Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

Sin Cara zostanie zwolniony?, Nowy pięcioletni kontrakt CM P


Vercyn

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline

Podczas tapingu wyemitowano promo Johnny’ego Curtisa, w którym zawodnik mówił o swoim debiucie na SmackDown! 6 sierpnia. Jak można było zobaczyć w piątek, promo nie zostało jednak upublicznione, a co za tym idzie debiut Curtisa został prawdopodobnie przesunięty lub z niego zrezygnowano.

 

Jako poniedziałkowy dar...


... przeczytaj wiecej na stronie Attitude : http://www.attitude.pl/news-sin-cara-zostanie-zwolniony-nowy-piecioletni.html
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 20
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • TakerFanKrk

    5

  • maly619

    4

  • Sebu

    4

  • Menez

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 158
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2011
  • Status:  Offline

Do czego to doszło, John Cena specjalnie kontuzjuje przeciwników. :roll:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline

Strasznie mnie denerwuje brak chęci ze strony władz WWE do promowania nowych zawodników. Zauważcie, kto najczęściej dostaje push i kręci się przy pasach? Zazwyczaj są to Cena i Orton (pamiętacie chyba jak było przedtem: Jasiek, HHH i Orton zmieniali się przy pasie a Shawn zawsze był pomijany).Federacja jakby nie zauważała że są inni zawodnicy lub traktuje ich po macoszemu: R-Truth, ledwo po heel turnie dobił się do ME a już spadł z powrotem do midcardu ośmieszany przez powracającego Morrisona. Evan Bourne: zamiast dostać jakiś push na pas US czy IC to jest zazwyczaj podkładany bardziej wypromowanym zawodnikom. Zack Ryder: chyba gdyby nie to że jest lubiany przez fanów, już dawno by się go pozbyto. CM Punk:do pewnego czasu także był totalnie szmacony w jednostronnym feudzie przez nikogo innego jak Ortona (gdyby nie fani i to że ktoś w federacji dostrzegł w nim potencjał to dziś zamiast w genialnym storylinie z pasem, Punka oglądalibyśmy nadal w squashach z Big Showem). O takich zawodnikach jak Kizarny czy Escobar już się nie zająknę. Drew McIntyre: miał niezły debiut i feud z Truthem, miał być także nowym ME. Gdzie jest obecnie, wszyscy wiemy... Teraz wylatuje Sin Cara (i znów będziemy się zachwycać skokami słitaśnego Reya bo rywala który mógł mu zagrozić już chyba w federacji nie będzie)... Co się dzieje? Wydaje mi się jakby WWE (do pewnego momentu bo teraz jest lepiej ale zwolnienie Sin Cary znów rzuciło złe światło) budowało obraz taki że: są Jasiu i Orton (któremu nawet włos z głowy nie spadł po ostrych słowach na temat Kelly2x, nie muszę mówić jakby się to skończyło dla innego zawodnika) a reszta jest tylko bezwiednie podkładającym się im tłem z którymi zawsze w feudach wygrywają lub też mają za zadanie potrzymać trochę tą dwójkę od pasów by się publice "nie przejadli" a potem mają im je znów oddać podkładając się do efektownego RKO/AA przy akompaniamencie szczęśliwego ryku dzieci będących tłumnie na trybunach (w ogóle jestem ciekaw czy Del Rio w ogóle kiedyś doczeka się pasa bo kiedy debiutował w WWE to myślałem że podzieli los Kizarnego i Escobara a gdy jakoś mu się udało w federacji zadomowić to dziwnym trafem jakoś tytułu nie może się doczekać) :roll:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 158
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2011
  • Status:  Offline

Strasznie mnie denerwuje brak chęci ze strony władz WWE do promowania nowych zawodników.

Gdybym to zdanie usłyszał jeszcze na początku 2010 roku, pewnie bym się z tym zgodził. Ale nie teraz, kiedy dwa najważniejsze pasy w federacji trzymają Christian i w pewnym sensie CM Punk.

Alberto Del Rio wygrywa Royal Rumble Match, a kilka miesięcy później zdobywa walizkę. The Miz miał kilkumiesięczny title run (może i słaby, ale miał), całkowicie szmacony niegdyś R-Truth staje się Main Eventerem, a pushowani zaczynają być tacy jak Cody Rhodes, Daniel Bryan. To jest właśnie nędzny obraz WWE - Cena, Orton i długo, długo nic, nieprawdaż?

 

Dla niektórych chyba naprwadę zawodnik nie będący w Main Evencie jest szmacony. :|

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline

Sebu, proszę czytaj dokładniej: Wydaje mi się jakby WWE (do pewnego momentu bo teraz jest lepiej ale zwolnienie Sin Cary znów rzuciło złe światło) budowało obraz taki że: są Jasiu i Orton (któremu nawet włos z głowy nie spadł po ostrych słowach na temat Kelly2x, nie muszę mówić jakby się to skończyło dla innego zawodnika) a reszta jest tylko bezwiednie podkładającym się im tłem z którymi zawsze w feudach wygrywają lub też mają za zadanie potrzymać trochę tą dwójkę od pasów by się publice "nie przejadli" a potem mają im je znów oddać podkładając się do efektownego RKO/AA przy akompaniamencie szczęśliwego ryku dzieci będących tłumnie na trybunach

 

[ Dodano: 2011-07-31, 17:28 ]

Oraz: CM Punk:do pewnego czasu także był totalnie szmacony w jednostronnym feudzie przez nikogo innego jak Ortona (gdyby nie fani i to że ktoś w federacji dostrzegł w nim potencjał to dziś zamiast w genialnym storylinie z pasem, Punka oglądalibyśmy nadal w squashach z Big Showem)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Przesadzasz TakerFanKrk, WWE wyraźnie szuka nowych Main Eventerów. Wiadomo, że pozycja Ceny czy Ortona są niezagrożone, bo to oni dają największe zyski federacji i to oni są osobami, które zawsze będą wierne WWE.

To, że Sin Cara może zostac zwolniony wcale nie oznacza, że WWE nie szuka nowych osób, bo przecież od razu wrócili do promowania Reya, a na dark matchach już pojawił się Hunico. Sin Cara zresztą może sam być sobie winny, jeśli go zwolnią, bo zna politykę federacji i wie, że od czasów śmierci Benoit WWE bardzo uczulone jest na nielegalne środki.

 

Zresztą mam wrażenie, że jak ktoś pojawił się na chwilę w ME, tak jak Truth, czy Miz, to od razu oczekiwalibyście, że będzie tam cały czas. Federacja musi też sprawdzic, jak zawodnik bedzie reagowac, gdy spadnie jego push, albo musi tez jego osobą wypromowac innego wrestlera.

 

I przestańmy płakac nad losem Punka, bo wyraźnie się poprawił, a chyba nie było mu tak źle, skoro przedłużył umowę na kolejne 5 lat.

Edytowane przez maly619
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline

Sam napisałeś: "Strasznie mnie denerwuje brak chęci ze strony władz WWE do promowania nowych zawodników", a teraz próbujesz odwrócić kota ogonem i wmówić komuś, że nie czyta dokładnie. Pamiętam ten jęk, gdy Miz zdobył pas WWE, że ciągle przegrywał, a teraz bęc i bez żadnej promocji został mistrzem. Po prostu fanom w Polsce naprawdę nie da się dogodzić i albo płaczą nad brakiem promocji dla nowych albo płaczą, że ci nowi nie są wypromowani. Zastanawia mnie też moda na Alberto del Rio, który według niektórych (wypowiedzi z tematów o WWE) jest szmacony :lol: Jak ja bym chciał, by taki Bourne był szmacony w taki sposób (zwyciężając w Royal Rumble Matchu, zdobywając walizkę MitB i to wszystko w niecały rok po debiucie). Ale rozumiem, że niektórzy się zapewne spodziewali tego, że del Rio dostanie pas w miesiąc po debiucie, to ok, wtedy rozumiem (choć dla mnie jest wielu ludzi, którzy dużo, dużo dłużej kiszą się w tej śmiesznej federacji i zasługują na ten pas bardziej od del Rio, ale niestety blokuje ich wymieniony już beton, który określoną liczbę razy w roku musi dzierżyć po prostu najważniejsze pasy).
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.04.2011
  • Status:  Offline

Zastanawia mnie też moda na Alberto del Rio, który według niektórych (wypowiedzi z tematów o WWE) jest szmacony :lol:

 

Ja pamiętam jak Del Rio przegrał na WrestleManii to już niektórzy zaczęli tak pisać.

 

I przestańmy płakac nad losem Punka, bo wyraźnie się poprawił, a chyba nie było mu tak źle,

 

Poprawił się i to bardzo w przeciągu miesiąca. Czy ja wiem, czy mu nie było tak źle, było pełno newsów o tym, że jeśli nie dostanie pushu to odejdzie. Mam nadzieję, że WWE go nie wrobi i nie zrobili czegoś takiego, że "Podpisał kontrakt, więc wracamy do jobberki"

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Czy ja wiem, czy mu nie było tak źle, było pełno newsów o tym, że jeśli nie dostanie pushu to odejdzie. Mam nadzieję, że WWE go nie wrobi i nie zrobili czegoś takiego, że "Podpisał kontrakt, więc wracamy do jobberki"

 

Ja do newsów zawsze podchodzę z pewnym dystansem. Oczywiście, to co działo się z Punkiem mogło go trochę irytować, ale na pewno nie było tak, że był jakoś wielce wściekły, bo w takim wypadku nawet nie zastanawiałby się, żeby przedłużać kontakt z WWE.

 

Oczywiście jest też opcja, że WWE zadbało o to, żeby Punk dostał odpowiednią kasę i żeby przez to siedział cicho, ale też może być druga strona, gdzie to Punk postawił parę warunków WWE, tak jak np. zatrudnienie Cabany.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline

Sam napisałeś: "Strasznie mnie denerwuje brak chęci ze strony władz WWE do promowania nowych zawodników", a teraz próbujesz odwrócić kota ogonem i wmówić komuś, że nie czyta dokładnie.
Chyba nie zrozumiałeś do końca kontekstu. Pisząc to zdanie odwołałem się do ogółu zawodników którzy mają potencjał a nie mają jak się przebić (chodzi mi o takich zawodników jak np: Bourne czy Ryder), niczego nie chcę odwracać... Poza tym mówicie że federacja promuje Christiana, Del Rio czy Punka. OK, pełna zgoda, też się z tego bardzo cieszę. Ale trzeba zadać sobie jedno kluczowe pytanie: czy tak będzie już zawsze? Myślicie ze oni już będą mieli taką pozycję jak Jasiek czy Orton? Jak było ze Swaggerem? Zdobył pas,myślano że pojawił się nowy Main Eventer na SmackDown! a tu naraz nagrabił sobie na backstage'u i wrócił do midcardu... McIntyre też miał być jednym z nowych Main Eventerów u niebieskich a jak skończył? Nie bądźcie tak pewni że np Christian już na stałe zagości w ME... Przy okazji wychodzi tutaj jeszcze jedna niekonsekwencja w WWE której bardzo nie lubię: że starsze wypromowane gwiazdy skutecznie blokują push tym młodszym. Pamiętacie gdy Punk zdobył pas WHC w 2009 r.? Wystarczyła jedna uwaga ze strony Undertakera (nie pamiętam dokładnie o co poszło) i CM musiał karnie oddać tytuł na Breaking Point i na dodatek od tego czasu zaczęło się jego dwuletnie regularne szmacenie. A np Mysterio i Cara? Gdy u Reya w 2009 wykryto doping to tylko go pojechano z pasa IC na rzecz JoMo a Sin Carę za doping od razu usunięto z wizji... I gdzie tu jest równe traktowanie (taki Orton może mówić co chce i nic mu się nie dzieje a taki Ryder czy inny Bourne po takich słowach jak nt Kelly Kelly zostaliby wyrzuceni z federacji w trybie natychmiastowym)?

 

[ Dodano: 2011-07-31, 19:50 ]

Jak ja bym chciał, by taki Bourne był szmacony w taki sposób (zwyciężając w Royal Rumble Matchu, zdobywając walizkę MitB i to wszystko w niecały rok po debiucie). A
I też byś chciał żeby taki talent jak Bourne przez 7 miesięcy nie miał szansy nawet przez chwilę zasmakować złota (jak chociażby Christian przez 2 dni), będąc jednocześnie tak blisko tego tytułu? Śmiem wątpić...

 

[ Dodano: 2011-07-31, 19:59 ]

Zresztą mam wrażenie, że jak ktoś pojawił się na chwilę w ME, tak jak Truth, czy Miz, to od razu oczekiwalibyście, że będzie tam cały czas. Federacja musi też sprawdzic, jak zawodnik bedzie reagowac, gdy spadnie jego push, albo musi tez jego osobą wypromowac innego wrestlera.
Jakoś dziwnym trafem Jasiowi i Ortonowi push nie spada. I uwierz mi można się zmęczyć gdy się ciągle wygrywa tak jak oni, więc odrobina jobberki takim gwiazdom na pewno też nie zaszkodzi (może nawet by wypromowali jakiegoś ciekawego nowego zawodnika), skoro Punk jobbował 2 lata to czemu Cena czy Orton nie mogą (oczywiście nie 2 lata ale krótszy okres czasu ;) ) A poza tym nie zgadzam się z argumentem że niby Orton i Cena generują największe zyski dla WWE. Od 17 lipca mają zastępcę w osobie Punka ;) (nie przypadkiem przecież z WWE shopu znika całe merchandise związane z CM'em)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline

Pamiętacie gdy Punk zdobył pas WHC w 2009 r.? Wystarczyła jedna uwaga ze strony Undertakera (nie pamiętam dokładnie o co poszło) i CM musiał karnie oddać tytuł na Breaking Point i na dodatek od tego czasu zaczęło się jego dwuletnie regularne szmacenie.

Tytułem wyjaśnienia - Punk na Breaking Point '09 wygrał z Takerem w Submission Matchu (wiem na czym to polegało, ale jednak wygrał), natomiast wspomniany incydent polegał na tym, że Undertaker powiedział Punkowi, że jako mistrz powinien się stosownie ubierać itd, natomiast CM spytał się, czy to samo dotyczy Ceny. I żeby nie było - nie chodzi o to, że to Taker czy Jasiek mieli jakieś pretensje i polecieli na skargę do Vincenta, tylko jeden z agentów.

 

A np Mysterio i Cara? Gdy u Reya w 2009 wykryto doping to tylko go pojechano z pasa IC na rzecz JoMo a Sin Carę za doping od razu usunięto z wizji... I gdzie tu jest równe traktowanie (taki Orton może mówić co chce i nic mu się nie dzieje a taki Ryder czy inny Bourne po takich słowach jak nt Kelly Kelly zostaliby z federacji w trybie natychmiastowym)?

Ale przecież nikt nie mówi nic o wspólnym traktowaniu. Jak należysz do jakiegoś banku przez kilka lat i nałapiesz długów, to patrzą na ciebie inaczej niż na nowo zarejestrowanego klienta, który tak samo popadnie w zadłużenie. Faworyzowanie tych, którzy są dłużej w danym miejscu pracy nie jest niczym nowym i nie odnosi się tylko do wrestlingu. Poza tym - Reyowi nie tylko zabrano IC title, ale został też na miesiąc zdyskwalifikowany (czyli to samo, co spotkało Sin Carę) i wrócił przed jednym z PPV, gdy Batista zapowiedział go jako swojego tag team partnera do walki o pasy z JeriShow. Akurat tutaj nie można się doczepić do WWE, bo w obu przypadkach zrobili to samo (zawiesili).

 

Co do Swaggera, to on od początku był chybionym pomysłem. Rozumiem parcie na promocję młodych gwiazd, ale nie oczekujmy, że promowany będzie każdy. Sepleniący Swagger nie miał szans na zrobienie dużej kariery. WWE ma znany od dawna profil i dlatego będą pushować takiego Cenę czy Miza a nie Bourne'a czy Zigglera. To Cena i Miz mogą promować WWE w różnych talk show czy innych programach, pojawiać się w gazetach, filmach itd, a nie ludzie pokroju AirBourne'a czy Dolpha.

 

I też byś chciał żeby taki talent jak Bourne przez 7 miesięcy nie miał szansy nawet przez chwilę zasmakować złota (jak chociażby Christian przez 2 dni), będąc jednocześnie tak blisko tego tytułu? Śmiem wątpić...

Jasne, że tak. Evan Bourne będący blisko tytułu (nawet, jeśli by po niego nie sięgnął) to jest na pewno marzenie nie tylko moje. Poza tym kto jak kto, ale del Rio nie jest w mojej ocenie kimś, kto powinien z marszu dostać pas i push do main eventów tylko dlatego, że to jest jego przeznaczenie. Jak wspomniałem - dla mnie jest wielu bardziej zasługujących na złoto od ADR, chociażby swoją ciężką pracą i tym, że znacznie więcej czasu spędzili w tej federacji, wylewali krew i pot (z Morrisonem na czele).

Edytowane przez Menez
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

A nie przyszło ci na myśl, że tacy zawodnicy jak np. Swagger nie sprawdzili się jako ME? Ja aktualnie widzę tylko jedną osobę, która moim zdaniem na długo zagości w ME i będzie mogła byc bliska pozycji Ortona, czy Ceny, a jest to Miz.

 

I dziwi cię to, że w wrestlingu mamy różne traktowanie? Napisałem celowo wrestlingu, bo tak jest w każdej federacji nie tylko WWE. Najważniejsze osoby, przynoszące największy zysk zawsze będą wyżej od innych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline

Ja aktualnie widzę tylko jedną osobę, która moim zdaniem na długo zagości w ME i będzie mogła byc bliska pozycji Ortona, czy Ceny, a jest to Miz.

Też chciałbym go widzieć w ME (Miz się sprawdził jako mistrz) tyle że teraz nie ma na to szans bo widzisz został ponownie odsunięty od pasa (i ME) dostając feud "o przysłowiową pietruszkę" z Rileyem,a na ostatnim RAW przegrał w finale turnieju z Reyem (przecież nie ucierpiała by na tym aż tak duma Mysterio gdyby się podłożył Mizowi)...

 

[ Dodano: 2011-07-31, 20:15 ]

Jasne, że tak. Evan Bourne będący blisko tytułu (nawet, jeśli by po niego nie sięgnął) to jest na pewno marzenie nie tylko moje. Poza tym kto jak kto, ale del Rio nie jest w mojej ocenie kimś, kto powinien z marszu dostać pas i push do main eventów tylko dlatego, że to jest jego przeznaczenie. Jak wspomniałem - dla mnie jest wielu bardziej zasługujących na złoto od ADR, chociażby swoją ciężką pracą i tym, że znacznie więcej czasu spędzili w tej federacji, wylewali krew i pot (z Morrisonem na czele).
Tu się z Tobą zgodzę ale chyba jak się tak kręci długo wokół pasa jak Del Rio (też uważam że są ludzie w federacji którym się bardziej należy się push niż ADR, poza tym Del Rio i tak miał zagwarantowanego titleshota na pas WWE i niepotrzebnie mu dawali walizkę, no chyba że chcą zunifikować pasy)to chyba powinien w końcu go zdobyć, w końcu pamiętasz że zawsze były skrypty rozpisane w których ADR zdobywał tytuł ale ciągle z nich rezygnowano (no chyba że chcą z Del Rio zrobić drugiego Mr.Kennedy'ego)

 

[ Dodano: 2011-07-31, 20:16 ]

Evan Bourne będący blisko tytułu (nawet, jeśli by po niego nie sięgnął) to jest na pewno marzenie nie tylko moje.
Przyznam nieskromnie że moje też ;) Edytowane przez TakerFanKrk
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Ale co w tym złego? Pisałem o tym wcześniej, każdy zawodnik musi przeżyć szczyt, musi opaść na samo dno i znów się podnieść, po drodze promując innych (a bynajmniej tak to widzę obserwując jak teraz WWE promuje ludzi). Oczywiście w tym czasie pewnie obserwowane jest to, jak zawodnik na to reaguje (i np. wspomniany wcześniej Swagger po dostaniu pasa zaczął się wywyższać) i decyduje się, czy gościu ma dostać dalej push, czy nie.

 

Miz teraz jest w fazie promowania Rileya i wydaje mi się, że kwestią czasu jest, gdy wróci do ME, bo jako mistrz radził sobie dobrze, a WWE również bardzo dobrze promował i dalej promuje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2011
  • Status:  Offline

Moze duma Rey-a by nie ucierpiała ale mu też sie coś od federacji należy oze chcieli mu statystyke poprawić .W sumie jezeli to był jego Push i miał pas mniej niz 1 h to pogratulowac :razz:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • KyRenLo
      Czerwona tygodniówka: W ładnym stylu przybyła Iyo. Dobra walka powinna być. Oby nie przesadzili z wynikiem. Welcome to Monday Night Raw. Sami ze swoją pogadanką na plus. Gable jako heel ciekawy. Sama walka obu zawodników dobra, ale liczę na jeszcze lepszy pojedynek na PLE. Obstawiałem jakieś DQ i ingerencję dużego, ale ostatecznie Gable zgarnia wygraną, bo Otis mu pomógł. Moje przypuszczenia z wcześniejszego wpisu, że Sami będzie faworytem walki na King and Queen of the Ring się potwierdzają. Na wygranie pasa przez lidera Alpha Academy będziemy musieli jeszcze troszkę poczekać. Innych wniosków z tego, co widziane było na RAW nie można wyciągnąć. Iyo Sky. Wow, ale to było piękne. Wywiad przerwany, bo jeden z LWO dostał po dupie. Nie widziałem walki, w której brał udział Bron Breakker. Iyo vs Lyra: Ooo jest Ruda. Z jednej strony serducho zabiło mocniej/z drugiej strony to zły znak dla wyniku tej walki. No i dobrze myślałem. Walka na bardzo dobrym poziomie. Iyo jest kapitalną zawodniczką, a Lyra swoje w ringu potrafi. Członkini Damage CTRL była mistrzyni została podłożona. Mocny start Lyra zalicza w głównym rosterze. Rzekłbym, nawet że za mocny i nie powinna wygrać tej walki. Teraz jestem zły, bo chciałem Iyo w finale. Czyli w finale Lyra vs Jax albo Bianca. Bianca ma pas tag team i niezależnie od tego, ile on znaczy nie powinna wygrywać tego turnieju. Jak wygra Lyra, to będzie przesada. Kurde, wychodzi na to, że turniej wygra Jax. Tak jak obstawiałem w żartach w innym wpisie. No trudno się pisze. Gunther na solidnym poziomie. Będzie wygrana w turnieju. Musi być. A no i ta pusta arena dała fajny klimat. Walka o pasy tag team: Walka średnia. Mistrzowie obronili. Biegający Strowman. W sumie niewiele pozytywów. Lyra dostała na twarz od Morgan. Nawet znośne, zwłaszcza ten śmiech. No i teraz najważniejsza dla mej osoby chwila w tym odcinku. Ruda pojawia się drugi raz. Tym razem na troszkę dłużej. Becky poziom zadowalający/Liv mniej, ale i tak jestem szczęśliwy. Lynch powinna obronić tytuł. Walka o walkę o pasy: W sumie nie bardzo jest co chwalić, a bardziej kogo. Damage CTRL nie ugrały to minus. Kaiser fajnie pogadał. Jey i Gunther dali dobre starcie. Co najważniejsze nic tutaj nie odwalono z wynikiem i Gunther przechodzi tam, gdzie być powinien.
    • -Raven-
      To mnie właśnie rozpierdala. Kiedyś zawały czy wylewy były domeną ludzi 70+. Dzisiaj, przy tym całym wariackim pędzie dnia codziennego i życiu w permanentnym stresie, na takie przypadłości umierają już nawet ludzie 30+. Masakra. Takie sytuacje dają do myślenia i jasno pokazują żeby jednak czasem zdjąć "nogę z gazu" we własnym życiu, "pojechać" trochę wolniej, ale za to dojechać sporo dalej...
    • IIL
      AEW All Out 2024 przesunięte o tydzień: W związku z tym w tym roku nie powtórzy się sytuacja w której AEW organizowało dwie gale ppv dokładnie tydzień po sobie. To moim zdaniem zmiana na plus, ale z drugiej strony zerwią z tradycją w której od czau pierwszego All In w 2018 roku, Chicago hostowało galę ppv w pierwszy weekend września. 
    • IIL
      Nagły zawał serca wczoraj rano... Wielka szkoda. Podobał mi się ten gimmick "badness" bazowany na Macho Manie. Widziałem też kilka jego walk na żywo w tym zajebisty finał 16 Carat Gold 2018 - Bones vs Dragunov vs Walter/Gunther. RIP...
    • Kaczy316
      Kolejne Monday Night Raw i ostatnie przed K&QOTR, czy dostaniemy coś ciekawego poza finałami od strony Raw? Zobaczmy. Rozpoczynamy od Sami Zayn vs Gigachad Gable, może to być bardzo dobra walka. Przed samym pojedynkiem dostaliśmy bardzo dobre promo od Samiego, które bardzo dobrze podbudowało starcie o tytuł Interkontynentalny na K&QOTR, a wyszedł również Gigachad, który także się wypowiedział i oczywiście zbeształ swoich podopiecznych z Alpha Academy, Otis znowu jest mega over dzięki temu, bo jest najbardziej jebany, a był Number One Guyem, Gable jest co raz bardziej nienawidzony przeze mnie, ale to przez to, że jest tak dobrze bookowany jako Heel i ma naprawdę talent i serce do tego co robi mimo wszystko, świetna wymiana zdań, bardzo przyjemny segment naprawdę i bardzo dobre wprowadzenie do walki do któej właśnie płynnie przechodzimy. 10,5 minuty walki w TV i dwie reklamy to z 15-16 minut panowie dostali, dużo jak na opener i świetny segment przed walką, sama walka była bardzo dobra, a większość i tak skupiała się na tym co mieli zrobić pomocnicy Gable'a, ostatecznie nikt poza Otisem nie zrobił tego co miał, ale widać po Otisie że nie jest zadowolony, oj dajcie mi ten feud, chcę go zobaczyć, Otis zaczyna być over, ale to chwilowe tak jak w 2020 i to Gable powinien wyjść górą z tego wszystkiego, bo on over jest od kilku ładnych lat, świetny pojedynek, Sami raczej obroni na PLE, bo kto przegrywa przed PLE to wygrywa na samym PLE, fani w ogóle nawet chantują już "You Suck" i to w rytm theme songu Alpha Academy oj czekamy czekamy, może jednak będą chcieli zrobić drugiego Angle'a z Gigachada oby oby. Na Backu Cruz został rozjebany, zapewne przez Carlito. Debiucik na Raw Brona, w końcu po przejściu, znaczy w sumie to długo czekać nie musiał, może z Rudym zawalczy, a nie to jedynie squash z jakimś jobberem meh czyli wracamy do punktu wyjścia. No i Bron pokazał że rozpierdoli sobie na spokojnie jobbera, odesłał go karetką do domu/szpitala, a Pearce jest wkurwiony na niego, może to prowadzi do czegoś większego, bo Bron powiedział że Pearce nie potrafi go kontrolować. Lyra vs Iyo, walka powinna wyjść dobrze, ale oby nie odjebali i nie dali wygrać Lyrze, no to przesada by była, Iyo dopiero co CO-Main Eventowała WM i wnosiła na największą galę w roku tytuł, który miała dosyć długo, no ja liczę, że Sky to spokojnie ugra. Nie wiem dziwna walka, publika miała totalnie wyjebane w ten pojedynek tak samo jak ja, tempo jakieś takie nierówne było i słaba chemia, Iyo czasem zrobiła fajną akcję, ale nic ponad to, nie bawiłem się za dobrze na tej walce i Lyra to wygrała......ja pierdole to Ilja nie mógł dojść do finału, Melo nie mógł dojść do finału, ale kurwa jebana Lyra se tak o rozjebała byłą mistrzynie, jeszcze jej koronę dajcie.....ja pierdole nie mogę, nie chce mi się tej dywizji oglądać jak ma być takie coś, pierdole finał QOTR, jeszcze niech Pianka rozjebie w finale oj tak świetne to będzie, a zapomniałem, nawet Stratton nie mogła dojść do finału, ale gówniana Lyra doszła, nie chce mi się tego oglądać, walka trwała z 10-11 minut czasu TV i razem z reklamami, których było chyba dwie to z 15-16 minut, za długo. O myślałem że dostaniemy jakąś zapowiedź rewanżyku pomiędzy Ricochetem i Ilją, ale chyba Ricochet ma większy problem w postaci Breakkera, ciekawe co chcę tym osiągnąć młody Steiner. Gunther dał całkiem niezłe promo na temat Jeya i KOTR na pustej arenie. LET'S GOOOOOOO AWESOME TRUTH VS JUDGMENT DAY! Nie wiem czy ringowo jakoś wybitnie będzie, ale niech wyjdzie dobrze i żeby Awesome Truth obronili tytuły, bo w sumie dobrze wyglądają jako Championi, nie są jacyś wybitni, ale mają okej run i śmiesznie jest z nimi. Lekko ponad 6 minut walki w TV i jedna reklama to z 9 minut panowie dostali, przyjemny pojedynek, zdecydowanie wolę takie pojedynki, gdzie ringowo po prostu jest poprawnie lub dobrze, ale dostarczają mega emocji dzięki kontaktowi z publiką i dzięki psychologii ringowej niż po prostu zajebiste ringowo, ale z małymi emocjami i bez psychologii, oczywiście najlepsze są i z tym i z tym w jednym, ale różnie to bywa, Awesome Truth obronili tytuły dzięki pomocy Brauna i ja jestem zadowolony, fajna walka, ogólnie to wszystko na plus. Liv zajebała Lyrze plaskacza, może Valkyria doznać kontuzji teraz? xDDD. Bronson pogroził Samiemu, Otis przeprosił Samiego, kurwa chanty dla niego to jakiś sztosik, ale WWE jak chcę to umie budować emocjonalne story. Kolejna nudziara ja pierdole, dajcie jej ten Heel Turn, bo słuchać nie mogę tego pierdolenia co tydzień o tym samym, skip, dajcie jej walki to chociaż będzie co pooglądać. Karrion nie wiem czy on grozi Xavierowi czy co, ale mógłby już nie pojawiać się w MR, nie ma tam czego szukać. Walka o to kto podłoży się Piance i Jade nie wiem w sumie kiedy. może na K&QOTR chyba że Pianek dojdzie do finału turnieju still walka do skipa dla mnie, wygrały Shayna i Zoey no tak, one mogą się podłożyć xD. Drew na backu powiedział z tego co zrozumiałem że już jest dopuszczony do akcji w ringu, więc czeka na jego rewanż o tytuł. Gigachad już spoufala się z Creed Brothers oj będzie zamiana sojuszników zdecydowanie, ale czekam wcześniej na feudzik Otis vs Gigachad, emocje będą i być może tytuł Interkontynentalny w tle, widziałbym to. Main Event Jey Uso vs Gunther, to nasz dzisiejszy Main Event! Gunther powinien to wygrać, ale sama walka jak się zbliży do ostatniej ich potyczki to będzie świetnie, około 15 minut, a z reklamami, bo chyba dwie były to z 20+ minut świetnej walki, jedynie sekwencja z obijaniem ręki Jeya mnie wynudziła, a reszta to sztosik totalny, mega dobra walka, dorównała ich walce o tytuł IC kilka miesięcy temu, nawet nie wiem czy jej nie przebiła, Gunther rozjebał Jeya i wygląda mocarnie, nasz Ring General leci po koronę, a Jey nie stracił za wiele, zemdlał po świetnej walce i mocnej dźwigni, poproszę Five Stara dla tych panów xD Cody i AJ by dostali. Plusy: Cała sekwencja otwierająca Z Bronem coś się dzieję mimo dalszego obijania jobberów Walka o pasy World Tag Team Main Event Neutral: Iyo vs Lyra Minusy: Dywizja Kobiet Podsumowanie: Całkiem niezłe Raw, pomijając dywizję kobiet to powiedziałbym że nawet świetne, opener kozacki, Main Event kozacki, walka o pasy Tagowe odbyła się i była przyjemna, Braunik się pojawia, Awesome Truth dalej z pasami, story z Alpha Academy mega ciekawe, a Otisek znowu jest over, pomijając kobiety to tak jak mówię bardzo dobry odcinek Raw i ja polecam obejrzeć, można się dobrze bawić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...