Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

i like war like never before . ( full ver. )


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

jeśli oglądasz nocne pasmo ewf live na oficjalnym kanale na youtube non stop to ten moment pewnie jest dla Ciebie czymś w rodzaju spełnienia bowiem tylko raz na jakiś czas wyświetlane są tam faktyczne wydarzenia puszczone live , reszta czasu to reklamy i inne gówno więc zadzwoń łaskawie do wszystkich znajomych , prześlij link na gg i wpierdol go nawet sobie w opis na facebook bo już za kilka chwil na ekranie może pojawić sie the great one , co niewątopliwie zwiastuje duże logo most blunted crew , sponsora głównego brygady biaaałych beeeretów . anywayz : kamera wraca na arene , w której odbyła się ostatania Palooza , konkretniej na jeden z wielu korytarzy , podjeżdża pod jedne z drzwi , które otwierają sie , widzisz tamare ostrowską , która ubrana zgodnie z pierwszą dyrektywą scythera w mini i top w kolorze moro wychodzi z szatni i wyraźnie zadowolona z końca dnia pracy ( bierze kilka głębokich wdechów :D ) udaje się w strone wyjścia z hali . kamera wjeżdża do pomieszczenia ... żeby nie trzymać wszystkich dłużej w niepewności , której i tak nie ma ( haha :D ) przyznam krótko , że na pierwszym planie widać dwóch najbardziej kontrowersyjnych ludzi ewf , scyther i psycho siedzą w dokładnie tych samych miejscach , co podczas ostatnich scen poprzedniej gali . scyther z głową odchyloną do tyłu trzyma w ręku pustą butelke oparta o swoje kolano , myślami jest pewnie gdzieś w havanie i wysypuje własnie z cygara tytoń , a na kolanach siedzi i przygląda mu się jakaś niezwykle hojnie obdarzona przez nature ( jednak bez przesady , co za duże to niezdrowo . :D ) tajka , co można wywnioskowac z niewyraźnego uśmiechu brudnego harryego . drugi z ekipy ww - wściekli i wkurwieni - mianowicie ewf world champion , obiekt drwin i żartów połowy rosteru ( druga połowa nie ma odwagi 8) ) , jak zwykle obwieszony bling-blingiem biały skupiony nad rozsypanym zielskiem , którego kamerzysta jakby nie chce pokazać na wizji ale wszyscy wiemy , o czym mowa . ewf world champion standardowo pierdoląc wszystkie możliwe normy ślini bibułke na wisji , wsadza ją sobie do ust , wyciąga z kieszeni lekko chaotycznymi ruchami złote zippo i przypala splifa . zaciąga się kilkakrotnie po czym wydmuchuje dym ponad głowe .. rozluźnia do końca rozwiązaną już do połowy maske i chyba tylko przez lenistwo nie zdejmuje jej z głowy . rozmasowuje sobie delikatnie kark , widać , że jednak troche czuje na sobie efekty ciągłych ataków frajerskich , nagłych , chamskich i nie fair , a podobno to on jest ten zły i najgorszy skurwiel . rozgląda się dookoła jakby chciał sobie przypomnieć gdzie jest i zawiesza oko na jednej z czterech fotografii strojących na biurku scythera . kamera robi dojazd do fotografii , która przedstawia world title . psycho chwilke patrzy w zdjęcie , pociąga jointa i uśmiecha się . przenosi powoli wzrok na drugą ramke , w której widać fuck the world title , chwilke patrzy z sentymentem na drugi w chierarchi wartości pas w ewf i pociąga jointa po czym wydmuchuje dym ponad głowe , przygląda mu się chwile ..

 

psycho ( zachrypniętym totalnie od palenia i picia głosem ) - to pokazaliśmy ... la maestria . ( po mistrzowsku )

 

scyther ( nagle unosi głowe do góry , jakby sobie przypomniał ) - miałem Ci pokazać ! ( zachwiewa sie , łapie sie za głowe ) kurwa , ale mi sie zakołowało , już myślałem , że to jakiś nawrót trzeźwości .

 

biały - przypal sobie .. ( podaje bratu jointa ) co pokazać ?

 

rampage ( pociąga jointa ) - hehe , jak ruscy bajeczniee i na bogato urządzili gabiten seniority martinez , byłem zaskoczony . chodź , pokaże Ci , pewnie nikogo już nie ma .

 

biały ( mozolnie wstaje aczkolwiek lekko ciekawy ) - pieprzone tour de areena , czuje sie jak na wycieczce w amsterdamie . panie przewodniku , którędy do coffe shopów ?

 

brudny harry - tędy prosze , hehe . ( przypala jointa , rónież powoli wstaje ) poczekajmy chwile na scotta , jemu pewnie też sie spodoba pokój esmeraldy . apropo scotta w Twojej drużynie brat , zawsze mogło być gorzej , nie narzekaj .

 

psycho - nie zamierzam . ten skurkowaniec potrafi swoje , może być conajmniej tak dobry jak jakiś leśny frajer . daj przypalić . ( bierze jointa od scythera po czym przypala go ) swoją drogą to nawet dobrze , że to scotty , a nie jakiś przypadkowy mleczarz , kelner jak w legii warszawa . zresztą w dzisiejszych czasach nietrudno o właśnie jakiegoś kiepskiego kucharza w main evencie , kiedy nas jazzowski ugotowął coś swojej kobicie to randka polegała na podcieraniu jej bo ona biedaczka nie nadążała .

 

scyther ( patrzący na białego z niedowierzaniem i zaskoczeniem ) - no co Ty pierdolisz ?!

 

biały - gdyby jej coś ugotował to pewnie by tak było . na pewno . stawiam dyche .

 

rampage - białego czy zielonego ?

 

psycho - zielonego . odwyk to odwyk . swoją drogą to powiem Ci , że to nawet dobrze , że mało nie zdechłem wtedy , nawet dobrze bo czuje sie jak nowonarodzony . jeszcze jedna kreska i leżałbym teraz 3 metry pod ziemia i ogrywał w pokera krety i nornice . i już dosyć miałem tych wszystkich dziennikarzy piszących o moim uzaleznieniu , wysyłali mnie , kurwa , na detoks do wszystkich możliwych ośrodków i do monaru , wysyłali mnie do ciechocinka i do dzierżoniowa , na hawaje i na syberie . podpinali całe zło ewf do niewinnych pociągnięc nosem nad sortem , hehe , uwierzysz ? musiałem w końcu przestać zresztą , do kurwy w nędzy , mówiłem od początku , że przestane kiedy tylko będe chciał . przestane kiedy sobie postanowie i te wszystkie kurwy , pismaki w końcu przestaną sie do mnie przypieprzać .

 

scyther - i co , przestali ?

 

biały - nie . ( zastanawia sie )

 

rampage - nie to , że chce zasugerować , żebyś miał jednak wyjebane na pismaków i robił , co chciał bo oni i tak będą sie przypieprzać czy wciągasz kokaine czy nie , ja po prostu chce powiedzieć .. ( zastanawia sie ) podaj jointa .

 

great one ( podaje ) - jak za starych dobrych czasów , co ? tylko gdzie jest scotty , jebany ma wpisane w metryke , że spóźni sie zawsze . ale ide o zakład , że jak siąde to otworzą sie drzwi . ( siada na fotelu ) widzisz ? ( pokazuje palcem drzwi wejściowe )

 

.. mija kilka sekund po czym drzwi otwierają się powodując salwe śmiechu ze strony spalonych scythera i psycho , w drzwiach pojawia się scotty , co może się wydawac w jego przypadku dziwactwem lub znacznym odejściem od normy , ubrany w lekki strój złożony z białej koszulki na której widzimy dwie kobiety spędzające czas w najlepszy z możliwych sposobów ( a Ty chciałbyś tam być z nimi ale nie odpływaj , synek . ) , poniżej widac napis ' cunt , you deserve only bukkake . bitchez III - twats 0 ' , dalej ciemne spodnie idealnie skrojone w paryżu , a na nogach czarne buty z wyszytym napisem Kira , które idealnie komponują sie z całą resztą . scotty pojeb , wita się charakterystycznie ze scytherem po czym podchodząc do psycho wacha się chwile .

 

scotty - ostatnim razem od palenia tego Twojego afgańskiego gówna nie mogłem dojść do siebie dwa dni . dobrze wiedziałeś , że musze być świeży następnego dnia , wyraźnie sie pytałem czy to gówno jest lajtowe .

 

psycho - to gówno było lajtowe . tylko pomieszane z innym sortem stanowiło mieszanke wybuchową , o to już nie pytałeś . ( śmiech )

 

scotty ( śmieje sie , wita sie z białym ) - mój błąd .

 

scyther - dobra panowie , powspominacie sobie i pooglądacie albumy rodzinne innym razem , nie mamy zbyt wiele czasu .. ( szuka czegoś w kieszeni ) za to mamy klucz do pokoju esmeraldy !

 

biały - naprawde to to mi chciałeś pokazać !? ke cabroooon !? ( jaki chuj !? )

 

rampage - przecież Ci mówiłem . ( kiwa ręką , żeby szli za nim )

 

już dawno nieistniejący children of sensi wychodza powoli z gabinetu scythera , przechodzą korytarzem ..

 

psycho - kurwa mac , myślałem , że żartujesz . ( zażenowany ) sory , przez te ostatnie przemówienia lekko-atletów ze środka tabeli , w których to w kółko opowiadają o swojej wyjątkowej sile i umiejętnościach , za każdym razem wmawiają mi , że czeka mnie wpierdol i tak dalej , przez te szopki zupełnie już nie łapie cudzych żartów , kiedy wydaje mi sie , że mówisz poważnie , coś w rodzaju ' jesteś pierdolonym mistrzem świata , psycho , musisz być najlepszy ze stawki , musisz naprawde rozpierdalać skoro wygrałeś world title , musisz być lepszy od wszystkich innych , inaczej nie byłoby tego złota na Twoim jebanym ramieniu ' ja musze sie chwile zastanowić czy nie próbujesz wysterować mnie na jakąś wredną muke , poważnie , odkąd mam ten pas to dookoła siebie słysze tylko , że jestem najgorszy i że każdy na miękko nakopie mi do dupy . też tak miałeś ?

 

scyther - ja tak na pewno nie miałem . ( zatrzymuje sie przy drzwiach , wkłada klucz do zamka )

 

psycho - żartujesz ?

 

scyther nie odpowiada jednak tylko otwiera drzwi , wielka trójka wchodzi do środka . oczywiście widać znajome z ostatniej wrestlepaloozy wnętrze gabinetu esmeraldy , scyther , który od razu się zaaklimatyzowął i poczuł jak u siebie otwiera barek i wyciąga stamtąd szampana , odwraca się do stojących obok psycho i scotta .

 

scotty - chyba nie chcesz mnie otruć , kurwa !?

 

scyther przytakując odstawia szampana po czym wyciąga z barku butelke szkockiej i trzy szklanki . rozlwea wszytsko sprawnie po czym rozdaje po jednej szklance pozostałym i unosząc swoją w góre mówi

 

rampage - panowie , kraven jest wielkim , prawym człowiekiem . nie widze możliwości , żeby ewf funkcjonowało bez niego . musimy postarać się wszyscy z całej siły , żeby mógł on powrócić tam , gdzie jego miejsce . ( ledwo powstrzymuje się od śmiechu )

 

psycho ( słucha jakby nie do końca wierzył słowom swojego kolegi ) - no co Ty pierdolisz , brat !? przyprowadziłeś nas tu , żeby rozczulać się nad tym ruskim dziadem w czerwonych kalesonach !?

 

scyther - what i mean is .. ( uśmiecha sie ) wypijmy za to , zeby zgodnie z zasadami kraven mógł wrócić do ewf , łapiesz ?

 

biały - ( ciągle nie rozumie ) a na chuj mnie kraven w ewf !?

 

scotty - wypijmy za zwycięstwo na war games .

 

scyther - moment !! ( jakby zobaczył coś cennego na przeciwko siebie ) panowie ! ( podcyhodzi do stołu , odchyla leżącą na nim pokrywę ujawniając wielką tace z róznego rodzaju ciastem . ) smacznego .

 

psycho ( trzymając szklanke ciągle w górze ) - albo to na mnie dziś jointy działają zupełnie inaczej albo na Ciebie , stary . ( wypija na raz zawartość ) nie chce ciasta . ( siada za biurkiem esmeraldy , klepie sie po brzuchu ) za to możesz mi polać jeszcze do szklanki , odchudzam sie . odkąd w pobliżu nie ma tuana to nie wpierdalam już dziennie kilkunastu bułek z serem i mięsem , skurwiel , robił je wyborne . uzależniały bardziej niż kokaina , jak zjadłem pierwszą to czekała na mnie druga i tak dalej . swoją drogą .. ( scotty nalewa mu szkockiej ) dzięki . swoją drogą , panie ciastowy komisarzu , co Ty mi wyjeżdżasz z kravenem ?

 

scyther - bo ma nam .. znaczy Wam pomagać , kurwa , w walce , nie wiedziałes o tym ?

 

scotty - z przeciwną drużyną będzie szakal .

 

biały ( śmieje sie ) - kraven będzie pomagać nam !? a co , będzie skandował antyjazzowskie hasła ? będzie trzymał transparent ? ( śmieje sie ) po prostu jestem ciekawy jak on nam , kurwa , zamierza pomóc . będzie wymachiwął kijem z wózka inwalidzkiego ? przejedzie nim po stopach leśnego emo ver2.1 ?

 

scotty - jak Cie udawął przed halą to nie potrzebowął wózka .

 

psycho - jak mnie udawał przed halą to potrzebowął raczej białego kombinezonu z długimi rękawami powiązanymi na plecach . ten frajer jeśli ma mi pomagać to lepiej , żeby usiadł w barze i pierdolnął lufe za swoje zdrowie bo jak już wróci do ewf to będzie mu potrzebne jak mi wejdzie w droge . ( wykonuje ruch jakby chciał poprawić pas ) kurwa , stare dobre czasy już minęły i tak samo pewne jest , że szakal w ewf nie ma czego szukać , co fakt , że kraven do ewf wróci tylko po to , zeby pojechac do uzdrowiska z obitym ryjem . no bo chyba nie uważasz , że kraven , szesnastokrotny mistrz amatorskiej ligi niedzielnych wrestlerów z syberii będzie sie zgadzał z nami bez słów ? ( nie czeka na odpowiedź ) nawet jeśli to wiesz jaki jest jak popije .

 

scyther ( z ustami pełnymi ciasta , przepijając szkocką ) - ne wem , powedz mi .

 

biały - na pewno przejebany ! pewnie śpiewa pod prysznicem hymn zsrr , siedząc na stołku , pieprzony stary śmierdziel . reasumując : chuj obchodzi mnie , że ma mi pomagać kraven , tak samo zresztą jak to , że im ma pomagać szakal . swoją drogą , łysy z pomorza wyznacza trendy , ostatnio taką samą fryzurą błysnął .. dosłownie i w przenośni tomasz łapiński . pamiętacie tego ...

 

scyther - biały , chcąc nie chcąc kraven wróci do ewf bo chyba nie zamierzasz przegrać ? scotty na pewno też chętnie złoży podpis pod kontraktem na mega wpierdol , który musicie spuścić tamtej gromadzie harcerzy z siedmiomilowego lasu .

 

scotty - jakbajbardziej . ( dolewa wszystkim szkockiej )

 

psycho - to mam wpisane w kontrakt , panowie , jebanie ogórów co paloozke jest też moim hobby więc nie musicie sie martwić o wynik co kolejke jak kibice legii warszawa , john hangman , jak przystało na człowieka , któremu nie jest obce słowo eXtreme , pewnie już wytatuował sobie na czole słowa słynnej ostatnio na legii piosenki stadionowej ' iti speirdalaj ' , hehe . o mnie nie musicie sie martwić wcale . za to ja martwie sie o czerwonego dziadka mroza - kravena , jeszcze nadzieje sie chłopina przypadkowo na jakieś krześło czy coś i kogo będzie pozywała jego rosyjska firma ubezpieczeniowa , w której ma wykupione ubezpieczenie na starość ? pozatym w jego wieku niezależnie od tego , co sie stanie to może być dla niego groźne , taka jest prawda , kiedy widziałes tego sflaczałego kmiota po operacji wycięcia prostaty w ringu , w dobrej formie ? nie pamiętasz pewnie i to nie kwestia stylu życia . hehe , generalnie to on w dobrej formie był tylko wtedy , kiedy jakimś cudem udało mu sie utrzymać najdłużej na ringu na pierwszej gali , co to wygrał wtedy ewf world title . nie widziałem tamtej walki , a nawet jeśli to nie pamiętam ale stawiam na to , ze był tak najebany , że nikt nie był w stanie go ruszyć z ringu , siał popłoch ale nie wykonywanymi ruchami tylko oddechem , którym powalał rywali . ostatnio jak z nim rozmawiałem kilka minut to czułem sie jak po siódemce szkockiej , ledwo trafiłem do siebie . umówmy sie , kraven swoje lata ma już dawno za sobą i jak ostnio wysyłałem go do uzdrowiska w ciechocinku to nie zdawałem se sprawy , że to już tak daleko zaszło . jest w takim wieku , że jak umrze to niezależnie przez co umrze to będą już przyczyny naturalne . zawał serca ? przyczyny naturalne . wylew ? przyczyny naturalne . pierdolone , mega stiffowe psycholity prosto na krzesło jeśli wejdzie mi w droge ? pieprzone przyczyny naturalne ! następnym razem postaram sie skołowac dla niego skierowanie do jakiegoś domu spokojnej starości , parky sztywnych czy cokolwiek .

 

rampage - apropo parku sztywnych , Ty uważaj bo tam skierowania wydaje szakal , co też będzie obecny na war games .

 

scotty w tym czasie dolewa wszystkim szkockiej .

 

biały - szakal ? cóż , jego czas minął kiedy obskoczył wpierdol od y2j'a w ladder matchu . ( śmieje sie ) może cośtam jeszcze później wygrał ale to tylko dlatego , że białego nie było w pobliżu , trafiło sie ślepej kurze ziarno tak samo jak leśnemu tag team title , obaj wiemy , że nadaje sie on tylko do zamiatania ścieżek w lesie . a szakal ? cóż , nawet go rozumiem .. lubi zieleń , hehe . i ma gust , jesli chodzi o wybór samochodu . tzn może nie jeśli chodzi o sam samochód ale to na pewno musi być coś z tradycją , wiesz o czym mówie ?

 

scyther - a co , jeździ jakimś mercedesem ?

 

psycho - ostatnio chyba syrenką .. ( nie zważając na śmiech scythera ) nie przypieprzaj sie . mój dziadek do hiszpanii przyjechał syrenką i jeszcze poderwał na nią babcie . 8)

 

scyther ( zaskoczony ) - no co Ty pierdolisz ?

 

biały - nie , tak naprawde poleciał samolotem . apropo samolotu .. chyba nie mówiłeś poważnie o tej wyprawie do laosu na dzień świstaka czy czegośtam ?

 

scotty - dzień partii ludowej , kurwa . spokojnie , to dopiero 22 marca .

 

scyther ( zaskoczony ) - no co Ty pierdolisz ?

 

scotty dolewa szkockiej jednak białemu dolewa z innej butelki .

 

psycho ( przystawia szklanke do ust jednak nie pije ) - mój bilet był zabookowany na dziś , którąśtam w nocy , znalazłem go . ale i tak nie lece , mówiłem Ci , po ostatnich przygodach , jakie przeżyłem nie latam samolotami nigdzie . jak wracałem z moskwy tanimi liniami bo przegrałem furke w karty to najadłem sie tyle strachu , że prawie od razu go wysrałem . nie wsiąde do samolotu choćbyś trzymał w nim pół tony koksu , rozumiesz ?

 

scyther ( zaskoczony , generalnie z identycznym wyrazem twarzy już od dobrej chwili ) - no co Ty pierdolisz ?

 

scotty - myślałem , że chcesz sobie od tak polecieć do wientianu ... zabukowałem bilety na pierwszy wolny termin .

 

biały ( zaskoczony ) - do wietnamu ? nie lece na pewno .

 

whiped one - o Ciebie już zadbałem , pij wódke .

 

psycho ( własnie wysączył ostatni łyk , patrzy podejrziwie raz na pustą szklanke , raz na scotta ) - wsypałes mi coś jak pieprzonemu ba barracusowi ? bo jeśli tak to wkurwie sie conajmniej tak , jak on .

 

scotty ( olewając białego ) - dwie wiadomości ..

 

biały - dawaj złą .

 

scotty - obie są złe , pierwsza jest taka , że musimy już wychodzić jeśli chcemy zdążyć , a druga jest taka , że skończyło sie ciasto , miało być na droge .

 

scyther ( zaskoczony , zawieszony czy cokolwiek ) - no co Ty pierdolisz ?

 

biały - gdzie wychodzić ? nigdzie nie lece , rozumiesz ? wjebaliście całe ciasto , nawte żaden sie nie podzielił .

 

scott - bo nie chciałeś . idziemy .

 

scyther , jakby o wszytskim wiedział wcześniej , narzuca na siebie kurtke w kolorach moro i powoli rusza , razem ze scottem w strone wyjścia . chwile czekają na białego , ten chwile opierając sie , że on nie leci wstaje jednak i dopijając szkocką z butelki , lekko chwiejnym krokiem rusza za kolegami .

 

***

 

... dopiłem ostatniego łyka szkockiej z butelki i utwierdziłem się w przekonaniu , że akurat ta szkocka mi nie smakuje . co jest wyjątkiem , który potwierdza regułe , że kurewsko lubie dobrą łyche , pomyślałem sobie . nie wiem , skąd ten scotty ją wziął , nie ' obarcze ' go już nigdy przynoszeniem wódki . zresztą w ogóle do tej pory nie jestem przekonany co do słuszności tego spotkania , już widze nagłówki jutrzejszych brukowców , kurwa , children of sensi znowu razem czy też psycho ignoruje dyrektywy kravena , straci world title ? wymyśliłem sobie na szybko jeszcze kilka po czym nawet sie z nich uśmiałem bo przyszło mi też do głowy , że kolejnego dnia wszystkie bożyszcza frajerni zza barierki będą powtarzac te hasła w wywiadach i swoich tanich reklamach . jak pieprzone dyktafony , record , rewind , play , repeat . napiłbym sie jeszcze , pomyślałem se , mimo tego , że ta łycha była nienajlepsza . bo poczułem sie po niej jeszcze bardziej zajebiście niż wcześniej . wszystko jakby zeszło na drugi plan , cała ta pierdolona zabawa w mistrza i pretendentów , cały ten cyrk i wszyscy , wzorowi ludzie , a jednocześnie maszyny do zabijania nastawione tylko i wyłącznie na wygrywanie , wprost niesamowite umiejętności , o których przypominają mi za każdym razem kiedy tylko mają okazje , wszystko jakby dało mi urlop i zostawiło na lotnisku w gdańsku z biletem na wyspy bahama . mogłem z rozdziawioną z szerokim i nie do końca zdrowym uśmiechem usiąść przed klawiaturą fortepianu i zagrać . zagrać jak nigdy dotąd , zagrac , jak gdybym był najlepszym kompozytorem wszechczasów . poprawiłem swój biały jak śnieg smoking , który dostałem specjalnie na tę okazję , do rąk własnych od jeana paula gaultier'a , swoją drogą wyglądał troche niechlujnie , szczególnie , że na koszuli swobodnie wisiał łańcuch z dużym , złotym jointem aczkolwiek bardzo mi sie podobał , odpowiadał mojemu nastrojowi jak skurwysyn . usiadłem wygodnie za sterami białego fortepianu , odsłoniłem zasłone i moim oczom ukazały się białe jak czysta kokaina klawisze komponujące się z czarnymi tak , że czarne wydawały się być jedynym ciemniejszym punktem w zasięgu wzroku . sięgnąłem po białą zapalniczke , rozpaliłem jointa wypuszczając nad głowe kłęby gęstego , gryzącego Cie w oczy dymu . rozciągnąłem palce , podniosłem w góre głowe , zacząłem grać i po pierwszych czterech taktach marszu żałobnego .. roześmiałem sie głośno .

 

- kurwa mać , tuan , nie dam rady tego zagrać . kto to w ogóle wymyślił ?! - nie mogłem sie powtrzymac od śmiechu .

 

- biały , to już któryś raz , do kurwy nędzy . - tuan zza kamery wydawał sie być dużo mnie rozbawiony niż ja , ciągle sie śmiałem

 

- marsz żałobny do tego festiwalu żenady pasuje jak porównania piłkarskie do nasa jazzowskiego . - troche sie opanowałem - bardziej na miejscu byłoby gdybym zagrał soundtrack do akademii pana kleksa , ta banda przereklamowanych marionetek z pierwszych stron czasopism .... zaraz , zaraz , czy to nie JA jeszcze niedawno miałem być tym z okładki bravo girl ? - znowu roześmiałem sie na cały głos , zacząłem bębnić w klawisze na ślepo .

 

- przestań ! - odezwał sie tuan .

 

- po co mam przestawać , czarnuszku mój Ty ulubiony , skoro niezaleznie od tego , co będe robił oni i tak przewrócą to przeciwko mnie i będą omawiac to jak pani wychowawczyni w przedszkolu dzieciom o literkach . choćbyz achowywali sie dokładnie tak samo to będą pokazywac palcem na tego , którego trzeba za to nienawidzić . tuan , morrrrdo Ty moja , możemy ćpać , kraść , zabijać i opierdalać sie na potęge , a przy odrobinie szczęścia zapanuje na to moda i po chwili wszyscy będą chcieli być tacy sami , rozumiesz ? to jest pierdolona potęga bycia gwiazdą , wszyscy chcą być tacy jak Ty , jesteś wzorem , słyszysz ? jesteś wzorem , pokaż sie , kurwa !! - gwałtownie wstałem , śmiejąc sie podbiegłem do tuana i na siłe chciałem go zaciągnąć przed obiektyw jednak ten gruby skurwiel dał sobie rade bez problemu , byłem bez formy zupełnie .

 

- zacznijmy od nowa . - powiedział , kiedy ciągle sie smiejąc wstałem i usiadłem spowrotem przed klawiszami . uniosłem ręce ... i kiedy już miałem , z poważną miną zacząć grać ręce po raz kolejny opadły mi na dół i wybuchnąłem śmiechem .

 

- tuan , chyba nie masz mi za złe , że mówie prawde , prawda !? - widziałem lekkie zwątpienie na jego , wystającej znad kamery , twarzy . - nie masz mi za złe , że zadaje pytania , prawda ? że zadam jedno pierdolone pytanie , nie będziesz mi miał za złe !? - roześmiałem sie po raz kolejny po czym momentalnie spoważniałem waląc pięściami w klawisze powodując głośne bummmm . - KTO !? - krzyknąłem . - kto boi sie odpowiedzi na zadawane pytania , kto jeszcze do tej pory nie potraaaaaafił wyjść z konfrontacji z głową w górze !? JA !? - zapytałem retorycznie . - JA jestem mistrzem świata . JA , nie wiecznie nachlany fanatyk czerwonej rewolucji rodem spod moskwy , nie pieprzony dresiarz , który rozmawia często z paprotką bo lubi mieć do rozmowy kogoś o równym poziomie inteligencji , nie jebany , mroczny niedorozwój , który musiał większość kariery przesiedzieć w piwnicy bo miał uczulenie na słońce , jego sssskarb poszedł w piiiizdu ! ich czas minął jak pierdolona era disco polo i nawet jeśli ktoś ich teraz lubi to wstydzi się przyznać . to stara szkoła , powiesz mi . kogo to , kurwa , obchodzi , że to jest stara szkoła !? mamy im bić brawo za to , że osiemnaście lat temu komuś sie udało kogoś rozjebac na macie !? mówie nie , czy mam racje ? owszem , mam racje jak skurwysyn . teraz jest czas białego skurwiela , który tak wygodnie rozpierdolił sie na tronie , ze łatwo nie uda sie go z niego zdjąć . choćby skały srały to nie uda sie to na pewno takim tuzom jak nas ' mr pefrect ' jazzowski czy vaclav ' mr dirty ' brudnowski bo w porównaniu do gwiazd starej szkoły , nawet tych sprzed kilku lat prezentują sie jak pierdolone , nowiusieńkie toyoty przy pierdolonych rollce royce'ach . spójrzmy w przyszłość , cytując mojego rywala ... ' przyszłością jest psycho one ' . otóż nawet nie wiesz jak bardzo masz racje , wiesiu brudasku . jestem przyszłością tak bliską , że zaraz zderzysz się z jej pięścią ! przyszłością tak bardzo nieuniknioną , że moczysz się dwa razy dziennie na samą myśl o chwili , kiedy nasze spjrzenia spotkają się i przeleci Ci przed oczami walka z hvw , w której obskoczyłeś tak spektakularny wpierdol , jako hvw world champion , że niedługo potem ta federacja rozjebała sie w drobny mak , zaprzeeeeczysz !? haha , to jasne jak słońce , że znaczyła tyle , co jej world champion . la res muerrrrta . ( ścierwo ) tuan , może Ty masz recepte na jakies leki na robactwo !? ciągle tu tego pełno . pełzają dookoła i chcą mi podpierdolić moje złote jabłko .

 

- zgnieć ich butem . - odpowiedział stojący za kamerą tool . widziałem , że prędzej czy później będe miał okazje z nim porozmawiac na spokojnie .

 

- czekałem na tą chwile długo .. - uniosłem oczy znad jointa , którego włąśnie skręciłem . - zapalisz ? - podałem mu , odmówił . - jak zwykle . pan profesjonalista , pełną gębą sportowiec , nigdy nie odpuszcza . idol i wzór . - przy dwóch ostatnich słowach w jego oczach widziałem błysk złości . - spokojnie , mordeczka . stoimy po tej samej stronie . ja też nigdy nie mogłem wytrzymac smrodu paparazzich , nie mogłem wytrzymać ciągłego klepania sie po chujach i wmawiania sobie , że wszystko jest fajnie . fajnie ? to dlaczego nikt nigdy nie mówi o tych , którzy pokonali wielkich złych skurwysynów tylko o wielkich złych skurwysynach , którzy zostali pokonani przez kogośtam !? i kim bylibyście Wy , cukierkowe postacie z komisków kochane przez milion , co robilibyście , gdyby nie było skurwysynów trzęsących tym bagnem ? klepalibyście sie publicznie po dupach ? gralibyście , kurwa , w chińczyka ? :/ mierda ( cholera ) , każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawe , że możesz być dobry zawsze , możesz na milion razy zachowac sie wporządku milion razy . potkniesz się za milion pierwszym i już nikt nie będzie chciał podać Ci ręki , będziesz tym najgorszym i nielojalnym skurwysynem , sprzedajnym frajerem , taki jest ten biznes . zrobisz coś dla siebie to sie sprzedałeś , jakie to kurewsko banalne , tango razon ? ( mam racje ? ) tango razones . ( mam racje . ) - przypaliłem z tej okazji jointa - dobrze wiedziałeś z kim trzeba być wporządku , żeby zajść na sam szczyt .. ( zaakcentowałem ) bastarrrdo . jestem z Ciebie dumny , że w końcu przejrzałeś na oczy i uświadomiłeś sobie , że gromady typu cKy 2k3 mogą Cie zaprowadzić jedynie do krótkiej i wkurwiającej sławy , nic więcej . chyba nie powiesz mi , że pierdolenie sie po kątach z leśną gwiazdą muzyki pop opłacało sie bardziej niż osranie tych wszystkich układów i układzików na frajerni i przejście na poważniejsze tematy . gratulacje , to był najwłaściwszy ruch ze wszystkich , jakie wykonałeś odkąd Cie znam .

 

- zdejmij maskę . - powiedział spokojnie tool . ja z kolei zrobiłem sie bardzo niespokojny .

 

- co chcesz osiągnąć ? - zapytałem podejrzliwie jednak nie chciałem czekac na odpowiedź . - nie chce , żeby w tej umowie było miejsce na jakiekolwiek nieprofesjonalne gówno , rozumiemy sie ? nie chce , żeby cokolwiek , czego wcześniej nie ustalimy razem weszło w życie i storzyło sytuacje chujowe dla któregoś z nas , czy to jasne ? - kiwnął głową . - mam nadzieje zatem , że rozwiązaliśmy sprawe maski ? jak nikt lubiłeś sie do niej przypierdalać , masz , przymierz sobie . - miałem w ręku drugą maskę , rzuciłem mu jednak trafiłem w próżnię , nikogo tam nie było . - no ładnie , senor blanco . - powiedziałem na głos do siebie , spojrzałem jeszcze raz w miejsce , gdzie stał tool i zobaczyłem ... siebie ? przetarłem oczy , było jak wjednym z tripów kokainowych kiedy chciałem sam siebie rozjebać , żeby sie przekonać kto jest lepszy . - czego chcesz , kurwa !? - krzyknąłem bo przestraszyłem sie bo kokainy nie jadłem już dość długo .

 

- chce Cie zniszczyć . - powiedział do mnie uśmiechnięty psycho stojąc za kamerą . - dopaść i zniszczyć , zabrac złoto i obwieścić sie nowym , lepszym od Ciebie mistrzem . - dodał . - wiesz , że jestem jedynym , który mógłby tak powiedzieć . - widząc moje zdziwienie dodał - czego sie , kurwa , spodziewałeś , białasku . pierdolonej pokory !? - zaśmiał sie - szacunku ?

 

- pokory ? szacunku ? - powtórzyłem za nim . chyba zrozumiałem , o co mu chodzi . - skurwysyny , sztuczne jak morda krzysia ibisza , mam wyjebane na ich szacunek . mogą chdozić z głowami podniesionymi do góry tak długo , aż nie znajdą się w zasięgu wielkiej , białej kosy , która bez żadnych skrupułó poupierdala im te puste łby i posypie sie konfetti . bo jestem pewien , że niczym innym nie są wypełnione te marionetki . dlatego nikt , nie będzie już lepszym mistrzem , rozumiesz ? każdy gość po mnie podnoszący ten pas do góry będzie tylko i wyłącznie jak dejavu , będzie przywoływał wspomnienia mistrza wprost stworzonego do swojej roli , do roli kopania brudnych , ciągle wołających o więcej mord , ciągle otwartych , wyrażających opinie o mnie , moim otoczeniu , zachowaniu , ubraniu i sposobie bycia , sprytnie omijając tylko moje skillsy . jestem , kurwa , zaprogramowany na spuszczanie w kiblu do ścieków kolejnych gówno wartych kmiotów , byli przed wami silniejsi i mocniejsi , którzy próbowali dobrać sie do mojej białej dupy i co , kurwa , sie z nimi stało !? gdzie jest mind mower , gdzie pierdolony jupiter !? pewnie ciągle wierzy w to , że kiedy wróci to uda mu sie ustawić mnie do porządku , pokonać i w końcu znaleźć się na topie ! gdzie jest , kurwa , rottweiler , gdzie john hangman !? gdzie bubba czy choćby pieprzony shambler !? tych dwóch ostatnich zrobiłoby z Was miazgi , kurwa , tag team champions , którzy pasują do siebie jak pierdolone tgv do łódzkich szyn . nie wypominam dalekiej przeszłości , dziejów spoza ewf , których pewnie taki jazzowski nawet nie zna bo wtedy zajmował sie szlajaniem po białostockich noclegowniach i pisaniem poezji z życia kloszarda , alkusa . gdzie są te wszystkie gwiazdy , ja sie pytam i dlaczego świat upadł aż tak nisko ? dlaczego w ewf jest tylko dwóch , może trzech dobrych graczy ? dlaczego zamiast walk z juicem , gamem czy gangstą musze stawać w ringu na przeciw takich drobnych pizeczek jak leśny skrzat czy ten trzeci , z ekipy skazanej na porażke w war gamez : super crazy . pamiętam , jak ten kot jeździł pyskiem juicea po ringu jak chciał na początku ewf , co sie stało z jego talentem ?? zatrzymał sie na milion lat na tv title , które swój moment miało w tamtym ladder matchu szakala z y2j'em i nigdy już później nie byłoo choćby fajne . ftw title ? cóż , umówmy sie . w dzisiejszych czasach nawet jazzowski gardzi tym pasem i czuje , że stac go na więcej . co sie stało z dawnym ewf , gdzie w walkach wieczoru walczyli sami najlepsi !? nas jazzowski w main eventach to jak dorotka rabczewska wizytująca królową angielską i ucząca ją dobrych manier . nie mieści sie w piździe , co biały ?

 

- sam mi powiedz . - powiedział do mnie psycho zza kamery . - jesteś przecież najlepszy .

 

- rozjebałem ich wszystkich . - powiedziałem z nieskrywaną dumą .

 

- to teraz męcz sie walcząc z popierdółkami . - odpowiedział mi . - ja to pierdole .

 

- to na co jeszcze czekasz , kurwa ? - zapytałem - znikaj , nie ma Cie tutaj . - odwrócił się . - nie interesuje mnie , kurwa , kto to będzie , możesz nawet podrzucić pieprzonego krzysia ibisza , spuszcze mu wpierdol conajmniej taki jakby mnie oszukał w którymś z tych śmiesznych , chujowych teleturniejów w polsacie . - spojrzałem w miejsce , gdzie jeszcze przed chwilą stał psycho i kamera , zobaczyłem tylko białą ściane . roześmiałem sie . - jak zwykle , kurwa . jak zwykle nikogo , żeby walczyć . nikogo , kiedy jestem w stanie rozpierdolić każdego . - rozsiadłem sie w fotelu , przypaliłem jointa , kiedy uniosłem wzrok na ścianie zobaczyłem coś jakby niewyraźny zarys postaci . z chwili na chwile stawał się coraz wyraźniejszy . - poznaje Cie , pierdolony prostaku chowający się za niebanalnym zachowaniem . przejrzałem Cie już dawno , wystaje Ci z butów tyle słomy , że lepper kazałby zorganizowac blokade na drodze krajowej pod białymstokiem , jest tam jakaś ? - na ścianie widziałem już dosyć dokładnie podobizne nasa jazowskiego .

 

- jestem najbardziej perspektywicznym wrestlerem ewf ! - powiedziała do mnie zwida .

 

- chyba najbardziej przereklamowanym . - odszczeknąłem momentalnie - chociaż do jupitera troche Ci brakuje , tommy pain tez pewnie by Cie jebnął w tej kategorii na miękko , a sandshit zjada Cie duuupą więc kolejne rozczarowanie . jesteś conajwyżej kolejnym średniakiem , który osiągnął optymalną forme i jest w gazie . ale każdy gaz sie kiedyś kończy , nic nie trwa wiecznie więc i Twoj fart kiedyś zdechnie . olewam Cie , frajerze , mam ważniejsze sprawy . - mówiąc to odwróciłem się tyłem do ściany . na przeciw siebie miałem taką samą ścianę jednak tuż przy podłodze było coś na kształt małej , mysiej dziury z kreskówek . - tam sie chowasz , brudasie ? - powiedziałem . - wiem , że tam jesteś , tylko świr Twojego pokroju lubiłby takie zimne i mokre dziury . wyjdź , pokaż sie , marioneteczko . robin hoodzie lubelskiego powiatu , wyjdź i pokaż swoją obszczaną sylwetke mistrzowi świata ... - moje prośby pozostawały bez odpowiedzi . - tak myślałem , wiesiu , bo skopałem Ci morde już tyle razy , że sam na Twoim miejscu na swój widok miałbym problem z otwarciem oczu i powstrzymaniem moczu . kopałem Cie w ryj już tyle razy , że powinieneś znać na pamięć każdy centymetr kwadratowy mojej podeszwy , specjalnie na tą okazje założe buty z podeszwą z napisem ' pierdole Cie po raz kolejny ' , wiesiu , tylko na to zasługujesz . bo o ile jestem w stanie zrozumieć zarozumialca jazowskiego tak Ciebie ni chuj nie moge pojąć . subkultura dla nastolatek ? zdjęcia na okładkach bravo girl ? slogany w stylu ' złap je wszystkie ' ? coś Ty z siebie zrobił , przypominasz teraz bardziej małego , żółtego pikachu , jebaną maskotke fanek niż pretendenta do world title . jeśli zaprzeczysz to Ci , kurwa , podeśle ten tekst napisany brailem bo widocznie jesteś pierdolonym ślepcem , że nie widzisz , co sie dzieje . nie dziwie sie wcale toolowi , że nie chciał być już dłużej po tej samej stronie , co Ty . nie to , że dobrze zrobił , że przeszedł do mocniejszej ekipy , chodzi mi po prostu o to , że gdyby jeszcze troche sie z Tobą pobujał to teraz pewnie miałby dready , nosił szerokie spodnie i czapke do tyłu i był Twoim perkusistą . już chyba wolałem , jak byłeś leśnym nieokrzesańcem , śmierdzącym z braku mydła koczownikiem mieszkającym w lesie , udającym bear'a grylls'a ( tego z serii survivor series na dc ) amatorem leśnych wędrówek niż guru trzynastolatek z wypchanymi biustonoszami pożyczonymi od matek i ich matek , przeżywającą drugą młodość przez zauroczenie nowym idolem z posterów swoich córeczek . teraz jedyne , co moge odpowiedzieć na Twoje ambicje dotyczące world title to tylko tyle , że najbliższa gala będzie dla wszystkich Twoich psycho fanek kurewsko smutna . tak smutna , że każda z nich wpadnie w otchłań smutku . - chwyciłem glocka i wycelowałem w dziure . - wyjdź , sukinsynku , wyjdź albo sam sie po Ciebie pofatyguje . - jako , że nie było odzewu strzeliłem kilka razy w strone ściany , najbliższy pocisk trafił jakieś pół metra od dziury .

 

zapanowała cisza , pomyślałem , że chyba troche przegiąłem ze strzelaniem w domu , vanessa nie będzie zachwycona , szczerze mówiąc spodziewąłem sie jej zaraz w drzwiach drącej pysk , że nie mieści sie w głowie to , co odpierdalam .

 

- nie mieści sie w głowie to , co odpierdalasz . - powiedziała vanessa .

 

- mam pytanie , słonko . ile byś postawiła , że w najgorszym , melanżowym stanie obronie world title w walce z będącym w świetnej formie włóczykijem z krótkim kijem , wiesiem z sherwood ? - zapytałem jej ale nie spodziewałem sie odpowiedzi .

 

- nie mieści sie w głowie . - powtórzyła .

 

- wiem , kochanie . dziś nic nie mieści sie w głowie . chciałbym , jak prawdziwy world champion , zebrać gratulacje , dostac kwiaty i pieprzony zestaw talerzy czy patelni , cokolwiek . chciałbym pojechac w nagrode do las vegas , przegrać troche pieniędzy z nagrody za zdobycie mistrzostwa świata . mam , kurwa , prawo sie pobawić . wygrałem ewf world title po raz pierwszy w życiu , nie ma najmniejszego znaczenia , że spodziewałem sie tego i nie widziałem innej opcji od samego początku . wygrałem ten pierdolony pas w taki sam sposób jak kraven na pierwszej paloozie , pokonałem wszystkich innych frajerów . nieważne w jaki sposób , nieważne w jakim stylu . pokonałem i moge sie teraz wozić jak niedźwiedź po lesie minivanem z pierdolonym minigunem . moge , to ukoronowanie mojej kariery i tak dalej , mógłbym powtarzac te slogany bez końca i wiesz , co jest w tym wszystkim najgorsze ? - nie czekałem na odpowiedź - najgorsze jest to , że 90% rosteru ewf ciągle powtarza utarte slogany jakby ciągle nie umieli być sobą i mieli ściągi spisane z podręcznika dobrego wrestlera poprzyklejane do rękawów i patrzyli w nie przy każdej możliwej okazji . jazzowski sprawia wrażenie jakby oprócz nich miał także słuchawke w uchu i słuchał w kółko wykładów miodka , jest nudny jak damskie czasopisma . za to wszyscy mają jedną wspólną ceche . wszyscy , do niedawna nawet tool zdawał się być w najlepszej komitywie z tymi pseudo wojownikami , którzy przestraszyliby się pielęgniarki podczas badania prostaty . do niedawna prowadziłem woooojne z kinderskładem wieśka z siedmiomilowego lasu i co z niej zostało !? na poprzedniej paloozce izzy nielsen , prawa ręka naszego subkulturowego guru odpowiedzialna za połykanie obskoczyła taki wpierdol , że ocknie sie pewnie gdzieś w przyszłym tygodniu z bólem głowy porównywalnym do tego , który musi czuć żołnierz obskakujący head shota z bliskiej odległości . Twój drugi kompan , tool , czemu wcale sie nie dziwie , olał Cie kiedy zoeirntował sie , że oprócz propozycji wspólnych spacerów po cmentarzach i grupowego smucenia się przy świecach nie miałeś do zaproponowania kompletnie nic zmienił otoczenie i zgadnij co , teraz to on jest faworytem . jeszcze niedawno powiedziałbym , że jesteście bardzo podobni do siebie ale tool zrobił niewyobrażalny krok do przodu . zaczął ruszać głową . wszyscy potraficie dużo i tak dalej ale żaden z Was nie potrafi walczyć z głową . tool widocznie zorientowął się , że to najlepsza metoda na znalezienie się na szczycie , a na pewno lepsza niż zakładanie boys bandów z fanami tokio hotel . swoją drogą : jak ocenisz tą zimną wojne pomiędzy children of sadism , a Twoim stowarzyszeniem gospodyń wiejskich ? cóż , biały jest wciąż na topie , a Ty wozisz sie z tag team title jakbyś siedział nad kierowcą w piętrowym autobusie . ' krejzolu ' załóż neostrade i poczytaj troche komentarzy na stronach Twoich fanklubów to troche uaktualnisz słownictwo , aktualnie robisz z siebie bardziej pośmiewisko niż poważnego kandydata do tego , żeby pozbawić białego miażdżyciela tego , o co tak długo walczył . viesłav zaktualizowany nawet do wersji 6.66 nie ma najmniejszych szans z białym skurwysynem bo jestem administratoprem tego systemu . moge Cie skasowac jednym kliknięciem , mały , leśny , były liderze ich troje . jedyne , co Ci teraz pozostało to złożenie z nasem jazzowskim pseudo drużyny , w której każdy walczy o ten sam cel za plecami drugiego . i to mnie będziecie wskazywac jako wzór dwulicowości ? czas spojrzeć prawdzie w oczy . który z Was będzie chciał wygrać world title i czy ten drugi aby na pewno na to pozwoli ? .... - odczekałem chwile .

 

- czyżbym poruszył czuły temat ? czy to aby nie ja miałem za plecami swoich kompanów knuć intrygi i rozmyślać jak to im zabrać to , co najcenniejsze ? który z Was , pierdolone kmioty zdecyduje się na wyjście na przeciw pokusie . który z Was zaryzykuje spójność Waszego nędznego tag teamu ? który z Was odważy się przy możliwej okazji odliczyć białego diabła ? pozostawiam Was samych z tą myślą , z uczuciem pierdolonej niepewności , że to nie psycho , a world title może być główną przyczyną rozpadu Waszego kółka różańcowego . to world title może być kluczowym elementem układanki , którą układa mistrz gry , biały cham , który jest tak bardzo nieobliczalny , że że możesz dostać od niego wpierdol nawet dostając od niego wpierdol !! ja i tool mamy czysty , czytelny układ , jasny dla wszystkich , jawny i szczery , a co najważniejsze : bez żaaadnych niedomówień . a jak Wy się zapatrujecie na przyszłość , kmiotki ? kogo typujecie na mistrza świata , a kogo na pierdolonego przegrańca ? nie ukrywajmy faktów , jeśli któremuś z Waszej dwójki uda się odliczyć psycho będzie wygranym na całej linii , zgarnie złoto , najcenniejsze do wyciągnięcia z tej walki . chuj z tag team titles , chuj z kravenem i szakalem . ten , który odliczy białego będzie mistrzem świata . a drugi z Was ? kim będzie drugi ? - zasmiałem sie . - otóż moim zdaniem drugi będzie jeszcze większym przegrańcem od białego , który straci pas . drugi okaże się tylko pierdolonym śrubokrętem , młotkiem czy jakimkolwiek innym narzedziem w rękach tego pierwszego , wygranego . okaże się tylko pierdoloną kukłą , asystentem , skrzydłowym , którego jedynym zadaniem jest pomoc w osiągnięciu celu . jesteście w stanie to pogodzić ? każdy z Was ma tylko jeden cel i słysze o tym już tak długo , że prawie znam na pamięć te wszystkie historie o następnej gali i wygranym world title . obydwoje chcecie tego samego i , co tu dużo mówić , w końcu Wasze plany , które Was pojednały , mianowicie plany zgładzenia całkowitego psychozilli pokrzyżują się . w pewnym momencie , kiedy rozpierdolicie już we dwóch białego przyjdzie czas na to , by się rozliczyć . i ide o zakład , że wtedy i jeden i drugi z Was okaże się takim samym , żądnym sukcesu skurwysynem , jakim nazywacie mnie czy toola . i jeden i drugi będzie chciał złoto , a co za tym idzie staniecie na przeciw siebie . i to pokaże , jak bardzo fałszywe są zapewnienia o lojalności , jakimi jesteście hipokrytami nie tylko względem mnie , względem fanów . ale nawet względem siebie , klepiecie sie wzajemnie po dupach czemu przyświeca hasło ' zniszczyc białego ' , a prawda jest takla , że to tylko przystanek . zarówno jeden , jak i drugi chce złota , nie różnicie sie w tej kwestii niczym ode mnie . jednak różnimy się w wielu innych kwestiach , z czego bardzo się ciesze . na przykład w tej , że ja potrafie o tym powiedzieć głośno , potrafie sie przyznać i powiedzieć , że złoto jest celem i było zawsze . a jazzowski ? potrafi tylko pierdolic o tym , jakim to jestem zepsutym do szpiku kości człowiekiem bo odważyłem sie wyciągnąć ręce po to , co jeszcze niedawno miał mój brat . to nie jest podwórko , chłopaczku , a world title to nie jest pierwsza miłość ani pierwsza lepsza panna , którą miał mój kolega , żebym nie mógł jej dotykać . zresztą polecam postawić się w mojej sytuacji zanim zaczniesz głosić prawdy o lojalności , nas . jeśli mają spełnić się Twoje marzenia to niestety , chcesz tego czy nie chcesz ale prawda o Tobie i Twoich priorytetach wyjdzie na wierzch . i będzie kurewsko bolesna dla wszystkich Twoich wielbicieli i fanów , dla wszystkich tych , dla których to niby chcesz zabrać mi world title .

 

odwróciłem się do ściany , gdzie wcześniej zobaczyłem jazzowskiego , szczerze mówiąc miałem nadzieje , że zobacze go ponownie .

 

- myślisz , że boje sie Ciebie i to dlatego jeszcze nie miałeś okazji walczyć ze mną o world title jeden na jeden !? no to , kurwa , zapraszam Cie serdecznie . - wstałem - tu i teraz , jeden na jeden , bez żadnych zasad , ten , który jako ostatni będzie w stanie oddychac ten wygrywa . - chwilke odczekałem , siadłem spowrotem - co , nie masz , kurwa , jaj !? ... już widze Twoje tłumaczenie , że przecież to było niemożliwe , żebyś sie tu zjawił i mi dojebał , a zrobiłbyś to na miękko , na pewno . już widze Twoje przekonanie , że gdybys tylko mógł to przybyłbyś choćby rezygnując z najpiękniejszej cipki na świecie . i tu jest Twój problem , nas . tu właśnie jest Twój problem . chcesz osiągnąć sukces tak bardzo , że sie w nim zatraciłeś . tłumaczysz wszystkim dookoła , kto to jest ten zły , wytykasz mi brak lojalności i pożądanie złota , zarzucasz mi dążenie do celu po trupach ... a Ty , nas ? co Ty , do kurwy w nędzy , robisz ? jesteś na pikniku dzieci z zespołem downa !? malujesz , kurwa , pisanki !? tak samo jesteś zapatrzony w mój pas jak każdy inny gracz z tej federacji , gorszy czy lepszy tylko jeszcze kwestia czy potrafisz sie do tego publicznie przyznać i czy stać Cie na to z Twoimi marnymi umiejętnościami , żeby choćby myśleć o world title !? ja potrafie , owszem , miałem ochote na ten pas od zawsze , a niech tam , kurwa . miałem ochtoe na ten pas nawet kiedy miał go scyther ale to chyba nic złego , pierdolona ambicja jest w każdym z nas . ale we mnie jest jeszcze coś takiego jak poczucie własnej wartości , poczucie wartości mojego brata . wiem , kim on jest i wiem , że tak samo zasługiwał wtedy na ten pas jak ja i cieszyłem sie razem z nim , cieszyłem sie jak skurwysyn , że ten pas nie dostał sie w ręce jakiegoś skomlącego w kółko psa , bo wtedy zdecydowanie nie mógłbym sie z tym pogodzić . ale dla Ciebie to pierdolone kopanie dołków pod moim bratem , dla Ciebie to brak lojalności , brak wsparcia i rzucanie kłód pod nogi , jakie to kurewsko oczywiste . jesteś tak schematyczny , że gdyby tylko mi sie chciało to już dawno odpowiadałbym Ci na Twoje nędzne zaczepki rodem z trzeciej klasy podstawówki prywatnej zanim zdążyłbyś je ułożyć w swoim egomaniackim łbie . twierdzisz , że byłbys świetnym world champem . kurwa , oczywiście , każdy ma jakieś popierdolone pomysły . na przykład kobiety do tej pory uważają , że można samotnie wychowac dziecko . - zaśmiałem sie - głupie pizdy , wydaje im sie , że podpowiada im intucja najlepsze pomysły . i widze też pewną analogie , hehe , nas jazzowski ostatnio zachowuje sie jak kobieta . też potrzebuje tylko trzech rzeczy do życia : żarcia , wody i kompelentów . apropo kobiecej intucji : skąd czerpiesz te wszystkie , kurwa , świetne pomysły i techniki , nas ? ze swojego notesu , który zapisałeś w czasach , kiedy turlałeś sie pod kiblem w barze bistro na przedmieściach białegostoku ? gdybyś trzy lata temu spojrzał sie na mnie i powiedział , że za trzy lata będziesz walczył ze mną o world title to popatrzyłbym na Ciebie jak sprzedawczyni w monopolowym na wiecznego abstynenta zamawiającego piencet kontenerów czystego spirytusu . znasz sie na wrestlingu tak dobrze , że tony hogański przy Tobie jest jak borys przy jerrym lawlerze . ekspert , kurwa jego mać , hehe , a według Twoich eskeprtów , mistrzuniu , człowiek , który nie ustępuje Ci talentem jest w mojej ekipie . scotty whiped na pewno , z ogromną przyjemnością udowodni Ci , że jeśli ktoś tu komuś nie ustępuje talentem to co najwyżej Ty jemu ale to jacyś chujowi eksperci byli bo talentu masz tyle , ile filmów przyrodniczych na national geographic wild plus obejrzał ostatnio tarzan . walka ze mną będzie dla Ciebie jak pojedynek z pierdolonym gorylem w budce telefonicznej , osacze Cie ze wszystkich stron , spodziewaj sie gradu uderzeń bo wkurwiasz mnie jak drzazga w dupie .

 

na ścianie widziałem zjawe jazzowskiego , która uniosła swoje dłonie do góry , jakby mi je prezentując . były nieumyte , paznokcie długie jak u leniwego , brudnego nastolatka ze słabej rodziny .

 

- widzisz to !? - zapytała zjawa - widzisz te ..

 

- zamknij dupe , chłopaku , bo śmierdzisz w całej okolicy , że ludziom sie cofa obiad . troche kultury , kurwa . pchasz sie na najwyższa półke jakbyś conajmniej miał tam zapewnione miejsce od lat , co jest ? masz jakiś kwit na to ? ktoś zdechł i Ci zapisał w testamencie miejsce w aleii sław ewf ? florian castro , nieślubne i niechciane dziecko felixa wzięło Cie pod szkrzydło jako maskotke dla swojej kampanii wyborczej !? pierdolony irek bieleninik wylosował Cie w reklamie proszku ? nie rozumiem skąd u Ciebie ta pewność siebie , jeszcze niedawno woziłes sie z pasem , który tool najzwyczajniej w świecie wyrzucił , jako coś , co przynosi wstyd , nie chciał mieć z tym nic wspólnego . jeszcze niedawno , przeciętny ankietowany spotkany w połowie piotrkowskiej , na pytanie ' kto to jest nas jazzowski ? ' wskazywał odpowiedź pomiędzy kościelną organizacją skupiającą niepełnosprawnych muzyków jazzowych i marką podrabianych dresów z bazaru . jeszcze niedawno podcierałeś sie ręką bo nie stać Cie było na gazete , nie mówiąc już o takich rarytasach jak papier do dupy . i Ty śmiesz te same ręce , ledwie kilka razy od tamtego czasu przepłukane wodą , wyciągac po najważniejsze trofeum tej federacji !? ( zaakcentowałem jak bardzo tylko mogłem arogancje , zdziwienie i hiszpański ) ke cabrooooon , cono !? ( co do chuja , cipko ?! ) to tak bardzo nie na miejscu jak wielki , ropny pryyyszcz na środku Twojego nosa na 2 godziny przed najważniejsza randką życia . to tak bardzo nie na miejscu jak pierdolony ptak srający Ci do kubka z Twoim ukochanym , zimnym piwem w centrum pustyni !! jeszcze sie dziwisz , że nie dostałeś walki o pas , czas spojrzeć prawdzie w oczy . pierwszy szanse na powąchanie tego złotego gówienka dostanie tool , jako jedyny z aktywnych graczy poza mną zasługuje chociażby na waaalke o ten pas . reszta to totalne zero , poniżej średniej krajowej . kiedy byłem młody chłopaki z Twoimi osiągnięciami lądowali w rubryce ' jobberzy ' , a jak znajdował się gość z tupetem większym niż jaja to szybko pokazywali mu mate z dziesięciocyfrowym zoomem . czasy sie zmieniły ale nie zmienili sie ludzie . jak to mówią .. chłop ze wsi wyjdzie ale wieś z chłopa nigdy . - roześmiałem sie - jak nie umiesz sie , szmato , zachować to nie przychodź więcej . myślisz , że ile jeszcze to potrwa ? ile jeszcze będziesz dostawał szanse ? ile jeszcze pobędziesz jednym z tych , na których widok inni schodzą z drogi ? ja ? hehe , jestem taki od zawsze . Ty ? raptem od jakiegoś czasu , sodóweczka tak bardzo uderzyła Ci do głowy , że wyjebała Ci trzy czwarte zębów . besame el culo ( całuj mnie w dupe ) , jeśli ode mnie by to zależało to tyle byś dostał , a nie world title shot . nie dąłbym Ci nawet tej przyjemności obnoszenia sie z tym , że masz szanse . prawda jest taka , że ta szansa to będzie apogeum Twojej kariery . kariery , która jest dla mnie jak kariera przechwalającej sie w pubie , najebanej małolaty po dwóch castingach do 5-10-15 . apropo : mocniejsze argumenty mają najebane , szesnastoletnie fanki leśnego czekające już 20 minut na drinka przy barze !

 

- uspokój sie , brat . - powiedział do mnie scyther . - pojedziesz go na miękko , jest cipką jakich mało .

 

- pierdolony , zapatrzony w siebie śmieć nie ma ani grama pojęcia o tym , co go czeka w wędrówce na szczyt . nie wystarczy 10 miesięcy intensywnego treningu i miliony podpisanych autografów . chłopak wygrał kilka walk w swojej karierze i chce wieźć sie jak pierdolony boski diego . prawda jest taka , panie perfekcyjny , że jesteś dla mine tylko kolejnym , nic nie znaczącym frajerem , który zapewnia mnie o swojej wyższości , a przeminie jak ulubione piwo gamea . gdybyś wiedział o mnie nieco więcej niż tylko to , co widzisz teraz i to , co pamiętasz z ewf to nie miałbyś odwagi otworzyć mooooordy i poprosić o autograf , pierdolony pół profesjonalisto . jesteś pewny siebie , a prawda jest taka , że tak bardzo sie boisz , że równie dobrze mógłbyś zostać podany na tacy jak dwie trzęsące się , truskawkowe galaretki i mleko bo jestem , kurwa , najlepszy w swoim fachu jak robert deniro , a Ty nie zasługujesz nawet na to , żeby być statystą . wygrałem , kurwa , więcej walk w swoim życiu przypadkowo niż Ty specjalnie ! po raz kolejnypokaże Ci , że Twoje miejsce jest w poczekalni , wśród całej jebanej chołoty , siadasz , morde wsadzasz w kubeł i grzecznie czekasz na swoją szanse bo jeśli będziesz za dużo gadał to obsłuże Cie tak kurewsko niemiło , że już nigdy do mnie nie przyjdziesz . będziesz wolał iść do innej przychodni , co zresztą Ci polecam , bo jest dużo przyjemniejsza . skąd wiem ? otóż na pewno nie ma w niej nienawidzącego Cie , już prawie tak bardzo jak jupitera , białego skurwysyna . który wbrew pozorom tylko czeka na to , żeby mógł wypucować sobie buty Twoją mordą , szmatą , a potem zostawić Cie na środku ringu zakrztuszającego sie własną krwią i gilami , leżącego w bezruchu i próbującego wyjaśnić sobie jak to sie stało , próbującego przeanalizowac błędy taktyki , złe strony swojej postawy w walce . zapamiętaj dobrze . w walce , w której na przeciwko siebie masz nie znającego strachu , szacunku dla rywali i pierdolonych limitów nadczłowieka , który zniszczy Cie tak łatwo , że nie mieści Ci sie to w Twojej prostackiej , wypełnionej sianem pale . i nawet shambler Ci nie pomoże .

 

zjawa wymachiwała jeszcze rękami jednak rzuciłem w ściane butelką z resztką szkockiej , która rozbiła się i nzainstalowała na ścianie szkockiego kleksa . no ładnie , pomyślałem . candi będzie sie wściekać . szczerze mówiąc to spodziewąłem sie jej zaraz w drzwiach drącej pysk , że jestem pojebany !

 

- jesteś pojebany - powiedziała candi .

 

- wiem . - odpowiedziałem jej . - bardziej pojebany niż Ci sie wydaje , kochanie . ciesz sie , że nie mam ochoty Ci tego udowodnić . za to czuje , że powinienem to udowodnić komu innemu . - popatrzyłem na zdziwiona vanesse - nie wiesz o kogo chodzi ? nie przejmuj sie , gdyby nie skład war games to też bym nie wiedział . super crazy , tak naprawde , równie dobrze mógłby dla mnie nie istnieć . mógłby być pieczonym indykiem or smt . piątry raz już jest fuck the world champem , uwierzysz ? - nie czekałem na odpowiedź ani chwili :D - kurwa , to , co mnie przyszło swojego czasu z niemałym trudem , scyther trzyma jej zdjęcie na biurku , a ten pieprzony kurczaks już piąty raz wygrał ten pas . nie ujmując Ci skillsów , crazy , zrób porządek w przyczepie , pobaw sie troche z jobberlandią , może nawet smela sobie poradzi . możesz nawet kandydować na ukrainie , mam wyjebane . i miałbym pewnie nadal gdyby nie wielkie nieszczęście , jakie Cie dotknęło . współczułbym , gdybym miał resztki człowieczeństwa w sobie ale wyrzygałem je jak miałem 18 lat , razem z duszą na kokainowym odwyku . pech , który Cie dopadł jest o tyle skurwiały , że ma dla Ciebie dwie wiadomości . obie są złe więc nawet optymista jest w tej chwili koleszką z pustą szklanką . pierwsza jest taka , że na kolejnej gali , w gronie Twoich przeciwników znalazł się el blanco bastardo , ewf world champion , a w czasie wolnym etatowy siewca rozpierdolu we własnej , białej osobie . druga zła wiadomość jest taka , że nie masz żaaadnych szans na zwycięstwo w tej walce , niezależnie od tego , czy u Twojego boku stoi nas jazzowski czy pierdolony witalij kliczko , roznosze Was w pył spojrzeniem po czym pokazuje pokojówce palcem , co ma odliczyć i wygrac walke w moim imieniu . także krótko mówiąc : nawet nie licz na choćby remis , po prostu potraktuj to jak dodatkową lekcje od losu , który okaże sie tym razem dla Ciebie tak bardzo dobry , że przy odrobinie szczęścia zachowasz szczęke w komplecie . Twój dentysta , a stawiam , że jest nim smela na pewno sie ucieszy . jedyny warunek to tzw przejść obok walki , wiesz o czym mówie ? pierdol tych swoich , śmiesznych jobberków , zajmij sie treningiem , a na pewno nikt nie odbierze Ci ftw title przez lata , patrząc na to jak bardzo przywiązałeś sie do tv title jestem skłonny stwierdzić , ze pierdolniesz jakiś rekord na miękko . nie to , że wale cukier , po prostu nie ma dobrych graczy na tym poziomie , pierwszy lepszy frajer wygra o dwie walki pod rząd za dużo i chce walczyć o najważniejsze trofeum wszechczasów , kmioty srają na Twój pas i chcą sie wypromować w walkach ze mną . wiadomo , nawet wpierdol powoduje u nich wzrost oglądalności o tysiąc procent , są w otoczeniu białego więc łapią ich wszystkie kamery świata . 8) więc dobrze przemyśl swoją postawe , crazy , jeśli chcesz zachować spójność w uzębieniu postaraj sie mniej niż zwykle , nie masz nic do stracenia , pierdole Twój pozłacany pas , nie chce go . - zastanowiłem sie - chociaż , swoją drogą .. - odwróciłem sie w drugą strone do scythera , który siedział przy oknie i słuchał czegoś na słuchawkach . - brat . - nie reagował . - scyther ! - ciągle nic . potrąciłem go lekko . odwrócił sie , zdjął słuchawki .

 

- co jest ? - zapytał - nie wkurwiaj sie , jeszcze tylko kilkanaście minut i lądujemy .

 

- lądujemy ? - zastanowiłem sie przez chwile . - nieważne , co byś powiedział , gdybym dał Ci ftw title ? kto wie , może nawet je wygram , w tej walce jest tyle bonusów do wyciągnięcia , że mam ochote wrzucić kolejne 5 euro . na pewno lepiej by wyglądała w gablocie niż na zdjęciu w ramce , na biurku , co ? - nie czekałem na odpowiedź - crazy , musze Cie zmartwić . ten pech , co Cie dopadł .. eh , najgorszy chuj , ma jeszcze trzecią złą wiadomość . Twój pas byłby idealną pamiątką dla mojego brata , brudnego harrego . człowiek siedzi cały dzień w biurze , organizuje wszystko to , co trzeba i tak dalej , zapracowany jak darmowa dziwka , sam rozumiesz , że przyda mu sie na pewno taki prezent , fuck the world title w gablotce , obok biurka , dodatkowy motywator . żeby sobie mógł spojrzeć i przypomnieć sobie o tym , jak to zajebiście mu było pierdolić cały świat . sorry , no bonus , crazy . polecam siebie unikać w tej walce bo , wierz mi , wyjebane mam kogo kopne w morde , żeby ją wygrać , a jeśli wygram Twój pas to ooo , nawet lepiej . tag team titles ? myśle , że byłby to swego rodzaju powrót do starej szkoły , do 2oo4 roku , kiedy razem z toolem zdobywaliśmy te pasy po raz pierwszy , gdzie wtedy byłeś , naaaaaas jazzowski !? - zaśmiałem sie szczerze - kurwa , stawiam skrzynke szkockiej , że wycierałeś rzygi z koszuli przed klubem , żeby Cie wpuścili spowrotem do środka . jesteście z leśnym curtem kombajnem tak zajebiście dobrą drużyną , że jobber #1 i jobber #2 to pretendenci numer jeden do tytułu , kurwa , wręcz faworyci ! rozumiesz , nas ? 2oo4 , wygraliśmy z toolem tag team titles , z tym samym toolem , co ostatnio osrał Was i przeszedł do najlepszej drużyny w tej lidze , to było dla niego jak pieprzona szóstka w totolotka . a Wy , zazdrosne szmaty , będziecie teraz wypominać mu bez końca , a prawda jest taka , że każdy z Was chciałby koło mnie stanąć i powiedzieć , że MY jesteśmy najlepsi , zaprzeczysz , nas ? - zaśmiałem sie - jeśli jesteś hipokrytą to owszem . nie wierze w to bo obaj znamy prawde , a prawda jest w tej chwili jedna . albo zrobimy to szybko i bezboleśnie albo będziesz sie rzucał jak klasowy twardziel na szczepionce , albo będzie szybko i przyjemnie jak podczas szpitalnej eutanazji albo kurewsko obrzydliwie , boleśnie i , kurwa , komromitująco . sam wybierasz . - zapaliłem jointa pomimo wyraźnego zakazu stewardessy - lądujemy ? - zapytałem jej . - ja nigdzie nie lece . - dodałem .

 

scyther popatrzył na mnie jak na naćpanego pacjenta szpitala dla psychicznie nieobliczalnych .

 

- lądujemy . - powiedział . - nie rób scen .

 

 

 

***

 

hejting . nie rób tego w domu .

 

jak przystało na mnie : sram na Was , a nie pozdrawiam .

ewf 2o1o , nie dla idiotów

Edytowane przez mu
czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mu

    2

  • Vaclav

    1

  • nasjazz

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

niedługo to nie poszczajcie sie w spodnie z niecierpliwości .

 

za późno, będziesz płacił za straty moralne. :lol:

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

i nawet shambler Ci nie pomoże .

 

Dlaczego miałby mi pomóc ? :D

 

Poza tym - rp inny niż dotychczasowe, ale dobry.

 

Teraz powinno być szlachetne - niech wygrają lepsi. :P

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Dlaczego miałby mi pomóc ?

 

bo jest dinozaurem .

 

Poza tym - rp inny niż dotychczasowe, ale dobry.

 

to chyba było do przewidzenia ?

 

Teraz powinno być szlachetne - niech wygrają lepsi.

 

wole skurwiałą wersje : przegramy , wygramy , etc . :twisted:

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Rp dobry, a i owszem. Dialogi lekkie i przyjemne z konkretnymi speechami na końcu. Tylko skąd te zwidy, syndrom odstawienia? :P

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...