Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Extreme Rules [ Spoilery ]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  347
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1. US Title 4-way - slabo ... ja tam tylko widzialem mvp i kofiego + regal pare suplexow walnal. Przewidywalem wygrana hardego z jego pseudo gipsikiem, na szczescie tak sie nie stalo. Nie liczylem na nic ciekawego, i nic takiego nie dostalem, dlatego nie czuje sie zawiedziony badz zaskoczony.

 

2. Rey vs Jericho - no holds barred = 1 chair, UA ! Gdyby nie to, ze panowie sie nie wkrecili w ta stypulacja, wyszlo by naprawde fajnie, a tak pozostaje lekki niedosyt, mimo to, nadal jest to 2 walka tej gali. Oczywiscie jak juz wiele osob napisalo, bardzo dobra koncowka, zapowiadajace zwienczenie feudu na BASH, troche irytuje mnie to tracenie maski przez reya, a pozniej znow jej zakladanie(jeszcze grisham opowiadajacy o "tradycji luchadorow", co sie ma bardzo nijak do reya ...).

 

3. CM Punk vs. Umaga - dziwna stypulacja, pare momentow fajnych + koncowka, i tyle. Narzekac chyba nie ma co, zachwycac tez zupelnie nie ma niczym.

 

4. Christian vs Swagger vs Dreamer - "we want tables !", wiedzialem, ze nic nie ujrze z "hardcoru", ale cholera nadal nie moge przebolec, ze tak wyglada extreme wedlug wwe ... Ogolnie walka mi sie podobala, jednak troche za duzo tych przykrywek od smietnikow, one dla mnie maja 0 power efektu xD. Ciesze sie z wygranej Dreamera, wiadome, ze prestiz tego pasa, jest nieporownywalnie mniejszy niz dawnego ecw, jednak widzac cieszacego sie tommiego, usmiech sie malowal na twarzy : P

 

5. Orton vs Batista - ile trwala ? 7 minut ? feud toczacy sie juz dosc dlugo zakonczyny beznadziejna walka ...

Placzek batista musial poprosic o tytul przez udaniem sie na operacje, eh. Dzis wroci triple h(heel plx) albo orton "wysle batiste do szpitala i odzyska tytul"

 

 

6. Big Show vs Cena - szkoda klawiatury ; P w 100% przewidywalny przebieg walki.

 

7. Edge vs Jeff -podobala mi szczerze, milo sie ogladalo, pare niezlych bumpow, brakowalo mi tylko, jak juz ktos wspomnial innych przedmiotow, chociaz wtedy to moglibysmy juz nazwac TLC matchem. Oczywiscie walka gali.

 

Wykorzystanie walizki przez Punka -

Duze TAK dla wwe, jesli poprowadza dobrze punka jak heela ! xd

 

Hog Pen - do momentu pinu, widowisko było jeszcze zjadliwe, ale kłótnia między Chavo a Vickie to już kompletna żenada. Jedyny dobry motyw, to gdy Chavo próbował czyścić suknię Guerrero.

Goldust tez wypadl niezle: "You smells like Shiiiii ....."

 

NIe wiem po co, Hardy dostał pas na 2 minuty, bo jedynym logicznym rozwiązaniem jest dla mnie po prostu chęć zaskoczenia fanów

Mi sie wydaje, ze tez heel turn Punka : >

  • Odpowiedzi 141
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • AX

    9

  • vodkabols

    8

  • RR

    7

  • -Raven-

    6

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  83
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jeff był mistrzem ok 3 min 11 sek:) chyba nie licząc dreamera co był mistrzem ok 2 min i byłych mistrzów hardcore z wwf to był najkrótszym posiadaczem pasa:) gala na pewno na plus:) szkoda ze to jedno z ost. ppv jeffa bo powili robi się z niego main eventrer. Tna będzie miało pożytek:D
show hogan, siła goldberga, odwaga jeffa hardego, blada twarz stinga... czego więcej potrzeba??

5204694374947fff7d1497.jpg


  • Posty:  635
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No Holds Barred - Chris Jericho vs. Rey Misterio - kolejna świetna walka obu panów. Na JD pokazali się ze świetnej strony, na ER także. Walka trzymała jako takie tempo. Końcówka super. Mam nadzieje, że Y2J jako mistrz się sprawdzi. Mogę przyczepić się do jednego - No Hold Barred. Stypulacja dająca duże możliwości, a w walce użyto aż 1 krzesła i "kawałka" stołu komentatorskiego...

 

Samoan Strap Match - przeciętna walka. Nic ciekawego w niej nie było, cieszy mnie wygrana Punka..

 

ECW Championship - chyba jak większość cieszy mnie wygrana Tommy'ego. Bardzo podobało mi sie promo przed walką.. Swagger już zaczyna mówić o tym, że to on dzisiaj wygra, a Christian i Dreamer olewają go i sobie idą :P Walka całkiem dobra, ale zawodnicy użyli małego arsenału przedmiotów :/

 

WWE Title Match - niemiła niespodzianka w postaci zwycięstwa Dave'a. Chciałem, aby tilte run Randy'ego potrwał trochę dłużej... co do samej walki, to nic specjalnego. To Batista Bomb takie nijakie.. tak jak kolega Punk'87 miałem nadzieję, że Randy po 2 zrobi kick out, no ale cóż.. teraz jak najszybciej walka rewanżowa..

 

Submission match - przewinąłem.. obejrzałem tylko końcówkę. Sposób na założenie STF dosyć ciekawy, ale wykonanie słabe.. Big Show'owi wyślizgnęła się noga :/

 

WHC Tilte Match - znakomity Main Event! Początek walki trochę niemrawy, ale końcówka świetna. Było kilka ladnych bumpów. I teraz końcówka.. gdy oglądałem 1 walkę (Fatal 4 Way) trochę się nudziłem i myślałem sobie o tym Ladder Match'u.. kto może wygrać? I pomyślałem sobię, że to jest dobry moment na wejście Punka. Wszyscy praktycznie już o nim zapomnieli jako o posiadaczu walizki. Przed JD mówiono, że Punk może interweniować.. lecz przed ER już nikt o nim nie mówił. No i stało się :) Jeff zdobywa pas. Lecą powtórki, ja już jestem załamany przegraną Edge'a. Chcę już wyłączyć galę, ale nagle słyszę Killswitch Engage. MARK MODE ON! Szybko wracam do oglądania gali. GTS! Już się cieszę z wygranej Punk'a, ale kick out Jeffa :shock: I roll up! W tym momencie byłem pewnien, że Punk przegra :/ Ale na szczęście Punk wykonuje 2 GTS i wygrywa WHC! Oby to rzeczywiście był początek heel turn'u, bo Punk jako fae już się trochę przejadł!

12501231434d3da85730ba0.png


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jeff był mistrzem ok 3 min 11 sek:) chyba nie licząc dreamera co był mistrzem ok 2 min i byłych mistrzów hardcore z wwf to był najkrótszym posiadaczem pasa:)

 

Nie chce się spierać, ale Yokozuna trzymał chyba pas jeszcze krócej na WM 9. Ale i tak najkrócej posiadał pas Andre The Giant, który od razu po zdobyciu przekazał go Tedowi DiBiase. Giant cieszył się tytułem około 40 sekund :)

 

Co do heelturnu Punka - by może tak było, ale jeśli o mnie chodzi to mimo wszystko nie popieram takich decyzji, jak ta z Jeffem.


  • Posty:  83
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

możliwe aż tak dogłębnie nie znam historii WWE. pozdro
show hogan, siła goldberga, odwaga jeffa hardego, blada twarz stinga... czego więcej potrzeba??

5204694374947fff7d1497.jpg


  • Posty:  728
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.11.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem gala zajebista !!!!!!!!!!!!!!! poza 3 walkami :P

 

walka nr 1 - nie oglądałem nawet ale zakończenie jakieś do dupy

 

 

Rey vs Jericho - walka bardzo dobra , cieszę się że Jericho wygrał tylko gdzie tu extreme ?

 

CM Punk vs. Umaga - Walka również bdb + genialne zakończenie :)

 

ECW Championship - strasznie się ciesze z wygranej Dreamera :) + walka bdb i strasznie mnie wciągnęła :) Widok cieszącego się Tommego z fanami bezcenny :] + podczas walki czuć było troszkę klimat starego ecw :P brakowało tylko stołów + krwi :P

 

hog pen match - Fajne :) uśmiałem się niezle :P fajna odskocznia od normalnych walk :P To lubię w WWE :)

 

Orton vs Batista- chyba najgorsza walka zaraz po submission matchu. Dno + wygrana batisty z dupy :/ wrrr

 

Big Show vs Cena- najgorsza walka gali ,strasznie nudna i przewidywalna. Zakończenia nie komentuję - tragedia

 

Edge vs Jeff - zdecydowanie najlepsza walak gali. Głównie za sprawą Jeffa. Wiele efektownych momentów , walka wciągająca , wygrana Jeffa. No i wielkie zaskoczenie + jeszcze większe emocje bo wychodzi punk , a wiadomo co to oznacza :P Wzrok Jeffa w którym widać strach :D GTS i kickout .... Po tym myślałem że punk przegra , no ale drugie gts załatwiło sprawę :) Bardzo się cieszę że mój ulubiony zawodnik jest mistrzem :)

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w żadnym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów,bez podawania przyczyny.

15526227894b75c90031222.gif


  • Posty:  93
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Trudno napisać coś o tak słabym PPV. Na plus właściwie tylko opener (szybkie tempo), IC title match (szybkie tempo + parę fajnych spotów) oraz WHC match (parę ładnych spotów). No może jeszcze końcówka z wejściem CM Punka. Także dołączam się do marzycieli i chciałbym aby był to heel turn byłej gwiazdy ROH (jakby na to nie patrzeć - to jednak byłby dobry moment - wywinąć taki numer na bohaterze "miliardów fanatyków ekstremy").

Ogólnie niewiele do zapamiętania. No może poza tym, że na gali było kilka walk - kandydatek do miana wrestle syfu. Numer 1: Samoan Strap Match (pół biedy gdyby to był "normalny" strap match. A tak Umaga i Punk ganiający po ringu w celu dotknięcia narożnika? Come on!?! To ma być ekstremalne?) Numer 2: Hog Pen match (komentarz zbędny) Numer 3: Submisson match (Stypulacja z dwoma najnudniejszymi wrestlerami w rosterze w najnudniejszej stypulacji) Oprócz tego ta walka ma dużą szansę na zajęcie pierwszego miejsca w kategorii najgorszej walki roku.

 

Podobno były jeszcze jakieś walki o ECW title i WWE title. Ale, nawet jeśli skończyłem oglądać galę jakieś pół godziny temu, za cholerę nie potrafię sobie nic z nich przypomnieć.

 

W skali szkolnej ocena: 2+ (ten plus mocno naciągany i tylko za "dodatkowy" pojedynek po main evencie). Bez tego oraz "pozytywów" wymienionych na początku - spokojnie mógłbym ją uznać za najsłabszą galę widzianę przeze mnie w tym roku.


  • Posty:  1 055
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

In plus zaliczam kumatą publiczność w pierwszym rzędzie :) Ogólnie za mało hardcoru, choć muszę powiedzieć, że niczego wyjątkowego się nie spodziewałem. A już przegięciem była walka o pas ECW gdzie naparzali się folią aluminiową zwiniętą kilka razy na kształt pokryw od śmietnika :)

 

Submission Match tragiczny. Jaki jest sens bookowania do takiej walki - pomijam Big Showa - gościa, którego umiejętności są na żenującym poziomie. Przy finishu kamerzysta nawet nie pokazywał nogi Showa "zaplatanej" w liny... bo ta wcześniej się uwolniła. Szopka ostra. Cena wraz z Batistą (który już za jakiś czas nie będzie potrafił biegać) pokazują, że są najbardziej beznadziejnymi zawodnikami w WWE.

 

ME całkiem spoko. Jest hardy, sa drabiny, czyli jest co pooglądać. Wykorzystanie walizki przez Punka też in plus. Nie jestem na bieżąco z WWE i przyznam, że zaskoczyło mnie to.

4143166924a5dc43430e70.jpg


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Opener najlepszy na gali, szybki tylko koncowka slaba

 

Rey-Jerycho walka znosna, postaral sie nawe5t Rey, co mnie zaskoczylo zrobil pare akcji co dawno nie robil, tempo slabe. Koncowka mnie rosmieszyla, niech frajerzytyna kurdupel nie zaslania tak twarzy zenujaco jego gebe zna juz kazdy,, maskeaaada po rwaaz drugi i sie szopki jeszcze odstawia ze zdejmowaniem, zero szacunku.

 

CM Punk-Umaga srednia walka

 

Orton vs Batista beznadziejny jest nie tylko Batista ale od dawna Orton, taka prawda. Do tego daja znow drewnu za nic pas, jeszcze kontuzje ma, debilizm Vinca nie dziwi mnie poprostu zwykly szary dzien bookingu WWE.

 

Cena-Big Show cena wielkiej nudy

 

Hardy-Edge no nie Hardy na mistrza Heavy? dajcie spokoj, naszczescie dobre zaskoczenie CM Punka, na duzy plus ta akcja. Sama walka dobra, ale brakowalo dramaturgii, jakos w tej walce jej nie czulem, zakonczenie malo przekonywujace, szczegolnie zalosnie bylo rozpisanie tego ze Hardy ledwo stal po walce, normalnie wszedl na drabine, a pozniej ledwo sie ruszal? tia

 

Na duzy plus z zaskoczenia walka Christian-Jack-Dreamer wkoncu jak tak chcial Dreamer to dostal papierkowy pas, nie mniej dobry gest do tego zasluzonego zawodnika.

 

Santino-Vickie komediowy motyw bardzo wporzadku, Vickie dolaczyla do gromadki swin, wkoncu wszystko pozostaje w rodzinie :smile:

Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif


  • Posty:  959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jeff był mistrzem ok 3 min 11 sek:) chyba nie licząc dreamera co był mistrzem ok 2 min i byłych mistrzów hardcore z wwf to był najkrótszym posiadaczem pasa:) gala na pewno na plus:) szkoda ze to jedno z ost. ppv jeffa bo powili robi się z niego main eventrer. Tna będzie miało pożytek:D

 

No nie wiem czy ostatnie PPV gdyż w wywiadzie dla jakiejś gazety powiedział że jeszcze nie jest pewien co zrobi ale raczej podpisze kontrakt.. i dobrze :)

 

Ja się wypowiem na temat ostatniej walki. Sama walka była rewelacja wręcz miodzio ale brakowało mi i udanego speara i Swanton Bomb. Wiem, że tu nie chodzi o pin ale wykonanie finishera, próba zdjęcia pasa i w ostatniej chwili zrzucenie z drabiny wprowadziłoby więcej dramaturgii, której mi brakowało w tym pojedynku. Bezradna machanie rękami przez Edga - bezcenne. Najlepsze było to jakim wzrokiem Jeff patrzył się na Edga kiedy wchodził na drabine i ściagał pas... Wychodzi Jim Ross chce przeprowadzić wywiad - z jednej storny mogło to zmylić, ale ludzie kiedy ostatnim razem przeprowadzano wywiad po Main Evencie PPV ??? Zazwyczaj była calabracja mistrza i WWE schodziło z anteny. CM Punk wbiega z walizką a Hardy jakby zobaczył jakieś widmo - 100 % heel turn. GTS 1..2.. i nie ma !!! kto ostatnim razem wybił GTS ?? potem Roll-up nie udany kolejne GTS i koniec.... WG. mnie mogli pociągnąć jakoś ten pojedynek dłużej....

 

no cóż szkoda że Hardy został niechlubnym najkrótszym WHC no ale cóż zrobić za ten pojedynek spokojnie można postawić 9/10

"The Lone Wolf"

 

III miejsce - Typer WWE 2011

III miejsce - Typer WWE 2015

164733627454c4fd317ad52.jpg


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jestem świeżo po obejrzeniu gali (dzięki Ci Attitude:))

Uczucia mam mieszane gdyż zapowiadało się wspaniale ale kilka pojedynków po prostu zawiodło...

Ale po kolei:

 

1. Fatal 4 Way Match (US Championship)

Kofi Kingston © vs MVP vs Wiliam Regal vs Matt Hardy

 

Dobry pojedynek na otwarcie... Przed dłuższy okres czasu panował taki harmider w ringu że nie byłem pewny czy Kofi aby na pewno zatrzyma pas...

Raz ktoś wylatywał z ringu, raz wchodził...

Ale już końcówka należała do Kofiego...

Chwila nieuwagi Regala, pin i zwycięstwo Kingstona...

Match w miarę przyzwoity

 

2. No Holds Barred Match (IC Championship)

Rey Mysterio © vs Chris Jericho

 

Spodziewałem się po stypulacji trochę więcej niż tylko jednego krzesełka w końcówce walki...

Ogólnie pojedynek podobał mi się.

Dobre promo Y2J'a przed początkiem walki. Najlepsze jak się darł do jakiegoś dzieciaka żeby go nie dotykał :D

sama walka była prowadzona w szybkim tempie i mogła cieszyć oko...

Mysterio kilka razy podchodził do 619...

Jericho próbował odpowiadać Wall Of Jericho..

Ciekawa końcówka (zdarta maska przez Jericho przy próbie 619) i mamy nowego mistrza :)

 

Zapewne na The Great American Bash zobaczymy walkę Title vs Mask

 

3. Samoan Strap Match

CM Punk vs Umaga

 

Nie będę się zbytnio rozpisywał ponieważ w tej walce skrzypce grało tylko przeciąganie pasa i dotykanie narożników, nic ciekawego się nie działo...

Nie mogło być inaczej niż zwycięstwo Punka...

 

Walka trochę mnie zawiodła, spodziewałem się czegoś więcej....

Będzie mi Umagi brakowało ;/

 

4.Triple Threat Match Hardcore Rules (ECW Championship)

Christian © vs Tommy Dreamer vs Jack Swagger

 

Na tę walkę liczyłem najbardziej i nie zawiodłem się mimo że dominowały w niej kosze na śmieci i kendo sticki ;]

Przynajmniej jakiś powrót do korzeni ;)

Miałem cichą nadzieję na jakąś akcje ze stołem (chociażby komentatorskim)...

Cieszy widok Tommiego jako ECW Championa cieszącego się z fanami :)

Ciekaw jestem jak długo będzie trzymał pas...

 

 

Jedyny minus tej walki to to że mogli wykorzystać większą ilość broni, ale i tak nie było źle :)

 

5. Hog Pen Match for Miss WrestleMania

Vickie Guerrero ©/w Chavo Guerrero vs Santina Marella

 

Szybciutka walka która przeszła bez echa...

Ani mnie nie zachwyciła ani nie była zła...

Jedyne co udało mi się zapamiętać to to jak Chavo wpadł do świń :)

 

6. Steel Cage Match (WWE Championship)

Randy Orton © vs Batista

 

Ta walka okazała się w moich oczach największym niewypałem na niedzielnej PPV...

Od początku żadnych fajnych akcji tylko ciągła ucieczka Ortona z klatki...

Nie poprawił tego "widowiska" nawet Batista który jak zwykle zawiódł...

Myślałem że walkę uratuje choćby interwencja Flaira ale niestety nic takiego nie miało miejsca...

Panowie się starali ale nie wyszło...

 

Po obejrzeniu tej "walki" mówię stanowcze NIE dla Batisty z pasem...

Oby RAW się zrehabilitowało na The Great American Bash (tylko już bez Batisty w walce)...

 

7. Submission Match

Big Show vs John Cena

 

Kolejny z pojedynków który można określić mianem "słaby"...

Po raz kolejny Big Show przeważał by w końcówce Cenie "wróciły siły" i wygrał walkę...

 

8. Ladder Match (World Heavyweight Championship)

Edge © vs Jeff Hardy

 

WWE chyba wysłuchało moich próśb i byłó tyle drabin ile w Cutting Edge na ostatnm SmackDown...

Pojedynek godny Main Eventu...

Uwielbiam oglądać Jeffa i Edge'a w akcji...

Wspaniała walka...

Można tu długo wymieniać: Whisper In The Wind z drabiny, nieudany Spear Edge'a w narożniku na drabinę, upadek zawodników na rozłożoną drabinę, Sharpshooter założony na przygniecionego drabiną Jeffa...

Miód, cud i orzeszki...

To trzeba obejrzeć ;]

Nie spodziewałem się że CM Punk już wykorzysta walizkę tak szybko...

Szkoda Jeffa...

Jeśli już musiał stracić pas to mogli to zrobić na piątkowej gali...

 

Jak zwykle walki Smacka wypadły dobrze a RAW ssały (szczególnie Steel Cage Match), co nie powinno nas dziwić gdyż stało się to już normą...


  • Posty:  395
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.06.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

a Wiec zacznę od tego że w pierwszym rzędzie siedziała grupa fanów znająca się na wrestlingu.

1Opener był taki sobie . Najwięcej napracowali się Kofi i MVP , Regal trzasnął kilka chwytów m.in suplex itp. A Hardy wogule jakby nie brał udziału w walce :/ wyleciał za ring w pierwszej akcji ???!!! Wtf?!

2.Cris Jericho vs Rey Mysterio

Walka trzymała poziom . Chris ładnie odgrywał rolę heel'a . Gdy wchodził na ringu to co drugie słowo "Dont touch me !" hahh poprostu nie moglem wyrobić gdy babka go dotkneła a potem mu fucka pokazała a on jakby nigdy nic .Koncówka dobra lecz niewiem po co on zakrywal twarz skoro i tak juz ja wszyscy znaja...

3.Cm Punk umaga

nudy . Ciagłe próby dotkniecie narozników .

4.Hog Pen match

Taka walka na rozluznienie ;D Wiecej w tym komedii było nie wrestlingu . Satina wrzucajaca Chavo do świn "Bezcenne".

5.Steel cage

Batista bomb z dupy ... Liczyłem na wejscie naitcha i legacy a nie takie gówno ...

6.Subbmision match

N/c

7.Ladder match

Ta walka zaslugiwala na miano ME ! Troche bumpsów było Edge machajacy rekami poprostu mnie rozwalil ;D ( nie mogł wyjsc dolem ? xD)JA juz mark mode on gdy jeff trzyma pas i nagle kur*a słysze theme punk . Pierwszy Gts myśle dobra to juz koniec ale nie Kick out Jeff wykonuje roll up ( Jest wygra!) Nie ! i next gts to juz koniec :/ Ciesze się że cm punk jest champem ale mógł zrobic to niecy pózniej np na smacku .(ahh ale ze mnie mark ;D )

Ogółem gala wyszła na + 7,5 / 10

15733752564c2c578fdaea8.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

1. Koffi vs. MVP vs. Regal vs. Matt Hardy - taki sobie opener, bez żadnych większych fajerwerków. Panowie skopali dość duzo spotów, a czas trwania walki był zbyt krótki, by każda z 4 osób mogła pokazać coś więcej. Słaba i przewidywalna końcówka (wiadome było, że Kawowy Kingston nie straci pasa po 2 tygodniach). Imponujące jest jednak to, jak coraz bardziej publika kupuje MVP. Myślę, że jak dalej tak pójdzie, to Harry Porter ma push jak w banku.

 

2. Rey vs. Jericho - sporo słabsza walka niż ta z JD i na dokładkę nie wykorzystująca niemal wcale potencjału takiego gimmick matchu jak No Hold Barred (cała walka toczyła się na normalnych zasadach a dopiero w końcówce zostało użyte - i to zaledwie przez chwilę - krzesełko). Nie wiem czego w niej zabrakło, może opowiedzenia jakiejś ciekawej histori jak ta z JD (motyw: "nie ma szans, by w tej walce widzowie zobaczyli 619"), ale pojedynek porwał mnie średnio, choć oczywiście był i tak całkiem niezły (Rey i Y2J nigdy nie schodzą poniżej pewnego poziomu). Nie podobało mi się to, że Rey prawie w ogóle nie był tu kreowany na underdoga (a przy jego gabarytach - powinien grać taką rolę niemal w każdej walce) i przez większość czasu robił z Jericho wała. Nie podobały mi się te wszystkie nieudane próby 619, bo Jericho baaardzo sygnalizuje to, że zaraz będzie kontra (chamsko odwraca głowę do tyłu, "leżąc" na linach). Podobała mi się natomiast końcówka i rozpisanie finishu, który zapewnił Jericho zwycięstwo a Rey'owi nic nie ujął (Mysterio poświęcił pas i dał się przypiąć, aby - po zerwaniu przez Jericho maski - nikt nie zobaczył twarzy Rey'a. Było to bardzo rozsądnie zabookowane. Ciekawe, czy teraz Rey będzie paradował w nowej masce, czy wystąpi bez - tak jak w WCW.

Na marginesie, skręcało mnie kiedy komentatorzy co chwilę powtarzali jaką to świętością jest maska dla takiego luchadora jak Rey. Było to żałosne, w kontekście przeszłości Mysterio'a.

 

3. CM Punk vs. Umaga - głupi rodzaj walki (nienawidzę tego typu gimmick match'y. Nie oglądałem chyba nigdy żadnego dobrego strap/bullrope itp. match'u), który obniżył jej potencjał o połowę (te ślamazarne szarpania się z liną...). Sami wrestlerzy zaprezentowali się całkiem nieźle (zwłaszcza Samoańczyk. Jak ci kretyni mogli go zwolnić????!!!!) ale poprzez ograniczenia gimmickiem walki - wychodziło im wszystko wolno i mało porywająco. Nienajgorszy finish i Punk, któremu w końcu udaje się "położyć spać" dużo cięższego rywala.

Kurwa, nadal nie mogę przeboleć, że Vince zwolnił jednego z najlepszych super heavyweightów w WWE. Mam nadzieję, że Samoańczyk trafi do TNA, bo chłopak (jeśli go dobrze poprowadzić) jest wg mnie materiałem na main eventera.

 

4. Christian vs. Swagger vs. Dreamer - słaba, wolna walka, podczas której niewiele się działo. Cały ten papierowy hardcore made in WWE (kendo stick, śmietniki i pokrywy na śmieci) budził mój uśmiech politowania. Jeżeli już chcieli dać pas Dreamerowi, mogli to zrobić w stylu starego ECW i podlać to krwią a nie bookować suplex na leżące śmietniki, jako najmocniejszy bump walki.

Z jednej strony cieszę się, że Tommy dostał pas (markuję mu od najdawniejszych czasów starego ECW), z drugiej jednak strony - uważam za żart ze strony Vince'a, wypromowanie przez 2 tygodnie jobbera (Tommy od dawna dawał każdemu i wszędzie, niczym najwytrawniejsza Call Girl) na mistrza świata (coś a'la reklama piwa bezalkoholowego z "chrząknięciem" lub z "mrugnięciem oka") i z przykrością to piszę, ale nie kupuję Tommy'ego jako Champa (równie dobrze mogli dać ten pas Jimmy'emu Wang Yang'owi. Obaj z Dreamerem mieli ostatnio podobny status u McMachona). Myślę, że jego panowanie będzie króciutkie i mam jakieś dziwne przeczucie, że detronizacji może dokonać Kozlov (taki przebłysk kobiecej intuicji, niepoparty niczym konkretnym:)

 

5. Orton vs. Batista - myślałem, że nie można zrobić już gorszej walki między tymi wrestlerami niż ta z JD. Myliłem się... Z Randy'ego zrobili mega ciotę, bo przez 9/10 walki nie był w stanie nawet pierdnąć i Batista demolował go niczym walec. Niezły booking mistrza świata, nie ma co... Walka była totalnie krótka jak na HW Championship Match, ale nie wiem, czy zaliczyć to na minus. Jeżeli ten shit potrwałby z 5 minut dłużej, to mógłbym nie wytrzymać i zacząć przewiajć, a nigdy tego nie robię.

Drewniany Dave ponownie mistrzem świata... A jednak Bóg ma poczucie humoru:) Przykre jest to, że zrobili ten szaleńczy ruch:) pewnie tylko po to aby podnieść rangę zbliżającego się feudu Animala z Tryplem. I znowu będziemy mieli Huntera kręcącego się koło pasa. Hurrra!:]]]

Panowanie Ortona jako mistrza uważam za jedno z bardziej żałosnych jakie pamiętam (bookowali go ciągle na straszną cipę. Mocny w gębie a w ringu - tchórzliwy pierdas, robiący wsio, by tylko zachować pas przez DQ, count-out i inne, tego typu, chwalebne zagrania.)

 

6. Santina vs. Vickie - ani to nie było ciekawe ani też zabawne. Chłop udający babę kontra morświn udająca kobietę (sorry, ale Vickie nie powinna paradować z odkrytymi ramionami. Obwody w łapie ma większe niż Batista;>>>) i babranie się w błocie. Taki potencjał został zmarnowany w tej walce! A mógł być Match Of The Year...:))))

 

7. Big Show vs. Cena - słaba walka, podobnie jak ta z JD. I znowu olbrzym był bookowany jako skała nie do ruszenia a Cenaminator i tak ją na koniec rozpirzył w drobny mak. Uwielbiam te "zaskoczenia" made in WWE (pamiętacie nasze typy i teksty: "w sumie tym razem raczej bankowo powinien wygrać Show, ale WWE może nas "zaskoczyć" "?:))) ). Sztampowa walka w stylu Ceny, który był permanentnie rozbijany przez 90% czasu walki a na koniec zaprezentował nam "Matrixa-Reaktywację" i poddał Showa sprytnie (uczcie się dzieciaki! Nie tylko trzeba mieć muskuły, ale także i głowę na karku!;>>>) stosując Crippler Crossface zamiast STFU, którego nie mógł dopiąć.

I jak nie kochać Jaśka? Idealny role model dla dzieciarni - silny, prawy i potrafiący myśleć. Nie wiem jak wy, ale ja go spokojnie widzę na naszych rodzimych plakatach "Pij mleko - będziesz wielki!":))))

 

8. Edge vs. Jeff Hardy - w końcu coś ciekawego:) Jedyna walka na Extreme Rules, która była lepsza od swojej poprzedniczki z JD. Lekki minus za to, że było dość wolno i momentami match przypominał festiwal spotów, ale całość i tak wyszła godnie miana main eventu. Było kilka na prawdę konkretnych bumps'ów i akcji, których jeszcze nie dane nam było oglądać u Vince'a w tego typu gimmick matchach. Wisienką na torcie był bardzo fajnie rozpisany finish i Edge zaklinowany pomiędzy szczeblami drabiny, który mógł sobie tylko patrzeć jak Jeff kasuje tytuł (świetne było to spojrzenie Hardy'ego, kiedy z pasem w ręku patrzył z kilkunastu centymetrów prosto w oczy zaklinowanego Edge'a:)

Dawno tak nie zamarkowałem jak w monmencie gdy Jeff zdjął pas z haka i dawno też tak się nie wkurwiłem, kiedy pojawił się Punk z walizką. Cały czas łudziłem się, że może Vince zaskoczy nas i Hardy jakoś fuksem (roll-up) pokona Mr'a MITB. Kiedy Jeff wybił się po pierwszym GTS'sie - byłem w euforii, ale kiedy CM nie dał się zrollować - wiedziałem, że jest po frytkach:( Punk nowym mistrzem... Szczerze mówiąc wolałbym Hardy'ego (szkoda mi chłopaka, bo Jeff poświęca się jak może a McMachon robi sobie z niego jaja dając takie "run'y" z pasem), ale w tym przypadku jest świetny moment, by CM przeszedł heel turn (ludzie zdrowo buczeli kiedy pojawił się z neseserem) i zmontował jakiś konkretny feud z Hardym.

Ogólnie mówiąc - niezły main event, ale końcówka (ta, kiedy pojawił się Punk) wkurwiła mnie niemiłosiernie (ile można wykorzystywać ten sam ograny numer z wykorzystaniem walizki po ciężkiej, wyniszczającej walce oponenta?) i odebrała mi część przyjemności z oglądania tego starcia (swoją drogą Punk po ostatnich, zaskakujących, czystych porażkach z Kane'em i Umagą jest "zajebiście" wypromowany do roli mistrza. Vince sobie bez picu jaja robi...)

 

Reasumując - lipne PPV. WWE powieliło większość walk z JD dodając gimmick matche i licząc, że wyjdzie to jeszcze lepiej (Judgment Day był w mojej opinii bardzo solidnym PPV) a wyszło miernie. Nawet Reyowi i Jericho nie udało się zrobić ciekawszego pojedynku niż ten z JD (choć z pewnością i tak był ciekawy). Jedyna walka, która spełniła moje oczekiwania to konkretny main event i Jeff Hardy ponownie z tytułem. Niestety, 5-cio minutowy run Hardy'ego z tytułem popsuł mi humor, bo (ponownie!) niewypromowany CM z pasem, to dla mnie bzdura.

Z reguły wrestlerzy lepiej wypadają w gimmick matchach, które potrafią zatuszować ich niedociągnięcia w ringu i na to liczył właśnie Vince. Niestety we wrestlingu jak i w życiu - nie zawsze wypala to co sobie zaplanujemy. Extreme Rules jest tego najlepszym przykładem.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

głupi rodzaj walki

Zgadzam się całkowicie z pełnš twojš wypowiedziš na temat tej walki, a czujesz gorszych wrestlerów w tym rodzaju pojedynku? Od razu z miejsca najgorsza walka roku. A tak? No nawet to wyglšdało, pocieszam się, że mogło być gorzej. Na szczęcie ci dwaj wrestlerzy prezentujš konkretny poziom i jako sklecili tš durnš walkę.

Rey i Jericho....ach wspomnienia z WCW Nitro. A teraz? Było dobrze, a promo wstępne Jericho no było mistrzowskie, nie da się ukryć. W ringu też nie było nudo, Rey trochę polatał, przełamał codebreakera- wooooow. Zakończenie było zaskakujšce i zajebicie pasujšce do heelowskiego stylu Jericho. Oby feud nadal się dobrze nakręcał.

 

Orton vs Batista

no proszę, taka walka o pas WWE? EEee! Jakby wyszedł Stone Cold i krzyczał- booooooRIIIIIng...BOOOOORIIIIIING!! Szmacenie Ortona i wystawianie BAtisty z kontuzjš to słabe rozwišzanie. Kiedy oglšdanie Ortona w ringu było dla mnie momantami nawet niczym poezja, a teraz? Trzyma poziom jego uenuchów.

 

A Jeffa wychujali z tym pasem. Po walce na drabinach więcej sie spodziewałem, napaliłem się jak łysy na szampon i daletego nie mogę tej walki oceniac obiektywnie czy blisko obiektywnoci.

Przez momnet mylałem nawet, że zostanie przełamany monopol Panów z Banku na zbieranie tytułów sprzed nosa mistrzom, a tu powtórka. Publika tego chyba nie kupiła i Punk musi został heelem. Skrzywdzony, dobry Jeff będzie się musiał odkuć na złym kolesiu z Chicago, nie widzę innej racjonalnej opcji

 

Imponujšce jest jednak to, jak coraz bardziej publika kupuje MVP.

Nawet na mnie zaczšł działać :lol: BAAAAALLIN!! :P TYLKO Z NOWYM FINISHEREM do jasnej cholery proszę tego pana kreować.

 

Cena i Showa nie oglšdałem i nie zamierzam tego robić!!

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  7
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ogółem cała gala słaba tak samo jak Judgment Day. Nic specjalnego poza dwoma może trzema walkami. Więc:

 

Orton vs Batista - Śmiech na sali, słabizna i nic więcej. Orton kompletnie nic nie pokazał, oprócz tego, że ciągle próbował wychodzić z klatki. Batista zrobił co miał zrobić ;)

 

Jericho vs Mysterio - Dobra walka, według mnie zaraz po walce Jeffa. Efektowna, szybka i zaskakująca. Według mnie Mysterio powinien wygrać, ale tak to już bywa w Wrestlingu.

 

Umaga vs CM Punk - Bez komentarza ...

 

Santina vs Vickie - To już przesada, ani to śmieszne ani to fajne. Powoli robi się z tego jeden wielki szit, dobrze, że Vickie odeszła może na przyszłość unikniemy takich starć.

 

Cena vs Big Show - Najnudniejsza walka, ile razy można to samo? Big Show niech skończy lepiej z wrestlingiem bo jego umiejętności to dno, jego walki są tak żałosne, że nie powinno ich w ogóle być.

 

Edge vs Jeff Hardy - Piękna walka, pełna akcji i niesamowity koniec. Jestem trochę rozczarowany tym, że Punk ma pas ale myślę że Jeff go odbierze na najbliższym RAW.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Tyler Breeze jest „trochę wszystkim” w swojej obecnej roli w WWE. Od zwolnienia z WWE w 2021 roku Breeze pozostał w firmie w roli za kulisami, obejmującej prowadzenie treści cyfrowych, gościnne treningi, pisanie dla NXT i wiele więcej. Wyjaśnił swoją rolę w najnowszej rozmowie z Denise Salcedo. Breeze nadal występuje na scenie niezależnej i jest współwłaścicielem szkoły treningowej Flatbacks na Florydzie wraz z zawodnikiem NXT Shawnem Spearsem. We wrześniu zeszłego roku Breeze stoczył poje
    • Kaczy316
      Lecimy z ostatnim Raw przed Elimination Chamber! Zobaczmy co WWE nam zgotowało, ale zapowiada się dobre Raw oj tak.   W ringu jest Corey i Cole, ale szybko przerywa im Gunther, który wychodzi z publiczności i mówi, żeby opuścili jego ringu, Graves i Michael posłusznie wykonują rozkaz, a Gunther mówi, że to jest haniebne celebrując przegranych jak Goldberg, jak John Cena, jak AJ STYLES! Mówi że On zabija kariery, więc jeśli ktoś zasługuję na celebrację to On! Pearce przerywa Guntherowi
    • MattDevitto
      Nawet bez tego nie uwierzyłbym w ten ruch, bo nie ma sensu dla samego AJa. Styles nie po to zdecydował się kończyć by ponownie musiał być w ciągłych rozjazdach. Pieniądze ma, lata swoje też i może spokojnie powiedzieć pas. Zresztą z wieloma zawodnikami AEW walczył na różnych etapach swojej kariery.
    • Grok
      Reżyseria debiutanckiego filmu fabularnego i lot w kosmos to niektóre z jego osobistych marzeń Darby'ego Allina. W wrestlingu chce jednak przede wszystkim pomóc podnieść prestiż AEW na należny jej poziom. Allin był gościem najnowszego odcinka podcastu Insight with Chris Van Vliet, gdzie zdradził, co jeszcze jest na jego liście po planowanej wspinaczce na Mount Everest w 2025 roku. Obecnie jego największym marzeniem jest przekształcenie własnego scenariusza w pełnometrażowy film. Allin uważ
    • Grok
      W tym tygodniu AEW złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego dla nazwy tag teamu, który najwyraźniej planuje wprowadzić. Promocja złożyła wniosek o znak towarowy dla terminu „Paid in Full” 23 lutego. W sekcji opisującej towary i usługi we wniosku bezpośrednio wskazano, że znak ma obejmować występy tag teamu zawodników: AEW nie ujawniła, kto wejdzie w skład tego tag teamu. Nie wiadomo, czy będzie to ekipa z męskiej, czy damskiej dywizji tag teamów, ani czy ich występy będą głównie w AE
×
×
  • Dodaj nową pozycję...