Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

Parabola Pushu - Amerykański Nerd czy Amerykański Smok?


Vercyn

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline

Parabola Pushu - Amerykański Nerd czy Amerykański Smok?

Autor : VercynGetorix


Parabola Pushu to cykl felietonów poświęconych zawodnikom federacji WWE i TNA, którzy w danym momencie są mocno pushowani lub ten push został im odebrany z dnia na dzień. Tym razem bohaterem "Paraboli Pushu" został zawodnik, który jest uważany przez wielu za najlepszego obecnie zawodnika na świecie. Kiedyś znany, jako American Dragon - obecnie widzowie WWE prędzej użyją określenia American Nerd. Zapraszam do lektury.

 

Bryan Danielson, lub jak wolicie Daniel Bryan, trafił do WWE w połowie 2009 roku, jednak to nie znaczy, że dostał się tam jako totalny żółtodziób. Wiele osób na pewno kojarzy go ze sceny niezależnej, a przede wszystkim z federacji Ring of Honor, której Danielson był mistrzem i doprowadził do unifikacji dwóch tamtejszych pasów (Pure Title oraz World Title). Ten świetny 30-letni technik za nim podpisał kontrakt z największą mai...


... przeczytaj wiecej na stronie Attitude : http://www.attitude.pl/parabola-pushu-amerykanski-nerd-czy-amerykanski-smok.html
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 16
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vercyn

    4

  • Sebu

    2

  • plkd

    1

  • Adrian!

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Dobry pomysl z wmieszaniem w to wszystko wypowiedzi samego Danielsona. Dodalo uroku artykulowi. Lepiej sie dzieki temu czytalo.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 102
  • Reputacja:   176
  • Dołączył:  21.03.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Bardzo dobry artykuł. Zgadzam się z stwierdzeniem, że muszą coś zmienić w gimmicku Daniela. Nerd przyszłym WHC... Muszą to zmienić.

 

Mają rok na mocne wypromowanie jego postaci. Miedzy czasie mógłby nawet zdobyć pas IC np. po feudzie z Codym lub innym dobrym wrestlerem może jakiś program z Jericho. Na pewno wypadłby świetnie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  615
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  06.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Spodobały mi się te artykuły i na pewno będę je regularnie czytał i komentował. Daniel Bryan...Nie wierzyłem w push dla niego po tym jak zaczął toczyć mniej ważne walki po Wrestlemanii i tu nagle walizka. Mimo wszystko się cieszę, bo go lubię i miejmy nadzieje, że wykorzysta swój kontrakt pomyślnie na Wrestlemanii i zostanie World Championem. Dobra robota.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  567
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2009
  • Status:  Offline

Bardzo dobry artykuł, zresztą jak każdy z tej serii, która jest moją ulubioną. Jak zawsze dobra robota, dzięki, że robisz to dla nas. :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.04.2011
  • Status:  Offline

No, no jestem pod wielkim wrażeniem, Vercyn, genialna robota. Tu było wszystko co potrzebuje artykuł. Z początku myślałem, że Bryan występował tylko w trzech federacjach, a tu proszę. Niesamowity gość, miło się czytało + do tego wypowiedź głównego bohatera. Jeśli chodzi o rolę, to dla mnie face pasuje do niego, nie jest nieznośny, wręcz przeciwnie, mam nadzieję, że jak najdłużej zostanie face'em, gdyż obawiam się, że po heel-turnie mogliby z niego zrobić taką, jak to ludzie bardzo często nazywają "cipę". Feud z Barrettem wyjdzie na dobre i jednemu i drugiemu, gdyby dodali jeszcze, że maja pojedynkować się o walizkę, to byłbym cholernie za, ale musiałby zwyciężyć smok.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 047
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.04.2010
  • Status:  Offline

Bardzo dobry artykuł ale... Ty już to wiesz :) Nie wiedziałem, że Danielson miał już styczność z WWF/WWE wcześniej. Z początku Jego przygoda z WWE nie zapowiadała się pięknie. Najpierw "zwolnienie", później powrót na SS, feud z Miz'em i pas US, strata pas już nawet nie pamiętam w jaki sposób, seria nie ważnych walk aż w końcu - walizka. Bryan to bardzo dobry wrestler, który bardzo imponuje mi niektórymi akcjami. Nie jestem Jego jakimś wielkim fanem ale chyba nawet bym był zadowolony gdyby wykorzystał walizkę z powodzeniem.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  61
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.11.2010
  • Status:  Offline

Świetna robota Vercyn! Milo byli poczytać o moim ulubiencu. Cieszę się, że trafił do WWE, bo przeciez dlaczego nie ma zyskac większego grona fanów i dobrze zarabiać wykonując kapitalna robotę. Poza tym przygoda z MainStreamem może go wiele nauczyć. Myślę ze bez problemu podszkoliliby Dragona w pracy na mikrofonie, bo od tego WWE ma swoich ludzi . Ale niestety brakuje pomyslu na jego postać i przekonania do zainwestowania w niego. Wszystkie próby pushu dość niesmiale i wygląda na to, ze trzymany jest w glownym rosterze po to, by przyciągnąć internetowych smartow i fanów indy. WWE nie wierzy w Danielsona i pewnie daliby sobie spokój z jego nieudolną promocja, gdyby nie fakt, ze ten nigdy nie dal im powodu do przykrecenia korka z pushem.

Wnioskując po wypowiedziach Bryana i fanów, którzy mieli okazje go spotkać mogę zaryzykować stwierdzenie, ze to świetny czlowiek :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę dobry artykuł ale dodałbym że w 2001 roku Amerykański Smok miał swój Try-Out w WWE pod gimnickiem Bryan Danielson, ale federacja nie była zadowolona z zawodnika (posiadała wtedy bardzo dużo gwiazd dużego kalibru) i rozeszła się z nim w zgodzie. Daniel Bryan w 2010 roku dostał propozycje od Vinca powrotu do federacji ale że nie mogli go bez pośrednio włączyć do głównych rosterów dali mu potrenować w FCW, gdy CT uznało że oswoił sie z zasadami panującymi w ringu postanowili włączyć go do czerwonego brandu. Lecz brak pomysłów na jego osobe sprawił że trafił do NxT by zacząć feud na lni Bryan-miz/cole. Lecz w trkacie ataku stajni nexus na Jaśku Cenie Daniel napluł mu w twarz Vince musiał go tymczasowo zwolnić. Po powrocie odrazu wyjaśni sprawy z colem i zaczął feud z panem wspaniałem co stawką było U.S Title któe bryan wygrał.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline

w trkacie ataku stajni nexus na Jaśku Cenie Daniel napluł mu w twarz Vince musiał go tymczasowo zwolnić.

Tutaj chodziło o duszenie Robertsa krawatem, a nie o naplucie Cenie w twarz. Chodziło o "protokół Benoit", o którym Dragon miał nie zostać poinformowany.

 

Naprawdę dobry artykuł ale dodałbym że w 2001 roku Amerykański Smok miał swój Try-Out w WWE pod gimnickiem Bryan Danielson, ale federacja nie była zadowolona z zawodnika (posiadała wtedy bardzo dużo gwiazd dużego kalibru) i rozeszła się z nim w zgodzie.

To była tylko wzmianka - nie pisałem biografii, a krótkie i zwięzłe przytoczenie ważnych faktów. W tamte czasu nie chciałem się wgłębiać tak bardzo. Z Ceną na Velocity walczył także jak American Dragon Bryan Danielson.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Świetnie opisana historia Daniela Bryana w WWE, choć nie ukrywam, że gdyby nie te wstawione cytaty Daniela Bryana, to byłoby to nudne przypomnienie tego, co wiem. To jednak uratowało ten artykuł i bardzo dobrze się go czytało.

 

Co do samej postaci Bryana w WWE, to trochę nie zgadzam się z tym, że potrzebna mu jest jakaś wielka zmiana. Nie uważam nawet, że ma gimmick "nerda", bo tak mówi na niego tylko Cole. Ja bardziej odbieram go jako walecznego technika, który potrafi zniszczyć rywala w każdym momencie jakimś niespodziewanym submissionem.

Jeszcze co do umiejętności ringowych, nie ukrywam, że nie lubię takiego technicznego stylu i nie przekonuje mnie on kompletnie, ale to co bardzo cenię u Bryana (i jest to też powiedziane w artykule), to to, że potrafi on z każdym zrobić bardzo dobrą walkę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 158
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2011
  • Status:  Offline

Zgadzam się z małym619. W moim mniemaniu, potrzebny jest mu tylko jakiś fajny theme (ten z NOC mi się podoba, ale jakoś do niego nie pasuje, może przez najbliższe tygodnie będą testowali nowe piosenki, aż wyłonią tą jedyną). Sam widzę w nim drugiego Benoit i mam nadzieję, że tak jak Chris 7 lat temu, tak też Danielson za rok zgarnie złoto.

 

Dzięki za artykuł Vercyn, co prawda jest to taka mini-biografia, ale nie zabrakło cytatów i bardzo fajnego zakończenia. Świetna robota :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline

co prawda jest to taka mini-biografia, ale nie zabrakło cytatów i bardzo fajnego zakończenia.

Do biografii temu daleko - nie poruszam wszakże bogatej kariery na scenie niezależnej, a wspomnienie o jego "początkach" w WWF/WWE oraz trenowaniu przez Shawna i Regala było o tyle istotnie, że to wszystko ma/miało związek z WWE.

To jest właśnie charakterystyczne dla felietonu - wtrącanie i wyrażanie opinii przez autora. Czysty artykuł to powinny być "suche fakty" nieopatrzone komentarzem. W felietonach komentarz jest nad wyraz wskazany :twisted:

A cytaty zaczerpnąłem z kilku wywiadów z różnych okresów jego kariery.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 158
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2011
  • Status:  Offline

Do biografii temu daleko - nie poruszam wszakże bogatej kariery na scenie niezależnej, a wspomnienie o jego "początkach" w WWF/WWE oraz trenowaniu przez Shawna i Regala było o tyle istotnie, że to wszystko ma/miało związek z WWE.

Dlatego napisałem "mini", bo skoro tematem jest Daniel Bryan, a nie jego poprzednie wcielenie to oczywiste, że brana pod uwagę będzie tylko i wyłącznie jego przygoda z fedką Vince'a. :P

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline

Dlatego napisałem "mini", bo skoro tematem jest Daniel Bryan, a nie jego poprzednie wcielenie to oczywiste, że brana pod uwagę będzie tylko i wyłącznie jego przygoda z fedką Vince'a. :P

Dlatego także sprostowałem :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • KyRenLo
      Czerwona tygodniówka: W ładnym stylu przybyła Iyo. Dobra walka powinna być. Oby nie przesadzili z wynikiem. Welcome to Monday Night Raw. Sami ze swoją pogadanką na plus. Gable jako heel ciekawy. Sama walka obu zawodników dobra, ale liczę na jeszcze lepszy pojedynek na PLE. Obstawiałem jakieś DQ i ingerencję dużego, ale ostatecznie Gable zgarnia wygraną, bo Otis mu pomógł. Moje przypuszczenia z wcześniejszego wpisu, że Sami będzie faworytem walki na King and Queen of the Ring się potwierdzają. Na wygranie pasa przez lidera Alpha Academy będziemy musieli jeszcze troszkę poczekać. Innych wniosków z tego, co widziane było na RAW nie można wyciągnąć. Iyo Sky. Wow, ale to było piękne. Wywiad przerwany, bo jeden z LWO dostał po dupie. Nie widziałem walki, w której brał udział Bron Breakker. Iyo vs Lyra: Ooo jest Ruda. Z jednej strony serducho zabiło mocniej/z drugiej strony to zły znak dla wyniku tej walki. No i dobrze myślałem. Walka na bardzo dobrym poziomie. Iyo jest kapitalną zawodniczką, a Lyra swoje w ringu potrafi. Członkini Damage CTRL była mistrzyni została podłożona. Mocny start Lyra zalicza w głównym rosterze. Rzekłbym, nawet że za mocny i nie powinna wygrać tej walki. Teraz jestem zły, bo chciałem Iyo w finale. Czyli w finale Lyra vs Jax albo Bianca. Bianca ma pas tag team i niezależnie od tego, ile on znaczy nie powinna wygrywać tego turnieju. Jak wygra Lyra, to będzie przesada. Kurde, wychodzi na to, że turniej wygra Jax. Tak jak obstawiałem w żartach w innym wpisie. No trudno się pisze. Gunther na solidnym poziomie. Będzie wygrana w turnieju. Musi być. A no i ta pusta arena dała fajny klimat. Walka o pasy tag team: Walka średnia. Mistrzowie obronili. Biegający Strowman. W sumie niewiele pozytywów. Lyra dostała na twarz od Morgan. Nawet znośne, zwłaszcza ten śmiech. No i teraz najważniejsza dla mej osoby chwila w tym odcinku. Ruda pojawia się drugi raz. Tym razem na troszkę dłużej. Becky poziom zadowalający/Liv mniej, ale i tak jestem szczęśliwy. Lynch powinna obronić tytuł. Walka o walkę o pasy: W sumie nie bardzo jest co chwalić, a bardziej kogo. Damage CTRL nie ugrały to minus. Kaiser fajnie pogadał. Jey i Gunther dali dobre starcie. Co najważniejsze nic tutaj nie odwalono z wynikiem i Gunther przechodzi tam, gdzie być powinien.
    • -Raven-
      To mnie właśnie rozpierdala. Kiedyś zawały czy wylewy były domeną ludzi 70+. Dzisiaj, przy tym całym wariackim pędzie dnia codziennego i życiu w permanentnym stresie, na takie przypadłości umierają już nawet ludzie 30+. Masakra. Takie sytuacje dają do myślenia i jasno pokazują żeby jednak czasem zdjąć "nogę z gazu" we własnym życiu, "pojechać" trochę wolniej, ale za to dojechać sporo dalej...
    • IIL
      AEW All Out 2024 przesunięte o tydzień: W związku z tym w tym roku nie powtórzy się sytuacja w której AEW organizowało dwie gale ppv dokładnie tydzień po sobie. To moim zdaniem zmiana na plus, ale z drugiej strony zerwią z tradycją w której od czau pierwszego All In w 2018 roku, Chicago hostowało galę ppv w pierwszy weekend września. 
    • IIL
      Nagły zawał serca wczoraj rano... Wielka szkoda. Podobał mi się ten gimmick "badness" bazowany na Macho Manie. Widziałem też kilka jego walk na żywo w tym zajebisty finał 16 Carat Gold 2018 - Bones vs Dragunov vs Walter/Gunther. RIP...
    • Kaczy316
      Kolejne Monday Night Raw i ostatnie przed K&QOTR, czy dostaniemy coś ciekawego poza finałami od strony Raw? Zobaczmy. Rozpoczynamy od Sami Zayn vs Gigachad Gable, może to być bardzo dobra walka. Przed samym pojedynkiem dostaliśmy bardzo dobre promo od Samiego, które bardzo dobrze podbudowało starcie o tytuł Interkontynentalny na K&QOTR, a wyszedł również Gigachad, który także się wypowiedział i oczywiście zbeształ swoich podopiecznych z Alpha Academy, Otis znowu jest mega over dzięki temu, bo jest najbardziej jebany, a był Number One Guyem, Gable jest co raz bardziej nienawidzony przeze mnie, ale to przez to, że jest tak dobrze bookowany jako Heel i ma naprawdę talent i serce do tego co robi mimo wszystko, świetna wymiana zdań, bardzo przyjemny segment naprawdę i bardzo dobre wprowadzenie do walki do któej właśnie płynnie przechodzimy. 10,5 minuty walki w TV i dwie reklamy to z 15-16 minut panowie dostali, dużo jak na opener i świetny segment przed walką, sama walka była bardzo dobra, a większość i tak skupiała się na tym co mieli zrobić pomocnicy Gable'a, ostatecznie nikt poza Otisem nie zrobił tego co miał, ale widać po Otisie że nie jest zadowolony, oj dajcie mi ten feud, chcę go zobaczyć, Otis zaczyna być over, ale to chwilowe tak jak w 2020 i to Gable powinien wyjść górą z tego wszystkiego, bo on over jest od kilku ładnych lat, świetny pojedynek, Sami raczej obroni na PLE, bo kto przegrywa przed PLE to wygrywa na samym PLE, fani w ogóle nawet chantują już "You Suck" i to w rytm theme songu Alpha Academy oj czekamy czekamy, może jednak będą chcieli zrobić drugiego Angle'a z Gigachada oby oby. Na Backu Cruz został rozjebany, zapewne przez Carlito. Debiucik na Raw Brona, w końcu po przejściu, znaczy w sumie to długo czekać nie musiał, może z Rudym zawalczy, a nie to jedynie squash z jakimś jobberem meh czyli wracamy do punktu wyjścia. No i Bron pokazał że rozpierdoli sobie na spokojnie jobbera, odesłał go karetką do domu/szpitala, a Pearce jest wkurwiony na niego, może to prowadzi do czegoś większego, bo Bron powiedział że Pearce nie potrafi go kontrolować. Lyra vs Iyo, walka powinna wyjść dobrze, ale oby nie odjebali i nie dali wygrać Lyrze, no to przesada by była, Iyo dopiero co CO-Main Eventowała WM i wnosiła na największą galę w roku tytuł, który miała dosyć długo, no ja liczę, że Sky to spokojnie ugra. Nie wiem dziwna walka, publika miała totalnie wyjebane w ten pojedynek tak samo jak ja, tempo jakieś takie nierówne było i słaba chemia, Iyo czasem zrobiła fajną akcję, ale nic ponad to, nie bawiłem się za dobrze na tej walce i Lyra to wygrała......ja pierdole to Ilja nie mógł dojść do finału, Melo nie mógł dojść do finału, ale kurwa jebana Lyra se tak o rozjebała byłą mistrzynie, jeszcze jej koronę dajcie.....ja pierdole nie mogę, nie chce mi się tej dywizji oglądać jak ma być takie coś, pierdole finał QOTR, jeszcze niech Pianka rozjebie w finale oj tak świetne to będzie, a zapomniałem, nawet Stratton nie mogła dojść do finału, ale gówniana Lyra doszła, nie chce mi się tego oglądać, walka trwała z 10-11 minut czasu TV i razem z reklamami, których było chyba dwie to z 15-16 minut, za długo. O myślałem że dostaniemy jakąś zapowiedź rewanżyku pomiędzy Ricochetem i Ilją, ale chyba Ricochet ma większy problem w postaci Breakkera, ciekawe co chcę tym osiągnąć młody Steiner. Gunther dał całkiem niezłe promo na temat Jeya i KOTR na pustej arenie. LET'S GOOOOOOO AWESOME TRUTH VS JUDGMENT DAY! Nie wiem czy ringowo jakoś wybitnie będzie, ale niech wyjdzie dobrze i żeby Awesome Truth obronili tytuły, bo w sumie dobrze wyglądają jako Championi, nie są jacyś wybitni, ale mają okej run i śmiesznie jest z nimi. Lekko ponad 6 minut walki w TV i jedna reklama to z 9 minut panowie dostali, przyjemny pojedynek, zdecydowanie wolę takie pojedynki, gdzie ringowo po prostu jest poprawnie lub dobrze, ale dostarczają mega emocji dzięki kontaktowi z publiką i dzięki psychologii ringowej niż po prostu zajebiste ringowo, ale z małymi emocjami i bez psychologii, oczywiście najlepsze są i z tym i z tym w jednym, ale różnie to bywa, Awesome Truth obronili tytuły dzięki pomocy Brauna i ja jestem zadowolony, fajna walka, ogólnie to wszystko na plus. Liv zajebała Lyrze plaskacza, może Valkyria doznać kontuzji teraz? xDDD. Bronson pogroził Samiemu, Otis przeprosił Samiego, kurwa chanty dla niego to jakiś sztosik, ale WWE jak chcę to umie budować emocjonalne story. Kolejna nudziara ja pierdole, dajcie jej ten Heel Turn, bo słuchać nie mogę tego pierdolenia co tydzień o tym samym, skip, dajcie jej walki to chociaż będzie co pooglądać. Karrion nie wiem czy on grozi Xavierowi czy co, ale mógłby już nie pojawiać się w MR, nie ma tam czego szukać. Walka o to kto podłoży się Piance i Jade nie wiem w sumie kiedy. może na K&QOTR chyba że Pianek dojdzie do finału turnieju still walka do skipa dla mnie, wygrały Shayna i Zoey no tak, one mogą się podłożyć xD. Drew na backu powiedział z tego co zrozumiałem że już jest dopuszczony do akcji w ringu, więc czeka na jego rewanż o tytuł. Gigachad już spoufala się z Creed Brothers oj będzie zamiana sojuszników zdecydowanie, ale czekam wcześniej na feudzik Otis vs Gigachad, emocje będą i być może tytuł Interkontynentalny w tle, widziałbym to. Main Event Jey Uso vs Gunther, to nasz dzisiejszy Main Event! Gunther powinien to wygrać, ale sama walka jak się zbliży do ostatniej ich potyczki to będzie świetnie, około 15 minut, a z reklamami, bo chyba dwie były to z 20+ minut świetnej walki, jedynie sekwencja z obijaniem ręki Jeya mnie wynudziła, a reszta to sztosik totalny, mega dobra walka, dorównała ich walce o tytuł IC kilka miesięcy temu, nawet nie wiem czy jej nie przebiła, Gunther rozjebał Jeya i wygląda mocarnie, nasz Ring General leci po koronę, a Jey nie stracił za wiele, zemdlał po świetnej walce i mocnej dźwigni, poproszę Five Stara dla tych panów xD Cody i AJ by dostali. Plusy: Cała sekwencja otwierająca Z Bronem coś się dzieję mimo dalszego obijania jobberów Walka o pasy World Tag Team Main Event Neutral: Iyo vs Lyra Minusy: Dywizja Kobiet Podsumowanie: Całkiem niezłe Raw, pomijając dywizję kobiet to powiedziałbym że nawet świetne, opener kozacki, Main Event kozacki, walka o pasy Tagowe odbyła się i była przyjemna, Braunik się pojawia, Awesome Truth dalej z pasami, story z Alpha Academy mega ciekawe, a Otisek znowu jest over, pomijając kobiety to tak jak mówię bardzo dobry odcinek Raw i ja polecam obejrzeć, można się dobrze bawić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...