Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Survivor Series: WarGames 2025

Dyskusje, spekulacje, spoilery

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  643
  • Reputacja:   828
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Zaczynamy Survivor Series! Lecimy z tym koksem! Może coś ciekawego tutaj będzie, trzeba wierzyć! Stage na razie fajny

 

1.Rhea Ripley & Iyo Sky & Charlotte Flair & Alexa Bliss & AJ Lee vs The Kabuki Warriors & Nia Jax & Lash Legend & Becky Lynch, Women's War Games Match

Tak się spodziewałem, że ten pojedynek będzie pierwszy no cóż, szkoda, chciałem to w main evencie, ale może to oznacza, że w main evencie coś się odwali, ale zobaczymy, skład jest bardzo dobry, historia bardzo dobra, więc dajcie mnie widowisko! Stawiam na team face'ów standardowo w war games i uważam, że ta walka będzie lepsza niż męska, tak w ciemno, mogę się mylić. xD, klatek nie ma, ale bez sensu, odebrali fajny smaczek, teraz będą wbiegać po kolei, chyba nie chcieli widzieć Lesnara w takiej klatce, ale nie wiem, zaczyna Asuka i Charlotte, dobre rozpoczęcie, mocne. Iyo wbija jako druga zawodniczka od face'ów! Kolejna wbija Becky, która ładnie od początku sprzedaję historię z Charlotte. Alexa is next! Więc pora na zmianę przewagi! Kairi tym razem wyrównuję. Ciekawy spot ze związaniem całej trójki face'owych zawodniczek łańcuchem, coś nowego. Cyk AJ Lee wbija! Becky nie chcę jej wpuścić, więc AJ wbija przez górę klatki! Nia Jax jako kolejna wbija do ringu, ciekawe Lash będzie ostatnia, interesujący zabieg o ile ma znaczenie. Dobra Mami wbija i tam wszystkich rozwali! No i Lash wbija, tylko jakiś dziwny theme, to był jej w NXT? Miała inny chyba, chociaż może jej zmienili jeszcze z czasów NXT, nie oglądałem NXT długi czas xD, ale niech WAR GAMES SIĘ ZACZNIE! Około 8-9 minut starcie po wejściu każdej zawodniczki i oficjalnym gongu kiedy można już przypinać, skok z klatki zaliczony, ale nie było 5 finisherów na koniec, jestem zawiedziony, ale face'owe zawodniczki wygrały, streak jak na razie utrzymany, lecimy dalej, walka no mówiąc wprost dopiero od wejścia wszystkich 10 zawodniczek się jakoś zaczęła i chętnie ją oglądałem, wcześniej to przewaga drużyny tej zawodniczki, która akurat weszła i tyle, ale Becky bodajże drugi raz odklepuję po Black Widow, oj czekam na singlowe starcie AJ vs Becky oj tak.

 

2.John Cena vs Dominik Mysterio, Intercontinental Championship Singles Match

Cena dla mnie tutaj broni, w sensie z punktu widzenia WWE to właśnie Cena to obroni, bo Gunther musi go zdetronizować takie mam wrażenie, że po prostu WWE do tego dąży, oczywiście uważam, że odzyskanie tytułu przez Dominika byłoby najlepszą decyzją, ale WWE nie poleci w to, bo jest przez ostatni czas mega bezpieczne i rzadko robią coś ryzykownego, więc John nie przegra tutaj, obym się mylił, a walka...odbędzie się, tak mi się wydaję, zobaczymy czy dobrze ją rozpiszą, o kurde ale dobrze wygląda ten entrance Dominika przy Raquel i Roxanne. 16 minut niesamowitego pojedynku, ile tu było opowiedzianej historii! Domowi pomogło całe Judgment Day i dodatkowo powracająca Liv Morgan! Świetny był ten trik z tym, że Liv niby zdradza Dominika, a tu nagle cyk Low Blow dla Johna, genialna walka, ciężko będzie imo to przebić, to będzie pojedynek wieczoru tak coś czuję i brawa dla obu zawodników, a szczególnie dla Dominika za odzyskanie tytułu! Mega mi się to podobało, brawa dla WWE za odważną decyzję! Po walce oczywiście mamy piękne pożegnanie przez fanów dla Ceny

 

3.Stephanie Vaquer vs Nikki Bella, Women's World Championship Singles Match

Walka raczej na ostygnięcie po świetnym pojedynku o tytuł Interkontynentalny i przed głównym daniem, ale i tak uważam, że może być ciężko przebić walkę o IC Title, tutaj Stephanie wygrywa, walka powinna trwać max 10 minut patrząc po tym jak wyglądało to story. Około 12 minut pojedynku, dobrego pojedynku, była to lepsza walka niż się spodziewałem, Stephanie zalicza kolejną udaną obronę no i jest dobrze, ciekawe kto kolejny.

 

4.CM Punk & Cody Rhodes & Roman Reigns & The Usos vs The Vision & Logan Paul & Drew McIntyre & Brock Lesnar, Men's War Games Match

Ehh no dobra i trzeba też przebrnąć przez kolejny War Games Match, może coś się nakreśli chociaż na WM, tyle jedynie oczekuję, bo nic więcej raczej nie dostanę, chociaż może miło się zaskoczę, ale zobaczymy. Uuuuaaa Punkster na początek ciekawie i może jeszcze Lesnar jako pierwszy w teamie heelów? Dobrze by było, ale raczej wyjdzie Drew, jednak jako pierwszy wyszedł Breakker od strony heelowego teamu. Cyk Drew jako kolejny! Kodeusz wbija i mamy wyrównanie, to teraz przewaga niewidzialna, ale będzie po stronie face'ów, bo świeża krew. Logan jako kolejny, więc na koniec zostało dwóch kolosów Lesnar i Bronson w teamie Vision i no The Usos oraz Roman w drużynie face'ów, ogólnie lepszy pojedynek niż ten kobiet jak na razie, dobrze, że to jednak jest main eventem patrząc po bookingu. Jest i BIG JIM!!! Bronson wlatuję na pełnej, została sama śmietanka na ostatnie 3 wejścia, chociaż nie każdy za takiego uważa Jeya, ale no jednak WWE go tak bookuję. Jey także już w ringu. Lesnar wszedł chyba przed czasem, nawet odliczania nie było, ale może się mylę, ale wchodzi i rozwala. Roman na koniec, Lesnar nie czeka rozwalił w klatce ludzi i idzie poza klatkę po Romana, ale to badassowo wygląda oj tak. Bardzo dobry pojedynek około 39-40 minut walki, przyjemnej walki, dobry War Games Match, lepszy niż kobiecy, dobrze, że to było main eventem i ogólnie ciekawe kto pomógł wygrać teamowi heelów, Curb Stomp był dla zmyłki to ewidentnie, ale w takim razie kto? Jakiś Edge? Jericho? Kurde Jericho, jest taka opcja, ale nie no, za szybki był, chyba, że podstawili randoma, a potem będą zastanawiać się kto to był, ale nie podoba mi się, że z Jeyem nic się nie stało, z gościem stanęli w miejscu, miał zawahania przez dłuższy czas, nagle wszystko git.

 

Match Of The Night: 2.John Cena vs Dominik Mysterio, Intercontinental Championship Singles Match

 

Podsumowanie: Co tu można powiedzieć, dostaliśmy tak naprawdę dwie bardzo dobre walki, o tytuł IC i Męski War Games, reszta przeciętna i to dość mocno, ciężko ocenić galę, jest różnica pomiędzy walkami w poziomie i historie no po tej gali niewiele się wyjaśniło, po main evencie interakcja pomiędzy Reignsem i Codym wskazuję na właśnie Cody vs Roman kolejne na WM, ale nie siedzi mi to, te walki nie miały dobrych story stricte pod tę rywalizację, one były dobre, bo Cody musiał dokończyć historię, a na miejscu Romualda mógł być ktokolwiek i wyglądałoby to dość podobnie, znaczy no w 2024 to Rock zrobił całą robotę też, więc w 2024 na miejscu Romana nie mógł być ktokolwiek, ale w 2023 jak najbardziej, chodziło i tak głównie o to, że Cody musi zdobyć główny tytuł, także uważam, że Cody vs Roman III nie musi odbywać się na WM, ta walka powinna się odbyć, ale nie w main evencie kolejnej WM po prostu, takie moje zdanie, co do samej gali no kurde ciężka do oceny, osobiście nie dałbym jakiejś mega wysokiej, dalej uważam, że Dom vs Cena było najlepsze, oceniam to pod względem historii, ale takie 5-6,5/10 najwyżej, na 7 ta gala nie zasługuję 100%.

  • Lubię to 2
  • Dzięki 1

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  50
  • Reputacja:   54
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Złamałem się. Postanowiłem obejrzeć jednak Survivor Series live. 

Głównie...przez ten jeden moment na Smackdown, gdzie AJ powiedziała "I'm gonna make sure of it" z tą jej nawiedzoną twarzą. Może to moja słabość do niej, ale autentycznie ten jeden moment mnie kupił. 

Women's War Games:

Tempo nie było złe, nie przesadzały na początku, rozkręcały match po kolei i całkiem miło się to oglądało. Wszystkie doświadczone, wiedzą co mają robić i nie było jakoś bardzo problemów. Co do kolejności, trochę byłem zaskoczony - skoro Charlotte zaczęła z Asuką, spodziewałem się Charlotte - Asuka - Alexa - Kairi - Iyo - Becky - Rhea - Lash - AJ - Nia, zostawiając AJ na największy pop. Ale w sumie, jeśli mamy do wyboru AJ i Rhea...to w sumie nie ma chyba dużej różnicy, jeśli chodzi o duży pop. I jeśli ktoś się nie spodziewał, Iyo wyszła z pokrywą od śmietnika - już nawet ma własny brand. Znając Japonie, nie zdziwiłbym się gdyby były sprzedawane już jako merchandise :D Tym razem przynajmniej dostaliśmy coś innego niż Trash Can Crossbody. #OriginalSpot :D

Końcówka...nie do końca rozumiem co miała na celu? Wiem że fajnie że AJ dostała kolejną wygraną nad Becky. Mam nadzieję że to wszystko doprowadzi do submission matchu na WM albo coś w tym stylu, bo inaczej nie widzę powodu dlaczego karmimy parttimerkę kimś kto przed chwilą był mistrzynią. Nie zrozumcie mnie źle - jak pisałem, kocham AJ i im więcej AJ w WWE, tym dla mnie lepiej. Brakuje mi tylko powodu dla którego ona wraca po X latach i pokonuje jedną z najbardziej udekorowanych kobiet. Biorąc pod uwagę ile razy na countdown i w trakcie wspominali że ucieczka z klatki oznacza przegraną, jak Becky zaczęła uciekać miałem nadzieję że wykorzystają to - w sumie to byłby oryginalny spot i zakończenie War Games, pasujące do Becky która wymyśla miliard powodów dlaczego przegrała. Szczególnie że Jessica Carr była sędzią. "I didn't run away! It was rigged, the match wasn't fair from the start and Jessica Carr was the referee, how do you expect me to have a fair match?!" czy coś w tym stylu.

Elephant in the room: Lash Legends. Wiem że jestem bardzo krytyczny wobec niej, ale nie poszło jej źle. Danie jej na koniec trochę ją schowało i nie miała dużo czasu, więc może dlatego mam pozytywne odczucia? Ale będę fair i dam jej szansę. Nowy roster, nowa Lash. Może na SD w otoczeniu bardziej doświadczonych osób będzie mogła się lepiej pokazać. 

Ogólnie: Przyjemny opener, nic specjalnego, wszystko zgodnie z planem i oczekiwaniami bo skład był solidny. Myślę że mogą być dumne ze swojego występu. Widownia dostała co chciała dostać, lecimy dalej :)

Kilka razy wspominali że to jest ostatni match Ceny na PLE...jak najbardziej się zgodzę że SNME nie jest warte łatki "Premium" jak na razie, ale jeśli to nie jest PLE...to co to jest? 

Dom Vs Cena:

Przyznam, oglądając na żywo narzekałem pod nosem że te interwencje Raquel i Roxxi były słabe i przesadzone, tak samo jak kontuzja. Ale druga część matchu była świetna i cały match wyszedł bardzo dobrze. Jak często daje znać, storytelling jest dla mnie bardzo istotny - i tutaj mieliśmy na początku Dominika który robił WSZYSTKO co mógł żeby oszukiwać i odbiło się to na nim, kiedy sędzia go opierdolił więc Dom musiał zacząć polegać na sobie. Potem oczywiście homies nadbiegli z pomocą, żeby Cena dostał swój Superman moment i kiedy wydawało się że to ten moment...Enter: Liv Morgan. Zastanawiałem się ostatnio kiedy wróci, bo to tak trochę czas ale spodziewałem się że poczekają już do Royal Rumble, więc dałem się zaskoczyć, nie ukrywam. I drugi raz zaraz po tym - bo nie ukrywajmy, przed jej kontuzją wydawało się że znowu dostaniemy love triangle z Roxxane, więc jeszcze raz byłem pewny że Liv faktycznie pomoże John'owi wygrać. Jestem jak najbardziej zadowolony, myślę że match im wyszedł, może nawet lepiej niż się spodziewałem. Cena dostał swój moment kiedy "wygrał" jak sędzia był na ziemi i miał Dom'a w STF więc wiemy że tak naprawdę Cena powinien wygrać, Dom dostał z powrotem swój pas i może kontynuować swój push który mu się należy, Liv wróciła w bardzo dobrym stylu - ciężko ocenić pop na otwartym stadionie bo dźwięk szybko ucieka, ale pop wydawał się być conajmniej porównywalny z AJ. Celowo porównuje ją do AJ, bo jeśli miałbym wybrać 1 dream match który chciałbym zobaczyć - AJ Vs Liv, no brainer. Fingers crossed.

Na marginesie: Jestem mega fanem tej stylówki JD McDonaugh, zarówno włosy jak i ubiór. Pociagnijmy to dalej. Wyglądał świetnie. 

 

Steph Vs Nikki:

Nie wiele więcej do powiedzenia niż to że match był solidny, ale jak pisałem wcześniej - nie wiele było jakiejkolwiek historii, więc to jest solidna wygrana dla Steph żeby podbuować ją jako mistrzynię i dać jej duże nazwisko na liście osób które pokonała, podobnie jak Tiffy Vs Trish. Nie mogę powiedzieć nic złego, ale nie mogę też zachwalać. Zrobiły co miały zrobić. Jedna rzecz która mi się podobała, to ten Knee Drop na kancie ringu, wyglądało bardzo fajnie, mam nadzieję że zostanie na stałe w repertuarze. 

Wade jest chyba największym zwycięzcą tego matchu, miejsce w pierwszym rzędzie na Devil's Kiss :D I wykonanie też było solidne, Nikki moim zdanie bardzo dobrze to sprzedała. 

Co mam na myśli: Nie jestem fanem spotu jak uderzają głową rywala o stół komentatorski, bo bardzo często widać że twarz nie jest nawet blisko stołu i nie wygląda to dobrze. Devil's Kiss ma ten sam problem zazwyczaj - tutaj nie wiem czy to kwestia tego ze Nikki nie bała się przypadkiem uderzyć twarzą o stół/matę, czy Steph znalazła sposób żeby zrobić to bezpieczniej ale jak na spot który jest od dawna i chcą go zostawić, to jak najbardziej sukces. Zobaczymy czy to tylko zasługa Nikki, czy rzeczywiście wykonanie się poprawi.

 

Men's War Games:

Zgodnie z oczekiwaniami - bez oczekiwań. 23 minuty brawlu i walki, tylko po to żeby przyszedł Brock i Roman, zaczęli terminatorować, oczywiście finisher fest bo żaden inny spot niż finisher nie jest potrzebny. Szczerze? Rzygać mi się chcę podejściem "OMG MUSIMY DAC 30 FINISHERÓW ŻEBY LUDZIE NIE WIEDZIELI KIEDY BĘDZIE KONIEC!!" - to jest tak leniwy i słaby booking, że aż szkoda słów. Jeden czy dwa fake finishe dla zbudowania emocji? Spoko, jak najbardziej. Ale dosłownie 10minut finisherów, przerwanych przez 3-4 suplexy Lesnar'a i Low Blow (Albo trzy?) od Drew. A) psuje to match B) osłabia impakt finisherów. Dlaczego mamy być pod wrażeniem Spear'a jeśli w jednym matchu 3 osoby go używają po 10 razy i żaden nie kończy walki? Zaczyna się z tego robić kolejny Superkick, gdzie wszyscy go używają w każdym momencie bez zadnego powodu. 

Co do tajemniczej osoby...jeśli to Seth i oddał pas tylko po to żeby wygrać War Games w którym go nie było, to byłaby już przesada. Aczkolwiek pamiętam plotki ze Paul Heyman jest fanem Austin'a Theory, co byłoby miłe bo brakuje mi go. Kolejna osoba która mogłaby wnieść coś nowego i dołączyć do świeżej grupy zawodników w uppermidcard/może Main Event spotach? Obaj, Austin i Seth, mają 185cm wzrostu więc budową ciała powinni być w miarę podobni. Zobaczymy na RAW, ale nie chce mi się wierzyć że znowu odegrali był fake'ową kontuzję Seth'a tak bez powodu i w dodatku pomagając Bron'owi.

Jeszcze jedna rzecz...co to za Back Elbow od Cody'ego dla Punk'a? Przypadek i odruch Cody'ego? Bo nic innego się nie działo w trakcie walki i zaraz po tym mieli bardzo ładne zgranie drużynowe. Dziwnie losowy spot.

 

Ogólnie Survivor Series było solidne, solidniejsze niż się spodziewałem - ale głównie dlatego że podszedłem do tego bez żadnych oczekiwań i nie spodziewałem się niczego wielkiego. Na pewno nie będzie to Survivor Series które szczególnie zapadnie w pamięć, poza tym że to "Ostatnie PLE Ceny"...dalej nie rozumiem czym jest SNME, jeśli to nie jest PLE...hmmm.

 

  • Lubię to 1

  • Posty:  242
  • Reputacja:   109
  • Dołączył:  05.08.2014
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

"Obejrzałem" SS na mocnym skipie, bo szanuje swój czas. Chciałem zobaczyć jak dwie walki War Games będą się prezentować przy odpowiedniku ich z AEW. No i cóż... Niech YEEETUJĄCY Uso w trakcie walki będzie najlepszym podsumowaniem. Ale trzeba przyznać że IYO robiąca frontflipa z kllatki i śmieciami na głowie zrobiło wrażenie.

Wgl to zawodnicy nie powinni być zamykani w klatce przed swoim wejściem do walki, co się zmieniło?

NAJWIĘKSZY POLSKI FAN AEW

 

bkCjbFy.gif


  • Posty:  225
  • Reputacja:   71
  • Dołączył:  16.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Podziwiam ludzi, ktorzy nadal ogladaja WWE. Naprawde masochizm godny podziwu.

Co do Ceny. Najpierw zjebali po calosci jego heel turn, nagle z czapy wrocil jako face, a teraz grzebia jego koniec kariery. Teraz sobie porownajcie  ostatni run Stinga w AEW. Tez bylo zapowiedziane kiedy konczy i jak to zostalo poprowadzone. Nigdy za Jasiem nie przepadalem, ale ten ostatni rok to powinni miec rozpisany co do minuty. Napchali mu rekord pasami, ale historii w tym ZERO. 

  • Lubię to 3
www.boxingnews.pl - najlepsza polska strona o boksie.

  • Posty:  2 308
  • Reputacja:   241
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Survivor Series, zdań kilka...

War Games kobiet - poza skokiem Io Sky z kubłem na śmieci, naprawdę niczego interesującego tutaj nie było. Raz jedna, raz druga drużyna przeważała, finalnie górą była jasna strona mocy. Żadnego napięcia między Ripley i Charlotte. Wszystkie programy będące częścią tego War Games zostały chyba zakończone, zaczynamy drogę do WM42 i kombinowanie, kto wygra Royal Rumble.

John Cena kontra Dom Mysterio - wiadomo było, że Dom to wygra, więc dla udobruchania Jasia wymyślono, że odeprze wszystkie plagi świata, poza powracającą Liv Morgan. Jeśli ta walka ma być zapowiedzią pożegnalnej walki Ceny, aż strach pomyśleć co się wydarzy w Waszyngtonie. W San Diego dla GOAT-a przygotowano obijanie ze strony Roxanne Perez i Raquel Rodriguez :/ No i ten powrót Liv. Ja wiem, że od wrestlerów głupsi i bardziej naiwni są tylko bohaterowie horrorów, ale co tu się odwaliło... Cena, stary wyga, który był na topie, gdy Liv i Dom wołali na księdza zorro, który przeżył niejedną intrygę, zdradę i kopniaka w jaja, dał się nabrać na przytuasy Morgan. Ja wiem, że Liv :classic_love:, ale na litość... Na dobrą sprawę Cena powinien dążyć do rewanżu, a on po wszystkim podziękował za wszystko i sobie poszedł :sciana:

A wystarczyło, żeby Dom w czystej walce ograł Cenę, zyskując szacunek jego i publiczności, która przez cały pożegnalny run mocno trzyma stronę Jasia.

Stephanie Vaquer kontra Nikki Bella - kobieca dywizja na RAW jest pełna gwiazd, a tutaj dostaliśmy walkę na poziomie niegodnym tygodniówki. Vaquer umie wykręcać dobre walki, ale mistrzynią mikrofonu nie jest. Co więc robią geniusze z WWE? Serwują Stephanie "historię", z przyjaźnią naciąganą bardziej niż skóra wielu gwiazd Hollywood, wymagającą odrobiny aktorstwa. I to jeszcze z zawodniczką, wracającą do biznesu po 10 latach, która genialna w ringu nigdy nie była. Zamiast zestawić Vaquer z Asuką czy Ripley, dajemy jej Bellę, która ze swoimi ograniczeniami bardziej pasowałaby do War Games. Mam głęboką niczym Bajkał nadzieję, że po Survivor Series run Vaquer ruszy z kopyta i dostaniemy prawdziwe szlagiery, przynajmniej na papierze.

War Games mężczyzn - bardzo schematyczna walka. Źli mieli przewagę, więc gdy robiło się 2 na 1 lub 3 na 2, bezlitośnie obijali tych dobrych. I tak do znudzenia. Fanem Lesnara czy Reignsa nie jestem, ale ich wejście wprowadziło jakiekolwiek emocje w tej walce. Oczywiście WWE jest chore, jeśli raz na jakiś czas nie wprowadzi "tajemniczej postaci", która wtrąci się do walki. Stomp na Punku każe sugerować, że może to być Rollins i... wcale mnie nie zdziwi, jeśli WWE zapomni o tej akcji, spokojnie poczeka aż Seth wróci i będziemy przez kolejne miesiące wałkować, jak to Punk i Rollins się nie znoszą. I jeszcze to yeetowanie w środku walki... :mad: A, no i Roman chyba szykuje się na trylogię z Rhodesem. :/

Reasumując, WWE zaserwowało fatalne Survivor Series, bez żadnej dobrej walki. Co więcej, nie potrafili pomóc takiemu wrestlingowemu kozakowi jak Vaquer w pokazaniu swoich umiejętności oraz zepsuli głupimi pomysłami jedną z ostatnich walk Ceny.

  • Lubię to 2

70800448856fb97a41e5eb.jpg


  • Posty:  10 349
  • Reputacja:   364
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

1. Rhea Ripley, Iyo Sky, Alexa Bliss, Charlotte Flair, and AJ Lee vs. Nia Jax, Lash Legend, The Kabuki Warriors (Asuka and Kairi Sane), and Becky LynchWomen's - powtarzam się tu co roku - nie przepadam za War Games'ami. Bazują one na sztampie i chaosie (aż do wejścia wszystkich zawodników), a jak już jest pełny skład w ringu, to po chwili mamy zaraz koniec. Są one bez podjazdu do moich ulubionych Survivor Series Elimination Matchy. Tu było podobnie. Męcząco i z niewielką ilością fajerwerków do czasu wejścia pełnych składów. Jak już weszły wszystkie panie i zaczęło być ciekawie, to dziewczyny musiały już podchodzić do lądowania. Niestety WWE to nie AEW i od lat robią War Gmaesy tak samo, tak więc trudno tu oczekiwać fajerwerków jak przy Blood & Guts. Żeby była jasność, tragedii tutaj może nie było, bo starcie miało swoje momenty, ale ogólnie umęczyła mnie ta walka i czują wkurwienie, że wrzucili coś takiego na SS zamiast eliminacyjnej klasyki. Tak na marginesie, Punkowa to tam wyszła się chyba tylko pokazać i zgarnąć wygraną, bo ogólnie niewiele było jej widać.

2. John Cena (c) vs. Dominik Mysterio - przykro patrzeć jak tak szmacą Cenę na samym finiszu kariery. Ja rozumiem, że chcieli wypromować Brudasa, dali mu odklepać po AA i wyjść ze STFU, ale to obijanie przez baby i początek, gdzie przez pół walki Domator rozkurwiał Janusza jak gnój po polu? Słabe to było. Sama walka też była słaba, nadrobiła tylko całkiem sprytnym finiszem, ale mimo to - niesmak pozostał. Obstawiałem, że podłożą Jachowi Brudasa, żeby na spokojnie mógł jobnąć w ostatniej walce Szkopowi, a tutaj wychodzi na to, że ex-Terminator, który wcześniej był nie do zajebania, na koniec kariery będzie miał festiwal jobowania.

3. Stephanie Vaquer (c) vs. Nikki Bella - DupQuerkę zawsze fajnie się ogląda, ale sama walka - nomen omen - dupy nie urwała. Długa dominacja Belki, mało płynnych zmian przewag i zero wiarygodnych momentów, gdzie można by było uwierzyć, że pas zmieni właścicielkę. Ot, tygodniówkowa walka i obrona do odhaczenia.

4. CM Punk, Cody Rhodes, The Usos (Jey Uso and Jimmy Uso), and Roman Reigns vs. The Vision (Bron Breakker and Bronson Reed), Logan Paul, Drew McIntyre, and Brock Lesnar (with Paul Heyman) - mógłbym zrobić tu kopiuj-wklej z war games'a babek, z tym, że było chyba wolniej i jako bonus dostaliśmy żenującą disco-pajacerkę Jay'a Uso w środku walki. Za mało było tarć w drużynie face'ów. Najciekawsze było jak zwykle, kiedy ekipy były już w komplecie, ale wtedy - zanim na dobre się rozpoczęło, to już się skończyło. Ciekawy finisz, sugerujący interwencję Rollka, ale pewnie wyjdzie, że to nie on. Widać było, że testują Bronka, bo wrzucili go jako pierwszego do starcia i chłop do samego końca dawał mocno radę. Co do samej walki - umęczyła mnie jako całość. Niby miała momenty, ale jako całokształt, na kolana mnie nie rzuciła.

Reasumując - słaba gala, ograbiająca mnie z ulubionych SS Elimination Match'y. Dostaliśmy mocno średnich lotów, męczące war games'y (zwłaszcza jak ktoś ostatnio oglądał Blood & Guts'y w AEW) i dwa słabe single (w tym robienie z Ceny lamusa, na sam koniec kaiery). Ta gala miała jednak jeden, zajebisty plus. Odpalając ją, w oczy rzuciło mi się, że ma poniżej 3h trwania i to już był spory powód do zadowolenia :twisted: Moja ocena: 2-/6.

 

  • Lubię to 1

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 120
  • Reputacja:   609
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ostatni raz zarywałem nockę na tego typu chłam, jak oglądam wrestling od 16 lat takiego gówna nigdy w życiu nie widziałem, nawet jakby człowiek chciał jakoś to wybronić, pochwalić to nie ma nawet za co! Jedna z najważniejszych gal w roku od razu po WrestleManii, SummerSlam, a co dostajemy? Gówno owinięte w papierek, nie wiem co się stało z Triple H'em ale po tym co zrobił Cena to dla mnie jest skończony jako booker, jest na tym samym poziomie co Vince może i nawet gorszym, bo Vince jak chciał to potrafił się przyłożyć i nie namelać tak perfidnie komuś w mordę można wiele mu zarzucić ale chociażby wielki moment Zigglera na SSeries w 2014 czy debiut Stinga, czy debiut The Shield potrafił wykręcić coś dobrego abyśmy mieli co wspominać z Survivor Series, z tegorocznej gali nic nie zapamiętamy, raczej każdy będzie chciał zapomnieć jak najszybciej tą galę, mam nadzieje że ESPN wystawi solidną notę dyplomatyczną że aż pójdzie w pięty Triple H'owi i całemu TKO, ze sentymentu dla Jaśka obejrzę jego ostatnią walkę ale tak od nowego roku już nie zarywam nocki na żadną galę od WWE, chociaż teraz gala będzie w Arabii Saudyjskiej więc będzie za pewnie o 20 naszego czasu więc to chociaż jeden plus z tego wszystkiego... Po prostu przysypiałem jak to oglądałem męczyłem się, musiałem siedzieć w telefonie i tiktoki przeglądać o żarciu bo chyba gotowanie ma więcej emocji niż ten bezpłciowy produkt.

Khan bookingem wciąga ich dupą, na każdy sposób, oni nawet nie próbują się wysilić z bookingem, moim zdaniem to tylko dodaje jeszcze większych skrzydeł Khanowi i całemu AEW, mnie taka sytuacja cieszy bo AEW na tym nie traci a wręcz zyskuje, świetny Blood & Guts czy Full Gear pokazują co warto obejrzeć o World Ends to się nawet nie martwię bo wiem że zamkną ten rok z pierdolnięciem tym bardziej po tym szrocie z SSeries... 

WarGames Man Tag Team Match: Kurwa mać... Taka była moja reakcja, co to było? Oczywiście przewidziałem booking Lesnara gdzie będzie rozwalał każdego po kolei, serio oni dalej idą w ten booking? Nagle Cody stracił nadprzyrodzone siły i dał się tak sklepać Lesnarowi na starcie gdzie dwa lata temu go pokonał i rozwalił, do tego to wejście Romana z 3 Superman Punche a Lesnar dalej trzyma się na nogach i finalnie rozpierdala stół Romanem XDDD Boże trzymaj mnie taka była moja reakcja, trzeba było miliony finisherów od każdego aby Lesnar leżał jak kłoda do końca walki... No i pin zgarnia Bron który cała walkę był tak mdły i chujowo rozpisany że szok, ale to nie jego wina że ktoś go tak rozpisał, bo dobrze wiemy że Bron to dobry zawodnik i można było go rozpisać całkowicie inaczej, do tego ten " Masked Man " serio ktoś w to wierzy że był to Rollins? :D Ta jasne po takiej zdradzie wbiłby do klatki i pomógł Judaszom którzy go wystawili, oczywiście tajemniczym gościem będzie Theory, teraz gdy Bron zgarnął pin to pewnie ruszy po pas czyli odpada jako potencjalny kandydat do walki z Punkiem na WM 42... Obawiam się że niestety ale będziemy skazani na Lesnar vs Punk :/ Ale z tym bookingem Lesnara to Punk polegnie po 5 minutach, chory booking który stał się nudny i monotonny, po powrocie Lesnar powinien być na takim poziomie jak z 3 lata temu gdzie nie był tak pompowany, a oni zaś wracają do tego samego bookingu sprzed 2020 roku, to źle wróży tym bardziej powinni go ostrożnie bookować po tych krzywych akcjach z ostatnich lat no ale kolesiostwo robi swoje na zapleczu... Jey Uso dalej bez Heel Turnu! XDDD Twardo chcą go pchać do papulca na siłę jako baby face'a, ah przypomina mi się booking Romana sprzed 6 lat :D Może rzeczywiście to nie wina Vince'a że produkt był tak chujowy w tamtych latach, może to właśnie Triple H to tak rozpisywał a my cały czas żyliśmy w jakieś dziwnej alternatywie obwiniając dziada za całe zło związane z bookingem... Jeden plus tej walki to to że Heelowie w końcu wygrali, ale tak to dupa, gówno ta walka, booking leżał i kwiczał to nawet nie ma podjazdu do Blood & Guts.

Co do Punka to moim zdaniem robił tutaj on największą robotę, mimo że już ma swoje lata i widać że kondycja też robi swoje to i tak najlepiej mi się go oglądało ze wszystkich uczestników, tutaj widać że na niego stawiają i cieszę się że w końcu wywalczył sobie taką pozycję o której marzył od zawsze aby być czołówką, to chyba jedyne co wyszło Triple H'owi w tym roku czyli dobry booking Punka i Rollinsa za resztę powinien być jebany na każdym kroku w szczególności za booking Cena, w moich oczach Hunter stracił, zaczął tracić od momentu w którym potraktował Krossa jak śmiecia wtedy zrozumiałem że nie jest on takim super gościem za jakiego się podaje, od zawsze się mówiło że ma wybujałe ego i widać że jest to dalej aktualne jeszcze sugerują fanom w mediach społecznościowych że się nie znają na bookingu i że ten produkt jest świetny, totalnie odklejony typ. 

A no i jeszcze taka mała kwestia co do Punka i Rollinsa coś czuje że dojdzie tutaj do jakiegoś krótkiego sojuszu, jeśli Punk nie pójdzie na Lesnara to mam wrażenie że utrzyma pas do SummerSlam gdzie straci go na rzecz Rollinsa dojdzie już do ich finałowego starcia ale pierw zajmą się The Vision i potem przejdą do swoich nie wyjaśnionych spraw ;) 

A no i ta końcówka Roman vs Cody na WM 42? Serio? Kogoś to jeszcze interesuje? Oni nawet nie potrafią wymyślić coś nowego, będą wałkować ten program do 50 edycji czy jak? Zawodnicy tacy jak Fatu, Drew, Knight, Sami kiszą się w gówno walkach wgl ich nie promują i wtedy dziwota że nie ma zawodników którzy mogliby pociągnąć ME WM, zajebiście... Już wiem że nie będę oglądał tego na żywo jeśli ME WM będzie Cody vs Roman, będę szczery wolałbym jakieś Hell in a Cell Roman vs Lesnar niż tego odgrzewanego kotleta.

_____________________________________

WarGames Womens Tag Team Match: O dziwo to było lepsze starcie niż mężczyzn, tutaj chociaż był jakiś spot, tutaj chociaż można było oko na czymś zawiesić Iyo :P No i ogólnie fajna maska Ripley nawiązująca do clowna z Masakra w Halloween... Ale no dupy ta walka nie urwała, no i tutaj zobaczcie na booking kobiet z AEW co lepiej obejrzeć, mi po prostu po ludzku szkoda tych wszystkich zawodników i zawodniczek bo wiem że oni też chcieliby więcej luzu lepszego bookingu aby jakoś dorównać konkurencji a dostają taki szrot... Debiut AJ Lee w tej walce ujdzie, ale za dużo to jej tu nie wykorzystali, za pewnie wolą nie ryzykować kontuzją bo pewnie mają wobec niej jakieś większe plany na WM 42... Tak czy siak tutaj chociaż był jakiś spot nie to co u mężczyzn. 

___________________________________

WWE Intercontinental Title Match John Cena (c) vs. Dominik Mysterio: Na prawdę? I to była przedostatnia walka Ceny w karierze? Przykro się to oglądało, tak jak pisałem kiedyś, fanem Jaśka nigdy jakimś nie byłem ale szacunek ma do niego wielki za to co zrobił dla biznesu, odkąd zacząłem oglądać WWE był od samego początku mojej przygody z wrestlingem nie podobał mi się jego booking terminatora ale no respekt do niego miałem i mam w przeciwieństwie do Triple H'a który zjebał jego run po całości... Ta walka jeszcze bardziej dobiła ten chujowy booking, w tym wszystkim brakowało jeszcze tego aby Jachu dostał oklep od bab no i chuj stało się dostał jak to zobaczyłem to całkowicie głowę w dół spuściłem i nie mogłem na to patrzeć... Do tego ten powrót Morgan żałosne w chuj... Tą walkę można było rozpisać na wiele innych sposobów, bez tych akcji z Raquel czy Roxanne bo to tylko totalnie ośmieszyło Cena i cały ten jego booking od Elimination Chamber... 

Podsumowując cały run od Heel Turny Ceny to była totalna porażka, totalne gówno nie idzie tego wybronić to co zaserwował Triple H zasługuje na ostrą krytykę, jestem ogólnie zdziwiony że jeszcze nikt poza WWE się nie odpalił i tego nie skrytykował ale wierzę że w końcu ktoś to zrobi, szkoda mi Cena bo nie na taki koniec zasłużył, we finale dostaniemy Gunthera albo Jeya dalej wierzę po cichu że jednak Knight wygra ten turniej i Cena mu się podłoży albo stworzą konkretne starcie na sam koniec które będziemy wspominać, niestety tak nie będzie i dostaniemy sleepera na sam koniec... Triple H to skończony frajer bo ten turniej mógł wygrać Styles i dostalibyśmy na prawdę coś dojebanego a tak dostaniemy zamulające gówno... Jeszcze sam Punk we wywiadzie udzielił że to on powinien zakończyć karierę Johna i tutaj zgadzam się z nim w 100% ale cóż chcą nas uraczyć kolejnym gównem zaś aby fanom zrobić na złość... Jeszcze tak będzie że ta pożegnalna walka Cena okaże się klapą i dopiero wtedy szambo wybije. 

__________________________________

WWE Women's World Title Match Stephanie Vaquer (c) vs. Nikki Bella: Totalny sleeper przy którym chwilę usnąłem, walka po to żeby była, Stephanie jakoś to ciągnęła oczywiście tył najbardziej przykuwał moją uwagę i wtedy jakoś przebudzałem gdy była odwrócona, ale tak to... Totalnie nudna walka, nie warta uwagi można śmiało to przewinąć. 

Tegoroczne Survivor Series było jednym z najgorszych ciężko to wybronić, takiego paździerzu to nawet Vince nie zaserwował co jak co ale on gale wielkiej czwórki traktował poważnie i wypchał kartę dość dobrymi walkami w ostatniej dekadzie nie myślałem że przyjdzie mi chwalić Vince'a, Triple H zabił klimat tej gali prócz ładnego stage'u oprawy muzycznej nie ma nic w tej gali co mogłoby przykuć moją uwagę ponownie, booking jak na jakieś tygodniówce lub gorzej, będę szczery już nie wiem jak to skomentować mógłbym pisać jakie to było chujowe, ale to chyba wszyscy tutaj wiemy jakie to było? AEW zyskuje na tym chujowym bookingu Triple H'a i to chyba ta jedyna dobra informacja z tejże gali... 

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  2 549
  • Reputacja:   1 130
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Lecimy na żywo:
Survivor Series: WarGames 2025:

WarGames Pań:

Charlotte i Asuka na start to nie jest głupi pomysł. Niby nic wielkiego nie pokazały, a jednak szybko zleciało. Dołączyła Iyo. Miły czas spędzony z Iyo i Asuką, chociaż jedna akcja chyba mogła wyjść lepiej, ale zdarza się najlepszym. Ruda i kendo stick i starcie na zasadzie dwie najlepsze w historii, która lepsza? A która jest lepsza to już każdy ocenia po swojemu. Gdy Charlotte miała kłopoty, to pojawiła się Lexi. Takie to wszystko spodziewane póki co. Kairi poszalała z łańcuchem, a heelowa ekipa zdobyła przewagę. AJ Lee? Czyli ta największa gwiazda Ripley na koniec w tej drużynie. AJ weszła do walki, wspinając się po klatce. Poszło Crossbody, a później rywalizacja z Rudą. Nie bawię się póki co źle, ale nie dupy mi nie urwało. Nia pokazała, że jest większa od reszty. Ripley ze specjalną maską i śmietnik w dłoni, czyli Iyo dostanie bojowe zdanie jak zawsze. Lash na koniec. Żeby zepsuła najmniej? WarGames rozpoczęte. Teraz mogą się odliczać. No no jestem zadowolony. Lash mocno pokazana. Miło. Najkrócej w walce, a chyba już najbardziej zapadła mi w pamięć. Iyo i jej Viral Moment wyszedł wybornie. Mam wrażenie, że zdecydowanie lepiej niż w zeszłym roku. Szacun Iyo. Jak zawsze. Becky chciała uciec i przegrać, i to nie byłoby nawet złe wyjście, skoro i tak zapewne przegra. No cóż. AJ pokazała najmniej i w nagrodę zgarnęła poddanie Rudej. Cóż, kolejna porażka Becky do kolekcji. Pasuje do jej obecnej postaci. Liczyłem, że to będzie lepszy pojedynek.

Naciągane 6/10

John Cena vs. Dom Mysterio:

Dom w towarzystwie obu Pań z The Judgment Day. Wow. Roxanne śliczna jak zwykle. Takie wsparcie każe mi delikatnie myśleć, że możemy w tym starciu dostać coś extra, ale zobaczymy. Halo, John? Gdzie jesteś? No jest. Idzie. Ostatnia walka Ceny na PLE. Trochę posmutniałem, ale z drugiej strony mega duma, że to akurat Dominik dostał taką szansę. O Roxanne sprytnie podcięła Jaśka. I Raquel też swoje dołożyła. Lubię tamie smaczki. Three Amigos wyszło w pełni. Rzadki widok. Ojejku. Coś się stało? No nie. Nie tak. Nie zgadzam się. O zajebiście. Panie dostały szansę sprzedać po swojej akcji dla Jaśka. Dobrze wyszło. Podstawka po zakończenie? Dom, jednak cały i zdrowy. Kurwa normalnie mnie nabrał ten łobuz. Dom zrobił co trzeba i sędzia nie chce liczyć. Co? Że jak? Kobieca część The Judgment Day wyrzucona. Oho. Dobra teraz już jestem pewny. Dostaniemy coś extra. Dominik czysto nie wygra, więc jedynym teraz już wyjściem jest powrót Liv. Zobaczymy. Panowie dali sobie po akcjach kończących, ale oczywiście jedziemy dalej. O kurde. Cena powalił sędziego. Zaczynamy zamieszanie. Dom pewnie by się poddał, gdyby był sędzia, ale go nie ma. O kompletnie zapomniałem o tych dwóch. Finn i JD. Cena ostatecznie sobie z nimi poradził. Podwójne AA? No fajnie to wyglądało. Dom nie trafia pasem, a Cena sprzedaje mu AA, ale dalej sędzia martwy. JEST! KURWA! LIV!!! Pomoże wygrać mu pas. O Dom dostał po głowie od Liv. Proszę mnie tak nie straszyć. Ahahaha. Powtórka z EC zajebiście odegrana przez Liv. Dom odzyskał swoje złoto. JEST! Bawiłem się zajebiście.

9/10

Steph vs. Nikki:

Oczekiwania niskie. Zobaczymy jak to wypadnie. Nic specjalnego nie oglądamy, ale zasnąć nie zasnąłem. Nikki to nie jest poziom Steph, ale dramatu typu 0na10 nie ma. O Devil's Kiss na stole komentatorskim, a później już w ringu. Akcja kończąca. Wyszła lepiej niż ostatnio. Stephanie, co było oczywiste wygrywa. Steph pokazała się na PLE i dopisała duże nazwisko do CV. Z tego można się cieszyć, ale że sama walka nie będzie wybitna wiedział każdy.

3,5/10

Nowy rekord?
46,016 Ludu. Wow. Przy takim produkcie, jaki pokazuje WWE aż tyle osób wbiło na galę z 4 walkami. Wygląda na to, że niezależnie, co by WWE robiło i tak na galach Premium będzie zadowalająco pod tym względem.

WarGames Panów:

Czas z Bronem i Punkiem niezły w oglądaniu. Jest Drew. Później oczywiste, że Cody. Takie to wszystko przewidywalne. O eleganckie wejście zaliczył Blondas. O Punk krwawi. Chcieliście krwi? To macie. Nie kumam, dlaczego Blondas mu wyjebał z łokcia, ale ok. Coś tam Logan pokazał. Później wbił słabszy Uso. Leci sobie ta walka nie powiedziałbym, że jest wybitnie. Serio? W trakcie walki? Fani na arenie pewnie zadowoleni. Ja oglądający z domu niezbyt, no ale moje zdanie się nie liczy. Brock bez trudu wszystkich rozwalił i wyszedł przywitać Romana. No przecież wiedzieliśmy, że tak będzie. Żadnej kreatywności. F5 na stół. Punk odlicza Logana, a tu nagle jakaś tajemnicza postać się wspina po klatce. Punk załatwiony. To Seth? Na moje nie bardzo. Spear od Brona. Bron odlicza mistrza. Ja zadowolony z takiego rozwiązania.

5/10

Podsumowanie:

– W walce kobiet liczyłem na coś więcej. Fajnie, że jakoś pokazała się Lash. Akcja Iyo wyszła naprawdę płynnie i dobrze. Wolałem zdecydowanie bardziej wygraną heelowej ekipy, ale nie będę kręcił nosem.
– Starcie Dom vs. Cena pod względem sprawiania radości spełniło swoje zadanie z nawiązką. Dom próbował różnych sztuczek, żeby ostatecznie wygrać. Powróciła Liv odegrała swoje fantastycznie, a Dom ma pas.
– Steph pokonała duże nazwisko. Tylko tyle i aż tyle.
– Walka Panów, jak dla mnie na porównywalnym poziomie co Pań. Gdybym Paniom nie zawyżył, to ocena byłaby taka sama. Liczyłem na więcej. Miło, że wygrali heelowie i akurat Bron.

Z całej gali tak naprawdę mogę wyróżnić tylko walkę Dominika, a na plus zaliczyć powrót Liv. Po prostu przeciętna gala Premium.

Najlepsza walka : John Cena vs. Dom Mysterio.
Najsłabsza walka : Stephanie Vaquer vs. Nikki Bella.

Ocena ogólna: 5na10. Zastanawiałem się nawet, czy nie dać 4,5. No jest zawód w mych oczach.

tumblr_5b3210ea242af55d6ebcc21a9c685682_c9e169e7_540.png


  • Posty:  1 120
  • Reputacja:   609
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

4 minuty temu, KyRenLo napisał(a):

Dom w towarzystwie obu Pań z The Judgment Day. Wow. Roxanne śliczna jak zwykle. Takie wsparcie każe mi delikatnie myśleć, że możemy w tym starciu dostać coś extra, ale zobaczymy. Halo, John? Gdzie jesteś? No jest. Idzie. Ostatnia walka Ceny na PLE. Trochę posmutniałem, ale z drugiej strony mega duma, że to akurat Dominik dostał taką szansę. O Roxanne sprytnie podcięła Jaśka. I Raquel też swoje dołożyła. Lubię tamie smaczki. Three Amigos wyszło w pełni. Rzadki widok. Ojejku. Coś się stało? No nie. Nie tak. Nie zgadzam się. O zajebiście. Panie dostały szansę przy sprzedać po swojej akcji dla Jaśka. Dobrze wyszło. Podstawka po zakończenie? Dom, jednak cały i zdrowy. Kurwa normalnie mnie nabrał ten łobuz. Dom zrobił co trzeba i sędzia nie chce liczyć. Co? Że jak? Kobieca część The Judgment Day wyrzucona. Oho. Dobra teraz już jestem pewny. Dostaniemy coś extra. Dominik czysto nie wygra, więc jedynym teraz już wyjściem jest powrót Liv. Zobaczymy. Panowie dali sobie po akcjach kończących, ale oczywiście jedziemy dalej. O kurde. Cena powalił sędziego. Zaczynamy zamieszanie. Dom pewnie by się poddał, gdyby był sędzia, ale go nie ma. O kompletnie zapomniałem o tych dwóch. Finn i JD. Cena ostatecznie sobie z nimi poradził. Podwójne AA? No fajnie to wyglądało. Dom nie trafia pasem, a Cena sprzedaje mu AA, ale dalej sędzia martwy. JEST! KURWA! LIV!!! Pomoże wygrać mu pas. O Dom dostał po głowie od Liv. Proszę mnie tak nie straszyć. Ahahaha. Powtórka z EC zajebiście odegrana przez Liv. Dom odzyskał swoje złoto. JEST! Bawiłem się zajebiście.

Musisz na prawdę być wielkim fanem Dominika jeśli to chujowe starcie ci się spodobało :D Tutaj Cena tak napluli w mordę że bardziej się chyba nie da kogoś tak opluć... 

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  2 549
  • Reputacja:   1 130
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

12 minut temu, Grins napisał(a):

Musisz na prawdę być wielkim fanem Dominika jeśli to chujowe starcie ci się spodobało :D

Ano. Podobało mi się pod względem funu. Bawiłem się wybornie.

12 minut temu, Grins napisał(a):

Tutaj Cena tak napluli w mordę że bardziej się chyba nie da kogoś tak opluć... 

Znaczy kiedy? Dwa razy miał Dominika na widelcu, ale nie było sędziego. Dodatkowo Dom potrzebował przeróżnych sztuczek, żeby wygrać. 5 osób z The Judgment Day interweniowało, żeby ten mocarny Jasiek przegrał. Nie bardzo widzę tu jakiegoś plucia w twarz. To było oczywiste, że skoro Cena zdobył brakujące złoto to teraz może je stracić. Jego finałowa walka nie musi być ze złotem w tle tym bardziej, jeżeli będzie to Gunther.  

tumblr_5b3210ea242af55d6ebcc21a9c685682_c9e169e7_540.png

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • KyRenLo
      Ano. Podobało mi się pod względem funu. Bawiłem się wybornie. Znaczy kiedy? Dwa razy miał Dominika na widelcu, ale nie było sędziego. Dodatkowo Dom potrzebował przeróżnych sztuczek, żeby wygrać. 5 osób z The Judgment Day interweniowało, żeby ten mocarny Jasiek przegrał. Nie bardzo widzę tu jakiegoś plucia w twarz. To było oczywiste, że skoro Cena zdobył brakujące złoto to teraz może je stracić. Jego finałowa walka nie musi być ze złotem w tle tym bardziej, jeżeli będzie to Gunther.  
    • Grins
      Musisz na prawdę być wielkim fanem Dominika jeśli to chujowe starcie ci się spodobało  Tutaj Cena tak napluli w mordę że bardziej się chyba nie da kogoś tak opluć... 
    • KyRenLo
      Lecimy na żywo: Survivor Series: WarGames 2025: WarGames Pań: Charlotte i Asuka na start to nie jest głupi pomysł. Niby nic wielkiego nie pokazały, a jednak szybko zleciało. Dołączyła Iyo. Miły czas spędzony z Iyo i Asuką, chociaż jedna akcja chyba mogła wyjść lepiej, ale zdarza się najlepszym. Ruda i kendo stick i starcie na zasadzie dwie najlepsze w historii, która lepsza? A która jest lepsza to już każdy ocenia po swojemu. Gdy Charlotte miała kłopoty, to pojawiła się Lexi. Takie t
    • Grins
      Ostatni raz zarywałem nockę na tego typu chłam, jak oglądam wrestling od 16 lat takiego gówna nigdy w życiu nie widziałem, nawet jakby człowiek chciał jakoś to wybronić, pochwalić to nie ma nawet za co! Jedna z najważniejszych gal w roku od razu po WrestleManii, SummerSlam, a co dostajemy? Gówno owinięte w papierek, nie wiem co się stało z Triple H'em ale po tym co zrobił Cena to dla mnie jest skończony jako booker, jest na tym samym poziomie co Vince może i nawet gorszym, bo Vince jak chciał to
    • -Raven-
      1. Rhea Ripley, Iyo Sky, Alexa Bliss, Charlotte Flair, and AJ Lee vs. Nia Jax, Lash Legend, The Kabuki Warriors (Asuka and Kairi Sane), and Becky LynchWomen's - powtarzam się tu co roku - nie przepadam za War Games'ami. Bazują one na sztampie i chaosie (aż do wejścia wszystkich zawodników), a jak już jest pełny skład w ringu, to po chwili mamy zaraz koniec. Są one bez podjazdu do moich ulubionych Survivor Series Elimination Matchy. Tu było podobnie. Męcząco i z niewielką ilością fajerwerków do c
×
×
  • Dodaj nową pozycję...