Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

ROH: PPV, pROHibition!, newsy, dużo grafiki


Czyje promo bardziej przypadło Ci do gustu?  

13 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czyje promo bardziej przypadło Ci do gustu?

    • Austina Ariesa
      10
    • Jerry'ego Lynna
      3


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Reborn Again najlepsza gala jaka Ci wyszła, świetna robota liczę na kontynuację.

10136801454e08b07ab2e86.jpg

  • Odpowiedzi 51
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • johniss

    17

  • LooseCannon

    6

  • K-PEL-K

    5

  • KENTA

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  439
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.04.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Trochę rozczarowały mnie twoje plany dania pasa Sandmanowi. W ROH ten tytuł zdobywali zawsze zawodnicy będący w apogeum swojej dyspozycji. Ponad czterdziestoletni Sandman, będący typowym zabijaką bez krzty techniki, zupełnie nie pasuje na mistrza tej federacji. Zauważ, że Gary Silkin lubi promować przede wszystkim wrestlerów dobrych technicznie. Wszyscy poprzedni mistrzowie fedu właśnie tacy byli. Zdobycie pasa ROH przez Sandmana robiłoby porównywalne wrażenie do zdobycia pasa WWE World Heavyweight przez Reya Mysterio.

 

I tak z czystej ciekawości, jakie w twoim update statsy ma Tyler Black? Obecnie ten gość jest jednym z najlepszych na świecie a u Ciebie zawalił swoją pierwszą walkę.

Zapraszam do mojego diary

WWF 1998: Here comes the crap!

10921402264bd2c1c1cf977.jpg


  • Posty:  300
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.07.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

@ ajstylefan: oczywiscie beda :)

@ LooseCannon: szczerze mowiac nie przewiduje dlugiego reignu Sandmana, priorytet, jakim jest rozwoj federacji, na to nie pozwala. Natomiast zwyciestwo w feudzie face'a przy sporym heacie McGuinnessa jest wg mnie naturalne. Obecnie mistrz sie nie sprawdza ergo trzeba go zmienic. Inna sprawa, ze w przyszlosci nie wiem na kogo postawic. Z pomyslow jakie przychodza mi do glowy sa: Danielson i Sydal, ale wg mnie to banaly. Sydal w dodatku dopiero co powrocil do federacji. Chcialbym, zeby zdecydowanie dluzej pokrecil sie kolo pasa. Jest jeszcze troche czasu, pokombinuje :)

 

A oto Tyler Black, maj 2008:

 

http://img106.imageshack.us/img106/8813/blackv.jpg

[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=29914]UFC: it's damn real! - pierwsze diary o MMA[/url]

[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=18744]Ring of Honor: Trochę inny booking.[/url]

ZAPRASZAM!

  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie niesamowita sprawa z tym diary. Zajebiście, że takie coś jest. Muszę się przyznać, że też prowadziłem swego ROH (Udpate prawdopodobnie Grudzień 2008, bądź też Luty 2009 - nie pamiętam dokładnie) i muszę Ci polecić jako kandydata do ME Chrisa Hero. Prowadził on feud o pas z Bryanem Danielsonem, co prawda nie wygrał pasu (Danielson był mistrzem), lecz został znakomicie wypromowany, przez co później mógł kontynuować feud z innymi ME. Z tego co widzę to Hero nie ma u Ciebie najwyższej pozycji (nie załapał się nawet na Reborn Again), ale jest dobrym zawodnikiem (ma bardzo wyrównane i przy okazji wysokie staty zarówno na Technical, Brawl i Speed. Podobnie z resztą jak Bryan Danielson.

Szczerze mówiąc jak czytam te twoje diary to próbuje sobie wyobrazić jak wyglądałoby to dajmy na to w realu (jakbym oglądał galę w telewizji) to jednak Sandman chyba nie jest najlepszym kandydatem na mistrza. Proponowałbym rychły heel turn. Jak już mówiłem Hero może (ale nie musi) być dobrym pomysłem (oczywiście przedtem kilka miesięcy porządnego pushu).

Gratuluje też pomysłu na realizowanie realistycznych, a nie wysokich ratingowo segmentów - ciekawe spojrzenie na grę. Mam nadzieję na długą kontynuację tego diary :)


  • Posty:  300
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.07.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

K-Pel: heh, eliminujac z gry Danielsona i Sydala, wlasnie mialem na mysli alternatywe - Hero... spartoliles mi niespodzianke ;) Tak, Hero to jedyny u mnie wrestler, ktory nie jest powiazany w zadnym feudzie, a jednoczesnie ma zadatki na bycie champem. Skoro odradzacie mi Sandmana (po dlugiej analizie) jestem gotow na zmiany planow :), dosc radykalne zreszta.
[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=29914]UFC: it's damn real! - pierwsze diary o MMA[/url]

[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=18744]Ring of Honor: Trochę inny booking.[/url]

ZAPRASZAM!

  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Naturalnie przepraszam :)

  • Posty:  300
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.07.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hot 3, Cold 3, notowanie #3

 

Hot 3:

 

1. PAC - wygrał dark matchowy triple threat match ze swoimi największymi rywalami, mistrzami świata tag teamów Steenem i El Generico. Poradził sobie bez pomocy partnera, który w tym czasie balował w Japonii.

2. Necro Butcher - z pewnym niesmakiem wpisujemy go na listę Hot. Nie ma wątpliwości, że Castagnoliego zmiażdżył w walce o pas VB, lecz to, co zrobił z jego rodziną, pozostawiamy bez komentarza.

3. Jay Briscoe - awansował do finału turnieju, niemniej zrobił to przy udziale swojego brata. Bez niego, najprawdopodobniej byłoby to niemożliwe.

 

Cold 3:

 

1. Steenerico - mistrzowie mimo pozornej współpracy zostali bezlitośnie wypunktowani przez sprytnego PACa.

2. Castagnoli - nie wygrał ani 50 tysięcy dolarów, ani nie zdobył pasa. Do tego nie potrafił obronić swojej córki.

3. Bryan Danielson - debiut na PPV i czysta porażka z Sandmanem. Choć walczył odważnie.

pROHibition! 26 maja 2008

 

PROMO:

Gala rozpoczyna się materiałem filmowym:

Replay z Reborn Again, Necro robi trzodę, niszczy przedmioty na głowie Castagnoliego. Ten się odgryza. Zbliżenie na krwawiącego Claudio, a następnie szybki shot na jego żonę i córki. Są przerażone. Wreszcie kończący spot, porwanie młodej Birgitt i wzrok rozpaczonego ojca.

 

Tytułowa plansza, rozpoczyna się pROHibition!

 

 

http://profile.ak.facebook.com/v230/692/102/q583961579_4896.jpg ColtaCabana Beach http://profile.ak.facebook.com/v230/692/102/q583961579_4896.jpg

 

Cabana: Hola! Dzisiejszy program nie będzie należał do najbardziej wesołych. Przed chwilą obejrzyliśmy wideo z ostatniej niedzieli. O dramacie rodziny Castagnolich porozmawiamy z samymi zainteresowanymi. Zapraszam na ring Claudio i jego żonę Silke.

 

Para wychodzi przy olbrzymim aplauzie kibiców. Oboje są wstrząśnięci. Zasiadają obok gospodarza programu.

 

Cabana: Zacznę od pytania do pani Castagnoli. Silke, znamy się kilka lat... nie wiem co powiedzieć. Współczuję Ci, wiem w jakiej jesteś sytuacji. To bardzo smutne święto Dnia Matki...

 

Silke Castagnoli wzięła mikrofon do ręki, ale nie była w stanie powiedzieć ani słowa. Zalała się łzami. Mikrofon przejął Claudio...

 

Claudio: Mamy wiadomości od FBI, którzy są w stałym kontakcie z porywaczem. Birgitt jest cała, ale w szoku. Bardzo przeżywa co się stało. Policja federalna nie zna kryjówki Butchera, jesteśmy z nimi "in touch". Jeśli tylko dowiedzą się czegoś więcej, zaraz dadzą znać. Ze swojej strony mogę tylko dodać: dorwiemy tego chuja!

 

Cabana: Może jakiś komunikat do Necro?

 

Claudio: Butcher, Ty skurwysynie. Masz tydzień, aby przyprowadzić tu z powrotem moją córkę. Czekam na Ciebie we wtorek o tej samej porze. Jeśli nie przyjdziesz, zaangażuję wszystkie możliwe środki, aby Cię wytropić i zabić. Mam pieniądzę żeby to zrobić. Ty żyjesz z tego co znajdziesz, a każdy kret w końcu wychodzi z nory, by znaleźć pożywienie. Wykorzystam ten moment i skręcę Ci kark. Jeśli tylko coś stanie się mojemu dziecku... bądź pewien - to ja stanę się Necro Butcherem... sto razy bardziej brutalnym! Gdy tylko...

 

następuje zwarcie titantronu... przez chwilę obraz się zamroził... na telebimie przeleciało kilka momentów z niedzielnej walki. Kilka trzasków i na ekranie pojawił się sam Butcher:

 

I WILL BE THERE

 

Następnie Necro wskazał na porwaną Birgitt

 

http://img3.imageshack.us/img3/5426/6619795lg.jpg

 

Pani Castagnoli dostała ataku paniki, wściekły Claudio wyszedł za scenę, Cabana szybko zakończył swój program.

 

-------

 

Rozlega się theme:

 

 

Na ring wchodzi Crisis! Swój "medialny" debiut miał dwa dni wcześniej, kiedy mogliśmy zobaczyć jego promo. Crisis jest owinięty w czarne szaty, nie widać jego twarzy, która jest zasłonieta kapturem. Lewą ręką wyjmuje z kieszeni banknoty, całą garść dolarów. Schyla się i prawą ręką podnosi mikrofon:

 

"Oto insygnia, którę owładnęły światem" mówi wyrzucając w górę banknoty. "Nic nie warte papierki, które są równie łatwopalne co Wy - słabe ludzkie istoty. Przez kilkadziesiąt lat opływaliście się w stercie tego zielonego nasienia. Nadszedłem ja. Przybyłem ja. JA JESTEM! Crisis. Zapanował pół-mrok, cieszy mnie panika. Podnieca mnie. Łechce mnie strach. Cieszy mnie zgrzytanie zębów i oczy pełne przerażenia. Karmię się tym. A jestem głodny. Widzę karmę..." - zdejmuje kaptur (jest całkiem łysy) i patrzy w stronę rampy.

 

Crisis vs. Ruckus

 

Na ring dołącza Ruckus i z miejsca otrzymuje Big Boot. Następnie jest już z nim tylko gorzej. Ruckus w kilka sekund zmierzył każdą część ringu, najczęściej w pozycji poziomej. Podnosi się z maty i próbuje swoich sił, lecz otrzymuje No Joy (powerbomb) i już się pod nim nie podnosi. Debiut nowej "czarnej" siły imponujący!

 

----

 

Chris Hero vs. Joey Matthews

 

Obaj zapaśnicy powracają po dłuższej przerwie na ring. Jednak tylko jeden z nich może uznać comeback za udany. Chris Hero w koszulce Supermana wykazał się świetną formą i, co ciekawe, świetnie wypadł w oczach publiczności, którzy co rusz chantowali jego imię. Hero jednakże musiał zaprezentować umiejętności czysto "heelowskie" i zwyciężył dzięki sprytowi i nieuwadze sędziego (czyt. zwykły cheating). Występ Matthewsa można uznać za jednostkowy. "Przydał się", aby wypromować dobrą postawę swojego przeciwnika.

 

-----

 

ROH Top of the Class no. 1 contender tournament – final. double steel cage match.

Jay Briscoe vs Jimmy Jacobs

 

Na początek łyk zasad:

 

- ring otaczają dwie klatki, obie nie mają "dachu". Pierwsza - wewnętrzna wysoka na 10 metrów, druga - zewnętrzna - na 15 m. Klatkę wewnętrzną i zewnętrzną oddziela pusta przestrzeń ok. 5 metrów różnicy.
- zwycięża ten zawodnik, który wydostanie się z obydwu klatek, tj. dotknie dwoma nogami podłoża za zewnętrzną klatką. 
- nie mają znaczenia pinfalle, submissiony, nie ma dyskwalifikacji i, rzecz jasna, countoutów.
- wewnątrz klatek nie ma żadnego sprzętu. Tylko obaj wrestlerzy, ich pięści i nogi. Sędziowie znajdują się na zewnątrz drugiej klatki. 

Bobby Cruise: Przed głównymi bohaterami widowiska wchodzi posiadacz pasa ROH Top of the Class, Ernie Osiris. To o jego pas, o możliwość walki o ten pas, zmierzą się za chwilę współcześni gladiatorzy. Ernie, witam, rozgość się.

Osiris: Witam serdecznie moich fanów.

Cruise: Ernie, kogo chciałbyś widzieć za kilkanaście/kilkadziesiąt minut jako pierwszego na gruncie, poza tą stalową konstrukcją?

Osiris: Jakie to ma znaczenie? To ja bronię pasa, a mój potencjalny przeciwnik będzie "zajeżdżony" przez te klatki. Zwycięzca będzie zwykłym chomikiem po godzinnych doświadczeniach. Wystarczy go zdeptać. Nie należy zapominać również o innej przewadze, która przemawia za mną. To ja wybieram stypulację pojedynku o pas!

 

Jimmy wraz z Jayem tworzą znakomite widowisko. Wygląda na to, że czeka nas powtórka z Reborn Again, gdzie obaj walczyli między sobą, ale jeden bezpośrednio o awans do finału, drugi o awans kolegi. I Jimmy i Jay kilkakrotnie przeważali, byli już na szczycie pierwszej klatki, ale cały czas spadali po interwencji przeciwnika. W końcu Jacobs w bardziej istotny sposób posłużył się klatką, rzucił na nią rywala, poprawił dwa razy stiffowymi chopami i całą akcję zakończył Contra Codem. Wspiął się na klatkę i zeskoczył na matę... teraz czas na drugą przeszkodę. Na arenę wbiega Davey Richards!! Wrzuca koledze górą krzesło i czeka z przejęciem na rozwój sytuacji. Ale za nim nadbiega również Mark Briscoe, także ze sprzętem! Davey uciekając okrąża ring i klatki i znika z goniącym go młodszym bratem Briscoe. Jimmy ciężko dycha, spogląda za siebie. Nie zauważył, że tuż za nim na szczycie pierwszej klatki jest też Jay! Robi użytek z krzesła i rzuca go w kierunku przeciwnika. Jay dostaje prosto w twarz! Krwawi, ale nie spadł na matę, kurczowo trzyma się krat. Wygląda na to, że nei jest w stanie ani zrobić kroku w górę, ani w dół. Więcej siły wydaje się mieć Jimmy, który już wspina się na drugą klatkę. Jest już na szczycie! Wygląda na to, że to on zmierzy się z Osirisem. Jay zdecydował się na ostatni, decydujący ruch. Prosto z pierwszej klatki skacze na drugą... wprost na niespodziewającego się niczego Jacobsa, niewiarygodny Leg Drop na jego głowę!! 5 metrów w powietrzu! What a jump! Jimmy nie mógł wytrzymać takiego uderzenia i sam spadł z hukiem na ziemię. Jay z kolei wydostał się z drugiej klatki i został no. 1 contenderem ROH Top of the Class title.

 

----

 

The Greatest vs. Steenerico

ROH World Tag Team Champion table match.

 

Nieobecny Takeshi Morishima wrócił już do federacji, z miejsca musiał też bronić pasa z PAC'iem. The Greatest zaprezentowali się mocno średnio, zwłaszcza w porównaniu do El Generico i Kevina Steena. Jednak to Meksykanin pierwszy roztrzaskał swoim ciałem stół po 630 Swanton wykonanym przez PACa. The Greatest obronili tytuły, lecz...

 

Na ring weszli Davey Richards i potłuczony po wcześniejszej walce Jimmy Jacobs.

 

Richards: Jesteśmy nowymi pretendentami do zdobycia pasa tagów!

 

Zaskoczeni Steenerico natychmiast doskoczyli do nowych gości, w końcu należy im się jakiś rewanż, koniecznie na najbliższym Pay-per-View. W całe zamieszanie włączyli się także obecni mistrzowie, którzy argumentowali, że to od nich zależy kiedy i kto weźmie się z nimi za bary. A na razie do kolejnej walki im się bynajmniej nie spieszy.

 

Stojąc na straży porządku Ring of Honor, postanowiłem wkroczyć:

 

Adam Ryland: "Zaiste, Steenerico mają prawo rewanżu w każdej chwili, jednakże jestem zobowiązany spojrzeć przyszłościowo na naszą federację. Dlatego jestem skłonny dać szansę Richardsowi i Jacobsowi, dwóm poległym w "mission to Top of the Class title". Panowie, musicie się wykazać. Nie ma zgody, by świeży tag stanął do boju od razu o pas. Musicie mnie przekonać, a najlepszą próbą waszych umiejętności będzie pokonanie dwóch duetów. Tych duetów (The Greatest i Steenerico wpierw spojrzeli na siebie, następnie z wyrzutem na mnie). Na dzień dzisiejszy na Domination zaplanowana jest walka The Greatest vs. Steenerico. To od was zależy, czy pojedynek przeistoczy się w triple threat tag match. Życzę powodzenia".

 

----

 

Sandman podjeżdża pod filadelfijską halę swoją nowiutką alfą romeo. Zabiera swoje kendo, z bagażnika chwyta skrzynkę Budweiserów i dziarskim krokiem wkracza w progi obiektu.

 

----

 

Kiedy Sandman powoli przebierał się w locker roomie, realizatorzy przypominają po raz kolejny dantejskie sceny z udziałem Necro Butchera, Claudio Castagnoliego i postronnych osób. Następnie na ekranie pojawia się wideo wyemitowane wcześniej - córka Szwajcara wisząca na krzyżu.

 

----

The Sandman vs. Adam Pearce

 

Sandman dostał wiadomość, że i dzisiaj, nie tyle nie zmierzy się z Nigelem McGuinnessem, co nawet nie poczuje jego tchórzliwego smrodu. Anglik po prostu nie zjawił się tego dnia na nagraniu, zwyczajnie czeka aż opadnie atmosfera skandalu. Może szykuje jakąś promienną mowę, usprawiedliwiającą jego, cokolwiek dziwną, absencję? W tzw. międzyczasie główny pretendent do pasa swobodnie pokonał Adama Pearce'a w przedbiegach. To kolejny sygnał Sandmana, że jest mocny mimo kilku promili etanolu, który nieprzerwanie płynie w jego żyłach. Pearce wprawdzie chciał pomóc sobie kijem rywala, ale zanim zrozumiał jaki błąd popełnił nawet myśląc o użyciu go, już leżał po Russian Leg Sweepie, a rzeczony przedmiot pożądania wylądował na jego trzewioczaszce. Efektami ubocznymi "impactu" zajęli się lekarze, Sandman natomiast w tym czasie tauntował w narożniku sącząc kolejnego Buda.

 

----

 

Wypadało zaprosić kibiców na coś spektakularnego na kolejnym pROHibition! Czemu więc nie zaangażować nieco bardziej Matta "I can fly" Sydala? I czemu nie skorzystać z arogancko napinającym bicepsa Chrisa Hero? A co gdyby zabookować ich w jednym meczu? I co, jeśli istnieje atom szansy, że na galę w końcu zawita Nigel? Sydal wciąż jest asygnowany do sędziowania walki z udziałem Brytyjczyka i pierwszego alkoholika ROH. Jak to się skończy? Czas pokaże...

 

http://img23.imageshack.us/img23/5271/26v.jpg

 

NEXT:

 

- 4 notowanie Hot 3, Cold 3

- Sydal vs. Hero, czyli... Superman vs Superman

- Castagnoli vs Butcher. Pojedynek o coś więcej...

- Crisis vs ??? Bessa na giełdzie, hossa na ringu?

- Jacobs/Richards na pierwszym okrążeniu w wyścigu po pas. Pierwszy pit-stop: The Greatest

 

Jednocześnie mam do Was, drodzy użytkownicy - czytelnicy, pytanie. Wolelibyście śledzić dłuższe odcinki, tj. trzy tygodniówki w jednym poście, czy też, jak ma to miejsce teraz, jedna gala - jeden post? Innymi słowy: więcej (rzadziej) czy mniej (częściej)? Pozdrawiam :)

[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=29914]UFC: it's damn real! - pierwsze diary o MMA[/url]

[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=18744]Ring of Honor: Trochę inny booking.[/url]

ZAPRASZAM!

  • Posty:  763
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiadomo.Gala super.W twoich galach nie pasuje mi tylko to że walki są zdeczko krótkie ale ujdzie. :)

 

PS: Ja bym wolał żeby było Mniej częściej. :D

Gdybym miał nowotwór nazwałbym go [you]

  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja wolę chyba częściej - mniej, chociaż najchętniej częściej - więcej :)

  • Posty:  300
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.07.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hot 3, Cold 3, notowanie #4

 

Hot 3:

 

1. Jay Briscoe - zwycięzca turnieju. Nie pokonał go Richards w klatce, nie dał rady Jacobs w podwójnej klatce. Czy Osiris znajdzie sposób na Jaya?

2. Chris Hero - zadziwiająco łatwo poradził sobie z niegdysiejszą gwiazdą Ring of Honor. Forma zwyżkuje, czy upatruje swoich szans w którymś z pasów?

3. Crisis - niezwykły debiut tajemniczej postaci z abstrakcyjnego świata. Jak wielki jest jego wpływ na nasze pieniądze? Dlaczego wybrał ROH jako miejsce swojej autopromocji?

 

Cold 3:

 

1. Jimmy Jacobs - nie skorzystał z szansy, jaką dał mu Davey Richards. Przykra porażka w finałowej rundzie walki o pas ROH Top of the Class.

2. Nigel McGuinness - zmagania o jego pas toczą się jakby obok niego. Sandman wygląda na zdeterminowanego, a przede wszystkim jest u szczytu formy. Z kolei Brytyjczyk unika jakichkolwiek porachunków. Szykuje jakąś niespodziankę?

3. Steenerico - kolejna szansa na zdobycie pasa tagów zmarnowana. Ponadto przybył im kolejny kandydat do złota, duet Jacobs&Richards!

 

News:

 

- Nigel McGuinness w końcu pojawi się na najbliższym nagraniu pROHibition! Do końca roku nie planuje kolejnych wojaży po Kraju Kwitnącej Wiśni.

- Bardzo dobrze zostało przyjęte stworzenie tag teamu Jacobs & Jacobs, jako alternatywnego heelowskiego teamu dla powoli kończącego się reignu The Greatest. PAC i Morishima niestety nie generują zainteresowania

- Najwyższe feud-noty otrzymuje konflikt Butchera z Castagnolim, oraz Sandmana w/Sydal z McGuinnesem, który jest oceniany równie wysoko mimo ostatnich absencji mistrza świata

- Ostatnie nagranie pROHibition! uzyskało rekordowy rating - 1.20!!!

- Austin Aries prosi o podniesienie jego statusu. Brak występów bardzo mu ciąży. Niestety, federacja na razie nie ma miejsca w kartach, aby godnie zaprezentować jego postać.

- Claudio Castagnoli na dobre przeszedł face turn, podobnie jak w drugą - heelowską stronę - Delirious vel Crisis.

 

Z innych federacji:

 

- Combat Zone Wrestling wystartował z tygodniówką pt. "CZW Wednesday". Pierwszy odcinek osiągnął znakomity pułap - 1.49!

- TNA podpisało kontrakt z Jeffem Jarretem (jako staff member) i New Jackiem (otwarty kontrakt zawodniczy).

- Jay Lethal oraz Alex Shelley występować będą gościnnie dla AAA.

 

1 czerwca zostałem wezwany do siedziby redakcji ESPN. Rozmowa miała dotyczyć renegocjacji (bądź też nie) kontraktu na emisję pROHibition! U prezesa stacji zostałem zasypany gratulacjami za rozkręcenie ich wtorkowej ramówki, bowiem ratingi od 1.09 do 1.20 nigdy nie były uzyskiwane w dni powszednie, z wyjątkiem piątków. Wynikiem naszej świetnej pracy jest przedłużenie kontraktu o kolejne... 9 miesięcy! Co "urodzi się" po tym okresie Bóg raczy wiedzieć, aczkolwiek prezes zakomunikował, że możliwe będzie przeniesienie show na bardziej dogodny termin (prime time w piątek?). Wskazał też na statystyczną wiekową oglądalność naszego programu (70% to ludzie w wieku 18-35), dlatego też zaproponował większą pożywkę dla tego typu publiczności. Innymi słowy? Będzie większy hardcore.

 

Szczypta statystyk, czyli ranking wrestlingowych tygodniówek (wg highest ranking):

 

1. WWE RAW i SmackDown!- oba 6.99

2. TNA Impact! - 5.26

3. WWE ECW - 3.26

4. PWG Monday - 1.63

5. CMLL Friday - 1.58

6. AAA Lucha Libre - 1.50

7. CZW Wednesday - 1.49

8. ROH pROHibition! - 1.20

 

poniżej ratingu 1.00 osiągają show federacji: IWA, HWA, UWA, IWS, NWA.

 

Moim questem jest osiągnąć pierwsze miejsce wśród non-mainstreamowych federacji. Sądzę, że poziom 2.00 jest wykonalny, ale jeśli nie uda się tego dokonać do końca roku, będę zmuszony poszukać innego nadawcy, który pomoże nam uzyskać taki wynik.

 

http://img5.imageshack.us/img5/2638/rating.jpg

 

pROHibition! 02.06.2008

 

Spektakl zaczyna się od żenującej sceny w ROHowej stołówce. Do jedzących obiad Richardsa i Jacobsa, którzy dziś mają stoczyć pierwszą walkę o możliwość pojedynku o pas na Domination, dosiadają się ich najbliżsi rywale - The Greatest. Jimmy Jacobs spożywając mocno krwistego steka, który kapie mu z ust, z grymasem wita niepożądanych gości. Wzrokiem zaprasza do stołu. PAC i Morishima najwyraźniej mają jakąś sprawę:

 

Morishima: Słuchajcie panowie, po co mamy się silić. Zróbmy deal, jakoś "wyruchamy" tych szemranych cwaniaków. Jeden pajacuje w masce, drugi ma 100 kilo nadwagi (w tym momencie uczestnicy dialogu spojrzeli na jego, bądź co bądź, nieszczupłą sylwetkę). Zróbmy tak, wy nie wtrącacie się w naszą walkę na Domination, za chwilę przegrywacie, a my wam damy szansę na pojedynek na Respect is Earned. Prosta kalkulacja, nic nie tracicie...

 

Richards chce zabrać głos, ale Jacobs uspokaja go, spokojnie przeżuwając kolejny kęs steku...

 

Morishima: ... nie ma sensu załatwiać tego w trybie triple threat match. Spokojnie możemy się ponapierdalać dwóch na dwóch, ale na kolejnym PPV. Steenerico nie będzie miało już prawa rewanżu.

 

Jacobs odłożył sztućce, wytarł usta w chusteczkę, wyjął z kieszeni lusterko, przejrzał czy nie ma kawałków mięsa między zębami i odrzekł:

 

Jacobs: Mam inną propozycję, ja pokaże wam palec (w tym momencie pokazał PACowi i Morishimie "faka") a wy weźmiecie dupę w troki i opuścicie żarłodalnię.

 

PAC wstał, chwycił nóż, ale szybszy był Jacobs, który przewrócił stół z całym jedzeniem prosto na stopy The Greatest. Richards dopełnił formalności sprzedając dwóm niedoszłym spekulantom dwa superkicki jednego dla każdego. Po skończonej robocie, Jacobs wytarł raz jeszcze ręce, podziękował kucharkom za syty obiad i pomaszerował w kierunku ringu.

 

Road to the Domination (1/2)

Tag team match: Jimmy Jacobs & Davey Richards vs. The Greatest

 

Na The Greatest trzeba było czekać wyjątkowo dłużej, ponieważ posiadaczom pasa troszkę zeszło przy wydostawaniu się spod stołów. Wyglądali żałośnie, PAC cały umorusany w ketchupie, Morishima uwalony w majonezie. Jakby to komicznie nie wyglądało, obaj mocno wkurwieni. Wychodzą trzymając się za swoje szczęki. Walka rozpoczęła się jeszcze przed ringiem, Jacobs zajął się ciężarnym Japończykiem, z kolei Richards okładał bezsilnego ketchupowego PACa. The Greatest przez kilka dobrych minut obijali swoimi ciałami niemal każdą część konstrukcji ringu. Morishima umiłował sobie szczególnie schody, które pocałował swoim tłustym cielskiem dwa razy. PAC miał więcej szczęścia - irish whipem trafił na metalowy słup. W końcu kulinarni nieszczęśnicy trafili na ring, gdzie odżyli i sami zaczęli wytaczać ciosy. Richards z Jacobsem mimo debiutu wyśmienicie radzili sobie w ringu i po zapłaceniu frycowego znów dominowali. Koniec końców The Greatest polegli po kolejnych dwóch superkickach Richardsa. Tak to jest, gdy się walczy na głodnego...

 

Winner: Richards & Jacobs. Jeśli duet wygra za tydzień ze Steenerico, w nagrodę powalczą o pas Tag Team Champions na Domination.

 

Kamera kieruje nas na backstage, gdzie widzimy znaną sylwetkę. Ubrany w typowo brytyjski pull-over, z golfową czapką McGuinness zmierza do swojej szatni. A więc w końcu wrócił. Nigel ogląda się na boki, szukając swoich wrogów. Nie widząc ich, wchodzi do środka, aby się przebrać.

 

Emitowany zostaje film z finału turnieju, który odbył się tydzień temu. Jay rzuca się z jednej klatki na drugą, posyła swojego rywala na ziemię. Całości przygląda się Ernie Osiris. Na końcu filmu ich wzrok spotyka się... Na Domination zapowiada się krwawa batalia!

 

Ernie Osiris (ROH Top of the Class Champion) vs. Mark Briscoe

 

Tym razem do stołu komentatorskiego dosiada się nie kto inny jak właśnie bohater ostatniego video, Jay Briscoe.

 

Bobby Cruise: Witaj Jay, za chwilę twój brat sprawdzi ringowe możliwości twojego przyszłego przeciwnika. Liczysz na jego wskazówki przed przyszłą niedzielą?

Jay Briscoe: Przede wszystkim jeszcze raz chciałbym podziękować Markowi za jego pomoc. Bez niego prawdopodobnie nie wystąpiłbym na Domination jako pretendent do pasa ROH Top of the Class, a zamiast mnie teraz z Tobą siedziałby Jimmy Jacobs, a na ringu stałby jego przydupas Richards.

Bobby Cruise: Musisz pamiętać, że Osiris wybiera stypulację walki. Podobno decyzję ma podjąć za tydzień. Obawiasz się niespodzianki?

Jay Briscoe: Nie, wygram każdą walkę prócz trzepania kapucyna na czas.

 

Tymczasem Osiris wybitnie chciał pokazać kandydatowi do jego pasa, że jest w znakomitej formie. Markowi wyraźnie brakuje tchu, a Osiris, jak wiadomo, od dawna nie stoczył żadnego pojedynku. Jest wypoczęty i to dobrze widać. W momencie gdy Osiris zamierzał wykonać finisher na swoim rywalu od stołu komentatorskiego wstał Jay. Osiris zrezygnował z wykończenia Marka i spokojny krokiem podszedł do lin, aby zamanifestować Jayowi fakt, że to on jest mistrzem.

 

Osiris: Rozpierdolę każdego Briscoe! Możesz mnie pocałować w dupę. Patrz co zrobię z Twoim bratem.

 

Osiris odwrócił się, a tam już czekał na niego Briscoe Bomb w wykonaniu Marka! 1...2...3...! Mark udownił, że champ może i jest mocny, ale do najsprytniejszych nie należy.

 

Winner: Mark Briscoe

 

Jay wraca do Bobby'ego Cruisa, bierze mikrofon i rzuca jeszcze kilka słów:

 

Jay Briscoe: O stary, to będzie łatwe!

 

Wraz z bratem opuszczają ring...

 

Tym razem na backstage'u widzimy interviewera, który już czeka na sygnał, aby zadać kilka pytań... Mattowi Sydalowi.

 

Interviewer: Matt, chodzą plotki, że masz jakiś układ z Sandmanem. Między innymi dlatego Nigel McGuinness zrezygnował z walki na Reborn Again.

Matt Sydal: To bzdura. Nie ma żadnego układu, Sandman wybrał mnie do sędziowania ich meczu, bo po prostu kogoś musiał. Fakt, że nie darzę Nigela jakimś wielkim uczuciem, ale daję głowę, że walkę będę prowadził uczciwie. Nie obchodzi mnie zwycięzca. O pas mogę walczyć z każdym.

Interviewer: Być może jednak Nigel ma rację z tym, że twoje uczestnictwo w tym meczu to konflikt interesów. Sam jesteś zainteresowany zdobyciem pasa.

Głos z oddali: Oczywiście, że tak!!

 

Prowadzący i Matt odwracają się. W ich stronę zbliża się sam McGuinness z pasem ROH World Championa.

 

McGuinness: Oczywiście, że ma w tym interes! Dlatego nie pozwolę, by ktoś taki sędziował mój pojedynek, dopóki... dopóki nie udowodni, że jest naprawdę bezstronny!

Sydal: W jaki niby sposób mam to udowodnić?

McGuinness: Proponuje za tydzień przeprowadzić triple threat match pomiędzy mną, Sandmanem i tobą, Sydal. Jeśli okaże się, że nie współpracujecie ze sobą, jestem gotów uznać ciebie za godnego sędziowania na Domination.

Sydal: Naprawdę, nie robi mi to różnicy. Chętnię wam obu skopię dupy.

 

Sydal z McGuinnessem uścisnęli dłonie. McGuinnessowi rysuje się na twarzy wyjątkowo diaboliczny uśmiech :twisted:

 

Colt Cabana vs. Adam Pearce

 

Panowie od kilku tygodni żywią do siebie urazę. Czas w końcu udowodnić, który z nich ma większe organy.

 

Końcówka: obaj wrestlerzy leżą po double clotheslinie. Sędzia liczy. Pierwszy wstaje Cabana, ale Pearce nie jest w tyle i również zamroczony stoi na dwóch nogach. Boom Boom odbija się od lin z zamiarem zaoferowania rywalowi potężnego lariata. Nic z tego!! Pearce kontruje szybkim i bolesnym spinebusterem. Figure four leglock!! Czy to za kończy całą sprawę? Nie! Cabana jakimś cudem dostaje się do lin i sędzia jest zmuszony przerwać submission manouvre. Wściekły Pearce decyduje się jeszcze podzielić z Cabaną diving leg dropem, po którym przeciwnik wylatuje z ringi i z hukiem ląduje na bandach. Ouch! Pearce schodzi z ringu, aby do końca policzyć się z jego szydercą. Nic z tych rzeczy! Zupełnie przypadkowo nadziewa się na Colt.45!! Cabana się jednak nie spieszy z odliczeniem przeciwnika. Wrzuca Adama na ring i tauntuje przed publicznością. Wchodzi aby odliczyć Pearce, lecz ten kickoutuje! Wchodzi na narożnik. Będzie próba moonsaulta! Wylądował...na dwie nogi, przeciwnik stoi za nim! Rack Bomb!! 1...2... i 3! Czyste zwycięstwo Pearce'a.

 

Triumfator pozwala wstać Cabanie. Patrzy na niego. Colt zdemolowany sili się na jakiś gest. Podaje rękę Pearcowi, ten jednak odrzuca uścisk dłoni. Bierze mikrofon do ręki i mówi:

 

Pearce: Kpiłeś ze mnie, więc będziesz musiał przeprosić. Na Domination szykuj się na "I'm sorry match".

 

Rzuca majka i wychodzi.

 

Winner: Adam Pearce

 

Crisis vs. Austin Aries

 

Crisis zanim rozpoczyna speech tauntuje na środku ringu. Z góry spadają banknoty, które objął ogień.

 

Crisis: tydzień temu jakiś bliżej nieznany mi osobnik próbował przerwać śmiertelny bieg KRYZYSU. Kimże on jest, pytam się, by mógł choćby podnieść palec na niewidzialną rękę rynku. Czekam na kolejnego śmiałka. Niechaj się zbliży...

 

Na arenę wbiega Austin Aries, który z miejsca obsypany zostaje pięknym bukietem punchy i kopnięć.

 

Końcówka: Aries postawił nieco większe wymagania, aniżeli Ruckus. Jednak mniejszy i dużo bardziej niepozorny Crisis całkowicie zdominował pojedynek. Austin dwoił się i troił, próbował najróżniejszych sposobów, aby odliczyć do trzech mrocznego przeciwnika. Jednak Crisis za każdym razem błyskawicznie wstawał po dwóch klepnięciach. W końcu jakby znudzone takim obrotem sprawy, nowe oblicze Deliriousa skontrowało Crucifix Armbar na własne No Joy. Ring zatrzeszczał pod siłą uderzeniową pleców Ariesa, a sędzia nie miał wyboru i odliczył go do 3.

 

Winner: Crisis

 

Na telebimie pokazują się znane momenty z feudu Butchera i Castagnoliego. Porwana córka na Reborn Again, następnie smutny program ColtaCabana Beach i obrazek z "ukrzyżowaną" (wciąż żywą, lecz przerażoną) Birgitt.

 

Necro Butcher vs. Claudio Castagnoli

 

Castagnoli czeka już z niecierpliwością na kidnappera. Długo się nie pojawiał, ale w końcu wyszedł przy mrocznym themie. Necro jest sam, nie przyprowadził ze sobą córki.

 

Claudio: Gdzie ona jest?

 

Butcher ze śmiechem zrobił dłonią w powietrzu znak krzyża. Sędzia rozpoczął pojedynek, lecz zaraz musiał go przerwać, bowiem wściekły Claudio chwycił za ringowy gong, krzesła i zaczął nimi okładać Rzeźnika. DQ! Butcherowi widać sprawiało to przyjemność, nie przestawał się śmiać, nawet gdy otrzymał potężnego leg dropa z krzesłem. W końcu zainterweniowali ochroniarze, którzy odseparowali dwie toczące wojnę strony. Na dziś koniec. Castagnoli ukleknął i ukrył twarz w dłoniach...

 

Winner: Necro Butcher by DQ

Matt Sydal vs. Chris Hero

 

Świetny main eventowy mecz został chamsko przerwany przez ROH World Championa. Gdy Sydal przymierzał się do swojego Shooting Star Pressa, z widowni nadbiegł McGuinness i krzesłem strącił Matta z narożnika, niczym natrętną muchę z okna. Hero podnosząc się i widząc, że sędzia zakończył walkę, postanowił nieco zrekompensować sobie porażkę i użyć swojego Hangman's Clutcha na wijącym się jeszcze z bólu rywalu.

 

Winner: Matt Sydal by DQ

 

Kamera śledzi McGuinnessa, który z uśmiechem przemierza backstage i wychodzi na parking. Gdy otwierał swój samochód coś z łoskotem wylądowało na jego czaszce. No tak, tylko jego tu brakowało... Sandman nie zapomniał o swojej zwierzynie. Nie mógł o niej zapomnieć. pROHibition! schodzi z anteny.

 

http://img168.imageshack.us/img168/5452/02vi.jpg

 

Hot 3, Cold 3, notowanie #5

 

Hot 3:

 

1. Jacobs/Richards - wygląda na to, że zawodnicy szybko powetowali sobie porażkę w turnieju o no. 1 contender. A że wrestling nie znosi próżni, założyli własną ekipę, która zamierza podbić Ring of Honor.

2. Crisis - bynajmniej sam nie przechodzi kryzysu. Najpierw Ruckus, teraz u jego stóp leżał Aries. Who is next?

3. Mark Briscoe - przetarł szlaki swojemu bratu. Ernie Osiris z pewnością jest do pokonania.

 

Cold 3:

 

1. Claudio Castagnoli - kiedy w końcu skończy się to pasmo porażek?

2. Ernie Osiris - porażka z Markiem nie przesądza sprawy jego pasa. Ale w pojedynku z Jayem musi pokazał 200% swoich możliwości.

3. The Greatest - upokorzenie w stołówce, a zaraz potem na ringu. Mistrzowie świata w głębokim dołku

 

Za tydzień:

 

- pROHibition z 9 czerwca, oraz... gala Domination!!! (i to nie Prima Aprilis ;))

 

Karta na pROHibition 09.06.2008:

 

Jacobs/Richards vs Steenerico (2/2 Road to Domination)

Adam Pearce vs Colt Cabana

Bryan Danielson vs Mark Briscoe

Sydal vs Sandman vs McGuinness (triple threat match)

Edytowane przez johniss
[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=29914]UFC: it's damn real! - pierwsze diary o MMA[/url]

[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=18744]Ring of Honor: Trochę inny booking.[/url]

ZAPRASZAM!

  • Posty:  763
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Świetnaaaaa gala :].Cieszy mnie face turn Claudio oraz cała gala mnie cieszy,no :D .
Gdybym miał nowotwór nazwałbym go [you]
  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  300
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.07.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

@ all: sorrki za zwłokę w realizowaniu mojego projektu. Nieubłaganie zbliża się przyspieszona sesja i obrona (3 rok, te sprawy...) i z konieczności coś musiało ucierpieć. Ze względu na priorytety, wypadło na diary :P. Postaram się to wynagrodzić, zapraszam do lektury:

 

pROHibition! z 9 czerwca 2008:

 

Przed czołówką wyświetlono skrót końcówki z ostatniej tygodniówki. Chris Hero mierzy się z Mattem Sydalem. Szybka, wartka akcja, pokaz high-flyingu w zderzeniu ze świetnym przygotowaniem technicznym. Nagle obraz się zamazuje, a ostrość zostaje wyregulowana gdy na macie leży znokautowany Sydal. Kamera shootuje na postać McGuinnessa. Mistrz powrócił, mistrz jest wściekły. Następuje czołówka pROHibition!

 

Scena w szatni. Wchodzi Sandman. Dziś zmierzy się z McGuinnessem i Sydalem. Cel? Zwycięstwo. Nagroda? Brak. To próba generalna przed niedzielnym Domination. Ostatnia szansa na zdobycie upragnionego pasa mistrza świata. Sandman wyjmuje z szafki browara, otwiera go i robi dwa łyki. Stoi w zamyśleniu... Po chwili rozwala puszkę o swoje czoło i wychodzi z pomieszczenia.

 

Road to the Domination (2/2)

Tag team match: Jimmy Jacobs & Davey Richards vs. Steenerico

 

Przypomnijmy, że Jimmy i Davey, aby marzyć o występie na Domination, muszą pokonać dwa najsilniejsze w tej chwili tag teamy w Ring of Honor. Tydzień temu bezdyskusyjnie powieźli mistrzów świata - PACa i Morishimę. Wydaje się, że dzisiaj mają łatwiejsze zadanie do wykonania. Czyżby?

 

Na starcie Davey od razu zainteresował się nogą El Generico. Jako że luchadorowi zwykle ciężko się walczy na jednej kończynie podstawnej i dwoma wspomagającymi, El Generico musiał z godnością Hioba przyjmować kolejne to ciosy. Richards z Daveyem współpracują znakomicie. Co chwilę wykonują coraz to wymyślniejsze tag team moves, wszystkie koncentrujące się na kontuzjowanej nodze przeciwnika. Richards rzuca rywala na liny, w tym czasie Jacobs robi Springboard Dropkick prosto w kolano Meksykanina. 1...2... na ratunek pospieszył Kevin Steen, ale wyświadczył swojemu partnerowi niedźwiedzią przysługę. Sędzia zajął się krnąbrnym Steenem, a w tym czasie evil duet realizuje El Generico prawdziwą drogę krzyżową. El Generico jest już na skraju wyczerpanie, jednak ostatnim przypływem siły wykonuje Jacobsowi Tornado DDT! Będzie próba pinu? Nie! Sprytny wrestler słusznie postanawia klepnąć do taga. Wybiega Steen i z miejsca nokautuje Jacobsa Running Swantonem. Richards próbuje pomóc, ale on z kolei otrzymuje Superkick i wylatuje poza ring. Sytuacja wydaje się już opanowana. Steen pinuje wijącego się jeszcze z bólu Jacobsa, ale ten kickoutuje!! Teraz Steen próbuje osłabić Jimmiego. Po kilku chwilach Steen chwyta rywala do Package Piledriver, ale musi go odłożyć w czasie, bo na ring wbiega Richards! Sędzia powstrzymuje go, również i Steen podąża w stronę illegal wrestlera. To był błąd. Low blow od Jacobsa! El Generico wyraźnie wkurwiony biegnie aby zrewanżować się Jimmiemu spearem, ale... trafia w Kevina! Steen już całkowicie poza grą! Zdezorientowany El Generico łapie się za głowę. Jego błąd kosztował zbyt wiele. Od Jacobsa otrzymuje jeszcze Berzerker Drop, a całą zabawę kończy Richards Shooting Star Pressem. Richards i Jacobs w karcie Domination! Szykuje się Tag Team Triple Threat Match!

 

Winner: Jimmy Jacobs & Davey Richards

 

Prezes Ryland wchodzi na rampę.

 

"W niedzielę żaden z zawodników nie będzie miał chwili wytchnienia. Nie będzie przerwy na regenerację sił. Ta walka będzie zabookowana jako Texas Tornado match! Wszystkie ręce na pokładzie, wszystkie nogi na ringu!"

http://img24.imageshack.us/img24/605/steenericovsjr.jpg

 

----

 

http://profile.ak.facebook.com/v230/692/102/q583961579_4896.jpg ColtaCabana Beach http://profile.ak.facebook.com/v230/692/102/q583961579_4896.jpg

 

Cabana: Hola! Witam w kolejnej edycji ColtaCabana Beach. Jak wiecie, bądź nie - przechodzę małe scysje z imć panem Adamem Pearcem, skądinąd wszechstronnym sportowcem. Na tyle wszechstronnym, że grał futbol amerykański oraz baseball. W żadnej tej dyscyplinie nie przetrwał dłużej niż 2 lata. W futbolu grał jako piłka, w baseballu służył za pałkę. Wiatry północy przywiały go, nie wiadomo dlaczego, do wrestlingu. Tu narodził się kolejny Pearce, zawadiaka, marszczyfred i huncwot. Na Domination mamy stoczyć pojedynek, przegrany ma do mikrofonu powiedzieć magiczne słowa "I'm sorry". Wybacz Pearce, ja nie znam tych słów...

 

Na ring wchodzi Adam Pearce!

Przystanął vis a vis gospodarza programu. Obaj patrzą na siebie spode łba. Przez dłuższą chwilę stoją, ale pierwszy zareagował Pearce. Wyciągnął zza pazuchy kij baseballowy i uderzył niczego się nie spodziewającego Boom Booma.

 

Pearce: Home run!

 

----

 

Obraz schodzi z ringu, następuje przypomnienie walk turnieju o no.1 contender ROH Top of the Class, bardzo przekonujące zwycięstwo Jaya Briscoe i wzrok niedowierzania posiadacza pasa - Ernie Osirisa. Znów jesteśmy na ringu. Swoją przemowę rozpoczyna Ernie Osiris, który opleciony jest złotym pasem:

 

Osiris: Nie ukrywam, że to ja jestem faworytem w niedzielnym meczu pomiędzy mną a szczawiem Briscoe. Nie ukrywam, że mam w rękawie atuty, które nie mogą być zignorowane przez mojego przeciwnika. Jay musi pamiętać, że to ja wybieram stypulację tej walki, walki, która będzie prowadzona wyłącznie pod moje dyktando i zakończy się tak, jak sobie tego życzę. Zanim przejdę do konkretów, przedstawię Wam, moi kochani, nowy theme Jaya. Wymyślony specjalnie na okazję meczu na Domination. Kamera? Akcja!

 

 

Osiris śpiewa: It's okay to be JAY! Lets rejoice with the boys in the JAY way!

 

Na ring wbiega Briscoe, ale Osiris jest przygotowany na tę ewentualność i nokatuje Jaya "The Gaya" mikrofonem, następnie wyciąga spod maty drabinę, ustawia ją, wdrapuje się i wykonuje bolesny Diving elbow drop. Osiris tauntuje w narożniku z pasem, bierze majka i mówi:

 

Osiris: Na Domination znów będzie czekać na Ciebie: ja i drabina! O tym pasie możesz zapomnieć!

 

---

 

Single Match

Mark Briscoe vs Bryan Danielson

 

Podobnie jak Jay, ciężkie chwile przeżywał też na ringu Mark Briscoe. Nic dziwnego, jego przeciwnik to przecież Best Technical Wrestler on the World - Bryan Danielson. Briscoe wyraźnie nie mógł się rozkręcić, cały czas bowiem trafiał na zaporę tworzoną przez jego przeciwnika. American Dragon zakłada rywalowi Triangle choke, Mark się wyrywa, ale otrzymuje dodatkowe ciosy łokciem. Nic z tego! Próbuje więc na siłę przeczołgać się do lin. Udało się! Sędzia wstrzymuje walkę i odseparowuje dwie walczące strony. Briscoe próbuje Sidewalk slama, ale znów nadziewa się na nieprzyjemną kontrę. Mark oswobadza się z kolejnego submissiona, wykonuje Facebustera! Danielson zatacza się. Wygląda na to, że stracił mnóstwo sił także na własnym movemencie. Mark poprawia swój Sidewalk slam i gotuje się do Shooting Star Pressa! To będzie drugi taki finisher na tej gali! Lecz Danielson się usuwa, a Briscoe pudłuje! American Dragon wykorzystuje sytuację i zakłada Cattle mutilation! Give up! Give up!

 

Winner: Bryan Danielson

 

----

 

Przenosimy się na cmentarz... Tu swój speech zamierza wygłosić Necro Butcher:

 

Butcher: "Castagnoli dupku, sam chyba nie wiesz jaką wyrządziłeś sobie krzywdę. Sobie i swojej córce. Tydzień temu miałeś niepowtarzalną okazję, aby ją odzyskać. Zawiodłeś ją. Na Domination dostaniesz ostatnią szansę. Zdajesz chyba sobie sprawę, co się stanie - gdy znów zepsujesz zabawę. Zginie twoja latorośl.

Teraz znów staniemy do walki. Tym razem nie na ringu. W niedzielę spotkamy się tutaj. Philadelphia Graveyard przy 13 alei. Nie przynoś sprzętu. Tu znajdziesz sporo. Stawką twoje dziecko i mój pas.

Zapraszam..."

 

----

Main Event. Non-title Triple threat match.

Nigel McGuinness © vs The Sandman vs Matt Sydal

 

McGuinness z pewnością nie spodziewał się takiego początku pojedynku. Sandman i Sydal zamiast ruszyć na mistrza zaczęli brawlować między sobą. Nigel przez blisko minutę stał bezczynnie i czekał, aż rywale zainteresują się jego osobą. Tak się stało dopiero gdy Sandman wyrzucił z ringu najmłodszego partycypanta walki. Wtedy to stary wyga wrestlingu rzucił Nigela w narożnik i tam zaczął go osłabiać. Trwało to do czasu, gdy na ring powrócił Sydal i solidnym drop kickiem powalił obie walczące strony. Wszyscy leżą... Sędzia zaczyna liczyć...

Pierwszy wstaje McGuinness, który od razu schodzi z ringu. Powstają także Sydal z Sandmanem i wymieniają się ciosami. McGuinness podobnie jak na początku jedynie obserwuje spektakl z poziomu widza. Sandman rzuca Sydala na liny, ten odbija się i markuje skok na Nigela, ten się bardziej odsuwa od pola walki. Chwila zawahania kosztowała Matta bliski kontakt twarzy z podłożem. DDT w wykonaniu Sandmana! Wskazuje palcem na British Champa: "Come on, your move". McGuinness odrzuca propozycję wejścia na ring. Wysunięty "fak" i krzesło w ręku to w tej chwili jego jedyny argument. Kibice zaczynają być zirytowani zachowaniem mistrza...

 

Wchodzi Adam Ryland, chairman Ring of Honor!

 

"Mamy tu do czynienia z jawnym unikaniem pojedynku. Zarząd Ring of Honor przejrzał twoją taktykę, Nigel. Nie zgadzamy się na twoje bierne uczestniczenie w tym poniżającym federację żarcie. Od tej chwili walka przyjmuje dodatkową stypulację: Lumberjack match! Panowie, zapraszam!"

 

Zza Rylanda wyłaniają się kolejne postacie z rosteru Ring of Honor. Są wszyscy. McGuinness nie ma wyjścia, wskakuje na ring, nim odczuje punche i kicki "drwali". Zaraz jednak został zaatakowany przez dwóch jego rywali! Hurricanrana w wykonaniu Sydala, Sandman dobija headbuttem, ale i on nadziewa się na superkick Matta. Sandman wylatuje poza liny, a do jego leżącego, na wpół przytomnego ciała dobiega Crysis, Richards i Jacobs. Całkowita demolka Sandmana! McGuinness tymczasem wstaje i rozpaczliwie próbuje powalić Sydala. Pierwszy lariat chybiony, drugi (tym razem rebound lariat) - również. Superkick od Matta i McGuinness również za burtą! Do championa podbiegają Larry Sweeney, Chris Hero i Eddie Edwards. Nie obijają go jednak, lecz nakładają mu na łokieć złoty ochraniacz! McGuinness i Sandman razem wracają na matę. Sydal seriami okłada Sandmana, jest z całej trójki najbardziej świeży! Do walki włącza się McGuinness! Próbuje wykonać elbow strike Sydalowi swoją pożyczoną zabawką lecz trafia i nokatuje sędziego! Skonfudowany otrzymuje cios kendo stickiem od Sandmana. Matt z kolei wchodzi na narożnik i wykonuje shooting star press! Jednak w powietrzu także otrzymuje cios kijem! Nieprzytomny pada na McGuinnessa. Na ring wbiega rezerwowy sędzia. Sandman podnosi obu ledwo żyjących przeciwników... double russian leg sweep!!! Pinuje dwóch wrestlerów na raz. 1...2...3... Mamy zwycięzce i faworyta do pasa! Czy zdominuje też walkę na Domination??

 

Winner: The Sandman

 

http://img4.imageshack.us/img4/7048/09vi.jpg

 

Karta na Domination:

 

* I'm Sorry Match: Colt Cabana vs. Adam Pearce

* Triangle Tag Match for ROH Tag Team Championship: The Greatest © vs. Steenerico vs Davey Richards/Jimmy Jacobs

* Ladder Match for ROH Top of The Class Title: Ernie Osiris © vs. Jay Briscoe

* Graveyard Match No-DQ for ROH Violent Behaviour Title: Necro Butcher © vs. Claudio Castagnoli

* Special Referee Match (Matt Sydal) for ROH World Championship: Nigel McGuinness © vs. The Sandman

[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=29914]UFC: it's damn real! - pierwsze diary o MMA[/url]

[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=18744]Ring of Honor: Trochę inny booking.[/url]

ZAPRASZAM!

  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ciekawe, że zabookowałeś tylko 5 walk na PPV, ja w moim ROH (które prowadziłem 8 miesięcy w grze) próbowałem bookować zazwyczaj 7 + dark match, ewentualnie 6 + dark match, ażeby dać pole do popisu większej liczbie osób. Mało na tym pROHibition o feudzie Claudio z Necro, ale można to zrozumieć, bo na poprzednich tygodniówkach feud ten przewodził. W tej chwili muszę przyznać, że ciekawym posunięciem jest prowadzenie feudu z trzema różniącymi się od siebie zawodnikami: technik McGuinness, high-flyer Sydal i brawler Sandman. Mógłbyś powiedzieć, na jakim poziomie stoi Match Quality przy walkach pomiędzy nimi? Sandman jest mocno pushowany, ale mam jakieś podejrzenia, że nie zdobędzie tytułu na Domination (mimo tej niesubordynacji McGuinnessa), albo będzie jakiś ciekawy motyw. No i mam nadzieję, że Richards z Jacobsem zdobędą pasy, bo są to bardzo ciekawi zawodnicy, wszechstronni i godni tego pasa. Ogółem ciekawa tygodniówka, chociaż trochę mało jak dla mnie rzeczy związanych z innymi zawodnikami, bo na tym pROHibition mieliśmy tylko segmenty dotyczące walk na PPV.

PS. O dziwo nie pushujesz Danielsona do ME, bardzo oryginalne, chociaż sądzę, że z czasem Bryan częściej dostanie czas w Main Eventach.

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  300
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.07.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

K-Pel: MQ między tą trójką wyniosło 85%, więc raczej przyzwoicie. Myślę, że dobór odpowiedniej stypulacji jeszcze podkręciłoby wynik. Ale to i tak tylko przejściowy quasi-feud. Planuję odsunąć i Sydala i Sandmana od main eventów.

Zrobiłem sobie trochę przerwy, ale wracam z nowymi, mam nadzieję, dobrymi pomysłami :)

 

DOMINATION - 14 czerwca 2008

http://www.djt.com.au/events/graphics/domination.jpg

 

Dark match

Bryan Danielson - Austin Aries

 

Na arenę wchodzi Aries, taunt w kierunku publiczności powoduje reakcję zupełnie odwrotną od zamierzonej - chant: "Austin asshole!". Wrestler rzuca się w kierunku najbliższego kibica, ale powstrzymuje go ochrona. Lecą wyzwiska, lecą plastikowe butelki. Cały ten rumor przerywa "The Final Countdown" i ku uciesze gawiedzi wchodzi The American Dragon. Bardzo zmieniony zresztą. Ogolona głowa, brak zarostu, a na sobie przywdziewa koszulkę z napisem: "Legend of Honor". Bardzo dobrze słyszalny pop, Danielson świetnie rozgrzał atmosferę na początku gali. Widząc przychylną reakcję kibiców, Aries bierze mikrofon.

 

Aries: Legenda ROH, huh?! Najlepszy technik wrestlingu, huh?! Najlepszy wrestler wszechczasów?! To co do cholery robisz w dark matchu?

 

Danielson: A co TY robisz w dark matchu?

 

Aries: Nie przerywaj mi. Jeśli czujesz się legendą tej federacji, ba, sugerujesz, że jesteś Bogiem Indys, dlaczego, powtarzam, dlaczego od przeszło 3 miesięcy nawet nie poczułeś zapachu main eventu? Dlaczego twoje śmierdzące dupsko wala się po midcardzie, walczy z amatorami, jeździ po jakiejś pierdolonej Europie, po Wieży Eiffla w Londynie i Murze Berlińskim w Paryżu? Bo jesteś jebanym biedakiem. Nie stać cię na dwie pary tych czerwonych majt, pierze ci je twoja matka w strumyku pod Filadelfią. Cóż za wyrafinowana fryzura, iście europejska jak sądzę. Na co ci przyszło mówić na siebie "legendą ROH", nikt tego nie respektuje. A już na pewno nie ja".

 

Żadnych uścisków dłoni. Ring the bell. Aries po ogromach punchy, uppercutów w 10 sekund wylądował poza ringiem. Danielson robi rozbieg i... Suicide Dive. Aries przetarł swoimi plecami kurz z band. Bryanowi to mało, wyrzucił przeciwnika w stronę publiczności, która wstała i przyglądała się brawlowi w strefie krzesełek. Sędzia wolno policzył do dwudziestu i zakończył pojedynek obustronną dyskwalifikacją. Zawodnikom to nie przeszkodziło. Nie interesuje ich wynik spotkania, a wzajemna niechęć. Aries wykonuje spear na Dragonie, ale... nie trafia i ląduje na pustym krzesłach! Danielson szybko próbuje wykorzystać sytuację, blokuje Austina na dwóch krzesłach i wykonuje śmiercionośny Catle Mutilation. Aries próbuje tapnąć przegraną, ale tego matchu już dawno nikt nie sędziuje!! Danielson rezygnuje z kontynuowania swojego submissiona, bierze kolejne krzesło, przykrywa nim Ariesa i serwuje potężnego Elbow Dropa. Stojaki się łamią i prowodyr ląduje na podłodze. Danielson podnosi Ariesa na nogi i punchuje go jeszcze mocniej, Austin próbuje się bronić, ale jest widocznie słabszy od rywala. Obaj wychodzą z hali wciąż brawlując. Announcer przechodzi do kolejnej walki...

 

Wynik: double-DQ draw

 

I'm sorry match

Adam Pearce vs. Colt Cabana

 

Pierwszy wyszedł Adam Pearce oczywiście ze swoim nieodłącznym atrybutem - metalowym krzesłem. Rozlega się theme Cabany, ale samego zainteresowanego nie widać. Nie wychodzi na ring. Pearce rozgląda się za siebie, ale widząc, że rywal po prostu nie zamierza skrzyżować z nim pięści, uśmiechnął się i mruknął: "Coward!". Potem podszedł do sędziego i poprosił o mikrofon. W tym momencie spod ringu wygramolił się Boom Boom z pojemnikiem na śmieci i ruszył w stronę Pearce'a. Ten zajęty włączaniem mikrofonu padł jak ścięty pod siłą rażenia śmietnika. Cabana podniecony swoją przewagę w dwóch susach skoczył na liny i Springboard Moonsaultem wylądował na wijącego się z bólu Pearce'a. Przewaga wynikająca z zaskoczenia nie podlegała jakiejkolwiek dyskusji. Cabana wsadził przeciwnika do kosza i podstawił go pod narożnik. Chwilka do odsapnięcia, rozbieg i Missile Dropkick. CRRRAAAASH! Te trzy akcje nie trwały dłużej niż jedną minutę. Publiczność wstała do standing ovation, "this is awesome!" zmieszało się z "Ar-oł-ejcz!". Cabana korzystając z chwili zdejmuje koszulkę i zaczyna tauntować. Bierze od sędziego mikrofon i podchodzi do zmasakrowanego Adama:

"Do you wanna fucking apologize me?"

A z głośników rozlega się ciche:

"No fucking way!"

Cabana ze złością cisnął "majkiem" w Pearce. Wziął rozbieg i poprawił Missile Dropkickiem. So brutal! Pearce zsunął się z ringu. Cabana zszedł z drugiej strony i naokoło powędrował w stronę ledwo dychającego rywala. Tymczasem Pearce szuka czegoś pod ringiem... Colt podchodzi do niego, łapie za głowę i pomaga mu wstać. W tym momencie Adam chwyta kendo sticka i uderza nim między nogi Cabany. LOOW BLOOOW! Po chwili na jego korpusie ląduje wszystko co udało się jeszcze Pearcowi wyciągnąć spod ringu. Krzesła, młotki, spinacze, a nawet... doniczki od kwiatów. Kibice skandują "we want table!", a Pearce spełnia ich prośby. Stawia stół przed ringiem i zmierza w kierunku Colta, który ciężko oddycha przed linami. Chwyta jeszcze po drodze spinacz i ostrzeliwuje nim najpierw plecy, później klatę rywala, a na koniec czoło. Bierze mikrofon: "przeprosisz mnie, kurwa?" - "Nie!". Po chwili rozlega się niesamowity wrzask. Pearce wgryza się w czoło Boom Booma, ale ten nie chce wymówić tych dwóch magicznych słów. "Przeproś tłusty fiucie!". Cabana ma natomiast inny pomysł. Oczy nabiegają mu krwią, lecz udaje mu się ostatkami sił uwolnić z brutalnych objęć Adama i popycha go w słup podtrzymując ring. Pearce odbija się od niego i kroczy prosto na Colt.45. Pearce wylądował na stole!! Cabana podtyka mikrofon pod nos połamanego Pearce'a, ale ten nie odpowiada. Wygląda jakby był nieprzytomny. Boom Boom wyjmuje swoją ostatnią broń, czyli... pasek od spodni! Wiąże nim bezbronnego Adama do band i rozpoczyna prawdziwe katowanie. Ręka, noga, krzesło, kendo stick, krzesło, noga, sędzia co kilka chwil przerywa męczarnie i prosi o sekundę, w której Adam Pearce mógłby się wypowiedzieć i w końcu, po 40 minutach walki przez halę rozszedł się jego głos: "I...I'm...I'm Sorry Colt". To koniec.

Cabana odrzuca kij, wchodzi na narożnik, tauntuje i... wykonuje Moonsault wciąż w skrępowanego przegranego już rywala. Całkowita demolka!

 

Winner: Colta Cabana

 

http://i43.tinypic.com/196zwl.jpg

...z Sandmanem

 

(Smacktalk to motyw zaczerpnięty wprost z realnej tygodniówki ROH HDNet. Bardzo mi się podoba, więc stwierdziłem, że mogę się na nim wzorować :))

 

Sandman: To moja ostatnia szansa, aby dobrać się do skóry McGuinnessa. Zdaję sobie z tego sprawę i w pełni akceptuję tę sytuację. Sandman jest głodny pasa, Sandman jest wkurwiony, że cały czas mu się pas wymyka, Sandman zniszczy dziś każdego, kto stanie mu na drodze. Nigel! Sydal nie jest moim atutem, on będzie na ringu po to, aby pierwszy pospieszyć ci z pomocą medyczną. To będzie bolało!

Triangle Tornado Hardcore Tag Team Match for ROH World Tag Team Championship

The Greatest © vs. Steenerico vs Davey Richards/Jimmy Jacobs

http://img266.imageshack.us/img266/5083/tttitleiu2.jpg

 

Organizatorzy wpadli na pomysł, aby najpierw weszli pierwsi pojedynczy członkowie danych tag teamów, aby bardziej przeciągnąć moment startu walki, jednakże ta i tak rozpoczęła się zanim dołączyli pozostali. Davey Richards w znanym wszystkim sposób wręcz storpedował El Generico i rozpoczyna prawdziwą młóckę w narożniku. Tymczasem Takeshi Morishima widząc, że jak na razie nie ma za wiele do roboty, tworzy śmiertelne pułapki ze stołów. Wbiegł już Jimmy Jacobs i spike'm zaczął kaleczyć twarz Morishimy. Po kilku ciosach położył Japończyka na stole. Następnie wbiegł Kevin Steen i PAC i to oni zajęli się Jacobsem, krótka wymiana punchy i... Jacobs leży już na Morishimie. El Generico tymczasem w ringu wykonuje Hurricanrane na Richardsie, który wylatuje z ringu prosto na stół obłożony dwoma wrestlerami!! Big bump!!! Bez szwanku jak dotąd wyszedł z tego PAC, ale zaskoczony nie zauważył, że El Generico szykuje się do poprawki... SUICIDE DIVE wprost na PACa!!! Steen podnosi z ziemi swojego teammate'a i obaj tauntują do publiczności. Steenerico jak na razie górą, czyżby mieli odzyskać swój utracony tytuł? Generico wrzuca Richardsa z powrotem w ring, to samo robi Steen z Jacobsem. Próba pinu na Richardsie 1...2... kickout! Steen kładzie się na Jimmym 1...2...również kickout. Steenericos rozpoczynają taniec na ringu, szykuje się jakiś wymyślny tag team move. Steen robi podpórkę El Generico, a luchador ku uciesze kibiców wykonuje Leg Drop z dość dużej wysokości. Mr. Wrestling powstaje i... Standing Moonsault na Jacobsie. Znowu próba pinu...ale zerwany przez powracających Takeshiego i PACa!

 

....

 

Mija 34 minuta walki. Za bandami leży Steen i PAC. PAC wydaje się nie będzie już uczestniczył w dalszej rozgrywce. Moonsault Kevina z narożnika musiał odczuć jego korpus. Z kolei na rozwalonym stolem w ringu leżą Richards i Morishima. Generico bombarduje Jacobsa w narożniku! Uno, dos, tres, cuatro, cinco, seis, siete, ocho, nueve, diez!! Generico robi rozbieg i jeszcze Ole Kick! Szykuje się jeszcze do Brainbustaaaaaah! Tymczasem Low Blow w wykonaniu Richardsa, który właśnie wygramolił się ze stołu. Jacobs z Richardsem zwęszyli okazje i "zaproponowali" Generico połączone Double DDT! Nie ma pinu, podnoszą Meksykanina i Richards gotuje się do Buterfly Brainbuster Powerbomb, tymczasem z krzesłem nadbiega Kevin Steen! Jimmy Jacobs unika metalu, który trafia prosto w czoło i tak już niemal nieprzytomnego El Generico! Steen kompletnie zdezorientowany otrzymuje od Jacobsa Jawbreakera, który spotęgowany krzesłem powoduje odrzut Kevina na odległość pięciu metrów. Richards kończy to co zaczął na El Generico. Powerbomb i pin. Mamy nowych mistrzów świata! The Greatest niemal nie uczestniczyli w obronie pasów!

 

Winners: Davey Richads & Jimmy Jacobs (new champions)

 

Ladder Match for ROH Top of the Class Title

Ernie Osiris vs. Jay Briscoe

http://img144.imageshack.us/img144/8852/toctitlesz3.jpg

 

Na prośbę Jaya, special enforcerem tego pojedynku został jego brat Mark, aby nie dopuścić do ewentualnego przerwania batalii przez osoby postronne. Ernie nie był zachwycony tą nieoczekiwaną wizytą Marka wokół ringu, ale atut w postaci jego ulubionej stypulacji był i tak silny. Osiris i Briscoe rzucili się do drabin i urządzili na macie istną... szermierkę metalowym sprzętem, którą zresztą wygrał Ernie. Następnie wrzucił rywala pomiędzy szczebelki drabiny i wykonał na nim Sharpshootera...

 

...

 

15 minut później sytuacja wyglądała już nieco inaczej. Każdy narożnik był obstawiony drabinami, a na ringu wciąż dominował obrońca pasa. Irish whip do lewego górnego rogu... SPLASH! Irish whip do prawego górnego... znów SPLASH! To samo do prawego dolnego... i znowu!! Jay już jest naprawdę bardzo mocno poobijany. Próba skompletowania "narożnikowych bumpów" i Irish whip do lewego dolnego...zablokowany i skontrowany Lariatem!! Osiris wstaje i otrzymuje kolejnego Lariata i trzeciego!! Jay odpowiednio ustawia drabinę pod sam wiszący kilka metrów ponad nim pas. Wchodzi na stopnie. Pierwszy, drugi, trzeci... Powoli podnosi się jednak Osiris, ale... pada. Po potrójnym Lariacie mało kto może się podnieść w kilka chwil. Briscoe może się już czuć zwycięzcą. Tymczasem Ernie decyduje się na ostatni, desperacki krok... Leżąc popycha nogami stojącą drabinę. Jay trzymał już pas, ale drabina wraz z nim zaczyna się przechylać... Jay spada w kierunku lin... jednak odbija się od nich dwoma nogami iiii... wykonuje Shooting Star Press na Osirisie!!! To było nokautujące uderzenie. Jay raz jeszcze szybko się podnosi, rozkłada drabinę i tym razem bez problemu sięga po swój wymarzony pas! To już druga zmiana championa na Domination!!

 

Winner: Jay Briscoe (new champion)

 

Kamera kieruje nas na backstage. Sydal przymierza strój sędziowski. Podchodzi Nigel McGuinness.

 

McGuinness: Mam dla Ciebie propozycje, man.

Sydal: Nie jestem zainteresowany.

McGuinness: Słuchaj kurwa i nie przerywaj świeżaczku. Jesteś tu nowy i powinieneś czuć respekt do mistrza. Takie małe ścierwo jak ty, taki plankton potrzebuje protektora. Inaczej będziesz dostawał tu ostre bęcki i nieistotne jest to jak bardzo jesteś utalentowany. Nie muszę cię chyba przekonywać, że nie ma lepszej sytuacji niż skumanie się z mistrzem świata. Pedałki z Ring of Honor miękną na sam widok mojego pasa, ze mną nikt ci nie podskoczy. Sandman jest nikim, wystarczy, że w kilka sekund odliczysz go do trzech i możesz być pewny mojej przychylności. Brytyjskie, królewskie słowo honoru! Jeśli jednak zrobisz mnie w chuja...

 

 

Graveyard Match No-DQ for ROH Violent Behaviour Title

Necro Butcher vs. Claudio Castagnoli

http://img503.imageshack.us/img503/856/vbtitleyx6.jpg

 

Ciemny zaułek filadelfijskiego cmentarza. Do wielkiego pomnika przywiązana jest córka Castagnoliego, obok niej jak zwykle bosy Necro Butcher uzbrojony w sztachetę z wbitym gwoździem. Sędzia pojedynku w stroju grabarza, w czarnym kapeluszu i biało-czarną narzutką symbolizującą, że będzie rozjemcą tego mordobicia. Na cmentarz podjechał czerwony jeep z wymalowanym na masce białym krzyżem (barwy Szwajcarii). Nikt z niego jednak nie wysiadł. Skonfudowany Necro podszedł do samochodu, ale prócz kierowcy nikogo w nim nie ma. Butcher obszedł auto ze wszystkich stron, ale ani śladu Szwajcara. WTF? Nagle słyszy, że coś rusza się w bagażniku. Necro ścisnął w dłoni jeszcze bardziej sztachetę i udał się na tył jeepa. Wyciągnął rękę, aby otworzyć bagażnik, ale... on otworzył się szybciej i mocniej! Drzwiczki z wielkim hukiem uderzyły ciemiężce rodu Castagnolich prosto w twarz! Claudio wyskoczył z samochodu z cmentarną łopatą i zaczął okładać nią nieprzytomnego Rzeźnika. Z pomocą doskoczył mu kierowca i razem wrzucili Necro do środka. Claudio podbiegł jeszcze do córki, rozwiązał je z lin, wziął na ręce i także zaprowadził do samochodu. Po kilku minutach odjechali...

 

Winner: No contest (Necro Butcher by DQ? :))

 

Ponownie jesteśmy na backstage. I znowu widzimy mistrza świata Nigela McGuinnessa. Tym razem rozmawia z kimś innym. To z pewnością dwie postacie. Nie widać konturów twarzy, natomiast dobrze można rozpoznać postury. Pierwszy z nich jest wysoki i dobrze zbudowany, drugi - niski i krępy... i chyba ma bardzo bujną czuprynę. "Deal" - słychać. Nigel przerywa podziękowania, bo słyszy swój theme. Czas wychodzić bronić tytułu!

 

Special Referee Match for ROH World Championship

Nigel McGuinness vs. The Sandman

Matt Sydal as a referee

http://img503.imageshack.us/img503/6785/rohtitletm8.jpg

 

Walka rozpoczęła się spokojnie. Przeciwnicy byli zainteresowani jedynie rozpoznaniem swoich sił. Pięciominutowy pure wrestling został przerwany przez Nigela, który dwoma palcami oślepił Sandmana, którzy szykował się do DDT. Interwencja Sydala: "To ostatni raz McGuinness!". Tymczasem Sandman nie widząc, że obok Nigela stoi sędzia zafundował rozjemcy solidnego Big Boota. Mamy pierwszy knockdown!

 

...

 

33 minuta walki. Sydal pozbierał się po kopnięciu, sędziuje bardzo sprawiedliwie choć już z większą niechęcią spogląda na Brytyjczyka, który coraz częściej próbuje wyprowadzić w pole jego i swojego rywala. Rozwiązuje narożnikowe poduszki, próbuje uderzeń krzesłem. Wszystko to sprytnie omija Sandman, solidnie punktując mistrza czystymi zagraniami. Sandman wykonuje Irish whip na Nigelowi czekając na to, aby wpadł prosto w jego Spinebustera, tymczasem Nigel unika ciosu, odbija się od lin i... Rebound Lariat!! Pin 1...2...kickout! McGuinness wyczuwa spisek ze strony sędziego. Kłótnia zaraz zamieni się w wymianę punchy. Sydal pokazuje, że zaraz straci cierpliwość, zdyskwalifikuje Angola, znokautuje, a następnie wykona Shooting Star Press. McGuinness chciał coś powiedzieć, ale naraz złapał go Sandman i rzucił do narożnika. Tam podsadził i przymierza się Russian Leg Drop z drugiej liny! Po chwili Sandman słyszy odgłos trzasku... "co jest do chuja". Na macie leży zakrwawiony Sydal, a nad nachyla się... Chris Hero! Intruz dzierży w rękach krzesło i podchodzi do narożnika, w którym wciąż tkwią Sandman z Nigelem. Sandman jest szybszy, zostawia przeciwnika, zeskakuje z lin i chwyta kendo stick. Hero zamachnął się, ale nie trafił w target! Sandman uchylił się i z tyłu uderza kijem w plecy Chrisa. Raz i drugi. Hero leży. W tym czasie gdy akcja nabierała rumieńców Nigel McGuinness znalazł drugiego sojusznika. Larry Sweeney podrzucił mu drugie krzesło i gdy Sandman dobijał CH, rozległ się kolejny trzask. Na macie leżeli kolejno: Sydal, Chris Hero i Sandman. Sweeney wzywa rezerwowego sędziego, a mistrz świata pinuje: 1...2...2.99999 Sandman się broni!! Czerwony na twarzy Sweeney sięga pod ring i wyjmuje stół. Szybko rozkłada kawał drewna na środku, a McGuinness popycha Sandmana do ringu i chwyta go do Tower of London, który swój finisz ma na stole, CRRRAAAASH! It's over! McGuinness obronił mistrzostwo i schodzi ze swoimi nowymi towarzyszami przy akompaniamencie niemiłosiernych gwizdów kibiców, a Domination przechodzi do historii.

 

Winner: Nigel McGuinness

http://i39.tinypic.com/iq988x.jpg

 

Bardzo dobre w moim przekonaniu notowania Domination. Coraz bliżej magicznej noty 70%. Liczę na to, że w kolejnym już PPV poprawię swój rekord :) Zrezygnowałem z cotygodniowym Hot 3, Cold 3 - ranking ten będzie ukazywał się pod koniec miesiąca gry. Wyniki będą bardziej reprezentatywne.

 

Z niecierpliwością czekam na komentarze :) Piszcie śmiało!

 

[ Dodano: 2009-06-21, 13:52 ]

test

[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=29914]UFC: it's damn real! - pierwsze diary o MMA[/url]

[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=18744]Ring of Honor: Trochę inny booking.[/url]

ZAPRASZAM!
  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  439
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.04.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Twoje "trash talks" to małe arcydzieła. Bardzo podoba mi się to, że kładziesz nacisk na wypowiedzi, segmenty będące podbudową pod feudy, oraz wątki humorystyczne, które są na naprawdę przyzwoitym poziomie. Właśnie to najlepiej się czyta, same walki to tylko dodatek do opowieści. Co prawda fantazja ponosi Cię nieźle, to ROH nie ma nic wspólnego z federacją, która pod tą samą nazwą egzystuje z normalnym świecie. Ale z punktu widzenia diary, to wychodzi na plus.

 

PS: Dałbyś szansę Tylerowi 8-)

 

PS1: Ten segment Crisisa gdzie z szekspirowskim przejęciem zaczął mówić jak to karmi się ludzką obłudą i takie tam mnie rozpierdolił :lol:

 

PS2: Dialog Ariesa i Danielsona to mistrzostwo. "Co ty do cholery robisz w dark matchu?" :lol:

 

PS3: Bardzo dobrze że nie dałeś drewniakowi Sandmanowi pasa.

Zapraszam do mojego diary

WWF 1998: Here comes the crap!

10921402264bd2c1c1cf977.jpg

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Najnowsze posty

    • Attitude
      Nazwa gali: DDT Banetsu East Line Train Pro Wrestling Data: 29.11.2025 Federacja: DDT Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Iwaki, Fukushima, Japan Arena: Banetsu East Line Train Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Independent Zone
    • Attitude
      Nazwa gali: NOAH Team NOAH Judgment Data: 29.11.2025 Federacja: Pro Wrestling NOAH Typ: Online Stream Lokalizacja: Yokohama, Kanagawa, Japan Arena: Yokohama Radiant Hall Publiczność: 234 Format: Live Official video: Link Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Independent Zone
    • Attitude
      Nazwa gali: Stardom Goddesses Of Stardom Tag League 2025 - Dzień 12 Data: 29.11.2025 Federacja: World Wonder Ring Stardom Typ: Online Stream Lokalizacja: Osaka, Japan Arena: EDION Arena Osaka #2 Publiczność: 959 Format: Live Platforma: Stardom World Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
    • Grins
      1. CM Punk, Cody Rhodes, The Usos (Jey Uso and Jimmy Uso), and Roman Reigns vs. The Vision (Bron Breakker and Bronson Reed), Logan Paul, Drew McIntyre, and Brock Lesnar (with Paul Heyman) - Men's WarGames match 2. Rhea Ripley, Iyo Sky, Alexa Bliss, Charlotte Flair, and AJ Lee vs. Nia Jax, Lash Legend, The Kabuki Warriors (Asuka and Kairi Sane), and Becky LynchWomen's -  WarGames match 3. John Cena (c) vs. Dominik Mysterio - Singles match for the WWE Intercontinental Championship 4
    • vieiraa55
      Lubiłem od czasu do czasu obejrzeć Merkyda ale teraz oglądam każdy odcinek z JCW xd
×
×
  • Dodaj nową pozycję...