Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Dzień ślepca / dzień bez formy


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

28.02.2010, Katowice

Zielone światło zapaliło się na jednym z katowickich skrzyżowań. Stosunkowo liczna jak na tak późną porę grupa samochodów powoli ruszyła do przodu. Piesi stojący na chodniku chcąc przyspieszyć bieg czasu zaczęli nerwowo naciskać przycisk opatrzony napisem „CZEKAJ”, który miał dać impuls czerwonemu ludzikowi i przemalować go na kolor zielony. Nim jednak doczekali tego momentu zobaczyli inne światło, białe, które równie szybko jak w teorii Einsteina ogarnęło cały ich świat.

 

(kamera z oczu jednego z przechodniów / wszechobecna biel) – Jestem ślepy! Jestem ślepy, a mimo to widzę nadzieję. To znak, że przybył ponownie, aby odnowić oblicze tej ziemi, tego miejsca skazanego na potępienie. Miejsca, którego bramy sam przed sobą zamknąłem. Miejsca, którego przez tak wiele lat się bałem, tak wiele lat...

Przeraźliwy, wielotonowy pisk zastąpił warkot silników, a chwilę później i on stał się cieniem dla dźwięku zgniatanej blachy. Cisza. Brawa? Ospałe, jakby z przymusu.

 

(Głos Nasa Jazzowskiego z offu): Przybył i widząc pustynię nazwał ją pokojem, a siebie ochrzcił Mesjaszem.. choć nie oparł się pokusie nawet 40 dni i sięgnął po zakazany owoc.. polizał go, zasmakował i nie burząc Wieży Babel jeszcze bardziej poplątał języki.. nie ma w zwyczaju nim mleć na mój temat, a mimo to chcę go zmielić.. sięgnąć dalej, po jabłko Adama i przerobić je na szarlotkę.. zniesmaczony? Bez obaw, pominę jej degustację.. bo na drugie nie mam Creeper ani Lecter choć jak on posiadam zmysł, który pozwala mi demaskować skuteczniej niż ZChN.. może odrobinę brutalniej, może to styl Buffalo Billa.. może chciałbym zerwać z niego skórę i ukazać to prawdziwe oblicze.. może sam nie jestem święty i zasługuję na potępienie.. mówią, że odrzucam ideały? Gonie za nimi i mam racje, które mną kierują.. i racja – nie wyryłem ich na glinianych tablicach w dziesięciu punktach, bo nie chcę, aby widziano mnie schodzącego ze szczytu.. czy upadającego przez tę niestabilną glinę jak kolos z Rodos.. choć w przeciwieństwie do niego preferuje złoto nie brąz.. i nie rzucam cienia, dziś się weń usuwam.. poprzestanę na srebrze? Nie licz na cud.. nie chcę jak on być tylko jednym z siedmiu.. nawet gdyby zwracali się do mnie per „wspaniały” nie jestem Sturges i nie chcę powielać patentów.. choć podobnie jak jemu przyszło mi się mierzyć z legendą.. ona, pragnąc interakcji wymachuje przede mną pordzewiałą szabelką.. wybacz Sand, mam rewolwer i wolę trzymać dystans.. pchasz się w nowe rejony? Tu rejony są usytuowane wedle zasad ZSRR.. dwa szczeble pode mną.

 

1

Ogromny, podekscytowany tłum ślepo prze do przodu w kierunku stoiska, na którym sprzedawane są pamiątki związane z aktualnym FTW Champem. Nieopodal ktoś podpisuje autografy lecz przez potężną aurę światłości nie sposób nawet zobaczyć zarysu tej postaci. Ludzie z uśmiechniętymi ustami nie mają tęczówek ani źrenic, ich gałki oczne są jednolicie białe. Agresywnie walczą o swoje miejsca w kolejce przekrzykując się hasłami popierającymi całą imprezę jak i jej głównego gospodarza. Jednak pomijając nawet dokładną analizę można w owym tłumie ujrzeć jedną osobę zdecydowanie się spośród wszystkich fanatyków wyróżniającą. Ubrana w czarny płaszcz, kapelusz i przeciwsłoneczne okulary stała nieopodal wspomnianego wcześniej stoiska z pamiątkami. Po chwili złapała się za głowę, pstryknęła palcami, a cały świat się nagle zatrzymał. Zdjęte okulary odsłoniły oblicze Nasa Jazzowskiego. Zawodnik spokojnym ruchem dłoni chwycił figurkę Sandmana ze wspomnianego wyżej stoiska, delikatnie podniósł jej rękę, która niemal natychmiast odpadła. Następnie uczynił to samo ze wszystkimi innymi kończynami.

 

 

Nas: Widzisz Sand.. zadajesz sobie pewnie pytanie o co mi chodzi.. dlaczego cię atakuję.. dlaczego staram się ciebie demaskować.. przecież stoimy po tej samej stronie barykady! Walczymy o to samo – o lepsze EWF! Czy jestem tak zawistny jak ci, którzy całowali dłonie Wałęsy a potem chcieli go za wszelką cenę upokorzyć? Czy posuwasz się w swym myśleniu jeszcze dalej i posądzasz mnie o zdradę? Ciągle trafiasz gorzej niż Psycho w klucz matur.. mi chodzi tylko i wyłącznie o prawdę.. prawdę, która jest niczym tlen – jak mawiał Jonathan Carroll – i podana w zbyt dużej ilości może zaszkodzić.. i nie bierz tego jako aluzji do swojego wieku.. bo mojego magazynka zarzutów nie naładujesz byle fizjologią.. nie nazywam się Psycho, nie nazywam się Tool i nie nazywam się Kraven.. aby powiedzieć prawdę nie muszę przypominać sobie zamierzchłych czasów.. nie muszę zaglądać do rękopisów z gal PCW.. wystarczy, że zdam relację z tego co było wczoraj.. bo powiedz mi Sand jak mam wierzyć w twe dobre intencje.. jak mam wierzyć w to, że chcesz zmienić EWF jako zawodnik.. skoro jeszcze kilka tygodni temu mogłeś dokonać prawdziwej rewolucji.. jako członek zarządu.. jako przyjaciel Game’a.. a dziś widzę cię na tym ringu.. w tej federacji.. w tych obcisłych portkach, założonych na nogi przebarwione jak liść tytoniu.. i widzę ucieleśnienie pazerności.. człowieka, któremu dzieci będą powtarzały – ojcze, rozmieniłeś się na drobne.. z tej potężnej piramidy stałeś się kilkoma ziarnami piasku, które niesione przez powiew wiatru uderzają w drzwi domagając się swojej szansy.. tylko ta szansa nie nadejdzie, ponieważ jak Doda – ty ją juuuż dostałeś.. i nie powtarzaj za nią, że król jest tylko jeden.. bo ja zamiast złotej korony na twojej głowie widzę srebrny diadem.. sam wiesz z czego został upleciony.. i bynajmniej żadna to oznaka świeżości Sandy.. z nią masz tyle wspólnego co wyżej wymieniona z virgin.. zespołem? Nieee.. nigdy nim nie będziemy, wybacz.. moje plecy drogą do zaszczytów? Prędzej padnę i uniżę się przed Psycho.. wolę przełknąć prawdziwą gorycz niż opływać w fałszywej słodkości.. wolę zostać bez niczego niż za swoją denną rolę oczekiwać złota.. wolę przybiec na końcu stawki niż pobić na głowę Megan Fox w zniechęcaniu do siebie ludzi.. pobić? W twojej kulturze to żadna przenośnia.. w naszej to zbrodnia.. napiętnowana na okładca Time’a

 

http://ijuz.files.wordpress.com/2010/08/time1.jpg?w=400&h=529

 

 

.. spójrz, zrobiliście to na żywo? Wiem, ty się lisie nie przyznasz.. jak Tomek z rodzimego Timesa - zawsze stały w poglądach.. zawsze? Dlaczego więc widze, że zmieniacie je częściej niż Fox Always? Dlaczego widzę jak twój lokaj eliminuje kolejnych kelnerów? Ochrona życia bez wyjatków? Więc powiedz mi czemu, czemu niszczysz ich kariery w zarodku? Jesteś postępowy starzec? Olej ten wiosenny jogging.. włącz sprint i idź na całość, to bieg bez przeszkód.. żadna paraolimpiada, więc proszę Sandy – bez migania.. była aborcja, niech będzie i eutanazja.. chociaż sam widziałem te gale już jakiś czas temu, przez pryzmat złotka, które masz na ramieniu.. choć już miałem przyjemność go poczuć i dotknąć to jak Washington mam ochotę na deja vu.. i ty też jesteś Waszyngton, a twój prywatny Pentagon przeżyje deja vu z 11 września.

 

Jazzowski rzuca pozostałością z figurki o ścianę, a pamiątka rozpada się na 100 maleńkich elementów.

 

Nas: I mówili, że to ja jestem tandetny...

 

W tym też momencie świat po raz kolejny ruszył z kopyta, a psychofani wybudzeni z letargu zaczęli kontynuować przepychanki w kierunku stoiska z pamiątkami, przy którym nie było już postaci w ciemnym płaszczu.

 

 

2

 

Krajobraz nie różni się diametralnie od tego co można było ujrzeć w poprzednim epizodzie. Gwarny tłum gapiów (o ile można tak powiedzieć o ludziach ślepych) zgromadził się tym razem wokół budynku będącego cudem socrealistycznej architektury, na którym wywieszony został pokaźnych rozmiarów transparent oznajmiający ‘Wybierz sobie FTW Champa” oraz zdjęcia trzech pretendentów. Po chwili kamera robi nagły przeskok do wnętrza i przechodzi za plecy jednego z wyborców czego konsekwencją jest wszechobecny biały obraz.

 

 

Wyborca: Mój głos ma znaczenie? Odpowiedz mi... jakie? Wszyscy stoją po tej samej stronie barykady, wszyscy walczą o to samo, wszystkim mogę zaufać...

 

(Głos Nasa Jazzowskiego z offu): Czy na pewno ?

 

Odgłos długopisu przyciskanego do papieru... raz, drugi, trzeci.

 

Wyborca: Obaj chcecie zwalczać zło...

 

(Głos Nasa Jazzowskiego z offu): ... fałsz.. on już pokazał swój komformiz.. pokazał, że gdy zło z nim zwycięża sam się nim staje.

 

Wyborca: Czas zmienia ludzi..

 

(Głos Nasa Jazzowskiego z offu): ... i leczy rany.. bzdura.. rany krzepną, nie są otwarte, ale mimo to się nie zabliźniają.. czy myślisz, że fani w Sosnowcu widzący jego podłość zapomnieli ?

 

Wyborca: Ja mu wybaczyłem..

 

(Głos Nasa Jazzowskiego z offu): ... i przez to stawiasz go w jednym rzędzie razem ze mną i z Vaclavem? Ludźmi, którzy z każdą kolejną galą udowadniają swoją lojalność dla EWF?

 

Wyborca: Czuję, że on nie kłamie..

 

(Głos Nasa Jazzowskiego z offu): .. nie kłamie, bo nic nie mówi.. cytuje jedynie pisma, które spali gdy los wystawi go na próbę.. kiedy każe mu się z nimi utożsamiać.. to nie spokój, to asekuracja.. nie wypowiada się na temat oponentów, bo nie wie po czyjej jest stronie.. nie wie z kim jest dziś a z kim będzie jutro.. czy będę to ja czy Psycho.. Vaclav czy Tool.. wierzysz w te puste frazesy?

 

Wyborca: Chcę wierzyć... (rozchodzące się echem)

 

Po chwili z dialogu nic już nie zostało. Pozostały tylko kroki i dźwięk kartki wrzucanej do urny.

 

 

3

 

 

(Głos Nasa Jazzowskiego z offu): I choć nie wierzę w sztukę dla trzech...

 

Bez chwili wahania, nawet nie spogląda na sytuację na ringu, skacze z Air Force 666 [5 Star Frog Splash]!! Pin................1.......................2....................3!! Jazzowski spóźnił się dwie sekundy z przerwaniem! (Zwycięzcą i nowym EWF World Champem jest: Psycho!)

 

(Głos Nasa Jazzowskiego z offu): I choć nie wierzę w sztukę do trzech...

 

Wykorzystał Psycho, który powalił pasem odwróconego do niego plecami Toola!! Phantom padł bez życia.... szybki pin.........1..................2................3!!! (Zwycięzcą i nadal EWF World Champem jest: Psycho!!)

 

(Głos Nasa Jazzowskiego z offu): ... to w przeciwieństwie do Szymborskiej widziałem coś co zdarzyło się dwa razy.. coś co ciągle nie daje mi spokoju.. coś co sprawia, że wedle kodeksu Jamesa Bonda powinienem już nie żyć.. jeśli oczywiście wrestling jest całym moim życiem.. coś przez co codziennie zadaje sobie pytanie – czy to była moja życiowa szansa? Czy teraz jak Ibisz będę upadał coraz niżej z botoxem w policzkach i kneblem w ustach? Psycho, Tool, Scyther – pozornie jesteście blisko.. chociaż cały czas tak daleko.. cały czas czekam na ostateczne rozstrzygnięcia.. cały czas czekam aż któryś z was naciśnie czerwony guzik z napisem eksterminacja.. aż EWF zmieni nazwę na House of the Dead.. bo wy już jesteście żywymi trupami, które karmią się własnymi szczątkami.. ta gala was w tym stanie umocni.. a ja choć milczę jak owca, ciągle mam wilczy apetyt.. wy macie władzę, pozornie bezpieczny wilczy szaniec.. tylko ten świat, tak mały, jakby wybudowany przez tiny house company.. w końcu wykupię na własność za grosze.. a wiecie co się wtedy stanie? Hitchcock już przewidział wasz los.. kiedy ktoś powie “MARNIE” będę miał przed oczami wasz koniec.. lecz najpierw, przedstaw się proszę przyjacielu.

 

Nagłe rozbicie szkła wyostrzyło dotychczas zupełnie biały obraz. Obok Nasa Jazzowskiego stojącego w ringu da się ujrzeć miliony rozbitych fragmentów żarówek, oraz mężczyznę około obróconego plecami do zawodnika EWF przez co kamera nie jest w stanie go uchwycić. Po chwili Jazz podaje swemu pobratymcowi mikrofon.

 

Postać: Mówią, że wszyscy kłamią.. mówią, że każdy udaje kogoś kim nie jest.. nazywam się Grosman.. Jakub Grosman….

 

Publiczność tym razem z normalnymi źrenicami nagrodziła ową postać oklaskami…

 

Pinfall

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vaclav

    1

  • Camp

    1

  • nasjazz

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bywało lepiej, bywało i gorzej :) Ciekawe porównania i koncepcja. Ogólnie erp trzyma poziom i można powiedzieć, że jeśli Leśny się nie postara (jebany leniu!!!) to walka jest Twoja :)

  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Koncept oryginalny, tu wielki plus. Już kibice na poprzedniej gali wyrazili zdanie, że run Sandmana z FTW title to przekręt, a teraz jeszcze ślepną od jego widoku :P Kolejnym plusem są aluzje do życia politycznego kraju, co w EWF ma pełną rację bytu. Zgodzę się z przedmówcą, że dzieło to trzyma poziom

  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zacna sztuka do trzech. Podtrzymałeś specyfikę speechów chociażby z poprzedniego eRPa, i mimo tego, że praca nie pozwoliła na fizyczne rozszerzenie tematu, to oddany tekst jest hmm uroczy. W tym momencie delikatnie się uśmiecham. ;) Najlepszym moim zdaniem momentem był speech do Sandmana, zawierający wątpliwość w moc określania po której stronie barykady walczy. ;)

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...