Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

WYNIKI: UFC 100 - Lesnar vs Mir 2


theGrimRipper

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2004
  • Status:  Offline

Shannon Gugerty pokonał Matt Grice - poddanie (gilotyna) - I runda 2:36

 

Tom Lawlor pokonał CB Dollaway - TKO (gilotyna) - I runda 0:55

 

Dong Hyun Kim pokonał T.J. Grant - decyzja jednogłośna (30-26 30-26 30-26)

 

Jon Jones pokonał Jake O'Brien - poddanie - II runda 2:43

 

Jim Miller pokonał Mac Danzig - decyzja jednogłośna (30-27 30-27 30-27)

 

Mark Coleman pokonał Stephan Bonnar - decyzja jednogłośna (29-28 29-28 29-28)

 

Yoshihiro Akiyama pokonał Alan Belcher - decyzja niejednogłośna (30-27 29-28 28-29)

 

Jon Fitch pokonał Paulo Thiago - decyzja jednogłośna (30-27 29-28 29-28)

 

Dan Henderson pokonał Michael Bisping - KO - II runda 3:20

 

Georges St. Pierre pokonał Thiago Alvesa - decyzja jednogłośna (50-45 50-45 50-44)

 

Brock Lesnar pokonał Franka Mira - TKO (G&P) - II runda 1:51

 

 

Krótko o najważniejszych walkach wieczoru:

 

GSP zdominował Alvesa, mnóstwo obaleń, jakies nokdauny, wygrał zasłużenie, Thiago niewiele mógł zrobić.

 

Mira w walce wieczoru NIE BYŁO! Lesnar od początku miał go w dosiadzie, G&P w pierwszej rundzie nieźle poharatało buźkę Franka (ale ten dalej cwaniakował, do 2. rundy wychodził, jakby to on lał Brocka przez 5 minut), druga runda podobna, z tym, że Lesnar zaatakował dużo skuteczniej. Mir zadał w całej walce dwa (2!) celne ciosy, z czego jeden raczej przypadkowo, kiedy padając w drugiej rundzie kopnął Lesnara kolanem w korpus. Osobiście bardzo się cieszę, raz, że cwaniactwo zostało ukarane, dwa, że Brock udowodnił wielu niedowiarkom, że nie jest tylko takim komercyjnym "freakiem", odrobił pracę domową i nie dał Mirowi szansy w parterze, a po trzecie - bo może twardzi fani MMA w Polsce przestaną się tak bardzo wyśmiewać z fanów wrestlingu ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 37
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    9

  • pablobjj

    6

  • Ceglak

    4

  • Lil Abyss

    4

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  891
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline

Frank who? :) Trzymam kciuki za Lesnara od samego początku jego kariery w MMA i muszę przyznać, że Brock z każdą walką się rozwija. W pojedynku z pyskatym Mirem udowodnił kto jest lepszy i temat został prawidłowo zamknięty. Jedyne co pozostało Mirowi to te jego głupawe uśmieszki na obitej twarzy.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  330
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.07.2007
  • Status:  Offline

Cóż, jednak Brock okazał się sporo lepszy od Mira. Frank w ME nic nie pokazał, mało tego. Miałem wrażenie, że wszedł do okatagonu z założeniem "co będzie, to będzie". Został trzy razy sprowadzony do parteru ( parter to najmocniejsza strona Mira) i dwa razy mógł tylko bronić się przed ciosami Lesnara (za drugim razem Lesnar odpuścił). Największym błędem Mira była chyba próba klinczu z Brockiem, po której to (chyba) doszło do obalenia, a następnie potężnego G&P.

Poprawcie mnie jeśli się myle, ale następnym przeciwnikiem Lesnara będzie zwycięzca pojedynku Minotauro vs. Couture na UFC 102. Powiem szczerze, że przy założeniu, że jeśli któryś z nich nie powróci do formy z przed kilku lat, a do UFC nie zawita jakiś świetny

Heavyweight, to panowanie Lesnara może potrwać trochę czasu.

 

Nad pojedynkiem GSP z Alvesem nie ma się co rozpisywać, ze wzgledu na przebieg walki jakiego się można było spodziewać. Niezłe tempo i prawie przez całą walkę: trochę stójki i obalenia w wykonaniu Pierre'a (swoją drogą niektóre obalenia wyglądały potężniej niż spinebustery HHH ;) ). Jeśli dobrze pamiętam Thiago tylko raz był w na górze i wiele nie zdziałał, ale sam również dobrze się bronił leżąc na ziemi, aczkolwiek zwycięstwo GSP zasłużone.

 

Walka Hendersona z Bispingiem też wypadłam całkiem nieźle: szybka i mało sytuacji bez akcji. W pierwszej rundzie z przewagą Dana byłem pewien, że jeśli tempo walki nie spadnie, to zakończy się przed czasem. No i w drugiej rundzie po potężnym prawym sierpie ze strony Hendersona, Anglik poleciał poszedł spać. Nokauty w MMA zawsze miałem wrażenie, że ciosy które je powodują są takie jakieś niemrawe ( ale to raczej wina justin.tv ;) ) itd. w uderzeniu Hendersona, które zobaczyłem dzisiaj rano, powera czuć było na odległość.

 

Pozostaje tylko czekać na UFC 101.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 273
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline

Bonusy (po 100 000 USD):

Poddanie wieczoru: Tom Lawlor

Knockout wieczoru: Dan Henderson

Walka wieczoru: Yoshihiro Akiyama vs. Alan Belcher

 

Rekordy, serie, etc.:

Brock Lesnar (3-1*) po raz pierwszy obronił tytuł natomiast St-Pierre'owi (13-2) sztuka ta udała się po raz trzeci. W czasie transmisji match-up maker UFC Joe Silva potwierdził, że kolejnym przeciwnikiem Kanadyjczyka będzie zwycięzca pojedynku Swick - Kampmann.

Debiutującemu Akiyama'ie (1-0) po raz pierwszy w karierze nie udało się skończyć walki przed czasem, natomiast Michael Bisping (7-2) po raz pierwszy nie dotrwał do ostatniego gongu. Z kolei Paulo Thiago (1-1) doznał pierwszej porażki w karierze.

Mac Danzing (2-3), zwycięzca szóstej odsłony TUF-a, przegrał po raz trzeci z rzędu i w najbliższej przyszłości należy się spodziewać komunikatu o jego zwolnieniu. Zapewne podobny los spotka Matta Grice'a (1-3), który poległ drugi raz z rzędu.

* - bilans walk (zwycięstwa - porażki - (ewentualnie) remisy) w Pride, UFC i WEC.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  312
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.02.2008
  • Status:  Offline

Lesnar pozamiatał Frankiem, chociaż w drugiej rundzie chyba Brocka trochę przyćmiło po tym strzale, nie wiem na chuj Mir walnął to flyin knee, oddał pozycję no i po walce. W ogóle obaj panowie pokazali kulturę po meczu, szczególnie Lesnar z tymi fuckersami.

Walka Hendo podobała mi się, ko marzenie ;-) szczególnie ten punch na glebie, całym ciężarem ciała poszedł :twisted:

GSP ładne zwycięstwoł, 5 rund dominacji.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 065
  • Reputacja:   111
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Przyznam szczerze, że gala nie spełniła moich oczekiwań. Większość wyników była przewidywalna a zawodnicy, których obstawiałem w typerze - na zbytnim luzie poradzili sobie z oponentami (nie było tego wyrównanego poziomu walk i większej dramaturgii).

 

Kilka słów o walkach, które najbardziej mnie interesowały:

 

1. Bisping vs. Hendo - świetny pokaz tego ile znaczy doświadczenie. Angol skakał i rzucał się jak ryba w sieci a Hollywood na spokojnie go rozmonowywał, nie tracąc sił. Piękne i kurewsko ciężkie KO Hendersona. Bisping poleciał na glebę z wyłączonym filmem. I dobrze - nie przepadam za pyskaczem!

 

2. GSP vs. Alves - słaba walka, chyba że potraktujemy to jako "spektakl jednego aktora" Kanadyjczyka, który pokazał tu piekną strategię, genialne obalenia i totalną dominację w parterze. Brazylijczyka w ogóle nie było. GSP świetnie wykorzystał przewagę zasięgu nóg oraz ramion w stójce i ładnie utrzymywał Thiago na dystans, punktując przy okazji niemiłosiernie. Rush obalał Alvesa jak chciał i masakrował w parterze. Totalnie jednostronny pojedynek i pokaz tego, że strategia to podstawa. GSP realizował swoją genialnia, Alves wyglądał jakby takowej w ogóle nie posiadał (nie miał pomysłu jak w ogóle ugryźć Kanadyjczyka)

 

3. Mir vs. Lesnar - spełnił sie mój najczarniejszy koszmar i koks siermiężnie demoluje Franciszka, który NIC nie pokazał. Najsmutniejsza jest tu dominacja Brocka w parterze, gdzie to Mirmił - jako ekspert od BJJ - powinien "pływać". Słaba, mało efektowna walka i Mir, który poza kłapaniem gębą, nie miał chyba żanej strategii na Lesnara, bo nie było go widać ani w stójce (którą to tak szumnie zapowiadał) ani w parterze (jego domenie), gdzie leżał jak kłoda, dając sobie zrobić z gęby tatar.

Żenujący pokaz "sportowych postaw", czyli koks odwracający się dupą do Franka, kiedy ten na początku walki chciał podać mu rękę oraz pokazujący fuck-off'y fanom a na dokładkę - Mir pyskujący do Lesnara po przepierdolonej w żałosnym stylu walce, kiedy to powinien stulić uszy po sobie za to co pokazał i zamknąć twarz.

Przeraża mnie to, że teraz pewnie Lesnar długo będzie paradował z pasem (porażka dla profesjonalnego MMA, mimo wszystko, bo Brock nadal wg mnie nic wielkiego nie pokazuje poza zwierzęcą siłą), bo waga ciężka w UFC nie stoi obecnie na najwyższym poziomie :(

 

Najciekawszym pojedynkiem tej gali była dla mnie walka Akiyamy z Belcherem, bo była wyrównana, obfitowała w świetne wymiany w stójce i dramatyczne zmagania w parterze. Świetna postawa Japończyka i bardzo dobry pojedynek, który oglądało się z prawdziwymi emocjami. Szkoda tylko, że zawiodły najbardziej oczekiwane walki...

 

P.S. Strasznie Lesnar się otłuścił. Myślałem, że przy treningach MMA wyżyłuje się jeszcze bardziej niż w WWE, ale widać że kontrole antydopingowe w UFC robią swoje i Brock wygląda jakby ciągnął na diecie hamburgerowej (fatalnie był "ulany")

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  460
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline

Nie oglądałem jeszcze całej gali, tylko pojedynek lesnar vs mir... Teraz to już na prawdę, z obitą mordą schodził po 1 rundzie i jeszcze się głupio cieszysz, raven mówisz ze lesnar nie podał ręki, ale przecież ze strony mira to było tylko pod publiczke... Lesnar wygrał i jedyną szansą na jego detronizacje z tronu ufc widze w jego pojedynku z minotauro..
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  234
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.01.2009
  • Status:  Offline

Ja oglądałem tylko pierwszą rudę bo pieprzona ZUFFA jak zwykle interweniuje na YT

 

Mógłby ktoś zuploadować na jakiś Sendspace.pl całą galę? Albo chociaz pojedyńcze walki w FLV

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 065
  • Reputacja:   111
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

raven mówisz ze lesnar nie podał ręki, ale przecież ze strony mira to było tylko pod publiczke...

 

Pod jaką publiczkę? Zawodnicy przed walką zawsze stukają się rękawicami (z resztą komendę taką wydaje sam sędzia). Mir wyciągnął ręce a Lesnar odwrócił się na pięcie i poszedł do swojego narożnika. Buractwo najwyższego rzędu. Koksowi się chyba w dupie poprzewracało i mysli że to nadal wrestling a on odgrywa swój heelowy gimmick.

 

jedyną szansą na jego detronizacje z tronu ufc widze w jego pojedynku z minotauro..

 

W sumie by bronić honoru prawdziwych fighterów pozostał tylko Minotauro, który mam nadzieję wróci szybko do formy a nie będzie kaszanił tak jak w walce z Mir'em.

 

Poza tym - na UFC 103 ma się najprawdopodobniej odbyć pojedynek o #1 contendera (to dopiero plany) pomiędzy Velasquez'em i Carwinem (obaj niepokonani). Jeśli wygra Carwin to mogłoby być ciekawie w walce z Brock'iem (koleś ma dynamit w łapie), ale Velasquez (notabene przyszłość wagi ciężkiej wg mnie) jeżeli szybko nie poprawi stójki i dalej będzie przyjmował na machę co popadnie, to Brock go położy lulu (chociaż tu mogła by nie wypalić jego standardowa strategia - obalenie i G&P, bo Cain z pewnością by nie leżał i patrzył w sufit, tak jak Mirmił. Facet ma kurewsko mocny parter!)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline

Zostawiam kilka słów odnośnie UFC 100.

 

Yoshihiro Akiyama - Alan Belcher.

 

Zastanawiałem się głęboko jak będzie wyglądała ta walka z powodu dawnych występów Yoshihiro w K1, gdzie jakby nie patrzeć wygrywał z "kelnerami", jeśli chodzi o DREAM walki kończyły się po poddaniach. W każdym razie liczyłem na jakieś częstsze wymiany pomiędzy fighterami, troszkę ich było, kilka take downów. Walka nie była jakaś wybitnie podniecająca, a decyzja może wydawać się lekko niesprawiedliwa. Ja stawiałem na Yoshihiro, więc wynik nie zasmucił mnie zbytnio. :)

 

Dan Henderson - Michael Bisping.

 

Tutaj śmiało stawiałem na Hendo, pomijając, że jest legendą MMA, moje negatywnie nacechowane uczucia do Bispinga wygrały, i od samego początku liczyłem na KO. Dan stopniowo punktował przeciwnika, a po jakimś czasie było widać, że uparł się na swoją mocną prawą rękę. W takiej walce widać intelekt fightera, Dan nie trafiał, Bisping unikał tego "złotego strzału" więc Hendo włączył kopnięcia. Uderzył Bispinga raz, zauważył, że Anglik nie odpowiada atywnie, jednocześnie odkrywając lewą część swej głowy. Hendo wykonał drugie kopnięcie do którego dołożył "złoty strzał" i mieliśmy "po balu". Wspaniale, że Dan odniósł wygraną zwłaszcza po KO, bo najzwyczajniej w świecie nie trawie klepania pyskiem Bispinga. Przez cały TUF USA vs. U.K. Michael był irytujący, już nie chodzi o akcję z wodą, lecz o sam stosunek do innych.

 

Georges St. Pierre - Thiago Alves.

 

Tak jak wspominałem wczoraj, czekałem na to starcie denerwując się jak to wyjdzie. Alves wydawał mi się kimś kto może skutecznie zabrać, bądź bardzo zagrozić GSP jeśli chodzi o pas Welterweight. Jednakże stało się inaczej GSP kontrolował całą walkę i odwrotnie niż wszyscy eksperci sądzili, gdyż GSP nie dążył do poddania, a stopniowo, początkowo w stójce później sprowadzając do parteru punktował przeciwnika. Na moje oko Georges wykonal 9 bądź 10 Take Downów na Thiago, gdzie bardzo ładnie wyprowadzal łokcie dodając troszkę uderzeń pięściami. Jednogłośna decyzja.

 

Brock Lesnar - Frank Mir.

 

No niestety, oglądanie UFC 100 od samego rana miałem już spisane na straty, bo jeden z użytkowników rzucił spoiler na moje gg, wybitnie się przy tym ciesząc. Co do samej walki, cóż mogę powiedzieć, nie tak miało to wyglądać. widoczna była przewaga siły Lesnara, Mir praktycznie w parterze nic nie zrobił, to smutne bo jest specjalistą w Brazylijskim Jiu-Jitsu. Bałem się, że Frank nie przetrwa pierwszej rundy, ale jakoś się udało. Początek drugiej odsłony nawet dał mi malą nadzieję, to zabawne w tym momencie jak 2 punche i jedno kolano mogą natchnąć oglądającego by wierzyć. Jednak po chwili wszystko się skończyło, kolejne zejście do parteru, Mir jeszcze jakoś próbowal się przekręcić, lecz jak wiemy to nie wyszło, Lesnar atakuje pięściami i mamy koniec.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  460
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline

Niby tak ale jeżeli ani jeden ani drugi nie okazywali sobie szacunku to po co takie ... Zresztą nieważne, obydwoje zachowywali się ... a te fakersy Lesnara to rzeczywiście, jak w wwe ;) Co do pojedynku St. Pierre vs Alves to liczyłem na to, że Alves stawi twardszy opór ale jednak się myliłem...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 273
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline

P.S. Strasznie Lesnar się otłuścił. Myślałem, że przy treningach MMA wyżyłuje się jeszcze bardziej niż w WWE, ale widać że kontrole antydopingowe w UFC robią swoje i Brock wygląda jakby ciągnął na diecie hamburgerowej (fatalnie był "ulany")

Nie znam się na tym, ale chyba raczej chodzi o typ treningu. To oczywiste, że w WWE trenuje się pod wygląd na co w mma nie ma się czasu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  330
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.07.2007
  • Status:  Offline

Brock musiał zrzucić trochę masy (chociaż i tak wygląda niesamowicie potężnie), bo w wadze ciężkiej w UFC jest ograniczenie do 265 funtów (ok 120 kg).
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  234
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.01.2009
  • Status:  Offline

Brock musiał zrzucić trochę masy (chociaż i tak wygląda niesamowicie potężnie), bo w wadze ciężkiej w UFC jest ograniczenie do 265 funtów (ok 120 kg).

 

Tyle musi wnieść na wagę 24 godziny przed galą a podczas gali zakładam że Brock waży w chwili walki około 280 funtów

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 065
  • Reputacja:   111
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Nie znam się na tym, ale chyba raczej chodzi o typ treningu. To oczywiste, że w WWE trenuje się pod wygląd na co w mma nie ma się czasu.

 

Ale w MMA siłą rzeczy łapie się rzeźbę, bo ćwicząc pod kątem kondycji i wytrzymałości (kardio) automatycznie spala się tkankę tłuszczową. Tak samo treningi w parterze (coś a'la cwiczenia izometryczne, czyli szczytowe napięcia mięśni poprzez przytrzymania itp.) powoduje wyżyłowanie fightera. Nie sądze, by powodem słabego wygladu Brocka była forma treningu...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...