Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Survivor Series: WarGames 2025

Dyskusje, spekulacje, spoilery

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  47
  • Reputacja:   44
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

9 hours ago, Grins said:

 

 

WWE Intercontinental Title Match John Cena (c) vs. Dominik Mysterio: Kurde przed ostatnia walka Cena, jakoś się nie cieszę że to akurat Dominik będzie jego przed ostatnim przeciwnikiem, za pewnie się podłoży wąsaczowi, mimo że Dominik robi mega robotę jako Heel to jego sylwetka jest tragiczna na przestrzeni innych zawodników wygląda jak leszcz, widać że nie każdy może być na pakowanym bykiem, drugi Eddie to to nie będzie, ale szanuje za to że się stara na mikrofonie i ogólnie jako postać, ale przy głównym tytule go nie widzę kompletnie, niestety nie ma podjazdu do Rey'a czy Eddie'ego, ale mocny mid-card owszem bo widać że się odnajduje... Cena nie potrzebuje tego pasa, no chyba że to Gunther będzie jego ostatnim przeciwnikiem to za pewnie zostawią mu ten tytuł a na Saturday się podłoży Austriakowi co raczej nie będzie zbyt dobrze przyjęte przez fanów bo to nie tego oczekiwali, każdy napalał się na jakieś duże starcie a nie na taki szrot, John nie zasłużył na tak chujowy booking, nie kumam czemu Triple H to tak rozpisał, mam wrażenie że sam John czasami czuje się skołowany, raz to nawet wyraził swoja opinie może nie wprost ale sam zaznaczył że to nie on odpowiada za booking, no szkoda co jak co Vince to był kawał fiuta ale pożegnałby swojego Golden Boy'a z mocnym pierdolnięciem.

___

Tutaj mam przeciwne przewidywanie - mysle ze Dom odzyska swoj pas, bo to bardziej bylo po to zeby Cena mogl odchaczyc wszystkie pasy mistrzowskie w swojej karierze - gest na ktory mysle zasluzyl sobie. Co do przyszlosci Dominika - tez uwazam ze ma wiekszy potencjal niz sporo ludzi uwaza. Tak, na ten moment jego akt bardzo przypomina to co robil Eddie wiec ludzie patrza na to przez pryzmat wspomnien. Licze ze jego nadchodzacy program z Rey'em zamknie ta czesc jego kariery i zobaczymy cos bardziej oryginalnego, cos bardziej co bedzie Dominikiem niz Eddie Jr. Co do Last Time Is Now...pamietam w Unreal byl moment gdzie przed RR John rozmawial z Hunterem i powiedzial "What are the chances we will ruin the last page of this story?" czy cos w tym stylu.  Prophet John strikes again...

 

9 hours ago, Grins said:

 

 WarGames Man Tag Team Match: No przyznam że skład o wiele lepszy niż w zeszłym roku, coś tu się stanie tak jak pisałem będą próbowali przyćmić Blood & Guts, może i ktoś będzie krwawił jakiś Lesnar albo Roman lub Punk aby dodać trochę agresji w tym starciu, oczywiście Lesnar będzie napierdalał miliard Suplexów przez 10 minut aż do znudzenia bo to że wejdzie jako ostatni to niemal niż pewne... Tutaj będą klarować się potencjalne starcia na WM 42 więc trzeba bacznie to oglądać, możliwe że dostaniemy Turn Jey'a w tej walce który dołącza do The Vision no nie powiem byłby to dość mocny shoocker, więc kto wie czy czegoś takiego nie planują... Ale tak jak pisałem nie ma to największych szans aby ringowo to przebiło Blood & Guts, ale ważne że jest chociaż jakaś stypulacja w klatkę bo tak jak pisałem powyżej że pod względem stypulacji w tym roku to stypa totalna. 

 

All Stars War Games Match w ktorym skonczy sie pewnie tym ze Roman i Lesnar wyczyszcza ring i beda terminatorowac wiekszosc czasu "Because people love that!". 

 

9 hours ago, Grins said:

 

Pewnie jeszcze jakieś starcie dojdzie, ale czy ja dobrze widziałem że oni dali Elimination Tag Team Match między Tag Team'ami na SD XDDDD ja pierdole... Tak idealne starcie dać dzień przed jak można byłoby śmiało to upchać na Survivor Series... Nie rozumiem tej logiki Triple H'a na prawdę. 

Ostatnie SS War Games mialy schemat War Games - 3 matche - War Games, wiec pewnie cos tam wcisna, ale biorac pod uwage ze do tej pory nic nie zapowiedzieli, to znowu bedzie byle co na ostatnia chwile, tylko zeby zapchac dziure. Co do Elimination Tag Matchu...tak. Zrobili dokladnie to samo co z TLC Match'em o pasy tag teamowe przed Wrestlemania. Nie rozumiem dlaczego na ostatnie show przed PLE zostawiaja match, ktory spokojnie moglby byc na tym PLE - I zapewne byc najlepszym matchem w tej karcie. MCMG, Rey, Sami i Shin? Nawet przeciwko MFT, jestem pewny ze taka piatka zrobi show. 

  • Lubię to 1

  • Posty:  1 116
  • Reputacja:   604
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

3 godziny temu, VictorV2 napisał(a):

Tutaj mam przeciwne przewidywanie - mysle ze Dom odzyska swoj pas, bo to bardziej bylo po to zeby Cena mogl odchaczyc wszystkie pasy mistrzowskie w swojej karierze - gest na ktory mysle zasluzyl sobie. Co do przyszlosci Dominika - tez uwazam ze ma wiekszy potencjal niz sporo ludzi uwaza. Tak, na ten moment jego akt bardzo przypomina to co robil Eddie wiec ludzie patrza na to przez pryzmat wspomnien. Licze ze jego nadchodzacy program z Rey'em zamknie ta czesc jego kariery i zobaczymy cos bardziej oryginalnego, cos bardziej co bedzie Dominikiem niz Eddie Jr. Co do Last Time Is Now...pamietam w Unreal byl moment gdzie przed RR John rozmawial z Hunterem i powiedzial "What are the chances we will ruin the last page of this story?" czy cos w tym stylu.  Prophet John strikes again...

Dobrze by było jakby to zamknęli póki co lecą już na oklepanym schemacie, mam nadzieje że dostaną jakąś stypulacje z Rey'em na WM... Co do Cena no cóż zjebali jego run po całości i jakoś nie mogę tego przeżyć, mimo że nigdy jakoś nie byłem super fanem Cena to i tak uważam że to legenda która zasłużyła na lepszy run, nigdy nie zapomnę im tego Travisa podczas turnu. 

3 godziny temu, VictorV2 napisał(a):

All Stars War Games Match w ktorym skonczy sie pewnie tym ze Roman i Lesnar wyczyszcza ring i beda terminatorowac wiekszosc czasu "Because people love that!". 

Tak będzie :D 

3 godziny temu, VictorV2 napisał(a):

Ostatnie SS War Games mialy schemat War Games - 3 matche - War Games, wiec pewnie cos tam wcisna, ale biorac pod uwage ze do tej pory nic nie zapowiedzieli, to znowu bedzie byle co na ostatnia chwile, tylko zeby zapchac dziure. Co do Elimination Tag Matchu...tak. Zrobili dokladnie to samo co z TLC Match'em o pasy tag teamowe przed Wrestlemania. Nie rozumiem dlaczego na ostatnie show przed PLE zostawiaja match, ktory spokojnie moglby byc na tym PLE - I zapewne byc najlepszym matchem w tej karcie. MCMG, Rey, Sami i Shin? Nawet przeciwko MFT, jestem pewny ze taka piatka zrobi show. 

To Hunter ma jakieś jazdy i wrzuca tego typu starcia zawsze przed galą i przeważnie są to dobre starcie, wgl takie starcie powinno znaleźć się na SS w końcu to jedna z najważniejszych gal z wielkiej 4 a oni no złożyli cienką kartę :/ Bo prócz walki mężczyzn nie ma tam nic szczególnego, no chyba że obecność Cena i walka o IC ale tak to reszta cienko jak na jedną z najważniejszych gal która zamyka rok, no Full Gear było o wiele bardziej napakowane i każda walka jakoś oddała a tutaj pewnie większość tych starć nie odda. 

  • Lubię to 2

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  264
  • Reputacja:   131
  • Dołączył:  06.02.2014
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

To ja tak apropo podtytułu gali - "WarGames".
Dosyć głośno było jak Hunter przejmował władzę po Vincie (a przynajmniej mocno mi się wżarło w pamięć), że będzie ograniczać "tematyczne" gale PPV typu TLC czy Hell in a Cell, żeby nabrały prestiżu, a nie odbębnić bo nazwa gali na to wskazuje. Stypulacje są za rzadko, a do tego miał ograniczyć liczbę PPV, co też się nie stało i dostajemy je za często, a w dodatku doszło te Saturday Nights Main Event o które też trzeba zadbać, co odbija się z kolei jak wszyscy wiemy na promocji pojedynków. Ja też jestem fanem WarGames od kiedy zobaczyłem pierwszy pojedynek w NXT, ale no błagam - sam mówił, że będzie unikać takich zagrywek, że stypulacja ma się odbyć, bo tytuł gali. Normalnie jak w polityce - mówimy jedno a robimy drugie. 
Zbieranie składu na siłę też jest do dupy. Niby takie WAAAAR games, a w ogóle tu nie czuć żadnej atmosfery żeby mieli "iść na wojnę". O tyle chociaż bardziej mi się podoba WarGames, bo można liczyć na jakieś hardcorowe w wersji WWE spoty, zamiast zwykłego tag team matchu co zawsze dla oka na plus. (Stawiam swoje całe 27,20 zł że Iyo znowu skoczy z klatki ze śmietnikiem na głowie). 
Może i narzekam na dużo rzeczy teraz w WWE, ale naprawdę po tym do czego mnie Triple H przyzwyczaił w NXT jest bardzo, ale to bardzo blado niczym Sheamus który dodatkowo wpadł do mąki. A to głównie dzięki Hunterowi wróciłem w 2022 do regularnego oglądania WWE bo od 2019 skupiłem się de facto wyłącznie na AEW, bo miałem dość bookingu Vinca. Ja w ogóle mam wrażenie, że Hunter nie ma praktycznie nic do powiedzenia w tym produkcie, bo to niemożliwe, żeby od black and gold NXT trzepnął taki regres w głowie. 

  • Lubię to 2

  • Posty:  1 116
  • Reputacja:   604
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

32 minuty temu, Nialler napisał(a):

To ja tak apropo podtytułu gali - "WarGames".
Dosyć głośno było jak Hunter przejmował władzę po Vincie (a przynajmniej mocno mi się wżarło w pamięć), że będzie ograniczać "tematyczne" gale PPV typu TLC czy Hell in a Cell, żeby nabrały prestiżu, a nie odbębnić bo nazwa gali na to wskazuje. Stypulacje są za rzadko, a do tego miał ograniczyć liczbę PPV, co też się nie stało i dostajemy je za często, a w dodatku doszło te Saturday Nights Main Event o które też trzeba zadbać, co odbija się z kolei jak wszyscy wiemy na promocji pojedynków. Ja też jestem fanem WarGames od kiedy zobaczyłem pierwszy pojedynek w NXT, ale no błagam - sam mówił, że będzie unikać takich zagrywek, że stypulacja ma się odbyć, bo tytuł gali. Normalnie jak w polityce - mówimy jedno a robimy drugie. 
Zbieranie składu na siłę też jest do dupy. Niby takie WAAAAR games, a w ogóle tu nie czuć żadnej atmosfery żeby mieli "iść na wojnę". O tyle chociaż bardziej mi się podoba WarGames, bo można liczyć na jakieś hardcorowe w wersji WWE spoty, zamiast zwykłego tag team matchu co zawsze dla oka na plus. (Stawiam swoje całe 27,20 zł że Iyo znowu skoczy z klatki ze śmietnikiem na głowie). 
Może i narzekam na dużo rzeczy teraz w WWE, ale naprawdę po tym do czego mnie Triple H przyzwyczaił w NXT jest bardzo, ale to bardzo blado niczym Sheamus który dodatkowo wpadł do mąki. A to głównie dzięki Hunterowi wróciłem w 2022 do regularnego oglądania WWE bo od 2019 skupiłem się de facto wyłącznie na AEW, bo miałem dość bookingu Vinca. Ja w ogóle mam wrażenie, że Hunter nie ma praktycznie nic do powiedzenia w tym produkcie, bo to niemożliwe, żeby od black and gold NXT trzepnął taki regres w głowie. 

No ale jak wytłumaczysz przesłanki w sieci że to niby sam Triple H stwierdził że przekleństwa są zbyt nie estetyczne i pokazywanie gestów, przez co nakłada czarny obraz, tutaj coś jest nie tak nawet niby sam The Rock poczuł się zniesmaczony że produkt jest na takim chujowym poziomie... Może rzeczywiście Hunter się wypalił, może era black and gold NXT była tylko taką odskocznią? Nie mają już żadnych telewizyjnych ograniczeń samo Netflix stwierdziło że z chęcią zobaczyliby coś mocniejszego od WWE, no ale jak Triple H ma wyjebane, może on był taki od zawsze a każdy przypisywał Vince'owi winę, pamiętam lata temu chyba w 2017 roku że to właśnie HHH miał pierdolca na punkcie face'owego Romana i próbował nam go siłą pchać do gardła więc ja bym nie powiedział że Hunter jest święty może nie jest tak krystaliczny jak nam się wydaję, sytuacja z Krossem idealnie pokazała że nie jest on taki cool. 

  • Lubię to 1

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  2 542
  • Reputacja:   1 127
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

No dobra. Tradycyjnie krótkie typy i przewidywania przed galą. WWE Survivor Series: WarGames 2025:

John Cena (c) vs. Dominik Mysterio:

John dopełnił historii, zdobywając brakujące złoto. Jeżeli rzeczywiście Gunther ma być tym ostatnim, to pas IC w tle absolutnie nie jest tam potrzebny. Dom powinien odzyskać złoto i świętować. Mam nadzieję, że nie pójdą w jakieś krzywe interwencje i pojawiający się znikąd Rey, który doprowadzi do porażki Dominika, żeby powrócić na nowo do ich dawnych programów. To powinien być moment Dominika. Pytanie, czy Cena po prostu swoje dwie ostatnie walki przegra? Czy wypada? Czy tak powinno być? Trudne pytanie. Ich pierwsza walka mi się spodobała i liczę na coś nawet jeszcze lepszego.

Ostateczny typ: Dom.

Stephanie Vaquer (c) vs. Nikki Bella:

Jesteś Steph mistrzynią i masz sobie wpisz do CV znane nazwisko i tyle. Program nie porwał, bo porwać tak podany nie mógł. Walka dupy nie urwie, bo mamy Nikki w składzie. Najważniejsze, że Steph pojawi się na gali, a strata przez nią tytułu nie jest zagrożona.

Ostateczny typ: Stephanie.

WarGames Panów:

Mocarna trójka Punk/Blondas/Roman plus bracia to zestaw niczym z marzeń. I ten zestaw z marzeń powinien tutaj przegrać. The Vision przydałaby się taka wygrana. Jeżeli WWE za bardzo nie chce krzywdzić swoich złotych chłopców, to zawsze mogą pójść w zdradę Jeya, czy drugiego Uso.

Ostateczny typ: The Vision i spółka.

WarGames Pań:

Już teraz wiem, że pojedynek mi się spodoba, biorąc pod uwagę zestaw walczących Pań. Co możemy dostać? Charlotte ściskającą się z Ripley. Iyo wykonującą akcję ze śmietnikiem. Może Kairi wreszcie nie wytrzyma i odwróci się od Asuki? Pojedynek, na który czekam najbardziej i pojedynek który zapewne ocenię najlepiej. Chciałbym wygranej heelowej ekipy. Uważam, że zyskałyby tutaj więcej, ale patrząc na siłę fejsowej ekipy nie chcę wierzyć w ich porażkę. Ciekawe jak AJ odnajdzie się w takim pojedynku.

Ostateczny typ: Ripley i reszta.

tumblr_5b3210ea242af55d6ebcc21a9c685682_c9e169e7_540.png


  • Posty:  2 305
  • Reputacja:   237
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Survivor Series lada chwila, więc kilka zdań przewidywań. Tylko cztery walki w karcie. Sądziłem, że może będą półfinały jasiowego turnieju. Trzeba zrobić miejsce na wejściówki sytych kotów i dać fanom pośpiewać :D

War Games - o tych walkach napiszę razem, bo to ten sam gimmick i ich booking jest bardzo podobny - zebrać kilka historii w jedną, spakować do klatki jak najwięcej gwiazd kobiecego i męskiego rosteru i reklamować jako potężne starcie, które rozsadzi klatkę itd. WWE zebrało najwięcej star poweru, ile tylko można. Brakuje chyba tylko Ortona, Cena walczy o IC Title. Czego oczekuję po tych walkach? Żeby syte koty dały z siebie dużo, żeby ostrzejsze bumpy brali na siebie nie tylko Reed i Jimmy Uso, ale także Lesnar czy Reigns. O kobiety jestem spokojny. Niech Lash Legend pokaże, że WWE podjęło dobrą decyzję, otwierając jej drzwi do głównego rosteru szybciej niż Sol, Blake Monroe, Jordynne Grace i innym gwiazdom NXT. Co do rozstrzygnięć to wydaje mi się, że heelowie ugrają maksymalnie jedną walkę. Nie ma co ukrywać, face' owie zebrali mocniejsze paczki i przynajmniej jedna z nich wygrać musi. Stawiam, że będzie to piątka męska. Nie zdziwi mnie jakaś zdrada, chyba prędzej Charlotte niż Jey Uso. 

John Cena kontra Dominik Mysterio - koniec kariery Jasia za kilkanaście dni, brakujący tytuł w kolekcji jest, więc pora go oddać i jobbnąć Mysterio. Spodziewam się, że Jasiu znowu poleci w małpowanie akcji innych, ale tutaj może być ograniczenie do 619 od Reya i kantów w stylu Eddiego Guerrero. Obawiam się, że tak to rozpiszą, jako pojedynek "kto kogo wykiwa", przez co ucierpi tempo tej walki.

Stephanie Vaquer kontra Nikki Bella - dla Vaquer chyba byłoby lepiej wkręcić się w War Games i być w klatce wśród największych nazwisk WWE. A tak walczy z Bellą, na którą WWE nie miało pomysłu po powrocie, więc skręciło niczym nieuzasadnioną przyjaźń z "La Primerą" i heel turn z braku laku. Po walce zbyt wiele się nie spodziewam, bo nie sądzę, że Nikki odnajdzie się w tych zapaśniczych próbach Steph. Poza tym Bella wygląda jedynie na przystanek na drodze Vaquer aż do WM42.

  • Dzięki 1

70800448856fb97a41e5eb.jpg


  • Posty:  2 542
  • Reputacja:   1 127
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Zapowiada się bardzo pozytywna frekwencja:

Kurde, tylko cztery pojedynki, a taki wynik. Jestem normalnie zaskoczony. Chciałoby się, więc napisać nie ilość, a jakość jest ważna, tylko że z tą jakością właśnie może być problem:classic_smile:

  • Lubię to 1

tumblr_5b3210ea242af55d6ebcc21a9c685682_c9e169e7_540.png


  • Posty:  47
  • Reputacja:   44
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

 

5 hours ago, KyRenLo said:

Zapowiada się bardzo pozytywna frekwencja:

Kurde, tylko cztery pojedynki, a taki wynik. Jestem normalnie zaskoczony. Chciałoby się, więc napisać nie ilość, a jakość jest ważna, tylko że z tą jakością właśnie może być problem:classic_smile:

Chciałem zauważyć że post mówi "Distributed". Co nie oznacza że 41000 biletów sprzedali. Równie dobrze mogli sprzedać 1 i rozdać 40 999 biletów za darmo. Szybki rzut oka na TicketMaster tez pokazuje że jest jeszcze całkiem sporo (jak na galę WWE dzień przed) do dostania. Zarówno od resellerów jak i bezpośrednio od TicketMaster a TM nie jest jedynym miejscem gdzie można kupić bilety, szczególnie jeśli chodzi o resale. 

 

Nie twierdzę że sprzedaż biletów to flop, bo ciągle ogromna większość stadionu wydaje się być zajęta - aczkolwiek bardzo ciekawie użyte słowo "distributed" sprawia że bardzo chętnie zobaczyłbym ile biletów faktycznie sprzedali. Nie ukrywam, cieszyłoby mnie zobaczenie dużej części stadionu pustej, bo nic innego nie zmusi TKO do zmian jak słaba sprzedaż biletów i mniejszy zyski, ale nawet gdyby mieli wpuścić 40 000 za darmo, to zrobią to żeby stadion wyglądał na pełny. Gdyby odważyliby się pokazać SS z pustymi trybunami, to media by ich zeżarły żywcem...

 

 


  • Posty:  256
  • Reputacja:   143
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

W dniu 27.11.2025 o 14:33, Nialler napisał(a):

Zbieranie składu na siłę też jest do dupy. Niby takie WAAAAR games, a w ogóle tu nie czuć żadnej atmosfery żeby mieli "iść na wojnę". O tyle chociaż bardziej mi się podoba WarGames, bo można liczyć na jakieś hardcorowe w wersji WWE spoty, zamiast zwykłego tag team matchu co zawsze dla oka na plus. (Stawiam swoje całe 27,20 zł że Iyo znowu skoczy z klatki ze śmietnikiem na głowie). 
Może i narzekam na dużo rzeczy teraz w WWE, ale naprawdę po tym do czego mnie Triple H przyzwyczaił w NXT

Dokładnie. Jakiś czas temu w jednym temacie wylałem złość na WWE i byłem bliski porzucenia no ale oglądanie od 16 lat to ciężko przerwać. Chociaż frajdy z tego nie mam. Moje główne krytykowanie WWE właśnie z tego wychodzi, były lata gdzie WWE się ciężko oglądało ale teraz jest jeszcze gorzej. I zwłaszcza przez to jak się porówna z NXT dawnym czy poprzednimi latami. Na odcinkach mało się dzieje, wszystko można przewinąć i nic się nie straci. 

Co do War Games to jak pisałem, War Games jest lepsze niż SS Match który w ostatnich latach (poza RAW vs SD vs NXT) jechał na jednym (u kobiet masa eliminacji w ciągu 2 minut po niczym, jeden underdog rozwala wszystkich jak Lana w najgorszym SS Matchu jaki widziałem, zdrady, no generalnie przewidywalne, ktoś wypromowany do przesady i bezsensowne eliminacje po akcjach które w walkach 1 vs 1 nie kończą walk), problem jest taki że War Games musi być wypromowany. A nie że Becky i AJ Lee (którą bardzo lubię) sobie wchodzą od tak do składu mimo że nie ma nic do żadnej uczestniczki. Drew nagle lubi Lesnara mimo że się rozwalali, ale oczywiście heel + heel = zapominamy o przeszłości, udajemy że tego nie było bez żadnych nawiązań i się lubimy bo obaj jesteśmy źli. To samo face... 

Brak logiki, brak podbudowy i nie czuje się tej brutalnej walki.

 

W dniu 27.11.2025 o 15:10, Grins napisał(a):

Triple H ma wyjebane, może on był taki od zawsze

Booking się zepsuł od wejścia TKO. Więc wiadomo kto ponosi winę i kto steruje tym co się dzieje.

 

W dniu 27.11.2025 o 09:56, VictorV2 napisał(a):

przed RR John rozmawial z Hunterem i powiedzial "What are the chances we will ruin the last page of this story?" czy cos w tym stylu.  Prophet John strikes again...

Czy ja wiem. Wyobrażaliśmy sobie to inaczej i heel turn rozczarował ale spójrzmy na chłodno

- 2 miejsce w Royal Rumble 

- wygrana w Elimination Chamber 

- wygrana w ME WM

- pokonanie np Ortona, Punka, Cody'ego

- zdobycie pasa WWE i pobicie rekordu wszechczasów 

- zdobycie pasa IC którego mu brakowało do kolekcji 

Myślę że o takim pożegnalnym roku każdy marzy ;)

 

W dniu 27.11.2025 o 15:10, Grins napisał(a):

niby sam The Rock poczuł się zniesmaczony że produkt jest na takim chujowym poziomie

Bingo. Jeśli główny szef TKO musi przyjechać na miejsce i się zdziwić tym na jakim poziomie stoi produkt to dużo świadczy o zarządzaniu WWE przez tą firmę...


  • Posty:  47
  • Reputacja:   44
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

7 minutes ago, GGGGG9707 said:

 

 

Czy ja wiem. Wyobrażaliśmy sobie to inaczej i heel turn rozczarował ale spójrzmy na chłodno

- 2 miejsce w Royal Rumble 

- wygrana w Elimination Chamber 

- wygrana w ME WM

- pokonanie np Ortona, Punka, Cody'ego

- zdobycie pasa WWE i pobicie rekordu wszechczasów 

- zdobycie pasa IC którego mu brakowało do kolekcji 

Myślę że o takim pożegnalnym roku każdy marzy ;)

 

 

Ok, spójrzmy na chłodno:

- 2 miejsce w RR

- Wygrana w EC i bardzo fajnie zrobiony heel turn, sojusz z Rock'iem/Szefem WWE

- Randomowy Travis Scott pomagający mu wygrać (Bo Cena nie jest dobry sam z siebie żeby wygrać?) a szef który przeciągnął go na ciemną stronę zniknął bez słowa, zapominając że był częścią jednego z najgłośnieszych turn'ów w historii WWE.

- Pokonanie Orton'a i Punk'a w krótkich programach które były tak rush'owane, że nawet LoD nie zdążyłoby powiedzieć "What a rush" i które to w większym rozrachunku nie miały żadnego znaczenia

- Absolutnie randomowy face turn Ceny bez powodu przed Summerslam, nie wyjaśniony w żaden sposób i spowodowany absolutnie niczym, zrobiony tylko dlatego że heel Cena okazał się być flopem który przestał generować heat, bo to Cena w ostatnim roku kariery i ludzie bez dobrego powodu nie będą na niego buczeć.

Fakt że dostał pasy nie jest o tyle osiągnięciem, co nagrodą - należało mu się. Nie ważne czy lubisz Cene, czy nie. Nikt nie jest w stanie zaprzeczyć że trzymał firmę na ramionach przez ~20 lat i absolutnie należało mu się, bo jak nie jemu, to komu? Pokonanie Punk'a i Orton'a...bez przesady, w kontekście tego że to Cena który pokonywał ich za ich "lepszych" czasów, też nie jest jakimś ogromnym sukcesem teraz kiedy wszyscy są już na końcówkach karier. 

 

Ten rok powinien być jak najbardziej złożony z takich elementów jak Cena vs Orton czy Cena vs Punk, na zasadzie "Biggest hits" ale nie oszukujmy się. Jako CAŁOŚĆ i pełna historia tego roku, nie miało to większego sensu. Kilka różnych historii splecionych na szybko, niektóre jak sojusz z Rock'iem porzucone tak szybko jak się zaczęły, niektóre - jak heel turn - porzucone w trakcie. 

  • Lubię to 1

  • Posty:  256
  • Reputacja:   143
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

9 godzin temu, VictorV2 napisał(a):

 

Ok, spójrzmy na chłodno:

- 2 miejsce w RR

- Wygrana w EC i bardzo fajnie zrobiony heel turn, sojusz z Rock'iem/Szefem WWE

- Randomowy Travis Scott pomagający mu wygrać (Bo Cena nie jest dobry sam z siebie żeby wygrać?) a szef który przeciągnął go na ciemną stronę zniknął bez słowa, zapominając że był częścią jednego z najgłośnieszych turn'ów w historii WWE.

- Pokonanie Orton'a i Punk'a w krótkich programach które były tak rush'owane, że nawet LoD nie zdążyłoby powiedzieć "What a rush" i które to w większym rozrachunku nie miały żadnego znaczenia

- Absolutnie randomowy face turn Ceny bez powodu przed Summerslam, nie wyjaśniony w żaden sposób i spowodowany absolutnie niczym, zrobiony tylko dlatego że heel Cena okazał się być flopem który przestał generować heat, bo to Cena w ostatnim roku kariery i ludzie bez dobrego powodu nie będą na niego buczeć.

Fakt że dostał pasy nie jest o tyle osiągnięciem, co nagrodą - należało mu się. Nie ważne czy lubisz Cene, czy nie. Nikt nie jest w stanie zaprzeczyć że trzymał firmę na ramionach przez ~20 lat i absolutnie należało mu się, bo jak nie jemu, to komu? Pokonanie Punk'a i Orton'a...bez przesady, w kontekście tego że to Cena który pokonywał ich za ich "lepszych" czasów, też nie jest jakimś ogromnym sukcesem teraz kiedy wszyscy są już na końcówkach karier. 

 

Ten rok powinien być jak najbardziej złożony z takich elementów jak Cena vs Orton czy Cena vs Punk, na zasadzie "Biggest hits" ale nie oszukujmy się. Jako CAŁOŚĆ i pełna historia tego roku, nie miało to większego sensu. Kilka różnych historii splecionych na szybko, niektóre jak sojusz z Rock'iem porzucone tak szybko jak się zaczęły, niektóre - jak heel turn - porzucone w trakcie. 

Tak, zgadzam się z tym. Heel run wyszedł kiepsko, Rock i Scott na wielki minus w tym wszystkim i tylko zepsuli. Feudy były na szybko bez odpowiedniej podbudowy a face turn pełna zgoda jeden z najgorszych w historii. Ale to wpisuje się w ostatnie miesiące w WWE gdzie to dotyczy wszystkich feudów. Gdyby pożegnalny rok był 3 lata temu to by to inaczej wyglądało.

Jednak dużo się wokół Ceny kręciło i nie zrobili z niego to co z Kurtem Angle który nic nie mógł wygrać. Cena zaczynał rok jako ktoś kto nie wygrał walki od 3 lat a wygrywanie kantem czy przy pomocy pasowało do tego z logicznego punktu widzenia (mimo że to Cena).

Inaczej sobie to wszystko wyobrażaliśmy, zwłaszcza jego heel run ale dla mnie tragedii nie było, bardziej się bałem że to będzie rok na zasadzie Cena wchodzi pyta kto następny i randomowa walka na PLE i tak w kółko. Tu były feudy, była stawka (pas), były momenty.

Ciężko też żeby feudy trwały dłużej jak Cena miał ograniczoną liczbę występów, no i nie chcieli powtarzać rywali więc zdobienie 2-3 miesięcy feudu z Ottonem czy Punkiem byłoby zmarnowaniem szansy walki z innymi rywalami.


  • Posty:  47
  • Reputacja:   44
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

1 minute ago, GGGGG9707 said:

Tak, zgadzam się z tym. Heel run wyszedł kiepsko, Rock i Scott na wielki minus w tym wszystkim i tylko zepsuli. Feudy były na szybko bez odpowiedniej podbudowy a face turn pełna zgoda jeden z najgorszych w historii. Ale to wpisuje się w ostatnie miesiące w WWE gdzie to dotyczy wszystkich feudów. Gdyby pożegnalny rok był 3 lata temu to by to inaczej wyglądało.

Jednak dużo się wokół Ceny kręciło i nie zrobili z niego to co z Kurtem Angle który nic nie mógł wygrać. Cena zaczynał rok jako ktoś kto nie wygrał walki od 3 lat a wygrywanie kantem czy przy pomocy pasowało do tego z logicznego punktu widzenia (mimo że to Cena).

Inaczej sobie to wszystko wyobrażaliśmy, zwłaszcza jego heel run ale dla mnie tragedii nie było, bardziej się bałem że to będzie rok na zasadzie Cena wchodzi pyta kto następny i randomowa walka na PLE i tak w kółko. Tu były feudy, była stawka (pas), były momenty.

Ciężko też żeby feudy trwały dłużej jak Cena miał ograniczoną liczbę występów, no i nie chcieli powtarzać rywali więc zdobienie 2-3 miesięcy feudu z Ottonem czy Punkiem byłoby zmarnowaniem szansy walki z innymi rywalami.

Feudy nie muszą trwać długo, jeśli mają sens.

In today's episode of "Hey, booking pro wrestling show doesn't take a rocket scientist":

Mamy ta nieszczęsną WMnie, po której Orton zaatakował Cenę. Ciągniemy storyline podobnie jak było, bo sam ten okres, podobnie jak okres z Punk'iem w izolacji nie był zły. Jedyna zmiana, Rock jest aktywny i (O ZGROZO TO TAKIE NIEHUMANITARNE) pojawia się raz na miesiąc, w stylu - po Backlash, jest gdzieś na backstage'u i rozmawia z Hunter'em: Hmmm...Randy jest odważny, prawda? Żeby tak otwarcie stawać przeciwko Cenie? Na twoim miejscu coś bym z tym zrobił, obaj jesteście 14-krotnymi mistrzami, Randy zdecydowanie chciałby być lepszy od Ciebie. Boom, wjechał na ego Hunter'a + Orton jest zawieszony, albo "shadowbanned" i nie ma go jakiś czas. Wyjaśnione dlaczego go nie ma, w sposób który ma sens i Rock ciągle jest uwiązany i "ochrania" John'a od strony korporacyjnej.

Tutaj pierwsza większa zmiana, Cody nie wraca jeszcze (Albo wraca ale nie do walki z Ceną). Skoro LA Knight nie wygrywa MITB, skorzystajmy z tego i zróbmy świeży przerywnik w którym nikt nie spodziewa się porażki Ceny a ktoś kto ewidentnie jest popularny dostaje boost. Krótki storyline na zasadzie "Jestem ty, kim ty byłeś kiedy jeszcze byłeś fajny" od Knight'a, porażka i jako że on nie jest aż tak duży, możemy zostawić go na TV ale w mniejszej roli jako "karę" za to że ośmielił się podnieść rękę na corpomistrza.

Punk - Again, zostawiamy jak było i po wygranej, podobnie Rock rozmawia z Hunter'em, mówiąc mu że Punk nigdy nie brał tego biznesu na poważnie i Hunter powinien coś z tym zrobić, zanim zniszczy wizerunek WWE. Raz jeszcze wjeżdżamy na ego Hunter'a, tłumaczymy nieobecność Punk'a po przegranej.

*Trigger Warning: Tutaj będzie troche bardziej mój osobisty bias i zgadzam się w 100% że rola i event może być zbyt duży na to jakiej był pozycji w tym momencie, więc przyjmuję krytykę wyboru przeciwnika - ale w całokształcie, to nie ma dużego znaczenia i można poprostu wybrać kogoś innego* Do Summerslam ciągniemy ostatni Underdog story dla Sami'ego Zayn'a. Jego typowe "Kim jesteś, John? To nie jest John Cena którego znamy" etc. Relegujemy Cena Vs Zayn do main eventu pierwszego dnia, jak najbardziej możemy zostawić stypulację. John obija Sami'ego tak bardzo że (You guessed it) Sami znika z TV na jakiś czas a John potem się chwali jaki to jest zajebisty i wciąż nikt nie może go pokonać.

Enter: Cody Rhodes, powracający w chwale i glorii, wkurzony jak 100 diabłów za zachowanie Ceny, za to co zrobił Sami'emu i innym. Wyzywa go do walki na Clash in Paris - Rock rzuca mu kłody pod nogi i blokuje ten match. Wreszcie będą walczyć - Wrestlepalooza dostaje porządny, podbuowany i zhype'owany Main Event. ESPN jest happy bo mam mega match na debiut swojego partnerstwa z WWE. Fani są happy bo dostają ciekawy match który wciąga emocjonalnie. WWE jest happy, bo wszyscy są happy. Oczywiście Cody przegrywa.

Cena raz jeszcze wygrywa na Crown Jewel (CJ Title i tak nic nie znaczy, równie dobrze możemy mu go dać, nikt nic nie traci), oczywiście po interwencjach itd.

I tutaj punkt kluczowy: Po Crown Jewel jesteśmy 7 tygodni od Survivor Series. I jeśli ktoś liczy po drodze mamy 5 osób które John pokonał. Cody Rhodes, Orton, LA Knight, Punk, Sami Zayn. A.k.a. 5 dużych nazwisk, wszycy są face'ami. Vs John Cena [Dobierze mu 4 heeli, wedle uznania i preferencji, nie ma to dużego znaczenia]. Przez 7 tygodni budujemy to i jeden po drugim wszyscy wracają i odsłaniamy team'y i na Survior Series mamy porządny War Games Match który:

A) Ma sens i story za sobą

B) Ma dobry skład

C) Jest wypchany nazwiskami po brzegi

D) wciąga fanów emocjonalnie

Wciąż zachowujemy Cenę jako heel'a, Rock nie pojawia się mega często i jest utrzymywany w roli złego szefa który kupił "duszę" Ceny i ochrania go, karając ludzi którzy starają się popsuć jego plany, historie między potencjalnymi rywalami są krótkie i prowadzą do czegoś większego. Możemy zrobić z tego albo tradycyjny 5v5 elimination tag, albo War Games, again nie ma to większego znaczenia, oba pasują.

A co potem? Biorąc pod uwagę że zostają dwa ostatnie tygodnie, możemy zafundować ludziom to, co ludzie uwielbiają najbardziej. Happy Ending. Osobiście uniknąłbym Cody'ego i *again, person bias warning* dałbym wreszcie pas albo Sami'emu albo Knight'owi. Może na zasadzie, osoba która zdobędzie zwycięski pin, dostaje title match z Ceną? Ewentualnie można zapomnieć o SNME i zrobić np. specjalne RAW 29.12 jako ostatnie RAW roku i ostatni appereance John'a i podbudować historię z War Games z kimś innym.

 

Można zrobić milion rzeczy. Tylko trzeba chcieć.

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • VictorV2
      Feudy nie muszą trwać długo, jeśli mają sens. In today's episode of "Hey, booking pro wrestling show doesn't take a rocket scientist": Mamy ta nieszczęsną WMnie, po której Orton zaatakował Cenę. Ciągniemy storyline podobnie jak było, bo sam ten okres, podobnie jak okres z Punk'iem w izolacji nie był zły. Jedyna zmiana, Rock jest aktywny i (O ZGROZO TO TAKIE NIEHUMANITARNE) pojawia się raz na miesiąc, w stylu - po Backlash, jest gdzieś na backstage'u i rozmawia z Hunter'em: Hmmm...Randy
    • GGGGG9707
      Tak, zgadzam się z tym. Heel run wyszedł kiepsko, Rock i Scott na wielki minus w tym wszystkim i tylko zepsuli. Feudy były na szybko bez odpowiedniej podbudowy a face turn pełna zgoda jeden z najgorszych w historii. Ale to wpisuje się w ostatnie miesiące w WWE gdzie to dotyczy wszystkich feudów. Gdyby pożegnalny rok był 3 lata temu to by to inaczej wyglądało. Jednak dużo się wokół Ceny kręciło i nie zrobili z niego to co z Kurtem Angle który nic nie mógł wygrać. Cena zaczynał rok jako ktoś
    • Kaczy316
      Nagrywane SD, ale obejrzeć nie zaszkodzi, może będzie ciekawie, zobaczymy!   Poza wywiadem z Knightem to gale rozpoczynamy od Jey Uso vs Rusev w ramach turnieju The Last Time Is Now! Szkoda, że natknąłem się na spoilery i wiem kto wygra, ale chętnie zobaczę pojedynek! Około 10,5 minuty walki w TV, reklamy nie wiem ile trwały, bo taki urok nagrywanego odcinka, ale bardzo fajny pojedynek nie da się ukryć, Panowie dali z siebie bardzo dużo, przyjemnie się to oglądało, a Jey przechodzi dal
    • VictorV2
      //Postaram się pamiętać - mieliśmy również sekcje dla Social Media, czasami niektóre rzeczy działy się tam, albo pojawiały się istotniejsze materiały. W miarę możliwości będę dodawał je dla kontekstu przed show. Mam nadzieję że nie pominę czegoś ważnego     Show rozpoczęło się na parkingu, gdzie z auta wysiadał Raze. Zanim jednak mógł gdzieś pójść, stanął przed nim Chad Gable. Raze zdecydowanie wydawał się poirytowany   Raze: Ohhhh czy możesz już zostawić mnie w spoko
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW World Tag League 2025 - Dzień 6 Data: 28.11.2025 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Online Stream Lokalizacja: Aomori, Japan Arena: Aomori City General Gymnasium Publiczność: 1.187 Format: Live Platforma: NJPWWorld.com Komentarz: Haruo Murata & Milano Collection AT Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...