Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

Dywizja Div, cóż z piękniościami będzie?


RR

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline

Na wstępie musze zaznaczyć, iż ów temat czy też moja analiza może być trochę seksistowska i chamska, lecz niemalże zmaskulinizowane w 100% forum to chyba nie powinienem kogoś aż tak bardzo obrazić.

Otóż przeglądając tematy dotyczące tygodniówek spod szyldu WWE cześć z nas jeździ, komentuje, neguje i ma dość dywizji kobiecej.- Po co? Na co? Dlaczego niunie maja w ogóle czas antenowy itd.? Obciągają, dają z siebie wszystko w innych płaszczyznach, są zbyteczne, nudne, są beztalenciami, ozdóbkami itd.

A tak na poważnie, co z tą dywizją Div? Co może ja zrewolucjonizować, urozmaicić, jaki moment w historii federacji był pod tym względem najlepszy i do jakiego okresu w rywalizacji kobiet się powinniśmy odnosić? Jest jakaś nadzieja? Czy też po entertainment od Vince’a powinniśmy się spodziewać prześlicznych modeleczek w ringu wykonujących pokracznie po 3 rzuty czy chwyty a nie kobiecej odmiany naszej ukochanej rozrywki sportowej na wysokim poziomie?

A może do lamusa? Tak samo jak Hardcore czy cruiserweight? A może zasługuje na taką pozycję jak rywalizacja tagteamów- jest po jest i tyle.

Fani TNA mogą wrzucić porównanie z tamtejszą dywizja kobiet, której niestety nie śledziłem notorycznie, tak samo jak historii całej federacji.

A tak od siebie- Kharma przyszła, lecz musiała odejść i znowu zrobiła się nuda…trudno się mówi.

Laycool się rozpadło, urok AJ nie ma siły przebicia, Kaitlyn nie umie walczyć, Kelly Kelly została mistrzynią i czy ma to coś zmienić? :P

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 12
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Jeffrey Nero

    3

  • RR

    2

  • luki

    1

  • Schoop

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 134
  • Reputacja:   185
  • Dołączył:  21.03.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Powiem tak nie jestem fanem kobiecej dywizji, ale mimo wszystko uważam, że powinna istnieć. W tej chwili a właściwie od momentu, w którym pas Divas stał się jedynym pasem w federacji WWE przekazywany jest zupełnie bez żadnych feudów. Wystarczy spojrzeć na ostanie trzy mistrzynie i ich dni posiadania 70 potem 71 i znów 70. Gdy dowiedziałem się, że na capitol punishment nie będzie walki o pas Div to byłem pewien ,że na RAW odbędzie się taka walka i Brie straci pas na rzecz Kelly Kelly.

Trochę lepiej to się ma w TNA gdzie chociaż mamy jakieś storyliny. A gdyby zlikwidowano pasy knockouts Tag Team to panie miały by jeszcze więcej czasu na jakieś ciekawe feudy.

Porównując na dzień dzisiejszy obie federacje względem div to według mnie lepiej wygląda to w TNA.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  759
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.12.2010
  • Status:  Offline

Moim zdaniem szansą nawet nie na przełom, ale na lekką poprawę było dołączenie Awesome Kong do WWE. Jak wiemy niestety została zbrzuchacona ^^ i wszystko wróciło do punktu wyjścia. W tej chwili divy mają cieszyć oko facetów (a pewnie i nie tylko :)) więc dywizja istnieć musi. Niech sobie dostają kilka minut czasu antenowego, ale jakoś mi się nie widzi, żeby nagle coś w tej materii się miało zmienić.

 

Dywizja kobiet w TNA ma się chyba troszkę lepiej. Dostajemy w miarę sensowne storyline'y, zawodniczki w większości jakiegoś skilla mają i jak dla mnie jest bardziej zjadliwe od div.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Zawsze uważałem, że kobiety tak, ale tylko jako managerki, a ewentualne walki, to tylko na tygodniówkach i też nie za wiele.

Sam walk Div oglądam mało, bo najczęściej je przewijam, lub gdy oglądam galę na żywo, jest to moment, by zrobić sobie coś do jedzenia ;)

 

Pytanie, co zrobić, żeby walki Div były ciekawsze? Odpowiedź wydaje mi się prosta, trzeba promować odpowiednie Divy, takie jak Beth, czy Gail Kim, takie które mogą pokazać coś w ringu, a nie Kelly Kelly, czy Bellas, które tylko piszczą.

Wielka szkoda też, że nie ma Kharmy, bo dawała ona naprawdę wielkie nadzieje na to, że coś tam się ruszy, a na pewno każdy, nawet z czystej ciekawości sięgnąłby po walki z jej udziałem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  89
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.08.2010
  • Status:  Offline

Bądźmy szczerzy - Divy zawsze były, są i będą tylko dodatkiem - oczywiście mowa o mainstreamie.Wynika to z prostego faktu: wiadomo że znaczna większość fanów wrestlingu to faceci, a na co lubią popatrzeć faceci ? Oczywiście na laski i na mordobicie. I te właśnie 2 rzeczy za pomocą dodania dywizji kobiet zgrabnie połączył wrestling. W TNA jeszcze to jako taki poziom ma, ale w WWE jest to typowe eye-candy. I raczej wątpię żeby coś w tej kwestii się zmieniło. Podsumowując: chcecie obejrzeć porządne walki kobiet to szukajcie w Indys, chcecie pooglądać dupy - oglądajcie WWE/TNA.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2009
  • Status:  Offline

Nie orientuje sie za bardzo jak stoi dywizja div ale obilo mi sie o uszy ze Kharma podpisala kontrakt z wwe. Jestem zadowolony z tego transferu, po obejrzeniu 2 segmentow z nia zwiazanych kroil sie feud pomiedzy wyzej wymieniona a Mccool. Jak wczesniej napisalem nie ogladam kobiet i nie wiem co planuja zwiazku z obiema paniami (ponoc jakas kontuzja czy ciaza wykluczyla powyzsze plany).

 

ps. jak juz pisze o divach wwe to co jest grane z beach phoenix ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 134
  • Reputacja:   185
  • Dołączył:  21.03.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

ps. jak juz pisze o divach wwe to co jest grane z beach phoenix ?

 

Jeśli już to Beth Phoenix. Obecnie po drafcie jest na RAW i występuje jako face. Lecz nie prowadzi żadnego programu z inną Divą. Lepiej gdyby przeszła heel turn. Bo jako face nie kupuje jej postaci.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline

Lepiej gdyby przeszła heel turn. Bo jako face nie kupuje jej postaci.

Tylko że jako face była przeciwwagą dla teamu Laycool oraz następnie dla dewastującej otoczenie Kharmy. A teraz drużyna małej brunetki i wysokiej blondynki się rozpadł, wielka Afroamerykanka jest na macierzyńskim. A tak na marginesie, ciekawe jakie będą zwolnienia wśród pań? Któraś jest zagrożona?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  580
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.06.2011
  • Status:  Offline

Obecnie po drafcie jest na RAW i występuje jako face. Lecz nie prowadzi żadnego programu z inną Divą. Lepiej gdyby przeszła heel turn.

 

Zgadzam się z tobą, przydałby się jej ten heel turn bo jak na razie zginęła gdzieś tam w cieniu Kelly Kelly.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 134
  • Reputacja:   185
  • Dołączył:  21.03.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Tylko że jako face była przeciwwagą dla teamu Laycool oraz następnie dla dewastującej otoczenie Kharmy.

 

Zgadzam się gdy istniał heelowy LayCool a Beth była na Smackdownie to jako face miała prawo bytu, ale ja pisałem o obecnej sytuacji Beth a nie o przeszłości.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 140
  • Reputacja:   173
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Co do Div w WWE, to nie ma co się dziwić, że są tam i będą także w przyszłości (zapomnijcie o zlikwidowaniu dywizji przez McMahona) a ich walki wyglądają tak jak wyglądają i z pewnością niewiele zmieni się w tej kwestii na przyszłość. Jaki produkt, taka i dywizja kobiet. Vince chce aby jego produkt był chwytliwy dla każdego widza, dlatego mamy w ogóle samą dywizję kobiet (żeby nawet matka, która pójdzie z mężem i dzieciarem na galę miała na co rzucic okiem. A że babka pewnie wrestling ogląda tylko wtedy kiedy nie przewija srula, nie pichci facetowi i nie myje garów - czyli wcale, będzie zadowolona, że w ogóle jakieś przedstawicieli jej płci walczą). "Walczą" i główną rolę (WWE) odgrywają oczywiście najlepsze dupy, co często (są oczywiście wyjątki) nie idzie w parze z umiejętnościami, bo zawodniczka wychodzi z założenia, że: "skoro jestem ładna to i tak mnie pewnie przypushują, więc po co się spuszczać w ringu?" (i niestety najczęściej ma rację). Najważniejsze, żeby ojciec (ten od rodziny na gali) nie przewracał oczami, że dają jakieś gówno zamiast "prawdziwych" walk, tylko z zainteresowaniem popatrzył sobie na silikonowe balony i laski rodem z seksualnych fantazji. Wszyscy są więc zadowoleni (oczywiście poza smartami, "ale Ci nie bulą za mój produkt, więc czemu mam się nimi przejmować?") i interes się kręci podwójnie. A, że taka Gail Kim nigdy nie miała u Vince'a pasa (który notabene jest niczym wytrawna prostytutka, dawana każdemu, a raczej - każdej)? Who carres? Najwyżej na necie popsioczą trochę i tyle. Z pewnością nie spędza to Vinniemu snu z powiek, skoro kasa nadal się zgadza.

Idealnie było swojego czasu w TNA, bo dziewczyny były i atrakcyjne (w większości) i ze skillsami, ale niestety Dixieland postanowił ścigać WWE także w tym, co jest u Vince'a po prostu słabe (coraz częstszy ból u Dixie. Zamiast iść swoją drogą i zapełniać nisze, stara się walczyć z McMahonem na jego "własnym polu", gdzie nie ma żadnych szans, ze względu na kasę i doświadczenie konkurenta) i niegdyś dywizja, która potrafiła montować najlepsze walki na PPV, stała się zwykła popierdółką, gdzie owszem - fajnie sobie popatrzeć na piękne dupeczki Velvet czy Angeliny, ale już w ringu podziwiać je bez kilku browarów we krwi - jest zdecydowanie ciężko.

Reasumując - w idealnym świecie, w mainstreamie pushowane byłyby zawodniczki które coś potrafią (a przecież są i takie które mają skillsy i nie straszą wizualnie, vide np. Gail). Praktycznie - nic się nie zmieni w przyszłości i nadal będzie tak jak do tej pory. Dużą szansą na zmianę w tej kwestii było kiedyś TNA, ale Dixie chcąc wlaczyć z Vince'em zaczęła kopiować od niego także to co słabe i dywizja knockouts'ów stała się niemal tym samym, co dywizja Div u McMahona.

Recepta na sukces dla smarta - dla wrestlingu oglądać Shimmer, a dla bodźców wizualnych postawić ewentualnie na porno po wrestlingowej gali (tak co by zachować równowagę :D) :twisted: . Nie wiem tylko jaka recepta może być wówczas dla naszych Forumowiczek? Tutaj chyba wystarczy jednak po prostu postawić na kobiety w Indys, bo walory wizualne niewiast, dla naszych, nielicznych forumowych Pań są chyba bez większego znaczenia :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 762
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline

Fajnie ze sa dywizje kobiet. Glownie takie dywizje sa w promocjach mainstreamowych, oprocz japonii.

To prawda ze w WWE, jest slabo pod tym wzgledem, w TNA troche lepiej, z tego co zdazylem zaobserwowac. Ale nawet w tych promocjach zdarzaja sie swietne zawodniczki, to nie jest tak ze walcza same tylko modelki, cotarzaja sie przez 90% walki, ktora trwa naogol 2min.

Ale prawda jest taka ze odstaja poziomem od innych federacjii, wiec jesli ktos chce zobaczyc solidny wrestling kobiet, to indys jak Shimmer, czy Japonskie Joshi albo meksyk dywizje kobiet w CMLL,AAA.

Jednak ja lubie dywizje kobiet, nawet w takim WWE mi nie przeszkadzaja, mimo slabego poziomu, to fajny dodatek do glai i tyle.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  1 776
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2007
  • Status:  Offline

Moim zdaniem walki kobiet to bardzo dobre urozmaicenie to gali wrestlingu. Lubię, jak na ring wychodzi zawodniczka, która jest ładna i umie walczyć. Ewentualnie może być ładną i nie umieć walczyć, wtedy może jobbnąć tej lepszej. A kiedy ta lepsza jest brzydsza też nie zaszkodzi, o ile tylko podniesie poziom sportowy widowiska. Ale nienawidzę jednego- kiedy wygrywa kaleka.

W WWE od dawna w dywizji kobiet królowały divy, które coś sobą reprezentowały na ringu. Były wtedy piękne laleczki pokroju np. Marii, ale one tylko statystowały przy walkach. Teraz natomiast jest odwrotnie- te, które w ringu potrafią mało (Eve, Bellas), albo wcale (Kelly) stanowią o sile tej dywizji, podczas gdy naprawdę wartościowe zawodniczki nawet nie pokazują się w telewizji (Beth, Melina Gail Kim!!).

W TNA jest lepiej, bo tam Knockouts z zasady coś tam potrafią. Ale jest też Velvet Sky. Laska umiejętnościami w ringu nigdy nie grzeszyła i zasłużenie stała u boku Angeliny Love. Jednak po rozstaniu z nią przeistoczyła się w superhiper kozaka, która potrafi wygrywać handicap matche z o wiele lepszymi zawodniczkami. Dodatkowo ostatnio dołączyła do niej sekretarka Bischoffa (ta to już dziwka po całości- jedyne co umie to się rozbierać, na każdej gali błyszczy tylko gołą dupą, a za finisher na roll up; i ona jest mistrzynią?!).

Tak więc kobiecy wrestling- TAK, ale hierarchia musi być ustalana według umiejętności, nie wyglądu, jak to jest obecnie. Miss Bischoffa i pasztet Kelly z tytułami mistrzowskimi to totalne nieporozumienie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Polecana zawartość

    • AEW All In 2024
      Data: 25 sierpień 2024

      Lokalizacja: Londyn, UK

      Stadion: Wembley Stadium

      Oficjalna strona: -> kliknij tutaj <-

      Przedsprzedaż: -> kliknij tutaj <-

       

      Podczas gali AEW Dynamite z 1 listopada 2023 roku, Tony Khan i Nigel McGuinness ogłosili, że bilety na drugą edycję All In w Londynie trafią do otwartej sprzedaży 1 grudnia, natomiast przedsprzedaż zacznie się już 27 listopada:


       

      Raczej nie ma co się spodziewać gorączki z biletami jaka miała miejsce przy tegorocznej edycji, gdzie tylko w przedsprzedaży sprzedano 37,000 biletów. W każdym razie wstępnie się zarejestrowałem do przedsprzedaży i niech się dzieje. Liczę na lepsze miejsca w przyszłym roku.

       

      Jak sądzicie - ile uda im się sprzedać biletów w tej edycji? 

       

      Na rekordy typu kolejne 80k+ nie ma raczej szans. Zwykle ten pierwszy raz w nowym markecie ściąga najwięcej uwagi, także drugie podejście + WWE Bash in Berlin zaledwie sześć dni później odbije się na ich wynikach. Chociaż fani wyglądali na bardzo zadowolonych z pierwszej edycji i z UK nigdy nie wiadomo - mogą nas ponownie zaskoczyć. 

      Obstawiam 60k w dniu show i ok 20k w przedsprzedaży. Mniejszy popyt przełożyłby się na większą ilość dostępnych biletów niż rok temu, także wypad na tę galę wypada dosyć atrakcyjnie. 

      Tutaj dyskutowaliśmy o AEW All In 2023:

       
      • 32 odpowiedzi
    • WWE SummerSlam 2024
      Lokalizacja: Cleveland, Ohio
      Data: 03.08.2024

      Undisputed WWE Championship: Cody Rhodes © -vs- Solo Sikoa
      World Heavyweight Championship: Damian Priest © -vs- Gunther

      ...

      CM Punk czytający na backu skrypt MiTB '24


      ...
        • Dzięki
        • Lubię to
      • 28 odpowiedzi
    • Sting - ikona, kariera, emerytura
      Steve Borden, znany nam wszystkim jako Sting, ogłosił podczas Dynamite z 18 października przejście na emeryturę, które ma nastąpić podczas gali AEW Revolution 2024. Nie znamy jeszcze dokładnej daty i miejsca tego wydarzenia, ale wzorem poprzednich edycji spodziewać się tego eventu możemy na początku marca. Tym samym jego run w All Elite Wrestling zamknie się po dokładnie czterech latach od debiutu w ringu podczas AEW Revolution 2021. 

       

      Nie często żegnamy gwiazdy takiego kalibru, także postanowiłem założyć ten wątek w którym dyskutować możemy na temat jego szerokiej kariery, najlepszych i najgorszych momentach, ulubionych walkach, tego jak będzie wyglądać jego trasa emerytalna, itd. 

       

      Warto przedstawić kilka statystyk i informacji na początek:

      Imię i nazwisko: Steve Borden


      Urodziny: 20 marca 1959


      Miejsce urodzenia: Omaha, Nebraska, Stany Zjednoczone


      Pseudonimy ringowe: Sting, Joker Sting, Blade Runner Flash, Blade Runner Sting, Flash, The icon, Flash Borden


      Wzrost: 188 cm


      Masa ciała: 113 kg


      Zapowiadany z: Venice Beach, Kalifornia


      Trenerzy: Red Bastien, Rick Bassman


      Debiut: 1 listopada 1985


      Finishery: Scorpion Death Drop, Scorpion Death Lock


      Signatures: Pumphandle Tombstone Piledriver, Stinger Splash




      Social media:

      Twitter/X


      Instagram




      Mistrzostwa, osiągnięcia, wyróżnienia:

       

      Honory Hall of Fame:

      TNA Hall of Fame 2012







      WWE Hall of Fame 2016






      Filmy:

      Książki:

      Sting: Moment of Truth (2004)

       

      Bilans walk na dzień dzisiejszy (8/11/23) wg. cagematch.de

      Całkowita liczba walk: 2124


      Wygrane: 1592 (75.0%)


      Przegrane: 417 (19.6%)


      Remisy: 115 (5.4%)




      Walki jakie stoczył do tej pory w AEW pod względem ocen:

      W TNA stoczył co ciekawe jedynie 75 walk. Spędził tam niecałe 10 lat, także bilans dosyć ciekawy i wydawałoby się, że powinno być tego więcej - można je podejrzeć tutaj.

      Top 10 walk Stinga w TNA wg cagematch.de (serwis ten wtedy nie działał jeszcze tak jak teraz, także wiele walk nie zostało ocenionych)

      Krótki stint w WWE:

      Występy Stinga w Japonii:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w WCW:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w całej karierze wg cagematch:

       

      Kilka pytań podsumowujących dla Was na koniec:

      Kiedy pierwszy raz widzieliście Stinga?


      Co o nim sądzicie?


      Która wersja (gimmick) podobała się Wam najbardziej/najmniej?


      Najlepsze walki z jego udziałem?


      Najgorsze walki z jego udziałem?


      Najlepsze segmenty/proma z jego udziałem?


      Ulubiony title run?


      W której federacji oglądało się go Wam najlepiej?


      Jak oceniacie jego runy w WCW, TNA, WWE i AEW?


      Wasz typ na finałowego oponenta/oponentów na AEW Revolution 2024?




       


       
        • Dzięki
      • 41 odpowiedzi
    • Kto wyśle Johna Cenę na emeryturę?
      John Cena zakończy ringową karierę w 2025 roku!

      Z kim powinien stoczyć ostatnią walkę? 

       

       
        • Dzięki
      • 11 odpowiedzi
    • WWE WrestleMania XL
      Data: 6-7 kwiecień, 2024

      Lokalizacja: Filadelfia, USA

      Stadion: Lincoln Financial Field

      Karta:

      WWE Undisputed Universal Championship

      Roman Reigns (c) -vs- Cody Rhodes

       

      Dzieli nas jeszcze kilka miesięcy od jubileuszowej, 40 edycji największej gali w roku, ale pojawia się wokół tego wydarzenia już tyle newsów, że warto otworzyć wątek wcześniej niż zwykle. 

      Dwayne "The Rock" Johnson zapytany dzisiaj przez Pata McCaffee odnośnie walki z Romanem na WrestleManii 39 przyznał publicznie po raz pierwszy, że walka była zaklepana! Plany zostały zmienione ze względu na zbliżającą się wówczas sprzedaż WWE.

      Fuzja WWE i UFC w TKO ma właśnie miejsce. Osoby pociągające za sznurki w WWE wiedzą, co robią i woleli zostawić walkę Rocka z Reignsem na okres po sprzedaży, by akcje poszły jak najbardziej do góry. 

       

      Zła wiadomość dla fanów Cody Rhodesa. Wiele fanów w sieciach społecznościowych wróżyli rewanż, ale raczej nici z tego. Mogą jednak zawsze wrócić do story z Rollinsem i zrobić walkę o pas wagi ciężkiej... 

       

      Dojdzie do walki Rock vs Reigns?
      • 348 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • Attitude
      Przedstawiamy podsumowanie wydarzeń z jednego z najważniejszych show dla TNA w ciągu roku - Slammiversary. Gala miała miejsce w nocy z soboty na niedzielę. Główną część show poprzedziło Countdown. Zobaczyliśmy w nim cztery walki. Tasha Steelz pokonała Faby Apache, Gisele Shaw i Xię Brookside, KUSHIDA wygrał z Richem Swannem, The Malisha zatrzymały pasy tag team, wygrywając z Spitfire, a Eric Young był lepszy od Hammerstone'a. Warto odnotować, że dla Hammerstone'a była to pierwsza walka od maja. Link do filmu ______________________________________________ Na otwarcie Matt Hardy pokonał JDC. W następnej walce mieliśmy zmianę mistrzowską. ABC przejęli pasy tag team z rąk The System. Mike Santana pokonał Jake'a Somethinga. The Razcalz okazali się lepsi od No Quarter Catch Crew. Link do filmu PCO wygrał z AJ Francisem i przejął od niego dwa tytuły mistrzowskie: TNA Digital Media title i International Heavyweight Championship. A po walce... zaakceptował propozycję ślubu od Steph de Lander. Jordynne Grace nadal jest mistrzynią Knockouts po zwycięstwie nad Ash By Elegance. Link do filmu No i nadszedł czas dwóch głównych pojedynków. Mike Bailey pokonał Mustafę Aliego i został nowym mistrzem X-Division. Przy okazji doszło do powrotu Earla Hebnera... co miało być nawiązaniem do legendarnego Montreal Screwjob. Link do filmu Natomiast z walki wieczoru zwycięsko wyszedł Nic Nemeth i został nowym mistrzem TNA. W Six Way Elimination Matchu był lepszy od Moose'a Frankie Kazariana, Joe Hendry'ego, Josh Alexandra i Steve'a Maclina po pojedynku trwającym nieco ponad pół godziny. Link do filmu Skrót gali: Link do filmu Przeczytaj wpis na portalu Wrestling.pl
    • MattDevitto
      Pierwszy dzień przejrzałem, bo miałem z rana trochę czasu - wyszło solidnie, ale też nie było jak dla mnie żadnej walki, która zdecydowanie skradła by show. Niby pojedynek Takeshity z Tsujim wybił się ponad resztę, ale też tam nie wszystko zagrało - mogło być jeszcze lepiej. Pomimo tego było to dość przyjemne show, gdzie wszyscy trzymali w miarę równy poziom. Niespodzianką na pewno było tak szybkie podłożenie Sanady, bo jego walka z Lee nie przekroczyła nawet 5 minut. Zobaczymy jak będzie wyglądało to dalej.  Czekam na dalsze jego walki, szczególnie, że już dzisiaj drugiego dnia mierzył się z Henare. Liczę, że Gabe trochę namiesza w całym turnieju. Największy pozytyw ME
    • DarthVader
      Świetne show! Muszę przyznać, że najlepszą walką wieczoru było starcie Ali vs. Bailey, chociaż wszystkie walki wahały się od solidnych po świetne, a The System/ABC, Santana/Something, NQCC/Rascalz i main event naprawdę dostarczyły emocji. Dodatkowo - Francis/PCO (dziadek zebrał super pop u siebie) i Grace/Ash były lepsze, niż się spodziewałem, zwłaszcza to pierwsze. Hardy/JDC był najgorszym meczem, ale nawet ten był solidny na czas, jaki im przydzielono. Publiczność była także wspaniała przez całą noc, a ponieważ była to największa frekwencja od dekady, potrafii się nieźle wyróżnić.  Z minusów, to na pewno oświetlenie gali. Wystarczy porównać to jak wyglądało Slammiversary do tego, co AEW pokazało na Collision w nocy. Różnice jak dzień i noc. Stanowczo za ciemno! Każdy też myślał, że TNA da wygrać Hendry'emu ze względu na jego momentum. Ziggler jako mistrz mi nie przeszkadza, ale mógł zostać na koniec tego elimination matchu z kimś bardziej wiarygodnym niż Kazarian. Powinien być to np Josh Alexander. No i niespodzianki... liczyłem na AJ Stylesa. Earl Hebner w Montrealu to coś nawet fajnego, ale jednak zupełnie inny kaliber. Trochę przehajpowali tę galę pod tym względem, ale i tak gorąco polecam każdemu. Dobrze się przy tym bawiłem i gale ppv TNA mają jakiś taki inny, lżejszy flow niż gale ppv od AEW.
    • DarthVader
      Ibushi i DDT to nie jest taki zły pomysł. Kota ma dużo roboty do odwalenia jeżeli chodzi o jego powrót do formy, także fed gdzie wybił się po raz pierwszy to jak najbardziej strzał w dychę.  
    • DarthVader
      Hologramik pojawił się w AEW i wygląda to całkiem, całkiem. Trochę taki Glacier z WCW po detoksie:  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...