Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przyznanie się do błędu- BZDURA! Jaki błąd, że mam własne zdanie na temat osoby publicznej? Że komuś nawalają emocje i się czepiają słowa?

Zamilknąć? To sprawa poszła do moderatorów, zostanę zbanowany, mam zamilknąć bo mój gust jest zupełnie inny od reszty? Czy was to tak naprawdę uraziło że zobaczyliście takie słowo na forum? To jest robienie niezdrowych emocji.

Błagam Cię, własne zdanie? Przecież takie coś można podciągnąć pod niemal wszystko. Hipotetycznie - żydzi to kurwy, nienawidzę ich, ale to moje własne zdanie, więc nie powinniście się mnie o nie czepiać, tak? Pomyśl trochę.

To nie jest "robienie niezdrowych emocji", tylko ew. piętnowanie bezsensownego hejtu, wprowadzania złej atmosfery i zaniżania poziomu forum. Dziwię się tylko, że piszę to akurat do Ciebie.

No tak, ale z drugiej strony nie można oceniać kogoś na podstawie jednego incydentu.

Nikogo nie oceniłem osobiście. Oceniłem zachowanie.

Wystarczy tylko nie wykazywać się ewidentnym prostactwem.
Takie piętnowanie to też najlepsze wyjście nie jest. Zresztą jak to zostało napisane w pewnej książce, której nigdy nie przeczytam "Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień". Ale może sie myle, psychologiem nie jestem.

Lepiej zwracać uwagę niż przechodzić obojętnie i pozwalać, by inni userzy czerpali przykład. Nie wiem jak Tobie, ale ja tam chcę się wypowiadać na forum, które trzyma pewien poziom i siłą rzeczy trzeba o niego też w pewien sposób dbać. Oprócz zwrócenia uwagi niczego innego zrobić oczywiście nie mogę, ale niech chociaż będzie i to.

Przy jednorazówce zwrócić uwage można, ale nie od razu wyjeżdżać z prostactwem.

A czym to niby było jak nie prostactwem właśnie? Jakbyś to inaczej nazwał? Jakoś bardziej "poprawnie politycznie"?

Ale można/trzeba* nazwać rzeczy po imieniu.

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nazwanie jakiegoś człowieka dziwką czy kurwą za to, że podczas odgrywania swojej roli w jakiś sposób kogoś obraził, jest tak śmieszne, że aż żałosne

Żałosne jest nie zgłębienie się w dyskusje i pisanie że ktoś obraził Dwayna za to, że odgrywał swoją rolę. Tego nigdzie nie napisałem.Nazwałem go tak za całokształt, emocjonalnie, nierozumnie, spontanicznie...

a co jest/było* Twoim argumentem? Jeśli nie poparłeś swoich słów na samym początku to tylko sam wystawiłeś sobie świadectwo.

a skąd miałem wiedzieć, że z tego się zrobi jakaś taka strzelanina na posty? Wyraziłem brak szacunku i byłem szczery. Stało się coś? Naprawdę? Serio? Wy tak wszyscy tam siedzicie i z głównym nurtem podłapaliście temat krytyki i tak skrobiecie, czy szczerze,bezpośrednio, z głębi serca odczuwacie do mnie taką niechęć, odrazę, obrzydzenie moją osobą?

zas wyciągnąć głowę z tyłka i przestać markować

MArkować? to wy markujecie...to wy bronicie idola z WWF, mnie to wali, wychowałem się na wCW, więc nie mam emocji do ery attitude itd. i na tym polega geniusz tego feudu, że wywołuje takie emocje. Na polskim forum, gdzieś daleko od Miami kolesie na forum się przerzucają w kłótni na temat jednego z bohaterów Wreslemanii.

Markować Jasiowi, proszę bardzo, spoko.

Lecz wiem gdzie mam głowę, swój umysł i pojęcie własnego JA.

Czy pisząc te wypłociny i bzdury chcecie po prostu człowieka wkurzyć? Zdołować? Po co? Potrzebne wam to jest? Może podam numer komórkowy, zadzwonicie, wysłucham krytyki, pouczania i potencjalnej formy pokuty :lol: :lol:

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeżeli nie zrozumiałeś mojego poprzedniego przekazu to Ci go uproszczę - przestań fanzolić.

 

Dobra, teraz na serio. Zamykamy dyskusje na temat 'dojrzałego korzystania z wolności słowa'. Niektórzy sobie wystawiają piękną laurkę sami i nie trzeba ich dobijać, a inni użytkownicy raczej czegoś innego szukają w tym temacie.


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RR mogłeś nazwać go tak czy inaczej i przy okazji wypomnieć mu że

-zagubił ksywkę Rock,

-gra w filmach dla dzieci,

-nie znasz jego postaci bo wychowałeś się na WCW(tylko wtedy po co wyzwiska skoro się kogoś nie ogarnia),

-masz mu za złe, że nigdy nie złamał sobie kręgosłupa dla wrestlingu,

-pisze na przedramionach główne hasła do prom,

-wybrał spokojną starość,

-zawsze był posłużnym żołnierzem i potrafił się podłożyć nawet Hurricane`owi, za co gardzisz nim jeszcze bardziej,

-zostawił wrestling dla kasy,

-jest nienajgorszym aktorem,

-poprawił sobie cycki jeszcze w WWF.

 

i by problemu nie było, bo od tego właśnie jest forum, żeby było do czego nawiązać, pogadać jak ludzie, jakby ktoś nie wiedział.

Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg


  • Posty:  44
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rada dla obydwu stron - wyluzujcie. Bo już normalnie tego się nie da czytać.

 

W ramach takiego łagodzącego muzycznego akcentu (dla obozu "Jest dziwką" i obozu "Nie wolno nikogo nazywać dziwką!"):

 

 

Pozdrawiam i przepraszam za off, ale jak czytam te argumenty to mi od razu przyszła do głowy ta pieśń.

"Cena looks like what would happen if Vanilla Ice banged a Teletubby."

  • Posty:  240
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

-jest nienajgorszym aktorem,

really? really? serio ktoś coś takiego napisał? nagrody teen choice czy złote maliny temu dowodzą, tak?


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE mnie bardzo rozczarowało! "Doctor of Thuganomics" in da house i... sześć minut? Toż to jest niedorzeczne. Dla mnie coś takiego, na co wielu czekało, wielu chciało zobaczyć i za porzucenie czego wielu nienawidzi Ceny, powinno zostać zaprezentowane dużo, dużo lepiej.

Świetnie, że wrócili nie tylko do poprzedniej wejściówki czy ksywy, ale również do zachowania - taki Cena był dużo lepszy od salutującego i strasznie mnie boli to, że nie chcą mu dać takiego gimmicku, przynajmniej na czas feudu z Rockiem. Moim zdaniem to by było dużo ciekawsze. Treść rapu jednak pozostawiła u mnie wiele do życzenia, a tekst "nie mam jaj, ale mam coś w zamian" to już było lekkie przegięcie.

 

Nie wypowiem się natomiast na temat tego, kto wypadł lepiej - bo nie można tego w sposób obiektywny stwierdzić. Ciężko postawić mi po jednej stronie Cenę z promem w pustej hali/rapie trwającym kilka minut a po drugiej Rocka, który dostaje kilka segmentów/trwający 3x bodajże więcej koncert. Jako "kto jest lepszy" odbieram ich konfrontacje face to face w ringu, a tam nie wydaje mi się, by Rock miażdżył Cenę, także postawiłbym chyba, na chwilę obecną, znak równości.

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

really? really?

 

Naprawdę. Naprawdę

 

Nie napisałem, że jest geniuszem nigdzie. Nienajgorszy nie znaczy fenomenalny, ani też zły. Czytam ze zrozumieniem. Choć nie wiem czy się rozumiemy, bo nie do końca chyba dobrze odczytałeś mój wpis, albo go żle opisałeś, możliwe że wkradło się Ci jakieś przejęzyczenie :)

 

A to że dostał złote maliny za jedną rolę nie znaczy że jego całokształ aktorski jest do bani. Naprawdę.

Tym bardziej, że Doom, bo za to się oberwało Rockowi, okazał się klapą po całości. Oczekiwania były większe i to chyba za oczekiwania zapłacili wszyscy związani z produkcją tego filmu. Naprawdę.

Dla przykładu podam paru aktorów którzy dostali takowe "nagrody" a są dość uznanymi markami, tak tylko po to żebyś się zastanowił nad swoim dość nieudanym wrzutem: Halle Berry, Sandra Bullock, Ben Affleck.

Nagrody takie dostawali też dość specyficzni aktorzy jak adam Sandler czy Tom Green choć patrząc na nich nie wydaje się żeby ich role zasługiwały na to, jako że grają w filmach dla dość specyficznej grupy odbiorców, szczególnie Green. Naprawdę.

 

Dla odmiany odebrał też parę nominacji do pozytywnych nagród:

w People's Choice Awards, MTv Movie Awards, czy Black Reel Awards. Naprawdę.

 

Można zakwestionować czy aby na pewno te nominacje są coś ważne, tak samo można jednak kwestionować Złote Maliny, bo nie są to Oscary. Naprawdę, naprawdę.

Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg


  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Co do Rocka i jechania po nim, to niektórzy podchodzą do tego, jakby co najmniej Dwayne obiecał im coś osobiście, przy wódzie, a później nie dotrzymał słowa :D Obiecanki Rocka o zostaniu na stałe były niepotrzebne i (jak dla mnie) niskich lotów (obliczone na tani poklask), ale należy rozgraniczać jednak to co obiecuje THE ROCK (wrestlingowa postać), a co obiecuje Dwayne Johnson (osoba z krwi i kości). Nie przypominam sobie, aby ten drugi składał jakieś wzniosłe deklaracje (np. w „nieustawianych” wywiadach), a deklaracje tego pierwszego, należałoby zawsze traktować z przymrużeniem oka, jak na wrestlingową rozrywkę przystało. Poza tym – nie zapominajmy, kto tu potrzebuje kogo. To Vince robił Dwaynowi pałkę z połykiem, aby ten zechciał main eventować dla niego WrestleManię – a nie na odwrót, tak więc nie ma co się dziwić, że McMahon główny nacisk kładzie na gwiazdę największego kalibru, jaka będzie występowała na obecnej WrestleManii, czyli Johnsona. Tym bardziej, że później Johnson ponownie wróci do kręcenia swoich filmów kategorii „D” (za które trzepie w porównaniu do wrestlingu taką kasiorę, że na WM-ce wystąpi raczej z sentymentu i ewentualnie dla jeszcze większego rozreklamowania swojej osoby, niż stricte ze względów finansowych), tak więc nie ma co żydzić mu czasu na wizji, tylko nacieszyć się Dwayne’em, póki możemy.

Zarzuty „dziwkarstwa” wobec Rocka są co najmniej śmieszne, bo facet nie zerwał żadnych umów, nie wywinął się spod kontraktu, nie oszukał Federacji, ani też (Dwayne Johnson) nikomu nie obiecywał, że będzie bawił się we wrestling do końca życia. Facet po prostu zmienił pracę (notabene na korzystniejszą finansowo, bezpieczniejszą dla zdrowia, lżejszą i bardziej prestiżową) i dla mnie to nie jest powód żeby go za to tyrać (w końcu to jego życie i jego wybory. Fani nie zapłacą za niego rachunków, czy nie będą łożyć na jego rodzinę). Poza tym – jeżeli ktoś uważał się za fana Rocka, to tym bardziej powinien się cieszyć, że jego Idol potrafił jeszcze lepiej ustawić się w życiu i wszedł na poziom wyżej. Mniej egoizmu, ludzie! A, że Johnson się sprzedał? Większość osób „sprzedaje się” codziennie, chodząc do pracy, której nienawidzą, tylko po to, aby mieć forsę na żarcie i opłaty (a więc robiąc nie to co chcą, a to co muszą, chadzając na kompromisy z samym sobą). Różnica w tym, że Rock „sprzedał się” za taką kasę, za którą - większość z nas może tylko pomarzyć - aby się sprzedać, tak więc ja osobiście doceniam jego wyczucie (gość odszedł w odpowiednim momencie, u szczytu sławy, wjeżdżając od razu na hollywoodzkie salony), oraz to, że nie miał oporów, aby pójść o krok dalej, zamiast tkwić we wrestlingu (byle tylko dobrze zrobić Fanom).

 

P.S. Tak na marginesie, kiedy legenda Ultraviolentu i sceny Indys „Sick” Nick Mondo, stwierdził, że już ma dosyć i postanowił to wszystko jebnąć, aby otworzyć bodajże Wypożyczalnię Video – jakoś nie przypominam sobie, aby ktoś go posądzał o „zdradę wrestlingowych ideałów”, czy „dziwkarskie sprzedanie się”. Podobnie mniejsze pociski były nawet po Lesnarze (a dziad borowy w każdym wywiadzie szydził później z wrestlingu, odcinał się od niego i kpił jaki to jest fake’owy) niż obecnie po Rocku :roll:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

-Raven- trochę ze skrajności w skrajność popadasz, bo dobrze wiesz ze Nick nie miał wyboru za bardzo ( uzaleznienie od painkillerów) jak skończyć z UV bo mogło się by to dla niego żle skończyć, więc było to zrozumiałe. Druga kwestia ze ultraviolent jest na tyle dziwną odmianą wrestlingu ze tam za bardzo nie ma co się do danych zawodników przywiązywać bo ich kariera może trwać równie dobrze dwie gale jak i 10 lat i kazdy ogarniety miłośnik UV to ogarnie.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  1 955
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Zachęcony pozytywnymi komentarzami zdecydowałem się obejrzeć ostatnie Raw i cieszę się, że to zrobiłem. Show zdominowały segmenty, co jeden, to lepszy. Nieźle wszystko rozpoczął Cena wychodzący przy starym theme songu i gimmicku. Szkoda, że to tylko okazyjny występ, ale muszę przyznać, że takiego Jasia ogląda mi się o niebo lepiej i chcę go rapującego co tydzień. W porównaniu z Rockiem dostał połowę mniej czasu. Może za tydzień mu to wynagrodzą. Segment HBK z Takerem nie powalił mnie na kolana, ale dla samego starcia legend warto było to zobaczyć i systematycznie budują otoczkę wokół pojedynku. Niezła gafa z datą Grabarza. Kolejną dobrą robotę wykonał Y2J (przede wszystkim) i Punk, który zaprezentował świetną mimikę. To jednak nic w porównaniu z tym, co zrobił Dwayne. Rozjebał system. Najbardziej z tego wszystkiego podobało mi się porównanie Ceny do Vanilly Ice i teletubisia :D Walki stały na przeciętnym poziomie, ale jak się dostaje takie segmenty, to na pojedynki patrzy mi się inaczej.
"Even the man with three H's would be proud of the way we buried this young, promising talent." - Broken Matt Hardy (Total Nonstop Deletion 15.12.2016)

  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

-Raven- trochę ze skrajności w skrajność popadasz, bo dobrze wiesz ze Nick nie miał wyboru za bardzo ( uzaleznienie od painkillerów) jak skończyć z UV bo mogło się by to dla niego żle skończyć, więc było to zrozumiałe. Druga kwestia ze ultraviolent jest na tyle dziwną odmianą wrestlingu ze tam za bardzo nie ma co się do danych zawodników przywiązywać bo ich kariera może trwać równie dobrze dwie gale jak i 10 lat i kazdy ogarniety miłośnik UV to ogarnie.

 

Tak było, ale dla mniej wtajemniczonych - poszedł w świat przekaz, że Mondo rzucił ten sport i otworzył sobie wypożyczalnie (po prostu dokonał wyboru). Jednak nikt go nie hejtował.

W mainstreamie też myślałem, że każdy ogarnięty miłośnik wrestlingu kuma, że dla wrestlerów bardzo często jest to tylko i wyłącznie praca, a nie jakiś Święty Graal, czy inne sacrum.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W mainstreamie też myślałem, że każdy ogarnięty miłośnik wrestlingu kuma

No tak, tylko w mainstreamie jest więcej marków niż w indy i tu jest pies pogrzebany.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

W końcu była okazja zobaczyć RAW.

 

Zaczynamy od Ceny. Fajnie było zobaczyć go w starym gimmicku, ale to tyle, bo rap bez jakiegoś większego szału. Było dobrze, ale bywało lepiej.

 

A więc poznaliśmy już cześć składów Teamów GMów. Jak na razie nie ma zaskoczeń, są osoby których się spodziewałem. Jestem jednak trochę zaskoczony tym, że składy te będą aż tak duże. Już przy założeniu, że będzie to 5 vs 5 miałem problem ze złożeniem składu Teddiego, a tu trzeba znaleźć jeszcze kogoś. Boję się, że dostaniemy jakiś słabych Ezekielów, których będą na szybko promować.

 

Po tym dostajemy walkę Brodusa Claya i od razu pomyślałem, że można go wsadzić do drużyny Teddiego. Zresztą innego powodu jego powrotu nie widzę, bo do FCW wysłali go między innymi przez brak planów, a jakoś wątpię, żeby zaczęli coś z nim robić przez WMką.

 

Undertaker i HBK w ringu i kolejne bardzo dobre promo. Mnie martwi tylko jedno. Słowa Takera o końcu ery chyba nie oznaczają końca kariery. Nie wybaczę WWE, jeśli nie dostanę na WMce walki Takera z Ceną. Ogólnie wszystko nabiera tempa. W zeszłym tygodniu dostaliśmy Shawna, którego mogliśmy podejrzewać, że wydyma Trypla, teraz można powiedzieć, że będzie chciał wydymać Takera. Jak najbardziej cieszę się z takiego obrotu spraw, mimo iż i tak nie wierzę w złamanie streaku.

 

Motyw z ojcem alkoholikiem Punka i sama gadka Jericho bardzo fajna. W końcu feud rusza i stanie się o wiele ciekawszy. Mam nadzieję, że będą to kontynuować.

Ktoś pisał, że Miz i te jego porażki mogą doprowadzić do face turnu i dołączenia do teamu Longa. W sumie podoba mi się ten pomysł i chciałbym, żeby tak się stało. Oby tylko nie sprawdziło się to, o czym pisały newsy, czyli interwencja Miza w walkę Ceny i Rocka. Walka tych panów ma pozostać bez żadnych interwencji, bo one tylko by to zepsuły.

 

Koncert Rocka bardzo mi się podobał. Fanem Rocka nie jestem, ale nie można mówić, że było to słabe. Oczywiście, The Rock stosuje cały czas te same motywy. Lady parts, fruity pebbles, fani Ceny jako 42 letnie dziewice itd. to wszystko było, ale co z tego, skoro wrzucenie tego w piosenkę wyszło naprawdę bardzo fajnie i uśmiałem się przy tym ;)


  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Cytat:

W mainstreamie też myślałem, że każdy ogarnięty miłośnik wrestlingu kuma

 

No tak, tylko w mainstreamie jest więcej marków niż w indy i tu jest pies pogrzebany.

 

Z tym, ze tutaj na Forum tych marków jest raczej niezbyt wiele, a czasami jak się czyta wpisy, to normalnie można karpia walnąć. Poza tym, skoro piszemy "każdy ogarnięty miłośnik wrestlingu" - to z samej definicji mamy tu na myśli smartów, czy to w mainstreamie, czy w Indys :wink:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • -Raven-
      Wg mnie, pociągną to jako face vs. face i starcie dwóch przyjaciół. To jeszcze lepiej, bo W potrafi tego typu walki rozpisywać ciekawiej niż klasyczne "face vs heel", a Orton ostatnio w ringu mocno zamula, więc dobry booking by tu mógł mocno pomóc.  Stawiam, że turn przydałby się bardziej podczas samej WM-ki i oby to blondas skantował, bo to.Kodekowi bardziej by się przydało odświeżenie postaci (pomimo, że odpierdala Ultimate Warriora i rękami i nogami zapiera się przed turnem).
    • Grok
      Odcinek AEW Collision z sobotniego wieczoru przyciągnął średnio 365 tys. widzów na TNT – to spadek o 22,3% w porównaniu z poprzednim tygodniem. Najniższa oglądalność dla tego show od 24 stycznia, tuż przed wdrożeniem przez Nielsena nowych korekt pomiarowych w systemie Big Data + Panel. Collision zanotował rating 0,06 w demo 18-49 – spadek o 25% tydzień do tygodnia i równocześnie najniższy wynik w tej grupie od odcinka z 24 stycznia. Show zmierzyło się z mocną konkurencją: meczem NBA na ESPN, co
    • Grok
      Piątkowy odcinek WWE SmackDown przyciągnął średnio 1,379 mln widzów na USA Network – to wzrost o 23,9% względem poprzedniego tygodnia, nadanego na Syfy. To druga najwyższa widownia show od 5 września 2025 roku. Oceny w kluczowej grupie 18-49 SmackDown zanotował rating 0,34 w demo 18-49. To wzrost o 17,2% w porównaniu z poprzednim tygodniem i remis z drugą najwyższą notą w tej kategorii od 19 września. Mimo konkurencji z meczem NBA na ESPN, który wygrał cable rankings, program zajął 2. miejsce
    • Grok
      MJF wyjaśnił szczegółowo, dlaczego nigdy nie zamierza opuszczać AEW Tony'ego Khana. Przed swoim występem na AEW Dynamite w El Paso w Teksasie MJF udzielił wywiadu dyrektorowi sportowemu ABC-7 Adrianowi Ochoa w KVIA, gdzie podzielił się swoimi przemyśleniami na temat cen biletów WWE oraz planami pozostania w AEW. Na pytanie, dlaczego woli pozostać w AEW mimo możliwości dołączenia do innych federacji, MJF odpowiedział: Dwukrotny AEW World Champion i jednokrotny AEW International Champion
    • Grok
      Finałowe starcia o tytuły Speed w obu dywizjach zaplanowano na przyszły tydzień. Wren Sinclair pokonała Nikkita Lyons we wtorek, awansując do finału, w którym zmierzy się z Thea Hail. Sinclair zmusiła rywalkę do poddania za pomocą finishera final wrench, znanego też jako cattle mutilation Bryana Danielsona, zaledwie pięć sekund przed upływem limitu czasu. Zwyciężczyni tego pojedynku zawalczy z obecną mistrzynią Fallon Henley. Hail zapewniła sobie miejsce w finale w zeszłotygodniowym odcinku,
×
×
  • Dodaj nową pozycję...