Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wrestlemania 25


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  119
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tag Team Tittle Unification Match

Bardzo cieszy mnie zwycięstwo Carlito i Primo M&M już się przejedli jako team teraz pewnie się pokłócą i może w końcu rozpadnie się ten team no i po drafcie będą w różnych brandach.

 

Money in the Bank Ladder Match

dla mnie nie jest to zaskoczeniem bo byłem pewien że albo Christian albo CM Punk zgarnie walizkę CM Punk rok temu pokazał się ze świetnej strony z walizką wykorzystał ją doskonale

sądzę że i teraz też tak będzie pewnie nie długo po drafcie wykorzysta walizkę ogólnie walka całkiem przyzwoita.

 

25-Diva Battle Royal

Widziałem tylko końcówkę ale trzeba przyznać Santino po trenował takich ruchów na ringu nie powstydziła bysie nie jedna striptizera z Vegas ;)

 

Jericho vs. WWE Legends

walka taka sobie nie oczekiwałem od niej nic specjalnego ale wynik mnie trochę zdziwił bo byłem raczej pewny że Jericho będzie musiał uznać wyższość Legend a tu niespodzianka

 

Hardy vs. Hardy

Walka dobra ale strasznie szkoda Jeff'a zrobił przez ostatni rok ogromne postępy w przeciwieństwie do brata który chyba stacza się na dno i rusza się nie wiele lepiej od wcześniej walczących legend Jeff nie zawiódł a matt również nic specjalnego nie pokazał po za tym Twist Of Face w krześle ogólnie rzecz biorąc podobało mi się

 

JBL vs. Mysterio

Jak JBL przyszedł na ring i coś tam zaczął gadać poszedłem do lodówki po piwo wracam i co? szok po walce... zdziwiło mnie już na samym początku to JBL nie przyjechał limuzyna i się zastanawiałem czy to nie jest ten historyczny wyczyn ale widok prawie płaczącego JBL bezcenny :D

 

Undertaker vs. Shawn Michaels

 

Walka znakomita aczkolwiek przyznam że trochę mnie zawiódł HBK w przeciwieństwie do takera którego się nie da opisać w słowach żywa legenda Wrestlingu. Fajnie wyglądał modlący się w narożniku HBK o to by taker nie powrócił na ring :twisted: wtedy byłem już pewny że będzie 17:0 liczyłem że będzie o wiele więcej prób subimissionów a było ich chyba za ledwie trzy no i przede wszystkim liczyłem że po walce undertaker zemści się na HBK'u za "parodiowanie" go i odeśle go jakoś do piekła a tu nic no i oczywiście wielki szok że walka była trzecią walką od końca

 

Edge vs. Big Show vs. Cena

Po wcześniejszej walce można stwierdzić że walka była zaledwie zjadliwa ale biorąc pod uwagę to co wydarzyło się później trzeba zmienić zdanie i powiedzieć że ta walka na tle walki o wwe championa była dobra z plusem fajnie że Vickie nie miała zbyt dużo do powiedzenia bardzo jestem ciekaw jak dalej potoczą się losy Vickie, Edge i Big Showa pewnie potoczą się jak w jakiejś argentyńskiej telenoweli i pewnie już niedługo Edge znów będzie mieć jakiś pas

 

HHH vs. Orton

Początek walki mógł wskazywać że walka będzie przynajmniej dobra mam tu na myśli oczywiście finisher za finishera od początku walki było widać że walka nie do końca toczy się o pas tylko o po rachunki za rodzinę i za evolution ogólnie przez większość walki wiało nudą a kiedy w końcu zaczęło się dziać duszący się sędzia w narożniku jest nagle raz dwa trzy i po walce... końcówkę walki można z czystym sumieniem porównać do walki JBL z Reyem... gdyby dodali jakaś stypulacje na pewno walka wyszła o wiele lepiej

 

WM na żywo była dość ciekawa i trzymała w napięciu i to mi się najbardziej podobało i ocenił bym ją na +7/10

  • Odpowiedzi 563
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • RR

    33

  • Krzychu

    32

  • -Raven-

    30

  • Koper137

    24

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wydaje mi się że powerbomb wykonał jednak MVP

 

Najpierw MVP wykonał powerbomb'a, potem Shelton chciał wykonać sunset flip powerbomb z drabin który położył (no chyba, że to tak miało być) a dopiero po chwili wykonał powerbomb'a (?) poza ring.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  19
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rzadko się udzielam ale WM 25 to niestety wielkie rozczarowanie.Spodziewałem się czegoś więcej jak na 25-lecie :sad:

 

MITB

Jedyna taka walka w roku a uczestnicy się nie postarali. Wiele akcji nie wyszło tak jak były zaplanowane. Szacunek dla Sheltona. Hornswoggle przewraca wszystkich - ŻENADA :( Zabrakło Evana Bourne'a

 

 

MISS WRESTLEMANIA

Od razu wiadomo że Santino po ringu się pałęta. A "super" komentatorzy się jeszcze zastanawiają kto to może być :lol: Szkoda że Torrie tak szybko wyleciała...

 

 

JERICHO Vs. DZIADY

Dobrze że Chris dał nauczkę legendom. Snuka i Piper nic nie zaprezentowali(Dropkick lub coś co miało go przypominać w wykonaniu Szkota bardzo mnie rozbawił). Jedynie Steamboat się przyłożył. Występ Rourka - zbyteczny. Czekałem tylko aż Jericho zacznie używać swoich ulubionych słów ostatnich tygodni(Kłamcy i Hipokryci) - i się doczekałem :D :D :D

 

 

JEFF Vs. MATT

Liczyłem na Jeffa. Pojedynek braci był jednym z nielicznych plusów tego PPV. Szkoda że Jeff nie wykonał Swanton ale chociaż się rodzeństwo przyłożyło

 

 

JBL Vs. REY

Malutki Rey tym razem jako Joker. Ładnego kopa przyjął przed Gongiem. Chavo rok temu z Kanem tak długo nie wytrzymał jak Self-made millionaire ale czas walki podobny :)

 

 

UNDERTAKER Vs. HBK

Wiedziałem że weterani nie zawiodą - powinien to być MAIN EVENT. Jednak Deadman ma silniejszą pozycję w federacji - ale poprzeczkę mu Shawn wysoko postawił. Nie ma co opisywać - to trzeba zobaczyć :twisted:

 

 

EDGE Vs. BIG SHOW Vs. CENA

Ta walka wypadła nawet nieźle - myślałem że będzie gorzej. Dawno nie słyszałem starej muzyki Ceny. Tylko szkoda że Vickie tak szybko odpadła...

 

 

LEGEND KILLER Vs. THE GAME

BIEDA, BIEDA i jeszcze raz BIEDA. Oni zawsze walczą tak samo ze sobą - kalectwo. Gdzie byli Pricelessi i McMahonowie. Zero zaskoczenia, nuda totalna i wiadomy zwyciężca przed walką

 

Krótko podsumowując: Słabiutkie PPV( jak na 25-tą rocznicę najwspanialszej imprezy w roku). Porównując chociażby do WM 24 to zeszłoroczna wypada o niebo lepiej

Don't let silence be an option

  • Posty:  270
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.05.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja nie jestem specjalnie zaskoczony wynikami, ani poziomem. No, poza zwyciestwem Matta. Tu w ciemno obstawialem Jeffa.

Co do samych walk - czego sie spodziewac po gali, ktora tak naprawde byla ukladana dopiero od kilku tygodni. Nie zawiedli jedynie Michaels i Undertaker, weterani ktorzy potrafia skleic swietny pojedynek bez pomocy writerow. A to, ze WM-ka bedzie slabo zabookowana, bylo widac juz od jakiegos czasu - w zasadzie do ostatniej chwili plany zmienialy sie z dnia na dzien.

 

Najbardziej szkoda walki HHH - Orton. W sumie feud mieli niezle zbudowany, ale walka okazala sie totalna klapa. Zreszta juz zeszly rok pokazal, ze ci panowie robia razem srednie walki. Podobnie jak Cena i Edge. Moze nalezalo zrezygnowac z tych odgrzewanych kotletow (jak kilku moich przedmowcow trafnie to okreslilo). A moze HHH i Cena powinni na troche odsunac sie od pasow? A moze ktorys z nich powinien zostac heelem? Cena w sumie niezle sie prezentowal w zeszlym roku, kiedy nie byl uwiazany przez jakis czas w walki mistrzowskie.

 

A moze WWE powinno pojsc po rozum do glowy i zrozumiec, ze robienie programu dla dzieci nie ma sensu. Ile czasu minie zanim sobie przypomna czemu zalatwili WCW.


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Przyznam, że miło było pierwszy raz od dawna (nie licząc Royal Rumble Match) obejrzeć galę nie znając jej wyników. A jakie odczucia? Mieszane. MiTB najsłabszy w historii - źle wykorzystany Henry, bo takiego typu zawodnika można było ciekawiej zabookować niż do jednego World Strongest Slam na drabinę i akcji z wcześniejszym przystrzymaniem drabiny dla Kofiego. Zdziwiłem się gdy Mark wbijał na narożnik aby skoczyć poza ring... ale wiadomo, że nie mogło do tego dojść. Ogólnie nie wyszło dobrze, bo kilka ciekawych spotów to za mało na taką walkę, bo przedewszystkim brakło dramaturgi.

 

A jeśli już o niej mowa, to nie brakło jej tylko w walce Takera z HBK, która w mojej opinii już jest kandydatem na walkę roku. Wszystko tam świetnie zagrało, przy wybiciach Shawna po Tombstone czy Last Ride, sam łapałem się za głowę. Po prostu świetny mecz z oczywistym wynikiem.

 

Walka o IC? Give me a break. Rozumiałem gdy Chavo przegrał w kilkanaście sekund, ale były mistrz świata musi robić takie coś? Totalna porażka.

 

Walki o główne tytuły przyzwoite, z tą różnicą, że walka o WHC miała jeszcze ciekawą końcówkę z Attitude Adjustment na obu rywalach, ale nie rozumiem jak można spartolić końcówkę walki dziejącej się w ramach najważnieszego feudu gali? Przecież końcówka nie miała w sobie żadnych emocji i dramaturgii. Dlaczego nie można było w walkę wmieszać Shane'a, Vince'a czy Legacy? Czemu nie można było solidnie znokautować sędziego by w tym czasie działy się ciekawe rzeczy? Wiele rzeczy było tam nie tak, szczególnie, że to Main Event.

 

Ogólnie gala przyzwoita, chociaż na najważniejszą galę roku to trochę za mało.


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak mi się podobała walka 3 wielkich? No...nawet nawet :P

Wejście Ceny miało być zdumiewające, lecz jest to oklepany motyw!! Na jednej gali MTV Eminem zrobil to samo śpiewając piosenkę ,,Real slim shady", wówczas też scenę oglegało dziesiątki sobowtórów Eminema, a w wypadku WWE-Ceny.

Sam Jasiu w walce mnie się podobał, ma u mnie plus za leg dropa z narożnika poza ring na kart Showa. Dodajmy do tego DDT Egde jako kontra chokeslamma Paula oraz wbicie się tych dwóch wrestlerów w barierki odgradzające z publika i mamy wrażenie, że w tej walce coś się działo poz ringiem, jakieś małe urozmaicenie, lecz mogłobyć lepiej.

Niestety, w tym pojedynku były oklepane motywy- spear na Vickie (który to już raz w ich małżeństwie?? :lol: ) Big show w linach, oraz tandetna kontra tandetnego speara Egde'a, który po chwili znalazł się w STF, które na margiesie było i tak chujowo założone.

Przy samej końcówce szczena opadła mi z wrażenia, Jasiu- Herkules, lub Jasiu Koks, przez chwile miał na barkach swoich 2 przeciwników.WOOWWWWw, :shock: :lol: Można go kochac lub nienawidzić, lecz chłopak ma pare:) i znowu jest mistrzem, ku uciesze części publiki oraz przy zgrzytaniu zębami mniejszej reszty fanów

Egde....a gdzie byłeś w tej walce? Ogólnie Cię człowieku nie widziałem, dlaczego nie było oblicza maniaka, zero krzesełka rozwalonego na głowie przeciwnika? Trochę słabo

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  145
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.01.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala oglądnięta… wrażenia natomiast są mieszane. Do walki o WHC wszystko szło znakomicie. Ale od początku.

 

MITB bardzo dobry. Shelton błyszczał (mimo nie udanego Power bombu) i gdyby patrzeć na to kto robił najlepsze spoty, to właśnie on powinien dostać walizkę. Wygrał CM Punk co przewidziałem i jestem z takiego obrotu sprawy zadowolony. Mam nadzieje, że teraz na dobre zostanie main eventorem.

 

Następnie był 25-Diva Battle Royal. Na walkę jak i na wynik w sumie lałem. Dlatego nie koli mnie w oczy kiepska organizacja tej walki. Wygrał Santino (chyba jako jedyny na forum postawiłem na niego w typerze), co również mnie ucieszyło. Niech coś chłop ma :P.

 

Jericho vs. WWE Legends. Mimo wszystko był to dla mnie emocjonujący pojedynek. Nie chciałem aby przegrał Chris, a przy każdym pinie to serce, aż mi stawało. Markowałem Y2J’owi jak nigdy wcześniej. Zwłaszcza, że naprawdę przy każdym przyłożeniu było blisko. Jericho wygrał, ale i tak został zeszmacony padając po jednym ciosie Rourka.

 

Brat vs Brat. Walka bardzo dobra. Jedyne do czego można się było przyczepić to, to że nie było krwi. Co jest kurde grane. Aż tak ciężko naciąć sobie skórę na czole ? No bez jaj…

 

Intercontinental Championship. Walka… tego nawet nie można nazwać walką. Szkoda mi JBL za taki koniec. Nie lubiłem go zbytnio, ale należało mu się coś więcej. Rey jako nowy IC i mam nadzieje, że już tam zostanie :P

 

Undertaker vs Shawn Michaels. Walka wieczoru bez wątpienia. Poza nie udanym DDT do niczego nie można się przyczepić. Pierwszy raz w życiu widziałem tombstona przełamanego. Na pewno chcieli byście widzieć moją minę po czymś takim. Wtedy sobie pomyślałem „o ku*wa czyżby koniec streak'u ?” Przez co emocje były do samego końca.

 

I tu już zaczyna się gorsza część gali… a powinno chyba być na odwrót ? Walka o WHC nic nie pokazała poza rozwaleniem barierki i podniesieniem Big Showa i Edga na raz. Mecz na poziomie tygodniówki. Natomiast, o WWE match to aż szkoda gadać. Taki story line, a tu taki zakalec dali na ME. Po prostu żal. Rozpoczęcie od finisherów… WTF ? Cody i Ted też się nie pojawili. Przez cała walkę wiało nudą. Wiedziałem, że jak ustawią walkę pod Trypla to wyjdzie ona słabo.


  • Posty:  860
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fruki, no cóż muszę się z tobą zgodzić walka Takera powina być MainiEventem tej gali.

 

Walka braci nawet nie zła ale zdziwił mnie zwyciężca myślałem że wygra tam Jeff a tu psikus raz...dwa...trzy...Wygrywa Matt Hardy :D

 

Walka Triple H z Ortonem - myślałem ze wydarzy się tam więcej jakieś wejście Legacy lub kogoś z McMahonów i znowu się zawiodłem walka stała na powiedzym sobie średnim poziomie.

 

Cena vs Edge vs Big Show - Naprawdę nic ciekawego nie pokazała dla mnie. To była walka o pas na najważniejszej gali roku i kompletnie żadnego zaskocznia.

 

Tragedia

19355529494bc0e6f3e8556.gif


  • Posty:  531
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.11.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

MITB

Średnio to wypadło, za krótko trwało, za mało emocji. Cm Punk wygrał czego raczej się spodziewałem ale w walce wcale nie błyszczał a wręcz przeciwnie - był tam najsłabszym ogniwem.

Dobrze wypadł Finlay, o dziwo Henry (nie wymagałem od niego Bóg wie czego i World Strongest Man miło mnie zaskoczył) i przede wszystkim Benjamin, ogólnie szkoda że temu ostatniemu natura (bookerzy dajcie mu nowy gimmick!) poskąpiła osobowości bo chłopak się marnuje w midcardzie chociaż przewyższa skillami ringowymi 90% rosteru WWE. Ogólnie MTIB był jednym z najgorszych w historii.

 

MISS WRESTLEMANIA

Cóż za chaos!! Ciekaw idea ale wykonanie już nie.

Santino pajacu zostań tam gdzie jesteś a wtedy może czeka Cie push na Women Championship.

 

 

JERICHO Vs. HALL OF FAMERS

gdy zobaczyłem koszulkę Pipera z napisem "old School is cool" i jego zobaczyłem to co prezenyuje w ringu wraz z kolegą Jimmym zrobiło mi się słabo. Spodziewałem się totalnej katastrofy a tu proszę szybka eliminacja Hall of famerskich "chwastów" i dostajemy piękny pokaz Old School'u w wykonaniu "Dragona" w zestawieniu z techniką Y2J'a czyli coś bardzo dobrego.

 

 

JEFF Vs. MATT

Jeffrey bardzo ładnie starał się zatuszować mocny spadek formy starszego brata i dlatego coś z tego wyszło, było kilka dobrych bumpów i starszy brat niespodziewanie wygrywa.

 

 

JBL Vs. MYSTERIO

20 -sto sekundowy sqash . Najdłużej i najciekawiej panujący mistrz w historii niebieskiego rosteru, jobbuje, oddaje zeszmacony pas i krzyczy po walce "i Quit". Jestem zażenowany i jednocześnie odczuwam ulgę że tak to się skończyło.

JBL człowiek który przez blisko rok rozstawiał po kątach największych kozaków na Smakdown, po długim czasie spędzonym na krześle komentatorskim powraca po to żeby wziąć udział w paru kretyńskich storyline'ach, słabych feudach i na koniec wygrać pas który coraz mniej znaczy a nstępnie oddaje go Gościowi który nie sięga mu do ramienia na największej gali roku.

Czuję jednak ulgę bo kompletnie nieudany run dobiegł końca i przede

wszystkim Bradshow pokazał że ma resztki godności oraz jaja nie tak jak panowie Goldberg i Lesnar na WM XX gdzie trzeba było ich przegonić stunerem.

 

 

UNDERTAKER Vs. HBK

Walka roku!!!

 

 

EDGE Vs. BIG SHOW Vs. CENA

Wyszło lepiej niż myślałem , chociaż wynik był do przewidzenia.

 

 

ORTON Vs. TRIPLE H

A nie mówiłem. Słaba walka na koniec po takim feudzie to katastrofa, tutaj HIAC bądź jakaś inna stypulacja mogłaby to uratować to co oni zepsuli panowie wspólnymi siłami.

Edytowane przez Andrew

  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po tej wrestlemanii mogę zadac pytanie- Czym jest WWE bez swoich ikon- HBK i Undertakera? Odpowiedź- Jest niemalże niczym :twisted:

No panowie skręcili walkę, która pewnie będzie brana pod uwagę w kategorii walki roku. No, można się czepiać, że Shawnowi nie wyszedł trochę crossface, lecz później poprawił chwyt, by zostać podniesionym do sidewalk slamma. Poza tym, czy mi się zdaje, czy Micheals jako jedyny wyszedł z hells gate? Według mnie, trochę niejasnym monentem wydawał się ten zepsuty moonsalt Mr. Wrestlemanii a dalej ten naskok Undertakera na kamerzyste. A co chodzi? Czy tacy prefesjonaliści popełniają aż takie błędy i narażają siebie na kontuzje poza ringiem. A nieee......chodziło o count out i podniesienie emocji :-) i wszystko staje się logiczne. Następnie w ringu panowie się kontrowali, przełamywali swoje finishery, latali- Undertaker nawet pofrunął z elbow dropem, lecz ciężko spadł :( Wygrał Phenom, a pan Wrestlemania i tak pozostał PANEM tej gali, dając nam zajebyście dużo emocji.

 

Choć jak patrzyłem na walkę Miza i Morrisona przeciwko braciom Collon, byłem pełen pozytywnych emocji oraz nadzieji, że jest jakaś przyszłość w WWE. Nawet nielubiany przeze mnie Miz nawet mi nie przeszkadzał, a jego partner Morrison ostro przekręcił swoje shootong star press z narożnika (o ile mozna to tak nazwać).

A czy teraz będzię tylko 1 tytuł? Mam nadzieje że tak, w tej federacji nie ma tylu tagteamów, by były 2 tytuły, gdyż nie ma kto ich obsadzać!

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  11
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To może ja się podzielę luźnymi spostrzeżeniami:

Szkoda, że nie pokazali walki tag teamów :/

 

MITB - Mi się podobało jak się poklepywali że wszystko jest ok, szczególnie to było widoczne jak Hornswoggle się rzucił na resztę. Kofi i Shelton to klasa a nawet WSM o dziwo nie przeszkadzał.

 

25-Diva Battle Royal - Santino wymiata, a ten jego taniec :D Mnie nie zmęczyło a to dobrze.

 

JERICHO Vs. HALL OF FAMERS - o dziwo był nawet do przyjęcia ten meczyk, Dragon wielki szacunek. Swoją zwinnością zawstydził nie jedenego z obecnych panów "wrestlerów". Końcówka z Roukiem zbyteczna.

 

JEFF Vs. MATT - mi się nie podobała, wygrana Matta z niczego

 

JBL Vs. MYSTERIO - jak to będzie prawdziwy koniec JBLa to trochę szkoda, że w taki sposób

 

UNDERTAKER Vs. HBK - przez chwilę nawet myślałem, że będzie koniec streak'u grabarza, a to znaczy, że walka była baaardzo dobra. Zdecydowanie numer jeden gali.

 

EDGE Vs. BIG SHOW Vs. CENA - skład osobowy nie zapowiadał nic ciekawego, na szczęście walka do przyjęcia, a wejście Jasia nawet fajne.

 

ORTON Vs. TRIPLE H - po takim zajebiaszczym feudzie, jednym z najlepszych w ostatnim czasie, zgotowali nam takiego gniota na WMce :-x

 

Jeśli biorąc pod uwagę to, że to ma być najważniejsza gala roku to trochę słabo. Ale w porównaniu z innymi PPV już jest do przyjęcia.


  • Posty:  47
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.01.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dawido sądzi, że...

 

Money in the Bank Ladder Match

Mówiąc szczerze, ani razu przez myśl nie przeszło mi, że CM PUNK wygra po raz kolejny MITB. Moim zdaniem Kingston zrobił bardzo dużo w tej walce, jego akcje mogły się podobać. Po skoku Sheltona, myślałem że koleś się zabił :? Co to miało być? Wybił się z drabiny i chciał zrobić salto, lecz odpowiednio się nie "złożył" i leciał na główkę w stronę podłogi. Komentując to podeprę się publiką: holly shit. Końcówka też była mało emocjonująca, liczyłem na to że jeśli stoją 2 drabiny, jedna z nich zostanie odepchnięta wraz z zawodnikiem. Ale wystarczyło kilka kopnięć, i Punk wziął walizę.

 

25-Diva Battle Royal

Totalna nuda. Gdybym nie przewijał walki, zasnął bym przy niej. Zwyciężyła "Diva" która w sumie nic w ringu nie zrobiła. Żenua...

 

 

Jericho vs. WWE Legends

Tak jak większości, podobał mi się w ringu The Dragon. Poza tym walka była przeciętna, z przewidywalnym scenariuszem.

 

Hardy vs. Hardy

Walka miała odpowiednią stypulację, z odpowiednimi Wrestler`ami. Ciekawe akcje, ciekawa końcówka, no i dość zaskakujący zwycięzca...

 

JBL vs. Mysterio

No ta... to było coś naprawdę mega historycznego, JBL miał zakończenie kariery jak z bajki ;) :| Walka trwała krótką chwilę, JBL wypowiadając słowa "I quit" zbytnio nie przejął tym publiki, która nawet cieszyła się z tego oświadczenia. No pozazdrościć...

 

Undertaker vs. Shawn Michaels

Nie ma słów, które mogłyby opisać tą walkę. To było coś naprawdę godnego dla "Jubileuszowej 25 Wrestlemanii". W prawdzie walka w końcówce była trochę przeleżana, ale też kosztowała sporo sił. Były emocje, było napięcie, była dramaturgia (mina Taker`a po I Tombstonie- bezcenna :twisted: ). Reasumując, 17-0 stało się faktem, i chwała obu Wrestlerom. Co do tego, że walka była w środku gali, pewnie było to spowodowane tym, że walki o pasy musiały być wyżej w hierarchii, aniżeli walka o podtrzymanie streak`u.

 

Edge vs. Big Show vs. Cena

Wejście Cena`y- :| Obawiałem się, że może wygrać, a obawa ziściła się w końcówce. Szkoda, liczyłem że Edge zachowa pas, no lub przynajmniej może wygra Big Show , byle nie Cena. Ale człowiekowi zawsze wiatr w oczu :/ Czy to zawsze jedni i ci sami muszą ubiegać się o ten pas? Czy Cena bez pasa to naprawdę tak trudna sytuacja do przyjęcia? Eh..

 

HHH vs. Orton

Main Event? To ja podziękuję. Walka jak dla mnie była słaba, trzeba jej było dać stypulację no disqualification, a zapewniam was, że byłoby ciekawiej. Zaczęło się ostro od akcji kończących, a skończyło dupiato. Ta walka nie zasługiwała na walkę kończącą.


  • Posty:  105
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

JEFF Vs. MATT - mi się nie podobała, wygrana Matta z niczego

 

To jakie ty masz wymagania do walk Extreme Rules??

A wygrana Matta rzeczywiście z niczego.

 

EDGE Vs. BIG SHOW Vs. CENA - skład osobowy nie zapowiadał nic ciekawego, na szczęście walka do przyjęcia, a wejście Jasia nawet fajne.

 

"Skład nie zapowiadał nic ciekawego" przepraszam ale był Edge w nawet niezłej formie Big Show który był wkurzony na Edga ze sprawą Vickie i Cena ulubieniec publiczności.


  • Posty:  423
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.12.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Krótkie podsumowanie:

Jak na 25 rocznicę to słaby entertainment. Słabe fajerwerki, słaba oprawa, dłużyzny (koncert Kid Rock'a). Kryzys? Ale co do walk:

 

Colon's vs. Miz & Morrison

Czekałem całą galę na tą walkę, nie wiedząc, że była dark meczem.

 

MiTB

Walka trzymał Beniamin i Kofi. Prawie nie widoczny Chrystian, MVP trochę popracował, jednak walka za krótka, ucięta. Punk po raz drugi? Trochę odgrzewane.

 

25 Divas Battle Royal

Walka żal. Chaos. Bez entranców, nie wiadomo było kto walczy, kto wypada. Zwycięstwo Santina też jakoś nie bardzo zabawne. Wolałbym zobaczyć Kelly Kelly w Plejboju.

 

Y2J vs. Hall of Fame

Stypulacja elimination dawała 100% pewności w zwycięstwo Chrisa. Snuka dał ciała na całej linii, Piper nadrabiał trash talkiem (jego teksty w kierunku Y2Ja- najzabawniejsza część WM). Dragon zaskoczył formą. Flair zupełnie nie potrzebny. Warto spojrzeć na koszulkę gościa stojącego za Rouke.

 

Hardy vs. Hardy

Walka, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Przewidywałem zwycięstwo Jeff’a, a tu zonk. Bracia dali radę, bo walki extreme rules, w których brał Jeff udział przed WM to był śmiech na sali. A krew była. Matt rozciął sobie łeb, po prawej stronie przy uchu. Kolejny zabawny moment, Jeff poszedł wyjąć kolejny przedmiot spod ringu a cutman podbiegł do Matta i wycierał lecącą krew.

 

Rey vs. JBL

Zupełna beznadzieja. Rey przebrany za Jokera. WTF? Walka 21 sekund pokazuje poziom WM.

 

Undertaker vs. Shawn Michaels

Walka wieczoru, jedna z lepszych lepszych historii WM.

 

Cena vs Show vs Edge

Superprzewidywalna. Nic specjalnego.

 

HHH vs Orton

Walka spieprzona od samego początku. ME zaczynający się od dwóch finisherów? Niezbyt ciekawa, zwycięzca oczywisty. Kolejny kwiatek, czyli Lillian, która nie zdążyła wrócić do announerów po zapowiedzeniu walki i musiała przemykać boczkiem już w jej trakcie.

 

Jedyne walki warte obejrzenia, wg mnie, to:

MiTB, Hardy vs Hardy, Tarek vs HBK.

Zero bakstejdża, słaby entertainment, słabe walki.

To tyle.


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To teraz ja "pochwalę" się moimi przemyśleniami.

 

Na początku powiem, że otoczka, jak zwykle - super. Odpowiednio dobrane światła, też tworzą klimat do oglądania. Szkoda tylko, że WWE skopiowało kolor świateł z WM 23, wtedy stadion też był cały oświetlony na niebiesko. Liczyłem na coś innego, choć niebieskie też nadały klimat gali. (oświetlenie, to taki mój mainstreamowy fetysz :P ). Jednym słowem, dla mnie oprawa, mimo że była kopia pomysłu - wyszła bardzo dobrze.

 

MITB Match - rzuciło mi się w oczy, że bardzo niewiele było elementów kopiowania, bądź modyfikowania akcji z poprzednich tych walk. Wreszcie inaczej, zabookowana walka, taki "odświeżony booking", co nie zmienia faktu, zę jak dla mnie wyszło słabo. Nie ma żadnego porównania z walkami z WM 21 czy 22. Poza skokiem Sheltona nie utkwiło mi nic w pamięci, no jeszcze zepsuty "Unprettier".

Rok czy choćby 2 lata temu mieliśmy finishery z drabiny i nawet tak wysocy zawodnicy jak Orton czy Booker nie mieli problemów by skoczyć, choćby z 4 stopnia, ale zawsze to dodaje emocji. W tym roku, poza wymienionym Unprettierem, nie było żadnej innej akcji tego typu.

 

Divas Battle Royal - zastanawiałem się, kogo WWE zamierza uhonorować tym, jakby się na początku wydawało, zaszczytnym i jednym w historii takim tytułem. Jednak doszedłem do wniosku, że nie sposób byłoby wyróżnić tylko jedną z nich, bo byłoby to zawsze krzywdzące dla innych. Stąd też uważam, że wygrana Santiny pogodziła wszystkie Divy, a także mamy zapewniona rozrywkę w postaci Marelli w przebraniu(albo i bez), na kilka następnych tygodni.

 

Elimination Match - POipera i Snuke pozostawie bez komentarza, mimo, że wcale ich występu nie uważam za żałosny, jak to już bywało (a zwłaszcza z HotRodem). Walkę Jericho z Dragonem oglądałem z nieukrywaną przyjemnością, co więcej, nawet zamarkowałem Ricky;emu i towarzyszyły temu niemałe emocje. W pewnym momencie pomyślałem, że może jednak Steamboat to wygra (ach, ta naiwność :twisted: ), ale co najważniejsze, walka sprawiła, że utkwi w mojej pamięci. W mojej ocenie, największe zaskoczenie gali, oczywiście na plus.

 

Hardy vs Hardy - dla mnie mimo wszystko druga walka gali.NIe był to może bardzo porywający czy emocjonuijący mecz, niemniej kilka fajnych spotów spowodowało, że nie żałuję czasu, który poświęciłem ogladanie tej walki. BYły drabiny, były sotły, krzesło, zabrakło tylko charyzmatycznych postaci, dzieki którym odbiór walki byłby jeszcze lepszy.

 

IC Title - JBL ostatnio nie zrobił żadnej dobrej walki, ale zeszmacenie go w taki sposób i to na najważniejszej gali w roku troche mnie wkurzyło. Mam nadzieje, że to nie urodziny syna Reya sprawiły, że Mysterio tak szybko zgarnął pas. Wcześniej niektórzy pisali, że może dzięki temu pas zostanie wypromowany. Tak wsyzscy mowimy o tym pasie juz od dobrych 2 lat i mimo, że był w rękach RVD, Hardy'go, Jericho, Punka, czy nawet mimo wszystko JBLa, jego prestiż nie urósł ani trochę. Dla mnie ten pas ciągle jest po prostu niczym, a dobitnie pokazała to walka na tej WM.

 

HBK vs Undertaker - Po prostu klasyk. 30-minutowy klasyk. Pokuszę się o stwierdzenie, że być może była to najlepsza walka w historii WM. Tempo może nie było zawrotne, ale był to prawdziwy thriller. Przełamywanie finisherów, zmiana przewag oraz to, co lubię najbardziej, walka trwająca jeszcze przez klika minut, po dwukrotnym przełamaniu swoich finisherów. Wtedy do głowy przychodzi pytanie: a może jednak 16-1?

 

Triple Threat Match - Jak zostało napisane wyżej, gdyby to było Backlash czy inne No Mercy, to walka byłaby niezła. Jednak mi zabrakło w niej jakiejś większej dramaturgii, o co w tego typu walkach naprawdę nie trudno. Do końca miałem nadzieje, że Edge wyjdzie z WM jako mistrz, ale przeliczyłem się.Zwycięstwo Ceny nie jest oczywiście żadnym zaskoczeniem, ale wierzyłem, że wypromują wreszcie Edge'a jako mistrza. A tak zapowiada się run z pasem, co najmniej do lata.

 

 

Orton vs Triple H. Mówicie dco chcecie, ale ich feud zostanie zapamiętany przeze mnie bardzo pozytywnie. Naprawdę dobra promocja jeśli chodzi o Ortona jak i Triple H'a, znakomicie odegrali w nim swoje role, taki powiew świeżości, wreszcie coś mocniejszego niż romanse czy wzajemna niechęć wzięta z dupy. Wreszcie było coś, co tak naprawdę zepchnęło WWE Title na margines.

Niestety wszystko okazało się totalnym niewypałem. Zaczęło się oryginalnie, kiedy już na początku wrestlerzy zaserwowali nam swoje akcje konczące, jednak potem akcja "siadła" i zrobiło się cholernie nudno. Walka w ogóle bez historii. A można było z niej wycinąć wiele, jak choćby interwencja Legacy i McMahonów. Jestem przekonany, że dramaturgia byłaby wtedy nie mniejsza niż w walce Takera z Michaelsem. Ale właśnie - tylko można było...

Jedna z najbardziej przereklamowanych walk w historii WWE.

 

Podsumowując - miało być 9 walk. Tag Teamy odpadają, Divas Battle Royal trudno nazwać walką podobnie jak mecz o IC Title. Zostaje 6 normalnych pojedynków, z tego tylko 3 warte uwagi.

Moja ocena - 3-/6

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Roman Reigns pojawi się na kolejnym odcinku Raw. CM Punk ogłosił podczas tego tygodniowego odcinka, że Reigns zawita w przyszłym tygodniu w Indianapolis. Kibice wygwizdali go za to, że Reigns nie stawił się na poniedziałkowym show, ale Punk uspokoił publikę, stwierdzając, że nie będą mieli powodu do buczenia – w końcu on jest co tydzień na posterunku, odwiedzając każde miasto na trasie, w przeciwieństwie do Reignsa. Potem Punk skupił się na rywalu z Elimination Chamber, czyli Finnie Bálorze.
    • Grins
      Piękne odejście legendy tak jak powinno wyglądać! Nie wiem czemu mnie to tak boli... Że Cena odszedł jak ostatni luj AJ dostał owację  Chociaż Rusev i Oba zrobili mi przy tej skrzyni dzień... Ale AJ  kurwa mac... Ciesze się w chuj mam nadzieje że kiedyś tak u honoruj Willa Ospreaya  Dziękuje AJ i pisze to ledwo żywy rano! Piękne pożegnanie, szkoda że Cena wyglądało jak gówno.  LA Knight na czempa!   
    • Attitude
      Nazwa gali: ROH on HonorClub Taping Data: 21.02.2026 Federacja: Ring Of Honor Typ: Event Lokalizacja: Oceanside, California, USA Arena: Frontwave Arena Publiczność: 3.148 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Ring of Honor - dyskusja ogólna All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Monday Night RAW #1709 - A Tribute To AJ Styles Data: 23.02.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: Online Stream Lokalizacja: Atlanta, Georgia, USA Arena: State Farm Arena Format: Live Platforma: Netflix Komentarz: Corey Graves & Michael Cole Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW -
×
×
  • Dodaj nową pozycję...