Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

No Way Out 2009


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Też to zauważyłem i pomyślałem wtedy sobie: To jest on! Nie ten spokojny, rozbawiający publikę swoimi żartami skierowanymi do przeciwników (tak było od czasów DX), lecz to jego drugie oblicze - pełne poweru i wku...wienia. Takiego Huntera lubię i chcę oglądać.
  • Odpowiedzi 242
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    17

  • Cezet

    13

  • miszcz_94

    11

  • nekrophage

    8

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  347
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

brakowalo tylko by sie pienilo mu z pyska, lol.

 

Bardzlo lubie tripla h jako heela, i mam nadzieje, ze pokaze sie ze swojej najlepszej stronie przeciwko ortonowi.


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak WWE ujawni, ze Triple H i Stefka sa malzenstwem to strzeli sobie olbrzymiego samoboja. Niech lepiej wymysla cos innego (np, ze Hunter jest znow blisko z rodzina, glupie jak cholera po tych wszystkich feudach DX z Vincem sale i tak lepsze niz tamto).

  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

1. SmackDown Elimination Chamber Match - powiem szczerze, że gdy zobaczyłem, że ta walka (przewidywałem, że będzie najciekawsza z całego PPV i będzie main eventem) ma robić za opener, ręce mi opadły. Pierwsza myśl: "rewolucji nie będzie skoro dają ją na pierwszy ogień, Edge obroni pas i nie będzie większych fajerwerków". Na szczęście - myliłem się... Podobało mi się wejście Kozlova, kiedy stawał przed kabiną Trypla a później Takera i groźnie spod byka patrzył im chwilę prosto w oczy. Miało to swój klimat.

Z jednej strony świetny pomysł z tak szybkim wyeliminowaniem Mistrza (fajne skontrowanie Speera Edge'a w roll up przez Jeffa), bo sama świadomość, że tak czy siak będziemy mieli nowego Champa (szlag by trafił te co miesięczne zmiany posiadacza najważniejszego pasa, ale cichcem liczyłem, że może Hardy odzyska tytuł...) podkręcała jeszcze bardziej emocje. Z drugiej jednak strony szkoda trochę Edge'a, bo myślę, że jego umiejętności przydałyby się w tym power wrestlingowym (sam Hardy to za mało) misz-maszu.

Z dobrej strony pokazał się Jeff. Z fatalnej Kozlov, który gdy miał poprowadzić walkę (jego kabina otworzyła się jako pierwsza i Rusek miał się zająć Hardym) szło mu to tak niemrawo, że głowa boli. Big Show też niczego ciekawego nie wniósł do walki (dłużyzna Panie, dłużyzna...) za to Hunter i Taker - jak najbardziej. Po świetnym początku (Hardy i Edge) i niemrawym środku (pastwienie się Showa i Koziołka nad Jeff'em) zostaliśmy nagrodzeni kurewsko mocną końcówką. Kiedy zostali już tylko Trypel, Taker i Hardy - zabawa zaczęła się na całego i akcja goniła akcję. Szkoda, że finał rozegrał się pomiędzy Grabarzem (liczyłem na Jeffa) a Hunterem (a to ci zaskoczenie...), chociaż co do jakości nie można mieć zastrzeżeń, bo Panowie dali z siebie maksa. Wkurwił mnie jednak booking, bo widać było, że Trypel ustawił go pod siebie i rozpisał sobie kick out po Chokeslamie (standard) i Tombstonie (tu mnie zjadło). Dobrze, że przynajmniej nie "rozdziewiczył" (100-u procentowa skuteczność) Gogoplaty... Trochę zaskakujące czyste zwycięstwo Huntera po drugim (i to nawet nie pod rząd) Pedigree (liczyłem że Game będzie tapował w Hells Gate), ale cóż - trzeba dbać o rodzinę, nie Vinnie?

Walka ogólnie była bardzo dobra a końcówka niesamowicie emocjonująca. Dziwi mnie, że Kozlov został spinowany po "zwykłym" Last Ride (kiedy ktoś ostatnio został po tym odklepany?). Na duży minus zaliczam brak krwi w walce (w końcu to Elimination Chamber Match a to do czegoś zobowiązuje), ale chyba McMachon nie chciał straszyć swoich targetowych małoletnich widzów. Trypel przejął pas (znowu??? Ileż można?) i tym razem możemy być niemal pewni, że tytuł nie zmieni posiadacza za miesiąc ani też na WrestleManii (nie wierzę, by Hunter przejobbował kolejną WM'kę). Swoją drogą te co miesięczne zmiany mistrzów były już mega żałosne, bo jak przez miesiąc taki mistrz mógł udowodnić widzom, że jest wart tytułu, który dzierży?

 

2. Randy Orton vs. Shane McMachon - ogólnie dało się obejrzeć, chociaż poza średnim jak na Shane'a bumpie, nie było w tej walce nic ciekawego (jeżeli ktoś oglądał walkę Shane'a z Angle'em, to ciężko mu się było jakoś zachwycić tym pojedynkiem). Dobił mnie kretyński booking... Czy na prawdę jeden z czołowych main eventerów WWE, największy heel RAW, facet który będzie w walce wieczoru na WrestleManii, musi się wspomagać dwójką przydupasów, by pokonać nie-wrestlera, synalka szefa (niby Orton kazał później im odejść, ale i tak wcześniej sklepali Shane'a)??? Przecież to jakiś żart! Albo ta końcówka, kiedy Orton klęczy i błaga Shane'a, żeby go już nie prał... Czy to nie było żenujące, zważywszy że młody McMachon to nawet nie etatowy wrestler a jedynie "pizduś w garniturku"??? Podobał mi się natomiast finish walki i szybkie, niespodziewane RKO na które nadział się Shane.

Ogólnie walka bez większej historii, w której z kiepskiej strony (jako postać) poskazano Randyego, który zamiast spacerowo rozjebać wrestlingowego dyletanta (booking! booking!) - dał sobie zmasakrować mordę, musieli wspierać go w walce kolesie, błagał jak ciota o litość a po RKO dorwał się do pinu tak desperacko jakby walka była o tytuł mistrza HW. Ogólnie strasznie leszczowsko rozpisali Ortona w tym pojedynku i jest to bardzo duży minus tej walki (niezła promocja przed Wrestlemanią chalengera do tytułu. Nie ma co...). Jedyne plusy to nietrafiony Flying Elbow Drop Shane'a z narożnika przez stół komentatorski (niezłe. Chociaż po Shane'nie spodziewałem się trochę konkretniejszego bumpa) oraz to, że w końcu dostaliśmy od Vince'a trochę krwi w walce.

 

3. Jack Swagger vs. Finlay - baaardzo przeciętna walka w której mistrz nie pokazał nic ciekawego i przyznam szczerze, że to raczej Finlay zaprezentował się z lepszej strony. Była to walka z gatunku tych, po obejrzeniu których - niewiele zostaje nam w pamięci. Jedyne co zapamiętałem to fatalny finish, kiedy Swagger podnosił się z gleby razem z Fit'em mając chwyt założony do Gutwrench Power Bomba a Finlay (pomimo, że nie był przecież jakoś specjalnie "ogłuszony" po akcjach młodziaka) nie robił zupełnie nic, by skontrować, czy wyrwać się z finishera (a całe przygotowanie do wykonania akcji kończącej zajęło Jackowi dobre kilkanaście sekund). Słaba walka bez historii (chociaż chanty "We Want Christian!" - bezcenne:).

 

4. HBK vs. JBL - o dziwo całkiem niezła walka i dowód na to, że Michaels potrafi w ringu poprowadzić każdego! Było trochę dramaturgii, przełamywania finisherów (kiedy to Bradshaw nie mógł skończyć HBK'a), zmian przewag i nienajgorszego (jak na walkę "nie-gimmickową" z JBL'em) brawlu. Ogólnie całkiem nieźle się to oglądało, pomimo że przy takiej stypulacji - zwycięzca był znany od początku.

Pytanie tygodnia brzmi: dlaczego sędzia nie zdyskwalifikował Michaelsa, kiedy wręcz na jego oczach (sędziego, of course) żona HBK'a przywaliła po pysku Bradshaw'owi? Przecież to był atak osoby trzeciej?

 

5. RAW Elimination Chamber Match.

 

A ktoś się kiedyś ze mnie śmiał tu, w tym temacie, kiedy mówiłem, że najpewniej będziemy mieć bezCenny Chamber jako main event na NWO...:))))

 

Powiem, że ten bardzo zaskakujący, ale też mega-idiotyczny początek niemal mnie zabił... Edge atakuje przed samą walką Kawowego Kingstona (gościa wynoszą) i... jakby nigdy niby nic zamyka się w chamberowej kabinie Kofiego i zajmuje sobie, ot tak, jego miejsce w walce... Takie gówno to chyba mógłby kupić jakiś 12-o latek! GM RAW nie burzy się, nikt nie protestuje że to przecież wrestler z konkurencyjnego brandu, sędzia jakby nigdy nic każe rozpocząć walkę... Co za shit! To tak jakbym ja przyszedł sobie do roboty, przylazł do mnie jakiś koleś z konkurencji, dał mi bejzbolem po łbie i usiadł za moim biurkiem i zaczął wykonywać moją pracę. Nikt oczywiście - włącznie z dyrekcją - by się nie burzył, bo przecież to też (jak ja) facet a poza tym - liczba pracowników nie uległaby zmianie;>>> Ja tego nie kupuję.

Sama walka konkretna i pełna dramaturgii. Z bardzo dobrej strony pokazał się Jericho, który rozdawał CodeBreakery na lewo i prawo. Całkiem nieźle spisał się też Mysterio (Rey w coraz lepszej formie po kontuzji. Bardzo ładnie poprowadził walkę!), chociaż chciało mi się płakać jak oglądałem krasnala, któremu po raz 124 rozpisano mega-zgnojenie (+ wyeliminowanie z gry) Kane'a. Po prostu Rey prał wielkoluda jak dziecko i to było strasznie żałosne, zwlaszcza w kontekście faktu, że to nie pierwszy raz tak bookują Kane'a w walkach z Mysterio!

Nigdy nie sądziłem, że to kiedyś napiszę, ale - zbyt szybko wyeliminowano Cenę. Od początku (po pojawieniu się Edge'a) wiedziałem, że to albo Rated R (prawie pewniak, po takim początkowym myku) albo Cena (ptzy jego pushu nie można go skreślać w żadnej sytuacji:) opuszczą NWO z pasem, a więc kiedy Jaśko odpadł już jako trzeci - cała walka straciła dla mnie na dramaturgii o niemal połowę (co nie oznacza, że oglądało się ją gorzej, bo ringowo końcówka była bardzo dobra).

No cóż - znowu Edge zaliczył gówniany reign z pasem, stracił go po miesiącu i natychmiast odzyskał tytuł HW. Dla mnie - poza zaskoczeniem fanów (i podbiciem sobie statystyki przez Copelanda) - nie miało to żadnego sensu. Ciekawe co będzie dalej (nie oglądałem jeszcze RAW)? Na Smacku 2 pasy HW, czy Edge zostanie z tytułem na RAW? A może dopiero po drafcie któryś z tyułów HW powróci na RAW? Cholera wie...

Mam mieszane uczucia co do tego Chambera, bo był cholernie zaskakujący (to na plus), ale też zakoczył w idiotyczny sposób (kretyńskie dostanie się Edge'a do walki) oraz spowodował, że mamy kolejną (która to już w przeciągu kilku miechów?) zmianę pasa HW w WWE. Z drugiej jednak strony była to jednak bardzo solidna walka i fajnie się ją oglądało. Poza tym - Cenaminator zostaje bez pasa, a to już zdecydowanie należałoby zaliczyć na plus:))) Drugi Chamber Match na tym NWO, w którym nikt nie krwawił... Nie ma to jak kolejny raz skurwić hardcore'ową stypulację (a myślałem, że po bezkrwawym Hell In A Cell nic mnie już nie zdziwi).

 

Reasumując - całkiem niezłe PPV, ale przede wszystkim dzięki bardzo dobrym, zaskakującym Chamber Matchom, które swoją długością stanowiły ponad połowę NWO. Na plus zaliczyłbym też walkę Michaelsa z JBL'em, bo nie nastawiałem się na nic ciekawego a dostałem całkiem strawny, stojący na nienajgorszym poziomie (jak na Bradshawa, of course) pojedynek. Zawiodła walka w obronie pasa ECW (młodziak nie pokazał nic ciekawego a wręcz pozostawał w cieniu Finlay'a) oraz starcie Shane'a z Ortonem, w którym zrobiono z Randy'ego cipę (posiłkowanie się kumplami w walce z nie-wrestlerem i błaganie młodego McMachona o litość) i nie zapewniono widzom jakichś mega-bumpsów, na które większość liczyła. Ogólnie jednak mam bardzo pozytywne wrażenia po No Way Out. Jak na Vince'a - całkiem konkretne PPV!

 

Jak WWE ujawni, ze Triple H i Stefka sa malzenstwem to strzeli sobie olbrzymiego samoboja. Niech lepiej wymysla cos innego (np, ze Hunter jest znow blisko z rodzina, glupie jak cholera po tych wszystkich feudach DX z Vincem sale i tak lepsze niz tamto).

 

A jakie to ma znaczenie? Przecież z tego co pamiętam (WWE w żaden chyba sposób tego nie odkręcało) to Game i Stefka storyline'owo nadal są przecież małżeństwem.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  45
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na Smacku 2 pasy HW, czy Edge zostanie z tytułem na RAW? A może dopiero po drafcie któryś z tyułów HW powróci na RAW?

 

Z tego co się nie mylę to draft w WWE ma już być Raw 8 dni po WM25 - więc tego dnia wszyscy się dowiemy co będzie z pasami, o ile nie dowiemy się już na WM jeżeli dojdzie do pojedynku Edge vs. Cena. A zanosi się się na ten pojedynek


  • Posty:  347
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

xero napisał/a:

Jak WWE ujawni, ze Triple H i Stefka sa malzenstwem to strzeli sobie olbrzymiego samoboja. Niech lepiej wymysla cos innego (np, ze Hunter jest znow blisko z rodzina, glupie jak cholera po tych wszystkich feudach DX z Vincem sale i tak lepsze niz tamto).

 

 

A jakie to ma znaczenie? Przecież z tego co pamiętam (WWE w żaden chyba sposób tego nie odkręcało) to Game i Stefka storyline'owo nadal są przecież małżeństwem.

 

wlasnie jakbys xero mogl to rozwinac lub bardzo po krotce przyblizyc ten feud : P


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

wlasnie jakbys xero mogl to rozwinac lub bardzo po krotce przyblizyc ten feud : P

 

Może ja spróbuję ;) Za czasów Attitude, kiedy Trypel dopiero piął się po drabinie WWE i miał feud z Vince'em, wyszło coś takiego że Hunter jakoś otumanił Stefkę, wywiózł do Vegas i tam wzięli ślub (niby bez jej zgody, bo nie wiedziała co robi czy tam jakoś Game ją do tego przymusił). Podczas walki McMachona (stary chciał pomścić córeczkę) z Hunterem - Stefania odwróciła się od ojca, pomogła Hunterowi wygrać i stwierdziła, że miejsce żony jest u boku męża. Tak zaczął się okres nazywany "McMachon-Helmsley Era" (Trypel i Stefka robili w Federacji co chcieli). To tak w telegraficznym skrócie :D

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

vodkabols: jaki niby feud mam przyblizyc? Moj z Ravenem?

 

Rav: Głowy za to nie dam ale jestem przekonany, ze odkrecili ich malzenstwo w TV. W koncu na sama logike gdyby tak nie bylo to, chociazby wszystkie aluzje podczas powrotu DX bylyby bez sensu. W takim razie uwazam, ze jezeli teraz The Game wyjdzie i powie, ze nalezy do rodziny to tak jakby federacja oficjalnie przyznala, ze wiecie - to na scenie to jedno a poza nia drugie. Chociaz oczywiscie zgadzam sie, ze to nic nie zmienia. Zawsze mozna po prostu powiedziec, ze ozenili sie niedawno czy inny pasztet. Ja tego w kazdym razie nie kupuje.

 

Edit up: chodzilo mi o feud DX z Mcmahonami w 2006 roku. Po nim byloby bez sensu jakby nagle Triple H stal sie ulubiencem rodziny :)


  • Posty:  1 473
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.05.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Edit up: chodzilo mi o feud DX z Mcmahonami w 2006 roku. Po nim byloby bez sensu jakby nagle Triple H stal sie ulubiencem rodziny :)

 

Wtedy VKM był Heelem. Można się tym tłumaczyć :) Vinnie mógł przebaczyć Hunterowi, tak samo, jak zrobił to (na odwrót, bo na odwrót) z Ortonem... Pamiętam jak Vince go wychwalał jak miał walczyć przeciwko Jasiowi, a teraz? Kazał mu go przepraszać i ot takie tam pierdoły...


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po Last Ride chyba ostatnio przegrał Henry na Unforgiven 2007 :P

 

Raven, o ile dobrze pamiętam, to w chwili, gdy Edge pojawiał się w EC Raw, to największą władze miała Vickie, bo Steph pojechała z Shane'm do szpitala. Poza tym Edge sam powiedział, że mógł zrobić to każdy (poprawcie mnie jeśli się mylę, ale z tego co pamiętam, to na Raw tak mówił), więc w jakimś stopniu wybrnęli z tego, bo Edge powiedział prawdę.

 

Co do krwi, o ile dobrze pamiętam to już rok temu na NWO obyło się bez krwi. A późniejsze pojedynki np. na ONS (krawienie Big Showa na tej gali nie było planowane), czy HIAC wg mnie tylko pokazały, że nawet na NWO nie można spodziewać się krwi. Dla mnie też nie jest to dobre, bo pojedynek traci trochę na wiarygodności. Brak krwi w takich walkach rekompensuje przynajmniej ich widowiskowość i emocje.


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

vodkabols: jaki niby feud mam przyblizyc? Moj z Ravenem?

 

To my mamy/mieliśmy jakiś feud? :D Musiałem go chyba przeoczyć :twisted:

 

Raven, o ile dobrze pamiętam, to w chwili, gdy Edge pojawiał się w EC Raw, to największą władze miała Vickie, bo Steph pojechała z Shane'm do szpitala.

 

Dla mnie to podwójna bzdura. Jak GM konkurencyjnego brandu może mieć (tak na logikę. Wiem, że to tylko wrestling, ale...) cokolwiek do powiedzenia w sprawach RAW? To tak jakby pod nieobecność prezesa firmy Sony, decyzje podejmował prezes Panasonica, bo jedni i drudzy siedzą w tej samej branży :twisted: Jeżeli tłumaczą to tak, że Stefki nie było, to decyzja powinna należec do jakiegoś decydenta niższego szczebla (no bez jaj, że wszyscy biegusiem polecieli z Shane'em do szpitala. Poza tym, nawet w USA wiedzą co to takiego te telefony komórkowe :lol: ), nawet do sędziego, ale za cholerę nie do Vickie. Jakkolwiek WWE nie będzie próbowało wytłumaczyć tego co zaszło podczas NWO (no chyba, że okazałoby się, że Stefka maczała w tym palce i cichcem dogadała się z Edge'em, postanawiając zmontować z nim i Vickie - mały trójkącik :twisted: ), to z logicznego punktu widzenia, będzie to po prostu kicha.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Vickie na Raw tak to właśnie tłumaczyła.

 

Sony i Panasonic - ta sama branża, ale bez żadnego "zwierzchnika". SD! ECW i RAW - ta sama branża, ale wszyscy pod władzą odgórną (Vince'a) , więc różnica jest i to wg mnie spora :). Wiadomo, czepiam się teraz :), ale mógłby ktoś tak powiedzieć...

 

Inaczej mówiąc, zawsze znajdzie się jakieś tłumaczenie (Np., że Steph mogła przekazać Vickie władzę nad Raw w czasie jej nieobecności - chyba najbardziej logiczne wyjaśnienie).

 

Takie moje zdanie, ale mniejsza o to, bo są to szczegóły, o których za tydzień nikt nie będzie pamiętał. Zaskoczenie, tak jak napisałeś, na plus i oby więcej tak dobrych walk.


  • Posty:  347
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

vodkabols napisał/a:

wlasnie jakbys xero mogl to rozwinac lub bardzo po krotce przyblizyc ten feud : P

 

 

Może ja spróbuję ;) Za czasów Attitude, kiedy Trypel dopiero piął się po drabinie WWE i miał feud z Vince'em, wyszło coś takiego że Hunter jakoś otumanił Stefkę, wywiózł do Vegas i tam wzięli ślub (niby bez jej zgody, bo nie wiedziała co robi czy tam jakoś Game ją do tego przymusił). Podczas walki McMachona (stary chciał pomścić córeczkę) z Hunterem - Stefania odwróciła się od ojca, pomogła Hunterowi wygrać i stwierdziła, że miejsce żony jest u boku męża. Tak zaczął się okres nazywany "McMachon-Helmsley Era" (Trypel i Stefka robili w Federacji co chcieli). To tak w telegraficznym skrócie :D

 

dzieki, wlasnie o cos takiego mi chodzilo : P


  • Posty:  191
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie to przeceniacie "hardkorowośc" WWE. Krwawienie Ortona na 100% nie było planowane, po prostu Shane za mocno przypierdolił Randy'emu monitorem i rozciął skórę. Orton po tej walce potrzebował szwów, sam by sie chyba tak głęboko nie pociął, poza tym zaczął krwawic dosłownie moment po uderzeniu. Także na najbliższe lata zero blade'ów w WWE ;)

Co do Steph i HHH śmiało mogą ujawnic swoje małżeństwo w prawdziwym życiu. Storyline o którym wspominaliście był robiony lata temu, kiedy większośc dzisiejszych marków WWE srała jeszcze w pieluchy, bądź ich nie było na świecie. A że DX feudowali z McMahonami? To jest wrestling tu cały czas zmieniają się sojusze więc nie widze problemu. Marki i tak wszystko kupią. A jak zobaczą jakieś fotki czy video z uśmiechniętymi Tryplem Stefką i ich dzieciakami i jak zły Orton chce to wszystko zniszczyc to zeszczają sie w gacie i wybłagają u starych na PPV żeby zobaczyc jak HHH niszczy Ortona. Doda to też dużo realizmu obecnemu storyline'owi i na pewno pomoże w promowaniu WM co w tej chwili jest priorytetem.

Najlepiej by było tak jak wspominał xero pobrali sie z rok temu czy coś i wszystko by sie zgadzało.

17251576114d67ab5cd84bb.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Takie moje zdanie, ale mniejsza o to, bo są to szczegóły, o których za tydzień nikt nie będzie pamiętał. Zaskoczenie, tak jak napisałeś, na plus i oby więcej tak dobrych walk.

 

Dokładnie tak jak mówisz :D Chociaż ja nadal nie kupuję tak chamsko i idiotycznie (pod kątem wytłumaczenia tego faktu fanom) wciśniętego Edge'a do Chambera RAW. Jest to dla mnie zagranie typowo pod 12-to latków, którzy bezkrytycznie łykną każde gówno Vince'a.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej STARDOM Cinderella 2026 wystartuje 6 marca w Nagoi. Mecze pierwszej rundy odbędą się w dwa dni z rzędu – 6 i 7 marca. Druga runda zaplanowana jest na 8 marca w Korakuen Hall. To samo Korakuen Hall ugości ćwierćfinały 11 marca, a półfinały i finał rozegrają się 15 marca w Yokohama Budokan. Zwycięzca zgarnie „życzenie”, które zazwyczaj oznacza szansę na walkę o mistrzostwo świata w wybranej dywizji. Źródło zdjęcia: STARDOM STARDOM podało pełną listę 32 uczestnicze
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Oficjalnie potwierdzono szóstą obronę pasa Kento Miyahara w jego siódmym panowaniu jako Triple Crown Champion AJPW. 20 marca Kento Miyahara zmierzy się z obecnym Gaora TV Champion Kuma Arashi. Tytułowy pojedynek odbędzie się na gali AJPW Dream Power Series 2026 w Hachioji. Arashi rzucił wyzwanie o pas Miyahaarze 23 lutego, tuż po tym, jak Miyahara obronił tytuł przed Jun Saito. Miyahara przyjął rękawicę i walka jest już oficjalna. Photo Credit: AJPW 23 lutego Arashi poko
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Turniej tag team NJPW Fantastica Mania zakończył się w Osace. El Sky Team, czyli Místico i Máscara Dorada, triumfowali nad rywalami, odbierając błyszczące trofeum. W finale El Sky Team zmierzył się z duetem Averno i Magnusa. Jako dwie trzecie panujących CMLL World Trios Champions, tagowa chemia Místico i Máscary Dorady pozwoliła im przejść przez dwie pierwsze rundy. Mimo zaciętego oporu ze strony Averno i Magnusa, Místico i Dorada okazali się po prostu za mocni. P
    • Grok
      AJ Lee czuje się „trochę zdenerwowana” przed powrotem do walk singlesowych w WWE. W sobotę na Elimination Chamber Lee stoczy swoją pierwszą walkę singlesową od 2015 roku. Zmierzy się z Becky Lynch o Women’s Intercontinental Championship na PLE. Aby promować galę, Lee i jej mąż CM Punk pojawili się razem w programie ESPN’s First Take. „Tak, po ponad dekadzie” – powiedziała Lee, omawiając swój powrót do walk singlesowych. „Trochę zdenerwowana. Wróciłam w tag team matchu z Best in the World. I
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden 2026 - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...