Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Clash in Italy 2026

Dyskusje, spekulacje, spoilery

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 968
  • Reputacja:   1 534
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

WWE Clash in Italy:

Blondas vs. Gunther:

Na oko to było coś w okolicach 10 minut może kawałek więcej trochę za krótko, aby w pełni wciągnąć się w ten mistrzowski pojedynek. Cody obronił złoto po niezłej, ale nie wybitnej walce. Natomiast Gunther ma prawo mieć zażalenia do tego, jak to się finalnie stało. Idealny motyw pod rewanż. Może wtedy wreszcie powróci Orton? W sumie to jestem rozczarowany. Nie samym wynikiem, bo wiedziałem, że Blondas to obroni, ale liczyłem na coś więcej, no i minutowo powinni dostać więcej czasu. Do finiszu można mieć pewnie zastrzeżenia, ale przecież coś zrobić musieli i nie mogli tak po prostu odpalić Gunthera w pełni na czysto. 

6,5/10

Rhea vs. Jade:

Za duża początkowa dominacja Jade spowodowała, że prawie wyruszyłem do krainy snów. Jednak gdy walka się wyrównała zrobiło się znacznie bardziej ciekawiej. Ostatecznie Ripley wygrała, bo inaczej być nie mogło. Chyba to była najlepsza walka Jade w WWE. Między Paniami jest naprawdę niezła chemia. Lepiej niż na WM. Dziękujemy Pani Jade za pracę teraz Rhea niech się zajmie Blake, czy Charlotte, bo WWE już puszcza jakieś oczko w kierunku ich ewentualnej walki. Zresztą Charlotte mocno namieszała w tym starciu. A i jeszcze jedno B-Fab po mistrzowsku ogarnęła sprawę nogi Jade. Aż normalnie się głośno zaśmiałem, chociaż nie lubię się śmiać z takich rzeczy. Botch kosmiczny.

7,5/10

Brock vs. Oba:

Bardzo dobry filmik wprowadzający. Na sam start Oba dostaje cztery F5 z rzędu i? I odkopał to. Później wpadł w kimurę. Kolejne F5 i dalej nic, bo Oba to twardy chłop. Niesamowite. F5 na stół, ale Femi i tak wstał. Ostatecznie Oba przegrał dopiero po siódmym F5. Cóż to, że doprowadzą w ich rywalizacji do remisu, żeby finał zagrać na SummerSlam było wiadome, ale tutaj pokazano, że Oba to jakiś niemal niezniszczalny gość. Ostatecznie starcie na SummerSlam. Lesnar kończy karierę, a Oba zwycięża. Po wygraniu z Lesnarem Oba musi iść po główne złoto. Nie ma innego wyboru tutaj. 
Trudno ocenić tę walkę. Lesnar potrzebował aż 7 finisherów, żeby to ugrać, więc mimo porażki bardzo mocno chroniono Femiego.
Finalnie bawiłem się nieżle, a Oba nic po takiej przegranej nie stracił, a i tak przecież odeśle Lesnara na emeryturę także jest spoko. Main Event SummerSlam czeka.

6,5/10

Becky vs. Sol:

Bardzo przyjemna walka. Becky zrobiła, ile mogła z tym pasem niech teraz ktoś młodszy się pocieszy tym tytułem. Oby tylko Sol się teraz nie sparzyła za bardzo, bo różnie to bywa. Trzymamy kciuki. Tak jak pisałem przed galą dla mnie walka była 50-50 a i gdzieś przecież na tej Europejskiej ziemi pas musiał zmienić właściciela/właścicielkę jak nie w tej walce to niby w której? Brawa dla Sol. Jestem z niej dumny. W NXT pokazywała wiele czas na duże rzeczy w głównym rosterze WWE. Dobrego panowania dla niej. Mam pewne obawy, bo jednak pas IC z uwagi na to, że należał do Rudej był mocno eksponowany, ale czy na pewno będzie tak dalej? Zobaczymy. Trzeba mieć dobre myśli. Co teraz dla Rudej? Walka z Panią sędziną? Wygrana w Queen of the Ring?

8/10

Roman vs. Jacob:

Przerwa między walką Rudej a Romana była za długa i wybiła mnie z rytmu to muszę przyznać. Rozumiem stypulację i fakt, że jednak Jacob raczej nie był w 100 procentach sobą, ale było jak dla mnie trochę za wolno. Poziomowo gorzej niż na Backlash. Starałem się, ale nie potrafiłem się dostatecznie wkręcić w walkę. Może przesadzam, ale zmęczył mnie ten pojedynek. Oczywiście to nie jest tak, że to było beznadziejne starcie, bo tak nie było. Zwłaszcza w drugiej połowie walki. Roman obronił tytuł. Co dalej? W sumie to nawet nie wiem sam.

6/10

Trzecia gala z rzędu WWE, którą można ocenić w graniach 7-7,5. Czytaj jestem ponownie usatysfakcjonowany z poziomu, jaki zobaczyłem. Po WrestleManii można było mieć sporo obaw, jak to będzie wyglądać. I o ile niebieska tygodniówka zaledwie przez chwilę była do oglądania i teraz jest znowu naprawdę bardzo kiepska w oglądaniu o tyle RAW, czy większe gale od WWE nie zawodzą. Może nie jest to poziom fenomenalny, ale da się oglądać z zadowoleniem.

Ocena ogólna gali Clash in Italy: 7,5na10.

  • Lubię to 3

LQM.png


  • Posty:  791
  • Reputacja:   1 038
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

To lecimy z Clash In Italy! Uważam, że dobrze została poprowadzona droga do tej gali, przynajmniej ze strony Raw, hype jest, więc lecimy z tym!

 

1.Cody Rhodes vs Gunther, Undisputed WWE Championship Singles Match

Czyli nic się nie zmieniło, pierwsza walka tak jak było zaplanowane z tego co słyszałem to pojedynek o Undisputed WWE Title i bardzo dobrze, nie spodziewam się zmiany mistrzowskiej, ale czuję, że pojedynek może wyjść bardzo dobrze, ale o tym się przekonamy. Nie wiem co napisać, tylko końcówka w tej walce mi się podobała, pojedynek trwał 11 minut, Cody mam wrażenie, że został lekko wybuczany nawet w Europie, niezły ten Career Killer Gunther co 11 minut z Codym nie może wytrzymać, to co dzisiaj zabijamy postacie i jeszcze Lesnar squashuje Femiego? Na deser może jakaś Jade co odzyskuję tytuł? Nie wiem no, ogólnie po walce Gunther ma problem, bo Jego noga była pod liną kiedy sędzia odliczał, ale nie wydaję mi się, żeby pociągnęli to dalej i to mógł być zwykły przypadek, bo mam wrażenie, że Gunther sam ją zabrał z pod tych lin przy odliczaniu, ale pewny nie jestem, dziwnie to wyglądało, zobaczymy jak to rozwiążą, ale 11 minut? Mało i taka zwyczajna niewyróżniająca się i w dodatku dość speedrunowana walka.

 

2.Rhea Ripley vs Jade Cargill, WWE Women's Championship Singles Match

Kompletnie niepotrzebny pojedynek, jak to dostanie więcej czasu niż opener to się zaskoczę, ale mam nadzieję, że tak nie będzie, chociaż opener nie był jakoś bardzo długi, ale dobrze, że dwie najmniej wypromowane walki są pierwsze, później zostaną same ciekawe pojedynki, oczywiście Rhea tutaj broni. Nieironicznie powiem, że walka mi się podobała, 17 minut dobrego pojedynku, o wiele lepszego niż się spodziewałem, podobało mi to, że pojawiła się Charlotte, ogólnie fajnie została opowiedziana historia w tym starciu, było lepiej niż się spodziewałem i nawet walka była lepsza niż opener moim zdaniem, brawa dla Ripley i Jade, dobrze to wyszło i wydaję mi się, że nawet lepiej niż na WM, ale mimo wszystko mam nadzieję, że jest to koniec tego programu i lecimy dalej w coś, co będzie oglądalne też na tygodniówkach.

 

3.Oba Femi vs Brock Lesnar, Singles Match

Drugie starcie tych zawodników i drugi raz się boję, że zostanie to zepsute, wydaję mi się, że najbardziej odpowiedni i realny booking dla tej walki to wygrana Lesnara, ale jakimś kantem czy czymś podobnym, ale boję się, że dostaniemy WM 42 tylko w odwrotnym wydaniu i tym razem to Brock poskłada Femiego w taki sposób, ale no oby nie, ale przekonamy się. Początek walki zapowiadał się, że dostaniemy squash na Femim, ale Oba odkopał po czterech, a nawet po pięciu F-5 i dopiero po siódmym F-5 z czego jedno było na stół komentatorski to Brock zdołał przypiąć Femiego, starcie co prawda trwało 6-7 minut, ale było bardzo intensywne i z pomysłem, Lesnar wygrał czysto, ale musiał wykonać właśnie te siedem F-5 i w dodatku parę razy zdołał zapiąć Kimurę Femiemu, a za pierwszym raz to trwało na tyle długo, że mocno skontuzjował rękę swojego rywala i to dało mu sporą przewagę, powiem tak idealnie nie było, bo Oba przegrał, ale wciąż to nie była przegrana w squashu i Lesnar chyba nigdy nie musiał się tak spocić, żeby kogoś pokonać, nie wiem czy Cody lub Romuald nawet potrzebowali siedmiu F-5, żeby zostać przypiętymi przez Lesnara, także Oba tutaj nie stracił aż tyle, a i tak myślę, że odbije to sobie przy ich trzecim starciu do którego prawdopodobnie dojdzie, pytanie tylko czy na Night Of Champions czy na SummerSlam, wolałbym Night Of Champions mimo wszystko, a na SummerSlam Oba z Reignsem, ale no zobaczymy co wymyślą, to bardziej moje fantasy, ale takie, które WWE samo nakręciło po WM w Post Show xD.

 

4.Becky Lynch vs Sol Ruca, Women's Intercontinental Championship Singles Match

Tutaj wynik może pójść w obie strony, liczę mimo wszystko na Sol Ruce, ale Becky Lynch mnie nie zdziwi i nie zasmuci, mam nadzieję, że walka wyjdzie bardzo dobrze mimo wszystko. Woooooow, ale to była świetna walka, mega fajna historia opowiedziana w kolejnym pojedynku już dzisiaj, Sol Ruca nową mistrzynią tak jak myślałem i chciałem, żeby się wydarzyło, około 14 minutowe świetne starcie i jak na razie jest to Match Of The Night zdecydowanie, brawa dla Sol Ruci i dla Becky Lynch obie zawodniczki mega dobrze się spisały, Sol ma mocne wejście do głównego rosteru i zasłużenie, bardzo dobrze to wygląda dla Niej i Jej kariery oj tak, WWE pewnie widzi w Niej przyszłą main eventerkę i bardzo dobrze, mam nadzieję, że jako main eventerka też nie zawiedzie i teraz dostanie bardzo przyjemny i solidnie rozpisany run z mid cardowym tytułem.

 

5.Roman Reigns vs Jacob Fatu, World Heavyweight Championship Tribal Combat Match

To co pora na nasz main event dzisiaj, Roman i Jacob, liczę, że wszystko jednak odbędzie się zgodnie z planem i Jacob zawalczy na pełnych obrotach, Reigns moim zdaniem to obroni, chociaż zobaczymy, może WWE zaskoczy, ale tak jak pisałem, mi się bardzo podoba run Reignsa na ten moment i nawet chciałbym, żeby obronił, Fatu nie straci za dużo, bo to wciąż Roman Reigns. 27 Minut kolejnego świetnego pojedynku dzisiaj, bardzo fajnie poprowadzona historia, bardzo fajnie poprowadzone story, Reigns jak prawdziwy Tribal Chief broni swój tytuł zarówno Tribal Chiefa jak i World Heavyweight, nie mam nic do dodania, poza tym, że Reigns mówił w 2022-24, że jest w God Mode, to teraz spójrzmy na Reignsa z tego roku, który wygrywa SAM wszystko jak leci w świetnych pojedynkach i jak bez przerwy miał interwencje i ref bumpy podczas drugiej połowy swojego legendarnego title reignu, powiem tyle Reigns 2026>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Reigns 2022-24 i TO JEST PRAWDZIWY GOD MODE! Po walce Usosi wchodzą i zakładają mu Ula Fale, a Jacob patrzy na to wszystko i widać, że jest załamany, Bloodline po opuszczeniu ringu zauważają w publice MFT, czy to ma być jakiś znak? Jacob też zwraca na nich uwagę, ale Jey przywołuję go do OG Bloodline, więc teraz Jacob będzie z Reignsem? W sumie tak by wynikało z tego co mówili przed tym PLE, ciekawi mnie jak to dalej się potoczy.

 

Match Of The Night: 5.Roman Reigns vs Jacob Fatu, World Heavyweight Championship Tribal Combat Match

 

Podsumowanie: Bardzo dobre PLE, nie zapowiadało się na takie po walce Gunthera z Codym, ale mówiąc wprost to była jedyna walka, która mnie kompletnie nie porwała na tym show i nie opowiedziała historii jakiejkolwiek moim zdaniem, cała reszta była bardzo przyjemna i albo zakończyła jakiś program, który trwał dłuższy czas albo zrobiła podłoże pod przedłużenie feudu, co prawda w Cody vs Gunther była ta noga pod linami, ale dziwnie to wyglądało i nie wiem czy to botch czy coś zamierzonego, ale wracając do gali jak do całości to bardzo mi się podobała, walki spełniły moje oczekiwania, a niektóre nawet je przerosły, więc nie mam nic do zarzucenia, pomimo tego, że wyniki przewidywalne to bawiłem się bardzo dobrze.

  • Lubię to 3

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  2 489
  • Reputacja:   445
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Clash in Italy, zdań kilka po gali. Czas sprawić sobie prezent na Dzień Dziecka i obejrzeć trochę wrestlingu... :P 

Cody Rhodes kontra Gunther - typowa walka z udziałem Gunthera, który próbuje uśpić rywala za wszelką cenę, a przy okazji często usypia oglądających fanów. Rhodes bohatersko wychodził spod wielkich łap Austriaka i finalnie ugrał zwycięstwo po błędzie sędziego niczym rasowy heel :diabel: Finisher z czapy, walka przeciętna, a to kiepski przepis na dobry opener. Co gorsza, Gunther ma podstawy do kolejnego title shota i zapewne kolejnego wpierdolu od Cody' ego na kolejnym kontynencie (Night of Champions w Arabii Saudyjskiej) :D 

Rhea Ripley kontra Jade Cargill - urocza reakcja włoskiej publiki na Cargill. Tak to jest, jak daje się komuś robotę za wysoką do kompetencji :D Z drugiej strony, wreszcie obecność Jade w ringu kogoś grzeje :diabel: Obie panie dostały więcej czasu niż na WM42 i to zwiastowało lepszą walkę i tak też było, o ile nie dominowała Cargill :D "The Storm" zamulała, a gdy walka przybrała formę kontra za kontrę to aż przyjemnie się to oglądało w połączeniu z reakcją włoskiej publiczności. Piękny botch B-Fab. Interwencja Charlotte zwiastuje chyba feud Charlexa kontra Jade i jej świta. No a Ripley chyba znowu będzie użerać się ze stajnią, tym razem z Fatal Influence.

Brock Lesnar kontra Oba Femi - ale mnie uwiera ta walka. Łeb mi pęka niczym spodnie na dupie Lesnara. Ryk niósł się po całej hali przy muzyce Nigeryjczyka, a te jełopy z WWE tak go bookują. Niby Femi przetrwał więcej F-5 niż Cena podczas legendarnego squashu na SummerSlam, ale i tak niesmak pozostaje. "Ruler" z takim impetem powinien iść po złoto i zatrzymać się dużo, dużo dalej. A tak mamy to, co mamy... Nie dość, że spartaczyli momentum "Rulera" to w dodatku wyniki kolejnych walk obu panów po WM42 są do bólu przewidywalne. Skoro Lesnar wrócił i zaatakował Obę, wiadomo było, że w Turynie wygra. Przed nimi pewnie trzeci akt trylogii na SummerSlam i tutaj też nie ma innej opcji niż wygrana Femiego.

Becky Lynch kontra Sol Ruca - dostali Włosi zmianę mistrza. Tutaj było to najbardziej prawdopodobne, tym bardziej, że Becky ten pas jest do niczego niepotrzebny. Odkąd Ruca jest w głównym rosterze, w każdej walce mamy jakiegoś botcha z jej udziałem, ale drobne pomyłki są warte tych wszystkich efektownych akcji w jej wykonaniu. A Becky wreszcie w miarę dobrze przyjęła Sol Snatcher :D 

Jeśli te wszystkie niesnaski na linii Lynch - Carr nie skończą się ich walką, to nie wiem, po cholerę to wszystko jest. Swoją drogą, bawi mnie to jak współczesne WWE buduje storyline rodem z korporacji, gdzie każde "złe" zachowanie, typu atak na zapleczu itp. skutkuje kordonem pracowników wokół zawodników. Tutaj mamy ewidentny problem na linii wrestler - niewrestler i... nic się nie dzieje. Carr ciągle sędziuje walki Becky, a wystarczy zmienić sędziego. :D 

Roman Reigns kontra Jacob Fatu - co za nudny i siermiężny brawl. Niby walka kuzynów, rodzinny biznes, a wigoru było tu jak na lekarstwo. Oni powinni chcieć się pozabijać. Tymczasem więcej złej krwi było w starciu Punka z Reignsem na WM42. Fatu na tygodniówkach był niczym czołg, tutaj nie zrobił nic nadzwyczajnego. A Roman zabijał i tak wolne tempo notorycznym żebraniem o reakcję fanów. Co gorsza, wydaje mi się, że to nie koniec tej historii i będzie w niej jeszcze więcej samoańskiej krwi.

Reasumując, Włosi nie dali takiego ognia jak kiedyś Francuzi czy Belgowie, jednak to wciąż publika, której w USA próżno szukać. I niech to będzie lekcja dla WWE. Amerykanom już swój produkt na dobre obrzydzili. Europejczykom jeszcze ta papka smakuje :D O samej gali nie ma za bardzo co pisać, panie > panowie, ale to już wiadomo od dawna.

  • Lubię to 1

Cena.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Ufff, obejrzałem nareszcie galę AAA choć z braku czasu męczyłem ją niemiłosiernie. Poza ME raczej standard. Co do mask vs. mask - świetna atmosfera, wejścia, otoczka, historia i co najważniejsze dowiezione w ringu. Jestem team CMLL, ale jednak tak jak już pisałem niedawno WWE tchnęło trochę życia w stare, stojące w miejscu AAA, które partaczyło wszystko co się dało. Tęsknię, śpij słodko aniołku
    • Bastian
      Clash in Italy, zdań kilka po gali. Czas sprawić sobie prezent na Dzień Dziecka i obejrzeć trochę wrestlingu...   Cody Rhodes kontra Gunther - typowa walka z udziałem Gunthera, który próbuje uśpić rywala za wszelką cenę, a przy okazji często usypia oglądających fanów. Rhodes bohatersko wychodził spod wielkich łap Austriaka i finalnie ugrał zwycięstwo po błędzie sędziego niczym rasowy heel  Finisher z czapy, walka przeciętna, a to kiepski przepis na dobry opener. Co gorsza, Gunther ma podsta
    • Jeffrey Nero
      Serial New girl w Polsce nadawany jako Jess i chłopaki jeden z początkowych odcinków pierwszego sezonu kultowa scena Schmidt wykonuje parkour w domu co na to powiedzieli jego dwaj kumple siedzący na kanapie?
    • KyRenLo
      Dwudniowa Triplemania. Triplemanía 34 w Vegas i Meksyku:
    • KyRenLo
      Drabinka turniejowa u Panów: Drabinka turniejowa u Pań:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...