Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wrestlemania 25


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 551
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.12.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jednak żadna z osób, z których opinią moim zdaniem warto się liczyć, nie dała mu pięciu gwiazdek

No właśnie zawsze uważałem, że warto się liczyć z opinią LK i Bonkola :) Panowie mi strasznie przekolorowali walke ;)

14078636424fdfa1a4c8062.jpg

  • Odpowiedzi 563
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • RR

    33

  • Krzychu

    32

  • -Raven-

    30

  • Koper137

    24

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy kogokolwiek interesuje to na ile gwiazdek ludzie wycenia ta walke? Dla mnie to zupelnie nie istotne, liczy sie jedynie fakt, ze przez pol godziny ledwo potrafilem usiedziec w fotelu i emocjonowalem sie niewiarygodna koncowka. Za to WWE dziekuje - ze pomimo ogolnego poziomu siegajacego dna ciagle potrafi ciagle przyspieszyc mi bicie serca.

  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Czy kogokolwiek interesuje to na ile gwiazdek ludzie wycenia ta walke? Dla mnie to zupelnie nie istotne, liczy sie jedynie fakt, ze przez pol godziny ledwo potrafilem usiedziec w fotelu i emocjonowalem sie niewiarygodna koncowka. Za to WWE dziekuje - ze pomimo ogolnego poziomu siegajacego dna ciagle potrafi ciagle przyspieszyc mi bicie serca.

 

Dokładnie Xero. Euz - wrestling to nie fizyka kwantowa - nie ma sensu rozkminiać walki akcja po akcji, bo tracimy wtedy przyjemność z oglądania pojedynku jako całości. Taker vs. HBK może nie była walką idealną (tak jak pisałem wcześniej - starcie DeadMan'a z Batistą - jako całokształt - podobało mi się bardziej), ale ogólnie sprawiła świetne wrażenie i na prawdę jak na standardy WWE - była to bardzo dobra walka. Jakie ma znaczenie czy wrestlerzy wykonali 4 czy 44 akcje? Najważniejsze, że po skończeniu oglądania, widz mruczy pod nosem "Kurwa, to był cholernie dobry pojedynek!". Oto w tej bajce chodzi.

Podobnie było z walką HBK vs. Flair. Jeżeli patrzyłbym na nią z punktu pokazanych tam akcji, czy ringowej techniki, to stwierdziłbym, że to zwykły przeciętniak. Ale pod kątem historii jaką opowiedziała ta walka oraz dramaturgii, przekazanych emocji i tego, że dziadek Flair dał z siebie na prawdę 110% - wyszedł na prawdę świetny pojedynek. To jak malarstwo abstrakcyjne. Patrzysz na detale i widzisz tylko różnokolorowe ciapki na płótnie. Patrzysz na obraz jako całość - i widzisz, że dane dzieło w jakiś sposób przemawia do Ciebie i chwyta za serce. Z walkami bywa podobnie...

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

No właśnie zawsze uważałem, że warto się liczyć z opinią LK i Bonkola :) Panowie mi strasznie przekolorowali walke

 

Panowie potrafią obiektywnie spojrzeć na każdą walkę i gale. Nie oceniam na gwiazdki, ale nikt mi nie zabroni dać tej walce 5 gwiazdek, tym bardziej, że jako mark Shawna BARDZO mi się podobało i tak jak napisali poprzednicy o to w tym wszystkim chodzi. ;)

15974308365193fac7b7921.jpg


  • Posty:  300
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.07.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

O przepraszam Cię Raven, ale każdy ma prawo odbierać wrestling tak jak chce. Mark widzi w tym prawdziwe mordobicia, ktoś inny ocenia ten sport pod względem enternainmentu, inny z kolei - pod kątem sportu, prowadzenia pojedynku, porównywania techniki poszczególnych zawodników. Nie uważam, aby walka HBK vs. Undertaker była przełomowa, historyczna, whatever. To była Wrestlemania 25, jubileuszowa! Na tej gali każdy pojedynek powinien być historyczny, a na dobrą sprawę ja o każdej walce prędzej czy później zapomnę. Pojedynek, który ukradł show (nie ma co do tego wątpliwości) nie wpisuje się w kanon klasyki WWE/WWF. Niestety.
[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=29914]UFC: it's damn real! - pierwsze diary o MMA[/url]

[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=18744]Ring of Honor: Trochę inny booking.[/url]

ZAPRASZAM!

  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

O przepraszam Cię Raven, ale każdy ma prawo odbierać wrestling tak jak chce.

 

Jasne, że każdy może odbierać go jak chce. Mówię tylko, że nie ma sensu rozkładać walki na czynnki pierwsze, bo można stracić całą przyjemność jaką daje oglądanie pojedynku jako całość. Ja też nie uważam tej walki za jakąś przełomową (widziałem sporo lepszych i to u Vince'a), co nie zmienia faktu, że w moim odczuciu był to bardzo dobry match, zwłaszcza w kontekście tego co ostatnio zapodaje nam McMachon.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Weź coś napisz, Raven, takiego, żeby było się o co kłócić. Już w tamtym roku nam źle szło, a teraz, chociaż już kwiecień w kalendarzu, ani razu nie wymieniliśmy złośliwości. Przyznam się, że rozbawiło mnie Twoje zbulwersowanie z powodu... braku entrance'u div (tak, to doprawdy niepowetowana strata), ale uznałem, że to temat niegodny wadzenia się o niego. Niestety z grubsza mógłbym się podpisać pod tym, co piszesz o HBK vs. Taker, więc kicha. Dlaczego mi to robisz?

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dlaczego mi to robisz?

 

To taka mała prowokacja Six. Jestem niczym Gandhi - będę Cię wkurzał swoją biernością :twisted:

 

Przyznam się, że rozbawiło mnie Twoje zbulwersowanie z powodu... braku entrance'u div (tak, to doprawdy niepowetowana strata)

 

Nie chodzi o stratę, ale o to, że gdyby nie net, to nie wiedziałbym nawet do końca kto walczy (a miała to być przecież okazja aby zobaczyć sobie dawno nie oglądane Divy, które kiedyś walczyły w WWF/WWE). Przyznam szczerze, że po obejrzeniu tej "walki" nie byłem nawet pewny, czy była tam Gail Kim (że o Sunny nie wspomnę), czy nie - a to już deko przegięcie ze strony WWE.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pojedynek, który ukradł show (nie ma co do tego wątpliwości) nie wpisuje się w kanon klasyki WWE/WWF

Ale każdy wie, że ta gala to była kpina jakaś, nędza z bryndzą i żadna z walk na niej przeprowadzonej nie ma prawa zapisać się w historii wrestlingu.

A ja chciałbym się zabawić w podział zwolenników i przeciwników walki Undertakera i HBK. Dla mnie przeciwnicy

A) za bardzo się napalili na ten pojedynek

B) lubia inny styl wrestlingu

C)Czepiają się

Zwolenncy

A) markowali jednemu z panów

B)patrzą na czynniki zewnętrzne

C) po prostu im się ta walka podobała.

 

Ja wybieram odpowiedź C) w kategorii ZWOLENNICY, gdyż nie wiem kiedy coś takiego dobrego obejrze w WWE.

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Ja powiem więcej - w ogóle nie wiem kto tam był. Oprócz Santino oczywiście... Ale będąc szczerym - wcale mnie to nie obchodziło i nie obchodzi. Kiedy oglądam PPV na żywo, nie opuszczam walk div tylko dlatego, że nie można ich przewinąć.

 

No nie udało się to wielkie show. Tym bardziej dziwią mnie niektóre wysokie oceny. Nikomu nie odbieram prawa do własnego zdania, ale zastanawiam się, czy to wina innego gustu, obniżonej poprzeczki czy braku porównania. Uważam, że nie sposób ocenić tę WM nawet jako średnią. Main event, który często potrafi zatrzeć złe wrażenie, w tym przypadku okazał się po prostu katastrofalny. Najgorszy od Taker vs. Sid na WM 13. Szkoda tylko tego feudu.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  971
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zastanawia mnie to czy gdyby walka Takera z HBK była main eventem

a HHH vs Orton była gdzieś w środku gali, to ogólna ocena WM byłaby wyższa.

 

co do dyskusji na temat pojedynku to według mnie brakuje mu bardzo mało do najwyższej oceny. Dodałbym trochę większe tempo (które i tak było ładne biorąc pod uwagę wiek obu panów)


  • Posty:  332
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.01.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Euz co do Twojej krucjaty przeciwko 5* dla Undertaker vs. Shawn Michales to moim zdaniem nie powinieneś zbytnio się bulwersić i walczyć o to bo jak dla mnie Twoja ocena nie jest obiektywna. Mogę dać sobie przyrodzenie obciąć, że gdyby taką walkę zrobiły 2 osoby o skośnych oczach pod szał skośnookich fanów dawałbyś może i 5*. Jak dla walki Jun Akiyama vs Kensuke Sasaki dałeś ****1/4 a która po prostu była nudna i bez emocji. Powiesz, że markowałeś dla Akiyama'y a tutaj ludzie markowali dla Takera lub HBK (ja osobiście obu strasznie lubię). Weterani WWE nie ma co ukrywać skręcili wyrazny MOTYC i nie ma co tu nad sie rozczulać. Jeśli mam oceniać daję ****3/4, jeśli ich feud byłby lepszy bo to co było przed WM'ką nie przemówiło do mnie to może i dałbym też 5.
Ganso Puro Czub :).

53373727349a4521b35993.jpg


  • Posty:  959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cezet, pewnie tak. Przykładem jest to co pisali forumowicze w Shoutbox'ie. Można było wyczytać m. in.: TO było coś, ta walka przejdzie do histori. Ide chyba spać bo nic lepszego się już nie wydarzy....

 

Walka ta poprostu zrobiła takie wrażenie że następne dwie wydawały się mniej ekscytujące, a uważam że walka o WHC była nawet w miare fajna co prawda nie dorastała walce o WWE Championship z Armaggedon ale była przyzwoita jak na tych 3 panów.

"The Lone Wolf"

 

III miejsce - Typer WWE 2011

III miejsce - Typer WWE 2015

164733627454c4fd317ad52.jpg


  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moja ocena Wrestlemanii.

1. MITB - nie pamiętam ile minut zostało przeznaczone na tą walkę, ale wiem, że było to stanowczo za mało. Jest to dosyć częsty minus MITB, ponieważ tak naprawdę każdy zawodnik dostaje strasznie mało czasu na pokazanie się. Taki Punk dopiero pod koniec walki dał o sobie przypomnieć. Nie zdążyłem się nawet ani razu znudzić, co oznacza, że rzeczywiście ta walka była krótka. Trzeba przyznać, że Shelton jest chyba przeznaczony do takich walk - nie pierwszy raz widziałem jego bieg po drabinie, a skok z drabiny za ringiem - widowiskowy. Szczerze mówiąc nie podoba mi się dawanie walizki Punkowi, bo tak naprawdę nie powinna ona być mu wogóle potrzebna. Myślę, że jeżeli nikt nie zabierze mu tej walizki, to chociaż mistrz mógłby wreszcie obronić się. Ocena walki : za krótko, za mało czasu dla zawodników, fajny spot Benjamina.

 

2. Divas Battle Royal - zwycięstwo Santino jest dla mnie błędem. Jeżeli już jakiś mężczyzna miał wziąć udział w tej walce to chyba tylko Harvey Whippleman. Może i Santino jest śmieszny i coś tam umie na micu, ale motyw z siostrą bliźniaczką mi się nie spodobał. Z resztą taka świetna okazja by zobaczyć na ringu dawno nie widziane Divy została najlepiej jak się da zaprzepaszczona. Tak samo jak Raven miałem wątpliwości, czy Gail Kim zawitała na ring, z resztą Divy odpadały z prędkością światła, szkoda, wielka szkoda. Liczyłem na zwycięstwo którejś z Div, a Santino jest wg mnie najgorszym rozwiązaniem (zabierzcie go wogóle z dywizji Div)

 

3. Jericho vs HOF - co można powiedzieć o tej walce? Trzeba było zachować jakąś równowagę, ale motyw kiedy Snuka i Piper całkowicie zdominowali "Ayatollah Of Rock N' Rollah" zdał mi się całkowicie naciągany. Ogromna przewaga, następnie kontra - Walls Of Jericho/Enzugiri (wogóle pamieta ktoś kogo spinowano ostatnio po Enzugiri bo jest to ciekawa sprawa) i pin. Tak jak większośc pochwalę Steamboata, bo w ringu pokazał więcej aniżeli Piper i Snuka razem wzięci i nie było czuć tego, że w zasadzie powinien być underdogiem w tej walce (przewaga liczebna nie dawała mi żadnych podstaw, by twierdzić, że Jericho może przegrać). Ciekawe reversale i kilka near falli sprawiło, że pojedynek "Dragon" vs Y2J dawał radę. Tak jak przypuszczałem - Chris wygrał, no ale musiał dziś dostać - jak nie od dziadków to od Rourke'a. Cała walka in plus, nie nawalił booking.

 

4. Brother vs Brother - niezła walka, tyle samo czasu zajęła co MITB, ale 2 osoby to nie 8. Nie kłuł w oczy brak krwi, czy też jakichś ostrzejszych sytuacji (próbuje sobie to wmówić, ale jednak niedosyt pozostał, bo Extreme Rules powinno dać coś więcej). Wygrana Matta spodobała mi się, bo przez to przewaga Jeffa stopniała, ba, Matt staje się w tym całym feudzie zawodnikiem lepszym i gdybym był markiem - uznałbym go za faworyta. Zamiast hardcore'u w czystej postaci mogliśmy ujrzeć 8 sposobów użycia krzesła. Walka in plus, aczkolwiek z deka za krótka - można było wprowadzić więcej dramaturgii, bo tak naprawdę oprócz skoku Jeffa z drabiny (który i tak nie zrobił na mnie dostatecznego wrażenia) nie było w tej walce takiej porządnej akcji mrożącej krew w żyłach.

 

5. Quasi match o IC Championship - cytując Lance'a Storma - "If I can be serious for a minute" - dodałbym jeszcze - "this shit was shit" :mad: . Dziwie się, że JBL zgodził się na to by w swoim rodzinnym stanie jobbnąc w niecałe pół minuty dla Reya. Potrzeba więcej komentarza? Chyba nie. Szanuje JBL'a, bo jednak trzeba mieć umiejętności, żeby grać takiego fajnego heela, jakim jest właśnie JBL. Ma charyzmę, cięty humor i w ringu co prawda nie grzeszy super techniką a la Bryan Danielson nawet w połowie, ale kompletnie zielony też nie jest. Mimo wszystko odbieram tą całą sytuację nawet jako takie upokorzenie JBL'a, bo nawet jeżeli to miał być element storyline'u, to ja bym się na miejscu Johna na to nie zgodził. A Rey w oczach dzieci urósł (naturalnie metaforycznie, bo nadal Rey ledwo co dosięga trzeciej liny) na jeszcze bardziej wyczepiastego zawodnika, który mistrza wszystkich kontynentów w 20 sekund pojechał. That's not cool! :mad:

 

6. Taker vs Michaels - pomysł z entrance'ami - niezły, już się bałem, że HBK'owi entrance theme zabrali, ale moje obawy okazały się nieprawdą. Co do walki to trzeba przyznać, że skradła show jak nic. Akcje były nawet w dużym stopniu zróżnicowane, walka byłą prowadzona rozsądnie, bałem się o to, czy nie będzie momentów, kiedy to jeden zawodnik będzie przeważał 10 minut, ażeby drugi przejął inicjatywę, ale tutaj tego nie zaobserwowałem. Oprócz długiego przestoju kiedy to Taker wykonał dive'a ponad linami więcej nudnych momentów nie zaobserwowałem. Dosyć płynnie zawodnicy przejmowali inicjatywę, dodając do tego jeszcze solidny booking (reversale, kick outy po finisherach, jak też signature movesach) otrzymaliśmy pół godziny solidnej walki, w dodatku cała ta otoczka feudu między "dobrym" i "złym" podwyższała moją ocenę tej walki. Gdybym miał bawić się w gwiazdki to ta walka otrzymałaby coś pomiędzy *** 3/4, a **** 1/4, czyli najprawdopodbniej ****. A zróżnicowanie akcji w moim odczuciu było dosyć duże. Ogółem walka miodzio (zastanawiam się czy wasze opinie nie sprawiły przy okazji, że ta walka zdała mi się lepsza, bo przy oglądaniu aż tak jej nie wychwalałem, dopiero teraz po długim zastanowieniu uznałem ją za walkę godną 4 gwiazdek)

 

7. Edge vs Big Show vs Cena - argh! Setki Cenaminatorów sprawiło, że przed rozpoczynającym gongiem podwyższyła mi się adrenalina. Dużo o tej walce dobrego powiedzieć nie mogę, taki średniak. W moim odczuciu dużo przestojów jak na trzy osoby. Spear na lecącym Cenie się z lekka nie powiódł. Z początku ten feud zdał mi się mało elektryzujący, ta walka również nie należała to emocjonujących. Największy plus to chyba to, że to nie Edge został spinowany, bo lubię go i uważam, że choć w jakimś stopniu zostało zrekompensowane to, że Rated-R Superstar musiał oddać pas (swoją drogą ta seria krótkich reignów sprawiła, że Edge ma już na koncie 8 tytułów mistrza świata, może dogoni Triple'a?). Cena z pasem? Dziękuje, ale nie. Kiedy wrócił na RR 08 i później aż do kontuzji nie zdobył pasa Cena stał się mniej odrzucający, ale druga kontuzja (Batista, I blame you!) spowodowała, że Cena już drugi raz musi mieć pas. It's not cool! Życzę sobie, ażeby na jakiś czas Cena przestał pokazywać się w Main Eventach. Niech poczuje dawno zapomniany smak midcardu - na długo. Z resztą począłem zastanawiać się nad gimmickiem Ceny i po niedługim rozmyślaniu doszedłem do wniosku, że Cena ma typowo midcarderowy gimmick - taki pseudo - raper - i wogóle nie pasuje mi (tak samo jak sam Cena) do ME, góra Upper Midcard. To tyle na ten temat.

 

8. Main Event - ktoś narzekał, że Taker z HBK'em mają ograniczone movesety - popatrzcie na Ortona. Ilekroć widzę Randy'ego w ringu to w jego wachlarzu ciosów panuje pustka, jest strasznie mało zróżnicowany. Headlock w parterze, backbreaker, knee drop, DDT na wiszącym na linach przeciwniku, no i czasami powerslam i dropkick - i tyle. Ciężko mi dojrzeć Ortona poza schematami, przez ciężko mi czasami zaakceptować go jako mistrza, bo rzadko Orton pokazuje coś może nie wybitnego, ale oryginalnego w ringu. Może gimmick ma super, może mic ma opanowany do świetności, ale w ringu to nie ta liga. Taka jest prawda o Randym. Triple to też nie mag w ringu. Wyznacznikiem poziomu tej walki jest to, że praktycznie od pierwszego Pedigree na początku do walki do drugiego Pedigree na jej końcu - przejechałem ją na przewijaniu. Orton pokazał swoje schematy, Triple też pokazał swoje schematy, ale wszystko to w wolnym, słabym i nieciekawym tempie. Może i czuć było jakieś emocje pomiędzy Randym a HHH, ale zanikły one w szarości tej walki. Nudna - to chyba najlepszy epitet jaki może stanąć przy tej walce. Feud na 6, walka na mierne 2. Szkoda, że to właśnie 25-ka musiała być świadkiem takiego ME. Może ktoś miał racje i Triple H + Randy Orton = dobra walka nie jest możliwe (tylko dlaczego na No Mercy im wyszło?). To pytanie pozostanie tajemnicą.

 

Słaba ta Wrestlemania. Oprócz walki Takera z HBK'em nie było nic godnego większej uwagi. Najciekawsze jest to, że programy przed walkami prowadzono dobrze, wręcz wybitnie, a wszystko to na Wrestlemanii zawiodło. Zastanawiające, myśle, że McMahon z zarządem i pracownikami WWE mają sporo do myślenia.

 

[ Dodano: 2009-04-11, 18:47 ]

No i zapomniałbym: odkurzacz w Extreme Rules Matchu - bezcenne. Wyczuwam tu pewną symbolikę, bo niestety w kilku przypadkach WM 25 była właśnie jak odkurzacz - ssała.


  • Posty:  31
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

według mnie WRESTLEMANIA 25 - NO COMMENT!

Było gorzej niż zle.Jedynie podobał mi się mecz MITB/HARDYZ/HBK vs UNdertaker

Co do JBL WWE go zlamiło...(to jest tylko moje zdanie)

Ale jesli mial zrobic cos historycznego to napewno nie przegrac po 27 sekundach...(żałosne)

:mad: ale dobra mógł przegrać przynajmniej tak po 10 min ale nie po 27 sec nawet Santino nigdy chyba w tyle nie przegrał.Ja bym zrobił tak żeby wygrał i odszedł i oddał pas... i wtedy Mysterio powalczył z zawodnikami typu Kofi,Shelton,Christian

Bo PINGWINY FAJNE SĄ xD ;d :P

WE GOT 2 WORDS FOR YA!!!

Thank you :P

Niemam ulubionego wrestlera ponieważ tak czy siak WWE i TNA oglądam i albo dadza za dużego pusha komus,albo kogos zeszmaca...wiec... :D

148959482249ee46623362f.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Też mnie to boli zwłaszcza, że Cena to był ich ,,gość'' przez długie lata... Wracając do AJa - ładne, ale też smutne pożegnanie. Nie mam już wątpliwości, że czeka go emerytura. Może jeszcze kiedyś jakaś pojedyncza walka z synem? Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że jego syn mógłby przyjąć nawet podobny ring name - AJ Styles jr., bo przecież mają te same inicjały. Cóż, AJ to mój top 3 ever i tylko dla niego w ostatnim czasie zerkałem co się dzieje w WWE...Jak pomyślę, że w tak krótkim cz
    • Grok
      AJ Styles naprawdę nie miał o tym pojęcia. Na końcu Raw pojawił się The Undertaker zaraz po tym, jak Styles wygłosił swoje pożegnalne przemówienie, kładąc kurtkę i rękawice na ziemi. Undertaker ogłosił, że Styles zostanie najnowszym inductee'em WWE Hall of Fame. Według Bryana Alvareza, AJ był totalnie zaskoczony tym gestem. Poniedziałkowy Raw w Atlancie był w całości poświęcony Stylesowi, który stoczył swoją ostatnią walkę na Royal Rumble w zeszłym miesiącu, przegrywając z Guntherem. Style
    • Grok
      Roman Reigns pojawi się na kolejnym odcinku Raw. CM Punk ogłosił podczas tego tygodniowego odcinka, że Reigns zawita w przyszłym tygodniu w Indianapolis. Kibice wygwizdali go za to, że Reigns nie stawił się na poniedziałkowym show, ale Punk uspokoił publikę, stwierdzając, że nie będą mieli powodu do buczenia – w końcu on jest co tydzień na posterunku, odwiedzając każde miasto na trasie, w przeciwieństwie do Reignsa. Potem Punk skupił się na rywalu z Elimination Chamber, czyli Finnie Bálorze.
    • Grins
      Piękne odejście legendy tak jak powinno wyglądać! Nie wiem czemu mnie to tak boli... Że Cena odszedł jak ostatni luj AJ dostał owację  Chociaż Rusev i Oba zrobili mi przy tej skrzyni dzień... Ale AJ  kurwa mac... Ciesze się w chuj mam nadzieje że kiedyś tak u honoruj Willa Ospreaya  Dziękuje AJ i pisze to ledwo żywy rano! Piękne pożegnanie, szkoda że Cena wyglądało jak gówno.  LA Knight na czempa!   
    • Attitude
      Nazwa gali: ROH on HonorClub Taping Data: 21.02.2026 Federacja: Ring Of Honor Typ: Event Lokalizacja: Oceanside, California, USA Arena: Frontwave Arena Publiczność: 3.148 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Ring of Honor - dyskusja ogólna All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...