Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Royal Rumble 2011 [Dyskusja]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Plotki plotkami, ale wszystko wygląda już na sfinalizowane, więc dam to w spoiler...

 

 

 

''King Buka'' i Kevin Nash na RR? Booker T jest mi obojętny, jednak Diesel wywoła we mnie na pewno ogromną radość, wielki sentyment i potężna ilość wspomnień z NWO. Całego składu z wiadomego składu pewnie nie bd już nam dane zobaczyć (chociaż liczę na jakiś entrance w składzie Hall, Nash i X Pac na HoF przy wprowadzaniu HBK'a), ale mam nadzieję, że Diesel wyjdzie przy Wolfpac Theme, łezka w oku gwarantowana... ;)

 

btw. ciekawe jak na członka NWO zareaguje młodsza część publiki... wchodzi Nash, wycie wilczka w tle, a na trybunach cichosza, nie zdzierżę tego.

 

 

 

Podsumowując, to RR mimo słabego wypromowania może być czymś cudnym... przynajmniej dla mnie i chociażby ze względu na sentyment.

 

PS: Nie wiem jak reszta z was, ale mam wrażenie, że

Kevin Nash

i jego powrót ma na celu nie tylko wprowadzenie HBK'a, ale i pomoc w zwerbowaniu Stinga na HOF i Wrestlemanię...

 

;)

Edytowane przez E_9
  • Odpowiedzi 264
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Anapolon

    28

  • piotrzek123

    15

  • -Raven-

    13

  • Ghostwriter

    10

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  195
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do RR cieszę się że będzie 40 zawodników bo będzie szansa na większą Bitkę.

Wygra!? nie wiem ale ja się rozmyslał nad Sheamus'em lub HHH

A co do reszty walk jest mi to obojętne :smile:

WWF = Wrestling Was Fun.

 

WWE= Worst Wrestling Ever.

14412284634dceda93a5870.jpg


  • Posty:  260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurczę, to może być najlepsze RR ever :D. Chyba nigdy nie było tak emocjonujących feudów w tym meczu, The Corre vs Nexus, rozwinięcie feudu Rey- Cody, powrót Christiana i HHH no i tam coś się jeszcze znajdzie :P.

Miz vs Orton- stawiam tu na Miza, straci on pas dopiero na Elimination Chamber. Tak poza tym to ten feud jest nudny, i niech się skończy bo nie zdzierżę już tego więcej.

Edge vs Dolph- nie liczę tu na zaskoczenie w postaci wygranej Zigglera, szczególnie, że wszystko wsakzuje na wygraną Edga. Mam nadzieję, że feud potrwa do Wrestlemani, gdzie zakonczy się wygraną Zigglera, chociaż trzeba wziąc pod uwagę powrót Christiana. Liczę na dobre pojedynki, a co do pojedynku Ortona z Mizem to nie spodziewam się fajerwerków, chociaż nigdy nic nie wiadomo xD


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Emocje na godziny przed galą rosną. :) Zarysowałem sobie wiele scenariuszy RR match i generalnie możliwe jest zarówno zwycięstwo Ceny, Punka, czy powracającego Triple H. Dlaczego natomiast w typerze postawiłem na Cenę? Bo prawdopodobny wydaje mi się pojedynek Cena-Randy o pas WWE na WMXXVII. Triple H - jeżeli wróci - to będzie feudował z Shaemusem i po cholerę mu wygrana na RRM. CM Punk wydaje się zajebistym rozwiązaniem ale stwierdziłem, że nie dadzą mu wygrać, żeby nie pokazywać wyższości lidera nowego Nexus nad Wadem (a temu też nie jest potrzebna wygrana na RR bo wieści niosą, że na WM-ce ma spróbować przerwać streak Takera). Ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że nie jest to silny argument i CM Punk także może wygrać. A tak w ogóle to jest jeszcze Elimination Chamber, może się wiele zmienić a wszystko co napisałem może się okazać jedną wielką bzdurą.

 

Poniżej luźna wyliczanka szans zawodników na wygraną RRM po moich przemyśleniach:

 

30% John Cena

20% CM Punk

15% Triple H

14% Wade Barrett

11% Christian

5% Alberto del Rio

Po 1% szansy dla: Cody Rhodes (zaskoczy wszystkich i jednak weźmie udział), Sheamus, John Morrison, cudownie ozdrowiony The Undertaker (wiem, że mało wiarygodne) i...

Diesel (wiem, wiem - kosmos) :)

 

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  170
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jutro odbędzie się jedno z moich ulubionych PPV w roku (w sumie tylko Wrestlemanii bardziej oczekuje), więc muszę się trochę w tym temacie rozpisać. Jest to na pewno inna gala niż wszystkie, bo to nie walki o najważniejsze pasy są najważniejsze i rzadko zmieniają one właściciela, a sam 40-osobowy Royal Rumble match. Dziwne trochę, że w karcie znajdują się tylko cztery walki, z czego jedna będzie toczyć się o Divas title, więc na więcej niż pięć minut bym nie liczył. Znów dostaniemy jakiś segment, po którym Kingston będzie bronił pasa przeciwko Swaggerowi, a i tak go nie straci. Nie lubię takiego czegoś, bo fakt - panowie prowadzą ze sobą mini-feud od TLC, ale nie rozumiem, dlaczego nie zapowiedzieli ich walki już teraz, a prawdopodobnie poczekają z tym do samej gali. Może też się zdarzyć, że na szali postawione zostaną pasy tag team, które w chwili obecnej posiada duet Marrela&Kozlov. Jeżeli już do tego dojdzie, tytuły zmienią właścicieli na sto procent, a będą nimi Michael Mcc.coś tam i Husky Harris, którzy zmierzyli się z obecnymi mistrzami już na ostatnim RAW. Dobra, koniec pisania o walkach do których prawdopodobnie dojdzie, czas zająć się podaną przez WWE kartą. Miz vs Orton <śpioch>. Przy tym starciu trzeba zadać sobie tylko jedno pytanie - dlaczego do cholery jasnej swojej szansy nie dostał Morrison? Wyszło by to federacji Vinca jedynie na plus, bo przecież Randy w Royal Rumble matchu = ciekawsza walka, wynik trudniejszy do przewidzenia. A tak, pasa raczej nie zdobędzie (choć wolę już go niż nudnego Miza) i dostaniemy kolejnego już sleepera, gdzie panowie pokuszą się o dwie akcje, a przez pozostałą część walki Miz będzie obijał nogę/rękę/ucho Ortona, by po starciu Riley i tak otrzymał RKO, bez którego prawdopodobnie się nie obejdzie. Mizanin staje się już totalnie nudny, cieszyłem się jak zdobył pas, ale jego title run jest póki co strasznie słaby, już wolałem jego niedzielnego rywala jako mistrza. Niestety - na Royal Rumble tego tytułu nie straci, podobno zarząd jest z niego cholernie zadowolony, więc na zwycięstwo RKO nawet nie liczę. Już sobie wyobrażam Cola szającego na widok swojego ulubieńca, który podnosi pas do góry. Przez tego pana odechdziewa mi się oglądać obecnego mistrza WWE. Jak już pisałem, Miz broni pasa (na 99 % kantem), ale na Elimination Chamber straci go na rzecz Ceny/Punka. Nie wyobrażam sobie po prostu tego pana z głównym pasem na Wrestlemanii. Edge vs Dolph Ziggler. To akurat zapowiada się już 10 razy lepiej, choć i tak nie spodziewam się fajerwerków. Panowie mają dobre ring-skille i z pewnością stać ich na bardzo dobrą walkę, ale wiele razy było tak, że coś zapowiadało się fajnie, a jak wychodziło - wszyscy wiedzą. Cieszę się że Dolph dostał swoją szanse, a w tamtym roku przecież brał udział w RR matchu i wyleciał jako pierwszy czy tam drugi. Feud tej dwójki cholernie mi się podoba, Vickie wypromowała prawdopodobnie właśnie nowego Main Eventera, który w starciach z takimi jak Cena czy Orton nie wychodził na totalną cipe (w przeciwieństwie do Miza), a walczył z nimi jak równy z równym. Dobre posunięcie z banem na akcje kończącą Edge'a, bo daje to jakiekolwiek szanse Zigglerowi na końcowy sukces, w który i tak nie wierze. Tak czy siak - będzie z pewnością wiele, wiele lepiej niż w walce o pas WWE, ale nie spodziewał bym się tutaj jakiegoś oszałamiającego tempa i akcji po których szczena nam opadnie. Edge raczej wygrywa, a Dolph nadal czeka na swój pierwszy ważny tytuł, na który zasłużył wiele bardziej niż Miz (trzeba być naprawdę cierpliwym, facet miał zdobyć IC title w 2009 roku, ale feudował z Mysterio i wiadomo jak się to skończyło. Nie kłócił się, robił co do niego należy i dostał swoją szanse). Dobra, przejdźmy już teraz do mojej ulubionej walki, na którą z niecierpliwością czekam. Na początku trzeba zadać sobie pytanie, czy czterdziestu zawodników to dobry pomysł. Wiele zdań na ten temat czytałem/słyszałem, ale ja jestem jak najbardziej za. Jak pisałem wyżej, uwielbiam tę walkę, a czym dłużej potrwa, tym lepiej. Lubię jak w ringu jest duży chaos, a w tej walce możemy się tego spodziewać. W tamtym roku Royal Rumble match nie zachwycił, głównie dlatego że wiadomo było co się dzieje, co chwilę ktoś wypadał i mało było wrestlerów w ringu w tym samym czasie, a nie jak to miało miejsce w poprzednich latach. Teraz chyba nie musimy się o to martwić, choć tacy jak Yoshi Tatsu czy Zack Ryder z pewnością długo nie wytrzymają i zostaną wyrzuceni po kilkunastu sekundach, tak jak w ubiegłym roku. Kto wejdzie z numerem pierwszym? Moim zdaniem Alberto Del Rio. Jestem niemal pewny, że otrzymamy schemat z tamtego roku, gdzie Punk wyrzucił kilkunastu, by wszedł Triple H i się go pozbył. Mam jakieś dziwne przeczucie, że Alberto wyrzuci kilku jobberów z ringu, by wszedł bohater Mysterio i go wyrzucił. Trzeba mieć nadzieję, że moje przeczucia się nie sprawdzą i Del Rio przetrwa do samego końca, choć w jego zwycięstwo jakoś nie liczę za bardzo. Teraz czas zastanowić się nad powrotami. Nie ma Triple H'a, nie ma Christiana, Bourna czy też Goldusta, ale ta ostatnia trójka nie jest na tyle wypromowana, by niespodziewanie wracać na tejże gali. HHH raczej powróci, nie ma go już bodajże dziewięć miesięcy, a jego powrót przekładany jest już od pół roku. Nie wierze, że Trajpel nie będzie chciał zawalczyć na Wrestlemanii, nie ważne czy z bladym czy z Undertakerem. Kto wygra? Tutaj również obstawiam Triple H'a. Jest zbyt ważną postacią by przegrać, jeżeli się w ogóle pojawi oczywiście.

 

Podsumowując: Na karcie wygląda to nienajgorzej, ale z pewnością dojdzie jeszcze do przynajmniej jednej walki. Div nie oglądam, więc ich nie biorę pod uwagę. Orton i Miz nie stworzą dobrego widowiska, nie ma po prostu takiej opcji. Edge z Doplhem potrafią stworzyć świetne show, mam nadzieję że tym razem również tak będzie. Teraz tylko poczekać do niedzieli, a raczej do poniedziałku.


  • Posty:  437
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kurde człowiek próbuje nie czytać tych spoilerów ale nie da się no :D już dziś moje kochane royal rumble drugie w mojej kolejności co do gal ppv, zaraz za wrestlemanią. oczekiwania duże juz po TLC tymbardziej gdy dowiedziałem się o 40 osobach.

 

typuje: Wade Barrett, Triple H, Del Rio, Cena, Christian bądź tez ktoś z niespodzianek.

 

kuuuurwa jaram się, chce już jutro i godzinę 14:20 <3

BULLET CLUB FO FO FO FOR LIVE

171853244354245ca8e4f56.jpg


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do RR cieszę się że będzie 40 zawodników bo będzie szansa na większą Bitkę.

Wygra!? nie wiem ale ja się rozmyslał nad Sheamus'em lub HHH

A co do reszty walk jest mi to obojętne :smile:

 

Dobrze to napisales bedzie szansa....w ostatnim royal rumble zawodnicy byli szybko wyrzucani...Shemus lub HHH maja 90% szans ze nie wygraja...czemu nie 100% , poniewaz zawsze creatywni mogli wpasc na "genialny" pomysl HHH wraca i wygrywa RRM a Shemus zdobywa pas na EC i mamy walke o pas wwe na WM'ce .

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do RR cieszę się że będzie 40 zawodników bo będzie szansa na większą Bitkę.

Wygra!? nie wiem ale ja się rozmyslał nad Sheamus'em lub HHH

A co do reszty walk jest mi to obojętne :smile:

 

Dobrze to napisales bedzie szansa....w ostatnim royal rumble zawodnicy byli szybko wyrzucani...Shemus lub HHH maja 90% szans ze nie wygraja...czemu nie 100% , poniewaz zawsze creatywni mogli wpasc na "genialny" pomysl HHH wraca i wygrywa RRM a Shemus zdobywa pas na EC i mamy walke o pas wwe na WM'ce .

 

Wszystko fajnie,tylko że Sheamus ma 0,0000000001% szans na pas WWE w obecnej chwili(i dobrze) tak więc to jest nierealne. No chyba że o pas US :D

 

A co do samych walk:

1)Randy wygra przez DQ i Miz zachowa tytuł.

2)Edge nie wiem jak ale też wygra.

3)RR wygra Jasio...wiem wiem,ja też tego nie chcę ale cóż zrobić. Chciałbym żeby nas zaskoczyli,żeby to był Christian,ewentualnie Del Rio,no ale Jasiu to Jasiu... A jego wygrana spowoduje walkę na WMce o pas WWE z Ortonem.

 

Odliczanie rozpoczęte :)

I hear voices in my head

They council me

They understand

They talk to me

291490854c7c1467c308c.gif


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie :

 

 

miłe zaskoczenie że mógłby wystąpić Booker T i również Kevin Nash (ale oczywiście tylko wystąpili nie wygrali bo to bybyło bez sensu ni z tąd ni z owąd walka na Wrestlemanii ) jak to chciał zrobić RVD pojawiając się chyba 2 lata temu.

 

 

Może i po przeczytaniu postów pozostałych forumowiczów zmieniłem zdanie że chciałbym aby Christian wygrał bo tak własnie myśle że to byłoby również bez sensu Vince by na takie coś się nie zgodził bo ponieważ go nie lubi .

Moimi nowymi faworytami są :

- John Morrisson chciałbym jak cholera aby on wygrał ma wielki potencjał w ringu jest niesamowity i własnie on by wykombinował przepiękną walke na Wrestlemanii

-John Cena możliwe że on też ale ja tego bardzo bym nie chciał . Może na EC wygra pas i wtedy z Ortonem na wrestlemanie bo na RR to niech już najlepiej nas czymś zaskoczą

-wtrące również do tego wszystkiego Del Rio podobnie jak w przypadku Morrisona . Ten zawodnik ma jeszcze większy potencjał ale na jego wygraną nie licze (nie przemyślałem sobie tak tego dokładnie i go nie stety w typach napisałem) możliwe że troche posiedzi w ringu dłuższy czas ale walke na EC ma chyba zapewnioną .


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wszystko fajnie,tylko że Sheamus ma 0,0000000001% szans na pas WWE w obecnej chwili(i dobrze) tak więc to jest nierealne. No chyba że o pas US :D

 

Te 10% szans dalem bo to The Game...taki ME mial by wrocic i nie wygrac...nie wiem czy HHH sobie na takie cos pozwoli majac tak wysoka pozycje u Vinca...

 

A co do samych walk:

1)Randy wygra przez DQ i Miz zachowa tytuł.

2)Edge nie wiem jak ale też wygra.

3)RR wygra Jasio...wiem wiem,ja też tego nie chcę ale cóż zrobić. Chciałbym żeby nas zaskoczyli,żeby to był Christian,ewentualnie Del Rio,no ale Jasiu to Jasiu... A jego wygrana spowoduje walkę na WMce o pas WWE z Ortonem.

 

Tez mi sie wydaje ze Orton wygra przez DQ ale w typerze postawilem na "czyste" zwyciestwo Miza...Edge pasa nie straci to pewniak...Jak by jasio wygral to.....ale wiadomo cena jak to cena wygrac zawsze moze...a walka cena-orton na WM'ce...to szkoda kometowac , walka taka jak orton-miz...

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  370
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tez mi sie wydaje ze Orton wygra przez DQ ale w typerze postawilem na "czyste" zwyciestwo Miza...Edge pasa nie straci to pewniak...Jak by jasio wygral to.....ale wiadomo cena jak to cena wygrac zawsze moze...a walka cena-orton na WM'ce...to szkoda kometowac , walka taka jak orton-miz...

 

Wg mnie jakies 3/4 forum podzieli zdanie, że walka Orton vs Cena byłaby o wiele lepsza niż Miz vs Orton.

 

1. Lepszy build up.

2. Lepszy feud.

3. Lepsi zawodnicy.

4. Walka ze stypulacją dodała by smaczku.

 

Jednak ja nie chcę oglądać takiego pojedynku (no chyba, że Cena miałby przejść turn a'la Hogan).

9077542924c72bcdfb4ec5.jpg


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wg mnie jakies 3/4 forum podzieli zdanie, że walka Orton vs Cena byłaby o wiele lepsza niż Miz vs Orton.

 

1. Lepszy build up.

2. Lepszy feud.

3. Lepsi zawodnicy.

4. Walka ze stypulacją dodała by smaczku.

 

Jednak ja nie chcę oglądać takiego pojedynku (no chyba, że Cena miałby przejść turn a'la Hogan).

 

Walka pewnie byla by lepsza niz walka miza i ortona ale i tak byla by slaba ale to przeciez to nie ma znaczenia...jest 100 innych rozwiazan gdzie walka wieczoru byla by o wiele lepsza...ale glownym argumetem jest to ze aby byl feund miedzy nimi ktos musi przejsc heel turn , ale kiedy zostaly 2 miesiace do WM'ki a zeby z takiego face jak cena zrobic heela to potrzeba mase czasu...a jeszcze potrzeba jakas podstawe do tego feundu zrobic...tak wiec taka walka jest niemozliwa

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  147
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Orton vs Miz - Ciężko... z jednej strony mamy Mizanina który dość krótko trzyma pas, ale z drugiej Ortona, jeśli wygra Viper to automatycznie wzrastają szanse Jaśka na wygraną w RR, do tego jeszcze zresztą dojdę. Stawiam mimo wszystko na Miza by DQ.

Edge vs Zigi - Fajnie że Mr Perfection dostał title shota ale szanse, że wygra z panem duże R jest około 10-cio procentowa. Będzie tylko ciekawe jak się zakończy walka, Edge ma perma na speara... może użyje Zig-Zacka? zobaczymy. Tak czy inaczej tu powinien wygrać Edge.

RR - No i tu się zaczynają schody... plotki o panach ze spoilerów, Cena, Punk, HHH.... W tym roku jest naprawde ciężko. Zobaczmy kto będzie miał pas WWE, jeśli Orton wygra - stawiam na Cene ALE jeśli nie powróci HHH.. Swoją drogą to by nie pasowało, Orton mistrz, załóżmy zostanie do WM nim i Title Shot Tryplaka... Jest jeszcze Punk, który może namieszać... Mimo wszystko niestety albo stety stawiam na bezCennego.

 

PS. Zapodałby ktoś linka do streama?

Know your damn role and shut your damn mouth!

 

Avatar & Sygna by Filipoo666

13834820434d18ad8a05e25.jpg


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wg mnie jakies 3/4 forum podzieli zdanie, że walka Orton vs Cena byłaby o wiele lepsza niż Miz vs Orton.

 

1. Lepszy build up.

2. Lepszy feud.

3. Lepsi zawodnicy.

Racja ale właśnie z tego powodu walka Cena vs Orton nie musi być o pas. To tak jakby nagle powrócił Austin i Rock - czy ich starcie miałoby sens tylko gdyby było o pas? Oczywiście, że nie, tak wypromowanym zawodnikom nie jest to potrzebne. Dlatego lepszym wyjściem byłoby Cena vs Miz albo w ogóle Miz vs ktoś trzeci. Widziałbym tutaj powrót Morrisona bo dalej uważam, że ta dwójka nigdy nie dostała programu na jaki zasługuje.


  • Posty:  478
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

piotrzek123 napisał/a:

Wg mnie jakies 3/4 forum podzieli zdanie, że walka Orton vs Cena byłaby o wiele lepsza niż Miz vs Orton.

 

1. Lepszy build up.

2. Lepszy feud.

3. Lepsi zawodnicy.

4. Walka ze stypulacją dodała by smaczku.

 

Jednak ja nie chcę oglądać takiego pojedynku (no chyba, że Cena miałby przejść turn a'la Hogan).

 

 

 

Walka pewnie byla by lepsza niz walka miza i ortona ale i tak byla by slaba ale to przeciez to nie ma znaczenia...jest 100 innych rozwiazan gdzie walka wieczoru byla by o wiele lepsza...ale glownym argumetem jest to ze aby byl feund miedzy nimi ktos musi przejsc heel turn , ale kiedy zostaly 2 miesiace do WM'ki a zeby z takiego face jak cena zrobic heela to potrzeba mase czasu...a jeszcze potrzeba jakas podstawe do tego feundu zrobic...tak wiec taka walka jest niemozliwa

 

Feud

 

Nikt nie musi heel turnu przechodzić przed walką. Właśnie o to chodzi, że ewentualny pojedynek Cena vs Orton był by pojedynkiem dwóch największych face'ow w federacji. Każda Wrestlemania potrzebuje czegoś wyjątkowego, ciekawego gościa lub walki. Orton vs Cena, dwa nazwiska wystarczą aby z ich walki zrobić główną atrakcję wieczoru i zachęcić ewentualnych widzów do kupienia biletów/PPV

 

Jedziemy dalej... podstawa feudu? Cena już mówił o tym na RAW. Wrestlemania to coś wielkiego i potrzebuje absolutnego hitu a lepiej niż Orton vs Cena nie może być. Do tego dołożyli by gadkę, że walka będzie równa, epicka blablabla i wreszcie raz na zawsze dowiemy się kto jest lepszy

 

Kolejna rzecz. WM X-Seven. Nie trzeba mówić co było wtedy main eventem i jak się skończyło. Porównania pojedynku Ceny i Ortona do konfrontacji Stone Colda i The Rocka to kolejna atrakcja. Oczywiście to nie jest ten sam kaliber, ale mamy inne czasy

 

Ewentualny heel turn Johna, nie ma lepszego miejsca na to niż WMka 27. Przeciwnik w postaci Ortona jest idealny. Historia zatoczyła by koło. Heel turn Jasia temat rzeka ale co tam, mi się by taki scenariusz podobał

 

Wszystkie wyżej wymienione czynniki sprawiają, że pojedynek już jest atrakcyjniejszy niż ewentualne starcie Cena vs Miz, Cena vs Miz vs Orton, Orton vs Miz. Cena i Orton potrafią zrobić ciekawe pojedynki razem i udowodnili to w przeszłości. Na najważniejszej gali roku na pewno by się w cholere postarali, a fakt, że oboje grali by czysto sprawia, że pojedynek był by cholernie wyrównany i do końca trzymający w napięciu. Myślę, że WWE myśli podobnie i Main Eventem WMki będzie pojedynek Cena vs Orton. Dlatego też stawiam na Jasia w RR matchu

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Żegnamy AJ Stylesa i witamy w Hall of Fame. Ruch zrobiony chyba głównie po to, aby AJ'owi przypadkiem nie przyszło do głowy spróbować swoich sił w AEW. Styles szybciej w HoF niż Cena, choć koniec ich karier dzieli raptem kilka tygodni. Jasiu pewnie dostanie główne miejsce za rok lub dwa. Powiało trochę starym TNA na RAW w Atlancie, nostalgia chwyciła, ale na pewno nie zatwardziałych fanów WWE, bo ci na widok Kazariana czy Abyssa nie za bardzo chyba wiedzieli, kim się zachwycać albo scrollow
    • KyRenLo
      Fenomenalny zasłużył: Piękny widok. To teraz niech WWE ogarnie Cenę, żeby go wprowadził, bo to jest chyba najlepsza możliwa opcja.  
    • KyRenLo
      Liv wybrała rywalkę i zaskoczenia nie było, bo być nie mogło. Liv vs. Steph: Brock Lesnar też zawalczy na WM i będzie to Open Challenge. Jacyś wasi faworyci do wyboru? Ja już wspominałem, że Lesnar vs. Femi ze zwycięstwem tego drugiego to jest coś, co chcę zobaczyć i oby WWE poszło w tym kierunku.
    • VictorV2
      Nadgoniłem Smackdown i muszę przyznać...ostatni odcinek oglądałem z uśmiechem. Nie dlatego że content był dobry, ale przynajmniej był entertaining.  Kit Wilson robi niesamowitą robotę. Nie spodziewam się wysokiego poziomu po Smackdown, ale jeśli chcą schylić się bardziej w entertainement to wychodzi to całkiem fajnie. Nawet Oba nie wygląda jak typowy "HULK BIG! HULK SMASH!" tylko ma trochę głębi, tu pożartuje, tu pociśnie Miz'a. Charlotte i Alexa ciągle są świeże i zabawne, ich przyjaźń zas
    • MattDevitto
      Też mnie to boli zwłaszcza, że Cena to był ich ,,gość'' przez długie lata... Wracając do AJa - ładne, ale też smutne pożegnanie. Nie mam już wątpliwości, że czeka go emerytura. Może jeszcze kiedyś jakaś pojedyncza walka z synem? Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że jego syn mógłby przyjąć nawet podobny ring name - AJ Styles jr., bo przecież mają te same inicjały. Cóż, AJ to mój top 3 ever i tylko dla niego w ostatnim czasie zerkałem co się dzieje w WWE...Jak pomyślę, że w tak krótkim cz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...