Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

WWE By Maverixx & Axron


Maverixx

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  43
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.06.2011
  • Status:  Offline

Witam w najnowszych diarach które będą prowadzone przez dwie, a nie

jedną osobę. Są to nasze wspólne diary, rosterem Raw zajmie się nie

kto inny jak ja Maverixx, natomiast rosterem SmackDown zaopiekuje się

Axron. Nasze diary odbiegnie trochę od sztywnych zasad ery pg, jaka teraz króluje. Tak więc, zapraszamy!

 

Raw:

 

Zawodnicy:

 

 

John Cena - Face

Triple H - Face

Kurt Angle – Heel ***

The Miz - Heel

Shawn Michaels - Face

Sin Cara - Face

The Hurricane - Face

Randy Orton - Heel

Goldust - Face

Ted DiBiase - Heel

Santino Marella - Face

Cody Rhodes - Heel

Batista - Face

John Morrison - Heel

Evan Bourne - Face

Jack Swagger - Heel

Jeff Hardy – Face ***

Matt Hardy – Face ***

Sheamus - Heel

R-Truth - Heel

Alex Riley - Face

Mr. Kennedy – Heel ***

M.V.P - Face

Zack Ryder - Heel

William Regal - Heel

Mick Foley - Face***

Booker T - Face

Curt Hawkins - Heel

Rob Van Dam – Face ***

Mason Ryan - Heel

Chris Masters

Carlito - Heel

Johny Curtis - Face

Primo - Heel

Brodus Clay - Heel

Chavo Guerero – Heel

 

*** - powrót w niedalekiej przyszłośc

 

 

Komentatorzy:

 

 

Jerry Lawler

Michael Cole

 

 

Generalny Manager:

 

 

Anonimowy Manager Raw

 

 

Tag Team'y:

 

 

D-Generation X - Shawn Michaels and Triple H

Hardy Boys - Jeff Hardy and Matt Hardy

The Colons - Carlito and Primo

Zack Ryder and Curt Hawkins

The Dirt Sheet - John Morrison and The Miz

 

 

Stajnie:

 

 

Legacy

Lider: Randy Orton

Członkowie: Cody Rhodes and Ted DiBiase

 

 

SmackDown:

 

Zawodnicy:

 

 

Edge - Face

Undertaker - Face

Alberto Del Rio - Heel

CM Punk - Heel

Rey Mysterio - Face

Kane - Heel

Kofi Kingston - Face

Wade Barrett - Heel

Christian - Face

Heath Slater - Heel

Justin Gabriel - Heel

Big Show - Face

Ezekiel Jackson - Heel

Daniel Bryan - Face

Yoshi Tatsu - Face

Chris Jericho - Heel

Bret Hart - Face

DH Smith - Face

Tyson Kidd - Face

Jinder Mahal - Heel

The Great Khali - Heel

Dolph Ziggler - Heel

Mark Henry - Heel

Hornwoggle - Face

Vladimir Kozlov - Heel

Trent Barreta - Face

Husky Harris - Heel

JTG - Face

Shad - Heel

David Otunga - Heel

Jey Uso - Heel

Jimmy Uso - Heel

Tyler Reks - Heel

Kaval - Face

Michael McGillicuty - Heel

 

 

Komentatorzy

 

 

Josh Matthews

Matt Striker

 

 

Generalny Manager

 

 

Theodore Long

 

 

Tag Team'y

 

 

Edge and Christian

Jinder Mahal and The Great Khali

The Usos - Jey & Jimmy Uso

 

 

Stajnie

 

 

The Hart Dynasty

Lider: Bret Hart

Członkowie: Tyson Kidd, DH Smith

 

The Corre

Lider: Wade Barrett

Członkowie: Ezekiel Jackson, Heath Slater, Justin Gabriel

 

 

Champions

 

 

Raw

 

WWE Champion - Shawn Michaels

United States Champion - Jack Swagger

 

SmackDown

 

World Heavyweight Champion - Undertaker

Intercontinental Champion - Drew McIntyre

 

Wspólne

WWE Tag Team Champions - John Morrison and The Miz

 

 

_____________________________________________

 

 

 

http://s2.ifotos.pl/img/rawlogon_henenwh.gif

 

RAW - 11th April

 

 

 

Na arenie rozbrzmiał znany wszystkim fanom wrestlingu theme RAW. Na titantronie ukazało się powyższe ujęcie, a wszyscy na sali mogli zaobserwować swoje ulubione gwiazdy tego rosteru. Po chwili nastąpił tradycyjny pokaz pirotechniczny, który od zawsze wzbudzał we wszystkich pozytywne odczucia, a przy okazji był czymś, czego w innych federacjach nie można było doświadczyć. Następnie kamera przeniosła się do stolika komentatorów.

 

Michael Cole: Witamy na pierwszym RAW po największej Wrestlemanii w historii WWE. Gościmy dzisiaj w Bostonie, Massachusetts. Z tej strony Michael Cole oraz Hall of Famer Jerry "The King" Lawler.

Jerry Lawler : Cóż za wspaniałe widowisko mieliśmy wczorajszej nocy! Kilka walk na pewno zapadnie w pamięć każdemu fanowi...

MC: Shawn Michaels obronił swój tytuł w iście epickiej walce. Nie było łatwo, ponieważ jego oponentem był nikt innym jak sam Randy Orton!

JL: Był taki pewny siebie, a jednak poległ. Nie możemy zapominać również o walce Undertakera, który po raz kolejny udowodnił, że wart jest swojego streaku.

MC: Nie wiem jak ty, Jerry, ale uważam że walka The Miza oraz Johna Morrisona przeciwko The Hart Dynasty prezentowała niebywale wysoki poziom!

JL: Tak, tak Michael... Mogę się założyć, że to dlatego, ponieważ w ich narożniku nie było Breta Harta, który zawsze ich wspierał oraz motywował do walki. W każdym bądź razie, liczę że uda im się odzyskać ich pasy.

MC: Nie sądzisz że rozmawiamy już trochę za długo? Powinniśmy...

 

 

 

Rozległ się theme, który zwrócił uwagę absolutnie każdego na widowni - to nikt inny, jak sam prezes WWE - Vince McMahon. Lecz co on mógł tu robić? Co chciał? Do czego zmierzał? Za chwilę wszystko miało się wyjaśnić, ponieważ pojawił się on na rampie, i skierował do ringu, chodząc oczywiście w swoim stylu. Ubrany był w szary garnitur, a na jego twarzy dostrzec można było zadowolenie. Gdy prezes federacji znalazł się już w kwadratowym pierścieniu, poprosił skinieniem głowy o mikrofon. Gdy takowy już mu dostarczono, odchrząknął lekko, po czym przemówił:

 

-Witaj Bostonie! Na samym początku chciałbym życzyć każdemu na widowni, oraz przed telewizorami miłego wieczoru z najbardziej rozpoznawalnymi gwiazdami WWE. Pewnie wszyscy zastanawiacie się, po co tu przyszedłem, hm?

 

Publiczność wykrzyknęła równo "YES!", po czym Vince kontynuował.

 

-Przyszedłem tu z dwóch powodów... Pierwszy - chciałem zapowiedzieć, że w WWE w najbliższym czasie zajdą dość duże zmiany. Drugi zaś powód - chciałem zaprosić wszystkich, którzy tego jeszcze nie zrobili, do wizyty w WWE Shopie, a wszystkich przed telewizorami do odwiedzenia sklepu na naszej stronie.

 

I tak, w końcu rozmowa zeszła do tematu pieniędzy, tak jak się wszyscy spodziewali...

 

-Tak więc, jeszcze raz życzę wszystkim wam miłego wieczoru oraz...

 

 

Rozbrzmiała się muzyka tego, który to poprzedniej nocy stracił swoją szansę na zostanie mistrzem WWE - Randy'ego Ortona. Krótką chwilkę po tym, pojawił się on na rampie, i ruszył powolnym krokiem w stronę ringu. Bez ceregieli, podszedł do prezesa WWE, wyrwał mu mikrofon z ręki, po czym przemówił spokojnym powolnym tonem:

 

-Vince... Vince... Sam dobrze wiesz, czemu tu jestem, nieprawdaż? Wynik mojej wczorajszej walki nie był dokładnie taki, jaki w pierwotnych założeniach miał być - ale nie próbuj... Nie próbujcie nawet myśleć, że ta przegrana to moja wina!

 

Randy coraz bardziej podnosił głos, jednocześnie zbliżając się w stronę prezesa WWE.

 

-Każdy, powtarzam - każdy, kto uważnie oglądał wczorajszą Wrestlemanię wie, iż sędzia liczył zbyt wolno... Może został przekupiony przez Shawna Michaelsa, co? Wszystko jest przecież możliwe, oprócz uczciwej przegranej Randy'ego Ortona, dlatego też przyszedłem tu, aby poprosić cię o jeszcze jedną szansę na walkę z Shawnem, która tym razem jednak skończy się zupełnie inaczej!

 

Randy skończył mówić, po czym oddał mikrofon prezesowi WWE, który podniósł go do ust, i właśnie miał zacząć mówić, gdy stało się to...

 

 

Będzie się działo, ponieważ zabrzmiała muzyka obecnie najbardziej rozpoznawalnej gwiazdy w federacji, wielokrotnego mistrza świata – Johna Ceny! Po krótkiej chwili wybiegł on z Backstage, po czym zatrzymał się na rampie, i zasalutował w stronę publiczności, co publiczność skwitowała potężnym popem, po czym resztę drogi w stronę ringu Cena pokonał szybkim truchtem. Z uśmiechem na twarzy, zbliżył się do obecnych na ringu, po czym przywitał się z prezesem WWE, podając mu kulturalnie dłoń, a następnie z Randy'm Ortonem, popychając go lekko, a następnie podniósł mikrofon do ust:

 

-Dobry wieczór Bostonie! Czy bawicie się dobrze? Mam nadzieję że tak. Myślę że każdy może się łatwo domyślić, iż przybyłem tutaj z kilku powodów.

 

Publiczność zaczęła skandować "Cena! Cena! Cena!"

 

-Po pierwsze, aby nauczyć pewnego matołka kultury dla ludzi starszych, bogatszych, oraz tych, którzy są wyżej w hierarchii społecznej. Tym matołkiem jest nikt inny, jak Randy Orton! Drugą zaś sprawą jest to, iż to JA chciałem dostać swoją szansę w walce z Shawnem Michaelsem, nie on...

 

Cena zwrócił się teraz centralnie do Ortona:

 

-Powiedz mi, Randy... Miałeś już swoją szansę, tak? Wszyscy dobrze widzieliśmy rezultat - po raz kolejny po prostu przegrałeś! Poza tym, z której strony by na to nie patrzeć... Przegrałeś!

 

Publiczność zmieniła chanty na "Orton sucks!", a były pretendent ponownie zabrał mikrofon prezesa, który uważnie przysłuchiwał się speechom obu zawodników.

 

-Cena... Ciebie akurat nie powinno obchodzić to, czy wygrałem, czy przegrałem. Jak już wcześniej wspomniałem, sędzia był na pewno przekupiony, a jakie skutki są - każdy widzi. Kolejna zaś sprawa - komentujesz moją walkę, ale... Ciebie na Wrestlemanii nie zobaczyliśmy w walce wieczoru. No tak - to coś nie osiągalne dla ciebie. Dla NAJLEPSZYCH! A skoro cię w niej nie było, to świadczy tylko o jednym - jesteś po prostu zwykłym...

W tym momencie przemowę Żmii przerwał Vince McMahon, który to wyjął mikrofon z jego ręki:

 

-Randy... Cena... Obaj zasługujecie na walkę o pas WWE, choć ten pierwszy swoją szansę już miał, ale Randy ma w sobie to coś, podobnie jak ty, John. Dlatego naszym dzisiejszym Main Eventem będzie walka John Cena vs Randy Orton. Zwycięzca tego pojedynku zmierzy się z WWE Championem, Shawnem Michaelsem na Extreme Rules! Stypulacją walki na przyszłym PPV będzie... Iron Man Match!

 

Po tych słowach, Vince rzucił mikrofonem o matę, po czym ruszył na backstage w akompaniamencie swojej muzyki. Randy oraz Cena stoczyli

krótką bitwę na spojrzenia, po czym każdy z nich wyszedł z ringu i udał się na Backstage.

 

___________________________________________________________

 

Na hali rozległ się theme Jacka Swaggera, rodowitego Amerykanina, oraz byłego mistrza Wagi Ciężkiej. Pojawił się on na rampie, oraz ruszył w stronę ringu. Zanim jeszcze wszedł do kwadratowego pierścienia, wykonał kilka pompek. Następnie, ustawił się w swoim narożniku i czekał na swojego przeciwnika...

 

 

A przeciwnikiem Jacka Swaggera będzie nikt inny, jak Chris "The Masterpiece" Masters. Pojawił się on na rampie, po czym napiął swoje pokaźne mięśnie, czemu towarzyszył pokaz flar wystrzelających z okolic wyjścia z BS. Następnie Masters szybkim krokiem udał się w stronę ringu. Gdy znajdował się już w kwadratowym pierścieniu, podszedł do mistrza Stanów Zjednoczonych, i poruszał swoimi piersiami, a następnie

ustawił się w narożniku, oczekując jednocześnie na gong, symbolizujący początek walki.

 

Jack Swagger © vs Chris Masters - Singles Match for United States Championship

W końcu zabrzmiał dźwięk na który czekali wszyscy, czyli gong. Rywale zaczęli od klasycznego klinczu, z którego zwycięsko to wyszedł Chris Masters. Nie czekając długo, wykonał on Powerslam. Swagger znalazł się na macie, co postawiło Mastersa w otwartej sytuacji. Odbił się od linek i powalił clothesline'm Swaggera. Masters poczuł się zbyt pewny i zaczął prezentować swoją muskulaturę, jednak do tego czasu Swaggerowi udało się dojść do siebie i powala swojego przeciwnika potężnym uderzeniem w tył czaszki po czym otrzymuje German Suplex od Swaggera, ale to nie koniec. Jack dokłada jeszcze Vertical Suplex, Swagger szykuje się do Belly-to-belly suplex, jednak zostaje to skontrowane przez Mastera, który po raz kolejny powala Swaggera Clothesline'm. Masters daje znać publiczności, że to już czas. All American American podnosi się po czym znajduje się on w Masterlocku Chrisa. Rozpoczyna się mozolna walka z subem. Jack rzuca się w lewo i w prawo, starając się dostać do lin, jednak bezskutecznie. Wszystkim wydaje się, że to już koniec niezbyt długiej dominacji Swaggera jako mistrza Stanów Zjednoczonych, ale coś się dzieje. Jack podnosi ręce najwyżej jak tylko umie, po czym z całych sił opuszcza je w dół, co zmusza Mastersa do poluzowania uchwytu. Swagger postanawia nie czekać długo, i błyskawicznie skacze w przód, dopadając tym samym do lin. Chris musi puścić oponenta, co też czyni. Jack odwraca się szybko w stronę Mastersa, po czym wykonuje na nim precyzyjne kopnięcie w okolice wątroby, pod wpływem którego to oponent zgina się w pół. All American American nie czeka długo – chwyta oponenta w pół, po czym wykonuje na nim swoją akcję koronną - Gutwrench Powerbomb, po której to przechodzi do przypięcia.

1... 2... 3...! Jack Swagger obronił po raz pierwszy swój tytuł, pokazując przy tym, że nie będzie łatwo mu go odebrać. All american American celebruje swoje zwycięstwo jeszcze przez chwilę, po czym schodzi na Backstage.

 

Winner: Jack Swagger via Pinfall (6:32 min)

 

_____________________________________________

 

Zostaje wyświetlona reklama w której Mark Henry reklamuje nowy dezodorant o nazwie " Sexualy Chocolate". Ratingi rosną !

 

http://bishopsbuildingservices.co.uk/psds/data/media%5B/center%5D

 

_____________________________________________

 

 

 

Na rampie pojawia się Sin Cara, zamaskowany zawodnik rozgląda się po widowni na której można dostrzec gro osób w maskach. Gdy widownia była w końcu dość pobudzona Sin Cara rusza w kierunku ringu, zamiast

klasycznego wejścia wskakuje do ringu robiąć przedziwne, niesamowite salto, któremu towarzyszył blask fajerwerek. Sin Cara staje na środku ringu i czeka na swojego przeciwnika.

 

Brodus Clay's Theme

 

A oto i przeciwnik zamaskowanego luchadora z meksyku. Bez zbędnych ceregieli idzie w kierunku ringu, wchodzi do niego przez górną linę po czym wydaje z siebie potężny ryk w kierunku Sin Cary, który aż cofnął

się dwa kroki w tył. Nie spotkało się to z entuzjazmem publiczności, wręcz przeciwnie, publiczność zaczęła głośno heatować.

 

Sin Cara vs Brodus Clay - Normal Match

 

Starcie rozpoczęło się ponownie klinczem, co nie było zdecydowanie korzystną sytuacją dla Sin Cary. Nie powinien wdawać się w walkę siłową z większym od siebie Brodusem, który to nie czekając długo, powalił go potężnym Headbuttem. Następnie podniósł lekko oszołomionego po czym ponownie powalił go potężnym Clotheslinem. Sin Cara szybko poderwał się po ciosie leczwpadł w łapy Brodusa który posłał Meksykanina w narożnik. Mimo to SinCara zachował zimną krew i wykonał piękne salto w tył, odbijając się od narożnika, przeskakując tym samym nad biegnącym w stronę narożnika Brodusem, który to z impetem uderzył w róg ringu. Clay leży na ziemi, natomiast Sin Cara bez zastanowienia wykonuje na nim Springboard Moonsault. Brodus podnosi się powoli, ale otrzymuje całą serie low kicków od Sin Cary, które kończą się tym iż Clay "lekko" popycha meksykanina i powala go na ziemię. Sin Cara stara się jakoś podnieść, ale przeciwnik od razu powala go potężnym Big Bootem, po czym stara się podejść do przypięcia. 1… 2… Sin Cara jakimś cudem unosi bark, przerywając tym samym liczenie sędziego. Mimo takiego obrotu spraw, Brodus się nie poddaje po czym wstaje na równe nogi. Następnie podnosi Meksykanina i szykuje się do wykonania Chokeslam'u, lecz Sin w niesamowity sposób podskakuje i wykonuje przepiękną Huricanranę na rywalu. Ale to nie koniec! Sin Cara łapie rywala za rękę i wskakuje na narożnik wykonując Arm Drag. Clay powoli podnosi się po czym otrzymuje Tilt–a–whirl headscissors, po wykonaniu tego ciosu, Sin Cara przystępuje do przypięcia.

1...2...3.... Zabrzmiał gong, sygnalizujący zwycięstwo. Sędzia uniósł rękę Meksykanina w górę w geście zwycięstwa, a ten wszedł na narożnik oraz wykonał charakterystyczny dla siebie taunt. Brodus Clay był niewątpliwie wściekły z powodu tej przegranej, ale miał za mało sił aby teraz uderzyć Sin Carę…

 

Winner: Sin Cara via Pinfall (5.51 min)

 

___________________________________________________________

Kamera przenosi się do stolika komentatorskiego.

 

Michael Cole : Jerry, co powiesz o tej walce? Moim zdaniem obydwaj zawodnicy prezentowali bardzo dobry poziom, ale ponownie Sin Cara został ogłoszony zwycięzcą.

Jerry „The King” Lawler : Racja, Michael. Ale Brodus to jeszcze nowicjusz, a pokazał nam bardzo wiele. Muszę przyznać, że w pewnym momencie myślałem, że Sin Cara może przegrać ten pojedynek…

MC : Jak do tej pory, nikomu się to nie udało – może to dlatego, że nasz skoczny Meksykanin to nowy nabytek, i nie mieliśmy okazji widzieć go w wielu walkach. Każdy kiedyś przegrywa, prawda?

JL : Oczywiście Cole, w tym się z Tobą zgodzę. Na każdego przyjdzie kiedyś czas, tymczasem jednak przejdźmy do kolejnej walki.

 

 

___________________________________________________________

 

Born to Win!

 

Przy akompaniamencie swojego theme, na rampie pojawił się człowiek, który narodził się, aby wygrywać – Evan Bourne. Stojąc na rampie, uniósł rękę w charakterystycznym geście, po czym ruszył biegiem w stronę ringu. Gdy znalazł się już w obrębie kwadratowego pierścienia, wskoczył na narożnik, po czym ponownie wykonał charakterystyczny dla siebie taunt, a następnie ustawił się w swoim narożniku, oczekując na przeciwnika, którym był…

 

Written in my Face...

Jak bardzo szybko się okazało, przeciwnikiem Evana Bourne’a zostanie nikt inny, jak Celtycki Wojownik – Sheamus. W akompaniamencie swojego theme pojawił się on na rampie, po czym ruszył w stronę kwadratowego pierścienia, wykonując przy tym charakterystyczny dla siebie taunt, czyli klepanie się po klatce piersiowej. Gdy znalazł się już w kwadratowym pierścieniu, ustawił się w narożniku, po czym czekał na gong.

 

Evan Bourne vs Sheamus - Normal Match

 

Zabrzmiał gong. Evan powoli zbliżał się w kierunku swojego oponenta, wyczekując dogodnej okazji do przejęcia inicjatywy. Sheamus zaś ruszył z pełnym impetem w stronę mniejszego, lecz bardziej zwinnego od siebie przeciwnika, który to przemknął się pod jego ręką, odbił od lin, po czym wykonał Springboard Hurricanranę na odwracającym się w jego stronę przeciwniku. Postanowił dalej kontynuować – przeciwnik powoli się podnosił, Evan wykonał więc Roundhouse Kick, co po raz kolejny „uziemiło” Celtyckiego Wojownika. Air Bourne miał zamiar wykonać Moonsault, ale Sheamus błyskawicznie odsunął się w bok, co zaowocowało bolącymi plecami Evana. Wojownik z Irlandii nie czekając długo, podniósł swojego oponenta, po czym wykonał na nim Clothesline, następnie kolejny, i kolejny! Po trzech potężnych uderzeniach, miał zamiar wykonać Powerslam, który to jednak został skontrowany na Headscissors Takedown. Sheamus leży na macie, a Evan sygnalizuje, iż zamierza zakończyć pojedynek, unosząc rękę do góry. Wskakuje na narożnik, po czym wykonuje Air Bourne! Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że Celtycki Wojownik odsunął się, a Bourne uderzył z całym impetem w matę. Gdy już się podniósł, czekał na niego Brogue Kick od Sheamusa, po którym to Celtycki Wojownik przystąpił do przypięcia.

1… 2… 3… ! Sheamus pokonuje swojego przeciwnika w niezbyt długiej walce. Uderza się po klatce piersiowej, tradycyjnie celebrując swoje zwycięstwo. Po krótkiej chwili schodzi na Backstage przy swoim theme.

 

Winner: Sheamus via Pinfall (3.15 min)

 

___________________________________________________________

Przenosimy się na Backstage, gdzie widzimy naszego Sheamusa, udzielającego wywiadu dla Toda Grishama. Na twarzy wojownika z Irlandii maluje się zażenowanie. Dlaczego?

 

Todd Grisham : Sheamus, czy udzielisz wywiadu dla WWE Universe?

Sheamus : Nie jestem zadowolony, ale może udzielając tego wywiadu otworzę oczy pewnym ludziom.

Todd Grisham : No dobrze. Pokonałeś Evana Bourne’a – jak się z tym czujesz?

Sheamus : Jak się z tym czuję?! Nie widać jak się z tym czuję? Nie można tego było nazwać walką…

Todd Grisham : Ale zwyciężyłeś… Pokonałeś…

Sheamus : Skończ już tak gadać – Tak jak wcześniej wspomniałem – walką bym tego nie nazwał. Celtycki Wojownik Sheamus został zrodzony do większych celów, a nie do marnowania się z kimś takim jak mój dzisiejszy przeciwnik.

Todd Grisham : Ciekawe… Czy masz coś jeszcze do dodania?

Sheamus : Skoro już o to pytasz… Owszem – mam nadzieję że to, co przed chwilą usłyszałeś, usłyszały też osoby wyżej postawione, i Sheamus zostanie w końcu doceniony…

Todd Grisham : Dziękuję za wywiad, Sheamus.

 

Po tych słowach przenosimy się z powrotem w okolice ringu, gdzie czeka na nas kolejna ekscytująca walka.

 

___________________________________________________________

 

 

 

Kolejną walką będzie walka Tag Team. Na rampie pojawiają się obecni mistrzowie Tag Team – John Morrison & The Miz, znani szerzej jako The Dirt Sheet. Będąc jeszcze na rampie, wykonują obaj charakterystyczne dla siebie Tanty, po czym ruszają w stronę ringu. Gdy znajdą się już w kwadratowym pierścieniu, Morrison zrzuca swój futrzany płaszcz, Miz natomiast zdejmuje swój charakterystyczny kapelusz. Następnie ustawiają się w swoim narożniku, w oczekiwaniu na oponentów.

 

 

A przeciwnikami mistrzów będzie… D-Generation X! Wszyscy wiedzieli już o tym, gdy kolorystyka całej hali zmieniła się na kolor zielony. Na rampie pojawił się Shawn Michaels, wraz ze swoim Tag-Team Partnerem – Triple H, który to w ręce tradycyjnie trzymał butelkę z wodą. Ruszyli w stronę ringu, rzucając neonowe lampki w kształcie litery „X” w stronę publiczności. Gdy znaleźli się już w kwadratowym pierścieniu, wykonali charakterystyczny Taut „Suck It!”, w stronę swoich przeciwników, po czym ustawili się w swoim narożniku.

 

The Dirt Sheet vs D-Generation X - Normal Non-Title Tag-Team Match

 

W ringu rozpoczęli mistrz WWE – Shawn Michaels, oraz The Miz. Podeszli powoli do siebie, mierząc wzrokiem wzajemnie swoje siły. Następnie nastąpił klasyczny klincz, w którym zwycięzcą okazał się ten pierwszy. Przeszedł on błyskawicznie do Headlocku, po czym powalił swojego przeciwnika. The Miz podniósł się błyskawicznie, ale zainkasował Dropkick, po którym to znowu znalazł się na macie. Shawn podniósł swojego przeciwnika, po czym wykonał na nim kilka Backhand Chopów, a następnie chciał wykonać Belly-To-Belly Suplex, ale gdy był już w uchwycie, Miz uderzył go z całej siły głową, co zmusiło go do przerwania uchwytu. Mike Mizanin postarał się wykorzystać chwilową przewagę, wykonując Snap Suplex. Po wykonaniu tej akcji, HBK znalazł się na środku ringu, The Miz zaś zmienił się ze swoim partnerem. John Morrison spojrzał uważnie na podnoszącego się przeciwnika, po czym odbił się od lin, i wykonał na nim Springboard Roundhouse Kick. Ich przeciwnicy byli silni – to było pewne. Następnym ciosem Johna był Springboard Moonsault, po którym to Shawn Michaels zgiął się w pół. Morrison podniósł przeciwnika, i chciał wykonać na nim Russian Leg Sweep, jednak ten uderzył go łokciem w bok głowy, tym samym kontrując jego akcję. Shawn, widząc iż ma chwilową przewagę, wykonał błyskawicznie Inverted Atomic Drop, po czym zmienił się z Hunterem. Triple H znalazł się w ringu, gdzie wykonał charakterystyczny dla siebie taunt, po czym ruszył w stronę podnoszącego się Johna Morrisona i wykonał na nim w biegu Neckbreaker. Nie czekając długo, podniósł go na równe nogi, po czym dodał potężny Spinebuster.

1… 2… - John Morrison podnosi bark, a Triple H nie może uwierzyć własnym oczom. Wkłada głowę przeciwnika pomiędzy swoje nogi, po czym chce wykręcić ręce w charakterystyczny sposób, ale Morrison używa całych swoich sił, aby popchnąć go do przodu, po czym skacze w stronę swojego narożnika i zmienia ze swoim partnerem. Podobnie robi też Triple H – na ring wskakuje Shawn, który to mierzy się wzrokiem z The Mizem. Podchodzą powoli do siebie, po czym HBK błyskawicznie chwyta przeciwnika, przechodzi za jego plecy, a następnie wykonuje Belly To Back Suplex, po którym wspina się na narożnik, podnosi ręce do góry, po czym wykonuje Diving Elbow Drop. Miz jednak szybko przesuwa się w bok, przez co Michaels uderza z całym impetem w ziemię. Miz zamierza to wykorzystać – wstaje szybko, po czym odbija się od lin i wykonuje Reality Check.

Mike podnosi ręce do góry, sygnalizując tym samym, iż jest gotowy to zakończyć. Shawn podnosi się, po czym ląduje w chwycie pod Skull Crushing Finally, jednak w ostatniej chwili wyrywa się, wykonuje błyskawiczny obrót, po czym mamy to, na co czekaliśmy – SWEET CHIN MUSIC!

Miz pod wpływem uderzenia poleciał w okolice swojego narożnika, a John Morrison klepnął nieprzytomnego partnera w plecy. Shawn Michaels również był już bardzo zmęczony, więc ostatkiem sił klepnął w bark Huntera. Triple H ruszył biegiem w stronę Morisona, ale nadział się na Spinning Wheel Kick ze strony tego drugiego. John Morrison spojrzał na przechodzącego do pozycji siedzącej przeciwnika, odbił się od lin przed nim, i uderzył go precyzyjnie kolanem w twarz, po czym przeszedł do przypięcia.

1… 2… 3..! – Nie, jednak nie! Triple H podniósł bark, przerywając tym samym liczenie sędziego, jednak nie ma siły aby się podnieść. John Morrison również nie może uwierzyć temu, co widzi, więc postanawia skończyć to definitywnie. Podnosi przeciwnika, wkłada jego głowę pod pachę, po czym… Triple H doznaje niewiarygodnego zastrzyku adrenaliny, kopie Johna Morrisona w brzuch, i wykonuje Pedigree! Następnie przechodzi do przypięcia…

1… 2… 3… !

 

Winner: DX via Pinfall (10.49 min)

 

 

Zwycięzcami tej oto walki zostało D-Generation X. Shawn Michaels oraz Triple H są ledwo żywi, ale odnieśli zwycięstwo. Ich przeciwnicy leżą na ringu nieprzytomni, a DX świętuje swoje zwycięstwo. Ale co to? Na ring wbiega Cody Rhodes, Ted DiBiase oraz Randy Orton!

Dwóch pierwszych rzuca się na bardziej świadomego Huntera, oraz wykonuje mu swoje Finishery, przez co HHH pada nieprzytomny na matę. Młody Orton zaś, podchodzi do wyczerpanego Shawna Michaelsa, po czym wykonuje na nim RKO! Michaels idzie w ślady Triple H’a – obaj zostają wypchnięci przez Legacy pod dolną liną. Orton zaś prosi o mikrofon, a gdy go dostaje, zaczyna mówić:

 

-Zastanawiacie się pewnie, czemu to zrobiłem, hm? Odpowiedź jest prosta – to tylko przedsmak tego, co czeka Michaelsa na Extreme Rules… Na drodze stoi mi tylko jedna przeszkoda, a nazywa się ona John Cena!

 

Fani zaczęli skandować „Orton Sucks!”, a Randy tylko pokręcił głową, po czym kontynuował:

 

-Każdy rozsądny człowiek wie, że pokonam go w dzisiejszej walce wieczoru, oraz zgarnę prawo do jeszcze jednej szansy o pas WWE. Cena jest silny? To wszystko zależy od tego, z której strony na to spojrzeć… Jest tyle sposobów, aby pokonać swojego przeciwnika, że nie zliczę tego na palcach obu rąk. W każdym bądź razie – mam już plan!

 

Randy Orton rzucił mikrofonem o matę, po czym wyszedł wraz z Legacy na Backstage…

 

___________________________________________________________

 

 

Na rampie w akompaniamencie swojego theme pojawił się nikt inny, jak Internet Champion, Zack Ryder! Ruszył powolnym krokiem w stronę ringu, wykonując charakterystyczne gesty w stronę publiczności. Gdy już znalazł się w miejscu, do którego to zmierzał, zrzucił swój płaszczyk i zdjął okulary, po czym ustawił się w narożniku, w oczekiwaniu na oponenta.

 

 

I walk Alone...

 

A przeciwnikiem Zacka Rydera będzie nikt inny jak Dave “The Animal” – Batista! Z rampy wystrzeliły potężne sztuczne ognie, które zaimponowały absolutnie każdemu na hali. Gwiazda pojawiła się przy wejściu z Backstage, po czym zaprezentowała muskulaturę. Dave Batista ruszył pewnie w stronę ringu, przy którym ponownie to zatauntował. Wdrapał się do kwadratowego pierścienia, podszedł do lin, które zaczął szarpać, a następnie odwrócił się w stronę oponenta. Uśmiechnął się ironicznie w jego kierunku, po czym ustawił w narożniku, uprzednio jeszcze raz integrując się z fanami.

 

Zack Ryder vs Batista - Normal Match

 

Po gongu, sygnalizującym początek walki, przeciwnicy stoczyli krótką bitwę na spojrzenia, którą to definitywnie wygrał Batista, ponieważ Ryder szybko spuścił wzrok. Dave ruszył powolnym krokiem w stronę swojego oponenta – wiedział, że będzie próbował uciekać, ale zwierzakowi nikt nie ucieknie… Jak pomyślał, tak też było – Ryder próbował unikać kontaktu, uciekając z ringu pod dolną liną. Batista tylko zmierzył go wzrokiem, i czekał aż grzecznie wróci na ring. W międzyczasie gdy Zack chodził dookoła ringu, Batista tauntował do publiczności, dla której był jednym z najbardziej utalentowanych ludzi w tym biznesie. Po krótkiej chwili, poganiany przez sędziego, do ringu wrócił Zack Ryder. Po cichu zbliżył się do odwróconego plecami przeciwnika, i uderzył go w nie z całej siły.

Reakcja Batisty była zgoła odmienna, niż przypuszczał. Dave odwrócił się z ironicznym uśmieszkiem na twarzy, i wyprowadził potężne uderzenie pięścią w twarz oponenta, który to upadł na ziemię. Batista nie czekając długo, odbił się od lin, i wykonał potężny Big Boot na jego twarz. Wydawało się, że już po wszystkim – Dave Batista uniósł ręce do poziomej pozycji. Wszyscy na hali uczynili podobnie, z tym że kciuki opuścili w dół. Po krótkiej chwili, tak też uczynił ich faworyt. Podniósł ledwo przytomnego przeciwnika, po czym wsadził jego głowę między nogi i wykonał Batista Bomb! Następnie przeszedł do przypięcia.

1… 2… 3…! Dave Batista odniósł miażdżące zwycięstwo nad swoim przeciwnikiem, po czym przeszedł do celebracji, którą przerwał pewien dźwięk… Był to nikt inny, jak Mason Ryan! Zmierzał w kierunku ringu, tym samym mówiąc do mikrofonu.

 

-Batista… Uważasz że był to świetny pojedynek? Uważasz że jesteś dobry w tym, co robisz? Uważasz że nie ma nikogo silniejszego od Ciebie?

 

Mason dotarł do ringu, na który to wszedł po stalowych schodkach, a następnie zbliżył się do Batisty.

 

-Muszę cię rozczarować – jest ktoś lepszy od Ciebie… Pytasz kto? Stoi przed tobą…

Po tych słowach ze strony publiczności dało się usłyszeć jednostajny, głośny heat. Dodatkowo, Batista uśmiechnął się lekko, po czym zaczął mówić:

 

-Mason, nie powinieneś być gwiazdą, i to do tego w WWE. Moim zdaniem masz dość duże zadatki na komika. Potraktuj to jako dobrą radę – powinieneś…

 

Przemowę „The Animala” przerwał potężny Spear od Masona, który to powalił Batistę na ziemię. Ryan chwycił mikrofon, po czym rzekł w stronę Dave’a kilka niemiłych słów, a następnie rzucił w niego mikrofonem, i wyszedł na Backstage z nerwowym uśmiechem na twarzy.

 

Winner: Dave Batista via Pinfall (4.39 min)

 

 

___________________________________________________________

 

Ponownie przenosimy się do stolika komentatorskiego.

 

MC : To… To było niewiarygodne, Jerry! Mason Ryan powalił Batistę!

JL : Zapomniałeś wspomnieć, że zrobił to za pomocą jego ruchu! Nie myślałem że jest w stanie ktoś to zrobić. Zastanawia mnie tylko jedno – czemu?

MC : Tego zapewne niedługo się dowiemy… Musi być jakiś powód, dla którego Mason zadarł z Batistą…

JL : Przemyślenia zostawmy na potem, tymczasem czas na walkę wieczoru, w której zmierzą się Randy Orton z Johnem Ceną! Stawką będzie miano #1 Contendera do pasa WWE.

MC : Dostaliśmy informację, że Randy Orton zmierza już w stronę ringu…

 

___________________________________________________________

 

It's a New Day

 

Na rampie pojawiło się Legacy w składzie: Randy Orton, Cody Rhodes oraz Ted DiBiase. Ruszyli pewnym krokiem w stronę ringu, gdzie każdy z nich wykonał charakterystyczne dla siebie taunty. Orton został w ringu, podczas gdy pozostała dwójka opuściła go i stanęła obok apronu. Randy był pewien swojego zwycięstwa, teraz czekał tylko na przeciwnika.

 

My Time is Now!

 

A oto i jego oponent – na rampie pojawił się nikt inny, jak sam John Cena w swojej czerwonej koszulce. Zasalutował do publiczności, co wzbudziło dość duży cheer, po czym ruszył biegiem w stronę ringu. Gdy znalazł się już w kwadratowym pierścieniu, zrzucił z siebie koszulkę, a czapkę wyrzucił w publiczność. Omiótł wzrokiem Legacy, po czym ustawił się w narożniku, nie wiedząc co go czeka…

 

Randy Orton vs John Cena - Normal Match

 

Walka rozpoczęła się standardowo – zawodnicy zmierzyli siebie wzrokiem, po czym zaczęły się pierwsze próby przejścia do pozycji klinczu. Po krótkiej chwili podchodów, doszło do wyczekiwanej sytuacji. Jak łatwo można było przewidzieć, silniejszy John przejął inicjatywę, kopiąc przeciwnika w brzuch, a następnie dokładając Hip Toss, po którym to oponent znalazł się na macie. Nie czekając długo, Cena odbił się od lin za plecami podnoszącego się przeciwnika, i dorzucił One Handed Bulldog. Podszedł oraz pomógł wstać leżącemu przeciwnikowi, po czym uniósł go do góry, z zamiarem wykonania Vertical Suplexu, jednak Randy reagował szybko – gdy Cena zaczął unosić go do góry, wykonał pewne, szybkie kopnięcie, które to oswobodziło go z uchwytu. Postanowił wykorzystać chwilową inicjatywę, odbijając się od lin, i wykonując Dropkick, powalający oponenta. Randy szybko ocenił sytuację, podniósł przeciwnika, posłał go Irish Wheep’em w stronę lin, po czym wykonał Snap Scoop Powerslam na powracającym oponencie. Orton poczuł się trochę pewniej, w końcu miał swoich pomocników za plecami, tak więc wykonał tak zwaną „pozę Adonisa”, a publiczność skwitowała to soczystym heatem. Randy spojrzał na leżącego oponenta, po czym wykonał Knee Drop na jego głowę. Następnie, podniósł przeciwnika tylko po to, aby po chwili powalić go potężnym Backbreakerem. Następnie, nie czekając długo, zapiął Cenie Chinlock. No cóż, potężny uchwyt to nie był, tak więc John tylko przez chwilę wydawał się być bezradny. W następnym momencie zaczął powoli stawać na nogi, aby po chwili wykonać kilka uderzeń w brzuch przeciwnika, całkowicie tym samym wychodząc z uchwytu. Odbił się od lin za plecami, po czym wykonał Shoulder Block, powalając tym samym swojego przeciwnika. Randy nie był zbytnio obolały, tak więc po chwili stanął na nogi tylko po to, aby zostać powalonym przez Proto-Bomb od swojego rywala, który po wykonaniu swojej akcji uniósł rękę do góry, sygnalizując tym samym swoje następne posunięcie. Odbił się od lin, po czym wykonał You Can’t See Me & Five Knuckle Shuckle!

W tym momencie Legacy, dotychczas siedzące na krzesełkach obok ringu, podbiegło do sędziego, i zaczęło coś do niego mówić tak, aby nie spoglądał w stronę walczących. John Cena podniósł błyskawicznie swojego oponenta, po czym położył go na swoich barkach z zamiarem wykonania Attiude Adjustment, jednak spostrzegł co wyprawia Legacy. Trochę zdekoncentrował go taki, a nie inny obrót spraw, ale co ważniejsze, dał czas Randy’emu, który to uderzył go kilka razy łokciem w głowę, tym samym lądując na równe nogi, po czym wykonał RKO na zaskoczonym Johnie, po czym krzyczy do sędziego aby się odwrócił, a następnie przechodzi do przypięcia, będąc już pewnym swojej wygranej.

1… 2… 3.. – John Cena podrywa bark! To niewiarygodne, sędzia pokazuje, że trzeciego uderzenia nie było. Randy Orton nie dowierza, tym samym stając na równe nogi. Randy Orton cofa się w przeciwległy narożnik, bierze rozpęd i z całej siły wykonuje Punt Kick w głowę Ceny!!!

Już chyba po wszystkim, ponieważ Orton przechodzi do pinu.

1… 2… 3… ! Tak, to już koniec – Randy Orton zwycięża, zostając tym samym pretendentem do najbardziej prestiżowego tytułu w federacji. Spogląda z uśmiechem na twarzy na leżącego Johna, po czym wchodzi na narożnik, wykonuje swój taunt a następnie podchodzi do swoich pomagierów, z którymi to opuszcza ring, i udaje się na Backstage. Po Johna Cenę zaś przybywa opieka medyczna, która zabiera go na noszach na Backstage… Tym samym kończymy pierwsze RAW po Wrestlemanii.

 

Winner: Randy Orton via Pinfall (8.21 min)

 

Podsumowanie:

 

-Pretendentem do pasa WWE został Randy Orton

-Mason Ryan zaatakował Batistę

-D-X zaatakowane przez Legacy

-Jack Swagger broni tytuł

-Promo Sheamusa

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

  • Posty:  10
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline

Hmm...

Bardzo dobre diary, bardzo mi się podobało, to, że nie skupiliście się na walkach, a na przemowach. Dobre walki, dobre przemowy.

9/10

Zapraszam do mojego :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  45
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.06.2011
  • Status:  Offline

Nadszedł ten czas... Nadszedł czas na Friday Night SmackDown! Publika szaleje w momencie kiedy można było usłyszeć długo wyczekiwany theme. Każdy wie co to oznacza, czas bowiem na rozpoczęcie widowiska. Na zakończenie theme'u WWE zaprezentowało nam pokaz pirotechniczny. Po zakończeniu ceregieli rozpoczęcia show przenosimy się do stolika komentatorskiego przy którym siedzą Matt Striker oraz Josh Matthews:

 

Matt Striker: Witamy na Friday Night SmackDown które tym razem odbywa się w San Diego w stanie Kalifornia. Witają was Matt Stiker...

Josh Matthews: oraz Josh Matthews.

MS:- Dzisiejszy dzień zapowiada się naprawdę ciekawe, co o nim sądzisz Josh.

JM: Niestety nie znamy jeszcze karty, lecz sądząc że to pierwsze SmackDown po Wrestlemanii emocji na pewno nie zabraknie.

MS: Co sądzisz o obecnej sytuacji z tytułami SmackDown?

JM: Cóż Undertaker po raz kolejny udowodnił swoją wyższość pokonując Alberta Del Rio na Wrestlemanii. Nie dość że obronił swój tytuł, to jeszcze powiększył swój streak do 20:0

MS: Jest jeszcze Drew który nie bronił swojego pasu na tegorocznej WM'ce z czego nie jest zbyt zadowolony.

JM: A więc czekają nas nie lada emocje. Czas rozpocząć SmackDown!

 

 

Rozbrzmiewa theme tego który przegrał na tegorocznej Wrestlemanii, Alberta Del Rio. Oprócz jego theme'u słychać dźwięk klaksonu wydawanego przez jego limuzynę, a także słowa wypowiadane przez Ricardo Rodrigeza który znajdował się już w ringu. Alberto wyszedł z niej i trzasnął drzwiami, po czym widocznie wkurzony ruszył w kierunku ringu widać iż nie było mu za bardzo do śmiechu, nie robił swoich poz, tylko po prostu wszedł do ringu i zażądał o mikrofon, który zresztą za chwilę dostał.

- My name is Alberto Del Rio.... but you already know that.. Kolejna Wrestlemania, na której gwiazda mojego pokroju czyli sam Alberto Del Rio nie odnosi zwycięstwa. To nie była walka o pas, to była walka o coś więcej. Było to starcie o streak Undertakera, którego niestety nie udało mi się przełamać, jednakże... usprawiedliwia mnie fakt iż Undertaker to wielki hmm szaman.

 

Alberto mówił to z takim przekonaniem, lecz publiczność nie przejęła się jego słowami i po prostu zaczęła buczeć, a następnie chantować "You Suck"

 

- Tak, nie można go pokonać na Wrestlemanii, jednakże w innym przypadku jest do pokonania, dlatego żądam rewanżu w walce o ten pas w tej chwili, inaczej....

 

 

Na rampie pojawił się dym z którego wyłonił się "Rated R Superstar" Edge. Oportunista rozejrzał się dookoła po czym wykonał swoją firmową pozę po czym theme umilkł. W ręku Edge'a dostrzec można było mikrofon. Resztę drogi szedł mówiąc:

 

- Alberto czekaj, czarodziejem? Nie chcę przypominać ci drastycznych przeżyć ale to nie jest twoja pierwsza porażka na Wrestlemanii i zapewniam cię że ten który pokonał ci rok temu nie jest żadnym szamanem. Tak czy inaczej sprawa układa się tak.

 

Edge wszedł na ring pod górną liną i stanął naprzeciwko Alberta i Ricarda. Alberto zaczął coś mruczeń po hiszpańsku, lecz Edge się tym nie przejął i chodząc po ringu mówił z odpowiednią gestykulacją dłoni.

 

- Przeanalizujmy sytuacje. Przegrywasz na Wrestlemanii po czym przychodzisz tutaj i śmiesz prosić o rewanż, kiedy to inni zawodnicy, ponadto z większym potencjałem czekają na walkę ty chcesz walczyć o ten pas teraz? Coś tu jest chyba nie tak nie sądzisz?

 

Edge odsunął się krok w tył i uśmiechnął się w kierunku Alberta, który także odpowiedział uśmiechem lecz o wiele bardziej szyderczym.

 

- Edge, Edge, Edge...zrozum...

 

 

Rozbrzmiał theme Chrisa Jericho który w garniturze zmierzał w kierunku ringu. Alberto wybuchł złością i zaczął bez celu pałętać się po ringu. Jego złość spowodowana jest dwoma czynnikami, które są winą Jericho. Pierwszy to to że jest kolejnym który przerwał jego przemówienie, po za tym najprawodobniej jest kolejnym potencjalnym pretendentem do tego tytułu. Y2J spokojnie zmierzał w kierunku ringu z mikrofonem w ręce, po dość powolnym wejściu znalazł się już na ringu i rozpoczął rozmowę.

- Żaden z was nie zasługuje na walkę o ten pas hipokryci. To ja Chris Jericho jestem osobą dla której ludzie wciąż oglądają to marne show o nazwie SmackDown. Dlatego też to ja powinienem wystąpić w walce o pas World Heavyweight Championship, nie widzę innego scenariusza niż ten który przedstawiłem.

 

Jericho poprawił krawat od garnituru i spojrzał na dwóję rywali którzy wcale nie byli zbyt szczęśliwi z powodu wizyty Chrisa. W końcu Edge postanowił wrzucić do tego parę groszy

 

- Chris, przepraszam bardzo ale jesteś ostatnią osobą która zasługuje na tą pas. Czy ty naprawdę sądzisz że do czegoś się jeszcze nadajesz. Chodzisz tylko w te i we te bez celu nazywając wszystkich hipokrytami, kiedy ty jesteś największych z nich.

 

Na hali rozległo się buczenie, Alberto miał zamiar co nieco do tego dopowiedzieć, ale jego plan ponownie został zniweczony tym razem przez samego:

 

 

Na rampie pojawił się Generalny Manager SmackDown w samej osobie. Wskazał dłonią aby zatrzymać theme. W ręce trzymał mikrofon którego zresztą po chwili użył:

- Alberto. Miałeś swoją szansę i ją zmarnowałeś, dlatego też nie dostaniesz kolejnej. Co do waszej dwójki . Cóż, w sumie żaden z was ostatnio nie miał szansy walki o ten pas, dlatego też w dzisiejszym Main Evencie zobaczymy starcie Edge vs Chris Jericho. Zwycięzca walki zmierzy z Undertakerem na Extreme Rules w niezwykle niebezpiecznej stypulacji o nazwie Tables, Ladders and Chairs.

 

Publiczność zareagowała na te wiadomość oklaskami. Rozbrzmiał theme Smackdown, natomiast Theodore Long zszedł na Backstage. Edge i Chris Jericho toczyli zażartą bitwę na wzrok, co jakiś czas mówiąc coś do ciebie. Natomiast Alberto zdenerwowany chodził po ringu. Jednak długo tak nie wytrzymał i ku niezadowoleniu publiczności zaatakował on Edge’a pięściami po czym wyrzucił go Irish Whipp’em z ringu, mimo to Edge w ostatniej chwili złapał się linek przez co nie wylądował na ziemie. Do walki wtrącił się Chris Jericho który zaatakował Alberta Del Rio, mimo to jego atak został szybko odparty przez Alberta gdy ten uderzył go kolankiem w czułe miejsce i na koniec poczęstował go Rolling Cross Armbreaker’em. Wówczas do ringu powrócił Edge który wściekle rzucił się na Alberta ten w akcie desperacji puścił uchwyt i już miał zamiar zaatakować Edge’a lecz nadział się na Spear’a z jego strony. Wszystko kończy się widokiem Edge’a schodzącego z ringu przy swoim theme.

 

_________________________________________________________________________

 

 

Nagle na sali można było usłyszeć właśnie ten theme. Theme zawodnika budzącego postrach wśród rzeszy fanów. Jego osoba, nieobliczalna i zdolna do wszystkiego... Punk(długowłosy) przykucnął wykonał swój gest po czym ocierając twarz ręką ruszył w kierunku ringu wbiegł na narożnik po czym pokazał znak oznaczający "Go to Sleep". Zeskoczył z narożnika na ring. Podszedł na środek i zaczął podskakiwać przy okazji rozgrzewając nadgarstki.

 

 

A oto i przeciwnik CM Punka. Niepozorny, lecz mimo to potężny Daniel Bryan. Widok jego postaci spotkał się z wyraźną aprobatą publiczności. Zdecydowanie jest o wiele bardziej pozytywną postacią niż Punk. Bryan wskoczył na narożnik i podniósł pięść do góry, po czym zdjął swój a la szlafrok i rzucił w publiczność. Podszedł do Punka i czekał aż sędzia da sygnał do rozpoczęcia walki.

 

#1 - CM Punk vs Daniel Bryan - Normal Match

 

 

Zawodnicy zaczęli krążyć po ringu w końcu jednak postanowili zabrać się do roboty. Rozpoczęli od standardowego zwarcia z którego Punk wyszedł zwycięsko i wykręcił rękę Bryana, ten jednak szybko z tego wyszedł robiąc koziołka. Bryan stał przed Punk'iem ten był widocznie zdenerwowany i ruszył na przeciwnika z pięścią lecz Daniel przeszedł pod jego ręką. Punk odbił się od lin lecz spotkał się z przepięknym Super Kick'iem ze strony American Dragona. Punk błyszkawicznie poderwał się z maty lecz otrzymał kolejne kopnięcie od Daniela tym razem w brzuch, po czym mamy snap suplex. Punk zwija się z bólu i szybko wyślizguje się z ringu. Bryan nie chce czekać i rusza za nim wykonując Suicide Dive. Ale co to! Punk uskakuje w bok przez co Bryan ma nie miłe spotkanie z ziemią. Punk natychmiast wykorzystuje sytuacje wrzuca Danielsona do ringu gdzie jeszcze go trochę okłada pięściami po czym zapina Anaconda Vise. Bryan mozolnie walczy z subem, jednak po jakichś 20 sekundach udaje mu się z niego uwolnić. Mimo to CM dalej ma inicjatywę i wykonuje Welcome to Chicago po czym przystępuje do pinu 1...2... A jednak nie! Bryan przerywa liczenie. Punk posyła przeciwnika w narożnik po czym wykonuje Running High Knee, a następnie Bulldoga. Punk podnosi rywala pod GTS lecz Bryan zaczyna atakować go łokciem w głowę zmuszając przeciwnika do puszczenia. Daniel ląduje za plecami Punka i wykonuje German Suplex Hold. 1...2... Nie! Punk z trudem wyrywa się z uścisku Bryan'a, lecz ten za chwilę go dopada i zapina Heel Hook. Punk desperacko wierzga się na wszystkie strony, ale bezsensownie. Wydaje się że to już koniec ale jakimś cudem udało mu się doczołgać do lin 1... 2... 3... Bryan puszcza Submission, lecz nie zamierza odpuścić przeciwnikowi wchodzi na narożnik po czym wykonuje Missile Dropkick który trafił idealnie. 1...2.. Niesamowite! Punk po raz kolejny ratuje się od pinu. Punk podnosi się Bryan chce wykonać Roundhouse Kick lecz Punk przechodzi pod nim łapie Danielsona pod GTS i... Mamy Go To Sleep! Próba pinu 1...2...3! Punk odnosi zwycięstwo. Punk świętuje zwycięstwo nad Bryanem na którego spogląda z pogardą, wchodzi na ring i unosi pięść w górę.

 

Winner: CM Punk via Pinfall (6.02 min)

 

_________________________________________________________________________

 

 

Zostaje wyświetlony materiał promujący The Hart Dynasty.

 

 

_________________________________________________________________________

 

 

 

Na rampie pojawiają się Tyson Kidd oraz DH Smith. Zawodnicy rozglądają się wokół siebie, następnie przybijają sobie piątkę i ruszają w kierunku ringu. Ich obecność jest bardzo ciepło przyjęta przez publiczność. Gdy już znaleźli się na ringu wchodzą na przeciwległe narożniki.

 

 

Pojawia się czwórka mężczyzn w koszulkach z logo ich drużyny. Wykonują swoją firmową pozę po czym ruszają w kierunku ringu. Przodem idą Heath Slater i Justin Gabriel, którzy po chwili wchodzą do ringu. Natomiast Wade i Ezekiel udają się w kierunku narożnika. Tag Team ściąga swoje koszulki po czym stają w narożniku. Justin spogląda w publiczność, a Heath poprawia swoje włosy. W końcu zeskakują na matę i czekają na gong.

 

#2 - Tyson Kidd & DH Smith vs Heath Slater & Justin Gabriel

 

Starcie rozpoczynają Tyson Kidd oraz Heath Slater. Zawodnicy szybko przystępują do zwarcia z którego zwycięsko wychodzi Smith i przepycha swojego przeciwnika na liny po czym posyła go Irish Whipp'em na przeciwległe liny, ten odbija się od nich i wraca nadziewając się na Big Boot Smitha. Smith przystępuje do kolejnego ataku i wykonuje Belly to back. Smith podnosi rywala, a następnie posyła go w pusty narożnik po czym rusza aby uderzyć o niego lecz ten celowo przewala się i wyślizguje się. Smith chce do niego podejść lecz od razu podbiegają do niego Wade i Ezekiel. Heath wraca na ring i omija clothesline po czym odbija się od lin (Smith robi to samo) i wykonuje przepiękny flapjack 1..2.. Nie! Smith przerywa. Obaj zawodnicy zmierzają do narożników. Wchodzi Gabriel, a za chwilę po nim Kidd od razu widzimy zderzenie crossbody. Obaj padają na matę pierwszy dochodzi do siebie Gabriel. Tyson zaraz po nim lecz wtedy otrzymuje STO, po którym szybko się podnosi i wykonuje Roundhouse kick. Lecz co to?! Wade próbuje wejść na ring lecz sędzia go powstrzymuje. Wówczas Slater wbiega na ring i powala Smitha clothesline'm. David chce wejść lecz został zatrzymany przez Ezekiela który nie wiadomo kiedy znalazł się za jego plecami. Przez co Smith ląduje na schodkach. Kidd dochodzi do siebie lecz wtedy czeka go Super Kick od Gabriela. Justin wchodzi na ring i wykonuje 450 splash i 1... 2... 3... The Corre wchodzi na ring i w całą czwórkę celebruje zwycięstwo.

 

Winner: Heath Slater & Justin Gabriel via Pinfall (4.49 min)

 

 

Na rampie pojawił się Bret “The Hitman” Hart w samej osobie. Ubrany był w skórzaną kurtkę, a jego oczy zasłaniały kultowe już okulary. W ręku trzymał mikrofon.

 

- The Corre? Hah, nie sądziłem że upadniecie tak nisko. Nie potraficie nawet uczciwie wygrać walki, a chcecie dominować. Zastanówcie się czego w ogóle chcecie. A jeżeli naprawdę chcecie dominować uwodnijcie to w otwartej walce.

 

Grupa Corre patrzyła w kierunku Breta bez słów, w końcu Wade wziął mikrofon i postanowił przemówić.

 

- Bret my nie musimy niczego udowadniać. My po prostu dominujemy.

 

Wade odrzucił mikrofon, a czwórka The Corre ruszyła w stronę Breta. Kiedy byli dość blisko pierwszy ruszył do ataku. Od razu zaatakował najbliżej znajdującego się Ezekiela który pod nadmiarem ciosów nieporadnie cofał się w tył, jednakże śmiercionośną serie przerwał Slater który wymierzył Bretowi potężne kopnięcie w brzuch. Wówczas z pomocą ruszyli Hart Dynasy którzy zaatakowali stojącego z tyłu Wade'a. Po chwili jednak Gabriel włączył się do starcia i zaczął atakować Smitha. Moment nie uwagi wykorzystał Jackson który powalił Breta Clothesline'm. Chwilę później Wade i Gabriel powalili Smitha. Pozostał tylko Kidd który niepewnie cofał się w tył i wtem...

 

 

Na rampie pojawia się Christian i natychmiast atakuje Jacksona którego po chwili potężnym kopnięciem spycha z rampy. Do ataku rusza Slater lecz zostaje powalony Spinning Wheel Kick'em. Wówczas dopada go Wade który przystępuje do brutalnego ataku, Gabriel także chciał się włączyć lecz został zaatakowany przez Kidd'a. Bret i Smith dochodzą do siebie po czym Smith pomaga Kiddowi z Gabrielem i jego także wywalają z rampy. Mieszkaniec RPA wylądował na leżącym Jacksonie. Ale co to? Bret zapina Sharpshooter na Slaterze. Ten krzyczy w niebo głosy jednakże nikt nie przychodzi mu z odsieczą, bowiem Ezekiel i Justin są znokautowani, a Wade otrzymuje ciosy od Christiana. Ale co to? Czy to? Tak! Christian wykonuje Killswitch. Wade uderzył w kratę na rampie. Bret puszcza uchwyt po czym obaj członkowie Corre sami ześligują się z miejsca triumfu czwórki Kanadyjczyków. Rozbrzmiewa muzyka najstarszego z Hartów i wszyscy świętują zwycięstwo nad rywalami.

 

_________________________________________________________________________

 

 

 

Na rampie pojawia się największy atleta świata, Big Show! Z uśmiechem na twarzy zmierza w kierunku ringu, po drodze wita się on z publicznością zgromadzaną tutaj w San Diego. Wszedł na ring przez górną linę po czym uniósł otwartą dłoń w górę straszliwie przy tym krzycząc.

 

 

 

Na rampie pojawił się przeciwnik Big Showa... JTG! Wykonał swój krótki układ taneczny po w skocznym stylu popędził w stronę ringu, wskoczył na narożnik i przywitał się z publicznością, a raczej wykrzyczał co nieco w ich stronę. Następnie podszedł w kierunku Showa. Padł gong.

 

#3 - Big Show vs JTG - Normal Match

 

 

JTG zaczął podskakiwać przed rywalem, ręcę trzymał w gardzie lecz Show tyklo się uśmiechnął po czym ruszył na rywala i popchnął go używając całej masy swojego ciała. Afroamerykanin przewalił się przy czym zrobił jeszcze przewrót w tył. Zrozumiał że jego garda na wiele się tu nie zna. Postanowił spróbować inaczej. Pobiegł w kierunku lin, odbił się od nich i ruszył na przeciwnika z zamiarem wykonania Drop kicku lecz został on po prostu odepchnięty przez Showa w wynik czego JTG wylądował na macie. Show postanowił wziąc sprawy w swoje ręcę zagonił rywala w narożnik, po czym rozpędzony wbił się w niego tylną częścią ciała, po czym wymierzył 3 chopy w klatkę rywala. JTG postanowił oddalić się od przeciwnika, lecz Show ruszył za nim, wówczas JTG niespodziewanie wymierzył serię potężnych pięści w brzuch Showa po czym dorzucił DDT, JTG bez zastanowienia postanowił pinować 1.. Show poderwał się tak mocno że aż podrzucił JTG'ego. Ten wiedział że to już na nic i postanowił uciekać lecz Show dopadł go po czym wymierzył Chokeslam, a następnie K.O. Punch. 1...2...3... Show świętował zwycięstwo w tej jakże nieuczciwej walce, ale cóż. Zwycięzca może być tylko jeden i akurat w tej walce nie było wątpliwości kto nim zostanie.

 

Winner: Big Show via Pinfall (3:04 min)

 

_________________________________________________________________________

 

 

Na Titantronie pojawia się Todd Grisham.

 

- Witam wszystkich tutaj zgromadzonych jak i tych przed telewizorami. A także ciebie Edge.

 

Kamera poszerza swój obiektyw i teraz widać także Edge'a stojącego obok.

 

- Co możesz powiedzieć o swojej dzisiejszej walce.

- Cóż... Jericho.... Jericho został pokonany przeze mnie już wielokrotnie i tym razem nie będzie inaczej.

- Masz jakąś taktyką na tą walką zdradzisz nam ją?

- Moja taktyka to...

- On nie ma żadnej taktyki.

 

Powiedział ktoś z poza kadru, lecz szybko okazało się kto to był. To Chris Jericho, kamerzysta cofnął się kilka kroków w tył aby móc uchwycić także mężczyznę w garniturze.

 

- Twoja taktyka to brutalny atak, jeżeli ktoś ma tutaj taktykę jestem nim ja.

- Serio? Jericho czy twoja taktyka to ucieczka?

- To się okaże.

 

Po tych słowach Jericho poszedł w swoją stronę.

 

_________________________________________________________________________

 

 

 

A oto i on! Najsilniejszy człowiek świata, Mark Henry! Dość dziwnym truchtem przebiega pierwszy odcinek po czym powoli idzie do ringu uśmiechając się przy tym. Na ring wchodzi jak przystało na olbrzymów nad górną liną.

 

 

 

Przed państwem przeciwnik najsilniejszego człowieka świata, pochodzący z Ghany Kofi Kingston! Na początek wykonuje taunt który jest także robiony przez Kin gstona przy wykonywaniu swojego finisheru. Kofi biegnie w kierunku ringu robiąc przy tym charakterystczy wyskok, któremu towarzyszą fajerwerki. Biegnie obok linek, po czym wchodzi na ring i podchodzi ku środkowi stając naprzeciwko drugiego z zawodników.

 

#4 - Mark Henry vs Kofi Kingston – Normal Match

 

Zawodnicy zbliżają się do siebie, wszystko wskazuje że za chwilę wejdą w klincz ale wtedy Kofi wykonuje potężnego low kicka, cios ten ponawia parę razy po czym kopie rywala w brzuch, następnie biegnie w stronę lin odbija się I wykonuje Crossbody! Kingston podnosi się z rywala i po raz kolejny biegnie na liny odbija się tym razem wykonuje Dropkick, ale co to?! Mark odbija cios ze strony Kofi’ego. Jamajczyk z trudem utrzymuje równowagę odwraca się w stronę rywala i otrzymuje Headbutt. Z trudem utrzymuje się na nogach, lecz pada na ziemie po Shoulder Blocku od Marka. Henry zaczyna wydawać okrzyki. Podnosi rywala i wykonuje Powerslam. Kofi wstaje lecz zostaje posłany Irish Whipp’em w narożnik po czym otrzymuje Running Splash, a następnie Mark zapina Bear Hug. Wszystko zapowiada na to że to już koniec pojedynku, Kofi nie może złapać oddechu, uścisk Henry’ego jest niezwykle potężny. Kofi zaczyna machać nogami, całym ciałem. W końcu Kofi zaczyna desperacko puncować twarz Marka. Ten puszcza uchwyt. Kofi Irish whippem posyła Marka w narożnik wskakuje na dolną linę, przodem do Marka i znowu zaczyna puncować jego twarz. Kofi odskakuje, a Mark odsuwa się od narożnika. Sarkodie-Mensah wchodzi na narożnik po czym wykonuje Flying Clothesline. Mark pada na matę, Kofi sygnalizuje to co za chwilę się stanie… Trouble In Paradise. Mark wstaje, Kingston po raz kolejny zaczyna tauntować tym razem pod Trouble In Paradise, robi obrót i Mark blokuje cios swoimi własnymi rękoma. Kofi zachowuje równowagę lecz wpada pod World Strongest Slam, mimo to udaje mu się z niego uwolnić przeskakuje za plecy rywala. Mark odwraca się i? Mamy Trouble In Paradise! Publika szaleje Mark bezwładnie pada na matę 1…2…3… Kofi Kingston przypina swojego rywala. Zaczyna świętować swoje zwycięstwo.

Winner: Kofi Kingston via Pinfall (5:09 min)

Ale co to? Mark wstaje i idzie w stronę Kingstona. Ten zeskakuje z narożnika, odwraca się i? Otrzymuje World Strongest Slam od Marka Henry’ego. Sexualy Chocolate schodzi na BS z uśmiechem na ustach przy swoim theme.

 

_________________________________________________________________________

 

Zostaje puszczone video przypominające wydarzenia z ostatniego Raw. Jest to video poświęcone walce Ortona i Ceny. Na początek w video pokazana jest porażka Ortona na Wrestlemanii, a następnie fragmenty początkowego segmentu. Na koniec video pokazany jest skrót walki Ortona i Ceny.

 

_________________________________________________________________________

 

Na rampie pojawia się sam wielki mistrz 619, Rey Mysterio. Zawodnik rozpoczyna od swojego tauntu na rampie któremu towarzyszą fajerwerki następnie rusza w stronę ringu. Mysterio ubarny jest dzisiaj w niebiesko-żółty strój. Po drodze podchodzi do fanów przebranych za niego i wita się z nimi dotykając ich czoła swoim. Jednemu z dzieciaków się poszczęściło bo otrzymał nawet te dziwne okrycie które nosi Mysterio. Zawodnik wbiega na ring, po czym wskakuje na narożnik i żegna się po czym zeskakuje na matę poprawia maskę i czeka na przeciwnika.

 

 

Pojawia się także przeciwnik luchadora, Dolph Ziggler. Idzie jak zawsze pewny siebie o boku z Vickie Guerero. Wchodzi na zewnętrzną stronę ringu i idzie tak parę kroków po czym „siada” na środkowej linie. Robi taki gest jakby chciał wejść do środka, ale zatrzymuje się i wraca ciałem na drugą stronę liny poprawia włosy zaczesując w tył uśmiechając się przy tym po czym wchodzi na ring.

 

#5 - Rey Mysterio vs Dolph Ziggler – Normal Match

A więc rozpoczynamy. Ziggler chce wejść z meksykaninem w zwarcie, ale ten skutecznie ucieka krążąć wokół ringu w końcu postanawia sam zacząć wykonując serier low kicków, po czym niespodziewanie robi Huricanrane. Dolph złapał się za głowę nie wiedział jak mógł do tego dopuścić, Mysterio wciąż krąży wokół ringu. Nemeth wściekle rusza na przeciwnika z pięściami. Atakuje go tak mocno że zaprowadza go w narożnik. Sędzia rozpoczyna odliczanie 1… 2…3…. Vickie zaczyna krzyczeć przez co Ziggler ustaje z ciosami, ale to nie koniec. Biegnie na przeciwległe liny odbija się po czym wykonuje Running Leg Drop Bulldog. Mysterio pada na matę, Ziggler zaczyna krzyczeć iż to on jest tutaj najlepszy. Lecz daje to czas Rey’owi aby wstać i ten wykonuje Bulldoga. Następnie wchodzi na narożnik i mamy Diving Crossbody, Dolph pada na matę a Rey nie zatrzymuje się odbija się od lin i wykonuje Dropkick na podnoszącym się Zigglerze posyłając go na liny. Mysterio zaczyna sygnalizować to co się za chwilę stanie. A więc 619, rusza na rywala, ale Ziggler w ostatniej chwili zsuwa się z lin. Mysterio nie spodziewał się tego i nagle zza pleców Zig Zag! Wszystko zapowiada na to że to już koniec 1…2… Nie! Jednak nie! Rey przerywa liczenie. Zarówno Dolph jak i Vickie nie mogą uwierzyć w to co się stało. Ziggler postanawia wziąć się do roboty i katuje zamaskowanego zawodnika swoimi ciosami, najpierw wykonuje German Suplex, następnie Fireman's carry gutbuster po czym Sitout face buster. Po tym ciosie postanawia po raz kolejny przypiąć rywala 1…2... Jednak tym razem także nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. Vickie pokazuje sędziemu że było 3, lecz ten nie daje się przekupić. Podopieczny Guerero także wtrąca się do rozmowy co po raz kolejny daje Rey’owi szanse aby odsapnąć. Ziggler odwraca się i otrzymuje Tornado DDT od meksykanina. Vickie łapie się za głowę wie że to z jej winy. Dolph wstaje, Mysterio po raz kolejny wykonuje Huricanrane posyłając Dolpha na liny, zaczyna sygnalizować i? Ale co to? Vickie biegnie w ich strone i popycha głowę Zigglera po to by Rey nie trafił. Dolph z trudem wstaje i mamy Sleeper Hold! Wygląda na to że to już koniec. Ale po jakichś 30 sekundach walki z subem Mysteriowi udaje się uwolnić ze śmiercionośnego uścisku blondyna. Mysterio szybko wykonuje kopnięcie, mimo to Ziggler łapie go jakby pod Powerslam, ale szybko się okazuje kto tu naprawdę jest atakującym kiedy Mysterio wykonuje Headscissors Takedown! Rey wchodzi na narożnik i wykonuje Diving Huricanrane posyłając rywala na liny, po czym błyskawicznie biegnie z zamiarem wykonania 619. Udało się! Na koniec jeszcze Angel Splash i 1…2….3… Rey Mysterio zwycięża to jakże emocjonujące starcie, jego zwycięstwo towarzyszy muzyka oraz głośne okrzyki publiczności.

Winner: Rey Mysterio via Pinfall (6:22 min)

 

________________________________________________________________________

 

Zostaje wyświetlona karta na następne SmackDown. Chodzi tu o konkretnie o starcie którego stawką jest możliwość walki o pas Interkontynentalny na Extreme Rules. Owa walka to 10 osobowy Battle Royal w którym udział wezmą: Daniel Bryan, Kofi Kingston, Dolph Ziggler, Mark Henry, Tyler Reks, Vladimir Kozlov, Yoshi Tatsu, Trent Barreta, Michael McGillicuty oraz David Otunga.

 

________________________________________________________________________

MS: A więc zapowiada się ciekawie, na pewno to starcie będzie niezwykle interesujące. Josh masz swojego faworyta?

JM: Cóż, wydaję mi się że największą szanse na Kofi który wygrał dzisiaj walkę z Mark’iem Henrym.

MS: Ale nie zapominajmy że to jednak Mark jako ostatni wzniósł pięść w górę, moim zdaniem wygra Vladimir Kozlov. Ten zawodnik zawsze budzi we mnie strach. Czuję do niego ogromny respekt.

JM: Kozlov? Żartujesz sobie, może i imponuje wyglądem, ale na pewno nie umiejętnościami. W tego typu walkach trzeba być nie tylko silnym, ale takżę sprytnym

MS: No cóż, zobaczymy jak to będzie. Do usłyszenia.

________________________________________________________________________

Na rampie pojawia się “Rated R Superstar” Edge. Zawodnik wykonuje swoją pozę z fajerwerkami, po czym rozgrzewając jedną nogę po drodzę rusza w stronę ringu na który się wślizguję. Po czym gwałtownie się podrywa i wchodząc na narożnik wykonuje rękoma dokładnie ten sam znak co na rampie.

 

 

W końcu ten na którego wszyscy czekali, Chris Jericho. Idzie dumnie wyprostowany patrząc prosto przed siebie. Idzie nie robiąc nic a nic, co miałoby spowodować owację publiki. Pewnie wchodzi na ring staje naprzeciwko Edge’a i czeka na gong.

 

#6 - Edge vs Chris Jericho – Normal Match

Rozpoczynamy starcie którego stawką jest miano pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej na Extreme Rules. Rozpoczynamy od klinczu, z którego zwycięsko wychodzi Y2J. Jericho uderza kolanem w brzuch Edge’a po czym dokłada Uppercut. Po owym ciosie przystępuje do Bulldoga którego udało mu się wykonać perfekcyjnie. Po owym ciosie podnosi on Edge’a i wykonuje Snap Suplex po którym następuje próba pinu 1… 2.. Edge podrywa barki do góry. Jericho rozpędza się i zamierza wykonać Clothesline lecz Edge pochyla się. Y2J nie poddaje się i odbija się od lin biegnąć w stronę Edge’a który powala go Big Boot’em. Rated R Superstar dosiada swojego przeciwnika i zaczyna go bić pięściami po twarzy. Lecz Y2J szybko odpycha Edge’a. Cofa się trochę w tył. Widocznie uświadomił sobie iż będzie trochę trudniej niż z początku zakładał. Edge rusza wściekle na przód lecz Jericho wyślizguje się z lin po czym powoli przechodzi na drugą stronę gdzie postanawia wejść lecz Edge pokrzyżował jego plany i gdy ten próbował wejść (był jeszcze po drugiej stronie lin) otrzymał potężnego Spear’a który go znokautował. Sędzia rozpoczął wyliczanie poza ringowe 1…2….3….4…5… Jericho dochodzi do siebie i wchodzi na ring. Edge był akurat na narożnika i skoczył na Jericho chcąc wykonać Diving Crossbody, ale co to? Jericho kontruje to na swoją akcję kończącą czyli Codebreaker. Niesamowite! 1…2… A jednak nie! Jericho przeciera oczy ze zdumienia nie wie jak to możliwe iż Edge odklepał po TAKIM Codebreakerze. Jednakże szybko bierze się w garść. Czeka aż oportunista staje po czym wykonuje One Handed Bulldog. Biegnie na liny od których się odbija, Edge zdąrzył już wstać odwraca się i otrzymuje Spinning Wheel Kick. Y2J podsuwa swojego rywala bliżej lin po czym wykonuje Springboard Moonsault. 1…2… Nie! Jednak nie! Edge przerywa pin i powoli dochodzi do siebie, Jericho rusza na niego z zamiarem uderzenia go w tył głowy, lecz Rated R Superstar przewidział to i nachyla się w konsekwencji czego to on znalazł się za Jericho i wykonuje Edge-O-Matic po czym łapiąc rywala za nogę stara się go przypiąć 1…2… Jednak nie. Edge bezradnie westchnął. Cofnął się w stronę narożnika i rozpoczął sygnalizacje do Spear’a biegnie i… Niesamowite Jericho przeskakuje nad nim! Edge odwraca się i gdy Jericho chce go uderzyć to on jest pierwszy i kopie go w brzuch po czym dokłada Edgecution. Jericho pada na matę , a Edge postanawia skończyć to inaczej. Łapie jego nogi i zapina Edgecator. Jericho zaczyna krzyczeć w niebogłosy, stara się doczołgać do lin. Idzie mu to naprawdę ciężko lecz po około 30 sekundach łapie się lin który po chwili niemal przytula. Edge cofa się w tył i znowu zaczyna sygnalizacje do Speara, Jericho wstaje, a Edge rusza lecz Chris ponownie to przewdział. Przeskakuje nad rywalem podcina go, obraca na drugą stronę po czym zapina Walls of Jericho. Wydaje się że to już koniec, ale po dość długim czasie Edge’owi udaje się stanąć na rękach, a po chwili wyrwać się z suba przewracając Chris’a. Jericho wściekle rusza na niego, ale nadziewa się na Speara! 1..2.. A jednak nie! Ale co to? W kierunku ringu biegnie Alberto, i powala obu zawodników jednocześnie wykonując podwójny Clothesline. Sędzia każe przerwać walkę.

Winner: Double DQ

Alberto bierze krzesełko po czym atakuje nim to raz Edge’a, a raz Jericho, jest bezlitosny.

 

 

Pojawia się Theodore Long.

- Alberto wyjaśnisz mi może co miał na celu twój ruch. Wiem, postanowiłeś się zemścić dlatego postanowiłeś zaatakować obu. Ponadto zrobiłeś tak aby nie było jednego zwycięzcy przez DQ. Muszę przyznać że sprytne. Ale skoro stało się muszę jakoś sensownie wybrnąć z tej sytuacji. A więc na gali Extreme Rules odbędzie się Fatal 4 Way Match z udziałem: Undertakera , Chrisa Jericho , Edge’a oraz ciebie Alberto. Jednakże wiedz że jeżeli nie wygrasz tej walki przez najbliższe 3 miesiące nie masz żadnych praw walki o pas czy nawet o pretendenta do niego. Życzę powodzenia.

Po tych słowach Theodore schodzi na BS. SmackDown kończy się widokiem zniesmaczonego Alberto, oraz leżących Edge’a i Jericho.

 

Podsumowanie

 

- Pretendentami do WHC zostali: Edge, Chris Jericho i Alberto Del Rio

- Pogorszyły się stosunki pomiędzy Hart Dynasty a The Corre

- Mark Henry atakuje Kofi’ego Kingstona

- Na następnym SD Battle Royal o miano pretendenta do IC Championship

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.06.2010
  • Status:  Offline

Obie gale były na średnim, ale to dopiero początek pisania, więc nie jest źle. Podbudowanie feudów czyli BS i ring są OK, ale wg. mnie walki są zbyt długie tymbardziej, że to tygodniówki. Piszczie dalej obaj, a na pewno z czasem będzie dużo lepiej.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  43
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.06.2011
  • Status:  Offline

http://s2.ifotos.pl/img/rawlogon_henenwh.gif

 

RAW - 18th April

 

 

 

Na arenie rozbrzmiał znany wszystkim fanom wrestlingu theme RAW. Na titantronie ukazało się powyższe ujęcie, a wszyscy na sali mogli zaobserwować swoje ulubione gwiazdy tego rosteru. Po chwili nastąpił tradycyjny pokaz pirotechniczny, który od zawsze wzbudzał we wszystkich pozytywne odczucia, a przy okazji był czymś, czego w innych federacjach nie można było doświadczyć. Następnie kamera przeniosła się do stolika komentatorów.

 

Michael Cole: Witamy na kolejnym już RAW, które gości dziś w St. Paul, Minnesocie! Komentują dla państwa Michael Cole, oraz Hall of Famer - Jerry "The King" Lawler.

Jerry Lawler : Powiedz mi, Michael, co myślisz o RAW z zeszłego tygodnia.

MC: Poznaliśmy pretendenta do pasa WWE. Został nim Randy Orton, oczywiście z drobną pomocą Legacy.

JL: Zmierzy się on z Shawnem "HBK" Michaelsem na Extreme Rules PPV w jakże ekstremalnej sytuacji. Będzie to Iron Man Match!

MC: Nie mogę się już wprost doczekać. Oprócz tego, na poprzednim RAW, Jack Swagger po raz pierwszy obronił swój tytuł, pokazując, że nie jest byle kim.

JL: Przed chwilą otrzymaliśmy wiadomość, że niestety nie zobaczymy dzisiaj w ringu mistrza WWE. Prawdopodobnie jego samochód miał awarię, i dlatego to nie pojawi się dzisiaj na naszym show.

MC: W każdym bądź razie, przejdźmy może zatem do pierwszej walki. Pierwszy z zawodników zmierza właśnie w stronę ringu... Stawką będzie miano pretendenta do walki o pas Stanów Zjednoczonych na Extreme Rules.

 

___________________________________________________________

 

 

 

Rozbrzmiał najbardziej oryginalny theme, jakiego mogli doświadczyć ludzie na hali, a na rampie pojawił się R-Truth, który to powoli ruszył w stronę ringu, mamrocząc pod nosem coś o Little Jimmy'm. Wkroczył do kwadratowego pierścienia, po czym uniósł rękę do góry z zamiarem wykrzyknięcia "What's Up!", ale zaśmiał się tylko, po czym ustawił w narożniku, w oczekiwaniu na swojego oponenta.

 

 

 

Teraz dla odmiany publiczność zareagowała trochę inaczej. A to dlatego, że na rampie pojawiła się jedna z ich ulubionych gwiazd. Alex Riley ruszył pewnie w stronę ringu, unosząc rękę do góry, co wzbudziło kolejne okrzyki. Wślizgnął się do ringu pod dolną liną, po czym wszedł na narożnik, następnie zatauntował i ustawił się w swoim narożniku, w oczekiwaniu na gong.

 

 

R-Truth vs Alex Riley - Singles Match for #1 Contendet to United States Championship

 

Zabrzmiał dźwięk sygnalizujący początek walki, potocznie zwany gongiem. Obydwaj zawodnicy zaczęli powoli się do siebie zbliżać, jakby próbowali znaleźć jakiś słaby punkt w obronie swojego oponenta. Pierwszy z ofensywą wystąpił R-Truth, który to wykonał precyzyjne kopnięcie w mięsień czwórgłowy uda swojego przeciwnika, co zmusiło go do odsłonięcia się na dalsze ataki. Czarnoskóry zawodnik nie czekając długo, rzucił się na swojego oponenta, po czym zaczął okładać go pięściami, co zaowocowało wylądowaniem obu na macie. Ron Killings jeszcze przez chwilę atakował swojego oponenta, ale sędzia zareagował szybko, i odciągnął go od dalszego obijania Riley'a. R-Truth podniósł swojego przeciwnika, posłał go na liny, po czym wykonał Sitout Hip Toss gdy ten wracał w jego stronę. Nie czekając długo, podniósł go po raz kolejny, po czym wykonał Powerslam. Odbił się od lin, i próbował wykonać Scissors Kick na swoim oponencie, ale Alex Riley był wystarczająco przytomny, aby w porę się odsunąć, oraz nie zainkasować kolejnego już ciosu. Wstał szybko, odbił się od lin, po czym wykonał Big Boot na podnoszącym się powoli przeciwniku, po czym przeciągnął go na środek ringu, i zapiął Boston Crab. Na początku R-Truth próbował rzucać się, aby chociaż trochę poluźnić uchwyt, ale bezskutecznie. Następnym zaś posunięciem było wykorzystanie przez czarnoskórego zawodnika jego lekkiej przewagi fizycznej. Podparł się on na rękach, i ruszył powoli, ale zarazem skutecznie w stronę linek, których to złapał się z całej siły, co zaowocowało przerwaniem uchwytu. Obaj zawodnicy wstali jednocześnie, jednak to Alex Riley zareagował o ułamek sekundy wcześniej, wykonując na swoim przeciwniku Powerslam. Riley podniósł rękę do góry, sygnalizując tym samym, iż jest gotów do wykonania swojej akcji kończącej. Podniósł przeciwnika, położył go sobie na ramionach, po czym chciał wykonać TKO, ale R-Truth wykonał błyskawiczną kontrę przy obrocie, wykonując tym samym Hurricanranę. Nie czekając długo, odbija się od lin, i wykonuje Scissors Kick, tym razem skutecznie. Podnosi ledwo przytomnego oponenta, krzyczy "Shut Up!", ale co to? Alex Riley zbiera w sobie wszystkie siły, popychając R-Trutha do przodu, ratując się tym samym od jego akcji kończącej. A-Ry nie czeka długo - podbiega do zdezorientowanego przeciwnika, kładzie go sobie na ramiona, po czym... Mamy TKO! Riley przechodzi do przypięcia.

1... 2... 3...! - Alex Riley wygrywa ten równy pojedynek, pokonując R-Trutha, i jednocześnie zostając pretendentem do tytułu Stanów Zjednoczonych. Czernoskóry wrestler nie może uwierzyć w swoją przegraną - wstaje, po czym zaczepia świętującego zwycięstwo Alexa, i wykonuje na nim swój finisher - Shut Up, po czym wychodzi z ringu, i rusza na Backstage pomrukując coś pod nosem.

 

Winner: Alex Riley via Pinfall (7:17 min)

___________________________________________________________

 

Na Titantronie zostaje wyświetlona aktualna karta na galę Extreme Rules.

 

1. Jack Swagger © vs Alex Riley - US Championship Match

 

2. Shawn Michaels © vs Randy Orton - Iron Man Match for WWE Championship

 

3. Undertaker © vs Chris Jericho vs Edge vs Alberto Del Rio - Fatal 4 Way Match for WH Championship.

 

Zostaje także ujawniony

. Karta zostanie wzbogacona na pewno o jeszcze kilka walk. Następnie ponownie przenosimy się w okolice ringu, gdzie za chwilkę zobaczymy kolejny pojedynek.

 

 

___________________________________________________________

 

Jak bardzo szybko się okazało, pierwszym zawodnikiem kolejnej walki zostanie nikt inny, jak Celtycki Wojownik – Sheamus. W akompaniamencie swojego theme pojawił się on na rampie, po czym ruszył w stronę kwadratowego pierścienia, wykonując przy tym charakterystyczny dla siebie taunt, czyli klepanie się po klatce piersiowej. Gdy znalazł się już w kwadratowym pierścieniu, ustawił się w narożniku, po czym czekał na gong. W ostatnim tygodniu narzekał, że jest niedoceniony przez zarząd, ale czy poradzi sobie z dzisiejszym oponentem?

 

 

A przeciwnikiem Celtyckiego Wojownika będzie nikt inny jak Dave “The Animal” – Batista! Z rampy wystrzeliły potężne sztuczne ognie, które zaimponowały absolutnie każdemu na hali. Gwiazda pojawiła się przy wejściu z Backstage, po czym zaprezentowała muskulaturę. Dave Batista ruszył pewnie w stronę ringu, przy którym ponownie to zatauntował. Wdrapał się do kwadratowego pierścienia, podszedł do lin, które zaczął szarpać, a następnie odwrócił się w stronę oponenta. Uśmiechnął się ironicznie w jego kierunku, po czym ustawił w narożniku, uprzednio jeszcze raz integrując się z fanami.

 

Sheamus vs Batista - Singles Match

 

Czas na starcie dwóch wielkich mężczyzn, czyli to, co w tym sporcie lubimy najbardziej. Już chwilkę po rozbrzmieniu gongu, zawodnicy nie wdawali się w żadne gierki - po prostu przeszli do klinczu, w którym zdominować mógł tylko silniejszy. Szala przechylała się raz na stronę jednego, tylko po to, aby za chwilę przechylić się na stronę tego drugiego. Ostatecznie, inicjatywę przejął Batista, który przeszedł do Headlocku, a następnie powalił swojego oponenta. Rudowłosy wojownik szybko podnosi się, jednak tylko po to, aby chwilę później zostać powalony szybkim Clotheslinem. Batista podnosi swojego przeciwnika, ale ten reaguje szybko, i wymierza mu precyzyjne uderzenie w okolice wątroby, co sprawia, że Dave zgina się w pół. Sheamus nie czeka długo - odbija się od lin, po czym wykonuje Big Boot prosto w twarz klęczącego oponenta. Podchodzi do przeciwnika, który leży na macie, po czym wykonuje uderzenie kolanem w twarz... Drugie... Trzecie... Czwarte! Celtycki Wojownik podnosi swojego oponenta, chwyta go za szyję, po czym zamierza wykonać Irish Curse Backbreaker, Batista jednak uderza go kilka razy łokciem w głowę, co powoduje zwolnienie uchwytu. The Animal wykonuje błyskawiczny Spinebuster, po którym przechodzi do przypięcia. 1... 2..! - Nie, Sheamus unosi bark, przerywając tym samym liczenie. Dave unosi ręce w charakterystycznym geście. Zaraz zapewne zobaczymy jak jego kciuki zostaną opuszczone w dół, a tym samym na przeciwnika zostanie wydany wyrok... Ale co to?!

 

-Dave... Dave... - to Mason Ryan. Batista odwraca się błyskawicznie w jego kierunku, wykrzykując niezrozumiałe w pierwszej chwili słowa -Dave... Marnujesz się tu z kimś takim? No tak - walka na poziomie...

 

Po tych słowach, Batista mocniej ściska liny, i ma już wyskoczyć z ringu, i ruszyć w stronę swojego sobowtóra, ale postanawia najpierw zakończyć pojedynek. Odwraca się i... inkasuje Brogue Kick od Sheamusa, który zdążył już dojść do siebie! Następnie rudowłosy wrestler przechodzi do przypięcia.

1... 2... 3...! - Tak, Celtycki Wojownik po raz kolejny tryumuje - drugi tydzień pod rząd. Wypycha nieprzytomnego Batistę pod dolną liną, po czym prosi o mikroon. Czyżby miał coś do powiedzenia? W międzyczasie, po Batistę przychodzi kilku ochroniarzy, i odprowadzają go oni bezpiecznie na Backstage. Mason prycha lekko, po czym również schodzi na Backstage.

 

Sheamus: Jak wszyscy dobrze widzicie... Pokonałem Batistę! Zbyt długo byłem niedoceniany w tym biznesie... Zbyt długo mną pogardzano... Ale teraz nadeszła era Celtyckiego Wojownika, który nie spocznie, dopóki nie dostąpi najwyższego zaszczytu - Sheamus zostanie mistrzem WWE. Jeżeli ktoś ma co do tego jakieś wątpliwości, to...

 

***Z laptopa stojącego obok stolika komentatorskiego wydał się charakterystyczny dźwięk***

Michael Cole wstał, po czym podszedł do komputera, i zaczął mówić:

 

MC: Czy mogę prosić państwo o uwagę? Właśnie otrzymałem e-mail od Anonimowego Generalnego Menedżera RAW. Cytuję:

"Sheamus, masz rację. Udowodniłeś wszystkim, że byłeś niedoceniany. Udowodniłeś, że zostałeś stworzony do wyższych celów, dlatego też... Podczas następnego epizodu RAW, poznasz przeciwnika, z którym zmierzysz się podczas Extreme Rules w brutalnej stypulacji, o której dowiesz się potem. Jeśli wygrasz swoją walkę, dostaniesz szansę w walce o pas WWE. Jeśli jednak nie, przez kilka następnych miesięcy będziesz mógł o tym pomarzyć..."

 

Na twarzy Sheamusa pojawił się lekki uśmiech, zwiastujący radość, jaką zapewne przepełniany był Celtycki Wojownik. Uniósł on ręce do góry, po czym przemówił jeszcze raz do mikrofonu.

 

Sheamus: Kimkolwiek jesteś, mój przeciwniku... Wiedz, że pokonam cię na Extreme Rules!

 

Po tych słowach, rudowłosy wrestler rzucił mikrofonem o matę, i wyszedł na Backstage.

 

Winner: Sheamus via Pinfall (4:57 min)

 

_____________________________________________

 

Następuje przerwa na reklamy, a widzowie mają chwilkę przerwy, aby zrobić sobie coś do jedzenia lub picia, aby w należytym komforcie oglądać dalszą część RAW.

Po reklamach, przenosimy się w okolice ringu, gdzie za chwilkę zacznie się kolejny pojedynek.

 

_____________________________________________

 

 

 

Na rampie pojawia się Brodus Clay, który powoli maszeruje w stronę ringu. Następnie wchodzi do niego nad górną liną, i zaczyna trząść linami, co powoduje dość spory heat fanów. Następnie staje w swoim narożniku, w oczekiwaniu na przeciwnika. Może tym razem uda mu się wygrać swój pojedynek… Tego nie wiedział nikt.

 

 

Ale co to? Na rampie pojawia się nikt inny, jak… Goldust! Nie widzieliśmy go w ringu od około trzech miesięcy z powodu kontuzji ramienia, ale to już chyba koniec! Goldust unosi ręce w charakterystycznym geście, a z rampy buchają flary. Złoty zawodnik zmierza pewnie w kierunku ringu, na głowie mając swoją perukę. Brodus Clay nie może uwierzyć w to, co widzi! Goldust wślizguje się do ringu, wchodzi na narożnik, gdzie zrzuca swoją perukę, a następnie tauntuje, po czym ustawia się w swoim narożniku.

 

Brodus Clay vs Goldust - Normal Match

 

Starcie rozpoczyna klasyczny gong, po którym to następuje klincz. Zwycięsko z niego wychodzi jednakże silniejszy oraz większy Brodus, który nie czekając długo wykonuje Headbutt, po którym możemy zobaczyć Belly-To-Belly Suplex. Brodus odwraca się, podnosi przeciwnika, a następnie wykonuje precyzyjny Front Powerslam, po którym złoty zawodnik ponownie leży na macie. Clay postanawia kontynuować swe dzieło – odbija się od lin, i wykonuje Big Boot na klęczącym przeciwniku. Brodus widać oswoił się już z tym, że jego oponent nie jest już tak silny, jak był kiedyś, pozwala więc sobie na chwilę tauntu. Następnie podnosi swojego przeciwnika, posyła go na liny, i próbuje wykonać Back Body Drop, ale Goldust kontruje to Throat Thrustem, po którym jego przeciwnik pada na matę. Goldust odbija się od linek za oponentem, i wykonuje na nim Running Bulldog, po którym przechodzi do przypięcia.

1… - Brodus podrywa bark, przerywając tym samym liczenie sędziego. Goldust postanawia iść za ciosem, wchodzi więc na narożnik i wykonuje przepiękny Diving Clothesline, powalając tym samym Clay’a. Podnosi go po raz kolejny, po czym posyła w stronę narożnika. Goldust wskakuje na narożnik, i zaczyna okładać pięściami swojego przeciwnika, który to jednak używa swojej przewagi fizycznej, i spycha z siebie złotego wrestlera. Brodus postanawia kontynuować swoje dzieło – rusza biegiem w kierunku oponenta, i wykonuje kolejny Big Boot. Następnie widzimy przepiękny Spinebuster w wykonaniu cięższego zawodnika, po którym przechodzi do pinu, który jednakże zostaje szybko przerwany. Clay podnosi swojego oponenta, po czym próbuje wykonać na nim Back Suplex, ale Goldust przechyla się do tyłu, i ląduje tuż za plecami zdezorientowanego oponenta, który odwraca się i inkasuje Curtain Call, po którym to Goldust przechodzi do przypięcia.

1… 2… 3… ! - Tak, zwycięzcą tej walki zostaje Goldust. Nie było lepszej możliwości powrotu, niż teraz. Czy zobaczymy go w następnym tygodniu? To się okaże. Zawodnik świętuje jeszcze przez chwilę swoje zwycięstwo na ringu, po czym schodzi na Backstage.

 

Winner: Goldust via Pinfall (4.59 min)

 

___________________________________________________________

Kamera przenosi się do stolika komentatorskiego.

 

Michael Cole : To kolejna przegrana Brodusa – drugi tydzień pod rząd. Na pewno nie jest zadowolony…

Jerry „The King” Lawler : Spójrz na to z innej strony – mieliśmy dzisiaj powrót Goldusta. Wejście w wielkim stylu, nieprawdaż?

MC : Tak, mam jednak nadzieję, że tym razem zagości u nas trochę dłużej. Jakby nie patrzeć, ma już swoje lata, i…

JL : Jasne, jasne… Undertaker też za młody już nie jest, a nadal walczy. Mniejsza z tym – przechodzimy do kolejnego pojedynku.

 

 

___________________________________________________________

 

 

Przy akompaniamencie swojego theme, na rampę wkroczył nikt inny, jak bratanek legendarnego Eddie’go Guerrero, gwiazda trzeciej generacji – Chavo Guerrero. Ruszył on powoli w stronę ringu, tańcząc przy tym w charakterystyczny, latynoski sposób. Prześlizgnął się pod dolną liną, po czym wszedł na narożnik, i ponownie zatauntował, po czym ustawił się w oczekiwaniu na rywala.

 

Rozbrzmiał theme nikogo innego jak samego M.V.P – to właśnie on zmierzy się w kolejnej już walce. Znając techniczne możliwości obydwu zawodników, walka będzie prezentowała wysoki poziom.

MVP zatrzymał się na samym końcu rampy, po czym uniósł ręce w charakterystyczny sposób, a wszyscy na hali mogli podziwiać wspaniały pokaz pirotechniczny. Oponent Chavo wślizgnął się do ringu, po czym odbił kilka razy od lin, po czym był gotów do walki.

 

Chavo Guerrerro vs M.V.P - Normal Match

 

Zabrzmiał gong, po którym przeciwnicy zaczęli krążyć wokół siebie, starając się wyczuć odpowiedni moment do przeprowadzenia błyskawicznego ataku, który mógłby przechylić szalę zwycięstwa na stronę jednego z nich. Po krótkiej chwili „podchodów” doszło do klinczu, jednakże mniejszy i zwinniejszy Chavo szybko przemieścił się za plecy swojego przeciwnika, i spróbował przypięcia, pociągając go za nogi, jednakże MVP myślał trzeźwo, i błyskawicznie przerwał liczenie. Obydwaj zawodnicy szybko podnieśli się na nogi, ale pierwszy zareagował Chavo, który wykonał kilka kopnięć w nogi przeciwnika, starając się jak najbardziej osłabić jego kończyny. Następnie, nie czekając długo, posłał go Irish Wheep’em na liny, a gdy wracał, miał zamiar wykonać Tilt-a-Whirl Backbreaker, jednakże MVP wykorzystał okazję, i wykonał Big Boot w twarz swojego oponenta, przejmując tym samym inicjatywę. Podniósł szybko swojego lżejszego przeciwnika, po czym wykonał na nim Powerslam, po którym przeszedł do przypięcia. Liczenie zostało jednak przerwane przy dwóch, a MVP uśmiechnął się tylko lekko, po czym omiótł wzrokiem przeciwnika, i uniósł rękę do góry, a każdy wiedział, co się szykuje. MVP odbił się od lin, i chciał już wykonać Ballin’ Elbow, ale Chavo wyturlał się z ringu pod dolną liną, uniemożliwiając mu to. MVP wyszedł z ringu tuż za Chavo, ale Latynos miał chwilę na regenerację oraz opracowanie planu, tak więc wykonał błyskawiczne Big Boot w brzuch oponenta, po którym to wepchnął go na ring. Następnie nastąpiło to, co wszyscy utożsamiali z rodziną Guerrerro – Three Amigos! Chavo wykonał jeden Suplex, następnie drugi, a na samym końcu trzeci, po którym to przeszedł do przypięcia. Choć mogłoby się to wydawać niewiarygodne, MVP przerwał liczenie. Nie czekając długo, Chavo wskoczył na narożnik, po czym wykonał Frog Splash na swoim przeciwniku, po czym kolejny już raz położył rękę na jego klatce piersiowej.

1… 2… 3…! - Tak, to już po walce. Chavo chyba zaczyna uwalniać się od swojego pecha, który prześladował go przez kilka ostatnich miesięcy – zaczyna wygrywać swoje walki. Rozbrzmiał jego theme, przy którym to celebrował swoje zwycięstwo, a następnie wyszedł na Backstage.

 

Winner: Chavo Guerrerro via Pinfall (7.21 min)

 

___________________________________________________________

 

Na titantronie zostaje wyświetlony materiał przypominający wydarzenia z poprzedniego tygodnia, między innymi wyłonienie pretendenta do tytułu WWE na Extreme Rules PPV czy chociażby atak Masona Ryana na Batistę.

 

Następnie możemy obejrzeć promo Randy’ego Ortona, który uważa, że bez problemu poradzi sobie ze swoim przeciwnikiem, nieważne czy to Shawn Michaels, Triple H, czy nawet John Cena.

 

Po tym, ponownie przenosimy się w okolice ringu, gdzie za chwilę rozpocznie się walka o pasy Tag-Teamowe.

___________________________________________________________

 

 

 

Kolejną walką będzie walka Tag Team. Na rampie pojawiają się obecni mistrzowie Tag Team – John Morrison & The Miz, znani szerzej jako The Dirt Sheet. Będąc jeszcze na rampie, wykonują obaj charakterystyczne dla siebie Tanty, po czym ruszają w stronę ringu. Gdy znajdą się już w kwadratowym pierścieniu, Morrison zrzuca swój futrzany płaszcz, Miz natomiast zdejmuje swój charakterystyczny kapelusz. Następnie ustawiają się w swoim narożniku, w oczekiwaniu na oponentów.

 

 

A przeciwnikami mistrzów będą Carlito oraz Primo, znani szerzej jako The Colons! Wyżej wymienieni pojawili się na rampie, po czym ruszyli w stronę ringu. Carlito oczywiście trzymał w ręce swoje klasyczne jabłko, które rzucił po chwili w publiczność. The Colons weszli do ringu, wykonali charakterystyczne dla siebie taunty, po czym zajęli swoje miejsca w narożniku.

 

The Dirt Sheet vs The Colons - Tag-Team Match for WWE Tag-Team Championship

 

W ringu rozpoczęli John Morrison oraz Primo. Z racji tego, iż są podobnej masy, postanawiają wejść w tradycyjny klincz. Morrison nie czeka długo, i błyskawicznie przechodzi do Headlocku, po którym powala przeciwnika na ziemię. Następnym atakiem, który zostaje wykonany przez Johna jest Springboard Elbow Drop, po którym to Primo zgina się w pół. Morrison unosi ręce do góry, czemu towarzyszy buczenie fanów, oraz doping partnera – Miza. John podnosi swojego oponenta, po czym chwyta go pod Powerslam, ale ten zakłada nogi na jego głowę, po czym widzimy przepiękną Hurricanranę, po której obaj zawodnicy znajdują się mniej więcej na środku ringu. Obydwaj wrestlerzy podnoszą się powoli, ale pierwszy reaguje Primo, który wykonuje Dropkick, po którym Morrison leci na liny, od których to się odbija. Colon przygotowuje się do przerzucenia przeciwnika nad sobą, ale ten wykonuje Spinning Wheel Kick. John wstaje, po czym powoli zmierza w stronę swojego narożnika, i dokonuje zmiany ze swoim partnerem. The Miz wkracza do akcji – nie czekając długo, odbija się od lin, i wykonuje Reality Check, po którym przechodzi do przypięcia. Primo odkopuje przy dwóch, a na twarzy Miza pojawia się zażenowanie. Postanowił poczekać, aż jego rywal się podniesie, wtedy będzie miał szansę na zakończenie tego pojedynku. Jak pomyślał, tak też zrobił. Chwycił swojego oponenta pod Scull Crushing Finale, ale ten użył całych swoich sił, aby wybić się w przód, i dopaść do lin, od których to się odbił, i wykonał Springboard Dropkick, powalając tym samym swojego oponenta. Teraz rozpoczęła się dramatyczna walka – który zawodnik pierwszy doczołga się do swojego partnera? Po krótkiej chwili, w obu drużynach nastąpiła zmiana. Carlito ruszył biegiem w stronę Johna Morrisona, który to jednak powalił go Calf Kickiem. Spojrzał jeszcze raz na przeciwnika, wskoczył na narożnik, po czym… wykonał swoją akcję koronną – Starship Pain! Następnie Morrison przechodzi do przypięcia.

1… 2… 3… ! - Tak, The Dirt Sheet wygrywa ten jednostronny pojedynek, po raz pierwszy broniąc jednocześnie swoje pasy. Ciekawe z kim zmierzą się na Extreme Rules? The Miz i John Morrison świętują przez chwilę na ringu, po czym schodzą na Backstage.

 

Winner: The Dirt Sheet via Pinfall (3.44 min)

 

 

 

___________________________________________________________

 

 

Na rampie pojawia się Triple H, ubrany w swoją czarną koszulkę. Staje na rampie, oczywiście z butelką w dłoni, i wypluwa wodę w charakterystyczny sposób, po czym rusza w stronę ringu. Przechodzi pod środkową liną, wyrzuca butelkę w widownię, po czym prosi o mikrofon.

 

Triple H: Witaj St. Paul! Zastanawiacie się pewnie, dlaczego przyszedłem na ring, hm?

 

Publiczność wykrzyknęła chórkiem „YES!”

 

Triple H: Otóż, w pierwotnych założeniach, ja wraz z mym partnerem – Shawnem Michaelsem mieliśmy toczyć dziś walkę o pasy Tag-Teamowe. Niestety, HBK miał mały problem z autem, i chyba będziemy musieli przełożyć to na inny termin…

 

Wśród publiczności rozległ się długi, przeciągły jęk zawodu.

 

Triple H: Nie pozostaje mi więc nic innego, jak tylko…

 

 

Lecz cóż to? Na rampie pojawia się Legacy w pełnym składzie, przerywając tym samym przemowę Triple H’a. Zmierzają powolnym krokiem w stronę ringu, a na twarzy Triple H’a pojawiają się purpurowe barwy, świadczące o jego aktualnym humorze. Legacy wchodzi do kwadratowego pierścienia, po czym Randy Orton chwyta mikrofon, i zaczyna mówić:

 

Randy Orton: Triple H… Mówisz, że Shawn miał problemy z autem, hm? To po prostu wymówka – HBK bał się tu pojawić, i zmierzyć ze mną – Randy’m Ortonem!

 

Triple H: Kim? Nie chcę nic mówić, chłopcze, ale na Wrestlemanii pokazałeś już, na co cię stać… Nie udało ci się wygrać tytułu WWE! Może i w zeszłym tygodniu wygrałeś prawo do ponownej walki z moim Tag-Team Partnerem, ale…

 

W tym momencie całe Legacy rzuca się na Triple H’a, który próbuje dzielnie się bronić. Przewaga liczebna robi jednak swoje – HHH powoli cofa się w narożnik pod naporem ciosów. Mogłoby się wydawać, iż już po wszystkim, ale…

 

 

Rozbrzmiał theme Johna Ceny, który to pojawił się na rampie, i ruszył biegiem na pomoc Triple H’owi. Wślizgnął się do ringu, po czym wziął na siebie Randy’ego Ortona, pozostałą dwójkę pozostawiając dla The Game’a. Walka, a może raczej Brawl prezentowało wysoki poziom – przez chwilę dominowała to jedna strona, tylko po to, aby po chwili zadominować mogła druga strona. Wydawało się, że wszystko wymyka się spod kontroli, gdy…

 

***Z laptopa stojącego obok stolika komentatorskiego wydał się charakterystyczny dźwięk***

Michael Cole wstał, po czym podszedł do komputera, i zaczął mówić:

 

MC: Czy mogę prosić państwo o uwagę, a was – stojących w ringu o zaprzestanie tej bójki? Właśnie otrzymałem e-mail od Anonimowego Generalnego Menedżera RAW. Cytuję:

„Triple H, John Cena, oraz Legacy… Najzwyczajniej w świecie nie potraficie powstrzymać się od tych nic niewnoszących bójek. Po pierwsze – nie rozumiem co tu robisz, Orton… W poprzednim tygodniu wygrałeś prawo walki o pas z Shawnem Michaelsem. Miałeś mieć dziś wolną noc, ale skoro już tu jesteś… Skoro wszyscy już tu jesteście… Dzisiejszym Main Eventem będzie starcie Handicap! Legacy zmierzy się z Triple H’em oraz Johnem Ceną. Walka odbędzie się teraz!”

 

Legacy vs Triple H & John Cena – 3 on 2 Handicap Match

 

Na ring wbiega sędzia, który każe uderzać w gong, sygnalizujący początek walki. Triple H zrzuca koszulkę, i to właśnie on zostaje w ringu. Z Legacy na pierwszy ogień pójdzie zaś Cody Rhodes. Gdy tylko rozbrzmiał gong, Triple H ruszył pewnie w stronę Cody’ego, który definitywnie starał się unikać bliskiego kontaktu ze swoim oponentem. Gwiazda drugiej generacji wyturluje się z ringu pod dolną liną, i zaczyna biec dookoła ringu. W pościg za nią rusza zaś Hunter, nie spodziewający się niczego… Na twarzy Cody’ego pojawił się ledwie dostrzegalny uśmieszek. Wbiegł on do ringu, po czym szybko odbił się od lin, i wykonał Big Boot na wchodzącym do ringu Triple H, który uwiesił się na linkach. Rhodes postanowił wykorzystać sytuację. Przeciągnął przeciwnika nad górną liną w taki sposób, aby nogi były zaczepione o liny, a głowę położył sobie na barkach, po czym… Mamy perfekcyjny Alabama Slam w wykonaniu Rhodesa, po którym to przechodzi do przypięcia. Sędzia nie zdążył nawet doliczyć do jednego – Triple H podnosi bark! Cody wstaje, po czym szybko biegnie w stronę swojego narożnika, aby dokonać zmiany z Randy’m. Orton nie czeka długo, wbiega do ringu, po czym przeciąga oponenta na środek ringu, gdzie zakłada mu Bodyscissors. Triple H rzuca się na prawo i lewo, próbując wyjść z uchwytu, co nie przynosi zbytnich efektów. Postanawia więc zrobić to trochę inaczej. Stara się zignorować ból, i łapie za nogi swojego oponenta. Używa całej swojej siły, aby trochę je rozszerzyć, i wyjść z uchwytu. Po dłuższej chwili plan się powodzi, a obaj wrestlerzy stoją ze sobą twarzą w twarz. Triple H wykonuje błyskawiczny Clothesline, który powala oponenta, a następnie tauntuje, po czym zmienia się z Johnem Ceną. Podnosi on Randy’ego Ortona, i chce wykonać na nim kolejny Clothesline, jednak The Viper przemyka pod jego ręką, i po chwili możemy zaobserwować przepiękny Backbreaker w wykonaniu Ortona. Wykonuje on swoją akcję rozpoznawczą – przemieszcza się dookoła przeciwnika, przy okazji stopując wszystkie członki jego ciała, zadając mu tym samym niewiarygodny ból. Randy wchodzi na narożnik, po czym wykonuje Diving Crossbody na podnoszącym się oponencie, po czym przechodzi do przypięcia. Sędzia zaczyna liczyć, jednak tylko po to, aby przerwać czynność po doliczeniu do dwóch – John Cena unosi bark. Twarz Ortona wykrzywia krzywy uśmieszek, a on sam idzie zmienić się z tym, który oberwał najmniej – Tedem DiBiase. Na ring wkracza gwiazda trzeciej generacji, syn legendarnego Million Dollar Mana. Podchodzi on powoli do leżącego Johna, podnosi go, po czym wykonuje na nim Snap DDT. Nie czekając długo, podnosi go po raz kolejny, po czym próbuje wykonać na nim Running Clothesline, jednakże Cena przemyka pod jego ręką, i wykonuje Proto-Bomb, po czym unosi rękę do góry. Cała publiczność wie, co zaraz zobaczymy. Tak, John Cena macha ręką nad twarzą przeciwnika, po czym odbija się od lin, i mamy Five Knuckle Schuckle! Ted DiBiase powoli się podnosi, a tuż za nim czeka John Cena, który kładzie go sobie na barki i… Nie, Ted ląduje za plecami Ceny, i zapina Million Dollar Dream – chwyt używany przez jego ojca! Cóż za niewiarygodna kontra w wykonaniu Teda. Cena rzuca się, i rzuca, ale nie może wydostać się z silnego uchwytu. Wydaje się, że to już koniec, ale John resztkami sił chwyta za głowę Teda, po czym przerzuca go nad sobą – to niewiarygodne! DiBiase wstaje, odwraca się i … ląduje na barkach Johna, który to wykonuje Attiude Adjustment, po którym chce przejść do przypięcia, ale uniemożliwia mu to Cody Rhodes, który wbiega do ringu, zachodzi go od tyłu, i wykonuje Cross Rhodes!!! Triple H również nie zamierza tego przegapić – wślizguje się do ringu, odwraca stojącego do niego tyłem Cody’ego, po czym kopie go w brzuch i wykonuje Pedigree!

Cóż za niewiarygodny obrót sytuacji! Triple H zapomniał jednak o jeszcze jednym zawodniku – The Game odwraca się i… inkasuje RKO! Randy Orton wzdycha ciężko, po czym przeciąga nieprzytomnego Teda, i kładzie jego rękę na klatce piersiowej Johna Ceny.

1… 2… 3… ! - Tak, Legacy wygrywa to nieprawdopodobne starcie. Randy Orton wchodzi na narożnik, gdzie wykonuje tak zwaną „Pozę Adonisa”, po czym wyciąga swoich partnerów z ringu, i zabiera ich na Backstage. Kamera przenosi się na ledwo żywych Triple H’a, oraz Johna Cenę, którzy nie mogą uwierzyć w to, co właśnie przeżyli. Takim to widokiem kończymy dzisiejsze Monday Night RAW.

 

Winner: Legacy via Pinfall (12.46 min)

 

 

___________________________________________________________

 

Podsumowanie:

 

-Pretendentem do pasa United States został Alex Riley

-W następnym tygodniu Sheamus zmierzy się z tajemniczym przeciwnikiem

-The Dirt Sheet obroniło swoje pasy

-Powrót Goldusta

-Chavo Guerrerro pokonał M.V.P

-Legacy pokonało Triple H’a oraz Johna Cenę w Handicap Matchu

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  288
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Zacznę od tego że prawie wszędzie piszę że walki są za krótkie tutaj za długie. Oczywiście Main Event musi być długi ale 1 walka zwłaszcza że walczy Riley i Truth no ale jeśli ci się chce pisać takie długie to dobrze. Segmenty bardzo fajne zwłaszcza z legacy. Backstage jest. Gala jak już mówiłem troszeczkę za długa i mało komu będzie się chciało czytać a co dopiero komentować. Nie ma jakiś widocznych błędów. Dobrze że nie powtarzasz John Cena wstaje John Cena dostaję drop kick'a. Graficznie terż jest fajnie. Moja ocena 8/10

 

Zapraszam do siebie w Środę Debiut gali PPV

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  45
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.06.2011
  • Status:  Offline

http://i55.tinypic.com/29yjub9.png

 

SmackDown 22 th April

 

SmackDown Theme

 

Nadszedł ten czas... Nadszedł czas na Friday Night SmackDown! Publika szaleje w momencie kiedy można było usłyszeć długo wyczekiwany theme. Każdy wie co to oznacza, czas bowiem na rozpoczęcie widowiska. Na zakończenie theme'u WWE zaprezentowało nam pokaz pirotechniczny. Po zakończeniu ceregieli rozpoczęcia show przenosimy się do stolika komentatorskiego przy którym siedzą Matt Striker oraz Josh Matthews:

 

 

Matt Striker: Po raz kolejny na Smackdown wita was Matt Striker oraz Josh Matthews. Dzisiejsze SmackDown jest w wyjątkowym mieście, zawitaliśmy bowiem w Las Vegas w Nevadzie. Już samo miasto mówi że dzisiaj będzie ciekawie.

Josh Matthews: Przypominam iż dzisiaj odbędzie się 10 osobowy Battle Royal którego zwycięzca zostanie pretendentem do Intercontinental Championship, a ponadto odbędzie się walka o pretendenta do pasów Tag Team w której zmierzą się The Usos oraz gościnnie z Raw Zack Ryder and Curt Hawkins.

MS: Czyli kolejny ciekawy pojedynek. Ale Josh jest coś jeszcze. Chodzi bowiem o Drew McIntyre. Podobno jego stosunki z Teedy’m są coraz gorsze, z tego powodu iż nie znalazł się na karcie na Wrestlemanii, a ponadto nie dostał walki na zeszłotygodniowym SmackDown.

JM: Generalnie nie przepadam za tym zawodnikiem, uważam że robi tutaj karierę tylko ze względu na to iż Vince ma do niego sympatie.

MS: Co ty mówisz? On jest fenomenalny. Widzę w nim potencjał na główną postać federacji.

JM: Czyli standard jak zawsze mamy inne opinie.

MS: Po prostu się nie znasz, nie byłeś wreslerem więc nie wiesz jak to jest.

JM: Cóż, w takim razie Matt opowiedz nam kiedyś o tym, a teraz przenosimy się do ringu SmackDown!

 

Broken Dreams

 

Na rampie pojawia się Intercontinental Champion Drew McIntyre we własnej osoby. Dumnym krokiem zmierza w kierunku ringu, w ręku trzymając mikrofon. Rozgląda się po publiczności lecz nie robi sobie nic z negatywnej reakcji na jego widok. Wchodzi na ring nad drugą liną, zdejmuje pas i unosi go w górę po czym wiesza go na swoim ramieniu, sygnalizuje wszystkim aby się wyciszyli po czym podsuwa mikrofon do ust, gdy chce coś powiedzieć publiczność od razu reaguje buczeniem, jednak w końcu udaje mu się dojść do głosu.

- Teedy… Czy zaczniesz w końcu traktować mnie z odpowiednim szacunkiem, mam dość tego iż jestem tak marnowany przez ciebie na tym rosterze zwanym SmackDown. Ktoś taki jak ja powinien walczyć w Main Eventach, a tu co? Nie dość że nie zabookowałeś walki o pas IC na Wrestlemanii to na następnym SmackDown nie dałeś mi żadnej walki, mam tego dość rozumiesz. Albo zaczniesz szanować mnie jak należy, albo pożegnasz się ze swoją pracą. To ja mam tutaj władzę i to ja decyduje jak jest, więc żądam walki tu i teraz!

 

 

Przed państwem sam Theodore Long.

- Drew, Drew, Drew… Wybacz ale to ja tutaj rządzę, a nie ty. Ale skoro naprawdę chcesz walki to ją dostaniesz. Oto i twój przeciwnik.

Theodore schodzi na BS chwila cisza a za chwilę słychać theme przeciwnika wybrańca.

 

Land of Five Rivers

A oto I on The Great Khali! Publika zaczęła krzyczeć. Natomiast McIntyre stoi jak wryty z rozdziawionymi ustami. Kompletnie nie wie co powiedzieć, jedynie kiwa z dezaprobatą głową. Ta walka jest jak wyrok i oczywiście nie jest to wyrok ułaskawienia. Khali wchodzi przez górną linę i staje naprzeciwko dużo niższego i mniej pokaźnego Drew.

 

#1 – Drew McIntyre vs The Great Khali

Rozpoczynamy starcie. Na początku widzimy zwarcie z którego Khali bez większej siły wychodzi zwycięsko. Ale to nie koniec jego inicjatywy, Punjabi Playboy rusza do ataku i wykonuje Headbutt. Drew pada na matę, ale szybko wstaje i rusza przeciwnika ale nadziewa się na big boota. Khali dalej pastwi się nad rywalem wykonał kilka clothesline’ów po czym dołożył Powerslam. Podniósł rywala i zaprowadził go w narożnik gdzie wykonał Khali Chop. McIntyre jest bezradny, a Khali zapina Khali Grisp. Wszystko wskazuje na to że to już koniec, ale gdy sędzia poszedł zrobić obchód za Khali’ego to Szkot uderzył Hindusa łokciem w czułe miejsce. Khali puścił uchwyt, a Drew przystąpił do dalszego ataku i wykonał serie uderzeń pięścią, po czym przystąpił do akcji kończącej Future Schock DDT! 1…2.. Khali przerywa, Drew, nie może w to uwierzyć. Szkot schodzi z ringu i idzie po krzesełko, sędzia próbuje go powstrzymać lecz bezskutecznie i Drew zaczyna okładać krzesłem przeciwnika. Mamy dyskwalifikacje!

Winner: The Great Khali via DQ (3,44 min)

Ale to nie koniec, bowiem Drew nie przerywa. Kończy dopiero gdy widzi iż Khali praktycznie jest nieprzytomny. Rozbrzmiewa theme Drew, po czym unosi swój pas. The Great Khali zostaje zniesiony na noszach, a Drew z uśmiechem na ustach schodzi ringu i siada przy stoliku komentatorskim

 

 

 

________________________________________________________________________

 

 

Zostaje pokazany obrazek z uczestnikami Battle Royalu. Informuje on także iż ta walka odbędzie się właśnie teraz.

 

 

________________________________________________________________________

 

 

Wszyscy zawodnicy znajdują się już w ringu i czekają na gong.

 

Kofi Kingston vsDaniel Bryan vs Mark Henry vs David Otunga vs Michael McGillicuty vs Yoshi Tatsu vsTyler Reks vs Trent Barreta vs Vladimir Kozlov vs Dolph Ziggler – Battle Royal

Rozpoczynamy starcie. Wszyscy zaczynają krążyć wokół ringu, ale Mark Henry postanawia przełamać lody uderzając na Kofiego. Wkrótce potem każdy rusza do ataku na najbliżej znajdującego się rywala. Kamera pokazuje nam Zigglera brutalnie wbijającego Tatsu w narożnik, a także przepiękny Super Kick w wykonaniu Bryana na Vladimirze. Generalnie w ringu za wiele nie widać, bardziej przypomina to uliczną bitwę, a niżeli Wrestling. Jednakże co to? Michael McGillicuty ląduje po za kwadratowym pierścieniem. Na powtórce widać że został wyrzucony przez Tylera Reksa po Big Kahunie oraz Irish Whipp’ie.

Michael McGillicuty wyeliminowany przez Tylera Reksa (0:43 min)

Długo nie było trzeba czekać na kolejną eliminacje, bowiem Trent popełnił wielki błąd chciał wykonać akcje w locie na oszołomionym Otundze, lecz gdy wszedł na narożnik otrzymał Roundhouse Kicka od Kofiego przez co wypadł z ringu.

Trent Barreta wyeliminowany przez Kofiego Kingstona (1:02 min)

Chwilę potem widzimy zabawy Marka Henry’ego z Reksem. Gdzie Mark ciągle posyła Tylera na liny od których się odbija i wraca nadziewając na clothesline. Ten ruch powtórzył kilka razy do momentu aż otrzymał Zig Zag od Zigglera, lecz z boku widzimy jak Kozlov wyrzuca Tatsu z ringu.

Yoshi Tatsu wyeliminowany przez Vladimira Kozlova (2:12 min)

Ziggler walczy z Kofim, Bryan z Otungą, Vladimir stoi przy linach natomiast Mark ponownie zabrał się za walkę z Tylerem, ten w końcu przejął na chwilę inicjatywę uderzając Marka kilka razy w twarz, ale to jedynie go rozłościło po czym wyrzucił rywala Irish Whippem przez górną linę.

Tyler Reks wyeliminowany przez Marka Henry’ego (3:29 min)

Vladimir rusza na Marka z serią potężnych uderzeń po czym wykonał na nim Powerslam! To coś niesamowitego, po czym przysuwa go do ling i próbuje wyrzucić, lecz Mark opiera się i popycha Kozlova ten wściekły rusza na przód, a Mark pada na ziemię trzymając się liny w wyniku czego Vladimir sam wypadł.

Vladimir Kozlov wyeliminowany przez samego siebie (3:40 min)

Bryan oraz Otunga prowadzą wyrównaną potyczkę w której to raz jeden, a raz drugi przejmuje inicjatywe. Aktualnie Otunga wykonał Spinebuster na Danielsonie. Tymczasem Mark postanawia wtrącić się do walki Kofiego i Dolph’a. Sexualy Chocholate wściekle rusza na przeciwników. Ale co to! W ostaniej chwili zobaczyli co się szykuję i wykonali podwójny dropkick, Mark pada na matę, podnoszą go i wspólnie wywalają go przez górną linę!

Mark Henry wyeliminowany przez Dolpha Zigglera oraz Kofiego Kingstona (4:36 min)

Na ringu pozostała jedynie czwórka. Kofi vs Dolph oraz Daniel vs David. Obie walki były na wysokim poziomie, Kofiemu udało się wykonać Boom Drop, ale jak chciał wykonać SOS, Ziggler skontrował to po czym wykonał German Suplex. Natomiast druga walka zbliżała się ku końcowi bowiem Otunga szamotał się w LeBell locku, w którym często klepał lecz nic z tego. Po pewnym czasie Bryan postanowił puścić. Otunga podniósł się i ruszył na przeciwnika, lecz ten nachylił się przez co Otunga po plecach Daniel wylądował po drugiej stronie lin, lecz udało się mu uratować. Ale tylko chwilowo powiem otrzymał Super Kick od Daniela.

David Otunga wyeliminowany przez Daniela Bryana (7:21 min)

Bryan usiadł w narożniku kiedy to Ziggler i Kingston prowadzili wyrównany bój. Ale co to mamy Zig Zag! Ziggler wywala rywala za liny, ale ten łapie się Ziggler rusza się aby go wywalić lecz ten kontruje to na Pendulum Kick po czym biegnie do narożnika wchodzi na niego i Diving Crossbody! Kofi podnosi Zigglera po czym wyrzuca go przez górnęliny, ale ten łapie się i wturluje dołem. Ziggler jest za Kofim i chce go wypchnąć już niemal położył go na liny, ale co to Kofi łapie Zigglera, przez co przechylili się na drugą stronę i obaj wylatują! Jednak nie! Ziggler w ostaniej chwili złapał się lin!

Kofi Kingston wyeliminowany przez Dolpha Zigglera (9:03 min)

Ale na nie długo to starczyło powiem Bryan ruszył z odwetem i wykonał perfekcyjny Dropkick eliminujący Zigglera! I to Bryan zostaje pretendentem do Intercontinental Championship!

Dolph Ziggler wyeliminowany przez Daniela Bryana (9:12 min)

 

Winner: Daniel Bryan

 

 

Po walce Drew wstaje od stolika I rusza na ring, dopada Bryan’a atakując punch’ami. Po czym wykonuje Future Schock DDT! Daniel leży na macie, a McIntyre stoi nad nim unosząc pas w górę.

 

 

________________________________________________________________________

 

 

 

Na rampie pojawia się The Phenom, World Heavyweight Champion, Undertaker! Ubrany jest w czarny płaszcz, a na ramieniu nosi złoty pas, pas mistrza świata Wagi Ciężkiej. Jest to pas który został obroniony na samej Wrestlemanii… Żniwiarz kieruje się w stronę ringu, wchodzi na schodki i staje po drugiej stronie narożnika gdzie wykonuje swój taunt, po czym wchodzi na ring i prosi o mikrofon…

- Ostatniej nocy… Nocy SmackDown… Alberto Del Rio popełnił największy błąd w swoim życiu… A raczej dwa błędy… Pierwszym było pragnienie walki ze mną… Drugim błędem jest to że przez jego chciwość i głupotę będę musiał zniszczyć aż 3 istnienia w brutalnej walce o nazwie Tables, Ladders and Chairs… Co mogę powiedzieć o reszcie moich ofiar. Edge twierdzi że jest specjalistą od tego rodzaju walk, jednakże nie wie że wciąż czuję moc Wrestlemanii, a mój święty gral wciąż mi w tym pomaga. Natomiast Jericho…. Sądzi że jestem hipokrytą. Jak można mówić do śmierci że jest hipokrytą… Ten marny człowiek sam nie wie w co się pakuje… Czas aby poznał moc Żniwiarza… A Del Rio? Na niego brak mi słów… Jest to człowiek naiwny, chciwy który myśli że istnieje coś takiego jak przeznaczenie. Del Rio, chcesz poznać twoje przeznaczenie? Jest nim ból w walce ze mną, jest nim cierpienie oraz zgrzytanie zębami pod jarzmem The Undertakera!

 

 

A oto i jeden z pretendentów do tego prestiżowego pasa, Alberto Del Rio!!! Wjeżdża on czarnym Porshe, z którego po chwili wychodzi wykonuje swój taunt w akompaniamencie fajerwerek i rusza w kierunku ringu. Staje naprzeciwko Undertakera i spogląda mu prosto w oczy. Grabarz poprawia kapelusz…

- My name is Alberto Del Rio.... but you already know that. Undertaker, twierdzisz że jestem głupi, naiwny oraz chciwy? Mylisz się, ja po prostu odbieram to co mi się należy, a bez wątpienia zasługuje na ten oto pas który jest marnowany u twojego boku. Undertaker… To już nie jest Wrestlemania, tu nie masz swojej szamańskiej mocy. To będzie uczciwa walka pomiędzy nami i tamtymi dwom oszołomami z której to ja na pewno wyjdę zwycięsko i tutaj nie ma żadnych, ale to żadnych wątpliwości.. This is a Destiny…

- Alberto jedyne co robisz to gadasz o tym swoim przeznaczenie. A o ile mnie pamięć nie zawodzi to już powiedziałem co jest twoim przeznaczeniem.. A po za tym…

 

Metalingus

Na rampie pojawił się dym z którego wyłonił się "Rated R Superstar" Edge. Oportunista rozejrzał się dookoła po czym wykonał swoją firmową pozę po czym theme umilkł. W ręku Edge'a dostrzec można było mikrofon. Resztę drogi szedł mówiąc:

- Alberto, częściowo się zgadzam z naszym zombie. Czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę w co się wpakowałeś? Przez ciebie straciłem szanse walki 1 vs 1. Teraz muszę zniszczyć was wszystkich i być może przez głupi przypadek, tą walkę wygra ktoś tak żałośnie słaby jak ty… bez urazy.

Edge wszedł na ring i stanął obok dwójki zawodników, którzy znaleźli się w nim kilka chwil wcześniej.

- Prawda jest taka że to ja zdobędę ten pas a wiecie czemu. Bo ta walka to moja specjalność, drabiny to moja specjalność… I nikt, ale to nikt nie ma ze mną szans w tej stypulacji, rozumiecie..

- Edge igrasz z ogniem, pamiętaj z kim rozmawiasz…

Rzekł bardzo ponurym głosem Undertaker.

 

Save Us!

Rozbrzmiał theme Chrisa Jericho który w garniturze zmierzał w kierunku ringu.. Y2J spokojnie zmierzał w kierunku ringu z mikrofonem w ręce, po dość powolnym wejściu znalazł się już na ringu i rozpoczął swój monolog.

 

- Widzę że pojawiła się tu bardzo ciekawa dyskusja, z tymże żaden z was nie zdobędzie tego tytułu. Alberto, Edge.. zapamiętajcie te chwilę, bo to jest chwila w której będziecie najbliżej tego tytułu, bo bliżej nie będziecie nędzni hipokryci. Co do ciebie Undertakerze, tak śmiem powiedzieć śmierci prosto w twarz że jest hipokrytą, z tymże ty nią nie jesteś.. Jednakże skoro uważasz się za tego grabarza, śmierć, żniwiarza czy tam innego magika występującego na nędznym progamie w kablówce. To powiem prosto. Tak śmiem to powiedzieć. Undertaker… jesteś hipokrytą.

 

Jericho patrzył prosto w oczy Undertakera, gdy nagle znikąd oberwał potężnym punch’em w twarz właśnie od grabarza. Cios był tak mocny że aż zwalił Jericho z nóg, lecz ten nie pozostał rywalowi dłużny i natychmiast ruszył z odwetem brutalnie atakując żniwiarza. Edge spojrzał w kierunku walczących, co wykorzystał Alberto i rzucił się na Edge. Chwilę potem mieliśmy na ringu gigantyczny bałagan. Undertaker i Edge znaleźli się na macie, a Alberto i Chris stanęli naprzeciwko siebie. Już mieli zacząć walczyć między sobą gdy…

 

Oto I generalny manager SmackDown, Theodore Long. Przeszedł kilka kroków I zatrzymał się, w ręku miał mikrofon, a sądząc po wyrazie twarzy nie był zadowolony.

- Dosyć tego. Chcecie walki, to ją dostaniecie. Dziś w Main Evencie SmackDown odbędzie się starcie Tag Team, Chris Jericho and Alberto Del Rio vs The Undertaker and Edge!

Publika szaleje, lecz Chris I Alberto nie są z tego powodu zby zadowoleni. Wówczas podnoszą się Undertaker oraz Edge. Alberto i Chris odwracaj się, dopiero wtedy zobaczyli że ich rywale wstali. Grabarz znajdował się tuż obok nich, złapał obu za gardło i wykonał podwójny Chokeslam. Po czym zgasły światła, a Undertakera już nie było. Alberto powoli podniósł się z ziemi, lecz Edge wykonał Spear’a. Del Rio zsuwa się z ringu, a Edge idzie w kierunku narożnika i zaczyna sygnalizować Spear’a czekając aż Jericho wstanie, ten powoli wstał a Edge rusza ze Spear’em. Ale co to! Jericho przeskakuje nad ciosem oportunisty. Master Manipulator odwraca się i wpada prosto pod Codebreaker! Edge zsuwa się z ringu, natomiast Jericho świętuje swoje zwycięstwo przy themie.

 

________________________________________________________________________

 

 

 

Well it's the Big Show?

 

Na rampie pojawia się największy atleta świata, Big Show! Z uśmiechem na twarzy zmierza w kierunku ringu, po drodze wita się on z publicznością zgromadzaną tutaj w San Diego. Wszedł na ring przez górną linę po czym uniósł otwartą dłoń w górę straszliwie przy tym krzycząc.

 

This Fire Burns

 

Przed państwem Straight Edge Savior Cm Punk! Zawodnik przykucnął wykonał swój gest po czym ocierając twarz ręką ruszył w kierunku ringu wbiegł na narożnik po czym pokazał znak oznaczający "Go to Sleep". Zeskoczył z narożnika na ring. Podszedł na środek i zaczął podskakiwać przy okazji rozgrzewając nadgarstki.

 

#3 – Big Show vs CM Punk – Normal Match

 

Rozpoczynamy starcie, Punk na początek wykonuje kilka low kicków, a następnie biegnie na liny odbija się od nich I robi Spinning Wheel Kick, jednak nawet ten cios nie powalił Big Show’a który rusza do kontrataku. Rozpoczyna od Shoulder Block’a, Punk na macie, lecz szybko się z niej podnosi i rusza na Showa, lecz obrywa Big Bootem, po czym inkasuje jeszcze Military Press Slam. Show straszliwie krzyknął, widać było iż adrenalina w jego krwi wzrosła, podniósł Punka i Irish Whipp’em posłał go w narożnik gdzie wykonał Open Handed Chop. Punk złapał się za płuca, miał problemy z oddychaniem, lecz Big kontynuował wepchnął wierzgającego Punka ponownie w narożnik i po raz kolejny wykonał Open Handed Chop. CM odsunął się od narożnika, a gdy Show chciał go ponownie zaciągną ć w narożnik, przeszedł pod jego ręką , odbij się od lin i wykonał Roundhouse Kick w tył jego czaszki. Show zaczął łapać równowagę, lecz Brooks to wykorzystał i wykonał One Handed Bulldog. Show na macie, a Punk wchodzi na narożnik i gdy rywal się podniesie wykonuje Diving Crossbody. Lecz nie! Paul łapie rywala pod Chokeslam, będziemy mieli chokeslam? Nie! Bowiem rozbrzmiała muzyka Kane’a Show spogląda w stronę Kane’a, a wówczas Punk wykorzystuje to i uwalnia się z Chokeslam’u, po czym wykonuje Devil Lock DDT! To nie koniec! Czeka aż przeciwnik wstanie po czym wykonuje Pepsi Twist, lecz po tym ciosie Punk popełnił błąd, bowiem chciał wykonać GTS, czego wynik był marny i chwilę potem zarobił Chokeslam! 1..2.. Nie! Punk przerywa, Show cofa się w narożnik, lecz wówczas Kane wykonał swój taunt, przy którym z narożników wylatują płomienie i te popatrzyły Showa rękę. Big łapię się za nią, ale wpada na kopnięcie od Punka który po chwili zapina Anaconda Vise. Show klepie!!! CM Punk świętuję zwycięstwo, a Show krzyczy w niebogłosy z bolącą ręką.

Winner: CM Punk via submission (5:02 min)

Po walce Kane wchodzi na ring I staje na przeciwko Punka który uśmiecha się do niego, lecz Kane nie podziela jego entuzjazmu I uderza go w twarz po czym dokłada Chokeslam! Kończymy widokiem Kane’a stojącego nad dwoma pokonanymi, oczywiście przy muzyce czerwonej maszyny. Gdy Kane opuścił ring Big Show zostaje zniesiony na noszach.

 

 

________________________________________________________________________

 

 

 

Na następne SmackDown zapowiadany jest pojedynek CM Punk vs Kane!

 

 

 

________________________________________________________________________

 

 

MS Cóż, przed chwilą byliśmy świadkiem ataku Kane’a, co do Showa. Jego poparzenie wyglądało naprawdę groźnie.

Pokazany jest fragment w którym Show doznał poparzenia.

JM Miejmy nadzieję że to nic poważnego. Ciekawi mnie jaki Kane miał w tym interes/

MS Cóż to jest Kane, on zwykle robi rzeczy które wydają się być bezsensowne…

JM Ale jednak jest to czymś z powodowane.

MS To jest Kane, on jest nieobliczalny… Nigdy nie wiadomo co mu chodzi po głowie..

JM Cóż, to się okaże. Chciałbym wszystkich poinformować że na naszej stronie internetowej trwa głosowanie odnośnie stypulacji w jakiej odbędzie się walka na Extreme Rules. Mowa tu o walce o pas Interkontynentalny, czyli Drew McIntyre vs Daniel Bryan. Stypulacje na które można oddać głos to 2 or 3 Falls, Falls Count Anywhere , a także Submission Match. Zapraszam.

 

 

________________________________________________________________________

 

 

Pojawia się czwórka mężczyzn w koszulkach z logo ich drużyny. Wykonują swoją firmową pozę po czym ruszają w kierunku ringu. Przodem idą Wade Barrett i Ezekiel Jackson, którzy po chwili wchodzą do ringu. Natomiast Slater i Gabriel udają się w kierunku narożnika. Tag Team ściąga swoje koszulki po czym stają w narożniku.

 

Na rampie pojawiają się Tyson Kidd, oraz DH Smith, a za nimi powolnym krokiem idzie Bret Hart. Zawodnicy rozglądają się wokół siebie, następnie przybijają sobie piątkę i ruszają w kierunku ringu. Ich obecność jest bardzo ciepło przyjęta przez publiczność. Gdy już znaleźli się na ringu wchodzą na przeciwległe narożniki, natomiast najstarszy z Hartów stoi obok jednego z narożników. Obok tego który niebawem zostanie zajęty przez Tysona i Davida.

 

#4 – Wade Barrett and Ezekiel Jackson vs Tyson Kidd and DH Smith

Walkę rozpoczynają Ezekiel Jackson oraz DH Smith. Na starcie zawodnicy wchodzą w klinczm, który oczywiście wygrywa Ezekiel Jackson. Big Zeke wykonuje Irish Whipp i posyła Smitha w narożnik po czym wykonuje Corner Clothesline. Smith przechodzi kilka kroków po czym pada na matę. Ezekiel podnosi przeciwnika i wykonuje Belly to Back Suplex! DH ponownie wstaje lecz wpada w łapska Jacksona, ten posyła go na liny i gdy Smith wraca obrywa Lariatem. 1..2.. Nie! Smith przerywa. Ezekiel jest mocno pod denerwowany, podchodzi do Wade’a i przybija mu piątkę. Teraz to Barrett wchodzi do ringu. Podchodzi do leżącego rywala i zaczyna go stombować, następnie podnosi go i wykonuje Powerbomb. 1…2 …. Smith ponownie przerywa pin. Wade daje rywalowi wstać i gdy ten znajdzie się na równych nogach obrywa Big Boot’em . Smith ponownie wita się z matą, a Wade zapina Surfboard Stretch. Smith nie może się wyrwać i już chce klepnąć gdy na ring wbiega Kidd i wykonuje potężne kopnięcie prosto w twarz Wade’a. Ten puszcza, a sędzia każe Kiddowi wyjść z ringu, lecz wówczas do akcji wkracza Ezekiel i wykonuje na Tysonie Book of Ezekiel. Kidd pada na matę, lecz Smith podnosi się z ringu lecz wpada on prosto na Ezekiela od którego otrzymuje Clothesline po czym dokłada Chokeslam, Ezekiel wychodzi z ringu i idzie w stronę Kidda który się z niego wyturlał, wówczas Ezekiel uświadomił sobie jedno, Smith pełźnie do narożnika i tak! Dotknął Smitha, ten wbiega na ring i biegnie na leżącego Barreta, lecz Slater wyciąga go za nogę. Bret zobaczył to i ruszył w stronę The Corre. Jednak został szybko pokonany przez Gabriela oraz Jacksona. Smith wybiegł z ringu, biegnąć w strone Breta lecz otrzymał Swetness w plecy od Slatera. Sędzia tego nie widział, był bowiem zajęty Hartem. W końcu udało mu się wszystkich rozdzielić. Wade wszedł na ring, wcześniej wrzucając Kidda, wykonał Wasteland i 1…2..3… Wade Barrett zwycięża to starcie.

Winner: Wade Barrett and Ezekiel Jackson via Pinfall (5:00 min)

 

Corre triumfowało swoje zwycięstwo nad Hart Dynasty. Jednakże to nie był koniec, wrzucili trójkę przeciwników na ring po czym postanowiono się nimi zabawić. Slater wykonał Sweetnes na Kiddzie, Ezekiel Book of Ezekiel na Smithie, natomiast Wade wykonał Wasteland na Brecie co spotkało się z dużą dezaprobatą publiczności. Drużyna usunęła Tysona i Davida z ringu i zostawili na nim jedynie Bret’a. Justin wszedł na narożnik i szykował się do 450 splash lecz wtedy…

 

Just Close Your Eyes

Na rampie pojawia się Christian który rusza do ringu, na przeciw wychodzi mu jego były rookie z NxT Heath Slater jednakże ginie on pod nadmiarem ciosów, po czym wyturluje się z ringu. Ezekiel powala Christiana Clothesline’m. Ale co to? Podnosi się Bret Hart i zrzuca Justina z narożnika po czym zaczyna brutalnie atakować Wade’a. Chwilę potem Christian wykonuje Killswitch na Zeke’u. Ezekiel jest już prawie nie przytomny. Hart i Christian zaczynają atakować Wade’a. Lecz wówczas na ring powracają Slater oraz Gabriel. Obaj zabierają się ze Harta po chwili, eliminując go z ringu podwójnym clothesline’m. Mimo to Bretowi udało się zatrzymać na nogach, lecz Gabriel wykonuje Suicide Div. Wraz z Bretem lądują na twardej podłodze i wszystko zapowiada na to że ten już nie wstanie. Mimo to Christian wstaje i zaczyna atakować Heath’a którego po chwili wyrzuca z ringu, wówczas Wade dochodzi do siebie. Powala Christiana Big Boot’em. Następnie podnosi go i wykonuje Wasteland! Barrett jako jedyny zdołał się utrzymać na nogach i to on świętuje zwycięstwo, po zakończeniu swojego triumfu pomaga reszcie ekipy wstać, po czym wszyscy udają się na zaplecze.

 

 

 

 

 

 

________________________________________________________________________

 

Przenosimy się z kamerą na Backstage. Widzimy Christiana idącego w stronę biura Managera, jednak jego drogę zachodzi Wade Barrett.

- Christian… Wyjaśnisz mi czemu ktoś taki jak ty pomaga tej nieudolnej zgrai Breta?

- Posłuchaj mnie Wade, ty i twoi ludzie… Jakby to powiedzieć. Mam dług u Breta, po za tym cała ta twoja zgraja to moi rodacy. Mam gdzieś co o nich myślisz. Po za tym nie lubię ciebie, oraz twoich ludzi czy ten powód ci wystarczy.

- Tak, od tej pory jesteś jednym z naszych wrogów.

Nagle za plecami pojawia się pozostała trójka The Corre, która przystępuje do ataku, z początku Christianowi szło nieźle, ale z czasem to jego rywale przejęli inicjatywę. Kiedy był już dość obity, postanowili go skompromitować do reszty. Gabriel otworzył wielki kosz na śmieci, do którego Slater i Jackson wrzucili Reso. The Corre opuściło kadr z uśmiechem na ustach.

 

 

________________________________________________________________________

 

 

Save Us!

 

Pojawia się pierwszy z dzisiejszej walki Tag Team. Jest nim Chris Jericho, tym razem bez garnitury. Jednak jak zawsze pewnie zmierza w kierunku ringu, jego wyraz twarzy nie mówi nic, a nic. Do ringu wchodzi nad środkową liną, podchodzi na środek ringu i czeka na resztę przeciwników.

 

 

Na ringu już stoi Ricardo Rodriguez który zapowiada swojego przełożonego, którym jest Alberto Del Rio!!! Wjeżdża tym samym porsche, co wcześniej lecz jego wejście jest tym razem bardziej rozbudowane. Na początek tauntuje na rampie wraz z fajerwerkami, po czym wchodzi na ring, najpierw spacerując po jego zewnętrznej stronie, na ringu ponownie wykonuje swój taunt, po czym zajmuje miejsce obok Chrisa.

 

 

Metalingus

 

Na rampie pojawia się “Rated R Superstar” Edge. Zawodnik wykonuje swoją pozę z fajerwerkami, po czym rozgrzewając jedną nogę po drodzę rusza w stronę ringu na który się wślizguję. Po czym gwałtownie się podrywa i wchodząc na narożnik wykonuje rękoma dokładnie ten sam znak co na rampie.

 

 

 

A teraz czas na ostatniego członka dzisiejszej walki którym jest The Phenom, World Heavyweight Champion, Undertaker! Ubrany jest w czarny płaszcz, a na ramieniu nosi złoty pas, pas mistrza świata Wagi Ciężkiej. Jest to pas który został obroniony na samej Wrestlemanii… Żniwiarz kieruje się w stronę ringu, wchodzi na schodki i staje po drugiej stronie narożnika gdzie wykonuje swój taunt, po czym wchodzi na ring.

 

#5 – Chris Jericho and Alberto Del Rio vs Edge and The Undertaker – Tag Team Match

 

Starcie rozpoczynają Edge oraz Alberto Del Rio. Edge od razu rusza z pięściami na Alberta, który po jednym punchu odsuwa się i idzie do narożnika klepiąc Jericho. Chris nie był z tego powodu zadowolony i zaczął wypominać meksykaninowi, ale Edge nie czekał aż oni skończą dyskusje i uderzył stojącego jeszcze za liny Jericho Big Boot’em. Chris boleśnie upadł na ziemi, był naprawdę bardzo zły na Alberto. Jednak postanowił wejść do ringu, gdzie natychmiast nadział się na Edgecution! 1..2.. Nie! Jericho z drobnymi problemami oderwał pin po czym wściekle ruszył na Edge’a okładając go twarzy, Edge odepchnął rywala nogą po czym ruszył na niego ze Spear’em lecz Chris przeskoczył nad nim po czym dołożył Drop Kick. Edge pada na matę. Jericho podnosi go i wykonuje Tiger Suplex. Edge wstaje i obrywa od Chrisa kilka Backhand Chopów, a na dokładkę Jumping Rolling Sole Butt. Edge zgiął się, a wówczas Jericho wykonał Double Underhook Backbreaker! 1…2.. Nie! Edge przerywa pin. Jericho podchodzi do Alberta i podaje mu piątkę, Meksykanin wchodzi na ring i zaczyna okopywać rywala, lecz Edge szybko się poderwał i ruszył na Del Ria atakując go pięściami po twarzy, po czym dołożył Downward Spiral. Po którym wykonał jeszcze Catapult w narożnik. Alberto odepchnął rywala kopnięciem po czym dołożył jeszcze Enzuigiri. Po wykonaniu tego ciosu pobiegł w stronę Jericho któremy przybił piątkę. Y2J był wyraźnie nie zadowolony, ale postanowił odstawić to na potem i poszedł w stronę Edge’a, któremu zapiął Walls of Jericho! Jednak po długiej walce z pin’em Edge łapie się lin. Zdenerwowany Chris puszcza linki i wykonuje Lionsault po czym przystępuje do pinu 1…2.. Nie! Edge przerywa. Jericho cofa się nieco w tył i czeka aż jego rywal wstanie aby potraktować go Codebreaker’em, lecz kiedy Edge wstał to ruszył prosto przed siebie przez co Jericho nie miał jak wykonać swój cios więc zdecydował się na clothesline, lecz Edge przebiegł pod nim odbił się od lin i wykonał to co nie udało mu się na Jericho w początkowym segmencie, czyli Spear’a! Edge wykończony pada na matę, tak samo jak Jericho, w końcu obaj pełzną po swoich towarzyszy.. Udało się! W ringu znajdują się Undertaker oraz Alberto Del Rio.Alberto wściekle rusza do ataku ale zostaje powalony Big Boot’em po którym wstaje lecz nadziewa się na Jumping Lariat’a. Undertaker sygnalizuje Chokeslam, Alberto pełza się w stronę narożnika ale jak chce przybić piątkę Jericho, ten zeskakuje i z narożnika i schodzi z uśmiechem na Backstage, mimo uśmiechu Chrisa, Albertowi wcale nie jest do śmiechu i zaczyna krzyczeć coś po hiszpańsku. Wówczas coś łapie go za gardło, jest to Taker który chwilę potem wykonuje Chokeslam. To nie koniec ataku, podnosi Alberta i wykonuje na nim Old School! Alberto jest bardzo zmęczony, a Undertaker wcale nie zamierza kończyć, wykonuje bowiem Running DDT, a następnie posyła Rio w narożnik gdzie dokłada Corner Clothesline. Dopiero teraz dochodzi do wniosku że czas to zakończyć. Sygnalizuje to co za chwilę ma się stać, po czym podnosi rywala i wykonuje właśnie to ! Ta rzecz to Tombstone Piledriver. 1…2…3… Rozbrzmiewa muzyka Undertakera, a na ring wchodzi Edge, spoglądają przez chwilę na siebie, jednak postanawiają wspólnie świętować, Undertaker jedną ręką unosi pas, a drugą rękę Edge’a. Tym obrazkiem kończymy dzisiejsze SmackDown!

Winner: The Undertaker and Edge via Pinfall (9:26 min)

 

 

________________________________________________________________________

Podsumowanie:

 

– Daniel Bryan pretendentem do IC Championship

- Christian sprzymierza się z Hart Dynasty

- Undertaker i Edge wspólnymi siłami pokonują skłóconych Jericho i Del Rio

- Big Show ma poparzoną rękę

- The Great Khali jest kontuzjowany

- Kane atakuje CM Punka

- Za tydzień pojednyk Kane vs CM Punk

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Polecana zawartość

    • AEW All In 2024
      Data: 25 sierpień 2024

      Lokalizacja: Londyn, UK

      Stadion: Wembley Stadium

      Oficjalna strona: -> kliknij tutaj <-

      Przedsprzedaż: -> kliknij tutaj <-

       

      Podczas gali AEW Dynamite z 1 listopada 2023 roku, Tony Khan i Nigel McGuinness ogłosili, że bilety na drugą edycję All In w Londynie trafią do otwartej sprzedaży 1 grudnia, natomiast przedsprzedaż zacznie się już 27 listopada:


       

      Raczej nie ma co się spodziewać gorączki z biletami jaka miała miejsce przy tegorocznej edycji, gdzie tylko w przedsprzedaży sprzedano 37,000 biletów. W każdym razie wstępnie się zarejestrowałem do przedsprzedaży i niech się dzieje. Liczę na lepsze miejsca w przyszłym roku.

       

      Jak sądzicie - ile uda im się sprzedać biletów w tej edycji? 

       

      Na rekordy typu kolejne 80k+ nie ma raczej szans. Zwykle ten pierwszy raz w nowym markecie ściąga najwięcej uwagi, także drugie podejście + WWE Bash in Berlin zaledwie sześć dni później odbije się na ich wynikach. Chociaż fani wyglądali na bardzo zadowolonych z pierwszej edycji i z UK nigdy nie wiadomo - mogą nas ponownie zaskoczyć. 

      Obstawiam 60k w dniu show i ok 20k w przedsprzedaży. Mniejszy popyt przełożyłby się na większą ilość dostępnych biletów niż rok temu, także wypad na tę galę wypada dosyć atrakcyjnie. 

      Tutaj dyskutowaliśmy o AEW All In 2023:

       
      • 32 odpowiedzi
    • WWE SummerSlam 2024
      Lokalizacja: Cleveland, Ohio
      Data: 03.08.2024

      Undisputed WWE Championship: Cody Rhodes © -vs- Solo Sikoa
      World Heavyweight Championship: Damian Priest © -vs- Gunther

      ...

      CM Punk czytający na backu skrypt MiTB '24


      ...
        • Dzięki
        • Lubię to
      • 16 odpowiedzi
    • Sting - ikona, kariera, emerytura
      Steve Borden, znany nam wszystkim jako Sting, ogłosił podczas Dynamite z 18 października przejście na emeryturę, które ma nastąpić podczas gali AEW Revolution 2024. Nie znamy jeszcze dokładnej daty i miejsca tego wydarzenia, ale wzorem poprzednich edycji spodziewać się tego eventu możemy na początku marca. Tym samym jego run w All Elite Wrestling zamknie się po dokładnie czterech latach od debiutu w ringu podczas AEW Revolution 2021. 

       

      Nie często żegnamy gwiazdy takiego kalibru, także postanowiłem założyć ten wątek w którym dyskutować możemy na temat jego szerokiej kariery, najlepszych i najgorszych momentach, ulubionych walkach, tego jak będzie wyglądać jego trasa emerytalna, itd. 

       

      Warto przedstawić kilka statystyk i informacji na początek:

      Imię i nazwisko: Steve Borden


      Urodziny: 20 marca 1959


      Miejsce urodzenia: Omaha, Nebraska, Stany Zjednoczone


      Pseudonimy ringowe: Sting, Joker Sting, Blade Runner Flash, Blade Runner Sting, Flash, The icon, Flash Borden


      Wzrost: 188 cm


      Masa ciała: 113 kg


      Zapowiadany z: Venice Beach, Kalifornia


      Trenerzy: Red Bastien, Rick Bassman


      Debiut: 1 listopada 1985


      Finishery: Scorpion Death Drop, Scorpion Death Lock


      Signatures: Pumphandle Tombstone Piledriver, Stinger Splash




      Social media:

      Twitter/X


      Instagram




      Mistrzostwa, osiągnięcia, wyróżnienia:

       

      Honory Hall of Fame:

      TNA Hall of Fame 2012







      WWE Hall of Fame 2016






      Filmy:

      Książki:

      Sting: Moment of Truth (2004)

       

      Bilans walk na dzień dzisiejszy (8/11/23) wg. cagematch.de

      Całkowita liczba walk: 2124


      Wygrane: 1592 (75.0%)


      Przegrane: 417 (19.6%)


      Remisy: 115 (5.4%)




      Walki jakie stoczył do tej pory w AEW pod względem ocen:

      W TNA stoczył co ciekawe jedynie 75 walk. Spędził tam niecałe 10 lat, także bilans dosyć ciekawy i wydawałoby się, że powinno być tego więcej - można je podejrzeć tutaj.

      Top 10 walk Stinga w TNA wg cagematch.de (serwis ten wtedy nie działał jeszcze tak jak teraz, także wiele walk nie zostało ocenionych)

      Krótki stint w WWE:

      Występy Stinga w Japonii:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w WCW:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w całej karierze wg cagematch:

       

      Kilka pytań podsumowujących dla Was na koniec:

      Kiedy pierwszy raz widzieliście Stinga?


      Co o nim sądzicie?


      Która wersja (gimmick) podobała się Wam najbardziej/najmniej?


      Najlepsze walki z jego udziałem?


      Najgorsze walki z jego udziałem?


      Najlepsze segmenty/proma z jego udziałem?


      Ulubiony title run?


      W której federacji oglądało się go Wam najlepiej?


      Jak oceniacie jego runy w WCW, TNA, WWE i AEW?


      Wasz typ na finałowego oponenta/oponentów na AEW Revolution 2024?




       


       
        • Dzięki
      • 41 odpowiedzi
    • Kto wyśle Johna Cenę na emeryturę?
      John Cena zakończy ringową karierę w 2025 roku!

      Z kim powinien stoczyć ostatnią walkę? 

       

       
        • Dzięki
      • 11 odpowiedzi
    • WWE WrestleMania XL
      Data: 6-7 kwiecień, 2024

      Lokalizacja: Filadelfia, USA

      Stadion: Lincoln Financial Field

      Karta:

      WWE Undisputed Universal Championship

      Roman Reigns (c) -vs- Cody Rhodes

       

      Dzieli nas jeszcze kilka miesięcy od jubileuszowej, 40 edycji największej gali w roku, ale pojawia się wokół tego wydarzenia już tyle newsów, że warto otworzyć wątek wcześniej niż zwykle. 

      Dwayne "The Rock" Johnson zapytany dzisiaj przez Pata McCaffee odnośnie walki z Romanem na WrestleManii 39 przyznał publicznie po raz pierwszy, że walka była zaklepana! Plany zostały zmienione ze względu na zbliżającą się wówczas sprzedaż WWE.

      Fuzja WWE i UFC w TKO ma właśnie miejsce. Osoby pociągające za sznurki w WWE wiedzą, co robią i woleli zostawić walkę Rocka z Reignsem na okres po sprzedaży, by akcje poszły jak najbardziej do góry. 

       

      Zła wiadomość dla fanów Cody Rhodesa. Wiele fanów w sieciach społecznościowych wróżyli rewanż, ale raczej nici z tego. Mogą jednak zawsze wrócić do story z Rollinsem i zrobić walkę o pas wagi ciężkiej... 

       

      Dojdzie do walki Rock vs Reigns?
      • 348 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • Jeffrey Nero
      Excalibur bez maski:  
    • Jeffrey Nero
      Cygrao?
    • Kaczy316
      Przyznam wprost nie miałem totalnie weny na oglądanie NXT jakoś, ostatnio jakoś tak mam z tym NXT, że to kurde AEW w wydaniu WWE, oglądam NXT i mam wrażenie że co chwila widzę to samo tylko ze zmienionymi postaciami, mało kreatywności jakiejkolwiek tam jest i emocji, mógłbym jedynie oglądać w sumie epizody specjalne i PLE i wydaję mi się że za wiele bym nie stracił, ale przejdźmy do czegoś lepszego czyli SD! Zaczynamy od KODEUSZA! Pewnie zatwierdzona zostanie oficjalnie walka Solo vs Cody, a to już jest oficjalnie zatwierdzone, bo pojawił się match card przy jego wejściu xD. W sumie takie zwyczajne promo, powiedział trochę o Pontonie, że to rodzina i że Solo nie jest gotowy, aż przerywa mu Austin i Grayson, którzy obwiniali go o to, że Fatu ich zaatakował w zeszłym tygodniu i potem mamy brawl, który Cody wygrał dzięki jakiemuś randomowi TAK DLA MNIE TO JEST RANDOM ten typ co podał mu krzesło, nic nie wnoszący nudny segment, strata czasu. Wynikło z tego to, że Cody będzie potrzebował Tag Team partnera do walki z A-Town Down Under. Dobra przechodzimy do czegoś przyjemniejszego czyli walki Melo! Oby z kimś dobrym. NO TAK! On miał mieć walkę z Andrade, no mam nadzieję że to akurat ugra, a sama walka powinna oddać. Około 7 minut w TV świetnego pojedynku i jedna reklama to z 9 minut panowie dostali, jak na to jaką pozycję mają to uważam to za odpowiedni czas, dla mnie mogliby dłużej powalczyć, bo genialnie się to oglądało, ale pozycja niezbyt na to pozwalała, więc zrozumiałą decyzja, ale dlaczego Andrade to ugrał, bez sensu, Andrade stoi w miejscu, nic się z nim nie dzieję i zamiast wypromować nową gwiazdę, która walczyła już z takimi gwiazdami jak Orton i dawała sobie radę, to przegrywa z low carderem Andrade, bez sensu, no cóż jest jak jest, jednak walka bardzo dobra. Meh te wywiady są giga nudne, jeden wywiad z tego wszystkiego zapadł mi w pamięć i było to w feudzie Riddle'a z Rollinsem, tam to się działo i było to coś nowego świeżego, a teraz? Dostajemy to samo co moglibyśmy dostać na micu w ringu albo przy zwykłym spotkaniu na backu, także kiepsko.  Pianek vs Chelsea, ehh kobiety, no zobaczmy co się wydarzy......dlaczego walka, która ma potencjał trwa 1,5 minuty nawet niecałe? Co za bezsens. Wywalcie tytuły Tag Teamowe dla kobiet i dajcie normalne mid cardowe tytuły proszę, niech panie w mid cardzie mają się o co bić, bo często te feudy mid cardowe są lepsze od tych głównych. Lecimy! Podpisanie kontraktu na walkę Knight vs Paul o tytuł US na SummerSlam! Na początku jakoś nie mogłem się wczuć, ale segmencik bardzo dobrze się rozkręcił, czuć było tutaj osobiste porachunki i że to jest coś więcej niż tylko walka o tytuł, nie mam jak się za bardzo rozpisać o tym więcej, znaczy bardziej nie wiem jak, ale segment naprawdę dobry, podobał mi się i mamy oficjalnie Logan vs Knight na SummerSlam, oby Knight to ugrał. Ho ho ho dobra Knight na backu dobrze zgasił Santosa "You eant touch me? Your mom got my numer" Podobało mi się to. Tiffany vs Michin.....który raz my to już dostajemy w tym roku? Najpierw w debiutanckiej walce Tiff, potem jakoś po WM, teraz znowu, jaki jest sens tej walki? Nie widzę sensu jej nawet oglądać. Dobra taki był sens, że teraz Michin pokonała sobie Tiffany i to chyba po około 9 minutowej walce jeśli była reklama, nie wiem, ale bardzo nie lubię powtórek z dupy i to przewinąłem, Michin wygrała.....ale co z tego, jej to nic nie da xD. Uuuu promo Bloodline no Solo powiedz coś ciekawego, Fatu świetnie wygląda z tak złączonymi dłońmi jakby się modlił z ula falą nad głową Solo, dodaje to klimatu. Solo wygląda co raz lepiej, widać że szybko się chłop uczy, takie jest moje zdanie, jego proma wyglądają dobrze, mimika twarzy jest naprawdę solidna i oddaje emocję, tak jak mówiłem nie jest to poziom Romana jeszcze, ale nie jest to słabe wykonanie, do poziomu Reignsa ciężko się zbliżyć, gość w MR jest 12 lat i ponad 5 lat zajęło mu opanowanie takiego czegoś, Solo jest w WWE jak na razie niecałe 2 lata i z roku na rok wygląda lepiej jak dla mnie, ogólnie promo na plus. Next Week: Tagowy Gauntlet Match Street Profits vs Apollo i Corbin vs Guerillas Of Destiny vs LDF vs Pretty Deadly vs The OC, liczę tutaj na wygraną GoD, a zapowiada się fajna walka ogólnie. Knight vs Escobar, może pojawi się mama Escobara xD nie no ale walka może być przyjemna. Bayley i Michin vs Nia i Tiff, no feud to pewnie podbuduję, ale raczej do skipa będzie. Nieźle się zapowiada przyszły tydzień. Ooooooo KO będzie partnerem Rhodesa dzisiaj no w sumie można było się tego spodziewać, ale dobry wybór i logiczny, chociaż walka bez emocji, zakończyć się ona może na dwa sposoby albo Bloodline wparuję i rozjebie każdego albo po prostu KO i Kodeusz wygrają, ale może ringowo będzie git. Bardzo fajna walka, dostaliśmy około 9,5 minuty solidnego starcia w TV, więc z reklamą to około 11-12 minut było, bardzo dobre starcie i po walce wbija Bloodline czyli w sumie dostaliśmy dwa wyjścia teoretycznie, bo Cody i KO wygrali sobie normalnie, a potem jeszcze Bloodline rozkurwia Rhodesa i KO xD Znaczy przepraszam KO i Rhodes rozwalają Bloodline, a potem wbija Fatu, który rozwala Rhodesa i KO, bo Bloodline mimo że wyszli w trójkę to nie dają rady dwóm zawodnikom xD. Fatu to jest jakiś wariat, Bloodline znowu każe patrzeć Cody'emu jak Ci niszczą jego przyjaciela, dobrze to wygląda, ciekawe do czego to doprowadzi ostatecznie, Cody rozjebany, KO rozjebany WHO'S NEXT?! Świetna walka, świetne zakończenie show. Plusy: Andrade vs Carmelo Podpisanie kontraktu na walkę Logan vs Knight Promo The Bloodline Main Event i sekwencja końcowa Neutral: Segment otwierającyw Minusy: Przegrana Carmelo Feud Jax z Bayley Chelsea przegrywająca w squashu przez roll up Michin vs Tiffany kolejny raz Podsumowanie: W sumie nie było to złe SD, bardzo przyjemne starcia, a większość minusów dotyczyła kobiet i jednej decyzji bookingowej, ale poza tym było fajnie, Raw mi się bardziej podobało w tym tygodniu, ale SD też nie wypadło tragicznie, nawet wypadło powyżej przeciętnej według mnie, takie SD że można obejrzeć i się dobrze bawić, ale czy coś się straci jak się je pominie? Ciężko mi stwierdzić imo tak niezbyt, jednak można się dobrze bawić.
    • Redaktorek
      Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Donec porttitor volutpat risus, ut porttitor diam blandit quis. Nulla malesuada tincidunt quam, quis pretium diam tristique sed. Donec non sem id justo vehicula semper. Ut sagittis mi eget odio bibendum pellentesque nec a nisl. Fusce euismod tellus non ante ullamcorper consectetur. Suspendisse id mattis dolor. Orci varius natoque penatibus et magnis dis parturient montes, nascetur ridiculus mus. Curabitur tempus, libero vitae volutpat porttitor, leo lorem feugiat sapien, egestas accumsan est sem eu nulla. Vivamus nibh purus, pharetra non elit ac, efficitur lacinia sem. Phasellus eu sapien erat. Vivamus sit amet porttitor metus. Nunc convallis hendrerit nisl sit amet tempus. Vestibulum id libero egestas, blandit neque at, iaculis nisl. Sed eleifend pretium erat sit amet tincidunt. Morbi vel diam vulputate, molestie massa sed, tempus eros. Cras tempus diam lorem. Donec imperdiet laoreet odio sit amet dignissim. Quisque at mattis massa. Fusce vel ex ullamcorper, convallis mauris vitae, lobortis libero. Praesent sit amet consectetur dui. Suspendisse molestie sapien augue, sed consectetur magna viverra sit amet. Fusce hendrerit odio eget posuere pharetra. Fusce vitae aliquam lectus, a aliquet lacus. Nam imperdiet, tellus vel fermentum euismod, urna ligula blandit purus, vitae sollicitudin nunc massa sit amet urna. Donec elementum molestie libero scelerisque finibus. Integer eu consectetur nisl. Fusce aliquet porttitor lacus vitae mollis. Interdum et malesuada fames ac ante ipsum primis in faucibus. Nullam luctus vestibulum ipsum, vel rhoncus dolor mollis id. Nam volutpat, turpis vel gravida dictum, risus enim ultrices velit, eu pretium lacus risus ut arcu. Aliquam erat volutpat. Fusce gravida odio eget fringilla vehicula. Cras dolor tortor, fermentum vel urna ut, lacinia egestas risus. Vivamus nibh lorem, convallis non justo sed, ultricies finibus quam. Cras lobortis dui nec est tincidunt, quis porttitor justo dignissim. Quisque pulvinar massa quis ante maximus, ut congue tellus tempus. Integer egestas interdum tortor eu aliquet. Sed pellentesque ut dui quis luctus. Integer eleifend vulputate justo. Morbi dui nunc, venenatis in egestas non, fermentum vel tellus. Fusce ut nisi vel felis tempus placerat. Nunc interdum orci in venenatis dapibus. Mauris ultrices faucibus finibus. Praesent imperdiet, odio ac cursus lobortis, leo nibh gravida mi, nec dictum risus nibh a massa. Praesent consequat volutpat tortor sit amet malesuada. Duis malesuada pellentesque imperdiet. Sed porta eros ipsum, ac congue odio volutpat at. Phasellus dapibus urna eget consequat semper. Vestibulum ante ipsum primis in faucibus orci luctus et ultrices posuere cubilia curae; Etiam auctor gravida nulla in ullamcorper. Mauris bibendum eget mi vel luctus. Interdum et malesuada fames ac ante ipsum primis in faucibus. Etiam sit amet mattis nunc, ac egestas augue. Etiam sit amet sem non ipsum fringilla scelerisque ut sed neque. Nam vestibulum, lacus eu fermentum hendrerit, sapien dui sagittis sapien, non tristique nunc nisl in nisi. Donec non augue facilisis, placerat lectus id, vestibulum eros. Curabitur elit nisi, tincidunt aliquam purus ut, cursus ullamcorper arcu. Duis libero ante, eleifend sed feugiat non, molestie quis diam. Proin sagittis quis massa ut tempus.
    • Przemk0
      sddsfsdf
×
×
  • Dodaj nową pozycję...