Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

UFC 139: Shogun vs. Henderson - wyniki


-Raven-

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 052
  • Reputacja:   104
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Walka wieczoru:

 

205 lbs.: Dan Henderson pok. Mauricio Ruę przez jednogłośną decyzję, 3 x 48-47

 

Główna karta:

 

185 lbs.: Wanderlei Silva pok. Cunga Le przez TKO (kolano i uderzenia w parterze), 4:49 runda 2

135 lbs.: Urijah Faber pok. Briana Bowlesa przez poddanie (gilotyna), 1:27 runda 2

170 lbs.: Martin Kampmann pok. Ricka Story’ego przez niejednogłośną decyzję, 30-27; 29-28; 28-29

205 lbs.: Stephan Bonnar pok. Kyle’a Kingsbury’ego przez jednogłośną decyzję, 2 x 30-27; 30-25

 

Walki w Spike TV

 

205 lbs.: Ryan Bader pok. Jasona Brilza przez KO (prawy sierpowy), 1:17 runda 1

135 lbs.: Michael McDonald pok. Alexa Soto przez KO (uderzenia w stójce), 0:56 runda 1

 

Pozostałe:

 

185 lbs.: Chris Weidman pok. Toma Lawlora przez poddanie (brabo) , 2:07 runda 1

155 lbs.: Gleison Tibau pok.Rafaela Dos Anjosa przez niejednogłośną decyzję, 28-29; 29-28; 30-27

135 lbs.: Miguel Torres pok. Nicka Pace’a przez jednogłośną decyzję, 3 x 30-27

170 lbs.: Seth Baczynski pok. Matta Browna przez poddanie (gilotyna), 0:42 runda 2

155 lbs.: Danny Castillo pok. Shamara Bailey’a przez TKO (uderzenia w parterze), 4:52 runda 1

 

Bonusy po 70 tys. $

 

Walki wieczoru: Dan Henderson vs. Mauricio Rua, Wanderlei Silva vs. Cung Le

Nokaut wieczoru: Michael McDonald

Poddanie wieczoru: Urijah Faber

 

 

1. Bader vs. Brilz - Darth wziął sobie chyba do serca ostatnią porażkę z Dziadkiem Ortizem, bo tutaj od samego początku zaczął bardzo agresywnie napierać na rywala i dośc szybko posłał go spać kombinacją lewy prosty - prawy sierpowy, po której Sędzia nie pozwolił już nawet na jakieś "dobitki" na glebie.

 

2. Faber vs. Bowles - Urijah świetnie to rozegrał, bo z łatwością skracał dystans i dominował w płaszczyźnie, która "na papierze" wydawała się być domeną Bowlesa. Poza tym - z łatwością obalił i obijał rywala na glebie.

Druga runda była klonem pierwszej, z tym, że Faber ładnie trafił podbródkowym, posłał Briana na dechy, dobił łokaciami i pieknie zdusił Gilotyną.

Duże wrażenie zrobiły na mnie postępy Urijah w stójce, bo w walce z Winelandem dość słabo wyglądał w tej płaszczyźnie. Łatwa wygrana Fabera. Nie spodziewałem się, że zrobi to aż tak "bez mydła".

 

3. Silva vs. Le - słaba forma Wanda, który gdzieś zgubił swoją dawną agresję i dawał się zasypywać gradem kopnięć przez niemal całą walkę, jedynie usiłując montować mało składne kontry. Silva miał swój moment (z kontry) podczas końcówki pierwszej rundy, ale rywal na spokojnie to przetrwał.

Ogólnie Le dominował niemal całe stracie. Dopiero pod koniec drugiej rundy Wand mocno trafił w stójce i zniszczył przeciwnika świetnymi kolanami w tajskim klinczu. Smutne jest to, że nawet wtedy nie potrafił postawić kropki nad "i" i Le uwolnił się. Dopiero ponowna szarża Silvy zakończyła się TKO przez G&P.

Aż się nie chce wierzyć, że to ten sam Wand co z PrIde'a.

 

4. Kampmann vs Story - mocna pierwsza runda, gdzie trwała prawdziwa stójkowa wojna i żaden z zawodników nie odpuszczał. W kolejnych rundach Rickowi siadły Duracele i przewaga Hitmana zaczęła się coraz bardziej powiększać. Martin częściej trafiał w klinczach, obalał i dominował na glebie. Pod koniec trzeciej rundy niemal zdusił rywala w RNC. Nie wiem jak jeden z sędziów mógł punktować tą walkę dla Story'ego :shock:

Nie udało się Rickowi to czego dokonał z Thiago Alves'em. Zawiodły klincze pod siatką, gdzie - w przeciwieństwie do Pitbull'a - Kampmann czuł się jak ryba w wodzie.

 

5. Henderson vs. Rua - bardzo dobre, dramatyczne starcie, gdzie przez pierwsze 3 rundy przewaga Hendersona była bardzo wyraźna (zwłaszcza w trzeciej, kiedy zafundował Brazylijczykowi nokdaun i o mało co, nie zakończył walki prez TKO). Później Amerykaninowi siadła kondycha i do głosu doszedł młodszy Mauricio, który obalał i poniewierał na glebie Hendo. Ostatnia runda to był niemal dramat, bo Rua niemal przez pełne 5 minut miał dosiad i nie potrafił z tej pozycji dobić lub poddać Dan'a. Świetny pokaz determinacji Hendersona, choć kondycyjnie wyglądał fatalnie pod sam koniec.

Dziwna - żeby nie powiedzieć głupia - strategia Shoguna, który niemal całkowicie nie używał swoich killerskich kopnięć (zwłaszcza low kicków), od początku próbował obalać zapaśnika (taaa...), a przy pięściarskich szarżach Hendo - zasłaniał się gardą i na nią przyjmował ciosy, zamiast się poruszać i uciekać z linii ciosu.

Zasłużona wygrana Hendersona, choć dla jego dobra - mam nadzieję, że nie wymyślą dla niego walki z Bones'em.

 

[ Dodano: 2011-11-20, 14:13 ]

P.S. Jeżeli ktoś nie oglądał, to polecam ZAJEBISTĄ walkę z ostatniego Bellatora, gdzie pogromca naszego Marcina Helda - Michael Chandler, zmierzył się o Lightweight Championship z obecnym Mistrzem - Eddie'm Alvarezem. Link poniżej:

 

http://www.mmashareforum.com/serious-mma-videos-f35/eddie-alvarez-vs-michael-chandler-bellator-58-t48520.html

Edytowane przez -Raven-
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 9
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    3

  • Ceglak

    2

  • ajfan

    2

  • N!KO

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Dan Henderson pok. Mauricio Ruę przez jednogłośną decyzję, 3 x 48-47

Kozacka walka. Udowodnili mi, ze warto robic te 5rundowe Main Eventy, bo to starcie moglo smialo trafic do jakiegos filmu. Obaj pokazali wielkie serce do walki. Mauricio byl bliski konca, ala ma na tyle twarda szczeke, ze starczylo paliwa na 5rund. Henderson pod koniec walczyl sam ze soba, bo 41lat dalo sie we znaki.

 

Wanderlei Silva pok. Cunga Le przez TKO (kolano i uderzenia w parterze), 4:49 runda 2

Cung Le machnal pare razy noga i ... zostal zniszczony przez Silve? Serio? Nie sadzilem, ze Wanderleia stac jeszcze na jakis triumf i po prostu odcina kupony. Po tym zwyciestwie i przetarczkach slownych, Sonnen dostanie swoja walke, ale nie z tym Silva.

 

Urijah Faber pok. Briana Bowlesa przez poddanie (gilotyna), 1:27 runda 2

Troche dlugo mu sie zeszlo, zeby skonczyc Briana w drugiej rundzie. Urijah znow pewnie stanie do walki z Cruzem i mam nadzieje, ze tym razem pokaze cos wiecej. Lubie goscia, i ciesze sie, ze efektownie wygral (szczerze, obawialem sie, ze bedzie dystans)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  153
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.03.2011
  • Status:  Offline

Hendo vs Rua - boże, cóż to była za wojna! Oglądałem to starcie na stojąco. Mniejsza z tym, że Rua przegrał. Mniejsza z tym, że z twarzy zrobiono mu tatar jak nigdy dotąd. Pokazał niesamowite jaja i wole walki (jak on przetrwał ten pogrom w 3 rundzie do teraz nie mogę zrozumieć...a jeszcze w trakcie niego próbował heel hooka :shock: ).

Zwycięstwo Hendersona zasłużone bo zdominował pierwsze 3 rundy (choć Rua też miał swoje momenty ale to było za mało) ale jeśli zawalczy z Jonesem (ta walka miała być ponoć eliminatorem) to bardzo cienko widzę go z takim przygotowaniem kondycyjnym (przez pierwsze 3 rundy Shoguna prawie nie było a to Hendo człapał jak zombie w pozostałych).

 

Wanderlei vs Le - nie zgodzę się z Ravenem. Wanderlei z Pride, czyli furiat niestety w dzisiejszych czasach kończy jak z Lebenem na UFC 132. Bardzo dobrze, że przestawił się na bezpieczniejszy tryb walki (tak samo było z Bispingiem) bo dało mu to wygraną. Le poza nokdaunem w 1 rundzie jakoś nie zachwycał, Wanderlei świetnie bronił kopnięć i jechał na kontrze. W 2 rundzie zabił przeciwnika kolanami i dobicie na glebie było formalnością. Bardzo cieszy mnie wygrana Wandka.

 

Faber vs Bowles - bardzo dobra walka, 1 runda bardzo wyrównana ale w 2 mamy szybki pogrom (to miało pierdolnięcie niemal jak w wadze ciężkiej! :D ) ze strony Fabera. Uppercut wszedł tak, że aż mnie zabolało.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  46
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.08.2010
  • Status:  Offline

Hendo vs Shogun - zajebista walka. W międzyczasie widać było, że dla Dana brakowało sił (np. w 3 rundzie spokojnie mógł Rua'e znokautować, ale brakło mu sił). Niesamowite powroty Shoguna. Nie wiem skąd on brał tą siłę. Teraz szykuje się nam Jones vs Hendo i nie sądzę by nasz weteran dał radę (jak wspomniałem na ostatnie rundy nie miał już paliwa)

 

Silva vs Le - bardzo jednostronne starcie. Czekałem tylko aż w końcu Cung go znokautuje, a tu coś takiego.... Nie takiego Wanderleia zwykliśmy oglądać, ale ten przynajmniej wygrywa i to z takim zawodnikiem jak Cung Le. Szkoda mi wietnamczyka ponieważ ma naprawdę fajny styl i szczerze zasługiwał na zwycięstwo, a tu taki zawód...

 

Faber vs Bowles - wow! nie spodziewałem się aż tak łatwej wygrany dla Urijahi. Troszkę się zawiodłem na Bowlesie. Cóż szykuje nam się kolejne stracie między Cruz'em a Faber'em.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 052
  • Reputacja:   104
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Wanderlei vs Le - nie zgodzę się z Ravenem. Wanderlei z Pride, czyli furiat niestety w dzisiejszych czasach kończy jak z Lebenem na UFC 132. Bardzo dobrze, że przestawił się na bezpieczniejszy tryb walki (tak samo było z Bispingiem) bo dało mu to wygraną.

 

Nie chodzi mi o to, żeby walczył na "zombiaka" jak Leben, bo Wand nie ma takiej szczeny, aby pozwolić sobie na przyjmowanie bomb. Chodzi jednak o choć trochę agresji, bo mnie osobiście te jego kontry nie zachwycały i miał sporo szczęścia, że to skończył przed czasem (gdyby walka trwała tak dalej do końca, to przejebałby jednogłośną, na punkty).

Co do walki z Bispingiem, to wygraną Wand zawdzięcza WYŁĄCZNIE nokdaunowi w ostatnich sekundach (pewnie przeważył szalę na kartach sędziowskich, bo całość była niesamowicie wyrównana, z lekkim - jak dla mnie - wskazaniem na Bispinga), a i tak werdykt na spokojnie mógł pójść w drugą stronę (gdyby nie ten nokdaun sądzę, że najprawdopodobniej decyzja poszłaby dla Angola). Nie przekonał mnie Wand w tamtej walce, nie przekonał mnie także w tej, z Le. Przeciwnicy już po prostu nie srają w gacie na sam dźwięk imienia "Wanderlei" i sądzę, że Wand nic wielkiego w UFC już nie ugra.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline

Brawa dla Bonnara za zmianę taktyki w trakcie walki. Piękny pokaz grapplingu (nie znałem go od tej strony) i pełna dominacja nad rywalem (zero przesady w 30-25). Może teraz dostanie Griffina? :D

 

Momentum Story'ego zostało bardzo mocno przystopowane. Najpierw głupia porażka z gościem który dymał go 3 rundy na glebie (niestety nie pamiętam nazwiska ;f ), co potwierdza, że branie drugiej walki w krótkim odstępie czasu kończy się zazwyczaj porażką. Teraz zaś dostał nie byle kogo. Kampmann to wszechstronny, bardzo niebezpieczny fighter, który jak dla mnie jest w ścisłej czołówce Welter (umieściłbym go nawet w top5). Dobry werdykt sędziów, walka nie porywała.

 

Stójka Fabera na prawdę miło mnie zaskoczyła. Może teraz znajdzie sposób na obalenie Cruza i zdobycie pasa. Trzymam kciuki.

 

Nie wiem jak długo wietnamski aktor odpoczywał od MMA, ale był naprawdę w niezłej formie. Wand dość szczęśliwie wygrywa, ale prawda jest taka, że każdy z czołówki średniej pokona go jak tylko będzie chcieć.

 

Main Event to naprawdę kawał dobrego MMA. Bardzo podobało mi się to starcie. Bylem jednak zdziwiony, że to Shogun bardziej dążył do walki w parterze niż Hendo. Dobre show, wielkie emocje, pełna dramaturgia do końca no i porażka Mauricio cieszy podwójnie. Nieważne kto wygra. Jones czy Machida (oczywiście będę za Dragonem) są wstanie pokonać Dana bez żadnego problemu.

 

Nie udało się Rickowi to czego dokonał z Thiago Silvą.

 

Że tak wtrącę, to był Thiago Alves :P

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 052
  • Reputacja:   104
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

-Raven- napisał/a:

Nie udało się Rickowi to czego dokonał z Thiago Silvą.

 

 

Że tak wtrącę, to był Thiago Alves :P

 

Oczywiście. Dzięki za czujność :wink: Już poprawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline

Nie wiem jak długo wietnamski aktor odpoczywał od MMA, ale był naprawdę w niezłej formie.

 

generalnie to chyba jednak nie był w zbyt dobrej formie. Wystrzelał się na początku walki i potem(2 runda) tylko snuł się po ringu, czasem wyprowadzając jakieś uderzenie, ale bardziej na pozór. Od pewnego momentu zdało się więc tylko kwestią czasu aż Wand w końcu go pierdolnie i udupi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline

Sam nie wiem. W pierwszej rundzie sklejał naprawdę ładne kombinacje kopnięć, które może nie były tak demonicznie szybkie i skuteczne jak Spidera, ale robiły wrażenie. Inna sprawą jest cardio przy dość agresywnym stylu walki (39lat, przerwa- to zrobiło swoje). Wand umie trafić w stójce, jednak nie ma co ukrywać, gdyby mieli walczyć jeszcze raz- wynik mógłby pójść w każdą stronę.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline

Pierwszą naprawdę miał dobrą. Gdyby dał radę tak pocisnąć w drugiej to Wand byłby pewnie już wystarczająco rozbity, do tego zapewne miałby obydwie rundy w plecy i musiałby w trzeciej przycisnąć, a wtedy nerwy myślę zrobiłiby swoje. Jednak tak nie było, a Le w drugiej bardzo wysiadł, nie tak bardzo jak Henderson, ale było widać że na prawdziwą walkę ma bardzo mało ochoty.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • CzaQ
      Tja Goldust. Ale to tak dałem łatwe, bo nie wiedziałem o co pytać. To akurat było łatwo wygooglować też jak obrazki  ;P   Dajesz, dajesz nie przestajesz     
    • Caribbean Cool
      Ech...  To już o to samo się pokusiłem.  Dustin Rhodes xP
    • MattDevitto
      1. The Judgment Day (Finn Bálor and Damian Priest) (c) 2. Becky Lynch 3. Rhea Ripley (c) 4. Drew McIntyre
    • CzaQ
      Niestety nie, po prostu wygooglowałem - i dlatego nie lubię pytań obrazkowych. Tekstowe lepiej wypadają, bo trzeba się nagłowić.    Nie mam pomysłu, więc połączę wrestling z filmem.  W antologii "Scare Package" (Pudełko ze strachami) [2019] w segmencie spinającym głównego antagonistę zagrał pewien dosyć znany wrestler.  O kogo chodzi?    p.s. jedynka mi się podobała choć była nierówna, ale dwójkę omijać szerokim łukiem. 
    • CzaQ
      1. The Judgment Day (Finn Bálor and Damian Priest) (c) vs. New Catch Republic (Pete Dunne and Tyler Bate) - Tag team match for the Undisputed WWE Tag Team Championship 2. Becky Lynch vs. Bianca Belair vs. Liv Morgan vs. Tiffany Stratton vs. Naomi vs. Raquel Rodriguez - Elimination Chamber match for a Women's World Championship match at WrestleMania XL 3. Rhea Ripley (c) vs. Nia Jax - Singles match for the Women's World Championship 4. Drew McIntyre vs. Randy Orton vs. Bobby Lashley vs. LA Knight vs. Kevin Owens vs. Logan Paul - Elimination Chamber match for a World Heavyweight Championship match at WrestleMania XL   że też wszyscy faworyci są na początku wypisani przypadek? Nie sądzę  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...