Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Przepraszam za spóźnienie


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ROZDZIAŁ I czyli to były czasy właśnie takie …

 

 

 

 

Czarna fala zalewa ekran. Nie widać żadnej sylwetki, żadnego zarysu przedmiotu , żadnego źródła światła. Taka sytuacja trwa kilka sekund po czym słychać dźwięk skrzeczących otwieranych drzwi. Po chwili słychać jak drzwi się zamykają. Kolejna chwili ciszy i te kroki … potężne , mocne, dosadne … i głośne. Nie było nic widać , ale one nakreślały obraz zbliżając się coraz bliżej. Panująca wokół cisza potęgowała stukot butów, który uderzał, wraz z echem podwójną siłą. Nagle kroki ustały … słyszymy znajomy szmer i pojawia się światło padające od zapalonej zapałki …

Jedna zapałka nie czyniła światłości, ale zdecydowanie wystarczyła, aby oświetlić sylwetkę Toola , który stał naprzeciw spoglądając na płonący kawałek drewienka zakończony siarką. Phantom miał na głowie kaptur od habitu , blask oświetlał rany po ostatniej walce

 

 

 

Tool: Zapłonąłeś jak nikt wcześniej … drugi Scyther , drugi Tool , a może nawet w przyszłości drugi Kraven … takie głosy słychać było po kątach. Czas mijał , a twój ogień płonął coraz bardziej paląc wszystko po drodze co napotkał. Ja nigdy w tobie nic nie widziałem , brakowało ci charyzmy i bezwzględności jaką przejawiał Scyther, brakowało Ci rosyjskiej krwi, na której Kraven popłynął i od razu zdobył World Title … a mimo to cokolwiek zbliżało się do ciebie

 

 

Tool podsuwa mały kawałek papiery do zapałki

 

 

Tool: zostało zniszczone, spalone, a twój ogień był jeszcze większy , żar uderzał na coraz większy obszar – Psycho by powiedział, jak jego idole , ze jechałeś na pełnej kurwie . I nagle co się stało Nas, co ? Zacząłeś przegrywać i to mocno, boleśnie, dosadnie, bezwzględnie – zacząłeś przegrywać wszystko i wszedzie płacząc, że się do tego nie nadajesz. Z satysfakcją - przytaknąłem Ci. I gdzie jest, ja się pytam ta gwiazda ? Gdzie ta przyszłość EWF? Gdzie ta młoda krew, którą wszyscy wycierali mate z krwi moich przeciwników? Gdzie ten błysk, który miał nas – starą gwardię oślepić? Straszyli nas wielkim armagedonem , horrorem , a wyszedł co najwyżej marny pornos. Mówili, że to będzie symfonia sukcesu , ścieżka dźwiękowa do zwycięstw … a okazało się marną kołysanką, która nie buja, jest nie w rytm , a i dyrygent jakiś bez talentu. Mieliśmy być pochowani pod ziemią i przysypani dodatkową warstwą ziemi , a tymczasem dalej jestem Nas, dalej ucze dzieci takie jak ty życia i dalej wnoszę powiew świeżości w świat takich kurwa ozdobników moralnych, drogowskazów młodego pokolenia – jak takie ma być młode pokolenie to skończy jak nasze autostrady – na ciągłym remoncie. Musiał więc do tego dojść i blask zaczął się wypalać …

 

 

 

Zapałka gaśnie i znow panuje mrok

 

 

Tool(szepcząc w ciemności) : taki mały, taki przegrany , zniszczony , poniżony ,a najgorsze, że taki „nikt” . To cię tak najbardziej bolało, prawda ? Zawsze chciałeś się wybić ponad przeciętność – zawsze miałeś parcie i chciałeś być w centrum uwagi. A tu spadł na ciebie jak pieprzony grom cios od tego niebieskiego z góry i na czole Jazzowskiego zostało wystrugane niczym swastyka w Bękartach słówko : „nikt” . Co zrobił Nas ? Posłuchajcie opowieści drogie dzieci, bo niezła komedia została wykreowana przez naszego bohatera – komedia niesamowicie realistyczna – bo spontaniczna.

 

 

 

Słychać „wysunięcie pudełka zapałek

 

 

 

Tool: Spisałem Cię na straty , pogrzebałem w miejscu, przygotowanym dla takich jak ja. Spocząłeś w najdalszych częściach mej pamięci , w szufladce z napisem : do wyjebania. I już było blisko , już ją otwierałem kiedy..

 

 

 

Tool zapala zapałkę , ogień ponownie oświetla jego twarz

 

 

 

Tool: Jazzowski w main eventach! Największych gal w historii EWF , drogi prowadzącej do przyszłości, a zarazem już historii tego biznesu w Polsce – setnej Paloozy. Ten sam, który był chłopcem do bicia, który tworzył brók do ścieżki dla kariery innych, ten sam, który sprawdzał naciąg lin , czy aby będzie nam wygodnie spuszczać mu wpierdol … ten sam człowiek staje na szczycie i walczy o największe trofeum. I w tym momencie moja cierpliwość się kończy , w tym momencie z mojego dowodu znika wzmianka „dobry wujek” bo nie po to liczyłem, że w końcu raz na zawsze wypiszę ze swojego życiorysu rozdział Psycho, nie po to chciałem, aby to była walka „dorosłych” , aby ten gówniarz po kolejnym wejściu w dupę na krzywy ryj wepchał się tam, gdzie go nie chcą. Jesteś o kilka pozycji za wysoko w karcie , o kilka zajebistych pozycji. Uważaj Nas , twój ogień wprawdzie znowu płonie, ale zapłonął sztucznie , jakaś marna iskra – z boku - sprawiło to, że jeszcze tli się żar , ale wiesz jest kilku takich, którzy tego ognia się nie boją wiesz, bo podczas gdy ty tworzysz jedną małą składową tego biznesu …

 

 

 

Po tych słowach Tool zapala kolejną zapałkę i podpala wszystkie znajdujące się w pudełku tworząc dośc duży ogień, wypalając wszystkie drewienka za jednym razem

 

 

 

Tool: Podczas , gdy ty jesteś marną składową … ja go tworzę, ale ty kurwa nic o tym nie wiesz. Nie wiesz bo nie chcesz wiedzieć Interesują cię tylko ci twoi fani , gdy wygrywasz. Wtedy to miłe uczucie prawda ? Sam go zaznałem … ale co , gdy zaczynasz ulegać trzem obiciom, co gdy kolejny przeciwnik zniża twoją dumę do poziomu zera , co wtedy robią ? Śmieją się, odwracają, drwią i w tym momencie kończy się Nas. Bo ty istniejesz dopóki wygrywasz , z pierwszą przegraną kończy się wszystko , a tej walki wygrać nie możesz. Nie możesz …

 

 

 

Ostatnie słowa Toola powtarza chwilę echo , po czym ponownie zapanowuje głucha cisza

 

ROZDZIAŁ II czyli tak łatwo jest zapomnieć skąd się jest i gdzie…

 

 

 

Ogromne gotyckie wrota prowadzące do świątyni otworzyły się z wielkim hukiem i impetem (głównie ze względu na rozmiar…). Po chwili w nich pojawiła się sylwetka średniego wzrostu mężczyzny , światło zza jego pleców rzucało cień wewnątrz światyni. Mężczyzna skierował swe kroki na jedną ze stron kościoła, gdzie w małym zaułku stał drewniany, zniszczony konfesjonał … Kilka kroków dalej nasz bohater wciąż myślał, czy to zrobić … uklęknął jednak przy bocznej ścianie , ksiądz siedzący wewnątrz skierował swój wzrok ku grzesznikowi i z odruchem trwogi stwierdził, że osoba po drugiej stronie kratki ma na sobie maske … co gorsza z rogami ... i jest jedynym osobnikiem na ziemi, który umie w takiej masce zrobić eye brow!

 

 

Mężczyzna w masce: Wybacz mi Panie bo zgrzeszyłem

 

 

Ksiądz: Mów chłopcze, mów … choć nie wiem czy to ma sens.

 

 

Mężczyzna w masce: Przyszedłem tutaj bo … właściwie nie wiem czemu przyszedłem. Chyba wiem, że tu nikt nie będzie widział, że nie będę się musiał wstydzić, że mogę być po raz pierwszy z sobą szczery. Kłamałem, krzywdziłem , nękałem … a potem uciekałem. Kradłem, a potem się wypierałem . Sprzedawałem swoją tożsamość, dusze ,a potem udawałem moralnego biedaka. Upadłem niżej niż kiedykolwiek , a bogactwem materialnym zakrywałem ubytki. Za każdym razem gdy spoglądałem w lustrze na odbiciu pojawiała się kolejna blizna , każda wydawałoby się była podpisana innymi inicjałami , za każdym razem gdy stawałem obok lampy światło rzucało coraz dłuższy cień , a sylwetka przybierała różne kształty … kiedy jedna odchodziła, przychodziła następna. Pomyślałem, że, gdy deszcz zmyje ostatnią krople krwi z mojej ręki posiądę spokój i harmonie … lecz to nigdy nie nastąpiło, zawsze przychodzą następne … tak ciężko mi się przyznać, ze jestem słabym człowiekiem, że zwyczajnie sobie nie radze, nie umiem, nie rozumiem … wydaje mi się, ze ta cała federacja się na mnie uwzięła … tyle już tu jestem i co ? Ciągle mistrz jest poza możliwościami. A może faktycznie się nie nadaje ? Obwiniam wszystkich dookoła, a może epicentrum obłędu jest we mnie ? Może nie wiem … jesteś księdzem … językiem Boga … co on w nas widzi? Jeśli kurwa, w ogóle istnieje gdzieś tam tak jak mówicie.

Ksiądz: On w nas widzi samego siebie, synu

 

 

 

ROZDZIAŁ III czyli rozprawa

 

 

 

W tym momencie mężyczna zdejmuje maske , pod nią kryje się twarz Toola. Phantom od razu odskakuje od konfesjonału i zaczyna krzyczeć

 

 

 

Tool: Powiedz mi księżulku … mówią, że odwieczna rozprawa nadejdzie między dobrem a złem … a co jeśli zło objawi się w dwóch odsłonach ? Gdy przybierze postać dwóch najgorszych skurwysynów , postawi na środku ringu i każe im się napierdalać ? Bo widzisz ja go widzę … spoglądam przez okno i w mieszkaniu u sąsiadów siedzi Psycho … siedzi ze swoimi znajomymi , pije z takimi samymi degeneratami jak on – jest Scyther, jednocześnie uczy skakać swojego psa – Scottiego a ja stoje , obserwuje i myślę sobie, że tak samo będzie skakał Psycho … będzie skakał jak mu każe a ja będę patrzył . Ale istnieje w tym całym burdelu pewien paradoks … bo widzisz , ja się umiem przyznać, ze ten skurwiel, który siedzi w mieszkaniu po drugiej stronie ulicy mnie stworzył , umiem się przyznać, że gdyby nie on, pewnie nie byłoby dziś Toola w tym miejscu w którym się znajduje. Przyznam, że moją i jego historię spina jeden mianownik , mój życiorys jest wieżą złożoną z klocków, pośród których znajduje się także i jego element. Problem w tym, że właśnie ten jeden element za bardzo się wysunął i psuje wizję całej budowli . Nie chcę go usuwać, zasłaniać, wypierać się go … o nie. Jeśli bym go tak po prostu usunął budowla znacznie by się obniżyła, a ja wypierając się historii wyparł bym się siebie samego. Ja ten element chce po prostu wcisnać, chcę, aby wrócił na swoje miejsce, aby nie wyróżniał się na tle innych bo już wkrótce wieża dostanie kopułe, zakończenie, wzniesie się tak wysoko jak jeszcze nigdy dotąd … moja historia dobiegnie końca.

 

 

 

W momencie wypowiadania przez Toola tych słów drzwi od konfesjonału z impetem się otworzyły i z środka wybiegł ksiądz

 

 

 

Ksiądz : Kim ty jesteś ? Jeśli zło ma postać fizyczną to właśnie ją zobaczyłem , o Panie , nie pozwól bym zwątpił …

 

 

 

Tool (ze śmiechem) : żałosny, zakłamany staruszku to nie ja jestem zły , nie ja, to świat wokół wyciska najgorsze moje cechy na zewnątrz jak sok z owoca po czym oblewa tym Psycho i wiesz co ? Ja się wcale nie bronie. Kiedyś miałem klapki na oczach , chciałem świat naprawiać …tak jak ty. Dostałem nóż w plecy, który dodatkowo wcześniej zaostrzono, a po pchnięciu kilkakrotnie przekręcono aby spotęgować ranę. Ranę, którą mam do dzisiaj. Została po niej blizna, którą już wkrótce będę miał szansę wyleczyć, zniszczyć , mam szansę ją zlikwidować raz na zawsze bo inaczej będę miał to piętno do końca życia. I teraz stoisz tu naprzeciw powiedz mi : czy jestem zły , przeklęty , zniszczony , przeżarty grzechem ?

 

 

 

Ksiądz: do szpiku!!

 

 

 

Tool: To kim do kurwy nędzy jest człowiek który mi to zrobił ? Kim jest człowiek skrywający swoją prawdziwą tożsamość za jakąś żałosną maską, a gdy ją zdejmuje staje się innym człowiekiem. Wstydzi się siebie, wstydzi się spojrzeć w lusto bo widzi tylko głębie , bezpostaciową mgłę w której ginie jego osobowość. Jest nikim .. tyle, ze kurewsko denerwującym nikim. Człowikiem z historią, bez teraźniejszości i bez przyszłości. Zakłamany hipokryta , który wytyka komuś szare chwile w życiu nie widząc, że jego są czarne jak twoja sutanna. Przeklnij mnie ojcze, powiedz, że trafie tam, gdzie życie się kończy … powiedz bo ja ci nie wierze i jakoś nie żałuje tego co robiłem , a najgorsze jest to, że nie żałuję tego, co zrobię…

 

 

 

Po tych słowach Tool odwraca się w stronę drzwi i powolnym krokiem udaje się w stronę drzwi. W środku został ksiądz, który ze strachem w oczach przysłuchiwał się stukotom butów Toola – stukom coraz cichszym

 

 

Ksiądz : Panie świeć nad jego duszą, albowiem nie wie … co czyni.

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vaclav

    1

  • Camp

    1

  • nasjazz

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na start - też bardzo lubię "Amnezję", bo to najlepszy kawałek na ostatniej płycie.. i w dodatku taki uniwersalny. :P

 

Przechodząc jednak bardziej do RPa - jak zwykle klasa przez duże K. Co prawda w moim osobistym odczuciu RP na Ekskomunikę, był odrobinę lepszy, ale też zadanie na 100 było o wiele trudniejsze pod względem speechy, które być może nie są strasznie konkretne (a i jest jedna nieścisłość :P ), ale za to wybitnie klimatyczne.

 

co gorsza z rogami ... i jest jedynym osobnikiem na ziemi, który umie w takiej masce zrobić eye brow!

 

:lol:

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Owszem - klasa jest. Widać to po każdym akapicie. Jest też typowo po Toolowsku, czyli tak, że nie ma zastrzeżeń. Kawał solidnej roboty.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...