Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Tak się robi historię


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tool obudził się jak zwykle ostatnio na ciężkim kacu. Przekrwionymi oczami obejrzał rzeczywistość, która składała się tylko z ciemnych plam ścigających się z bielą ścian średniej wielkości pokoju. Sięgnął pod głowę i wyciągnął zmiętą, czarną, skórzaną kurtkę, która stanowiła marną imitację poduszki. Mimo usilnych prób zagadka dnia wczorajszego została pozostawiona bez odpowiedzi. Po chwili drzwi do pokoju otwierają się z wielkim hukiem sprawiając, że czaszka Phantoma bliska jest eksplozji. Bodźcie świata zewnętrznego uzmysłowiły mu, że jego nerwy są teraz, aż za bardzo wrażliwe. Sina cera , odwodnienie – jednym słowem walka którą stoczył dzień wcześniej była jedną z poważniejszych w jego życiu. Mało tego – alkohol musiał zaserwować potężnego finiszera bo nastąpił mrok kompletny. Jedno oko byłego mistrza odzyskało po jakimś czasie w miarę zdolność osądzania rzeczywistości i ujrzało stojącą w drzwiach postać Psycho. Biały chwilę stał w przejściu ironicznie kręcąc głową po czym dał Phantomowi butelkę

 

 

 

Psycho: Dałeś radę

 

Tool: Co wczoraj robiłem ? Pamiętam tylko do kolacji , potem jakbym się wylogował.

 

Psycho: Powiedzenie czego nie robiłeś zajęłoby mi znacznie mniej czasu. Ale do rzeczy

 

 

Tool bierze łyk złotego napoju z butelki. Przez chwile pragnienie ustało co spotęgowało skupienie na bólu głowy. Po chwili Biały zaczął opowiadać wcześniejszy wieczór

Biały : Zaczęliśmy w kuchni. Do wieczora jakoś się trzymałeś. Potem rozmowa zeszła na gry wojenne. Poziom wkurwienia u ciebie przekroczył powszechnie uznawany za bezpieczny. Zacząłeś strzelać z setek raz za razem po czym zaczęła się rozkmina na temat naszych przyjaciół. A szło to mniej więcej jakoś tak

 

 

W tej chwili słowa z ust Psycho zaczęły płynąć bez przerwy kreując nowy świat, znajdujący się obok, a będący wizją dnia poprzedniego. Psycho wykreował nimi elegancki pokój obity dookoła drewnem, szklany stolik , kieliszki i jakieś butelki wokół.

 

 

Tool: Nas … Nas Jazzowski . Mówił kiedyś , że mnie szanuje , że dla niego jestem kimś. Teraz sprzedawczykiem nazywa, zdrajcą ideałów. Pyta „dlaczego?” A przecież to ja jestem od stawiania pytań. To ja rzucam zagadnienie o sens i celowość jego wypowiedzi. To ja pytam Nasa, gdzie był, gdy toczyliśmy pojedynki z krwią w tle. Gdzie wtedy były te jego ideały. Dlaczego, gdy stoję po jego stronie jestem legendą , jestem kimś, wzorem … wtedy jestem byłym Word champem. Gdy jednak robię coś, co nie jest w smak panu idealnemu nazywany jestem sprzedawczykiem i „mistrzem … ale zapewne to wykorzysta - 3 minutowym”. Więc pytam się go … jak to jest , Nas ? Które prawo dla nas, a które dla nich ? Ciekawe czy na moje pytania będzie w stanie odpowiedzieć. Jego problem tkwi w tym, że obraca się w świecie monochromatycznym, jego życie kreuje system zero-jedynkowy. Jest albo Word champem, albo nikim. Albo go uwielbiają … albo jest nikim. Albo się cieszy bo wygrał walkę , albo jest nikim. A ja lubię rozróżniać kolory. Jest tyle odcieni szarości. Bo Nas jest zależny , wiesz? On musi być lubiany. W momencie , gdy zabraknie tych wszystkich dziewczynek rzucających mu staniki pod nogi kończy się Nas. I tego właśnie w nim nienawidzę, wiesz ? To dlatego na setce nie istniał. Bo najgorsze to być banalnym … przecież to powinno być nielegalne , zgadzamy się ? A wszystko co nielegalne jest najbardziej opłacalne, więc mamy kolejnego Nasa , kolejnego z kolei , kolejnego pięknego chłoptasia , lecz oto staje ja …

 

 

Fleszbek , powrót do pokoju , do rzeczywistości

 

 

Psycho : w tym momencie próbowałeś wstać, ale słabo Ci poszło i prawie się wyjebałeś

 

 

Tool: pomówienia!

 

 

 

Wracamy do opowieści

 

 

Tool: Proszę o spokój. Jestem więc wybranym jako zdrajca ideałów , jako sprzedawczyk , jako osoba przeciwna jego wierzeniom, jego religiom w końcu stoję tu jako jego pogromca – sam mnie wybrał. Sam tego chciał. Nie pytany się nie wypowiadam , ale Nas swoim wrodzonym egoizmem zadał o jedno pytanie egzystencjalne za dużo , w związku z tym rozwiąże wszystkiego jego zagadki , zagadki Nasa Jazzowskiego , który chciał być , chciał … ale nie umiał, nie mógł.Bo ostatnio znów udowodniłem, że nieważne co robie, gdzie jestem, po której stronie barykady stoję – zawsze jestem krok przed nim. I to naprawdę boli Jazzowskiego. Nie to, że wciąż , od kilkunastu miesięcy pluję mu w twarz , nie to, że wtedy wychodzi wśród wiwatujących dzieci i mówi : „nie bójcie się, to deszcz pada”. Nie ,nie to. Jego boli to, ze każde moje posunięcie to gwóźdź przyciskający wieczko trumny jego kariery. Ale teraz czuję, że to będzie ostateczne uderzenie , czuję, że gdy Nas przegra swoją kolejną już życiową szansę zrozumie jak wielki błąd popełnił osądzając moje posunięcia. Bo to nie Nas będzie mnie uczył pokory , ideałów , nie człowiek , który co tydzień owe życiowe szansy dostaje i dwa razy w tygodniu je musi spierdolić. Dostał setke, dostał FTW – czy wybiło go to jakoś ? Zmotywowało ? Nie , ciągle tylko płacze, że nie może się wybić . Nie może, więc chyba to coś oznacza, tak ? Czy moja logika prowadzi mnie w złym kierunku ? Nasowsky niech przeczyta jeszcze raz mój życiorys , nauczy się go dobrze na pamięć, choć już wiem, że to uczynił bo zamierzam dopisać do niego kolejny rozdział. Bardzo ważny rozdział. I to czyni mnie większym niż Jazzowski kiedykolwiek będzie. Jego życiorysu nikt nie będzie nawet oglądał – nie mówiąc o czytaniu. Więc zróbmy mały sprawdzian – Jazzowski odpowie mi kiedy dostał wpierdol po raz kolejny od Phantoma – powinien szukać w najświeższych wydarzeniach.

 

 

Wracamy do białych czterech ścian

 

 

Psycho : w tym momencie wyjebałeś głową w żyrandol nad głową , być może dlatego tak Cię łeb napierdala. Alkohol nie ma tu nic do rzeczy, co nie ?

 

 

Wracamy do opowieści

 

 

Tool: Jazzowski jest najbardziej bezpostaciową personą tej federacji. Za każdym razem kogoś udaje, kogoś kseruje , kimś chce być. Ostatnio zapragnął być Toolem , kim będzie chciał być jutro ? Może tobą ? Skąd wiesz, czy jutro Nas nie przyjdzie do Ciebie z jointem w ustach i śmiesznym „joł” na nich? Trzeba nauczyć Nasa żyć, wiesz? I mimo tego, że tak jak jego idol kocham nienawidzić życie , to jaki mamy inny wybór ? Więc pokażmy mu drogę, pokażmy mu jak być Nasem , jak być kimś, jak stać się mężczyzną a nie pieprzoną ścierką , którą tysiące wrzeszczących na hali bachorków wyciera podłogę. Bo on jest tylko zabawką, wiesz? Taką malutką, na baterię , a każdy z tych frajerów na widowni ma swój własny pilot. Ale w sumie w tym nie jest sam. Bo jest ktoś , kto sam sobie wsadził baterie w dupe i jeszcze rozdał instrukcję obsługi do kierowania swoim losem …

 

 

-----------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

Psycho: I tu się dopiero zaczęło .

 

 

-----------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Tool: Vaclav … mrok, co ? Chyba umysłowy. Odziewa się w garnitury zakrywając ostatnie szczątki jego potencjału. Każdy , mówiłem, każdy, ale nie on. On się nie skurwi , nie będzie błyszczał , nie będzie podskakiwał w rytm klaskania , nie będzie pożywką dla tłuszczy. A jednak. Ale to ja się sprzedałem , to ja jestem ten zły , to mną się poniewiera. Skoro ja się sprzedałem , to Vaclav oddał się za darmo. I kto jest większą biznesową prostytutką ? I niech mi powie słowo , że zdradziłem, niech mi tylko odważy się zaszczekać, a zobaczy, że to nie ja równam w dół , to on zapieprza jak wodospad. Z każdym dniem , z gali na gale sprzedaje to co miał najlepszego – oryginalność. Musi sobie tylko uświadomić, że dziecko komercji było jedno. Tylko jedno. Więcej ich nie potrzeba. Zresztą Biały , nie oszukujmy się , na nim się nawet zarobić nie da. Kolejna typowa kukiełka popkultury. Ale w tym wszystkim jest pewna ironia, wiesz ? Bo przecież on jest tak bardzo niemedialny , wyobrażasz sobie dzieciaki w koszulkach z jego podobizną? Z napisem pod spodem : „smutek w radości”. Wyobrażasz to sobie ? Będą je kupować na małych odpustowych straganikach , koszulki będą wisieć zaraz obok tych z Jazzowskim z napisem „nie sprzedałem się … ale do końca będę cipą czyszczącą kible”. Fajnie się to wszystko układa , co nie ? Nassowski wyzywa mnie od sprzedawczyków mając w drużynie gościa o przemianie nie mniejszej niż Chylińskiej … i równie chujowej. Dlatego dobry Tool się skończył, dlatego mam ich dość, dlatego postanowiłem zawalczyć w końcu o coś więcej niż wieczne słuchanie ich frustracji.

 

 

Fleszbek , pokój

 

 

Tool : Musiało być już chyba późno. W ogóle tego nie pamiętam

 

Psycho: A dopiero się rozkręcałeś

 

 

 

Powrót do opowieści

 

 

 

Tool: Pamiętam jak do niego dołączyłem. Mówili, że sobie robię żarty , że to krok wstecz, że to mój największy błąd. I wiesz co ? Z perspektywy czasu wiem, że oni wszyscy mieli rację, Zaprzepaściłem rok , cofnąłem się o kilka. Ale wracam. Narodzony na nowo Tool jest jeszcze lepszy, jeszcze mocniejszy i jeszcze bardziej wkurwiony. Nikt nigdy nie zobaczy już we mnie zachowania męczennika. Jeszcze nigdy nie byłem tak wypełniony determinacją do sprzątania śmieci w tym biznesie. Na ostatniej gali rozpoczęły się wielkie porządki. I my je zakończymy. To do nas będzie należało opróżnienie szamba beztalencia i uciszenie dzieciaków , których mały sukces podbił tak ego, że teraz ich świat składa się tylko z luster. Nas , Vaclav myślicie, ze mnie poznaliście ? Nie macie o mnie pojęcia. Nie wiecie co mogę zrobić , by osiągnąć cel. A w tym momencie moim celem jest wasza krzywda. Fizyczna, ale także ta mentalna.

 

 

 

Flesz bek , pokój

 

 

 

Psycho : ale był jeszcze on. Przecież nie sami rozniesiemy w pył te zera.

 

 

Tool: Sami byśmy dali rade, ale co zrobić jak regulamin nie pozwala

 

Psycho: Masz mieć w dupie regulamin. Potem już było o trzecim od nas

 

 

 

Powrót do opowieści

 

 

 

Tool: Najbardziej niestrawny zawodnik EWF. Najbardziej popierdolony, chory , chciwy skurwiel jaki pojawił się w federacji. Znielubiany, znienawidzony i skreślony za wcześnie … no ale za partnerów ma Białego i Scottiego, wiec da radę , nie ? Scottie … o tym chłopaku powiedziano już tyle, że nawet jakbym wyrecytował ci pierwszą z brzegu ode , to założe się, że ktoś już ją z nim powiązał. Miał być przyszłością , miał budować, wraz z Nasem ,nowe pokolenie w tym biznesie. Nas jest rasową maszynką do zbierania wpierdolu po wioskach – kim jest on ? Czy nadąży za nami ? Nadąży za lawiną poniżenia jaka spadnie na ich śmieszną drużynę ? Nadąży za nami, gdy będziemy z nich robić wystawę muzealna pt : „można pluć” ? Ma szansę, ma ambicję , jest młody, jest utalentowany. Czy wyrośnie na kogoś liczącego się ? Zbyt wielu już takich widziałem i dla zbyt wielu musiałem zrobić miejsce w szeregu odludków. Bo przychodzą, mnożą się „wielkie talenty” sezonowe po czym słuch po nich zanika. Scottie być może sprawi, że jego powrót będzie wydarzeniem … i mam na myśli prawdziwe „wydarzenie”. Nie ogólno-federacyjny orgazm bo Nas z Vaclavem znowu znaleźli się w karcie. Nie wielkie mentalne masturbowanie bo Crazy stracił swój show dla małp. Mam na myśli coś , co zmieni EWF na zawsze. Idzie rewolucja , prawdziwa rewolucja.

 

Flesz bek, pokój

 

 

Psycho: Zacząłeś coś pierdolić, że teraz jesteś REBEL, że czerwone zwycięży…

 

 

Tool: Rebel. Podoba mi się! Będę, kurwa, REBEL!

 

 

Psycho kontynuuje opowieść …

 

 

Rebel: Mówię o nich dwóch choć jest jeszcze trzeci muszkieterowiec. I chociaż pewnie nie odegra większej roli w grach wojennych – umówmy się , nikt z nich nie odegra, to charyzmą i osobowością zjada swoich kolegów na śniadanie. SR Crazy. My także się znamy prawda ? Wie dobrze, że gdy się wkurwię, to boli. I mimo tego, że najmniej mi zaszedł za skórę ,a to, ze jest w drużynie z clownami to przecież nie jego wina to kto powiedział, że życie jest sprawiedliwe ? Niestety na jednego Toola wypada 150 milionów pieprzonych przegrańców , a on ma za kolegów generałów tej bandy frajerni. I widzisz, jak mawia klasyk : doprawdy , to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi. Wiesz przecież, że mając za partnerów z jednej strony miłośnika życiorysów , z drugiej mroczne Barbie nie da rady nas pokonać. Nikt by nie dał. I mało mnie obchodzi skąd on w ogóle się wziął w tej walce. Jeśli myśli, że los jego programu szkolącego małpy mi jakoś leże na sercu …a a – także błąd. Pojawił się w karcie z nikąd i tam też zostanie odprawiony z powrotem. Bo Crazy wie, że wycieczka na ring z Toolem to wycieczka w jedną stronę.

 

 

Flesz bek , pokój

 

 

Psycho: Potem postanowiłeś zbadać kolor ścian w kiblu.

 

Tool: Pamiętam , pamiętam! Kurwa … był żółty

 

Psycho: Po twojej wizycie …

 

Tool: Coś mi świta … potem było tak :

 

 

 

Powrót do opowiadania

 

 

Tool: Bo widzisz , ja w momencie podniesienia ręki do góry , w momencie wygrania World Title , gdy wygrywałem FTW , gdy razem z Marco rozjebaliśmy dywizję tag teamów w pył , gdy polerowałem PCW Polish Title za każdym razem wiedziałem, ze to jest mój świat, wiesz ? Że doskonale odnajduje się w świecie przemocy i pogardy – bo nie oszukujmy się , tutaj nie wygrasz miłością do bliźniego. Nas tego nie rozumie, dlatego całe życie będzie cipą. Sorry – prawo dżungli. Musisz wpieprzyć każdemu skurwysynowi zanim on spuści wpierdol tobie. Tak to funkcjonuje. Tak w to gramy. Tak napisano reguły tej gry i ja … ja zawsze wyrzucam w niej 6stki na kostce losu. Cała banda frajerni która stanie nam na drodze będzie do końca życia żałosną „jedynką”. Więc uważaj bo będziesz świadkiem najbardziej chorej wycieczki po duszach tych biedaków w historii EWF . Przejedziesz się ze mną po ich psychice, a będzie to pieprzony rollercoaster . Zaczniemy od głowy – milionami pętli i zakrętów , a gdy już nie będą w stanie świadomie funkcjonować ostrym zjazdem zabierzemy się za ich osobowości , z nadludzką prędkością! Bo jestem indywidualistą – a takim się nie wybacza.

 

 

 

Flesz bek , pokój

 

 

Psycho : Tu już byłeś zdrowo najebany

 

Tool: Trzeźwy byłem!

 

Psycho: Ty zawsze jesteś trzeźwy

 

Tool: Oczywiście

 

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

Cichy wiatr zawiał za oknem. Jakieś papiery unoszone z niezwykłą lekkością szumiały delikatnie. Słychać było jak jakieś drzewa starają się opowiedzieć swoją , własną historię poprzedniej nocy. Tool starał sobie poukładać wszystko w jedną całość. Kilka kawałków jakby się zgadzało. Wszystko miało sens. Psycho opowiedział wszystko bardzo logicznie i starannie. Czy mówił jednak prawdę ? A jeśli tak, to czy całą ? Tego Phantom nie wie i raczej się nie dowie. Ta noc na zawsze pozostanie tajemnicą.

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vaclav

    1

  • Camp

    1

  • nasjazz

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo dobry RP. Może nie dzieło życia, ale w ostatnim czasie - wliczając Palooze 100 - najlepszy. Co nie zmienia faktu, że się sprzedałeś i Toola już nie lubię. :P
Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Rp z deczka inny od poprzednich, ale dobry. No i mamy tu do czynienia z prawdziwą prozą życia. Tylko gdzie ten Rebel? :P

  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo dobry eRP, co więcej sprytnie wykorzystałeś zamienność postaci. Znowu czuć ten charakterystyczny klimat, który potrafi wcisnąć czytającego. To taki miły efekt prawdziwego smogu. :)

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...