Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Royal Rumble 2026

Dyskusje, spekulacje, spoilery

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  692
  • Reputacja:   887
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

To lecimy z predykcjami Royal Rumble, o promocji nawet nie będę się rozpisywał, bo nie ma co, około 2 tygodnie przed galą każdy sobie przypomniał, że za chwilę Royal Rumble, jak ja nie lubię takiego przypominania sobie o gali na ostatnią chwilę, jestem zawiedziony tegoroczną promocją tak wielkiej gali, ale przejdźmy do ważniejszych rzeczy czyli do karty walk.

 

Women's Royal Rumble Match - Co tu można napisać, pierwsza niewypromowana walka, nie ma co się rozpisywać o promocji tego pojedynku, bo jej nie było, zawodniczki na ostatnią chwilę przypomniały sobie o tej gali i zadeklarowały udział i tyle niezbyt ciekawie to wyglądało, ale jest jak jest, co do samej walki, uważam, że skład jest giga mocny w tym roku, jest sporo fajnie wypromowanych zawodniczek, spodziewam się powrotu Tiffany oraz Bianci, która jest moją faworytką mimo wszystko, ale to chyba tyle z niespodzianek, pewnie pojawi się ktoś z NXT, może z TNA lub AAA, ale ogólnie zapowiada się ciekawie, bo nie jestem pewny zwyciężczyni, moimi faworytkami są Pianek i Liv na ten moment, ale czy to któraś z nich wygra? Żadnej nie jestem pewny na 100%, ringowo powinno być bardzo dobrze jak co roku, w sumie dla mnie czarnym koniem tak trochę jest Jordynne Grace, która obecnie feuduję z Jade, ale czy WWE odważy się na taki duży ruch przy zawodniczce, która dopiero co weszła do main rosteru? No powiem tak zapowiada się mega ciekawie, osobiście bardziej bym chciał Liv i nawet chciałbym jej walkę ze Stephanie, ogólnie ze Stephanie to cała masa zawodniczek może zawalczyć na WM, Roxanne, Liv, Ripley, Iyo, Lyra, Bayley, dzięki temu, że mamy mistrzynie, która jest krótko w main rosterze jak na ten moment, to wiele walk jeszcze przed nami i jest sporo właśnie takich, które mogą wyjść bardzo dobrze, jest cała masa możliwości moim zdaniem, Tiffany vs Stephanie też bym przyjął, no zobaczymy na co WWE postawi, ale mój typ leci na Pianka pomimo wszystko.

Typ: Bianca Belair

 

Drew McIntyre vs Sami Zayn for Undisputed WWE Title - Walka, która też nie miała większego feudu przed tą galą, zawodnicy mają ze sobą historię, Sami cały czas podąża za Undisputed WWE Title oraz nigdy nie wygrał z Drew o czym wspominał, ale także nigdy nie przegrał w Arabii Saudyjskiej, jak to WWE rozwiąże? Ciężko powiedzieć, ale nie zdziwi mnie nic w tej walce, bo spodziewam się wszystkiego, czystej wygranej Drew, czystej wygranej Samiego czy jakiegoś No Contestu poprzez wyliczenie poza ringowe albo DQ, żeby nie psuć bilansu Samiego, ale żeby też Drew nie tracił tytułu, ciężko mi stwierdzić co tutaj dostaniemy, ale wydaję mi się, że postawią na jakieś DQ, dlatego typ leci na Samiego, chociaż jak będzie DQ, to pewnie zrobią z tego No Contest, więc jednak na Drew będzie bezpieczniej postawić.

Typ: Drew McIntyre

 

Gunther vs AJ Styles - Jedyna walka, która miała dobrą podbudowę, odpowiedni feud i jest godna bycia w tej karcie AJ vs Gunther, pomimo tego co odwalili w ich ostatniej walce i jak bardzo mi się to nie podobało, tak uważam, że przez to, że Gunther nie zwraca na to uwagi, raz się wytłumaczył i dalej ma to już gdzieś, a bardziej fanów, którzy go nękają o odklepanie zarówno przy walce z Jeyem jak i z AJ'em, podoba mi się, że Gunther wywołuję naturalny heat i właśnie mało zwraca się typowo do fanów, żeby wywołać sztuczny heat, mówi co ma do powiedzenia, mówi co zrobił i że jest z tego dumny i za to zbiera heat, naturalnie według mnie, dlatego jego postać mi się podoba pod tym względem, inna sprawa, że psują go takimi rzeczami jak odklepanie i low blow przy walce z AJ'em, ale dalej jakoś z tego wychodzi i moim zdaniem dobrze się go ogląda, tylko żeby w tej walce nie odwalili czegoś słabego i normalnie niech Gunther poskłada AJ'a, żadne DQ czy No Contesty albo wygrywa AJ albo Gunther, skoro już się w to wpakowali i naważyli piwa to niech teraz je wypiją i albo AJ wygrywa i niszczymy postać Gunthera zanim się dobrze rozkręciła albo Gunther wygrywa i Styles kończy karierę, w sumie tak teraz myślę, że jedyna rzecz jaką bym tu zaakceptował to ewentualnie wyliczenie poza ringowe po tym jak Panowie solidnie się nawzajem rozwalają poza ringiem, jakieś mocne akcję na krawędź ringu czy stół komentatorski lub nawet Gunther, który wkurzy się na tyle, że zamiast myśleć o wygraniu walki to chcę definitywnie i osobiście zakończyć karierę Stylesa niszcząc go poza ringiem przez co dostajemy właśnie wyliczenie, bo Gunther by nie zwracał na to uwagi, zobaczymy w co pójdą, osobiście stawiam tutaj na Gunthera.

Typ: Gunther

 

Men's Royal Rumble Match - Drugi Royal Rumble Match i drugi praktycznie niewypromowany, a szkoda, wielka szkoda, lubię tę galę, ale w tym roku promocja została zawalona po całości, ale już nie będę się użalał tylko lecimy z tym co uważam o tej walce, jest zapowiedzianych sporo zawodników, nie wiem czemu wczoraj jak patrzyłem to około 21-22, a dzisiaj zleciało do 19, patrzę na wikipedii, więc nie wiem, może ktoś tak o sobie zmienił czy coś ogólnie się zmieniło, niemniej jednak odpowiednia liczba, w zależności ilu zawodników jest zapowiedzianych czy 19 czy 21-22 to jest miejsce na od 8 do 11 niespodzianek lub ciekawych powrotów, liczę na powrót Jericho z numerem 30 to na pewno, podoba mi się mój zamysł, który wymyśliłem jak zobaczyłem spoiler kto może wejść z numerem 1, bo WWE ładnie to zapodało i ponoć Bron ma wejść z numerem 1, więc moje fantasy wygląda tak, że z numerem 2 wbija Rollins, ale to chyba mocne fantasy z mojej strony i na kogo tu jeszcze liczę? W sumie ta dwójka mi najbardziej pasuję, ale może jakiegoś Hobbsa tu jeszcze zobaczymy, no może być ciekawie, ale skład jest przyjemny tej walki i star power w niej też jest mocny, co do zwycięzcy, ja mam 3 typy takie osobiste Roman Reigns, Bron Breakker i Sami Zayn, wątpię, że Cody wygra Rumble 3 raz, nawet Araby buczały go na SD kiedy o tym wspomniał, Rollins raczej nie powróci, chociaż cicha nadzieja jest na to, Lesnar? Nie wydaję mi się, raczej planowane jest jego starcie z Guntherem na WM, a przynajmniej na to liczę, nie widzę nikogo innego jako zwycięzcy, fantasy w sumie może być takie, że Sami wygrywa tytuł Undisputed WWE od Drew, a KO powraca i wygrywa Rumble, ale KO chyba jeszcze nie jest gotowy na powrót, więc też raczej odpada, chociaż nie jestem pewny, ale nawet jakby był gotowy na powrót to bardzo wątpię w taki scenariusz, niemniej jednak muszę powiedzieć, że z tych trzech osób, które mają największa szanse to żaden z nich mi nie wadzi, Roman czemu nie, jeśli będzie walczył z Punkiem albo Drew, a nie z Codym to mi to nie wadzi, wadziła mi tylko potencjalna walka z Codym i dlatego nie chciałem, żeby wygrywał, ale jak ma to być pojedynek z Drew czy Punkiem to jak najbardziej jest to git pomysł, z oboma ma historię i potrafi poprowadzić fajny feud, chętnie bym to zobaczył, Bron może wygrać, żeby dostać kolejnego shota na walkę z Punkiem, chociaż trochę powtórka z rozrywki by była, bo rok temu było coś podobnego z Jeyem i Guntherem, ale no zobaczymy jakby to rozpisali, dalej Bron może to wygrać i nie jest złym wyborem, z kolei Sami Zayn jest u swoich i od dawna zasługuję na wygranie Royal Rumble lub walizki Money In The Bank, a jemu bardziej pasuję wygranie Royal Rumble Matchu jako underdogowemu babyface'owi, ale też uważam, że ma najmniejsze szanse z tej trójki, gdyż jest w walce o tytuł, więc jak wygra tytuł to nie będzie w Royal Rumble Matchu, a jak przegra to rzadko kiedy pretendenci do World Title lub byli mistrzowie uczestniczyli właśnie w Royal Rumble Matchu tego samego wieczoru, także mój typ leci.....na Romana Reignsa.

Typ: Roman Reigns

 

Czego można oczekiwać po takiej gali? W sumie wiele, ale nie nastawiam się na nic wyjątkowego, mimo, że promocja leżała i teoretycznie według niepisanej zasady WWE, jeśli gala jest kiepsko wypromowana to zazwyczaj wychodzi dobrze lub bardzo dobrze, nie zawsze się to sprawdza, ale mam wrażenie, że dość często i może tutaj też to zadziała, ale zobaczymy, niemniej jednak lepiej się nastawiać na standardowe show i być mile zaskoczonym niespodziankami i ja mam taki plan, więc bawmy się dobrze i niech nasi faworyci wygrają!

  • Lubię to 1

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  692
  • Reputacja:   887
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Pora na Royal Rumble! Droga do Wrestlemanii się tutaj zaczyna i zobaczmy jak to wyjdzie, nie nastawiam się na jakieś niesamowicie wybitne show, ale chcę czerpać z tego przyjemność, mam nadzieję, że będzie chociaż poprawnie i będę zadowolony, karta jest dobra, faworyci też są akceptowalni wszyscy według mnie, wydaję mi się, że ciężko będzie zepsuć te gale, więc mam nadzieję, że się postarają i wynagrodzą zeszły rok, który był mocno przeciętny zarówno Road To Wrestlemania jak i sama Wrestlemania, teraz WM w tym samym miejscu będzie, ale tak jak mówię niech nauczą się na błędach przeszłości i zrobią lepszą drogę i samą WM, liczmy, że się uda i zaczynamy już dzisiaj!

 

1.30 Women's Royal Rumble Match for World Championship Match at Wrestlemania 42

Uważam, że tradycyjnie zaczniemy od kobiecego Royal Rumble Matchu, to co sądzę już pisałem, kiepska promocja, ale może walka wyjdzie fajnie, przekonamy się, obstawiam Pianka lub Liv, chciałbym bardziej Liv, ale logika coś podpowiada mi tą Piankę xD, zobaczmy jak to wyjdzie i jakie będą niespodzianki, Jordynne to mój czarny koń. Charlotte wbija jako pierwsza, jest moc, kto drugi? Alexa, to było dla mnie zbyt oczywiste, ale ciekawi mnie jak to rozwiążą, jest ciekawie. Fajnie się bawią, fajny początek i czekają na numer 3 i jest to Kiana James! Nia Jax jako numer 4 meh. Ivy Nile wchodzi z numerem 5, na razie jest w porządku. Lola Vice debiutuję w Royal Rumble Matchu jako szósteczka no i gitarka. Kiana silna jest podniosła nawet Jax i wykonała Samoan Dropa, fajnie to wyglądało, a jako 7 osoba wchodzi Candice LeRae oj tak z numerem 8 wchodzi Jordynne Grace! Mój czarny koń dajesz Jordynne! Candice szybko poleciała, ale to nic, ale szkoda Loli, która też szybko wyleciała, Jordynne jakie porządki robi, już 3 eliminację chwilę po wejściu ładnie ładnie. Nia Jax poleciała fajnie, ale przy okazji też Alexa i to przez Charlotte, ale Ona chciała pomóc, ale zobaczymy jak to się rozwinie, szkoda Alexy, z numerem 9 wbija THE MAN BECKY LYNCH! Mamy kolejną niespodziankę Sol Ruca z numerkiem 10 wbija do ringu! Ładnie sobie polatała i teraz pora na numer 11, którym jest Roxanne Perez! Jako 12 numer wbija Maxxine Dupri, może coś porobi. Nattie z numerem 13, tak myślałem, będziemy mieli nawalankę z Maxxine, krótka wymiana ciosów z Natalyą i potem Becky wyeliminowała Maxxine, długo sobie nie pobyła w tym Royal Rumble Matchu, a potem o dziwo Nattie eliminuję naszą mistrzynie Interkontynentalną, ciekawe, myślałem, że poczekają na AJ Lee o ile w ogóle wystąpi, z numerem 14 wbija Liv Morgan! Oj tak! Lash jako 15, kurde szybko to leci. Ajj Lash wyeliminowała mojego czarnego konia, no cóż. Zelina Vega wbija jako 16! Przy okazji odzyskując drugi człon swojego ringname'u. Raquel wbija jako 17, zobaczymy jak długo się utrzyma. Chelsea jako 18, pobije rekord, ale najkrótszego czasu być może, chociaż może nie, we will see xD. Giulia jako 19. xDDDDDD Chelsea jest genialna, tego w Royal Rumble Matchu jeszcze nie grali, że stoi na Albie, która sobie chodzi na czworaka xDDD, jako 20 wbija Iyo! Asuka z numerem 21 sobie wjeżdża. RIPLEY Z NUMEREM 22!!! Zelina poleciała, Giulia zrobiła swoje, Green poleciała przez Ripley, Rhea robi porządki, Roxanne też wyrzuciła. Bayley jako numer 23 lecimy z tym! Uuuaaa NXT Women's Champion Jacy Jane jako numer 24! Ładnie, niech wbija. Liv ładnie wywaliła Nattie i ocaliła Raquel. Nikki Bella wbija z kolejnym numerkiem czyli 25! Lepszy numerek 26 Lyra wbija do walki! Giulia poleciała po współpracy przyjaciółek czyli Bayley i Lyry! Uuuaaa z numerem 27 wbija Kelani Jordan! Numer 28 to Kairi. Sane przypadkiem wyeliminowała Asuke xD, będzie kłótnia w domu, Sky wykorzystuję sytuację i eliminuję zaskoczoną Kairi. Brie Bella is back z numerem 29!!! Oj tak to jest niespodzianka! Welcome Back TIffy! Dobry numer 30, ale Pianka nie ma xD. Bellaski ładnie wyeliminowały Lyre i Bayley, Kelani Jordan poleciała i zaraz potem Jacy Jane. Lash wyeliminowała Brie i Nikki na raz! Ładnie! Wooooooow Lash wyeliminowała nawet Flair, grubo i nawet Iyo? Mocno inwestują. Ajj ale Legend poleciała, Ripley zrobiła swoje, Raquel wywaliła Ripley później, a Liv zdradziła Raquel i Rodriguez też poleciała, ostatnia 3 to Liv Morgan, Tiffany Stratton i Sol Ruca, Sol się nie spodziewałem. GENIALNIE! Liv Morgan wygrała! Mega mnie to cieszy, zasłużyła fest i była idealnym wyborem w tym roku! Liv vs Stephanie? Biere! Liv vs Jade też biere, ale jednak wolę Stephanie vs Liv, kurde ale to był dobry Women's Royal Rumble Match, BRAWO LIV! YOU DESERVE IT! Dobrze się to oglądało i jestem mega zadowolony! Walka trwała około 1 godziny i 7 minut.

 

2.Gunther vs AJ Styles, Singles Match if AJ Loses, AJ Must Retire

Tak myślałem, że to będzie druga walka, co tu dużo mówić liczę na dobry emocjonalny pojedynek, ciekawi mnie co tutaj wykombinują i czy pójdą w czystą wygraną Gunthera. 24 minutowa genialna walka, świetna walka ile tu było dramaturgii ile tu było historii, Gunther to jednak świetny zawodnik i AJ Styles tak samo, szkoda Stylesa, ale na koniec zrobił niesamowity pojedynek, brawa dla obu Panów i dla Stylesa za świetną karierę, ładnie walczył pod koniec, chociaż ta sekwencja z low blowem jak dla mnie niepotrzebna, ale tu nie chodziło o Gunthera tylko o podbudowę Stylesa, w sensie, że zdołał wytrzymać nawet to pomimo ostatecznego przegrania walki #ThankYouAJ! Kandydacik do walki roku jak dla mnie zdecydowanie.

 

3.Drew McIntyre vs Sami Zayn, Undisputed WWE Championship Singles Match

Przedostatni pojedynek i jest to walka mistrzowska o Undisputed WWE Title, Sami vs Drew, Ci dwaj potrafią dać bardzo dobry pojedynek, czy przebiją poprzedni? Raczej wątpię, ale dalej liczę, że będzie bardzo dobrze i ciekawi mnie co tu się odwali, bo może się odwalić sporo moim zdaniem, ale równie dobrze może i nic się nie odwalić, więc przekonajmy się co wykombinowało WWE, czy Sami wygra pierwszy raz tytuł? Czy może jednak przegra po raz pierwszy w Arabii? We will see! Po 16 minutach Drew wygrał czysto z Samim i mamy jego pierwszą porażkę w Arabii, kolejny bardzo dobry pojedynek na tej gali, na razie jestem mega zadowolony zarówno z wyników jak i samego bookingu walk, ta gala jest świetna jak na razie, brawa dla Drew i ogólnie dla obu Panów, bo dali z siebie wiele i to było widać, to chyba ich najlepszy pojedynek, mega dobrze się oglądało.

 

4.30 Men's Royal Rumble Match for World Championship Match at Wrestlemania 42

Ostatnia walka wieczoru i creme de la creme, wiemy, że Bron wchodzi jako drugi, więc kto będzie pierwszy? Zobaczymy, ale to ostatnia walka, Tryplak spraw, żeby od początku do końca ta gala była bardzo dobra lub świetna, na razie jest blisko świetnej, więc niech się jeszcze bardziej do tego zbliży, liczę tutaj na dobre widowisko. Oba jako nr. 1 i Bron jako nr. 2, ale przy wejściu Brona ktoś go zaatakował, jakiś Masked Man kolejny i wykonał Curb Stompa, to mógłby być Seth, ale Seth by się ukazał, Bron od razu wyeliminowany, ciekawie się dzieję, to kto wbija jako trzeci? Uuuaaa Solo, Solo i Oba w ringu, może być ciekawie. Rey Mysterio wbija jako 4! Pierwsza niespodzianka Rusev jako 5, ale szybko wyleciał, szkoda, Oba go wyeliminował i chwilę później też Solo został przez niego wyeliminowany. Oba jest sam w ringu, Reya też wyrzucił, ale się panoszy, a jako 6 wbija Matt Cardona! Który też poleciał z rąk Femiego, ładnie go bookują i mocno. Dobra jako 7 wbija Priest, jego tak łatwo nie wyeliminuję....prawda? Damian ładnie sobie radzi z Femim, a teraz wbija numer 8 czyli BOUNCYYYYY!!! Je'von Evans! Numer 9 to Mr. Iguana!!! Oj tak będzie beka. WHOOP THAT TRICK! Nie lubię gościa, ale catchphrases ma chwytliwy, leci do ringu z numerem 10 i wyeliminował Iguane, boooo. Cody Rhodes jest 11! Gitara. El Grande Americano wbija 12! Zobaczmy co się wydarzy z nim, może wbije drugi? W sumie liczę na to. JEST I ON! PRAWDZIWY EL GRANDE AMERICANO z numerem 13!!! Dobrze!!! Fałszywy El Grande wyeliminowany, ale ten oryginalny niestety też przez Tricka smutne, ale Trick też szybko wyeliminowany przez Rhodesa, uwielbiam Cię Cody! Z numerem 14 chodzi Powerhouse Hobbs! Welcome To WWE!  Gość wyeliminował Priesta, nieźle. Austin Theory wchodzi jako numer 15, zdążył się pozbyć maski po ataku na Brona ładnie ładnie. Big Bronson Reed z numerem 16! Połowa The Vision w ringu! Ilja Dragunov! Lecisz byku ale zrobi porządek tutaj MAD DRAGON z numerem 17! Numer 18 to La Parka z AAA, spodziewałem się, że może być ktoś z AAA lub TNA. Dragon Lee wbija jako kolejny już 19 numerek! Logan Paul jako 20 witamy. The Vision sobie wyeliminowało Hobbsa znanego teraz jako Royce'a Keysa czy jakoś tak, a potem jeszcze La Parke i Dragona Lee, a z numerem 21 powraca LA Knight! Knight wyeliminował Austina nieźle potem jeszcze Bronsona kurde, a z numerem 22 wchodzi Brock! Mamy face to face Lesnara z Femim i wchodzi The Miz jako nr. 23 xDDDD, ale jednak szybko się wycofuję z ringu, chociaż zaraz do niego wchodzi jak reszta atakuję Femiego i Lesnara, Brock jednak wyeliminował Dragunova i znowu mamy face to face Femiego z Lesnarem, ale znowu przerywa to wejście tym razem z nr. 24 wchodzi Rey Fenix, ale też szybko wylatuję dzięki Lesnarowi. Znowu face to face Lesnara i Femiego i tym razem walczą ze sobą i ostatecznie Lesnar eliminuję Femiego, a jako numer 25 wchodzi Jey Uso YEET! Uuuaaa Cody i Knight wyeliminowali Lesnara, ciekawie. Numer 26 to nasz Original Tribal Chief Roman Reigns! Roman ładnie oszukał Jeya i potem porozwalał sobie resztę i było face to face z Codym, ale przerwało to wejście Jacoba jako numer 27! Jacob i Cody się poza ringiem nawalają i dobrze, ale wrócili dość szybko do ringu. Pentagon z numerem 28, no jeszcze dwa numerki i kto to będzie? Jericho? Liczę na to w sumie. No i Rhodes wyeliminował Knighta. Randy Orton wbija jako numer 29. O kurde to nie Jericho ale Gunther z numerem 30! Nie wierzę, gość jeszcze to wygra xDDD. Bye Bye Je'von, Randy Cię pożegnał. Guntherek pożegnał Pentagona, Drew jak ja Cię kocham, pomogłeś wyeliminować Rhodesa, a Romuald wyeliminował Jacoba, a potem jeszcze Jeya!  Final Four Roman Reigns, Logan Paul, Gunther i Randy Orton!, Gunther to ugra xD. Roman wyeliminował Logana, a Gunther Ortona, dobra ostatnia dwójka!  Nie wierzę, cieszę się z Reignsa ogólnie, Gunther też byłby git, ale doskonale pamiętam jak wyciekła lista uczestników i jak było napisane, że Roman ma wygrać wyrzucając Zayna, a ja mówię, że lepiej jakby wywalił Gunthera, wtedy giga pop zbierze, chyba muszę się zapisać do WWE CT, fajny męski Royal Rumble Match oj tak zdecydowanie, a Reigns dołącza do grona dwukrotnych zwycięzców Royal Rumble Matchu, walka ogólnie chyba krócej trwała niż kobiecy Royal Rumble Match co jest ciekawe, ale walka wieczoru to i tak Gunther vs AJ, kurde oby Cody nie odzyskał tytułu i nie wrócili do pomysłu Cody vs Reigns III oby nie.

 

Match Of The Night: 2.Gunther vs AJ Styles, Singles Match if AJ Loses, AJ Must Retire

 

Podsumowanie: Uważam, że gala była bardzo dobra, jedno z lepszych Royal Rumble jakie oglądałem, każdą walkę oglądałem z przyjemnością i to wejście Gunthera z numerem 30 uważam za złoto, budują go na mega heela i to widać i mi to odpowiada, fajnie to wygląda, Gunther wygląda bardzo dobrze, Roman z wygraną też jest dobrym wyborem jeśli nie będzie walczył znowu z Codym, Drew obronił tytuł, a Liv wygrała kobiecy Royal Rumble Match i to jej się należało, jedyne o co się teraz boję to właśnie o to, żeby Cody nie odzyskał tego tytułu bardzo liczę, że do tego nie dojdzie, ale sama gala bardzo dobra i można polecić.

  • Lubię to 1

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  230
  • Reputacja:   83
  • Dołączył:  16.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Hahaha jakie gówno. Revolution w marcu od AEW będzie epic. 

  • Lubię to 3
www.boxingnews.pl - najlepsza polska strona o boksie.

  • Posty:  318
  • Reputacja:   227
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

31 minut temu, falas2005 napisał(a):

Hahaha jakie gówno. Revolution w marcu od AEW będzie epic. 

???????????

Argument, cokolwiek ? Co ma Revolution do Royal Rumble ?????

 

Gala świetna, bardzo dobry poziom walk, Royal Rumble matche solidne, były niespodzianki, Liv świetny wynik, Reigns o dziwo też ujdzie. Szkoda że już się nie zobaczy AJ'a, cały jego pobyt w WWE widziałem oraz parę walk na żywo z trybun i szkoda że to koniec. Walka była bardzo dobra. Zayn Drew nie wciągnęło mnie ale to dlatego że naprawdę nie trawię Zayn'a i nic z jego udziałem mnie na dłuższą metę nie wciąga.

Brawo WWE, właśnie tak się zaczyna Road to Wrestlemania !

  • Lubię to 2

  • Posty:  109
  • Reputacja:   124
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

8 hours ago, GGGGG9707 said:

???????????

Argument, cokolwiek ? Co ma Revolution do Royal Rumble ?????

 

Gala świetna, bardzo dobry poziom walk, Royal Rumble matche solidne, były niespodzianki, Liv świetny wynik, Reigns o dziwo też ujdzie. Szkoda że już się nie zobaczy AJ'a, cały jego pobyt w WWE widziałem oraz parę walk na żywo z trybun i szkoda że to koniec. Walka była bardzo dobra. Zayn Drew nie wciągnęło mnie ale to dlatego że naprawdę nie trawię Zayn'a i nic z jego udziałem mnie na dłuższą metę nie wciąga.

Brawo WWE, właśnie tak się zaczyna Road to Wrestlemania !

Szczerze? Nie pójdę aż tak daleko jak przedmówca, bo fakt że mało merytoryczna odpowiedź, ale...

Nie powiem żeby to było dobre show. Nie było złe, myślę że nie ma metryki w której to show byłoby poniżej średniej, ale nie będę też kłamał że show zrobiło wrażenie. 

Zacznijmy od solowych matchy - bo te były dobre. O ile Drew i Sami zakończyło się tak jak powinno i nie ma się do czego przyczepić, tak nie ma też ich za co chwalić. W pewien sposób, Sami przyzwyczaił nas do tego że ma świetne matche i to był jeden z nich. Dokładnie to, czego można się od niego spodziewać. I jak pisałem wcześniej, bardzo dobrze że to nie był jakiś mega dramatyczny match, bo teraz dzięki temu ich kolejne (mam nadzieję) starcie będzie miało lepszy efekt jeśli będzie dramatyczne. Nie wszystko musi być 5*, 10/10 matchem. AJ i Gunther, podobnie, szczególnie po AJ/Shin i AJ/Punk, można się było spodziewać dobrego matchu. Co do tego, nie będę się wypowiadał bo brakuje mi kontekstu dlaczego AJ przegrał więc chce zobaczyć co zrobią z tym dalej. Na Post-Show już była grafika ze sprytnym hasłem "AJ Retires from WWE", więc czy to oznacza że chce skończyć karierę w TNA? Co miałoby absolutnie sens dla niego i nie mam nic na przeciw. 

Solo matche - respekt. Zrobili świetną robotę.

Ale to jest niestety Royal Rumble i jak bardzo nieuprzejmie to zabrzmi - Royal Rumble Matche są tym co powinno błyszczeć. A nie błyszczało.

Oba matche były gdzies na poziomie średniego, może ciut ponad średnią. W kobiecym matchu zero debiutów/powrotów/niespodzianek jeśli chodzi o zawodniczki, poza Brie - bo przecież kobieca dywizja tag teamowa bardzo potrzebuje kolejnego zespołu który będzie się bił o ten bezwartościowy kawałek złomu który jest kulą o nogi Rhei i Iyo. Końcówka matchu była super, doceniam, bardzo dynamiczny, dużo *mogło* pójść źle na kancie ringu i w sumie nic nie poszło źle - mam nadzieję, bo Sol miała kilka lądowań które nie wyglądały na zdrowe dla jej kolan, oby to wyglądało gorzej niż jest. Wygrana Liv cieszy, oczywiście że tak. Należy jej się, jej miejsce jest na szczycie a nie w ganianiu za pasami, które WWE samo uważa za żart. W dodatku mało śmieszny. Słynny tag line "You never know who will enter the Royal Rumble!" i CM Punk który gaslightował ludzi na countdown "I saw some people gearing up that I dont want to spoil" na prawdę traci sens. 

Męski match był nieco lepszy, ale oczywiście nie obyłoby się bez nowego fetyszu Hunter'a. Jeśli conajmniej raz na kwartał nie pojawi się "masked man" to Hunter jest zły :ttrip: Samo rozwiazanie z Bron'em nie było złe i jestem za, jak pisałem w poprzednim poście wygrana w RR jemu daje nic, jest milion sposobów żeby teraz dać mu walkę o pas jak będą chcieli a sposób w jaki został wyeliminowany nie umniejsza mu. Tylko na chuj ten masked man...to tak samo jak Spear przez barierki. Za pierwszym razem było "OMG TO WYGLĄDAŁO ZAJEBIŚCIE!" a kiedy zaczęli to robić co tydzień, człowiek się zastanawia z czego są te barierki że byle co je łamie. Niszczycie dramatyzm sytuacji i sprawiacie że nie musimy się przejmować tym, bo to już jest prawie codzienność zamiast wyjątkowa i tajemnicza sytuacja. Nadużywanie takich rzeczy rujnuje je, kiedy faktycznie będa miały sens. Z debiutów, też się nie postarali. O ile fajnie że Hobbs jest, tak jego debiut był...mało specjalny? Takie, wszedł, fajnie, Cole się poekscytował ale poza spotem jak złapał skaczącego Priest'a to ograniczyli jego udział w tym matchu dość ostro. Lesnar wypadł bez fajerwerków, co było dziwne, prawie przegapiłem ten moment i po tym jak odpadł też jakoś był mało zły. Strasznie mdło nasza Bestia wyszła w tym matchu, jak na jego standardy.

 

Show nie było złe, ale gdybym miał je opisać - powiedziałbym że zagrali je zdecydowanie zbyt bezpiecznie i bez niespodzianek. Nie wiem na ile mieli na to wpływ Saudi, bo jak wiemy, na Greatest Royal Rumble bardzo chcieli żeby Yokozuna wrócił więc wiemy że czasami mają bardzo dziwne życzenia. Widownia była tragiczna, to na pewno, debiutów i powrotów, które są kluczową częścią RR nie było wcale. Nawet nie pokusili się o żeby dać kilka minut temu lokalnemu ziomkowi którego pokazali na Countdown. Zdecydowanie mogło być gorzej, bo Sami mógł wygrać, mogliśmy mieć Hattrick Cody'ego...ale mogło być też zdeycdowanie o wiele, wiele lepiej. Kolejne 5/10 (W najlepszym razie), które jest o tyle złe, że daje nam przedsmak WM 2027 w Saudi, bo jeśli taka ma być widownia i mają grać tak bezpiecznie ze wszystkim co robią, to dziękuję bardzo. 

  • Lubię to 3

  • Posty:  2 379
  • Reputacja:   327
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

O Royal Rumble zdań kilka...

Royal Rumble Match kobiet - dużo uznanych nazwisk na początek (Flair, Bliss, Jax, Lynch). Niestety, przez większości walki było to, czego akurat nie lubię w RR - dwucyfrowa liczba zawodniczek w ringu, który zamienia się w mrowisko i zamiast jakichkolwiek spotów dostajemy nieudolne udawanie, że jedna próbuje wyrzucić drugą. Tak naprawdę kobiecy RR dobrze zaczęło się oglądać, gdy w ringu została ostatnia piątka, szóstka. Bardzo dobry występ Sol, która nawet ze strojem potrafiła wyjść z twarzą z tej religijnej pruderii panującej w Arabii Saudyjskiej. Ruca wytrzymała ponad 50 minut, odpadła jako 28 i zaprezentowała kilka efektownych akcji, choć liczyłem, że Sol Snatcher będzie sypał się na lewo i prawo niczym kiedyś Stone Cold Stunner lub RKO. Zdecydowanie gorzej wypadła mistrzyni NXT Jacy Jayne, która może nie wypadła z gry po dwóch minutach, ale praktycznie nic nie pokazała, a jak odpadła to się dziwiłem, że jeszczem była w ringu :D 

Mocno rozpisana Lash Legend, która przetrwała w ringu znacznie dłużej niż jej starsza koleżanka Nia Jax. Wróciła Brie, a co za tym idzie, wróciło Bella Twins. Wiadomo jednak, że bliźniaczki nie liczyły się w grze o bilet na WM. Nie było Bianki, nie było AJ. W sumie, nie było szans, że pani Punk wygra, trzeba było więc jobbnąć, więc pani Lee stwierdziła, że zostaje w domu. :diabel: A więc to były te zapowiadane przez HHH'a niespodzianki? Ku zaskoczeniu nie było nawet tych gwiazd, których każdy się spodziewał :ttrip: Kiedy okazało się, że stawkę zamyka wracająca Stratton, byłem już niemal pewien, że w tym roku wreszcie przyjdzie kolej na Morgan. Liv wygrała i tutaj chyba wybór jest oczywisty - title shot na walkę z Vaquer. Kto wie czy jeszcze tam nie upchną Raquel, a może nawet i Perez. Generalnie dość przeciętny RR Match - mało efektownych spotów, niemal żadnego pamiętnego momentu poza powrotem Brie i finiszerami Sol. Brakowało też takiego niszczycielskiego wejścia, które mocno oczyści ring z jobberek.

AJ Styles kontra Gunther - tydzień temu dwaj panowie, którzy są raczej na wylocie z WWE, czyli Styles i Nakamura, dali dobrą walkę na mało znaczącej gali. Teraz na gali wielkiej czwórki Styles i mocno promowany Gunther mnie wynudzili. Przed zignorowaniem tego starcia ratowała mnie tylko otoczka "ostatniej walki w karierze" AJ'a. Niestety, Gunther wygrywa po próbach skantowania i w niejasny sposób (uśpienie AJ' a zamiast klepania), a WWE kompletnie rozmiękcza to, co udało się zbudować na pożegnalnej walce Ceny. Na plus smętna arabska publika, która akurat w tej walce odpaliła się na myśl o Stylesie. Chyba to nie koniec tej historii...

Drew McIntyre kontra Sami Zayn - czy tylko ja miałem takie wrażenie, że z walki na walkę na tym stadionie w Rijadzie było coraz mniej ludzi? :D Sama walka mocno usypiająca. Nie czułem, że zdarzy się tutaj historia i Zayn wreszcie sięgnie po złoto. Nie czułem też, że w powietrzu szykuje się jakiś potężny wał ze strony Szkota, który zachowa tytuł ku niezadowoleniu publiki. Ba, miałem wręcz wrażenie, że Arabów średni obchodzi, czy Sami wygra :D Zayn znowu zostaje z niczym. To złoto może wreszcie trafi do niego za rok, bo WM będzie w Arabii. A McIntyre bardziej błysnął w RR, o czym za chwilę, niż w swojej walce. :D 

Royal Rumble Match mężczyzn - Bron Breakker, jeden z faworytów, wypada jako pierwszy po interwencji zamaskowanego napastnika. Seth Rollins zdąży do WM42 i zawalczy tam z Bronem? Jako drugi wszedł Oba Femi i zaczął naprawdę imponująco. Miotał po ringu jak lalkami zarówno dużymi (Solo, Rusev), jak i małymi (Mysterio) i pięknie czyścił ring. Potem Nigeryjczyk kompletnie przygasł i zniknął w tłumie, a na koniec wypadł wyeliminowany przez Lesnara. Jak już jesteśmy przy Brocku - ależ to był zmarnowany potencjał. Chłop wszedł, zabrał kilku gości do Suplex City, po czym wypadł sobie po 5 minutach wyeliminowany przez Rhodesa i Knighta :/ No właśnie, LA Knight... Wraca po kilku tygodniach, jest rzekomo jednym z faworytów, a tymczasem zanotował bezbarwny występ, wypadł jeszcze przed decydującymi rozstrzygnięciami, zanim na placu boju zostali sami mocni gracze. No i wygląda na to, że - w sumie logiczne - wrócił po to, aby dalej użerać się z The Vision. Taki to mocarny powrót Rycerza, że będzie w sojuszu ze staruszkiem Mysterio i Dragonem Lee. :D 

Co jeszcze? Trick Williams miał dość mocne wejście do głównego rosteru, a tutaj wypadł z ringu jak pierwszy lepszy pet. Jak nie znoszę gimmicku El Grande Americano, tak szacunek za to, że Kaiser i wracający Gable nawiązali do słynnego mema ze Spidermanami. :D Powerhouse Hobbs, czyli od teraz Royce Keys (co za nick... :/) wypadł blado. W ogóle dużo w tym RR było dużych gości. Oba, Keys, Reed, Lesnar, Reigns. I chyba tylko ten pierwszy swoim wejściem zrobił mocny przesiew w ringu. Orton mógł porozdawać kilka RKO, ale nie było nawet tego. Evans niby był długo w ringu, ale jak na siebie był jakiś taki mało efektowny.

Wrócił Roman Reigns i gdy WWE zaserwowało potężny pokaz fajerwerków na jego wejściu, czułem, że to on zwycięży. Po wypadnięciu Rhodesa było już niemal pewne, że Roman wygra RR po raz drugi w karierze. I tak się stało. "Tribal Chief" wrócił pierwszy raz od Survivor Series, na Royal Rumble zapowiedziano go zdalnie i to wystarczyło, aby uznać, że jego wygrana będzie znakomitym pomysłem. :reigns:

Main Event mnie nie porwał, delikatnie pisząc. Zmarnowany potencjał kilku zawodników, part timer ze zwycięstwem, brak mocnych powrotów (Jericho?) i jakichkolwiek pamiętnych momentów. Rok temu był ten Spear Brona na Speedzie, obcinający się wzrokiem Cena, Punk i Reigns, Logan eliminujący Romana i Setha, a nawet finał, gdzie - ku zaskoczeniu wielu - Uso wyeliminował Jasia w jego ostatnim RR w karierze. A tutaj? Zero.

Reasumując - za nami Royal Rumble z walkami przewidywalnymi i nudnawymi. Liczę, że WWE popracuje nad programami na WM42, choć może być o to trudno z takim Reignsem, który prawdopodobnie ruszy po Punka. Na koniec lutego Elimination Chamber, to dla leniuchów z WWE doskonały czas. Znowu będzie można wypełnić czas antenowy walkami eliminacyjnymi. :D 

Edytowane przez Bastian
  • Lubię to 1

Cena.jpg


  • Posty:  692
  • Reputacja:   887
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

9 godzin temu, GGGGG9707 napisał(a):

Gala świetna, bardzo dobry poziom walk, Royal Rumble matche solidne, były niespodzianki, Liv świetny wynik, Reigns o dziwo też ujdzie. Szkoda że już się nie zobaczy AJ'a, cały jego pobyt w WWE widziałem oraz parę walk na żywo z trybun i szkoda że to koniec. Walka była bardzo dobra. Zayn Drew nie wciągnęło mnie ale to dlatego że naprawdę nie trawię Zayn'a i nic z jego udziałem mnie na dłuższą metę nie wciąga.

Brawo WWE, właśnie tak się zaczyna Road to Wrestlemania !

Zdecydowanie podzielam opinie, bardzo dobra lub nawet świetna gala, szkoda, że ludzie cisną przez przewidywalność, ale nic złego w niej nie było i żadnej złej decyzji, wszystko sensowne i dobrze zrobione mimo wszystko, tak jak w moim poście, który pisałem live tak dalej uważam, że rozpoczęliśmy Road to WM bardzo dobrze i oby ten poziom się utrzymał.

 

Godzinę temu, VictorV2 napisał(a):

Szczerze? Nie pójdę aż tak daleko jak przedmówca, bo fakt że mało merytoryczna odpowiedź, ale...

Nie powiem żeby to było dobre show. Nie było złe, myślę że nie ma metryki w której to show byłoby poniżej średniej, ale nie będę też kłamał że show zrobiło wrażenie. 

Zacznijmy od solowych matchy - bo te były dobre. O ile Drew i Sami zakończyło się tak jak powinno i nie ma się do czego przyczepić, tak nie ma też ich za co chwalić. W pewien sposób, Sami przyzwyczaił nas do tego że ma świetne matche i to był jeden z nich. Dokładnie to, czego można się od niego spodziewać. I jak pisałem wcześniej, bardzo dobrze że to nie był jakiś mega dramatyczny match, bo teraz dzięki temu ich kolejne (mam nadzieję) starcie będzie miało lepszy efekt jeśli będzie dramatyczne. Nie wszystko musi być 5*, 10/10 matchem. AJ i Gunther, podobnie, szczególnie po AJ/Shin i AJ/Punk, można się było spodziewać dobrego matchu. Co do tego, nie będę się wypowiadał bo brakuje mi kontekstu dlaczego AJ przegrał więc chce zobaczyć co zrobią z tym dalej. Na Post-Show już była grafika ze sprytnym hasłem "AJ Retires from WWE", więc czy to oznacza że chce skończyć karierę w TNA? Co miałoby absolutnie sens dla niego i nie mam nic na przeciw. 

Solo matche - respekt. Zrobili świetną robotę.

Ale to jest niestety Royal Rumble i jak bardzo nieuprzejmie to zabrzmi - Royal Rumble Matche są tym co powinno błyszczeć. A nie błyszczało.

Oba matche były gdzies na poziomie średniego, może ciut ponad średnią. W kobiecym matchu zero debiutów/powrotów/niespodzianek jeśli chodzi o zawodniczki, poza Brie - bo przecież kobieca dywizja tag teamowa bardzo potrzebuje kolejnego zespołu który będzie się bił o ten bezwartościowy kawałek złomu który jest kulą o nogi Rhei i Iyo. Końcówka matchu była super, doceniam, bardzo dynamiczny, dużo *mogło* pójść źle na kancie ringu i w sumie nic nie poszło źle - mam nadzieję, bo Sol miała kilka lądowań które nie wyglądały na zdrowe dla jej kolan, oby to wyglądało gorzej niż jest. Wygrana Liv cieszy, oczywiście że tak. Należy jej się, jej miejsce jest na szczycie a nie w ganianiu za pasami, które WWE samo uważa za żart. W dodatku mało śmieszny. Słynny tag line "You never know who will enter the Royal Rumble!" i CM Punk który gaslightował ludzi na countdown "I saw some people gearing up that I dont want to spoil" na prawdę traci sens. 

Męski match był nieco lepszy, ale oczywiście nie obyłoby się bez nowego fetyszu Hunter'a. Jeśli conajmniej raz na kwartał nie pojawi się "masked man" to Hunter jest zły :ttrip: Samo rozwiazanie z Bron'em nie było złe i jestem za, jak pisałem w poprzednim poście wygrana w RR jemu daje nic, jest milion sposobów żeby teraz dać mu walkę o pas jak będą chcieli a sposób w jaki został wyeliminowany nie umniejsza mu. Tylko na chuj ten masked man...to tak samo jak Spear przez barierki. Za pierwszym razem było "OMG TO WYGLĄDAŁO ZAJEBIŚCIE!" a kiedy zaczęli to robić co tydzień, człowiek się zastanawia z czego są te barierki że byle co je łamie. Niszczycie dramatyzm sytuacji i sprawiacie że nie musimy się przejmować tym, bo to już jest prawie codzienność zamiast wyjątkowa i tajemnicza sytuacja. Nadużywanie takich rzeczy rujnuje je, kiedy faktycznie będa miały sens. Z debiutów, też się nie postarali. O ile fajnie że Hobbs jest, tak jego debiut był...mało specjalny? Takie, wszedł, fajnie, Cole się poekscytował ale poza spotem jak złapał skaczącego Priest'a to ograniczyli jego udział w tym matchu dość ostro. Lesnar wypadł bez fajerwerków, co było dziwne, prawie przegapiłem ten moment i po tym jak odpadł też jakoś był mało zły. Strasznie mdło nasza Bestia wyszła w tym matchu, jak na jego standardy.

 

Show nie było złe, ale gdybym miał je opisać - powiedziałbym że zagrali je zdecydowanie zbyt bezpiecznie i bez niespodzianek. Nie wiem na ile mieli na to wpływ Saudi, bo jak wiemy, na Greatest Royal Rumble bardzo chcieli żeby Yokozuna wrócił więc wiemy że czasami mają bardzo dziwne życzenia. Widownia była tragiczna, to na pewno, debiutów i powrotów, które są kluczową częścią RR nie było wcale. Nawet nie pokusili się o żeby dać kilka minut temu lokalnemu ziomkowi którego pokazali na Countdown. Zdecydowanie mogło być gorzej, bo Sami mógł wygrać, mogliśmy mieć Hattrick Cody'ego...ale mogło być też zdeycdowanie o wiele, wiele lepiej. Kolejne 5/10 (W najlepszym razie), które jest o tyle złe, że daje nam przedsmak WM 2027 w Saudi, bo jeśli taka ma być widownia i mają grać tak bezpiecznie ze wszystkim co robią, to dziękuję bardzo. 

Fajna merytoryczna wypowiedź, lubię takie rozwinięcia, bo jest sensownie napisane co się podobało i co nie, bez zbędnego hejtu i też bez nadmiernej ekscytacji co też niektórzy potrafią robić, RR nie było idealne, ja po ochłonięciu uważam, że pomimo tego, że Romuald wygrał i nie było to złą decyzją, było dobrą i sensowną decyzją, ale moje zdanie co do wygrania Romualda jest takie samo co u Ciebie w stosunku do potencjalnego wygrania Breakkera, ta wygrana Reignsowi absolutnie nic nie daję ani nic nie zabiera, Reigns całkowicie mógłby obejść się bez tego, a tak wygrał, bez większej podbudowy tak samo, bez mówienia o tym co tydzień, nawet bez pojawiania się i tak jakoś czuję się jakby to był kolejny zwykły co kilkumiesięczny powrót Reignsa, który wygrał RR i totalnie nic mu to nie dało, bo nawet bez tego i tak byłby w walce mistrzowskiej na WM lub w main evencie bez pasa w tle jak rok temu, także bardzo bezpieczna decyzja, nie jest zła, w miarę dobra, ale no odbyło się i tyle, czuję się teraz po ochłonięciu jakby Reigns najzwyczajniej w świecie wygrał walkę o pretendenta takie to było znaczenie dla jego postaci, która jest obecnie ponad wszystkimi i nawet ponad tytułem czy nawet ponad main eventem WM.

 

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  109
  • Reputacja:   124
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

1 hour ago, Bastian said:

choć liczyłem, że Sol Snatcher będzie sypał się na lewo i prawo niczym kiedyś Stone Cold Stunner lub RKO. 

Evans niby był długo w ringu, ale jak na siebie był jakiś taki mało efektowny.

 

2 komentarze do tego.

Boję się o Soul Snatcher. Na zasadzie, super akcja, ale...już w NXT zdarzało się że wyglądało tragicznie, bo trzeba też wyczucia żeby to przyjąć. Wolałbym żeby to był finisher na specjalne okazje, w odpowiednich miejscach przygotowanych wcześniej. Rzucanie tym na prawo i lewo skończy się wreszcie źle.

Co do Evans'a, myślę że jego styl bardzo dostaje baty przez otoczenie w RR, on mimo wszystko potrzebuje miejsca na swoje flipy, skoky i dzikie kopnięcia, więc zrzucę to na to i brak doświadczenia. Je'von ma w nawyku próbowanie robienia za dużo. 

34 minutes ago, Kaczy316 said:

Fajna merytoryczna wypowiedź, lubię takie rozwinięcia, bo jest sensownie napisane co się podobało i co nie, bez zbędnego hejtu i też bez nadmiernej ekscytacji co też niektórzy potrafią robić, RR nie było idealne, ja po ochłonięciu uważam, że pomimo tego, że Romuald wygrał i nie było to złą decyzją, było dobrą i sensowną decyzją, ale moje zdanie co do wygrania Romualda jest takie samo co u Ciebie w stosunku do potencjalnego wygrania Breakkera, ta wygrana Reignsowi absolutnie nic nie daję ani nic nie zabiera, Reigns całkowicie mógłby obejść się bez tego, a tak wygrał, bez większej podbudowy tak samo, bez mówienia o tym co tydzień, nawet bez pojawiania się i tak jakoś czuję się jakby to był kolejny zwykły co kilkumiesięczny powrót Reignsa, który wygrał RR i totalnie nic mu to nie dało, bo nawet bez tego i tak byłby w walce mistrzowskiej na WM lub w main evencie bez pasa w tle jak rok temu, także bardzo bezpieczna decyzja, nie jest zła, w miarę dobra, ale no odbyło się i tyle, czuję się teraz po ochłonięciu jakby Reigns najzwyczajniej w świecie wygrał walkę o pretendenta takie to było znaczenie dla jego postaci, która jest obecnie ponad wszystkimi i nawet ponad tytułem czy nawet ponad main eventem WM.

Wygrana Roman'a jest podobnym rozwiązaniem, co wygrana Jey'a rok temu.

 

Jey dostał walkę o pas tydzień przed RR i przegrał, więc teoretycznie trafia na "koniec kolejki" jako ten który właśnie dostał baty (Mimo że wiemy że koniec kolejki w WWE to meme, wykorzystywany kiedy jest to wygodne), więc wygrana w RR pozwala im logicznie wyjaśnić dlaczego Jey wraca do walki o pas. 

Chciałem przypomnieć, bo ktoś już któregoś razu wyciągnął to przy okazji Knight'a i jego pozycji - Roman Reigns ostatnią solową walkę wygrał z Solo, 08.01.2025roku. Od tamtej pory jedyne co wygrał to to jeden tag team match na Summerslam. I o ile wiemy że to jest ROMAN REIGNS, to jednak pominięcie Breakker'a, Paul'a, Gunther'a, wracającego Seth'a który ma teoretycznie prawo do rewanżu o pas żeby dać walkę o pas na WMce komuś ktos dosłownie od ponad roku nie wygrał żadnego singlowego matchu i ma ogólny rekord 2-4 w 2025 roku nie wygląda na papierze jak walka dwóch najlepszych zawodników. Szczególnie nie po tym jak Punk odprawił właśnie z kwitkiem Finn'a i miał dobry match z AJ'em. Więc w świeżej pamięcy masz Punk'a który pokonuje dobrych rywali i Roman'a, który...w sumie istnieje i nazywa się Roman Reigns. 

Wygrana w RR nie wyrównuje tego, ale tłumaczy dlaczego Roman będzie walczył o pas na WMce. Nie jestem fanem part timer'ów, szczególnie part timer'ów którzy chcą walczyć o pasy i być w Main Eventach. Jestem staromodnego zdania że Main Event Wrestlemani powinien być nagrodą za rok ciężkiej pracy, nie czymś co ktoś sobie załatwia jednym telefonem do kuzyna bo nudzi się siedząc w domu i przeliczając pieniądze na koncie. Rozumiem i akceptuje fakt dlaczego Roman wygrał, jednocześnie nie uważam że to była dobra decyzja booking-wise. Od strony biznesowej? CM Punk Vs Roman Reigns sprzeda więcej biletów zapewne niż CM Punk Vs ktokolwiek inny. 

  • Lubię to 1

  • Posty:  4 061
  • Reputacja:   1 365
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

RR'26

Nie oglądam WWE od kilku miesięcy, ba, praktycznie nie śledzę co tam się dzieje do tego stopnia, że nie wiem dokładnie kto ma pasy itd. Chciałem jednak dać szansę RR, bo to gala z wielkiej czwórki, tfu, wróć, wielkiej trójki, bo chyba zgodzimy się wszyscy, że Survivor Series to już od dawna nie ta ranga ppv.

Stąd też wczoraj tak wygospodarowałem sobie czas by gdzieś w okolicach 20-21 zasiąść do gali i już po kilku minutach zacząłem się nudzić:D Od początku muszę powiedzieć, że odpychają mnie te gale ,,wiadomo gdzie'' i źle mi się patrzy na ten kicz pomieszany z przepychem. Do tego dochodzi samo WWE, które robi dobrą minę dla dużej kasy - dobra przymknąłem już na to wszystko oko...

Obejrzałem skrót kilka godzin po zakończeniu, bo pierwszy seans przerwałem w trakcie i muszę powiedzieć, że to nie była zła gala, aczkolwiek jeśli mówimy o RR to była dla mnie rozczarowaniem. Po czasie odpoczynku od WWE nie zobaczyłem tam nic ciekawego, nic nowego, co skłoniłoby mnie do dalszego śledzenia tego produktu. W tamtym roku widziałem może z 5 gal od WWE, ale raczej w tym dam sobie już całkowicie spokój. Wolę poświęcić swój czas na coś innego...

Jeszcze krótko o AJ'u, bo to jeden z moich ulubionych zawodników w historii, moje osobiste top 3. Wiem, że jest tam możliwość, że będzie walczył choćby w TNA, ale mimo wszystko szkoda, że swoją karierę w WWE zakończył nie przed rodzimą publiką np. z Nowego Jorku. Rozumiem jednak, że historia zatoczyła koło i zamknął klamrą pewien rozdział od stycznia 2016 roku. Jego przygodę w WWE będę wspominał bardzo dobrze, z dużym sentymentem, szczególnie jeśli mówimy o pierwszych dwóch, trzech latach, kiedy był w niesamowitym sztosie:icon_wink:

  • Lubię to 1

...


  • Posty:  132
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  09.07.2013
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

-Bron skasowany przez kolejnego zamaskowanego typa. Myślałem, że może jakiś top3 rekordu eliminacji mu rzucą, albo chociaż zostanie do final4.
-Oba mocno rozpisany, by zostać wyrzuconym przez Lesnara ot tak.
-Lesnar wylatuje jak jobber w trakcie yeetowania (botch?).
-Rusev znowu szoruje po dnie.
-Brak niespodzianek (AJ, Paige, Jericho).
-Zwycięzcy przewidywalni.
-Wciąż brakuje mi tych wejść legend. Jeden slot można by poświęcić chociaż.
-Fajnie, że Ruca do final3 została. Końcowe eliminacje też mi się bardzo spodobały.

 

Mocno średnia ta gala. Plus, że o przyzwoitej godzinie na żywo.

Edytowane przez Maxiu
  • Lubię to 2

  • Posty:  1 242
  • Reputacja:   717
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Dobra rozpocznijmy ten dzień od czegoś śmiesznego! :D Triple H zapowiedział że wczorajszy wieczór był początkiem nowej ery która zmienia wszystko i że Backlash to będzie na prawdę wielkie wydarzenie w historii WWE :D Szczerze? Już się boje co to będzie, jeśli on coś takiego pierdoli to musimy się przygotować na srogie gówno w jego wykonaniu, ja ogólnie próbowałem jakoś sobie tłumaczyć że ktoś tam go blokuje itd. ale po tym cały unreal widać jak bardzo spierdolone głowy tam pracują przy tych storyline'ach, im nie zależy na dobrym show tutaj zależy tylko na tym aby odbębnić dane show i tyle, Royal Rumble było tego przykładem, ja rozumiem że to był u Ropniaków ale no mogli się chociaż trochę przyłożyć i to nie dla Arabów a po prostu dla fanów którzy wykupują galę Premium i chcą ją obejrzeć, już pisałem tutaj to wielokrotnie że to zachowanie jest absurdalne z ich strony a ludzie i tak dalej kupują i inwestują w to gówno hajs, na głupich łbach łatwo można zarobić to więc po co mają się starać ale przejdźmy już do gali...

Oglądam wrestling dokładnie od 2009 roku od TLC i takiego shitu w historii tej federacji nigdy nie widziałem, cała karta była po prostu słaba oba Royal Rumble Match były po prostu cienkie jak dla mnie, ogólnie RR babek lepiej wypadł niż męski, to samo mówi za siebie na jakim poziomie była ta gala... Miałem wrażenie jakby oglądał RR w jakimś spierdolonym Universe Mode gdzie gracz się pogubił i rozpisał galę od tak z dupy, tam nie było ładu ani składu, jedyny plus to tajemnicza postać z początku gali i Oba Femi który i tak został na sam koniec potraktowany gównianie bo to powinno być właśnie na odwrót to Oba powinien wyeliminować Lesnara przez co dostałby potężnego boosta, a tak to jak zwykle rozpisali to po swojemu Lesnar wypycha Obiego i w sumie nic z tego nie ma? Zamiast się do czegoś przydać i wypromować Nigeryjczyka to jak zwykle musiał przykoksować aby potem wylecieć jak zwykły leszcz, odziwo Knight przyłożył się do jego eliminacji i nawet dość dobrze Knighta rozpisali odziwo może jeszcze w jego przypadku nie wszystko stracone... 

Matt Cardona to nawet 10 minut w ringu nie wytrzymał, na co ci było wracać Ex-Ryderze? Taka była moja reakcja jak zobaczyłem co oni odjebali. 

Roman wlatuje jak zwykle przykoksował i to wygrał, ale jak zobaczyłem Gunthera z numerem 30 to jasny szlak mnie trafił, robią wszystko abyśmy znienawidzili tego zawodnika doszczętnie, pewnie celowe działanie ze strony nochala ale no sam Gunther to tragedia i błagam nie piszcie mi tutaj że obecna jego postać jest zajebista, to jest kompletna tragedia której nie chce się oglądać, sam zawodnik z roku na rok co raz gorzej w ringu walczy nie wiem skąd te zachwyty nad nim, chłop jak wczoraj był powolny to czułem że zasypiam i na całe szczeście Roman to wygrał ale o tym poniżej bo to też taki strzał w kolano.

Roman wyszedł z dołka po 5 latach wypychania go na siłę do gardła niczym kiełbasy krakowskiej i co się okazuje? Może to zaś okazać się obu sieczne i fani zaś będą buczeć na Romana przez taki booking, czy tam na serio nikt nie myśli? Czy oni tam na serio nie uczą się na błędach? Roman mógłby wygrać EC Match i nikt by się o to nie czepiał a Royal Rumble mógł wygrać ktoś inny chociażby taki Jacob aby dało mu to większe pierdolnięcie Roman/Jacob na samym końcu i wszyscy poszliby spać z uśmiechem na twarzy że nie zaserwowali nam syfu po raz kolejny a tak to standardowo, szkoda mi Romana bo budował coś przez lata i oni mogą to w każdej chwili spierdolić takim durnym pomysłem. 

Co do samych powrót to jakieś jaja i tyle w temacie tutaj nawet nie ma co komentować w obu RR Match'ach dostaliśmy gówno, tylko debiut Hobbsa na plus. 

Jeszcze kilka słów odnośnie AJ'a, nie wyobrażałem sobie że odejdzie w takiej średniej walce, musiał na sam koniec tą walkę rozruszyć i poprowadzić tego kloca dobrze wie że to ostatnia przygoda tych zawodników w ringu a nie potrafi dać z siebie chociaż trochę tylko wiecznie te sleepery... Na prawdę słabo ale co zrobić, nic nie zrobimy coś w tym Austriaku widzą a dokąd to doprowadzi tego nie wiem ale jak mu podłożą Lesnara to chyba pieprznę ze śmiechu jak wielka bestia padnie po sleeperze. 

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grins
      Dobra rozpocznijmy ten dzień od czegoś śmiesznego!  Triple H zapowiedział że wczorajszy wieczór był początkiem nowej ery która zmienia wszystko i że Backlash to będzie na prawdę wielkie wydarzenie w historii WWE  Szczerze? Już się boje co to będzie, jeśli on coś takiego pierdoli to musimy się przygotować na srogie gówno w jego wykonaniu, ja ogólnie próbowałem jakoś sobie tłumaczyć że ktoś tam go blokuje itd. ale po tym cały unreal widać jak bardzo spierdolone głowy tam pracują przy tych storylin
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Nie jestem zadowolony z wyniku męskiego RR Reszta gali ok,ale bez rewelacji Serio musieli go jako zwycięzce dawac? Nie było nikogo innego? No ale to araby kase dawały więc.... Zwycięsca RR żenua
    • Mr_Hardy
      This is the hidden content, please Zaloguj się lub Zarejestruj się WWW.CAGEMATCH.NET Internet Wrestling Database    
    • Mr_Hardy
      _--_    
    • Maxiu
      -Bron skasowany przez kolejnego zamaskowanego typa. Myślałem, że może jakiś top3 rekordu eliminacji mu rzucą, albo chociaż zostanie do final4. -Oba mocno rozpisany, by zostać wyrzuconym przez Lesnara ot tak. -Lesnar wylatuje jak jobber w trakcie yeetowania (botch?). -Rusev znowu szoruje po dnie. -Brak niespodzianek (AJ, Paige, Jericho). -Zwycięzcy przewidywalni. -Wciąż brakuje mi tych wejść legend. Jeden slot można by poświęcić chociaż. -Fajnie, że Ruca do final3 została. Końcowe e
×
×
  • Dodaj nową pozycję...