Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Extreme Rules PPV (spoilery, zapowiedzi, komentarze)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  607
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Odnośnie krwi... Christian doznał małego krwawienia, jak zwyle, tamowanie. A kibice krzyczą ... We Want Blood " Nie wiem po co to. I jeszcze jedna sprawa odnośnie krwawienia. Widzieliście co się stało pod koniec walki WHC ? Jaka plama krwi na podłodze ? Gdy Alberto spadał z drabiny, było do tego widac, dużo krwi z tyłu głowy Brodusa. Mnie ta plama najbardziej zadziwiła. Dosłownie wielka plama krwi. Obejrzyjcie i zobaczcie.
...

1736281364ae4b3be08ef9.jpg

  • Odpowiedzi 331
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Anapolon

    18

  • -Raven-

    16

  • TheRock17

    16

  • Sebu

    16

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Randy Orton vs. CM Punk - Nie wierzyłem w to co widzę. Punk miał wygrać, miał się

zrewanżować za porażkę na WM-ce i szmacenie na tygodniówkach. Porażka na Extreme Rules to największy błąd CT i nie dziwię się dlaczego Punk chce odejść.

 

Sheamus vs. Kofi Kingston - Teddy zabookował walkę OK. Sheamus miał wygrać, mógł dostać dłuższy reign, ale nie znów Kofi na mistrza. Stracił pas przed WrestleManią i na Extreme Rules znów ma kolejny tytuł. Mam nadzieję, że szybko go straci.

 

Cole & Swagger vs. Lawler & Ross - Ta walka mnie zupełnie nie obchodziła, jednak liczyłem na zwycięstwo Kinga i JR'a, a tu zwycięstwo Cola. Mimo zwycięstwo Cola mam nadzieję na koniec tego żenującego feudu.

 

Rey Mysterio vs. Cody Rhodes - Jedna z lepszych walk na tej gali (lepsza była walka o WHC) Dobrze, że zawodnicy nie ograniczyli się do walki w ringu i wokół ringu. Była walka na trybunach, była walka na górze hali, co mogło się podobać i tych co oglądali na necie i kibiców na Florydzie zebranych w hali.

 

Layla vs. Michelle McCool - Od początku wiedziałem kto wygra i nie myliłem się. Jak na divy nie wyglądało źlę, ale głównym punktem było pojawienie się Kharmy. Ta nie pomogła żadnej i już myślałem, że debiut na Raw bo po walce też przez jakiś czas nie wychodziła, ale jest Kharma, jest implant buster i po zamiatane.

 

Christian vs. Alberto Del Rio - Najlepsza walka gali. Największy szok krew i Brodusa i Christian'a może nie było jej za dużo, ale jak na WWE to wystarczająco dużo. Lekki minusik, że Christian nie wygrał sam, a przy pomocy Edga, który w porę się zjawił. Liczyłem, że pojawi się po walce i pogratuluje koledze.

 

Big Show & Kane vs. Corre - Nie mieli co dać, to dali TT. Standardowa walka (czyt. zapychacz) Z drugiej strony cieszę się, że Kane i Show wygrali i są kolejne konflikty w Corre. Czuję, że max do Over the Limit Corre wytrzyma.

 

Miz vs. Cena vs. JoMo - Liczyłem na Morrison'a, stawiałem na Miz'a, a wygrał Cienak.

Sama walka była dobra, ale ta końcówka i zwycięstwo Cieniaka mnie wkurwiło. Interwencja Truth'a i pewnie feud z JoMo o czym mówiło się prze galą. Liczę, że Cena straci jak najszybciej, chociaż w to wątpie i potrzyma pas pewnie do SummerSlam, albo i jeszcze dłużej.

 

CIEKAWOSTKA - John Cena zdobył po raz 8 pas WWE i wyrównał rekord Triple H. :(

Zapraszam do czytania i komentowania mojego diary

 

http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=29758

20087375664dc174548c19c.jpg


  • Posty:  1 047
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

http://img27.imageshack.us/img27/1245/1304303424792.jpg

 

Wygląda poważanie, szkoda, że to przypadkiem się stało. O dokładniejsze podsumowanie gali pokuszę się później.

WWE by Pinio 2k17

Fan CM Punk'a od początku przygody z WWE!

KNEES 2 FACES

10206473354f8c156432932.gif


  • Posty:  1
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1. Randy Orton pokonał CM Punka - Last Man Standing Match

 

miałem nadzieję na inny wynik tej walki, ale cóż, ciąg dalszy szmacenia Punka . myślałem, że w stypulacji LMS Punk przegrac nie może, a tu proszę, Nexus banned from ringside... kontrakt Punka wygasa, na jego miejscu bardzo zastanowiłbym się nad zmianą federacji. przypomnę jego ostatnie feudy, Undertaker - porażka, Big Show - porażka, Rey Mysterio - porażka i w końcu Randy Orton - porażka. mam nadzieję na troszkę większy push CMa.

 

2. Kofi Kingston pokonal Sheamusa © - Tables match for the WWE United States Championship

 

wynik walki, jak dla mnie, był oczywisty, z tego względu, że na SmackDown! było za dużo pasów. ładna walka, kofi fajnie polatał, tyle.

3. Michael Cole i Jack Swagger pokonali Jima Rossa i Jerry'ego Lawlera - Tag Team Country Whipping match

 

myślałem, że w końcu dadzą Lawlerowi wygrac i poznęcac się trochę nad Colem. a tu zonk, winning streak Cole'a to teraz 2:0, więcej nic nie napiszę, dodam tylko dwa słowa: istna komedia.

 

 

4. Rey Mysterio pokonal Cody'ego Rhodesa - Falls Count Anywhere match

 

wcale mnie nie martwi porażka Cody'ego. wygrał już na Wrestlemanii, a to większy sukces, niż zwycięstwo Reya na Extreme Rules. bardzo dobry mecz, w pełni wykorzystana stypulacja. jak dla mnie mamy nowego maineventera na SmackDown!.

 

5. Layla pokonala Michelle McCool - No Disqualifications, Loser Leaves WWE match

 

wynik walki do przewidzenia, McCool ma teraz pomagac swojemu mężowi Undertakerowi w powrocie do zdrowia. o walce się nie wypowiem, bo to divy ;d. na koniec mała niespodzianka, debiut Kharmy aka Awesome Kong. sam się jej przestraszyłem. miny div po tym, co Kharma zrobiła z panią Michelle - bezcenne ;d.

 

6. Christian pokonal Alberto Del Rio - Ladder match for the vacant World Heavyweight Championship

 

również wynik walki jak dla mnie był do przewidzenia, z tego powodu, że na Raw nie będzie dwóch głównych pasów federacji. co do walki, to moim zdaniem to ona powinna byc maineventem tej gali. świetne spoty na drabinach, zresztą co się dziwic, dwóch świetnych zawodników. no i na koniec dodam, że miło jest patrzec na Edge'a, niech powraca baardzo często.

 

 

7. Big Show i Kane © pokonali Wade'a Barretta i Ezekiela Jacksona - Lumberjack Match for the WWE Tag Team Championship

walka z dupy wzięta, nawet słowa o niej nie było przed, jak i w trakcie gali. wynik do przewidzenia, jak zresztą prawie cała gala. zwycięstwo Showa i Kane'a wróży tylko jednemu, całkowity rozpad The Corre zbliża się wielkimi krokami.

 

8. John Cena pokonal The Miza © i Johna Morrisona - Steel Cage Triple Threat match for the WWE Championship

wynik do przewidzenia, ZNOWU. JoMo był w tej walce tylko po to, aby znacznie podnieśc jej poziom, bo jak wiemy Cena i Miz nie błyszczą ring skillem. Przewidywalna obecnośc R-Trutha, który coraz bardziej mnie przekonuje jako heel. parę naprawdę ładnych akcji, Starship Pain ze szczytu klatki, Monkey Flip, czy Attitude Adjustement z lin. nie mam nic więcej do dodania.

 

co do Brodusa, mam nadzieję, że to nic poważnego.

Edytowane przez pawlak_lwc

  • Posty:  48
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Randy Orton vs CM Punk

Walki nie oglądałem całej do zaspałem, oglądałem tylko końcówkę która mi się podobała. Po raz kolejny Orton niszczy Punka, świetnie. WWE jest na dobrej drodze aby Punk opuścił federację. Jeśli nie przejdzie jakiegoś face turnu to jest jego początek końca. Co z Ortonem? Feud z New NeXus ma za sobą, może feud z Rhodesem, bo przecież kiedyś za dobrych czasów Legacy. Albo o pas z Christianem ;) Walki nie oceniam bo nie oglądałem całej. Co z Punkiem? Jeśli w najbliższym czasie nie przejdzie jakiegoś turnu albo WWE nie wymyśli nic ciekawego na jego temat to będzie jego początek końca w tym fedzie.

 

Kofi Kingston vs Sheamus

Walka która nie była zapowiedziana. Stypulacja Tables Match. Bardzo przyjemnie się oglądało. Kingston sporo nadrabiał swoimi umiejętnościami, skokami i na zakończenie fajny Boom Drop. Kofiemu pas się przyda po przejściu na Raw. Co dalej z Sheamusem ? Tego nie wie nikt :D chyba ze ktoś wie to wtedy... to wtedy wie :P 6/10 Gdyby nie Kofi było by 5.

 

Michael Cole & Jack Swagger vs Jim Ross & Jerry Lawler

Kurwa jak im nie żal na takie coś czasu antenowego. Niech spierdalają z tym Cole'm bo jest taki chujowy że łoj. Jedyne co mnie zaskoczyło to fakt że walka nie raziła jak na Wrestlemanii oraz końcówka, byłem wręcz przekonania że Good Ol i King wyjdą zwycięsko... 1/10

 

Rey Mysterio vs Cody Rhodes

Jedna z ciekawszych walk z karcie. Zwycięstwo Reya'a do przewidzenia po wygranych Cody'ego na Wrestlemanii i Smackdown. Ciekawa stypulacja i sam match bardzo dobry, szybki, z wykorzystaniem areny - bardzo fajny był moment walki w takim pomieszczeniu. ;)

Naprawde dobry match. Mocne 8/10

 

Layla vs Michelle McCool

Jedna z najlepszych walk div w ostatnim czasie. Wygrana Layli z przyczyn wiadomych, a takim bonusem było pojawienie się Kharmy :) którą bardzo pozytywnie przyjąłem za theme, gimmick i finisher ;) Zajebisty ma ten śmiech :D Z pewnością wniesie duzo świeżości do dywizji div pod nieobecność McCool. ;) 7/10

 

Christian vs Alberto Del Rio

Walka na którą czekałem i się doczekałem. Była bardzo dobra, wiele zwrotów akcji, dużo manewrów z drabiną, krew! :o, interwencje Brodusa i Edge'a i w końcu Christian dostał upragniony tytuł :) Tytuł jest na Smackdown i z kim Christian będzie feudował ? Orton? Rhodes? Bryan? Chuj wie. xD 9/10 Najlepsza walka na gali.

 

Big Show & Kane vs Ezekiel Jackson & Wade Barrett

Znów walka która nie była zapowiadana. W dodatku z Lumperjackami. Powiem tyle że Barretta szmacą bardziej z pasem IC niż bez niego. :) No i walk chyba miała na celu zaostrzyć sytuację w szeregach The Corre. Walka kiepska. 2/10

 

The Miz vs John Cena vs John Morrison

Main event ujdzie w tłoku. Interwencja R-trutha niczego w sumie nie zmienia oprócz tego że sytuacja między Truthem a Morrisonem się zaostrza i podejrzewam że JoMo został tylko dodany do tego matchu o tą całą sytuację z Truthem. Przeliczyłem się trochę że JoMo powalczy trochę o tytuł i będzie sypał jakimiś bumpami czy coś, ale tylko zobaczyliśmy Starship Pain z klatki ;) Nieźle;) Miz traci tytuł. Czy dobrze? :P 50/50. Z pewnością Miz długo jak na pierwszy raz długo trzymał tytuł i musiał kiedyś go stracić ale jego title run był bardzo ciekawy. A Cena jak to Cena, dostanie z kimś jakiś feud o ten pas (Alberto Del Rio) utrzyma go i tak już zastanie nas Road to Wrestlemania 28 i epickie starcie Ceny z Rockiem ;) 6/10

 

Ogolnie było zajebiście, niespodzianki były ;) Dodane dwa pojedynki, debiut Kharmy, odejście na chwile czołowej divy i zmiana 3 mistrzów w ciekawych pojedynkach. W tle Wrestlemanii Extreme Rules wyszło znakomicie ;)

Edytowane przez Chajan

Mr.Mateuszek - 17.11.08-09.04.10 RIP

PPWF - 11.03.2008-04.10.2010 RIP

 

http://chomikuj.pl/xMateuszekx

4611212574d4e8f935ade2.jpg


  • Posty:  49
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A jak skladalem po drafcie gratulacje dla Christiana to niektorzy sie dziwili :D

  • Posty:  1 009
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeszcze nie tak dawno mieliśmy sytuację, że pasy mieli sami heelowie. Teraz wystarczyło jedno PPV i sytuacja się odwróciła do góry nogami

48798430952f294e69c1e4.jpg


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja jestem ogólnie ciekaw czym podpadł Punk Vincowi że od 2009 roku przegrywa wszystkie feudy... Ogólnie się dziwię że wykorzystywali Punka nawet w czasie kontuzji (jako komentator na RAW i SuperStars) tak jakby nie chcieli go tracić i dostrzegali ten ogromny potencjał jaki w nim drzemie (nawet przy stołku komentatorskim). A tu naraz kontuzja wyleczona a Punk jak jobbował tak jobbuje dalej... Chyba jedyne co zostało Punkowi to chyba rzeczywiście odejście z federacji gdyż face turn byłby bardzo dużym krokiem w tył... Nieważne gdzie pójdzie, i tak go będę oglądał... Jestem także strasznie ciekawy jak zareaguje Vince na (dość prawdopodobne) zaloty Dixie w stosunku do Punka. Ogólnie uważam że CM miałby w tym swoją kartę przetargową (Jak nie dasz mi pushu Vince, to pójdę do Orlando a ty jednocześnie stracisz duża grupę fanów która mnie ogląda i zarazem kasę). I tak Punk nie ma nic do stracenia, gdyby postawienie się McMahonowi nie pomogło to i tak Brooks wie że przyjmą go wszędzie z otwartymi ramionami (szczególnie w Orlando :P ) ;)

 

Vince już jeden raz strzelił sobie w stopę (Mr Anderson), stracenie Punka przez swoją głupotę było by jeszcze gorszym osłabieniem (a mi się marzą ewentualne pojedynki słowne w TNA Punka z Andersonem, to byłaby uczta dla uszu ;) )


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Rozwala mnie ten wasz płacz na temat Punka. Mówicie nawet, że ma kare przetargową itp. a w momencie gdy Rey Mysterio narzeka w szatni i rządu pushu, to wszyscy go nienawidzicie. Hipokryzja panowie, hipokryzja.

  • Posty:  1 158
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cm Punk vs Randy Orton

Ździwiło mnie trochę, że jest to opener, myślałem że to miejsce zarezerwowane jest dla Rhodesa i Mysterio, ale co tam. Jak GM nie pozwolił Nexus pomagać Punkowi to już byłem pewien, że to Orton wyjdzie z tej walki zwycięsko (niestety, nie ma szans na czystą wygraną CM'a). Sama walka mocno średnia, chyba nawet gorsza od tej na WrestleManii. Za mało użytych przedmiotów, dwa kendo sticki i dwa krzesła to chyba jednak nie jest dużo jak na ten rodzaj walki. Nawet przez moment nie przeszło mi przez myśl, że Punk w jakiś sposób wykończy RKO i się nie myliłem. Końcówka strasznie słaba, dużo bardziej kupiłbym skok z narożnika skontrowany na RKO, a nie coś takiego. No cóż, Punk pogroził odejściem to człowiek mógł pomyśleć, że może jednak zdecydują się na jego wygraną (bo pytam jeszcze raz - co mu to do jasnej cholery da?), a tutaj potraktowali go w ten sposób (dobrze, że został chociaż w miarę dobrze zabookowany).

 

Kofi Kingston vs Sheamus

Jakoś ździwiony nie byłem, gdy Long powiedział, że Sheamus zaraz będzie bronił pasa, w końcu CT długo rozmyślał nad tym, czy umieścić ich w karcie. Sam pojedynek przyzwoity, Kingston zaprezentował się z bardzo dobrej strony, a i Sheamus jakoś specjalnie mu nie przeszkadzał (bardzo podobał mi się ten wyskok zza lin, kiedy Ghańczyk biegną na Celtic Warriora). Bardzo ładny końcowy spot, choć miałem wrażenie, że Kofi go nie do końca trafił. Zaskakujący jest jednak zwycięzca, bo co jak co, ale Sheamus dobrze sobie radził z tym tytułem (i mógł go w jakiś sposób wypromować). A tak, nudny Kofi znowu ma pas, znowu będzie go bronił trzy miesiące i dupa z tego będzie (mam nadzieję, że nie wpadną na tak genialny pomysł i nie postanowią podkładać mu Punka, bo ten nie ma nic do roboty obecnie). Pojedynek lepszy od tego Last Man Standing, mimo, iż nawet nie było ich w karcie.

 

Lawler&Ross vs Cole&Swagger

Coś ostatnio mam wrażenie, że po kurewsko przewidywalnym Elimination Chamber, chcą nas na siłę zaskakiwać. Rozumiem, że Cole jest niezłym heelem, potrafi zdenerwować publiczność, ale bez przesady - niech posadzi dupę na tym krześle, komentuje, ale się z niego nie rusza, bo mnie i pewnie nie tylko mnie denerwuje. Lawler przegrywa drugi raz (choć drugi raz nie z jego winy) i jak dalej będą ciągnąć ten feud to się chyba pochlastam, a niestety wszystko na to wskazuje. Nie będę się rozpisywał o poziomie tego pojedynku, bo wszyscy wiedzą jaki on był i jaki on musiał być, ale spodziewałem się jeszcze większego gówna z ich strony.

 

Rey Mysterio vs Cody Rhodes

Nareszcie jakaś naprawdę solidna walka, ale czego się po nich spodziewać (w końcu na WM wykręcili drugi najlepszy pojedynek, przynajmniej moim zdaniem). Uważam jednak, że za szybko uciekli z tego ringu (mogli powalczyć z trzy, cztery minuty, a nie wychodzić po jednej). Kilka ładnych spotów, Rhodes zaprezentował się moim zdaniem o niebo lepiej (denerwują mnie już te schematy Mysterio, niczym Orton i Cena). Nie było to chyba tak genialne starcie, żeby wykrzykiwać 'This is Awesome' (i to jedyny raz w trakcie tej gali, a były jeszcze dwa lepsze pojedynki), co nie zmienia faktu, że był to solidny match. Nie podobała mi się natomiast końcówka i to, że podłożyli Rhodesa (chociaż można powiedzieć, że przegrał nie do końca czysto), ale chyba jednak wiele na tej przegranej nie straci, w końcu to on wygrał na WM a nie karzeł.

 

Layla vs Michelle McCool

Bardzo fajna (choć za krótka) walka div, chyba najlepsza w ostatnich miesiącach, jak nie dłużej. Obie pokazały kilka ładnych akcji, świetnych kontr (szczególnie ta końcówa, z pinu na Styles Clash) i co najważniejsze - pozytywnie zaskoczył mnie wynik. Myślałem, że podłożą Layle (a kilka dni później zwolnią, w końcu są cięcia), a tutaj Tejkerowa przegrywa i to bez żadnej interwencji z zewnątrz, pewnie po to, żeby zaopiekować się mężem. Kharma nareszcie debiutuje, a divy się boją (może z tego wyniknąć jakaś wojna, dywizja div vs Awesome Kong, ale chyba aż takim terminatorem to ona nie będize).

 

Christian vs Alberto Del Rio

Trochę za wolno się rozkręcli moim zdaniem, moglo dojść do jeszcze jednego większego spotu z drabiną, bo przez pierwsze 7/8 minut mało się działo. Na szczęście czym bliżej końca, tym coraz więcej zajebistych spotów, coraz więcej emocji. Szczególnie spodobał mi się nietrafiony skok Del Rio (myślałem, że ciekawa akcja = Christian, a tu proszę, Arystokrata nie trafia i łamie na sobie drabinę). Po tej akcji byłem pewien, że to już koniec (choć trochę za krótko to trwało..), ale przecież zapomniałem o Brodusie, który jest jeszcze ochroniarzem Del Rio (i w sumie to pewnie jego ostatnia interwencja, skoro przenieśli Alberto do czerwonych). Trzeba przyznać, że nieźle krwawił (nie mam pojęcia z czego, ale włosy miał całe zafarbowane na czerwono). Ku zaskoczeniu pojawia się Edge (swoją drogą, fajne autko) i pomaga wygrać Christianowi (niby nie do końca czysto, ale wygrywa). Bardzo się ciesze, że wujek w końcu mu wybaczył (no ile można), ale to zwycięstwo jest niestety wymuszone przez koniec kariery brata/kumpla, zgubiłem się. Tak czy inaczej, bardzo dobry pojedynek (najlepszy na Extreme Rules), ale tego się spodziewałem i nie jestem jakoś szczególnie zaskoczony zaskoczony.

 

Show&Kane vs Barrett&Jackson

Krótka, słaba walka, zupełnie niepotrzebnie dodana (ale chyba jednak na siłę chcieli wepchnąć gdzieś między walki obecnych mistrzów tag team). Dobrze, że wygrali o dobrze, że wreszcie rozpada się Corre, po odejściu Edge'a, zmiany brandu przez Mysterio i Del Rio, to on obok Sheamusa i Rhodesa ma teraz szanse wspiąć się na szczyt.

 

Morrison vs Cena vs The Miz

Kolejny bardzo dobry pojedynek, chyba najlepszy steel cage match odkąd oglądam WWE (a od tego momentu trochę ich chyba jednak było), w trakcie którego choć przez moment mogłem uwierzyć w końcowy sukces Morrisona (choć wcześniej nie dawałem mu najmniejszych szans). Spodziewałem się jakiegoś skoku z klatki na Miza i Johna, crossbody czy coś w tym stylu, ale nie zmodyfikowanego Starship Pain (ciekawe czy jest jakieś miejsce, z którego on nie wykona tej akcji). Zaskoczył mnie jeszcze Cena, bo co jak co, ale monkey flip w jego wykonaniu to ja się szczerze mówiąc nie spodziewałem (nie ważne czy wyszło do końca czy nie, ważne, że odświeża swój move-set). Interwencja Trutha do przewidzenia (już mamy pewną jedną walkę na Over The Limit), ale przynajmniej JoMo ma wymówkę, że przegrał tą walkę przez kogoś, a nie z własnej winy. Zdenerwowało mnie jednak to, że po kilku kopnięciach i jednym (beznadziejnym) finisherze, Morrison leżał jak trup i nie podniósł się do końca walki. Końcowy Attitude Adjustment z narożnika wyszedł niesamowicie mocno (czy ja podobnego zakończenia już dzisiaj nie widziałem?), ale trochę szkoda, że to John wygrał (Miz właśnie teraz był u szczytu formy, no ale jednak jego title-run trwał dość długo).

 

Dobre, najlepsze w tym roku PPV spod szyldu WWE. Walki, które były słabe (a były takie tylko dwie), trwały łącznie może 10 minut, więc jakoś bardzo nie zawadzały. Dwa główne starcia wieczoru nie zawiodły i były bardzo dobre (ten Ladder to jak narazie druga najlepsza Vincowska walka w tym roku), do tego dobry Tables Match i Falls Count Anywhere (tylko tam niestety zwycięzcy nie tacy jak trzeba) i do tego miłe zaskoczenie w postaciu starcia div (i debiutu Kharmy). Pojedynek Ortona i Punka znajduje się gdzieś pośrodku, między tym dobre, a nie słabe, spodziewałem się czegoś więcej. Póki co najlepsza gala w tym roku (nie mówię tego dlatego, że jestem markiem WWE), której spokojnie mogę dać 4/6.


  • Posty:  49
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Punk nie pojdzie raczej do TNA dopoki sa tam Hardasy

  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Randy Orton vs CM Punk - W takim stylu mozna przegrywac. Punk i Randy dali najlepszy pojedynek, odkad zaczeli ten feud. Na dobra sprawe, to mi sie podobalo. Jedynym mankamentem byla ogolna jakosc tego programu, tj.... kogos interesowalo, czy Randy pokona zlego Punka? Nie bardzo. W pojedynkach Last Man Standing, potrzebna jest wieksza dawka dramaturgii. Szkoda, ze Randyemu to zwyciestwo potrzebne nie jest, bo i tak wszedl na nowa, niebieska, droge.

 

Sheamus vs Kofi - Kingston jednak przeciagnal ze soba US Title na RAW (On chyba bedzie siegal po jakies rekordy, jesli chodzi o mid-cardowe pasy). Nie dobrze, bo znowu ten tytul zniknie z programow WWE. Walka prowadzona w szybkim tempie, ale zaluje, ze taka stypulacje (lubie Tables Match) poswiecili na zapychacza.

 

Ross/Lawler vs Cole/Swagger - Walki calej nie ogladalem, wiec skroce wypowiedz do granic mozliwosci. Wstyd mi czasami za wrestling... Koncowka byla komiczna! Niestety, ale wynik moze oznaczac jakas przykra kontyuacja, i wycisniecie ostatnich sokow z komentatora w pomaranczowym stroju.

 

Rey vs Cody - Czyzby Mysterio dopuscil sie nieczystej zagrywki? Moze Vince az tak wierzy w Sin Care, ze jest gotow przeprowadzic heel turn Pana 619. Co do walki, to nie zobaczylem nic wartosciowego. Jedynie wyszli na teren hali, ale to bylo do przewidzenia w takiej stypulacji.

 

Michelle vs Layla - Moze jestem pozytywnie nastawiony, ale jak na starcie kobiet, to bylo ok. Bylo minelo i pozostaje lekki niesmak, ze LayCool skonczylo sie tak szybko. Team byl mocny, wiec proces rozpadania sie, powinien sie troche przeciagnac. Po walce dostalismy debiut przyszlej mistrzyni Div.

 

Christian vs Alberto Del Rio - Nie wiem czy to zasluga Edge'a, ktorego odejscie zbudowalo taki hype, ale emocje w tej walce staly na wysokim poziomie. Starcie dzieki temu wiele zyskalo, bo nie opiewalo w jakies wielkie spoty. Ot taki, bardzo solidny pojedynek. Najbardziej rajcowala mnie koronacja nowego mistrza. Juz wszyscy przestalismy wierzyc, ze Christian siegnie po najwazniejsze zloto w imperium Vince'a, ale na cale szczescie dalo rade go tam przepchnac. Kilkukrotnie ogladalem sciaganie pasa i cieszynki dwoch przyjaciol.

 

Tag Team Titles - Walka miala na celu rozwiniecie historyjki, z rozpadem Corre. Ezekiel wylozyl Show Anglikowi, a ten szybko polegl.

 

Miz vs JoMo vs Cena - Trzeba bylo sie pozbyc racjonalnego myslenia, bo byla sytuacja w ktorej JoMo (zaraz po tym jak wisial na drzwiach), stal przy narozniku obok ktorego znajdowaly sie otwarte drzwi. Drugi raz byl na gorze klatki, ale zdecydowal sie na swoje Starship Pain. Mniejsza jednak z tym, bo i tak dostalismy nowego mistrza. Cena wraca na szczyt po sporej przerwie. Podejrzewam, ze Alberto szybko wskoczy na pretendenta, a Miz bedzie musial poszukac nowego zajecia. Sporo przygotowali dla nas Ci Panowie, ale poza pochwalami dla Morrisona, wstrzymam sie od pisania.

 

Extreme Rules mi sie podobalo bardziej od WMki, wiec smialo stoi na szczycie tegorocznych PPV.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rozwala mnie ten wasz płacz na temat Punka. Mówicie nawet, że ma kare przetargową itp. a w momencie gdy Rey Mysterio narzeka w szatni i rządu pushu, to wszyscy go nienawidzicie. Hipokryzja panowie, hipokryzja.
Tyle że Rey już niedługo będzie kończyć karierę (ma 36 lat), poza tym w federacji jest już Alberto Del Rio i Sin Cara więc jakby nie patrzeć WWE jest świadome że Rey już długo nie pociągnie i już teraz sprowadzili następców. Abstrahując od tego że Rey już swoje nazdobywał to po prostu jest on najzwyczajniej w świecie do zastąpienia (publika już siedzi na trybunach ubrana w maski Sin Cary), natomiast Punka nie da się zastąpić. To jest jedna z najbardziej wyrazistych postaci w WWE, nie chcesz mi chyba powiedzieć że dałoby się go tak od ręki zastąpić kimś innym?

  • Posty:  114
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala była wyjeba..... jak dla mnie

Christian vs Alberto

Wkońcu mój ulubieńiec dostał to na co zasługiwał. Walka bardzo dobra i wkońcu blood ;]

Teraz wydaje mi się że Christian został odblokowany w oczach Vinca i będzie trzymał długo pas

Cena vs Miz vs JoMo

Wynik mnie nie dziwi bardzo długo pas trzymał Miz,ale dlaczego znowu Cena szkoda że nie JoMo

Interwencja Trutha i pewnie feud

Kofi vs Shemus

Za szybko pas dostał Kofi ale po tej walce uwierzyłem że ma wysoki potencjał. Na plus złamany stolik

Randy vs Cm

No tutaj byłem zaskoczony wynikiem dopiero co mówiło się o tym że Punk jest niezadowolony z swojej pozycji a tu porażka. WWE nigdy nie wykorzystało i niewykorzysta jego zdolności

DIVY PRZEWINIĘTE

Rey vs Cody

Walka w szybkim tempie fajne akcje , pojedynek przeniósł się nawet poza ring

Tag Team

Kolejna porażka The Corre, stypulacja tego pojedynku dziwna.

Dlaczego tylko znowu wygrywa Tag Team z dupy ????

Ross/Lawler vs Cole/Swagger- Najsłabsza walka gali, niech się już skończy ten feud jest coraz bardziej nudny

Szkoda że nie zawitał Chris Jericho ale na plus debiut Awesome Kong

13771833464dc067047ffd1.jpg


  • Posty:  1 158
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dlaczego tylko znowu wygrywa Tag Team z dupy ????

Big Show i Kane byli tag teamem już 5 lat temu. Mało tego, posiadali pasy tag team, więc nie wiem jak możesz nazywać ich teamem z dupy :).

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...