Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ciężko będzie mi to wytłumaczyć, ale ja nie do końca odbieram zachowania Punka jako "cipo-heelowe". A może lepiej jeśli powiem, że w jakimś stopniu jest to ucieczka, ale nie tak perfidna jak np. u Sandowa w ostatniej walce z Ortonem.

 

Facet mial wazniejsze sprawy na glowie, a takie zachowanie nie jest cipowate :wink: Bardziej od ucieczki od walki, nazwalbym to olaniem ją ciepłym moczem. Cieszmy sie tym, jak przyjemny dla oka/innowacyjny byl to motyw, a nie pytajmy, czy Punk to juz cipo-heel. Pewnie sie w takiego zamieni, bo i wiekszosc to czeka. Grunt, zeby pozostal ciekawy, choc wiem jak popularne jest obecnie narzekanie na tego typu "zlych gosci".

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

No i o to właśnie chodzi. N!KO przedstawił mniej więcej mój tok rozumowania w tej sprawie. Punk jest postacią ciekawą i to się liczy, to jest najważniejsze. To, że każdy heel w WWE ma w sobie coś z cipy? Wolę się z tym pogodzić, niż co tydzień marudzić jak to źle prowadzą daną osobę. A jeśli tak jak postać Punka, czy Bryana, są one ciekawe, to jest mi to obojętne jaki to będzie heel. Ważne, żeby nadal przyciągał mnie przed ekran.

  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i o to właśnie chodzi. N!KO przedstawił mniej więcej mój tok rozumowania w tej sprawie. Punk jest postacią ciekawą i to się liczy, to jest najważniejsze. To, że każdy heel w WWE ma w sobie coś z cipy? Wolę się z tym pogodzić, niż co tydzień marudzić jak to źle prowadzą daną osobę. A jeśli tak jak postać Punka, czy Bryana, są one ciekawe, to jest mi to obojętne jaki to będzie heel. Ważne, żeby nadal przyciągał mnie przed ekran.

 

Punk jest ciekawą postacią i zasługuje na lepszy booking, nawet jako heel. Tak samo Bryan i Ziggler. A że będą ciekawi bez względu na to jak będą udupiać ich bookerzy, to inna sprawa. Forum jest po to, żeby o takich sprawach dyskutować, a nie przyjmować bezkrytycznie wszystko, czym raczą nas ludzie z WWE. Łatwo nazwać krytykę narzekaniem. Dla niektórych to synonimy.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ja nikomu nie zakazuję narzekania. Sam na niektóre rzeczy narzekam, ale mimo wszystko wolę spoglądać na produkt od tej pozytywnej strony. Wolę pozytywnymi aspektami przysłonić sobie te negatywy i mieć nadal dużą radość z oglądania WWE. A, że może być lepiej? Zawsze może być lepiej. Nawet gdyby WWE dokonywało bookerskich majstersztyków, to i tak znajdziemy coś, co można by poprawić.

  • Posty:  10 413
  • Reputacja:   449
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Prawda jest taka, że u Vince'a, jeżeli się nie ma gabarytów pokroju Lesnara, czy Marka Henry (czyli takich jakie preferuje Wujek McMahon), to po przejściu na ciemną stronę mocy jest się niemal bankowo skazanym na bycie większa lub mniejszą cipą. Nawet mocne wypromowanie nie jest tu gwarantem bycia "heelem z jajami", bo nawet Randal - kiedy swojego czasu miał w Fedce pod kątem pushowania, pozycję #2 za Jaśkiem - kiedy miał Złoto i był heelem, to aby utrzymywać tytuł posuwał się do tak żałosnych zagrań jak sprzedanie cepa sędziemu, aby tylko przegrać przez DQ i zachować pas :roll: Jest to zajebiście wkurwiające, bo Vince popada w sztampę i zaczyna powielać schematy (widzimy heel turn jakiegoś zawodnika i z automatu możemy zakładać, że zaraz się zacznie jego "cipowanie"). A wystarczy popatrzeć na Indys i to, jak ciekawie są rozpisywani niektórzy heele... Heel-rozpierdalacz wcale nie musi być mniej nienawidzony niż heel-pizdeusz, a o ile przyjemniej się go ogląda (przynajmniej dla smarta) i o ile większa radocha (dla marka), kiedy w końcu jakiś topowy face go pojedzie?

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  303
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Standardowe słabe RAW po PPV.

 

Po kolejnym przegranym PPV Ziggler musi się męczyć przez 5 minut z Santino ?? Really ??!! really ??!! really ??!!

 

Storyline ślamazarnym tempem posunął się dalej. Teraz Cena i Punk mają "problemy" z sędziami.


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

* - Tego sie obawialem. Uwielbiam Heymana, ale niech gada za tych, ktorzy sobie nie radza. O wiele bardziej wolalbym posluchac Punka. Gdyby nie AJ w tym stroju, to bym najpewniej usnal.

* - Primo i Epico to chyba najbezpieczniejszy zestaw oponentow dla Sin Cary. Jesli cos konkretnie zbotchowal, to w przerwie reklamowej. Myslalem, ze zamaskowani spokojnie rusza teraz na mistrzow, ale czeka ich jezscze przeprawa z - wciaz ciekawymi - PTP. Dopiero teraz zwrocilem uwage, ze Titus mocno przykoksił. Facet wzial sobie do serca kariere w WWE wpisujac sie w ideal Vince'a.

* - Arianne wrocila po swoim wybryku? Czy ona jest nie do zastapienia? Mam rozumiec, ze nie ma czarnoskorych tancerek? W koncu nikt by sie nie poznal, gdyby weszla jakas inna.

* - Ryback zrobił świetna robote w przenoszeniu mebli - ale zawiodlem sie, ze wzial tylko dwie kanapki z Subwaya. Mina Miza bezcenna. Dobre zestawienie. Skip idzie w gore hierarchii, a Mizanin bedzie odpowiadal za gadanie. Razem zaczynali, wiec nie zdziwilbym sie, gdyby sami chcieli ze soba pracowac.

* - Ziggler chyba na stale wrocil do swojego starego t-shirtu. Oczywiscie wszystko jest wina Jasia, ktory polozyl łape na różowym. Najglupsze jednak bylo to, ze spadl do nic nie wartej walki z Santino, podczas gdy Orton sobie obił Tensaia.

* - Brad Maddox dostanie pewnie od Punka za ta fatalna pomylke. Szkoda chlopaka, bo wyroznial sie w rozwojowce, a skonczyl w pasiaku.

Edytowane przez N!KO

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  434
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

17.09

- Różowe wdzianko wygląda szykownie. Pogadanka bez fajerwerków, Cena pewnie dostanie jeszcze 1 mecz pewnie na HitC. Duch Teddy'iego Long'a nie może opuścić WWE i dostajemy Tag team match :(

- Sin Carę i Ray'a da się razem oglądać jako tag team. PTP bardziej agresywni. Cieszy to że dywizja tag team ożyła. Wreszcie jakieś sensowne (mniej lub bardziej ale zawsze jakieś) drużyny i zabawni mistrzowie. Daniel Bryan błyszczy nawet kiedy nie kręci się wokół głównych pasów

- Brodus znów z obiema tancerkami. Who cares? WWE już dawno zabiło jego postać, zresztą od początku nie lubiłem Funkosaurus'a. W moich oczach już nic nie jest w stanie go uratować. Nawet to, że po jakimś feudzie przejmnie USA Championship.

- MizTV bardzo słabe jedynie rozwałka wypadła fajnie:D Rzucanie kanapami wyglądało dosyć komicznie :D

- Ziggler vs Santiono po co to było? tak chcą odbudowywać pozycję Dolpha po porażce z Ortonem? Are You serious bro?

- Jeżeli to miała być próbka umiejętności Barreta to pracodawcy szybko sobie nie znajdzie...

- Feed me more i subway fajnie się zgrało :)

- Rematch odbębniony i dobrze, że z takim rezultatem. I'm the tag team champion - kolejny niby banalny catch phrase ale wypowiadany z ust Dragona staje się bardzo chwytliwy:p

- Orton vs Tensai pominąłem, żaden z nich mnie nie interesuje gdyż obaj są nudni jak flaki z olejem...

- Sandow jak zwykle w formie:) Segment back to school podobał mi się. Kolejne zwycięstwo nad Ryderem, przydało by się podgrzać ten program między nimi bo fajnie się ci dwaj różnicują. Choć lepszym wyjściem było by dawanie Sandow'owi do pokonania przeciwników z wyższej półki.

- Stało się - Cena ma kolejnego title shota. Nie wiem co wyniknie z zamieszania z sędzią lecz można spodziewać się kolejnego starcia Punk vs Cena.

 

Raw średnie, niczym nie zachwyciło. Z mniej ważnych rzeczy zapamiętałem ładne dziewczyny w pierwszym rzędzi i tyle. :twisted:

"Suffering is the result of the game, Victory at the cost of pain"

  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początek jakoś specjalnie mnie nie poruszył, bo było za dużo słodzenia. Cena przyzwyczaił już nas, że może zostać najbardziej przekręcony ever (SummerSlam 2011), a i tak przyjmuje to na klatę. Rzygam tym, ale takie czasy. Dobrze, że Heyman pojawia się co tydzień.

 

Jak można było nie pokazać pełnej wejściówki Rosy i tych ogórków?! W sumie całkiem fajnie się to oglądało i niech lepiej trzymają Sin Carę i Mysterio w tag teamie, bo to zmniejsza ryzyko, że ten pierwszy coś zepsuje. Całkiem zgrabny podwójny finiszer - 619 + Swanton. No i po tej tygodniówce Rosa > Eve, jak dla mnie :D

 

Miz TV to dobra decyzja. Zamiast wpychać w czas antenowy jakiś shit, warto dać coś takiego, bo po odejściu Edge'a i Jericho nie ma takich programów w WWE. Gościem Booker, chanty "boring" (pewnie od tych samych ludzi, którzy piszczą na widok Hornswoggle), a na koniec main event gali - Ryback rusza po tytuł, dziecinko #Push4Ryback Proponuje długi run zakończony shotem na główne złoto.

 

Ziggler dostał rywala na swoim poziomie - komentarz Cole'a "big victory" to chyba najlepszy dowód na to, że Mr. Money in the Bank jest w dupie. Podobnie sprawa ma się z Barrettem, który od powrotu dostaje klasowych przeciwników.

 

Reklama z Subway - jak każda inna na Raw - żałosna. Po prostu zawstydza mnie głupota w stylu:

 

- Cześć Johnny, idziemy dzisiaj do kina?

- Niestety nie mogę, Susan. Mam plany.

- Och, to szkoda. Jakie to plany?

- Będę oglądał dwudziesty piąty sezon Strasznego Shitu, w którym ty grasz główną rolę! W każdy czwartek o 8 na NBC.

 

Tak, jak i tutaj - żałosna reklama żałosnego żarcia. Przynajmniej Ryback i jego "Feed me more" plus pamiętna historia Tough Enough to idealne połączenie.

 

Bryan i Kane na tym Raw bez niespodzianki, chociaż raz miałem wrażenie, że ich poniesie i oddadzą tytuły Kingstonowi i Prawdzie, na szczęście do tego nie doszło.

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  8
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Całkiem dobre RAW, walki jak zwykle przewinąłem, ale segmenty całkiem całkiem.

 

-Początkowy segment nawet dobry, brakowało mi tam tylko Punka, Del Rio, choć juz chyba każdemu się znudził, pokazał się z przyzwoitej strony. Mam nadzieję, że Heyman nie będzie zbyt często speechował za Brooksa bo on sam potrafi bardzo wiele za mikrofonem pokazać. Ale chyba WWE aż tak głupie nie jest, a segment ogólnie na plus.

 

-Atak małp na luchadorów na plus. Young nie dorasta Szczekowi do pięt, co strasznie rzuca sie w oczy podczas segmentów z nimi. Ogólnie fajnie, że coś z nimi robią, bo to bardzo przyzwoity team, nawet bez Abrahama.

 

-MizTV na plus, bardzo fajny motyw z tym "podawaniem" mikrofonu Bukerowi, i zabieranie go przez Miza. Całkiem fajnie sie tego słuchało, a demolka Rybacka bardzo ładnie zamknęła ten segment. Zastanawiałem się, co by było, gdyby jednak w Miza trafił, strasznie fajnie popierdalał obok tego ringu. Jego segment z kanapką tez dobry, aż jebłem śmiechem.

 

-Walkę Barreta jako jedyną obejrzałem. No cóż, niestety nie zbyt wysokich lotów, Wade jest strasznie wolny, a jego styl walki beznadziejny. Niby uliczny fighter, a walczy jak Show. Cieniutko, jak tak dalej pójdzie, to nie wiem co z nim będzie. Za to Justin fajnie się pokazał, także nieco zmienił swój styl walki na bardziej siłowy i bardzo dobrze mi się go oglądało, do tego jakos charyzmy nabrał, pewnie przez włosy.

 

-Końcówka ME jak dla mnie totalnie zbędna, Punk znowu pocipuje, jakie to WWE jest niesprawiedliwe, a Cena tak czy siak dostanie swoją walkę na NoC. Głupota taka sama, jak banowanie Brogue Kicka.

 

Ps. Drew pokonał w dark matchu Jindera. Czyżby bardzo długo wyczekiwany Face Turn i push? Podobno Triplak chce na niego postawić, miejmy nadzieje że to prawda. Sam bym go wsadził do NXT, bo ta magiczna tygodniówka z drewniaków robi dobrych zawodników (Mahal, Michael). Chociaż McIntyre raczej tego nie potrzebuje.


  • Posty:  75
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie chcę być nietaktowny, ale niech Jerry Lawler nie wraca na stołek komentatorski. Życzę mu powrotu do zdrowia, ale będąc chamsko szczerym bez niego jest lepiej. Jakąś zakulisową fuchę na pewno znajdzie. Layfield w tej roli jest świetny - tych kilka gaf mi nie wadzi - i ma zbawienny wpływ na Cola, który przy JBLu zamiast wkurzać, gada całkiem fajnie. I na NoC i na Raw autentycznie obchodziło mnie co komentatorzy mają do powiedzenia (w zestawieniu King & Cole to ułańska fantazja), powiedzieli kilka ciekawych rzeczy, parę śmiesznych tekstów, czuć naturalności i (nieudawaną) ekscytację... namacalna różnica porównaniu do denerwującego Lawlera. Dobrze by było, gdyby obie strony się dogadały i na stałe obsadzono by JBLa za stołkiem komentatorskim.

17284474305040b4340db5a.jpg


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

* Trio JR+ JBL do spółki z Colem na stołku komentatorskim wypadło znakomicie, aż chce się ich słuchać

 

* Ryback jako (prawdopodobny) nowy pretendent do pasa Intercontinental. Dobrze że chociaż w ogóle coś ruszyło z jego postacią do przodu

 

* Kane i Bryan jak zawsze dali solidną porcję rozrywki :)

 

* Cena mógłby już nie przesadzać z tym włażeniem w tyłek publice. I tak to nic nie daje skoro cały czas skandują "Cena suck" :twisted:

 

* Ziggler dostał za przeciwnika Santino... Wolne żarty :roll:

 

* Kiedy spotyka się grupka zawodników w ringu i pojawi się gdzieś na horyzoncie Teddy to można być pewnym Tag Team Matchu ;/


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie chcę być nietaktowny, ale niech Jerry Lawler nie wraca na stołek komentatorski. Życzę mu powrotu do zdrowia, ale będąc chamsko szczerym bez niego jest lepiej. Jakąś zakulisową fuchę na pewno znajdzie. Layfield w tej roli jest świetny - tych kilka gaf mi nie wadzi - i ma zbawienny wpływ na Cola, który przy JBLu zamiast wkurzać, gada całkiem fajnie. I na NoC i na Raw autentycznie obchodziło mnie co komentatorzy mają do powiedzenia (w zestawieniu King & Cole to ułańska fantazja), powiedzieli kilka ciekawych rzeczy, parę śmiesznych tekstów, czuć naturalności i (nieudawaną) ekscytację... namacalna różnica porównaniu do denerwującego Lawlera. Dobrze by było, gdyby obie strony się dogadały i na stałe obsadzono by JBLa za stołkiem komentatorskim.

Zgadzam się, że JBL jest z pewnością o wiele ciekawszą opcją za stołkiem niż Lawler, ale Cole jak dla mnie jest tak samo denerwujący jak był wcześniej. Ba, może nawet bardziej - gość przeszedł przecież w ciągu jednej gali strasznie widoczny face turn, ot tak, przez magiczne pstryknięcie palcami. Nie wiem, czy to dlatego, że informował ze łzami w oczach o zawale Kinga i wszystkim nam się go zrobiło żal, po czym McMahon nie mógł mu kazać na nowo cheerować złych, czy może dlatego, że JBL za stołkiem MUSI heelować (więc jako partnera musi mieć face'a) - tak czy owak, dziwi mnie jak szybko i bezproblemowo przerzucili Michaela na jasną stronę mocy. Jestem teraz tylko ciekaw czy jak Lawler powróci, to znowu w przeciągu jednej gali Cole zacznie włazić w dupę wszystkim złym (co, z dwojga złego, moim zdaniem wychodziło mu o wiele lepiej). A może JBL podpisze (chyba, że już podpisał, tylko że newsy milczą na ten temat) jakąś dłuższą umowę z Vincem i zagości za stołkiem na RAW jako ten trzeci na dłużej, co byłoby chyba najlepszym rozwiązaniem.

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  960
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW po NoC wyszło przeciętnie. Pierwsze co pamiętam to po raz kolejny Kane & Bryan. Faceci są niesamowici, jestem za jak najdłuższym trzymaniu ich w tagu. Heyman fajnie pogadał, przybił piąteczkę z Punkem :lol: Kurcze, wiem, że nowy merch Ceny wspiera walkę z rakiem, ale jak zobaczyłem jego titantron, cały różowy, to po prostu nie mogłem przestać się śmiać. Szkoda, że porzucili róż Dolpha. Czy tylko mnie wydawało się, że Vickie zapowiadając Dolpha zapomniała dodać : " The Show Off" ? Pozostając przy Zigglerze fajnie poskładał Marelle, mam wrażenie, że zaczęło się jego ostateczne promowanie przed HiAC. Decyzja w ME krzywdząca CM'a, fajne wykłócanie się z sędzią. Na HiAC powinniśmy dostac solidny mecz tej dwójki w klatce. Dobrze, że zrezygnowali z Vengeance, dzięki temu podbudowa Hell mocno zyska, zwykle były to same rewanże z NoC.

1161423919541b3db89050d.jpg


  • Posty:  75
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się, że JBL jest z pewnością o wiele ciekawszą opcją za stołkiem niż Lawler, ale Cole jak dla mnie jest tak samo denerwujący jak był wcześniej. Ba, może nawet bardziej - gość przeszedł przecież w ciągu jednej gali strasznie widoczny face turn, ot tak, przez magiczne pstryknięcie palcami. Nie wiem, czy to dlatego, że informował ze łzami w oczach o zawale Kinga i wszystkim nam się go zrobiło żal, po czym McMahon nie mógł mu kazać na nowo cheerować złych, czy może dlatego, że JBL za stołkiem MUSI heelować (więc jako partnera musi mieć face'a) - tak czy owak, dziwi mnie jak szybko i bezproblemowo przerzucili Michaela na jasną stronę mocy. Jestem teraz tylko ciekaw czy jak Lawler powróci, to znowu w przeciągu jednej gali Cole zacznie włazić w dupę wszystkim złym (co, z dwojga złego, moim zdaniem wychodziło mu o wiele lepiej). A może JBL podpisze (chyba, że już podpisał, tylko że newsy milczą na ten temat) jakąś dłuższą umowę z Vincem i zagości za stołkiem na RAW jako ten trzeci na dłużej, co byłoby chyba najlepszym rozwiązaniem.

Być może odniosłem wrażenie, że JBL wyciąga z Cola wszystko co najlepsze, dlatego, że JBL jest wszystkim, czym nie jest Lawler - jest zabawny, pełen zapału, wykazujący szczere zainteresowanie tym co się dzieje w ringu - i co za tym idzie poprawił mi ogólny odbiór komentarza gali, w tym komentarza Cola który fajnie mu za stołkiem wtórował (miło słuchało się ich dyskusji). Jak dla mnie oboje elegancko się uzupełniają i jest między nimi chemia. Równie dobrze zamiast Kinga na RAW widziałbym świetnego Strikera (takie marzenie ściętej głowy...) bądz Mathewsa - wszystko, tylko nie nachalny, sztuczny Lawler'owy śmiech, flegmatyczny sposób komentowania itd. Co do tego, że przejście na jasną stronę mocy trwało jeden dzień - sądzę, że argumentowanie face turnu Cola sprawą z Jerrym ma ręce i nogi. Ciężko o lepszy powód do gruntownej zmiany, nawet tak nagłej, u Cola niż niespodziewany zawał kolegi. Takie coś wpływa na ludzi i dla mnie jest to jak najbardziej do kupienia.

Edytowane przez Peck

17284474305040b4340db5a.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej Champion Carnival 2026 w All Japan Pro-Wrestling trwa w najlepsze. 26 kwietnia gala odbyła się w Sanjo City Public Welfare Hall przy 728 widzach. Głównym starciem bloku A było zestawienie obecnego mistrza Triple Crown Kento Miyahary z Talosem, który jest połówką mistrzów AJPW World Tag Team Champions. To był rewanż za ich bój o pas Triple Crown z 25 stycznia, kiedy Miyahara obronił tytuł przed siedmiostopowym Talosem. Tym razem Talos lepiej rozpracował Miyaharę i z
    • Grok
      Tiffany Stratton oświadczyła, że jest zdeterminowana, aby nie zostać pominiętą z karty WrestleManii po raz kolejny. Stratton nie wystąpiła na WrestleManii 42 w tym roku, choć 26-letnia gwiazda silnie odbiła się po tym, pokonując Giulię i zdobywając WWE Women’s United States Championship w odcinku SmackDown z 24 kwietnia. W niedawnym wywiadzie dla Joey'ego Karniego Stratton stwierdziła, że skupia się na tym, co może kontrolować, i zamierza zrobić wszystko, by uniknąć kolejnego pominięcia Wres
    • estevez
      To ja Ci odpowiem również z poziomu twórcy. Przy okazji reaktywacji HVW 3 lata temu, liczyłem tam na oko ile zajmuje mi stworzenie gali. Wiadomo, ciężko to policzyć, bo pisanie to jedno. Drugie to wymyślanie storyline'ów i wszystkiego dookoła. Tego nawet nie da się policzyć, bo nie policzysz tego że gdzieś na spacerze rozkminiasz jak rozwiązać dane story, wymyślasz jakiś segment żeby miał ręce i nogi. Tego nawet nie da się z góry zaplanować, bo jesteś zależny od RPów uczestników, które potrafią
    • StuPH
      Wiadomo, że to już powolny zjazd WCW do bazy, ale zawsze mam taką zajawę jak słucham theme, które podrzuciliście, a do tego odpalę filmiki tego typu:      
    • VictorV2
      Po Intro, trafiamy do stołu komentatorskiego, razem z Renee Young i Sonyą.   Young: Witamy serdecznie! Po raz trzeci, Valkyries mają okazję pokazać co potrafią. A czeka nas dzisiaj kolejna okazja do zaprezentowania nowych twarzy - w tym Morgan Black!    Sonya: Morgan pojawiła się na koniec ostatniego show i tak jak pozostałe zawodniczki - pokazała otwarcie co - a raczej kto - jest jej celem.   Young: Katherine Edwards i Asian Doll zmierzą się ze sobą raz jeszcze, po
×
×
  • Dodaj nową pozycję...