Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

No Mercy 2008


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 153
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No Mercy

World Heavyweight Champion Chris Jericho def. Shawn Michaels (Ladder Match)

 

WWE Champion Triple H def. Jeff Hardy

 

ECW Champion Matt Hardy def. Mark Henry

 

Batista def. JBL in no.1 contender

 

Big Show def. Undertaker

 

Women's Champion Beth Phoenix def. Candice Michelle

 

Rey Mysterio def. Kane (Disqualification)

  • Odpowiedzi 10
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • LegendKiller

    1

  • pablo modjo

    1

  • TakerFanKrk

    1

  • sinmaker87

    1


  • Posty:  69
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rey Mysterio def. Kane (Disqualification)

 

Z tego co czytałem, Kane uderzył krzesłem Reya.. kto bookował taki kretyński finish? Nie wiem, na miejscu Kane'a poważnie rozważyłbym odejście z WWE. Rozumiem, kasa (vide Funaki), ale szkoda rozmieniać jego (dawną) postać na drobne.


  • Posty:  36
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

a ten skrot def. oznacza ze pokonuje ? ?

i co to oznacza in no.1 contender ??

piszcie po polsku ;]

Tutaj jest link

 

 

 

Zarejestruj sie i zarabiaj razem ze mna :)


  • Posty:  3 336
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tak def. (defeat* - nie wiem czy tak sie pisze) znaczy ze ktos kogos pokonał, no.1 contender - to znaczy ze jest pierwszym pretendentem do jakiegoś tytułu mistrzowskiego ;)

No niestety coraz czesciej bedziesz sie spotykal z tego typu wyrazami i pojeciami - ale z biegiem czasu jakos je opanujesz


  • Posty:  744
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gdzie moge przez download pobrać tą gale?? Ogólnie ten pomysł z uderzeniem krzesłem reya jest zje**ny a poza tym gala wporzo jest tylko HBK przegrał :cry:
Moja Galeria wejdź i zostaw Komenta !

JESTEM HARDKOREM !

Może potrzebujesz zaproszenia na LOCKERZ.COM ? Wal do mnie !

237781014a3abb4a587b4.jpg


  • Posty:  1 108
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny


  • Posty:  11
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.10.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Według mnie No Mercy to jedno ze słabszych PPV w ostatnim okresie. Już patrząc na kartę bałem się, że będzie padaka. Jak się okazało, taka 100 % padlina to nie była (2 walki niezłe, 1 zajebista) jednak to za mało, by mieć o tej gali pozytywne zdanie. Gdy zaraz na początku gali usłyszeliśmy z bratem Three Six Mafię chóralnie stwierdziliśmy 'alee gówno'. Walka o ECW Championship była słabiutka. Pomimo tego, że momentami przewijałem (niestety, nie ma innej sposobności by oglądać Henry'ego) to potężny murzyn był i tak za wolny. Zgodnie z oczekiwaniami Hardy zwycięża. Rey vs Kane to pomimo niemrawego początku jedna z dwóch walk które można określić mianem 'niezła'. Generalnie walka była całkiem dobrze zabookowana, tak jak lubię. Potężny Kane dewastuje Reya power movesami, a pchełkowaty Ultimate Underdog raz po raz wyprowadza korzystając ze swojej szybkości jakąś kontrę. Zakończenie (btw. ten chairshot wyglądał całkiem, całkiem) zwiastuje, że to jeszcze nie koniec tego feudu. Batista vs JBL .. tak jak przedmówcy, nie napiszę wiele o tej walce. Była on krótka, kiepska i bez historii. Brawa dla Batisty za to, że dał radę wykonać na cięższym od siebie JBL'u dobrze wyglądającego powerbomba bo jak wiadomo, ostatnio bywało z tym u niego różnie. Na starcie Big Showa z Takerem czekałem z niecierpliwością i niestety, nieco się zawiodłem. Po pierwszych 30 sekundach spodziewałem się dobrego brawlu, jednak później tempo siadło. Wygrana Big Showa w parę minut ? Ta walka automatycznie sprawiła, że Biggy jest teraz (poza nochalem) najbardziej wypromowaną postacią SmackDown. Zauważyłem, że poza porażką z Mayweatherem Show nie przegrał od swojego powrotu ani jednej walki. Rewanż i wygrana Takera są moim zdaniem nieuniknione. Nienawidzę Triple H. Wkurwia mnie bardziej niż Cena i Hogan^2. Czy to Triple Threat Match, czy to Single, czy to Tag Team. HHH zawsze pinuje, zwyciężą, niszczy. Tym razem nie było oczywiście inaczej. Gdy Hardy zasadził ToF i Swanton stanąłem z łóżka i razem z sędzią odliczałem 1..2..k&*%$a, roll up 123 end. Kopnąłem mineralną, ta walnęła w szufladę i w konsekwencji wygranej tego wąsatego egomaniaka byłem bez rączki do otwierania jej. HHH - please, retire. Main Event to ladder match pełną gębą. Wzajemne niszczenie się obydwu wrestlerów za pomocą drabiny, ciekawe spoty, bump z użyciem announce table (macie rację, to mogło być coś lepszego) i okrutnie dramatyczna końcówka ! Po wygranej Batisty byłem w 100 % pewien, że Y2J zgarnie wygraną (zresztą już przez PPV byłem o tym raczej przekonany) , a tymczasem gdy Chris zaplątał się w drabinę, to pomyślałem sobie 'ooo kurde, nowy champ'. Nie pomyślałem o Cade'zie (sory, ale nie wiem jak to odmienić), który pomógł Jericho i ostatecznie to Kanadyjczyk wyszedł z tej batalii jako zwycięzca.

 

Jeśli chodzi o segmenty, to na pewno na wielki plus ten z MVP, Ortonem, Priceless, Kofim i Punkiem. Nie wiem dlaczego publiczność podczas speechu młodego Rhodesa krzyczała booring. W dupach im się poprzewracało. Ciekawy moment w którym Kofi i Punk wysiudali MVP. Autentycznie zrobiło mi się go żal. Fragment z udziałem Cryme Time i Div nie rozbawił mnie w ogóle. Zajebisty był za to speech w wykonaniu JBL'a po przegranej walce.

11111340948e7383fd63bc.jpg


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Według mnie No Mercy to jedno ze słabszych PPV w ostatnim okresie. Już patrząc na kartę bałem się, że będzie padaka. Jak się okazało, taka 100 % padlina to nie była (2 walki niezłe, 1 zajebista) jednak to za mało, by mieć o tej gali pozytywne zdanie. Gdy zaraz na początku gali usłyszeliśmy z bratem Three Six Mafię chóralnie stwierdziliśmy 'alee gówno'. Walka o ECW Championship była słabiutka. Pomimo tego, że momentami przewijałem (niestety, nie ma innej sposobności by oglądać Henry'ego) to potężny murzyn był i tak za wolny. Zgodnie z oczekiwaniami Hardy zwycięża. Rey vs Kane to pomimo niemrawego początku jedna z dwóch walk które można określić mianem 'niezła'. Generalnie walka była całkiem dobrze zabookowana, tak jak lubię. Potężny Kane dewastuje Reya power movesami, a pchełkowaty Ultimate Underdog raz po raz wyprowadza korzystając ze swojej szybkości jakąś kontrę. Zakończenie (btw. ten chairshot wyglądał całkiem, całkiem) zwiastuje, że to jeszcze nie koniec tego feudu. Batista vs JBL .. tak jak przedmówcy, nie napiszę wiele o tej walce. Była on krótka, kiepska i bez historii. Brawa dla Batisty za to, że dał radę wykonać na cięższym od siebie JBL'u dobrze wyglądającego powerbomba bo jak wiadomo, ostatnio bywało z tym u niego różnie. Na starcie Big Showa z Takerem czekałem z niecierpliwością i niestety, nieco się zawiodłem. Po pierwszych 30 sekundach spodziewałem się dobrego brawlu, jednak później tempo siadło. Wygrana Big Showa w parę minut ? Ta walka automatycznie sprawiła, że Biggy jest teraz (poza nochalem) najbardziej wypromowaną postacią SmackDown. Zauważyłem, że poza porażką z Mayweatherem Show nie przegrał od swojego powrotu ani jednej walki. Rewanż i wygrana Takera są moim zdaniem nieuniknione. Nienawidzę Triple H. Wkurwia mnie bardziej niż Cena i Hogan^2. Czy to Triple Threat Match, czy to Single, czy to Tag Team. HHH zawsze pinuje, zwyciężą, niszczy. Tym razem nie było oczywiście inaczej. Gdy Hardy zasadził ToF i Swanton stanąłem z łóżka i razem z sędzią odliczałem 1..2..k&*%$a, roll up 123 end. Kopnąłem mineralną, ta walnęła w szufladę i w konsekwencji wygranej tego wąsatego egomaniaka byłem bez rączki do otwierania jej. HHH - please, retire. Main Event to ladder match pełną gębą. Wzajemne niszczenie się obydwu wrestlerów za pomocą drabiny, ciekawe spoty, bump z użyciem announce table (macie rację, to mogło być coś lepszego) i okrutnie dramatyczna końcówka ! Po wygranej Batisty byłem w 100 % pewien, że Y2J zgarnie wygraną (zresztą już przez PPV byłem o tym raczej przekonany) , a tymczasem gdy Chris zaplątał się w drabinę, to pomyślałem sobie 'ooo kurde, nowy champ'. Nie pomyślałem o Cade'zie (sory, ale nie wiem jak to odmienić), który pomógł Jericho i ostatecznie to Kanadyjczyk wyszedł z tej batalii jako zwycięzca.

 

Jeśli chodzi o segmenty, to na pewno na wielki plus ten z MVP, Ortonem, Priceless, Kofim i Punkiem. Nie wiem dlaczego publiczność podczas speechu młodego Rhodesa krzyczała booring. W dupach im się poprzewracało. Ciekawy moment w którym Kofi i Punk wysiudali MVP. Autentycznie zrobiło mi się go żal. Fragment z udziałem Cryme Time i Div nie rozbawił mnie w ogóle. Zajebisty był za to speech w wykonaniu JBL'a po przegranej walce.

_________________

 

 

Hm, ten post wygląda mi dziwnie znajomo. Zaraz .. zaraz . Tak ! To mój post nt. No Mercy z innego forum 8-) Banujcie tego chłoptasia.


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Widocznie ma podobne zdanie :lol:

Jak kopiować to mistrza :D

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  133
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

LegendKiller, Taker10, nie wiem czyj to post ale się wypowiem :P nie zgodze sie że ta gala była nudna może pierwsze walki tak( choć Matt Hardy vs Heniek ładna walka ) to HHH vs Jeff była walką genialną było w niej wszystko prócz dobrego zakończenia Jeff powinien mieć pas :P ladder match też cud walka prócz jednego szczegółu Lance Cade ten parszywy ryj jak zwykle pomaga nie ma co innego do roboty zdenerwowałem się no ale co zrobić :P gala mi się podobała na 7 walk 3 są godne uwagi hehe no i był Santino to się uśmiechnełem aż :)

  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To może i ja się wypowiem:D zastrzegam od razu że ja nikogo nie kopiuję;P

 

A więc tak:

 

Co do walki Hardy vs Henry to nie spodziewałem się jakiś większych rewelacji, nawet byłem przekonany że Hardy za żadne skarby świata nie jobbnie Henremu. (tu wracam wspomnieniami do ery Attitude w WWF gdzie się zdobywało tytuł na PPV by go stracić na następnej gali RAW:)) To co mnie smuci w dzisiejszym WWE to przewidywalność kto wygra;/

I się nie zawiodłem, Matt oczywiście wygrał....

 

Co do walki Reya I Kane'a to sprawa podobna do tego co opisałem wyżej... Choć nie wiem co by było to Rey i tak nie zdjąłby maski (choć jedna taka sytuacja miała już miejsce w WCW) więc nie wiem w sumie po co dawali ten mecz jak wynik i tak był oczywisty... I oczywiście WWE poszło oczywiście na łatwiznę, wygrana nie przez pin a przez DQ....

 

Walka Batista - JBL

 

Szkoda bo JBL poruszał się momentami jak mucha w smole... Widać że do formy z czasów Acolytes raczej już nie wróci....

 

Undertaker- Big Show

 

Kurcze kiedy ja ostatnio widziałem walkę zakończoną przez KO :???:

Mówiłem powyżej o przewidywalności ale akurat w tej walce WWE mnie zaskoczyło;]

Postawiłem pewny swego w typerze na swojego idola i przegrałem...

Ale w sumie dobrze że przegrał bo ma biedaczek problemy z tymi kolanami...

Choć w sumie może być to początek jakiegoś dobrego feudu między Takerem a Showem.. zobaczymy jak to się potoczy:)

 

Triple H vs Jeff

Kurcze oglądając tę walkę byłem przekonany że Trypel może jednak jobbnie Hardyemu..

Chciałem żeby tak było ale niestety po raz kolejny przewidywalność dała o sobie znać... Przecież kończąc walkę przez rollup to się Santino Marella kłania... Ehh Trypel już zaczyna mnie wkurzać;/

 

HBK Vs Y2J Ladder Match

 

W końcu walka wieczoru wynagrodziła mi wszystkie nerwy (HHH vs Hardy) i smutki (Taker vs Show)

 

Kurczę byłem pod wrażeniem np Belly To Back suplex przez stół komentatorski:D

Choć najbardziej zapadła mi w pamięć końcówka gdy nogi Jericho utknęły między stopniami to już widziałem Michaelsa z pasem... A tu ehh Lance Cade i Y2J wygrywa... Walka choć dobra to zakończenie nie takie jakie sobie wymarzyłem..

 

Z góry przepraszam za tak długi post ale musiałem w nim zawrzeć wszystkie swoje przemyślenia związane z No Mercy;]

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Nawet bez tego nie uwierzyłbym w ten ruch, bo nie ma sensu dla samego AJa. Styles nie po to zdecydował się kończyć by ponownie musiał być w ciągłych rozjazdach. Pieniądze ma, lata swoje też i może spokojnie powiedzieć pas. Zresztą z wieloma zawodnikami AEW walczył na różnych etapach swojej kariery.
    • Grok
      Reżyseria debiutanckiego filmu fabularnego i lot w kosmos to niektóre z jego osobistych marzeń Darby'ego Allina. W wrestlingu chce jednak przede wszystkim pomóc podnieść prestiż AEW na należny jej poziom. Allin był gościem najnowszego odcinka podcastu Insight with Chris Van Vliet, gdzie zdradził, co jeszcze jest na jego liście po planowanej wspinaczce na Mount Everest w 2025 roku. Obecnie jego największym marzeniem jest przekształcenie własnego scenariusza w pełnometrażowy film. Allin uważ
    • Grok
      W tym tygodniu AEW złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego dla nazwy tag teamu, który najwyraźniej planuje wprowadzić. Promocja złożyła wniosek o znak towarowy dla terminu „Paid in Full” 23 lutego. W sekcji opisującej towary i usługi we wniosku bezpośrednio wskazano, że znak ma obejmować występy tag teamu zawodników: AEW nie ujawniła, kto wejdzie w skład tego tag teamu. Nie wiadomo, czy będzie to ekipa z męskiej, czy damskiej dywizji tag teamów, ani czy ich występy będą głównie w AE
    • Grok
      Dla naszych subskrybentów dostępny jest już raport Bryana Alvareza z WWE Raw z poniedziałku, 23 lutego — odcinka tuż przed Elimination Chamber, które odbędzie się w ten weekend. W programie zobaczyliśmy dwa ostatnie qualifying matche do Chamber, promo CM Punka w ringu, starcie Je’Von Evansa z Kofim Kingstonem oraz ceremonię emerytury i appreciation night dla AJ Stylesa, zakończoną zaskakującym zwrotem akcji. Kliknij tutaj, aby przeczytać (wymagana subskrypcja) WWE News Zespół F4W Subs
    • Grok
      Dzięki zarobkom z AEW Darby Allin pomógł swoim rodzicom przejść na emeryturę i zachęca ich do życia pełnią życia. Allin w najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet wyjaśnił, że rzeczy materialne nic dla niego nie znaczą. Najważniejsze jest dla niego pomaganie rodzinie w czerpaniu maksimum z życia. Niedawno zabrał ojca na Super Bowl i obóz motywacyjny, a matka odwiedziła bazę pod Mount Everest, gdy Allin wspinał się na górę w 2025 roku. Allin nie chce, by rodzice wspominali swoje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...