto - Svetlana, Polina oraz Tanya - dziękuje za tamtą noc i pozdrawiam!   Bo ciepłym przyjęciu w zimnej Rosji wsiadłem w kolejny transport i dojechałem do Płowdiwa w Bułgarii - miejscem urodzenia naszej odpowiedzi na to pytanie. Przywitała mnie sympatyczna para staruszków. Barnjaszewa juniora niestety nie było w domu (jak można było się domyślić znajdował się w trasie w Ameryce), ale nie przeszkodziło to jego podejrzliwemu ojcu wypytać mnie co wiem o ich synu. Na szczęście ostatnio oglądałem Ace'a Venturę, najlepszego psiego detektywa na świecie i doskonale się przygotowałem - wciągnąłem powietrze - Mirosław Barnjaszew urodzony 25 grudnia 1984 roku (choć polska wiki pokazywała, że 1985 roku) w Płowdiwie, wzrost 183 cm, wagi nie podam, bo co chwilę się zmienia, fan gier wideo, w 2008 roku przeprowadził się do Stanów i zaczął karierę pro wrestlera, 3-krotny mistrz USA, który powinien wygrać wtedy na Wrestlemanii z Johnem Ceną - nie jestem wielbicielem tego bookingu (specjalnie tak powiedziałem, żeby przypodobać się rodzicom Mirka... sznurowaniem na zewnątrz  ) finisher - chwyt the Accolade, który jest zmodyfikowaną wersją innego klasycznego chwytu zwanego camel clutch, ktorego używało wielu klasycznych wrestlerów, jego narzeczona CJ Perry również pracuje w najwiekszej federacjj wrestlingowej na świecie znanej jako WWE... starczy? - Tak, synu, dzięki, na pewno jesteś fanem. - Jasne  Po ugoszczeniu mnie i poczęstowaniu tradycyjnymi bułgarskimi potrawami taratorem, czorbami, a także kupionymi w bułgarskim odpowiedniku biedronki ciasteczkami zdobyłem numer telefonu do mojego "ulubionego" zawodnika. Od razu zadzwoniłem do Mira, który umówił się ze mną w Chjcago, w którym aktualnie przebywał i będzie cały weekend, podziękowałem i od razu zabookowałem bilet, ale lot miałem następnego dnia, więc noc musiałem spędzić u miłych staruszków. SPałem w dawnym pokoju naszego ex-champa US i z ekscytacji nie mogłem zasnąc patrząc w sufit koloru fuksji. A może powodem był również skrzypiące łóżko obok oraz moje wyobrażenie ruchających się 60-latków. Na następny dzień nie miałem czasu na śniadanie, więc ładnie się pożegnałem i udałem na lotnisko uberem. W samolocie przypomniałem sobie odcinek "Śmierci na 1000 sposobów" gdzie lasce cycki eksplodowały podczas lotu, bo było za duże ciśnienie i miała wstrzyknięte za dużo i za tanio... czy Lana jeśli miałaby sztukasy mogłaby tak co chwilę podróżować w wymagających ciągłego przemieszczania się warunkach rodem z WWE? Nie wiedziałem. Wylądowałem. Chicago, nareszcie. Dziwny zbieg okoliczności - w końcu ten stan jest znany z dużej ilości Polaków. Ruseva spotkałem w recepcji hotelu Hilton. - Siemasz Miro! - Oooo, mój fan! Jak tam? - Słuchaj wiem, że jesteście bardzo zajęci, więc nie chce wam za bardzo przeszkadzać... - Nie no spoko stary dla fana wszystko! - No to spoko! Jest piątek i cały weekend tu będziecie? A gdzie Lana? - Tak! Bierze prysznic, zaraz zejdzie i idziemy na Smackdown, dołączysz się? - No ba kurwa! I tym sposobem spłukany ja uśpiłem ich czujność - dostałem miejsce w pierwszym rzędzie na niebieskiej tygodniówce, dostałem darmowy merch, wystąpiłem w UpUpDownDown, poznałem wielu ludzi na backstage'u, ale nikt nie był w stanie stwierdzić (nawet divy) czy biust CJ jest naturalny. Paige mówiła, że się z nią miziała i wydawał się spoko, Titus uważał, że pewnie fake'owy, ale i tak by wylizał. Udałem się więc na kolację z narzeczeństwem. Powiedziałem sobie, a kurwa co mi tam pójdę na maksa. - W sumie słuchajcie.. Miro lubię Cię, ale to nie jest powodem mojej wizyty tutaj. - Nie? A co? Słuchaj tylko nie leć w chuja - zapraszamy Cię, spędzamy z Tobą czas, w dodatku stawiamy Ci wszystko, a jesteśmy prawie spłukani, a za niedługo ślub! - Co? O kurwa! No gratulacje... To ja przejdę do sedna - i tak potrzebujecie kasy, więc masz tu 100 polskich złotych, nie pytaj ile to na dolary - i pozwól mi pogryźć sutka swojej przyszłej żony. - Co? Pojebało Cię? Spierdalaj! - Rusev podniósł głos. - Ciii, ludzie aż się spojrzeli co my robimy... przemyśl to - ślub na dniach, każdy cent się liczy.. zgódź się - Ehhh no dobra, może masz rację... powiedział Miro Lana wstaje zdejmuje piękną czerwoną suknię, którą miała na sobie i okazało się, że pod spodem jest taka jaką ją pan buk stworzył - bez stanika bez majtek bez niczego. Wyciągnąłem dłoń - pomiętosiłem, zważyłem i poklepałem cycka. Jest spoko pomyślałem. Przybliżyłem się i zacząłem lizać jej cycki przy jej przyszłym mężu - najpierw prawą pierś, a potem lewego sutka. Trwało to dłuższą chwilę. Gdy zacząłem je ssać zniecierpliwiony Rusev pyta czy w końcu kurwa ugryzę. - Nie... - Dlaczego? - Bo nie mam ze sobą stówki. Mirosław w furii Machka kickiem rozwalił stół, zaczął rzucać krzesłami. - Zabiję Cię! Lana zaczęła się zakrywać przed oczami innych gości restauracji. Była cała czerwona niczym jej suknia, ale i tak się uśmiechała tajemniczo - w końcu był to prawdopodobnie ostatni raz kiedy ktoś inny ją wymacał niż jej narzeczony. Stanąłem do walki z gościem większym ode mnie i cięższym.... który w dodatku nie może źle wyglądać przed swoim ślubem.... Wróciłem do Polski i pisze tego posta.. Taaaa. Lana to sama natura    
    • Caribbean Cool
      Z racji tej narracji.  W filmie Jimma Shiiddena...jebać.  Za kinematografię odpowiadał Pytlak   Film tyczący się znanego działacza awangardy-Stana Braghage'a.  Circa ike filmów zrobił. Podpowiem, że można się pomylić o 50.
    • -Raven-
      1. The Judgment Day (Finn Bálor and Damian Priest) (c) vs. New Catch Republic (Pete Dunne and Tyler Bate) - Tag team match for the Undisputed WWE Tag Team Championship 2. Becky Lynch vs. Bianca Belair vs. Liv Morgan vs. Tiffany Stratton vs. Naomi vs. Raquel Rodriguez - Elimination Chamber match for a Women's World Championship match at WrestleMania XL 3. Rhea Ripley (c) vs. Nia Jax - Singles match for the Women's World Championship 4. Drew McIntyre vs. Randy Orton vs. Bobby Lashley vs. LA Knight vs. Kevin Owens vs. Logan Paul - Elimination Chamber match for a World Heavyweight Championship match at WrestleMania XL
×
×
  • Dodaj nową pozycję...