Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Backlash 2025

Dyskusje, spekulacje, spoilery

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 442
  • Reputacja:   408
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Jacob Fatu vs LA Knight vs Damian Priest vs Drew McIntyre - dość szybkie tempo, każdy dostał swoją chwilę dominacji, a i przegrani niewiele stracili. Sądząc po bumpie na stole, Szkot i Priest będą kontynuować program. LA Knight przypięty, ale za sprawą ataku debiutującego Jeffa Cobba. Bloodline 3.0? :zygi:Nawet jeśli, to niedługo już bez Fatu. Publiczność jest mocno za nim, a on sam wygląda jak jednoosobowa armia. Pomocnicy, a już zwłaszcza w osobach takich nieudaczników jak Solo czy Tama Tonga nie są mu potrzebni.

Lyra Valkyria vs Becky Lynch - niezła walka. Plus za wynik, Valkyria potrzebuje zwycięstw z bardziej utytułowanymi rywalkami. Zabrakło Bayley, natomiast nie zabrakło głupawego finiszu, gdzie jednooka mistrzyni jedną ręką trzyma się za oko, a drugą dociska Becky :sciana: Lynch zgnoiła Lyrę po walce, więc program będzie kontynuowany.

Dominik Mysterio vs Penta - walka rodem z tygodniówki, nawet jej finał taki był. Penta w WWE zaczął od walki z Chadem Gable El Grande Americano, teraz wracamy do punktu wyjścia?

Gunther vs Pat McAfee - nie lubię walk wrestlerów z komentatorami/celebrytami itp. I to starcie tego nie zmieni. Sztampowy booking, gdzie pełnoprawny wrestler garował rywala, ten heroicznie się odgryzał, coś tam pomagał Cole, ale finalnie Gunther górą. To co, teraz Gunther kontra Cole, a może Handicap Match? :D

John Cena vs Randy Orton - obaj mają ze sobą ringową chemię, odbębnili typowe sekwencje dla swoich wcześniejszych walk i przy okazji pobili chyba rekord AA i RKO na minutę gali. Cena niby heelowy, ale wyszedł tutaj na terminatora, który odkopał kilka RKO, a nawet 2 x AA na stół. Generalnie nie było źle, no ale ta końcówka... :/ Aldis i inni oficjele znowu z RKO, no i jeszcze R-Truth, którego dowcipasy w scenkach na zapleczu lub walkach z low carderami są znośne. Kiedy jednak wrestler z komediowym gimmickiem miesza się w tak szumnie zapowiadaną, ikoniczną, ostatnią rywalizację dwóch żywych legend, trąci to abstrakcją i fatalnym bookingiem. To co, R-Truth kontra Orton? Triple Threat Match o tytuł, patrząc na to, co działo się na konferencji po gali? :D

Jeśli ktoś liczył, że Backlash będzie odbiciem po dość przeciętnej WM, ten srogo się rozczarował. Pięć walk, z czego jedna zbędna (Gunther - McAfee), druga słabo wypromowana (IC Title mężczyzn).Przewidywalne wyniki (nawet ja miałem 5/5 w typerze :D), kilka sztampowych interwencji z zewnątrz.

  • Lubię to 3

Cena.jpg


  • Posty:  97
  • Reputacja:   33
  • Dołączył:  05.03.2017
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

US championship

4 koksów przyszło się ponaparzać i każdy pokazał się z mocnej strony. Drew znów blisko zwycięstwa ale  Ksiądz z gestem Kozakiewicza go uwala, więc rywalizacja będzie trwać dalej. Fatu to świr, fajnie się go ogląda jak wszystko z taką łatwością robi. Rycerz tu w ogóle nie odstawał a wręcz mam wrażenie że pokazał się najlepiej. Nie tylko 3 rywali ale i interwencja z zewnątrz była potrzebna by go pokonać. MUSI dostać walkę o złoto w tym roku. Cobb w bloodline trochę zaskakuje. Solo vs Fatu coraz bliżej (ciekawe czy z pasem w tle) Jak tu skończyć sage z Bloodline jak oni się tak mnożą?

 

 Lyra vs The Man 

Bardzo dobra walka. Po raz kolejny Lyra jak tylko dostaje czas to dowozi, Becky też nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Nie miałem pojęcia w którą stronę to pójdzie tym ciekawiej się oglądało, zwłaszcza drugi finisher od Becky mnie nabrał że to koniec. Podoba mi się że młodsza irlandka broni tytułu, chodź przy kolejnej walce może już Beczka to zgarnąć. 

Lyra z Becky i Tiffy z Szarlot - dwa feudy weteran vs młoda krew, no bez porównania

 

 Greatest Luchador vs Penta

Tu też dobrze się bawiłem. Szybkie tempo, efektownie, jedynie brakowało mi jakiegoś wiarygodnego near falla dla Penty. Fajnie rozpisana ta interwencja Judgment Day, wąż Balor niby przyszedł pomoc... ale to dopiero El Grande przyczynił się do wygranej Dominika.

Oblivion od Doma - miło.

 

 Gunta vs Pat

Dominacja generała z uśmiechem na twarzy, całą walke. I ten uśmiech mi trochę nie pasował. Sądziłem że wpadnie na wkurwie i skopie dupsko komentatorowi. No ale całościowo wyszło spoko, dobry przystanek dla byłego mistrza. Przestraszyłem się że to koniec jak Cole przytrzymał nogę Gunthera, ale na szczęście nie było żadnych cyrków.

 

 Cena vs Orton

Spam finisherów - pierwszy minus

Ref bump - drugi minus, zdecydowanie tu przesadzili, zderzenie z sędzią a ten leży nieprzytomny dłuższy czas i nikt nie przychodzi z zaplecza. Kurde można przecież to sensownie rozegrać.

Ale i tak dużo lepszy pojedynek niż z Kodasem na Manii. Trufla się nie spodziewałem ale bardzo fajnie to wyszło. Kolejne fartownie zwycięstwo Jaśka, bo najpierw Cody nie miał jaj by skończyć walkę a teraz jego największy fan mu pomaga, aż mnie ciekawi jak będzie przy kolejnej walce. Przejście z AA na RKO świetne.

 

Podsumowując, przyjemne show, dobre starcia ale... każda z nich (prócz walki wieczoru) mogłaby się odbyć ma tygodniowce co tylko by podniosło prestiż Raw czy Smacka. 

Niby wyniki spodziewane ale miałem wątpliwości przy prawie każdej walce

  • Lubię to 3

  • Posty:  974
  • Reputacja:   193
  • Dołączył:  08.01.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jakoś tak ostatnio mniejszy zapał do oglądania wrestlingu, więc i do Backlash podszedłem na zasadzie "a będę zerkał" - no i puściłem sobie myjąc gary i sprzątając. 

Co będę czarował, dużo wtedy nie posprzątałem, bo się wciągnąłem.

To jest śmieszne, że gala z minimalną i krótką podbudową objeżdża większość WrestleManii i se jeszcze robi wokół niej kółka 😄

Jedynie w main evencie przewinąłem z 15 minut, bo wiedziałem że będzie zamulacz - oczywiście wyszło lepiej niż z Codym na WMce.

Walka gali? Dla mnie Lyra vs Becky (aż się dziwię że to piszę)

  • Lubię to 1

6427638215a28716991f4b.jpg

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  1 319
  • Reputacja:   796
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Jakoś ostatnio mam mało czasu oglądać wrestling, ale obejrzałem ostatnio tą galę i ogólnie była nawet spoko tym bardziej Fatal 4 Way mocno mnie nie zawiódł ale już Main Event był nie co średni.

Nie będę się tu rozczulał nad każdą walką, ogólnie przejdę od razu do Main Eventu, na prawdę to miała być ostatnia walka Cena i Ortona? Serio średnia końcówka tym bardziej, John mimo że staruje się Heelować to średnio mu to idzie, ta jego sztuczność bije po oczach, serio jak już chcieli tego turnu to mógł zmienić charakter a nie dalej wchodzi przy swojej starej muzyce, dalej w starym stroju bez sensu to jest... Ogólnie wszystkie segmenty Ortona i Cena były świetne ale sama walka to totalna klapa, szkoda mi Ortona że go tak chujowo zabookowali bo serio nie zasługuje na to. 

Tyle z tego dobrego że Valkyria jest pompowana i pushowana to na duży plus, jednak powrót Becky to nie był taki zły pomysł może sama Beczka postanowi promować młodsze nabytki. 

  • Lubię to 1

image-3.png

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Miło widzieć znowu TMDK, lubiłem ten tag-team w NXT mimo iż był mocno generic, byli po prostu poprawni - ba, nadal są. Mają określony status w NJPW, widać że coś tam znaczą, jak ktoś wie coś więcej to niech się wypowie, bo nie zagłębiałem się aż tak mocno, ale w ROH/AEW muszą też coś zacząć znaczyć, a przegrana z RPG Vice to nie jest to. Walka spoko, ale jej wynik nie robił wielkiej różnicy, bo oba teamy są nijakie z tym, że RPG Vice należą do rodzinki DCF - i pewnie dlatego wygrali. Ta zmi
    • HeymanGuy
      Luna widzę u góry, że odeszła, tymczasem na Impact zaczyna coraz więcej znaczyć xdd nie wiem kiedy zaczęła coś znaczyć, pewnie od rozpadu TT z Threat. Jednak ta dywizja potrzebuje świeżej krwi i to nie w postaci wypełnień rosterowych z NXT w stylu Grace, czy Kelani. Przydałoby się zacząć poważniej traktować np. taką Stone. BDE chyba jeszcze nie wygrał singlowej walki w TNA i nic nie wskazywało na to, że w walce z Kazarianem się to zmieni. Czas Elayny w TNA nie jest jakiś świetny, ot co
    • HeymanGuy
      I teraz kiedy w zasadzie nie ma już po co grać, Detroit Chicken Wings się budzą, gdzie była drużyna miesiąc temu kiedy trzeba było utrzymać pewne miejsce w play-offach? Choć jak tak patrzę to jeszcze jakieś matematyczne szanse chyba są na te play-offy, musieliby wszystko od dechy do dechy wygrać, sport nie takie rzeczy widział, ale w takie cuda to ja nie wierzę. Potrzebują chyba sześciu zwycięstw z rzędu - powodzenia...
    • HeymanGuy
      LeBron wraca do składu Lakers i od razu rządzi i dzieli jeszcze z synem u boku  Bezzębnych Warriorsów ciąg dalszy, choć trochę zrozumiałe, wyszli na Lakersów bez Curry'ego, Horforda i Porzingisa, ewidentnie oszczędzają siły na play-offy, więc jakoś ta porażka mnie nie gryzie. Podziemski robił co mógł, zresztą jak zawsze, ale sam meczu nie wygra, to nie jest Steph. GSW skończą z pewnością sezon na tym 10 miejscu i w pierwszym meczu fazy play-off czeka ich spotkanie na wyjeździe z LA Clippers, lub
    • GGGGG9707
      Ja tam dalej daję sobie wyzwanie obejrzeć jak najwięcej meczów, wyzwanie nie możliwe ale katuję się oglądając WWE na dobre i na złe to i wytrzymam to (ach te Kongo - Uzbekistan o 1:30 w nocy 🤣)   Dokładnie, to przyznać trzeba że mecz był wyrównany a gdyby Barcelona miała wykończenie lub Atleti gorszego bramkarza to wynik mógł pójść w drugą stronę przed czerwoną.    Jego ktoś musi utemperować bo co z tego, że ma talent jak jego charakter go zniszczy i albo wyjdzie z tego d
×
×
  • Dodaj nową pozycję...