Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Która gala okazała się lepsza w poniedziałkowej wojnie?


Która gala była lepsza w poniedziałkowej wojnie?  

387 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Która gala była lepsza w poniedziałkowej wojnie?

    • WWE RAW
      149
    • TNA Impact!
      238


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  460
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mój głos jak większości na TNA, nawet bez Hogana i tego wszystkiego IMPACT wygrałby z RAW, zdecydowany lepszy poziom walk, zresztą jak zawsze, do tego powrót starych gwiazd i ciekawe debiuty powodują, że TNA już nie przeważa tylko pod względem wrestlingowym ale również pod względem show. W WWE nic ciekawego poza Hitmanem nie było, pierwsza tygodniówka którą oglądnąłem od dłuższego czasu i dalej to samo, czyli bardzo słaby poziom walk, ogólnie kicz, a sam powrót Breta też skopany na maksa... Jeżeli TNA chociaż w połowie utrzyma taką forme to będzie bardzo dobrze. :]

8434236214bec043e1f826.jpg

  • Odpowiedzi 24
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SixKiller

    2

  • Diesel

    2

  • Ceglak

    2

  • LeViathan

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  782
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.06.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Głos na TNA.Może gala nie była zbyt ciekawa (czyt. tak ciekawa jaka miała być) ale Main Event cud, miód i malina

  • Posty:  4
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak zdecydowana większość oddałem głos na iMPACT bo był naprawdę zajebisty pod względem show jak i walk, nie chce za bardzo powielać postów bo praktycznie to co mam do napisania zostało napisane wcześniej ale żeby nie spamować dam coś od siebie. Tym iMPACTEM TNA udowodniło że za jakiś czas naprawdę może nawiązać walkę z WWE które na obecną chwilę jest strasznie robione pod dzieci i coraz więcej starszych fanów przestaje je oglądać. Oglądając RAW czułem zażenowanie,a oglądając iMPACT z każdą minutą coraz większe zaciekawienie i te 3 godziny bardzo szybko mi zleciały. Jednak oprócz wielkiego show były świetne walki które zrobiły na mnie duże wrażenie, jednak Main Event mnie totalnie rozjebał bo od bardzo dawna nie widziałem tak zajebistej walki. AJ i Kurt według mnie dali pokaz prawdziwego wrestlingu i za wielkie propsy dla chłopaków. Na koniec dodam jeszcze tylko że WWE zjebało nawet powrót tak wielkiego zawodnika jakim jest Hitman.

13780408874b544d174be70.jpg


  • Posty:  399
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Też oddałem głos na TNA iMPACT!. Po prostu fajniej się oglądało, RAW było strasznie standardowe i poziomem dużo się nie wybiło. Jedyny plus tego RAW to powrót Bret'a Hart'a. Natomiast na iMPACT! było świetne, szczególnie ucieszyło mnie pojawienie się Jeff'a. Inne plusy zostały wypisane przez poprzedników, więc nie ma sensu tego przepisywać.

  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Głosów na RAW przybywa, ale wciąż brakuje logicznych uzasadnień. Czyżby faktycznie wielu fanów głosowało na galę federacji, którą bardziej lubi, a nie na tę, która okazała się lepsza? Oczywiście nie oczekuję, że ponad dwieście osób uzasadni swój wybór, aczkolwiek proporcje preferencji tych, który zabrali głos, są miażdżące na korzyść iMPACT! i dla mnie to jest najbardziej miarodajne ;). Tak więc bez względu na wynik tej sondy, który pozostanie taki sam (być może zapalonym fanom WWE uda się tylko bardziej zniwelować różnicę), RAW poniosło symboliczną porażkę. Nikt go nie potrafi obronić jakimś mocnym argumentem ;).

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  369
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oddałem głos na TNA, przez sentyment do Nasha i Halla, a także za dobry Main Event. Jednak niewiele osób zauważyło totalny chaos i totalną przesadę we wprowadzaniu dziadków - np Nasty Boys to mógł se Hulk darować. W pewnym momencie wyglądało to jakby, nie chodziło o rewolucję w TNA, ale imprezkę starych pryków. :?

 

Na RAW nie było Jasia CENY :shock: Nikt z was tego nie zauważył ? Już widzę jak Vince to rozgryzie - "niski" rating - bo nie ma Ceny :evil:

Nie bylo Jasia, to Main Eventerem został :zygi: HORNSWOGGLE

I'm the Nonsense Connoisseur 4 LIFE

 

DRINK UNTIL YOU SINK!

 

Facel Vega 62' - Real Gangsta Ride

3072429474c657d5bdd659.jpg


  • Posty:  452
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  18.12.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Naseem Achmedov to nie do końca tak. Knobs to wielki przyjaciel Hogan'a, z kolei Saggs to kolega Knobs'a. A jak wiesz "przyjaciel mojego przyjaciela jest moim przyjacielem". Widać taką zasadę wyznaje Hulk. Oni bez względu na wiek trafiliby do TNA, ponieważ to jest zwyczajna protekcja, której w dzisiejszym świecie nie unikniesz. Można się spodziewać, że w najbliższym czasie w ten sam sposób dołączą inne gwiazdy, głównie z Hulkamani'i. Będą to osoby młodsze. Dużo się mówi, że już w niedzielę pojawi się Ken Kennedy..., ewentulnie Rob Van Dam, który swojego czsu też był związany z Hogan'em i Bischoff'em przez ich projekt o nazwie CCW.
Człowiek przede wszystkim.

  • Posty:  7
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW było tragiczne. Nic ciekawego a przecież to już prawie Road to Wrestlemania.

Głos na TNA.

Straight edge or die

11083300744b4fee95b23d1.jpg


  • Posty:  79
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Głos oczywiście na TNA. WWE wypadło strasznie blado, wiało nudą a zapowiedź walki Vince vs Bret powoduje u mnie wymioty. TNA naprawdę się postarało, powroty gwiazd na plus, a main event po prostu miodny i nie narzekałbym na coś podobnego na jakimś PPV. Zobaczymy jak to się potoczy dalej, ja jestem całym sercem za federacją Dixie.

  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

da się zrobić taką sondę gdzie można dodać głos tylko w wypadku jak się go uzasadni?

 

bo uzasadnien na wyższość IMPACT! przybywa, a Raw ma się coraz lepiej :)

Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      Meh, nie jestem fanem tego zestawienia, a szczególnie dlatego, że pewnie podłożą Samiego Trickowi, nie jestem fanem pushu tego gościa od czasów NXT już i w main rosterze zdania nie zmieniam jak na razie, po jednym segmencie wolałbym już Danhausena, żeby był na jego miejscu, jeśli chodzi o push, który ma o wiele więcej charakteru i charyzmy.   Mam wrażenie, że WWE to nie ma żadnych planów obecnie na Gunthera i to nie mieści mi się w głowie, ja to nawet bym go zestawił z Knightem, ale
    • Nialler
      Ja mam wrażenie, że Hunter zachowuje się tak jak Vince swego czasu jak kompletował mu NXT: "Wezmę go, żeby AEW ich nie miało". Patrz kolejno Black, Rusev, Fenix (o zgrozo), Penta coś znaczy, Starks i Mariah May nie wiem bo nie oglądam NXT co tam u nich, teraz Hobbs. Danhausen i tak w sumie nic nie znaczył więc wywałka. Niefajnie to wygląda.
    • Kaczy316
      Jeśli to prawda to jest to dość śmieszne, to debiut na Royal Rumble nie miał kompletnie znaczenia, kolejny moment dla momentu, bez sensu.
    • Grok
      Przyjaźń Cody'ego Rhodesa miała ogromny wpływ na Ricky'ego Saintsa zarówno prywatnie, jak i zawodowo. W 2020 roku Rhodes ściągnął Saintsa (znanego jako Ricky Starks) do AEW na walkę, co zaowocowało jego kontraktem z tą federacją. Obaj są teraz w WWE – Rhodes w głównym rosterze, a Saints w NXT. Nie widują się często osobiście, ale Rhodes wciąż wspiera Saintsa w karierze i codziennym życiu. Saints występuje w NXT od debiutu w WWE w lutym 2025 roku. Ma szansę zostać dwukrotnym mistrzem NXT, b
    • Grok
      Gdy Ricky Starks wspomina ważne momenty z kariery w wrestlingu, na czoło wysuwa się „sleeper match” z czasów jego pobytu w AEW. Gwiazdor Ricky Starks był gościem podcastu The Battleground Podcast przed galą NXT Vengeance Day. Zapytano go o moment w karierze, kiedy fani przeszli od zwykłego lubienia go do uznawania za prawdziwą gwiazdę. Starks wskazał na strap match z Bryanem Danielsonem z AEW All Out 2023 jako oczywisty wybór. Z sentymentem wspomina jednak też eight-man tag match z drugiego od
×
×
  • Dodaj nową pozycję...