Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

DREAM.16 - WYNIKI.


Ja Myung Agissi

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline

DREAM.16

 

http://img818.imageshack.us/img818/6718/dreamposter16.jpg

 

Fight Card:

 

Heavyweight bout: Yusuke Kawaguchi vs. James Thompson

Zwycięzca: Yusuke Kawaguchi, przez niejednogłośną decyzję.

Featherweight bout: Mitsuhiro Ishida vs. Akiyo Nishiura

Zwycięzca: Mitsuhiro Ishida, przez niejednogłośną decyzję.

Featherweight bout: Kazuyuki Miyata vs. Takeshi Inoue

Zwycięzca: Kazuyuki Miyata, przez jednogłośną decyzję.

Featherweight bout: Hideo Tokoro vs. Joachim Hansen

Zwycięzca: Joachim Hansen, przez poddanie (trójkątne duszenie) - 2:48 rundy pierwszej.

Featherweight bout: Michihiro Omigawa vs. Cole Escovedo

Zwycięzca: Michihiro Omigawa, przez poddanie (odwrócona balacha) - 2:30 rundy pierwszej.

Featherweight bout: Hiroyuki Takaya vs. Chase Beebe

Zwycięzca: Hiroyuki Takaya, przez KO (lewy sierpowy) - 1:45 rundy pierwszej.

Openweight bout: Ikuhisa Minowa vs. Satoshi Ishii

Zwycięzca: Satoshi Ishii, przez jednogłośną decyzję.

Lightweight bout: Shinya Aoki vs. Marcus Aurelio

Zwycięzca: Shinya Aoki, przez jednogłośną decyzję.

Middleweight bout: Kazushi Sakuraba vs. Jason Miller

Zwycięzca: Jason Miller, przez poddanie (trójkątne duszenie rękoma) - 2:09 rundy pierwszej.

Light Heavyweight Championship bout: Gegard Mousasi vs. Tatsuya Mizuno

Zwycięzca: Gegard Mousasi, przez poddanie (rear naked choke) - 6:10 rundy pierwszej. Mousasi został pierwszym w historii mistrzem dywizji LHW w federacji DREAM.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

  • Posty:  2 014
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2003
  • Status:  Offline

Moje opinie z Dream.16:

 

Początek gali mnie rozpieprzył, kiedy przywitała nas para komentatorów (Trigg) z HDNet z maskami na ryju. Chyba odwołanie do późniejszej walki Sakuraby :D

 

James Thompson vs. Yusuke Kawaguchi (DEEP)

Anglik w bardzo słabej formie. 3/4 pierwszej rundy w jego wykonaniu to porazka. Japończyk co prawda nic specjalnego w niej nie pokazał, ale kilka razy mógł śmiało doprowadzić do TKO, zwłaszcza, ze Thompson miał juz prawie padake. Pierwszej rundy nie przysłania takze fakt, ze James kończył ją w pozycji dominującej. Druga runda takze bez rewelacji. Co prawda James nieco więcej dominował ale Kawaguchi znów prawie doprowadził do TKO. Decyzja sędziów powinna być 3:0 na korzyść Japończyka a nie 2:1. Thompson kiedy usłyszał, ze jeden z sędziów punktował dla niego narobił sobie niepotrzebnych nadziei co doprowadziło do tego, ze po werdykcie był wkurwiony, pomimo ze kazdy widzial jak wypadl w tej walce. Liczę na to, ze Thompsona nie będziemy oglądać w ringach takich federacji jak Dream. Niech wraca do Anglii robić karierę naukową.

 

Akiyo "Wicky" Nishiura vs. Mitshuhiro Ishida

Ja bym o tej walce powiedział "dobry japończyk vs. zły japończyk" :D Pierwsza runda pokazała, ze rywalizacja pomiedzy japończykami jest bardzo wyrównana z lekkim wskazaniem na Ishida'e. Świetne kilka pierwszych minut kiedy Nishiura i Ishida walczyli przy linach, walcząc o zdobycie pozycji dominującej. Druga runda to również z początku walka przy linach ale później świetna walka o zdobyciu pozycji pośrodku ringu, co doprowadziło do tego, ze walka przeniosła sie na chwile do stójki. Koniec drugiej rundy jednak świetny w wykonaniu Nishiury - prawie udane TKO, obczaskiwanie mordy Ishidy przez co ten nieco zalał się krwią. Ostatecznie wygrał przez decyzję Ishida co trzeba uznać za prawidłowy werdykt, bowiem w rozłożeniu całej walki, to on był osobnikiem dominującym.

 

Kazuyuki Miyata vs. Lion Takeshi

Ta walka zostanie w pamięci napewno z powodu dwóch wydarzeń. Po pierwsze - dwa kapitalne german suplex'y Miyata'y, co doprowadziło istnego orgazmu komentatora. Po drugie - niemalże doprowadzający do "TKO" kolanko Takeshi'ego wprost w krocze Miyata'y, przez co walka została przerwana na kilka minut i lekarz musiał interweniować. To było w pierwszej rundzie. W drugiej z kolei...Miyata znów dostaje w jajca! Na szczęście przerwa jednak tutaj trwała tylko kilkanaście sekund. Druga runda jednak słabsza od pierwszej a w pamięci napewno pozostanie po niej komentator który wręcz darł się aby Miyata zrobił znowu suplex :) Wygrał przez decyzje (2:0) Miyata. Zasłużenie. Pokazał najwięcej, Takeshi mu jajca obił. Niech Lion wraca do Shooto po nauki.

 

Hideo Tokoro vs. Joachim Hansen

Hansen na ostatnich trzech galach Dream kompletnie nie przypominał siebie z 2008 roku kiedy to został pierwszym w historii Dream Lightweight Championem. Za przeciwnika dostał Tokoro, który ma ciekawą historię (remisował z Royce'm Gracie, pokonał Royler'a Gracie etc.). Co do walki. Z miejsca praktycznie przerwana na chwilę kiedy Hansen kopnał Tokoro między nogi. Po chwili znowu przerwana po kopniaku w jajca. Zaczęło mi to już przypominać poprzednią walkę. Po wznowieniu, Hansen ze spokojem dominował, bedąc w parterze w pozycji dominującej ze spokojem mógł robić g&p. Finalnie norwego założył triangle choke i było po zawodach. Póki co, forma Hansena jest dla mnie niewiadomą. Dostał niezbyt wymagającego przeciwnika. Na kolejnych galach powinien dostawać nieco cięższe nazwiska.

 

Cole Escovedo vs. Michiro Omigawa

Widać było, że Omigawa ze spokojem dominował w tej walce. Podejście do samego pojedynku miał na "cwaniaka" co było widoczne przy wyjściu na rampie. Jego wyraz twarzy mówił sam za siebie "zaraz utrę amerykańcowi ryja". I tak w rzeczywistości było, bowiem Michiro potrzebował raptem 2,5 minuty do założenia armbar'a i zmuszenia Escovedo do tapowania.

 

Chase Beebe vs. Hiroyuki Takaya

Kolejny Japończyk z mordą typu "utrę amerykańcowi ryja". No i kolejna wygrana. Tym razem przez TKO. Beebe lewego w pysk, po czym odpłynął a Takaya dokończył dzieła zniszczenia. Chciałbym zobaczyć Takaye w starciu z poważniejszymi przeciwnikami.

 

Satoshi Ishii vs. Ikuhisa Minowa

Ishii wychodzący przy theme "Inoki Bom-Ba-Ye" - już myślałem, że w jego narożniku stanie sam Antonio Inoki ale sorry k*rwa, Inoki przecież w ten sam dzień organizował trzynaste IGF :D Pierwsza runda walki jak dla mnie bardzo wyrównana, jednak z drobnym wskazaniem na Ishii'ego, który nieco się podczas niej nieco napracował. W drugiej rundzie moim zdaniem dominacja Ishii'ego była już bardzo widoczna, zwłaszcza w parterze przy linach. Ishii wygrał jednogłośnie po walce, która mimo wszystko mnie jakoś nie zachwyciła. Na początku były nawet emocje, później jednak było średnio. Liczyłem, że Minowaman stawi większy opór.

 

Shinya Aoki vs. Marcus Aurelio

Nie ukrywam faktu, że to było jedno z tych starć na tej gali, na które po prostu czekałem. Uwielbiam oglądać Aoki'ego w ringu, bowiem jest to wielki talent z którego Japończycy powinni być zadowoleni w dobie braku świetnych fighterów w dywizji heavyweight od dobrych kilku lat. Pierwsza runda wyraźnie pod dyktando Aoki'ego, który nie zmusił Aurelio do tapowania tylko z powodu takiego, że brazylijczyk umiejętnie bronił się. Druga runda również zdecydowanie należała do Japończyka. Miał przeciwnika cały czas w rozkładzie, tylko nie mógł umiejętnie walki wykończyć. Decyzja mogła być tylko i wyłącznie jednogłośna w tym starciu.

 

Jason "Mayhem" Miller vs. Kazushi Sakuraba

Wielu jest zdania, że Sakuraba od dobrych trzech lat powinien dać sobie spokój z MMA. Po tej walce można jeszcze bardziej dokonać takiego stwierdzenia. Jeśli Sakurabe tak ciągnie do ringu, niech idzie do wrestlingu, tym bardziej, że jego wyjścia na ring śmiało mogłyby się odnaleźć chociażby w HUSTLE :) Wyjście Millera po raz kolejny z dużą ilością japonek, które chyba pomagają mu "mentalnie" w kolejnych zwycięstwach :D Walka a raczej te kilka minut zdecydowanie pod dyktando amerykanina. Miller pokazał, że jest jednym z największych talentów obecnie w MMA a pokonanie wiekowego i wypalonego już Sakuraby może jeszcze bardziej pomóc w rozwoju jego kariery. W końcu w swoim "CV" będzie miał na stałe wpisane, że pokonał jednego z najlepszych fighterów w historii japońskiego MMA.

 

Dream Light Heavyweight Title: Gegard Mousasi vs. Tatsuya Mizuno

No i pora na walkę wieczoru. Walka pod dyktando holendra, jednak był moment "grozy" kiedy o mały włos a japończyk założyłby mu dźwignię na rękę. W drugiej części rundy jednak mieliśmy ciekawy moment, kiedy Minuzo zrollował Gegarda przez co na moment doszedł do pozycji dominującej. Ale w sumie co z tego, skoro po chwili holender założył Tatsuya'i rear naked choke i było po walce. Pojedynek niezbyt porywający bo i Gegard nie miał zbyt wymagającego przeciwnika.

 

Ogólnie rzecz biorać Dream.16 było dobrą galą ale nic poza tym. We wcześniejszych eventach można doszukać się napewno o wiele lepszych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 144
  • Reputacja:   177
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

No i pora na walkę wieczoru. Walka pod dyktando holendra,

 

RVD - Gegard jest zdecydowanie Ormianinem, chociaż ćwiczy w Holandii :wink:

 

A swoją drogą Mousasi dla mnie standardowo wyglądał jakby walczył na psychotropach. Zero stresu, totalny luz, nawet kiedy przeciwnik się odgryzał :D Tak jakby miał zupełnie w dupie wynik tej walki. Może z resztą i miał, bo Mizuno to o klasę słabszy rywal i Gegard powinien go na luzie zdemolować bez żadnego szarpania się.

 

Pierwsza runda walki jak dla mnie bardzo wyrównana, jednak z drobnym wskazaniem na Ishii'ego, który nieco się podczas niej nieco napracował. W drugiej rundzie moim zdaniem dominacja Ishii'ego była już bardzo widoczna, zwłaszcza w parterze przy linach. Ishii wygrał jednogłośnie po walce, która mimo wszystko mnie jakoś nie zachwyciła. Na początku były nawet emocje, później jednak było średnio. Liczyłem, że Minowaman stawi większy opór.

 

Minowa nie miał z samego założenia szans z takim rywalem. Pomijam tu już zajebistą różnicę wzrostu i wagi (po stronie Ishii'ego) oraz doświadczenia (które było po stronie Minowy), ale Satoshi Ishii to nie jakiś freak, którego Minowa mógłby sobie od tak obić. Ten kolo to złoty medalista olimpijski w judo (z Pekinu) a jeżeli do tego właśnie dodamy tak dużą różnicę gabarytów, to Minowaman od samego początku był tu underdogiem.

Wg mnie Ishii dominował przez całą walkę od samiutkiego początku, obalał jak chciał, zdobywał pozycje i całkowicie kontrolował walkę na glebie. Szansa była, kiedy Minowa usiłował wyciągnąć swoją firmową skrętówkę, ale Ishii nie dał się złapać.

Swoją drogą, bardzo chętnie zobaczyłbym Minowę jako przeciwnika Pudziana :D Minowaman nigdy nie odmawia takich freakshow'ów i ciekaw jestem jak Pudzian zawalczyłby z tak doświadczonym, ale też duuużo mniejszym rywalem (czyt. w ile Minowa wyciągnąłby mu skrętówkę na girę :twisted:)

 

Co do Millera, to przerażające jest nie to, że wygrał (stary Saku raczej miał niewielkie szanse z młodym kozakiem), ale JAK wygrał, bo nie dość, że robił z Sakurabą co chciał, to jeszcze poddał go w kilkadziesiąt sekund, co kiedyś wydawało się być wręcz niewykonalne (to Kazushi poddawał ani jego zmuszali do tapowania).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline

Yusuke Kawaguchi vs. James Thompson

 

Walka byłego oponenta z ponoć przyszłym oponentem Mariusza P. jednakże wszystko wskazuje na to, że Thomson jednak na fali swego żalu, bólu i płaczu nie wyjdzie więcej na ring. Niestety jest to żałosne, bo był wyraźnie słabszy od Yusuke, w pierwszej rundzie kilka razy był bliski spotkania się z Morfeuszem, poza tym nie pokazał nic wielkiego. Każde sprowadzenie do parteru przez Jamesa było mało hmm owocne, w tej płaszczyźnie Anglik nie błyszczał, jedynie wyprowadzał marnej jakości G&P, dodając do tego fakt, że Yusuke sprawnie wychodził z tej opresji, mamy obraz słabości Thomsona. W drugiej rundzie Thomson niby dominował, ale znów pojawiło się to marne G&P, dlatego też pretensje James powinien mieć tylko do siebie.

 

Mitsuhiro Ishida vs. Akiyo Nishiura

 

Ta walka obracała się przede wszystkim wokół zdobywania przewagi za pomocą zapasów, w pierwszej rundzie było sporo spychania na iny, gdzie ciężko było wskazać jednego fightera, który dominował. Mimo tego, delikatnym wskazaniem oznaczyłbym Mitsuhiro. Akiyo pokazał za to szybkość wyprowadzanych ciosów, czym także zasłużył na uznanie. W drugiej rundzie scenariusz było podobny, lecz pamiętając, iż druga runda trwa tylko pięć minut, dlatego też fighterzy przyspieszyli swe poczynania. Tutaj także Ishida kontrolował przebieg batalii, lecz do momentu ostatniej minuty, gdzie nadział się na kolano od Akiyo, i prawie doszło do TKO. Lepiej dysponowany w tej walce był Mitsuhiro, i to on zwyciężył przez decyzję sędziowską.

 

Kazuyuki Miyata vs. Takeshi Inoue

 

Jej! <3 Kazuyuki wykonał dwa prześliczne german suplexy, i bardzo dobrze, gdyż przez pierwsze trzy i pół minuty w ringu wiało martwicą. Następną "atrakcję" zafundował Takeshi, kopiąc przeciwnika w jądra. :shock: Najczęściej takie sytuacje są przypadkowe, lecz czasem jak nie idzie osłabić przeciwnika czysto, to dochodzi do różnych takich ekscesów. ;) Dodam także, że moim zdaniem przerwa w walce była delikatnie mówiąc zbyt długa, to wyglądało tak jakby Miyata stracił na wieki wieków swe strategiczne organy. :lol: Takeshi obudził się podczas ostatnich 20 sekund walki, co jest jego zwyczajem, lecz niczego wielkiego nie dokonał. W efekcie Kazuyuki zwycięży przez jednogłośną decyzję, Miyata podczas całej walki prezentował się zdecydowanie lepiej, był dobrze przygotowany fizycznie, a Takeshi? Inoue powinien wrócić do Shooto i zdobywać nowe umiejętności.

 

Hideo Tokoro vs. Joachim Hansen

 

Już na początku rozbawiła mnie promówka do walki, zwłaszcza gdy usłyszałem, że Hideo jest jak bóg śmierci. Z drugiej strony wstawki Hansena na zasadzie, jestem Japończykiem mnie wewnętrznie niszczą i jestem zażenowany za każdym razem gdy Joachim chwyta za katanę, bądź paraduje w yukacie. :oops: Walka się rozpoczęła i ... znów kopnięcie w jądra w wykonaniu Hansena, walka została wznowiona ... i znów. :shock: Doszło do bardzo łatwego takedownu w wykonaniu Joachima, następnie lekkie G&P, Hideo jeszcze miał szansę założyć dźwignię na kostkę Norwega, lecz po chwili Hansen założył sprawnie trójkąt nogami, nie trzeba było długo czekać, Tokoro odklepał.

 

Michihiro Omigawa vs. Cole Escovedo

 

O tej walce nie trzeba specjalnie pisać, gdyż była jednowymiarowa. Po początkowym klinczu w stylu muay thai, Michihiro sprowadził walkę do parteru, gdzie Cole nie miał za dużo do powiedzenia. Ciężko twierdzić, że Escovedo tam cokolwiek pokazał, gdyż ograniczył się do zapięcia rąk za karkiem Michihiro. ;) Później doszło do pozycji bocznej, Cole przetoczył oponenta, lecz to był początek jego końca, gdyż Michihiro sprawnie założył armbar. ;)

 

Hiroyuki Takaya vs. Chase Beebe

 

Tutaj nie ma co się rozpisywać, od początku można było zauważyć ładną pracę nóg w wykonaniu Hiroyuki, Chase próbował atakować, lecz żaden z ciosów nie dochodził, albo był blokowany. Następnie błyskawiczny lewy sierpowy i egzekucja w parterze. Nihon 2 - USA -. :twisted:

 

Ikuhisa Minowa vs. Satoshi Ishii

 

Śliczna walka, bardzo przyjemna do oglądania. Przez obie rundy Ishii przerażająco dominował, co prawda w pierwszej odsłonie uparł się koniecznie na kimurę, potem na balachę, co niestety nie wyszło, ale w każdym momencie kontrolował przebieg. Wystąpił tylko jeden wyjątek - moment gdy Minowa błyskawicznie założył skrętówkę, to jak wyszedł Ishii było piękne. W drugiej rundzie Ikuhisa także kontrolował przebieg wydarzeń, co doprowadziło go do zwycięstwa przez jednogłośną decyzję. Dodam jeszcze, że często mistrzowie swych dyscyplin sportowych nie osiągają przewagi dzięki ów dziedzinom, Ishii pokazał piękny parter.

 

Shinya Aoki vs. Marcus Aurelio

 

Fajna walka, pełna parteru, gdzie dominował mój ulubiony japoński fighter, którego zwyczajowo nazywam "kleszczyk". Tutaj także można było poszukać sens tego określenia, gdyż Shinya doskonale kontrolował nogi przeciwnika uniemożliwiając mu oswobodzenie się. Cała walka w praktyce odbywała się w parterze gdzie Marcus pomimo swych umiejętności nie zrobił nic, tej jednej próby poddania nie liczę, bo Aoki błyskawicznie to zneutralizował. ;) Decyzja jednogłośna, sprawiedliwa, ja czekam na sylwestrową galę Dynamite. ;)

 

Kazushi Sakuraba vs. Jason Miller

 

Kazushi Sakuraba to legenda japońskiego MMA, co jest faktem, lecz przykro patrzeć na to w jakiej jest dyspozycji. Piszę tak dlatego, że Miller słynie głównie ze swego dość bezmyślnego stylu walki. Dlatego źle się ogląda walki, gdzie jeździec bez głowy pokonuje legendę w bardzo spokojnym stylu, dodatkowo poddając Sakurabę. Ironią jest to, że Saku przegrał na własne życzenie sprowadzając Millera swą firmową "siecią" na nogi, gdzie Jason podmęczył oponenta punchami, w końcu finalizując walkę przez duszenie. Kiedyś było nie do pomyślenia, aby Kazushi przegrał walkę właśnie w ten sposób.

 

Gegard Mousasi vs. Tatsuya Mizuno

 

No i w końcu main event, o pierwsze w historii mistrzostwo Dream w dywizji LHW. Gegard tradycyjnie wyszedł do walki tak jakby miał zasiąść w operze, a nie walczyć o pas. Co ciekawe, większość o ile nie wszyscy fachowcy skazali Mizuno na szybką porażkę, a to własnie Tatsuya był stroną aktywniejszą po pierwszym gongu. Gegard w końcu obudził się ze swego snu i doprowadził do takedownu, i ... prawie był zmuszony odklepać po dźwigni w wykonaniu Mizuno. Jednak Gegard wykorzystując swe doświadczenie i umiejętności oswobodził się zgrabnie. W ostatecznym rozrachunku, to Gegard zdominował parter, gdzie zakończył walkę przez rear naked choke. ;) Tym sposobem Gegard został pierwszym posiadaczem owego pasa w federacji Dream.

 

 

A swoją drogą Mousasi dla mnie standardowo wyglądał jakby walczył na psychotropach. Zero stresu, totalny luz, nawet kiedy przeciwnik się odgryzał Tak jakby miał zupełnie w dupie wynik tej walki. Może z resztą i miał, bo Mizuno to o klasę słabszy rywal i Gegard powinien go na luzie zdemolować bez żadnego szarpania się.

 

To jest właśnie bardzo ciekawe, ten spokój, rzekłbym taki wrecz Fedorowy spokój, bez żadnych ceregieli, podpalania się, czy innych emocjonalnych zagrywek, Po prostu spokojna postawa w ringu, do tego świetne wyczucie czasu - kiedy i jak zaatakować, co sprawia, ze jego walki są bardzo interesujące.

 

 

Swoją drogą, bardzo chętnie zobaczyłbym Minowę jako przeciwnika Pudziana Minowaman nigdy nie odmawia takich freakshow'ów i ciekaw jestem jak Pudzian zawalczyłby z tak doświadczonym, ale też duuużo mniejszym rywalem (czyt. w ile Minowa wyciągnąłby mu skrętówkę na girę )

 

Ja również, Minowa to może nie jest jakiś super fighterem ale ma doświadczenie i nieskazitelna technikę w walce, dodatkowo jego nazwisko nie jest kwitowane uśmiechem na ustach, tak jak w przypadku Escha. Z drugiej strony wiem, że nasze "piękne" społeczeństwo by zaczęło wyśmiewać Super Mario za to, że walczy z jakimś tam karzełkiem w śmiesznych czerwonych gaciach. :shock: Zdziwiliby się, gdyby ten mały Azjata poddał wielkiego fightera jakim Pudzianowski zaiste jest. :lol: :lol:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Polecana zawartość

    • AEW All In 2024
      Data: 25 sierpień 2024
      Lokalizacja: Londyn, UK

      AEW World Championship: Swerve Strickland (c) -vs- Bryan Danielson
      AEW Womens Championship: Toni Storm (c) -vs- Mariah May
      AEW International Championship: MJF (c) -vs- Will Ospreay
      • 32 odpowiedzi
    • WWE SummerSlam 2024
      Lokalizacja: Cleveland, Ohio
      Data: 03.08.2024

      Undisputed WWE Championship: Cody Rhodes © -vs- Solo Sikoa
      World Heavyweight Championship: Damian Priest © -vs- Gunther
      CM Punk -vs- Drew McIntyre

      ...

      CM Punk czytający na backu skrypt MiTB '24


      ...
        • Dzięki
        • Lubię to
      • 29 odpowiedzi
    • Sting - ikona, kariera, emerytura
      Steve Borden, znany nam wszystkim jako Sting, ogłosił podczas Dynamite z 18 października przejście na emeryturę, które ma nastąpić podczas gali AEW Revolution 2024. Nie znamy jeszcze dokładnej daty i miejsca tego wydarzenia, ale wzorem poprzednich edycji spodziewać się tego eventu możemy na początku marca. Tym samym jego run w All Elite Wrestling zamknie się po dokładnie czterech latach od debiutu w ringu podczas AEW Revolution 2021. 

       

      Nie często żegnamy gwiazdy takiego kalibru, także postanowiłem założyć ten wątek w którym dyskutować możemy na temat jego szerokiej kariery, najlepszych i najgorszych momentach, ulubionych walkach, tego jak będzie wyglądać jego trasa emerytalna, itd. 

       

      Warto przedstawić kilka statystyk i informacji na początek:

      Imię i nazwisko: Steve Borden


      Urodziny: 20 marca 1959


      Miejsce urodzenia: Omaha, Nebraska, Stany Zjednoczone


      Pseudonimy ringowe: Sting, Joker Sting, Blade Runner Flash, Blade Runner Sting, Flash, The icon, Flash Borden


      Wzrost: 188 cm


      Masa ciała: 113 kg


      Zapowiadany z: Venice Beach, Kalifornia


      Trenerzy: Red Bastien, Rick Bassman


      Debiut: 1 listopada 1985


      Finishery: Scorpion Death Drop, Scorpion Death Lock


      Signatures: Pumphandle Tombstone Piledriver, Stinger Splash




      Social media:

      Twitter/X


      Instagram




      Mistrzostwa, osiągnięcia, wyróżnienia:

       

      Honory Hall of Fame:

      TNA Hall of Fame 2012







      WWE Hall of Fame 2016






      Filmy:

      Książki:

      Sting: Moment of Truth (2004)

       

      Bilans walk na dzień dzisiejszy (8/11/23) wg. cagematch.de

      Całkowita liczba walk: 2124


      Wygrane: 1592 (75.0%)


      Przegrane: 417 (19.6%)


      Remisy: 115 (5.4%)




      Walki jakie stoczył do tej pory w AEW pod względem ocen:

      W TNA stoczył co ciekawe jedynie 75 walk. Spędził tam niecałe 10 lat, także bilans dosyć ciekawy i wydawałoby się, że powinno być tego więcej - można je podejrzeć tutaj.

      Top 10 walk Stinga w TNA wg cagematch.de (serwis ten wtedy nie działał jeszcze tak jak teraz, także wiele walk nie zostało ocenionych)

      Krótki stint w WWE:

      Występy Stinga w Japonii:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w WCW:

      Top 20 najlepiej ocenianych walk w całej karierze wg cagematch:

       

      Kilka pytań podsumowujących dla Was na koniec:

      Kiedy pierwszy raz widzieliście Stinga?


      Co o nim sądzicie?


      Która wersja (gimmick) podobała się Wam najbardziej/najmniej?


      Najlepsze walki z jego udziałem?


      Najgorsze walki z jego udziałem?


      Najlepsze segmenty/proma z jego udziałem?


      Ulubiony title run?


      W której federacji oglądało się go Wam najlepiej?


      Jak oceniacie jego runy w WCW, TNA, WWE i AEW?


      Wasz typ na finałowego oponenta/oponentów na AEW Revolution 2024?




       


       
        • Dzięki
      • 41 odpowiedzi
    • Kto wyśle Johna Cenę na emeryturę?
      John Cena zakończy ringową karierę w 2025 roku!

      Z kim powinien stoczyć ostatnią walkę? 

       

       
        • Dzięki
      • 11 odpowiedzi
    • WWE WrestleMania XL
      Data: 6-7 kwiecień, 2024

      Lokalizacja: Filadelfia, USA

      Stadion: Lincoln Financial Field

      Karta:

      WWE Undisputed Universal Championship

      Roman Reigns (c) -vs- Cody Rhodes

       

      Dzieli nas jeszcze kilka miesięcy od jubileuszowej, 40 edycji największej gali w roku, ale pojawia się wokół tego wydarzenia już tyle newsów, że warto otworzyć wątek wcześniej niż zwykle. 

      Dwayne "The Rock" Johnson zapytany dzisiaj przez Pata McCaffee odnośnie walki z Romanem na WrestleManii 39 przyznał publicznie po raz pierwszy, że walka była zaklepana! Plany zostały zmienione ze względu na zbliżającą się wówczas sprzedaż WWE.

      Fuzja WWE i UFC w TKO ma właśnie miejsce. Osoby pociągające za sznurki w WWE wiedzą, co robią i woleli zostawić walkę Rocka z Reignsem na okres po sprzedaży, by akcje poszły jak najbardziej do góry. 

       

      Zła wiadomość dla fanów Cody Rhodesa. Wiele fanów w sieciach społecznościowych wróżyli rewanż, ale raczej nici z tego. Mogą jednak zawsze wrócić do story z Rollinsem i zrobić walkę o pas wagi ciężkiej... 

       

      Dojdzie do walki Rock vs Reigns?
      • 348 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • Attitude
      Za nami kolejny odcinek WWE NXT. Przedstawiamy podsumowanie najważniejszych wydarzeń z tego show. Tygodniówkę otworzył Trick Williams, który przyznał, że od utraty NXT Championship nie jest tą samą osobą i teraz ma w głowie jedynie Ethana Page'a. Niespodziewanie na jego słowa zareagował... Cedric Alexander, który ostrzegł Williamsa przed zaślepieniem się w pościgu za Page'em. Do sprzeczki dołączył... Ashante Adonis. Został jednak lekko zignorowany, a wręcz nawet zaatakowany przez Williamsa. A koniec końców wyznaczono pojedynek Trick - Cedric. Link do filmu Brooks Jensen pokonał Josh Briggsa w No DQ Matchu, a swoje trzy grosze w tej walce dorzucił Shawn Spears. Link do filmu Eddy Thorpe dość szybko rozprawił się z Lexis Kingiem, lecz ten w odwecie i tak go zaatakował. Oro Mensah pokonał z kolei Ashante Adonisa. No Quarter Catch Crew pomogli Wren Sinclair w zwycięstwie nad Carlee Bright. Trick Williams wygrał z Cedriciem Alexandrem. Po pojedynku Williamsa zaatakował Pete Dunne. Link do filmu Lash Legend i Jakara Jackson wygrały z Karmen Petrovic i Sol Rucą. Wyemitowano promo Joe Hendry'ego, który przyznał, że NXT spowodowało, że coraz więcej osób w jego wierzy. Ale on pracuje na to od jedenastu lat. Przy okazji zapowiedział... koncert na pierwszą część The Great American Bash. Link do filmu Ethan Page przyszedł do ringu z sędzią, by wytłumaczyć... że ostatnie liczenie Oro Mensaha nie liczyło się. W walce wieczoru The Rascalz pokonali Axioma, Je'Vona Evansa i Nathana Frazera. Link do filmu Skrót: Link do filmu Za tydzień pierwsza część Great American Bash, a na niej: - Joe Hendry i koncert na żywo - Ceremonia podpisania kontraktu na walkę Ethan Page - Oro Mensah o mistrzostwo NXT - WWE Women's Tag Team Championship: Isla Dawn & Alba Fyre vs. Lash Legend & Jakara Jackson - NXT Heritage Cup: Tony D'Angelo vs. Tavion Heights - NXT Women's Championship: Roxanne Perez vs. Thea Hail.Przeczytaj wpis na portalu Wrestling.pl
    • PpW
      LEGIA ŁYSYCH vs GOBLIN i AXEL FOX Goblin został postawiony pod ścianą po tym jak jego największy nemezis, Gustav, nasłał na niego swoich nowych „przyjaciół”, Olgierda i Marco Hammersa ☠️ Gdy już wszyscy myśleli, że Kwasowy Mesjasz będzie musiał walczyć sam z tymi dwoma karkami, wtedy zjawił się on, debiutujący w PPW, POLSKI K*RWA LIS, AXEL FOX 🦊 Mimo że nigdy nie byli razem w ringu, Goblin i Fox (a może po prostu Goblis 👺🦊) momentalnie znaleźli zgranie, na które Legia Łysych 🟢🥚 nie była przygotowana 😮‍💨 Łysi, dzięki swoim nieczystym zagrywkom🤬, zyskali przewagę w tym starciu, ale to nie wystarczyło, aby powstrzymać nieprzewidywalność Goblisa 😤 Gdy Kwasowy Mesjasz i Polski Lis mieli już zakończyć to starcie, na ring niespodziewanie wtargnął producent Ewenementu, Mister Z 💸, odwracając uwagę Axela, co doprowadziło do ataku sprzętem przez Olgierda i wygranej Legii Łysych 😡 Zmowa znowu górą, ale wiemy, że nowo uformowany Tag Team, Goblis, skradł serca fanatyków i na pewno zobaczymy ich ponownie w ringu PPW 🙌 (Ta walka była debiutem nie tylko Axela, ale również Sędziego Seweryna, który przez cały wieczór starał się utrzymać porządek w ringu mimo interwencji Zmowy 👏) Przeczytaj na fanpage.
    • Kaczy316
      Kolejne NXT, może tym razem uda mi się obejrzeć w całości we will see.   Meh NXT zaczyna Trick, który chcę odzyskać tytuł i wywołuje Ethana, jednak zamiast niego pojawia się....Cedric Alexander. Ale to był.....kiepski segment, wychodzi były champ, który jest kiepski na micu i przerywa mu dwóch zawodników, którzy totalnie nic nie znaczą w wwe i prawią mu morały tylko po to żeby ustalić walkę między sobą.....zajechało Vincowym bookingiem fest.   Brooks vs Briggs i Jensen atakuję rywala jeszcze przed walką, kto by przypuszczał. Lekko ponad 10 minut bardzo fajnego i przyjemnego No DQ Matchu, szkoda, że Brooks to wygrał, zdecydowanie wolę Briggsa, ale no cóż jest jak jest, HBK jak zwykle widzi coś w nudnych zawodnikach nic nowego, ale walka zdecydowanie na plus i polecam obejrzeć, Spears się też pojawia tu znikąd.    Lexis vs Thorpe, King jest dobry w psychologii, a Eddy w ringu, może coś z tego wyjdzie.....nie będę tego komentował 2,5 minuty i Lexis leży i jak on ma być wiarygodny, a ma potencjał na mistrza NXT jak dla mnie, z kolei Eddy....no niezbyt może najwyżej tytuł NXT NA byłby dla niego, ale też nie jestem przekonany. Chociaż Lexis wychodzi zwycięsko w brawlu po walce.   Oro vs Ashante, do tej walki pasowałyby już bardziej ten czas 2,5 minutowy, a pewnie dostaną więcej. Czym Ci panowie zasłużyli sobie na prawie 5 minutowe starcie? Nie wiem i tak za krótko, a mimo to fajnie walka wyglądała, Oro sobie wygrał, może zawalczy o ten tytuł NXT, nieźle wygląda w ringu, ale dalej czas walk to jakiś żart.   Carlee Bright vs Wren Sinclair walka mogłaby wyjść fajnie, ale potrwa pewnie 3 minuty najwyżej. Hmm 3,5 minuty, widać, że zawodnicy i zawodniczki spieszą się fest, mało czasu mają strasznie, nawet nie ma co oceniać walki, ale Wren z winem, to dobrze, bo coś się z nią dzieję.    Ooo Roxanne vs Thea na TGAB fajnie fajnie.   Trick vs Cedric, może dostaną ponad 4 minuty xd. Prawie 7,5 minuty czasu w TV i jedna reklama to z 9-10 minut panowie dostali, bardzo fajny pojedynek, tylko Trick trochę na tym cierpi, niby wygrał, ale męczył się z jobberem przez około 10 minut xddd to nie wygląda zbyt dobrze, Cedric totalnie nic nie znaczy, a Williams takie problemy ma z nim, trochę beka, ale no jest jak jest, walka na plus. Czemu Pete zaatakował Tricka? Nie wiem co on robi i dlaczego xddd.   Sol i Karmen vs Jakara i Lash, walka może być ciekawa. Prawie 5 minut solidnej walki, bardzo przyjemnie się to oglądało i znowu jest niedosyt, że zabrakło tych 2-3 minut więcej chociaż ehh, ale no jest jak jest, Lash i Jakara wygrywają, obydwa Tagi na to zasługiwały, więc złego wyboru nie było, dlaczego Lash przez tyle czasu nie miała żadnego tytułu? Przecież to karygodne, chociaż po walce mamy wyzwanie do walki o tytuły Tagowe kobiet.....meh   Ethan w ringu i mówi o tym, że Oro go przypiął w nieoficjalnej walce, więc się nie liczy, sędzia to potwierdza, ale potem dzieję się to samo xd całkiem zabawne to story, zobaczymy co dalej.   NXT The Great American Bash Night 1: Thea vs Roxanne o pas NXT Women's to może być dobre. Tony vs Tavion o NXT Heritage Cup no zobaczymy jak to wyjdzie. Alba i Isla vs Jakara i Lash, walka może wyjść fajnie, ale te pasy ehh meh. Joe Hendry się pojawi! Najlepsza wiadomość.    Evans, Nathan i Axiom vs The Rascalz czuję tu wygraną Rascalz i potencjalnego shota na tytuły NXT Tag Team dla nich w przyszłości. Świetna walka około 14 minutowa i skończyło się tak jak myślałem, ale poczułem się tutaj jak za starych czasów NXT, świetny pojedynek i chanty "NXT!" Polecam tę walkę mega i Rascalz pewnie pretendentami po tym pinie na mistrzach, genialne starcie, a na koniec Ethan dostanie walkę z Oro o tytuł na TGAB i fajnie.   Plusy: Brooks vs Briggs Oro vs Ashante Wren wygrywa i ma jakieś story Trick vs Alexander Lash i Jakara vs Karmen i Sol Ethan i Oro mają zabawne story Main Event   Minusy: Segment otwierający Lexis pada po 2 minutach i 30 sekundach   Podsumowanie: Ogólnie poza tymi dwoma minusami to naprawdę bardzo przyjemne NXT, początek nie zapowiadał niczego ciekawego, ale z czasem było co raz lepiej i uważam to za udany odcinek, powyżej przeciętnej zdecydowanie, naprawdę kilka bardzo dobrych bądź świetnych walk, dostaliśmy kilka zapowiedzi na kolejne dwa odcinki NXT, które będą specialami, no ja jestem pod wrażeniem, bo nie spodziewałem się tak przyjemnego odcinka, solidna dawka wrestlingu w tegotygodniowym epizodzie
    • IIL
    • IIL
      Miałem zabrać się za trzeci dzień wczoraj, ale zamiast tego obejrzałem DDT Wrestle Peter Pan 2024 (polecam trzy ostatnie walki).  Dzisiaj natomiast Piotr Gilewski oznajmił, że zabierają się do nagrywania pierwszej nocy turnieju. Extreme będzie puszczać jedną galę NJPW na miesiąc, także w sierpniu zapewne nagrają też finały...  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...