Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 127
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  22.01.2026
  • Status:  Offline

Komiksy i wrestling mają ze sobą sporo wspólnego – kolorowe kostiumy, szalone gimmicki i podstępne storyline'y przechodzą płynnie z plansz na kwadratowy ring. Efekty bywają naprawdę zabawne, jak u „Hurricane’a” Helmsa (wielkiego fana komiksów) czy w komiksowych strojach legend pokroju Reya Mysterio.

Gdy jednak to działa w drugą stronę, wychodzą mieszane rezultaty.

Wrestling wielokrotnie próbował wejść do świata komiksów. Pochodzenie gimmicków The Undertakera czy legend WCW trafiło na karty drukowane. Z czasem fani wrestlingu, którzy dorastali i zaczęli tworzyć własne komiksy, przerodzili to w zabawne historie – niektóre nawet dodają kontekstu do on-screen'owych fabuł.


Najnowszym przykładem wrestlingowego najazdu na komiksy jest crossover „event” DC x AEW. W tej dwuodcinkowej minisерии bohaterowie DC Universe łączą siły z topowymi gwiazdami AEW, by uratować wszechświat. Warto dodać, że mniejszościowy właściciel AEW, czyli WBD, jest też właścicielem DC Comics – to tag team korporacyjnej synergii na niespotykaną skalę.

Oto recenzja pierwszego numeru.

DC x AEW #1 (DC Comics)

Scenariusz: Steve Orlando
Rysunki: Travis Mercer

Historia zaczyna się na AEW x WAM: Forbidden Door. WAM to multiversalna promocja Wrestling Across the Multiverse, a Mercedes Moné mierzy się z Intergalactic Championką WAM, Deceilią Starshame. Starshame to autentyczna obca postać z DC (choć czytam komiksy od ponad 35 lat i nigdy o niej nie słyszałem).

Moné zgarnia pas (w dość niecnych sposobach, w tym dzięki „Radon” knuckles).

Starshame wściekła niszczy pas mistrzowski – i sporą część areny przy okazji – po czym znika. Pojawia się Liga Sprawiedliwości. Batman i Hawkgirl ustalają, że pas zrobiono z Elementu X, budulca całej rzeczywistości. Nie został zniszczony, tylko rozbity i rozrzucony po multiwersum.

Liga decyduje, że to oni muszą zebrać odłamki i je złożyć, a Moné – bez konsultacji z kimkolwiek – ogłasza, że skoro to jej pas, roster AEW musi pomóc. Liga się zgadza, dzielą na pary. Wszyscy muszą być ziomkami poza kamerą, bo każdy zna każdego.

Zanim przejdziemy do tych misji AEW/DC Heroes, zaznaczę, że żadna z nich naprawdę się nie kończy. Na przykład Nightwing i Will Ospreay lądują w Blüdhaven, pokonują nudną bandę ninja z podrzędnej Ligi Zabójców i teleportują odłamek do Mr. Terrifica na satelicie Justice League Watchtower.

Później Ospreay próbuje Storm Driver ’93 na jednym z ninja, a Nightwing wpada w panikę, myśląc, że go zabije. Zanim cokolwiek się wyjaśni, numer się kończy i przechodzimy dalej. Więc… może Ospreay zabił tego ninja?

¯\_(ツ)_/¯

Green Lantern Guy Gardner i Jon Moxley trafiają do przypadkowego miasta, gdzie Mutant Gang z The Dark Knight Returns założył bazę. To jedyny znak, że scenarzysta naprawdę czytał komiksy. Gardner czyści pomniejsze szumowiny, a Moxley bije się z Mutant Leaderem – wygrywa dzięki elbow z drutem kolczastym od Green Lanterna i zgarnia odłamek.

W „Limbo Town” Hawkgirl i Hangman Page stawiają czoła purytańskiemu Grim Magistrate’owi i jego armii nieumarłych inkwizytorów. Zdobywają odłamek, teleportują go, ale są na skraju klęski. Hawkgirl wyjmuje dwa pistolety (z nieznanych powodów je miała) i daje je Hangmanowi, który po prostu rozwala wszystkich strzałami w twarz.

Dalej Swerve Strickland i Green Lantern John Stewart walczą z magicznymi dinozaurami przyzwanymi przez czarodzieja C-level, Deimosa. Podkreślają, że obaj to byli wojskowi. Po teleportacji odłamka Stewart tworzy dla Swerve’a wielki pistolet z mocy Green Lanterna... żeby zastrzelić dinozaury? No comment.

Niespodziewana para Harley Quinn i Orange Cassidy załatwia Royal Flush Gang, ale po odesłaniu odłamka Cassidy wkurza się, bo Harley myślała o oddaniu go Jokerowi. Zatanna i „Timeless” Toni Storm lądują w mitycznej krainie Staten Island, mierzą się z F-level villainem Johnnym Sorrowem. Zatanna przywołuje magią Storm, a ta nokautuje go wysoką szpilką – idealnie w gimmick.

W Zaświatach Wonder Woman i Willow Nightingale biją się z Matką Wszystkich Potworów, Echidną, i jej hordą Skeletal Sentries. Zaskakują Wonder Woman, ale Nightingale lassem poskramia bestie i zgarnia odłamek. Batman i Darby Allin schodzą do podziemi Gotham, gdzie Joker strzela do Allina, nazywając go „Goth Robin”.

Po drugiej stronie rzeki, w Metropolis, Kenny Omega samotnie przedziera się przez Intergang (z jakiegoś powodu), aż pojawia się Bane. Ten chce odłamka, więc Omega używa zabawnej nowej techy, by go załatwić. Okazuje się, że partnerem Omegi była Mother Box – sentyentny komputer z drugiej strony wszechświata. Skąd ją wziął? Kto by wiedział.

W końcu Aquaman i Moné wyrywają ostatni odłamek od morskiej rasy potworów, The Trench. Moné pomaga wielkim, niepotrzebnym pistoletem, a potem z Aquamanem idą do świątyni, gdzie odłamki pasa składają się w Intergalactic Title.

Gdy Aquaman podziwia pas i wspomina, że nadal potrzebuje powłoki, by utrzymać moc, Moné – wierna heelowi – zdradza Ligę Sprawiedliwości i wali go w tył głowy swoim nowym finisherem („Very Large Laser Gun”). Potem przypina tytuł wokół talii swojego prawdziwego partnera: Lexa Luthora.

Ostateczne wrażenia:

Rysownik Travis Mercer daje naprawdę solidne prace – czyste, ostre linie i dynamiczne kadrowanie, które przypadnie do gustu i casualom, i weteranom komiksów. Steve Orlando ma na koncie setki scenariuszy i wyciska maks z tego, co dostał, ale nie łapię, czemu żadna walka się nie kończy i co dalej z postaciami.

Do tego – gdzie Superman? Gość bił się z Muhammadem Alim, można było pomyśleć, że wskoczy w pościg za pasem.

Przez całą książkę „komentarz” do przygód serwują Excalibur i Booster Gold. Po co? Nie wiem. Nie mówią też, do kogo gadają ani jak, ale to trochę spaja całość i buduje pary, dodając kontekst.

Na przykład Excalibur zastanawia się, czy Batman i Allin stworzą dobry team – jeden metodyczny, drugi impulsywny. Cały numer kipi energią „czy zdołają współistnieć?”, co fani wrestlingu kupią od razu.

Tworzenie komiksów z „prawdziwymi” ludźmi to trudny orzech. Wiele wydawnictw próbowało i kończyło na klapach. DC x AEW jest blisko sukcesu, bo zamiast prawdziwych ludzi używają wrestlingowych postaci – a te są równie over the top jak komiksowe. Pasują idealnie. Komiksowe wersje gwiazd trzymają się ich on-screen osobowości, zwłaszcza Moné.

Oczywiście, czeka nas jeszcze #2... więcej wkrótce.

Źródło: Heels, Heroes & Hardcovers: Looking at the first issue of the AEW/DC Comics crossover

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Grok

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Robespierre
      W międzyczasie gale z 2015 roku - tuż sprzed upadku EWF - są już na nowo dostępne, a dzięki AI mamy też ich streszczenie na EWFWiki, jeżeli komuś nie chce się ich czytać. Przyznam się, że nie sprawdzałem jakości tego streszczenia, jeżeli coś jest nie tak, to można śmiało edytować: Just a moment... EWF.FANDOM.COM   EWF Wrestlepalooza SPECIAL 2015 EWF.WRESTLING.PL     Just a moment... EWF.FANDOM.COM
    • Grishan
      Skoro panika wywołała reakcję, to była warta zasiania. 
    • Grok
      Cody Rhodes opuścił WWE WrestleMania 42 z lewym okiem opuchniętym i prawie zamkniętym po walce z Randym Ortonem. Rhodes podzielił się aktualizacją na Instagram Stories, że lekarze poinformowali go, iż „nie straci oka”. „‘Nie stracisz oka…’ to najbardziej pozytywna, a zarazem absurdalna rzecz, jaką kiedykolwiek usłyszałem w gabinecie lekarskim” – napisał Rhodes. Main event pierwszego wieczoru WrestleMania 42 zakończył się krwawą jatką – obaj zawodnicy wyszli z niej zakrwawieni. Po pojed
    • Bastian
      Absolutnie przeciętna gala. O tych walkach zapomnę za miesiąc. Składu karty nie będę pamiętać za 2 lata. To ta Wrestlemania, gdzie wróciła Paige. I tyle. 
    • Robespierre
      Gala jutro późnym wieczorem. Proszę się siać paniki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...