Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

UFC 121: Lesnar vs. Velasquez - WYNIKI.


Ja Myung Agissi

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline

UFC 121: Lesnar vs. Velasquez

 

http://img824.imageshack.us/img824/2757/ufc121.jpg

 

Preliminary card:

 

Heavyweight bout: Jon Madsen vs. Gilbert Yvel

Zwycięzca: Jon Madsen, przez TKO (uderzenia) - 1:48 rundy pierwszej.

Middleweight bout: Chris Camozzi vs. Dong Yi Yang

Zwycięzca: Chris Camozzi, przez niejednogłośną decyzje (28-29, 29-28, 29-28).

Lightweight bout: Sam Stout vs. Paul Taylor

Zwycięzca: Sam Stout, przez niejednogłośną decyzję (29-28, 28-29, 30-27).

Welterweight bout: Mike Guymon vs. Daniel Roberts

Zwycięzca: Daniel Roberts, przez poddanie (anaconda choke) - 1:13 rundy pierwszej.

 

Preliminary card (Spike TV):

 

Middleweight bout: Patrick Côté vs. Tom Lawlor

Zwycięzca: Tom Lawlor, przez jednogłośną decyzję (30-27, 30-27, 30-27).

Middleweight bout: Court McGee vs. Ryan Jensen

Zwycięzca: Court McGee, przez poddanie (arm triangle choke) - 1:21 rundy trzeciej.

 

Main card:

 

Heavyweight bout: Brendan Schaub vs. Gabriel Gonzaga

Zwycięzca: Brendan Schaub, przez jednogłośną decyzję (30-27, 30-27, 30-27).

Light Heavyweight bout: Tito Ortiz vs. Matt Hamill

Zwycięzca: Matt Hamill, przez jednogłośną decyzję (29-28, 29-28, 30-27).

Welterweight bout: Diego Sanchez vs. Paulo Thiago

Zwycięzca: Diego Sanchez, przez jednogłośną decyzję (30-26, 29-28, 29-28).

Welterweight bout: Jake Shields vs. Martin Kampmann

Zwycięzca: Jake Shields, przez niejednogłośną decyzję (29-28 Shields, 29-28 Kampmann, 30-27 Shields).

Heavyweight Championship bout: Brock Lesnar © vs Cain Velasquez

Zwycięzca: Cain Velasquez, przez TKO - 4:12 rundy pierwszej.

 

Bonusy:

 

Walka wieczoru: Diego Sanchez vs. Paulo Thiago

Knockout wieczoru: Cain Velasquez

Submission wieczoru: Daniel Roberts

 

Premia wynosi: 70 000$.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 10
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

  • Posty:  3 862
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

* Fight of the Night: Diego Sanchez vs. Paulo Thiago

* Knockout of the Night: Cain Velasquez

* Submission of the Night: Daniel Roberts

 

Każdy bonus po 70 000 $

 

Swoja drogą Lesnar straszliwie w pipe dostał :-) Ciekawe, czy zdecyduje się na rewanż jeżeli jest taka opcja.

 

pozostałe walki - decyzje sędziów, szkoda że nie było żadnych ciekawszych nokautów poza Main Eventem :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline

http://www.bankfotek.pl/image/789227.jpeg

 

Jinheung Taewang, przypomnij mi, ile miało nie wejść ? :P

 

Piękna walka ze strony Caina.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  607
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline

Rzeczywiście Brock ładnie dostał. Jak zobaczyłem co Cain mu zrobił to się przestraszyłem. Brock miał strasznie rozciętą skórę pod okiem, jak by go ktoś nożem chlasnął. Krew z tego miejsca leciała jak szalona. Było widać że na ramieniu miał sporo krwi. Do tego tamowali krwawienie, a krew leciała dalej. Fakt TKO bardzo ładne. Cain wykręcił swoją najlepszą walkę w historii. No i pierwszy Meksykański mistrz UFC wagi ciężkiej. Oby więcej takich walk. Resztę walki zobaczę później.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline

Łukasz dziękuję, już nie miałem siły trwać przy tej gali, a bonusy pojawiają się około 60 minut po evencie. ;)

 

Paweł, z Twojego kuponu, tylko Jake wydawał mi się pewny, potem się okazało, że to właśnie ta walka nie była pewna. Jak obejrzysz walkę z Duńczykiem, to już taki wesoły nie będziesz. :P

 

Update: Bonusy dodane. ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 140
  • Reputacja:   173
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Cain vs. Brock - dawno nie jarałem się tak żadną walką. Oglądanie w necie ma tą wadę, że odpalając playera - wiemy ile potrwa dana walka. Tutaj widząc mizerny wynik "ponad 4 minuty", byłem przerażony, że to jednak Lesnar powiózł Velasqueza (Brock jest najbardziej niebezpieczny w początkowej fazie, a Cain miał zyskiwać przewagę, stopniowo, w kolejnych rundach). Na szczęście zaskoczenie okazało się takie, jak przy walce Fedora z Werdumem (tylko w drugą stronę :D).

Velasquez świetnie bronił obaleń a kiedy Lesnarowi udawało się sprowadzić walkę do parteru - Cain natychmiast wstawał (świetne zapasy Velasqueza). Obawiałem się o stójkę, bo niby Cain miał mieć ją lepszą, ale akcje "lewy na lewy" działały na korzyść Mistrza, poprzez większy zasięg ramion. Kiedy obalił pretendent, wyszedł standardowy, mocny minus Brocka, który w opałach "robi żółwia", albo "osłania się tymi wielkimi rękawicami" i nie kontratakuje. Takie coś było dobre w przypadku Carwina, który się wystrzelał i sam chyba zwątpił, że może jeszcze wygrać walkę, ale nie w przypadku Caina, który ma żelazną kondychę i mógłby takie G&P serwować Lesnarowi przez 5 rund. Po pierwszej takiej akcji udało się jakoś Mistrzowi wstać, ale zrobił to tak chybotliwie, że pretendent szybko posłał go znowu na deski i tam metodycznie dobił przez G&P.

Szacunek dla Brocka, bo wytrzymał naprawdę długie bombardowanie przez G&P zanim sędzia przerwał walkę. Jeszcze większy respect dla Caina, który pokonał rywala w jego własnej grze (Lesnar obalając nie potrafił tego jakoś mocniej wykorzystać. Cain jak już obalił - dobrał się do pleców oponenta, rozpoczął G&P i to był początek końca).

Mam nadzieję, że ta walka pokazała wszystkim niedowiarkom (którzy twierdzili, że Brock pojedzie Carwina, Caina i JDS'a - a wtedy mi wypomną moje stanowisko :twisted), że Lesnar - mimo, że poczynił ogromne postępy i z pewnością nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w MMA - nie jest żadnym ubermensch'em i ma jeszcze sporo niedociągnięć, które sprytny rywal potrafiłby wykorzystać, aby wygrać walkę.

Krótka, ale niesamowicie emocjonująca walka. Ja ją oglądałem na stojąco :D

 

Hamil vs. Ortiz - mało ciekawa walka, dużo wyprowadzanych uderzeń, trafiających w próżnię. Dobry, agresywny początek ze strony Tito (ładne kombinacje pięściarski połączone z kopnięciami), później było już gorzej, bo Ortiz zdecydował się prowadzić tą walkę w stójce (zrezygnował ze swojego trademarkowego G&P, przeprowadzając tylko jedną próbę sprowadzenia walki na glebę :shock:), gdzie walka była doć wyrównana, do czasu, gdy Hamil nie decydował się obalać, bo w parterze Matt robił z oponentem co chciał (świetna kontrola w parterze i bardzo solidne zapasy Hamila), demolując go łokciami i punch'ami.

Zasłużone zwycięstwo Hammera i dziwna strategia Ortiza, który nie wykorzystał tu zupełnie swoich zapasów, agresywnego G&P i zawsze solidnej kontroli w parterze (czyżby obawa przed zapasami Matta przeważyła w opracowywaniu fight planu?).

 

Schaub vs. Gonzaga - totalna dominacja w stójce Schauba (ładnie mu wchodziły kombinacje). Szkoda, że Brendan zawalczył z taką... "nieśmiałością" :D, bo stawiam, że gdyby przycisnął mocniej Gonza, to nie byłoby potrzeby zdawać się na decyzję sędziów.

Nie potrafię skumać Gonzagi... Facet jest wirtuozem parteru a co walkę - na chama pcha się w stójkę (której nie ma zbyt mocnej). W pojedynku z Schaubem nawet nie próbował zbyt często sprowadzać do parteru (były chyba ze 2 próby) :shock: Na jego miejscu, widząc jaką przewagę ma rywal w stójce - spróbowałbym go wciągnąć chociażby do gardy i tam próbować poddać, a Gonzo, gdy się poślizgnął i upadł (a Brendan ochoczo ruszył w stronę parteru) natychmiast zaczął wstawać, wystawiając się na punche Schauba.

Może i grappler z Gabriela jest wyśmienity, ale strateg z niego żaden. Walcząc w takim stylu, nie zrobi większej kariery u Dany (będzie moczył z każdym, ponadprzeciętnym stójkowiczem).

 

Sanchez vs. Thiago - świetna walka, obfitująca w dramatyczne zwroty akcji. Tak jak w pierwszej rundzie Diego nie potrafił się odnaleźć w stójce i Paulo ładnie wykorzystywał tam swoją przewagę zasięgu, wypunktowując w tej rundzie rywala, tak w kolejnych - Sanchez zaczął sprowadzać do parteru i mocno dominować tam przeciwnika przez G&P. Rund 2 i 3 to popisy Diego na glebie, który jak raz już sprowadził walkę do parteru, tak nie odpuszczał pola niemal do końca rund, dominując rywala i zdobywając wszelkie możliwe pozycje w parterze.

Bezdyskusyjne (wygrał drugą i trzecią rundę. Pierwsza była dla Paulo) zwycięstwo Sancheza (choć rozjebał mnie sędzia, który punktował dla niego tą walkę 26-30. Jakiś jego krewniak, czy co? :lol:), ale podobała mi się waleczność Thiago, który będąc nawet w największych opałach na glebie, cały czas kombinował, żeby wyciągnąć jakiegoś suba z gardy (facet ma serce do walki!).

 

P.S. To obalenie w wykonaniu Sancheza, z wyniesieniem z rozbiegu - miodzio, niczym z wrestlingu :D Czuć było power!

 

Kampmann vs. Shields - mało ciekawa walka. Martin wyraźnie dominował w stójce A Jake ciągnął cały czas na glebę, z różnym skutkiem. Tak jak pierwsza runda była dla Shieldsa (ładnie zdominował w parterze rywala), tak druga była wyraźnie dla Kampmann'a, który miał swoje chwile na glebie a ponadto - świetnie wygrywał starcia w klinczu, gdzie kolanami demolował rywala (Jake dwa razy poleciał na kolana po takich akcjach).

Trzecia runda była kontrowersyjna, bo przez pierwszą połowę dominował Martin, a w drugiej połowie na glebie przewagę zyskał Shields, tak więc wynik mógł pójść w którąkolwiek ze stron. Ja bym jednak zapunktował na rzecz na Kampmann'a, który popisał się lepszą stójką, lepszym kardio (Shields fatalnie wyglądał pod koniec pod względem kondycji) i efektywniejszym parterem (Jake ładnie zdobywał pozycje, ale jego G&P standardowo jest mierne i mało niszczycielskie. Mało wyprowadzanych uderzeń na glebie).

 

Jon Madsen vs. Gilbert Yvel - sporo czajenia się na początku, później szybka szarża Madsena zakończona obaleniem i agresywne G&P w wykonaniu Jona, na które Yvel odpowiadał słabym zasłanianiem się rękoma. Po chwili kanonady - sędzia przerywa i jest po walce.

Czarno widzę przyszłość Gilberta w UFC, jeżeli będzie przegrywał walki w tak fatalnym stylu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  102
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2004
  • Status:  Offline

WIdzieliście motym LEsnara z Undertakerem po walce? Ponoć Brock bierze wolne żęby powrócić na WrestleManie na walke z UT.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 140
  • Reputacja:   173
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

WIdzieliście motym LEsnara z Undertakerem po walce? Ponoć Brock bierze wolne żęby powrócić na WrestleManie na walke z UT.

 

W sumie bez sensu. Facet w końcu przekonał niedowiarków, że nie jest freakiem, ale prawdziwym, poważnie podchodzącym do tematu, fighterem MMA, trzepie mega-kasę u Dany i ma to teraz olać (oraz znowu zrazić do siebie hardcore'owych marków MMA, którzy wrestlingu wręcz patologicznie nienawidzą) aby powrócić na jedną walkę do Vince'a? (nie wierzę, że White puści go, aby sobie zawalczył z Takerem. Zwłaszcza jeśli widział jego SSP w walce z Kurtem, na WM'ce :twisted: ) Jakoś trudno mi w to uwierzyć.

 

[ Dodano: 2010-10-24, 21:50 ]

Swoja drogą Lesnar straszliwie w pipe dostał :-) Ciekawe, czy zdecyduje się na rewanż jeżeli jest taka opcja.

 

Nie widzę podstaw do rewanżu. Czysta wygrana Caina i mocna jego przewaga w tej walce (zero kontrowersji mogących być bazą dla montowania walki rewanżowej). Brock powinien wg mnie wygrać z 2-3 walki zanim dostanie znowu pojedynek o tytuł.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline

Raven nie widziałem żeby lewe na lewe były na korzyść Lesnara. To właśnie lewe Caina pięknie wchodziły i Lesnara przelatywały. Natomiast w końcówce Brock sam się przewrócił by wstać i ponownie zakręcić bączka, bo nie złapał równowagi, ale to z własnego braku skoordynowania pewnych ruchów a nie przez jakąś konkretną akcję Velasqueza.

 

Obejrzałem na razie tylko tą walkę bo czas nie pozwolił na obejrzenie pełnych walk nawet na necie. Więc powiem tylko, że Cain zaczął za spokojnie. Inicjatywa na samym początku po stronie Brocka, który próbował rzeczy których teoretycznie nie powinien(flying knee). W parterze, póki Lesnar dobrze wszystko kojarzył, pokaz z obydwu stron zapaśniczych myków bardzo ładny. Z czasem jednak uderzenia Caina szczególnie na głowę zaczęły mieć coraz większe znaczenie, a sprawę w sumie domykało kolano Caina. I mamy nowego mistrza. Pogratulował.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Takie walki jak ME zawsze zmuszaja mnie do siegniecia po MMA. Nie zawiodlem sie. Choc serce jakos bylo za Brockiem to Cain'a rowniez daze spora sympatia. Gdyby Lesnar przegral z kims innym to prawdopodobnie bylbym zly z wyniku, a tutaj mnie to nie trapilo. Ruszyli na siebie z ostra wymiana ciosow, jakby to jakas lzejsza waga byla. Zachwianie sie bylego zawodnika WWE zrobilo ogromna roznice i ustawilo walke. Pozniej kolano na twarz to "gwodz do trumny". Po tych ciosach co przyjal nie mozna odebrac Lesnarowi serca (i twardego ryja). Widac bylo jak desperacko stara sie wybrnac z opresji i uratowac tytul, ale Cain okazal sie sprytniejszy. Twarz Brocka po walce mowila wszystko. Brawo Velasquez! Czekam na rewanz.

 

(Dodam tylko, ze Brock powinien trzymac sie nowego wizerunku, bo broda wizualnie zdala egzamin)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  26
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.10.2007
  • Status:  Offline

 

wywiad z Takerem na UFC. Ciekawie w 47 sekundzie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Polecana zawartość

    • AEW All In 2024
      Data: 25 sierpień 2024

      Lokalizacja: Londyn, UK

      Stadion: Wembley Stadium

      Oficjalna strona: -> kliknij tutaj <-

      Przedsprzedaż: -> kliknij tutaj <-

       

      Podczas gali AEW Dynamite z 1 listopada 2023 roku, Tony Khan i Nigel McGuinness ogłosili, że bilety na drugą edycję All In w Londynie trafią do otwartej sprzedaży 1 grudnia, natomiast przedsprzedaż zacznie się już 27 listopada:


       

      Raczej nie ma co się spodziewać gorączki z biletami jaka miała miejsce przy tegorocznej edycji, gdzie tylko w przedsprzedaży sprzedano 37,000 biletów. W każdym razie wstępnie się zarejestrowałem do przedsprzedaży i niech się dzieje. Liczę na lepsze miejsca w przyszłym roku.

       

      Jak sądzicie - ile uda im się sprzedać biletów w tej edycji? 

       

      Na rekordy typu kolejne 80k+ nie ma raczej szans. Zwykle ten pierwszy raz w nowym markecie ściąga najwięcej uwagi, także drugie podejście + WWE Bash in Berlin zaledwie sześć dni później odbije się na ich wynikach. Chociaż fani wyglądali na bardzo zadowolonych z pierwszej edycji i z UK nigdy nie wiadomo - mogą nas ponownie zaskoczyć. 

      Obstawiam 60k w dniu show i ok 20k w przedsprzedaży. Mniejszy popyt przełożyłby się na większą ilość dostępnych biletów niż rok temu, także wypad na tę galę wypada dosyć atrakcyjnie. 

      Tutaj dyskutowaliśmy o AEW All In 2023:

       
        • Lubię to
      • 32 odpowiedzi
    • WWE SummerSlam 2024
      Lokalizacja: Cleveland, Ohio
      Data: 03.08.2024

      Undisputed WWE Championship: Cody Rhodes © -vs- Solo Sikoa
      World Heavyweight Championship: Damian Priest © -vs- Gunther

      ...

      CM Punk czytający na backu skrypt MiTB '24


      ...
        • Haha
      • 28 odpowiedzi
    • Sting - ikona, kariera, emerytura
      Steve Borden, znany nam wszystkim jako Sting, ogłosił podczas Dynamite z 18 października przejście na emeryturę, które ma nastąpić podczas gali AEW Revolution 2024. Nie znamy jeszcze dokładnej daty i miejsca tego wydarzenia, ale wzorem poprzednich edycji spodziewać się tego eventu możemy na początku marca. Tym samym jego run w All Elite Wrestling zamknie się po dokładnie czterech latach od debiutu w ringu podczas AEW Revolution 2021. 

       

      Nie często żegnamy gwiazdy takiego kalibru, także postanowiłem założyć ten wątek w którym dyskutować możemy na temat jego szerokiej kariery, najlepszych i najgorszych momentach, ulubionych walkach, tego jak będzie wyglądać jego trasa emerytalna, itd. 

       

      Warto przedstawić kilka statystyk i informacji na początek:

      Imię i nazwisko: Steve Borden


      Urodziny: 20 marca 1959


      Miejsce urodzenia: Omaha, Nebraska, Stany Zjednoczone


      Pseudonimy ringowe: Sting, Joker Sting, Blade Runner Flash, Blade Runner Sting, Flash, The icon, Flash Borden


      Wzrost: 188 cm


      Masa ciała: 113 kg


      Zapowiadany z: Venice Beach, Kalifornia


      Trenerzy: Red Bastien, Rick Bassman


      Debiut: 1 listopada 1985


      Finishery: Scorpion Death Drop, Scorpion Death Lock


      Signatures: Pumphandle Tombstone Piledriver, Stinger Splash




      Social media:

      Twitter/X


      Instagram




      Mistrzostwa, osiągnięcia, wyróżnienia:

       

      Honory Hall of Fame:

      TNA Hall of Fame 2012







      WWE Hall of Fame 2016






      Filmy:

      Książki:

      Sting: Moment of Truth (2004)

       

      Bilans walk na dzień dzisiejszy (8/11/23) wg. cagematch.de

      Całkowita liczba walk: 2124


      Wygrane: 1592 (75.0%)


      Przegrane: 417 (19.6%)


      Remisy: 115 (5.4%)




      Walki jakie stoczył do tej pory w AEW pod względem ocen:

      W TNA stoczył co ciekawe jedynie 75 walk. Spędził tam niecałe 10 lat, także bilans dosyć ciekawy i wydawałoby się, że powinno być tego więcej - można je podejrzeć tutaj.

      Top 10 walk Stinga w TNA wg cagematch.de (serwis ten wtedy nie działał jeszcze tak jak teraz, także wiele walk nie zostało ocenionych)

      Krótki stint w WWE:

      Występy Stinga w Japonii:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w WCW:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w całej karierze wg cagematch:

       

      Kilka pytań podsumowujących dla Was na koniec:

      Kiedy pierwszy raz widzieliście Stinga?


      Co o nim sądzicie?


      Która wersja (gimmick) podobała się Wam najbardziej/najmniej?


      Najlepsze walki z jego udziałem?


      Najgorsze walki z jego udziałem?


      Najlepsze segmenty/proma z jego udziałem?


      Ulubiony title run?


      W której federacji oglądało się go Wam najlepiej?


      Jak oceniacie jego runy w WCW, TNA, WWE i AEW?


      Wasz typ na finałowego oponenta/oponentów na AEW Revolution 2024?




       


       
        • Dzięki
      • 41 odpowiedzi
    • Kto wyśle Johna Cenę na emeryturę?
      John Cena zakończy ringową karierę w 2025 roku!

      Z kim powinien stoczyć ostatnią walkę? 

       

       
      • 11 odpowiedzi
    • WWE WrestleMania XL
      Data: 6-7 kwiecień, 2024

      Lokalizacja: Filadelfia, USA

      Stadion: Lincoln Financial Field

      Karta:

      WWE Undisputed Universal Championship

      Roman Reigns (c) -vs- Cody Rhodes

       

      Dzieli nas jeszcze kilka miesięcy od jubileuszowej, 40 edycji największej gali w roku, ale pojawia się wokół tego wydarzenia już tyle newsów, że warto otworzyć wątek wcześniej niż zwykle. 

      Dwayne "The Rock" Johnson zapytany dzisiaj przez Pata McCaffee odnośnie walki z Romanem na WrestleManii 39 przyznał publicznie po raz pierwszy, że walka była zaklepana! Plany zostały zmienione ze względu na zbliżającą się wówczas sprzedaż WWE.

      Fuzja WWE i UFC w TKO ma właśnie miejsce. Osoby pociągające za sznurki w WWE wiedzą, co robią i woleli zostawić walkę Rocka z Reignsem na okres po sprzedaży, by akcje poszły jak najbardziej do góry. 

       

      Zła wiadomość dla fanów Cody Rhodesa. Wiele fanów w sieciach społecznościowych wróżyli rewanż, ale raczej nici z tego. Mogą jednak zawsze wrócić do story z Rollinsem i zrobić walkę o pas wagi ciężkiej... 

       

      Dojdzie do walki Rock vs Reigns?
      • 348 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • Attitude
      Przedstawiamy podsumowanie wydarzeń z jednego z najważniejszych show dla TNA w ciągu roku - Slammiversary. Gala miała miejsce w nocy z soboty na niedzielę. Główną część show poprzedziło Countdown. Zobaczyliśmy w nim cztery walki. Tasha Steelz pokonała Faby Apache, Gisele Shaw i Xię Brookside, KUSHIDA wygrał z Richem Swannem, The Malisha zatrzymały pasy tag team, wygrywając z Spitfire, a Eric Young był lepszy od Hammerstone'a. Warto odnotować, że dla Hammerstone'a była to pierwsza walka od maja. Link do filmu ______________________________________________ Na otwarcie Matt Hardy pokonał JDC. W następnej walce mieliśmy zmianę mistrzowską. ABC przejęli pasy tag team z rąk The System. Mike Santana pokonał Jake'a Somethinga. The Razcalz okazali się lepsi od No Quarter Catch Crew. Link do filmu PCO wygrał z AJ Francisem i przejął od niego dwa tytuły mistrzowskie: TNA Digital Media title i International Heavyweight Championship. A po walce... zaakceptował propozycję ślubu od Steph de Lander. Jordynne Grace nadal jest mistrzynią Knockouts po zwycięstwie nad Ash By Elegance. Link do filmu No i nadszedł czas dwóch głównych pojedynków. Mike Bailey pokonał Mustafę Aliego i został nowym mistrzem X-Division. Przy okazji doszło do powrotu Earla Hebnera... co miało być nawiązaniem do legendarnego Montreal Screwjob. Link do filmu Natomiast z walki wieczoru zwycięsko wyszedł Nic Nemeth i został nowym mistrzem TNA. W Six Way Elimination Matchu był lepszy od Moose'a Frankie Kazariana, Joe Hendry'ego, Josh Alexandra i Steve'a Maclina po pojedynku trwającym nieco ponad pół godziny. Link do filmu Skrót gali: Link do filmu Przeczytaj wpis na portalu Wrestling.pl
    • MattDevitto
      Pierwszy dzień przejrzałem, bo miałem z rana trochę czasu - wyszło solidnie, ale też nie było jak dla mnie żadnej walki, która zdecydowanie skradła by show. Niby pojedynek Takeshity z Tsujim wybił się ponad resztę, ale też tam nie wszystko zagrało - mogło być jeszcze lepiej. Pomimo tego było to dość przyjemne show, gdzie wszyscy trzymali w miarę równy poziom. Niespodzianką na pewno było tak szybkie podłożenie Sanady, bo jego walka z Lee nie przekroczyła nawet 5 minut. Zobaczymy jak będzie wyglądało to dalej.  Czekam na dalsze jego walki, szczególnie, że już dzisiaj drugiego dnia mierzył się z Henare. Liczę, że Gabe trochę namiesza w całym turnieju. Największy pozytyw ME
    • DarthVader
      Świetne show! Muszę przyznać, że najlepszą walką wieczoru było starcie Ali vs. Bailey, chociaż wszystkie walki wahały się od solidnych po świetne, a The System/ABC, Santana/Something, NQCC/Rascalz i main event naprawdę dostarczyły emocji. Dodatkowo - Francis/PCO (dziadek zebrał super pop u siebie) i Grace/Ash były lepsze, niż się spodziewałem, zwłaszcza to pierwsze. Hardy/JDC był najgorszym meczem, ale nawet ten był solidny na czas, jaki im przydzielono. Publiczność była także wspaniała przez całą noc, a ponieważ była to największa frekwencja od dekady, potrafii się nieźle wyróżnić.  Z minusów, to na pewno oświetlenie gali. Wystarczy porównać to jak wyglądało Slammiversary do tego, co AEW pokazało na Collision w nocy. Różnice jak dzień i noc. Stanowczo za ciemno! Każdy też myślał, że TNA da wygrać Hendry'emu ze względu na jego momentum. Ziggler jako mistrz mi nie przeszkadza, ale mógł zostać na koniec tego elimination matchu z kimś bardziej wiarygodnym niż Kazarian. Powinien być to np Josh Alexander. No i niespodzianki... liczyłem na AJ Stylesa. Earl Hebner w Montrealu to coś nawet fajnego, ale jednak zupełnie inny kaliber. Trochę przehajpowali tę galę pod tym względem, ale i tak gorąco polecam każdemu. Dobrze się przy tym bawiłem i gale ppv TNA mają jakiś taki inny, lżejszy flow niż gale ppv od AEW.
    • DarthVader
      Ibushi i DDT to nie jest taki zły pomysł. Kota ma dużo roboty do odwalenia jeżeli chodzi o jego powrót do formy, także fed gdzie wybił się po raz pierwszy to jak najbardziej strzał w dychę.  
    • DarthVader
      Hologramik pojawił się w AEW i wygląda to całkiem, całkiem. Trochę taki Glacier z WCW po detoksie:  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...