Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

UFC 125: Resolution - WYNIKI.


Ja Myung Agissi

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline

UFC 125: Resolution

 

http://i55.tinypic.com/vjmf.jpg

 

Preliminary card:

 

Lightweight bout: Jacob Volkmann vs. Antonio McKee

Zwycięzca: Jacob Volkmann, przez niejednogłośną decyzję (29-28, 29-28, 28-29).

Welterweight bout: Daniel Roberts vs. Greg Soto

Zwycięzca: Daniel Roberts, przez poddanie (kimura) - 3:45 rundy pierwszej.

Featherweight bout: Mike Brown vs. Diego Nunes

Zwycięzca: Diego Nunes, przez niejednogłośną decyzję (29-28, 29-28, 28-29).

 

Preliminary Card (Televised - Ion TV):

 

Middleweight bout: Phil Baroni vs. Brad Tavares

Zwycięzca: Brad Tavares, przez KO (kopnięcie i uderzenia) - 4:20 rundy pierwszej.

Featherweight bout: Josh Grispi vs. Dustin Poirier

Zwycięzca: Dustin Poirier, przez jednogłośną decyzję (30-27, 30-27, 30-27).

Lightweight bout: Marcus Davis vs. Jeremy Stephens

Zwycięzca: Jeremy Stephens, przez KO (prawy sierpowy) - 2:33 rundy trzeciej.

 

Main card:

 

Lightweight bout: Clay Guida vs. Takanori Gomi

Zwycięzca: Clay Guida, przez poddanie (duszenie gilotynowe) - 4:27 rundy drugiej.

Welterweight bout: Nate Diaz vs. Dong Hyun Kim

Zwycięzca: Dong Hyun Kim, przez jednogłośną decyzję (29-28, 29-28, 29-28).

Light Heavyweight bout: Brandon Vera vs. Thiago Silva

Zwycięzca: Thiago Silva, przez jednogłośną decyzję (30-26, 30-27, 30-27).

Middleweight bout: Chris Leben vs. Brian Stann

Zwycięzca: Brian Stann, przez TKO (uderzenia w parterze) - 3:37 rundy pierwszej.

Lightweight Championship bout: Frankie Edgar © vs. Gray Maynard

Zwycięzca: Nikt. Walka zakończyła się remisem na punkty (48-46, 46-48, 47-47).

 

 

Bonusy:

 

Walka wieczoru: Frankie Edgar vs Gray Maynard

Knockout wieczoru: Jeremy Stephens

Submission wieczoru: Clay Guida

 

Premia wynosi: 60 000$.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 11
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Lightweight bout: Clay Guida vs. Takanori Gomi

Guida jest nieobliczalny, a Gomi mial z tym wyraznie problem. Nie mogl sie wczuc w walke. Balem sie, ze to moze trwac 3 rundy, ale Clay skonczyl wszystko w parterze.

 

Welterweight bout: Nate Diaz vs. Dong Hyun Kim

Kim dominowal przez dwie pierwsze rundy i trzecia wydawala sie byc tylko formalnoscia. Kolano w twarz zmienilo obraz walki, a Azjata robil wszystko, zeby wytrzymac do konca. Gdyby Nate mial troche wiecej czasu, to moglby wygrac.

 

Light Heavyweight bout: Brandon Vera vs. Thiago Silva

Nie wiem jak sobie radzi Brandon w UFC, ale nie zdziwie sie, jak go zwolnia po tym starciu. Zostal zniszczony (fizycznie i psychicznie) przez Silve, nie pokazal praktycznie nic i do tego jego rekord nie zachwyca. Szkoda, ze o wyniku musieli decydowac sedziowie.

 

Middleweight bout: Chris Leben vs. Brian Stann

Chyba najwieksze zaskoczenie wieczoru. Stann zrobil to, co obiecal (szedl na wymiane i walczyl w stojce) i wygral jako underdog. Przyznac trzeba, ze Crippler to twarda bestia, bo praktycznie kazdy z tych trzech knockdown'ow, mogl byc tym ostatnim.

 

Lightweight Championship bout: Frankie Edgar © vs. Gray Maynard

Zmarszczylem sie. Bylem przekonany, ze bedziemy mieli nowego mistrza. Przy ogladaniu pierwszej rundy, juz bylem w 200% pewny, ze mialem racje i bilem brawo po kazdym udanym ciosie Graya. Zdziwilem sie, ze Edgar tą runde przetrwał. Podczas gdy poszli do swoich naroznikow, wszedlem w ten temat i stwierdzilem, ze juz czas zaczac pisac ten post, bo ta walka to kwestia czasu (wczesniej nie wchodzilem, bo nie chcialem spoilerowac sobie wynikow). Zobaczylem wynik i zamilklem... Nie wiem, czy Frankie ma brata blizniaka, ale na druga runde wszedl calkowicie nowy fighter. Trudno bylo uwierzyc, ze tak szybko sie zregenerowal, a do tego zaczal wyraznie przewazac (sliczny takedown w "2"). Pokazal serce do walki, ktorym wyrwal swoj tytul z rak Maynarda. Gray moze sobie pluc w brode. Pewnie doczekamy sie trzeciego starcia tych dwoch Panow (i juz nie bede taki pewny "Bully'ego"), ale pierwszenstwo do walki o pas, moze nalezec do Anthony'ego "Matrix Kick" Pettisa, ktory mial zmierzyc sie ze zwyciezca.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline

Middleweight bout: Chris Leben vs. Brian Stann

Chyba najwieksze zaskoczenie wieczoru. Stann zrobil to, co obiecal (szedl na wymiane i walczyl w stojce) i wygral jako underdog. Przyznac trzeba, ze Crippler to twarda bestia, bo praktycznie kazdy z tych trzech knockdown'ow, mogl byc tym ostatnim.

 

To aż tak wielkie zaskoczenie nie było, Stann ma mocne obie rączki, w dodatku to kawał twardego skur... fightera. ;)

 

Większe niespodzianki ukazujące piękno MMA były w 2 prelimsach.

 

Josh Grispi vs. Dustin Poirier

 

Pomyślec, że Grispi miał walczyć z Aldo o pas,a tu tak pięknie został zdominowany przez Poiriera przez całe 3 rundy, coś niebywałego. Swoją drogą, gdyby Josh miał taką formę w walce z Jose, to Aldo by go tam zabił w 8 sekund, tak jak Swansona na WEC 41. :twisted:

 

Drugim przykładem nieprzewidywalności i piękna MMA była walka Marcus Davis vs. Jeremy Stephens, gdzie sprawdziła się maksyma "każdy może wygrać z każdym, i każdy może przegrać z każdym, w dowolnym momencie".

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 140
  • Reputacja:   173
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Leben vs. Stann - Dość krótka walka. Dużo aktywności i brudnego boksu w klinczach. Leben w swoim berserkerskim stylu zaczął iść na stójkowe wymiany i tym razem go to zgubiło, ponieważ Stann zafundował mu 3 nokdauny po których sędzia nie miał wyjścia (i tak dość długo dawał Cripplerowi szanse na powrót) i przerwał walkę.

Gratulacje dla Stann'a, ale i też szacun dla Lebena, bo myślałem że jest po frytkach już po pierwszym nokdaunie a Chris jeszcze 2 razy próbował wrócić do gry zanim poległ.

 

Gomi vs. Guida - uwielbiam Claya i to jego permanentne ADHD :lol: Guida był bardzo ciężkim stylistycznie przeciwnikiem dla stonowanego Japończyka, dla którego to, co standardowo wyprawia "Jaskiniowiec" w klatce, musiało wydawać się jakimś cyrkiem i rozbijać jego koncentrację.

Pierwsza runda (jak i cała walka) to sporo czajenia się, "dzikie tańce" Claya i polowanie na pojedyncze ciosy. Wygrywa ją nieznacznie Guida, któremu udało się 2 razy obalić i 2 razy trafić solidnie kickami.

W drugiej rundzie Japończyk zaczął ogarniać "rezusowe gibanie" Claya i coraz częściej udawało mu się kontrować krótkimi. Masakryczna końcówka, bo Gomi trafia kolanem na głowę Claya (myślałem, że to już początek końca) a Guida desperacko, automatycznie schodzi do nóg i ciągnie do parteru, gdzie niemal zapina przeciwnikowi trójkąta rękami. Za chwilę zapina gilotynę "z top position" i przepięknie przetacza, dusząc w klasycznej gilotynce Gomiego.

Wielki sukces Cavemana i przepiękna końcówka walki.

 

Nate Diaz vs. Dong Hyun Kim - skuteczna, choć mało efektowna strategia Kima, która wystarczyła aby zyskać punktową przychylność na kartach sędziowskich. Kim dość łatwo obalał Diaza (utrzymując go na plecach przez większość rundy) a później łapał punkty za pozycje i usiłował zmiękczać rywala przez mało efektywne G&P.

Nate miał swój moment w połowie trzeciej rundy, kiedy jego rywalowi zaczęło brakować paliwa, ale było to zbyt późno żeby zmienić wynik tego starcia. Zasłużona wygrana Kim'a.

 

Brandon Vera vs. Thiago Silva - Vera chyba jeszcze się nie odbudował w pełni po brutalnej kontuzji (połamanie oczodołu) jaką mu zafundował Jones, bo w walce z Silvą, poza nielicznymi momentami w stójce - nie był w ogóle w stanie nawiązać walki z Brazylijczykiem i zbierał niemiłosierne baty.

Thiago łatwo obalał a w parterze składał swojego rywala jak papierek po cukierku, zdobywając wszystkie możliwe pozycje i bombardując go G&P. Masakrycznie złamany nos Brandona jest najlepszym dowodem na to, jakie cięgi zebrał on od przeciwnika na glebie (zwłaszcza w trzeciej rundzie, która była niczym egzekucja).

 

Edgar vs. Maynard - masakryczna pierwsza runda, gdzie Franki leciał przynajmniej 4-5 razy na deski. Do teraz nie wiem jak on to przetrwał :shock: W kolejnych rundach Edgar odbudował się i ładnie wypunktowywał przeciwnika nie żałując mu także obaleń.

Maynard po pierwszej rundzie uwierzył chyba, że ma stójkę porównywalną z Frankie'm i niemal całkowicie olał próby obaleń, co srogo się na nim zemściło, bo wg mnie - zmoczył trzy kolejne rundy. Nawet kiedy Maynardowi udało się obalić - Edgar zapiął mu Gilotynę i gong uratował Gray'a od kłopotów.

Co do wyniku - to jest on dla mnie mocno dyskusyjny. Jeżeli zapunktujemy poszczególne rundy, to biorąc pod uwagę wygraną Maynarda w pierwszej 2 punktami, 2,3 i 4 rundę dla Frankiego (jednopunktowa przewaga) i remis w wyrównanej, finałowej - wychodzi nam całościowo przewaga jednym punktem Frankiego, jak w mordę strzelił. Coś mi się wydaje, że długo nie będziemy musieli czekać na finał trylogii "Gray vs. Frankie" (jestem spokojny o Edgara. Przeszedł niesamowicie długą drogę od ich pierwszej walki i gdyby nie fatalna pierwsza runda w tym starciu - wygrałby całość bez większych problemów).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 197
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.03.2009
  • Status:  Offline

Lightweight bout: Clay Guida vs. Takanori Gomi

W pierwszej rundzie Clay od pierwszej minuty szybko się poruszał i próbował jakimiś pojedynczymi ciosami zaskoczyć Takanoriego, natomiast Gomi spokojnie wyczekiwał aż Guida popełni błąd. Guida dwa razy wykonał świetne dwa kopnięcia, po których natychmiastowo próbował przejść do parteru. Druga runda zaczęła się znacznie lepiej, The Carpenter od samego początku chciał przejść do parteru, lecz dopiero po tym jak dostał od Gomiego kolanem to zrobił. Próbował łokci, lecz nie wychodziło, to założył świetną gilotynę z półgardy i w świetnym stylu zakończył walkę. Dobrze, że w drugiej rundzie, bo trzeciej bym nie wytrzymał. Również zastanawiam się z kim teraz zawalczy Clay.

 

Welterweight bout: Nate Diaz vs. Dong Hyun Kim

Spodziewał się po tej walce szybkiej wygranej Diaza, po jakiejś ciekawej akcji w parterze, ale pomyliłem się. Jednak powiedzmy sobie strzeże, jeżeli Nate chciał wygrać to nie mógł tak łatwo oddać tych dwóch pierwszych rund Koreańczykowi. To chyba najbardziej przesądziło o takim, a nie innym werdykcie. Walka ogólnie na +, cały czas miałem nadzieję, że w 3. rundzie Nate jeszcze dowali Kimowi, lecz zabrakło czasu, a szkoda. A Ja głupi przed tą walką wierzyłem, że Diaz jeszcze kiedyś zdobędzie pas.

 

Light Heavyweight bout: Brandon Vera vs. Thiago Silva

Brandon był zbyt spięty, aby móc wygrać tą walkę, chociaż wierzyłem w niego do końca. Brazylijczyk jednak nie dał żadnych szans rywalowi i w prosty sposób go pokonał. Jak napisał ktoś tam na pewnym portalu - w trzeciej rundzie to już się patrzeć nie chciało na to co robi Silva. Szkoda trochę, że walka nie została przerwana szybciej przez sędziego, bo głupio ogląda się film w wykonaniu jednego aktora. Cóż, witamy w domu Thiago. Założę się, że jeszcze namiesza w wadze ciężkiej. Shogun - wytrwaj z tym pasem do starcia z Silvą(o ile do takiego dojdzie).

http://2.bp.blogspot.com/_zz3p63WSXZE/TSAAn_T0JCI/AAAAAAAABXQ/RE5aN3IOj00/s1600/5.gif

 

Middleweight bout: Chris Leben vs. Brian Stann

Chyba wszyscy byli zdziwieni zakończeniem tej jakże pięknej, a zarówno krótkiej walki. Stann zrobił to co chciał już w pierwszej rundzie. Szybko wywalił Lebena na deski, a gdy ten podniósł się, to znów musiał oberwać kolanem od Stanna, a następnie przegrać przez ataki w parterze. Nie ma tutaj czego oceniać, walka świetna w wykonaniu Briana.

 

Lightweight Championship bout: Frankie Edgar © vs. Gray Maynard

Spodziewałem się tego, że Gray szybko będzie chciał znyszczyć Edgara, ale bez przesady. W pierwszej rundzie to błagałem Boga, aby ta walka się tak szybko nie zakończyła, obecny mistrz całkowicie został zdominowany przez swojego rywala. Dobrze, że w drugiej rundzie Frank się odbudował i na pełnej szybkości zaczął atakować Maynarda. Jednak ten wcale nie ustępował i nie dawał sobą pomiatać. Od trzeciej rundy walka się wyrównała i żaden z fighterów nie przeważał. Spodziewałem się wygranej na punkty Edgara, a tu taki szok spowodowany remisem. Mimo wszystko czuję, że Edgar długo nie potrzyma pasa, bo z całą pewnością już niedługo dojdzie do rewanżu. Przewiduje taki scenariusz - Gray pokonuje Edgara w rewanżu, Pettis walczy z Maynardem i przegrywa, a tym samym Maynard staje się nową potęgą wagi lekkiej.

 

Reasumując całą galę muszę przyznać, że miło się ją oglądało. Wszystkie walki na poziomie, a szczególnie walka wieczoru. Ostatnio wszystkie gale w wykonaniu UFC bardzo mi się podobają.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 140
  • Reputacja:   173
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Cóż, witamy w domu Thiago. Założę się, że jeszcze namiesza w wadze ciężkiej. Shogun - wytrwaj z tym pasem do starcia z Silvą(o ile do takiego dojdzie)

 

Thiago walczy w półciężkiej i ma jeszcze dłuugą drogę zanim dadzą mu title shota. Zdemolowanie średniego Very z pewnością nie wystarczy :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 197
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.03.2009
  • Status:  Offline

Thiago walczy w półciężkiej i ma jeszcze dłuugą drogę zanim dadzą mu title shota. Zdemolowanie średniego Very z pewnością nie wystarczy :wink:

 

Wiem, wiem, wiem. Pomyliło mi się zwyczajnie, sorry :oops: Długa droga Thiago? Pierwszy w kolejce po pas jest Evans potem Rampage i miejmy nadzieję, że Silva wygra jeszcze swoje walki w tym roku, a Shogun utrzyma się przy pasie. Ciekawa walka by była.

 

A tak poza tym, to podobno chcą zorganizować walką Rampage vs Toney. Nie wiem po co? Dana chce sprzedać bilety czy może podwyższyć pozycję Jacksona w półciężkiej. W końcu Toney walki nie wygra pamiętamy co działo się z The Naturalem :P

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 140
  • Reputacja:   173
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Długa droga Thiago? Pierwszy w kolejce po pas jest Evans potem Rampage i miejmy nadzieję, że Silva wygra jeszcze swoje walki w tym roku, a Shogun utrzyma się przy pasie.

 

Największymi osiągnięciami Thiago to wygrane nad Jardinem i Verą. Nie sądzisz, że to trochę za mało aby zasłużyć sobie na title shota? Poza tym - prędzej na walkę z Shogunem zasługują Evans, Ramp, Machida, Griffin, Bader czy Jones, chociażby dla tego, że są wyżej od Thiago w rankingu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 197
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.03.2009
  • Status:  Offline

Największymi osiągnięciami Thiago to wygrane nad Jardinem i Verą. Nie sądzisz, że to trochę za mało aby zasłużyć sobie na title shota? Poza tym - prędzej na walkę z Shogunem zasługują Evans, Ramp, Machida, Griffin, Bader czy Jones, chociażby dla tego, że są wyżej od Thiago w rankingu.

 

No może i tak... Bader vs Jon Jones na UFC 126, a więc tylko wygrany będzie jeszcze w stawce o tytuł... Z Evansem nie powinien mieć problemów, lecz wszystko się może zdarzyć. Chyba największym problemem dla Shoguna będzie Lyoto. Jest to jego odwieczny rywal, ale przynajmniej ich walki stoją na wysokim poziomie. Chyba koniec tematu, życzę Thiago, aby piął się w rankingu do góry, wygrywał swoje walki i w końcu zmierzył się z Mauricio o pas.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline

Frankie Edgar © vs. Gray Maynard - Na pewno w tej walce zaskoczyła mnie pierwsza runda. Jako, że to była moja trzecia gala ufc, myślałem że ME będzie wyglądać jak podczas 124 i 123, badanie się w stójce, nudny klincz, częste nieudane próby obaleń. Maynard jednak fenomenalnie trafił lewym, i może bardzo żałować, że nie dojechał Edgara szybkim G&P, a miał chyba 4 szanse. Szacun dla Frankiego za przetrwanie pierwszej rundy. Potem było już tylko lepiej dla niego. I tu takie pytanie :P Czy rundę można zapunktować inaczej niż 10-9 i 10-8? Bo jeśli nie to Frankie chyba powinien wygrać ten pojedynek, jeśli tak (np. 10-7) remis jak najbardziej słuszny, mimo że Gray właściwie nie istniał w 2giej (zajebiste obalenie Edgara!) 3ciej i 4tej.

 

Light Heavyweight bout: Brandon Vera vs. Thiago Silva

 

Baaardzo szkoda mi było Very. Nie chodzi tylko o ta okropną kontuzje, ale też o to jak został ośmieszony przez Brazylijczyka. Wyłapywał takie slapy, jednak widać było że próbował zmienić sytuacje (rozpaczliwe próby wstania, łokcie w tułów). Jeszcze te gesty Silvy po pierwszej rundzie...

 

Lightweight bout: Clay Guida vs. Takanori Gomi - Sam nie wiem czemu, ale kibicowałem Japończykowi. Walka całkiem ciekawa, ładna końcówka brawo dla Guidy.

 

Welterweight bout: Nate Diaz vs. Dong Hyun Kim

 

Koreańczyk kontrolował całą walkę w każdej płaszczyźnie, dobry werdykt, choc sama walka dość nudnawa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 197
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.03.2009
  • Status:  Offline

Frankie Edgar © vs. Gray Maynard - Na pewno w tej walce zaskoczyła mnie pierwsza runda. Jako, że to była moja trzecia gala ufc, myślałem że ME będzie wyglądać jak podczas 124 i 123, badanie się w stójce, nudny klincz, częste nieudane próby obaleń. Maynard jednak fenomenalnie trafił lewym, i może bardzo żałować, że nie dojechał Edgara szybkim G&P, a miał chyba 4 szanse.

 

Ja tam wiedziałem od początku, że Maynard będzie chciał szybko zaskoczyć Frankiego, w końcu to waga lekka, a nie półciężka czy nawet półśrednia.

 

Lightweight bout: Clay Guida vs. Takanori Gomi - Sam nie wiem czemu, ale kibicowałem Japończykowi. Walka całkiem ciekawa, ładna końcówka brawo dla Guidy.

 

Ogólnie rzecz biorąc dla mnie Gomi zwyczajnie nie istniał w tej walce, a szkoda, bo mógł wygrać. Guida jednak był lepszy, bo chyba nie można przez całą walkę stać na środku i patrzeć się na rywala, który ciebie atakuje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 140
  • Reputacja:   173
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

życzę Thiago, aby piął się w rankingu do góry, wygrywał swoje walki i w końcu zmierzył się z Mauricio o pas.

 

Na UFC 130 zapowiedziana jest walka Silvy z Rampage'em. Ten pojedynek mocno zweryfikuje w którym miejscu (w LHW) jest obecnie Thiago i jego wygrana mogłaby być mocnym kopem w górę dla Brazylijczyka, w kierunku walki o pas. Tym bardziej, że Ramp (pomimo wygranej z Machidą) nie błyszczy ostatnio jakąś zajebistą formą (ale i tak to na niego będę stawiał w tym starciu. Thiago zbyt bardzo podpala się w stójce i lubi chodzić na wymiany. Z Jacksonem będzie to dla niego równoznaczne z ciężkim KO).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Polecana zawartość

    • AEW All In 2024
      Data: 25 sierpień 2024

      Lokalizacja: Londyn, UK

      Stadion: Wembley Stadium

      Oficjalna strona: -> kliknij tutaj <-

      Przedsprzedaż: -> kliknij tutaj <-

       

      Podczas gali AEW Dynamite z 1 listopada 2023 roku, Tony Khan i Nigel McGuinness ogłosili, że bilety na drugą edycję All In w Londynie trafią do otwartej sprzedaży 1 grudnia, natomiast przedsprzedaż zacznie się już 27 listopada:


       

      Raczej nie ma co się spodziewać gorączki z biletami jaka miała miejsce przy tegorocznej edycji, gdzie tylko w przedsprzedaży sprzedano 37,000 biletów. W każdym razie wstępnie się zarejestrowałem do przedsprzedaży i niech się dzieje. Liczę na lepsze miejsca w przyszłym roku.

       

      Jak sądzicie - ile uda im się sprzedać biletów w tej edycji? 

       

      Na rekordy typu kolejne 80k+ nie ma raczej szans. Zwykle ten pierwszy raz w nowym markecie ściąga najwięcej uwagi, także drugie podejście + WWE Bash in Berlin zaledwie sześć dni później odbije się na ich wynikach. Chociaż fani wyglądali na bardzo zadowolonych z pierwszej edycji i z UK nigdy nie wiadomo - mogą nas ponownie zaskoczyć. 

      Obstawiam 60k w dniu show i ok 20k w przedsprzedaży. Mniejszy popyt przełożyłby się na większą ilość dostępnych biletów niż rok temu, także wypad na tę galę wypada dosyć atrakcyjnie. 

      Tutaj dyskutowaliśmy o AEW All In 2023:

       
        • Lubię to
      • 32 odpowiedzi
    • WWE SummerSlam 2024
      Lokalizacja: Cleveland, Ohio
      Data: 03.08.2024

      Undisputed WWE Championship: Cody Rhodes © -vs- Solo Sikoa
      World Heavyweight Championship: Damian Priest © -vs- Gunther

      ...

      CM Punk czytający na backu skrypt MiTB '24


      ...
        • Lubię to
      • 28 odpowiedzi
    • Sting - ikona, kariera, emerytura
      Steve Borden, znany nam wszystkim jako Sting, ogłosił podczas Dynamite z 18 października przejście na emeryturę, które ma nastąpić podczas gali AEW Revolution 2024. Nie znamy jeszcze dokładnej daty i miejsca tego wydarzenia, ale wzorem poprzednich edycji spodziewać się tego eventu możemy na początku marca. Tym samym jego run w All Elite Wrestling zamknie się po dokładnie czterech latach od debiutu w ringu podczas AEW Revolution 2021. 

       

      Nie często żegnamy gwiazdy takiego kalibru, także postanowiłem założyć ten wątek w którym dyskutować możemy na temat jego szerokiej kariery, najlepszych i najgorszych momentach, ulubionych walkach, tego jak będzie wyglądać jego trasa emerytalna, itd. 

       

      Warto przedstawić kilka statystyk i informacji na początek:

      Imię i nazwisko: Steve Borden


      Urodziny: 20 marca 1959


      Miejsce urodzenia: Omaha, Nebraska, Stany Zjednoczone


      Pseudonimy ringowe: Sting, Joker Sting, Blade Runner Flash, Blade Runner Sting, Flash, The icon, Flash Borden


      Wzrost: 188 cm


      Masa ciała: 113 kg


      Zapowiadany z: Venice Beach, Kalifornia


      Trenerzy: Red Bastien, Rick Bassman


      Debiut: 1 listopada 1985


      Finishery: Scorpion Death Drop, Scorpion Death Lock


      Signatures: Pumphandle Tombstone Piledriver, Stinger Splash




      Social media:

      Twitter/X


      Instagram




      Mistrzostwa, osiągnięcia, wyróżnienia:

       

      Honory Hall of Fame:

      TNA Hall of Fame 2012







      WWE Hall of Fame 2016






      Filmy:

      Książki:

      Sting: Moment of Truth (2004)

       

      Bilans walk na dzień dzisiejszy (8/11/23) wg. cagematch.de

      Całkowita liczba walk: 2124


      Wygrane: 1592 (75.0%)


      Przegrane: 417 (19.6%)


      Remisy: 115 (5.4%)




      Walki jakie stoczył do tej pory w AEW pod względem ocen:

      W TNA stoczył co ciekawe jedynie 75 walk. Spędził tam niecałe 10 lat, także bilans dosyć ciekawy i wydawałoby się, że powinno być tego więcej - można je podejrzeć tutaj.

      Top 10 walk Stinga w TNA wg cagematch.de (serwis ten wtedy nie działał jeszcze tak jak teraz, także wiele walk nie zostało ocenionych)

      Krótki stint w WWE:

      Występy Stinga w Japonii:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w WCW:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w całej karierze wg cagematch:

       

      Kilka pytań podsumowujących dla Was na koniec:

      Kiedy pierwszy raz widzieliście Stinga?


      Co o nim sądzicie?


      Która wersja (gimmick) podobała się Wam najbardziej/najmniej?


      Najlepsze walki z jego udziałem?


      Najgorsze walki z jego udziałem?


      Najlepsze segmenty/proma z jego udziałem?


      Ulubiony title run?


      W której federacji oglądało się go Wam najlepiej?


      Jak oceniacie jego runy w WCW, TNA, WWE i AEW?


      Wasz typ na finałowego oponenta/oponentów na AEW Revolution 2024?




       


       
        • Dzięki
        • Lubię to
      • 41 odpowiedzi
    • Kto wyśle Johna Cenę na emeryturę?
      John Cena zakończy ringową karierę w 2025 roku!

      Z kim powinien stoczyć ostatnią walkę? 

       

       
        • Lubię to
      • 11 odpowiedzi
    • WWE WrestleMania XL
      Data: 6-7 kwiecień, 2024

      Lokalizacja: Filadelfia, USA

      Stadion: Lincoln Financial Field

      Karta:

      WWE Undisputed Universal Championship

      Roman Reigns (c) -vs- Cody Rhodes

       

      Dzieli nas jeszcze kilka miesięcy od jubileuszowej, 40 edycji największej gali w roku, ale pojawia się wokół tego wydarzenia już tyle newsów, że warto otworzyć wątek wcześniej niż zwykle. 

      Dwayne "The Rock" Johnson zapytany dzisiaj przez Pata McCaffee odnośnie walki z Romanem na WrestleManii 39 przyznał publicznie po raz pierwszy, że walka była zaklepana! Plany zostały zmienione ze względu na zbliżającą się wówczas sprzedaż WWE.

      Fuzja WWE i UFC w TKO ma właśnie miejsce. Osoby pociągające za sznurki w WWE wiedzą, co robią i woleli zostawić walkę Rocka z Reignsem na okres po sprzedaży, by akcje poszły jak najbardziej do góry. 

       

      Zła wiadomość dla fanów Cody Rhodesa. Wiele fanów w sieciach społecznościowych wróżyli rewanż, ale raczej nici z tego. Mogą jednak zawsze wrócić do story z Rollinsem i zrobić walkę o pas wagi ciężkiej... 

       

      Dojdzie do walki Rock vs Reigns?
      • 348 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • Attitude
      Przedstawiamy podsumowanie wydarzeń z jednego z najważniejszych show dla TNA w ciągu roku - Slammiversary. Gala miała miejsce w nocy z soboty na niedzielę. Główną część show poprzedziło Countdown. Zobaczyliśmy w nim cztery walki. Tasha Steelz pokonała Faby Apache, Gisele Shaw i Xię Brookside, KUSHIDA wygrał z Richem Swannem, The Malisha zatrzymały pasy tag team, wygrywając z Spitfire, a Eric Young był lepszy od Hammerstone'a. Warto odnotować, że dla Hammerstone'a była to pierwsza walka od maja. Link do filmu ______________________________________________ Na otwarcie Matt Hardy pokonał JDC. W następnej walce mieliśmy zmianę mistrzowską. ABC przejęli pasy tag team z rąk The System. Mike Santana pokonał Jake'a Somethinga. The Razcalz okazali się lepsi od No Quarter Catch Crew. Link do filmu PCO wygrał z AJ Francisem i przejął od niego dwa tytuły mistrzowskie: TNA Digital Media title i International Heavyweight Championship. A po walce... zaakceptował propozycję ślubu od Steph de Lander. Jordynne Grace nadal jest mistrzynią Knockouts po zwycięstwie nad Ash By Elegance. Link do filmu No i nadszedł czas dwóch głównych pojedynków. Mike Bailey pokonał Mustafę Aliego i został nowym mistrzem X-Division. Przy okazji doszło do powrotu Earla Hebnera... co miało być nawiązaniem do legendarnego Montreal Screwjob. Link do filmu Natomiast z walki wieczoru zwycięsko wyszedł Nic Nemeth i został nowym mistrzem TNA. W Six Way Elimination Matchu był lepszy od Moose'a Frankie Kazariana, Joe Hendry'ego, Josh Alexandra i Steve'a Maclina po pojedynku trwającym nieco ponad pół godziny. Link do filmu Skrót gali: Link do filmu Przeczytaj wpis na portalu Wrestling.pl
    • MattDevitto
      Pierwszy dzień przejrzałem, bo miałem z rana trochę czasu - wyszło solidnie, ale też nie było jak dla mnie żadnej walki, która zdecydowanie skradła by show. Niby pojedynek Takeshity z Tsujim wybił się ponad resztę, ale też tam nie wszystko zagrało - mogło być jeszcze lepiej. Pomimo tego było to dość przyjemne show, gdzie wszyscy trzymali w miarę równy poziom. Niespodzianką na pewno było tak szybkie podłożenie Sanady, bo jego walka z Lee nie przekroczyła nawet 5 minut. Zobaczymy jak będzie wyglądało to dalej.  Czekam na dalsze jego walki, szczególnie, że już dzisiaj drugiego dnia mierzył się z Henare. Liczę, że Gabe trochę namiesza w całym turnieju. Największy pozytyw ME
    • DarthVader
      Świetne show! Muszę przyznać, że najlepszą walką wieczoru było starcie Ali vs. Bailey, chociaż wszystkie walki wahały się od solidnych po świetne, a The System/ABC, Santana/Something, NQCC/Rascalz i main event naprawdę dostarczyły emocji. Dodatkowo - Francis/PCO (dziadek zebrał super pop u siebie) i Grace/Ash były lepsze, niż się spodziewałem, zwłaszcza to pierwsze. Hardy/JDC był najgorszym meczem, ale nawet ten był solidny na czas, jaki im przydzielono. Publiczność była także wspaniała przez całą noc, a ponieważ była to największa frekwencja od dekady, potrafii się nieźle wyróżnić.  Z minusów, to na pewno oświetlenie gali. Wystarczy porównać to jak wyglądało Slammiversary do tego, co AEW pokazało na Collision w nocy. Różnice jak dzień i noc. Stanowczo za ciemno! Każdy też myślał, że TNA da wygrać Hendry'emu ze względu na jego momentum. Ziggler jako mistrz mi nie przeszkadza, ale mógł zostać na koniec tego elimination matchu z kimś bardziej wiarygodnym niż Kazarian. Powinien być to np Josh Alexander. No i niespodzianki... liczyłem na AJ Stylesa. Earl Hebner w Montrealu to coś nawet fajnego, ale jednak zupełnie inny kaliber. Trochę przehajpowali tę galę pod tym względem, ale i tak gorąco polecam każdemu. Dobrze się przy tym bawiłem i gale ppv TNA mają jakiś taki inny, lżejszy flow niż gale ppv od AEW.
    • DarthVader
      Ibushi i DDT to nie jest taki zły pomysł. Kota ma dużo roboty do odwalenia jeżeli chodzi o jego powrót do formy, także fed gdzie wybił się po raz pierwszy to jak najbardziej strzał w dychę.  
    • DarthVader
      Hologramik pojawił się w AEW i wygląda to całkiem, całkiem. Trochę taki Glacier z WCW po detoksie:  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...