Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

pozdrawiamy scythera .


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  804
  • Reputacja:   11
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

erpoza siedziała od niedzieli na pw u gamea , wrzucam dopiero teraz bo czekałem na coś . niestety sie nie doczekałem to siedzi jaki jest . and fuck them haters .

 

*****

 

- agentka nieruchomości - powiedziałem do siebie na głos , kiedy otworzyłem oczy i zobaczyłem ją leżącą po drugiej stronie mojego wielkiego , białego łóżka . taaak , tak , wiele monotematycznych mord zaraz skrytykuje moje postępowanie i powie , że jestem nudny ale chuj w to wbijam , tak samo zresztą jak oni chcieliby wbić chuj w tą panne . spała twardo , władowaliśmy wczoraj w siebie chyba z kilo pudru i wychlaliśmy kilka butelek whiskey , o czym świadczyły puste butelki walające się po podłodze . zadzwonił dzwonek , a ja uświadomiłem sobie dlaczego sie , kurwa , obudziłem tak wcześnie . głowa tępo napierdalała ale wstałem , chwiejąc się lekko podszedłem do stolika i zabrałem stamtąd wode , której napiłem sie po drodze do domofonu . spostrzegłem , że jest dopiero 9 rano , ke cabron !? ( co do chuja !? ) jak nie będzie mieć dobrego powodu to pechowo , pomyślałem sobie . odsłoniłem zasłone w holu , żeby zobaczyć kogo przywiało tak wczęsnie i zobaczyłem stojącą przy furtce vanesse . kurwa mać , pomyślałem sobie . mieliśmy jechac do szpitala przecież , biały , o czym Ty , kurwa myślisz !? obejrzałem sie i popatrzyłem na przekręcającą sie na łóżku panienke , hehe , nieważne .

 

- hal .. - przerwała mi od razu .

 

- biały , co to za clio stoi przy bramie ? - candi jak zwykle rozpromieniona i w świetnym nastroju , pomyślałem .

 

- dobra , czekaj w furce , będe za kilka minut . - rzuciłem i odłożyłem słuchawke . dzwonek odezwał sie po raz kolejny jednak olałem go po całości , wszedłęm do kuchni , spojrzałem na kalendarz z raven rilley , z pieprzonym autografem na każdej ze stron . :twisted: faktycznie , to dziś , pomyślałem . w sumie to pierwszy raz pomyślałem o tym całym zamieszaniu z brudnym harrym od czasu zamieszania z brudnym harrym , kurwa mać . nie miałem nawet 10 minut , żeby zadzwonić i dowiedzieć sie jak jest , czy umiera już czy dopiero , kurwa , jak sie przechla . wszedłem po schodach na piętro , do garderoby . fakt , od tamtej walki wpadłem w taki melanż , że ani przez chwile nie zastanowiłem sie nawet co u niego słychać , jestem lojalny jak skurwysyn , dokłądnie tak , jak mówią te wszystkie szmaty . całe szczęście , że tuan dostał zadania specjalne tj siedzieć u niego codziennie i donosić dobre żarcie , gry na konsole i panienki .. ewentualnie jakieś przeciwbólowe ... :twisted: po chwili byłem gotowy , jak zwykle stylowo i świeżo ubrany , jakbyś zapomniał to ubieram sie tak zawsze . żeby sie wyóżniać już na pierwszy rzut oka , nie ma to jak pracować z brudasami . wrzuciłem też okulary przeciwsłoneczne już w tej pieprzonej garderobie bo z oczy patrzyła mi śmierć , a gdyby zaświeciłoby w nie słonce umarłbym na zawał serca . nie budząc nawet wczorajszej panny wyszedłem z domu , po schodkach , przez podwórko , jeszcze tylko rzuciłem okiem na boją białą bestie , której przód wyłaniał się złowieszczo z garażu i wyszedłem za furtke . zobaczyłem clio , o którym móiła candi , faktycznie zastawiał pieprzoną brame . blondynki górą , pomyślałem se i wsiadłem do a szóstki vanessy , która kilka kroków dalej opierdalała własnie kogoś przez telefon . nie ma jak sie wyżyć na słabszym , co nie , pomyślałem sobie . :lol: wyciągnąłem zza ucha jointa i przypaliłem go , smakował świetnie . tee przywiózł jakiś specjalny sort z kolumbii , podobno wyrzuca z butów . tak mówił . pociągnąłem jeszcze dwa razy , zacząłem coś klikać w nawigacji ale popieprzyłem to siedziałem chwile w spokoju . mogłaby już przyjść , kurwa mać i zabrać mnie do szpitala , do brata bo go dawno nie widziałem ! w koncu wsiadła do fury , popatrzyła na mnie i zabrała mi jointa , wyrzuciła przez okno , ja zaskoczony byłem jak ' what da fuck !? ' , mój zajebisty blant , kurwa , co ona sobie myśli !? ogarnąłem się po chwili i wysiadłem z fury .. po czym , w akompaniamencie jej wkurwienia wsiadłem se do tyłu , jak pierdolony pan prezes , wyjąłem świeżego jointa i przypaliłem go , zaciągnąłem sie potężnie i prawie od tazu wypuściłem chmure do samochodu . jej spojrzenie w lusterku mówiło wszystko .

 

- wieź mnie do tego szpitala , panno obrażalska , nie mam czasu nawet zapalić lolka . - powiedziałem dmuchając kolejną porcją dymu . widziałem , że ma jakieś ale straszne . - nawet nic nie mów , nie jesteś moją matką , zebym Ci sie tłumaczył . mów lepiej , kurwa , jak kayle .. - chwile sie nie odzywała . za to w końcu ruszyła . - to nie mów . siedź jak ta pieprzona , zagubiona rumunka nie znająca języków obcych .

 

- nie przesadzaj , biały bo za chwile będziesz jechał do tego szpitala mordą po asfalcie . - wycedziła przez zęby patrząc na mnie wściekłym wzrokiem . ostra , jak zwykle . :D

 

- dobra , mamo , nie spinaj sie i patrz na droge . nie chce skończyć jak scyther . :lol: mów , co u niego . od czasu tego fatalnego wypadku nie miałem chwili nawet , żeby sie zastanowić jak wytłumaczyć temu , kto to zrobił , że to była jego największa , osobista porażka wszechczasów .. kto to wogle zrobił , kotku ? - pociągnąłem jointa . nie chciała ze mną gadać . trudno , pomyślałem . - nieważne , kto by to nie był zrobie mu z mordy żarcie dla kotów , jestem pierdolnym biaaałym mścicielem , już jeden był ale źle dobrał kolory ... :lol: - pociągnąłem jointa - powiem Ci , że to kurewsko okropne , że całą kariere pracuje na pas , a potem przez nieprofesjonalizm jakiegoś cwela musi iść na przymusowy urlop . i nie mówie tu o jebanym sanatorium w ciechocinku , on leżał na oiomie !!

 

- na jakim ojomie !? - zapytała zdziwiona - skąd Ci to przyszło do głowy ?

 

- tuan mówił . - bo tak własnie mówił . pociągnąłem jointa .. który faktycznie wyjebał mnie z butów już deczko .

 

- chyba go popieprzyło . leży od początku na chirurgii , ma złamaną noge . - odpowiedziała .

 

- noge ? - zapytałem . po czym zapatrzyłem się na droge , joint mi zgasł , co sie okazało później . bo faktycznie był dobry . wydawało mi sie , że zawiesiłem się tylko na chwileczke jednak musiało to chwile potrwać .

 

- jesteśmy . - powiedziała candi , wyrwała mnie z zamyślenia potężnego .

 

- noge ? - powtórzyłem bo nie słyszałem odpowiedzi .

 

- jaką noge ? - zapytała zaskoczona candi . - mówiłam Ci 30 minut temu , że kayle złamał noge . leży na chirurgii .

 

- jedziemy już 30 minut ? - byłem lekko w szoku , przeciez to strasznie blisko . - nieważne , kotku . przyspiesz troche bo już mam dość Twojego niewygodnego samochodu . - przypaliłem jointa .

 

- jesteśmy , biały , wysiadaj ! - powiedziała i uświadomiłem sobie , że stoi obok samochodu , a drzwi są otwarte . pociągnąłem jointa i wysiadłem z furki . zamknęła za mną drzwi , pilotem włączyła alarm i ruszyła do przodu , po kilku krokach zatrzymała się jednak .. - idziesz !? - rzuciła do mnie bo stałem jeszcze obok samochodu z jointem w ręku .

 

- ta .. jasne , ide . - ruszyłem za nią . rozejrzałem się dookoła , byliśmy przy jakiejś prywatnej placówce , co nawet nie wiedziałem , że jest taka . jak pieprzone centrum odnowy biologicznej . weszliśmy do środka , candi dowiedziała sie w recepcji , który to pokój . podszedłem do niej . - który to ?

 

- 56 . recepcjonistka mówiła , że jest u niego ktoś . jakiś jego brat czy cokolwiek , ciemnoskóry gigant . - powiedziała i ruszyła w kierunku korytarza , chwyciłem ją za ręke .

 

- dobra , kochanie . dzięki za podwózke , jestem turbo wdzięczny chociaż jechało sie chujowo , jakoś długo . ale nie przejmuj sie , poćwiczysz jeszcze i wszystko będzie spoko . a tymczasem pozwól , że skocze zobaczyć jak sie czuje mój brat . i jasne , że go od Ciebie pozdrowie . a teraz ciał , ciał , chica , czekaj w furce . - po czym ruszyłem w strone korytarza . dorbze , że nawet sie nie kłóciła . w przeciwnym razie musiałbym czekać aż wyjdzie bo przecież chciałem przyjarać ze scytherem , a ta suka nie dałabymi tego zrobić za nic . - ciemnoskóry gigant , hehe . - powiedziałem do siebie . chwile poszukałem dobrego numeru po czym już miałem chwytać za klamke drzwi wskazanych przez candi jednak te same się przwede mną otworzyły i moje przekrwione oczy ujrzały ' wysokiego , czarnego gościa ' , o którym mówiła recepcjonistka . i nie był to brat scythera , bardziej tuan x .

 

- biały , dobrze , że jesteś . - tuan miał zmartwioną mine . i bułke w ręku . - kayle jest w śpiączce . - wziął gryza . zgłodniałem .

 

- puta madre ( skurwysyn ) , w śpiączce !? :/ - zapytałem zdziwiony . - a przecież candi mówiła ...

 

- nieważne , co mówiła . - przerwał mi - rozmawiałem chwile temu z lekarzem , mówił , że czarnuch z tego wyjdzie . ale trzeba mu dać czas . i wiesz .. - powiedział mi jeszcze - lekarz mówił , żeby traktować go tak , jakby był z nami . pogadaj z nim troche ... opowiedz co słychać .

 

- okej . - odpowiedziałem mu troche wkurwiony , a troche zaskoczony . jeszcze troche przestraszony bo przecież mój brat w śpiączce był . wszedłem do pokoju , zamknąłem za sobą drzwi . z talerza pełnego owoców wziąłem sobie zielone jabłko i ugryzłem je . świetne było . - uu , dbają tu o Ciebie , skurwielu . - powiedziałem na głos i dopiero wtedy sie rozjerzałem . pieprzony pięcio gwiazdkowy hotel , pomyślałem . skórzane sofy , 60 cali na ścianie , konsola , pełny barek , lodóweczka z szamą , high class . a na środku łóżko , i to takie , że leżący na nim brudny harry zmieściłby z tuzin dziewczyn obok siebie . podszedłem do niego i chwile popatrzyłem . pierdolony mistrz świata ewf , o krok od tragedii , pomyślałem . usiadłem na fotelu , dokończyłem jabłko , ogryzkiem rzuciłem przed siebie , odbił się od oparcia sofy i ku mojemu zdziwieniu wylądował w koszu . pieprzone trzysta trzy punkty , pomyślałem zadowolony . :D wyciągnąłem z kieszeni jointa , przypaliłem go .

 

- żałuj , bracie , że nie możesz tego zajarać ze mną . - pociągnąłem jointa . - świetny sort , tee przytargał z kolumbii , od wuja escobara . - przypaliłem jeszcze raz . - pachnie świetnie , pewnie czujesz tylko sie , kurwa , obudzić nie możesz , biedny czarnuchu . ale ja im , kurwa , pokaże , że nie było warto . choćby skały srały , a lechia dzierżoniów wyjebała real madryt dopadne tego jebanego przegrańca , który to zrobił . jak tylko sie dowiem który to zrobił ... dojde go , obiecuje .. - przypaliłem jointa - nie wiem czy to zrobie i kiedy ale dojde go .. anywayz : nie mieliśmy okazji pogadać o ostatniej paloozce , brat . nie wiem , jak to sie stało , kurwa , że tyle czasu szliśmy na tą arene z grubym ale jestem pewien , że gdybyśmy wpadli tam szybciej to wszystko potoczyłoby sie inaczej ... co mówisz ? - zapytałem scythera chociaż wogle nic nie powiedział , nawet mi sie nie wydawało . - a chuj mnie obchodzi kraven , mógłby być nawet 3 times ewf world champ'em , a i tak biały diabeł będzie szanował go tak samo jak całą reszte jobberlandii zwaną rosterem ewf . nawet nie chce mi sie opowiadać Ci jak bardzoooo chciałbym wiedzieć o tym wale wcześniej , byłbym gotowy i zrobilibyśmy mu na przywitanie pierdolone before party w rzeźni przed każdą z walk z dziećmi sensi . potrafi siedzieć wchuj czasu przed telewizorem ze swoją starą , tanią tanyą i ładować wóde z czerwoną kartką , w europie zakazaną bo dawka śmiertelna alko w organiźmie zostaje przekroczona po 3 lufach , tym chcesz zrobić na mnie wrażenie , towarzyszu czerwony ? gdyby Cie mój pies w nocy w lesie spotkał to by sie biedak o własną bude rozjebał . - przypaliłem jointa .. - pewnie chujowo Ci jest w śpiączce , co brat ? nie chciałbym tak .. w śpiączce być czy coś . w każdym razie dopadne tego frajera i wyśle go spowrotem do 77 roku . co mówisz ? - teraz mi sie wydawało , że coś mówił . - ciśnienie Ci pewnie podnosze skutecznie .. tym jointem , że nie możesz go zajarać . ale spokojnie , obudzisz sie i wszystko nadrobimy . zostawie troche w piwnicy tego gówna , jak sie obudzisz to wyjebiemy im world title .. własnie , world title .

 

zamyśliłem sie chwile . zaschło mi w ustach .

 

- world title znalazł sie znowu w łapach frajerni . i trzeba jaknajszybciej go stamtąd zabrać , wiesz o czym mówie ? .. a jeśli Ciebie nie ma to kto zasługuje na ten tytuł ? powiedz , czarnuchu bo wiem , że wiesz .. kto ? - fake naśłuchiwałem - no właaaaśnie . wiedziałem , że myślimy o tym samym pojebańcu . senor blanco , cuenten con inesperado ( pan biały , spodziewaj sie niespodziewanego ) , nadaje sie ideeealnie , energy in tha purest form , doin nothin but best in the area . - pociągnąłem jointa . - tylko mi tu nie odjedź , czarnuchu . bo zostałbym sam , gruby wpierdala ciągle tylko te bułki , scotty ze swoją żoną , kochanką i prywatnym nożownikiem ma tyle problemów , że nie chce mi sie nawet o tym myśleć . więc zostane sam jeśli zdechniesz . a tego nie chcemy . banda pierdolonych kmiotów zrobi wtedy z tej federacji bar bistro . a ja chce robić biznes , zarabiac pachnące władzą papiery , to musi być exclussive , kumasz ? a te pedały , jak tak dalej pójdzie , poczują sie na salonach jak u siebie i zrobią mi z eksluzywnej , brutalnej i efektownej maszyny do zarabiania hajsu zakątek dla sześciolatków w mc donalds . :/ nie możemy na to pozwolić , brat . myśle , że wiesz o czym mówie . - przypaliłem jointa . - sucho mi w gardle , skorzystam z Twojego barku , co ? .. nie masz nic przeciwko ? .. tak myślałem . :D - zadowolony otworzyłem barek ale ku mojemu zdziwieniu znalazłem w nim tylko kilka butelek wody mineralnej . - ke kabron !? ( jaki chuj ? ) :/ czarnuchu , nie rób mi nigdy więcej takich przykrych niespodzianek . - powiedziałem w strone scythera , wyjąłem telefon .. - ustawie sobie wywiad tu u Ciebie , okej ? przy okazji wezmą mi jakąś wódke . bo taki niegościnny jesteś . - przyłożyłem telefon do ucha . - toni montana ?

 

- halo ? - usłyszałem tonyego hogańskiego . mój człowiek , pomyślałem .

 

- buenos dias , senor toster , biały z tej strony . jestem w szpitalu , tak , jak sie umawialiśmy .. no , może troche później niż sie umawialiśmy ale zawsze . - faktycznie , poślizg lekki mieliśmy , pomyślałem .

 

- okej , okej , daj mi jeszcze 20 minut . - tony jak zwykle zabiegany , hehe . - rozmawiałem wsześniej ze scytherem .. - przerwałem mu .

 

- ze scytherem ? tym samym ? - spojrzałem na śpiącego kayle'a . - dobra toni , miło z Twojej strony , że też z nim posiedziałes ale ja tu czekam na górze . - rozłączyłem sie . i se przypomniałem , że miałem go poprosić , żeby wódke kupił . - mierda ! ( cholera jasna ) - powiedziałem na głos i wziąłem kolejne jabłko . usiadłem na sofie .

 

- wiesz , czarnuchu , co to sie teraz porobiło w tym biznesie . w ewf , w tej chwili nie ma oprócz nas dobrych graczy , pewnie mają straty finansowe wchuj ogromne , a wiesz , co to znaczy ? że jak leszcze dostają chuj nie hajs bo są leszczami to okej , mogą im nawet obniżyć pensje za to , że są chujowi ale dlaczego , kurwa , niby JA mam przez to dostawać mniej siana ? kurwa mać , jazz nasowski w walkach wieczoru i jeszcze w wyniku kurewskiej pomylki wygrywa , Boże Ty wiiidzisz i nie grzmisz ! - ciągle jedzac jabłko mówiłem . - machają łapami jak flipery w automatach , zero stylu , zero luzu , pospinani jak agrawki w osranych pieluchach . pchają sie na salony , nawet butów dobrze nie wytrą , a już chca wpierdalać sie do czystej pościeli . a tak przecież być nie musi . - ostatnie kilka gryzów jabłka - wystarczy , że wrócisz , brat i po raz kolejny zapanuje spokój i porządek . i żaden szary frajer , od którego bardziej efektowna jest obroża mojego psa nie będzie mi wpierdalał smutów o tym , że jest lepszy od nas . - przypaliłem jointa - i nie obchodzi mnie , towarzyszu , czy byłeś 15 razy mistrzem rosji , łotwy czy mołdawii , dla mnie jesteś takim samym robalem jak wszyscy inni , pseudo rywale , którzy bardziej nadają sie na zmywak u chińczyka niż na ring . kazdego z nich moge wdeptać w ring , każdy z nich będzie fruwał jak pierdolony worek kartofli , w czasie walki z białym , w czasie tej niezwykle efektownej i zarazem efektywnej lekcji wrestlingu w najzajebistszym wydaniu , wiesz o czym mówie , brat ?

 

zjadłem jabłko , chciałem tak samo efektownie wrzucić do kosza , odbiło się od oparcia jednak trafiło na łóżko scythera . coś jakby się poruszył jednak oczu nie otworzył . zdegustowany wstałem i wrzuciłem ogryzek do kosza . drzwi otworzyły się , ujrzałem tonyego tostera .

 

- toni haaawk , mordo Ty moja . - ucieszyłem sie , że ma coś do picia jednak se przypomniałem , że mu nie mówiłem .

 

- senor blanco . jaka oryginalna kolorystyka ubrań .. - rzucił we mnie sarkazmem dzieńdobry . miałem jak zwykle białe ciuchy , hehe .

 

- tony , jest sprawa . - nie chciało mi sie iść po picie , strasznie , usiadłem na sofie . - kto ostatni siądzie ten idzie po wódke .

 

- tostery po nic nie chodzą bez potrzeby . - podszedł do barku .

 

- nie ma nic , sprawdzałem . :/ - powiedziałem zanim zdążył coś zrobić .

 

- tak , jak mówiłem . tostery nie chodzą nigdzie bez powodu , hehe . - po czym otworzył szafeczke obok , która okazała się być lodówką . wyciągnął butelke czarnego johniego walkera , dwie zimne szklanki , postawił na stole . - coś jeszcze ? :D

 

- thatz my nigga . :D a ten , słuchaj , nie będziesz miał żadnych przejść , że pijemy wódke , tak przy wszystkich ? ja mam to w kontrakcie zapisane , hehe .

 

- przy jakich wszystkich ? kayle śpi , jeśli wstanie to dostanie . 8)

 

- mieliśmy jakiś wywiad robić , toni . - polałem whiskey - jakaś kamera , to pójdzie na żywo w południe codziennie to będzie troche nie tego , że chlasz ze mną wódke . - już rozkminiłem , że będe mieć więcej jeśli tony zrezygnuje , haha . :twisted:

 

- to radiowy wywiad . - wyciągnął dyktafon . - tostery są zz . [ zet zet ]

 

- zz ? - zapytałem zdziwiony . :D

 

- zajebiście zapobiegawcze . 8) - odpowiedział mi dumny z siebie . wcisnął przycisk . - to co , zacznijmy . - postaweił dyktafon na środku stolika , wziąłem go i wyłączyłem .

 

- wypijmy najpierw , toni . zdrowie nieobecnych . - spojrzałem o scythera - czarnuchu , Twoje zdrowie bo nam sie już nie poprawi . 8)

 

jebneliśmy po szklanie . whiskey była świetna , hehe ale pewnie sie domyślasz . toni włączył dyktafon , ja polałem jeszcze kolej . tony chciał coś powiedzieć jednak wjechałem mu w słowo .

 

- children o' sensi , kiiiickin yo' ass raaadiostation , człowieku ! władza , sława , kurwy , narkotyki i gruba waluta , czego chciałbyś więcej ? :twisted:

 

- ja na przykład chciałbym mieć na nazwisko hogański . - wjechał toni - to takie szlachetne nazwisko .

 

- ekskluzywne . - powiedziałem mu - zresztą nie z przypadku to właśnie Ty robisz wywiad z białym skurwysynem , tylko Ty jesteś eeekskluzywną personą ewf . 8)

 

- nie da sie ukryć , po prostu nie da . - toni zrobił gwiazdorską mine . - zacznijmy . - na pierwszy ogień .. - przypalałem właśnie jointa . - weźmy Twojego rywala z poprzedniej paloozy . tool udowodnił , że nie jest gorszy .

 

- toni , polej mi . - polał wódki , łyknąłem sobie . - a co do tego brudasa .. jak to Ty mi powiedziałeś , cipo ? .. ' podwórko , wiesz , co to chociaż klałnie znaczy ? ' tak , znaczy to , że powinieneś nadrobić braki w gramatyce . :lol: na dzień dobry takiego samobója . eh . chcesz mnie uczyć , kurwa o podwórku , a sam byłeś na nim tylko pierdolonem cwelem , którego wszyscy mieli głęboko w dziurze od chuja . chcesz sie pożalić , że Cie wychował brud i kurz ? okej , frajerze ale to chyba nienajlepsze miejsce na wyznania z dzieciństwa , skocz do jakiegoś pieprzonego psychologa może , niekoniecznie musi Ci wsadzać ręce w spodnie jak ten , do którego chodziłeś jak byłeś dzieckiem . opowiem Ci małą historyjke , skoro tak lubisz trudne słowa . otóż wstałem dziś od rana , chico biegał sobie przed domem ... zastanawiasz się pewnie o czym ten ćpun pierdoli ? heh , symbolika , chłopaku . - wsadziłem se jointa do ust . - ale nie pomyśl sobie , że joint symbolizuje Ciebie , frajerku . Ciebie symbolizuje trawnik przed moją wielką , zajebistą willą , kurwa , za sto milionów euro , na która nasrał dziś od rana mój pies . - przypaliłem jointa - opowiadasz , że zawsze byłem drugi , dziwko to chyba miałem nosa polecając Ci bilobil bo z tego , co wiem to kiedy byłęś moim ' partnerem ' w śmiesznym tag teamie to lizałeś mi podeeeeszwy , śmieciu . stałem obok , o kilka stopni wyżej i patrzyłem na Ciebie z politowaniem ale nie zapominaj , ciołku , że czas działa tak samo na nas obu . tak bardzo Ci przeszkadza , że bywam nielojalny ? pajacu , oceniasz mnie , a sam słowa lojalność czy dwulicowość masz w słowniku przekreślone grubym mazakiem . prawie tak grubym jak bubba . - przypaliłem jointa - world title ? miałem go niby czyścić ? :lol: pieprzony , rozgnieciony robalu , Ty przez swoje 3 minuty nie zdążyłeś go nawet unieść w góre ! :lol: kiedy JA feudowałem z Wolfem o prawdziwe PCW Polish Title Ty biłeś sie w ewf konstantynopol division , nie brakuje Ci tego ? zapewne tak bo tam mogłeś wszystko . ale tu jest wyższa półka i nawet jeśli raz na jakiś czas uda Ci sie uniknąć wpierdolu to nie zakłądaj nawet , że to sie powtórzy . w tej bajce nie ma niczego z prawdy , jest tylko moje pierdolone kłamstwo , obłuda i hipokryzja . i Ty , leżący w kałuży z krwi i własnych zębów , z rozjebaną mordą jakby spotkała sie blisko z wygłodzonymi marynarzami z czerwonego października . słuchasz , kurwa , kasi kowalskiej , co Ty tu wogóle robisz ? powinieneś stać , kurwa , w okienku mc drive , podawać grzecznie żarcie i za każdym razem napierdalać swoje ostatnie słowa , ' a może frytki do tego ? ' . ostatnie bo każdy ma na Ciebie wielce wypierdolone , tak samo jak na to jak go zapamiętasz . nie zależy mi żeby być fajnym , miłym i przyjacielskim gościem , tak jak Tyyy , kurwa śmieciarzu , robie swoje , a takich jak Ty w moim życiu było więcej niż potrafisz liczyć . jesteś tylko kolejnym , ułożonym cwelem , który opierdala mnie określeniami godnymi pożałowania podczas gdy sam dałby dupy i dziękował za celne wsady za to , żeby być choć w połowie takim , jak ja . i prawda jest taka , śmieciu , że chcesz być taki jak ja , jak każdy frajer tej federacji . nie obchodzi mnie co o mnie myślą , czy mnie szanują i czy , kurwa , mnie lubią . ważne , żeby sie mnie bali . też chciałbyś , żeby każdy przy każdej okazji wspominając Twoją ksywe czuł mrowienie w nogach zwane strachem , co ? wiem , że tak .

 

- niewątpliwie obaj jesteście swego rodzaju ikonami . - powiedział tony i polał wódki . - tool jest właścicielem połowy Twojego pasa .

 

- tool . - pomyślałem i wychyliłem wódy . - wieeem , że wogle sie nie przejąłeś tą walką .. i dla zabawy ojechałeś mi esa z kazdej strony i cóż , chyba właśnie tym pokazałeś , że od tygodnia siedzisz w kucki i myślisz o mnie , jak bardzo sie booooisz porażki z białym matkojebcą , jestem najbardziej nielojalnym , kłamliwym skurwysynem , jakiego tylko znasz , prawda ? a Ty ? kim Ty jesteś , tool ? pierdolonym zarządcą muzeum ciał woskowych ? kupujesz moje lalki , żeby poczuć sie lepiej kiedy je rozwalasz , doprawdy godne prawdziwego mistrza . :lol: chcesz , kurwa mi powiedzieć , że stworzyło Cie ewf ? :lol: jesteś smieszny jak pierdolona rodzina kiepskich z polsatu , chłopaku , może czas wreszcie przyznac się do tego , że jesteś tylko kolejną marionetką wymyśloną przez kogoś chorego na schizofrenie paranoidalną ? kto Cie stworzył , tool ? - przypaliłem jointa - chcesz mi udowodnić , ze nie jestem najlepszym skurwysynem w tym biznesie ? prosze Cie bardzo , jedną walke już miałeś i chcesz mi pewnie powiedzieć jakie to kurewsko wielkie szczęście miałem , że nie zrobiłeś ze mnie otwieracza do konserw , co ? :lol: to bardzo szlachetne i wielkoduszne z Twojej strony ale musisz wiedzieć , że w prawdziwym świecie szlachetność , wielkoduszność to cechy jebanych przegrańców , którzy pozwalają odejść tym , z którymi dawno już mieli skończyć . i powiem więcej , brudasie , nie zabiłeś mnie wtedy to nie zabijesz mnie nigdy , nigdy nie zrobisz tego , o czym marzysz , przynajmniej dopóki tu jestem . a nigdzie sie , kurwa , nie wybieram więc marzenia o world title możesz skasować . bo podobno nie opowiadasz bajek , pizdeczko . jeśli jestem punktem na Twojej drodze to chyba pora , żebyś rozbił namiot bo z tego punktu sie przez dłuższą chwile nie ruszysz . chcesz , kurwa , moim kosztem znaleźć się o level wyżej ale nigdy na to nie pozwoliłem i nie zamierzam tego zmieniać . bo to nie w moim stylu . w moim stylu za to jest bratanie sie z najlepszymi , z takimi , do których pasuje . i takimi , którzy mogą spuścić Ci wpierdol jedną ręką , drugą grając ze mną w karty . chcesz wycierać buty o scythera , cipo , to musisz na 15 piętrze stanąć na rękach . :lol: nie pozwalasz się oceniać , a sam rzucasz ocenami na lewo i prawo , jestem Twoim zdaniem hipokrytą więc kim Ty jesteś ? gratulujesz mi gustu conajmniej jakbyś był jebanym dolce czy gabbaną , a wyglądasz bardziej jak pierdolony kloszard spod warszawy wschodniej . mówisz mi , że jestem płytki ? :lol: głupia dziwko , kąpałem sie wczoraj , kurwa , w brooodziku głębszym niż Ty , a gdybym umarł 20 lat temu , tak jak mówiłeś , to nigdy nie byłbyś w tym miejscu , w którym jesteś . czas spojrzeć prawdzie w oczy , cwelu . tag team z białym mistrzem to zawsze było Twoje największe osiągnięcie .

 

- nie da sie ukryć , że była to jedna z jaśniejszych chwil jego kariery . - spuentowął tony . - przed tym remisem z toolem wygrałeś z nasem jazzowskim , partnerem phantoma .

 

- upadły poeta , co ? hehe , bardziej żałosnego ciecia już dawno ale to dawno nie było . jesteś żałosny jakbyś kupował w burger kingu tylko coca cole . tak bardzo chciałeś błysnąć w tej walce , taaak , kurwa mać , bardzo chciałeś sie pokazać z jaknajlepszej strony .. tak bardzo chciałeś wygrac , że przyczyniłeś sie wydatnie do tego , że już mocno kontuzjowany kayle leży tutaj i jest tylko w połowie z nami . no to , kurwa , błysnąłeś jak chrząstka w salcesonie . i zapewniam Cie , że za Twoją jebaną pazerność dostaniesz podwójnie mocny wpierdol od białego mściciela . przekonasz sie jak wielkim błedem było zagranie nie fair , jak ostatnia piiizda , jak pieprzony tchórz . nie mogłeś mu pomóc , być wporządku , nie mogłeś zapomnieć o zwycięstwie nawet kiedy scyther doznał potężnej kontuzji , zamiast skończyć tą nierówną walke Ty ... cóż , dobiłeś go . i kupiłeś sobie tym miejsce w czołówce największych ścierw , jakie chodzą jeszcze po tej ziemi . będziesz płacić za to za każdym razem , kiedy będziesz w zasięgu mojego wzroku , wszędzie Cie , dziwko , zauważe i za każdym razem skopie Ci morde . tak , jak wtedy , kiedy to przecież przeanalizowałeś każdą pierdoloną walke psycho , rysowaaaaałeś sobie nawet strzałki jak dziadki ze studia tvp , byłeś gotowy jak skuuurwysyn . miałem być biletem do lepszego świata , ftw title miał być tylko odskocznią do world title i co , kuwra , sie działo ? myśle , że doskonale pamiętasz . robiłęś wszystko , co tylko umiesz , a to ciągle było o sporo za mało bo biały to nie tylko kolejny rywal z evolution division , biały to pierdolony mistrz gry , w która grasz i jeśli sie porywasz na niego z kosą to musisz wiedzieć , że jest pierdolonym człowiekiem z kamienia ! masz , kurwa , szczęście , że słuchasz tego w radiu , Ty cipo bo pewnie gdybym Ci to mówił w oczy byłyby pełne łeeez i strachu . masz racje : przyszedłeś z nikąd , kurwa i nie było tam nawet drogi , co ostatnio pokazałeś . i musze Cie zmartwić , kmiocie ale niedługo tam wrócisz , zamierzam Cie własnoręcznie wpierdolić do konteneru jadącego do wypizdowa . kwintesencją Twojej nieskomplikowanej osoby są schody , a mojej jest to , że Cie z tych schodów zrzucam .

 

- nie da sie ukryć , po Waszej ostatniej walce wyglądał , jakby go ktoś zrzucil ze schodów .

 

- o tym włąśnie mówie , toni . przecież wyglądam podobno jak strach na wróble to kim Ty wogóle , kurwa , jesteś , blues , Ty pajacu , że spuszczam Ci wpierdol bez zbytniego zaangażowania w tą walke ? miało nie być pseudorewanży i kurwa polsatu w święta , miała być świeżość ! ( parodiując nasa ) ' i to nie są tylko puste słowa , które nie odnajdują odzwierciedlenia w ringu ' , skończ pierdolić , złamasie i zacznij w końcu udowadniać , że jestes wart tych walk , że jestes wart czasu takich gwiazd jak psycho one czy brudny harry polskiego wrestlingu . chciałeś mnie wysłać , cieciu , do budowania autostrad i zgadnij co : specjalnie na Twoje życzenie zbuduje Ci pierdoloną autostrade do piekła jakie czeka Cie w tej walce . kieyd tylko spotkamy sie jeden na jeden w ringu , bez mind meza , bez phatnoma , the phucker'a , tylko ja i Ty . i znikniesz jakbym wylał na Ciebie dwa litry vanisha bo jesteś tylko plamą na mojej białej koszulce , nie prezentujesz sobą niczego ponad nią . tak szybko jak tu wpadłeś tak szybko sie skończysz , bucu bo tacy jak Ty są dla nas tacy jak psy . chcesz mnie uczyć mojej historii , a to chyba , kurwa , jakaś pomyłka bo kiedy ja zaczynałem sie w to bawić Ty musiałeś sobie wycierać z mordy sperme kolegów z drużyny szkolnej . - przypaliłem jointa , toni popijał wódke . - chcesz wiedzieć , co najlepiej motywuje do pracy ? nie jointy i nie to , jak Cie jakiś pedął klepie po plecach na ulicy . najbardziej motywuje wkurwienie . a Ty wkurwiłeś mnie strasznie , musze to przyznać . udało Ci sie , you have me ! i przez to , niewątpliwie jestem tak zmotywowany , że mógłbym Twój plakat zgnieść wzroookiem , szmato , możesz conajwyżej czyyyścić buty białego skurwiela , kiedy ten akurat staje obok Ciebie , chce Ci wytłumaczyć pewną kwestie . to nie jest niczyj błąd , że dzieci , co im sie wszystko świeci sa tam , gdzie są . to nie jest tak , że ktoś nam pozwooooolił , skąd Ci to przyszło do głowy , matole bez szkoły ? - przypaliłem jointa . - to włąśnie nas różni od tych wszystkich pseudo gwiazdek , świecących w ciemności jakby byli usmarowani fluorem , nam nikt nie musi pozwalać , kurwa , wpadamy i bierzemy sobie to , co nam odpowiada . i to nie dzieci , co nie uznają słowa sprzeciw są w złej pozycji tylko Ty . a to dlatego , że jesteś właśnie naprzeciwko nich . i na ten moment nie obchodzi mnie , kurwa , jakim jesteś zawodnikiem , że jesteś tu z przypadku jak pierdolony arrubarena , że jesteś tylko kmiotem , który znalazł sie w przypałowym miejscu nie o tej godzinie co trzeba . na ten moment pewne jest jedno : yo mataria tu , puto ! ( zajbije Cie , dziwko )

 

- głowy polecą . - spuentowął toni . - teraz Twój tag team partner ..

 

- mind devil ? arch mower ? mind mezo ? - przerwałem mu . - gdyby była opcja niepotrzebne skreślić to skreśliłbym wszystkie , niezależnie czy trafione czy nie . a to dlatego , że nadajesz sie do tej walki jak pierdolony grzesiu lato na prezesa pzpnu . brzytwiarzu , wróc z całym swoim kinder składem do swojej siłowni , zróbicie jakąś orgietke w swoim stylu , nie wiem , nie obchodzi mi to , cała Twoja świta , niebieska dziwka , Twój kompan od wibratora , trener w dresach , Twoja żona , co podobne widuje na trasie łódź warszawa , a Ty wpieeeerdalasz mi ich siłą niczym jakaś zdeterminowana matka bebiko swojemu grubemu dziecku , które jest wczesną wersją weemana i ona zdaje sie tego nie zauważać . a Ty zdajesz sie nie zauważać , że jesteś , kurwa , nudny jak notowania giełdowe dla laików , na tej syberii mózg musiało Ci tak wypizgać , że teraz myślisz dupą . kochanka kolegi wychowanego na ulicy , szwagierka wujka ciotecznej siostry żony , god damn you , mind dubmer ! swoją drogą : pewnie wiele osób Ci to mówi ale z tatuażem twarzy gościa na piersi wyglądasz jak rasowy pedał . :/ - przypaliłem świeżego jointa . - chyba nie musze Ci mówić , tępy wiochmenie , że oczekuje stuprocentowego zaangażowania w tą walke ? i nie mam na myśli takiego sto procent , jakie dajesz co palooze . chce , kurwa , więcej , kumasz ? musisz sie postarać za pięciu jebanych poznaniaków , żebyśmy przeszli beavis and butthead crew . musisz nagle mnie polubić i rozumieć sie ze mną jak pierdolone sprężynki w zegarku , musisz unieść sie na wyżyny swoich umiejętności o których tyle pierdolisz i pokazać , że siedząc w stanach nie tylko dawałeś dupy na brooklinie ale też trenowałeś tak , jak mówisz . mind frajer ... - pociągnąłem jointa - swoją drogą , cóż za dziwny zbieg okoliczności , że musisz walczyć ze mną , nieprawdaż , cipko ? - pociągnąłem jointa - szkoda , że nie mam koko to bym sobie przy tym dyktafonie posypał , kurwa , żeby Cie jeszcze bardziej obrzydzić . bo jestem skurwiałym , obrzydliwym ćpunem , powinieneś na sam mój widok puszczać pawia , przecież tak bardzo mną gardzisz . :lol: śmieszna podróbo wrestlera , mam mały komunikat : odpierdol sie od tego , co robie i ile tego wciągam , to mój biznes , a Ty lepiej pomyśl gdzie jest Twój biznes . i pozdrów żone . całkiem dobra jest w te klocki . - przypaliłem splifa . - ale nie pomyśl sobie czasem , że ją pukałem , skądże znowu . nie zrobiłbym tego ze względu na szacunek .. do samego siebie , hehe . - pociągnąłem jointa - brian mi mówił kiedyś przy wódce .

 

- apropos wódki , może jeszcze jedną ? - zapytał lekko już zrobiony toni .

 

- estoy aquí , toni . ( jestem tutaj , toni . ) - powiedziałem . - swoją drogą to rzygać mi sie chce jak myśle , że mam walczyć razem z tą poznańską popierdółką , niech to będzie krótka walka , nie każ mi sie męczyć Tobą i Twoją cukierkową historią . ileż można sie wieźć na tym , że wrzuciłeś jupitera do wora , skończ sie tak chwalić bo Twoja żona nigdy nie skończy szczytować . ogólnie podejrzewam , że całe Twoje ascetoholix crew liże sobie pizdy równiotko , prrrawie jak przy linijce , żeby kazdy każdemu wystarczająco wylizał , hehe , grono wzajemnej adorcji , doniu i rodzina , chcesz mi tu , kurwa , zrobić the osbournes czy kardashians !? a Twoja restauracja poznańska ? przyznam szczerze , poszedłem , żeby Cie sprawdzić i albo wjebałeś moje nazwisko na liste nieproszonych gości jak jakaś cipa , tchórz albo ta restauracja , jak to u nas mówią , jest .. disgusto de mierda . ( kurewsko obrzydliwa ) , przy okazji , nie polceam , toni . żarcie tanie jak w mc donalds , a chujowe , niedosmażone steki , ciepła wódka i zakaz palenia . :/ jak już Cie rozpierdole jeden na jeden to wróć na zmywak , na pewno to dobra alternatywa dla obskakiwania wpierdolu co tydzień . a pojade Ci tak srogo , że stick przewróci sie w grooobie , a bryan będzie musiał Cie po tej walce dobić . naprawde myślałeś , bucu , że przyjdziesz na arene , biały skurwiel pojedzie tamtych dwóch wojtków , a Ty potem pojedziesz białego ? chłopaku , to tak kurewsko niemożliwe , że jak mówisz o tym przy swojej ekipie to każdy z nich przytakuje tylko przez grzeczność , jesteś conajwyżej średniej klasy pizdą , a chcesz konkurować z gwiazdami , takimi jak amo blanco ( biały mistrz ) , sucio harrrry ( brudny harry ) , jesteś kozakiem pokroju jupitera i przyzwyczaj sie , że jedyne zwycięstwa , jakie będziesz odnosił w tej federacji będą właśnie z zawodnikami jego pokroju . - pociągnąłem jointa . - powiedziałbym , że wykładam na to chuj ale kierowane w Twoją strone to stwierdzenie może mieć nader chujowy efekt więc powiem inaczej : mam wyjebane na to , że mind loozer to 3 times fuck the world champion , czasy sie zmieniły , frajerze poznanski , 2oo9 to już nie 2oo4 , kiedy to mogłeś panoszyć sie tu ze swoimi koleszkami z siłowni i straszyć wszystkich kijem , to już nie te czasy kiedy pierdolony wielorybubba był mistrzem świata , a swoją drogą , bubba mistrzem świata , nie wydaje Ci sie to troche .. no nie wiem , śmieszne ? - fake haha . - właśnie . tak samo śmiesznie wyglądałaby Twoja ksywa zaraz obok Fuck The World Champion , na swój czwarty raz poczekasz sobie conajmniej do czasu kiedy JA zajme się World title . a tymczasem wyjmij słome z butów , poznańska pizdeczko i pokaż , że umiesz walczyć w pierwszej rundzie i pokaż , że umiesz przegrać w drugiej . - wychyliłem wódki .

 

- zdrowie scythera ! - przerwał mi toni wskazując na kayle'a który z otwartymi oczami i zdziwioną miną przyglądał sie nam , dwóm pijącym wóde .

 

- czy mamy lekarza na sali ? - powiedziałem spokojnie do toniego .

 

- zacny zapach , co tam przywiozłeś , biały ? - scyther od razu przeszedł do sedna . - witam tony ... - ziewając - co ten tuan mi dał za cole ? ścieło mnie jakbym opierdolił z dyche relanium . ech , noga napierdala .

 

transmisja sie tnie . no bo przecież scyther nie pije , co nie .

 

 

 

białe kreski zastrzeżone .

children of sensi corpz : zero respektu dla frajerów .

ewf 2oo9 , 1o , 11 , 12 , 3 miliony .

 

gdzie jest kraven ?

 

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mu

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 865
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

No dałeś to w końcu, ale konkret jest . ;d

 

nadaje sie ideeealnie , energy in tha purest form , doin nothin but best in the area . - pociągnąłem jointa . - tylko mi tu nie odjedź , czarnuchu . bo zostałbym sam , gruby wpierdala ciągle tylko te bułki , scotty ze swoją żoną , kochanką i prywatnym nożownikiem ma tyle problemów , że nie chce mi sie nawet o tym myśleć .

 

:lol: :lol:

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • VamosBarcelona
      Witam rozpoczynam pisanie swojej własnej federacji wrestlingowej, poniżej zamieszczam informację na start   Federacja: Ultimate Wrestling Federation  Prezes/GM: Shane McMahon Tygodniówka: UWF Overdrive   Mistrzostwa:  UWF World Championship   UWF Intercontinental Championship    UWF Tag Team Championship   UWF Women’s Championship    Gale PPV; Styczeń - UWF Fallout Luty - UWF Kingdom
    • IIL
      Owszem, ale chodzi o to, że produkt ROH nie różni się od AEW. To w końcu ten sam booker. Podobnie jak Triple A z autentycznego lucha libre produkuje teraz papkę z WWE gdzie nawet udaje im się zapakować dwóch białych w maski i robić mask vs mask matche. Dojdzie do tego, że na rynku będzie wiele federacji, ale będą tylko podmiotami większych molochów co w konsekwencji moim zdaniem nie może skończyć się dobrze.
    • Mr_Hardy
      Z ROH inna sytuacja. ROH leżało już w trumnie i była zamykana pokrywa. TK kupił w ostatniej chwili. 
    • IIL
      I będzie coraz mniej. Zostało CMLL, AJPW, BJW, Dragon Gate, Stardom z większych. Można dodać też wXw i RevPro. Problem w tym, że trend jest taki, że mniejsi gracze w obecnej sytuacji ekonomicznej przeżywają kryzysy i dochodzi do pochłaniania ich przez większe molochy. To prowadzi do tego, że z czasem tracą swoją unikalną otoczkę i stają się kalką większych federacji. Takie AAA to teraz papka WWE z ich zasadami np. To samo można powiedzieć o Ring of Honor...  
    • Legacy of Wrestling
      Już 10. Lipca w Krakowie zobaczymy walkę drużynową... trzech na trzech. Biuro Prasowe szuka aktywnie, poprzez działania Arka Paterka, trzeciego przedstawiciela do walki. Do tej pory ta sztuka im się nie udała. Po drugiej stronie barykady mamy Disco Pablo i Marcelito, których pierwsze próby przekonania Sambora do dołączenia do ich drużyny... chyba nie wyszły tak, jak ta dwójka to sobie wyobrażała. Eryk Lesak, Tony Sheen & ??? vs. Disco Pablo, Marcelito & ??? Kto dołączy do te
×
×
  • Dodaj nową pozycję...