Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wrestlemania 24


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  124
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.02.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja tak samo myśle jak hcrusher. Śmiało ten match mógł być main eventem ale Flair nie zgodził się na to. W porównaniu do Hogana, to Flair jednak o wiele, wiele więcej prezentował w ringu przez całą karierę, a jego walki w latach '80 były naprawdę pasjonujące (nie to co Hogan, który wychodził na ring szalejąc, a ludzie srali w spodnie z podniecenia).

 

Koniec poniedziałkowego RAW był niesamowity. Tak żegna się żywą legendę wrestlingu, człowieka oddanego do samego końca. Ponad 20 minut niesamowitych emocji. Dlatego też uważam, że dobrze się stało, iż Flair nie pożegnał się na WM, lecz dzień później, w otwartej telewizji, przed znacznie większą widownią (nie w hali, tylko przed telewizorami).

Tempus Fugit...
  • Odpowiedzi 307
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Biggmac

    28

  • nasjazz

    25

  • -Raven-

    21

  • AX

    16

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Voltaire a czy Ty myślisz,że WM nie jest emitowana w tv?

A co do pożegnania Flaira na Raw mogę tylko powiedzieć,że jestem pod wrażeniem jaka panowała tam atmosfera jedyne co mnie zdziwiło to brak obecności Mcmahona(chyba,że coś przeoczyłem lub dalej trwa ten głupi storyline).Zresztą to chyba była jedyna pozytywna rzecz na tym Raw(no może jeszcze powrót czarnuchów)

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  124
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.02.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chodzi mi o ogólnodostępną telewizję, za dostęp do której sie nie płaci. Chyba źle mnie zrozumiałeś.

 

Tak wracając do WM, to Cena i Floyd dostali niezły heat - fani buczeli jak zwariowani.

Tempus Fugit...

  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja oceniam pozytywnie WrestleManię.

 

Opener - wbrew temu co piszą inni dla mnie był on całkiem niezły, cały czas coś się działo, mało przestojów, zabrakło krwi (taka stypulacja), troche dłuższej walki, akcji poza ringiem oraz czegoś więcej niż tylko uderzanie aluminiowymi koszami na śmieci. Jednak mimo to, walka przypadła mi do gustu.

 

MITB - W przeciwieństwoe do poprzedniego roku, cały czas się coś działo, zero przestojów, zawodnicy nie "ociągali się" we wchodzeniu po drabinie, przez co wyglądało to całkiem realistycznie. Najbardziej widoczni - Kennedy i Jericho, mało widoczni MVP (poza akcją z Hardym) i Carlito (poza Backstabber'em z drabiny). Walka dobra, ale na tle pozostałych MITB średnia.

 

ECW - uważam tak, jak ktoś napisał wcześniej - zupełnie inaczej wygladałoby, gdyby Chavo odwrócił się i z zaskoczenia dostał Chokeslam. A tak jednym słowem shit.

 

Batista vs Umaga - nie rozczarowałem się bo niczego więcej nie oczekiwałem

 

Flair vs HBK - kilka rzeczy nie wyszło, ale mimo to chyba jednak walka gali. Ric sprawiał wrażenie bardzo dobrze przygotowanego i dla mnie w pierwszych minutach walki poruszał się bardzo lekko na ringu. Przed ostanim SCM Ric wygladał jak skazaniec, który jest świadom wyroku na nim. Wizytówka tej WMki.

 

Bunnymania - jedyny dbry motyw do akcja z Santino i Snoop Doggiem

 

WWE Title Match

Jak dla mnie to największe rozczarowanie. Walka stosunkowo krótka (jak na 3 wrestlerów i o pas), byłem przekonany że Orton nie zachowa pasa (m.in. po przegranej przez Submission na RAW z Flairem i tym jak był prowadzony) i odnoszę wrażenie, że jego zwycięstwo miało na celu tylko i wyłącznie pokazac, iz WWE też może byc nieprzewidywalne. 3 razy więcej zdarzyło się podczas walki Cena vs HHH na WM22 niz podczas tej gdzie walczyło aż 3 wrestlerów. Plus do dobre motywy zakładania Crippler'a przez Huntera

 

Floyd vs Big Show

Dla mnie w miare dobrze zabookowany pojedynek, Floyd wygrał, ale nie było to czyste zwycięstwo, nie pomogła mu wyłącznie siła jego pięści, zabrakło tylko Chokeslamu na nim.

 

WHC

Druga wizytówka WMki. Naprade bardzo dobrze zabookwany pojedynek, po 2 spearze myślałem, że streak będzie przerwany.Zawarto w pojedynku wszystko co było można, kazdy cios, kazdy chwyt, świetny booking. Obejrzałem walkę z przyjemnością a DeadMan w przeciwnieństwie do poprzedniej gali mógł cieszyc się ze zwycięstwa w walce wieczoru.

 

Ocena 4/6

Edytowane przez AX

  • Posty:  562
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.12.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Belfast Brawl

W odróżnieniu od większości Wypowiadających się, mnie akurat przypadł do gustu ten pojedynek. Wiadomo – nie był wyjątkowy i nic nowego w temacie HC/ Street fight nie wniósł, ale jak na sam początek gali, jako rozgrzewacz tłumów przed prawdziwymi igrzyskami sprawdził się aż nadto. To co w pojedynku mi się nie podobało, to fakt, że pomimo wykorzystania różnorakich sprzętów nie było żadnych, nawet najmniejszych bleedów.

 

MITB

W tym MITB partycypanci zajęli się drabiną i potencjale jaki w niej tkwi. Mieliśmy zatem pojedynki drabinami, konstrukcje drabin i niesamowity moonsault z drabiną. Zaiste, przy tej akcji Morrisona powiało indenpendentem... Denerwował trochę „ekhibicyjny” charakter większości walki – każdy z uczetników wpadał na pięc minut, prezentował to co miał do zaprezentowania i znikał na kolejne kilka minut. Poszło kilka konkretniejszych bumpów (patrz Shelton Benjamin). Sądze że była to najlepsza walka gali, choć nienajlepszy MITB (co wcale nie znaczy że najgorszy). Wynik mnie zaskoczył i ucieszył – przed CM Punkiem otwierają się drzwi do prawdziwej kariery w WWE (ale wątpie w to, że jego postać zostanie umiejętnie poprowadzona). Triumfalny powrót Matta ni to mnie ziębi ni grzeje.

 

Umaga vs Batista

Nie będę oryginalny – słabiuśki pojedynek, chyba najsłabszy na gali. Krótka walka pozbawiona dramaturgii. Umaga pookładał troszkę całkowicie statycznego Batistę, po czym nadział się na „spinebuster” i chyba najbardziej kiepawą Batista Bomb w karierze Animala. Chociaż z drugiej strony Davowi należy się jakieś uznanie, ponieważ jakieś resztki kontroli nad bombą zachował, a nie, na przykład, wypieprzył się z Umagą gdzieś w tył.

 

Kane vs Chavo

Powtórka z Diesel vs Bob Buckland. Pasa dla Kane`a nie nazwał bym ochłapem, a raczej garścią fistaszków.

 

Ric Flair vs Shawn Michaels

Dobra walka, zarówno dzięki bookingowi, jak i postawie obu przeciwników. Z dużą dozą sceptycyzmu podchodziłem do tej walki – myślałem że Nature Boy nie da rady i całą robotę będzie musiał odwalać Shawn. Okazało się jednak, że Flair ma cały kocioł pary. Jak już wspomniałem na wstępie – Bookerzy się spisali. Mieliśmy dramat, mieliśmy emocje, mieliśmy walkę do końca. Flair zaprezentował wszystkie swoje firmowe sztuczki, Michaels oczywiście nie pozostawał dłużny. Biorąc pod uwagę zarówno walkę jak i oprawę sądze że „przyjęcie pożegnalne” było godne Flaira.

 

Bunnymania

Jedyne plusy za Wujcia Snoopa w „Snoopmobilu”, Santino „Italiano Vero” Marelle i wkurzonego Kinga.

 

Triple threat

Całkiem znośna walka. Żaden z partycypantów nie pokazał czegoś specjalnego, co zapadło by w pamięć, jednakże wykonanych zostało kilka niezłych układzików i reversali. Brawa dla bookerów za wynik – o tym jak zaskakujące było zwycięstwo Randy`ego mogą świadczyć chociażby wyniki sondy zaprezentowane przed walką.

 

Big Show vs Floyd Mayweather

Rzeczywiście: shoot jak pieron.

 

Undertaker vs Edge

Dobry Main Event – dobrze rozpisany i wykonany, obfitujący w różnorakie akcje, reversale i zwroty akcji. Dziwiła mnie co prawda „niezniszczalność” Edga – Rated R superstar przetrzymał całą „ciężką artylerię” z arsenału Deadmana. Undertaker najwidoczniej zasmakował w submissionach wszelakich – stąd gogoplata na koniec, chociaż spodziewałem się starego dobrego toombstona.

 

Reasumując:

Na pewno nie zgodzę się z twierdzeniem że WM-ka 24 była najgorszą ze wszystkich Wrestlemanii.

Na pewno była zdecydowanie lepsza od poprzedniej!

Jak dla mnie „24-ka” utrzymywała niezły poziom (nie obyło się co prawda bez mniejszych i większych wpadek). Może nie umywała się do Wielkich Manii z przeszłości, ale była to na pewno jedna z lepszych „dwudziestek”

Edytowane przez Zousz

  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pare luźnych uwag:

 

Mowienie, ze MITB byl najgorszym w hisotrii jest bezsensu, jak dla mnie jest na drugim miejscu po tym z WM21. Pare dobrych spotow, ciągle się cos działo. Szkoda, ze nie wygral Kennedy ktoremu markowalem. Zobaczymy jak teraz poprowadza Punka

 

Walka Floyda zdecydowanie nie zasługuje na miano najgorszej walki na wreslemanii w historii, jako show dała rade i była ciakawie zabookowana. Jako przerywnik była niezła

 

Triple Threat - najwiekszy szok od lat. I to jeszcze jaki pozytywny! Naprawde nie moglem uwierzyć, ze to jednak Orton wychodzi z tej walki z pasem. Szkoda tylko, ze sam pojedynek nie spełnił moich bardzo wysokich oczekiwan, no coz - nie mozna miec widocznie wszystkiego.

 

Umaga jobbujacy Batiscie po 3 jego akcjach - najwieksze rozczarowanie gali

 

Dobrze, ze zabookowali Edga w odpowiedni sposob gdyz wszyscy mysleli, ze w przerwach miedzy dostawaniem batow bedzie uciekal dookola ringu ;) ME godny WM, pierwsza połowa nudna ale drugą za to oglądało się na stojąco a po wyniku walki o WWE Title bylem juz zdolny uwierzyc we wszystko, zwlaszcza po spearze z zaskoczenia.

 

Gala była dobra, nie rewelacyjna ale dobra. Jak zwykle widze, ze działa syndrom niespełnionych wyniesionych na sam szczyt wymagan.


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Gala była dobra, nie rewelacyjna ale dobra. Jak zwykle widze, ze działa syndrom niespełnionych wyniesionych na sam szczyt wymagan.

 

A może po prostu niektórzy (nie mówię, że ja, bo akurat nie miałem wygórowanych wymagań) nie obniżyli poprzeczki? Rozumiem, ze skoro gra się tak, jak przeciwnik pozwala, to lubi się takie gale, jakie WWE jest w stanie zrobić. Jeżeli tak, to mogę napisać, że WrestleMania 24 była przeciętnym PPV (taka zresztą była moja opinia, ci, którzy byli na #wcwfans tamtej nocy wiedzą). Jednak jak na najważniejszą galę roku była za bardzo zwykła. I nie sposób nie brać pod uwagę rangi WrestleManii. W końcu inaczej oceniamy urzędnika państwowego, a inaczej żula z parku. Wypada więc oczekiwać od WrestleManii więcej niż od innych PPVs.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie jestem koneserem wiec nie wymagam by kazda walka byla majstersztykiem, od tego mam ROH. Dla mnie na WM liczy sie glownie swietna oprawa (to bez watpienia bylo) i wlaczajacy sie mark mode (to tez ale slabiej znacznie). Oczywiscie, jezeli podchodzic do tego z zalozeniem, ze skoro to najwazniejsza gala roku w calym biznesie to musi zawsze zachwycac pod kazdym wzgledem to tak - gala wypadla blado, typowe WWE PPV. Jakby wyeliminowac oprawe to niczym by sie nie roznilo to od Backlash czy No Mercy. Tak, przyznaje racje jednak WWE juz przyzwyczailo mnie do tego wiec i wymagania spadly drastycznie. Jezeli tylko nie przeziewalem calej gali ani nie czulem sie zazenowany tym co ogladam moge uznac, ze gala byla dobra. Czy to dobrze? Oczywiscie nie, jednak wiele osob tutaj przesadza w druga strone jak dla mnie, gdyz pisanie, ze byla to najgorsza Wrestlemania w historii jest bez sensu, zwlaszcza, ze byla lepsza niz zeszłoroczna chociazby.

  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

A ja uznałem ją za jedną z najgorszych w historii, bo moim zdaniem taka była. Na poprzedniej mieliśmy chociaż emocjonujący main event. Tutaj tego zabrakło. Chociaż to wszystko to kwestia indywidualna. Możesz w końcu myśleć inaczej. Ale sam przyznałeś, że dostosowałeś się do WWE, więc taka Twoja opinia nie dziwi ;). Zrozum jednak tych, którzy mają w pamięci np. WrestleManię X-Seven i traktują ją jako jeden z punktów odniesienia.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  270
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.05.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja uznałem ją za jedną z najgorszych w historii, bo moim zdaniem taka była. Na poprzedniej mieliśmy chociaż emocjonujący main event. Tutaj tego zabrakło.

 

A ja sie tutaj nie zgodze:-) Na poprzedniej WM main event wcale nie byl bardziej emocjonujacy. Teraz mielismy dwoch dobrych zawodnikow, a w zeszlym roku tylko jednego.


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zrozum jednak tych, którzy mają w pamięci np. WrestleManię X-Seven i traktują ją jako jeden z punktów odniesienia.

Ja mam w pamieci WMX7 i tez do niej czasem zdarza mi sie porownywac jednak jakby nie patrzec WWE nie jest obecnie i jeszcze dlugo nie bedzie w stanie zrobic gali dorownywujacej tamtej. Oczywiscie mozna mowic, ze co z tego, w koncu to problem WWE, jednak od czasu gdy wrocilem do tej zabawy to raczej federacja zarzucala mnie w wiekszosci crapami stad moje obecne podejcie :).

I oczywiscie rozumiem, ze ktos inny ma odmienne zdanie, mam nadzieje, ze w ta nie watpisz ;)


  • Posty:  933
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy komisja ds. sportu w stanie Floryda ma jakieś restrykcyjne zapisy zabraniające blejdowania? Żadnego kolorku na WM-ce nie uświadczyłem ;)
"This liver gave me an excellent additional 8 year run" - Superstar Billy Graham

156748212945e09151e9b78.jpg


  • Posty:  9
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Spinebuster, dobrze podejrzewasz

  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A dla mnie, jako fana entertainmentu, gala byla swietna i ogladalo mi sie ja naprawde dobrze.. To nic, ze niektore walki nie porywaly, ale WWE to w wiekszym stopniu rozrywka i na to nastawialem sie przed obejrzeniem gali.. Nie zawiodlem sie, bo gala na Citrus Bowl z punktu entertainmentowego wyszla niesamowicie, super efekty pirotechniczne, swiatla, pojawienie sie gwiazd showbiznesu, telebimy i wiele, wiele wiecej..

 

Jeden tylko problem pojawil sie, gdy w pewnej chwili na stadionie zabraklo pradu (?), przez co koncowke walki div i poczatek WWE Championship matchu obejrzelismy na w pol ciemno. Ale poza tym - ja bylem zachwycony.. Szkoda tylko, ze w taki sposob rozwiazali koniec walki HBK vs Flair, ale jednak wszystko bylo zaplanowane na nastepna noc. :)

 

No i wielki plus dla WWE takze za element zaskoczenia. Czy jest ktos na sali, kto spodziewal sie zwyciestwa Punka, czy Ortona?


  • Posty:  83
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

dobra moze kolejny koment. to była moja pierwsza Wrestlemania i jestem delikatnie zawiedziony, bywało nudno a czasami zenujaco. jednak patrzac na całosć wygladała przyzwoicie. MITB- lepsza niż w tamtym roku, nie spodziewałem sie że tak dobrze wypadnie Morison, a troche rozczarował Y2J, dziwne ze drabina po upadku Benjamina złamała sie prawie identycznie jak rok temu po leg dropie jeffa. Belfast Brawl to był bardzo dobry pocz, uwielbiam streat figth może arcydzieło to to nie było ale naprwade godne. o pojedynku RAW Vs. SD! nie chce pisać bo obaj panowie nie popisali sie. ECW championship- walka dnia:) szybko efektownie i z pomysłem to lubie. HBK- Rick- gdyby ogladał to ktos kompletnie nie orientujący sie w sytuacji to po początku walki by stwierdził ze to jest walka o koniec kariery HBK-a, dopiero końcówka i 3 SCM polepszyło wrażenie, wyznanie miłości - coś pięknego czeka i ch wspaniała wspólna przyszłość:). Big show- floyd- padaczka... mysle ze money skończy tak jak tarwer bo "rockym balboa". WWE champ- zaskoczenie jak ch.... 8% widzów na RKO a tu KLOPS!! może to i lepiej, przy tej walce dwie rzeczy przypadły mi do gustu heat dla ceny i para w pierwszym rzędzie z koszulkami "i hate cena"- bynajmniej nie kupili ich na wwe.com. WHC title- całkiem fajny, spoko akcji po których standardowo konczy sie pojedynkitroche przypominał mi walke z TNA BfG 2007- sting vs angle. nie pisze o bunny manii bo nie ma o czym pisać, sporo lep[iej było juz po, całus marii i closeline snoopa taka przyjemna przystawka do reszty. na prawde było w pomke , teraz mam tylko nadzieje ze feud greata khalego z showem zakonczy sie już jutro na smackdown.. pozdro oczywiście możecie sie nie zgadzać, nie narzekajmy na wwe bo i tak jest lata świetle od reszty w tym biznesie, jedyna szkoda że poziom dekoracji był wyższy od walk... pozdro
show hogan, siła goldberga, odwaga jeffa hardego, blada twarz stinga... czego więcej potrzeba??

5204694374947fff7d1497.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Bronson Reed doznał kontuzji podczas odcinka Raw. Reed wystąpił w three-way matchu z Jey Uso i Original El Grande Americano w poniedziałek, walcząc o ostatnie miejsce w men’s Elimination Chamber matchu. W pewnym momencie wskoczył, by przerwać pin, i od razu złapał się za prawy bark, po czym wyszedł z ringu. Tam zajęli się nim lekarze WWE, a on pokazał znak „X”. Walka toczyła się dalej bez niego, a zwyciężył Jey Uso, przypinając Americano po frog splashu. Ten upadek Bronsona Reeda, w któ
    • Grok
      Drew McIntyre vs. John Cena brzmi jak marzenie WWE, a choć mecz był zaplanowany w zeszłym roku, nigdy nie doszedł do skutku. McIntyre opowiedział o straconej okazji w rozmowie z Shakielem Mahjourim z SHAK Wrestling podczas hands-on eventu WWE 2K26. McIntyre był pierwotnie zaplanowany do walki z Ceną na Crown Jewel w październiku zeszłego roku. Plany zmieniono krótko po tym, jak Cena opublikował post na X, pytając fanów, czy chcą zobaczyć jego starcie z AJ Stylesem. W rezultacie Styles dost
    • Grok
      Liv Morgan ogłosiła swoją rywalkę na WrestleMania 42 w WWE. Zwyciężczyni tegorocznego Royal Rumble wezwała obie Jade Cargill i Stephanie Vaquer na Raw, by oficjalnie ogłosić decyzję. Powiedziała Vaquer, że miała rację – przyznała, że nie zdawała sobie sprawy, jaka jest egoistyczna i uprzywilejowana – i przeprosiła ją za wcześniejsze ocenianie. Potem Morgan odwróciła się do Cargill, ale to był fejk – zaatakowała Vaquer mikrofonem. Pozowała z pasem Women’s World Championship, po czym położyła Va
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan 23 lutego All Japan Pro-Wrestling zorganizowało finałową galę touru EXCITE SERIES 2026 w Ota City General Gymnasium. AJPW podało frekwencję na poziomie 2237 osób. Na karcie znalazły się trzy walki o pasy oraz długo wyczekiwany powrót Rei Saito po kontuzji. Głównym daniem była obrona AJPW Triple Crown Title, w której Kento Miyahara zmierzył się z Jun Saito w ramach piątej obrony pasa. Miyahara pokonał Saito dokładnie pięć miesięcy wcześniej, 23 września 2025 roku, rozpoczyna
    • Grok
      Ostatni odcinek WWE Raw przed nadchodzącym Elimination Chamber odbędzie się dziś w State Farm Arena w Atlancie w stanie Georgia. W show zobaczymy hołd dla rodowitego Georgijczyka AJ Stylesa, który przeszedł na emeryturę po porażce z Guntherem na Royal Rumble. Styles nie pojawiał się w TV od tamtego momentu. Dzisiejszy epizod wyłoni ostatnich uczestników Elimination Chamber w meczach triple threat – w męskim i damskim. W męskim zobaczymy Jey Uso, Bronson Reeda i The Original El Grande America
×
×
  • Dodaj nową pozycję...