Przemk0 odpowiedział(a) na
Robespierre temat w Dyskusje
Jestem kurwa! Znaczy się nadrobiłem czytanie tej gali. W sumie to myślałem, że ją już przeczytałem i chciałem Sobie przypomnieć przed pisaniem kolejnego RP... ale się okazało, że przeczytałem może 1/4 maksymalnie. Ależ to cegła jest... Tyle segmentów, że same walki się w tym gubią jakoś. Ten miliard dark matchy to wydaje mi się zbędny. Dużo segmentów, ale z drugiej strony bardzo rozwijało to historię poszczególnych aktywnych zawodników. Każdy dostał dużo czasu antenowego. Może nawet za dużo :D Fajna była dynamika pomiędzy Franko i Bidamem oraz cała historia przygód Nas'a. Co do walk to tylko wspomnę, że walka Szakala jakaś taka zbyt żywa jak wrestling. Tempo jakby to były postacie z kreskówki Main event pasujący do EWF... wręcz miejscami zbyt (?) niewiarygodny... albo to Ja zmiękłem na starość. Też mi się dziwne wydawało to zostawienie pasa przez SR-Crazy'ego. Motyw z wykopaniem Felixa z grobu zajebisty, tak samo jak interwencja Kowalskiego. Sama końcówka z Vaclavem już taka IMO zbyt fantasy filmowa. VitaCore było we wcześniejszych galach czy to taki wątek wprowadzony na użytek zemsty Felipe? Tych segmentów po gali to tyle co zakończeń rozszerzonej wersji Władcy Pierścieni. Trochę dziwna była ta opcja w poniżeniem Franciszka na ringu w porcie... Generalnie to dla opowiadania historii i tworzenia spójnego ciekawego lore to dobrym zabiegiem jest używanie byłych zawodników EWF... ale mi to zawsze trochę zgrzyta na zasadzie, że nie wiem czy to oznacza jakiś czynny powrót danej postaci czy tylko fabularne użycie bo była taka potrzeba. Doceniam fakt, że często pojawiają się ilustracje w momentach gdy trzeba coś wyjaśnić lepiej graficznie. Teraz z AI będzie jeszcze łatwiej wygenerować jakieś dodatkowe grafiki i obrazy. Dobrze będzie na dniach przeczytać wreszcie najnowsze PPV z nowego rozdania i porównać to tej kobyły, które reprezentowała jeszcze stary rozbudowany lore z mnóstwem odniesień i postaci pobocznych z całego globu.
Będę fair i powiem że na papierze karty wyglądają dobrze. Problem polega w tym że podbudowy do tych walk kuleją równie dobrze. Seth V Reigns - Match zbudowany na kłamstwie "You have never beaten me 1 on 1 and you need to do it". CM Punk V Cody - Mutual Jerk Off dwóch osób które wyprzedało swoje ideały i wartości przy pierwszej okazji, dostając main event slot tylko dlatego że w WWE nie ma innych main eventerów w tym momencie. Rozumiem dlaczego to robią, niech wyciągają tyle kasy ile tylko mogą z tego, ale nie chcę słyszeć więcej że Punk nie chce występować w Saudi bo sumienie mu nie pozwala...a czekajcie nie, tę opinie też sprzedał za czek od szejków. Nevermind. Oba V Lesnar - podniosło się na sam koniec, ale nie oszukujmy się, ani do WMki ani do drugiej walki nie było żadnej konkretnej historii. Przed WMką Oba chciał się wybić na Lesnarze, po WMce Lesnar chciał się odegrać...i dlatego trzecia walka jest w HiaC. Naprawdę nie mają szacunku dla żadnej dużej stypulacji już. Nie mogę się doczekać aż zrobią dwa Royal Rumble w roku albo 2 MitB. Wyrzućcie stypulację, albo dajcie im jakiś No DQ Match po prostu i byłbym ciekawy co im z tego wyjdzie. 6 minutowy HiaC nie jest w żaden sposób interesujący. Liv V Iyo - jak lubię je obie, Liv bez powodu była w QotR będąc mistrzynią, przegrała z Iyo więc Iyo ot tak dała jej od razu rewanż bo musimy miec Iyo i Liv na Summerslam bez żadnej historii. Nie bedę nawet marnował klawiatury na dotykanie Bloodline bo nie chce mi się wracać do 2023-2024 roku znowu. Wybaczę im Interim title, bo kontuzja Ripley nie była w planach - ale z drugiej strony, czy Interim title jest potrzebny? Szczególnie że zaraz MitB Ladder Match za rogiem? Mogliby wyciągnąć np. Scramble Match którego dawno nie było, albo zostawić to jako Fatal 4 Way albo Triple Threat. Jak kocham Chelsea Green, to co ona tam nagle robi? Nie mówiąc o tym że Broomstick Cargill pewnie wygra bo w WWE nie trzeba mieć umiejętności w ringu żeby odnieść sukces - wystarczy ukraść moveset od bardziej utalentowanych osób jak Beth Phoenix czy Kenny Omega (przy okazji, skoro mówimy o budowaniu movesetu z rzeczy ukradzionych bardziej utalentoawnym osobom i budowaniu na tym kariery - pozdrowienia dla Cody'ego Rhodes'a). Nie wiem dlaczego FI Vs Cokolwiek-jest-to-trio jeszcze się ciągnię, bo wyciągnęły z tego programu już więcej czasu niż powinny. Bądźmy szczerzy, Bella Twins nigdy nie były, nie są i nie będą dobrymi zawodniczkami. Nie były najgorsze, to fakt, ale więcej ich uroku to Twin Magic i ich Reality TV, niż to co robiły w ringu. Do Paige mam sentyment i to spory, chciałbym zobaczyć jej solowy run bardziej niż bycie trzecim kołem u wozu który połamał się lata temu. I jak zawsze, nie będę tylko hate'ował, bo pochwalę kilka rzeczy które ratują w jakiś sposób to show. Aldis V Gunther ma storyline, co jest mega rzadkością w tych czasach. Trzymam kciuki żeby to nie był jednorazowy występ Aldisa bo widać że wciąż może wycisnąć z siebie dobry TV show. Mogę być biased, bo jak gdzieś pisałem - British Invasion jest jednym z moich ulubionych teamów. Balor V Sami nie ma prawa być złym matchem, obaj są za dobrzy żeby to zjebać więc chętnie to obejrze. Wbrew pozorom, Danhausen V Mysterio też może być interesujące. Nie jako 5* match, ale jako solidny work który ma rozbawić widownię, myślę że spokojnie da radę. Penta V Gable też powinno być solidne, jeśli Panowie nie rozpędzą się za bardzo. Corbin V Trick...meh, w pewien sposób aż mnie to ciekawi? Bardziej taki moment kiedy widzicie dwa auta które na 100% polecą na czołówkę ze sobą na skrzyżowaniu, więc obserwujecie to żeby zobaczyć jak bardzo źle to się skończy, ale wciąż bardziej interesujące niż Reigns/Rollins albo Punk/Rhodes. Czy jest to wystarczająco żebym siedział od północy i oglądał live? Zapewne nie, chyba że akurat nie będę mógł spać i będę siedział tak czy owak, nawet biorąc pod uwagę że Main Eventy są najmniej interesująco częścią tego wszystkiego (Brawa TKO i HHH, imponujące że zrobiliście z Main Eventów najgorszą część show). Karta prawie 50/50 dla mnie, co jest równie przerażające co żenujące, patrząc że ciekawe są te najmniejsze "zapychacze" niż duże starcia.
Powiem tak, wygląda to całkiem nieźle, może to tylko moje zdanie, ale WWE zazwyczaj umie w miarę dobrze ustawiać walki na poszczególne dni, ale to może tylko moje subiektywne zdanie, jedyne co bym tutaj zmienił to Trick vs Corbin dałbym pierwszego dnia, a drugiego Knight & Solo & Royce vs Bloodline lub Gunther vs Aldis, reszta mi jak najbardziej pasuję i ciekawi mnie na co zdecydują się w main evencie pierwszego dnia czy Cody vs Punkster czy może jednak Oba vs Lesnar, ja bym chciał mocno Oba vs Lesnar w ME oj tak.
Też tak uważam. Ja podobnie, myślę, że Charlotte jest zdecydowaną faworytką w tym starciu dla WWE. Też jest to bardzo dobry pomysł, ta walka z Evolution lub z SummerSlam nawet Naomi vs Rhea vs Iyo czy z WM Iyo vs Pianek vs Ripley.
Forum powinno teraz w czasie rzeczywistym od razu pokazywać reakcje do postów, powiadomienia, odpowiedzi w tematach, edycje postów itd (wcześniej czas oczekiwania trwał do minuty lub trzeba było ręcznie odświeżyć stronę). Pokazuje też na żywo aktywność na forum: kto przegląda dany dział/temat: pokazuje kto aktualnie pisze odpowiedź w przeglądanym temacie
Ten pierwszy publiczny quiz na forum to oczywiście test, także błędy będą się zdarzać i dzięki nim można go poprawiać. Dzięki testom wyłapałem błąd w którym razem z Jeffrey Nero udzieliliście poprawnej odpowiedzi, ale bot tego nie uznał (były za długie) i już zostało to poprawione. Generalnie im więcej będziemy w to grać, tym lepiej będzie to działać. Bot ma z góry nakreśloną odpowiedź, ale odpowiedzi graczy nie muszą być słowo w słowo według jakiegoś klucza. Automat analizuje każdą odpowiedź przez AI dzięki czemu można odpowiadać własnymi słowami na luzie. Dzisiaj powinien pojawić się nowszy quiz z poprawionymi błędami poprzedniego i będzie to quiz tematyczny o wydarzeniach związanych ściśle z SummerSlam (z okazji każdego większego ppv można takie robić w przyszłości).
Udanego wypoczynku. Mogę coś rzucić na szybko. Serial w świecie DC. Nazwa serialu niczym pewien ptak-morski, bo chyba tym właśnie jest. Ten ptak morski zdaje się nie potrafi latać😉 Dwie główne role na wyśmienitym poziomie. W mojej opinii to nawet CM w swojej pracy była lepsza niż tytułowy główny bohater, ale to kwestia gustu.