Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Fantasy War #8 - Randy Orton vs. Sting


Wygranym byłby:  

103 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Wygranym byłby:

    • Randy Orton
      29
    • Sting
      74


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 862
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Tym razem mamy dosyc ciekawe zestawienie wrestlerow z "roznych epok" ze sie tak wyraze. Najlepsze lata Stinga oczywiscie juz minely, ale zastanowmy sie, kto by wygrał, gdyby obaj panowie byli w wyśmienitej formie. Czy byłby to Sting przez submission, czy Orton po RKO?

14412508044c725aa0e19e.gif

  • Odpowiedzi 30
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • ajfan

    2

  • Euz

    1

  • Biggmac

    1

  • gonzosarny

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 242
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mimo całej sympatii do Ortona i mimo braku sympatii do Stinga to myśle że gdyby spotkali się w czasie najlepszym dla siebie to wygrał by Sting. Oczywiście Randy jest młody i wszystko, wszystko przed nim ale póki co gdyby taki pojedynek miał się odbyć to Scorpion Deathlock i Randy Orton tapuje :D Kto wie może za kilka lat Orton bedzie miał taką pozycje że to on był by faworytem? Póki co głos na Stingera ;)
Independent > Entertainment

15502940234d45cf586db3e.jpg


  • Posty:  1 295
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sting, ale najlepsze czasy ortona jeszcze dlugo przed nim.

129287286446c8a666924a3.jpg


  • Posty:  562
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.12.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Myślę, że Stinger u szczytu kariery dałby radę Ortonowi. Do czasu, gdy Hulkomania nawiedziła WCW Sting był topowym face`m federacji, pogromcą rozlicznych monsterów pokroju Vadera, oraz świetną przeciwwagą dla Rica Flaira. Ale żeby nie spychać Randy`ego w cień - Stinger wygrywa po ciężkiej walce; Randy kickoutuje z death dropa, Sting z RKO i o w ostateczności Randy tapuje z scorpion deathlocka.

  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Nie jestem fanem ani Sting, ani Ortona, mym zdaniem wygrałby Sting. Za swych najlepszych czasów był na prawdę over z publiką i nie bez powodu uważa się go za ikonę wrestlingu. Ale sam feud byłby świetny - mroczny face'owy Sting kontra Randy Orton, który chciałby go zabić jako legende.

  • Posty:  5 944
  • Reputacja:   48
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Tutaj akurat myślę lepszym pytaniem byłoby, takie :

 

Gdyby obaj panowie teraz byli razem w jakimś fedzie to czy Randy w gimmicku Legend Killer pokonałby Stinga na jakimś PPV >?

5030302694ac1c2a0d14d2.jpg


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Orton by pokonal dziadka jesli gale by proponowala normalna promocja. Czemu dziadka? Bo niemozliwe jest spotkanie po latach w tej samej formie obu wrestlerow. takze Orton bez chuja we wsi
Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif


  • Posty:  42
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.10.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem Sting. Orton będzie kimś NAPRAWDĘ ważnym dopiero za kilka lat, a Sting to co by nie mówić, ikona, legenda tego sportu. Głos poleciał na Sting'a...

 

 

 

...

 

Ross: Oh my god ! R.K.O !!!

JBL: Cover

1

2

kickout !

Ross: What the f*ck ?!

JBL: Orton...jak to możliwe ?!

Rosss: Ale patrz na Stinga !

JBL: Roll up !

Ross: I scorpion death lock !

JBL: Orton walczy, ale...

Ross: Come on Randy...

JBL: Orton nie wytrzyma, Orton...

 

 

Lilian Garcia: Here is your winner... Sting !

8827320924727884526505.gif


  • Posty:  2 861
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wczoraj bodajze ogladalem jedno ze strych ppv wcw (dzięki Rambo :) ) i gdy uslyszalem pierwsze dzwieki theme Seek and destroy delikatne ciary splynaly po moich plecach Orton narazie nie jest w stanie takich emocji umnie wywolac wiec glos na legende :)

Take me down to the paradise city

Where the grass is green and the girls are pretty

114037126847768c6792b79.jpg


  • Posty:  165
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.04.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Glos na Stinga, w koncu to ikona i tego nikt mu nie zabierze. I podobnie jaku Ganzesa poprostu ciary czlowieka przechodza ogladajac stare dobre WCW :)

  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Zdecydowanie Sting. Orton musi powalczyć jeszcze parę ładnych lat żeby dokonać tego co Sting, szczególnie na początku lat 90'. Wiele rewelacyjnych i emocjonujących feudów z trwającym kilka lat feudem z Flair'em na czele. Czasy nWo i Crow gimmick, długo by wymieniać :) Orton to osoba która w tym biznesie może osiągnąć bardzo wiele, ale też nie jest to takie pewne, wiele zależy od tego w jaki sposób będzie się zachowywał i jak będzie nastawiony do biznesu.

 

Fajnie byłoby zobaczyć walkę w której Orton mierzy swoje siły z kolejną legendą, ale do tego chyba nie dojdzie...Głos na Stinga.

15974308365193fac7b7921.jpg


  • Posty:  1 858
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Legend Killer po takiej walce nie zapisal by sobie kolejnej legendy pokonanej na swoim konice :) Ortona musialby jeszcze kilka lat powalczyc zeby chociaz przyblizyc sie do legendy Stinga. Glos na Stinga :)

1480916194a0b1a85edad5.jpg


  • Posty:  83
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

STING!! randy nigdy nie był dla mnie jakimś wybytnym wrestlerem, nie roibi na mnie wrazenia jego postać ale sting to inna bajka, ikona. sądze ze nawet teraz by nie miał z nim szans,szczegulnie ze teraz sting jest wypoczęty

 

 

JBL:sting juz ledwo stoi, randy z wściekłą miną szykuje sie do RKO

Taz:nie the icon chwyta jego głowe i wykonuje reverse ddt(scorpion death lock)

1,2... 2!!!

JBL to jeszcze nie koniec randemu mało.

tazz; to koniec sting zakłada scorpion death lock

JBL: randy szuka lin, nie znajduje!!! koniec klepie sie po ramieniu

tazz: zwycieski sting!!

 

taki sobie meczyk

show hogan, siła goldberga, odwaga jeffa hardego, blada twarz stinga... czego więcej potrzeba??

5204694374947fff7d1497.jpg


  • Posty:  984
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Chociaż jestem fanem Ortona to sądzę, że Sting w swojej życiowej formie bez problemu by go pokonał. Randy'emu brakuje doświadczenia, ale myślę, że za kilka lat to on będzie rządził w WWE ! :twisted:

http://www.lastfm.pl/user/milkSHAKE619

"Bez sensu i celu, podziały i nienawiść. Komercja, moda, pieniądze i zawiść"

5077314944c546db6bd6cc.jpg


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Jeśli postawimy to w takim przypadku jak napisał Przemk0, czyli obaj są teraz w jednej federacji i Orton planuje zabić kolejna legendę, to ja stawiam na to, że Sting pada ofiarą LegendKillera dzięki czemu Randy zyskuje jeszcze więcej prestiżu i popularności:)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      To czarny dzień dla całego lucha libre kiedy luchador nie może przyłożyć komuś z publiki
    • HeymanGuy
      Nino Hamburguesa wyleciał za ten łokieć w fana który miał go wcześniej prowokowac. No niestety teraz zawodnicy AAA które jest pod patronatem WWE muszą się teraz bardziej pilnować. Myślę że wcześniej by za to nie poleciał, ale PR musi być zachowany żeby wujek Hunter nie grzmiał
    • Grok
      Kenny Omega pojawił się w środę w Sumo Hall w Japonii — ale nie na wrestlerską walkę. Były AEW World Champion pomógł otworzyć Capcom Cup 12, prestiżowy turniej w Street Fighter 6. Omega wystąpił w kostiumie postaci Alex, która zostanie dodana do gry 17 marca. To właśnie Omega wykonał motion capture dla Alexa — wiele jego ruchów i tauntów trafi do gry. Jego obecność na evencie oznacza, że Omega nie pojawi się na dzisiejszym odcinku Dynamite w San Jose w Kalifornii ani na nagrani
    • Grok
      Następny występ Konosuke Takeshity w NJPW zaplanowano na koniec marca. Na gali New Beginning USA Takeshita pokonał El Phantasmo i został nowym NJPW World Television Champion. Pojedynek początkowo zakończył się remisem z powodu limitu 15 minut, po czym ELP rzucił wyzwanie Takeshicie na dogrywkę. W niej wyłoniono nowego mistrza, a teraz Takeshita wystąpi na finałach New Japan Cup 21 marca. Jego rywal na tej gali nie został jeszcze ogłoszony. Finały New Japan Cup odbędą się w Niigacie i będą
    • MattDevitto
      Przejrzałem mecz Heat, przejrzałem komentarze i nie jestem zaskoczony - spora część fanów czepia się o rzuty wolne, o słabą obronę, bla bla bla...Rzucić tyle punktów na każdym poziomie to jest wyczyn, nawet ten % FT wygląda ok, a że naprzeciw stała druzyna pieśni i tańca ze stolicy to już inna sprawa. Koncówka momentami wyglądała komicznie, gdy jedni robili wszystko by piłka trafiła do Bama a drudzy by jakimś cudem ją stracił, ale i tak trzeba docenić tę chorą liczbę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...