Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wrestlemania 25


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  11
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To jakie ty masz wymagania do walk Extreme Rules??

A wygrana Matta rzeczywiście z niczego.

Przede wszystkim krwi, ok rozumiem, dzieciaki i te sprawy... no ale :roll:

Szkoda, że Matt jest bez formy co było widać i to bardzo. Jakby był w wyższej formie to mogliby skręcić dużo lepszy pojedynek.

"Skład nie zapowiadał nic ciekawego" przepraszam ale był Edge w nawet niezłej formie Big Show który był wkurzony na Edga ze sprawą Vickie i Cena ulubieniec publiczności.

Edge jest dobry ale przy MS Ekskjuzmi gra takiego beznadziejnego lalusia, że już tym rzygam.

Big Show nie pasuje do pasa, wolę go bez niego, zresztą tak jak Taker, zdecydowanie bez pasa jest duużo lepszy :-)

  • Odpowiedzi 563
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • RR

    33

  • Krzychu

    32

  • -Raven-

    30

  • Koper137

    24

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

I po WrestleManii...

 

1. MITB - wrzucenie tej walki jako opener było dość zaskakującym, ale też i niegłupim rozwiązaniem, bo tego typu walka zawsze wzbudza zainteresowanie widzów i potrafi ich rozgrzać przed resztą PPV.

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to strasznie krótki czas trwania pojedynku. Wrestlerzy (a przecież było ich "kilku") nie zdążyli (każdy z nich) zbyt wiele pokazać i tak na prawdę, wg mnie z dobrej strony zaprezentowali się Shelton (standard), Finlay (i co, niedowiarki?:) oraz Kingston. Co ciekawe, jakoś niespecjalnie kaszanił nawet Henry (nie zdążył mnie specjalnie zirytować, co uznaję za plus:). Bardzo mało widoczni byli Christian (zjebał spot a poza tym niewiele więcej pokazał), MVP i zwycięzca, czyli CM Punk (jakoś żadna z jego akcji nie zapadła mi w pamięć). Dziwi mnie trochę wygrana CM'a (wygrał w końcu w zeszłym roku) i może ponosi mnie wyobraźnia (pisząc te słowa mam za sobą dopiero połowę obejrzanej WM'ki a resztę - z braku czasu - cyknę dopiero jutro, czyli w środę), ale (biorąc pod uwagę to, że MITB był jako opener i Punk wygrał po raz kolejny z rzędu), ale w głowie zaczął mi się rysować taki scenariusz - w main evencie jakoś cudem wygrywa Orton (może za pomocą Legacy), wpadają McMachonowie, razem z Hunterem demolują Randy'ego, nagle wypada Punk z walizką, realizuje shot, GTS, zdobywa pas (face opuszcza WM'kę z tytułem HW, czyli tak jak marki lubią:) i dokonuje zemsty na Ortonie za to, że ten go kiedyś kopnął w łeb i przez to CM stracił tytuł:)))

Co do samego MITB - mam mieszane uczucia. Niby było ciekawie, ale czuję jakiś niedosyt. Było zbyt krótko, kilka spotów zostało baardzo wyraźnie zjebanych i wrestlerzy pokazali zaledwie rąbek swoich możliwości.

 

2. Divas Battle Royal - już na starcie wkurwiło mnie to, że jakiś dziad borowy Kid Rock pajacował przez 10 minut a przed walką Div nie pokazali nawet ich wejścia do ringu, w związku z czym - gdybym nie czytał newsów, nie wiedziałbym w większości przypadków, kto walczy. W samym ringu - jeden wielki chaos! Komentatorzy pierdolili jakieś farmazony i divy, których nie widziałem wieki, wypadały sobie anonimowo poza ring... Poza tym - wkurza mnie traktowanie widza jak kretyna. Nawet Steve Wonder zauważyłby, że 25 diva to Santino w przebraniu, ale komentatorzy z uporem maniaka walili teksty: "kto to może być?", "Nie poznaję tej Divy!", "Jakaś nader szpetna babka" itp. Szczerze mówiąc - jakoś średnio mnie to śmieszyło. Wygrana Santino to kiepski żart, bo można w ten sposób było wypromować jakąś prawdziwą divę a nie robić sobie jaja.

 

3. Jericho vs. Dziadki - ta walka nie mogła wyjść dobrze i... nie wyszła!:) Jak zobaczyłem Snukę, który ledwo się rusza oraz Pipera (dzięki Bogu walczył w koszulce!), który ma bebzun taki, że pewnie bez lustra nie widzi własnego wacka, to wiedziałem że będzie popelina. Z dobrej strony pokazał się Steambot, który jak na swoje lata ruszał się całkiem sprawnie i raczej miło zaskoczył. Powalał mnie głupi booking, bo dziadki lały Jericho przez 9/10 walki a ten eliminował ich z kontry (młody heros zdominowany przez reprezentację geriatryka. Fajowo!:/). Zaskoczyła mnie na plus wygrana Chrisa, bo obstawiałem, że ta stypulacja ma być furtką do wygranej podopiecznych Flair'a. Pomyślałem sobie - Vince ma jeszcze trochę rozsądku... Ale po chwili załamałem ręce, kiedy to wyzwany na pojedynek Rourke, wszedł na ring i sprzedał cepa Y2J'owi a ten legł na glebę jak rażony piorunem:))) Głupota czystej wody. Mogli dać Rourke'owi obić Chrisa razem z Ric'em a nie w pojedynku "jeden na jeden", w którym aktor robi kretyna z zawodowego wrestlera. Szkoda mi było Jericho, ale przynajmniej nie musiał jobbować dziadkom. Sama walka - porażka!

 

4. Hardy vs. Hardy - szczerze mówiąc to nie porwała mnie ta walka. Była bardzo krótka i śmierdziała mi tanim hardcore'em a'la WWE a spodziewałem się więcej high fly'ingu (oczywiście w wydaniu WWE), bumpsów oraz akcji podwyższonego ryzyka. Bracia po raz kolejny pokazali, że średnio im wychodzą pojedynki przeciwko sobie. Nie żeby było jakoś fatalnie, bo obejrzeć tą walkę spokojnie się dało (na tle większości walk z tej WrestleManii wypadła całkiem nieźle, co już samo w sobie jest kuriozalne), ale ja osobiście spodziewałem się po niej zdecydowanie więcej. Przyznam, że zdziwiła mnie czysta wygrana Matta (jakies skojarzenia z walką Hitamn vs. Rocket?), bo oznacza to, że ten słabiutki feud będzie dalej kontynuowany a Jeff Hardy, niczym CM Punk, ponownie utkwi w mid cardzie.

 

5. Rey Mysterio vs. JBL - ta "walka" to jeden wielki żart i knot plasujący się niedaleko sławnej walki "Chavo vs. Kane". 30 sekundowy squasch w którym krasnal rozbija w pył 2 metrowego JBL'a a Bradshaw zostaje ośmieszony niczym uczniak w swoim pożegnalnym pojedynku.

Sama walka to po prostu kpina z fanów a zapowiadany przez JBL'a news wieczoru - okazał się zaledwie pierdnięciem na wietrze, bo przejście na emeryturę Bradshaw'a (zwłaszcza po stracie tytułu IC) to taki news, jak to że Doda ma silikony;) Fani zareagowali na oświadczenie Bradshawa owacyjnie a mi zrobiło się go jakoś trochę żal (w końcu to był jego rodzinny stan!), bo chociaż ringowo nigdy JBL nie porywał, to jako heel był rerwelacyjny a jego speeche to dla mnie mistrzostwo świata.

Jeżeli coś tu się mogło podobać, to wejście Reya w stroju a'la Joker oraz to, że Rey zdobył IC Title'a, bo będzie go to przynajmniej trzymało zdala od pasa HW;)))

 

6. Taker vs. HBK - ta walka nie mogła wyjść słabo i tak też było. Obaj wrestlerzy pokazali klasę i stworzyli porywające widowisko, które skradło show (chociaż na tej WM'ce nie było o to zbyt trudno...). Te wszystkie zmiany przewag, przełamywanie finisherów, dramaturgia oraz wyrównany poziom pokazało dlaczego warto jednak czekać na imprezy spod znaku WrestleManii.

Bardzo podobał mi się sposób zabookowania Michaels'a, który walczył z Grabarzem bez strachu (lęk przed Callaway'em to standard u przeciwników DeadMan'a), bez kompleksów i wykorzystując swój spryt oraz zwinność. Zostało to jednak skopane w jednym momencie - kiedy Taker po przywaleniu w kamerzystę leżał poza ringiem bez życia a Michaels błagał sędziego by jak najszybciej wyliczył Grabarza. Było to śmieszne i niekonsekwentne. Najpierw przez 9/10 pojedynku HBK walczy jak prawdziwy wojownik, który chce udowodnić Takerowi swoją klasę i wyższość a tutaj w końcówce bookują go jak jakiegoś tchórza, któremu wystarcza już tylko przetrwać tą walkę i zwyciężyć chociażby przez count out. Dla mnie - bez sensu!

W walce nie obyło się jednak bez kilku dłużyzn, które trochę obniżyły poziom pojedynku (szczerze - bardziej mnie rozjebało starcie Takera z Batistą. Mimo wszystko...), ale mimo to - ja byłem usatysfakcjonowany tym widowiskiem. Jasne, że mogło być lepiej (zawsze może być), ale jak na poziom tej WrestleManii to było i tak świetnie.

Jedyne czego zabrakło to maksymalnych emocji, bo jakoś nie mogłem uwierzyć, że Vince zajobbuje Grabarza Michaelsowi, tak więc pojedynek oglądałem jak zajebisty film, ale ze znanym zakończeniem.

Dla osłody przegranej pozwolili Michaelsowi czysto (czysto=akcja+natychmiastowe przejście do pinu) wyjść z każdego finishera Grabarza (Hells Gate, Last Ride, Choke Slam, Tombstone) a Taker ani razu CZYSTO nie przełamał SCM, bo HBK zawsze po wykonaniu finishera dłuższą chwilę czołgał się do leżącego oponenta zanim zaczął pinować.

 

7. Edge vs. Big Show vs. Cena - dość słaba walka o której poziomie może świadczyć to, że chyba najlepiej zaprezentował się w niej... Cena (nie wierzę, że to piszę!). Schematyczne akcje, słabe tempo, brak większej dramaturgii i przewidywalny (w myśl zasady - gdzie dwóch się bije o Vickie, tam trzeci korzysta z pasa:) zwycięzca. Nie było w tej walce nic, co jakoś by mnie porwało, czy zapadło w pamięć. Ot, taki średniak, który spokojnie mógłby się odbyć na tygodniówce a to trochę mało jak na co-main event największego PPV roku.

Oglądając wejście Ceny nie wiedziałem, czy to może trzyma mnie jeszcze ta weekendowa wóda, czy może przykimałem i mam jakiś chory sen (albo zapodali w międzyczasie film Davida Lyncha:), bo dziesiątki Jaśków wbiegających po rampie, to chyba koszmar każdego fana WWE, skoro już ten jeden Cenaminator potrafi podnieść ciśnienie niczym 10 kaw;) Ogólnie sam pomysł na "klony" Jasia był nawet nienajgorszy, ale mógł bardzo przestraszyć kogoś o słabszym sercu:))))

 

8. HHH vs. Orton - czyli największe rozczarowanie tej WrestleManii i jeden z gorszych WM'kowych main eventów jakie oglądałem...

Trypel z Randym standardowo raczej zawsze (z małymi wyjątkami) odwalali średniej klasy pojedynki, ale ten był takim zamulaczem, że walczyłem żeby nie przykimać. Ja wiem, że miała być pokazana storyline'owa nienawiść i chęć pozabijania się przez wrestlerów, ale większość main eventu oparta na słabej klasy brawlu i punchowaniu się wrestlerów to nie był sposób by porwać widza. Oglądałem tą walkę wczoraj w nocy a dzisiaj rano nie potrafię opisać większości szczegółów, bo wszystko zlewa mi się w jeden misz-masz. Zabrakło jakiejkolwiek dramturgii, płynnych zmian przewag, czy akcji miłych dla oka (było za to sporo debilnych, jak częstowanie się finisherami na samym początku walki, nie po to by podjąć próbę pinu, ale po to, by przystopować rozjuszonego oponenta. WTF?!). Do tego dochodzi słaba końcówka, w której Hunter omal nie zapunchował Ortona na śmierć, podniósł go, zapodał po prostu Pedigree i odliczył do trzech. Normalnie śmiech na sali!

Dawno nie oglądałem tak fatalnego main eventu i boli to tym bardziej, że wrestlerzy w nim występujący na prawdę mają potencjał, by zrobić ciekawe widowisko!

 

Reasumując - słabiutką WM'ką uraczył nas Vince w tym roku (bez porównania do np. No Way Out). Moim oczekiwaniom sprostał tylko pojedynek Takera i Michaelsa, oraz ewentualnie MITB, która pomimo że bardzo krótka, to nawet stanowiła fajne wprowadzenie do tego PPV. Strasznie rozczarowały mnie oba main eventy, bo były albo mega średnie (Show vs. Edge vs. Cena) albo po prostu mega lipne (main event właściwy - Orton vs. HHH). Przyznam szczerze, że już nawet średnia walka braci Hardy bardziej mi się podobała niż któryś z tych 2 main eventów, tak więc było na prawdę słabo. Za żart uważam przeprowadzenie w takiej formie Divas Battle Royal oraz walki o pas IC oraz umieszczenie w dark matchu walki o unifikację pasów Tag Team (wolałby to obejrzeć niż Jericho vs. Dziadki albo Rey vs. JBL). Poza tym - prawie wogóle nie było jakichś ciekawych scenek backstage, co także uznaję za spory minus.

Mimo wszystko warto było obejrzeć WrestleManię, ale tylko dla walki Grabarza z HBK'em (nieczęsto się widuje tej klasy pojedynki u Vince'a), która zapewniła mi sporo frajdy i sprawiła, że w niektórych momentach zamarkowalem jak za starych, dawnych lat:) Całą resztę oglądacie na własne ryzyko...

 

Xero - nie mógłbym (nie byłbym obiektywny) dać oceny "1" dla PPV na którym odbyła się tak świetna walka jak Taker vs. HBK. Już samo to powoduje, że moja ocena zostaje podbita do 2+ (1 punkt za showstealer i plusik za MITB, bo po prostu bardzo lubię tą stypulację) w szkolnej skali 1-6;)))

Swoją drogą, to kurewsko smutne, że najlepszą walkę na WrestleManii montują wrestlerzy, którzy za rok lub dwa będą kończyli karierę (gdzie te młode talenty, do chuja?!). Wszystkie Ceny i Ortony mogą im po prostu buty czyścić i tyle. Ta WM'ka pokazuje to nadosadniej.

 

KENTA - z Rourke'a taki bokser jak ze mnie zawodnik MMA:))) Koleś jest już wiekowy, przepity i przećpany na maksa a boks "uprawiał" dawno temu i to amatorsko, więc nie róbmy z niego Mike'a Tyson'a, który jednym strzałem posyła ludzi w kimę.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Obejrzałem moja ulubioną stypulację...i ja płacze.... Nosz kurde, zawodnicy o potencjale a tu jakoś coś słabiutko wyszło. Na wstępie się uśmaiłem, gdyż Finlay wyszedł w swoim starym wdzianku z WCW, a la Fallout, lecz chciałem dobrej walki z super akcjami na granicy nienormalności, a tutaj.....może wynik mnie tak rozczarował?

Shelton jest wielki, w ringu wprawdzie nie wyszedł mu powerbomb z drabiny na MVP, lecz kto przebije jego swanton bomb z najwyżeszej drabiny na resztę chłopaków, czy jak wywalił poprawnym powerbombem MVP poza ring? A te jego ,,kocie ruchy" i balansowanie, bieg na drabinach było mistrzostwem balansu ciałem i równowagi.

HEnry nawet mnie nie nie raził, on wszedł na narażnik :shock: i chyba dobrze że nie skoczył, gdyż byłoby trzęsienie ziemi:) Z reszty Kofi się oczywiście musiał sprawdzić w walce, a najbliżej walizeczki był chyba w momencie gdy drabine..trzymał Henry :lol: A taki Christian spiepszył unprettiera na CM Punku.

Wygrał ponownie koles z Chicago, lecz co on teraz z tym zrobi? Temat na inną dyskusje, lecz zuważam że musi zdecydowanie poczekać by walizeczka została wykorzystana właściwie, a czy wpychanie się do Ceny i Egde'a będzie dobre? Sam nie wiem czy to dobre rozwiązanie i co WWE wymysli.

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  753
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z reszty Kofi się oczywiście musiał sprawdzić w walce, a najbliżej walizeczki był chyba w momencie gdy drabine..trzymał Henry

 

Może to i głupie , ale w pewnym momencie zacząłem po prostu markować Kofiemu ... wiedząc , że i tak nie zgarnie walizeczki :P No ale chłopak postarał się i myślę , że teraz częściej będą na niego stawiać .

 

Wygrał ponownie koles z Chicago, lecz co on teraz z tym zrobi?

 

Może na drafcie przejdzie na Smackdown ( razem z Jasiem ) , przejdzie heelturn i zacznie feudować z Ceną o pas WHC? Eh marzenia ...

" I am born to kill, judge and condemn

I am born to win, slay and maim 'em

I am born to live, fight for glory

I am born to die ... "

1083557911497eeae0dfa61.jpg


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

aaaaa, zapomniałem o gównie roku, czyli REy kontra JBL. Jakaś kpina, ośmieszenie JBL- boga wrestlingu oraz pasa Interkontynentalnego. Można Bradshawa nienawidzić, kochać, uważać za drewno czy za dobrego wrestlera, lecz nie zasługiwał na coś takiego. No przebranie Mysterio za Jokera święciło jakiś żart, lecz okazało się ze w kiepskim stylu.

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  753
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No przebranie Mysterio za Jokera święciło jakiś żart, lecz okazało się ze w kiepskim stylu.

 

Taa ... założę się jednak , że i tak masa dzieciaków będzie paradować w takim stroju . Ale kurde co za dużo to niezdrowo , strój Reya nawet bym ścierpiał ale sposób w jaki pokonał JBL-a już nie .

" I am born to kill, judge and condemn

I am born to win, slay and maim 'em

I am born to live, fight for glory

I am born to die ... "

1083557911497eeae0dfa61.jpg


  • Posty:  1 776
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Trochę było gadania o Sunny- czy ktos ma jakiekolwiek pojęcie w jakiej formie była? Gdyby nie to że Lawler zauważył że wypadła w tym samym czasie co Torrie to nawet nie wiedziałbym czy na pewno wzięła udział w WM. Jak samo reszta "legend": o Torri słyszałem, o udziale Moly Holly wierzę newsom, JR zauważył jak Mickie obijała Jackie Gayde, ja nie, nawet Gail Kim była niewidoczna poza swoim wypadnięciem, gdzie potkęła się o Victorię :) Po co zapraszali stare gwiazdy, skoro nie chciało się im poświęcić nawet kilku sekund? I jeszcze słówko o tym dudzie: specjalna druga nagroda za najgorsze wypadnięcie z battle royalu w historii dla "mistrzyni" kaleki Maryse (pierwsze miejsce ma zdecydowanie Brooks- dostała drop kicka, zatrzymała się, potem sama rozpędziła się na liny i wypadła przez nie).

 

Co do reszty gali to **** jak dla mnie mają MitB i walka Hardyz. Taker vs HBK mnie mocno zawiodła i była przerażająco nudna. Mimo to ***1/2. Reszty nie komentuje.

"Chciałbym tak zawszę, rzucić plik na brudne biurko,

Od dziś, mam nowe motto, żyję dziś, umrę jutro,

Za długo wierzyłem, że inna może być codzienność,

Kapitalizm ma to w dupie i nie zmienia nic w wzajemność"


  • Posty:  959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

luki, możesz wytłumaczyć dlaczego wg. Ciebie ta walka była nudna ?? weź pod uwagę że HBK i Taker nie należą do najmłodszych więc pewne prrzerwy musiały być... Zresztą oglądałem live więc emocje towarzyszące temu pojedynkowi sprawiały że nie patrzyło się na to że obaj leża przez kilka sekund.......

"The Lone Wolf"

 

III miejsce - Typer WWE 2011

III miejsce - Typer WWE 2015

164733627454c4fd317ad52.jpg


  • Posty:  26
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie spoko WM 25 ;] Najlepsza walka to HBK vs Dead Man ;] HBK wstawał aż po 3 finisherach plus dla niego ;] Najgłupsza to zaś MITB nic się nie działo i znowu wygrana CM Punka ;] Mr.MITB

  • Posty:  3 551
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.12.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo słaba WMania. Najgorszy w historii MITB, jedna z najgorszych walk w historii WM - Rey vs JBL, słabiutkie i nudne Hardy vs Hardy, oraz beznadziejne main eventy.

Plus to świetna walka Taker vs Shawn Michaels. Near Falle, dramaturgia i finishery zrobiły swoje, szkoda tylko, że arsenał ciosów jakim dysponowali obaj panowie był komicznie mały. Zanosiło się na 5 star a wyszło też dobrze bo ****1/2 .

 

Inne plusy:

- Ricky Steamboat, który zjada 90% rosteru WWE

- Spot Benjamina

 

weź pod uwagę że HBK i Taker nie należą do najmłodszych więc pewne prrzerwy musiały być

No i co to za argument ? :roll: Mieli rok czasu żeby przygotować się fizycznie do tej walki.

14078636424fdfa1a4c8062.jpg


  • Posty:  347
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bo dziesiątki Jaśków wbiegających po rampie, to chyba koszmar każdego fana WWE, skoro już ten jeden Cenaminator potrafi podnieść ciśnienie niczym 10 kaw;) Ogólnie sam pomysł na "klony" Jasia był nawet nienajgorszy, ale mógł bardzo przestraszyć kogoś o słabszym sercu:))))

 

pamietam te komentarze na streamie: "arghhhhhhhhh too many cenas and i cant find my shotgun !" : P


  • Posty:  959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

TO podaj argument, podaj przykłady i wytłumacz bo jeżeli mówisz że wachlarz ciosów był kosmicznie mały to dla mnie to jest rzucanie słów na wiatr.....

 

Moge ci zrobić małe podsumowanie walki:

Last Ride, SCM x2, Tombstone x2, Hell's Gate, Figure 4 Leg Lock, Flying Elbow Drop x2 (Taker i HBK), Moonslaut, Chokeslam x2 (z jednego HBK wyszedł)

 

to tylko firmowe akcje wymieniać ich można jeszcze długo czego oczekiwałbyś jeszcze ???

"The Lone Wolf"

 

III miejsce - Typer WWE 2011

III miejsce - Typer WWE 2015

164733627454c4fd317ad52.jpg


  • Posty:  273
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widzę, że nie tylko ja mam takie odczucia co do walk na WM...obawiam się, że największa gala wrestlingowa na świecie staje się powoli konającą legendą... :sad:

-=Xcez Warszawa=-

=Chris Benoit Rulez=

I wszystko jasne:)

1556177845400abf2204e34.jpg


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

obawiam się, że największa gala wrestlingowa na świecie staje się powoli konającą legendą...

Noooo, jeśli ,,main event" jest tak żelująco słaby, to co tu wymagać od całej gali? No nudy i tyle. TAg teamowy dark match był od tego lepszy. W dodatku można również pochwalić Jeffa HArdego, 2 aktywne ikony WWE, ,,Dragona", no i..Jasia :P naprawdę można pochwalić Cenę. Reszta, poniżej oczekiwać a sama gala zrobiona na odwal się, jakby WWE uważało, że i tak co roku ktoś to będzie oglądał.

Szkoda że Stone Cold nie chciał juz nawet interweniować, gdyż jego pożegnalne BeerbAsh bez stunnerów to takie trochę smutne dla fana, który wie, że to jest już koniec. :cry:

Mieli rok czasu żeby przygotować się fizycznie do tej walki

Nie rozumiem, jaki rok? Że oni nic nie robią poza Wrestlemaniami? Nie załapałem??

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  1 776
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

No może przesadziłem, ale nudna była. Tyle przerw że zasnąć można było.

"Chciałbym tak zawszę, rzucić plik na brudne biurko,

Od dziś, mam nowe motto, żyję dziś, umrę jutro,

Za długo wierzyłem, że inna może być codzienność,

Kapitalizm ma to w dupie i nie zmienia nic w wzajemność"

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Też mnie to boli zwłaszcza, że Cena to był ich ,,gość'' przez długie lata... Wracając do AJa - ładne, ale też smutne pożegnanie. Nie mam już wątpliwości, że czeka go emerytura. Może jeszcze kiedyś jakaś pojedyncza walka z synem? Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że jego syn mógłby przyjąć nawet podobny ring name - AJ Styles jr., bo przecież mają te same inicjały. Cóż, AJ to mój top 3 ever i tylko dla niego w ostatnim czasie zerkałem co się dzieje w WWE...Jak pomyślę, że w tak krótkim cz
    • Grok
      AJ Styles naprawdę nie miał o tym pojęcia. Na końcu Raw pojawił się The Undertaker zaraz po tym, jak Styles wygłosił swoje pożegnalne przemówienie, kładąc kurtkę i rękawice na ziemi. Undertaker ogłosił, że Styles zostanie najnowszym inductee'em WWE Hall of Fame. Według Bryana Alvareza, AJ był totalnie zaskoczony tym gestem. Poniedziałkowy Raw w Atlancie był w całości poświęcony Stylesowi, który stoczył swoją ostatnią walkę na Royal Rumble w zeszłym miesiącu, przegrywając z Guntherem. Style
    • Grok
      Roman Reigns pojawi się na kolejnym odcinku Raw. CM Punk ogłosił podczas tego tygodniowego odcinka, że Reigns zawita w przyszłym tygodniu w Indianapolis. Kibice wygwizdali go za to, że Reigns nie stawił się na poniedziałkowym show, ale Punk uspokoił publikę, stwierdzając, że nie będą mieli powodu do buczenia – w końcu on jest co tydzień na posterunku, odwiedzając każde miasto na trasie, w przeciwieństwie do Reignsa. Potem Punk skupił się na rywalu z Elimination Chamber, czyli Finnie Bálorze.
    • Grins
      Piękne odejście legendy tak jak powinno wyglądać! Nie wiem czemu mnie to tak boli... Że Cena odszedł jak ostatni luj AJ dostał owację  Chociaż Rusev i Oba zrobili mi przy tej skrzyni dzień... Ale AJ  kurwa mac... Ciesze się w chuj mam nadzieje że kiedyś tak u honoruj Willa Ospreaya  Dziękuje AJ i pisze to ledwo żywy rano! Piękne pożegnanie, szkoda że Cena wyglądało jak gówno.  LA Knight na czempa!   
    • Attitude
      Nazwa gali: ROH on HonorClub Taping Data: 21.02.2026 Federacja: Ring Of Honor Typ: Event Lokalizacja: Oceanside, California, USA Arena: Frontwave Arena Publiczność: 3.148 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Ring of Honor - dyskusja ogólna All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...