Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

i like war like never before . ( full ver. )


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

jeśli oglądasz nocne pasmo ewf live na oficjalnym kanale na youtube non stop to ten moment pewnie jest dla Ciebie czymś w rodzaju spełnienia bowiem tylko raz na jakiś czas wyświetlane są tam faktyczne wydarzenia puszczone live , reszta czasu to reklamy i inne gówno więc zadzwoń łaskawie do wszystkich znajomych , prześlij link na gg i wpierdol go nawet sobie w opis na facebook bo już za kilka chwil na ekranie może pojawić sie the great one , co niewątopliwie zwiastuje duże logo most blunted crew , sponsora głównego brygady biaaałych beeeretów . anywayz : kamera wraca na arene , w której odbyła się ostatania Palooza , konkretniej na jeden z wielu korytarzy , podjeżdża pod jedne z drzwi , które otwierają sie , widzisz tamare ostrowską , która ubrana zgodnie z pierwszą dyrektywą scythera w mini i top w kolorze moro wychodzi z szatni i wyraźnie zadowolona z końca dnia pracy ( bierze kilka głębokich wdechów :D ) udaje się w strone wyjścia z hali . kamera wjeżdża do pomieszczenia ... żeby nie trzymać wszystkich dłużej w niepewności , której i tak nie ma ( haha :D ) przyznam krótko , że na pierwszym planie widać dwóch najbardziej kontrowersyjnych ludzi ewf , scyther i psycho siedzą w dokładnie tych samych miejscach , co podczas ostatnich scen poprzedniej gali . scyther z głową odchyloną do tyłu trzyma w ręku pustą butelke oparta o swoje kolano , myślami jest pewnie gdzieś w havanie i wysypuje własnie z cygara tytoń , a na kolanach siedzi i przygląda mu się jakaś niezwykle hojnie obdarzona przez nature ( jednak bez przesady , co za duże to niezdrowo . :D ) tajka , co można wywnioskowac z niewyraźnego uśmiechu brudnego harryego . drugi z ekipy ww - wściekli i wkurwieni - mianowicie ewf world champion , obiekt drwin i żartów połowy rosteru ( druga połowa nie ma odwagi 8) ) , jak zwykle obwieszony bling-blingiem biały skupiony nad rozsypanym zielskiem , którego kamerzysta jakby nie chce pokazać na wizji ale wszyscy wiemy , o czym mowa . ewf world champion standardowo pierdoląc wszystkie możliwe normy ślini bibułke na wisji , wsadza ją sobie do ust , wyciąga z kieszeni lekko chaotycznymi ruchami złote zippo i przypala splifa . zaciąga się kilkakrotnie po czym wydmuchuje dym ponad głowe .. rozluźnia do końca rozwiązaną już do połowy maske i chyba tylko przez lenistwo nie zdejmuje jej z głowy . rozmasowuje sobie delikatnie kark , widać , że jednak troche czuje na sobie efekty ciągłych ataków frajerskich , nagłych , chamskich i nie fair , a podobno to on jest ten zły i najgorszy skurwiel . rozgląda się dookoła jakby chciał sobie przypomnieć gdzie jest i zawiesza oko na jednej z czterech fotografii strojących na biurku scythera . kamera robi dojazd do fotografii , która przedstawia world title . psycho chwilke patrzy w zdjęcie , pociąga jointa i uśmiecha się . przenosi powoli wzrok na drugą ramke , w której widać fuck the world title , chwilke patrzy z sentymentem na drugi w chierarchi wartości pas w ewf i pociąga jointa po czym wydmuchuje dym ponad głowe , przygląda mu się chwile ..

 

psycho ( zachrypniętym totalnie od palenia i picia głosem ) - to pokazaliśmy ... la maestria . ( po mistrzowsku )

 

scyther ( nagle unosi głowe do góry , jakby sobie przypomniał ) - miałem Ci pokazać ! ( zachwiewa sie , łapie sie za głowe ) kurwa , ale mi sie zakołowało , już myślałem , że to jakiś nawrót trzeźwości .

 

biały - przypal sobie .. ( podaje bratu jointa ) co pokazać ?

 

rampage ( pociąga jointa ) - hehe , jak ruscy bajeczniee i na bogato urządzili gabiten seniority martinez , byłem zaskoczony . chodź , pokaże Ci , pewnie nikogo już nie ma .

 

biały ( mozolnie wstaje aczkolwiek lekko ciekawy ) - pieprzone tour de areena , czuje sie jak na wycieczce w amsterdamie . panie przewodniku , którędy do coffe shopów ?

 

brudny harry - tędy prosze , hehe . ( przypala jointa , rónież powoli wstaje ) poczekajmy chwile na scotta , jemu pewnie też sie spodoba pokój esmeraldy . apropo scotta w Twojej drużynie brat , zawsze mogło być gorzej , nie narzekaj .

 

psycho - nie zamierzam . ten skurkowaniec potrafi swoje , może być conajmniej tak dobry jak jakiś leśny frajer . daj przypalić . ( bierze jointa od scythera po czym przypala go ) swoją drogą to nawet dobrze , że to scotty , a nie jakiś przypadkowy mleczarz , kelner jak w legii warszawa . zresztą w dzisiejszych czasach nietrudno o właśnie jakiegoś kiepskiego kucharza w main evencie , kiedy nas jazzowski ugotowął coś swojej kobicie to randka polegała na podcieraniu jej bo ona biedaczka nie nadążała .

 

scyther ( patrzący na białego z niedowierzaniem i zaskoczeniem ) - no co Ty pierdolisz ?!

 

biały - gdyby jej coś ugotował to pewnie by tak było . na pewno . stawiam dyche .

 

rampage - białego czy zielonego ?

 

psycho - zielonego . odwyk to odwyk . swoją drogą to powiem Ci , że to nawet dobrze , że mało nie zdechłem wtedy , nawet dobrze bo czuje sie jak nowonarodzony . jeszcze jedna kreska i leżałbym teraz 3 metry pod ziemia i ogrywał w pokera krety i nornice . i już dosyć miałem tych wszystkich dziennikarzy piszących o moim uzaleznieniu , wysyłali mnie , kurwa , na detoks do wszystkich możliwych ośrodków i do monaru , wysyłali mnie do ciechocinka i do dzierżoniowa , na hawaje i na syberie . podpinali całe zło ewf do niewinnych pociągnięc nosem nad sortem , hehe , uwierzysz ? musiałem w końcu przestać zresztą , do kurwy w nędzy , mówiłem od początku , że przestane kiedy tylko będe chciał . przestane kiedy sobie postanowie i te wszystkie kurwy , pismaki w końcu przestaną sie do mnie przypieprzać .

 

scyther - i co , przestali ?

 

biały - nie . ( zastanawia sie )

 

rampage - nie to , że chce zasugerować , żebyś miał jednak wyjebane na pismaków i robił , co chciał bo oni i tak będą sie przypieprzać czy wciągasz kokaine czy nie , ja po prostu chce powiedzieć .. ( zastanawia sie ) podaj jointa .

 

great one ( podaje ) - jak za starych dobrych czasów , co ? tylko gdzie jest scotty , jebany ma wpisane w metryke , że spóźni sie zawsze . ale ide o zakład , że jak siąde to otworzą sie drzwi . ( siada na fotelu ) widzisz ? ( pokazuje palcem drzwi wejściowe )

 

.. mija kilka sekund po czym drzwi otwierają się powodując salwe śmiechu ze strony spalonych scythera i psycho , w drzwiach pojawia się scotty , co może się wydawac w jego przypadku dziwactwem lub znacznym odejściem od normy , ubrany w lekki strój złożony z białej koszulki na której widzimy dwie kobiety spędzające czas w najlepszy z możliwych sposobów ( a Ty chciałbyś tam być z nimi ale nie odpływaj , synek . ) , poniżej widac napis ' cunt , you deserve only bukkake . bitchez III - twats 0 ' , dalej ciemne spodnie idealnie skrojone w paryżu , a na nogach czarne buty z wyszytym napisem Kira , które idealnie komponują sie z całą resztą . scotty pojeb , wita się charakterystycznie ze scytherem po czym podchodząc do psycho wacha się chwile .

 

scotty - ostatnim razem od palenia tego Twojego afgańskiego gówna nie mogłem dojść do siebie dwa dni . dobrze wiedziałeś , że musze być świeży następnego dnia , wyraźnie sie pytałem czy to gówno jest lajtowe .

 

psycho - to gówno było lajtowe . tylko pomieszane z innym sortem stanowiło mieszanke wybuchową , o to już nie pytałeś . ( śmiech )

 

scotty ( śmieje sie , wita sie z białym ) - mój błąd .

 

scyther - dobra panowie , powspominacie sobie i pooglądacie albumy rodzinne innym razem , nie mamy zbyt wiele czasu .. ( szuka czegoś w kieszeni ) za to mamy klucz do pokoju esmeraldy !

 

biały - naprawde to to mi chciałeś pokazać !? ke cabroooon !? ( jaki chuj !? )

 

rampage - przecież Ci mówiłem . ( kiwa ręką , żeby szli za nim )

 

już dawno nieistniejący children of sensi wychodza powoli z gabinetu scythera , przechodzą korytarzem ..

 

psycho - kurwa mac , myślałem , że żartujesz . ( zażenowany ) sory , przez te ostatnie przemówienia lekko-atletów ze środka tabeli , w których to w kółko opowiadają o swojej wyjątkowej sile i umiejętnościach , za każdym razem wmawiają mi , że czeka mnie wpierdol i tak dalej , przez te szopki zupełnie już nie łapie cudzych żartów , kiedy wydaje mi sie , że mówisz poważnie , coś w rodzaju ' jesteś pierdolonym mistrzem świata , psycho , musisz być najlepszy ze stawki , musisz naprawde rozpierdalać skoro wygrałeś world title , musisz być lepszy od wszystkich innych , inaczej nie byłoby tego złota na Twoim jebanym ramieniu ' ja musze sie chwile zastanowić czy nie próbujesz wysterować mnie na jakąś wredną muke , poważnie , odkąd mam ten pas to dookoła siebie słysze tylko , że jestem najgorszy i że każdy na miękko nakopie mi do dupy . też tak miałeś ?

 

scyther - ja tak na pewno nie miałem . ( zatrzymuje sie przy drzwiach , wkłada klucz do zamka )

 

psycho - żartujesz ?

 

scyther nie odpowiada jednak tylko otwiera drzwi , wielka trójka wchodzi do środka . oczywiście widać znajome z ostatniej wrestlepaloozy wnętrze gabinetu esmeraldy , scyther , który od razu się zaaklimatyzowął i poczuł jak u siebie otwiera barek i wyciąga stamtąd szampana , odwraca się do stojących obok psycho i scotta .

 

scotty - chyba nie chcesz mnie otruć , kurwa !?

 

scyther przytakując odstawia szampana po czym wyciąga z barku butelke szkockiej i trzy szklanki . rozlwea wszytsko sprawnie po czym rozdaje po jednej szklance pozostałym i unosząc swoją w góre mówi

 

rampage - panowie , kraven jest wielkim , prawym człowiekiem . nie widze możliwości , żeby ewf funkcjonowało bez niego . musimy postarać się wszyscy z całej siły , żeby mógł on powrócić tam , gdzie jego miejsce . ( ledwo powstrzymuje się od śmiechu )

 

psycho ( słucha jakby nie do końca wierzył słowom swojego kolegi ) - no co Ty pierdolisz , brat !? przyprowadziłeś nas tu , żeby rozczulać się nad tym ruskim dziadem w czerwonych kalesonach !?

 

scyther - what i mean is .. ( uśmiecha sie ) wypijmy za to , zeby zgodnie z zasadami kraven mógł wrócić do ewf , łapiesz ?

 

biały - ( ciągle nie rozumie ) a na chuj mnie kraven w ewf !?

 

scotty - wypijmy za zwycięstwo na war games .

 

scyther - moment !! ( jakby zobaczył coś cennego na przeciwko siebie ) panowie ! ( podcyhodzi do stołu , odchyla leżącą na nim pokrywę ujawniając wielką tace z róznego rodzaju ciastem . ) smacznego .

 

psycho ( trzymając szklanke ciągle w górze ) - albo to na mnie dziś jointy działają zupełnie inaczej albo na Ciebie , stary . ( wypija na raz zawartość ) nie chce ciasta . ( siada za biurkiem esmeraldy , klepie sie po brzuchu ) za to możesz mi polać jeszcze do szklanki , odchudzam sie . odkąd w pobliżu nie ma tuana to nie wpierdalam już dziennie kilkunastu bułek z serem i mięsem , skurwiel , robił je wyborne . uzależniały bardziej niż kokaina , jak zjadłem pierwszą to czekała na mnie druga i tak dalej . swoją drogą .. ( scotty nalewa mu szkockiej ) dzięki . swoją drogą , panie ciastowy komisarzu , co Ty mi wyjeżdżasz z kravenem ?

 

scyther - bo ma nam .. znaczy Wam pomagać , kurwa , w walce , nie wiedziałes o tym ?

 

scotty - z przeciwną drużyną będzie szakal .

 

biały ( śmieje sie ) - kraven będzie pomagać nam !? a co , będzie skandował antyjazzowskie hasła ? będzie trzymał transparent ? ( śmieje sie ) po prostu jestem ciekawy jak on nam , kurwa , zamierza pomóc . będzie wymachiwął kijem z wózka inwalidzkiego ? przejedzie nim po stopach leśnego emo ver2.1 ?

 

scotty - jak Cie udawął przed halą to nie potrzebowął wózka .

 

psycho - jak mnie udawał przed halą to potrzebowął raczej białego kombinezonu z długimi rękawami powiązanymi na plecach . ten frajer jeśli ma mi pomagać to lepiej , żeby usiadł w barze i pierdolnął lufe za swoje zdrowie bo jak już wróci do ewf to będzie mu potrzebne jak mi wejdzie w droge . ( wykonuje ruch jakby chciał poprawić pas ) kurwa , stare dobre czasy już minęły i tak samo pewne jest , że szakal w ewf nie ma czego szukać , co fakt , że kraven do ewf wróci tylko po to , zeby pojechac do uzdrowiska z obitym ryjem . no bo chyba nie uważasz , że kraven , szesnastokrotny mistrz amatorskiej ligi niedzielnych wrestlerów z syberii będzie sie zgadzał z nami bez słów ? ( nie czeka na odpowiedź ) nawet jeśli to wiesz jaki jest jak popije .

 

scyther ( z ustami pełnymi ciasta , przepijając szkocką ) - ne wem , powedz mi .

 

biały - na pewno przejebany ! pewnie śpiewa pod prysznicem hymn zsrr , siedząc na stołku , pieprzony stary śmierdziel . reasumując : chuj obchodzi mnie , że ma mi pomagać kraven , tak samo zresztą jak to , że im ma pomagać szakal . swoją drogą , łysy z pomorza wyznacza trendy , ostatnio taką samą fryzurą błysnął .. dosłownie i w przenośni tomasz łapiński . pamiętacie tego ...

 

scyther - biały , chcąc nie chcąc kraven wróci do ewf bo chyba nie zamierzasz przegrać ? scotty na pewno też chętnie złoży podpis pod kontraktem na mega wpierdol , który musicie spuścić tamtej gromadzie harcerzy z siedmiomilowego lasu .

 

scotty - jakbajbardziej . ( dolewa wszystkim szkockiej )

 

psycho - to mam wpisane w kontrakt , panowie , jebanie ogórów co paloozke jest też moim hobby więc nie musicie sie martwić o wynik co kolejke jak kibice legii warszawa , john hangman , jak przystało na człowieka , któremu nie jest obce słowo eXtreme , pewnie już wytatuował sobie na czole słowa słynnej ostatnio na legii piosenki stadionowej ' iti speirdalaj ' , hehe . o mnie nie musicie sie martwić wcale . za to ja martwie sie o czerwonego dziadka mroza - kravena , jeszcze nadzieje sie chłopina przypadkowo na jakieś krześło czy coś i kogo będzie pozywała jego rosyjska firma ubezpieczeniowa , w której ma wykupione ubezpieczenie na starość ? pozatym w jego wieku niezależnie od tego , co sie stanie to może być dla niego groźne , taka jest prawda , kiedy widziałes tego sflaczałego kmiota po operacji wycięcia prostaty w ringu , w dobrej formie ? nie pamiętasz pewnie i to nie kwestia stylu życia . hehe , generalnie to on w dobrej formie był tylko wtedy , kiedy jakimś cudem udało mu sie utrzymać najdłużej na ringu na pierwszej gali , co to wygrał wtedy ewf world title . nie widziałem tamtej walki , a nawet jeśli to nie pamiętam ale stawiam na to , ze był tak najebany , że nikt nie był w stanie go ruszyć z ringu , siał popłoch ale nie wykonywanymi ruchami tylko oddechem , którym powalał rywali . ostatnio jak z nim rozmawiałem kilka minut to czułem sie jak po siódemce szkockiej , ledwo trafiłem do siebie . umówmy sie , kraven swoje lata ma już dawno za sobą i jak ostnio wysyłałem go do uzdrowiska w ciechocinku to nie zdawałem se sprawy , że to już tak daleko zaszło . jest w takim wieku , że jak umrze to niezależnie przez co umrze to będą już przyczyny naturalne . zawał serca ? przyczyny naturalne . wylew ? przyczyny naturalne . pierdolone , mega stiffowe psycholity prosto na krzesło jeśli wejdzie mi w droge ? pieprzone przyczyny naturalne ! następnym razem postaram sie skołowac dla niego skierowanie do jakiegoś domu spokojnej starości , parky sztywnych czy cokolwiek .

 

rampage - apropo parku sztywnych , Ty uważaj bo tam skierowania wydaje szakal , co też będzie obecny na war games .

 

scotty w tym czasie dolewa wszystkim szkockiej .

 

biały - szakal ? cóż , jego czas minął kiedy obskoczył wpierdol od y2j'a w ladder matchu . ( śmieje sie ) może cośtam jeszcze później wygrał ale to tylko dlatego , że białego nie było w pobliżu , trafiło sie ślepej kurze ziarno tak samo jak leśnemu tag team title , obaj wiemy , że nadaje sie on tylko do zamiatania ścieżek w lesie . a szakal ? cóż , nawet go rozumiem .. lubi zieleń , hehe . i ma gust , jesli chodzi o wybór samochodu . tzn może nie jeśli chodzi o sam samochód ale to na pewno musi być coś z tradycją , wiesz o czym mówie ?

 

scyther - a co , jeździ jakimś mercedesem ?

 

psycho - ostatnio chyba syrenką .. ( nie zważając na śmiech scythera ) nie przypieprzaj sie . mój dziadek do hiszpanii przyjechał syrenką i jeszcze poderwał na nią babcie . 8)

 

scyther ( zaskoczony ) - no co Ty pierdolisz ?

 

biały - nie , tak naprawde poleciał samolotem . apropo samolotu .. chyba nie mówiłeś poważnie o tej wyprawie do laosu na dzień świstaka czy czegośtam ?

 

scotty - dzień partii ludowej , kurwa . spokojnie , to dopiero 22 marca .

 

scyther ( zaskoczony ) - no co Ty pierdolisz ?

 

scotty dolewa szkockiej jednak białemu dolewa z innej butelki .

 

psycho ( przystawia szklanke do ust jednak nie pije ) - mój bilet był zabookowany na dziś , którąśtam w nocy , znalazłem go . ale i tak nie lece , mówiłem Ci , po ostatnich przygodach , jakie przeżyłem nie latam samolotami nigdzie . jak wracałem z moskwy tanimi liniami bo przegrałem furke w karty to najadłem sie tyle strachu , że prawie od razu go wysrałem . nie wsiąde do samolotu choćbyś trzymał w nim pół tony koksu , rozumiesz ?

 

scyther ( zaskoczony , generalnie z identycznym wyrazem twarzy już od dobrej chwili ) - no co Ty pierdolisz ?

 

scotty - myślałem , że chcesz sobie od tak polecieć do wientianu ... zabukowałem bilety na pierwszy wolny termin .

 

biały ( zaskoczony ) - do wietnamu ? nie lece na pewno .

 

whiped one - o Ciebie już zadbałem , pij wódke .

 

psycho ( własnie wysączył ostatni łyk , patrzy podejrziwie raz na pustą szklanke , raz na scotta ) - wsypałes mi coś jak pieprzonemu ba barracusowi ? bo jeśli tak to wkurwie sie conajmniej tak , jak on .

 

scotty ( olewając białego ) - dwie wiadomości ..

 

biały - dawaj złą .

 

scotty - obie są złe , pierwsza jest taka , że musimy już wychodzić jeśli chcemy zdążyć , a druga jest taka , że skończyło sie ciasto , miało być na droge .

 

scyther ( zaskoczony , zawieszony czy cokolwiek ) - no co Ty pierdolisz ?

 

biały - gdzie wychodzić ? nigdzie nie lece , rozumiesz ? wjebaliście całe ciasto , nawte żaden sie nie podzielił .

 

scott - bo nie chciałeś . idziemy .

 

scyther , jakby o wszytskim wiedział wcześniej , narzuca na siebie kurtke w kolorach moro i powoli rusza , razem ze scottem w strone wyjścia . chwile czekają na białego , ten chwile opierając sie , że on nie leci wstaje jednak i dopijając szkocką z butelki , lekko chwiejnym krokiem rusza za kolegami .

 

***

 

... dopiłem ostatniego łyka szkockiej z butelki i utwierdziłem się w przekonaniu , że akurat ta szkocka mi nie smakuje . co jest wyjątkiem , który potwierdza regułe , że kurewsko lubie dobrą łyche , pomyślałem sobie . nie wiem , skąd ten scotty ją wziął , nie ' obarcze ' go już nigdy przynoszeniem wódki . zresztą w ogóle do tej pory nie jestem przekonany co do słuszności tego spotkania , już widze nagłówki jutrzejszych brukowców , kurwa , children of sensi znowu razem czy też psycho ignoruje dyrektywy kravena , straci world title ? wymyśliłem sobie na szybko jeszcze kilka po czym nawet sie z nich uśmiałem bo przyszło mi też do głowy , że kolejnego dnia wszystkie bożyszcza frajerni zza barierki będą powtarzac te hasła w wywiadach i swoich tanich reklamach . jak pieprzone dyktafony , record , rewind , play , repeat . napiłbym sie jeszcze , pomyślałem se , mimo tego , że ta łycha była nienajlepsza . bo poczułem sie po niej jeszcze bardziej zajebiście niż wcześniej . wszystko jakby zeszło na drugi plan , cała ta pierdolona zabawa w mistrza i pretendentów , cały ten cyrk i wszyscy , wzorowi ludzie , a jednocześnie maszyny do zabijania nastawione tylko i wyłącznie na wygrywanie , wprost niesamowite umiejętności , o których przypominają mi za każdym razem kiedy tylko mają okazje , wszystko jakby dało mi urlop i zostawiło na lotnisku w gdańsku z biletem na wyspy bahama . mogłem z rozdziawioną z szerokim i nie do końca zdrowym uśmiechem usiąść przed klawiaturą fortepianu i zagrać . zagrać jak nigdy dotąd , zagrac , jak gdybym był najlepszym kompozytorem wszechczasów . poprawiłem swój biały jak śnieg smoking , który dostałem specjalnie na tę okazję , do rąk własnych od jeana paula gaultier'a , swoją drogą wyglądał troche niechlujnie , szczególnie , że na koszuli swobodnie wisiał łańcuch z dużym , złotym jointem aczkolwiek bardzo mi sie podobał , odpowiadał mojemu nastrojowi jak skurwysyn . usiadłem wygodnie za sterami białego fortepianu , odsłoniłem zasłone i moim oczom ukazały się białe jak czysta kokaina klawisze komponujące się z czarnymi tak , że czarne wydawały się być jedynym ciemniejszym punktem w zasięgu wzroku . sięgnąłem po białą zapalniczke , rozpaliłem jointa wypuszczając nad głowe kłęby gęstego , gryzącego Cie w oczy dymu . rozciągnąłem palce , podniosłem w góre głowe , zacząłem grać i po pierwszych czterech taktach marszu żałobnego .. roześmiałem sie głośno .

 

- kurwa mać , tuan , nie dam rady tego zagrać . kto to w ogóle wymyślił ?! - nie mogłem sie powtrzymac od śmiechu .

 

- biały , to już któryś raz , do kurwy nędzy . - tuan zza kamery wydawał sie być dużo mnie rozbawiony niż ja , ciągle sie śmiałem

 

- marsz żałobny do tego festiwalu żenady pasuje jak porównania piłkarskie do nasa jazzowskiego . - troche sie opanowałem - bardziej na miejscu byłoby gdybym zagrał soundtrack do akademii pana kleksa , ta banda przereklamowanych marionetek z pierwszych stron czasopism .... zaraz , zaraz , czy to nie JA jeszcze niedawno miałem być tym z okładki bravo girl ? - znowu roześmiałem sie na cały głos , zacząłem bębnić w klawisze na ślepo .

 

- przestań ! - odezwał sie tuan .

 

- po co mam przestawać , czarnuszku mój Ty ulubiony , skoro niezaleznie od tego , co będe robił oni i tak przewrócą to przeciwko mnie i będą omawiac to jak pani wychowawczyni w przedszkolu dzieciom o literkach . choćbyz achowywali sie dokładnie tak samo to będą pokazywac palcem na tego , którego trzeba za to nienawidzić . tuan , morrrrdo Ty moja , możemy ćpać , kraść , zabijać i opierdalać sie na potęge , a przy odrobinie szczęścia zapanuje na to moda i po chwili wszyscy będą chcieli być tacy sami , rozumiesz ? to jest pierdolona potęga bycia gwiazdą , wszyscy chcą być tacy jak Ty , jesteś wzorem , słyszysz ? jesteś wzorem , pokaż sie , kurwa !! - gwałtownie wstałem , śmiejąc sie podbiegłem do tuana i na siłe chciałem go zaciągnąć przed obiektyw jednak ten gruby skurwiel dał sobie rade bez problemu , byłem bez formy zupełnie .

 

- zacznijmy od nowa . - powiedział , kiedy ciągle sie smiejąc wstałem i usiadłem spowrotem przed klawiszami . uniosłem ręce ... i kiedy już miałem , z poważną miną zacząć grać ręce po raz kolejny opadły mi na dół i wybuchnąłem śmiechem .

 

- tuan , chyba nie masz mi za złe , że mówie prawde , prawda !? - widziałem lekkie zwątpienie na jego , wystającej znad kamery , twarzy . - nie masz mi za złe , że zadaje pytania , prawda ? że zadam jedno pierdolone pytanie , nie będziesz mi miał za złe !? - roześmiałem sie po raz kolejny po czym momentalnie spoważniałem waląc pięściami w klawisze powodując głośne bummmm . - KTO !? - krzyknąłem . - kto boi sie odpowiedzi na zadawane pytania , kto jeszcze do tej pory nie potraaaaaafił wyjść z konfrontacji z głową w górze !? JA !? - zapytałem retorycznie . - JA jestem mistrzem świata . JA , nie wiecznie nachlany fanatyk czerwonej rewolucji rodem spod moskwy , nie pieprzony dresiarz , który rozmawia często z paprotką bo lubi mieć do rozmowy kogoś o równym poziomie inteligencji , nie jebany , mroczny niedorozwój , który musiał większość kariery przesiedzieć w piwnicy bo miał uczulenie na słońce , jego sssskarb poszedł w piiiizdu ! ich czas minął jak pierdolona era disco polo i nawet jeśli ktoś ich teraz lubi to wstydzi się przyznać . to stara szkoła , powiesz mi . kogo to , kurwa , obchodzi , że to jest stara szkoła !? mamy im bić brawo za to , że osiemnaście lat temu komuś sie udało kogoś rozjebac na macie !? mówie nie , czy mam racje ? owszem , mam racje jak skurwysyn . teraz jest czas białego skurwiela , który tak wygodnie rozpierdolił sie na tronie , ze łatwo nie uda sie go z niego zdjąć . choćby skały srały to nie uda sie to na pewno takim tuzom jak nas ' mr pefrect ' jazzowski czy vaclav ' mr dirty ' brudnowski bo w porównaniu do gwiazd starej szkoły , nawet tych sprzed kilku lat prezentują sie jak pierdolone , nowiusieńkie toyoty przy pierdolonych rollce royce'ach . spójrzmy w przyszłość , cytując mojego rywala ... ' przyszłością jest psycho one ' . otóż nawet nie wiesz jak bardzo masz racje , wiesiu brudasku . jestem przyszłością tak bliską , że zaraz zderzysz się z jej pięścią ! przyszłością tak bardzo nieuniknioną , że moczysz się dwa razy dziennie na samą myśl o chwili , kiedy nasze spjrzenia spotkają się i przeleci Ci przed oczami walka z hvw , w której obskoczyłeś tak spektakularny wpierdol , jako hvw world champion , że niedługo potem ta federacja rozjebała sie w drobny mak , zaprzeeeeczysz !? haha , to jasne jak słońce , że znaczyła tyle , co jej world champion . la res muerrrrta . ( ścierwo ) tuan , może Ty masz recepte na jakies leki na robactwo !? ciągle tu tego pełno . pełzają dookoła i chcą mi podpierdolić moje złote jabłko .

 

- zgnieć ich butem . - odpowiedział stojący za kamerą tool . widziałem , że prędzej czy później będe miał okazje z nim porozmawiac na spokojnie .

 

- czekałem na tą chwile długo .. - uniosłem oczy znad jointa , którego włąśnie skręciłem . - zapalisz ? - podałem mu , odmówił . - jak zwykle . pan profesjonalista , pełną gębą sportowiec , nigdy nie odpuszcza . idol i wzór . - przy dwóch ostatnich słowach w jego oczach widziałem błysk złości . - spokojnie , mordeczka . stoimy po tej samej stronie . ja też nigdy nie mogłem wytrzymac smrodu paparazzich , nie mogłem wytrzymać ciągłego klepania sie po chujach i wmawiania sobie , że wszystko jest fajnie . fajnie ? to dlaczego nikt nigdy nie mówi o tych , którzy pokonali wielkich złych skurwysynów tylko o wielkich złych skurwysynach , którzy zostali pokonani przez kogośtam !? i kim bylibyście Wy , cukierkowe postacie z komisków kochane przez milion , co robilibyście , gdyby nie było skurwysynów trzęsących tym bagnem ? klepalibyście sie publicznie po dupach ? gralibyście , kurwa , w chińczyka ? :/ mierda ( cholera ) , każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawe , że możesz być dobry zawsze , możesz na milion razy zachowac sie wporządku milion razy . potkniesz się za milion pierwszym i już nikt nie będzie chciał podać Ci ręki , będziesz tym najgorszym i nielojalnym skurwysynem , sprzedajnym frajerem , taki jest ten biznes . zrobisz coś dla siebie to sie sprzedałeś , jakie to kurewsko banalne , tango razon ? ( mam racje ? ) tango razones . ( mam racje . ) - przypaliłem z tej okazji jointa - dobrze wiedziałeś z kim trzeba być wporządku , żeby zajść na sam szczyt .. ( zaakcentowałem ) bastarrrdo . jestem z Ciebie dumny , że w końcu przejrzałeś na oczy i uświadomiłeś sobie , że gromady typu cKy 2k3 mogą Cie zaprowadzić jedynie do krótkiej i wkurwiającej sławy , nic więcej . chyba nie powiesz mi , że pierdolenie sie po kątach z leśną gwiazdą muzyki pop opłacało sie bardziej niż osranie tych wszystkich układów i układzików na frajerni i przejście na poważniejsze tematy . gratulacje , to był najwłaściwszy ruch ze wszystkich , jakie wykonałeś odkąd Cie znam .

 

- zdejmij maskę . - powiedział spokojnie tool . ja z kolei zrobiłem sie bardzo niespokojny .

 

- co chcesz osiągnąć ? - zapytałem podejrzliwie jednak nie chciałem czekac na odpowiedź . - nie chce , żeby w tej umowie było miejsce na jakiekolwiek nieprofesjonalne gówno , rozumiemy sie ? nie chce , żeby cokolwiek , czego wcześniej nie ustalimy razem weszło w życie i storzyło sytuacje chujowe dla któregoś z nas , czy to jasne ? - kiwnął głową . - mam nadzieje zatem , że rozwiązaliśmy sprawe maski ? jak nikt lubiłeś sie do niej przypierdalać , masz , przymierz sobie . - miałem w ręku drugą maskę , rzuciłem mu jednak trafiłem w próżnię , nikogo tam nie było . - no ładnie , senor blanco . - powiedziałem na głos do siebie , spojrzałem jeszcze raz w miejsce , gdzie stał tool i zobaczyłem ... siebie ? przetarłem oczy , było jak wjednym z tripów kokainowych kiedy chciałem sam siebie rozjebać , żeby sie przekonać kto jest lepszy . - czego chcesz , kurwa !? - krzyknąłem bo przestraszyłem sie bo kokainy nie jadłem już dość długo .

 

- chce Cie zniszczyć . - powiedział do mnie uśmiechnięty psycho stojąc za kamerą . - dopaść i zniszczyć , zabrac złoto i obwieścić sie nowym , lepszym od Ciebie mistrzem . - dodał . - wiesz , że jestem jedynym , który mógłby tak powiedzieć . - widząc moje zdziwienie dodał - czego sie , kurwa , spodziewałeś , białasku . pierdolonej pokory !? - zaśmiał sie - szacunku ?

 

- pokory ? szacunku ? - powtórzyłem za nim . chyba zrozumiałem , o co mu chodzi . - skurwysyny , sztuczne jak morda krzysia ibisza , mam wyjebane na ich szacunek . mogą chdozić z głowami podniesionymi do góry tak długo , aż nie znajdą się w zasięgu wielkiej , białej kosy , która bez żadnych skrupułó poupierdala im te puste łby i posypie sie konfetti . bo jestem pewien , że niczym innym nie są wypełnione te marionetki . dlatego nikt , nie będzie już lepszym mistrzem , rozumiesz ? każdy gość po mnie podnoszący ten pas do góry będzie tylko i wyłącznie jak dejavu , będzie przywoływał wspomnienia mistrza wprost stworzonego do swojej roli , do roli kopania brudnych , ciągle wołających o więcej mord , ciągle otwartych , wyrażających opinie o mnie , moim otoczeniu , zachowaniu , ubraniu i sposobie bycia , sprytnie omijając tylko moje skillsy . jestem , kurwa , zaprogramowany na spuszczanie w kiblu do ścieków kolejnych gówno wartych kmiotów , byli przed wami silniejsi i mocniejsi , którzy próbowali dobrać sie do mojej białej dupy i co , kurwa , sie z nimi stało !? gdzie jest mind mower , gdzie pierdolony jupiter !? pewnie ciągle wierzy w to , że kiedy wróci to uda mu sie ustawić mnie do porządku , pokonać i w końcu znaleźć się na topie ! gdzie jest , kurwa , rottweiler , gdzie john hangman !? gdzie bubba czy choćby pieprzony shambler !? tych dwóch ostatnich zrobiłoby z Was miazgi , kurwa , tag team champions , którzy pasują do siebie jak pierdolone tgv do łódzkich szyn . nie wypominam dalekiej przeszłości , dziejów spoza ewf , których pewnie taki jazzowski nawet nie zna bo wtedy zajmował sie szlajaniem po białostockich noclegowniach i pisaniem poezji z życia kloszarda , alkusa . gdzie są te wszystkie gwiazdy , ja sie pytam i dlaczego świat upadł aż tak nisko ? dlaczego w ewf jest tylko dwóch , może trzech dobrych graczy ? dlaczego zamiast walk z juicem , gamem czy gangstą musze stawać w ringu na przeciw takich drobnych pizeczek jak leśny skrzat czy ten trzeci , z ekipy skazanej na porażke w war gamez : super crazy . pamiętam , jak ten kot jeździł pyskiem juicea po ringu jak chciał na początku ewf , co sie stało z jego talentem ?? zatrzymał sie na milion lat na tv title , które swój moment miało w tamtym ladder matchu szakala z y2j'em i nigdy już później nie byłoo choćby fajne . ftw title ? cóż , umówmy sie . w dzisiejszych czasach nawet jazzowski gardzi tym pasem i czuje , że stac go na więcej . co sie stało z dawnym ewf , gdzie w walkach wieczoru walczyli sami najlepsi !? nas jazzowski w main eventach to jak dorotka rabczewska wizytująca królową angielską i ucząca ją dobrych manier . nie mieści sie w piździe , co biały ?

 

- sam mi powiedz . - powiedział do mnie psycho zza kamery . - jesteś przecież najlepszy .

 

- rozjebałem ich wszystkich . - powiedziałem z nieskrywaną dumą .

 

- to teraz męcz sie walcząc z popierdółkami . - odpowiedział mi . - ja to pierdole .

 

- to na co jeszcze czekasz , kurwa ? - zapytałem - znikaj , nie ma Cie tutaj . - odwrócił się . - nie interesuje mnie , kurwa , kto to będzie , możesz nawet podrzucić pieprzonego krzysia ibisza , spuszcze mu wpierdol conajmniej taki jakby mnie oszukał w którymś z tych śmiesznych , chujowych teleturniejów w polsacie . - spojrzałem w miejsce , gdzie jeszcze przed chwilą stał psycho i kamera , zobaczyłem tylko białą ściane . roześmiałem sie . - jak zwykle , kurwa . jak zwykle nikogo , żeby walczyć . nikogo , kiedy jestem w stanie rozpierdolić każdego . - rozsiadłem sie w fotelu , przypaliłem jointa , kiedy uniosłem wzrok na ścianie zobaczyłem coś jakby niewyraźny zarys postaci . z chwili na chwile stawał się coraz wyraźniejszy . - poznaje Cie , pierdolony prostaku chowający się za niebanalnym zachowaniem . przejrzałem Cie już dawno , wystaje Ci z butów tyle słomy , że lepper kazałby zorganizowac blokade na drodze krajowej pod białymstokiem , jest tam jakaś ? - na ścianie widziałem już dosyć dokładnie podobizne nasa jazowskiego .

 

- jestem najbardziej perspektywicznym wrestlerem ewf ! - powiedziała do mnie zwida .

 

- chyba najbardziej przereklamowanym . - odszczeknąłem momentalnie - chociaż do jupitera troche Ci brakuje , tommy pain tez pewnie by Cie jebnął w tej kategorii na miękko , a sandshit zjada Cie duuupą więc kolejne rozczarowanie . jesteś conajwyżej kolejnym średniakiem , który osiągnął optymalną forme i jest w gazie . ale każdy gaz sie kiedyś kończy , nic nie trwa wiecznie więc i Twoj fart kiedyś zdechnie . olewam Cie , frajerze , mam ważniejsze sprawy . - mówiąc to odwróciłem się tyłem do ściany . na przeciw siebie miałem taką samą ścianę jednak tuż przy podłodze było coś na kształt małej , mysiej dziury z kreskówek . - tam sie chowasz , brudasie ? - powiedziałem . - wiem , że tam jesteś , tylko świr Twojego pokroju lubiłby takie zimne i mokre dziury . wyjdź , pokaż sie , marioneteczko . robin hoodzie lubelskiego powiatu , wyjdź i pokaż swoją obszczaną sylwetke mistrzowi świata ... - moje prośby pozostawały bez odpowiedzi . - tak myślałem , wiesiu , bo skopałem Ci morde już tyle razy , że sam na Twoim miejscu na swój widok miałbym problem z otwarciem oczu i powstrzymaniem moczu . kopałem Cie w ryj już tyle razy , że powinieneś znać na pamięć każdy centymetr kwadratowy mojej podeszwy , specjalnie na tą okazje założe buty z podeszwą z napisem ' pierdole Cie po raz kolejny ' , wiesiu , tylko na to zasługujesz . bo o ile jestem w stanie zrozumieć zarozumialca jazowskiego tak Ciebie ni chuj nie moge pojąć . subkultura dla nastolatek ? zdjęcia na okładkach bravo girl ? slogany w stylu ' złap je wszystkie ' ? coś Ty z siebie zrobił , przypominasz teraz bardziej małego , żółtego pikachu , jebaną maskotke fanek niż pretendenta do world title . jeśli zaprzeczysz to Ci , kurwa , podeśle ten tekst napisany brailem bo widocznie jesteś pierdolonym ślepcem , że nie widzisz , co sie dzieje . nie dziwie sie wcale toolowi , że nie chciał być już dłużej po tej samej stronie , co Ty . nie to , że dobrze zrobił , że przeszedł do mocniejszej ekipy , chodzi mi po prostu o to , że gdyby jeszcze troche sie z Tobą pobujał to teraz pewnie miałby dready , nosił szerokie spodnie i czapke do tyłu i był Twoim perkusistą . już chyba wolałem , jak byłeś leśnym nieokrzesańcem , śmierdzącym z braku mydła koczownikiem mieszkającym w lesie , udającym bear'a grylls'a ( tego z serii survivor series na dc ) amatorem leśnych wędrówek niż guru trzynastolatek z wypchanymi biustonoszami pożyczonymi od matek i ich matek , przeżywającą drugą młodość przez zauroczenie nowym idolem z posterów swoich córeczek . teraz jedyne , co moge odpowiedzieć na Twoje ambicje dotyczące world title to tylko tyle , że najbliższa gala będzie dla wszystkich Twoich psycho fanek kurewsko smutna . tak smutna , że każda z nich wpadnie w otchłań smutku . - chwyciłem glocka i wycelowałem w dziure . - wyjdź , sukinsynku , wyjdź albo sam sie po Ciebie pofatyguje . - jako , że nie było odzewu strzeliłem kilka razy w strone ściany , najbliższy pocisk trafił jakieś pół metra od dziury .

 

zapanowała cisza , pomyślałem , że chyba troche przegiąłem ze strzelaniem w domu , vanessa nie będzie zachwycona , szczerze mówiąc spodziewąłem sie jej zaraz w drzwiach drącej pysk , że nie mieści sie w głowie to , co odpierdalam .

 

- nie mieści sie w głowie to , co odpierdalasz . - powiedziała vanessa .

 

- mam pytanie , słonko . ile byś postawiła , że w najgorszym , melanżowym stanie obronie world title w walce z będącym w świetnej formie włóczykijem z krótkim kijem , wiesiem z sherwood ? - zapytałem jej ale nie spodziewałem sie odpowiedzi .

 

- nie mieści sie w głowie . - powtórzyła .

 

- wiem , kochanie . dziś nic nie mieści sie w głowie . chciałbym , jak prawdziwy world champion , zebrać gratulacje , dostac kwiaty i pieprzony zestaw talerzy czy patelni , cokolwiek . chciałbym pojechac w nagrode do las vegas , przegrać troche pieniędzy z nagrody za zdobycie mistrzostwa świata . mam , kurwa , prawo sie pobawić . wygrałem ewf world title po raz pierwszy w życiu , nie ma najmniejszego znaczenia , że spodziewałem sie tego i nie widziałem innej opcji od samego początku . wygrałem ten pierdolony pas w taki sam sposób jak kraven na pierwszej paloozie , pokonałem wszystkich innych frajerów . nieważne w jaki sposób , nieważne w jakim stylu . pokonałem i moge sie teraz wozić jak niedźwiedź po lesie minivanem z pierdolonym minigunem . moge , to ukoronowanie mojej kariery i tak dalej , mógłbym powtarzac te slogany bez końca i wiesz , co jest w tym wszystkim najgorsze ? - nie czekałem na odpowiedź - najgorsze jest to , że 90% rosteru ewf ciągle powtarza utarte slogany jakby ciągle nie umieli być sobą i mieli ściągi spisane z podręcznika dobrego wrestlera poprzyklejane do rękawów i patrzyli w nie przy każdej możliwej okazji . jazzowski sprawia wrażenie jakby oprócz nich miał także słuchawke w uchu i słuchał w kółko wykładów miodka , jest nudny jak damskie czasopisma . za to wszyscy mają jedną wspólną ceche . wszyscy , do niedawna nawet tool zdawał się być w najlepszej komitywie z tymi pseudo wojownikami , którzy przestraszyliby się pielęgniarki podczas badania prostaty . do niedawna prowadziłem woooojne z kinderskładem wieśka z siedmiomilowego lasu i co z niej zostało !? na poprzedniej paloozce izzy nielsen , prawa ręka naszego subkulturowego guru odpowiedzialna za połykanie obskoczyła taki wpierdol , że ocknie sie pewnie gdzieś w przyszłym tygodniu z bólem głowy porównywalnym do tego , który musi czuć żołnierz obskakujący head shota z bliskiej odległości . Twój drugi kompan , tool , czemu wcale sie nie dziwie , olał Cie kiedy zoeirntował sie , że oprócz propozycji wspólnych spacerów po cmentarzach i grupowego smucenia się przy świecach nie miałeś do zaproponowania kompletnie nic zmienił otoczenie i zgadnij co , teraz to on jest faworytem . jeszcze niedawno powiedziałbym , że jesteście bardzo podobni do siebie ale tool zrobił niewyobrażalny krok do przodu . zaczął ruszać głową . wszyscy potraficie dużo i tak dalej ale żaden z Was nie potrafi walczyć z głową . tool widocznie zorientowął się , że to najlepsza metoda na znalezienie się na szczycie , a na pewno lepsza niż zakładanie boys bandów z fanami tokio hotel . swoją drogą : jak ocenisz tą zimną wojne pomiędzy children of sadism , a Twoim stowarzyszeniem gospodyń wiejskich ? cóż , biały jest wciąż na topie , a Ty wozisz sie z tag team title jakbyś siedział nad kierowcą w piętrowym autobusie . ' krejzolu ' załóż neostrade i poczytaj troche komentarzy na stronach Twoich fanklubów to troche uaktualnisz słownictwo , aktualnie robisz z siebie bardziej pośmiewisko niż poważnego kandydata do tego , żeby pozbawić białego miażdżyciela tego , o co tak długo walczył . viesłav zaktualizowany nawet do wersji 6.66 nie ma najmniejszych szans z białym skurwysynem bo jestem administratoprem tego systemu . moge Cie skasowac jednym kliknięciem , mały , leśny , były liderze ich troje . jedyne , co Ci teraz pozostało to złożenie z nasem jazzowskim pseudo drużyny , w której każdy walczy o ten sam cel za plecami drugiego . i to mnie będziecie wskazywac jako wzór dwulicowości ? czas spojrzeć prawdzie w oczy . który z Was będzie chciał wygrać world title i czy ten drugi aby na pewno na to pozwoli ? .... - odczekałem chwile .

 

- czyżbym poruszył czuły temat ? czy to aby nie ja miałem za plecami swoich kompanów knuć intrygi i rozmyślać jak to im zabrać to , co najcenniejsze ? który z Was , pierdolone kmioty zdecyduje się na wyjście na przeciw pokusie . który z Was zaryzykuje spójność Waszego nędznego tag teamu ? który z Was odważy się przy możliwej okazji odliczyć białego diabła ? pozostawiam Was samych z tą myślą , z uczuciem pierdolonej niepewności , że to nie psycho , a world title może być główną przyczyną rozpadu Waszego kółka różańcowego . to world title może być kluczowym elementem układanki , którą układa mistrz gry , biały cham , który jest tak bardzo nieobliczalny , że że możesz dostać od niego wpierdol nawet dostając od niego wpierdol !! ja i tool mamy czysty , czytelny układ , jasny dla wszystkich , jawny i szczery , a co najważniejsze : bez żaaadnych niedomówień . a jak Wy się zapatrujecie na przyszłość , kmiotki ? kogo typujecie na mistrza świata , a kogo na pierdolonego przegrańca ? nie ukrywajmy faktów , jeśli któremuś z Waszej dwójki uda się odliczyć psycho będzie wygranym na całej linii , zgarnie złoto , najcenniejsze do wyciągnięcia z tej walki . chuj z tag team titles , chuj z kravenem i szakalem . ten , który odliczy białego będzie mistrzem świata . a drugi z Was ? kim będzie drugi ? - zasmiałem sie . - otóż moim zdaniem drugi będzie jeszcze większym przegrańcem od białego , który straci pas . drugi okaże się tylko pierdolonym śrubokrętem , młotkiem czy jakimkolwiek innym narzedziem w rękach tego pierwszego , wygranego . okaże się tylko pierdoloną kukłą , asystentem , skrzydłowym , którego jedynym zadaniem jest pomoc w osiągnięciu celu . jesteście w stanie to pogodzić ? każdy z Was ma tylko jeden cel i słysze o tym już tak długo , że prawie znam na pamięć te wszystkie historie o następnej gali i wygranym world title . obydwoje chcecie tego samego i , co tu dużo mówić , w końcu Wasze plany , które Was pojednały , mianowicie plany zgładzenia całkowitego psychozilli pokrzyżują się . w pewnym momencie , kiedy rozpierdolicie już we dwóch białego przyjdzie czas na to , by się rozliczyć . i ide o zakład , że wtedy i jeden i drugi z Was okaże się takim samym , żądnym sukcesu skurwysynem , jakim nazywacie mnie czy toola . i jeden i drugi będzie chciał złoto , a co za tym idzie staniecie na przeciw siebie . i to pokaże , jak bardzo fałszywe są zapewnienia o lojalności , jakimi jesteście hipokrytami nie tylko względem mnie , względem fanów . ale nawet względem siebie , klepiecie sie wzajemnie po dupach czemu przyświeca hasło ' zniszczyc białego ' , a prawda jest takla , że to tylko przystanek . zarówno jeden , jak i drugi chce złota , nie różnicie sie w tej kwestii niczym ode mnie . jednak różnimy się w wielu innych kwestiach , z czego bardzo się ciesze . na przykład w tej , że ja potrafie o tym powiedzieć głośno , potrafie sie przyznać i powiedzieć , że złoto jest celem i było zawsze . a jazzowski ? potrafi tylko pierdolic o tym , jakim to jestem zepsutym do szpiku kości człowiekiem bo odważyłem sie wyciągnąć ręce po to , co jeszcze niedawno miał mój brat . to nie jest podwórko , chłopaczku , a world title to nie jest pierwsza miłość ani pierwsza lepsza panna , którą miał mój kolega , żebym nie mógł jej dotykać . zresztą polecam postawić się w mojej sytuacji zanim zaczniesz głosić prawdy o lojalności , nas . jeśli mają spełnić się Twoje marzenia to niestety , chcesz tego czy nie chcesz ale prawda o Tobie i Twoich priorytetach wyjdzie na wierzch . i będzie kurewsko bolesna dla wszystkich Twoich wielbicieli i fanów , dla wszystkich tych , dla których to niby chcesz zabrać mi world title .

 

odwróciłem się do ściany , gdzie wcześniej zobaczyłem jazzowskiego , szczerze mówiąc miałem nadzieje , że zobacze go ponownie .

 

- myślisz , że boje sie Ciebie i to dlatego jeszcze nie miałeś okazji walczyć ze mną o world title jeden na jeden !? no to , kurwa , zapraszam Cie serdecznie . - wstałem - tu i teraz , jeden na jeden , bez żadnych zasad , ten , który jako ostatni będzie w stanie oddychac ten wygrywa . - chwilke odczekałem , siadłem spowrotem - co , nie masz , kurwa , jaj !? ... już widze Twoje tłumaczenie , że przecież to było niemożliwe , żebyś sie tu zjawił i mi dojebał , a zrobiłbyś to na miękko , na pewno . już widze Twoje przekonanie , że gdybys tylko mógł to przybyłbyś choćby rezygnując z najpiękniejszej cipki na świecie . i tu jest Twój problem , nas . tu właśnie jest Twój problem . chcesz osiągnąć sukces tak bardzo , że sie w nim zatraciłeś . tłumaczysz wszystkim dookoła , kto to jest ten zły , wytykasz mi brak lojalności i pożądanie złota , zarzucasz mi dążenie do celu po trupach ... a Ty , nas ? co Ty , do kurwy w nędzy , robisz ? jesteś na pikniku dzieci z zespołem downa !? malujesz , kurwa , pisanki !? tak samo jesteś zapatrzony w mój pas jak każdy inny gracz z tej federacji , gorszy czy lepszy tylko jeszcze kwestia czy potrafisz sie do tego publicznie przyznać i czy stać Cie na to z Twoimi marnymi umiejętnościami , żeby choćby myśleć o world title !? ja potrafie , owszem , miałem ochote na ten pas od zawsze , a niech tam , kurwa . miałem ochtoe na ten pas nawet kiedy miał go scyther ale to chyba nic złego , pierdolona ambicja jest w każdym z nas . ale we mnie jest jeszcze coś takiego jak poczucie własnej wartości , poczucie wartości mojego brata . wiem , kim on jest i wiem , że tak samo zasługiwał wtedy na ten pas jak ja i cieszyłem sie razem z nim , cieszyłem sie jak skurwysyn , że ten pas nie dostał sie w ręce jakiegoś skomlącego w kółko psa , bo wtedy zdecydowanie nie mógłbym sie z tym pogodzić . ale dla Ciebie to pierdolone kopanie dołków pod moim bratem , dla Ciebie to brak lojalności , brak wsparcia i rzucanie kłód pod nogi , jakie to kurewsko oczywiste . jesteś tak schematyczny , że gdyby tylko mi sie chciało to już dawno odpowiadałbym Ci na Twoje nędzne zaczepki rodem z trzeciej klasy podstawówki prywatnej zanim zdążyłbyś je ułożyć w swoim egomaniackim łbie . twierdzisz , że byłbys świetnym world champem . kurwa , oczywiście , każdy ma jakieś popierdolone pomysły . na przykład kobiety do tej pory uważają , że można samotnie wychowac dziecko . - zaśmiałem sie - głupie pizdy , wydaje im sie , że podpowiada im intucja najlepsze pomysły . i widze też pewną analogie , hehe , nas jazzowski ostatnio zachowuje sie jak kobieta . też potrzebuje tylko trzech rzeczy do życia : żarcia , wody i kompelentów . apropo kobiecej intucji : skąd czerpiesz te wszystkie , kurwa , świetne pomysły i techniki , nas ? ze swojego notesu , który zapisałeś w czasach , kiedy turlałeś sie pod kiblem w barze bistro na przedmieściach białegostoku ? gdybyś trzy lata temu spojrzał sie na mnie i powiedział , że za trzy lata będziesz walczył ze mną o world title to popatrzyłbym na Ciebie jak sprzedawczyni w monopolowym na wiecznego abstynenta zamawiającego piencet kontenerów czystego spirytusu . znasz sie na wrestlingu tak dobrze , że tony hogański przy Tobie jest jak borys przy jerrym lawlerze . ekspert , kurwa jego mać , hehe , a według Twoich eskeprtów , mistrzuniu , człowiek , który nie ustępuje Ci talentem jest w mojej ekipie . scotty whiped na pewno , z ogromną przyjemnością udowodni Ci , że jeśli ktoś tu komuś nie ustępuje talentem to co najwyżej Ty jemu ale to jacyś chujowi eksperci byli bo talentu masz tyle , ile filmów przyrodniczych na national geographic wild plus obejrzał ostatnio tarzan . walka ze mną będzie dla Ciebie jak pojedynek z pierdolonym gorylem w budce telefonicznej , osacze Cie ze wszystkich stron , spodziewaj sie gradu uderzeń bo wkurwiasz mnie jak drzazga w dupie .

 

na ścianie widziałem zjawe jazzowskiego , która uniosła swoje dłonie do góry , jakby mi je prezentując . były nieumyte , paznokcie długie jak u leniwego , brudnego nastolatka ze słabej rodziny .

 

- widzisz to !? - zapytała zjawa - widzisz te ..

 

- zamknij dupe , chłopaku , bo śmierdzisz w całej okolicy , że ludziom sie cofa obiad . troche kultury , kurwa . pchasz sie na najwyższa półke jakbyś conajmniej miał tam zapewnione miejsce od lat , co jest ? masz jakiś kwit na to ? ktoś zdechł i Ci zapisał w testamencie miejsce w aleii sław ewf ? florian castro , nieślubne i niechciane dziecko felixa wzięło Cie pod szkrzydło jako maskotke dla swojej kampanii wyborczej !? pierdolony irek bieleninik wylosował Cie w reklamie proszku ? nie rozumiem skąd u Ciebie ta pewność siebie , jeszcze niedawno woziłes sie z pasem , który tool najzwyczajniej w świecie wyrzucił , jako coś , co przynosi wstyd , nie chciał mieć z tym nic wspólnego . jeszcze niedawno , przeciętny ankietowany spotkany w połowie piotrkowskiej , na pytanie ' kto to jest nas jazzowski ? ' wskazywał odpowiedź pomiędzy kościelną organizacją skupiającą niepełnosprawnych muzyków jazzowych i marką podrabianych dresów z bazaru . jeszcze niedawno podcierałeś sie ręką bo nie stać Cie było na gazete , nie mówiąc już o takich rarytasach jak papier do dupy . i Ty śmiesz te same ręce , ledwie kilka razy od tamtego czasu przepłukane wodą , wyciągac po najważniejsze trofeum tej federacji !? ( zaakcentowałem jak bardzo tylko mogłem arogancje , zdziwienie i hiszpański ) ke cabrooooon , cono !? ( co do chuja , cipko ?! ) to tak bardzo nie na miejscu jak wielki , ropny pryyyszcz na środku Twojego nosa na 2 godziny przed najważniejsza randką życia . to tak bardzo nie na miejscu jak pierdolony ptak srający Ci do kubka z Twoim ukochanym , zimnym piwem w centrum pustyni !! jeszcze sie dziwisz , że nie dostałeś walki o pas , czas spojrzeć prawdzie w oczy . pierwszy szanse na powąchanie tego złotego gówienka dostanie tool , jako jedyny z aktywnych graczy poza mną zasługuje chociażby na waaalke o ten pas . reszta to totalne zero , poniżej średniej krajowej . kiedy byłem młody chłopaki z Twoimi osiągnięciami lądowali w rubryce ' jobberzy ' , a jak znajdował się gość z tupetem większym niż jaja to szybko pokazywali mu mate z dziesięciocyfrowym zoomem . czasy sie zmieniły ale nie zmienili sie ludzie . jak to mówią .. chłop ze wsi wyjdzie ale wieś z chłopa nigdy . - roześmiałem sie - jak nie umiesz sie , szmato , zachować to nie przychodź więcej . myślisz , że ile jeszcze to potrwa ? ile jeszcze będziesz dostawał szanse ? ile jeszcze pobędziesz jednym z tych , na których widok inni schodzą z drogi ? ja ? hehe , jestem taki od zawsze . Ty ? raptem od jakiegoś czasu , sodóweczka tak bardzo uderzyła Ci do głowy , że wyjebała Ci trzy czwarte zębów . besame el culo ( całuj mnie w dupe ) , jeśli ode mnie by to zależało to tyle byś dostał , a nie world title shot . nie dąłbym Ci nawet tej przyjemności obnoszenia sie z tym , że masz szanse . prawda jest taka , że ta szansa to będzie apogeum Twojej kariery . kariery , która jest dla mnie jak kariera przechwalającej sie w pubie , najebanej małolaty po dwóch castingach do 5-10-15 . apropo : mocniejsze argumenty mają najebane , szesnastoletnie fanki leśnego czekające już 20 minut na drinka przy barze !

 

- uspokój sie , brat . - powiedział do mnie scyther . - pojedziesz go na miękko , jest cipką jakich mało .

 

- pierdolony , zapatrzony w siebie śmieć nie ma ani grama pojęcia o tym , co go czeka w wędrówce na szczyt . nie wystarczy 10 miesięcy intensywnego treningu i miliony podpisanych autografów . chłopak wygrał kilka walk w swojej karierze i chce wieźć sie jak pierdolony boski diego . prawda jest taka , panie perfekcyjny , że jesteś dla mine tylko kolejnym , nic nie znaczącym frajerem , który zapewnia mnie o swojej wyższości , a przeminie jak ulubione piwo gamea . gdybyś wiedział o mnie nieco więcej niż tylko to , co widzisz teraz i to , co pamiętasz z ewf to nie miałbyś odwagi otworzyć mooooordy i poprosić o autograf , pierdolony pół profesjonalisto . jesteś pewny siebie , a prawda jest taka , że tak bardzo sie boisz , że równie dobrze mógłbyś zostać podany na tacy jak dwie trzęsące się , truskawkowe galaretki i mleko bo jestem , kurwa , najlepszy w swoim fachu jak robert deniro , a Ty nie zasługujesz nawet na to , żeby być statystą . wygrałem , kurwa , więcej walk w swoim życiu przypadkowo niż Ty specjalnie ! po raz kolejnypokaże Ci , że Twoje miejsce jest w poczekalni , wśród całej jebanej chołoty , siadasz , morde wsadzasz w kubeł i grzecznie czekasz na swoją szanse bo jeśli będziesz za dużo gadał to obsłuże Cie tak kurewsko niemiło , że już nigdy do mnie nie przyjdziesz . będziesz wolał iść do innej przychodni , co zresztą Ci polecam , bo jest dużo przyjemniejsza . skąd wiem ? otóż na pewno nie ma w niej nienawidzącego Cie , już prawie tak bardzo jak jupitera , białego skurwysyna . który wbrew pozorom tylko czeka na to , żeby mógł wypucować sobie buty Twoją mordą , szmatą , a potem zostawić Cie na środku ringu zakrztuszającego sie własną krwią i gilami , leżącego w bezruchu i próbującego wyjaśnić sobie jak to sie stało , próbującego przeanalizowac błędy taktyki , złe strony swojej postawy w walce . zapamiętaj dobrze . w walce , w której na przeciwko siebie masz nie znającego strachu , szacunku dla rywali i pierdolonych limitów nadczłowieka , który zniszczy Cie tak łatwo , że nie mieści Ci sie to w Twojej prostackiej , wypełnionej sianem pale . i nawet shambler Ci nie pomoże .

 

zjawa wymachiwała jeszcze rękami jednak rzuciłem w ściane butelką z resztką szkockiej , która rozbiła się i nzainstalowała na ścianie szkockiego kleksa . no ładnie , pomyślałem . candi będzie sie wściekać . szczerze mówiąc to spodziewąłem sie jej zaraz w drzwiach drącej pysk , że jestem pojebany !

 

- jesteś pojebany - powiedziała candi .

 

- wiem . - odpowiedziałem jej . - bardziej pojebany niż Ci sie wydaje , kochanie . ciesz sie , że nie mam ochoty Ci tego udowodnić . za to czuje , że powinienem to udowodnić komu innemu . - popatrzyłem na zdziwiona vanesse - nie wiesz o kogo chodzi ? nie przejmuj sie , gdyby nie skład war games to też bym nie wiedział . super crazy , tak naprawde , równie dobrze mógłby dla mnie nie istnieć . mógłby być pieczonym indykiem or smt . piątry raz już jest fuck the world champem , uwierzysz ? - nie czekałem na odpowiedź ani chwili :D - kurwa , to , co mnie przyszło swojego czasu z niemałym trudem , scyther trzyma jej zdjęcie na biurku , a ten pieprzony kurczaks już piąty raz wygrał ten pas . nie ujmując Ci skillsów , crazy , zrób porządek w przyczepie , pobaw sie troche z jobberlandią , może nawet smela sobie poradzi . możesz nawet kandydować na ukrainie , mam wyjebane . i miałbym pewnie nadal gdyby nie wielkie nieszczęście , jakie Cie dotknęło . współczułbym , gdybym miał resztki człowieczeństwa w sobie ale wyrzygałem je jak miałem 18 lat , razem z duszą na kokainowym odwyku . pech , który Cie dopadł jest o tyle skurwiały , że ma dla Ciebie dwie wiadomości . obie są złe więc nawet optymista jest w tej chwili koleszką z pustą szklanką . pierwsza jest taka , że na kolejnej gali , w gronie Twoich przeciwników znalazł się el blanco bastardo , ewf world champion , a w czasie wolnym etatowy siewca rozpierdolu we własnej , białej osobie . druga zła wiadomość jest taka , że nie masz żaaadnych szans na zwycięstwo w tej walce , niezależnie od tego , czy u Twojego boku stoi nas jazzowski czy pierdolony witalij kliczko , roznosze Was w pył spojrzeniem po czym pokazuje pokojówce palcem , co ma odliczyć i wygrac walke w moim imieniu . także krótko mówiąc : nawet nie licz na choćby remis , po prostu potraktuj to jak dodatkową lekcje od losu , który okaże sie tym razem dla Ciebie tak bardzo dobry , że przy odrobinie szczęścia zachowasz szczęke w komplecie . Twój dentysta , a stawiam , że jest nim smela na pewno sie ucieszy . jedyny warunek to tzw przejść obok walki , wiesz o czym mówie ? pierdol tych swoich , śmiesznych jobberków , zajmij sie treningiem , a na pewno nikt nie odbierze Ci ftw title przez lata , patrząc na to jak bardzo przywiązałeś sie do tv title jestem skłonny stwierdzić , ze pierdolniesz jakiś rekord na miękko . nie to , że wale cukier , po prostu nie ma dobrych graczy na tym poziomie , pierwszy lepszy frajer wygra o dwie walki pod rząd za dużo i chce walczyć o najważniejsze trofeum wszechczasów , kmioty srają na Twój pas i chcą sie wypromować w walkach ze mną . wiadomo , nawet wpierdol powoduje u nich wzrost oglądalności o tysiąc procent , są w otoczeniu białego więc łapią ich wszystkie kamery świata . 8) więc dobrze przemyśl swoją postawe , crazy , jeśli chcesz zachować spójność w uzębieniu postaraj sie mniej niż zwykle , nie masz nic do stracenia , pierdole Twój pozłacany pas , nie chce go . - zastanowiłem sie - chociaż , swoją drogą .. - odwróciłem sie w drugą strone do scythera , który siedział przy oknie i słuchał czegoś na słuchawkach . - brat . - nie reagował . - scyther ! - ciągle nic . potrąciłem go lekko . odwrócił sie , zdjął słuchawki .

 

- co jest ? - zapytał - nie wkurwiaj sie , jeszcze tylko kilkanaście minut i lądujemy .

 

- lądujemy ? - zastanowiłem sie przez chwile . - nieważne , co byś powiedział , gdybym dał Ci ftw title ? kto wie , może nawet je wygram , w tej walce jest tyle bonusów do wyciągnięcia , że mam ochote wrzucić kolejne 5 euro . na pewno lepiej by wyglądała w gablocie niż na zdjęciu w ramce , na biurku , co ? - nie czekałem na odpowiedź - crazy , musze Cie zmartwić . ten pech , co Cie dopadł .. eh , najgorszy chuj , ma jeszcze trzecią złą wiadomość . Twój pas byłby idealną pamiątką dla mojego brata , brudnego harrego . człowiek siedzi cały dzień w biurze , organizuje wszystko to , co trzeba i tak dalej , zapracowany jak darmowa dziwka , sam rozumiesz , że przyda mu sie na pewno taki prezent , fuck the world title w gablotce , obok biurka , dodatkowy motywator . żeby sobie mógł spojrzeć i przypomnieć sobie o tym , jak to zajebiście mu było pierdolić cały świat . sorry , no bonus , crazy . polecam siebie unikać w tej walce bo , wierz mi , wyjebane mam kogo kopne w morde , żeby ją wygrać , a jeśli wygram Twój pas to ooo , nawet lepiej . tag team titles ? myśle , że byłby to swego rodzaju powrót do starej szkoły , do 2oo4 roku , kiedy razem z toolem zdobywaliśmy te pasy po raz pierwszy , gdzie wtedy byłeś , naaaaaas jazzowski !? - zaśmiałem sie szczerze - kurwa , stawiam skrzynke szkockiej , że wycierałeś rzygi z koszuli przed klubem , żeby Cie wpuścili spowrotem do środka . jesteście z leśnym curtem kombajnem tak zajebiście dobrą drużyną , że jobber #1 i jobber #2 to pretendenci numer jeden do tytułu , kurwa , wręcz faworyci ! rozumiesz , nas ? 2oo4 , wygraliśmy z toolem tag team titles , z tym samym toolem , co ostatnio osrał Was i przeszedł do najlepszej drużyny w tej lidze , to było dla niego jak pieprzona szóstka w totolotka . a Wy , zazdrosne szmaty , będziecie teraz wypominać mu bez końca , a prawda jest taka , że każdy z Was chciałby koło mnie stanąć i powiedzieć , że MY jesteśmy najlepsi , zaprzeczysz , nas ? - zaśmiałem sie - jeśli jesteś hipokrytą to owszem . nie wierze w to bo obaj znamy prawde , a prawda jest w tej chwili jedna . albo zrobimy to szybko i bezboleśnie albo będziesz sie rzucał jak klasowy twardziel na szczepionce , albo będzie szybko i przyjemnie jak podczas szpitalnej eutanazji albo kurewsko obrzydliwie , boleśnie i , kurwa , komromitująco . sam wybierasz . - zapaliłem jointa pomimo wyraźnego zakazu stewardessy - lądujemy ? - zapytałem jej . - ja nigdzie nie lece . - dodałem .

 

scyther popatrzył na mnie jak na naćpanego pacjenta szpitala dla psychicznie nieobliczalnych .

 

- lądujemy . - powiedział . - nie rób scen .

 

 

 

***

 

hejting . nie rób tego w domu .

 

jak przystało na mnie : sram na Was , a nie pozdrawiam .

ewf 2o1o , nie dla idiotów

Edytowane przez mu
czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mu

    2

  • Vaclav

    1

  • nasjazz

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

niedługo to nie poszczajcie sie w spodnie z niecierpliwości .

 

za późno, będziesz płacił za straty moralne. :lol:

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

i nawet shambler Ci nie pomoże .

 

Dlaczego miałby mi pomóc ? :D

 

Poza tym - rp inny niż dotychczasowe, ale dobry.

 

Teraz powinno być szlachetne - niech wygrają lepsi. :P

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Dlaczego miałby mi pomóc ?

 

bo jest dinozaurem .

 

Poza tym - rp inny niż dotychczasowe, ale dobry.

 

to chyba było do przewidzenia ?

 

Teraz powinno być szlachetne - niech wygrają lepsi.

 

wole skurwiałą wersje : przegramy , wygramy , etc . :twisted:

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Rp dobry, a i owszem. Dialogi lekkie i przyjemne z konkretnymi speechami na końcu. Tylko skąd te zwidy, syndrom odstawienia? :P

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
×
×
  • Dodaj nową pozycję...