Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

Strikeforce: Diaz vs. Daley - wyniki


-Raven-

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 140
  • Reputacja:   173
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Walka wieczoru:

 

Pojedynek o pas mistrza Strikeforce w wadze półśredniej

170 lbs.: Nick Diaz pok. Paula Daleya przez TKO (uderzenia w parterze), 4:57 min runda 1

 

Główna karta:

 

Pojedynek o pas mistrza Strikeforce w wadze lekkiej

155 lbs.: Gilbert Melendez pok. Tatsuyę Kawajiriego przez TKO (łokcie w parterze), 3:14 runda 1

 

205 lbs.: Gegard Mousasi większościowo zremisował z Keithem Jardine’em, 29-27; 2 x 28-28

155 lbs.: Shinya Aoki pok. Lyle’a Beerbohma przez poddanie (dźwignia na kręgosłup), 1:32 min runda 1

 

Pozostałe:

 

145 lbs.: Robert Peralta pok. Hiroyukiego Takayę przez niejednogłośną decyzję, 2 x 30-27; 28-29

265 lbs.: Virgil Zwicker pok. Bretta Albee przez TKO, 1:46 runda 1

155 lbs.: Joe Duarte pok. Saada Awada przez poddanie (balacha), 2:45 min runda 2

170 lbs.: Herman Terrado pok. A.J. Matthewsa przez TKO (uderzenia), 4:16 runda 1

140 lbs.: Rolando Perez pok. Edgara Cardenasa przez jednogłośną decyzję, 3 x 30-27

185 lbs.: Casey Ryan pok. Paula Songa przez poddanie (trójkąt), 1:39 runda 1

 

 

1. Diaz vs. Daley - Diaz to wariat, ale wariat ze świetną techniką bokserską i ogromnym zasięgiem, które skutecznie wykorzystał przeciwko Angolowi. Cóż to była za wojna... Logicznym było, że Diaz powinien szybko sprowadzić na glebę i tam poddać dużo słabszego parterowo rywala, ale Nick niczym Lawler w walce z Manhoeff'em - postanowił udowodnić swojemu rywalowi wyższość w stójce i... zrobił to!

Cała walka to niesamowita stójkowa wojna i wymiany cios za cios. O dziwo, technicznie wypadał tu lepiej Diaz, który pomimo tego że był w opałach po nokdaunie, przetrwał a później składał lepsze kombinacje pięściarskie i ładnie operował prostymi. Semtex postawił raczej na zamachowe bomby, z którymi wyglądał raczej jak brawler niż świetny pięściarz jakim faktycznie jest.

Diaz od początku pajacował, opuszczał gardę, podnosił ręce w górę i prowokował. Gdyby nie jego betonowa szczena, bardzo prawdopodobne że zostałby za to srogo skarcony i stracił pas.

Diaz jak wariat postawił na swój boks i o dziwo pokonał Daley'a w jego własnej grze. Nie przepadam za żadnym z braci (choć Daleya szczerze nienawidzę za tą akcję z piąchami w stronę Kos'a po walce), ale tutaj Nickowi należy się duży szacun.

 

2. Melendez vs. Kawajiri - Japończyk zaczął ostro, ale szybko nadział się na ostrą kontrę Gilberta, po której zaliczył glebę. Później było jeszcze ciekawiej, bo Melendez świetnie wykorzystywał klincze (kolana + brudny boks) i doskonale wyłapywał dziury w gardzie Japończyka. Po jednej z takich akcji, Kawajiri ląduje w pozycji "na żółwia", gdzie wyłapuje liczne bomby (niesamowita szybkość mistrza), a gdy przewraca się na plecy - Melendez dopada go i zasypuje łokciami, po których sędzia zmuszony jest przerwać.

Świetna walka i zajebista forma Melendeza. Aż zacieram ręce na myśl o kolejnej odsłonie "Melendez vs. Thomson", bo każda z ich walk była po prostu epicka.

 

3. Aoki vs. Beerbohm - Aoki odprawił Lyle'a jak uczniaka. Mniejszy Beerbohm miał ogromne problemy z obaleniem Japończyka, co skończyło się sprowadzeniem z klinczu po stronie Aokiego. Na ziemi Shinya szybko zdobywa plecy rywala i bez trudu dusi go w klasycznym RNC.

Szybka walka. Japończyk niczym profesor dał srogą lekcję Beerbohm'owi nie zdążywszy się nawet porządnie spocić.

 

4. Mousasi vs. Jardine - Keith jak na kogoś kto wziął tą walkę na kilkanaście dni przed starciem pokazał niesamowite serce do walki i sprawił ogromne problemy Ormianinowi. To co miało być spacerkiem dla Gegarda okazało się drogą przez mękę, bo Jardine przez długi czas ładnie punktował rywala poprzez obalenia i low kicki. Im dalej jednak, tym bardziej zaczynał się uwidoczniać standardowy brak paliwa u Jardine'a oraz coraz dobitniej zaczynała się zarysowywać przewaga Mousasiego, który coraz mocniej dominował w stójce oraz klinczach a na glebie ostro rozbijał rywala agresywnym G&P.

Decyzje uważam za jednak naciąganą. Tak jak pierwsza runda była dla Jardine'a, tak drugą nieznacznie wygrał Ormianin a trzecia - bez dwóch zdań też była dla niego. Wg mnie 29-28 dla Gegarda a nie żaden remis.

Mimo wszystko słaba postawa Mousasi'ego, który przez 2 rundy nie potrafi skończyć słaniającego się na nogach Jardine'a (oraz fatalnie bronił obaleń).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Nick Diaz pok. Paula Daleya przez TKO (uderzenia w parterze), 4:57 min runda 1

 

Ale się tłukli! To musiało się skonczyć w pierwszej rundzie. Bardzo dynamiczna, stojkowa wojna, na ktora nikt nie bedzie narzekal. Jedynie wynik mnie troche zirytowal, bo bylem za Daleyem (postawilem na Diaza). Obecny mistrz strasznie pajacowal, i mialem nadzieje, ze za karę polegnie. Było blisko, gdy padl na twarz, ale Anglik go nie zdolal wykonczyc, a sam padl na sekundy przed koncem. Mozliwe, ze sedzia zbyt pochopnie przerwal pojedynek

 

Gilbert Melendez pok. Tatsuyę Kawajiriego przez TKO (łokcie w parterze), 3:14 runda 1

 

Dla mnie numer 1 na gali. Melendez pojechal Azjate w pieknym stylu. Praktycznie robil z nim, co chcial, a widac bylo, ze chcial zakonczyc efektownie. Multum kolan przyjal Tatsuya, i kwestia czasu bylo, az walka zostanie przerwana. Wypada zworcic uwage na koncowke. Gilbert najpierw bardzo szybkimi ciosami okladal przeciwnika, a pozniej calym ciezarem ciala, go sprowadzil na plecy, i dokonczyl dzielo zniszczenia lokciami - majstersztyk.

 

Gegard Mousasi większościowo zremisował z Keithem Jardine’em, 29-27; 2 x 28-28

 

Dobrze, ze Ormianin nie wygral. Nie jestem jakims zwolennikiem Jardine'a, i bylem przekonany, ze wkraczajac z marszu do tej walki, polegnie jeszcze w rundzie 1. Pokazal jednak wielkie serce, i obalal przeciwnika przez cala walke bez wiekszego problemu. Mimo zmeczenia i zakrwawionej twarzy. Gdy przeciwnik dyszy, ma opuszczone rece, i wyraznie ucieka, zeby tylko zlapac oddech, to trzeba to wykorzystac i ruszyc do ofensywy. Gegard tego nie zrobil, i zyczylem mu porazki.

O ile mnie wzrok nie myli, to Goldberg gratulowal Keithowi walki.

 

Shinya Aoki pok. Lyle’a Beerbohma przez poddanie (dźwignia na kręgosłup), 1:32 min runda 1

 

Dziwilem sie, co Beerbohm robi w tej walce. W koncu ostatnio przegral na punkty, podczas o wiele mniej prestizowego Stikeforce Challengers. Teraz nagle go wrzucili do glownej karty, a Aoki pokazal mu gdzie jego miejsce.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 140
  • Reputacja:   173
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Melendez pojechal Azjate w pieknym stylu.

 

Ogólnie ktoś kiedyś powiedział, że zawodnicy w StrikeForce walczą żeby wygrać, a zawodnicy w UFC - żeby nie przegrać (ze strachu przed zwolnieniem). Oglądając regularnie obydwa Fedy stwierdzam, że w sporej liczbie przypadków tak właśnie bywa i momentami jest to mocno widoczne.

 

ale Anglik go nie zdolal wykonczyc, a sam padl na sekundy przed koncem. Mozliwe, ze sedzia zbyt pochopnie przerwal pojedynek

 

Też mi się wydawało, że sędzia się trochę pospieszył. Gdyby było to w połowie rundy to ok (Daley i tak by się z tego nie wygrzebał), ale na sekundy przed gongiem - mógłby jednak przetrwać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Polecana zawartość

    • AEW All In 2024
      Data: 25 sierpień 2024

      Lokalizacja: Londyn, UK

      Stadion: Wembley Stadium

      Oficjalna strona: -> kliknij tutaj <-

      Przedsprzedaż: -> kliknij tutaj <-

       

      Podczas gali AEW Dynamite z 1 listopada 2023 roku, Tony Khan i Nigel McGuinness ogłosili, że bilety na drugą edycję All In w Londynie trafią do otwartej sprzedaży 1 grudnia, natomiast przedsprzedaż zacznie się już 27 listopada:


       

      Raczej nie ma co się spodziewać gorączki z biletami jaka miała miejsce przy tegorocznej edycji, gdzie tylko w przedsprzedaży sprzedano 37,000 biletów. W każdym razie wstępnie się zarejestrowałem do przedsprzedaży i niech się dzieje. Liczę na lepsze miejsca w przyszłym roku.

       

      Jak sądzicie - ile uda im się sprzedać biletów w tej edycji? 

       

      Na rekordy typu kolejne 80k+ nie ma raczej szans. Zwykle ten pierwszy raz w nowym markecie ściąga najwięcej uwagi, także drugie podejście + WWE Bash in Berlin zaledwie sześć dni później odbije się na ich wynikach. Chociaż fani wyglądali na bardzo zadowolonych z pierwszej edycji i z UK nigdy nie wiadomo - mogą nas ponownie zaskoczyć. 

      Obstawiam 60k w dniu show i ok 20k w przedsprzedaży. Mniejszy popyt przełożyłby się na większą ilość dostępnych biletów niż rok temu, także wypad na tę galę wypada dosyć atrakcyjnie. 

      Tutaj dyskutowaliśmy o AEW All In 2023:

       
      • 32 odpowiedzi
    • WWE SummerSlam 2024
      Lokalizacja: Cleveland, Ohio
      Data: 03.08.2024

      Undisputed WWE Championship: Cody Rhodes © -vs- Solo Sikoa
      World Heavyweight Championship: Damian Priest © -vs- Gunther

      ...

      CM Punk czytający na backu skrypt MiTB '24


      ...
        • Dzięki
        • Lubię to
      • 28 odpowiedzi
    • Sting - ikona, kariera, emerytura
      Steve Borden, znany nam wszystkim jako Sting, ogłosił podczas Dynamite z 18 października przejście na emeryturę, które ma nastąpić podczas gali AEW Revolution 2024. Nie znamy jeszcze dokładnej daty i miejsca tego wydarzenia, ale wzorem poprzednich edycji spodziewać się tego eventu możemy na początku marca. Tym samym jego run w All Elite Wrestling zamknie się po dokładnie czterech latach od debiutu w ringu podczas AEW Revolution 2021. 

       

      Nie często żegnamy gwiazdy takiego kalibru, także postanowiłem założyć ten wątek w którym dyskutować możemy na temat jego szerokiej kariery, najlepszych i najgorszych momentach, ulubionych walkach, tego jak będzie wyglądać jego trasa emerytalna, itd. 

       

      Warto przedstawić kilka statystyk i informacji na początek:

      Imię i nazwisko: Steve Borden


      Urodziny: 20 marca 1959


      Miejsce urodzenia: Omaha, Nebraska, Stany Zjednoczone


      Pseudonimy ringowe: Sting, Joker Sting, Blade Runner Flash, Blade Runner Sting, Flash, The icon, Flash Borden


      Wzrost: 188 cm


      Masa ciała: 113 kg


      Zapowiadany z: Venice Beach, Kalifornia


      Trenerzy: Red Bastien, Rick Bassman


      Debiut: 1 listopada 1985


      Finishery: Scorpion Death Drop, Scorpion Death Lock


      Signatures: Pumphandle Tombstone Piledriver, Stinger Splash




      Social media:

      Twitter/X


      Instagram




      Mistrzostwa, osiągnięcia, wyróżnienia:

       

      Honory Hall of Fame:

      TNA Hall of Fame 2012







      WWE Hall of Fame 2016






      Filmy:

      Książki:

      Sting: Moment of Truth (2004)

       

      Bilans walk na dzień dzisiejszy (8/11/23) wg. cagematch.de

      Całkowita liczba walk: 2124


      Wygrane: 1592 (75.0%)


      Przegrane: 417 (19.6%)


      Remisy: 115 (5.4%)




      Walki jakie stoczył do tej pory w AEW pod względem ocen:

      W TNA stoczył co ciekawe jedynie 75 walk. Spędził tam niecałe 10 lat, także bilans dosyć ciekawy i wydawałoby się, że powinno być tego więcej - można je podejrzeć tutaj.

      Top 10 walk Stinga w TNA wg cagematch.de (serwis ten wtedy nie działał jeszcze tak jak teraz, także wiele walk nie zostało ocenionych)

      Krótki stint w WWE:

      Występy Stinga w Japonii:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w WCW:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w całej karierze wg cagematch:

       

      Kilka pytań podsumowujących dla Was na koniec:

      Kiedy pierwszy raz widzieliście Stinga?


      Co o nim sądzicie?


      Która wersja (gimmick) podobała się Wam najbardziej/najmniej?


      Najlepsze walki z jego udziałem?


      Najgorsze walki z jego udziałem?


      Najlepsze segmenty/proma z jego udziałem?


      Ulubiony title run?


      W której federacji oglądało się go Wam najlepiej?


      Jak oceniacie jego runy w WCW, TNA, WWE i AEW?


      Wasz typ na finałowego oponenta/oponentów na AEW Revolution 2024?




       


       
        • Dzięki
      • 41 odpowiedzi
    • Kto wyśle Johna Cenę na emeryturę?
      John Cena zakończy ringową karierę w 2025 roku!

      Z kim powinien stoczyć ostatnią walkę? 

       

       
        • Dzięki
      • 11 odpowiedzi
    • WWE WrestleMania XL
      Data: 6-7 kwiecień, 2024

      Lokalizacja: Filadelfia, USA

      Stadion: Lincoln Financial Field

      Karta:

      WWE Undisputed Universal Championship

      Roman Reigns (c) -vs- Cody Rhodes

       

      Dzieli nas jeszcze kilka miesięcy od jubileuszowej, 40 edycji największej gali w roku, ale pojawia się wokół tego wydarzenia już tyle newsów, że warto otworzyć wątek wcześniej niż zwykle. 

      Dwayne "The Rock" Johnson zapytany dzisiaj przez Pata McCaffee odnośnie walki z Romanem na WrestleManii 39 przyznał publicznie po raz pierwszy, że walka była zaklepana! Plany zostały zmienione ze względu na zbliżającą się wówczas sprzedaż WWE.

      Fuzja WWE i UFC w TKO ma właśnie miejsce. Osoby pociągające za sznurki w WWE wiedzą, co robią i woleli zostawić walkę Rocka z Reignsem na okres po sprzedaży, by akcje poszły jak najbardziej do góry. 

       

      Zła wiadomość dla fanów Cody Rhodesa. Wiele fanów w sieciach społecznościowych wróżyli rewanż, ale raczej nici z tego. Mogą jednak zawsze wrócić do story z Rollinsem i zrobić walkę o pas wagi ciężkiej... 

       

      Dojdzie do walki Rock vs Reigns?
      • 348 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • Attitude
      Przedstawiamy podsumowanie wydarzeń z jednego z najważniejszych show dla TNA w ciągu roku - Slammiversary. Gala miała miejsce w nocy z soboty na niedzielę. Główną część show poprzedziło Countdown. Zobaczyliśmy w nim cztery walki. Tasha Steelz pokonała Faby Apache, Gisele Shaw i Xię Brookside, KUSHIDA wygrał z Richem Swannem, The Malisha zatrzymały pasy tag team, wygrywając z Spitfire, a Eric Young był lepszy od Hammerstone'a. Warto odnotować, że dla Hammerstone'a była to pierwsza walka od maja. Link do filmu ______________________________________________ Na otwarcie Matt Hardy pokonał JDC. W następnej walce mieliśmy zmianę mistrzowską. ABC przejęli pasy tag team z rąk The System. Mike Santana pokonał Jake'a Somethinga. The Razcalz okazali się lepsi od No Quarter Catch Crew. Link do filmu PCO wygrał z AJ Francisem i przejął od niego dwa tytuły mistrzowskie: TNA Digital Media title i International Heavyweight Championship. A po walce... zaakceptował propozycję ślubu od Steph de Lander. Jordynne Grace nadal jest mistrzynią Knockouts po zwycięstwie nad Ash By Elegance. Link do filmu No i nadszedł czas dwóch głównych pojedynków. Mike Bailey pokonał Mustafę Aliego i został nowym mistrzem X-Division. Przy okazji doszło do powrotu Earla Hebnera... co miało być nawiązaniem do legendarnego Montreal Screwjob. Link do filmu Natomiast z walki wieczoru zwycięsko wyszedł Nic Nemeth i został nowym mistrzem TNA. W Six Way Elimination Matchu był lepszy od Moose'a Frankie Kazariana, Joe Hendry'ego, Josh Alexandra i Steve'a Maclina po pojedynku trwającym nieco ponad pół godziny. Link do filmu Skrót gali: Link do filmu Przeczytaj wpis na portalu Wrestling.pl
    • MattDevitto
      Pierwszy dzień przejrzałem, bo miałem z rana trochę czasu - wyszło solidnie, ale też nie było jak dla mnie żadnej walki, która zdecydowanie skradła by show. Niby pojedynek Takeshity z Tsujim wybił się ponad resztę, ale też tam nie wszystko zagrało - mogło być jeszcze lepiej. Pomimo tego było to dość przyjemne show, gdzie wszyscy trzymali w miarę równy poziom. Niespodzianką na pewno było tak szybkie podłożenie Sanady, bo jego walka z Lee nie przekroczyła nawet 5 minut. Zobaczymy jak będzie wyglądało to dalej.  Czekam na dalsze jego walki, szczególnie, że już dzisiaj drugiego dnia mierzył się z Henare. Liczę, że Gabe trochę namiesza w całym turnieju. Największy pozytyw ME
    • DarthVader
      Świetne show! Muszę przyznać, że najlepszą walką wieczoru było starcie Ali vs. Bailey, chociaż wszystkie walki wahały się od solidnych po świetne, a The System/ABC, Santana/Something, NQCC/Rascalz i main event naprawdę dostarczyły emocji. Dodatkowo - Francis/PCO (dziadek zebrał super pop u siebie) i Grace/Ash były lepsze, niż się spodziewałem, zwłaszcza to pierwsze. Hardy/JDC był najgorszym meczem, ale nawet ten był solidny na czas, jaki im przydzielono. Publiczność była także wspaniała przez całą noc, a ponieważ była to największa frekwencja od dekady, potrafii się nieźle wyróżnić.  Z minusów, to na pewno oświetlenie gali. Wystarczy porównać to jak wyglądało Slammiversary do tego, co AEW pokazało na Collision w nocy. Różnice jak dzień i noc. Stanowczo za ciemno! Każdy też myślał, że TNA da wygrać Hendry'emu ze względu na jego momentum. Ziggler jako mistrz mi nie przeszkadza, ale mógł zostać na koniec tego elimination matchu z kimś bardziej wiarygodnym niż Kazarian. Powinien być to np Josh Alexander. No i niespodzianki... liczyłem na AJ Stylesa. Earl Hebner w Montrealu to coś nawet fajnego, ale jednak zupełnie inny kaliber. Trochę przehajpowali tę galę pod tym względem, ale i tak gorąco polecam każdemu. Dobrze się przy tym bawiłem i gale ppv TNA mają jakiś taki inny, lżejszy flow niż gale ppv od AEW.
    • DarthVader
      Ibushi i DDT to nie jest taki zły pomysł. Kota ma dużo roboty do odwalenia jeżeli chodzi o jego powrót do formy, także fed gdzie wybił się po raz pierwszy to jak najbardziej strzał w dychę.  
    • DarthVader
      Hologramik pojawił się w AEW i wygląda to całkiem, całkiem. Trochę taki Glacier z WCW po detoksie:  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...