Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

AEW: Revolution 2026

Dyskusje, spekulacje, spoilery

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 942
  • Reputacja:   1 005
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

12 godzin temu, Tomos napisał(a):

Najwyraźniej każda federacja musi teraz mieć swojego transfoba.
Normę kolegów osób wykorzystujących nieletnich już wyrobili (Ospreay i niestety Hangman), więc odhaczają kolejne punkty.

 

Czy w ogóle warto mieszać w pro wrestling politykę i prywatne przekonania wrestlerów? 

Poza tym nie wiem skąd wziąłeś te zarzuty w kierunku Ospreaya i Hangmana. :Thinking:

 

Gala sama w sobie wyszła świetnie i siadła na wielu polach. Były super walki, powroty, podbudowa pod następne programy oraz świetna produkcja show i gorąca, wyprzedana do ostatniego miejsca arena. Śledziłem pobieżnie tygodniówki, także nie miałem pełnego obrazu podbudowy show, ale AEW jak zwykle dowiozło na PPV i kolejny raz udowodniło, że można brać je w ciemno. 

FTR vs Bucks zajebiste i to jak dla mnie ich najlepsza walka dotychczas. Bukcsi w końcu wyglądają dobrze w faceowej roli. Powrót Copelanda i Christiana zwiastuje ich pożegnalny run z pasem Tag Team. Fajny byłby jakiś TLC match przed emeryturą Copelanda pod koniec roku na linii: FTR vs E&C vs Bucks :P

Mox i Takeshita nie zawiedli, ale deserem jest tutaj powrót Willa Ospreaya który od razu zabrał się do roboty wykonując ten skok poza ring gdzie niemalże nie obrócił się do samego końca przed upadkiem. Ten taunt z przekręcaniem karku i reakcja publiki na koniec mega. Gościu powinien być twarzą federacji.

Swerve i Brody wypadło nieźle. Wynik niestety znany z góry. Brody mógłby dostać szansę na coś więcej w tym roku. Jest teraz w swoim prime. Kenny wrócił i szykuje się kontynuacja programu. 

Main event to typowa rozpierducha jaka tylko AEW potrafi puścić na main streamowej scenie. Jest moc, ale strzykawki w policzkach, itd to czasami aż za dużo. Ciężko taki produkt oglądać z rodziną. :P Hangman odcina się od głównego pasa? Dziwna decyzja, ale ponoć był to jego wybór. Wybija to Maxa wyżej i ciekawa jest jego dalszą droga jako mistrza. Nie mam jednak pojęcia jak Hangman będzie prowadzony przez to dalej. To jedna z największych gwiazd w federacji.

Końcowy kadr z krwią Hangmana na obiektywie kamery nieziemski. :diabel:

FB_IMG_1773742112069.jpg


  • Posty:  974
  • Reputacja:   193
  • Dołączył:  08.01.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

2 godziny temu, IIL napisał(a):

Czy w ogóle warto mieszać w pro wrestling politykę

jeśli uderza ona w sytuację zawodową (i powiązaną z nią prywatną) samych wrestlerów, współpracowników itp, to oczywiście

2 godziny temu, IIL napisał(a):

i prywatne przekonania wrestlerów? 

jak wyżej

2 godziny temu, IIL napisał(a):

Poza tym nie wiem skąd wziąłeś te zarzuty w kierunku Ospreaya i Hangmana. :Thinking:

Ospreay koleguje się z Paulem Robinsonem i aktywnie go wspiera - ostatnio przy okazji gali Pro Wrestling EVE, wcześniej ponoć zapowiedział federacji Progress, że nie będzie z nimi współpracował, jeśli nie przywrócą Robinsona do roboty. No i jakoś wewnętrzne śledztwo w Progress szybciutko się zakończyło.

Hangman jest kolegą Marty'ego Scurlla, wrzucili niedawno wspólne zdjęcie. A Hangman swoim tłumaczeniem za bardzo sprawie nie pomógł, zwłaszcza biorąc pod uwagę jak lubił moralizować na twitterze.

Sprawy obu panów noszą znamiona groomingu, chociaż tu to można dyskutować nad definicjami - na pewno upijanie 16-latek i jakieś bliższe kontakty z nimi, kiedy ma się pod 30 lat, jest co najmniej godne potępienia.

I może dajmy sobie spokój z określaniem tego jako "polityka", bo to zwykłe kwestie ludzkiej przyzwoitości. Gdybym miał się strzępić z powodu poglądów politycznych tego i tamtego, to bym sobie musiał założyć osobny temat i dałoby się tam natrzaskać z 50 postów samych opisów.

  • Dzięki 1
  • Haha 1

6427638215a28716991f4b.jpg


  • Posty:  4 942
  • Reputacja:   1 005
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Tak myślałem, że chodzi tylko o to, że po prostu przyjaźnią się z kimś komu wyszły jakieś brudy podczas speaking out movement, itd. Trochę to dziwne, że zwykła znajomość z kimś takim od razu ma na nich odciskać jakieś piętno.

Cena cały czas np bardzo przychylnie wypowiada się na temat Vince McMahona. Idąc tym tokiem myślenia też powinien zostać uwalony. Trochę to bez sensu. ;)

  • Lubię to 3

  • Posty:  974
  • Reputacja:   193
  • Dołączył:  08.01.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

7 minut temu, IIL napisał(a):

Trochę to dziwne, że zwykła znajomość z kimś takim od razu ma nich odciskać na kimś piętno.

Jeśli kolegowałbym się - i dodawał wspólne zdjęcia, pisząc że to taka świetna osoba - z kimś, kto w wieku dwudziestu kilku lat upił i próbował wykorzystać (albo wykorzystał) szesnastolatkę, to nie świadczyłoby to o mnie za dobrze.

9 minut temu, IIL napisał(a):

Cena cały czas np bardzo przychylnie wypowiada się na temat Vince McMahona. Idąc tym tokiem myślenia też powinien zostać uwalony.

Nie wiem o jakie konkretnie uwalanie Ci chodzi. Jeśli chodzi o krytykę, jak to zrobiłem w przypadku Ospreaya i Hangmana - to chyba można.

6427638215a28716991f4b.jpg


  • Posty:  2 764
  • Reputacja:   1 315
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Do tematów około-wrestlingowych nie będę się odnosił. Jak słusznie parę dni temu zauważył jeden z użytkowników w temacie poświęconym innej fedce to jest forum o wrestlingu i my tutaj gadamy o wrestlingu.

Do wpisu pewnego użytkownika z wiadomych względów również się nie odniosę, aczkolwiek z szacunku do forum ów wpis przeczytałem.

6 godzin temu, MattDevitto napisał(a):

i na pewno nie zaszkodzi federacji

To się jeszcze okaże. Nigdy nie wiadomo. I nie. W tym wypadku zupełnie mi nie chodzi o jakieś sprawy dookoła niej.

6 godzin temu, MattDevitto napisał(a):

a zawsze może przyciągnąć jakiś swoich fanów

To ona ma jeszcze swoich wiernych fanów, których nie zraziła do siebie i specjalnie dla niej przełączą się na AEW, żeby daną fedkę oglądać? Myślałem, że czasy, kiedy Ronda to jakiś magnes i mocny Draw minęły.

 

Cóż, ja swojego poglądu i zdania nie zmieniam. Dalej nie rozumiem sięgnięcia przez AEW akurat po Rondę. Nie sądzę, żeby AEW zbiło na tym ruchu jakieś kosmiczne kokosy, a wszelkie komentarze, które latają po necie raczej nie pokazują wielkiej radości fanów AEW, że Ronda zadebiutowała w lubianej przez nich fedce. Pewnie Ronda nie zagości w AEW na jakoś specjalnie długo. Po prostu wykorzysta swoją sytuację da coś od siebie i tyle. I wtedy Ci fani, o ile ich rzeczywiście ma, którzy będą odpalać dla niej AEW po prostu odejdą razem z nią. I tyle z zysku nowej widowni. Chciałbym się mylić, bo AEW życzę jak najlepiej.

Pozdro dla Wszystkich.

WeAreSoBack.png


  • Posty:  4 158
  • Reputacja:   1 425
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

3 minuty temu, KyRenLo napisał(a):

To ona ma jeszcze swoich wiernych fanów, których nie zraziła do siebie i specjalnie dla niej przełączą się na AEW, żeby daną fedkę oglądać? Myślałem, że czasy, kiedy Ronda to jakiś magnes i mocny Draw minęły.

W obecnych czasach starczy, że ma te 17 mln obserwujących na ig - ktoś tam zawsze jej będzie kibicował, choćby na wzgląd na stare czasy. Poza walka z Giną też sprawi, że o Rondzie sporo się bedzie mówić/pisać - a wtedy na Netflixie miliony fanów zobaczą, że jest w AEW. Niech chociaż jakiś mały procent sprawdzi wtedy co to jest, o czym mowa. Takie WWE nie musi się przejmować podobnymi rzeczami, ale AEW jest jeszcze na tyle krótko w tym biznesie, że musi szukać alternatyw by dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców.

  • Lubię to 1
  • Dzięki 1

...


  • Posty:  1 276
  • Reputacja:   669
  • Dołączył:  25.06.2014
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Linux
  • Styl:  Ciemny

Kolejne świetnie PPV od AEW. Dziwna walka o pasy TT pań. Nie wiem czy tak miało być czy coś się stało.
Zadebiutowała jakaś Ronda. Nie znam typiary poza tym, że chyba w mma walczyła. Totalnie po mnie spływa jej obecność. Bardzo się ucieszyłem z powrotu Willa. Skakałem z radości jak małe dziecko. Will ma w sobie to coś. Brody King to nigdy nie powinien trafić tak wysoko w AEW. Wepchanie polityki do wrestlingu = dno.Nigdy nie kibicowałem Stricklandowi tak jak na Revolution.Pomoc Omegi szczekaczowi na minus. Co do pasów trójek głupia decyzja, Horse Cock przegrywa pasy po to by za 11 dni wygrać je ponownie tylko, że z Mistico. Mistico kolejnym zawodnikiem z CMLL z podwójnym kontraktem. Ogólnie Mistico jest bardzo spoko, ale mam do niego jedno ale. Podczas Revolution tego nie było lecz w przeszłości praktycznie po każdym ruchu klaskał, zagrzewał publiczność. Spamował tym klaskaniem xD Wielki plus dla Bandido za maskę Super Dragona. Sama walka także świetna. Moją walką numer jeden z całego PPV jest main event. Jakby odjąć krew, przedmioty itd. To dla mnie była by to walka na 4. Natomiast dzięki krwi, przedmiotom walka wskoczyła na wyższy level. Nie był to Texas Death Match tylko w nazwie jak bywało w wrestlingu. Był to death match na gali PPV main streamowej federacji. Super się to oglądało. A jeszcze bo wyleciało mi z głowy. Super, że Edge i Christian wrócili. Nie trawię FTR.
A co do wpisów jednego z użytkowników. Szkoda gadać, nie ma sensu głupoty komentować.

Edytowane przez Mr_Hardy
  • Lubię to 1

AEW | STARDOM | TJPWNJPW MARIGOLD | ROH |

JyQLfcwm_o.png


  • Posty:  3 564
  • Reputacja:   432
  • Dołączył:  21.03.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Ależ to było pyszne danie jakie nam zaserwował Tony Khan i AEW. Od strony wrestlingowej poprzez mega powroty a kończąc na rozwoju dalszych story. Kapitalne show co za początek roku dla AEW.

Nadal mega dziwi mnie, że na PPV przychodzi tak dużo ludzi widzą jak dobre show AEW robi a na tygodniówki choć jest wzrost to i tak przychodzi dużo mniej ludzi mimo przystępnych cen biletów. Mieszkając w USA przy biletach rzędu około 30$ na Dynamite byłbym jak tylko byliby w okolicy.

Chciałbym aby Will szedł na główny pas, ale jak najpierw będzie program z Moxem to głupio jakby miał z nim przegrać, więc jeśli wygra pas Continental to żeby iść po pas główny musiałby zrzucić pas Continental i tutaj mam z tym mały problem zobaczymy jak to rozwiążą. MJF vs Ospreay na All In już było chyba, że postawią na starcie Omega jeszcze raz z pasem vs Will....

Najdłużej panujący w historii Attitude Mówi Typer Champion of the world!!!

1. Miejsce - Typer AEW 2020

1. Miejsce - Typer AEW 2021

2. Miejsce - Typer WWE 2020

3. Miejsce - Typer Mistrzostw Świata 2014

3. Miejsce - Typer Ligii Europy 2014/2015

156429637657b4c00661021.jpg


  • Posty:  1 295
  • Reputacja:   775
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

12 godzin temu, IIL napisał(a):

Czy w ogóle warto mieszać w pro wrestling politykę i prywatne przekonania wrestlerów? 

Poza tym nie wiem skąd wziąłeś te zarzuty w kierunku Ospreaya i Hangmana. :Thinking:

Właśnie ja już tym rzygam co się odwala z tą polityką wśród sportu czy rozrywki, na prawdę człowiek tęskni za czasami chociażby tymi z lat 2007-2015 gdzie nikt nie wpierdalał poprawności politycznej transy, geje, lesby, blm... I tak to trochę przystopowało bo w 2020 roku to całkowicie był pierdolec. 

  • Lubię to 2

image-3.png

 


  • Posty:  1 295
  • Reputacja:   775
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

22 godziny temu, Tomos napisał(a):

Najwyraźniej każda federacja musi teraz mieć swojego transfoba.
Normę kolegów osób wykorzystujących nieletnich już wyrobili (Ospreay i niestety Hangman), więc odhaczają kolejne punkty.

Facet musiałbyś chyba całe Hollywood zamknąć w Alcatraz po aferze Epstein'a, myślisz że The Rock czy inni tego typu gwiazdorzy to są kurwa mać święci? W Ameryce odpierdalają się gorszę rzeczy niż transfobia, Trump musiał rozkręcić wojnę z Iranem aby zrobiło się ciszej o tych aktach, tam każdy jest umoczony w gównie po uszy... Więc taka Ronda to aniołek poza tym jest wolność słowa czyż nie? Czy już żyjemy w jakieś komunie gdzie jedna strona ma coś tylko do powiedzenia, poza tym niby przeprosiła więc na chuj drążą ten temat? Musk pewnego czasu też był fanem LGBT, BLM ale jak zobaczył co się stało z jego dzieciakiem to mu od razu przeszło... Ale to nie jest forum o polityce a o wrestlingu więc zamknijmy już ten temat, Ronda nikogo nie zabiła aby być wykluczona z życia publicznego bo wyraziła swoje zdanie o transach. 

  • Lubię to 3

image-3.png

 


  • Posty:  2 337
  • Reputacja:   62
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  UW

Zamknac cale hollywood to marzenie scietej glowy...ale w tym przypadku to przesada, 60% starczy i byloby git.

A pro wrstl? Taki snuka nie jest scancelowany, to o czym my rozmawiamy. Akurat wrstl ma za soba tyle brudow, to srodowisko, w ktorym sie lubujemy jest nader wyjete ze z otlani moralnych poczynan, nomen omen moralnosc ku moralitetom sie jedynie przyslania. Czy dobrze? Dla rozrywki owszem, ale znow, wracajac do moj3go rynku, czy tarantino, bertolucci powinni chodzic po ziemi niczyjej haha nadal? No nie, ale przeciez robili dobre filmy ulala, znowu(dla rozrywki, dla sztuki- no fajnie, dla lepszego zywota- "ponabijac na pal)

Etc. Et ce te ra.

163870508457e2d890447a3.jpg


  • Posty:  1 295
  • Reputacja:   775
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

W dniu 17.03.2026 o 11:02, IIL napisał(a):

Jest moc, ale strzykawki w policzkach, itd to czasami aż za dużo.

Ten patent to przyszedł chyba z CZW, ogólnie jeden zawodnik tylko to stosował a był to Thumbtack Jack legenda CZW, co on za bumpy z tymi strzykawkami przyjmował to masakra w stopę, w buzie a raz to chyba było że nawet w tyłek ktoś mu strzykawkę wbił :D Mi akurat to nie przeszkadza, wręcz napędza jeszcze większy brutalizm i adrenalinę, wgl szacun dla Hangmana że dał sobie to wbić i to chyba po raz 2... Ja bym się nie zgodził na taką akcję :D 

8 godzin temu, Caribbean Cool napisał(a):

Zamknac cale hollywood to marzenie scietej glowy...ale w tym przypadku to przesada, 60% starczy i byloby git.

Nawet 60% byłoby zadowalające. 

image-3.png

 


  • Posty:  10 390
  • Reputacja:   414
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

 

1. Ricochet (c) vs. Tommaso Ciampa vs. Trent Beretta vs. Rocky Romero vs. Dralístico vs. Rush vs. Scorpio Sky vs. Daniel Garcia vs. Anthony Bowens vs. Hook vs. Katsuyori Shibata vs. Juice Robinson vs. Austin Gunn vs. Ace Austin vs. "Jungle" Jack Perry vs. 6 - oglądałem tylko walkę finałowej dwójki, po starcie PPV. Finisz był zacny, pełny zmian przewag, zwariowanych akcji i niepewności co do wygranego. Perry przejmuje pas i ok. Nadal jednak nie mogę się przekonać do skrócenia mu ksywki. Dla mnie jak słyszę pseudo "Jungle", to oczami wyobraźni widzę typa, któremu spod gaci wystaje busz :hbk:

2. FTR (Cash Wheeler and Dax Harwood) (c) (with Stokely) vs. The Young Bucks (Matt Jackson and Nick Jackson) - Tag team match for the AEW World Tag Team Championship - tę walkę traktuję jako pełnoprawny opener i jako taki była zajebista. Jacksony potrafią wydobyć 200% z każdych rywali, nawet z takich nudziarzy jak FTR. Sporo się tu działo, akcja non-stop, zmiany przewag, od groma świetnych near fall'i i zaskakujący finisz. Udało się Bucksom mnie oszukać, bo jak wbili do ringu z dzieciorami, to potraktowałem to jako bankowy spoiler zmiany Mistrzów, a tutaj jednak zajobowali. Ludzie twierdzą, że Bucksi walą w ringu "same old shit", tylko co z tego, skoro wygląda to w pytę i nadal działa?

3. "Timeless" Toni Storm vs. Marina Shafir - wyjątkowej klasy gówno. 90% walki dominacja Szafirowej, przebudzenie Antośki, kilka akcji (gryzienie po cyckach? Serio??? :oczy: ) i Mar(i)na jobuje. Wstyd, że tej klasy fedka jak AEW wrzuca tak rozpisany syf na PPV. Powrót Rondy na minus. Nigdy nie lubiłem Pyzy, a znając jej wyjebane ego, to pewnie Sztormiakowa będzie się musiała gwiazdeczce podłożyć.

4. Jon Moxley (c) vs. Konosuke Takeshita - słaba walka, jak na takie zestawienie. Zero dynamiki, ciągnęła się jak wóz z węglem. Niby obaj zawodnicy zostali rozpisani mocno i chwilami nie sprzedawali akcji rywala, ale brakowało chemii między nimi, fajerwerków w tym ringu i czegokolwiek, co sprawiłoby, że wkręciłbym się w to starcie. Niewielki plus za finisz, bo niby Konus przegrywa, ale pokazuje przy okazji, że ma jaja (nie odklepał). Mimo to, rozczarowujący pojedynek, bo bardzo dużo obiecywałem sobie po tym zestawieniu.
Powrót Ospreay'a jak najbardziej na propsie, ale Will w pojedynkę rozpierdalający gołymi rękami całe Death Riders, to jednak przeginka. Trochę popłynęli z tym terminatorzeniem.

5. The Babes of Wrath (Harley Cameron and Willow Nightingale) (c) vs. Megan Bayne and Lena Kross - tygodniówkowa popierdółka, niegodna zmiany Mistrzyń. Pretendentki zbyt gładko przejechały się po posiadaczkach pasów (poza tym, nie cierpię bookingu "z kontuzją" w tle). Większych fajerwerków nie zanotowano. Z tej walki wypływa tylko jeden wniosek - ta cała Kross może i jest nieodrodną córą Mościckiego, ale dupsko to ma pierwsza klasa :spoko:

6. Brody King vs. Swerve Strickland (with Prince Nana) - bardzo przyjemna dla oka walka. Bardzo dobrze rozpisali Szczekacza, który pomimo dużo słabszego wypromowania niż Swerve, toczył ze Stricklandem walkę, jak równy z równym. Sporo się tu działo, było brutalnie i z ładnymi zmianami przewag. Kilka mocnych bumpów dodało smaczku. W końcu coś dobrego na tym PPV, bo od openera, zdrowo wiało chujnią.

7. Thekla (c) vs. Kris Statlander - nawet mi się podobało. Lubię tę małą wariatkę (bdb odgrywa swoją rolę) i trochę szkoda, że nie poszli na całość, żeby uwiarygodnić Pajęczarkę przez 2-0 (bo pas zdobyła mocno z dupy, bez jakiegoś większego wypromowania). Sama walka całkiem spoko. Każda z Pań miała okazję porządnie się zaprezentować i sporo się tutaj działo. Mistrzyni broni, bez większego zaskoczenia. Szkoda tylko, że na finiszu nie zdecydowali się na czyste rozstrzygnięcie.

8. The Don Callis Family (Kazuchika Okada, Kyle Fletcher, and Mark Davis) (c) vs. Místico and JetSpeed ("The Jet" Kevin Knight and "Speedball" Mike Bailey) - jedna z tych walk, które może i powoli się rozkręcają, ale jak już wejdą na wysokie obroty, to urywają dupsko. Świetny spot fest, pełny wariackich zmian przewag, near falli i akcji podwyższonego ryzyka. Zaskakująca zmiana Mistrzów (Callisiaki miały pasy dość krótko), ale tytuły dla JetSpeed zawsze z mojej strony na dużym propsie (jestem ich wielkim fanem ze względu na ring skillsy). No i za takie właśnie waleczki szanuję AEW (tutaj nawet Davis był rozpisany niczym Bóg Ringu, a i Okada - o dziwo - nie zamulał).

9. Andrade El Ídolo (with Don Callis) vs. Bandido - kozacki pokaz lucha libre i jazda bez trzymanki cały czas. Ex-Fucker Jabłecznika musiał to wygrać, ale Bandytę rozpisali tak, że momentami można było mieć rozkminę, czy jednak nie wygra. Świetnie się to oglądało. Zawodnicy dostali sporo czasu i wykorzystali go w pełni. Multum "fruwających akcji", płynnych zmian przewag i kontr. Trudno było się w to wszystko nie wkręcić.

10. Darby Allin, Orange Cassidy, and Roderick Strong vs. The Dogs (David Finlay, Clark Connors, and Gabe Kidd) - przyjemny średniaczek na oddech przed main eventem. Całkiem nieźle rozpisane Psiaki, zwłaszcza nowy nabytek (Finlay). Trochę dziwny motyw z tym zaklinowaniem ręki Kidda w szczelinie. Myślałem, że ktoś go tam wciąga za łapę (jakiś wrestler), a tu Gabe wyszedł na pizdę, co to nie potrafił wyciągnąć łapy z dziury i przez to kumple dostali na - omen nomen - dziurę.

P.S. Co oni kurwa mają z tym gryzieniem? To jakiś fetysz, któregoś z bookerów? To już któraś walka na tym PPV z tym krindżowym motywem :oczy:

11. MJF (c) vs. "Hangman" Adam Page - nie podobał mi się ten main event. Tak jak uwielbiam hardcore we wrestlingu, tak nie przepadam za ultraviolent'em. I nie jest to kwestia natężenia brutalności, bo ta mi nie przeszkadza (a nawet wręcz przeciwnie), tylko tego, że w tym pierwszym pojebane akcje i bumpy są tylko dodatkiem do wrestlingowej walki (przez co ogląda się ją jeszcze lepiej). W przypadku tego drugiego, otrzymujemy popisy kaskaderskie, a wrestlingu tam tyle co kot napłakał. Tutaj było podobnie. "Walka" to był jeden wielki spotfest, od jednej pojebanej akcji do kolejnej, a czystego wrestlingu niemal nie było. Z czasem zaczęło być to nudne, a zbyt mocne rozpisanie Kowboja, chamsko spoilerowało wynik starcia (za mocno dojeżdżał Maxa, żeby to finalnie jeszcze wygrać). Szkoda, bo AEW pokazywało nie raz, że potrafi zrobić zajebiście brutalne walki, ale ładnie wypośrodkowując brutalne spoty z czysto ringowymi popisami (vide - chociażby starcia Page'a ze Stricklandem). Tutaj za mocno popłynęli w stronę kaskaderki, co w moich oczach położyło ten main event.

Reasumując - bardzo nierówne PPV. Po świetnym openerze, gala złapała zadyszkę na kolejne 3 walki, żeby później powrócić na wysokie obroty 5-cioma walkami i zakończyć skaszanionym main eventem. Moja ocena: 4=/6 (bo jednak "tylko" 4 walki z 11 mi nie siadły).

 

Edytowane przez -Raven-
  • Lubię to 2
  • Dzięki 1

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 295
  • Reputacja:   775
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

14 godzin temu, -Raven- napisał(a):

ale Will w pojedynkę rozpierdalający gołymi rękami całe Death Riders, to jednak przeginka. Trochę popłynęli z tym terminatorzeniem.

Taki baby face jest potrzebny AEW, więc nie zdziwię się jak będą teraz go rozpisywać jak terminatora, mają już sporo heeli którzy są mocno zbudowani MJF'a to całkowicie, więc potrzebny jest im Baby Face który będzie terminatorzył a kto inny się do tego nadaje jak Ospreay? Celem Willa będzie i tak za nie długo główny pas, teraz jak Hangman robi sobie przerwę to Will pewnie będzie głównym filarem AEW... Omega na razie postanowił się oddalić od ME bo dobrze wie że co nie dużo to nie zdrowo ;) 

 

14 godzin temu, -Raven- napisał(a):

MJF (c) vs. "Hangman" Adam Page - nie podobał mi się ten main event. Tak jak uwielbiam hardcore we wrestlingu, tak nie przepadam za ultraviolent'em. I nie jest to kwestia natężenia brutalności, bo ta mi nie przeszkadza (a nawet wręcz przeciwnie), tylko tego, że w tym pierwszym pojebane akcje i bumpy są tylko dodatkiem do wrestlingowej walki (przez co ogląda się ją jeszcze lepiej). W przypadku tego drugiego, otrzymujemy popisy kaskaderskie, a wrestlingu tam tyle co kot napłakał. Tutaj było podobnie. "Walka" to był jeden wielki spotfest, od jednej pojebanej akcji do kolejnej, a czystego wrestlingu niemal nie było. Z czasem zaczęło być to nudne, a zbyt mocne rozpisanie Kowboja, chamsko spoilerowało wynik starcia (za mocno dojeżdżał Maxa, żeby to finalnie jeszcze wygrać). Szkoda, bo AEW pokazywało nie raz, że potrafi zrobić zajebiście brutalne walki, ale ładnie wypośrodkowując brutalne spoty z czysto ringowymi popisami (vide - chociażby starcia Page'a ze Stricklandem). Tutaj za mocno popłynęli w stronę kaskaderki, co w moich oczach położyło ten main event.

Tylko Hangman i MJF to nie są jakieś niesamowite tuzy w ringu, dlatego tak to rozpisali... Już wiele razy toczyli między sobą batalię i dobrze wiemy że ich starcia dupy nie urywały, to i tak było ich ostatnie starcie i mam nadzieje że to było finalne zamknięcie tego programu między tą dwójką... Mi tam się akurat ta walka podobała i masz rację można było z niej więcej wyciągnąć, jednak postawili na sam Hardcore a sami zawodnicy chyba dobrze sie przy tym bawili bo oboje chyba lubią szaleć w tego typu stypulacjach. 

image-3.png

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Po zakończeniu kariery Dean Muhtadi (znany w WWE jako Mojo Rawley) wspiera osoby wciąż aktywne w branży wrestlingowej. Wraz z partnerem biznesowym Stevenem Kayem uruchomili w 2021 roku agencję talentów Paragon Talent Group. Reprezentuje ona wrestlerów, pomaga w negocjacjach kontraktów i pozyskiwaniu umów sponsorskich. Muhtadi opowiedział o tym w rozmowie z The Takedown na SI, zdradzając, że pomogli klientom także w załatwieniu wiz. To powszechny kłopot międzynarodowych talentów, które po zwo
    • Bastian
      Tak. Jedziesz dalej.
    • Grok
      Autor: Ian McCord 20 marca Hayabusa stoczy pojedynek jeden na jeden z Katsuhiko Nakajima, gdy Pro Wrestling ZERO1 powróci do Shin-Kiba. Ten specjalny matchup budował się od lutego, kiedy Nakajima niespodziewanie pojawił się w dojo ZERO1. Walka pomiędzy Hayabusą a Nakajima została oficjalnie ogłoszona na gali ZERO1 28 lutego w Itabashi, po tym jak Nakajima pokonał Junya Matsunaga w main evencie wieczoru. Hayabusa wyszedł po pojedynku i rzucił wyzwanie Nakajima na starcie jeden na jeden na evenc
    • Grok
      Jeśli Jelly Roll pojawi się na WrestleMania 42, to nie będzie to tag team match z Royce'em Keysem. Dave Meltzer powiedział na Wrestling Observer Radio, że po sprawdzeniu plotek o teamingu Jelly Roll i Keysa na Manię, usłyszał, iż do tego nie dojdzie. Nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia występu Jelly Rolla na gali, ale Meltzer spodziewa się tego po tym, co zaszło na SmackDown w zeszłym tygodniu. Zeszłotygodniową edycję SmackDown uświetnił powrót Jelly Rolla do telewizji WWE, gdzie inte
    • KyRenLo
      Jutro zapowiada się bardzo interesujący dzień: Oczywiście, unikając wszelkich spoilerów i tak spodziewam się jak mniej więcej zakończy się kariera najważniejszej postaci niemniej jednak zajebiście będzie ponownie zobaczyć co tam znowu wyczaruje aktorsko Murphy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...