Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

zgadnij kto ?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

pociągnąłem kreske . hehe , to troche bezczelny początek ale to włąśnie ona postawiła mnie na nogi na tyle , żebym mógł cokolwiek sobie przypomnieć z tamtego dnia . szczegóły takie jak to , jaki to był dzień ani tymbardziej która była wtedy godzina to coś jak czasy , kiedy polska piłka nożna była wolna od korupcji . i weź to czytaj : nie przypomne sobie nigdy . anywayz , stałem przed lustrem i bałem sie w nie spojrzeć i wtedy zadzwonił dzwonek przypominając mi więcej szczegółów , jak choćby to , że dzwonił po raz conajmniej dziesiąty . wkurwiony pomyślałem sobie , że kiedy juz otworze te drzwi i ktoś nie wyrecytuje mi pięknie jebanych conajmniej dziesięciu powodów tego bezczelnego wtargnięcia na teren mojej osobistej posiadłości ... hehe , to mu po prostu przypierdole . czułem sie tak , jakbym był pancjentem z ojomu , którego ktoś przez przypadek wziął za trupa , przewiózł do kostnicy , a tam uznali , że żyje i wysłali mnie do domu . tamta kreska postawiła mnie na nogi więc pociągnąłem jeszcze jedną , schowałem sort po czym wyszedłem z łazienki , przeszedłem przez długi , biały korytarz , pociągając jeszcze nosem , doszedłem do drzwi i otworzyłem je gwałtownie . kiedyś zastanowiłbym sie czy aby na pewno za drzwiami nie ustawił sie legion psów szukających mojej kokainy , marihuany i wszystkich innych specyfików , które mam po kieszeniach , albo banda hejterów z kijami bejzbolowymi ale .... moim oczom ukazała się młoda , na oko z 22 letnia blondynka , w stylowym , śnieżnobiałym płaszczu od coco chanell , wyraźnie znudzona czekaniem przy drzwiach . wytwała suka , pomyślałem . a ona ? popatrzyła swoimi dużymi , niebieskimi oczami najpierw w moje oczy , co już nie pamietam nawet jaki mają kolor , a potem na mój tors , brzuch ... nie wiem , co jej tak zaiponowało , blizny , tatuaże czy moja pierdolona płaskorzeźba - fat free - suka , aż rozchyliła usta z wrażenia . pewnie stałaby tak i patrzyła przez jeszcze chuj wie ile czasu ale odchrząknąłem bo nie chciało mi sie stac w jebanych drzwiach i dawać sie oglądać za darmo w samych szortach . wyraźnie zawstydzona podała mi ręke .

 

- jestem gabrysia . przysłał mnie tuan , żebym Cie " ogarnęła " - zrobiła gest cudzysłowia - każdy ma asystentke masz i Ty . - zadowolona z siebie zakończyła swój text na przywitanie .

 

mało nie wybuchnąłem śmiechem bo ciągle lubie wpierdalać mambe , hehe . zabrałem jej płaszcz , i dopiero wtedy zobaczyłem , że ta panna wyglądała uhh , damn it , uuultra . pokazałem , zeby weszła dalej , zamknąłem drzwi i powiesiłem jej płaszcz w szafce . ona rozglądała się dookoła , cóż . miała co podziwiać . lubie pieprzony przepych to i w moim domu nie może go brakować , co nie ? porozczulałbym sie nad bogato urządzonym wnętrzem i róznym gównem za ogromny hajs , którego tu pełno ale przecież to nie jebany kasting na dekoratora wnętrz , co nie . :D

 

- ładnie tu . - powiedziała . kurwa , ameryki nie odkryła . :D pokazała mi torbe - weź i zaprowadź mnie do kuchni . mam dla Ciebie pyyyszny obiad . - beztrosko ruszyła przed siebie . kurwa , jak to od tuana to pewnie bułki z serem i mięchem za 3 euro , pomyślałem . - mam lasagne , schab po hawajsku , piersi z kury , frytki , puree , do wyboru , do koloru , biały . rusz sie .

 

byłem w szoku ale cóż , poszedłem za nią pokazując jej , gdzie jest kuchnia i może zrobić mi obiad , a gdzie sypialnia , gdzie może zrobić mi laske . :D wybrała niestety kuchnie ( narazie . :twisted: ) , odsłoniła zasłony , rolety , do pomieszczenia wpadło światło oślepiając mnie kurewsko . rządzi sie jakby była u siebie , głupia krowa . całkiem ładna głupia krowa bo schylała sie akurat do lodówki i spojrzałem jej w dekold . hehe , oczy same mi leciały . otworzyła okno , świeże powietrze mało mnie nie powaliło z nóg ale jakoś to przyjąłem . było mi zimno i czułem sie kurewsko chujowo . a ona zaczęła najnormalniej w świecie sprzątać mi , kurwa , kuchnie . całkiem nieźle , pomyślałem . jebany tuan czasem po tych bułkach potrafi wpaść na genialny plan . jak ten , żeby zbudować sobie swój własny mc donalds . :D garbysia po kolei wyrzucała butelki ze stołu po czym chwyciła za popielniczke i wyrzuciła jej zawartość . a ja dostrzegłem w ostatniej chwili prawie pół jointa na samym szczycie , czy ona jest ślepa !?

 

- ubierz sie , zmarzniesz . a okno musi być otwarte bo śmierdzi melanżem . - popatrzyła na mnie - no już , biały !

 

kurwa mać , przychodzi tu o 7 rano , budzi mnie namooooolnie przez pół godziny , oślepia światłem , wyrzuuuuca moje jointy do kosza , a teraz jeszcze sie rządzi . zebrałem sie w sobie po czym wypaliłem jedyne , co wtedy miałem w głowie .

 

- .. musze wciągnąć kreske .. - spojrzałem w ziemie .

 

- tuan mówił , żeby Ci zabronić ale pewnie masz to w dupie . wciągaj sobie ile tam chcesz ale nie przekręć sie bo mi przybiją morderstwo . a tego nie chcemy . pozatym zanim zdechniesz chce Cie jeszcze zerżnąć .

 

- .. ta , ta .. - ciężkim głosem przytaknąłem po czym poszedłem opierając sie o wszystko , co sie dało do garderoby . wciągnąłem kreske , narzuciłem białą koszlke , luźną bo lubie luz . i białą bo lubie kokaine , hehe . do tego jakieś spodenki jeansowe , też luźne bo to , co mam w spodniach potrzebuje dużo miejsca , wciągnąłem kreske na drugą noge po czym wyjebałem sie na łóżku i zamknąłem oczy . powoli wracałem do siebie . gabrysia załatwiała swoje sprawy w kuchni jednak niewątpliwie była z niej jebana gaduła bo nawet kiedy mnie nie widziała gadała do mnie .

 

- biały , jak Ci ostatnio idzie w hvw ? - hvw ? haha , to suczydło jest zacofane gorzej niż leszek kaczyński , pomyślałem . - .. wczoraj wróciłam z angli , moja matka tam mieszka , wiesz .. wyjechała za hajsem i nawet jej sie poszczęściło , pracuje w .... - przestałem jej słuchać . miałem szczerze wyjebane na to , co mówi . na anglie , jej matke , jej prace , jej obiad i ogólnie na nią . chociaż z łóżka bym jej nie wygonił . jednak nagle , gdzieś kątem ucha dosłyszałem text - ... nie wiem jak ostatnio Ci idzie ale jak wyjeżdżałam to ciągle przegrywałeś ...

 

- co Ty pieprzysz ?! - krzyknąłem przerywając jej - nigdy " ciągle nie przegrywałem " , upaliłaś sie or somethin !? - genialny pomysł . musze zajarać jointa . hehe , czasem kobiety sie do czegoś przydają .

 

- no , miałeś wyraźną zniżke formy . - stanęłą w drzwiach , popatrzyła na mnie . - oo , ciągle palisz jointy . - znowu ameryki nie odkryła , pomyślałem . skręciłem jointa i wsadziłem sobie go do ust . - dasz mi popalić też . pojechałam sobie do amsterdamu w wakacje i wiesz , tak sie upaliłam , że ... - przerwałem jej .

 

- tuan Cie tu przysłał , żebyś mnie wkurwiła i zagadała na śmierć czy coś !? w jakim hvw , człowieku , to ścierwo już dawno upadło . okazało sie , że dwóch prezesów to pedały i całe to hvw było tylko po to , żeby zwabić do polski eltona johna na ppv . co i tak sie nie udało więc zerwali kontrakty ze wszystkimi gwiazdami , a wszyscy pozostali , co walczyli za 3 hamburgery i małą cole dziennie zostali . - pociągnąłem jointa , zaakcentowałem jak jebany boguś linda - nie denerwuj mnie ... gabrysia . - znowu pociągnąłem , wypuściłem dym ponad głowe , rozpłynął się w powietrzu . - teraz jest ewf , teraz biały jest w takiej formie , w jakiej jeszcze nigdy nie był . - pociągnąłem jointa , odkaszlnąłem kilkakrotnie .

 

- właśnie widze . - uśmiechnęła sie . była całkiem ładna , pomyślałem . była jebaną angeliną valentine w wersji blond . jak nie wiesz kto to to pogoogluj , jebana kochanka białego . strasznie pazerna . ;d - daj popalić , białasie . - podałem jej jointa . - pedały mówisz . a tak naprawde ? przegrywałeś i sfrustrowany odszedłeś bo nie mogłeś tego dłużej znieść ? - pociągnęła jointa , chciałem wstać i zacząć na nią drzeć pape ale pomyślałem , że ona chyba włąśnie do tego zmierza . mogłem też jej wyjebać ale nie przystoi bić kobiet . chyba , że są brzydkie jak jupiter . :twisted:

 

- tak . przegrywałem i dlatego odszedłem . - popatrzyłem na nią - a teraz oddaj mi jointa i zrób jebany obiad . chyba po to przyszłaś , nieprawdaż ? - dodałem arogancko .

 

- nie , przyszłam tu po to , żeby sie z Tobą przespać ale mi nie pomagasz . - rzuciła i wyszła do kuchni .

 

wkurwiła mnie na dzieńdobry , brawo ... pieprzone kobiety . wszystkie są takie same . myślą tylko o dwóch rzeczach . pieniądzach i kutasach . pociągnąłem jointa , położyłem sie spowrotem i zamknąłem oczy . hvw to przeszłość , pieprzona pomyłka , pomyślałem . nigdy już nie będe w tak słabej formie , nie moge do tego dopuścić . nigdy już nie może dojść do tego , że będą na mnie patrzeć i mówić , że ooo , biały , jaki jesteś słaby . najlepszy i najwspanialszy ale przegrywasz i nie da sie ukryć , kurwa . nie dopuszcze do tego . kolejny buch i znowu kilka razy odkaszlnąłem . płuca już nie te , co kiedyś , hehe . usłyszałem śmiech z kuchni . ta suka nie miała szacunku do mnie . musiałem jej to wybić z głowy . co ona wie , pieprzona amatorka lodów . naczytała sie kolorowych pism dla pedałów , nawypisywali tam bzdur i teraz pierdoli głupoty . podniosłem sie z łóżka , poszedłem do kuchni . akurat znowu szukała czegoś na dole w szafce , co za jebana ironia . apropos jebania to chętnie , pomyślałem . bo biodra miała jak z filmów porno .

 

- rozjebałem ich , wiesz ? - powiedziałem . wyprostowała sie gwałtownie jakby wiedziała gdzie patrze , hehe .

 

- ciesze sie . zawsze Ci markowałam . - uśmiechnęła sie . - w takiej formie , w jakiej jeszcze nie był , hehe , czyżby ? - zugryzła się w dolną warge . ide o zakład , że chciałaby mi zrobić loda tu i teraz .

 

- ( zaakcentowane ) kurrrwa , czyżby !? - poczułem sie pewnie jak zwykle . kokaina jest najlepsza , pomyślałem . :D - pheh , pojechałem ich tak , że wszystkim dookoła puściły zwieraaaaacze z wrażenia . biały wrócił jak pierdolony diego maradona , jest jeszcze większy , jeszcze lepszy i jeszcze ....

 

- grubszy ? - dokończyła i wybuchneliśmy śmiechem . dobry skun to dobry skun . podałem jej resztke jointa .

 

- miałem bardziej na myśli to , że wszyscy , co mnie skreślili teraz muszą sie upiedolić w język bo ja ciągle tu jestem i patrz , robie co chce i jak chce . i to conajwyżej ja moge ich skreślić i wciąąągnąć nosem , comprende , chica !? - pociągnąłem nosem . przydałaby sie jakaś kreska , hehe . - umiesz skręcić jointa , dziewczyno ? - spytałem wyciągając z kieszeni torbe zabraną z sypialni i bibułki . - bo wiesz .. jak nie umiesz to ja , kurwa , sobie sam skrę ..

 

- umiem . - przerwała mi . - a co , idziesz .. przypudrować nosek !? - zaśmiała sie . wkurwiłą mnie tym strasznie .

 

- a nie ide , przypudruje go sobie , kurwa , tutaj . a Ty nie wyrastaj na taką kazimiere szczuke . rób te jointy . - wyciągnąłem drugą torbe , tym razem z koksem , było tam .. ja wiem , z półtora deko . - a ja zrobie kreske . i nawet gdybyś chciała to Cie nie poczęstuje .. bo mało mam . - rzuciłem torbe na stół , siadłem przy nim . ona siadła na przeciwko ale kiedy jej dupa dotknęła krzesła dodałem - i weź .. piwo mi podaj z lodówki . sucho w gardle mam strasznie .

 

wstała i podeszła do lodówki , otworzyła ja i pewnie była zaskoczona bo było w niej wchuj żarcia . a jak ktoś jeszcze nie wie to biały jest pierdolonym fanatykiem wpierdalania , nawciąga sie kokainy i napali jointów , a potem wpierdala kilogramy niezdrowego gówna , haha . wzięła dwa piwa , postawiła na stole .

 

- to co zjesz ? może zrobić Ci kanapki albo usmażyć jajka ? - zapytała . a ja .. jak to ja , bezczelnie niczym siara siarzewski .

 

- cycki se usmaż . :lol: rób te jointy i nie wkurwiaj mnie .

 

- słaby jesteś , że sie tak wkurwiasz . pewnie wtopiłeś znowu walke ostatnio i będziesz sie na mnie wyżyyywał , pieprzony ..

 

- wygrałem , kurwa . - przerwałem jej - wygrałem dwie z dwóch walk , jakie stoczyłem na poprzedniej paloozce . rottweiler ? z całym szacunkiem : u suck . :/ jest mi przykro o tym mówić bo kiedyś go podziwiałem ale teraz to tylko pieprzony drwal , nadawałby sie na bocznego obrońce cracovii . ( śmiech ) wiesz , gabrysia , kiedyś podejrzewam , że pojechałby mi na miękko , pamiętasz tego skurwysyna za czasów jego świetności ? - nie czekając na odpowiedź - człowieku , był jebaną maszyną do zabijania , johny hangman tak dostał wpierdol , że zakończył kariere i słuch o nim zaginął , krążą plotki , że mieszka w mławie i jest policjantem . ( śmiech ) anywayz : hans hundermann wyraźnie podupadł i o ile przed tą walką miałem go za głównego kandydata do world title tak po tej walce .. cóż . - dokończyłem robić kreske , wziąłem małą rurke i wciągnąłem ją w nos . - nie ma Cie , rotty . - pociągnąłem nosem jeszcze kilkakrotnie - tak samo , jak nie ma pieprzonego pionka , który był jego partnerem : umówmy sie , nigdy nie miał szans na cokolwiek w tej walce , przez niego rotty stracił nadzieje i wpierdolili jak polska z koreą . to było żenujące z Waszej strony , a z mojej ? białe , pieprzone szaleństwo , oglądałaś to w telewizji , gabrysia ? - nie czekając na odpowiedź - wiem , że nie ale mam to w dupie , haha . ( śmiech ) słuchaj , miałem partnera tak starego , że mółby być Twoim dziadkiem i wpierdalać Ci do kieszeni werters oryginal , nie liczył sie ani w walce tag teamów , ani w tej drugiej . bo jak już pojechaliśmy dwóch kanadyjskich drwalów bez siekier musiałem go ręcznie przekonać , że to JA bardziej zasługuje na miejsce w finale i zgadnij co . kilka minut najszybszej i najbardziej pojebanej jazdy w jego życiu i dziadek ląduje tam , gdzie jego miejsce : na wózku inwalidzkim w ośrodku wypoczynkowym dla seniorów pod parzęczewem . ( śmiech )

 

- ale będziesz mu musiał jeszcze raz wytłumaczyć , nieprawdaż ? - podała mi jointa . suka , jednak wiedziała o wszystkim i chciała mnie tylko wkurwić . wsadziłem se splifa do ust , przypaliłem i zaciągnąłem sie .. powiedziałem spokojnie .

 

- kotku , jeśli tak lubisz oszukiwać to w torbie masz pewnie pare bułek , kawałek sera i mięso do pokrojenia , żeby miz robić cheesy . ( śmiech ) skoro tak dorbze wiesz , co sie działo to pewnie wiesz też , że przy okazjiz robiłem dobrze wszystkim jebanym popaprańcom dookoła , którzy jeszcze zostali w tym turnieju . - widząc jej ironiczny uśmiech dodałem - i nie łap mnie , kurwa , za słówka bo doskonale wiesz o czym mówie . zrobiłem każdemu frajerowi przysługe , nie wiesz o czym mówie ? - nie czekając na odpowiedź - o pieprzonym , rosyjskim mistrzu ewf : taki z Ciebie mistrz , kraven ? ( ironicznie ) zaprawde świetny skoro w swoim imieniu wystawiasz kogoś tak świetnego jak ... chris more attitude ? gimme a break , mate , już gdybyś walczył z kontuzją i był w 30% sprawny to wypadłoby to lepiej niż to , pożal sie Boże , surfingowe ścierwo . wysłałem sergieja na mały urlop , niech jeszcze sobie troche poodpoczywa , ja tymczasem zajme sie tym , czego pragnie każdy jeden gość w ewf .

 

- world title ? - zapytała jakby nie wiedziała .

 

- szybko kumasz . tee Cie wszystkiego nauczył , przyznaj sie . znam tego czarnucha na wylot .

 

- markuje Ci , już mówiłąm . daj popalić , samolubny skurwielu .

 

- to słychać , że mi markujesz . wrzuć troche na luz bo wyjdziesz stąd szybciej niż weszłaś . - widząc , że chce coś powiedzieć , agresywnie dodałem - i mówie , kurwa , poważnie . nie potrzebuje super niani żeby wstać , umyć jaja i zrobić sobie kanapke . ide wciągnąć kreske bo nie chce na to patrzeć !

 

wstałem i wyszedłem . jak zwykle narwany i wkurwiony zrobiłem źle bo musiałem wrócić po sort , patrzyła sie na mnie z góry jakby stała na drabinie , pieprzona ignorantka . pokazałem palcem na torbe z żarciem po czym wyszedłem do garderoby . po drodze wyjebałem wazon ze świeżymi liliami . candi tu byłą , pomyślałem . jak sie zastanawiasz , co sie z nią dzieje - jest w świetnej formie . wpada tu czasem , robi mi obiad i loda . żyjemy w zgodzie bo prowadzi mój brand odzieżowy , pozdrawia swoich wszystkich fanów . 8) anywayz , dopaliłem jointa , wszedłem do łązienki ... na lustrze wymalowany był szminką jakiś numer i podpisane ' joasia czeka na telefon ' ... starłem to ręką , wyraźna została sama literka j . początkowo nie zwróciłem uwagi , przetarłem blat i wysypałem troche kokainy . spojrzałem w lustro ale nie zwróciłem uwagi na swoją twarz , a bardziej na resztke napisu . na jedną litere . chwile na nią patrzyłem usypując kreske za pomocą złotej vizy po czym wziąłem fifke i wciągnąłem ją . jebana , świetna kokaina . uniosłem wzrok ale znowu nie zwróciłem uwagi na swoje odbicie a na jedną , najwyraźniejszą litere . zawibrował mi telefon w kieszeni, wyciągnąłem go , spojrzałem na wyświetlacz .. ' tee dzwoni ... ' nacisnąłem odpowiedni klawisz na moim najzajebistszym telefonie , o którym prostaki typu ricky martin mogą tylko pomarzyć po czym położyłem go na blacie obok kokainy .

 

- halo , biały ? - odezwał sie z telefonu głos tuana - jesteś tam ?

 

- jestem . - powiedziałem niechętnie . czułem sie chujowo , w głowie mi sie coś pierdoliło , nie chciałem z nim teraz gadać . - co jest tee , nie mam czasu .

 

- haha , to pewnie gabrysia jest już u Ciebie i właśnie Ci robi laske . - zaśmiał sie . ja jakoś nie . - dobra jest chociaż ?

 

- robi obiad . dzięki , że jesteś taki troskliwy ale , kurwa , nie potrzebuje pieprzonej opiekunki , żeby wstać i dotrzeć na gale . pozatym czy Ty zawsze musisz wybierać takie aroganckie szmaty ? zdążyła mnie już tak wkurwić , że .. - przerwał mi .

 

- mówiła Ci , żebyś nie wciągał kokainy ?

 

- mówiła , mamo . - pociągnąłem nosem .

 

- i co , posłuchałeś jej , pojebańcu !? - spytał jakby nie wiedział . kurwa , aż taki jestem nieobliczalny ? akurat skończyłem usypywać kolejną kreske na później ale skoro pytał to wziąłem do ręki fifke i wciągnąłem ją . odpowiedział dopiero po chwili . - acha ... biały , nie przesadzaj z tym gównem bo wyżarło Ci już pół mózgu . masz jakieś popierdolone pomysły , w środku melanżu , napierdolony jak lato z radiem ładujesz do nosa łopate kokainy i idziesz pojeździć furą . gdyby nie mój człowiek z drogówki to wsadziliby Cie do jebanego więzienia , rozumiesz !? jechałeś 180 na godzine przez centrum miasta , a kiedy policja zaczęła Cie gonić nie dała rady bo osiągneli 240 kiedy dali rade Cie dogonić po czym pokazałeś im przez okno środkowy palec wyrzucając butelke po wódce i odstawiłęś ich na dobre pare kilometrów , gdzie miałeś głowe !?

 

- nie pamiętam , człowieku . najebany byłem , zejdź ze mnie . to Ty mogłeś mnie nie wypuszczać . - ta kreska źle zadziała . chciało mi sie rzygać , a zapach dochodzący z kuchni tylko potęgowął to uczucie . - tee , nie pamiętam jak wróciłem do domu .

 

- odwieźli Cie ci policjanci . mało nie rozjebałeś im radiowozu , żeby po chwili żegnać ich jak swoich najlepszych przyjaciół . zapraszałeś ich nawet na jointa i kreske , biały , ( akcentuje ) pooolicjantów . ogarnij sie , mam Cie wysłąć na detox !?

 

- stay cool , tee . dzięki , musze kończyć .

 

- żadne kończyć . masz finał turnieju , a wierz mi , że chcemy go wygrać . spłynie wtedy do Ciebie taki haajs , że będziesz mógł na dzieńdobry zjadać sobie murzynka posypanego zamiast cukrem pudrem to pieprzoną kokainką . wchodzisz w to ? wiem , że tak więc weź dupe w garść i sie ogarnij . nie wciągaj tyle kokainy , ja rozumiem , że nie dasz rady jej odstawić totalnie ale wrzuć z tym gównem na luz , przejedziesz sie i zob ....

 

wziąłem telefon do ręki i wyrzuciłem go z łazienki , zamknąłem za sobą drzwi . uczucie nudności ustało to usypałem kolejną kreske i pociągnąłem . coś poszło nie tak bo mój nos na chwile zamienił sie w krwisto kokainowy kran puszczając kleksa na koszulke i posadzke . przewróciłem sie na plecy i zajebałem głową o panele . leżałem tak chwile , nie wiem czy odpłynąłem czy nie ale przed oczami miałem ciągle i przez cały czas tylko jedno . pieprzony tuan wykrakał jak zwykle to , że przesadzam , głowa napierdalała mnie niesamowicie i chętnie poszedłbym tam spać , w tej jebanej łazience . ale nie zasnąłbym . nie zasnąłbym bo coś nie dawało mi spokoju . coś , co było na lustrze . totalnie nie mogłem sobie przypomnieć z czym kojarzy mi sie literka j . próbowałem ze wszystkich stron umysłu i ciągle miałem wrażenie , że to pieprzone j jest w jakiś sposób bardzo związane z moją teraźniejszą sytuacją , ze mną ... ale nie mogłem sobie przypomnieć . za to zaświeciło mi sie coś innego . nie wiem , kiedy to było ale .... kurwa , nie wiem , czy już miałem tyle w tubie czy cokolwiek ale ręke dąłbym sobie uciąć , że widziałem pieprzoną monike lewińską ! tą samą monie , która podbijała serca fanów wrestlingowych w polsce w latach dziewięćdziesiątych , kurwa , czy ja na pewno nie przećpałem sie już na dobre !? czy nie za wiele rzeczy mi sie wydaje , że sie dzieje , a sie nie dzieje ? spróbowałem sie podnieść . uniosłem lekko głowe po czym zobaczyłem nad szafką kawałek lustra z literką j i resztą rozmazanego napisu . odetchnąłem głęboko . już wiedziałem z czym mi sie kojarzy . i wiedziałem już dlaczego miałem to popierzone uczucie , że j jest ze mną związane . pieprzony świr , jak to zrobił ? jak wygrał ewf world title ? na przekór wszystkim i wszystkiemu , co do tej pory sie liczyło ... pieprzony , zapluty karzeł rozpieprzył wszystkich najlepszych i największych i zgarnął złoto . chociaz nikt na niego nie wskazywał , ba .. nie dawał mu cienia szans , a ten sprytny , mały popierdoleniec ich poustawiał w szeregu . jak ten skurwiel to zrobił !? chwile zastanowiłem sie nad tym czy aby na pewno nie był lepszy ode mnie ... nie wiem , w jakim słabym musiałbym być stanie , żeby stwierdzić cokolwiek innego ale on nie był lepszy ode mnie . wiele bym daaał , żeby zmierzyć sie z tym skurwysynem na żywo , w jednym ringu .. w jednej chwili byłoby wszystko jasne ale nie , pomyślałem . to niemożliwe . to niemożliwe , żeby stanął na przeciwko mnie na ringu i żebym go pokonał . żebym pokazał , że jestem lepszy od niego , nie tylko potrafie mu dorównać .. moje myśli przez chwile pobiegły w nieopanowanym kierunku jednak nagle olśniło mnie . otworzyłem oczy , spróbowałem sie podnieść . jest szansa , żebym dorównał temu emerytowanemu świrowi . bo przecież moge mu dorównać ... i moge zrobić więcej , moge wygrać ten pieprzony pas i wozić sie z nim dłużej niż tanatos .

 

- moge prawda ?

 

zapytałem sam siebie na głos . oczywiście , że moge . bo w tym biznesie jestem niewątpliwie jednym z najlepszych , a zarazem najbardziej popapranych graczy jacy kiedykolwiek walczyli na profesjonalnych ringach . wporządku , są tacy , na których nie porwałbym sie nawet z siekierą , szacunek na zawsze , brat . są tacy ale to pierdolone wyjątki . wyjątki , które potwierdzają regułe , że w pogoni za sławą musisz przejść przez gównianą droge , wyjątki , które potwierdzają , że wśród tego gówna dookoła są ludzie , z którymi możesz zatrzęść tym biznesem . którzy zawsze będą Cie osłaniać i pomogą Ci zrównać z ziemią każdego , kto stanie Wam na drodze , niezależnie czy to będzie drobna płotka czy naprawde grube rybsko . takie , które mogłoby Cie wpierdolić na śniadanie , takie , na którego widok musisz wyjść do łazienki , takie , którego przestraszyłby sie niejeden z tych , co każą na siebie wołać ' najlepsi ' . ale takie własnie wyjątki potwierdzają regułe , że te skurwiałe śmiecie , właśnie ' najlepsi ' , co nie są z Tobą są przeciwko Tobie . mało tego , dają Ci pierdolone znaki dymne , że im sie nie podobasz , zbierają pieprzone siły i swoich ludzi , żeby Ci dojebać ... ale wiesz co . po prostu nie byłbym sobą gdybym wtedy nie siedział przy drzwiach z jebanym kijem bejzbolowym i czekał na nich . ba , czekał to mało powiedziane . przebierałbym nogami nie mogąc sie doczekać bo nienawidze takich pajaców i kocham im uświadamiac jak dużo im do mnie brakuje . jesteś dobry ? to pokaż , pokaż wszystko to , co umiesz , pokaż wszystko to , co umiesz najlepsze ... i musze Cie zmartwić . bo kiedy Tobie będzie sie wydawało , że pokazałeś już wszystko wtedy JA pokaże Ci dlaczego jesteś ode mnie gorszy . kiedy Ty kończysz ja kończe ziewać i biore sie do pracy , kiedy pokażesz już wszystko i wyszalejesz sie do końca wtedy ja pokaże Ci jak długa droga jeszcze przed Tobą . jak długa jest droga do osiągnięcia poziomu maksymalnego , kurwa , zmotywowania , przejebanej chęci posiadania tego złotego gówna . jak długa droga dzieli Cie do bycia blisko mnie , do bycia najlepszym . i dlaczego to własnie kiedy o mnie mówią najlepszy nie robią gestu cudzysłowia . i'am the one , that means : nuttn' before and nuttn' to come .

 

- zresztą sam powiedz .

 

znowu powiedziałem to na głos sam do siebie . no bo co , nie było tak ? nie rozjebałem ostatnio połowy najlepszych z najlepszych ? kiedyś na walke z rottweilerem każdy zakładał podwójną pare boxerek bo jedna mogłaby nie wytrzymać ładunku , który mieli w spodniach na sam jego widok . kiedyś pomyślałbym , że chyba musze dodatkowo poćwiczyć , poskakać i pozapierdalać do rana na siłowni , żeby sie liczyć w walce z nim . i co ? wchodze tam i robie mu blitz krieg , rottweiler nie za bardzo kuma , co sie dzieje , zachowuje sie jakby mu dorzucili do suchej karmy jakiegoś gównianego proszku , co odbiera połowe skillsów . ale to nie dlatego sie tak zachowuje .. nie ogarnia tej szaleńczej jazdy bo biały jest lepszy niż kiedykolwiek . nie wypominaj , że tyle walk przegrał , a tyle zremisowął , stul morde i wyjdź , stań na przeciwko mnie i pokaż , że masz podstawy , żeby mnie krytykować . rottweiler nie miał . tak samo , jak ordinary w szortach : chłopaku , jeśli w Twojej pojebanej głowie chociażby przez chwile pojawiło sie zwycięstwo w tej walce to chyba powinieneś wrócić do siedzenia w białym pokoju z rękami związanymi w rękawy od koszulki . jeśli wierzysz w tak kurewsko mało prawdopodobne rzeczy to powinieneś chyba przestać oglądać harry'ego portiera na kasetach wideo bo udziela Ci sie magiczna atmosfera . wróć do jobberlandii bo tylko do tego sie nadajesz i możesz sie chwalić do końca swojej nudnej i chujowej kariery , że wysłał Cie tam właśnie biały skurwiel . niewątpliwie spotka sie to ze zrozumieniem i współczuciem , że akurat na tego pojeba trafiłeś , gwarantuje . na drugi raz jak komuś sie zachce sprawdzać jak to jest obskoczyć wpierdol życia to zapraszam ponownie , za trzecim razem 50 % gratis . otworzyłem oczy . myśli tak szybko przychodziły mi do głowy , że nie wiem nawet ile czasy tak leżałem . nie jestem jebanym ćpunem , zeby leżeć z plamą krwi na koszulce obok plamy krwi na podłodze . podniosłem sie , spojrzałem w lustro ... co dziwne , nie było już na nim literki j ... pozatym zobaczyłem w nim to , co znajdowało sie za mną - wnętrze łazienki ! kurwa mać , to nie moja łazienka , pomyślałem . rozejrzałem się dookoła .... nie wiem dlaczego ale wydała mi sie skądś znajoma . jakieś koszulki , szorty .... rozpoznałem swoje stare rzeczy , swoją starą łazienke ... sprzed jakichś .. kurwa , 7 , może 8 lat !! wielce zaciekawiony wyszedłem z niej do pokoju .. panował półmrok , wszędzie był kurz , gruba warstwa , jakby nikt tu nie był przez ostatnie 10 lat . nie pamiętam , żebym miał tam kiedykolwiek jakiś burdel dlatego nie mogłem do końca uwierzyć w to , co widze .. jednak potykając sie kilkakrotnie o róznego rodzaju przedmioty przeszedłem przez duży salon ... i usłyszałem skądś znajome głosy . tony toster hogański i janek kowalski ucinali sobie pogawędke ! przeszedłem szybko do pokoju obok , żeby zobaczyć włączony telewizor , a na nim stare logo wrestlepaloozy !

 

 

27 listopada 2001 rok - Łódź , Pałac Sportu

 

pojawiło się na telewizorze . aż usiadłem z wrażenia , zacząłem tępo wpatrywać się w telewizor . janek przywitał wszystkich , a tony pojechał mu jak zwykle ... chociaz nie jak zwykle , jak pieprzone kilka lat temu ! heh , śmiesznie wyglądał jak był taki młody , pomyślałem . i zacząłem sie mimowolnie zastanawiac co wtedy robiłem , w listopadzie 2oo1 ... mało przyszło mi do głowy więc rozejrzałem się dookoła . zobaczyłem bardzo zaniedbane i zapajęczynowane sprzęty do ćwiczeń , jakieś hantle , ławeczke , przy ścianie drabinki ... jeśli chodzi o szczegóły to moja pamięć jest jak polska droga - ma wchuj dziur . a szczegóły siedzą w tych dziurach , nie pamiętam o nich . spojrzałem w telewizor ... miejsce na parkingu - 40 złotych , bilet na palooze - 10 złotych , hot dogi u hogańskiego - 1 złoty , oglądanie bad monsters w akcji - prawie wybuchłem śmiechem . przecież to jebane , śmieszne gówno . zobaczyłem wesołą ekipe pokemonów z bad monsters , a wśród nich bubbe ... że , kurwa , co !? bubbe !? jakim pieprzonym prawem ten grubawy frajerek jakiś czas później dumnie chodził z world title na ramieniu !? miałem ochote rozpierdolić ten telewizor . jeśli ktoś taki jak bubba - nie ujmując mu talentu ... słaby jest , pomyślałem . słaby jak trabant w konfrontacji z pieprzonym białym monster truckiem , który wrzuca jedynke , a potem dwójke i wgniata trabanta w ziemie . i ktoś taki jak on został world champem , jak to możliwe ? jak to możliwe , że taki śmieć woził sie ze złotem ewf na ramieniu , a biały skurwiel jeszcze nigdy nie mógł pokazać , jakim zajebistym byłby mistrzem . na ekranie zobaczyłem walczących hangmana i kravena ... tego samego hangmana , który dwukrotnie już mógł nosić na ramieniu ewf world title . tego samego johny'ego hangmana , którego totalnie zniszczył rottweiler . a co zrobiłem z rottweilerem ? naprawde musze jeszcze przypominać !? to śmieszne , pomyślałem , kraven wygrywa ftw title , a pare lat później JA patrze na niego z perspektywy złego i wkurwionego skurwiela trzymającego krzesło , a on .. cóż . trzykrotnie był ewf world champ'em ale ... kraven wraca do rosji , jego czas minął . tak samo , jak czas hangmana , bubby i wszystkich wypalonych gwiazd z pcw . z ekranu telewizora idealnie wszedł janek kowalski mówiąc , że czas na walke o world title . spojrzałem na ekran , zobaczyłem ladder match . szakal , hehe , zaśmiałem sie w myślach . dziadek jest juz tak stary i nieogarnięty , że gada z paprotką , dobrze , że nie walczy bo jeszcze przypadkowo spierdoliłbym mu rozrusznik serca i byłaby lipa . a ten drugi ? no właśnie , jak to zrobił . jak wygrał world title . oglądałem walke z zaciekawieniem po czym kiedy już miała sie skończyć wydarzyło sie coś nieoczekiwanego . i sie skończyła zupełnie inaczej niż sie zapowiadało . wstałem , wkurwiony na cały świat , krzyknąłem

 

- tak , kurwa , po prostu sie skończyło !? - ciągle nie mogłem uwierzyć - tak PO PROSTU !?

 

i wszystko stało sie jasne . on zrobił to tak po prostu . wszedł na drabine , zdjął pas , wygrał . po prostu wygrał , ja pierdole . nie mogłem uwierzyć , złapałem sie za głowe , która wściekle pulsowała zacisnąłem oczy ... usłyszałem pukanie ... chwile zastanowiłem sie , co zrobić , otworzyłem oczy i spojrzałem na swoją koszulke , na której zobaczyłem krew zmieszaną z resztą kokainy , prosto z mojego nosa . gwałtownie wstałem , bolały mnie wszystkie mięśnie . rozejrzałem sie i odetchnąłem z ulgą , dziwny bad trip przeszedł , byłems powrotem u siebie w łazience . pukanie powtórzyło sie , zdjąłem koszulke i wrzuciłem ją do wanny . pośliniłem palec i dotknąłem nim do kokainy ... popatrzyłem na biały proszek , który przykleił sie do opuszka palca i wsadziłem se go w usta . wysmarowałem dzasło , przemyłem twarz , schowałem sort kiedy pukanie znowu sie powtórzyło .

 

- kurwa mać , przecież nie umarłem tu . - rzuciłem wkurwiony .

 

- wyłaź , biały . tuan dzwonił , że przestałeś do niego rozmawiac przez telefon , myślał , że sie przećpałeś . - otworzyłem drzwi .

 

- nie przećpałem sie , wrzuć na luz .

 

popatrzyła najpierw na mnie , potem na moją klatke piersiową ... po czym spojrzała na podłoge gdzie plama krwi dawała znak , że jednak coś poszło nie tak . widząc , że patrzy na to trzasnąłem drzwiami .

 

- to jest Twój plan ? - spytała zrezygnowana - " jak rozpierdolić wszystkich i wygrac złoto " , tak ? powinieneś bardziej skupić sie raczej na planie " jak nie wciągać kilogramów kokainy " . - miała prawie łzy w oczach .

 

- rozpierdole ich . - powiedziałem pewnie .

 

- jak ? - spytała bez wiary .

 

- po prostu . - powiedziałem mając w głowie tylko jointa . - po prostu ich rozpierdole . - uśmiechnąłem sie i powiedziałem fake agressive - zrobiłaś ten jebany obiad !?

 

- w 10 minut !? nie jestem jackiem kuroniem . ( [*] )

 

- siedziałem tam tylko 10 minut ? - zapytałem i nie czekałem na odpowiedź . kurwa , przecież nie jestem jupiter , żeby po kilku strzałach z jointa siedziec w klopie 3 dni . :twisted: - jestem głodny , gabrysia . zrób ten pieprzony obiad , ja musze odpocząć . - chciała coś powiedzieć - zrób ten pieprzony obiad . po prostu wyjdź i daj mi odpocząć . chce zapalić jointa i chwile pomyśleć , wymagacie ode mnie z tuanem , żebym wszystkich rozpierdalał ale jeśli sie nie zastanowie jak to zrobić to tego nie zrobie , do kurwy w nędzy . - chyba zrozumiała - dużo przypraw bo lubie wyrazisty smak . i przynieś mnie piwo , kobieto . - rzuciłem kiedy wychodziłą . - bo niby kto tu odpierdala całą czarną robote !? - krzyknąłem za nią - tuan grzeje dupe na hawajach i podsyła swoje koleżanki i tylko dzwoni , pieprzony czarnuch , żeby sprawdzić czy sie jeszcze nie przekręciłem i moge ciągle zarabiac hajs na jego , kurwa , bułki , jointy i jebane paliwo do hummera . - krzyczałem . apropos jointa to zapaliłbym jednego , pomyślałem . - oprócz piwa przynieś mi jeszcze pare jointów , co to miałaś skręcić , mała . i to na biegu , nie mamy przecież dwóch lat . - siadłem na łóżku .

 

- przyjdź sobie sam , nie jestem jebaną służącą . - krzyknęła z kuchni . a to suka , pomyślałem . wstałem i poszedłem do kuchni , jointy poskręcane leżały na stole , zgarnąłem je bez słowa , otworzyłem lodówke , wyciągnąłem 3 piwa . gabrysia była zajęta przyprawianiem czegoś na patelni jednak rzuciła - .. gdybyś był mistrzem to bym Ci przyniosła . a tak to ...

 

miałem ochote usmażyć jej buzie na głębokim , kurwa , oleju na tej patelni . wyszedłem bez słowa z kuchni , schodami wszedłem na piętro , otworzyłem drzwi do sypialni , w której panował lekki półmrok za sprawa zasłoniętych rolet i lajtowy chłodek za sprawą klimatyzatora . wszedłem zamykając za sobą drzwi , usiadłem na łóżku . wsadziłem sobie jointa do ust , zippo pstryknęlo charakterystycznie , podpaliłem i zaciągnąłem sie ... ewf world title , pomyślałem . już za kilka dni będe stał nad czyimś ścierwem z tym pasem w rękach . i dopiero wtedy będe czuł prawdziwą satysfakcje . teraz , kiedy presja jest tak wielka , kiedy większość zawodników to pieprzona czołówka , kiedy żeby udowodnić że jest sie najlepszym nie wystarczy tylko sie postarać ... nie ma łatwych przeciwników . są tylko trudni . i ja , biały skurwysyn . czy kiedykolwiek oczekiwania były aż tak wielkie ? czy kiedykolwiek ciążyła nademną taka presja jak teraz ? nigdy . na tym etapie przeciwnicy są nie tylko kurewsko trudni , to nieliczni , którzy przeszli przez niejedną próbe , którzy mają wystarczająco dużo skillsów , żeby dojść do finału . do ostatecznej rozgrywki , która pokaże kto jest dobry , kto jest chujowy , a kto zostanie jebanym mistrzem świata . i dlaczego to własnie psycho one . uśmiechnąłem sie do siebie , pociągnąłem jointa . jeszcze nigdy nie byłem tak bardzo zmuszony przez wszystkich dookoła , żeby pokazać , że faktycznie jestem najlepszy . no bo ilu to znawców znalazło sie dookoła mnie kiedy forma była jak tirówka po dniówce - wyjebana i przy samej ziemi . ilu znawców wtedy mówiło , że jestem przereklamowanym pajacem , ćpunem , który jest w gębie tak mocny , że wszystkie koncerny tytoniowe do tej pory tego nie przerobiły ... ale tylkow gębie . kiedy przychodzi co do czego , według nich , biały jest zwyczajnym ćpunkiem , który przegra bo nie umie myśleć podczas walki . przegra bo jest słaby , jest przećpany i słaby , ciągle tylko to słysze . że gdzie są te zwycięstwa o których tyle mówie !? i właśnie przez tcyh wszystkich , którzy pierdolą takie rzeczy ... biały po prostu nie ma wyjścia . zaciągnąłem sie specyfikiem , położyłem na plecach . zastanowiłem sie czy potrafie udowodnić , że jestem najlepszy . i wiesz co ...

 

pociągnąłem jointa , a odpowiedź przyszła sama . oczywiście , że potrafie . z każdym , kto tylko ma czelność myśleć inaczej . bo niby kto z tych wszystkich najtwardszych ma sprawić , że psycho będzie sie trząść ze strachu ? chris ' less ' attitude ? z całym szacunkiem do tego kogoś , kto umieścił go w tym finale zamiast kravena : wybór blondaska z deską do suurfingu byłby jak gość w białym kapturze z dziurami na oczach popierający akcje ' letz kick off racizm out of football ' . :/ jupiter ? żart godny tego , że niejaki arek z gdyni pokona rocka na wrestlemanii , serio . el mastu ... nie lubie tej ksywy , uproszcze sobie , pozwolisz ? więc .. ( brytyjcko akcentuje ) the wanker ? wszystko fajnie ale ten gość pasuje bardziej na parodie wrestlera w ambitnym aczkolwiek żenującym serialu niskobudżetowym z polsatu 2 . :/ dopaliłem jointa do końca .. po czym odpaliłem następnego . chwile na niego popatrzyłem , na żarzący się czubek ...

 

- słuchaj chris ... - powiedziałem cicho - nie wiem jak Ci to powiedzieć , żebyś nie pomyślał , że mam coś do Ciebie . - pociągnąłem jointa - nie mam , skądże znowu , jesteś spoko , fruwasz sobie na desce po falach , za morze i za wszystko , co tam chcesz . i tak naprawde to mam wielce wyjebane na Ciebie , na to co myślisz , co mówisz i co robisz . możecie robić sobie z jupiterem zielone , pomarańczowe czy nawet fioletowe rewolucje : wszystko spoko . nie miej mi za złe , krzysiu .. - zaciągnąłem sie tym jakże zajebistym sortem . - it'z jus not my fault , mate . i tell you what , mate . możesz mieć żal , że znalazłeś sie w złym miejscu o złej porze , że podpisałeś jakieś papierki i tym samym zagwarantowałeś sobie udział w finale .. co sie równa z lekcją najszybszego i efektownego , a zarazem efektywnego wrestlingu na świecie . dasz rade polecieć tak wysoko , krzysiu ? - przypaliłem jointa - możesz mieć żal bo tak naprawde powinieneś w tej chwili mieć z tym turniejem tyle samo , co rott , ortdinary w szortach , tool czy mind mezo . - parsknąłem śmiechem , przypaliłem jointa - swoją drogą , to chyba nie dziwne , że takie śmiecie jak mind czy the wanker na dzieńdobry rzucają sie na jupitera . przecież ten gośc jest najgorszy na świecie . jest najlepszy w Waszym zasięgu ale , może to dla Was dziwne ' w naszych , górnolotnych kręgach , na takich wrestlerów jak jupiter mówi sie po prostu chujowi czy najgorsi . ale do rzeczy , mind mower gdyby był dobry to mógłbym do niego pogadać ale narazie pozdrowienia i powodzenia w walce z flying manem . - pociągnąłem jointa - swoją drogą .. czy to nie ten battle royal nie powinien być też miejscem dla Ciebie , chris ? myśle , że sam jesteś o tym święcie przekonany . a jeśli wydaje Ci sie , że ktoś taki jak Ty .. kto ma jedną dobra walke na pół roku , a w pozostałych dostaje ciężko wpierdol , jeśli wydaje Ci sie , że kuchennymi drzwiami wszedłeś do gry i coś w tej grze osiągniesz to musze Cie zmartwić . - zaciągnąłem sie jointem - wszedłeś do gry przypadkowo , jedni nazwaliby to fartem .. inni , którzy myślą trzeźwo i wiedzą , że w perspektywie jest spotkanie z psycho nazwaliby to pieprzoną wtopą , jak mecz z armenią , pieprzyć leo . - dopalałem jointa - widzisz , krzysiu .. wszedłeś do gry przypadkowo bbo przy uczciwej walce nie miałes szans . myślisz , że od tego czasu coś sie zmieniło ? - przedostatni buch - wątpie , krzysiu . dla mnie ciągle jesteś tym samym blondasem , który za morze i za fale i za zieloną rewolucje jest po prostu za słaby na finał . wszedłeś do gry przypadkowo .. ale wyjdziesz nie przez przypadek . wyjdziesz nogami do przodu , w czarnym worku . bo JA tu jestem najbardziej zajebistym kandydatem do ewf world title . i jeśli masz jakiekolwiek ale to wybije Ci je z głowy ręcznie . bo jesteś tu jak najbardziej przez przypadek . a ja .. jaknajbardziej zasłużenie . - ostatni buch - mam nadzieje , że będziesz pierwszy . bo jesteś idealnym frajerem na rozgrzewke , rozruszam sie troche i będe w sam raz gotowy na dwóch pozostałych leszczów . - zgasiłem jointa - spłoniesz jak ten joint . pierwszy joint . a .. byłbym zapomniał , krzysiu . tuan kazał Cie pozdrowić . i opluć . kazał to zrobić kiedy będe już stał z uniesionymi rękami koło Ciebie , a Ty , jako przegrany będziesz musiał przyjąć to w pysk jak prawy prosty . więc pozdrawiam . przygotuj sie na śline .

 

przypaliłem drugiego jointa .

 

- to mógł być kraven .. zawsze rozmyślałem jaką frajde bym miał z tego , kiedy ten arogancki , śmierdzący biedą i szczochami rosyjski robol leżałby pod moimi nogami i prosił o szybkie psycholity i pin . chciałem to zobaczyć , jak wielki kraven , pierwszy world champion .. prosi mnie o koniec walki bo ma jej dość , nie wytrzymuje tej jazdy bez trzymanki , nie nadąża za białym mistrzem . to mógł być kraven , a co dostaje ? zieloną rewolucje . - pociągnąłem jointa - wiem coś o zielonej rewolucji . Ty też , prawda jupiter ? - pociągnąłem kolejnego bucha - to nie Ty swojego czasu przesadziłeś z jointami ? heh , to była dopiero zielona rewolucja , co , jupiter ? tak bardzo Cie zainspirowało to chujowe wydarzenie , że aż musiałeś przypomnieć o nim też i mnie ? - pociągnąłem jointa - zastanawiam sie , jupiter .... czy już wtedy , przez te 3 dni kiedy siedziałeś w kiblu , zamknięty ... czy już wtedy Twoja żona chodziła do sąsiada za potrzebą i robiła mu laske i dużo więcej przy okazji . no bo przecież gdzies chodziła , tak ? - pociągnąłem jointa - ale cóż , szczochy i wspomnienia o ani pozostawiam Tobie , rogaty frajerze . apropos frajerstwa : słyszałem , że paloozka w poznaniu ? - przypaliłem jointa - piii_iii_ęknie . nie dość , że po raz kolejny wypoleruje mate Twoją chłopską mordą to jeszcze zrobie to u Ciebie w mieście , świetnie . i wiesz co , jupiter ? dostane za to owacje jak del piero na santiago bernabeu , będą na stojąco klaskac na cześć kogoś , kto rozjebał wszystkich ich idola . będą klaskać bo zrobie to w takim stylu , że każdy , nawet najtwardszy hejter spoliczkuje siebie sam i będzie oglądał tą walke na youtubie przez reszte roku . bo to będzie zajebiście dobra walka . - kolejny strzał - a wiesz dlaczego ? pewnie myślisz , że skoro ludzie mówią , że jesteś najlepszym wrestlerem na świecie to i ta walka będzie zajebista ... otóż nie , wieśmaku . fakt , będzie w niej jeden z najlepszych wrestlerów na świecie ale zdecydowanie nie mówie o Tobie , śmieciarzu ze wsi poznań , ta walka będzie jebanym pokazem umiejętności białego diabła bo znam Cie na wylot . znam każdy Twój ruch , walczyliśmy już tyle razy , że czasem kiedy coś chujowego mi sie śni i nie moge sobie przypomnieć co to było za nudziarstwo to najprawdopodobniej śniła mi sie wtedy jakas walka z Tobą , jebany , zielony jak ze zjazdu skautów pajacu . szczerze ? nie moge sie już doczekać tej walki bo chce zobaczyć jak bardzo poprawiłem sie od tamtego czasu . czy rozpierdole Cie w tyle samo , co kiedyś czy może szybciej . bo w to , że Cie rozpierdole już chyba nawet Ty nie wątpisz , co ? masz to wręcz wpisane w jebaną metryyyyyke , frajerze . nigdy nie byłeś dobry i zawsze miałem frajde z kopania Ci mordy . pewnie będziesz sie zasłaniał swoimi sukcesami , które ostatnio Ci sie trafiły , łaaał , podziwiam . - pociągnąłem jointa - fajnie , że sukcesy , world title i wszystko ale jupiter , od kogo Ty ten pas wygrałeś ? - pociągnąłem jointa - od pieprzonego robin hooda i sam powiedz , brudasie , czy on kiedykolwiek był wogle dobry !? gówno był . ale okej , byłeś w formie , dostałeś wiatr w żagle i szanse jedną na 3 miliony , wyskoczyłeś niespodziewanie jak grzegorz piechna . kiedy ja odzyskiwałem forme Ty byłeś na górze , miałes hvshit world title i wiesz co ... miałeś te swoje 5 minut sławy o 5 minut za długo . szybka zamiana miejsc , biały będzie world champem , a Ty ? cóż , Ty już nigdy nie będziesz w takiej formie jak wtedy . - przedostatni buch - ostrzegałem Cie już wchuj razy , leszczu ale ostrzege po raz kolejny . jeśli wydaje Ci sie , że reguła , która mówi , że jak sto razy wygra biały nie znaczy , że za sto pierwszym razem też wygra .. ta reguła nie działa . w Twoim przypadku działają wogle tylko nieliczne reguły , na przykład ta , że nieszczęścia chodzą parami . bo z chrisem surferem tworzycie idealną pare . - ostatni buch - po raz kolejny zniszcze Cie nie przestając palic jointa . bo Ty jesteś dla mnie jak te n joint . - zagasiłem gwizdek - byłeś i Cie nie ma .

 

przypaliłem trzeciego jointa .

 

- przypomnie Ci , jupiter , pieprzony wiochmenie dlaczego to własnie JA wygrałem WSZYSTKIE nasze walki . przypomne Ci , już niedługo . a jeśli już mówie o wspomnieniach ... to trzeci z moich turniejowych przeciwników najwyraźniej ma słabą pamięć . to znaczy to sie dopiero okaże czy ma słabą pamięć ale jeśli ma dobra to nie będzie obrabiał dupy białego w mediach , to po pierwsze , a po drugie ... cóż , po prostu nie wyjdzie na naszą walke . - pociągnąłem jointa - wiesz , jesteś wielkim wrestlerem i naprawde wierze , że coś potrafisz i całe to pierdolenie ale jeśli chcesz po raz kolejny wyjśc do ringu , w którym czeka biały , zmotywowany pojebaniec to mam dla Ciebie rade . nie obchodzi mnie czy z niej skorzystasz czy nie , tak czy siak to JA zostane mistrzem , a Ty zostaniesz .. no właśnie , zostaniesz na nogach czy pojedziesz zamiast furką do domu to karetką na ojom . a to zależy od tego , czy mnie posłuchasz , czy coś Ci ta RADA pomoże . a jakaż to rada ? - pociągnąłem splifa - cóż , po prostu przypomnij sobie ostatnią palooze . przypomnij sobie ile trudu włożyłes w naszą walke , o walce tag teamów nawet nie wspominam . nie istniałeś , z rottweilerem w walce jeden na jeden zostałbyś totalnie sponiewierany po ringu i pewnie spierdoliłbyś stamtąd zanim rotty na dobre by sie rozkręcił . spójrz prawdzie w oczy , tylko dzięki mnie nasz tag team awansowął do kolejnego etapu , a tam ... - pociągnąłem kolejnego strzała - a tam miałeś pokaz moich umiejętności , ja robiłem swoje , a Ty robiłeś szopki . gdyby nie one już teraz każdy wiedziałby kto jest jebanym masturbatorem . ale nie , musiałeś zamiast siebie posłać do wlaki pieprzonego dziennikarzyne , tak ? - pociagnąłem jointa - wiesz , z jednej strony jestem w stanie to zrozumieć . w pewnej chwili dotarło do Twojej zamaskowanej kopuły , że nie masz totalnie żadnych szans z białym , który podobno nie myćli , hehe , cóż . jeśli bezmyślnie zrobiłem z Ciebie ścierwo tak bardzo , że aż zmieniłeś sie z dziennikarzem no to bardzo fajnie . i ciesze sie , że mnie uświadomiłeś jeśli chodzi o te wszystkie lata bez sukcesów : obiecuje Ci , że w kolejnej walce dostaniesz to wszystko , co ostatnio i jeszcze troche , w bonusie , żeby pokazać Ci , że nawet gdybym podczas naszej walki myślami był gdzieś na pieprzonych wyspach kanaryjskich , leżał na leżaku i bawił sie piersiami jakiejś hiszpanki , nawet wtedy jestem w stanie robić z Tobą w ringu co zechce , a Ty , przereklamownay jak winiary pajacu nie możesz temu zapobiec . bo jesteś słaby , kolejny po krzysiu surferze fartowny śmieć , który przypadkowo znajduje sie w gronie najlepszych : wybije Ci z głowy pieprzone myśli o tytule , tytuł trafi do tego , kto najbardziej na niego zasługuje . i nie jestes to Ty , przyciągający uwage jak andreas lepper , zamaskowany mścicielu . a Ty ? - pociągnąłem jointa - Ty skup sie na bardziej realnych celach . jak na przykład jupiter , a world title zostaw najlepszym ... wiec , przechodząc do meritum . - przypaliłem specyfik . - el masturbator , frajerze o najbardziej absurdalnej , a zarazem żenującej ksywie w historii polskich e-fedów nowożytnych ( pozdrawiamy lorda dupę . 8) ) , radze Ci dwa razy zastanowić sie nad tym , czy na pewno chcesz dostać bezlitosną nauczke , że nie należy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki . szczególnie kiedy pływa w niej jebany , biały ludojad , który może zrobić Ci taki bajzel w głowie , że bullzeye będzie wwyprowadzał Cie na spacer jak psa , na pieprzonej smyczy bo na widok białego koloru będziesz dostawał ataku paniki w połączeniu z mocnym parciem na zwieracze i chęcią ucieczki z miejsca zdarzenia . - przedostatni strzał - nie zasłaniaj sie zwycięstwami z frajernią : to , że pojechałeś leśnego gówno znaczy , tyle samo co to , że pojechał go jupiter i wygrał world title . jesteście obaj siebie warci , pasujecie do siebie jak tubka i klej . dlatego do tej pory nie rozumiem co Ty tu jeszcze robisz . jesteś , kurwa , głupi ? - ostatni buch - ostatnio udowodniłem Ci , że jestem dużo lepszy . a Ty wracasz po reszte ? - zgaisłem jointa - bardzo chętnie rozpieprze Cie po raz kolejny ! zgaśniesz tak , jak ten trzeci joint .

 

nagle drzwi otwierają sie wpuszczając do pomieszczenia światło , staje w nich gabrysia , lekko zmieszana i zdziwiona z telefonem w ręku .

 

- ( zasłaniając mikrofon w telefonie ) biały , to chyba do Ciebie . - przejąłem telefon , przyłożyłem do ucha .

 

- ( słuchając ) jak ? tee , znowu mnie wkurwiasz ? - what the fuck , pomyślałem . słuchałem dalej - co to , kurwa , ma być !? - rzuciłem do słuchawki , wkurwiony - słuchaj , skurwysy ... - rozłączył sie . - rozłączył sie , pojebaniec . - powiedziałem do gabrysi . - dzięki , możesz już se iść .

 

zamknęła za sobą drzwi , spojrzałem na stolik . z 4 jointów , które weszły ze mną został jeden . trzy spaliłem z chęcią i smakiem . ale ten jeden , ostatni joint .. znalazłem telefon , w książce znalazłem wpis ' brudny harry ' , kliknąłem słuchawke ...

 

- what tha fuck , mate !? - wrzasnąłem do słuchawki , czarnuch był zaspany jakby własnie śniła mu sie jakąs tajka pod prysznicem - co jest , obudziłem Cie ? - nie chciałem słuchać - nieważne , ogarnij sie i wpadaj , mam dobre palenie . został jeszcze jeden joint , prosto z amsterdamu . - zgodził sie szybko , zajebiście . - do zobaczyska , czarnuchu .

 

rozłączyłem sie . spojrzałem na jointa ...

 

- bądź spokojny .. - powiedziałem cicho . - trzech frajerów zamieni sie w popiół .... tylko jeden zgarnie złoto . ale wygra cała armia .

 

transmisja idzie sie jebać .

 

 

 

żeby nie było , że sie najbardziej spóźniam . erpoza jest jaka jest . bo to pierdolony finał , co nie . 8)

hejterów jak zwykle : nic tylko jebać . prawie jak pzpn .

białe kreski zastrzeżone .

nocne ewf , 2oo9

ide spać bo rano już .

 

ps. spojrzałem na długość tego erpoza i powiem tak : krócej sie nie dało , sory . :lol:

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vaclav

    1

  • damiandziki

    1

  • mu

    1

  • zabnmal

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fuck... to było długie, choolernie długie ale przeczytałem to jednym tchem... to chyba mówi o wszystkim no nie mu :?: Teraz tylko pozostaje czekać na pozostałe Rpozy.

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  31
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ZAJEBISTE.

Elton John, boczny obrońca Cracovii, policjanci z Mławy - tekstów godnych zacytowania jest tu za dużo.

To zdecydowanie Twój najlepszy erp, odkąd zacząłem Cię czytywać Biauy Smoq :D, a skoro wcześniej wszyscy Ci mówili, że przewchuj jesteś dobry, to teraz wskoczyłeś na najwyższy poziom. Jestem zszokowany i pod wrażeniem ;)

No i gratuluję dziełka :)

Edit: A jeśli już mam się do czegoś przyczepić, to za dużo trawy jarasz i koki wciągasz. I nie chodzi mi tu o to, że szkodzi zdrowiu, czy coś :), po prostu dobrze by było, aby od czasu do czasu Psycho robił w erpach coś, co kurwa nie jest związane tylko i wyłącznie z dragami:)


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Narracja w pierwszej osobie bardzo się rozwinęła, z tego co czytam. Niby prosty pomysł, ale jaka realizacja. Powtóze za przedmówcą - ZAJEBISTE.

  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak to było ..."pieprzony miszcz"!

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
×
×
  • Dodaj nową pozycję...