Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RazorNewz #105


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hmmm to co naprawde ssie to gimnick Goldberga( pierdolony bezmuzgi destroyer)

Ale jego walki nie są wcale takie złe.Owszem mugłby używać troche więcej chwytów

ale jeśli chodzi o sam ich poziom i dynamike to naprawde można je z przyjemnością oglądać.

ten kto nie ma nic do stracenia zawsze wygrywa

4626133034af1da5dd01ee.jpg

  • Odpowiedzi 18
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Cerebral Assassin

    5

  • Hartfan

    3

  • Sinner

    3

  • SixKiller

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  162
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pozwole się troche nie zgodzić. Gimnick to jedyne co Goldberg ma, gdyby mu zabrać gimnick nie zostało by absolutnie nic. Dynamika? Też mi się nie wydaje, wystarczy spojrzeć na walkę z Rockiem na Backlash, Rock zawsze robił dobre i dynamiczne walki a ta z Goldim....bez komentarza. No ale koniec o Goldbergu bo mógłbym na niego całą noc najeżdżać a zdrowia szkoda....

684699834088ea601d4d3.jpg


  • Posty:  898
  • Reputacja:   11
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Attitude

Troche walk Goldberga w zyciu widzialem i musze przyznac ze chyba zadna nie sprawila mi radosci :P On po prostu ssie jako wrestler i tego nie zmieni najlepszy booker w federacji. Kropka.

 

 

Amen.


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Walka Jamie Noble vs. Tajiri na pewno będzie lepsza, bo to są cruiserzy, a oni zawsze potrafią więcej. Co do HHH to nie pierdolić jego polityki, bo jego polityka zabija wrestling. Sam chciał likwidacji TE, bo wg niego ukazywało jako to wrestling jest nieprawdziwy. A on sam pokazuje realizm wrestlingu, nie podkładając sie nikomu? Przez niego tacy zapaśnicy jak Rob Van Dam i Booker T musieli się zadowolić IC Title, bo przecież wielce szlachetny Triple H nikomu się nie podłoży. Triple H do wrestlingu wniósł niewiele, najwięcej wnieścli na pewno Hulk Hogan i Ric Flair, a w samej popularyzacji WWE chyba Steve Austin. W końcu to on był od ok. 98 roku symbolem tej federacji. A z walk Goldberga przejemność sprawiły mi tylko te, które przegrał. Choćby ta z Kevinem Nashem na Starrcade 98. Wiem jaka jest ogólna opinia o Nashu, ale w tamtym czasie walczył całkiem nieźle, bynajmniej wtedy wnosił w nie jeszcze trochę dynamiki. W każdym razie nie wiem po co byly w tamtej walce interwencje Bam Bam Bigelowa i Disco Inferno :P.

1005187806541accfacb3d6.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grishan
      Bardzo dobre. Bardzo.  Jak się do czegoś przyczepić to może do tego, że jednak poświęciłeś potencjalnym przeciwnikom trochę mało czasu. Ale czy w dzisiejszych czasach można to uznać za minus?  Jest klimat, jest dużo Bidama. Dziwnie jest, ale ciekawie.  Bardzo dobre. Bardzo. 
    • MattDevitto
      Dzień 6 BOSJ to jakieś totalne nieporozumienie i stracony czas. Jak nie mają później czasu na walki turniejowe to mogliby sobie darować choć 1 tag match na początek, nikomu to nie jest potrzebne. A później są takie kwiatki, że walki turniejowe nie wychodzą poza parę minut...Liczyłem, że w tym roku będzie lepiej, tragedii nie ma, ale obiecywałem sobie po składach nieco więcej, choć nie widziałem wszystkiego od dechy do dechy.
    • MattDevitto
    • Bidamczyk
      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ I. Złote Tarasy, plastikowe róże i koniec zmiany ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Warszawa wieczorem była miastem, które udawało, że ma duszę. Za dnia miała garnitur. Szklane biurowce, tramwaje, kebaby, korporacyjne twarze, psy w swetrach, ludzie z kawą za czterdzieści dwa złote i miną kogoś, kto wie, gdzie idzie. Ale wieczorem, kiedy niebo robiło się fioletowe od świateł reklam, kiedy w przejściach podziemnych zaczynał grać ktoś na rozstrojonej gitarze, a spod Dwor
    • CzaQ
      No, a jak - przystojniejszy z naszej dwójki  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...