Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Nie wchodzić.


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Znana już skądinąd kamienica na krakowskim Kazimierzu … Widzimy bramę otwierającą nam dziedziniec na którym postawiona w środkowej części latarnia rzuca pomarańczowa światło sprawiając, że niemożliwy do ogarnięcia brud jest jeszcze gorszy dla oczu. Po chwili słychać plusk kroków w kałuży i w bramie zza rogu wyłania się postać w czarnym płaszczu zamoczonym od deszczu. Phantom wchodzi na podwórko i chwyta ociekający wodą kawałek metalowej rurki.

 

 

 

Tool: Podwórko … wiesz co to chociaż klałnie znaczy? To znaczy, ze mogę z twoją głową zrobić to (Tool energicznie uderza rurą o kosz na śmieci) , mogę też zrobić to (wybija jakąś starą szybę) a wiesz co jest najlepsze? Że wszystkim się to będzie podobać. Będą spijali twój ból i dziękowali mi za to. Jest jednak coś co łaczy cię z miłościwie panującym nam prezydentem – oboje gówno o podwórku wiecie i oboje nim gardzicie. A ja ci zafunduje darmową wycieczkę. Poznasz wszystkie jego blaski i cienie. Poznasz każdy pierdolony przedmiot , który się tam znajdzie. Pokaże ci do czego służy i jak się nim posługiwać. Ja znam je wszystkie . Wiesz jak rozbija się szyba, gdy wleci w nią głowa? Sprawdzimy. Wiesz jak strzela kośc, gdy złama noga uderza o wieszak? Sprawdzimy. Wiesz jak zmieniają się kolory, gdy świat staje się w 90% krwisto czerwony? Przeprowadzę cię przez ścieżke, którą nazwiesz scieżką życia i żaden pieprzony joint, żaden dżony łoker pseudo lansiarzu Ci nie pomoże. Bo nawet wiszące tu szmaty mają więcej honoru od ciebie. Bo widzisz , ja znam te kąty, zostałem wychowany przez ten kurz i nauczony życia przez brud … ty ? jedyne co widziałeś to swoje kredyty, które wciąż zaciągasz wmawiając sobie , że jesteś zajebisty lansiarz. I właśnie ten kurz stworzy dla ciebie epitafium , końcowy napis,proroctwo, utwór, który będzie ostatnim jaki usłyszysz a najpiękniejsze jest to, że od zawsze chciałem takie coś napisać … Nie będzie wieńców, nie będzie krzyku – nagle i niepostrzeganie utonie w ciszy … a później, gdy już wszystko się skończy kolejny raz siądę przepełniony śmiechem, że kolejny raz się udało … a Ty jutro usłyszysz płacz. Tym się różnimy. I tak skończysz w syfie i brudzie którego się tak wstydzisz .

 

 

Powolnymi krokami Tool mija dziedziniec i staje przed starymi drewnianymi drzwiami. Wyciąga rękę do potężnej metalowej klamki, która pod naciskiem otwiera drzwi ukazując ciemnie schody wiodące na górę oraz kolejne drzwi pomalowane markerami. Tool staje chwilę w drzwiach cały czas po części jeszcze ulegając deszczowej strudze. Po chwili Phantom otwiera kolejne przejście …

 

 

Stare drewniany schody trzeszczały. Każdy krok wydawał się sprawiać, ze coraz ciężej im nieść kroczącą postać. Grube solidne bale w tej chwili uginały się i płakały z bólu. W końcu Tool pokonał ostatni stopień … znów ten upragniony poziom – teraz tylko jeszcze jeden krok. Phantom wkłada rękę do kieszeni płaszcza po czym energicznym ruchem wyciąga z niej pęk kluczy i jeden z nich kieruje do otworu w … no tak … kolejne drzwi, ale myśl, ze to już ostatnie dodawała sił. Jeśli można to tak nazwać .

 

 

Oczom Phantoma pojawił się ciemny pokój. Wszechobecna czerń zabiła tutaj sens jakiegokolwiek opisywania pomieszczenia. Dwa duże kroki do przodu, słychać jakiś szmer , trzask … błysk i twarz Toola rozjaśnia zapałka. W płomieniu widać tylko ciemne oczy , wzrok zostaje skierowany na bok po czym widać sięgającą rękę – Phantom chwyta jakiś cienki kawałek papieru i podpala go …

 

 

 

Tool: Symbolika klałnie. Rozumiesz takie trudne słowo? Słyszałeś go kiedyś w swoim durnym , smutnym życiu?

Papier ulega płomieniom i rozpada się na dwie części :

 

 

Pierwsza część : jest słaba. Wije się, walczy, ale po chwili dym ogarnia pomieszczenie , papier na początku powoli zamienia się w czarny węgiel, . Po chwili jednak płomień coraz szybciej pochłania kolejny etap części ofiary, energicznie płomień rozbłyskuje po raz ostatni gaśnie … papier został spalony do końca

 

 

Tool: Tak oto spłonął etos wielkiego i niepokonanego klałna. Szkoda tylko, ze jedyna osobą , która uważała , że jest czegokolwiek warta był sam on. Był chciwy, egoistyczny. Spalil się tak szybko jak wybuchł. Energia, która pchała go do przodu sprawiła, że od tyłu powolutku zaczął się tlić … tlić cień Psycho, którego on znał, którym chciał być. Chciał bo był tak kurewsko dwulicowy i wiecie co ? Nawet dziwka ma jakieś zasady – nie całuje w usta i tak dalej. On ich nie miał. Był gorszy. Marzył o World Title … ale był za krótki. W koncu zdobył go jego „brat”. To zabolało biednego klałna. Dostał bowiem po raz kolejny obuchem w ten zarozumiały pysk, po raz kolejny okazał się tym gorszym. Kurwa … on zawsze był drugi. I tego właśnie nie mógł znieść. Wkurwiało go, że tworzył sobie bajki, ze jest fajny, które nijak się miały do rzeczywistości. Wierzył … w końcu zawsze w bajce musi być coś z prawdy. Tworzył więc dalej , ale umówmy się … nie zaliczał się do wzorców kreatywności – suma summarum nawet to co wymyślił to spierdolil. Taki był nasz biedny klanik – zawsze kurwa drugi. Hipokryzja i obłuda … to ich fizyczną formą był klanik – z jednej strony mówił, że nigdy będzie lepszego od niego … z drugiej ledwo wygrywa z Nasem zbierając wpierdol przez całą walkę a pas mistrzowski może czyścić podczas nieobecności swojego lepszego „brata”. Zawsze … ten pas mógł tylko czyścić.

 

 

Po chwili Tool depta kawałek spalonego papieru gasząc go całkowicie

 

 

Tool: Takiego cię zapamiętam marny skurwysynu! Tak zapamiętam twoją postać! Wiecznie przegranego , zarozumiałego , nadętego dwulicowego popierdoleńca obrażonego na cały świat za to, że tak chujowym go wydał i wychował. A najlepsze jest to, że myślisz, że to jest fajne . Nie klałniku – to nawet troche fajne nie jest. Żałosne , tak , to jest żałosne.

 

 

2 część : upadła zaraz obok, jednak na tyle by nie dotknąć spalonej rywalki. Płomienie także jej nie oszczędziły, jednak w tym przypadku ogień przesunął się o milimetr po czym poczuł słabość , strach … niby ta sama część .. przecież przed chwilą jej bliżniaczą siostrę strawił w sekundę … tym razem się musi poddać , jest za słaby.

 

 

Tool: Etos przetrwał, tylko podmiot się zmienił. Sytuacja nam się odwróciła, ofiara stała się katem. Odzwierciedlenie ciebie klałniku – to wszystko to ty. Sam sobie dopowiedz kolejną część układanki.

 

 

Tool w tym momencie gasi zapałkę. Ponownie pokój pokrywa ciemność.

 

 

Tool: Widzisz w świecie, w którym nawet Kasia Kowalska śpiewa, że za stróża ma tylko ciemność najważniejsze to nie zaracić swojej tożsamości. Ty się ukrywasz za jakąś pierdoloną maską i robisz z siebie pośmiewisko. Mógłbym powiedzieć, że jesteś pierdolonym ćpunem, że zamiast mózgu masz bibułę, ale wiesz co ? Ja nie mówie , ja Ci to udowodnie

W tym momencie Phantom energicznie chwyta ręką jakiś sznurek zwisający z sufitu i pociąga go w dól. W sekundzie zapaliła się mała, pomarańczowa żarówka rzucając światło na pomieszczenie. Phantom staje za krzesłem na którym siedzi jakaś postać. Jest tyłem, więc nie widać kto to dokładnie jest. Tool kładzie rękę na oparcu po czym energicznym kopnięciem odwraca krzesło. Ukazuje się figura woskowa Psycho! Figura siedzi przywiązana do mebla starym pasem.

 

 

Tool: Taki sam. Zawsze otoczony dupami, kumplami , a jednocześnie taki sam. To, że Cię nienawidzę to już wiesz chory skurwysynu. Teraz Ci powiem dlaczego. Za to, że taki małostkowy frajer, taki prosty, takie beznadziejnie głupi typ nosi pas federacji która mnie stworzyla, z którą się identyfikuje, a ty nie umiesz nawet poznać innego koloru niż zielony. Koleś który używa porównań do drużyn piłkarskich? Błagam Cie. Nie stać cię na nic większego? Może jeszcze obrazisz i matke pajacu? Powiesz, że jestem Emo, ale , ze w moim mieszkaniu śmierdzi, jak twój przydupas? O tak, to takie fajne. Kiedyś chciałem powiedzieć frajerowi coś w stylu twoich futbolowych aspiracji, ale zdecydowałem, ze sam bym się bardziej zbłaźnił niż jego … miałem wtedy 9 lat. Teraz wiesz o co mi chodzi pierdolony pajacu ? Masz umysł dziesięciolatka , a ja już dawno nie opowiadam bajek. Sorka, przegrałeś.

 

 

Tool podchodzi do figury i patrzy jej głęboko w oczy (tzn te w masce) po czym zapala kolejną zapałkę i przyjechał jej płomieniem powoli przed figurą . Maska zaczęła się powoli topić. Pod miejscem na oczy zaczął spływać wosk kreśląc coś na kształt łez.

 

 

Tool: Wiesz, to śmieszne. Mianujesz się „najlepszym skurwysynem w tym biznesie”. Mówisz : „ jaki byś nie był zajebisty będziesz gorszy od psycho”. Znaczy od kogo? Co osiągnąłeś? Pierdolisz frazesy nie mając do nich żadnego podkładu. Widzisz, masz jeden problem. Wyobrażasz sobie swoją osobę o chuj wyżej niż jest, a wyżej dupy nie podskoczysz. Nie jesteś mistrzem pajacyku, nie jesteś nawet wybitny. Nikim kurwa nie jesteś i gdyby nie twoje kurewskie szczęście to nawet ten pierdolony Nas pokazał by ci miejsce w szeregu. To jest dla ciebie wyznacznik „zajebistości”? Tak ma wyglądać mistrz? Chyba kurwa słowniki z definicjami ci się pojebały. Stawiasz się najwyżej w hierarchii? Sam strzelasz sobie w kolano …

 

 

 

Phantom chwyta kij baseballowy stojący przy ścianie i z całej siły przypierdala figurze w kolano. Noga łamie się na kilka części. Po chwili Phantom podpala jeszcze kilka świeczek. Temperatura w pomieszczeniu podnosi się. Figura zaczyna powoli zmieniać się w płynącą masę i tracić na wyrazistości.

 

 

Tool: Po ogłoszeniu karty na kolejną galę usłyszałem od kilku typów, ze znajdę się w piekle. Tyle, że ja w tym piekle już byłem . I wiesz co ? Nuda. Nic ciekawego. Jesteś tylko kolejnym przystankiem na mojej drodze. Kolejnym nic nie znaczącym punktem. Wiem za to jak dla ciebie ważna jest ta walka i śmiać mi się chce. Nie jesteś dla mnie wzorem. Nigdy nie byłeś. Jesteś ikoną … przereklamowania. Jesteś uosobieniem tandety i plastiku. Walka z tobą nie jest niczym szczególnym i uświadom to sobie. Masz pas? Ok., fajnie. Powalczmy o niego z tym że mnie interesują mistrzowie klałnie. Ale prawdziwi mistrzowie. Ty takim nie jesteś. Póki co moim celem jest twój „braciszek” bo chociaż wytarłbym nim sobie buty to muszę przyznać , że to jednak całkiem inna liga niż ty. Zabolało? I co teraz zrobisz? Wychujasz Scytherka bo jest lepszy? Bo możesz mu co najwyżej otwierać butelki i sznurowac buty? Znowu się obrazisz i znajdziesz innego „brata” ? To tak kurewsko w twoim stylu.

 

 

Tool ponownie zapala zapałkę i przystawia przed głowę figury, maska staje się już praktycznie nie do rozpoznania …

 

 

Tool: Możesz myśleć o mnie co chcesz, jesteś za bardzo marną istotą, aby to na mnie robiło wrażenie. Możesz obrażać i bluzgać – nie obchodzi mnie to bardziej niż każda z twoich dziwek , ale nigdy, nigdy skurwysynu nie staraj się mnie oceniać. Mogą to robić tylko osoby, na których zdaniu mi zależy … ty jesteś dla mnie komarem , który tylko leciutko kąsa, irytuje i prosi się aby jednym energicznym ruchem sprowadzić go do lepszego świata. Możesz mnie porównywać do jakiś piłkarzy , możesz mówić, ze żyje w brudzie – brawo. Dla mnie to tylko lepiej bo mam świadomość z jakim śmieciem mam do czynienia. A, że ostatnio jest moda na segregowanie odpadów to trafisz tam, gdzie twoje miejsce – na dno. Samo dno. Śmieszny jesteś … zachowujesz się jak : „jak być gejem, ale nie obciągać fiutów?” I nagle przebłysk… „wiem, założe maske i kupie jointa”. Swoją drogą, zastanawiam się jak się odlewasz w tej masce? Nie przeszkadza ci to? Pieprzone dziwadło. Modniś kurwa jego mać … gdyby modny był różowy ty byś nawet telefon taki miał … tylko bardziej … i więcej. Gratuluje gustu frajerzyno. Splunąłbym , aby chodź trochę ci ulżyć w bólu, ale szkoda mi śliny. Pokolenie gadu-gadu i aj poda , już ci to kiedyś mówiłem panie , „ jestem jak, 40gb z większym wyświetlaczem a ty marna gigówka dziwko, co nie” ?Dalej, Powiedz mi jeszcze kilka słów w tym twoim „fajnym,bujnym” języku, pojedź mi od najgorszych, spraw mi tą radość zakłamany sukinsynu i pokaż jakim jesteś prostakiem. Nic tak nie podwyższa mojej samooceny jak słuchaniu twojego bełkotu. Możesz pieprzyć w kółko a i tak te twoje brednie rozumiesz tylko ty. Ale skoro lubisz takie zabawy… to powiedz tym twoim kumplom coś jeszcze , coś, czego o mnie nie wiedzą , sam jestem ciekaw. Należysz do tych którzy sami bawią się w twórcę, próbują zbudować sobie inny świat niż jest w rzeczywistości, ale wiesz co? Zajebiście płytki ten twój świat jest.Fundamenty EWF zbudowane są na planie koła, ja jestem jego centralnym punktem … ty nigdy nie znajdziesz się wewnątrz kółka. Świat wokół ciebie się zmienia, tylko ty za nim nie nadążasz. Tylko czternastolatki będą ciągle mówić : „jaki on jest fajny, taki prawdziwy, taki jebiący system” Tylko „jebanie systemu” było modne jakieś 20 lat temu. Wtedy umarł bunt i wtedy powinien odejść Psycho.

 

 

Tool wyprostowuje prawą dłoń figurze, po czym rozkłada jej szeroko wszystkie 5 palców. Po chwili chwyta ponownie kij i z całej siły uderza w rękę postaci. Dłoń zostaje całkowicie zmiażdżona.

 

Tool: Zmów pacierzyk, zapal ostatniego jointa, poproś o loda ostatnią laskę , bądź sobą po raz ostatni … bo Psycho odchodzi, uchodzi z niego życie, powietrze , zamienia się w szary, gryzący dym … trujący dym. Tyle po tobie zostanie marny człowieczku myślący, że jest kimś większym i bardziej znaczącym niż jest w rzeczywistości. Dobranoc …

 

 

Tool oddala się od figury o kilka kroków po czym przystaje chwilę nieruchomo wpatrzony w ciszę i w ofiarę. Po chwili podchodzi do małej szafeczki umiejscowionej pod ścianą i wyjmuje z niej butelkę bursztynowego alkoholu. Po chwili cała zawartość butelki ląduje na figurze. Następnie Tool wyjmuje z kieszeni zapalniczkę i zapala jej płomień

 

 

 

Tool: Oto odchodzi ten, który znał i był znany. Podobno. Wiara to potężne narzędzie i trzeba je umieć wykorzystać. On nakierował je na złe tory. Przegrałeś wszystko co miałeś, wszystko! Postawiłeś za wysoką stawkę na marnego gracza. Tak się kończy rozgrywka. Rozgrywka między dwoma graczami, z których żaden nie grał czysto. Nie ukrywam tego – różnica jest taka, że jeden potrafi to robić, a drugi próbował. Nigdy nie byłeś lepszy od Toola, ale też nigdy przez gardło nie przeszły ci słowa potwierdzenia tej tezy. Naznaczyłeś się procesem – czas na wyrok. Cały twój żywot kreowany jest przez tezę : „nie ma litości dla skurwysynów” i czas pokazał jej słuszność. Kiedyś mianowałeś się królem , dziś upadasz jak suchy liść … jak milion innych suchych liści. Sieć w którą wpadłeś z każdym dniem rodziła kolejną nić, co raz była gęstszą - aż nie było odwrotu. Nie było furtki … nikt nie powiedział, abyś nie stał przed nią , gdy mogłeś kroczyć, nikt nie kazał wyważać drzwi, które są już otwarte. Przegrałeś. Ale ziemia też musi mieć pożywienie. Przegrałeś. Wiatr jedynym, który słucha. Przegrałeś,przegrałeś. Przepraszam… ale wcale mi kurwa nie jest żal!

 

 

 

Phantom rzuca zapalniczkę na figure na krześle. W sekundzie postać zajmuje się wielkimi płomieniami, figura topi się, wydobywa się z niej dziwny odgłos. Ogień trawi ofiarę tak szybko jak tylko może. Po chwili wosk całkowicie się topi. Tool odwraca się i wychodzi z pomieszczenia zostawiając resztki ognia w środku.

 

 

 

 

Tool: A mówili ci … „będziesz się uśmiechać”.

Tool otwiera drzwi od kamienicy wychodzi po czym obraz czy coś tam zanika i widać tylko czarny kolor.

 

 

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

AD 1) erp jest wyjątkowo jak na mnie wulgarny. Chciałem podkreślić ogień konfliktu i wagę walki pomiędzy Toolem i Psycho ;]

 

AD2) słowo clown specjalnie pisałem fonetycznie (to dla tych niezorientowanych ;)

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vaclav

    1

  • Camp

    1

  • nasjazz

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AD 1) erp jest wyjątkowo jak na mnie wulgarny. Chciałem podkreślić ogień konfliktu i wagę walki pomiędzy Toolem i Psycho ;]

 

Dzięki temu klimat jest przedni.

 

W takich sytuacjach nigdy nie wiem co napisać.. błędów nie wytknę, bo ich tu nie ma, chwalić poszczególnych fragmentów też nie będę, bo wszystko jest na cholernie wysokim poziomie lub ciut wyżej. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że ten RP jest taki jak kolejna Palooza- perfekcyjny. :)

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Czas, qrwa, gubię swój czas na kafejce... Więc napisze pokrótce - zacna to rpoza i wielce klimatyczna.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
×
×
  • Dodaj nową pozycję...