Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Emerytury w pro wrestlingu


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 926
  • Reputacja:   991
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

SPORT-PREVIEW-TRIPLEH-copy.jpg?quality=8



Temat pożegnania Johna Ceny wciąż wrze, także warto pójść za ciosem i podyskutować na temat emerytur w pro wrestlingu. Nie wszystkie wielkie nazwiska miały możliwość pożegnać się z ringiem w huczny sposób, ale kilka tras emerytalnych i pożegnalnych walk było bardzo głośnych. 

:icon_arrow: Jakie walki i podbudowa pod pożegnalne występy podobały się Wam najbardziej i najmniej? 
:icon_arrow: Kto według Was zasługiwał na mocny retirement match, ale nigdy nie miał takiej okazji?


  • Posty:  331
  • Reputacja:   244
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

58 minut temu, IIL napisał(a):

Jakie walki i podbudowa pod pożegnalne występy podobały się Wam najbardziej i najmniej?

Będę mówił jedynie o WWE jako że mało śledzę AEW.

Na plus zaliczę

+ Shawn Michaels : podbudowa, emocje, walka. Oczywiście z WM a nie parodii u Arabów. Genialne pożegnanie 

+ Edge : nie było trasy pożegnalnej ani ogłoszenia zakończenia kariery ale walka z Sheamus'em była promowana jako ostatnia Edge'a. Wybór rywala mnie zdziwił ale jak pokazali ich wspólną historię oraz że to Sheamus odpowiada za powrót Edge'a to mi to pasuje. Walka była bardzo dobra, do dziś ją pamiętam.

+ Triple H & Batista : Ten powrót Batisty podczas celebracji 25-lecia Triple H'a, cały feud i w ogóle. Walka też była lepsza niż się spodziewałem. Jedyny minus to Batista zapowiadał walkę jako przegrany kończy karierę a wyszło że obaj po tej walce skończyli.

+ Undertaker : Walka z AJ Styles'em, świetna walka na cmentarzu, genialny klimat. Do tego feud na zasadzie Undertaker jest na emeryturze ale Styles go prowokuje więc ten wraca jednorazowo na walkę.

+ John Cena : wiem, idę kontrowersyjnie ale uważam że mimo że inaczej (lepiej) sobie to wszystko wyobrażałem to podobało mi się jego pożegnanie. Za 10-15 lat z jego ostatniego roku będziemy pamiętali momenty a tych historycznych i dużych z jego udziałem było w tym roku mnóstwo. Ostatnio sporo krytykuję WWE ale za końcówkę Ceny muszę ich pochwalić. Choć buczenie na Triple H'a popieram. 

 

No i na minus :

- Goldberg : rywal Gunther odpowiedni, feud był. Jednak to za późno, Goldberg był już bez formy a walka ewidentnie wyglądała na zasadzie Gunther dał mu trochę ofensywy żeby się pokazał a potem zrobił to co mógł zrobić od początku walki. O wiele lepiej wspominałem poprzednią ostatnią walkę Goldberg'a, z Lashley'em u Arabów która była bardzo dobra jak na Goldberg'a.

- Kurt Angle : pożegnalna trasa gdzie przegrywał co tydzień żeby na koniec... Przegrać z tym beztalenciem corbinem.

- Karrion Kross: oczywiście z humorem to piszę ale jakby nie patrzeć dostał na koniec kiepski program z Zayn'em który koncertowo przegrał.

 

Godzinę temu, IIL napisał(a):

Kto według Was zasługiwał na mocny retirement match, ale nigdy nie miał takiej okazji?

- R-Truth : WWE zatrudniło go tylko żeby uspokoić fanów, teraz jak już oznajmili że zatrudnili go na rok bez możliwości przedłużenia zamiast dać mu szansę jako Ron, dać mu powagę i/lub heel turn to nie, dalej śmieszek siedzi w szafie.

- Daniel Bryan : świetne pożegnanie w AEW ale dalej szkoda że w WWE nie ma porządnego pożegnalnego runu. To tam się porządnie wybił i wystrzelił popularnością. 

- Chris Jericho : i oby miał jeszcze szansę.

- MVP : odszedł z WWE między innymi dlatego że chciał wrócić na ring i się ładnie pożegnać ale WWE wolało go trzymać przy mikrofonie. Szkoda bo był znaczący i mógł ładnie się pożegnać.

- Stone Cold Steve Austin : wrócił na walkę z Owens'em, co jakiś czas mówi że jest w formie więc takie mini tournee lub sama walka z Punk'iem byłaby w porządku.

- The Rock : skoro mówi otwarcie że już skończył z WWE to można go dorzucić do listy. Ostatnia walka Tag Team Match na WM, świetna walka, Rock wygrał, idealne pożegnanie gdyby nie właśnie te zepsucie runu Ceny w 2025...

- Bret Hart : dla mnie retirement match = ostatnia walka. Bret stoczył taką chyba z Mizem na RAW o swój pas US. Walka była słaba jak cały run Bret'a (z całą sympatią do niego) i mógł sobie ten powrót darować lub ograniczyć do pogodzenia się z HBK i dokopania dla Vince'a.

  • Lubię to 3
  • Dzięki 1
  • Haha 1

  • Posty:  451
  • Reputacja:   291
  • Dołączył:  01.02.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Z względnie bieżących emeryturek, to oczywiście nasuwa się od razu na myśl Stinger i Bryan Danielson. Obaj mieli wyśmienite runy w All Elite Wrestling. Gdyby nie Tony, to zamiast 2-3 lat walk Stingera w wyśmienitych tag matchach i skakania z balkonów, pamiętalibyśmy go ostatni raz z miernego pobytu w WWE gdzie na trzy stoczone walki, dwie przegrał i to mało nie sparaliżowali go na koniec. :Blee: Bryan natomiast miał super run w ostatnim roku swojej aktywnej kariery - walka z Willem Ospreayem na Dynasty 2024, występy w CMLL z jego idolem Blue Pantherem, no i oczywiście emocjonalna wygrana World title na All In Wembley 2024. Mega, chociaż na koniec Moxleye poddusili go workiem i jakoś wtedy takiego darcia jak teraz na porażkę Ceny nie było. :D 

Z dawnych czasów, to gdy zaczynałem oglądać wrestling w 2009 roku wciąż głośno było o odejściu Rica Flaira na WrestleManii 24 rok wcześniej. Nadrabiając to wtedy dało się czuć prawdziwą magię tego wydarzenia. Motyw z "I am sorry, I love you" na stałe zapisał się w wrestlingowej popkulturze, a pożegnanie na Raw dzień po to istny majstersztyk...
 

 

 

 


Szkoda, że zepsuł tak piękne pożegnanie wracając na ring niecałe dwa lata później walcząc z Hulkiem w Australii i wbijając do TNA. Jak jednak wiemy, można było upaść niżej i do tego doszło, gdy Flair dwa lata temu zdecydował się na kolejny skok na kasę i pożegnalny match w którym mało nie umarł... 
 


To aż niemożliwe, żeby jeden z najlepszych, o ile nie najwspanialszy send-off z 2008 roku został pogrzebany przez niekończące się fanaberie Nature Boya w ringu...

Edytowane przez DarthVader
  • Lubię to 1
  • Dzięki 2

ch.png.7c876b79d0bf5c4c7ded2ead1b695a31.png


  • Posty:  1 266
  • Reputacja:   742
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

  •  Jakie walki i podbudowa pod pożegnalne występy podobały się Wam najbardziej i najmniej? 

- Oczywiście na pierwszym miejscu historia między HBK'em i The Undertakerem coś pięknego i epickiego oczywiście wszystko się zjebało po powrocie HBK'a w Arabii Saudyjskiej ale jakoś tak mam że wolę nie pamiętać tego momentu i żyć właśnie tamtejszą chwilą, epickim programem i wspaniałą walką, nie wiem czy coś jest wstanie to przebić, pamiętam jak dziś miałem 13 lata i oglądałem tą walkę na Extreme byłem w nią tak wpatrzony jak w święty obraz i ta emocjonalna końcówka to było po prostu coś pięknego no i genialne pożegnanie Shawna dzień po WM, trzeba przyznać że ta cała historia i walka to było coś czego Vince w tamtym czasie nie spierdolił ogólnie miałem wrażenie że z ich walką zakończyła się pewna era a produkt powoli, powoli spadł w dół w późniejszych latach Punk z Ceną, Lesnarem podtrzymywali produkt później pojawiło się The Shield no i dalej wiecie jak to się skończyło, tak czy siak to jest jeden z najlepszych programów w historii WWE i jedna z najlepszych walk gdzie kariera była na szali. 

- Kolejny mój typ to walka Stinga na Revolution 2024, co tu dużo pisać? Sami wiecie jakie to było epickie pożegnanie nikt nie może zarzucić AEW że nie potrafią pożegnać zawodników którzy zrobili dlatego biznesu tak wiele potrafią pożegnać legendy z wielkim przytupem, tutaj w tej ostatniej drodze Stingera dostałem wszystko co mógłbym sobie za życzyć, Sting jako facet wieku 64 lat przyjął bump na szkło! To jest dopiero jazda sama w sobie, jak tu zapomnieć taką walkę? Nie da się i ogólnie ten moment dodał dużego boosta w karierze Darby'ego Alina, cieszę się że Sting godnie odszedł na emeryturę wierzę że w ten sam sposób pożegnają Adama Copelanda już w przyszłym roku dostaniemy za pewnie reaktywacje Christian and Edge i zdobycie przez nich pasów AEW! Co mnie niezmiernie cieszy, byłem i jestem cholernym fanem tego Tag Teamu mam też małą nadzieje że Copeland ściągnie Gangrela na dłuższy run do AEW i dostaniemy powrót The Brood bo jak można zauważyć w ostatnich latach Adam ma wielki szacunek do tego projektu.

- Kolejny mój typ to walka AJ Styles'a z The Undertakerem ogólnie program nie powalał jakoś na kolana bo wtedy była ta cała chora pandemia i niewolnictwo ale panowie dali z siebie jak najwięcej mogli, sama ich walka Cinematica to był majstersztyk do samego końca, na prawdę Vince podszedł do tej walki profesjonalnie zestawiając Undertakera z najlepszym zawodnikiem w całym rosterze, to nie mogło się nie udać ;) Dobrze wspominam ten match. 

- Kolejny typ to Edge kontra Sheamus mimo że nie było tutaj żadnej historii to panowie dali epickie starcie, lepsza taka walka niż żadna, jak na ostatnią walkę Edge'a w WWE to na prawdę wyszło spoko ale i tak uważam że zasłużył na lepsze pożegnanie, w sumie już wtedy mogli mu z organizować walkę z Cena przecież John by mógł wtedy powrócić na tą jedną walkę ale oczywiście jak zwykle u włodarzy w WWE ciężko jest z myśleniem. 

- Batista kontra Triple H trzeba przyznać że jednak ten pożegnalny run Batisty był nawet spoko jak na standardy WWE dostał to co chciał czyli walkę z Triple H'em który to go wypromował w 2005 roku i pięknie to zakończyli, sama walka dupy nie urwała ale godne pożegnanie dostał i to jest dość dziwne co napisze ale to było lepsze pożegnanie niż to co dostał Cena mimo że Batista zrobił mniej dla WWE i obraził się później jak mała dziewczynka i odszedł. 

- Edge, Mick Foley, Lita vs Tommy Dreamer, Terry Funk, Beulah całkowicie zapomniana walka :( A to była właśnie ostatnia walka Foley w WWE mimo że nie zrobili mu jakiegoś wielkiego runu pożegnalnego to dostał na prawdę spoko walkę na One Night Stand 2006 mało kto o tej walce pamięta bo zauważyłem że nawet na głównym kanale WWE nie ma o tej walce żadnej wzmianki, żadnego skróty ani nic. 

  •  Kto według Was zasługiwał na mocny retirement match, ale nigdy nie miał takiej okazji?

-  Pierwszy mój typ to Rob Van Dam ja wiem że RVD to był produkt ECW ale nie podobało mi się to że nie dali mu tego pożegnalnego runu jakiś czas temu, nie musiał nawet dostać kogoś wyjebanego w kosmos, jakby mu ogarnęli walkę z takim Owensem czy Stylesem to korona z główy by im nie spadła, a tak to odszedł cichaczem a w sumie jest jedną z największych legend ECW i na koncie miał główny pas WWE, całkowicie tego nie rozumiem.

- Kolejny mój typ Kurt Angle nie ma żadnych możliwości abym traktował jego chujową walkę z Corbinem jako ostatnią jego walkę w karierze, wiem że już nigdy nie wróci na ring ale to było okropne :/ Ogólnie jakby to Corbinowi miało coś dać ale chłop spadł po paru miesiącach centralnie w dół, ja wiem że z jednej strony to był taki liść za to że Kurt przeszedł do TNA i trzeba było go jakoś upokorzyć, Kurt ogólnie zrobił wiele dlatego biznesu i to przykre że go tak potraktowali.

- Kolejny mój typ Kane tutaj to już wgl poczułem zażenowanie żadnej pożegnalnej walki ani nic, tutaj faktycznie mogli zorganizować mu pożegnalny program zwieńczony właśnie jakąś walką na SummerSlam czy WrestleManii, ogólnie był wielka okazja aby coś takiego zrobić gdy to The Fiend terminatorzył w latach 2019-2020, chciałbym widzieć taki dłuższy ich program gdzie diabeł kontra czerwona maszyna toczą psychologiczną batalię, cóż nie potrafili nawet tego zorganizować a była na to wielka okazja i Kane odszedł bez pożegnalnego starcia.

- Kolejny mój typ Jeff Hardy ogólnie Jeffa stworzyło WWE i dziwię się że nie dali mu tego pożegnalnego runu w 2020 roku no chyba że planuje jeszcze kiedyś wrócić na pożegnalne starcie ale jeśli tak to tylko ze CM Punkiem każdy się tego domagał i domaga aby zobaczyć chociaż jakiś segment tej dwójki w ringu bo sprawy z 2009 roku nie zostały do tej pory rozstrzygnięte. 

- Kolejny mój typ to Stone Cold tutaj to już wgl nie potrafię zrozumieć czemu to się tak potoczyło pamiętam że w latach 2010-2015 on był już w miarę sprawny, był w lepszej kondycji za pewnie i mógł wrócić ale pewnie nie chcieli po niego sięgnąć mogli w tamtych latach rozpisać mu pożegnalny program z Punkiem, Austin zrobił wiele dlatego biznesu i jakoś nie zasłużył aby odejść bez pożegnalnego runu i programu, na szczęście wrócił na walkę z Owensem która wyszła całkiem dobrze ale to i tak za mało jak na ostatnią walkę tak dużej legendy. 

- Kolejny mój typ to Triple H XD! Wiem, wiem to dziwne ale no nochal odszedł w najgorszy możliwy sposób bez pożegnalnego runu, bez konkretnego programu i walki! Była okazja aby wypromować sprzed laty jakiegoś swojego pupila z NXT nie podjął się tego, możliwe że to ze względu na zdrowie ale no zasługiwał na lepszy koniec, w sumie może on jest teraz takim chujem dla odchodzący zawodników bo sam lepiej nie odszedł XD! Ego zawsze miał większy niż jego nos to kto wie. 

- Nie wiem czy stajnie się liczą ale DX! Dla mnie to jest stajnia czyli X-Pac, Road Dogg, Billy Gunn, Triple H i HBK więc moim zdaniem szkoda że nie dostali tego pożegnalnego runu w sumie i tak by było ciężko coś złożyć dla nich ale jakby zorganizowali fajny pożegnalny program to wszyscy byliby zadowoleni a tak to odeszli bez pożegnalnego runu każdy poszedł w swoją stronę jakoś tak dziwnie... 

- Kolejna stajnia to NWO zostali wykorzystani na WM 31 ale nie wykorzystali ich wgl podczas Road to WrestleManii mogli reaktywować grupę chociaż na chwilę aby wsparli Stinga wszyscy byli wtedy na chodzie Hogan, Hall, Nash nawet X-Pac ale cóż jak zwykle ego Vince'a na to nie pozwoliło i chciał pokazać swoją wyższość nad WCW. 

No i ogólnie to wszystko, jeszcze napiszę parę słów na temat zbliżających się emerytur w nie dalekiej przyszłości. 

- Brock Lesnar z tego co czytam i ogólnie widzę to podpisał pożegnalny kontrakt i odejdzie na SummerSlam na emeryturę, ogólnie jeśli to prawda to chyba wiem kto pójdzie na CM Punka i kto Punkowi odbierze mistrzostwo i dobrze wiemy jak sprawy się potoczą i kto będzie walczył z Lesnarem o ten pas, oczywiście nie kto inny jak Gunta! To będzie jeszcze gorsza padaczka niż z Cena bo Lesnar to dobrze wiemy jaki jest i on w tańcu nie poprowadzi Gunthera, ogólnie z całego rosteru na pożegnalną walkę z Lesnarem zasługuje Roman ogólnie toczą ze sobą batalię od bardzo dawna i nie widzę lepszego zawodnika który mógłby odesłać Lesnara na emeryturę, niestety rzeczywistość jest taka że znowu postawią na Gunthera. 

- AJ Styles też ogłosił że to są jego ostatnie miesiące w WWE i rok 2026 będzie jego ostatnim, powiem jedno szkoda AJ dalej jest w dobrej formie i jestem z lekka zdziwiony że jednak chce zakończyć karierę możliwe że widzi że nie mają na niego pomysłu i nie ma co już robić w WWE stąd taka decyzja, ale cóż tutaj znowu niby mamy dostać GUNTHER'a! Może to być dobre starcie, może być chujowe dobrze wiemy że wszystko może się zdarzyć ale jeśli sam AJ ma się starać w tej walce to ja nie chce tego widzieć Styles nie zasłużył na taki koniec, powinien sobie sam wybrać przeciwnika i to kogoś z NXT jakiś młody talent któremu przekaże pałeczkę jeśli postawią na bullshit z Guntherem to fani wysadzą w powietrze tą arenę gdzie odbędzie się ta walka. 

- Randy Orton Widząc po tym jak bookują Ortona mam wrażenie że przejdzie on na emeryturę za dwa lata albo za rok bo może też stwierdzi że i tak nie ma co walczyć i lepiej zostać na zapleczu, moim zdaniem Orton jest fatalnie prowadzony możliwe że on to akceptuje ale to taki nie szacunek w jego kierunku on i John wybili ten biznes na wyżyny a są traktowani bardzo źle, nie wiem dlaczego jest taka przyczyna czy to TKO ma na to jakiś wpływ ale obawiam się że Ortonowi też rozpiszą jakieś chujostwo na sam koniec i wszyscy będą niezadowoleni... Chociaż Randy coś tam gadał rok temu że jeszcze 10 lat może walczyć więc możliwe że żaden Gunther go niezmieli. 

- Roman Reigns Może nie stanie się to w 2026 ani 2027 ale 2028 to jest całkiem możliwa data w której Romek odejdzie na emeryturę, znając życie nie pozwoli się podłożyć Guntherowi bo to nie ta liga :D Od razu byłby telefon do The Rocka, ogólnie obstawiam że podłoży się komuś z rodziny może do tego czasu Zilla zadebiutuje bo pamiętam że Roman jest wielkim fanem młodego Umagii bardzo przychylnie się o nim wypowiadał z parę lat temu, jeśli nie Zilla to Jacob Fatu innych opcji nie widzę ktoś będzie musiał stać się nową głową rodziny :P 

- The Rock niby twierdzi że nie wróci już do ringu a ja uważam że kłamie aby później nas zaskoczyć, wróci ale dopiero za rok jak będzie sporo $$$ do zarobienia w Arabii Saudyjskiej turbiniarze zrobią wszystko aby zorganizować jednego wieczoru walkę jakieś wielkiej legendy jak Austin czy The Rock no i tam za pewnie będzie jego pożegnalna walka za pewnie z Romanem ;) 

- CM Punk co jak co ja to jestem w szoku że Punk po tym całym kwasie z WWE ma taką mocną pozycję obecnie w rosterze, na prawdę jest zaskakujące nie wiem kto ma na to wpływ ale chłop stoi wyżej niż Cena i Orton obecnie tyle ile nabluzgał na nochala i całą jego rodzinę, nawet na The Rocka ma na prawdę dobrze rozpisany run i to on ciągnie razem z Rollinsem tą federację na plecach... Ale przejdźmy do jego emerytury wydaje mi się że po walczy jeszcze te 4 lata albo 5 lat tylko kogo mógłby mieć za ostatniego przeciwnika? Pewnie sam sobie wybierze bo wydaje mi się że jemu dadzą ten pożegnalny run w sumie już teraz poniekąd się to dzieje, ale coś czuje że nie zrezygnują z niego tak szybko ale na sam koniec dadzą mu ten pożegnalny program tylko mnie ciekawi kogo on mógłbym wypromować lub jakiego zawodnika z obecnego rosteru mógłby sobie wybrać do walki :P 

No i to by było na tyle rozpisałem się bo ciekawy temat :D 

Edytowane przez Grins
  • Lubię to 1
  • Dzięki 2

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  331
  • Reputacja:   244
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

10 godzin temu, Grins napisał(a):
  •  Jakie walki i podbudowa pod pożegnalne występy podobały się Wam najbardziej i najmniej? 

- Oczywiście na pierwszym miejscu historia między HBK'em i The Undertakerem coś pięknego i epickiego oczywiście wszystko się zjebało po powrocie HBK'a w Arabii Saudyjskiej ale jakoś tak mam że wolę nie pamiętać tego momentu i żyć właśnie tamtejszą chwilą, epickim programem i wspaniałą walką, nie wiem czy coś jest wstanie to przebić, pamiętam jak dziś miałem 13 lata i oglądałem tą walkę na Extreme byłem w nią tak wpatrzony jak w święty obraz i ta emocjonalna końcówka to było po prostu coś pięknego no i genialne pożegnanie Shawna dzień po WM, trzeba przyznać że ta cała historia i walka to było coś czego Vince w tamtym czasie nie spierdolił ogólnie miałem wrażenie że z ich walką zakończyła się pewna era a produkt powoli, powoli spadł w dół w późniejszych latach Punk z Ceną, Lesnarem podtrzymywali produkt później pojawiło się The Shield no i dalej wiecie jak to się skończyło, tak czy siak to jest jeden z najlepszych programów w historii WWE i jedna z najlepszych walk gdzie kariera była na szali. 

- Kolejny mój typ to walka Stinga na Revolution 2024, co tu dużo pisać? Sami wiecie jakie to było epickie pożegnanie nikt nie może zarzucić AEW że nie potrafią pożegnać zawodników którzy zrobili dlatego biznesu tak wiele potrafią pożegnać legendy z wielkim przytupem, tutaj w tej ostatniej drodze Stingera dostałem wszystko co mógłbym sobie za życzyć, Sting jako facet wieku 64 lat przyjął bump na szkło! To jest dopiero jazda sama w sobie, jak tu zapomnieć taką walkę? Nie da się i ogólnie ten moment dodał dużego boosta w karierze Darby'ego Alina, cieszę się że Sting godnie odszedł na emeryturę wierzę że w ten sam sposób pożegnają Adama Copelanda już w przyszłym roku dostaniemy za pewnie reaktywacje Christian and Edge i zdobycie przez nich pasów AEW! Co mnie niezmiernie cieszy, byłem i jestem cholernym fanem tego Tag Teamu mam też małą nadzieje że Copeland ściągnie Gangrela na dłuższy run do AEW i dostaniemy powrót The Brood bo jak można zauważyć w ostatnich latach Adam ma wielki szacunek do tego projektu.

- Kolejny mój typ to walka AJ Styles'a z The Undertakerem ogólnie program nie powalał jakoś na kolana bo wtedy była ta cała chora pandemia i niewolnictwo ale panowie dali z siebie jak najwięcej mogli, sama ich walka Cinematica to był majstersztyk do samego końca, na prawdę Vince podszedł do tej walki profesjonalnie zestawiając Undertakera z najlepszym zawodnikiem w całym rosterze, to nie mogło się nie udać ;) Dobrze wspominam ten match. 

- Kolejny typ to Edge kontra Sheamus mimo że nie było tutaj żadnej historii to panowie dali epickie starcie, lepsza taka walka niż żadna, jak na ostatnią walkę Edge'a w WWE to na prawdę wyszło spoko ale i tak uważam że zasłużył na lepsze pożegnanie, w sumie już wtedy mogli mu z organizować walkę z Cena przecież John by mógł wtedy powrócić na tą jedną walkę ale oczywiście jak zwykle u włodarzy w WWE ciężko jest z myśleniem. 

- Batista kontra Triple H trzeba przyznać że jednak ten pożegnalny run Batisty był nawet spoko jak na standardy WWE dostał to co chciał czyli walkę z Triple H'em który to go wypromował w 2005 roku i pięknie to zakończyli, sama walka dupy nie urwała ale godne pożegnanie dostał i to jest dość dziwne co napisze ale to było lepsze pożegnanie niż to co dostał Cena mimo że Batista zrobił mniej dla WWE i obraził się później jak mała dziewczynka i odszedł. 

- Edge, Mick Foley, Lita vs Tommy Dreamer, Terry Funk, Beulah całkowicie zapomniana walka :( A to była właśnie ostatnia walka Foley w WWE mimo że nie zrobili mu jakiegoś wielkiego runu pożegnalnego to dostał na prawdę spoko walkę na One Night Stand 2006 mało kto o tej walce pamięta bo zauważyłem że nawet na głównym kanale WWE nie ma o tej walce żadnej wzmianki, żadnego skróty ani nic. 

  •  Kto według Was zasługiwał na mocny retirement match, ale nigdy nie miał takiej okazji?

-  Pierwszy mój typ to Rob Van Dam ja wiem że RVD to był produkt ECW ale nie podobało mi się to że nie dali mu tego pożegnalnego runu jakiś czas temu, nie musiał nawet dostać kogoś wyjebanego w kosmos, jakby mu ogarnęli walkę z takim Owensem czy Stylesem to korona z główy by im nie spadła, a tak to odszedł cichaczem a w sumie jest jedną z największych legend ECW i na koncie miał główny pas WWE, całkowicie tego nie rozumiem.

- Kolejny mój typ Kurt Angle nie ma żadnych możliwości abym traktował jego chujową walkę z Corbinem jako ostatnią jego walkę w karierze, wiem że już nigdy nie wróci na ring ale to było okropne :/ Ogólnie jakby to Corbinowi miało coś dać ale chłop spadł po paru miesiącach centralnie w dół, ja wiem że z jednej strony to był taki liść za to że Kurt przeszedł do TNA i trzeba było go jakoś upokorzyć, Kurt ogólnie zrobił wiele dlatego biznesu i to przykre że go tak potraktowali.

- Kolejny mój typ Kane tutaj to już wgl poczułem zażenowanie żadnej pożegnalnej walki ani nic, tutaj faktycznie mogli zorganizować mu pożegnalny program zwieńczony właśnie jakąś walką na SummerSlam czy WrestleManii, ogólnie był wielka okazja aby coś takiego zrobić gdy to The Fiend terminatorzył w latach 2019-2020, chciałbym widzieć taki dłuższy ich program gdzie diabeł kontra czerwona maszyna toczą psychologiczną batalię, cóż nie potrafili nawet tego zorganizować a była na to wielka okazja i Kane odszedł bez pożegnalnego starcia.

- Kolejny mój typ Jeff Hardy ogólnie Jeffa stworzyło WWE i dziwię się że nie dali mu tego pożegnalnego runu w 2020 roku no chyba że planuje jeszcze kiedyś wrócić na pożegnalne starcie ale jeśli tak to tylko ze CM Punkiem każdy się tego domagał i domaga aby zobaczyć chociaż jakiś segment tej dwójki w ringu bo sprawy z 2009 roku nie zostały do tej pory rozstrzygnięte. 

- Kolejny mój typ to Stone Cold tutaj to już wgl nie potrafię zrozumieć czemu to się tak potoczyło pamiętam że w latach 2010-2015 on był już w miarę sprawny, był w lepszej kondycji za pewnie i mógł wrócić ale pewnie nie chcieli po niego sięgnąć mogli w tamtych latach rozpisać mu pożegnalny program z Punkiem, Austin zrobił wiele dlatego biznesu i jakoś nie zasłużył aby odejść bez pożegnalnego runu i programu, na szczęście wrócił na walkę z Owensem która wyszła całkiem dobrze ale to i tak za mało jak na ostatnią walkę tak dużej legendy. 

- Kolejny mój typ to Triple H XD! Wiem, wiem to dziwne ale no nochal odszedł w najgorszy możliwy sposób bez pożegnalnego runu, bez konkretnego programu i walki! Była okazja aby wypromować sprzed laty jakiegoś swojego pupila z NXT nie podjął się tego, możliwe że to ze względu na zdrowie ale no zasługiwał na lepszy koniec, w sumie może on jest teraz takim chujem dla odchodzący zawodników bo sam lepiej nie odszedł XD! Ego zawsze miał większy niż jego nos to kto wie. 

- Nie wiem czy stajnie się liczą ale DX! Dla mnie to jest stajnia czyli X-Pac, Road Dogg, Billy Gunn, Triple H i HBK więc moim zdaniem szkoda że nie dostali tego pożegnalnego runu w sumie i tak by było ciężko coś złożyć dla nich ale jakby zorganizowali fajny pożegnalny program to wszyscy byliby zadowoleni a tak to odeszli bez pożegnalnego runu każdy poszedł w swoją stronę jakoś tak dziwnie... 

- Kolejna stajnia to NWO zostali wykorzystani na WM 31 ale nie wykorzystali ich wgl podczas Road to WrestleManii mogli reaktywować grupę chociaż na chwilę aby wsparli Stinga wszyscy byli wtedy na chodzie Hogan, Hall, Nash nawet X-Pac ale cóż jak zwykle ego Vince'a na to nie pozwoliło i chciał pokazać swoją wyższość nad WCW. 

No i ogólnie to wszystko, jeszcze napiszę parę słów na temat zbliżających się emerytur w nie dalekiej przyszłości. 

- Brock Lesnar z tego co czytam i ogólnie widzę to podpisał pożegnalny kontrakt i odejdzie na SummerSlam na emeryturę, ogólnie jeśli to prawda to chyba wiem kto pójdzie na CM Punka i kto Punkowi odbierze mistrzostwo i dobrze wiemy jak sprawy się potoczą i kto będzie walczył z Lesnarem o ten pas, oczywiście nie kto inny jak Gunta! To będzie jeszcze gorsza padaczka niż z Cena bo Lesnar to dobrze wiemy jaki jest i on w tańcu nie poprowadzi Gunthera, ogólnie z całego rosteru na pożegnalną walkę z Lesnarem zasługuje Roman ogólnie toczą ze sobą batalię od bardzo dawna i nie widzę lepszego zawodnika który mógłby odesłać Lesnara na emeryturę, niestety rzeczywistość jest taka że znowu postawią na Gunthera. 

- AJ Styles też ogłosił że to są jego ostatnie miesiące w WWE i rok 2026 będzie jego ostatnim, powiem jedno szkoda AJ dalej jest w dobrej formie i jestem z lekka zdziwiony że jednak chce zakończyć karierę możliwe że widzi że nie mają na niego pomysłu i nie ma co już robić w WWE stąd taka decyzja, ale cóż tutaj znowu niby mamy dostać GUNTHER'a! Może to być dobre starcie, może być chujowe dobrze wiemy że wszystko może się zdarzyć ale jeśli sam AJ ma się starać w tej walce to ja nie chce tego widzieć Styles nie zasłużył na taki koniec, powinien sobie sam wybrać przeciwnika i to kogoś z NXT jakiś młody talent któremu przekaże pałeczkę jeśli postawią na bullshit z Guntherem to fani wysadzą w powietrze tą arenę gdzie odbędzie się ta walka. 

- Randy Orton Widząc po tym jak bookują Ortona mam wrażenie że przejdzie on na emeryturę za dwa lata albo za rok bo może też stwierdzi że i tak nie ma co walczyć i lepiej zostać na zapleczu, moim zdaniem Orton jest fatalnie prowadzony możliwe że on to akceptuje ale to taki nie szacunek w jego kierunku on i John wybili ten biznes na wyżyny a są traktowani bardzo źle, nie wiem dlaczego jest taka przyczyna czy to TKO ma na to jakiś wpływ ale obawiam się że Ortonowi też rozpiszą jakieś chujostwo na sam koniec i wszyscy będą niezadowoleni... Chociaż Randy coś tam gadał rok temu że jeszcze 10 lat może walczyć więc możliwe że żaden Gunther go niezmieli. 

- Roman Reigns Może nie stanie się to w 2026 ani 2027 ale 2028 to jest całkiem możliwa data w której Romek odejdzie na emeryturę, znając życie nie pozwoli się podłożyć Guntherowi bo to nie ta liga :D Od razu byłby telefon do The Rocka, ogólnie obstawiam że podłoży się komuś z rodziny może do tego czasu Zilla zadebiutuje bo pamiętam że Roman jest wielkim fanem młodego Umagii bardzo przychylnie się o nim wypowiadał z parę lat temu, jeśli nie Zilla to Jacob Fatu innych opcji nie widzę ktoś będzie musiał stać się nową głową rodziny :P 

- The Rock niby twierdzi że nie wróci już do ringu a ja uważam że kłamie aby później nas zaskoczyć, wróci ale dopiero za rok jak będzie sporo $$$ do zarobienia w Arabii Saudyjskiej turbiniarze zrobią wszystko aby zorganizować jednego wieczoru walkę jakieś wielkiej legendy jak Austin czy The Rock no i tam za pewnie będzie jego pożegnalna walka za pewnie z Romanem ;) 

- CM Punk co jak co ja to jestem w szoku że Punk po tym całym kwasie z WWE ma taką mocną pozycję obecnie w rosterze, na prawdę jest zaskakujące nie wiem kto ma na to wpływ ale chłop stoi wyżej niż Cena i Orton obecnie tyle ile nabluzgał na nochala i całą jego rodzinę, nawet na The Rocka ma na prawdę dobrze rozpisany run i to on ciągnie razem z Rollinsem tą federację na plecach... Ale przejdźmy do jego emerytury wydaje mi się że po walczy jeszcze te 4 lata albo 5 lat tylko kogo mógłby mieć za ostatniego przeciwnika? Pewnie sam sobie wybierze bo wydaje mi się że jemu dadzą ten pożegnalny run w sumie już teraz poniekąd się to dzieje, ale coś czuje że nie zrezygnują z niego tak szybko ale na sam koniec dadzą mu ten pożegnalny program tylko mnie ciekawi kogo on mógłbym wypromować lub jakiego zawodnika z obecnego rosteru mógłby sobie wybrać do walki :P 

No i to by było na tyle rozpisałem się bo ciekawy temat :D 

Generalnie się z tobą zgadzam, o ludziach jak Jeff Hardy zapomniałem a fakt wypadałoby ich pożegnać. Walka Jeff vs Punk to byłoby coś 

Jedyne w czym mam inne zdanie do Twojego to

- Triple H miał walkę pożegnalną. Z Batistą, obaj zakończyli karierę po tej walce. To nie było ogłoszone jako pożegnalna walka ale stypulacja była że przegrany kończy karierę (przynajmniej tak Batista zapowiadał przed walką) a po walce Triple H dość szybko ogłosił że już nie będzie walczył i że jest zadowolony że skończył karierę walką z Batistą. To było pożegnanie obu.

- Serio chcesz Lesnar vs Reigns po raz 1000 ? Po tym jak całą Road to Wrestlemania przeznaczyli jedynie na promocję ich walki ? Do tego ich ostatnie starcie było reklamowane jako ostatnie, ludzie mieli tego dość bo ciągle walczyli ze sobą i wszyscy przyjęli z ulgą wiadomość że to ich ostatnie starcie. Nie ma sensu znowu ich dawać, 100 walk między nimi wystarczy...

- Mi tam pasuje Gunther jako Career Killer. Ale każdy ma swoje zdanie i nie chcę mi się o tym dyskutować bo to nie ma sensu.

- Możliwe że Reigns za parę lat odejdzie, jednak myślę że jeszcze wiele lat go będziemy oglądali. Jakieś 2-3 razy w roku ale będzie walczył, nie ma jeszcze ugruntowanej pozycji w Hollywood (a i nie wygląda na jakiegoś świetnego aktora) więc na razie jeszcze potrzebuje WWE.

- Co du Punk'a to po prostu zmienił się. Skąd jego pozycja? Jest wiele czynników które do tego doprowadziły:

A. Fani tego chcą a WWE choć rzadko to czasem ich słucha. Punk to dalej gorący towar.

B. Punk jest uwielbiany w szatni. Wiele wywiadów było w których zawodnicy mówią jak świetny mają kontakt z Punk'iem, jest bardzo lubiany a to przekłada się na pozycję.

C. Punk się przykłada i mu zależy. Chce naprawić błędy.

D.Punk udziela się kreatywnie, przychodzi do szatni NXT choć nie musi, pojawia się w PC dobrowolnie, doradza młodym i mówi się że po karierze zostanie trenerem w PC.

Fakt, w przeszłości robił co robił ale zmienił się, WWE to widzi, McMahon by mu nie wybaczył ale Triple H przymknął oko na to i WWE zyskało. Do tego ciekawostka, parę miesięcy temu były plotki że gdy Triple H odejdzie, jego miejsce przejmie ktoś z grupy : jakiś zaufany człowiek Rock'a, Robert Roode, Cody Rhodes lub CM Punk.

Z resztą całkowicie się zgadzam, nie pomyślałem o zawodnikach typu Kane czy Hardy a też powinni godnie zakończyć. To samo o teamach a to ciekawe bo zwykle drużyny nie dostają pożegnalnych walk.

  • Lubię to 2

  • Posty:  2 401
  • Reputacja:   357
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

 

Skoro w tym wątku piszemy o pożegnaniach wrestlerów, zostawię w tym miejscu kilka swoich przemyśleń o pożegnalnym runie Johna Ceny, skoro dobiegł on już końca.

Money in the Bank 2024, w Kanadzie John Cena ogłasza, że w 2025 roku zakończy karierę. Od tej gali do SNME w Waszyngtonie mija 17 miesięcy. Tyle czasu miało WWE na przygotowanie historii dla Johna, począwszy od pobicia rekordu Flaira, skończywszy na ostatnim rywalu w tej bogatej karierze. Mógł razem z Ceną rosnąć bohater, który zmierzy się z nim jako ostatni. Prawie półtora roku na promocję. Kompletnie zmarnowany czas.

Nadszedł styczeń 2025, WWE zawitało na Netfliksa, a wraz z nim John Cena. Pożegnalny run zaczął się kiepsko. Do Elimination Chamber i legendarnego już heel turnu, JC pojawił się w WWE raptem 3 razy, z czego dwa występy to walki na RR i w komorze. Sam heel turn z pewnością elektryzujący, bo żelazny face, od ponad 20 lat stojący po jasnej stronie mocy na koniec kariery stał się tym złym. Moim zdaniem stało się to zbyt wcześnie, WM41 była odpowiednim momentem, aby tam Jaś wykiwał Rhodesa i pobił rekord Flaira, stając się Never Seen Seventeen. Dość powiedzieć, że czekaliśmy kilka tygodni na pierwszy heelowy występ Johna i odpowiedź na pytanie „dlaczego?”

Potem był Cena jako heel. Przy mikrofonie ogarniał, bo to zbyt doświadczony wrestler i zbyt dobry mówca, aby nie błyszczeć jako ten zły. Szkoda, że WWE w walkach nie ośmieliło się bookować Ceny jako dominatora. Jasiu heel nadal był tym zbierającym cięgi typem, tak jak wówczas, gdy był twarzą federacji. Z tą różnicą, że pod koniec walki zamiast włączać tryb terminatora, John brał do ręki swój pas mistrzowski lub kopał przeciwników po jajach. Zabrakło też nowych ciuchów dla Ceny. Fani przyzwyczajeni, momentami wręcz już znudzeni jego wojskowo-raperskim lookiem, czekali na garnitur lub cokolwiek innego.

Walki Ceny były trochę jak album ze starymi zdjęciami. Orton, R-Truth, Punk, Styles… Najmilej wspominam walkę z AJ-em i serię mrugnięć okiem do dawnych rywali Jasia. Wolałem Chokeslam czy Walls of Jericho w wykonaniu Ceny niż 8 x AA w jednej walce. Brakowało mi w tym nowych programów i rywalizacji. Były wielkie pod kątem wagi walki z Rhodesem, były starcia z Loganem i Dominikiem, ale prosiło się o kilka innych zestawień, które nigdy się nie wydarzyło i nie wydarzą, o ile Cena wytrzyma na emeryturze. Drew McIntyre z mocniejszą pozycją w WWE niż 15 lat temu, Bron Breakker, LA Knight z potencjałem na niezłe mikrofonowe potyczki… Cóż, można sobie teraz pogdybać i powzdychać.

Run Ceny pogrzebał ostatecznie jego face turn. Wiadomo było, że do pożegnalnej walki Jaś przystąpi jako ten dobry, ale to, co odwaliło się tuż przed rewanżem z Rhodesem na SummerSlam to jedna z głupszych decyzji WWE w tym roku. I przy tej okazji stanę w obronie federacji. Cena w wywiadach sam przyznał, że nie chciał dłużej być heelem. Dobór niektórych przeciwników i booking niektórych walk to prawdopodobnie też pomysły samego zawodnika. I to pokazuje, że nie tylko WWE, ale i sam Cena popełnił kilka błędów podczas tego pożegnalnego runu. Np. walka z Lesnarem. Zamiast – dla odmiany – zrobić długie, wyrównane starcie z Brockiem, Jachu uznał, że fani raz jeszcze chętnie zobaczą, jak Bestia miota Ceną po ringu jak szmacianą lalką.

Właściwie od ponownego face turnu Ceny, z jego pożegnalnego runu całkowicie uszło powietrze. Dość powiedzieć, że jego walkę ze Stylesem w Perth zabookował w dużej mierze… Twitter. Szkoda, że porzucono pomysł Ceny heela, który chce „zrujnować wrestling” i odejść na emeryturę jako WWE Champion. Istniała szanse na wypromowanie kogoś spoza main eventu jako tego, który „uratuje” wrestling i odbierze Jasiowi złoto „w ostatniej chwili”. I tego też mi w pożegnalnym runie Ceny zabrakło. Poza sobą i kumplami, z którymi rywalizował przed laty, tak naprawdę nikogo nie wypromował. Walka Cena – Paul, owszem, była, ale Logan w 2025 r. to już postać, której promować specjalnie nie trzeba.

Ostatnia walka z Guntherem? Prawdopodobnie to sam Cena wybrał Austriaka, który – kończąc karierę kolejnej legendy – budowany jest jako ten autentycznie niezbyt lubiany, do bólu solidny heel.

Cenie na emeryturze wypada życzyć sukcesów w Hollywood i… wytrwałości w postanowieniu. Można psioczyć na jakość jego pożegnalnej trasy, ale mało kto w WWE dostałby aż tyle walk i czasu antenowego, aby pożegnać się z fanami. Niech Jasio nie będzie Flairem, którego rekord pobił, i nie wraca, aby rozmieniać się na drobne. Sam czekam na Cenę w epizodycznych występach, już nie jako wrestler udający rapera, ale jako legenda w garniturze, pojedynkująca się na mikrofonie z młodymi, wyszczekanymi heelami.

Gdy zaczynałem oglądać wrestling w 2007 – John Cena był na szczycie. Gdy w 2014 roku robiłem sobie trwającą dekadę przerwę – John Cena był na szczycie. W 2025 roku, gdy wróciłem do oglądania wrestlingu – przez cały rok mówiono tylko o końcu kariery Ceny. To tylko świadczy o tym jak zasłużona jest to postać w świecie wrestlingu.

 

  • Dzięki 2

Cena.jpg


  • Posty:  4 926
  • Reputacja:   991
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Warto wspomnieć o pożegnaniu Keiji Muto z 2023 roku. Piękny entrance, gdzie zmiksowali większość theme songów jakich używał w swojej karierze i wisienka na torcie w postaci szybkiej walki z Masachiro Chono po głównym main eventcie z Tetsuya Naito, gdzie również jego kompan i rywal dostał szansę na ostatnie hurra i zakończenie kariery. To coś, jakby w USA The Rock zakończył karierę i na gorąco po walce ogłosili szybką walkę z Steve Austinem. Poezja. 
 

 

 

W pięknym stylu z ringiem w 2013 roku pożegnał się również Kenta Kobashi. Stoczył walkę drużynową z wrestlerami, których wyszkolił w Nippon Budokan, czyli arenie gdzie przeżywał największe momenty w swojej karierze. Polecam jego wejściówkę (zaczyna się ok. 9 minuty). 
 

 

W dniu 14.12.2025 o 22:42, IIL napisał(a):

Kto według Was zasługiwał na mocny retirement match, ale nigdy nie miał takiej okazji?

Hulk Hogan zasługiwał na więcej. Jego ostatnia walka miała miejsce w TNA na live evencie w UK. Przebąkiwał następnie przez kilka lat o tym, że chciałby zakończyć karierę w WWE, ale nigdy do tego nie doszło. 
image.png

Jak Grins wspomniał wyżej - Triple H. Zakończył karierę w randomowym tag matchu na live eventcie w Tokio:
image.png

 

W dniu 14.12.2025 o 22:42, IIL napisał(a):

Jakie walki i podbudowa pod pożegnalne występy podobały się Wam najbardziej i najmniej? 

Moje ulubione poza Stingiem podałem wyżej - Kenta Kobashi i Keiji Muto. Możliwe, że dołączy do tego grona również Hiroshi Tanahashi. Najmniej podobało mi się zejście z ringu Rica Flaira. Tak dosłownie i niemalże w przenośni... Pomijając jednak ten fakt, to pożegnanie The Underakera, to dla mnie jakaś masakra. Nie byłem nigdy fanem cinematic matchy i zdaję sobie sprawę, że robili podczas pandemii, co mogli, ale ten Boneyard match średnio mi się podobał. To jednak nic w porównaniu z "ostatecznym" pożegnaniem Takera na Survivor Series 2020, gdzie stał w ringu w pustej arenie z ekranami i dodawali do tego sztuczne odgłosy publiczności. Masakra.

 

  • Lubię to 1
  • Dzięki 1

  • Posty:  3 557
  • Reputacja:   429
  • Dołączył:  21.03.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Jerry Lawler wspomina, że ma jeszcze jedną walkę w sobie. On na prawdę zejdzie na zawał przy takiej okazji. A już jeden gościu czeka na niego...

 

FB_IMG_1766608244003.jpg

Najdłużej panujący w historii Attitude Mówi Typer Champion of the world!!!

1. Miejsce - Typer AEW 2020

1. Miejsce - Typer AEW 2021

2. Miejsce - Typer WWE 2020

3. Miejsce - Typer Mistrzostw Świata 2014

3. Miejsce - Typer Ligii Europy 2014/2015

156429637657b4c00661021.jpg


  • Posty:  4 926
  • Reputacja:   991
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Gunther z tym gimmickiem Career Killer się całkiem fajnie spina. Mógłby odwiesić buty Lesnara na kołek podczas nadchodzącego SummerSlam, ale Lawler? To by była masakra dosłownie i w przenośni :diabel:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Monday Night RAW #1710 Data: 02.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: Online Stream Lokalizacja: Indianapolis, Indiana, USA Arena: Gainbridge Fieldhouse Format: Live Platforma: Netflix Komentarz: Corey Graves & Michael Cole Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoi
    • Attitude
      Nazwa gali: PPW/BZW Friday Night Banger Data: 27.02.2026 Federacja: Pursuit Pro Wrestling, Banger Zone Wrestling Typ: Online Stream Lokalizacja: Sheffield, Yorkshire, England, UK Arena: PPW Facility Format: Taped Data emisji: 02.03.2026 Platforma: YouTube.com Official video: Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Independent Zone
    • Grok
      Seth Rollins znów pojawił się na Raw, tym razem solidnie załatwił Paula Heymana. Po serii zamaskowanych facetów, którzy odciągnęli Austin Theory'ego i Logana Paula, Rollins wkroczył do ringu ze stalowym krzesłem. W tym samym czasie kolejny zamaskowany pojawił się na rampie, by sprowokować Heymana. To rozproszenie dało Rollinsowi szansę na walnięcie Heymana krzesłem, a na deser zaserwował mu Stomp dla pewności. The Vision otworzyło Raw. Paul Heyman dosłownie eksplodował na temat Rollinsa, nar
    • Grok
      Tomohiro Ishii wycofany z New Japan Cup. NJPW ogłosiło na oficjalnej stronie, że Ishii nie weźmie udziału w trasie i zostanie zastąpiony przez Satoshi Kojima. Ishii miał wolny los w pierwszej rundzie turnieju i miał zmierzyć się z zwycięzcą starcia Ren Narita vs. Taichi 12 marca. Ishii walczył w miniony piątek, tracąc tytuł NJPW Strong Openweight na rzecz Boltina Olega. Wcześniej pauzował w październiku po zwichnięciu prawego barku w meczu dla AEW, ale wrócił na Wrestle Kingdom 20 w ramach
    • Grok
      Wypłynęło wideo pokazujące byłego wrestlera WWE Matta Riddle'a wdającego się w szarpaninę z fanem podczas gali Boca Raton Championship Wrestling w niedzielę wieczorem. Wideo wrzucił na media społecznościowe fan o imieniu James Michael Oja, Jr.. Na swoim profilu na Instagramie Oja opisuje siebie jako „złego dupka budowlańca”. Obrażał w sieci wielu wrestlerów, w tym Riddle'a, Brocka Lesnara, CM Punka i AJ Francisa. Riddle walczył z STALLionem Rogersem na tej gali. Akcja przeniosła się poza rin
×
×
  • Dodaj nową pozycję...