Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

TNA Final Resolution 2010 (spoilery, dyskusja, komentarze)


Menez

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline

http://www.tnawrestling.com/media/k2/items/cache/c0d58f8b5c85506c36aa35da43edf14a_XL.jpg

 

http://www.youtube.com/watch?v=rvne-UNqTWs&feature=player_embedded

 

Data: 5 grudnia 2010

Miejsce: TNA Impact! Zone

Miasto: Orlando, Florida

Theme: "Make Your Move" by The Product

 

Warto zauważyć, że na tej gali odbywa się pojedynek "Feast or Fired", gdzie można m.in. zdobyć title shot na pas tag teamów, wagi ciężkiej, X Division, ale również zostać zwolnionym z federacji. Liczę na to, że tradycja będzie kontynuowana i ponownie na Final Resolution zobaczymy tę walkę.

 

 

 

KARTA:

 

http://www.tnawrestling.com/images/stories/galleries/finalres/1d.jpg

TNA World Heavyweight Championship

Sędzia specjalny: Mr. Anderson

Matt Morgan vs. Jeff Hardy ©

 

Wygrywa: Jeff Hardy (12:31) i broni tytuł mistrza TNA

 

http://www.tnawrestling.com/images/stories/galleries/finalres/2.jpg

Submission Match

Jeff Jarrett vs. Samoa Joe

 

Wygrywa: Jeff Jarrett (9:05)

 

http://www.tnawrestling.com/images/stories/galleries/finalres/3.jpg

First Blood Match

Rhino vs. Rob Van Dam

 

Wygrywa: Rob Van Dam (12:24)

 

http://www.tnawrestling.com/images/stories/galleries/finalres/4.jpg

Casket Match

Abyss vs. Pope

 

Wygrywa: Abyss (11:40)

 

http://www.tnawrestling.com/images/stories/galleries/finalres/5.jpg

TNA Tag Team Championship - Full Metal Mayhem Match

Generation Me vs. Motor City Machine Guns ©

 

Wygrywają: Motor City Machine Guns (16:27) i bronią tytuły mistrzów tag teamów

 

http://www.tnawrestling.com/images/stories/galleries/finalres/6.jpg

TNA Television Championship

Doug Williams vs. AJ Styles ©

 

Wygrywa: Douglas Williams (13:44) i zostaje nowym mistrzem TV

 

http://www.tnawrestling.com/images/stories/galleries/finalres/7.jpg

X Division Championship

Jay Lethal vs. Robbie E ©

 

Wygrywa: Robbie E (8:11) przez dyskwalifikację i pozostaje mistrzem X Division

 

http://www.tnawrestling.com/images/stories/galleries/finalres/8.jpg

Falls Count Anywhere Match

Tara vs. Mickie James

 

Wygrywa: Tara (10:25)

 

#1 CONTENDER’S MATCH

Beer Money vs Ink Inc.

 

Wygrywają: Beer Money (10:45) i zostają pretendentami do walki o pasy tag team

 

Co prawda ciężko idzie z dyskusją przed galą PPV w temacie do tego stworzonym (wszystko dzieje się w temacie ogólnym o iMPACT), ale mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej, dlatego zapraszam do dyskusji.

Edytowane przez Menez
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 23
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    2

  • Tupak

    2

  • Menez

    2

  • KACPERt

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  21
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.09.2010
  • Status:  Offline

Cóż, drugie starcie Hardy'ego z Morganem sugeruje, że może tym razem wynik nie jest tak oczywisty do przewidzenia, że niby Matt ma jakieś szanse, ale w sumie nie sądzę - żeby siła Jeffa została jakoś podbudowana, powinien on potrzymać tytuł dobre pół roku (ja bym pozwolił mu trzymać w nieskończoność, ale generalnie jestem z tych, dla których im dłużej tym lepiej, (prawie) niezależnie od posiadacza), a dodatkowo przecież ma pas dla siebie, a po miesiącu go nie wyrzucą. Żarty żartami, ale budowanie silnego heela musi trwać i o ile nie będzie jakiegoś ruchu, który ma ogłupić nawet smarków, to należy pamiętać, że Morgan jest nadal mimo wszystko wyłącznie zastępcą kontuzjowanego Andersona i będzie służył jako mięso armatnie.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  370
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.01.2010
  • Status:  Offline

Szkoda, że dali akurat Morgana. Nie interesuje się TNA, nie oglądam gal i nie wiem jak jest z rangą danych wreslterów, ale moim zdaniem z Hardym jako pomoc w sytuacji Kena powinien walczyć jakiś może nie odrazu rookie, ale ktoś taki pukajacy do drzwi doświadczonym wrestlerom.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  189
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.11.2010
  • Status:  Offline

Dla mnie żadnej niespodzianki raczej nie będzie. Morgan przegra ponownie bo w TNA panuje tradycja że mistrz musi przez kilka gal pas sobie ponosić, poza tym przemawiają za tym inne argumenty o których pisali koledzy powyżej. Ciekawszą sprawą będzie to kto ew. zostanie jeszcze zwolniony. OStatnio odeszli Sabu i Raven... Gala zapowiada się średnio, jako taka przejściówka. Pewnie ciekawiej będzie z początkiem roku jak wróci Anderson i być może dołączą Sting z Nashem. Z drugiej strony nie można wykluczyć ciekawego zwrotu akcji już teraz - turny mogą przecież przejść Anderson, Angle czy z powrotem Morgan - sprawdza się lepiej jako heel choć ostatnio jako face i tak wygląda lepiej niż można się było spodziewać.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 300
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.11.2010
  • Status:  Offline

ZwyciÄstwo Hardego jest pewne na 100%, mnie bardziej interesuje kto otrzyma ( jeĹli otrzyma ) tittle shoty.

Ciekawe, jaka bÄdzie reszta karty, czy zostaniemy uraczeni "super" pojedynkiem pomiÄdzy byĹymi "braÄmi" z T3D ? oto jest pytanie :)

Zapewne MCMG znĂłw wykrÄcÄ kapitalnÄ walkÄ, bez znaczenia na to, kto bÄdzie ich przeciwnikiem.

 

MoĹźe TNA nas zaskoczy i strzaĹ o pas X Division otrzyma Red, ale wÄtpiÄ w to :/

 

Czekam na resztÄ karty.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline

Ruszcie panie i panowie dupsztale, PPV już jutro, a w temacie wieje pustką.

 

Jeff Hardy vs. Matt Morgan

Powrót dupka na ostatnim iMPACT mnie bardzo zaskoczył. Nie faszerowałem się spoilerami i wynikami tapingów na trzy tygodnie do przodu (czy na ile tam TNA nagrywa to, nieważne).

Czy jego pojawienie się może zmienić jakoś przebieg main eventu? Z pewnością, pewnie będzie "czysto", chociaż mam różne przeczucia. Z jednej strony, Anderson mógłby wykiwać Morgana i przejść do Immortals (skoro bawią się w nWo, to jeszcze brakuje im werbowania każdego członka, który potrafi się ruszać). Z drugiej jednak strony, wtedy brakować będzie silnej opozycji dla nieśmiertelnych. Angle byłby idealnym kandydatem, by stanąć na czele tych dobrych, ale jak widzimy, została dla niego przewidziana mniejsza rola i będzie kręcił coś z Jarrettem. Dlatego obstawiam, że na pewno będą spięcia na linii Jeff - Anderson, a potem może być naprawdę różnie. Stawiam jednak na wygraną Jeffreya i na następnym PPV mamy Anderson vs. Hardy (jeśli nie zdecydują się na ten myk z przeciągnięciem dupka na złą stronę mocy).

 

Jeff Jarrett vs. Samoa Joe

Gówniane były te segmenty w ringu, kiedy to Double J rozwalał swoimi submissionami każdego, kto stanął na jego drodze. Jedynie w szkole jakoś to w miarę fajnie wyglądało, a poza tym - kaszana. Ale przechodząc do konkretów... Czy naprawdę wyobraża sobie ktoś, aby Joe mógł przegrać w submission matchu? Sytuacja trudna do oszacowania - z jednej strony, Joe powinien zabić tam Jeffa, ale z drugiej... przegrana jednej z najważniejszych osób w stajni może zmienić spojrzenie na tę grupę. Jednak Joe odklepywał w swojej karierze, to fakt (przykładowo w trakcie jednej z walk z Kurtem), ale Jeff jest obecnie nikim, jeśli chodzi o techniki poddań, by zmusić do tap outu maszynę do poddań z Samoa. Głos więc na Joe (chyba, że TNA powtórzy to, co już miało miejsce, pobija kilka osób Joe, Jarrett założy mu jakiś shit i ten "odpłynie").

 

Rhino vs. RVD

Może wyjść całkiem ciekawie. Rhino rusza się znacznie żwawiej w ringu od Dreamera, dlatego może nie dostaniemy takiego sleepera, jak w tym nieszczęsnym starciu Roberta z Tomkiem. Mam tylko nadzieję, że stypulacja tej walki, a więc First Blood, zostanie w pełni wykorzystana i zobaczymy jakiś Gore na stolik, może pojawi się drut kolczasty, pewnie jakieś krzesła... Stawiam na Rhino, chociaż trudno jest tę walkę obstawić. Jak wygra RVD, to nic ciekawego to nie przyniesie (chociaż cholernie lubię Roberta i jestem pełen podziwu, że mimo 40-lat, nadal porusza się świetnie w ringu), a tak to całe napięcie na linii Dreamer i przyjaciele vs. Rhino może przynieść nam coś ciekawego w przyszłości.

 

Abyss vs. Pope

Nie lubię Abyssa i nie zamierzam tego ukrywać. Dla mnie to parodia potwora, który rusza się w ringu strasznie sztywno, jakby miał kolana ze stali. Oczywiście siłą rzeczy, będę w tej walce za Papieżem, ale marnie widzę jego szanse. Abyss pewnie nie wygra tego czysto, ale w jakiś sposób pojedzie DD. Dla mnie, Dinero jest za słabo wypromowany, by być kimś, kto może zostać jednym ze zbawicieli TNA. Jeśli zaś Abyss przegra, to będzie to bardzo źle świadczyło o Immortals. W końcu on jest jedną z najstraszniejszych postaci, a więc siłą rzeczy musi być kimś, kto będzie lał tych dobrych.

 

Generation Me vs. Motor City Machine Guns

GeMe są pretendentami? Naprawdę? Coraz bardziej tęsknię za obrazkiem MCMG vs. Beer Money, bo wtedy i dostawali czas z mikrofonami w ręku, walczyli. Tutaj nie ma nic ciekawego, oprócz tego, że pokazują jak panowie się kiedyś tam bili. Zdaję sobie z tego sprawę, że mówienie nie jest najmocniejszą stroną Bucksów, ale mogliby przynajmniej jakiś storyline stworzyć, by trochę umocnić pozycję GeMe przed tą walką. A tak... znowu dostaną lanie, Generation Me popadnie w niebyt, a tytułami Shelleya i Sabina zainteresują się nowe drużyny.

 

Doug Williams vs. AJ Styles

Kolejna walka z czapy, ale TNA w ostatnim czasie, niestety, nas do tego przyzwyczaja. Plus z pewnością jest taki, że w tym meczu jest potencjał. Doug Williams, jako face, siłą rzeczy powinien dostać parę akcji więcej do swojego repertuaru, AJ natomiast to klasa sama w sobie i nie trzeba o tym nikogo przekonywać. Stawiam, że Williams przegra przez jakiś cheap shot, oczywiście. Albo uderzenie pasem, albo ktoś się wmiesza z Immortals, bądź coś w ten deseń. Ale AJ zachowa pas i dobrze, bo nie lubię zmian pasów z niczego (pomijam też to, że w chwili obecnej Anglikowi nie potrzebny jest ten tytuł).

 

Jay Lethal vs. Robbie E

Oj źle się dzieje w X Division, naprawdę źle. Już pomijam to, że obecnie walki te, które kiedyś kradły show, teraz naprawdę są słabe. Ale boli to, że brakuje pretendentów, ale i mistrzów. Wszyscy wiedzą jakim mistrzem jest Robbie, oraz kim jest Lethal, jeśli jest samym sobą (ckliwym opowieścią o swoim życiu mówię NIE). Chyba wolałbym już, aby Lethal odzyskał pas, następnie rozwalił Robbiego na jakimś iMPACT, później to Jersey mogłoby pójść w cholerę, zaś do mistrzowskiego obrazka mógłby dojść... może Kazarian? W końcu przydałby się następny skalp Immortals. Gdybanie tylko, bo Robbie z pewnością zachowa pas i chyba będzie zmuszony jeszcze prowadzić ten cały feud z Lethalem, bo nie ma nikogo innego na horyzoncie. Kendrick zniknął, Red to wiadomo co, a feudów heel vs. heel nie zrobią. Żałuję tylko, że TNA olało walki np. Ultimate X już kompletnie, bo mogliby wcisnąć wszystkich możliwych przedstawicieli dywizji X do takiego meczu i mielibyśmy walkę gali.

 

Tara vs. Mickie James

Przyznam się szczerze, że od jakiegoś czasu zacząłem... markować (nie wiem czy to jest najlepsze określenie), ale załóżmy, że markować Mickie James. Nawet jej grube uda mi w tym nie przeszkadzają (piszę to, aby uprzedzić docinki pewnego pana z Korei). Jest z pewnością mocnym punktem dywizji knockouts i z pewnością lepiej oglądać ją na PPV, niż Madison Rayne, która jest paskudna i skrzeczy jak ropucha. A Mickie James buźkę ma niczego sobie, więc proszę się od niej odwalić :P. Ale już tak poważnie - Falls count anywhere match to na pewno dobry pomysł. Ostatni mecz, niby normalny, ale był tak kretyńsko rozpisany, że miałem momentami przykre wrażenie (patrząc na sędziego), że nawet on sam nie wie, co ma zrobić. Niech Mickie rozwali Tarę, później wygra z Madison i zostanie mistrzynią knockouts. Następnie pożądany byłby jakiś feud z Angeliną Love, ale ona z paskudną Burchill coś tam modzi, więc byłby problem. Ale Mickie wygrala bodajże z Angeliną walkę o miano pretendentki (jeśli się mylę, poprawcie), a wszystko w tej sprawie ucichło.

 

Beer Money vs. Ink Inc.

Kolejna walka z kapelusza. Trudno jednak wskazać zwycięzców - z jednej strony mamy Beer Money i logiczna sytuację, że największa heelowa stajnia powinna dążyć do zdobycia jak największej ilości pasów, ale z drugiej strony, feud Beer Money z MCMG byłby czymś w rodzaju "odgrzewanego kotleta" (choć nie cierpię tego określenia). Ink Inc.. no cóż, nie są moim ulubionym teamem, przyznaję. Dla mnie mogliby się przewijać, ale w głównej mierze jako jobberzy. Stawiam więc na Beer Money i, jeśli powtórzą ten poziom walk z wakacji, nie mam nic przeciwko, by taki feud ponownie się rozpoczął.

 

Muszę przyznać, że nawet czekam na to PPV, chociaż cotygodniowe iMPACTY starają się mnie od tego odwieść. To PPV, w moim odczuciu, będzie miało wielkie znaczenie dla przyszłości Immortals. Jeśli po raz kolejny czyściutko polegnie Pope, Joe, Morgan, to na pewno mieć będziemy do czynienia z wielką, heelową stajnią. Jeśli już ci "ważniejsi" będą przegrywać, to będzie to dla mnie jasny sygnał, że Immortals zostali stworzeni po to, by mieć kogoś do klatki na Lockdown 2011.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 623
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline

TNA WORLD HEAVYWEIGHT CHAMPIONSHIP

"The Blueprint" Matt Morgan vs. © Jeff Hardy of Immortal

Tu będzie pewnie dobry pojedynek. Matt Morgan jest bardzo dobry i coraz bardziej mnie przekonuje. Według mnie to on może zdobyć WHC, ale wiadomo jeszcze nie teraz. Niestety pewne jest to, że Jeff Hardy wygra ten pojedynek i potrzyma pas jeszcze bardzo długo. Mam nadzieje, że walka nie zawiedzie mnie.

 

SUBMISSION MATCH

Jeff Jarrett vs “The Samoan Submission Machine” Samoa Joe

JJ ostatnio trenował MMA więc może się czegoś nauczył, ale według mnie ten pojedynek musi wygrać The Samoan Submission Machine. Mam mieszane uczucia co do tego pojedynku, bo z jednej strony mamy bardzo dobrego zawodnika ( Samoa Joe ), a z drugiej Jarretta. Mam nadzieje, że wygra Samoa Joe, ale przeczucie moje jest takie, że ktoś pomoże JJowi wygrać ten pojedynek.

 

CASKET MATCH

“The Monster” Abyss vs “The Pope” D’Angelo Dinero

Abyss jest lepszy w walkach hardcorowych i dlatego uważam, że to on wygra. Mam nadzieje, że walka nie będzie zamulać, ale jakaś genialna też napewno nie będzie.

 

1st BLOOD MATCH

Rob Van Dam vs “The War Machine” Rhino

Lubie tą stypulacje i dlatego z chęcią obejrzę ten pojedynek. Liczyłbym tutaj na wygraną Rhino, bo RVD jakoś mnie nie przekonuje. Niestety może być podobnie jak w walce Rhino z Dreamerem. Rhino przegra, a później zaatakuje rywala.

 

TNA TAG TEAM TITLE MATCH FULL METAL MAYHEM

Motor City Machine Guns (champs) vs Generation Me

Na ten pojedynek czekam z niecierpliwością. Jestem pewny, że będzie to najlepsza walka na tej gali. MCMG już pokazali bardzo wiele wraz z GM i jestem pewny, że znowu nas nie zawiodą. Walka powinna "urwać jaja"

 

FALLS COUNT ANYWHERE MATCH

Tara vs Mickie James

Szkoda, że znowu mamy walkę pań, ale niestety o nic. Walka mam nadzieje, że nie będzie zamulać, a być może skończy się jednym wielkim brawlem z udziałem wszystkich pań.

 

TNA TELEVISION TITLE MATCH

“The Phenomenal” AJ Styles (champ) vs Douglas Williams

Tutaj nie widze innej możliwości jak zwycięstwo AJa. To jest taki zawodnik, który powinien chodzić z pasem, ale niestety nie takim, który jest prawie nie wykorzystywany. Ostatnio mamy niestety mało walk AJa i dlatego też chętnie obejrzę ten pojedynek.

 

TNA X-DIVISION TITLE MATCH COOKIE SUSPENDED ABOVE THE RING IN SHARK CAGE

Robbie E (champ) vs Jay Lethal

O tej walce nie wiem co myśleć. Liczę poprostu na dobry pojedynek, a jak to wyjdzie to dowiemy się za tydzień...

 

#1 CONTENDER’S MATCH

Beer Money vs Ink Inc.

BM już dawno nie widziałem w walce tag team. O ile Neal będzie dalej od walki tym pojedynek będzie lepszy.

 

Ogólnie PPV zapowiada się nawet dobrze. Jest kilka walk, które z chęcią zobacze. Brakuje mi tu jeszcze walki, w której są te 4 teczki z shotami na pas i jedno zwolnienie( zapomniałem jak się to nazywa ).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  484
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.07.2010
  • Status:  Offline

Ostatnie PPV TNA tego roku już dzisiaj.Zapowiada się lepiej od Turning Point.

 

Jeff Hardy © vs. Matt Morgan

Jeff heel i Mat face to kapitalne zestawienie.Obie postacie są prowadzone świetnie,tak samo jak ich feud.Choć trochę ubolewam,że Jeff mało się pojawia się na antenie.Morgan coraz bardziej mnie przekonuje w ringu,Hardy też w coraz lepszej dyspozycji.Antychryst mistrzostwo zatrzyma.

Motor City Machine Guns (Alex Shelley and Chris Sabin) © vs. Generation Me (Max and Jeremy Buck)

Obie drużyny są świetne...tylko program między nimi do dupy,żadnego mikrofonu.Tylko atakowanie się na wzajem.Jednak nie zmienia to faktu,że może być to genialna walka.Liczę na nich.

A.J. Styles © vs. Douglas Williams

Ten mecz mało mnie interesuje,pas gówno znaczy,żadnych ciekawych historii w okół niego.Brytyjczyka pasa raczej nie dostanie.

Robbie E © vs. Jay Lethal

Chociaż bardzo bym chciał zwycięstwa Lethala,to raczej do niego nie dojdzie.'Nowy' dopiero pas wygrał,tak szybko go nie odda...niestety.Obecny champion niczym się szczególnym nie wyróżnia w ringu.

Jeff Jarrett vs. Samoa Joe

Double J wkurza mnie jako wojownik MMA.Samoa może jakoś poprowadzi tą walkę.Jarrett pewnie coś wykantuje i odniesie zwycięstwo.

Abyss vs. D'Angelo Dinero

Jeszcze nie widziałem pojedynku z trumną w federacji z Orlando.Angle niezły.Może ktoś wyjdzie z trumny :twisted:

Rob Van Dam vs. Rhino

Ten storyline nie pobudza mojej ciekawości,jednak wierzę,że zobaczymy jakieś ostre,krwawe akcje i zostaną użyte'zabawki'.

Beer Money, Inc. (James Storm and Robert Roode) vs. Ink Inc. (Jesse Neal and Shannon Moore

Tutaj piwosze muszą wygrać.Chciałbym jeszcze raz zobaczyć serię walk między nimi a Gunsami.Inny scenariusz niż zwycięstwo BM będzie sensacją.

Mickie James vs. Tara

Szkoda,że na szali nie ma pasa.Obyśmy coś więcej zobaczyli niż targanie się za kudły.

 

To tyle mojej opowieści. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 776
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2007
  • Status:  Offline

Na plus powrót Shark Boya. W sumie nic wielkiego nie zrobił, ale cieszy widok starego TNA-owca, zamiast kolejnych odpadków z WWE. And that's the fishing line.

Drugi plus to walka Williamsa z AJ'em. Coś się działo, sprawnie i dość szybko. Kozacka końcówka, gdzie anglik wykonuje Chaos theory poza ringiem, a w nim dokłada jeszcze Styles crasha (!). Zwycięzca i nowy mistrz mnie nie cieszy, ale styl w jakim to osiągnął, jak najbardziej.

First blood match też ujdzie, choć mogło byhć bardziej hardcorowo.

Reszta PPV ssała. Nie chce mi się wypisywać wszystkiego, bo naprawdę nie ma czego. Nie żebym spodziewał się jakiejś super gali, ale i tak się zawiodłem. takie 3/10.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Ink Inc. vs Beer Money - W Ink'ach nie widze zadnego potencjalu. Irytuje mnie ten tag team, bo TNA stara sie ich wepchnac w takie walki tylko dlatego, ze sa ich wymyslem. Za nimi przemawia tylko zjawiskowosc tatuazy jak i fryzur. Mysle, ze ta druzyna rozpadnie sie bez zadnych sukcesow, ale z feudem (Heel-Turn J.Neala). Przynajmniej taka mam nadzieje. Pewny bylem, ze wygraja zamozni piwosze, bo ich przeciwnicy wygrali na impact i mam nieodparte wrazenie, ze TNA bedzie dazyc do dominacji Immortals, czyli wepchniecie tam wszystkich tytulow. Plus, ze byl to opener i mozna ruszyc z PPV dalej

Tara vs Mickie James - Przez ten feud pas kobiet poszedl w odstawke. Nam pozostalo sie meczyc z walka o pietruszke. Wiadomym jest, ze Mickie i tak przebrnie przez Tare i dojdzie do "ksiezniczki" Madison. Szkoda, ze sie ta krucjata wydluzy w czasie, bo "szeroka w barach" triumfowala nad "szeroka w biodrach"

Robbie E vs Jay Lethal - Tytulem wstepu pochwale wywiad przed walka. Cookie znowu dala rade i coraz przyjemniej sie ją ogląda (nie mylić z patrzeniem, ktore mogloby wskazywac na pozytywna ocene jej wygladu). Smiesznie, ze wrocil Sharky, ale mozemy zakladac, ze jego "powrot" potrwa najwyzej do nastepnego Impacta, w ktorym Techno E obije lokalnego rekina. Dyskwalifikacja Lethala swiadczy o kontynuacji tego programu... DAMN

RVD vs Rhino - Szczerze... niewiele mozna napisac. Ja sie wynudzilem i nie uronilbym lzy, gdyby obaj sie pozegnali z TNA. Oby to byl koniec tych pojedynkow miedzy czlonkami EV

Williams vs Styles - Fajny pojedynek i zaskakujacy wynik. Malo kto chyba przewidzial, ze Anglik bedzie nowym mistrzem Telewizyjnym w TNA. Sporo ciekawych, choc typowych dla AJa akcji (Moonsault na tyl glowy) no i dwa finishery na koniec od Williamsa zakonczyly sprawe. Martwi mnie tylko to, ze face'owy Douglas nie bedzie tak dobrym mistrzem jakim byl w X-Division.

GenerationMe vs MMG - Dajac tej widowiskowej czworce stypulacje, nie mozna oczekiwac niczego mniej jak najlepszej walki gali. Drabiny, krzesla i stoly tworza im wiecej mozliwosci na swoje akcje. Na pewno do tego starcia wroce, bo bylo na co patrzec. Mozliwe, ze na koniec 2010 dostalismy mainstreamowa walke roku.

Pope vs Abyss - Zapamietam tylko gejowskie zapedy Potwora, ktory przebil sie przez trumne i zlapal Papieza w okolicach krocza. To z jakim impetem go "pociągnał" w kierunku trumny bylo komiczne i smiech bylo slychac rowniez wsrod publicznosci. Przekombinowali. Slabiutki pojedynek...

Jarrett vs Joe - Samoan Submission Machine pracowal na tym PPV bez kontraktu. Jest w fazie negocjacji i jestem ciekaw, czy bedzie optymistycznie podchodzil do przedluzenia. Słabo, ze przegrywa w "swojej" stypulacji, ale tak bylo bezpieczniej. Nie wiadomo czy jest sens inwestowac w kogos, kto moze sie rozstac na dniach z federacja. Mogli wykorzystac patent ze Stone Coldem na WrestleManii 13.

Hardy vs Morgan - Mialo do tej walki nie dojsc. Wszystko wskazywalo na to, ze Jeffrey nie bedzie mogl walczyc i o wakujacy tytul dojdzie do Triple Threat Matchu - Morgan vs Anderson vs Jarrett. Dobrze, ze stalo sie jak sie stalo, bo Nero to dobry mistrz i Dixieland by ucierpialo na jego braku. W najblizszym czasie, beda go pewnie ograniczac. Kennedy w roli sedziego byl swietny i bardziej mnie interesowalo co on zrobi, niz sama walka (spowodowane jest to pewnie tym, ze na chwile obecna jest to moj mainstreamowy ulubieniec).

Mieszane mam uczucia co do calej gali, bo bylo kilka malo atrakcyjnych, by nie powiedziec slabych, walk. Nie mniej jednak biorac pod uwage przecietny poziom mainstreamowych PPV na przestrzeni 2010... nie ma co narzekac na Final Resolution.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  170
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.07.2010
  • Status:  Offline

Main Event mnie nie tyle zaciekawił, co po prostu rozśmieszył. Takich błędów w jednej walce ja od kilku lat nie widziałem( i nie chodzi mi o samo starcie, a o jego booking). Zacznijmy od Andersona, który chce żeby Hardy stracił pas. To więc dlaczego niczym John Cena pokazuje jak jest sprawiedliwy i gdy Morgan "kładł się" na Hardziaka, ten niczym normalny sędzia klepał w mate, a nie pierdykną w nią szybko trzy razy, by Matt wyszedł z pasem? Druga sprawa, to.. znowu Anderson. Ma sie rozumieć, że jak człowiek ubierze koszulke w paski to przestaje być wrestlerem? Chodzi mi oczywiście o to, jak Morgan uderzył Andersona, a ten padł jak zabity. Jestem pewien, że gdyby walczył w tym momencie i został w taki sposób uderzony, wstał by po kilku sekundach. Nie chce mi się całej gali opisywać, bo poza świetną walką Motorków z Gen.Me ja plusów nie widziałem, a zapowiadało się tak pięknie.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 145
  • Reputacja:   177
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. Beer & Money vs. Ink Inc - całkiem niezły opener. Forsiaści Piwosze nigdy nie schodzą poniżej pewnego poziomu a Inkowie zostali zabookowani tu całkiem mocno, co dało nam całkiem wciągający opener, zwieńczony fajnym zakończeniem (Spear skontrowany Super Kickiem + finisher). Niby nic wielkiego w tej walce nie było a jednak bardzo przyjemnie mi się to wszystko oglądało.

Dobrze, że wygrał Roode i Storm. Już zacieram łapki na myśl o kolejnej odsłonie sagi "MCMG vs. Beer & Money" :wink:

 

2. Tara vs. Mickie - nie trawię walk o tym gimmicku w wykonaniu mężczyzn i tym bardziej nie podobał mi się chaotyczny brawl w wykonaniu kobiet. Tak uzdolnione zawodniczki jak Mickie i Tara powinny mieć zabookowany bardziej techniczny pojedynek, a nie nudny jak flaki z olejem brawling.

Nagrodę dnia zdobywa dla mnie sędzia, który sędziując falls count anywhere przerywa pin w ringu, bo zawodniczka złapała się lin :roll: Trzeba być totalnym deklem, albo nie wiedzieć jaką walkę się sędziuje.

Jedyny pozytyw, to akcja w klopie i kolo spylający od pisuaru oraz ten, któremu laski przerwały sranko z gazetką (tekst Taz'a: "nawet nie zdążył umyć rąk" :twisted: wymiatał :lol: To było całkiem niezłe, sama walka - zdecydowanie nie.

 

3. Robbie E vs. Lethal - sama walka słaba jak wszystkie inne ich starcia, ale duży plus za "odkurzenie" zapomnianego Shark Boy'a i Cookie (dla mnie jest bardziej charyzmatyczna niż Robbie), która jest tak wkurwiająca, że aż zajebista (świetnie robi swoje).

Szkoda, że walka o pas X Division, której tradycje obfitują w kosmiczne wręcz starcia, musi się ratować interwencjami Shark Boy'a czy scenkami (notabene świetnymi) ze zdzirowatą Cookie, bo sam poziom starcia, jak na X Division, to dno i metr mułu.

 

4. RVD vs. Rhino - mam mieszane uczucia co do tej walki, ponieważ charakteryzowała się dość wolnym tempem oraz małą ilością hardcore'u, co powinno być podstawą First Blood Match'u, pojedynek jednak zdrowo nadrabiał ładnie sprzedawanymi akcjami, bo obydwaj zawodnicy naprawdę świetnie sprzedawali wzajemnie swoje akcje i było to baaardzo miłe dla oka.

Nie ujęło mnie zakończenie i Rhino "godzinami" siedzący w narożniku (naprawdę długo trwało przygotowanie tej akcji przez Van Dam'a) i czekający aż Rob rozpieprzy mu twarz za pomocą Van Terminatora. Uważam, że nawet przy obecnych formach - RVD i Rhino stać na lepszy - a już na pewno na szybszy - pojedynek.

 

5. AJ vs. Williams - dla takich właśnie walk oglądam TNA! Bardzo dobry pojedynek, pełen kontr i zmian przewag, ze sporą dawką technicznego wrestlingu. Obydwaj wrestlerzy zostali zabookowani bardzo równorzędnie, co ładnie podkręcało dramaturgię.

W końcówce, po Chaos Theory poza ringiem - myślałem, że AJ zostanie wyliczony (count out) i zabookowana będzie opcja w stylu "wilk syty (wygrywa Doug) i owca cała (pas zachowuje Styles)", a tutaj mega niespodzianka i AJ przegrywa, zostając czysto spinowanym po własnym finisherze :shock: Jak dla mnie - ogromne zaskoczenie i kolejny plus dla tego świetnego starcia. Oby więcej takich walk!

 

6. MCMG vs. Generation Me - ta walka MUSIAŁA wyjść zajebiście i... wyszła. Piękny festiwal spotów, akcji podwyższonego ryzyka, płynnych zmian przewag i bumps'ów - w hardcore'owej otoczce. Mieliśmy wszystko to co zawsze urywało nam jajca (i cycki. Nie zapominajmy o Forumowiczkach :wink:) podczas walk tych teamów + hardcore'owe zagrania z użyciem drabin, krzeseł i stołów. Czegóż chcieć więcej? Mnie ponownie pojedynek MCMG i G-Me rzucił na glebę.

Lekkim minusem była końcówka i ten "pojedynek" na pacnięcia krzesełkami. Strasznie sztucznie to wyglądało, a upadek Buck'a ze szczytu drabiny przez stół, choć mocno hardcore'owy, też wyglądał na mocno przeaktorzony (mało naturalnie to wyszło). Nie zmienia to jednak całości wrażenia po tym zajebistym starciu i tego, że walka wymiatała na całego!

 

7. Abyss vs. Pope - średnia walka, chociaż bardziej mi się podobała niż poprzednie starcie tych wrestlerów. Fajnie zabookowana końcówka, z tym przebiciem się piąchą Abyssa przez trumnę, od środka (zagranie pasujące do gimmicku "Potwora"). Pojedynek może nie powalał, ale był spokojnie "do zrobienia". Plus za to, że w końcu Monster wygrywa czysto.

 

8. Samoa Joe vs. Jarrett - śmieszny miks wrestlingu z MMA, gdzie nie było ani jednego ani drugiego w dobrym stylu. Walka sprawdzała się wyłącznie jako humorystyczne ośmieszenie Jarrett'a jak fightera MMA, bo wizualnie było to ciężko strawne. Joe znowu musiał jobnąć, ale takie życie, jeżeli Jarretta chcą wypromować na choć w miarę równorzędnego przeciwnika dla Angle'a. Szkoda, widziałbym większą rolę dla Samoy w feudzie "TNA vs. Immortals".

 

9. Hardy vs. Morgan - słaby main event. Walka chyba słabsza nawet od poprzedniego starcia Matta i Jeffreya. 9/10 to demolka w wykonaniu Morgana a 1/10 to 135 razy wykonywane Twist of Hate (które notabene Morgan fatalnie sprzedaje, waląc się jak kłoda na Hardy'ego) przez Jeffa.

Jedyny dobry motyw, to mega zwolnione odklepywanie przez Andersona :lol: Uśmiałem się przy tym zdrowo :D

Hardy niestety znowu walczy z wymalowaną twarzą. Szkoda, zdecydowanie lepiej się prezentował w tym "lżejszym" make up'ie.

 

Reasumując - nierówne PPV. Były prawdziwe perełki w postaci takich walk jak "AJ vs. Williams" i "MCMG vs. G-Me", ale więcej było średniaków (Abyss vs. Pope, opener i ewentualnie RVD vs. Rhino) i słabych dla oka starć (cała reszta, z main eventem na czele). Nie będę tu obiektywny i naciągnę trochę ocenę (ponieważ 2 najlepsze walki na Final Resolution naprawdę baardzo mi się podobały) wystawiając lekko zawyżone 3=/6. Co by jednak nie mówić - to PPV i tak mi się bardziej podobało niż vince'owy Survivor Series.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 955
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Ink Inc. vs Beer Money

Przyjemny dla oka opener. Piwosze swojego title shota mieli całkiem niedawno, więc logiczne wydawało się zwycięstwo Ink Inc. Stało się inaczej i chyba to zwiastuje nam nowych mistrzów tag team w najbliższym czasie. Ciężko będzie wykręcić im taką walkę, jak z poprzedniego feudu z Gunsami, ale i tak szykuje się świetna walka.

 

Tara vs Mickie James

Nigdy nie oglądam div, ale jak podczas przewijania przeszli za kulisy to się zaciekawiłem. Niczym się nie zachwyciłem, a wręcz uśmiałem jak wpadli do kibla, a tam jeden koleś leje, a drugi siedzi na kiblu z gazetą. Publika odniosła podobne wrażenie, co ja. Panowie nawet rączek nie umyli.

 

Jay Lethal vs Robbie E

Jakoś musiałem przełknąć kolejne zwycięstwo techno pomyleńca. Z tej walki jedynym pozytywem jest powrót Shark Boya. Oby ikona TNA nie powróciła jednorazowo i miało to na celu odebranie pasa Robbiemu i ratowanie X-Division.

 

RvD vs Rhino

Słaba walka. Jak na 1st blood match mało hardkoru, a tego oczekiwałem. Odejście Sabu i Ravena przyjąłem bez emocji. Za resztą EV też bym nie płakał i oby zapowiadane cięcia budżetowe wiązane były z tymi panami. Jedyny pozytyw tej walki to świetne przyjęcie Gore przez RVD. Nie tak efektowne, jak ostatnio Roberta Rode’a. ale też mogło się podobać.

 

Douglas Williams vs AJ Styles

Bardzo fajna techniczna walka z niespodziewanym zakończeniem. Nie wydaje mi się żeby kontuzja AJ’a miała wpływ na wygraną Anglika, bo widać, że nie dokuczała mu ona w walce. Cieszę się, że AJ stracił ten pas, bo ma małą renomę, a Phenomenal powinien pokazywać się z pasem WHC. Liczę na to, że jeszcze kilka miesięcy Hardy będzie mistrzem, a potem AJ przejdzie face turn i będzie tym ostatnim sprawiedliwym. A Douglas? Jako heelowy x-division champion był świetny. Nie mogę go przetrawić jak face’a, ale oby przynajmniej bronił częściej pasa niż AJ.

 

Generation Me vs Motor City Machine Guns

Jak zwykle starcie o pasy TT to najlepsza walka gali i o tą stypulację byłem spokojny. Nie można było mrugnąć, żeby nie opuścić jakieś akcji. Kilka przewijałem po kilka razy, bo były bardzo efektowne. Braciom już podziękujemy i mam nadzieję, że nie pójdą w odstawkę i dostaną jakiś ciekawy program, bo umiejętności mają ogromne.

 

Pope vs Abyss

Słaba walka, ale o dobrą trudno z Abyssem. Jakoś obydwaj niespecjalnie śpieszyli się z zamykaniem tej trumienki, a moment złapania za jaja Pope’a to dopełnienie tej komedii. Chciałbym już odpocząć od Casket Match w TNA.

 

Jeff Jarrett vs Samoa Joe

Denerwuje mnie już Double J jako mistrz MMA, ale to tylko dobrze o nim świadczy, bo zebrał największy heat. Samoan Submission Machine dostawał łomot na tygodniówkach, przegrał również w swojej koronnej stypulacji. Przykre, że musi jobbować. Byłem gotowy na wejście Angle’a i feud z JJ po raz enty. Nie tym razem, może na Impakcie.

 

Jeff Hardy vs Matt Morgan

Po dwóch poprzednikach wreszcie jakaś porządna walka. Zwycięstwo Hardy’ego było pewne, nie ważne, jakimi środkami. Mimo to starcie podobało mi się bardziej od poprzedniego. Blueprint robi teraz za największego face’a w federacji, więc powiększyli mu move-set. Ja go takiego kupuje. Anderson do momentu sędziował uczciwie, co mnie zaskoczyło, biorąc pod uwagę chęć zemsty na Hardy’m. Z tym jego krwawieniem mogli sobie darować. Walnął skronią, a tył głowy miał we krwi. Zważywszy na to, że nie wolno mu walczyć do końca roku mogli wymyślić inne rozwiązanie niż obijanie go np. przykucie kajdankami do barierki.

 

Reasumując słabe PPV, żeby nie powiedzieć przeciętne. Świetne walki tagów i o TV title, dobry ME, ale między tym beznadziejne x-division, submission match i słaby 1st blood match. W ocenie szkolnej 3/6.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 053
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.06.2009
  • Status:  Offline

Nie oglądałem jeszcze gali,a chce się dowiedzieć czy warto ? :) Nie chce czytać opinii, bo pewnie natrafię na jakiś spoiler :) Więc gdyby ktoś mógł napisać samą ocenie,bez podawania wyników walk ;)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 145
  • Reputacja:   177
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Zacznijmy od Andersona, który chce żeby Hardy stracił pas. To więc dlaczego niczym John Cena pokazuje jak jest sprawiedliwy i gdy Morgan "kładł się" na Hardziaka, ten niczym normalny sędzia klepał w mate, a nie pierdykną w nią szybko trzy razy, by Matt wyszedł z pasem?

 

Bo jest face'em?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Polecana zawartość

    • AEW All In 2024
      Data: 25 sierpień 2024
      Lokalizacja: Londyn, UK

      AEW World Championship: Swerve Strickland (c) -vs- Bryan Danielson
      AEW Womens Championship: Toni Storm (c) -vs- Mariah May
      AEW International Championship: MJF (c) -vs- Will Ospreay
      • 33 odpowiedzi
    • WWE SummerSlam 2024
      Lokalizacja: Cleveland, Ohio
      Data: 03.08.2024

      Undisputed WWE Championship: Cody Rhodes © -vs- Solo Sikoa
      World Heavyweight Championship: Damian Priest © -vs- Gunther
      CM Punk -vs- Drew McIntyre

      ...

      CM Punk czytający na backu skrypt MiTB '24


      ...
        • Dzięki
        • Lubię to
      • 29 odpowiedzi
    • Sting - ikona, kariera, emerytura
      Steve Borden, znany nam wszystkim jako Sting, ogłosił podczas Dynamite z 18 października przejście na emeryturę, które ma nastąpić podczas gali AEW Revolution 2024. Nie znamy jeszcze dokładnej daty i miejsca tego wydarzenia, ale wzorem poprzednich edycji spodziewać się tego eventu możemy na początku marca. Tym samym jego run w All Elite Wrestling zamknie się po dokładnie czterech latach od debiutu w ringu podczas AEW Revolution 2021. 

       

      Nie często żegnamy gwiazdy takiego kalibru, także postanowiłem założyć ten wątek w którym dyskutować możemy na temat jego szerokiej kariery, najlepszych i najgorszych momentach, ulubionych walkach, tego jak będzie wyglądać jego trasa emerytalna, itd. 

       

      Warto przedstawić kilka statystyk i informacji na początek:

      Imię i nazwisko: Steve Borden


      Urodziny: 20 marca 1959


      Miejsce urodzenia: Omaha, Nebraska, Stany Zjednoczone


      Pseudonimy ringowe: Sting, Joker Sting, Blade Runner Flash, Blade Runner Sting, Flash, The icon, Flash Borden


      Wzrost: 188 cm


      Masa ciała: 113 kg


      Zapowiadany z: Venice Beach, Kalifornia


      Trenerzy: Red Bastien, Rick Bassman


      Debiut: 1 listopada 1985


      Finishery: Scorpion Death Drop, Scorpion Death Lock


      Signatures: Pumphandle Tombstone Piledriver, Stinger Splash




      Social media:

      Twitter/X


      Instagram




      Mistrzostwa, osiągnięcia, wyróżnienia:

       

      Honory Hall of Fame:

      TNA Hall of Fame 2012







      WWE Hall of Fame 2016






      Filmy:

      Książki:

      Sting: Moment of Truth (2004)

       

      Bilans walk na dzień dzisiejszy (8/11/23) wg. cagematch.de

      Całkowita liczba walk: 2124


      Wygrane: 1592 (75.0%)


      Przegrane: 417 (19.6%)


      Remisy: 115 (5.4%)




      Walki jakie stoczył do tej pory w AEW pod względem ocen:

      W TNA stoczył co ciekawe jedynie 75 walk. Spędził tam niecałe 10 lat, także bilans dosyć ciekawy i wydawałoby się, że powinno być tego więcej - można je podejrzeć tutaj.

      Top 10 walk Stinga w TNA wg cagematch.de (serwis ten wtedy nie działał jeszcze tak jak teraz, także wiele walk nie zostało ocenionych)

      Krótki stint w WWE:

      Występy Stinga w Japonii:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w WCW:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w całej karierze wg cagematch:

       

      Kilka pytań podsumowujących dla Was na koniec:

      Kiedy pierwszy raz widzieliście Stinga?


      Co o nim sądzicie?


      Która wersja (gimmick) podobała się Wam najbardziej/najmniej?


      Najlepsze walki z jego udziałem?


      Najgorsze walki z jego udziałem?


      Najlepsze segmenty/proma z jego udziałem?


      Ulubiony title run?


      W której federacji oglądało się go Wam najlepiej?


      Jak oceniacie jego runy w WCW, TNA, WWE i AEW?


      Wasz typ na finałowego oponenta/oponentów na AEW Revolution 2024?




       


       
        • Dzięki
      • 41 odpowiedzi
    • Kto wyśle Johna Cenę na emeryturę?
      John Cena zakończy ringową karierę w 2025 roku!

      Z kim powinien stoczyć ostatnią walkę? 

       

       
        • Dzięki
      • 11 odpowiedzi
    • WWE WrestleMania XL
      Data: 6-7 kwiecień, 2024

      Lokalizacja: Filadelfia, USA

      Stadion: Lincoln Financial Field

      Karta:

      WWE Undisputed Universal Championship

      Roman Reigns (c) -vs- Cody Rhodes

       

      Dzieli nas jeszcze kilka miesięcy od jubileuszowej, 40 edycji największej gali w roku, ale pojawia się wokół tego wydarzenia już tyle newsów, że warto otworzyć wątek wcześniej niż zwykle. 

      Dwayne "The Rock" Johnson zapytany dzisiaj przez Pata McCaffee odnośnie walki z Romanem na WrestleManii 39 przyznał publicznie po raz pierwszy, że walka była zaklepana! Plany zostały zmienione ze względu na zbliżającą się wówczas sprzedaż WWE.

      Fuzja WWE i UFC w TKO ma właśnie miejsce. Osoby pociągające za sznurki w WWE wiedzą, co robią i woleli zostawić walkę Rocka z Reignsem na okres po sprzedaży, by akcje poszły jak najbardziej do góry. 

       

      Zła wiadomość dla fanów Cody Rhodesa. Wiele fanów w sieciach społecznościowych wróżyli rewanż, ale raczej nici z tego. Mogą jednak zawsze wrócić do story z Rollinsem i zrobić walkę o pas wagi ciężkiej... 

       

      Dojdzie do walki Rock vs Reigns?
      • 348 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • IIL
      AEW Dynamite: Blood & Guts 2024 Segment MJFa zajebisty. Amerykańska opera mydlana, zabawa z publiką i puenta w postaci potwierdzenia walki MJF vs Ospreay na All Out (ufff, na szczęście nie poszli w walkę Garcia/MJF, ale Daniel zapewne tam zainterweniuje). Nowy pas wygląda zajebiście (jeden z lepszych w rosterze), ale trochę szkoda pasa International. Miał niezła reputację i historię po tych długich runach Orange Cassidy'ego wcześniej. Zamieniłbym mistrzostwo Continental zamiast tego. Poza tym to już trzecia nazwa dla tego pasa (zadebiutował jako All-Atlantic title). Przypomina to nieco historię mistrzostwa TNA Legend/Global/TV...   Jericho i Suzuki próbowali odtworzyć Kobashi/Sasaki chop battle... Krew z klaty to to, co niedźwiadki lubią najbardziej... Chanty "chop forever" jak najbardziej na miejscu... Podobało mi się, nie zawiedli, ale to raczej coś dla koneserów. Ogólnie wolę Chrisa w walkach bazowanych na klimacie puroresu zamiast lucha libre jak to ostatnio bywa. Katusyori Shibata to wspaniały akcent na koniec. Suzuki i Shibata będą mieli wkrótce walkę "first time ever" dla show charytatywnego dedykowanego Yoshihiro Takayamie... Britt Baker/Hikaru Shida to fajny showcase AEW oryginals dywizji kobiet. Pani DMD zaprezentowała się świetnie jak na pierwszą walkę po tak długiej pauzie i pozytywnie nastroiła na grubszą walkę z Mercedes podczas All In. Shida miała fajne ciuszki, jeden z jej lepszych cosplayów. Walka wyszła ok, ale najciekawszy tutaj był debiut Kamille (była mistrzyni NWA Women's) u boku Mercedes Moné. Mogą z niej zrobić drugą Jade Cargill...    PAC/Boulder z Iron Savages to szybki jobber match. Brytyjczyk jest pretendentem do pasa MJFa, także może zawalczy o niego na All Out skoro spot na All In jest już zajęty? Mark Briscoe świetnie wypadł w promo Team AEW przed Blood & Guts. Szkoda, że nie mógł wejść do AEW razem z bratem kiedyś, gdy był na to czas... Toni powróciła po tym krwawym beatdownie Mariah May. Dobre tv i zachęca na All In. Ogólnie bardzo podoba mi się ten feud. Taki grudge match jest o wiele lepszy od randomowego 4 way match jak rok temu. Blood & Guts... Podoba mi się produkcja całej tej stypulacji - klatka wyglądała zajebiście. Również mocne uderzenie od samego początku - Allin i Perry będą mieli mega walkę na All In. Polecieli z hardcorowymi zabawkami... ten swanton Nicka Jacksona na jak to ujął Tony Schavione "barbed wire sandwich" bezcenny... Coffin drop z sufitu klatki zajebisty... Dobry akcent z Jarrettem, Brandonem Cutlerem i gitarką. Kreatywna końcówka z oblaniem benzyną. Ogółem typowa dawka krwi i flaków, ale w tym roku wyszło to lepiej niż zwykle. Fajnie podbudowali poszczególne walki na All In.  Coffin drop! Fajnie się przy tym bawiłem. Pierwsza gala AEW od dawna do której usiadłem od deski do deski i nie żałuję czasu spędzonego przed tv. Polecam.
    • DarthVader
      Na Dynamice gdzie jako danie główne serwowano flaczki potwierdzono dwie następne walki na ALL IN: American Championship: MJF (c) vs Will Ospreay TNT Championship: Jack Perry (c) vs Darby Allin  Obie walki zapewne dowiozą co trzeba...    
    • DarthVader
      Jack Perry i Raven... Znajdź różnicę... Na Dynamite leciały chairshoty jakby to był 1999 rok!       Gala była powyżej średniej. Powrót Toni i debiut Kamille to segmenty na których można było z przyjemnością 'zawiesić oko'. Promo MJF było najlepszym punktem gali aż do walki wieczoru. Podoba mi się zmiana na mistrzostwo Ameryki – przypomina mi to, kiedy wiele lat temu Lance Storm zmienił tytuł USA na kanadyjski Hangman nie wyszedł, gdy przyszła jego kolej, aby pomóc Elite zdobyć przewagę, a potem nie wszedł na ring. Skupił się wyłącznie na Swerve i przypadkowo zaatakował Okadę. Myślę, że można bezpiecznie założyć, że Elite obwinią Hangmana za przegraną i skończy się to walką Hangman vs Okada na All In. Chris Jericho vs Minoru Suzuki siadło mi na całej linii. Lubię takie wymiany chopsów. Bowens zrobił kilka fajnych rzeczy, których się nie spodziewałem. Scissor spot i table spots były dobre. Jack Perry vs Darby może być czymś naprawdę dobrym, jeśli to dobrze zbudują. Podoba mi się, że nie uczynili Jacka słabym przez poddanie się i to Matt poddał się za swojego przyjaciela.   Segment Bryan i JJ był naprawdę całkiem dobry. Daje mi to małą nadzieję, że Bryan wygra tytuł... 
    • MissApril
    • -Raven-
      Żeby nie było za nudno to tym razem będzie rebus. Jego rozwiązanie to tytuł wieloodcinkowej bajki dla dzieci (raczej tych młodszych). A o to i rebus: Popularne zwierze domowe, należące do donosiciela.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...