Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Extreme Rules PPV (spoilery, zapowiedzi, komentarze)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Dlaczego tylko znowu wygrywa Tag Team z dupy

Oj, oj, oj - historia się kłania. Big Show i Kane to mistrzowie tt z 2005 i 2006. Zdobyli pasy w październiku 2005, stracili po WrestleManii 22, bodaj pod koniec kwietnia, więc tagteamem "z dupy" nie są.

  • Odpowiedzi 331
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Anapolon

    18

  • -Raven-

    16

  • TheRock17

    16

  • Sebu

    16

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Randy "Terminator" Orton vs Cm Punk

 

No to zaczynamy : Opener gali , wchodzi Orton , wchodzi Punk z Nexus i...email od GM'a i nexus zbanowane w tym pojedynku....Ja takie gały :shock: co jest k***a chcą dać wygrać Cm'woi czysto ?Początek walki nawet dobry , kilka ciekawych akcji i GTS ... 1...2..3[..]..8..9 Orton wstaje , kilka uderzeń ,kontra i mamy RKO sędzia dolicza do 9 i Punk wstaje , walka jakoś się toczy i RKO z narożnika...Chwyciłem się za głowę sędzia dolicza do 10 i terminatory win.Cóż można powiedzieć średni poziom walki a końcówka słaba nawet RKO z botchowane , no i zwycięzca chyba nikogo nie cieszy.Tak zeszmacić

Punka to jest coś niewyobrażalnego.Gdybym był Dixi już bym szukał numeru do Punka...tam na pewno dostał by zajebisty program (np.doszedł by do Immortal i dostał by feud z powracającym Jeffem Hardym facem o pas WH)

 

ocena : 3-/6

 

Kofi Kingston vs Sheamus

 

Solidna walka , kilka ciekawych akcji i wygrana bez barwnego Kofiego w sumie można było się tego spodziewać , choć szkoda że wygrał pas z dupy...Shemus pewnie teraz wskoczy do Main Eventu / upper midcardu smackodwn bo tam brakuję złych przeciwników.Ale mimo to mecz ciekawy...nie nudziłem się przy tym meczu taki spoko mecz na odstresowanie się po zjebanym openerze...

 

3+/6

 

Michael Cole & Jack Swagger vs Jim Ross & Jerry Lawler

 

Moim zdaniem ta walka nie była aż taka zła...może tak uważam bo ciągle mam przed oczami ten mega gniot z WM'ki...W moim przekonaniu ten mecz było niebo lepszy od tego z WM'ki..A jak zobaczyłem Cola w folia bąbelkowej to spadłem z krzesła :lol:

No i 3 pojedynek w karcie i znów zjebany wynik...Bo Sir Michael Cole wygrywa pojedynek przypinając Rossa.Co może oznaczać (oby nie ) że pociągną to do Over the Limit :x

 

Ocena : 1+/6

 

Rey Mysterio vs Cody Rhodes

 

Świetny pojedynek , prawie najlepszy na gali . Widać , że jak Ryjek miał wygrać to się przyłożył :twisted: , walka głównie poza ringiem...te akcje w holu kapitalne...i krzyki publiczności: " This is Awesome" na prawdę wspaniały klimat pojedynku , tylko ciekawi mnie jedna rzecz jak Rey wygrał ? Niby oglądałem w HD a nie wiem co się stało przy rogu...przewijałem kilka krotnie i nadal nie wiem...mi to wyglądało jak by Misterio go czymś opluł czy coś ? Jak ktoś wie to proszę mnie uświadomić. :P

 

Ocena: 5-/6

 

Layla vs Michelle McCool

 

Niezła walka jak na kobiety zwyciężczyni z góry znana , McTaker odchodzi na pewien czas zaopiekować się mężem...no i debiut Kharmy , bardzo mi się podobał , świetnie dopasowany etrance i gimick do niej taka pshycho-baba niszcząca plastikowe kobitki

odświeży to na pewno dywizje kobiet , która jest beznadziejna a pas trzyma diva mająca aż 2 akcje w swoim move set 'cie.

 

Ocena:3-/6

 

Christian vs Alberto Del Rio

 

Najlepsza walka gali i jak na razie najlepsza w tym roku , świetne akcje , dużo dynamiki nie szło się przy tym wynudzić...Kapitalna sytuacja jak captain charisma wykonywał speara coś cudownego...Było sporo krwi zwłaszcza u Christiana , który miał brzuch , ręce i głowę rozwaloną .. :) no i u Brutusa który leżał w kałuży krwi...Pojawienie się Edga spodziewane , zajebiście to wyglądało jak Rated R mu gratulował :)

 

Christian vs. Alberto Del Rio

Bardzo fajnie się tą walkę oglądało, nie było przynudzania, drabiny były cały czas w ruchu. Fajny skok Del Rio na leżącego na drabinie CC. Oczywiście zwycięzca cieszy, wiedziałem, że Edge zainterweniuje, niedowiarki.

 

Nie wiem może jestem ślepy ale ja tam interwencji Edga nie widział , speara też nie , nie widziałem też jak arystokrata wykonuje mu roling cross armbreaker....Ja widziałem ja Edge wjechał samochodem i zatrąbił odwracając uwagę Alberto a CC obalił drabinę i ściągnął pas. Po walce też nie widziałem żadnego ataku..tylko jak Egde gratuluje Christianowi.

 

ocena: 5+/6

 

Big Show & Kane vs Ezekiel Jackson & Wade Barrett

 

Walka tak jak Kofie kompletnie z dupy by zapchać czas , chyba głównym celem tej walki było pokazanie że iskrzy między The Corre , a feudu między Ezekielem a Wadem jest pewny...Walka nie zbyt ciekawa , ale liczy się to że BigKaneShow :twisted: obronili pasy.

 

ocena: 2/6

 

The Miz vs John Cena vs John Morrison

 

No i Main Event (od początku nie dawałem szans ani Cenie ani JoMo niestety zapomniałem o " Cena jak to Cena wygrać zawsze może"), walka ciekawa , bardzo dobrze zgrana a to rzadkość w Steel Cage Matchach w WWE ciekawy pojedynek , ale liczyłem na więcej ze strony Morissona.Choć Starchip Pain z klatki kapitalne , a nie udany suplex na Mizie był zajebisty(ale wyglądał bardzo groźnie) następnie interwencja R-truth'a i Morrison wyeliminowany z pojedynku , myśle z zaskoczenia skull crushig finaly na Cenie i Miz ucieknie z klatki , a tu chwila bijatyki na klatce i AA z Rogu ( widać że CT ma wiele pomysłów kończąc dwie mian eventowe walki tak samo :? ) i Cena odlicza myślę morrison przerwie a tu 1...2...3 Cena is New WWE Chamipon :shock: .No , ku**a chyba ich poje**ło dali wygrać Mizowi na WM'ce by ten pas stracił na ER ? Mogli by przedłużyć ten title run jeszcze o 2 miechy(dając Mizaninowy feud z Reyem a Cenie z Del Rio) do captiol punishmed i tam stracić go na rzecz ceny ?

 

Ocena : 4/6

 

Ocena całego PPV : 3+/6

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  168
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Extreme Rules 2011 już jest historią już minęła ale w jakim stylu?Te PPV było jak dla mnie niesamowite z różnymi stypulacjami,piękne emocje,piekna atmosfera oraz piękne walki.

 

Orton vs CM Punk(last man standing)

-mecz fascynujący to za mało powiedziane.WWE jest profesjonalistami w robieniu walk Last Man Standing.Walka pierwsza i już na sam początek walka udana.Co mi sie nie podobało to tylko to że Orton wygrał.Na Smackdownie błyszczy jak gwiazda i nic mu to nie dało tak naprawdę a CM PUNK?co z nim?w tym feudzie puścił za duzo bramek.Odejście?szczerze mówiąc bym się nie dziwił jakby sam odszedł dlatego że nie daja mu szansy.Końcówka niesamowita w wykonaniu Ortona który zrobił Super RKO na Punku

 

Wynik:Orton wygrywa(choć wolałbym CP PUNK)

Ocena:mecz niesamowity brawo!!!

 

Kofi Kingston vs Sheamus(table match)

-szczerze mówiąc jakby tutaj była normalna stypulacja to by mecz był nie udany ale dodali mecz ze stołami.Mecz był emocjonujący lecz wynik dla mnie był przesądzony ale nie ukrywam zainteresowania do tego meczu.Akcje piekne a przede wszystkim przez Kofiego bo robił takie rzeczy które musiał zrobić poprawnie(nie było miejsca na błąd)

Ciesze się również że mecz nie był za krótki ale również nie za długi.Chłopaki walczyli dobrze a Kofi znów mi się spodował(poprawił się)

 

Wynik:Kofi Kingston wygrywa(wynik był już pewny)

Ocena:Zaskoczył mnie ten mecz pozytywnie

 

Jim Ross & Jerry Lawler vs Cole & Swagger

-co tu powiedzieć tylko to że chce aby to się skończyło a nie się ciągnie jak moda na sukces

 

Wynik:Cole oraz Swagger wygrywają

Ocena:ten mecz pogorszył średnią PPV.Za wolna ale co tutaj chcieć?

 

Cody Rhodes vs Rey Mysterio(Falls count anywhere)

-miałem dwa dylematy jak będzie wygladał mecz Ortona z Punkiem oraz ten.Oba mecze były niesamowite lecz nawet mówiąc szczerze ten jeszcze lepszy.Zawsze kochamy walki tej stypulacji dlatego że zawodnicy maja wielką przestrzeń do walki i to mi się szczególnie podoba.Również jak zwykle "torby" Codiego są tak kompromitujące w pozytywny sposób znaczenia że to mi się podoba.Feud jest na miano nawet Slammy Awards dlatego że ma świetna historię.Chłopaki brawo!! bo to był o niebo lepsza walka niż z Wrestlemani 27

 

Wynik:Wygrana Mysterio.(byłem za Codym)

Ocena:Mecz zaliczany do udanych pod każdym względem

 

McCool vs Layla

-kolejny mecz który byłem pewny otóż to było już jasne jak każdy mówił.A druga rzecz to debiut Kharmy który również był omawiany.Brawo za świetny finisher Kharmy cos czuję że to będzie wojna taka divy vs Kharma gdzie i tak wygra Kharma hehe.Nie wierze że Beth zagrozi Kharmie nie ma szans i tyle.Meczyk fajny spokojny i tyle myslałem że będzie gorzej a było całkiem całkiem.

 

Wynik:Layla wygrywa(co było do przewidzenia teraz wielki push dla niej)

Ocena:Walka nie była zła wyobrażałem sobie gorszą

 

Alberto del rio vs Christian(ladder match)

-chociaż odrobinkę pojawiło sie troszkę tego Hardcore'a.Meczyk był taki jaki sie spodziewałem christian wygrywa;)Nie wyobrażałem sobie dwóch najważniejszych pasów na jednym brandzie.Było w tym meczu bardzo dużo emocji i walka niesamowita taka jak Ortona z CM Punkiem oraz Codiego Rhodesa i Mysterio.Brawo Brawo Brawo!!!!

A najbardziej mi sie podobało że Egde znów się pojawił dlatego że to dużo dało.

 

Wynik:Christian wygrywa(było również to do przewidzenia)

Ocena:walka również udana z czego się ciesze.Duzo extremalnej walki i pojawienie się"krwi"

 

Big Show & Kane vs Corre(barrett & jackson)

-Po co?no ok po to aby było ale czemu jackson z barrettem?

ludzie przestańta a walka i tak na takim poziomie na jakim była walka na Wrestlemani 27

szkoda i tyle

 

Wynik:Kane i Big Show wygrywają

Ocena:jedna z najgorszych walk i nie boje się tego powiedzieć gorsza od walki Jim Ross & Lawler vs Code & Swagger,Tag teamy to juz dla mnie przeszłość

 

Main event:Morisson vs Cena vs Miz(steel cage)

I jednak ta walka main eventem.Dobra walka i interwencja R-Trutha który miał na celu atak morissona jedno jest pewne będzie feud Morissona z R-truthem(przyczyna miejsca w steel cagu)oraz czyżby feud Alberto del Rio Ceny i Miza? czy Miz sobie odpuści?Mecz na pewno nie był najlepszy ale był dobry

 

Wynik:Cena wygrywa(niespodziewałem się)

Ocena:walka dobra lecz nie najlepsza

 

 

Zaczął się nowy sezon WWE.Extreme Rules był pierwszym PPV i był to już odrazu udany PPV oby tak dalej jestem zadowolony że oglądałem i bym nawet nie żałował oglądać na żywo.Main event udany ale również walki które mi się podobały to:Orton vs CM Punk(gdzie tylko mi sie bardzo nie podobał wynik)Cody Rhodes vs Mysterio(ta walka była najlepszą walką PPV)oraz mecz Christian vs Alberto del Rio(walka również bez żadnych błędów) zaskoczeniem dla mnie równiez był mecz Sheamus vs Kofi oraz nie najgorszą walką była walka div.Najgorsza walką PPV była walka TagTeamowa lecz to już nie jest zdziwienie.I równiez walka Komentatorów ze Swaggerem nie była aż taka dobra lecz ja nie chce od nich niczego wymagac chcę aby Cole już podał ręke Kingowi lecz on wygrał(niepodoba mi sie strasznie wynik)

 

Wynik PPV 7/10 pogorszyły średnia dwie walki lecz nie było źle oby tak dalej

Edytowane przez TheRock17
If you smell what The Rock is cooking!!!

256089434dd7a45d767df.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

-Walki o pasy WWE i WHC obejrzałem w całości, nie były nudne.

-Christian nareszcie sięga po złoto! Bardzo mnie to cieszy. A Cena... Każdy lepszy od Miza.

-Podczas openera kiedy Punk leżał na stole komentatorskim i sędzia odliczał, jakiś koleś za komentatorami krzyczał DIE!... Dużo więcej z tej walki nie zapamiętałem, bo nic wielkiego się nie wydarzyło.

-Booker T się pomylił... Fakt że się poprawił, ale jednak. To było podczas walki o pas WWE, kiedy mówił o możliwości zdobycia przez Morrisona pasa WHC... Ciekawe kiedy go wywalą xD

-Kharma :) Czekam aż zdobędzie pas.

-Morrison... Wiedziałem że nie wygra, ale były w tym starciu takie sytuacje, że każdy normalny by je wykorzystał[chodzi o możliwość ucieczki z klatki]. Wiadomo, że to jest zabookowane, ale takie coś zwyczajnie irytuje.

-No i zaczyna się feud Parkourowca z panem Truth Is On Fire! Będzie na co popatrzeć w ringu.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  98
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1.Randy Orton vs. CM Punk (Last Man Standing Match)

Liczyłem, że jednak Punk wygra chociaż tą walke, bo taka prawda że Ortonowi ta wygrana gówno daje bo stał by w tym samym miejscu nie ważne czy by wygrał czy przegrał. Szkoda że wyrzucili Nexus choć nawet jeśli by został skończyło by się na trzech RKO w 10 sekund i Punk i tak zostałby sam. No niestety jak tak dalej pójdzie do niedługo zobaczymy ostatnią walke w WWE Punka :( A orton ja go widze w feudzie z Cody'em.

 

Ocena: 5/10

 

2.Sheamus © vs. Kofi Kingson (Tables Match for US Title)

W tej walce jedyne co mi się podobało to to jak kofi uratował się przed wpadnięciem w stól, który stał w norażniku. Ja mam nadzieje że kofi straci szybko pas a ta walka była tylko poto by US Title wrócil na RAW. A Sheamus, który powoli zaczął coś robić, niestety znowu zostanie wrócony do najgorszych walk.

 

Ocena: 3/10

 

3.Michael Cole&Jack Schwagger vs. Jim Ross&Jerry Laweler (Country Whipping match)

Ja pier**le feud, który powinien skończyć się na WM przeciagany po gówno w nieskończoność no i jeszcze wydaje mi się na over the limit będziemy mieli kontynuacje tego gówno :x (wskazuje na min. przejście schwaggera z SD na RAW) no i niechce mi się więcej o tym pisać.

 

Ocena: -10/10

 

4.Rey Mysterio vs. Cody Rhodes (Falls Count Anywhere Match)

Przed walką jeszcze łudziłem się, że Cody jednak wygra tą walke jednak tak jak wiele osób przedemną przyznalo że zwycięstwo na WM nad Mr. 619 jest ważniejsze od wygranej nawet w tym feudzie. A co do walki druga najlepsza walka gali bardzo fajnie, że łazili po całej hali w końcu o coś takiego w tej stypulacji chodzi.

 

Ocena: 8/10

 

5.Layla vs. Michalle McCool (NDQ, Loser Leaves WWE)

Walka bardzo mi się podobała nie wiem kiedy ostatnio widziałem lepszą walkę div (coś wiele walk div przewijam wieć może jakąś w ostatnim czasie fajną walke przegapiłem). W miarę czytania tych wszystkich newsów upewniałem się że Layla wygra (niestety w typerze za wcześnie zagłosowałem i wytypowalem McCool) i tak się stało. Fajnie że pokazała się Kharma i dobrze że po walce a nie w trakcie.

 

Ocena: 6/10

 

6.Christian vs. Alberto del Rio (Ladder Match for vacant WHC Title)

Walka na którą najbardziej czekałem i się nie zawiodłem używanie drabin tak jak trzeba fajne tempo dużo się działo troszke krwi się pojawiło (mam nadzieje że nic się Brodusowi nie stało) zakończenie extra Edge się pojawia :D i o to chodzi christian zruca alberto i sięga po pas i razem ze swoim przyjaciele edgem się cieszą :grin: byłem za zadowolony z tej walki że ja pier**le. Najlepsza walki na gali.

 

Ocena: 9,5/10

 

7.Big Show&Kane © vs. Corre (Wade Barrett&Ezekiel Jackson) (Lumberjack Match for WWE Tag Team Title)

Walka wzięta z dupy wynik wiadomy i to wszystko po to by corre się dalej rozpadało . Dopóki nie będzie innego dobrego Tag Teamu Big Show i Kane powinni trzymać pas, choć to chyba by dla nich większa kara niż nagroda.

 

Ocena: 1,5/10

 

8.The Miz © vs. John Cena vs. John Morrison (Triple Threat Steel Cage Match for WWE Title)

Walka na nawet niezłym poziomie JoMo jak zawsze odwalił dobrą robote, powiem szczerze, że Jasiu mnie nawet zaskoczył nawet powiem fajnie fajnie. AA na końcu na Mizie bardzo dobre. R-Truth oczywiście się włączył nic dziwnego. Przed walka wydawało mi się, że jednak dadzą pas Cenie przed walką jak chyba Cole zaczął mówić o tym jak to w listopadzie Miz zdobył pas pokonując Ortona wykorzysztując Walizkę Money in the Bank to byłem wręcz pewny że wygra tą walką i niemyliłem się. Choć mimo że średnio lubio Jasia (nie ta miłość co jeszcze pare lat temu) ciesze się że wygrał.

 

Ocena: 7/10

 

Gala bardzo dobra według mnie najlepsze PPV w tym roku. Zobaczymy co będzie dalej ma nadzieje że na SummerSlam dostaniemy walke The Rock vs. The Miz

 

Kolejność walk z tej gali

1.Christian vs. Alberto Del Rio

2.Rey Mysterio vs. Cody Rhodes

3.The Miz vs. John Cena vs. John Morrison

4.Layla vs. Michelle McCool

5.Randy Orton vs. CM Punk

6.Sheamus vs. Kofi Kingston

7.Big Show&Kane vs. Corre (Wade Barrett&Ezekiel Jackson)

8.Michale Cole&Jack Schwagger vs. Jim Ross&Jerry Lawler

 

Kolejność gal PPV WWE do tej pory

1.Extreme Rules

2.WrestleMania

3.Royal Rumble

4.Elimination Chamber

Ja chce heelturn Jasia

  • Posty:  117
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Orton vs CM Punk - co do tej walki mogę powiedzieć, była prowadzona bardzo dobrze ku mojemu zdumieniu przez obu panów . Było troszkę tego hardcoru czego dawano nie uświadczyliśmy w WWE. Nie wiem czy mi się wydawało ale Punk chyba troszkę zjebał 2xRKO raz na stole bo prawdopodobnie miał on się rozwalić a 2 przypadek to oczywiście RKO z lin gdzie CM upadł na kolana i wyglądało to dość śmiesznie w mojej ocenie akurat tu miał większe pole do popisu gdyż mógł się wybić z lin troszkę później co dało by lepszy efekt. Zwycięzca mnie Cieszy obstawiłem tak w Typerze wiec 1pkt jest .

 

Kofi Kingston vs Sheamus - troszkę za wcześnie ta walka wiem że by to nie pasowało ale mogli to dać po WHC a dlaczego? A to dlatego iż po wygranej Kofiego było wiadome kto zdobędzie pas WHC bynajmniej w mojej ocenie. Sama walka udana fajne skoki Kofiego i końcówka taka sobie.

 

Jim Ross & Jerry Lawler vs Cole & Swagger - kurwa mać to gówno będzie pewnie prowadzone do OTL na tej walce straciłem 1pkt w typerze. ;/

 

Cody Rhodes vs Rey Mysterio - walka najlepsza na gali obaj spisali się dobrze wykorzystali stypulacje całkowicie bili się wszędzie. tak więc walka mi się podobała. A co chciał bym jeszcze dodać w komentarzach wcześniej wspomniałem że Cody jeszcze "musi dużo chleba zjeść" żeby wygrać z Rey'em, i zostałem przez to zwyzywany tak więc pisze do to osoby która byłą tak mądra myśląc że Cody jest w stanie wygrać Feud z małym meksykaninem a żeby wgłębiła się bardziej w WWE. I raczej starzy wyjadacze wygrywają feudy. Typer poszedł oczywiście na Rey'a co daje mi kolejne 2pkt

 

McCool vs Layla - walka jak walka Div jestem zadowolony z wygranej małej czarnej. Co do debiutu <żony Marka :D> myślałem przez chwile że wykona pedigree ale ufff. Przestraszone Divy widok boski. Kolejny 1pkt na Typerze

 

Alberto del rio vs Christian - no i walka stała na wysokim poziomie jak na czasy WWE w których jesteśmy. Była tam chyba krew na czole CC skok na drabinę nie udany prze ADR. Pojawienie się Edga No i wygrana CAPITANA symboliczne przytulenie. Typer + 1pkt

 

Big Show & Kane vs Corre - było bo było wiadomi zwycięscy widać ze Barret chciał się wjebać w walkę ale mu nie wyszło i dostał wpierdol co prawdopodobnie wkur.... niesamowicie Goryla.

 

Morisson vs Cena vs Miz - zacznę od razu od tego że kolejny Typer wpadł. A co do walki to jak by nie JoMo był by suchar taki trochę. Interwencja R-truth'a przewidziana. Co do wygranej Jaśka i jego AA z liny w mojej ocenie wyszło genialnie. Jako mark Ceny jestem zadowolony z wygranej

 

ER oceniam na 8.5/10

 

A co do Typera to chyba najlepszy w mojej karierze z WWE Jak by nie walka komentatorów to miał bym max ale za walke Rey'a wpadł pkt wiec jest na 0.

908338894e6b71b552bb7.jpg


  • Posty:  304
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala o wiele lepsza niż ta co była rok temu. Trochę mnie zdziwiło, że walke Ortona i CM Punka dali na sam początek:/ Walka była bardzo dobra. Nie nudziłem się przy niej. Super RKO, którego dawno nie widziałem. Walka o pas USA też była b. ciekawa. Kofi znów zaczyna zadziwiać. Piękne akcje w powietrzu. O walce JR i Jerry'ego vs M.Cole i Jacka Swagger'a nie wypowiem się bo wiadomo jaka była:P . Cody Rhodes vs Rey Mysterio. Cody zaczyna w końcu działać. Jak poszli na korytarz i Rhodes odbił się od tego parapetu(czy co to było) ludzie zaczęli krzyczeć "Holly S&@#t" zacząłem się śmiać. Ale trochę dziwne, że tam ochrona stała koło ludzi i pilnowali żeby nikt nie podchodził. Kiedyś jeszcze jak szli właśnie na hol to ludzie normalnie sobie stali koło nich. Walka Pań. No wynik to chyba wszyscy poznali przed galą. Jak usłyszałem ten śmiech a tu Kharma :o Czyli będzie kolejną "nienormalną" postacią w WWE. Alberto del Rio vs Christian- może nie tego się spodziewałem, ale i tak było super. Trochę nudnych momentów jednak też było. No i krew:D Widzieliście i słyszeliście to jak Brodus przewalił się(po tym jak del Rio poleciał na niego i Rodrigeza)? Wyglądało to na coś poważnego, bo przewrócił się tak jakby stracił przytomność i jeszcze ta kałuża krwi.

ME- liczyłem na Cene, ale tak szczerze to na Cene i Morrisona. Walka była na dobrym poziomie. Ten superplex był mocny. Miz chyba jakoś za słabo się odepchnął i źle spadł, ale nic mu nie będzie chyba:P Pojawienie się R-Trutha było do przewidzenia. Myślałem, że New Champion wygra przez wyjście z klatki, ale to co się wydarzyło było oczywiście lepsze :)

Nowe prace.Zapraszam do mojej galerii:

http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?p=198260#198260

4127036534d73f974dc3fe.jpg


  • Posty:  179
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Orton vs Punk

 

Byłem przekonany, że wygra CM dopóki orton nie wszedł na narożnik i wykonał RKO... Co takiego zrobił CM Punk, że jest szmacony od feudu z Takerem, aż do teraz i czy się to skończy? Co mogło by być ratunkiem dla mojego ulubionego wrestlera? Odkąd przeszedł na RAW, myślałem, że będzie walczył o pas, a nie przepierdalał kolejny feud tym razem z Ortonem... KAŻDĄ WALKĘ, NA KAŻDYM PPV, NA KAŻEJ TYGODNIÓWCE, KURWA ZA CO???!!!! To już mnie zaczyna wkurwiać, jak ma być tak traktowany to niech odejdzie i tyle. Mahon ma go w dupie widocznie ciekawe, czy przedłuży ten jebany kontrakt, każdemu nerwy czasem puszczają, a WWE zamiast próbować to naprawić to z rozbawioną bułą jeszcze bardziej nim ''miotają''....

161487761053579569442c5.jpg


  • Posty:  1 955
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jako, że w WWE panuje era PG to nie nastawiałem się na zbyt dużo extreme. Nawet nawałnica stypulacji nie przekonała mnie, że mogę zobaczyć dobry wrestling. WWE musi zmienić nazwę tego PPV, bo w tym nic extremalnego nie ma.

 

Orton vs Punk - Już na początek całe Nexus zostało wyproszone z okolic ringu. Po tym wiedziałem, że heros wygra, a z Punka po raz kolejny zrobią pizdę, która nie może sobie poradzić bez swoich przydupasów. Było tak za czasów SES, jest tak i teraz. Irytowało mnie

strasznie, że sędzia już po zwykłej katapulcie w narożnik rozpoczynał liczenie :| Zawodowy wrestler nie może się podnieść po czymś takim? Kilka ciekawych akcji poza ringiem to za mało. Walka słabiutka. Orton pewnie znowu zacznie narzekać, że wystąpił w openerze.

 

Mysterio vs Rhodes- do tej walki nie mam żadnych zastrzeżeń. Została rozpisana bardzo dobrze i jak przystało na "Falls Count Anywhere" zawodnicy przemieszczali się po całym budynku. Poobijali się trochę, Rey korzystał z napotkanych przedmiotów do wykonywania efektownych akcji. Zwycięzca był znany, bo Rey nie mógłby przegrać drugi raz z rzędu. Walka naprawdę dobra. Duży plus.

 

Christian vs Alberto Del Rio- Los bywa przewrotny. Edge przechodzi na emeryturę, a jego najlepszy przyjaciel zdobywa "jego" pas. Najsmutniejsze jest to, że gdyby nie cała sprawa z Edge'm to Captain Charisma nigdy nie dostałby WHC. Taka jest prawda. Mimo to będę cieszył się tą chwilą, bo jak pokazał pobyt w TNA, Christian to idealny materiał na gwiazdę. O poziom samej walki się nie bałem, bo Christian to mistrz walk z drabinami. Ma na koncie kilka epickich walk zarówno z WWF, jak i z TNA. Walkę oglądało mi się z przyjemnością,

było kilka bolesnych spotów, szczególnie Del Rio. Obrazek wzruszonego Edge'a i Christian gadający do siebie "i can't believe it" zapamiętam na długo. Z przyjemnością będę wracał jeszcze do tej walki, bo jest tego warta. Brodus Clay zostawił pokaźną plamę krwi poza ringiem. Ciekawe, że nie przerwali gali i nie wyprowadzili dzieci z sali :twisted:

 

 

Sorry, że tak krótko, ale nie mam za bardzo czasu i chęci na opisywanie każdej walki z osobna. Walki o WHC, Rhodes vs Mysterio i wyczyny JoMo w Main Evencie to jedyne pozytywy tej marnej wali. Współczuję markom WWE, którzy bez przerwy muszą oglądać Cene z pasem. Ocena: 2/6.

"Even the man with three H's would be proud of the way we buried this young, promising talent." - Broken Matt Hardy (Total Nonstop Deletion 15.12.2016)

  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

1. Orton vs. Punk - "mocne uderzenie" jak na opener i całkiem niezła walka jak na ostatnie starcia Randolfa. Było trochę dramaturgii, była szczypta hardcore'u (a'la WWE, of course) i było kilka ciekawych akcji. WWE standardowo potrafi dość dobrze bookować walki spod znaku LMS, tak więc i ta nie wyszła im źle... poza końcówką. Finisz walki był dla mnie słaby. Randy przygotowujący Punka przez kilkanaście sekund do finalnego RKO from top rope aż prosił się o skontrowanie. Poza tym, ta dramaturgia i Randal ledwo wstający "na dziewięć" po wykonaniu własnego finishera :lol: Dla mnie to było co najwyżej śmieszne.

Walka pokazała też znikomą wiedzę Ortona na temat psychologii ringowej i budowania napięcia. Randolf wyłapujący GTS'a już "na trzy" zaczyna się ruszać i podnosić uśmiercając całą dramaturgię tej sytuacji (dla kontrastu - Punk po RKO zaczął zdradzać jakiekolwiek oznaki życia dopiero "na siedem").

O werdykcie tej walki już nawet nie wspomnę. Standardowo musieli ujebać Punka nie dając mu wygrać niczego w tym feudzie. Temat na stronę www.żal.pl

Na koniec drobna konkluzja - Orton z zarostem wygląda jakoś bardziej "po ludzku". Dla mnie wygolony na mordzie wyglądał na większego psychopatę i lepiej współgrało to z jego obecnym gimmickiem.

 

2. Kofi vs. Sheamus - jakoś nie porwała mnie ta walka ani swoim tempem (które było wolne) ani też dramaturgią (której nie było zbyt wiele). To co mi się tu ewentualnie podobało, to te myki Kofiego na uniknięcie rozwalenia stołu (dobrze podkreślony spryt mniejszego face'a) oraz dośc ładny końcowy bump, ale sama walka jako całość była dla mnie na minus.

 

3. Backstage z Truth'em - bezcenny! Do teraz normalnie jebię ze śmiechu jak sobie przypomnę Killingsa usiłującego przeliterować słowo "konspiracja" :lol: (brecht przeprowadzającego wywiad mówił sam za siebie)

 

4. Swagger & Cole vs. King & J.R. - OMFG! Mamy murowanego kandydata do nagrody knota roku. Swagger pękający przed J.R.'em, mizianie się (bo uderzeniami trudno to nazwać) paskami niczym w wytrawnym lokalu dla gejów, wygrana Cole'a i Swaggera gwarantująca dalszą kontynuację tego debilnego angle'a i dalsze upierdolenie w nim Jack'a. Brak mi słów żeby opisać moje uczucia po tym starciu. Było to coś pomiędzy szokiem, przerażeniem a zażenowaniem.

 

5. Cody vs. Rey - tak jak nie trawię walk ze stypulacją Falls Count Anywhere, bo najczęściej dominuje w nich chaos, tak ta mi się podobała. Pomiędzy Dashingiem i Krasnalem jest nie najgorsza chemia ringowa i potrafią oni zmontować całkiem emocjonujące widowisko. Jak widać było po okrzykach, publice także się podobało. Było tutaj trochę emocji i kilka niezłych spotów, był także całkiem mocno rozpisany Cody, który - jakby to powiedział Pudzian - tanio skóry nie sprzedał :D

Mam mieszane uczucia odnośnie końcówki. Teoretycznie Rey pojechał Rhodes'a jak lamusa po standardowym zestawie 619+finisher, ale z drugiej strony Krasnal musiał lekko skantować rywala (o ile w tego typu walce można mówić o jakimś kancie, skoro z samej zasady jest ona No DQ) plując mu w oczy jakimś płynem, co także stawia w nie najgorszym świetle Cody'ego (skoro Mysterio musiał "kombinować" aby go pokonać).

Szkoda, że Krasnal musiał wygrać (choć niestety było to do przewidzenia). Gdyby wygrał Rhodes, choćby największym kantem świata, moglibyśmy mu już dzisiaj powiedzieć: "witamy w main eventach!". Niestety WWE postanowiło zagrać bardziej zachowawczo (zirytowało mnie to tym bardziej, że liczyłem że któryś z heeli - Punk lub Rhodes - wygra swoje starcie).

 

6. Layla vs. Michalina - kaleczne to było, bo Panie mocno botch'owały swoje akcje. Mimo to było jednak trochę dramatyzmu, bo po kilku akcjach myślałem, że będzie koniec a tu jednak Layla wyczarowywała kick out :wink: Zgodnie z przypuszczeniami McTaker robi sobie wolne żeby pobyć z mężem a na plus zaliczam to, że Layla pokonała ją czysto, co może świadczyć o szykowanym jakimś większym pushu dla jej osoby.

Ogólnie uważam, że rozpad takiej stajni jak LayCool, która trzęsła przez tyle miechów całym kobiecym światem w WWE powinien zakończyć się konkretnym feudem a nie jedną gównianą walką i koniec. Niestety CT w WWE uważał inaczej :roll:

Imponujący debiut Kong i fajne odgrywanie psychopatycznego gimmicku przez Kharmę. Wiemy już, że Michalina pewnie wróci jako face, skoro została zdemolowana na odejście. Czyżbyśmy też mieli dostać feud pomiędzy Kharmą a Beth Phoenix szybciej niż przypuszczaliśmy? (Kong zdemolowała McCool akcją będącą finisherem Phoenix...)

 

7. Alberto vs. Christian - Lader Match z Christianem w roli głównej nie mógł zawieść i nie zawiódł. Otrzymaliśmy bardzo dobry, obfitujący w niezłe spoty i zmiany przewag pojedynek, z mocno dramatyczną końcówką (kto z Was przed wejściem Brodusa nie sądził, że jest już po walce i Christian ściągnie pas? :wink:).

Trzymałem za Del Rio, ale bardzo cieszy mnie wygrana Christiana. Alberto i tak będzie mistrzem. Prędzej czy później. Gdyby w tej walce Christianowi nie zabookowali zdobycia pasa, to już chyba nigdy u Vince'a by go nie zdobył (bardziej sprzyjających okoliczności już by być nie mogło), tak więc raduje mnie to, że chłopak w końcu doczekał się swoich 5 minut w McMahonlandzie a Vince postanowił puścić w niepamięć jego "romans" z Dixie :wink:

Szczere wzruszenie i radość na twarzy Christiana po walce - bezcenne. Trudno było nawet mi, po tych wszystkich latach oglądania wrestlingu, nie zamarkować w takich chwilach (czyt. cieszyłem się jak dzieciak :D)

 

8. Barrett & Jackson vs. Big Show & Kane - słaba popierdółka, pokazująca gdzie obecnie na drabinie pushu znajduje się Wade, który w tym starciu służył za worek treningowy dla obecnych mistrzów Tag Team i nie dane mu było nic pokazać.

Walka z gatunku tych, które od biedy przeszłyby na gali, ale na PPV's pasują jak wół do karety.

 

9. Miz vs. Cena vs. Morrison - Morrison jest jak Magi (ta przyprawa), dodaj go do obojętnie jak bezpłciowej zupy (a taką byłaby singlowa walka Ceny z Miz'em) a wyjdzie całkiem strawne danie :D W tym przypadku było dokładnie tak samo, bo otrzymaliśmy bardzo solidny main event, gdzie cały czas coś się działo i widz zdecydowanie nie mógł narzekać na nudę. Były szybkie ataki na szczyt klatki, były finishery, były SpiderMan'skie akcje Morrisona, była dramaturgia i niezłe spoty. Ogólnie nie podszedł mi tylko jeden motyw (zero realizmu jak dla mnie), kiedy to Morrison zawisł okrakiem na drzwiach do klatki i wisiał tak przez kilkanaście sekund, zamiast gibąć się (prawa fizyki się kłaniają panom z Vince'owego Creative Teamu), zlecieć choćby na łeb, ale zdobyć swój pierwszy pas mistrza HW. Cała reszta była naprawdę spoko i nawet Miz nie był w stanie zbyt wiele tu zjebać :wink:

Niestety Jasiek znowu z pasem (po podpromowaniu Miza na WM'ce powinni mu zostawić jeszcze tytuł, skoro już tak zagrali na największym PPV roku), tak więc hejterzy będą mieli znowu pole do popisu :D

Zastanawia mnie co będzie z osobą Truth'a i czy po feudzie z Morrisonem dostanie jakiś push (w końcu zdemolował nie tylko "SpiderMana", ale także Jaśka)?

 

Reasumując - wyszło Vince'owi całkiem niezłe PPV. Jak dla mnie - całościowo lepsze niż WrestleMania. Na osiem walk mieliśmy 4 dobre lub bardzo dobre + solidny debiut Kharmy, która powinna teraz zrobić z kobiecą dywizją to samo, co zrobiła wcześniej w TNA (totalna dominacja). Niekoniecznie muszą mi się podobać wyniki pojedynków (zwłaszcza zajobowanie Punka, Rhodes'a czy pas dla Jaśka), ale do poziomu połowy walk przyczepić się nie można, tak więc z arytmetycznego punktu widzenia, ocena wg moich kryteriów nie może być inna niż 3/6 w szkolnej skali, co jak na ostatnie PPV's Vince'a jest naprawdę solidnym wynikiem.

 

Niestety Jasiek znowu z pasem (po podpromowaniu Miza na WM'ce powinni mu zostawić jeszcze tytuł, skoro już tak zagrali na największym PPV roku), tak więc hejterzy będą mieli znowu pole do popisu :D

 

Współczuję markom WWE, którzy bez przerwy muszą oglądać Cene z pasem.

 

A nie mówiłem??? :twisted:

 

Gdybym był złośliwy, to bym napisał, że współczuję markom TNA, że jako mistrza muszą oglądać emeryta, którego walki ogląda się o wiele gorzej niż te Ceny a pas dostał chyba tylko dlatego żeby nie przeszedł do WWE lub conajwyżej z kurtuazji. Ale przecież nie jestem złośliwy, tak więc tego nie napiszę.

A zresztą... :twisted:

 

P.S. A powiedz mi Marcel TNA, kiedy to ostatnio Cena miał pas, że piszesz że fani WWE muszą go "bez przerwy" z nim oglądać? Orientujesz się może, czy tylko tak pitolisz sobie na Cenę (w końcu jest to ostatnio trendy) nie mając pojęcia o czym? :roll:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  742
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Orton vs. CM Punk

 

Bardzo fajnie się to oglądało. Dobre tempo, sporo akcji. A pod koniec cały czas oczekiwanie czy ten Punk w końcu wygra jakiś feud. Emocje były. Dobre zakończenie, dość ciekawie wyszło te RKO(?) z lin. Szkoda CM Punka, ale myślę, że teraz w końcu dostanie kogoś do pokonania. Randy musiał pójść na SD! jako silny face i nie mógł przegrać.

 

Sheamus vs. Kofi

 

Dwóch zawodników, którzy potrafią zrobić przyzwoitą walkę. Tak było i tym razem. Bez fajerwerków, ale dało rade obejrzeć. Może dzięki stypulacji. Table Match to stypulacja, którą ciężko zepsuć. Nawet Divy dały radę stworzyć dobry pojedynek na TLC z użyciem stołów. Szkoda tylko wygranej Kofiego. Jest kiepskim mistrzem. Być może jednak szykują Sheamusa na powrót do Main Eventu, a w takiej sytuacji nie może posiadać pasa mid-cardowego.

 

Rey vs. Cody

 

Spodziewałem się więcej, ale też źle nie było. Poniżej pewnego poziomu Ci dwaj zawodnicy nie zeszli. Cieszy zakończenie. Cody nie przegrał czysto. Rey żeby go pokonać musiał użyć jakiegoś płynu, więc pozycja Codiego dalej pozostała mocna, a krasnal wcale nie wyszedł z tego feudu zwycięsko. Obstawiam teraz push Rhodes'a na WHC.

 

Michael Cole & Jack Swagger vs. Jim Ross & Jerry Lawler

 

Bez komentarza. Nawet nie widziałem walki. Tylko zobaczyłem kto wygrał. No i właśnie załamałem się. Wygrana Cole'a po raz kolejny może sugerować kontynuację feudu. :neutral:

 

Layla vs. McCool

 

Wynik raczej do przewidzenia. Bardzo przyzwoita walka. Z resztą musiała trzymać poziom jak na Divy, bo walczyły jedne z najciekawszych i najlepszych Div w WWE(jeszcze jest Natalya i Beth, a potem długo długo nic...no może Kelly Kelly jeszcze :grin: ). Do tego dochodzi face turn Layli i debiut Kharmy. To wszystko duży plus. Mam nadzieję, że Kharma dołączy do moich ulubionych Div w WWE. Pokazała się z dobrej strony.

Christian vs. Alberto Del Rio

 

Zdecydowanie walka wieczoru. Drabiny, szybkie tempo, sporo fajnych akcji. Do tego te emocje. Czy wreszcie Christian sięgnie po złoto w fedce Vince'a? No i na całe szczęście, po naprawdę bardzo dobrym pojedynku, z pomocą Edga, CC wygrał! Jestem bardzo zadowolony z tego powodu. W pewnym momencie znowu czułem się jak mark. Do tego właśnie dzięki tej interwencji Edga, Del Rio nie stracił swojej pozycji. Podobnie jak Cody, Del Rio nie przegrał do końca w czysty sposób i teraz to jego obstawiam jako pretendenta do WWE Championship.

Cena vs. The Miz vs. Morrison

 

JoMo ratował pojedynek. Pokazał trochę swoich umiejętności. Jednak walka i tak nie była jakaś "szałowa". Obstawiałem, że Miz jednak obroni tytuł. Widocznie jednak chcą szybko skończyć program Miza i Ceny, bo w kolejce po tytuł czeka już Alberto. Wszystko okaże się na najbliższych RAW, a teraz wypada się tylko mi cieszyć. THE CHAMP IS HERE! John wykonywał w ostatnim czasie zajebistą robotę. Mówcie co chcecie, ale stworzył znakomity feud z Nexusem, stworzył świetne proma wraz z The Rockiem i The Mizem, podłożył się w Main Evencie na Wrestlemanii dla Miza. Przez długi czas był poza pasem WWE. A raz w roku taka gwiazda jaką jest Cena po prostu musi zdobyć jakiś poważny tytuł. A w tym roku należał mu się jak nigdy. Czas teraz na kolejny dobry feud tym razem z Del Rio, któremu na pewno pomoże to w promocji swojej osoby.

 

Ocena gali: 7/10

 

Nie było złych pojedynków(z jednym wyjątkiem oczywiście). Prawie każda walka trzymała jakiś poziom. Było dobrze, tak na 6/10. A walka o pas WHC była znakomita i podnosi ocenę gali co najmniej o 1 punkt :grin:

Edytowane przez ArriS

Entertainment > Wrestling

 

Dolph Ziggler sprzedaje ciosy lepiej niż TNA bilety :)


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

A powiedz mi Marcel TNA, kiedy to ostatnio Cena miał pas, że piszesz że fani WWE muszą go "bez przerwy" z nim oglądać?

Podpowiadając Marcelowi powiem, że ok 10 miesięcy temu (o czym sam Cena mówił podczas Extreme Rules), a Miz trzymał pas przez prawie pół roku :twisted:


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeszcze coś chciałem napisać hahah :D Kiedyś ktoś napisał że Wrestlemania to święto Faceów w tym roku było inaczej wygrywali po chyba równo Face/Heel/Face/Heel itd.

Lecz ta tradycja można powiedzieć że w tym roku przeniosła sie na tą gale święto faceów a wyniki to potwierdzają .

I jak to w pracy TW Vercyna było przedstawiane statystyki Orton 0-5 chyba to teraz jest 1-5 a liczyłem że będzie 0-6.

Edytowane przez 8693

  • Posty:  742
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

-Raven- napisał/a:

A powiedz mi Marcel TNA, kiedy to ostatnio Cena miał pas, że piszesz że fani WWE muszą go "bez przerwy" z nim oglądać?

 

Podpowiadając Marcelowi powiem, że ok 10 miesięcy temu (o czym sam Cena mówił podczas Extreme Rules), a Miz trzymał pas przez prawie pół roku :twisted:

 

A co ważniejsze przez te 10 miesięcy bez pasa wykonywał dobrą robotę w federacji. Stworzył bardzo dobry feud z Nexusem, który wyniósł do Main Eventu Barretta(to, że potem to zniszczona to inna sprawa), stworzył bardzo dobre proma z The Rockiem i The Mizem, podłożył się na WM i długi czas nie był blisko pasa WWE. Ale przecież Cena to terminator i ciągle zabiera czas na antenie i nikogo nie promuje, bo niszczy młode talenty. Chyba nigdy Jasiek nie uwolni się od tego stereotypu :sad:

Entertainment > Wrestling

 

Dolph Ziggler sprzedaje ciosy lepiej niż TNA bilety :)


  • Posty:  20
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ogólnie gala jakas fantastyczna nie była , ale najgorzej tez nie było. Walki w miare mi sie podobały , ale ich wyniki juz nie za bardzo. Niemalże wszystkie pojedynki wygrali Face'owie .Najbardziej mnie wkur... zirytowala porażka Punk'a , now morde jeza WWE nie widzi ze traci niesamowity talent i najlepszego heela w Vincolandii. Najwidoczniej wisi im to ze przegral znowu kolejny feud (kurde jakis STREAK) nie maja co do niego jakis planów i chyba przez to straca CM'a nie chcialbym zeby odchodzil z WWE ,ale jak juz do tylko do TNA.
CM Punk is the best wrestler in the world

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej STARDOM Cinderella 2026 wystartuje 6 marca w Nagoi. Mecze pierwszej rundy odbędą się w dwa dni z rzędu – 6 i 7 marca. Druga runda zaplanowana jest na 8 marca w Korakuen Hall. To samo Korakuen Hall ugości ćwierćfinały 11 marca, a półfinały i finał rozegrają się 15 marca w Yokohama Budokan. Zwycięzca zgarnie „życzenie”, które zazwyczaj oznacza szansę na walkę o mistrzostwo świata w wybranej dywizji. Źródło zdjęcia: STARDOM STARDOM podało pełną listę 32 uczestnicze
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Oficjalnie potwierdzono szóstą obronę pasa Kento Miyahara w jego siódmym panowaniu jako Triple Crown Champion AJPW. 20 marca Kento Miyahara zmierzy się z obecnym Gaora TV Champion Kuma Arashi. Tytułowy pojedynek odbędzie się na gali AJPW Dream Power Series 2026 w Hachioji. Arashi rzucił wyzwanie o pas Miyahaarze 23 lutego, tuż po tym, jak Miyahara obronił tytuł przed Jun Saito. Miyahara przyjął rękawicę i walka jest już oficjalna. Photo Credit: AJPW 23 lutego Arashi poko
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Turniej tag team NJPW Fantastica Mania zakończył się w Osace. El Sky Team, czyli Místico i Máscara Dorada, triumfowali nad rywalami, odbierając błyszczące trofeum. W finale El Sky Team zmierzył się z duetem Averno i Magnusa. Jako dwie trzecie panujących CMLL World Trios Champions, tagowa chemia Místico i Máscary Dorady pozwoliła im przejść przez dwie pierwsze rundy. Mimo zaciętego oporu ze strony Averno i Magnusa, Místico i Dorada okazali się po prostu za mocni. P
    • Grok
      AJ Lee czuje się „trochę zdenerwowana” przed powrotem do walk singlesowych w WWE. W sobotę na Elimination Chamber Lee stoczy swoją pierwszą walkę singlesową od 2015 roku. Zmierzy się z Becky Lynch o Women’s Intercontinental Championship na PLE. Aby promować galę, Lee i jej mąż CM Punk pojawili się razem w programie ESPN’s First Take. „Tak, po ponad dekadzie” – powiedziała Lee, omawiając swój powrót do walk singlesowych. „Trochę zdenerwowana. Wróciłam w tag team matchu z Best in the World. I
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden 2026 - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...