Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

FH's TRASH TALK #20


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  898
  • Reputacja:   11
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Attitude

TRASH TALK #20

Czwartek, 24 marca 2005

FH (fuckhead@poczta.onet.pl)

 

Ze sporym poślizgiem, ale udało mi się nareszcie napisać Trash Talk #20. Tak jak zapowiadałem, dzisiejszy numer TT będzie w całości poświęcony mojej przygodzie z Eurosportem i TNA. Oczywiście opiszę to wszystko dosyć ogólnikowo, a istotne szczegóły zostawię dla siebie, ale uwierzcie mi, że nie będę za bardzo koloryzował całego zdarzenia. W ostatnim akapicie pozwolę sobie wyrazić w kilku zdaniach opinię na temat komentowania TNA przez Przemka oraz Bushido (UWFi) przez Stingera i Deliquenta.

 

Już na początku pominę kilka faktów - takich jak choćby to jak udało mi się dostać do Eurosportu gdyż juz widzę tą armię 14 i 15-letnich insiderów męczących Eurosport mailami i (nie daj Boże) telefonami pana Janisza. Cholera, wypadałoby znać swoją wartość, right? Nie chcę siebie wywyższać, ale jakiś tam czas już w tym shit'cie wrestlingowym siedzę, wydaje mi sie, że myslę logicznie itd., itp., ale dobrych kilka razy zastanawiałem się czy w ogóle dzwonić do Janisza, bo jak już to zrobię to się nie wycofam. Zastanawiałem się bo zależało mi na tym by wypaść dobrze, nie zrobić z siebie kretyna i nie traktować całej tej przygody jako żartu. Nie myślałem więc "wyjdzie to wyjdzie, nie to nie, mam to w d****", ale bardziej "jest szansa i należy ją wykorzystać". Zdarzyło się nawet, że pewnego dnia, a raczej nocy na IRCu doszło między mną i kilkoma osobami, które szanuję choć nie wszystkich "dobrze" znam, do swojego rodzaju pewnej okrojonej wersji kłótni, gdyż ciężko było się nam dogadać (chociaż ja od zawsze miałem jedno i ta samo zdanie na temat komentowania). To jednak jest mniej ważne i nie ma sensu truć na ten temat. Swoją historię zacznę więc od dotarcia w piątek, 4 marca, około godziny 17-stej do Warszawy. Już w tym miejscu wypada mi podziękować Stingerowi za dostarczenie mnie do studia Eurosportu i lekkie przystosowanie mnie do panującego w nim klimatu, gdyż bywam w Warszawie w porywach raz, dwa w roku i pewnie zapłaciłbym dobrych kilkadziesiąt złotych za dotarcie w określone miejsce, potem niezbyt wiedziałbym gdzie mam iść, ponieważ budynek Eurosportu nie rzuca się za bardzo w oczy, a następnie będąc już w środku stanąłbym z boku i czekał na cud :)

 

Jeśli chodzi o samo studio to nie jest to jakiś gigantyczny lokal z diodami, masą monitorów oraz ważniaków i innymi pierdołami w tym klimacie, ale bardzo zgrabnie zorganizowane piętro z miejscem, które było mi potrzebne, a więc kuchnio-palarnią (thx za dwie fajki Zwiechu, kiedyś Ci oddam). Do budynku dotarliśmy chyba około 17:30 więc zdążyłem tylko poznać Andrzeja Janisza i Deliquenta, posłuchać trochę o zbliżającym się Bushido, przejrzałem skrypt Impactu i Andrew oraz Zwiechu poszli komentować UWFi. Sam skrypt w moim przekonaniu nie zachwycał, ale wraz z materiałami dodatkowymi (biografie, finishery itd.) był na tyle solidny, że nawet osoba mało orientująca się w wrestlingu mogłaby jakimiś ogólnikami, mocno trzymając się owego skryptu, coś tam chyba powiedzieć. Problem zacząłby się podczas komentowania walki, ale wprowadzenia można w najgorszym przypadku przetłumaczyc dosłownie ze skryptu i ze dwa zdania przed kazdą walkę się powie. Trochę pogadaliśmy ze Stingerem zerkając na Bushido (Deliquent moim zdaniem w debiucie wypadł dobrze, ale chyba tak się nie czuł :P) i zrobiła się dziewiętnasta. Chłopaki za parę minut się zewinęli i zostałem sam z Janiszem. Już wtedy zaczęły pojawiać sie lekkie nerwy, ale nie panikowałem, bo przecież kilkanaście dni temu oglądałem ten Impact, przeglądałem niedawno reporty ostatnich kilku gal więc wydawało mi się, że nie powinno być źle. Tutaj trzeba przyznać, że pan Janisz zrobił dokładnie to co mówił wcześniej, czyli poprosił mnie abym powiedział mu w jaki sposób chcę to skomentować itd. Ustaliliśmy więc, że darujemy sobie mowę o reżyserowaniu, udawaniu, scenariuszach i innych tego typu rzeczach. Janisz zapytał mnie o zawodników z danego odcinka Impactu, by potem mógł nawiązywać, coś dodawać itd. Ogólnie trzeba było się lekko nagimnastykować, ale jakoś poszło. Ustaliliśmy, że powiemy naprawdę o wielu rzeczach, nawet kosztem czasu main eventu Impactu, gdyż druga okazja do poopowiadania na ten temat może się już nie zdarzyć. No więc juz na starcie zapytałem czy mogę powiedzieć o stronach internetowych - mogłem, więc sobie wszystko zapisałem, chcieliśmy wspomnieć o PPWF (dzwoniłem nawet do Boryssa około 21-szej by podał nam kilka ważnych i istotnych szczegółów na temat PPWF), ale jak pewnie wiecie w praniu wyszło całkiem inaczej...

 

Zrobiła się 21:15 lub 16 i po raz pierwszy wszedłem do studia w którym komentuje się programy. Pomieszczenie malutkie - dwa krzesła, biurko, lampki, na ścianie nad biurkiem plazma, w rogu na biurku mały 14-sto calowy telewizorek, słuchawki, panel, za plecami drzwi i tyle. Zbyt wiele czasu na zapoznanie się z terenem nie miałem, pan Janisz szybko wyłożył mi co, gdzie, jak i kiedy, założyłem słuchawki, wziąłem łyka wody i zaczyna się Impact... Nerwy jakoś dziwnie mnie opuściły... Zaczyna się gala, Janisz wprowadza, ja coś tam rzucam, ble, ble, ble, X-Title, AJ Styles, Destination X, walke zaczynają pierwsi wrestlerzy (Daniels vs. Quatermain) i... nerwy wracają z dosyć mocną siłą oraz nagle zauważyłem, że mówię, ale już po sekundzie nie pamiętam co powiedziałem :) Pomyślałem sobie "k****, robi się ciekawie..." . Stąd też ta plama z Sabinem, czy Danielsem (już nie pamiętam) - po prostu zapomniałem kto wygrał :) Każdy z Was kto miałby okazję tam spocząć pierwszy raz poczuje się zapewne podobnie więc wymaganie emocjonowania się walką jest dla mnie wręcz śmieszne. Cięzko jest skojarzyć o czym mówiło się przed sekundą, więc o jakich emocjach może być mowa? Rozumiem, jakby były jakieś przygotowania, programy próbne itd. - wtedy wchodząc na antenę z jakimś minimalnym, bo minimalnym, ale zawsze zapleczem, można próbować coś tam wrzucić z emocji. Na pierwszej przerwie reklamowej pomyślałem, że chce wyjśc z tego studia i nie wracać :) Dalej już jakoś szło, najgorsze było pierwsze 5-10 minut. Kilka pytań jakie zadał mi Janisz było shootowych :) - nie mówiliśmy o nich przed programem, ale ok, jakoś minęło. Pamiętam, że przerwy (dwu, trzy sekundowe) które w TV są praktycznie niezauważalne tam wydawały mi się bardzo długie no i sama końcówka mian eventu (Styles vs. Daniels) była poważnie spieprzona gdyż Eurosport źle naliczał czas (nie wycięto kilku minut które zajęły reklamy w USA) i walka zakończyła się gdy na zegarze według Eurosportu pozostało ponad dwie i pół minuty... Innego zegarka nie było więc kierowałem się tym, który widzę na ekranie, chciałem m.in. w tych niecałych trzech minutach jeszcze streścić tą część walki którą przegadaliśmy i wspomnieć o internecie (bo kątem oka zauważyłem na kartce tekst "strony internetowe"), a tu nagle bum! i koniec walki... Jak to wyszło każdy słyszał. Wiadomo, że nie będę na siebie źle tutaj pisał, ale jeżeli chodzi o częste powtarzanie słów "tak", "w tej chwili", "teraz" itp. to wybacznie, ale może jak nadarzy się kolejna okazja postaram sie to poprawić. I już na sam koniec - Andrzej Janisz to naprawdę miły i sympatyczny człowiek, który jest pełnym profesjonalistą w tym co robi. Coś takiego jak ego chyba w jego przypadku nie istnieje. Pewnie Pan tego nie przeczyta, ale jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc. Szkoda też, że nie było w sumie okazji by luźno pogadać z Deliquentem.

 

Jeszcze w ostatnim akapicie krótko o komentarzach. Przemko - było naprawdę ok, tylko ten początek trochę był chyba za ostry, mogliście sobie to darować lub przedstawić mniej dosanie, ale było, minęło. Więcej błędów, z punktu widzenia przeciętnego widza, raczej nie było do wyłapania. Także podtrzymuję to co powiedziałem Ci przez telefon po programie - było ok i nie ma co się matrwić. Deliquent - zaczynam zauważać, że z programu na program Zwiechu jest coraz lepszy, dzisiaj (24 marca) podczas Bushido było już super więc tak trzymać! :) Stinger - Wojtek początki ma już daleko za sobą więc miał trochę łątwiej niż my :) Na pierwszym Bushido mówił niewiele, ale za to bardzo konkretnie, a pokaz swoich umiejętności dał na Bushido z 18 marca (przy okazji - Eurosport sprawił wtedy niemiłą niespodziankę komentatorom) - program komentowali Stinger i Deliquent, każdy kto oglądał wie, że poszło im bardzo dobrze. Jeśli chodzi o Stingera to bardzo chętnie posłucham go następny raz... To tyle, do następnego numeru Trash Talk, który niebawem się ukaże.

 

THE END

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • RT

    1

  • Eugene

    1

  • Dejv

    1

  • Mefisto

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  742
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

thx za tekscik :) wesolych swiat

78269406145f2cb280ea01.jpg


  • Posty:  245
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Thx za Talka FuckHead, jak dla mnie to komentarz był dobry jak na pierwszy raz w TV.

20003137424285fb9541ec1.jpg


  • Posty:  1 977
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No naprawde ciekawy felietonik.Też prawde mówiąc chciałbym sie znaleźć kiedyś w studio telewizyjnym choćby w roli obserwatora jak dziennikarze komentują i sie ...stresują :).

Pozdrawiam!

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Nick Khan podpisał w poniedziałek nowy kontrakt, który zagwarantuje mu stanowisko prezydenta WWE aż do końca dekady. Informacja wyszła na jaw w kwartalnych raportach finansowych TKO, złożonych w SEC w środę. W tych dokumentach opublikowano pełną treść umowy Khana. Przewiduje ona roczną pensję podstawową w wysokości 2 milionów dolarów do końca tego roku, a od stycznia 2027 do końca 2030 – 3 milionów dolarów rocznie. Khan ma prawo do corocznych premii: 150% pensji podstawowej w 2026 roku, a
    • Grok
      WWE kontynuuje rewelacyjne wyniki finansowe dla TKO w kolejnym udanym kwartale spółki z branży sportowo-rozrywkowej i usług hospitality. TKO ogłosiło wyniki finansowe w środę, przed konferencją z inwestorami o 17:00 czasu wschodniego. Poniżej notatki z tej rozmowy. Całkowite przychody TKO wzrosły do 1,597 mld USD rok do roku (YOY), głównie dzięki WWE – 475,7 mln USD (wzrost o 84,2 mln USD YOY). Największy skok odnotował segment IMG/On Location – o 179,1 mln USD do 655,4 mln USD rok do roku,
    • Grok
      Mike Santana złożył wniosek o rejestrację znaku towarowego swojego ring name. Dokumenty dostępne na stronie United States Patent and Trademark Office wskazują, że Santana złożył wniosek o znak towarowy „Mike Santana” pod swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem, Mark Sanchez Jr., we wtorek, 5 maja 2026 r. Wniosek obejmuje następujące usługi: Wcześniejszy wniosek o znak towarowy Mike'a Santany Santana wcześniej złożył wniosek o rejestrację swojego ring name 24 czerwca 2021 r. Jednak t
    • Grok
      Szczegóły starych kontraktów WWE na prawa telewizyjne oraz klauzul non-compete zostały ujawnione w środę w ramach nowych dokumentów z trwającego pozwu akcjonariuszy. Raport Post Wrestling autorstwa Brandona Thurstona opisuje umowę WWE z NBCUniversal na Raw oraz deal z Fox na prawa do SmackDown – obie ważne od końca 2019 do końca 2024 roku. Wartość roczna kontraktów dla Raw i SmackDown Program Średnia roczna wartość Escalatory roczne Całkowita wartość 5-letn
    • Bastian
      Nowi w NXT się rozpychają, a np. taka Jaida Parker znowu musiała jobbnąć. Tutaj nadziei na dużą karierę chyba już nie ma. Izzi Dame przypięła Lolę Vice, ale pewnie jak przyjdzie walka o NXT Title to Lola wygra. Zwłaszcza, że w kolejce ustawiły się Kendal Grey i Kelani Jordan. Obydwie walczyły niedawno z Lolą, przydałby się ktoś świeży. Z tego duo wolę Kendal. I to tyle na temat NXT w tym tygodniu, taka to była wybitna tygodniówka.  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...