Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

W życiu są ważniejsze rzeczy niż Twoje Porsche ;]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przyszedłem porozmawiać z nią po raz kolejny. Odwróciłem się ,ale to była chwilowa ślepota. Teraz już wiem, że niektórzy ludzie mimo tego, że nie słuchają to słyszą, że nie patrzą, to widzą. Zrozumienie płynie z jednej strony – ze strony przestrzeni, która umożliwia kreowanie swojego własnego świata – ciemności , która ogarnia cały horyzont i zmazuje jak gumka wszystko co jest wokół. Na jej tle wykreowałem nową płaszczyznę działania – płaszczyznę przeciwstawiania się trendom. Rebel od dziś nie będzie wrogiem Toola , Rebel będzie jego sojusznikiem. Tylko tak owoc zakwitnie …

 

 

 

Labirynt rur ociekających wodą wyznaczał Toolowi drogę. Phantom powoli kroczył pokonując kolejne metry. Wokół panowała całkowita cisza … Phantom stanął na chwilę, gdzieś obok upadła kropla z rury robiąc cichy plusk. Kolejno opadające krople tworzyły jakby puls Phantoma. Spadały z coraz większą częstotliwością tworząc plamę – czerwoną plamę. Tool delikatnie nogą rozmazuje ją tworząc w niej dziwny obraz. Energicznym ruchem kreuje dwie mniejsze plamki oraz jedna kreskę. Po chwili Phantom spogląda na wytworzoną zniekształconą twarz i odwraca wzrok. Kruczoczarne, odrastające włosy Rebela opadają delikatnie na twarz podkreślając rysy , które stworzyły mimikę pełną złości i buntu.

Widzimy stojącego za Rebelem małego chłopca. Ubrany jest dokładnie tak samo jak były World champion – czarna koszulka i czarne krótkie spodnie. Widać też dłuższe włosy opadające na oczy dzieciaka. Mały w ręku trzyma lizaka i co chwilę sprawdza jego smak. Lizak jest krwistoczerwony. W drugiej ręce maluch trzyma mały odtwarzacz płyt cichutko ustawiony. Po chwili wciska przycisk ze strzałką. Z głośnika słychać wers WFD

 

 

„Już od ‘99 płynę”

 

 

Tool przystaje słysząc te słowa

 

 

 

Tool: Ja byłem tu wcześniej. Znam wszystkie kręte drogi , którymi raczyli nas kreatorzy losu tej federacji. Poznałem smak sukcesu, doznałem bólu upadku. Czasami byłem ofiarą, a czasami nielegalnym złodziejem marzeń. To wszystko okrasiłem swoją krwią, swoim potem brukując z nich swój dorobek i umiejętności. Dzisiaj Tool jest zbiorem cech nakierowanych na zwycięstwo i jest to zbiór otwarty. Kiedyś przechodząc między tymi murami, widząc w nich dziury przez które prześwitywały promyki nadziei widziałem zielony napis „człowieczeństwo”. Dziś drogę tą pokonuję po raz kolejny. Dziury jednak zniknęły, napis zniknął. Patrz tam mały

 

 

 

Młodzieniec kieruje swój wzrok na przeciwległą ścianę na której czerwonym kolorem napisano : szaleństwo. W tym momencie Tool wyjmuje z kieszeni małą fiolkę z lekami i wyciąga jedną tabletkę

 

 

 

 

Tool: Każdy z nas kiedyś budował równoległy świat dzięki lekom na sen. Niektórym ta druga, wymyślona rzeczywistość wydawała się lepsza, więc ją wybrali jako tą jedyną. Każdy to robił. Jeśli ktoś się wyprze, to kiedyś usłyszy od kogos bardzo bliskiego, że jest hipokrytą. Jeden mały „cukierek” i przenosisz się w krainę, gdzie lewitują nawet twoje marzenia, gdzie obowiązki są tak bardzo lekkie, a przyjemności spływają na ciebie dostarczając rozkoszy bytu. Wycieczki w te rejony nie są zabronione. Wszystko jest dla ludzi. Gorzej, gdy te dwie sfery – fizyczna i duchowa zaczynają się na siebie nakładać. Wtedy od pogrzebania w obu jesteś o krok. Pierdolony tchórzu!

 

 

 

 

Tool: Czy jesteśmy świadkami ostatecznego upadku ideałów ? Czy to normalne, ze jednoczę siły z niegdyś największym krytykiem moich działań ? Z największym celem mojej krytyki ? Czy to normalne , że i w tym wypadku dwa minusy nakierowane na siebie dały plus, a by wywołac ogromną iskrę nienawiści wobec pustej, szarej rzeczywistości witającej każdy kolejny dzień EWF. Szarej rzeczywistości, która być bezlitosna i grać z tobą jak zabaweczką. Bo oto jeszcze kilka miesięcy temu oddałbym wszystko by doszło do takiej walki jaka mnie czeka. A teraz ? Nie wiem czy ją chcę. Oboje z Psycho reprezentujemy starą szkołe w tej organizacji. Najlepszą szkołę. Więc skoro będąc na górze wulkan musi wybuchnąc razem z erupcją hardcoru zabierając w otchłań krateru jednego z nas … niech będzie to Psycho. Każdy płynie z falą losu , teraz jego fala dotarła do brzegu, czas zawinąc i spierdalać z prądem wstecznym. Bo oto sztormem nadchodzi nowy czas, mój czas. Musi się tak to skończyć, bo ja zapieprzam wciąż do góry z siłą TGV , on podróżuje autostopem. Choć i tak dotarł dużo dalej niż tamte wytwory , które zatrzymały się na poziomie marketingu. Dla nas EWF to powód do dumy patrząc w lustro … dla nich to ekonomia.

 

 

 

 

 

Tool: Nadszedł jednak czas, aby zakończyć to co trwa już zbyt długo. Ostateczna msza zbliża się wielkimi krokami i to ja ją odprawię. Żałujcie za grzechy bo winy nie będą odpuszczone. Nie oszukumy się Psycho , obaj wiemy, że nie będziemy grać czysto. Jeśli będę mógł użyc czegoś co sprawi ci ból tak niewyobrażalny, że nawet jego fizycznośc już będzie dyskusyjna – zrobię to. Jeśli będę mógł zakończyć twoją karierę i sprawić byś resztę życia spędził na łóżku wśród głosów opowiadających ci twoją własną historię – zrobię to. Jeśli będę mógł zakończyć to co zaczęło się wieki temu – zrobię to. Wiem, że ty także nie będziesz miał zahamowań. Stańmy więc do kolejnej rozgrywki bo tym razem nie będzie braku rozstrzygnięcia. To się musi skończyć przy najbliższej okazji. Znam cię bardzo dobrze i ty mnie także. Wiesz, że żaden z nas nie odpuści i o panowaniu w EWF zadecyduje błąd jednego z nas. Wiesz także, że to nie będzie mój błąd. Pamiętasz jak pierwszy raz się ode mnie odwróciłeś ?

 

 

 

 

W tym momencie chłopieć idący za Toole potyka się o boleśnie upada na mokrą podłogę. Po chwili wstaje – z wargi gęstym strumieniem cieknie mu krew

 

 

 

Tool: To bolało. Jednak z perspektywy czasu jestem ci wdzięczny. Wiesz dlaczego ? Bo już wiem, że jedynym wyznacznikiem naszych wartości jest nasze ego. Sami jesteśmy sobie bogami , a naszą religią jest egocentryzm. Tworzymy alternatywy , których tak naprawdę nie chcemy. Dlatego nie miałem skrupułów , że posłużyć się Vaclavem jako zabawką. Dlatego Bubba boleśnie odczuł moją zdradę. Jesteśmy na szczycie, bo stworzyliśmy silne jednostki skłonne zburzyć każdą zbieraninę. Gdy zawiązywaliśmy układ także wiedziałeś , ze nie można mi ufać. Wtedy zacząłem własnie iśc drogą wyznaczoną tylko i wyłącznie przez samego siebie. Zostałem kreatorem swojego losu i nikogo nie wpuściłem jako współautora. I wiesz ? Ta opowieść ma happy end ze mną w roli głównej, a ja mam prawa autorskie. Nie masz możliwości zmienić tego! Wszystkie nasze ostatni potyczki były spowodowane pewnymi detalami wiesz ? Nasze współzawodnictwo dzieli się na dwie drogi : pierwsza z nich to wojna ponad podziałami , aby wyczyścić tę stajnię augiasza. Kolejna to epokowe pojedynki o najcenniejsze trofeum. I o te detale właśnie chodzi. Zawsze te pojedynki wypaczane były pewnymi niezależnymi od nas bodźcami zewnętrznymi. Tym razem będzie brutalniej , mocniej i bardziej bezwzględnie niż kiedykolwiek.

 

 

 

Tool odwraca się do małego chłopca. Ten zaczyna ponownie mocno krwawić , tym razem z nosa. Mały ręką próbuję wytrzeć krew, ale rozmazuje ją po całej twarzy.

 

 

 

Rebel: rejestruj to. Przestudiuj bo bez taktyki nie dasz rady. Mówisz, że ostatnio mało już latasz ? Że jesteś czysty ? I bardzo dobrze , bo im wyżej szybujesz, tym mocniej będzie bolało pierdolnięcie o ziemię, a każdy lot kiedyś się musi skończyć, nawet jeśli jest to lot na wyżyny własnych osiągnięć , umiejętności. W twoim przypadku jest to jednak lot na największą z twoich słabości. Jest coraz większa , a tym samym – moja droga na jej szczyt jest coraz krótsza. Mało tego , znam doskonale szlak prowadzący do twoich słabości. Wiem jak tam dojść w taki sposób, żebyś ty się nawet nie zoritnował. Wejdę w twoją głowę i skradnę wszystkie myśli – szczególnie te o wygranej. Skradnę za pomocą mojej największej broni – pogardy , nienawiści i szkła. To nim zostaniesz ostatecznie naznaczony i jego blasku ujrzysz swoje opadłe oblicze. Zapewniam – smutny będzie to widok.

 

 

 

 

W tym momencie dziecko , które podążało za Toolem zaczęło wydawać z siebie krzyk tak ogropny, że nawet echo odpuszczało przenoszenie go dalej – ginął gdzieś w oddali. Krzyk przeszywał wszystkie pomieszczenia i dawał znać o sobie na pewno także kilkanaście dobrych metrów dalej. Phantom przystanął na chwilę, odwrócił się i ze spokojem patrzył na krzyczące dziecko. W tym momencie poczuł ile w nim emocji, uniesienia. Mały poprawił czarne włosy , przestał krzyczeć i z pogarda w oczach patrzył na Rebela. Z kącików ust zaczęła mu się toczyć ślina …

 

 

 

 

Tool: Niestety przychodzi kiedyś taka chwila , że staje się na skraju swojego losu i świadomość, że jedyny krok jaki możesz zrobić to krok do przodu przeszywa cię całego. Zdaje sobie sprawę, że jest to jedna z ostatnich okazji, aby zakończyć to , co trwa już tyle lat. Ostateczna msza jest coraz bliżej. Kto pierwszy zrobi krok w przód ? Nasz czas się zbliża , lecz nie dotknie nas całkowicie dopóki nie oczyścimy tego wszystkiego, co przez ten czas kierowało nas przeciwko sobie. Wiele razy zrobiłem kurestwo w swoim życiu nie ukrywam. Wiele razy ty posunałeś się do czynów niegodnych

 

 

 

 

Tool ironicznie spogląda na chłopca

 

 

 

Tool: nawet trochę więcej razy niż ja (uśmiech) . Czyż jednak nie to sprawiło, że tkwimy na szczycie drabiny EWF już od tylu lat ? Czyż nie to sprawiło, że w koncu między nami rozgrywa się ostateczna rozgrywka ? Kwestie codzienne należy odróżnić od wyższych wartości zwanych reprezentatywnością EWF. Ze Scytherem podałem sobie rękę ... zróbmy więc największa walkę wszechczasów , coś, co będą pamiętać nowowyrastające Nasy i na czym się bedą wzorować , żeby nie być takimi cipami jak te dzisiejszejsze gwiazdki. Zróbmy coś ponad to. Postawmy dobro EWF ponad podziałami. Zróbmy coś, po czym zostaniemy zapamiętani jeszcze mocniej niż jesteśmy pamiętani do tej pory. Ludzie mówią : jesteście legendami tego tonącego okrętu. Ja odpowiadam : bądźmy więc jego opoką , portem do ktorego przybywa zmęczony staruszek. Bądźmy antidotum na truciznę zżerającą nas wszystkich od środka!

 

 

 

 

 

 

Tool: Wiem, że każdy wers wypowiedziany boli, ale same sowa są niczym. Przeszywam Cię argumentami i tworzę twój własny krzyż. Ukrzyżuję całą twoją legendę w jednym momencie. Pozostawie pustkę w pewnej hierarchii w EWF , w hierarchii, która prezentuje poziom , którego nie musimy się wstydzić. Nikt nigdy mnie tak nie wkurwiał, ale Psycho i Tool

 

 

 

Chłopaczek z tyłu po raz kolejny uruchamia odtwarzacza na którym słychać Mesa :

 

 

 

„są jak DeNiro i Pesci”

 

 

 

Tool: I to jest , kurwa w tym wszystkim najgorsze.

 

 

Po tych słowach na ekranie pojawia się odliczania : 10…9….8….7…………..2……1…..obraz przecina się na pół i całkowicie zamienia się w czarną plamę.

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Camp

    2

  • Vaclav

    1

  • nasjazz

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Osobiście zdziwiłem się, że pod ostatnim Twoim RPem pojawiły tak baaardzo pozytywne komentarze. Dlatego też nie wiem czy moja ocena może być reprezentatywna aczkolwiek uważam, że jest o wiele lepiej niż ostatnim razem (jeśli się jednak okaże, że ja jestem zbyt krytyczny to pewnie niektórzy okrzykną to dziełem życia - czy też odwrotnie - jeśli jestem kompletnym bezguściem). Wszakże to moja ocena i palców do niej mieszać nie wolno... Zabrakło mi co prawda jakiegoś bardzo mocnego akcentu i dopierdolenia rywalowi (w stylu Scythera?), ale całość trzyma bardzo solidny poziom. Plus oczywiście pjus za cytaty. :D
Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie mogłem zbytnio pojechać Psycho bo mam z nim nieformalną koalicję więc byłoby to co najmniej bez sensu :)

  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Najlepsza rpoza Twojego autorstwa ostatnimi czasy. Co prawda jedne rury industrialu nie czynią, ale widać wyrażny ukłon w stronę takich klimatów. Spicze może nie są jakieś naszpikowane punchami i dojebką pod adresem przeciwnika, ale to nie umniejsza ich walorów artystycznych, że uzyje takiego określenia. Ostatni plusik za WFD, bo nawet ja - osoba z innych kręgów muzycznych, zna tę ekipę. Podsumowywując, jestem na "Tak".

  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zostawiłem sobie Twojego eRPa na koniec, głównie z powodu jednej zamierzchłej zasady mojego życia. To co mniej smaczne na początek, to co smakuje niczym ambrozja na koniec. Lubię czytać teksty, które wychodzą spod Twego "pióra" stąd taka kolejność. ;)

 

Ciekawa przenośnia drogi i chłopca będącego uosobieniem obu postaci, obu które i tak łączą się w jedność. Szkoda tylko, że to cztery strony. Pomijając ten aspekt, jest to bardzo dobry eRP, nie da się ukryć, że jest szczery. To tworzy łatwość doboru słów, nie ma taka nadmuchanej sztuczności jaka czasem się w EWF zdarza. :)

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
×
×
  • Dodaj nową pozycję...