Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE: Saturday Night's Main Event XLII [2025]

Dyskusje, spekulacje, spoilery

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  327
  • Reputacja:   238
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Mam pytanie dla zorientowanych : czytałem że teraz gala leci na Peacock a nie w tv więc WWE nie boi się o limit długości trwania (jak musieli uciąć przemowę Goldberg'a) bo mogą wydłużyć ile chcą.

I tu do was pytanie : czy to oznacza że to koniec przerw reklamowych w trakcie walk jako że to nie leci w tv czy dalej będą ? 

Gal od dawna nie oglądam na żywo właśnie przez reklamy ale jako że to ostatnia walka Ceny to może się skuszę o ile nie będzie reklam w trakcie walk. Wie ktoś jak to będzie wyglądało ?


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   734
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ja też dziś wyjątkowo odpalę galę dla Cena ogólnie uważam to za obowiązek bo w końcu Cena to legenda tego biznesu nawet większa niż Hogan moim zdaniem, oczywiście boje się że ta walka będzie totalnym sleeperem i że Cena po prostu odklepie albo odpłynie wszyscy się wkurwią i tyle będzie z tego show... Czytałem ze Randy jest w Arabii Saudyjskiej więc jego obecność jest nie możliwa, jak już to przeczytałem to jakoś straciłem wiarę że będą jakieś niespodzianki, nie ma na co się napalać będzie co najwyżej średnio... Dalej uważam że Cena powinien odejść w jakieś dużej walce na WM w jakimś większym programie a nie że oni chcą nam wcisnąć po raz 3 Romana i Cody'ego do ME jak można było ten run Cena przedłużyć do WM w Las Vegas i dać mu ten pożegnalny main event z Punkiem, Ortonem a nawet i Styles'em nikomu by nie ubyło wręcz fani jeszcze bardziej by się zainteresowali a tak kończy na jakieś podrzędnej gali... 

Pewien etap w życiu się kończy człowiekowi lata ubywają a z latami odchodzą zawodnicy na których człowiek się wychował, trochę dziwne uczucie ale co zrobić, teraz jeszcze tylko odejście Romana za parę lat, Stylesa, Ortona za pewnie Rollins też zawinie się prędzej czy później na emeryturę, Mox pewnie też za parę lat bo ciało da siwe znaki od tych wszystkich spotów, pomyśleć że nie tak dawno był 2010 rok i Nexus, Punk z główny pasem a teraz dziś żegnamy Cena który był największym filarem tamtej ery i każdy miał go dość :D Jak to mówią coś się kończy, coś zaczyna i w sumie nie każdy jest jak Christian Cage wiecznie młody i na starość przeżywa drugą młodość, może i dobrze że później Christian się oszczędzał teraz mogę go oglądać w AEW gdzie świetnie się spisuje, cieszę się z tego. 

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  2 675
  • Reputacja:   1 228
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Legendarny John Cena kończy karierę. Została mu jedynie ostatnia walka.

Finalna karta:

Dobrej zabawy. 

WeAreSoBack.png


  • Posty:  705
  • Reputacja:   899
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

To lecimy z tą galą, ciekawi mnie jak wyjdzie, większej historii w walkach tutaj nie ma, nawet w main evencie Cena vs Gunther nie ma historii, szkoda, ale no jest jak jest, gala specjalnie pod Cenę, więc zobaczymy jak to wyjdzie, liczę na dobre walki, bo potencjał jest spory.

 

1.Cody Rhodes vs Oba Femi, Singles Match

Pod względem historii nie ma co pisać tak jak mówiłem, bo jej nie ma, walki po to, żeby dać pokazać się zawodnikom z NXT w tej kwestii, tutaj jest potencjał na naprawdę dobrą walkę, więc zobaczmy czy taką dostaniemy! 9 minut naprawdę przyjemnego pojedynku i naprawdę zakończony w taki sposób? Przez DQ, bo Drew sobie wbił i zaatakował Rhodesa? Szkoda, ale co się naoglądaliśmy to nasze, bo pojedynek był bardzo przyjemny, a po walce i tak Drew dostał oklep od Femiego i Rhodesa, na koniec mistrzowie wznoszą ręce w ringu i okazują sobie szacunek, taki trochę niedosyt mam, ale no cóż jest jak jest.

 

2.Bayley vs Sol Ruca, Singles Match

Ten pojedynek liczę, że odda ringowo, bo ma na to mega predyspozycję. 9,5 minuty bardzo dobrego, bądź nawet świetnego pojedynku i do samego końca nie było wiadomo kto tutaj wygra moim zdaniem, zarówno Sol jak i Bayley świetnie się tutaj pokazały, a Sol to jest gotowiec na main roster, debiucik na RR i jedziemy z promocją tej zawodniczki oj tak, może walka nie za długa, ale było co oglądać zdecydowanie, końcówka mi się podobała, bo już myślałem, że Bayley to ugra, ale jednak dali wygrać Sol i bardzo dobrze BRAWA DLA PAŃ! Walka wieczoru jak na razie, ale to dopiero drugi pojedynek, a przed nami jeszcze tag team match!

 

3.AJ Styles & Dragon Lee vs Je'von Evans & Leon Slater, Tag Team Match

Po tej walce też sporo oczekuję, zawodnicy, którzy potrafią stworzyć coś niesamowitego i mam nadzieję, że tutaj się to uda. Około 6,5 minuty walki, ale jakiej walki, jakie to było tempo, co za pojedynek, pomimo, że tylko 6,5 minuty to świetna walka, takich szybkich walk w WWE brakuję, w sensie nie że krótkich tylko z tak szybkim tempem oj tak, niesamowity pojedynek, szkoda, że te walki są takie krótkie, krótsze niż na tygodniówkach, gdzie tam jeszcze trzeba pomieścić segmenty, a ta gala jest typowo od walk, smutne, ale no cóż jest jak jest, AJ i Dragon wygrywają, chociaż AJ chyba walnął botcha pod koniec walki i poślizgnął się na linie podczas próby Phenomenal Forearm, ale no cóż jest jak jest i tak brawa dla każdego z tych Panów, świetnie się spisali, walka wieczoru i ciężko, żeby to się zmieniło.

 

The Miz wbija na ring, no tak musieli czymś wypełnić ten czas, bo jeszcze prawie godzina na odtwarzaczu, a tyle raczej walka Ceny nie potrwa, więc zobaczymy co tutaj ugotowali na szybki, jakiś segmencik, The Miz żąda respektu, bo pokonał Cenę w main evencie WM, a wszystko przerywa R-Truth! Truth mówi o kulach Aldisa, a potem daję kulę Mizowi i jest w niej karteczka z napisem Joe Hendry i wychodzi oczywiście On, ale reakcja no i mamy segment, w którym po prostu obijamy Mizanina no i w sumie tyle, trzeba było czymś wypełnić czas, chociaż wolałbym kolejną walkę w karcie zamiast tego, czas by był na to.

 

4.John Cena vs Gunther, Singles Match

Do końca gali jeszcze około 50 minut, ale dalej jest czas na filmiki promocyjne, reklamy i pewnie jakieś promo od Ceny na koniec gali czy świętowanie całej kariery, więc zmieszczą się spokojnie, od walki nie oczekuję niczego specjalnego, ale chętnie zobaczę ostatni fight Johna. Dobra co Oni odwalili to ja nie mam pytań prawie 24 minuty świetnego pojedynku, nie spodziewałem się takiej walki, na początku trochę wolno i typowa walka Ceny, ale jak się rozkręciła to nie dało się oderwać oczu i te ostatnie minuty nie wiem czy to z 10 minut nawet nie trwało ta próba poddania Johna przez Gunthera, świetnie to wyglądało naprawdę i pomimo, że wolałbym tu zobaczyć innego zawodnika jak Orton, Punk, Styles w ostatniej walce Johna, to jednak ta walka dojechała, Gunther dojechał, Cena dojechał, pięknie to wyglądało, powiem tak kandydacik do walki roku zdecydowanie i Cena tap out, ale to nie było takie, że Gunther był lepszy, a przynajmniej ja tego nie poczułem tylko ten uśmiech Johna na końcu i to delikatne w pełni świadome odklepanie ja poczułem tutaj coś w stylu że Cena wie, że każda legenda się kiedyś kończy, nawet jego i to był ten moment, pomimo skandowania przez fanów "Bullshit" po walce to uważam, że było to godne pożegnanie Johna, On był w pełni świadomy tego co robi, brawa dla Johna za całą karierę, za cały ten pojedynek, świetnie to wyszło, jednak dali radę i na koniec oczywiście wychodzą legendy oraz obecni główni mistrzowie jak Rhodes i Punk oraz ogólnie spora część rosteru i będziemy mieli pożegnanie Johna, ale nie wiem czemu te chanty "You Sold Out" szkoda, ale no cóż jest jak jest. Piękne pożegnanie Johna nie da się ukryć, ale buczenie przy Triple H, fani chyba niezadowoleni z niego, ale no jest jak jest, pożegnanie i tak wyszło dobrze.

 

Match Of The Night: 4.John Cena vs Gunther, Singles Match

 

Podsumowanie: Gala wyszła dobrze i solidnie, wiadomo, głównie tu chodziło o pożegnanie Johna i się udało, reszta była tylko tłem bez większej historii i dobrze się to oglądało, a Cena vs Gunther zaskoczyło mega, bo spodziewałem się średniej walki, a dostałem świetny pojedynek, ja jestem usatysfakcjonowany jak na to, jak ta gala się zapowiadała, a zapowiadała się słabiej, bo praktycznie bez historii, a wyszło solidnie, więc ja jestem zadowolony.

  • Lubię to 1
  • Dzięki 2

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  230
  • Reputacja:   84
  • Dołączył:  16.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Gówniany run pożegnalny, gówniana walka pożegnalna na gównianej gali. Jeżeli jest 100 dobrych sposobów to pamiętaj, że WWE wykorzysta ten 101, który jest gówniany. Nieprawdopodobne, że mając tyle miesięcy na godne pożegnanie chłopa co był twarzą firmy przez 20 lat zrobili mu taki pogrzeb. Reakcja publiki na wejściu HHH mówi wszystko. Jeszcze podczas wywiadu zebrał chanty "AEW". 

Ciekawe czy Jericho chce być następny, bo Gunther już czeka 🤣 Najlepsze jest to, że gościowi podłożyli dwie legendy, a pewnie za rok o tej porze nikt nie będzie o tym już pamiętał. Całe WWE.

  • Lubię to 6
www.boxingnews.pl - najlepsza polska strona o boksie.

  • Posty:  2 392
  • Reputacja:   347
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

The Last Time is Now. Show ku chwale Johna Ceny w kilku zdaniach.

Cody Rhodes kontra Oba Femi - ta walka pokazuje, że walki z udziałem największych nazwisk w WWE powinny trwać maksymalnie 20 minut. Tutaj Cody dostał mało czasu, musiał sobie darować te strzelanie groźnych i poważnych min i całkiem nieźle oglądało się jego starcie z młodym, gniewnym. I nie przeszkadzał aż tak fakt, że Rhodes dzielnie kultywuje tradycje 5 Moves of Doom :D Szkoda, że finisz tej walki był tak kretyński. Mógł McIntyre wparować po walce lub poczekać sobie do Smackdown, a tak walka nie ma wyraźnego rozstrzygnięcia, a Drew wyszedł na totalnego leszcza, który nie dał rady ani zmęczonemu Cody' emu, ani świeżakowi z NXT. Sądząc po reakcjach na "Rulera", nie ma co dłużej czekać na jego przejście do głównego rosteru. Dawać go na Smackdown, bo tam bieda aż piszczy.

Bayley kontra Sol Ruca - jeśli z uznaniem kiwałem głową widząc, co robi Oba, tak przy popisach Sol ręce same składały się do oklasków. Bez kompleksów, pewnie, nawet jeśli wkradł się jeden botch. Tak czułem, że ktoś z NXT wygra i dobrze się stało, że była to Ruca.

AJ Styles & Dragon Lee kontra Je'Von Evans & Leon Slater - krótko, treściwie i całkiem przyjemnie. Aż szkoda, że młodzi gniewni nie dostali "szansy" zdobycia pasów TT.

John Cena kontra Gunther - to było całkiem niezłe show jak na SNME, a potem przyszedł main event. Gunther tak bardzo chciał uśpić Cenę, że prawie uśpił mnie. Brawa dla niego, że próbował jeszcze podburzyć publikę, ale Austriak w takiej walce musi dorzucić coś więcej niż ten rachityczny styl rodem z lat 80. Patrzył na tę walkę cały świat, nawet wrestlingowi janusze i celebryci znający Cenę z Hollywood, a Gunther ładował te swoje clothesline' y i chopy jakby przeniósł się w czasie do WM2.

Booking był przewidywalny. Cena grał starego, trochę już styranego mistrza, który chciał to wygrać na "sile przyjaźni" i mocy wspierającej go publiki. Na WWE i HHH'a wylewa się wiadro pomyj za rozstrzygnięcie, ale ja trwam przy swoim zdaniu - wygrana Gunthera przez poddanie to jedyny sensowny scenariusz. Brawo dla Ceny, że w swoim pożegnalnym show, gdzie miał zapewne bardzo dużo do powiedzenia, postanowił pokornie jobbnąć młodszemu workerowi. Aż jestem ciekaw reakcji na Austriaka na najbliższym RAW :diabel: I o to w tym właśnie chodzi, o emocje, o ciekawość, co wydarzy się dalej. Cena nie ma już nic do pokazania i utargowania i poświęca się w pełni karierze filmowej. WWE najpewniej to spartoli i nie wykorzysta szczerej wręcz nienawiści fanów do Gunthera, ale co zrobić. W sumie to jednak żal mi Austriaka. Tak się chłop starał, dostał łatwy heat, a cały splendor i salwa gwizdów spadła na tego egomaniaka Huntera :ttrip:

Vince' a, Rocka, Austina, Nexusa i innych nieprawdopodobnych wydarzeń oczywiście nie było, bo to tylko SNME, a nie WrestleMania. John Cena kończy karierę. O jego pożegnalnym runie i całej karierze może w innym wątku. Cytując Goldberga - who's next? Lesnar? Orton? Co przygotują dla Stylesa? Czekam, choć niczego wybitnego się nie spodziewam. :D 

Edytowane przez Bastian
  • Lubię to 4

Cena.jpg


  • Posty:  118
  • Reputacja:   139
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Jak zwykle, do Saturday's Night Meaningless Event podchodze z nastawieniem że dostaniemy 0/10, bo do tego już nas te eventy przyzwyczaiły - choć trzeba przyznać że zarówno walka Pań jak i Tag Team Match napawa optymizmem.

Cody Vs Oba:

Cóż można powiedziec...walka się odbyła. Nie było źle ale ani to starcie nie pomogło Obie w żaden sposób, nie pchnęło go do przodu ani nie dało żadnej nadziei na historię dalszą, ani nie pchnęło to dalej histori Drew Vs Cody bo Drew tylko wskoczył na chwilę, pacnął Rhodes'a dwa razy żeby był powód do DQ i dostał wpierdol. Nawet mdłe to nie było. 

Na szybko, co mogliby zrobić?

Początek walki zdominowany przez Rhodes'a przez jego przewagę doświadczenia i sprytu, pojawia się Drew i atakuje Cody'ego, czego sędzia nie zauważył, przez co Oba może poterminatorować trochę i pokazać swoją siłę, po czym Cody zaczyna odzyskiwać przewagę. Drew próbuje coś z tym zrobić ale Claymore (albo old schoolowy chair shot nawet) trafia Obe przypadkiem, Cody to wykorzystuje i wygrywa match, po czym wkurzony Oba obija Drew. Efekt końcowy jest ten sam a ma to więcej sensu i buduje fundament pod Oba Vs Drew na przyszłość (Nawet niedaleką, żeby Oba mógł zadebiutowac w głównym rosterze.

No ale cóż, nie od tego jest SNME żeby budować storyline'y :)

Bayley Vs Sol:

Kilka potknięć, kilka błędów ale walka jak najbardziej na plus. Myślę że Sol pokazała się z tym z czym miała się pokazać, jej bardzo gimnastyczny styl i talent. Nie mam nic więcej do powiedzenia, poza gratulację i oby tak dalej :) Panie jak zwykle w WWE nadrabiają poziom za kolegów :)

Dragon&AJ Vs Youngest OGs

Ooof. 300km/h, jak można się było spodziewać, kolejny całkiem przyjemny match żeby dać widowni okazję do zobaczenia ich w akcji. Boję się trochę o nich, bo czasami mam wrażenie że Jevon i Leon narzucają sobie za szybkie tempo i skończy się to kiedyś źle. Obym się mylił.

Cena Vs Gunther:

Szczerze? Nie wiem czy nie najlepszy match całego tego pożegnalnego run'u. I już wyjaśniam swoją opinię:

Gunther na RAW wyraźnie powiedział co jest jego celem - chce odklepać Cene. Cały match, konsekwentnie dążył ku temu, podczas gdy John robił co mógł żeby wygrać...żeby ulec silniejszemu, młodszegu i agresywniejszemu przeciwnikowi. Zachowujemy to kim jest Gunther - simple, straight-forward, brute force, old school. Dokładnie to, kim Gunther był cały czas. W dodatku bardzo ładnie pracował z widownią, podgrzewając ich. Albo obijał Cene, albo podjudzał fanów. Nie było zbytnio momentów gdzie "nic" się nie działo. Kelani, proszę rób notatki. Chyba nikt nie spodziewał się 5* klasyka i nie tym miał być ten match. Wykonanie bez fajerwerków, ale bardzo solidne i trzymało się założonego planu.

 

Wciąż nie był to event który robi u mnie reakcje "Damn, szkoda że nie widziałem go live" bo jednak czas spędzony na śnie był lepiej spędzony - ale jak na ostatnie WWE (A szczególnie SNME), wyszło im lepiej. Szkoda że głównie przez ringwork ludzi z NXT, ale to też jest mimo wszystko dobry znak że kolejne pokolenie może być w stanie utrzymać poziom, albo go podnieść.

  

2 hours ago, Kaczy316 said:

nawet w main evencie Cena vs Gunther nie ma historii

 

Tutaj się nie zgodzę. Faktycznie, jeśli spojrzymy na to z perspektywy całego roku, to tak. Gunther i Cena nie mieli interakcji i to nie był pay off wielkiego feudu - ale krótka historia jaką było "I will tap you out" zapowiedziane w poniedziałek? Myślę że jak najbardziej było tu sporo historii, pokazującej jak Gunther robił wszystko co mógł żeby dotrzymać danego słowa. W skali makro, historii brak, w skali mikro? Myślę że było wystarczająco żeby powiedzieć że to nie był match "o nic". Cena i tak odchodzi jako John Cena a Gunther ma kolejną rzecz do CVki. Bo szczerze? Samo pokonanie John'a nie jest już takie wyjątkowe - więc wygrana przez tap out to jedyny "achievement" jaki ktoś mógł jeszcze dostać, żeby miał jakieś znaczenie. 

52 minutes ago, falas2005 said:

Gówniany run pożegnalny, gówniana walka pożegnalna na gównianej gali.

Jak powyżej, 100% zgodzę się z pierwszą częścią zdania, ale druga jest zbyt ostra moim zdaniem. Szczególnie patrząc na coś takiego jak Lesnar Vs Cena. Nie będę ich bronił i twierdził że to był match of the year, ale w kontekście całego roku myślę że to był całkiem solidny match jak na to wszystko co się działo wcześniej.

13 minutes ago, Bastian said:

 

John Cena kontra Gunther - to było całkiem niezłe show jak na SNME, a potem przyszedł main event. Gunther tak bardzo chciał uśpić Cenę, że prawie uśpił mnie. Brawa dla niego, że próbował jeszcze podburzyć publikę, ale Austriak w takiej walce musi dorzucić coś więcej niż ten rachityczny styl rodem z lat 80. Patrzył na tę walkę cały świat, nawet wrestlingowi janusze i celebryci znający Cenę z Hollywood, a Gunther ładował te swoje clothesline' y i chopy jakby przeniósł się w czasie do WM2.

W sumie to jednak żal mi Austriaka. Tak się chłop starał, dostał łatwy heat, a cały splendor i salwa gwizdów spadła na tego egomaniaka Huntera :ttrip:

2 opinie - Uno, co do stylu Gunther'a, jak pisałem wcześniej, to jest to co robi. I na tle rosteru gdzie nawet kloce takie jak Ivar skaczą Moonsault'ami, fakt że jest byk, który solidnie i adekwatnie robi swoje i dedykuje cały swój gimmick dla "świętości maty" i "traydycji tego sportu", myślę że to nie jest negatyw. Fakt że przyzwyczajono nas do wszystkich 630, Double Moonsault'ów i dzikich skoków nad słupkami ringu więc ta "prostota" wydaje się mniej efektowna niż powinna, ale ktoś taki też jest potrzeby. "Styles makes fights", więc fakt że Gunther - niech się pali, wali i kończy świat - trzyma się tego co robił i to wciąż działa (szczególnie że generuje mu dodatkowy heat za bycie "boring") jest bardzo dobrym zagraniem.

I chylę kapelusz za trafne spostrzeżenie, bo o ile zauważyłem heat na Hunter'a...to rzeczywiście nie pomyslałem jak się biedny Gunther musi czuć. Tak go chwaliłem za jego pracę z widownią dzisiaj a tu wychodzi Hunter i udowadnia że to on jest ciągle największym heel'em w firmie :D Jak to powiedział Tomek Jachimek na roaście - "To tak jak grać w kadrze Fornalika, płuca wyplujesz a na mundial i tak nie pojedziesz" :D

 

  • Lubię to 1
  • Dzięki 2

  • Posty:  3 442
  • Reputacja:   708
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ostatnie gala, występ oraz pożegnanie Joshua Price'a.... i to na jakiejś trzeciorzędnej tygodniówce :D WWE to jednak WWE :D

 

1. Homelander vs Kofi Kingston

Łoo kurwa, ale Jamajczyk spuchł i przytył :D W końcu słynną wklęsłą klatę naprawił. Sławna dieta od Słodkiewicza wleciała ewidentnie :P

Nawet ring name i moveset mu zmienili. Dobrze, że wyleciał z 3 nigga entertainment. Mountain Drew się wpierdala... FEMInistka przegrywa przez DQ, ale zachowuje twarz, a Cody leci kręcić 5 sezon Boysów. 

 

2. Wieśniara vs Sol Ruc(h)a

Pani z cyrku bardzo ładna, szkoda, że ubóstwia Mościckiego. Skip. Ruchaczka wygrywa, i dobrze. Nowa krew i uwielbiam jej akrobatyczny moveset. Finisher miodzio. 

 

3. Tagi

Chyba im się te drużyny w randomowym generatorze wylosowały. Składy takie dziwne i poplątane jak umysły kobiet. 

Widać, że motywem przewodnim tej gali to młodzi vs weterani. Jak dotąd 2:1 dla weterynarzy.

 

Fajne te wstawki z kilkoma słówkami o Jonaszu, ale Kejn to wygląda tak, że brr. Dużo gości na publice. Szkoda, że na takim show. 

 

Zabawny segment Miza z Truthem (Jesus mieli złoto to szybko wrócił do poprzedniego gimmicku), no i Joe Hendry. 

Z Heńka i Prawdy byłby fajny tag jeśli już nie są takim, bo mam wywalone na WWE trochu.  

 

45 minut do końca, a już main event. Rozumiem, że jeszcze pożegnanie itp. ale kurwa dużo czasu na match jest. 

 

4. WALTER vs John Price.

Czy Cena wypromuje sławnego Austryjaka bez wąsa czy może odejdzie w glorii i chwale? 

Ostatnie "ABADU" i Cena wlazł przy fanach śpiewających jego theme song. Fajny myk z kamerą, bo Cena bardzo się lubi z kamerzystą i zawsze coś do niego gada. Z każdym sztama i misiek, a z Eliasem tylko sztama :diabel: Znaj swe miejsce midcarderze tfu :D 

Z szacunku do Jasia walkę... przewinąłem :D Nie chce tracić czasu na pojedynki na tygodniówce. 

Avalanche FU to za mało? Widzę, że bookerzy polecieli w near falle i dramaturgie. Festiwal finisherów, a na koniec... Jaś tapuje? 

No nieźle. Pierwszy raz w karierze w tym gimmicku. Wypromował akwarelistę. 

No nic. Zostało trochę minut na żegnanie. 

Przy paczce video Cenie łza poleciała, bo zobaczył jak wyglądał dawniej - z pełnymi włosami, a nie z gniazdkiem na głowie jak teraz - potwierdzone info, gadałem z nim na gadu gadu dzisiaj o tym. 

Ostatni salut i kończymy. Brakowało Edża. Niemniej jednak dosyć dobre pożegnanie. 

Jak to powiedział Jim Carrey w filmie 'Kłamca, Kłamca' - bywało lepiej :D 

  • Lubię to 2
  • Dzięki 1
  • Haha 1
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   734
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Możecie pisać co chcecie ale jednak Vince rozpisałby to lepiej, nie myślałem że przyjdzie mi bronić starego dziada ale serio on by nigdy nie pozwolił odejście Cena w takiej walce i w takiej końcówce do tego jeszcze z takim kiepskim runem...

To było tragiczne, powolne, większość czasu spędziłem w telefonie zamiast być wpatrzonym w telewizor, ostatnią walkę Stinga obejrzałem w całości czy Undertakera ze Stylesem ale wtedy rządził jeszcze Vince i dobrał mu najlepszego zawodnika z rosteru żeby stworzyli niesamowite widowisko mimo że była pandemia! To się nazywa profesjonalizm, Vince był skurwysynem pluł na publiczność i fanów ale gdy fani mocno naciskali i czegoś się domagali to jednak potrafił zmienić booking i dać fanom tego czego chcą! 

Smutne to było widząc Cena który nie tryskał entuzjazmem, nie było widać uśmiechu a raczej po prostu zażenowanie, żal i ten taki uśmiech po walce i podczas sleepera gdy usłyszał reakcje fanów a jak już się pożegnał na rampie to i mi się go żal zrobiło że po 23 latach dali mu takie gówno, do tego jeszcze ten uśmiech nochala gdy żegnał Cena... Serio coś wam teraz napisze może to dość kontrowersyjna opinia ale ja się nie zdziwię jak za czasów Vince'a to on właśnie próbował nam wcisnąć nie który shit na siłę jak na przykład Face'owy Roman jako Big Dog wgl bym się nie zdziwił jakby się okazało że to on by stał za nie którymi dziwnymi decyzjami a na starość mu już całkowicie odbiło... Zobaczymy co John powie za jakiś czas, myślę że jakąś krytykę pierdolnie kontrakt podpisał jako ambasador ale z drugiej strony jest teraz dużą gwiazdą Hollywood i to w ich interesie aby trzymać go jakoś przy WWE bo to czysty biznes, ale nie zdziwię się jak skrytykuję ten booking.

Co do samej walki to masakra powolne gówno, Gunther walczył rodem z lat 80 co się z tym zawodnikiem stało masakra tak jak go lubiłem to tak chce aby zniknął z tego produktu bo się go ciężko ogląda, Cena robił tu największą robotę nawet tutaj zachował profesjonalizm i prowadził w jakiś sposób Gunthera aby nie wyszła z tego całkowita kupa... 

Szkoda Johna tak po ludzku nie zasłużył na to, czas nie cofniemy... 

Ogólnie czytam że oni na prawdę planują Lesnara na Gunthera, to to będzie dopiero sleeper, oni nie budują Gunthera oni mu tym bookingem tylko zaszkodzą że fani będą go nienawidzić i pluć na jego widok, poza arenę już tłum ludzi za nim biegło i go wyzywało a co dopiero będzie jak Lesnar odklepie i jeszcze Stylesa mu podłożą? Fani tą arenę rozpierdolą a Triple H to na pal nabiją, serio czy ktoś z was chce to oglądać? Jakbym miał dać ostatniego zawodnika Lesnarowi to tylko wyłącznie Romana który odsyła go na emeryturę, a AJ'owi Punka a to dlatego że historia tutaj sama się piszę nigdy nie stali ze sobą w ringu i mogliby stworzyć niesamowite widowisko, kolejny jest Finn Balor jakby go zaczęli normalnie budować mógłby być ostatnim przeciwnikiem Styles'a bo historia pisze się sama... Ale niech budują tak Gunther fani z pewnością będą bardzo zadowoleni, w sumie to nie wina zawodnika ale wina federacji i niech się nie zdziwią jak odbije im się to czkawką. 

Wyobraźcie sobie jakie pożegnanie będzie miał Edge w AEW? Jaki to będzie policzek w kierunku WWE i AEW pokaże im jak się żegna legendy w sumie już pokazali Stinga pożegnalili w najlepszy możliwy sposób, Edge to produkt WWE a coś czuje że Khan z organizuje mu lepszy pożegnalny run... 

Ogólnie strasznie się martwię o Ortona, nie wiem co jest z Randy'm czemu oni go tak traktują ale jak sobie pomyślę że Gunther może odesłać go na emeryturę to robi mi się po prostu słabo, tym bardziej że oni mają już walkę za sobą która nie była dobra a była średnia... 

Wgl jeśli wiedzieli już ponad rok że Gunther będzie ostatnim przeciwnikiem Cena to po jaki chuj pozwoli aby odklepał gdy Jey go dusił? Co myśleli że fani zapomną ten booking i rzeczywiście można robić z nich debili... 

Wgl te wyciszanie chantów jak holy shit, fuck you Triple H itd. jakie to było żałosne już Vince nie był takim cenzorem, ostatnie frajerstwo, fani płacą im grube siano aby zobaczyć ostatnią walkę Cena a oni kurwa nie są wstanie znieść krytyki, ego Triple H zostało urażone na RAW to powinni przez całe show właśnie chantować, Hunter stał się cenzorską kurwiem pod tym względem i nawet Vince nie był taką łajzą aby zagłuszać chanty fanów... 

Mógłbym jeszcze pisać i pisać, bo coś czuje że temat się rozwinie... 

Poza tym nawet @CzaQ wrócił na tą chujową walkę aby pożegnać Juana Cenę :D 

  • Lubię to 3
  • Dzięki 1
  • Haha 1

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  705
  • Reputacja:   899
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

2 godziny temu, VictorV2 napisał(a):

Tutaj się nie zgodzę. Faktycznie, jeśli spojrzymy na to z perspektywy całego roku, to tak. Gunther i Cena nie mieli interakcji i to nie był pay off wielkiego feudu - ale krótka historia jaką było "I will tap you out" zapowiedziane w poniedziałek? Myślę że jak najbardziej było tu sporo historii, pokazującej jak Gunther robił wszystko co mógł żeby dotrzymać danego słowa. W skali makro, historii brak, w skali mikro? Myślę że było wystarczająco żeby powiedzieć że to nie był match "o nic". Cena i tak odchodzi jako John Cena a Gunther ma kolejną rzecz do CVki. Bo szczerze? Samo pokonanie John'a nie jest już takie wyjątkowe - więc wygrana przez tap out to jedyny "achievement" jaki ktoś mógł jeszcze dostać, żeby miał jakieś znaczenie. 

W sensie zgadzam się tutaj, ale to jest polecenie po najmniejszej linii oporu, nie była to walka "o nic" i tego nie powiedziałem, była to pożegnalna walka Johna Ceny i nagroda za wygranie turnieju, w którym brało udział 16 chłopa chcących odesłać Cenę na emeryturę, bardziej miałem na myśli to, że walka nie miała historii stricte feudu, Cena po prostu zapowiedział turniej o final match z nim i tyle, turniej mógł wygrać ktokolwiek, był to Gunther ok, tylko chodzi o to, że tu nie było feudu takiego, że przed starciem czekałeś na ten pojedynek, bo tak bardzo duża historia i feud siedzi za tymi zawodnikami, czy nawet jakakolwiek historia, na miejscu Gunthera mógłby być każdy chociażby Rusev, też ma mocarną dźwignie i też by mógł powiedzieć "sprawie, że Cena będzie klepał" to jest takie coś, żeby coś powiedzieć i tyle, ale ta narracja nie była budowana długi czas, nie było żadnej historii pomiędzy zawodnikami, nawet face to face kompletnie nic, walka zapowiedziana, zwycięzca się wypowiedział i tyle, Gunther nawet nie był budowany na ostatniego przeciwnika Ceny, bo pamiętajmy, że powrócił dopiero w turnieju, a wcześniej widziano go na SummerSlam gdzie przegrał tytuł w czystej walce. Sama walka z Ceną to już kompletnie coś innego, tam była masa opowiedzianej historii, były emocję i to już odrębna rzecz kompletnie, ale podchodząc do pojedynku przed samą walką to nie było w niej historii, feudu, fabuły, czuć było jedynie, że ma się odbyć, a na miejscu Gunthera mogła być cała masa lepszych zawodników bardziej związanych z Johnem i chodzi mi tutaj o samo nastawienie przed walką, bo po tym jak ten pojedynek został poprowadzony to uważam, że zostało to rozwiązane bardzo dobrze w bardzo fajny sposób i Gunther się sprawdził jako ten ostatni rywal dla Ceny i jak dla mnie ta walka będzie pamiętna.

  • Lubię to 1

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  118
  • Reputacja:   139
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

2 minutes ago, Kaczy316 said:

W sensie zgadzam się tutaj, ale to jest polecenie po najmniejszej linii oporu, nie była to walka "o nic" i tego nie powiedziałem, była to pożegnalna walka Johna Ceny i nagroda za wygranie turnieju, w którym brało udział 16 chłopa chcących odesłać Cenę na emeryturę, bardziej miałem na myśli to, że walka nie miała historii stricte feudu, Cena po prostu zapowiedział turniej o final match z nim i tyle, turniej mógł wygrać ktokolwiek, był to Gunther ok, tylko chodzi o to, że tu nie było feudu takiego, że przed starciem czekałeś na ten pojedynek, bo tak bardzo duża historia i feud siedzi za tymi zawodnikami, czy nawet jakakolwiek historia, na miejscu Gunthera mógłby być każdy chociażby Rusev, też ma mocarną dźwignie i też by mógł powiedzieć "sprawie, że Cena będzie klepał" to jest takie coś, żeby coś powiedzieć i tyle, ale ta narracja nie była budowana długi czas, nie było żadnej historii pomiędzy zawodnikami, nawet face to face kompletnie nic, walka zapowiedziana, zwycięzca się wypowiedział i tyle, Gunther nawet nie był budowany na ostatniego przeciwnika Ceny, bo pamiętajmy, że powrócił dopiero w turnieju, a wcześniej widziano go na SummerSlam gdzie przegrał tytuł w czystej walce. Sama walka z Ceną to już kompletnie coś innego, tam była masa opowiedzianej historii, były emocję i to już odrębna rzecz kompletnie, ale podchodząc do pojedynku przed samą walką to nie było w niej historii, feudu, fabuły, czuć było jedynie, że ma się odbyć, a na miejscu Gunthera mogła być cała masa lepszych zawodników bardziej związanych z Johnem i chodzi mi tutaj o samo nastawienie przed walką, bo po tym jak ten pojedynek został poprowadzony to uważam, że zostało to rozwiązane bardzo dobrze w bardzo fajny sposób i Gunther się sprawdził jako ten ostatni rywal dla Ceny i jak dla mnie ta walka będzie pamiętna.

Again, patrzę na to z perspektywy tego że wiemy że cały rok był praktycznie bez planu - ewentualnie w połowie plany się zmieniły i były pisane na kolanie. Tak jak z podejściem 0/10 na SNME, tak samo tutaj mam podejście że wiemy że nie ma żadnej historii w ostatnim roku Ceny i to są bardziej osobne, niczym nie powiązane rozdziały. 

Jeśli popatrzymy na to w ten sposób, to nie było tak źle. Pomijając Lesnar'a oczywiście:

Randy - uderzali w przeszłość, odnośnie zmiany nastawienia Randy'ego i pokazali to tak że obaj się odwrócili o 180 stopni od ostatniego spotkania. Cyk, 4 tygodnie i koniec.

Punk - to samo, powymieniali się słownie, fajnie było posłuchac. Cyk, 4 tygodnie i koniec.

itd itp. Tylko że w kontekście całego roku, ani feud z Randy'm, ani Punk'iem ani Cody'm, ani z Lesnar'em, ani z Paul'em nie miał żadnego elementu który by je łączył. Dlatego cały rok był taki słaby. Fani spodziewali się, szczególnie po zapowiedziach od John'a że zobaczymy troche wszystkiego z jego kariery, że to będzie jakaś spójna historia na zasadzie "Skrót kariery w rok" i opowiedzą skrótowo jego historię...podczas gdy dostaliśmy...hmmm...to co dostaliśmy.

Mój punkt widzenia w tym momencie opiera się od końca Survivor Series do teraz, bo to jest ten kolejny mikrorozdział w tym roku. 

Odniosę się jeszcze do komentarzy że dali mu match na SNME, za free na yt...nie mam na to żadnych dowodów, uznajcie to za czysty vibe, moze John o tym kiedyś powie - ale biorę pod uwagę wariant że on sam mógł o to poprosić, żeby jego obecny match był dostępny do obejrzenia dla jak największej ilości osób? Tylko dziki strzał, żadnych dowodów, ale brzmi jak coś w co bym uwierzył że John nie chciał paywallować swojego ostatniego matchu po tylu latach. Poza tym, nie oszukujmy się tez...czy po ostatnich kilku "PLE" jest duża różnica między RAW/SD a PLE? Bo szczerze, to - szczególnie po tym jak zniszczyli Survivor Series - nie wiem czy nawet WWE zwraca uwagę na to czy to jest PLE czy nie. Wszystko coraz bardziej się zlewa poprostu w kategorie "gala WWE", co jest bardzo smutne. 

Wracam do odcinka "Unreal" gdzie John i Hunter rozmawiali przed którymś show i John zapytał jakie są szanse że zjebią ten rok...well, dostaliśmy odpowiedź. Prorok Cena strikes again :D

 

  • Lubię to 2

  • Posty:  4 922
  • Reputacja:   985
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Mam mieszane uczucia co do ostatniej walki Ceny. Owszem, były emocje, ale te z racji natury walki emerytalnej byłyby zawsze - kwestia tego jak panowie w garniturach pociągający za sznurki to rozpiszą. Garniturki dopisały i patrząc z perspektywy całego tego feralnego pożegnalnego runu - oczywiście rozczarowali i sromotnie spierdolili to w sobie tylko znanym stylu. 

Końcowe chanty "bullshit", buczenie Tryplaka, to naprawdę smutny obraz tego, jak głęboko w dół polecieli z tym momentem. 

Pamięta ktoś pożegnalny run Stinga w AEW i jego walkę pożegnalna na Revolution 2023? Tak się to robi... 

btw :diabel:

 

Gunther wygrywa i wysłał na emeryturę po Goldbergu już drugą legendę w tym roku. Wszystko super, ale przecież ucieli mu jaja na WrestleManii wysadzajac go z panowania WHC na rzecz Jeya Uso. Litości. 

Pełne show:

 

 

  • Lubię to 2

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   734
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

10 minut temu, IIL napisał(a):

Pamięta ktoś pożegnalny run Stinga w AEW i jego walkę pożegnalna na Revolution 2023? Tak się to robi... 

Tego nie da się zapomnieć bump Stinga prosto na szybę facet prawie przed 70 wykręcił taką akcję, ta walka to było coś pięknego i zobacz sam jak daleko wybiło ta walka Darby'ego tak się żegna legendę i przy okazji promuje młodych zawodników, tam nikt nie był stratny... To jest coś czego WWE nie potrafi u siebie wykręcić. 

24 minuty temu, IIL napisał(a):

Końcowe chanty "bullshit", buczenie Tryplaka, to naprawdę smutny obraz tego, jak głęboko w dół polecieli z tym momentem. 

Smutne w tym wszystkim jest to jak bardzo Triple H zawiódł wszystkich dookoła, większość miała nadzieje że gdy to on przejmie ster wszystko się zmieni, produkt będzie strawny a finalnie wszystkim napluł prosto w twarz, do tego ten post na Facebooku gdzie napisał że było to najbardziej dochodowe show itd. nie że to było pożegnanie Johna tylko dochodowe, odwaliło mu i na prawdę przykro się robi gdy widzi się stare Takeovery z tym co teraz prezentuje... 

 

26 minut temu, IIL napisał(a):

Gunther wygrywa i wysłał na emeryturę po Goldbergu już drugą legendę w tym roku. Wszystko super, ale przecież ucieli mu jaja na WrestleManii wysadzajac go z panowania WHC na rzecz Jeya Uso. Litości. 

To wgl nie jest logiczne dlatego odbiór tej walki był tak mocno krytykowany, gdyby Gunther był budowany na brutala którego nikt nie jest wstanie zatrzymać to wszyscy inaczej by zareagowali na to zwycięstwo i odklepanie, jakby dodali do tego brutalizmu czyli okrawiony John jest duszony przez Gunthera gdzie prawie odpływa i postanawia odklepać to by fani inaczej to odebrali, jak tu odebrać tą walkę dobrze jak Jasiek się śmieje podczas tego sleepera i tak odklepał jakby chciał a nie chciał z myślą " Dobra spierdalam mam tego dość " bo ja to tak odczułem nawet gdy stał w ringu, było widać po nim że serce go boli że musi się rozstać z ringem ale zarazem było widać że jest mu przykro że nie dał fanom tego czego chcieli, wszyscy piszą że Cena miał wpływ na wynik tego starcia i akcję ale czy na pewno? Wielokrotnie wspominał że to nie on odpowiada za booking tej trasy i zrobi tak jak mu to rozpiszą, no i zrobił pewnie po czasie dowiemy jak to na prawdę było, ale nie widziałem tam euforii i entuzjazmu na jego twarzy że odchodzi...

Teraz chcą dać Brocka Guntherowi... Później pewnie Stylesa, to wywoła jeszcze większą nienawiści do tego zawodnika że nawet w życiu prywatnym co nie którzy będą mieli do niego żal, ale to w końcu nie wina zawodnika że tak go poprowadzili, tutaj największe joby powinien dostać Hunter i całe TKO tylko i wyłącznie a nie Gunther bo pamiętam jak sami markowaliśmy z kilka lat temu żeby Gunther zmierzył się z Brockiem, no ale obecnie ten zawodnik ssie i to mocno bo wczoraj to nawet Cena musiał go prowadzić w tym starciu gdzie ex-Walter po takim doświadczeniu w NXT czy na Scenie Niezależnej powinien właśnie Cena poprowadzić aby zrobić z tego nie powtarzalny banger, zauważyłem już rok temu że odkąd Gunther zdobył pas WHC kompletnie nie przykładał się do swoich walk i wychodziły przeważnie średnie starcia a po tym kalectwie z Uso to już kompletnie spadł, tak samo było z Punkiem na SummerSlam jak oglądałem walkę to zauważyłem że to Punk próbował wycisnąć z niego ile się da, jeszcze ta końcówka walki gdzie Gunther zajebał nosem o stół komentatorski XD i przegrał jak ostatnia faja i jak tu człowiek miał zaakceptować to że on akurat będzie ostatnim przeciwnikiem Jaśka... 

  • Lubię to 2

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  2 392
  • Reputacja:   347
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

3 godziny temu, VictorV2 napisał(a):

2 opinie - Uno, co do stylu Gunther'a, jak pisałem wcześniej, to jest to co robi. I na tle rosteru gdzie nawet kloce takie jak Ivar skaczą Moonsault'ami, fakt że jest byk, który solidnie i adekwatnie robi swoje i dedykuje cały swój gimmick dla "świętości maty" i "traydycji tego sportu", myślę że to nie jest negatyw. Fakt że przyzwyczajono nas do wszystkich 630, Double Moonsault'ów i dzikich skoków nad słupkami ringu więc ta "prostota" wydaje się mniej efektowna niż powinna, ale ktoś taki też jest potrzeby. "Styles makes fights", więc fakt że Gunther - niech się pali, wali i kończy świat - trzyma się tego co robił i to wciąż działa (szczególnie że generuje mu dodatkowy heat za bycie "boring") jest bardzo dobrym zagraniem.

 

Nie mam problemu z tym archaicznym stylem Gunthera, jeśli obok siebie ma efektownego, dość żwawego wrestlera, patrz Penta czy Rollins. Wtedy wychodzi fajna konfrontacja stylów - ciskający salta na zawołanie Penta kontra chopujący, zapinający sleppery Gunther. Ale w Waszyngtonie naprzeciw Austriaka stanął 48-letni Cena, lubujący się w zbieraniu ciosów. Mógł więc Gunther dołożyć do swojego arsenału nieco więcej. Moim zdaniem tę walkę mocno uśpiła to kombinacja Clothesline'ów / Lariatów, po których G krzyczał do sędziego, żeby pytał Cenę, czy ma dość. Cena, który w poprzednich walkach odpalał te wszystkie Angle Slamy i RKO, tutaj ograniczył się tylko do swojego kombo, co w efekcie z chopami, bootami i pojedynczymi rzutami Gunthera dało dość mizerny efekt.

Edytowane przez Bastian
  • Lubię to 3

Cena.jpg


  • Posty:  4 922
  • Reputacja:   985
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Na CM o dziwo spokojnie... :diabel:

@ xAttitude  pokaż oceny i recenzje wydarzenia WWE Saturday Night's Main Event #42 - John Cena's Final Match na cagematch

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Ian McCord Finaliści 2026 NOAH Jr. Tag League zostali wyłonieni po gali NOAH LETHAL ODYSSEY TOUR 2026 w Fukuoka 23 lutego. Reprezentanci Team 2000X, Alpha Wolf i Kai Fujimura, zmierzą się z Dragon Bane i Alejandro 1 marca w Korakuen Hall o miano zwycięzców turnieju. Alpha Wolf i Fujimura zakończyli fazę round-robin na pierwszym miejscu z 6 wygranymi i 1 porażką (12 punktów). Dragon Bane i Alejandro, którzy sformowali duet po zdradzie ze strony byłych partnerów – Alpha Wolf i Fujimury –
    • Grok
      Po odesłaniu na emeryturę Goldberga, Johna Ceny i AJ Stylesa w ciągu ostatniego roku, Gunther chciałby dodać do tej listy Brocka Lesnara. Istnieją plotki, że Lesnar może przejść na emeryturę na SummerSlam w tym sierpniu, gdzie gala odbędzie się w jego rodzinnym stanie, Minnesocie. Nie ma jeszcze informacji, kto mógłby być przeciwnikiem Lesnara, gdyby te plotki się potwierdziły, ale Gunther wydaje się zainteresowany takim starciem. Gunther, gość programu The Morning Shift w Atlancie przed dzi
    • Grok
      CMLL oficjalnie odwołało jedno ze swoich nadchodzących wydarzeń z powodu fali przemocy w Meksyku. CMLL wydało dziś oświadczenie, w którym ogłosiło, że wtorkowa gala w Arena Coliseo w Guadalajarze nie dojdzie do skutku. Decyzja zapadła w związku z falą przemocy wywołaną zabiciem przez armię „El Mencho”, lidera kartelu Cartel de Jalisco Nueva Generación. CMLL podkreśliło, że najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa kibiców i wszystkich osób zaangażowanych w wydarzenie. O innych galach będ
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Presents CMLL Fantastica Mania 2026 - Dzień 4 Data: 23.02.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling, Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Event Lokalizacja: Nagoya, Aichi, Japan Arena: Aichi Budokan Publiczność: 1.287 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • KPWrestling
      (Feed generated with FetchRSS)Zobacz na YouTube
×
×
  • Dodaj nową pozycję...